Spokojnie nie możesz popadać z skrajności w skrajność, na razie
rządzą Tobą uczucia, które trudno nazwać. Zobaczysz za parę dni,
miesięcy spojrzysz na to wszystko z innej strony. I nie można mówić,
że nikomu nie zaufasz, bo możesz spotkać na swojej "drodze" osobę,
która będzie ci przysłowiowo "przeznaczona", a Ty nawet tego nie
zauważysz i dopiero po pewnym czasie zorientujesz się co straciłaś.
Tak nie można. Wszystko czego Ci potrzeba na dzień dzisiejszy to
dystansu do wszystkiego, na spokojnie bez nerwów. A jak Cię będzie
nosić to idź na siłownię "powalić sobie w gruchę". Na prawdę zdaje
egzamin

I głowa do góry! Trzymaj się ciepło!