Czy faceci z Egiptu sa wyzuci uczuc i nie marza o
Autor: poziomka1978 25.08.09, 17
prawdziwej milosci do kobiety, moze i nawet tej jedynej? Ta kwestia mnie
ciekawi, wiec prosze o wpisy. Bo z tego co wiem, to kobieta nie ma tam zadnych
praw. Jak mozna udawac uczucia, kazdy ma uczucia, o0czywiscie te udawane w
konkretnym celu jak seks, wiza i pieniadze, nie mam na mysli tylko o prawdziwe
uczucie
Taha z Ali Baby!
Autor: poziomka1978 02.10.09, 18:31
Pracowal w drugiej restauracji i stal za szwedzkim stolem. Jednak nie mowil w
zadnym obcym jezyku, czy ktos go zna, wie cos o nim? Czy jeszcze tam pracuje?
Re: Faceci z Egiptu, jacy oni właściwie są...
Autor: poziomka1978 31.05.07, 11:42
Nie jestem bardzo młoda, mam grubo po dwudziestce, a o niedoświadczeniu zupełnym
jak mówisz, to chyba w kwestii właśnie niewiedzy o Egipcjaninach, to masz racje,
bo niby skąd miałabym to wszystko wiedzieć, jak nigdy się tym nie interesowałam.
Teraz jakoś zaczęłam, jak ponad pół roku temu wróciłam z Egiptu, więc nie mów
mi, że jestem bardzo młoda, bo to tak brzmiało jakbym była jeszcze głupiutka.
Faceci z Egiptu, jacy oni właściwie są...
Autor: poziomka1978 23.05.07, 16:49
Jak to właściwie jest z tymi Egipcjanami? Wiem, że czarują, a sztuka bajeru
opanowana jest do perfekcji, a dziewczyny na to dają się złapać, nabrać.
Oczywiście ja musiałam sama być tego ofiarą ze skutkiem ogromnego
cierpienia,ponieważ sie zakochałam. Mogłam się przygotować do wczasów w Egipcie,
ponieważ
wcześniej przed wylotem nie miałam zielonego pojęcia wogóle o ich mentalności,
naturze i tak dalej, a tak to byłabym zorientowana, ostrożna i obojętna. I jak
to jest z nimi, czy nie ma takiej wogóle opcji, że Egipcjanin może sie naprawdę
zakochać?
Jak mozna udawac placz, udawac wyznanie milosci
Autor: poziomeczka1978 01.02.10, 17:53
bijac sie w serce. Dla mnie to niepojete, ze sa takimi perfekcjonistami w
udawaniu w uwodzeniu, makabra!
Re: Jak mozna udawac placz, udawac wyznanie milos
Autor: poziomeczka1978 01.02.10, 22:00
Ale ja z nim nie rozmawialam, bo okolicznosci mi nie pozwalaly, poza tym z tego
co sie dowiedzialam nie mowil w zadnym obcym jezyku. Jedyne co powiedzial i to
bylo wlasnie zalosne, to "Ja ljubju tjebja". Z koleii w innym dniu podszedl do
mnie inny Arab z barku przy basenie i powiedzial to samo, wskazujac palcem na
tamtego, ze wlasnie tamten mnie "Ja ljubju tjebja". Poza tym widzialam go raz z
ukrycia w wieczor mojego wylotu do Polski, a on mnie nie widzial, mial bardzo
smutna twarz i patrzyl w jeden punkt.