Re: Faceci z Egiptu, jacy oni właś...

Faceci z Egiptu

założyciel: hurghada

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jak to właściwie jest z tymi Egipcjanami? Wiem, że czarują, a sztuka bajeru
    opanowana jest do perfekcji, a dziewczyny na to dają się złapać, nabrać.
    Oczywiście ja musiałam sama być tego ofiarą ze skutkiem ogromnego cierpienia,
    ponieważ sie zakochałam. Mogłam się przygotować do wczasów w Egipcie, ponieważ
    wcześniej przed wylotem nie miałam zielonego pojęcia wogóle o ich mentalności,
    naturze i tak dalej, a tak to byłabym zorientowana, ostrożna i obojętna. I jak
    to jest z nimi, czy nie ma takiej wogóle opcji, że Egipcjanin może sie naprawdę
    zakochać? Przecież jest tyle związków, małżeństw Arabów z Polkami. Druga
    kwestia mnie interesująca dotyczy tego, czy oni lecą na wszystko co europejskie,
    czy tylko liczy się blondi, a uroda też nieważna, najważniejsze, że blondi, jak
    to jest naprawdę? Czy oglądają się za naprawdę pięknymi, atrakcyjnymi
    dziewczynami?
    • 26.05.07, 23:20 Odpowiedz
      Co do pytania czy oglądają się za naprawdę pięknymi dziewczynami to tak, jak
      najbardziej, ale to nie oznacza, ze ich nie robia w przysłowiowe bambuko. PS.
      nie mówię o sobie bo nie uważam sie za piękność. Co do pytania czy lecą na
      wszystko co europejskie to raczej tak a najbardziej na paszport (niestety znam
      osobiście około 6 dziewczyn, które się w to wplątały, ja jestem ta 7)
      • 27.05.07, 17:11 Odpowiedz
        Moj dobry kolega w polowie Niemiec a w polowie Hiszpan pojechal ze swoja
        blondwlosa dziewczyna do Egiptu.On z wygladu bardzo przypomina Araba i wielu
        miejscowych bralo go za swojego.Mowil ,ze Arabowie byli w stosunku do niego
        wyjatkowo niemili i chyba go obrazali po arabsku.W koncu chlopak sie przelamal
        i zapytal jakiego Egipcjanina o co wlasciwie chodzi, ten mu wyjasnil ,ze
        problemem jest jego dziewczyna ,bo miejscowi mysla ,ze poderwal jakas
        europejska dziwke i stad ich zachowanie.
    • 29.05.07, 07:30 Odpowiedz
      Dziękuję za zainteresowanie i odpowiedz, aczkolwiek chciałabym, aby było ich
      więcej, więcej wyczerpujących odpowiedzi. Ale też jednym słowem powiem, zaczyna
      też mnie to wszystko przerażać, kiedy słyszę jakie są fakty. Pozdrawiam serdecznie!
    • 29.05.07, 16:58 Odpowiedz
      Powiem jedno ,że potrafią być szczerzy od swojego znajomego który się we mnie
      jeszcze podobno buja, dowiedziałam się że poznał dziewczynę z Francji, wysłał
      mi tylko swoje zdjęcia, ma dosłać jej bo go poprosiłam, wnioskuję ,że szuka
      kogoś na stałe niz na szybki podryw,pozdro
      • 30.05.07, 13:47 Odpowiedz
        Jasne, że na stałe!! I koniecznie z Europy! Żeby go utrzymywała, albo stała
        się "przepustką" do lepszego zycia w tej Europie! Czemu się nie zwiąże na stałe
        z Egipcjanką?
        • 30.05.07, 14:03 Odpowiedz
          dlaczego nie z egipcjanka??
          proste.. bo go na to nie stac!
        • 30.05.07, 14:46 Odpowiedz
          ja go tam mam gdzieś ,reki sobie nie dam uciąć za niego, może i na stałe może i
          nie , facet ma takie marzenia erotyczne z niewyżycia,ze widze ze ta francuska
          mu jeszcze chyba nie dała,swoja drogą coście ludzie tacy agresywni?
          do ewano2 ty to pewnie nie szukasz wygód w życiu co nie,byleby inni się mieli
          gorzej
          • 30.05.07, 14:58 Odpowiedz
            Owszem, szukam, i jemu też nikt nie broni... Ale Ty piszesz o szczerości... A
            tu szczerości zero!!! Opowiadają te swoje bajery, naiwne dziewczątka wierzą, a
            tu tylko o kasę chodzi!
            • 30.05.07, 15:27 Odpowiedz
              ok może się pomyliłam wczoraj piszac o szczerości , teraz przyznam że nie
              znajac człowieka nie powiem że jest szczery,to sie tyczy kazdej osoby nowo
              poznanej, generalizowanie ta temat Egipcjan czy sa szczerzy czy nie jest
              bezsensu,w Polsce ludzie tez sa interesowni, sa gdy jest kasa nie ma kasy
              znikają,na tytuł przyjaciela trzeba sobie zapracować
            • 30.05.07, 15:41 Odpowiedz
              jeszcze coś : gdzie nie mówie o szczerosci ? gdzie tu jej brak bo sie juz
              pogubiłam??hehe
              • 30.05.07, 15:52 Odpowiedz
                Zero szczerości z ICH strony, Bansiq!
                • 31.05.07, 09:30 Odpowiedz
                  Naczytałam się już tyle tego wszystkiego na forach, że już nawet nie wiem co
                  myślec, tylko nie wiem, dlaczego to jest tylko generalizowanie. Napewno są wśrod
                  nich ewenementy, bo są przecież też i normalni ludzie, którzy kulturowo są
                  pewnie bardziej europejscy. O swoich doświadczeniach powinna się wypowiedzieć
                  jakaś meżatka, to ona miałaby cokolwiek do powiedzenia w tej kwestii. Czy tylko
                  i wyłącznie chodzi o kasę? Wogóle nie rozumiem, jak Egipcjanin może udawać
                  podziw i zachwyt w stosunku do naprawdę ładnej dziewczyny, bo w mojej głowie się
                  to nie mieści, może dlatego i aż dlatego, że jest europejska.
                  • 31.05.07, 09:38 Odpowiedz
                    Ech, Poziomka, Ty chyba bardzo młoda jesteś albo niedoświadczona zupełnie!
                    Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy zachwytem nad urodą a poważnym związkiem?
                    Towim zdaniem, to, że ktoś jest ładny wystarczy do zbudowania dobrego
                    małżeństwa?
                    Zachwycać się mogą, ale czym innym zachwyt i zwuroczenie, z czym innym
                    małżeństwo i to między tak różńymi osobami! I mądry muzułmanin to doskonale
                    wie! I jeśli decyduje się na małżeństwo z europejką to dlatego, że - jak
                    napisała jedna z poprzedniczek - na małżeństwo z egipcjanką go nie stać (bo to
                    bardzo kosztowna sprawa, poczytaj sobie gdzieś, mężczyźni muszą pracować
                    LATAMI, żeby móc spełnić finansowe wymogi zaręczyn i małżeństwa), europejka
                    jest "za darmo", a nawet jeszcze lepiej, często jest bogatsza od większośći
                    egipcjan, albo chcą uciec z Egiptu, a małżeństwo to dla nich jedyna droga
                    dostania paszportu.
                    Zauważ, że egipscy mężczyźni z dobrych, wykształconych i bogatych rodzin jakoś
                    nie żenią się z Polkami...
                    • 31.05.07, 11:42 Odpowiedz
                      > Ech, Poziomka, Ty chyba bardzo młoda jesteś albo niedoświadczona zupełnie! >
                      Zauważ, że egipscy mężczyźni z dobrych, wykształconych i bogatych rodzin jakoś
                      > nie żenią się z Polkami...

                      Ewano2

                      Nie jestem bardzo młoda, mam grubo po dwudziestce, a o niedoświadczeniu zupełnym
                      jak mówisz, to chyba w kwestii właśnie niewiedzy o Egipcjaninach, to masz racje,
                      bo niby skąd miałabym to wszystko wiedzieć, jak nigdy się tym nie interesowałam.
                      Teraz jakoś zaczęłam, jak ponad pół roku temu wróciłam z Egiptu, więc nie mów
                      mi, że jestem bardzo młoda, bo to tak brzmiało jakbym była jeszcze głupiutka.
                      Twoja wypowiedz, to typowa wypowiedz człowieka-malkontenta.
                      Egipscy mężczyzni z dobrych, bogatych i wykształconych rodzin nie żenią się z
                      Polkami, dlatego, że po pierwsze im nie wolno bo rodzina nie pozwala i po drugie
                      dlatego, że nie mają kontaktów z Polkami.A ciekawe dlaczego studenci arabscy co
                      u nas studiują, tak chętnie biorą sobie Polki za żony? A arabscy studenci nie
                      pochodzą z biednych rodzin. Poznałam w necie dziewczynę, która jest żoną Araba i
                      co dziwne, pomimo wykształcenia wziął sobie ją za żone, to jak to się ma do tej
                      kwestii, że nie biorą sobie Polek za żony?
                      • 31.05.07, 12:14 Odpowiedz
                        No to sama sobie odpowiedziałaś....
                        1) Rodzina im nie pozwala.
                        2) Nie mają okazji ich poznac, bo nie obracają się w takim (niewłaściwym dla
                        nich)towarzystwie.

                        Bogaci arabowie z bogatych rodzin nie studiują w Polsce, niestety, tylko w
                        Stanach, Francji, Wielkiej Brytanii itp. Tu studiują ci biedni własnie, którzy
                        dostają stypendia.
                        Nie twierdzę, że nie ma wyjątków, ale to własnie są WYJĄTKI, bardzo bardzo
                        rzadkie, na podstawie właśnych obserwacji i doświadczeń osobistych stwierdzam,
                        że wymienione przeze mnie w poprzednim poście powody są częstsze. Może jestem
                        malkontentka, ale w Egipcie byłam już parę razy na przestrzeni paru lat, kraj
                        uwielbiam, ale co do mężczyzn to własnie takie zdanie sobie wyrobiłam na
                        podstawie doświadczeń, obserwacji i rozmów z nimi.
                        • 31.05.07, 14:09 Odpowiedz
                          Wydaje mi się, że biedni Arabowie nie studiują wcale, ale skoro masz tyle
                          doświadczeń, to wiesz jak jest naprawdę. Jednak, nie potrafię sie gniewać na
                          Ciebie, pomimo, że poczułam troche niesmaku odnośnie Twojego tonu w stosunku do
                          mnie. Zyczę miłego dnia oraz śle pozdrowienia.
                          • 31.05.07, 14:19 Odpowiedz
                            proponuje wziąść się za bladych Polaków , przynajmniej mozna poznac kiedy
                            kręci, ja nie szukałabym w Egipcie faceta na stałe, chyba że któras szuka na
                            przygode, jus nieco sobie wyrobiłam wyobrażenie o arabach, kolezanki kręciły z
                            nimi w Polsce właśnie z takimi studentami to oni sobie je zmieniali jak
                            rękawiczki, troche to było ..smutne.Jak na razie utrzymuję znajomość na
                            odległość z egipcjaninem ,kolezeńską jak mój kolega stwierdził ale nadal posyła
                            mi zberezne maile , czasem nie mam ochoty tego czytać, bo mi niedobrze ale
                            czasem mnie to śmieszy,bo to takie niedojrzałe,jestem ciekawa czy sie ożeni z
                            ta swoja francuska czy bedzie szukał nowych,dla ciekawych będe zdawac relacje
                            hehe
                    • 31.05.07, 16:36 Odpowiedz
                      świeta racja!!!!!
                      Dziewczyny dokladnie przeczytajcie co napisala Ewano - wie co mwi.
                      uwagi te tycza sie nie tylko panow z egiptu ,ale wszystkich krajow arabskich.
                      gorsza sprawa, ze jak brzmi taki glos rozsadku to niektore kobiety mysla, ze
                      jest to zlosliwy komentarz, ewentualnie, ze pisze go jakas zazdrosna ktorej sie
                      nie ulozylo z jej wakacyjnym wybrankiem.
                      • 31.05.07, 19:13 Odpowiedz
                        Dobrze ze sa jeszcze takie kobiety jak Ewano2,Bansiq,mellaverde,nie zeby
                        jakies niezwykle(choc kto wie,jako iz osobiscie nie znam),ale z pewnoscia
                        normalne,trzezwo patrzace na swiat,w przeciwienstwie do coponiektorych
                        wszechwiedzacych multikulti 'ach' i 'och' pan.

                        Ewano2,Bansiq,mellaverde - pozdrawiam!
                        • 01.06.07, 09:06 Odpowiedz
                          Pozdrawiam Was również!!!wink
                        • 01.06.07, 13:24 Odpowiedz
                          pozdrawiam równieżsmile)
                          • 01.06.07, 13:51 Odpowiedz
                            No i proszę, jak się miło na forum zrobiło. A powyżej wątek o chamstwie na
                            forum... Trolle zdarzają się wszędzie, niestety, głównie płci męskiej.
                            Kompleksy?
                            • 01.06.07, 16:31 Odpowiedz
                              a jakze!!! coz innego jak nie kompleksysmile))
                            • 01.06.07, 16:51 Odpowiedz
                              ja myslę że każda strona ma swoja rację, swoje widziałam i nie nazwałam by tego
                              kompleksami,jakies 10 lat temu kiedy miałam takie właśnie kolezanki które
                              puszczały się z arabami w Polsce, to były takie co ze studentami a inne ze
                              starszymi dzianymi arabami ,którzy mieli np biura podróży to te jako panie do
                              towarzystwa miały za to płacone,osobiście miałam jedna taka koleżankę, w
                              większości strasznie brzydkie ,na pewno nie mające powodzenia ,też małolaty ok
                              16lat , więc nie dziwcie się kolezanki ,że polskie dziewczyny mają takie
                              określenia,pozdro
                              • 01.06.07, 17:16 Odpowiedz
                                ehh.. smutna prawda, az zal sluchac jak oni mowia o dziewczynach z europy
                                wschodniej. a fakt jest taki, ze polki i rosjanki maja najgorsza opinie i
                                zapewne, niestety, same na nia zapracowaly.
                                • 02.06.07, 13:00 Odpowiedz
                                  mellaverde napisała:

                                  > ehh.. smutna prawda, az zal sluchac jak oni mowia o dziewczynach z europy
                                  > wschodniej. a fakt jest taki, ze polki i rosjanki maja najgorsza opinie i
                                  > zapewne, niestety, same na nia zapracowaly.

                                  Nie przejmuj sie,w znacznie drozszych krajach arabskich bardziej na wschod tym
                                  razem kobiety z zachodu zachowuja sie podobnie.Zapewne laczy ich wiele-
                                  kompleksy.

                                  Pozdrawiam rikifiki
                                  • 02.06.07, 13:49 Odpowiedz
                                    nie wiem, nie bylam, ciezko mi sie wypowiedziec, ale uwierze Ci na slowosmile
                                    mnie przeraza glupota, bezmyslnosc i naiwnosc rodaczek i dziewczyn z b.ZSRR.
                                    przykro jest sluchac jak ONI mowia o turystkach, jak sobie opowiadaja szczegoly
                                    spotkan, jak sie smieja, ze udalo sie taka czy inna naciagnac na kase, jak sobie
                                    robie "grafiki" wakacyjne przyjazdow dziewczyn. juz o tym wczesniej mowilam,
                                    najgorsze jest jednak to, ze jesli probuje to wytlumaczyc dziewczynie na
                                    wakacjach, pokazuje konkretne zachowania jej wybranka i tlumacze czego on tak
                                    naprawde od niej oczekuje, to ona sie obraza, nie wierzy, byc moze sadzi, ze ja
                                    chce jej odbic tego pana...... wszystko co sie mowi, zwlaszcza beda tam na
                                    wakacjach, do naszych rodaczek i nie tylko, trafia w proznie!!!
                                    • 05.06.07, 03:32 Odpowiedz
                                      hmm co do grafików to mój kolega z Egiptu naiwnie sądzi,że do niego pojade bo
                                      mam wolne, juz sobie ustawił pewnie grafik,ale ani mi sie śni, ja nie wiem czy
                                      oni myslą że my jestesmy az takimi desperatkami ,żeby do Egiptu na sex
                                      jeżdzić ,może niektóre są,ten gorący sex z kimś ledwie widocznym w półmroku o
                                      ile się oczy nie świecą
                                    • 05.06.07, 13:47 Odpowiedz
                                      Tylko dziewica ma szansę na małżeństwo?

                                      Tak. Wymóg religijny i obyczajowy. Codziennie mam w gabinecie pacjentki, które
                                      przychodzą w tej sprawie. Bardzo często z matką, przyszłą teściową, z
                                      narzeczonym. Nie wystarczy im słowo dziewczyny, chcą mieć świadectwo lekarza.
                                      Udziela Pani porad technicznych.

                                      Muszę. Muszę ich dopasować, bo bardzo często są to dzieci. Co może wiedzieć o
                                      tych rzeczach 14-letnia dziewczynka? U nas można wydać za mąż po pierwszej
                                      miesiączce.

                                      To może mieć nawet 12 lat.

                                      Może. I co takie dziecko ma wiedzieć o życiu? Miałam takie pacjentki.
                                      Przychodzą do ginekologa, bo czas mija, a ona nie jest w ciąży. Przecież jest
                                      za młoda. Od pierwszego okresu musi upłynąć rok, dwa lata, żeby zajść w ciążę.
                                      U nas nie ma żadnej edukacji seksualnej.

                                      Nasze dziewczyny nic o tym nie wiedzą. Pytają mnie, czy to, co było, to był
                                      stosunek, czy nie. Czy był zakończony, czy to, co czuła, to jest satysfakcja?
                                      Zdarzają się gwałty małżeńskie?

                                      Tak. Nie. To nie są gwałty. Mąż ma prawo do swojej żony. W akcie ślubu zawarta
                                      jest umowa, że żona daje życie seksualne, a on jej daje za to utrzymanie na
                                      odpowiednim poziomie. Ona musi mu służyć zawsze.


                                      Ale potwornie napaleni, natrętni, nachalni. Moja córcia z trudem wytrzymywała w
                                      Egipcie. Ci wasi wspaniali mężczyźni tak ją zaczepiali, że nie chciała
                                      wychodzić z hotelu na ulicę.

                                      Pewnie dlatego, że jest Europejką. Wydawało im się, że mogą coś od niej dostać,
                                      czego na pewno nie dostaną od arabskiej kobiety, a już na sto procent tej w
                                      czarczafie.

                                      Zachowują się jak napalone ogiery.

                                      Bo są ogierami. Nie mają takich możliwości jak europejscy koledzy. Większość
                                      nie ma dziewczyn, żadnych doświadczeń, przedmałżeńskich prób z seksem.
                                      Do ożenku są prawiczkami?

                                      Tak, bo dziewczyny strzegą dziewictwa jak największego skarbu. Mężczyźni nie
                                      żenią się młodo. Przed ślubem muszą być ustawieni życiowo, mieć pieniądze. Nie
                                      jak u was. Bez mieszkania, bez pracy, bez oszczędności, zawodu, szkoły...
                                      Arabscy mężczyźni to są normalni ludzie i potrzebują tych spraw, a dziewczyny
                                      się pilnują, bo za chwilę uniesienia mogą stracić wszystko. Nie będą mogły
                                      wyjść za mąż. Mój jedyny syn chodzi z koleżankami na lody, do kina, na kręgle,
                                      ale na więcej nie mogą sobie pozwolić.

                                      Faceci chodzą na dziwki?

                                      No pewno. Ale to nie są Arabki. Europejki. Miałam kilka takich pacjentek z
                                      Ukrainy.
                                      Przecież są biedni Arabowie.

                                      Są. Szukają sobie biednych Arabek, ale dopiero jak mają dochody i dach nad
                                      głową. A jak nie, pracują, aż im się uda, albo żyją w samotności.

                                      Często się zdarzają kontrakty ślubne zawierane przez rodziców w imieniu dzieci,
                                      na wiele lat nim dorosną?

                                      Niestety, tak. Na wsiach często bywa, że młodzi pierwszy raz widzą się dopiero
                                      na swoim ślubie. Tam prawie każde małżeństwo to jest swatanie rodziców.

                                      Ponad jedna trzecia mieszkańców Libanu to chrześcijanie. Zdarzają się im
                                      małżeństwa z muzułmanami?

                                      Bardzo rzadko. Nie do pomyślenia jest, żeby muzułmanka wyszła za
                                      chrześcijanina. Według arabskiej tradycji dzieci są własnością ojca, po nim
                                      dziedziczą wyznanie. Nie może być tak, żeby kobieta islamu rodziła chrześcijan.
                                      To być nie może! Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby było odwrotnie. Dlatego
                                      muzułmanie czasem biorą sobie chrześcijankę za żonę, czasem nawet z Polski.

                                      Rozmawiałem z kilkoma polskimi kobietami, które w trakcie tej wojny uciekły z
                                      Libanu. Mają muzułmańskich mężów, ale wszystkie ochrzciły dzieci.
                                      Mogą sobie chrzcić. Dla śmiechu. Wobec prawa i tak są one własnością męża i są
                                      muzułmanami. Głowę dam, że zrobiły to w tajemnicy przed mężem.

                                      Prawda. A gdyby ta k muzułmanka zmieniła religię...

                                      To niemożliwe! Nigdy się nie zdarza! Zostałaby przeklęta. Przez duchownych,
                                      rodzinę, wspólnotę. Straszne konsekwencje religijne, klątwa, wygnanie,
                                      śmierć... U chrześcijan także nie ma tolerancji religijnej. W Egipcie
                                      chrześcijanka przeszła na islam i wyszła za muzułmanina, to rodzina uwięziła ją
                                      w klasztorze. Surowe zasady. I do homoseksualizmu nikt u nas się nie przyzna.
                                      Za nic w świecie. Za to też przekleństwo
            • 14.09.08, 08:44 Odpowiedz
              ewano2 napisała:

              > Owszem, szukam, i jemu też nikt nie broni... Ale Ty piszesz o
              szczerości... A
              > tu szczerości zero!!! Opowiadają te swoje bajery, naiwne
              dziewczątka wierzą, a
              > tu tylko o kasę chodzi!
              Masz racje ale nie tylko o kase oni chca do Europy czyli chodzi im o
              zaproszenie, a jak zaprosisz masz obowiazek utrzymac, czyli wszystko
              kreci sie wokol Banku
        • 18.01.09, 16:50 Odpowiedz
          Zapoznałam egipcjanina nazywał się KARIM ATEF z KAIRU będąc na
          wczasach w Sharm El Sheikh.
          w ciągu roku byłam tam 3 razy.Gdy wracałam do domu oczywiście
          dzwonił ,płakał,kilka razy dziennie pisał sms I LOVE YOU ,I MISS
          YOU,I WANT MARRY YOU, I LOVE FOREVER.
          Ah miłość nie z tej ziemi.
          Koniecznie na siłę chciał baby miałby kasę do końca życia.
          Bez przerwy miał problemy ,A ZE zmarł jego ojciec nie może pisać sms
          i musi pomóc rodzinie,Ze jego matka jest bardzo chora albo ma
          kłopoty z mieszkaniem albo kłopoty w pracy, non stop kłopoty wręcz
          błagał mnie o pomoc o pożyczkę wyciągnął odemnie dużą sumę
          pieniędzy.W momencie gdy się zorientowałam że jest naciągaczem
          wyzwałam go od złodziei i że więcej kasy nie dostanie i chcę zwrotu
          pieniędzy nagle miłość się skończyła.
          Usłyszałam tylko słowo ,,spadaj''.
          To są chamy świnie nie ludzie,bydło poprostu oszołomy.
          Tak mają narąbane w umysłach że historia.
          Najgorsze jest to że doskonale wiedzą że nie można nic im zrobić.
          Nie można odzyskać pieniędzy,w momencie pojawienia się w domu
          takiego człowieka można stracić życie.Całe rodziny to zorganizowane
          szajki. Za pieniądze to oni są gotowi na wszystko.A zresztą nigdy
          nie podają prawdziwego adresu tylko zakładają sobie skrytki pocztowe
          także nie pozostawiają żadnych śladów.
          Wplątałam się w niezłe kłopoty.Wyczuł u mnie kasę.
          Po przemyśleniu tych wszystkich sytuacji.To poprostu cieszę się że
          żyję.To są profesjonaliści np. ten napewno.Tak grał swoją rolę że
          poprostu jestem zszokowana.
          Wszystko jest dobrze do momentu kiedy przestanie się milczeć
          Wtedy zaczyna się tragedia.Nie mogę opisać wszystkich szczegółów ale
          mam dużo szczęścia że wruciłam cało do domu i że żyję.
          Może nie wszyscy są tacy ale ja trafiłam na oszołoma szmaciarza.
          Wiedział że byłam załamana po przejściach z moim byłym mężem a ten
          okazał się dużo gorszy.Jestem młodą osobą nie mam za dużo
          doświadczeń w życiu,oczarował mnie zakochałam się i nie chciałam nic
          zauważać.A zresztą był dla mnie tak dobry tak przemiły,poprostu
          tylko do rany przyłóż.
          Ja za daleko zabrnęłam z tym wszystkim ale cieszę się że jestem cała.
          Teraz wiem że był w zorganizowanym gangu człowiek bez litości ,tylko
          grał swoją rolę.
          Odpowiem na każde pytanie ewangelina@gazeta.pl

          • 18.01.09, 18:42 Odpowiedz
            Wiem że nie potrzebujesz mojego współczucia ale przykro mi że trafiłaś na
            takiego łotra i oszusta
          • 19.01.09, 15:14 Odpowiedz
            pewnie zdarzaja sie oszusci nie zaprzecze temu !!!
            Ale zdarzaja sie uczciwi !
            Jezdze do egiptu odk ilku lat bywalam w roznych hotelach.na moje
            nieszczescie czy szczescie jestem kobieta o czarnych wlosach urodą
            zbliżona do egipcjanek.Lubie sie wyrozniac po prostu mam taki
            typ.Bez przerwy na wczasach non stop mnie ktos zaczepial.po godzinie
            twierdzac ze mnie kocha od pierwszego wejrzenia i chce mnie za zone--
            halo ktora sie na to nabierze prosze bardzo jest takich
            duzo.oczywiscie go wysmialam.Za jakis czas znowu ktos do mnie
            podbil ,opowiadajac o bylej zonie rosjance ktora go porzucila ale
            czuje ze jestem ta jedyna i mozemy wziasc slub-kontrakt ktory w
            polsce nawet nie bedzie wazny .wiadomo chodzilo mu pewnie o kase.Po
            roku czasu pojechalam do tego samego hotelu tym razem w wiekszym
            gronie.Spotkalam go rozmawialismy o tym i o tamtym o twierdzac dalej
            ze mnie kocha ale chyba zapomnial ze rok wczesniej mi powiedzial ze
            mial zone....bo tym razem stwierdzil ze wogole zadnej kobiety
            niemial.niewspominajac o tym ze za wycieczke statkiem rok wczesniej
            placilismy duzo mniej heheh.
            Postanowilam sie wyfarbowac na blondi zeby mnie niezaczepiali bo
            naprawde jest to bardzo meczace.
            jednak mi sie nieudalo bo moja grupka wymyslila sobie z dnia na
            dzien wyjazd.No i wlasnie wtedy poznalam mojego wybranka.niemowil mi
            ze kocha naprawde musialm dlugo czekac na te slowa.A co do mojego
            ubioru i stylu noszenia uwielbia moje dluugie wlosy i fajne ubrania.
            nie pisze tu wszystkiego.aczkolwiek mieszkamy razem ,choc czesto
            bywam u rodziny w polsce.
            niewiem jak dalej bedzie ,ale to zadna nie wie niewazne kim by
            byl;polakiem,chinczykiem,wlochem czy arabem
            • 19.01.09, 15:56 Odpowiedz
              Jasne nieważne kim jest i skąd.
              Ale czasami można trafić na typa spod ciemnej gwiazdy.
              Ja myślałam że on jest najlepszy na świecie.
              A okazał się najgorszym człowiekiem jakiego spotkałam w swoim życiu.
              Szkoda że nikt go nie zna z początku też nie mówił że kocha.
              Pierwszy raz widziałam go dzień przed wylotem na drugi mój przylot
              do Egiptu czekał pół roku.Szkoda że nikt go nie zna poprostu słodki
              jak cukierek.Profesjonalista w swoim fachu.
              Napewno od lat to robi oszukuje,bierze na litość także wqszystko ma
              wyćwiczone.A myślałm że znam się na ludziach.
              Ja mam miękkie serce i nie mogę patrzeć gdy ktoś cierpi.
              Więc chciałam pomóc to teraz mam.
              Wszystko byłoby ok ,ciągnął by to dalej gdybym go nie zdemaskowałam.
              No i wtedy pokazał swoje prawdziwe oblicze.
              • 19.01.09, 17:18 Odpowiedz
                Oczywiscie droga ewangelino.ja tez jestem z miekkim sercem i kilka
                razy zawiodlam sie powaznie tyle ze na polskich facetach.
                Teraz w moim przypadku gdy poznalam mojego mezczyzne ,ktory zostal
                zaakceptowany przez moich bliskich.postawiłam na jedna karte
                najpierw wakacje cale ,trwaly miesiac potem kilka tyg on przyjechal
                potem ja za 2 tyg polecialam do niego oczywiscie z rodzina zeby
                niemyslal ze mnie puszczaja na pastwe losu.tyle ze ja z nim
                mieszkalam u niego w domu a rodzinka byla w hotelu.Stwierdzilam
                wtedy ze moglabym z takim czlowiekiem zyc on tez stwierdzil z jego
                rodzina ze bede odpowiednia kandydatka.i powiedzialam jesli ci na
                mnie zalezy zostaje tu ,jesli nie jade do kraju jestesmy
                przyjaciolmi i tyle bo niewyobrazam sobie wieksza przerwe w
                widywaniu niz 2 miesiace.
                Chcialabym ale niestety nie potrafilabym zaufac facetowi ktory jest
                bardzo daleko i mamy kontakt wyl.telefoniczny nie ma takiej opcji
                tak mi sie przynajmniej wydaje.
                to jest tylko moja opinia .absolutnie nikogo niechce urazac swoimi
                wypowiedziami
    • 05.06.07, 13:56 Odpowiedz
      Kaleczone nożami, gwałcone i bite. To dramat dwóch młodych Polek, które
      pojechały do hiszpańskiej Huelvy na truskawki, a znalazły się w rękach
      marokańskich oprawców. Jednej z nich cudem udało się dodzwonić do rodziny w
      kraju. Ta natychmiast zawiadomiła policję. Dzięki temu - po miesiącu
      koszmaru - kobiety są już wolne.


      Pod domem, w którym bandyci torturowali Polki, zaroiło się od radiowozów.
      Marokańczycy próbowali wmawiać mundurowym, że to jakaś pomyłka i nikt tu
      nikogo nie więzi. Ale wtedy jedna z kobiet wyrwała się porywaczom i wybiegła
      do policjantów. Ci od razu zakuli w kajdanki przestępców i uwolnili drugą
      porwaną.

      Policyjna akcja zakończyła dramat, który miał być zwykłą pracą przy zbieraniu
      truskawek. Marokańczycy obiecywali Polkom lepiej płatną pracę. Gdy kobiety
      pojawiły się w umówionym miejscu, porwali je. Przez miesiąc bili je i
      gwałcili. Gdy Polki próbowały się przeciwstawiać, kaleczyli je nożami.

      Któregoś dnia jednej z kobiet udało się zadzwonić do domu z komórki i o
      wszystkim powiedzieć najbliższym. Przerażeni rodzice od razu zawiadomili
      policję. Funkcjonariusze przekazali sprawę swym kolegom z Hiszpanii, a ci
      zaczęli poszukiwania.

      Na szczęście odnaleźli feralną plantację truskawek. Udało im się też odszukać
      świadków, którzy naprowadzili policję na trop Marokańczyków.

      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=47336

      • 06.06.07, 09:55 Odpowiedz
        Czasy takie nastały, że człowiek sobie spokojnie pochorować nie może. Nawet pod
        presją gorączki, licznych, drogich jak diabli, medykamentów zastanawia się, czy
        dobrze zrobił, czy zasłużył na ten luksus zwany zwolnieniem lekarskim, a
        gonitwa myśli powoduje, iż popada z jeden skrajności w kolejną zastanawiając
        się, czy będzie miał do czego wracać.



        Co gorsza nie zastanawia się, jakie mogłyby nastąpić dla niego, jego zdrowia
        ogólnego i co najważniejsze serca ( ulegającemu licznym ubocznym aspektom nie
        wyleczonych dolegliwości zdrowotnych ) konsekwencje, gdyby choć dzień dłużej,
        zamiast w łóżku z termometrem ( którego skala dziwnym trafem znowu się
        skończyła ) i szklanką gorącej herbaty z cytryną, spędził w biurze przed
        ciekłokrystalicznym monitorem tworząc w równoległych systemach rzeczywistości
        wirtualnych kolejne projekcje przyszłych wyników, czy też za kierownicą
        wysokoprężnej machiny w kolorowe ciapki gnał po kolejnych rejonach sprzedaży.
        Ja już dawno postanowiłam „nie dać się zwariować”.



        Postawiłam zdrowie przed kolejnym awansem, czy sukcesem zawodowym. Bo czym
        będzie awans, jeśli nie będę mogła się nim, w pełni zdrowa, cieszyć. Kolejna
        wizyta u specjalisty, kolejna diagnoza złowroga. Nic - myślę. Znowu zwalniamy
        tempo. My to znaczy ja, mój organizm, mój ( czasem zbyt szaleńcy ) rytm życia.
        Obiecuję sobie się nie przejmować. Obiecuję, że nie pozwolę by strach o pracę,
        o doczesny byt zawładną mymi myślami zaraz przed godziną „zero”, godziną, przed
        którą powinnam pomyśleć o najbliższych. Jak obiecuję tak i czynię. Rano lecę z
        językiem na brodzie do biura. Później, jak zwykle upewniam się w przekonaniu,
        że jak sama od początku czegoś nie zrobię to później muszę dwa razy więcej się
        napracować by cudze błędy poprawić. No i znowu jestem spóźniona. Plany w łeb
        biorą. Nie mam czasu na rozmyślania. Wsiadam do samochodu. Szybki prysznic,
        torebka, mąż za pasażera. Klinika. Uśmiechnięta recepcjonistka. Żartujący
        lekarz. No tak mamy dzisiaj wspólną randkę. On, ja i skalpel. Nie wiem nawet,
        kiedy leże owinięta zielonym płaszczykiem sterylnym. Nie myślę – przecież
        obiecałam – o pracy, zwolnieniu lekarskim. Niestety moje myśli, jak rzadko,
        jakiś taki czarny koloryt nabrały. Aż dziw bierze, o czym się myśli w ostatnich
        chwilach przez bliskim poznaniem ze skalpelem.



        Moje myśli uleciały w kierunku wielokrotnie prowadzonych na Arabii dyskusji. A
        dokładniej ku jednemu szczególnie bliskiemu mi przedstawicielowi krainy
        orientalnej, dzikiej poniekąd jeszcze – jak to się zwykło mówić o krajach
        Bliskiego Wschodu – przystojnemu Arabowi – mojemu mężowi, który w tym samym
        czasie zajmował miejsce na sofie w poczekalni kliniki. Czy spokojnie – nie
        wiem, na pewno z miną zafrasowaną i niepewną – rejestruję w przelocie. Tyle
        razy pisałam przecież o Nim, o naszym małżeństwie, o mojej i Jego historii, o
        tym jak bardzo jesteśmy szczęśliwi razem, o tym jak wygląda nasz – mały –
        wspólny świat tworzony wspólnymi siłami od dnia poznania. Pisałam też nie raz,
        nie dwa nawet, odpowiedzi przecież na napastliwe wypowiedzi generalizujące
        opinie – negatywne – na temat Arabów, przedstawicieli krajów BW, muzułmanów,
        ect. Tyle razy zarzucano mi kłamstwa, patrzenie przez różowe okulary, brak
        doświadczenia w tych sprawach – czyli związkach małżeńskich multi-kulturowych,
        albo też przepowiadano rychły koniec tej trwającej po dziś dzień sielanki.



        Czyżbym dziś w dniu ciężkiej próby i o godzinie „zero” miała się przekonać nie
        tylko, czy moje zdrowie znów nie wywinęło mi figla, ale też, czy moje
        małżeństwo rzeczywiście jest tym, za co je przez cały okres jego trwania je
        brałam, czy też jest iluzją, którą stworzyłam na potrzeby czytających me posty
        użytkowników Arabii. Głupie pytania zaczynały mi się nasuwać na myśl. Pytanie,
        na które odpowiedzi znałabym w sekundzie po ich zaistnieniu w sytuacji
        normalnej, teraz wydawały mi się jakoś dziwnie niepokojące. A może ONI mają
        rację. Oni – ludzie z góry zakładający, że wiedzą, jak wygląda życie Polki za
        murami domu – Polki - żony ( zapewne niewolnicy ) Araba - nieroba. A może, jak
        się obudzę ( jeśli się obudzę ) to nikt nie będzie nam nie czekał. A może okaże
        się, że w tej jakże nie fajnej dla mnie sytuacji, zostanę pozostawiona sama
        sobie z bólem fizycznym i problemami natury psychicznej. A może .. .. A może
        powinna wziąć się w garść i pozwolić życiu potoczyć się i sprawdzić, kto miał
        rację. Zasnęłam. Ostatnie, co pamiętam to fakt, że polecam siebie, moją rodzinę
        Allah’owi i Jego woli.



        Po bliżej nieokreślonym czasie obudził mnie głos, jakby z zaświatów, pytając,
        czy łaskawie pomogę zespołowi medyków przemieścić się z jednego łóżka, a
        drugie. Coś odburkuję. Nigdzie nie zamierzam się przecież przenosić. Zasypiam.
        Znowu się budzę, jednakże tym razem słyszę znajomy głos. To mój mąż pyta swą
        charakterystyczną miękką, acz nadal łamaną polszczyzną, czy już się zabieg
        zakończył i czy może mnie zobaczyć. Słyszę lęk w Jego głosie, obawę, o mnie,
        moje życie i zdrowie. Zastanawiam się, czy .. .. I znów zasypiam. Znowu
        pobudka, zamęt w głowie i silne ramię wspierające mnie w pierwszej próbie
        pionizacji. Znajomy zapach, taki bliski sercu. Tak to On pomaga mi się
        podnieść, ubiera mnie powoli zgodnie ze wskazówkami pielęgniarki. Później
        delikatnie sadza na sofie siadając obok tak by stanowić dla mnie wsparcie w
        razie kolejnego zawrotu głowy. Spokojnie czeka. Gładzi po włosach. Co chwila
        pyta jak się czuję, czy czegoś nie potrzebuję, a może wodę podać. Jestem
        zmęczona, obolała i rozdrażniona straszliwie. On jednak doskonale sobie radzi.
        Uspokaja kojącym głosem. Odpowiada na pytania ciekawskiej pielęgniarki. Pozwala
        mi bez słowa skargi zdrzemnąć się na jego kolanach ( na sofie przed gabinetem
        lekarza ), pomimo bardzo niewygodnej dla niego pozycji. Znowu wizyta lekarska –
        zło konieczne przed powrotem do domu. Podprowadza mnie pod drzwi same.
        Podtrzymuje. Bez słowa ściska mocniej dłoń moją bym czuła, że jest ze mną,
        nawet za zamkniętymi drzwiami.



        Z wyjaśnień doktora niewiele pamiętam, marzę tylko o tym by zasnąć. W pamięci
        wyryło mi się jedynie, że coś lekkiego po powrocie do domu zjeść mogę. Jeszcze
        tylko szybka wizyta w aptece. Truchleję usłyszawszy rachunek – dwie recepty, a
        koszt ich to więcej niż połowa mojej miesięcznej pensji. Już w głowie
        kombinuję, z czego ewentualnie mogłabym zrezygnować. Na szczęście nie muszę
        tych rozważań kontynuować. Słyszę, jak zwykle - Twoje zdrowie jest
        najważniejsze, pieniądze rzecz nabyta. Reguluje należność. Zabiera nieśpiesznie
        do samochodu, usadza mnie wygodnie, sprawdza dwa razy, czy pas zapięty.
        Jedziemy. Nie zwykle wolno, jak się później okazuje, bo nie chciał by
        jakakolwiek perturbacja na drodze zwiększyła moje cierpienia pooperacyjne. Już
        blisko jestem wymarzonego odpoczynku. W naszym pokoju służącym zarazem za naszą
        sypialnię stwierdzam zaskoczona, że czeka na mnie świeża pościel, wszystko
        poodkurzane, ani krzty kurzu. Pytam siebie samą, kiedy On to wszystko zrobił.
        Spoczywam na jaśkach licznych, sama nie wiem, kiedy zasypiam i kiedy znów się
        budzę słyszę ten sam ciepły głos zachęcający mnie do zjedzenia choć odrobinkę
        ciepłego posiłku. Ugotował moją ulubioną zupę tylko w wersji łagodniejszej i z
        przeznaczeniem dla rekonwalescentki świeżej. Dzień kończy się dość późno, o
        dziwo jednak nie miałam kolejnej okazji na durne rozmyślania i wątpliwości
        bezpodstawne. Ani tego, ani następnego dnia również.



        Każdy kolejny dzień stanowił dla mnie kolejną miłą niespodziankę ze strony
        mojego egipskiego męża. Poza troskliwą opieką, pomocą, zajmowaniem się domem,
        gotowaniem, sprzątaniem, mąż mój przez cały ten czas czujnie traktował każdy
        mój ruch, pilnie obserwował miny mo
        • 06.06.07, 09:58 Odpowiedz
          Każdy kolejny dzień stanowił dla mnie kolejną miłą niespodziankę ze strony
          mojego egipskiego męża. Poza troskliwą opieką, pomocą, zajmowaniem się domem,
          gotowaniem, sprzątaniem, mąż mój przez cały ten czas czujnie traktował każdy
          mój ruch, pilnie obserwował miny moje by z nich wyczytać, czy ewentualnie ból
          się nie nasila – by móc na podstawie swych obserwacji pośpieszyć mi z pomocą
          niezbędną, o którą ja tak niechętnie proszę.



          Moja Mama nadal nieufna jest i stale patrzy Jemu na ręce, pomimo tego, że On
          nie daje ani Jej, ani też mi samej żadnych powodów do wątpliwości. Mama nadal
          czasem, jak owi ONI szuka podstaw i możliwości do wtrącenia choćby
          najmniejszego komentarza w stylu „cryingwink lepszy byłby najgorszy Polak, niż (…wink”.
          Straszne, ale prawdziwe. Prawdziwe tak samo, jak to, że można być szczęśliwą
          żoną, przyjaciółka i powiernicą tajemnic najgłębszych ( w jednej osobie ) swego
          męża - Araba - Muzułmanina. Wątpienie, zaś w męża i Jego intencje, bez względu
          na to, czy On Arabem jest, czy też rodakiem, może mieć katastrofalne
          konsekwencje prowadzące do rozpadu, a nie zaś do umocnienia związku i relacji,
          na jakich się opiera. Niech historia ta krótka będzie świadectwem, iż diabeł
          niekoniecznie musi przybrać postać oliwkowoskórego mężczyzny o nieziemskich
          brązowych oczach mającego swój początek w korzeniach arabskich.

          www.arabia.pl/content/view/283493/2
          • 08.06.07, 08:00 Odpowiedz
            • 10.06.07, 22:16 Odpowiedz
              Pedofilia

              Pozwólcie mi rozpocząć ten artykuł od cytatu z fatwy zmarłego i nieodżałowanego
              ayatollaha Khomeiniego z Iranu.

              "Mężczyzna może ożenić się z dziewczyną mającą mniej niż dziewięć lat, nawet
              jeśli dziewczyna ta jest jeszcze niemowlęciem karmionym piersią. Mężczyźnie
              zabronione jest jednak odbywanie stosunków seksualnych z dziewczyną mającą
              mniej niż dziewięć lat, inne czynności seksalne takie jak gra wstępna,
              pocieranie, całowanie, i sodomia są dozwolone. Mężczyzna, który odbył stosunek
              seksualny z dziewczyną mającą mniej niż dziewięć lat, nie popełnił
              przestępstwa, lecz tylko wykroczenie, jeżeli dziewczyna nie jest w trwały
              sposób uszkodzona. Jeżeli jednak dziewczyna jest w trwały sposób uszkodzona,
              mężczyzna musi dbać o nią przez całe jej życie. Dziewczyna ta nie będzie się
              jednak liczyć jako jedna z czterech stałych żon tego mężczyzny. Mężczyźnie temu
              nie wolno też ożenić się z siostrą tej dziewczyny."



              Nie ma powodu do obaw, że twój muzułmański opiekun do dziecka zgwałci twoją 7-
              letnią córeczkę. Jeśli jest on dobrym muzułmaninem, co najwyżej dokonana na
              niej aktu sodomii. Jeśli wsadzi swój penis do jej małej pochwy jest zobowiązany
              do zapłacenia za wszelkie chirurgiczne korekty, które potem mogą okazać się
              konieczne. Jeśli uznasz te korekty za niewystarczające, możesz dochodzić
              finansowego odszkodowania w ramach kompensacji za jego mało istotne
              wykroczenie. Nic wielkiego. Muzułmanścy chłopcy są przecież muzułmańskimi
              chłopcami. A zresztą, przecież ona jest tylko dziewczyną.

              Do innych rodzajów seksualnych nadużyć dokonywanych na dzieciach przez
              muzułmańskich męskich członków rodziny należą dotykanie genitaliów, zmuszanie
              dziecka do dotykania genitaliów mężczyzny dopuszczającego się nadużycia,
              masturbacja z dzieckiem w roli uczestnika lub obserwatora, seks oralny,
              penetracja pochwy lub odbytu penisem, palcem lub jakimkolwiek innym
              przedmiotem. Jeszcze inną technikę używaną przez muzułmańskich mężczyzn [można]
              nazwać „międzyudzeniem”. Nogi dziecka są ścisnięte razem, a nadużywający
              mężczyzna wkłada swój penis między uda małego chłopca lub dziewczynki. Ponieważ
              to w ten sposób Mahomet uprawiał seks ze swoją żoną, Aiszą, od chwili gdy miała
              ona sześć lat, praktyka ta jest oczywiście zaaprobowana przez ayatollaha
              Khomeiniego, który w swojej Zielonej Książeczce stwierdził “Nie jest sprzeczne
              z prawem, by dorosły mężczyzna „międzyudził”, lub odczuwał przyjemność z młodej
              dziewczyny, która jest jeszcze w okresie odstawiania od piersi; to znaczy by
              umieszczał swój penis między jej udami, i by ją całował.” Zaiste, możesz być
              dobrym muzułmaninem kopulując z udami małego dziecka. (Na wideo z TV Bahrain:
              terror-watch.net/media/womans_rights_islam.wmv można posłuchać Arabki z
              wielką pasją krytykującej te paskudne praktyki. Jej krytyka „międzyudzenia” w
              stosunku do małych dzieci i młodych dziewczynek znajduje się pod koniec
              wywiadu.)

              Praktyka ta kwitnie w krajach muzułamańskich, w których kobiety są bezlitośnie
              uciskane, a normalny rozwój seksualny jest w systematyczny sposób utrudniany.
              Zalicza się tu świat arabski, Iran, Pakistan i Afganistan. Uniemożliwcie
              mężczyznom dostęp do moralnie zdrowych i naturalnych ujść [dla ich potrzeb]
              seksualnych, a znajdą moralnie naganne i nienaturalne alternatywy.

              Pełne rozporządzenie Wielkiego Ayatollaha dotyczące małżeństwa można znaleźć
              pod adresem: www.homa.org/Details.asp?
              ContentID=2137352748&TOCID=2083225413.
              Instytucja „małżeństwa tymczasowego” okazuje się być stworzoną w celu
              ułatwienia prostytucji. Patrz też artykuł W USA Today:
              www.usatoday.com/news/world/iraq/2005-05-04-pleasure-marriage_x.htm.

              Homoseksualność

              Islam uniemożliwia muzułmańskim chłopcom i dziewczynom rozwijanie ich
              seksualności w normalny i moralnie zdrowy sposób. W islamie publiczne mieszanie
              się płci jest zakazane, choć w większości krajów muzułmańskich może być ono
              tolerowane przez rządy świeckie. Nie ma więc w tym nic dziwnego, że muzułmanie -
              w okresie dojrzewania pozbawieni możliwości nabywania normalnych
              heteroseksualnych doświadczeń, a w okresie swego wzrostu często będąc ofiarami
              seksualnych nadużyć przez męskich krewnych - są bardziej niż niewierni skłonni
              do poszukiwania romansów i seksualnego spełnienia w związkach homoseksualnych.
              Poniższy fragment z artykułu opublikowanego w gejowskiej i lesbijskiej prasie
              ukazuje muzułmańską seksualność w Arabii Saudyjskiej:

              "Ibrahim bin Abdullah bin Ghaith, szef policji religijnej (Komitet dla
              Powstrzymywania Występków i Promocji Cnot) przyznał, w nadzwyczaj utemperowanym
              języku, że istnieją Saudyjczycy-gejowie, mówiąc też o o potrzebie “uczenia
              młodzieży” o tym „występku”. Zaprzeczył jednak doniesieniom mediów, że w ściśle
              segregowanych szkołach i college’ach związki gejowskie i lesbijskie są normą, i
              że homoseksualność się rozprzestrzenia.

              W nie mającym precedensu specjalnym dwustronicowym artykule na ten temat,
              gazeta codzienna Okaz podała, że wśród dziewczyn w szkołach miłość lesbijska
              jest „endemiczna”. Publikację artykułu uzasadniono powiedzeniem żony proroka,
              Aiszy, że „nie może być nieśmiałości w religii”. Artykuł opowiada o lesbijskim
              seksie w szkolnych toaletach, o dziewczynach napiętnowanych przez inne
              koleżanki po odrzuceniu ich zalotów, i o nauczycielkach skarżących się, że
              żadna z dziewcząt nie chciała zmienić swego zachowania.

              Mr Ghaith odrzucił sugestie, że powinien wysłać swych “egzekutorów” w celu
              zbadania sprawy. [Egzekutorzy tacy], uzbrojeni w pałki, polują regularnie na
              publicznie się pokazujących mężczyzn i kobiety, co do których podejrzewają, że
              nie są ściśle spokrewnieni. "To zboczenie jest we wszystkich krajach”
              powiedział gazecie Okaz. "Liczba homoseksualistów jest mała ... " Temu
              stwierdzeniu przeczą nauczyciele i uczniowie, którzy mówią, że w braku innego
              ujścia [dla potrzeb seksualnych], wśród młodzieży kwitnie subkultura gejowska.

              "Jeśli jakiś chłopiec jest bardzo ładny, zawsze dostaje on najlepsze stopnie na
              egzaminach, jest bowiem faworytem któregoś z nauczycieli” mówi Mohammed,
              nauczyciel angielskiego w rządowej szkole średniej w Rijadzie. „Z drugiej
              strony znam szereg starszych chłopców, którzy celowo zawalili swoje egzaminy
              końcowe po to by móc zostać ... ze swymi młodszymi ukochanymi partnerami.”

              Ahmed, lat 19, student w prywatnym college’u w Jedda powiedział, że w jego
              prywatnej szkole posiadanie chłopca-partnera nie przynosi wstydu. I chociaż
              twardo odrzucił określenie „gej”, jednocześnie przyznał, że on sam też ma w
              college’u „przyjaciela bardzo szczególnego”. „Ci którzy nie mają chłopca
              wstydzą się do tego przyznać. Swego chłopca przedstawiamy swym przyjaciołom
              jako 'al walid hagi' (chłopiec, który należy do mnie). Na początku semestru
              zawsze sprawdzamy nowych chłopców, by zobaczyć, którzy są najbardziej 'helu'
              (słodcy) i myślimy o sposobach by się z nimi lepiej poznać."

              Małżeństwo gejowskie nie jest współczesnym wynalazkiem dekadenckiej cywilizacji
              Zachodu. Przez całe stulecia egipskie miasto Siwa uznawało za legalne i
              celebrowało małżeństwa między muzułmańskimi mężczyznami. Nie ma drugiego
              takiego społeczeństwa, w którym zachowania heteroseksualne byłyby bardziej
              tłumione tak by uczynić homoseksualność normą. Gejowski przewodnik po mieście
              Siwa (www.gayegypt.com/gayguidtosiw.html) dostarcza zarówno tła
              historycznego ja
              • 07.07.07, 18:10 Odpowiedz
                Po przeczytaniu tych wszystkich wątków sama juz nie wiem jacy ci Egipcjani
                są.Byłam w Hurghadzie, poznałam Egipcjanina (nie w celu matrymonialnym, czy
                "łózkowym") On chrześcijanin po studiach, ja chrześcijanka studentka. W ubiegłym
                roku był w Polsce, w Zakopanem na nartach, czyli trochę poznał Polskę.W
                Hurghadzie ma stałą pracę, jest rezydentem.Kupił mieszkanie, zbiera na
                samochód.Kilka razy byliśmy w kawiarni gdzie dochodziło do nieporozumień, gdyż
                nie pozwalał, abym płaciła za siebie rachunek,czy potem swoja część oddała.(W
                Polsce tez nie pozwalam płacić za siebie)No niestety przegrałam i nie
                płaciłam.Rozmawialiśmy na temat zwyczajów, żartowaliśmy itp, itd.Nigdy nie
                namawiał mnie ,nawet nie wspominał o "przygodzie łóżkowej", czyli nie miał ze
                mnie "korzyści"Opowiadał,że on aby się ożenić musi kupić przyszłej żonie złoto i
                to sporo kosztuje, więc narazie się nie żeni, bo musi zbierać pieniądze.Smiał
                się i powiedział, że gdybym mieszkała w Egipcie to za mnie musiałby zapłacić
                bardzo dużo ze względu na urodę,status materialny mojej rodziny i że jestem
                jedynaczką.Nie zapałalismy do siebie miłością,tylko polubiłam go jako kumpla.
                Zaprosiłam go do Polski,do swojego domu, gdy będzie chciał pozwiedzać nasz kraj
                lub miał do załatwienia sprawy w Polsce.Uspokoiłam, aby się nie obawiał,że nie w
                celach matrymonialnych, bo z tym nie mam kłopotu. Nie obiecywał
                przyjazdu.Wysłałam do niego 2 sms-y, na jeden odpisał na drugi nie i tak kontakt
                się urwał.Więc myślę, że nie każdy Egipcjanin chce nas Polki- Europejki
                wykorzystaćsmileSzkoda, bo fajny z niego kumpel, pierwszy,który w pewnym sensie dał
                mi kosza.smile)Zapomniałam napisać, ze kiedyś podczas rozmowy śmiejąc się
                powiedział, że nie jestem dobrą dziewczyną na żonę bo jestem bardzo
                uparta.Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które wybierają się do Egiptu i życzę
                takich znajomości.
        • 18.10.09, 13:41 Odpowiedz
          Booooże gdzie ty takiego męzczyznę znalazlas , przez chwilę myślalam że czytam
          jakąs opowiesć o miłości ,a nie realne zwierzenia , bardzo sie cieszę że jesteś
          kolejnym przykladem ktory opisuje że nie wszyscy egipcjanie są zli przeciez oni
          tez są normalnymi ludzmi jak my , czy ktos inny gdzieś indziej na świecie,
          powodzenia smile)) mam jedno niedyskretne pytanie czy mogę Ci zadać?
    • 13.07.07, 13:52 Odpowiedz
      Byłem w Egipcie. Idąc ulicą nie da się uniknąc aby jakiś egipcjanin cią nie
      zaczepił. Są to bardzo przyjażni ludzie, cieszący się życiem, niemartwiący się
      dniem jutrzejszym - "Carpe Diem", ale raczej bym uważał z nimi, gdyż potrafią
      byc bardzo przebiegli. Mniej więcej po tygodniu ma się już dośc obcowania z
      nimi. Wydają się męczący i nudni - to ich mentalnośc wpływa tak na nas. A
      dlaczego oni tak czarują turystki - to proste przeciesz to co europejskie w
      krajach afrykańskich jest najlepsze, nawet kobiety. Również ich stosunek do
      kobiet z Europy można rozumiec jako pogoń za pieniędzmi, przecież Turyści są
      bogaci.
    • 12.09.08, 13:27 Odpowiedz

      Prosze bardzo - odpowiedzi na stronie 3 zwlaszcza

      www.arabia.pl/smf/index.php?topic=6592.0
    • 12.09.08, 16:41 Odpowiedz
      a co w sytuacji, gdy on proponuje wysłanie pieniędzy na przyjazd do
      niego? real love?
    • 19.01.09, 17:16 Odpowiedz
      jak chodze po Hurgahadzie to oczy mi sie rozbiegają i zamiast
      ogladać sklepowe pamiątki podziwiam arabskie okazy jak małpki w zoo,
      a oni się tak słodko do mnie uśmiechają...mniaaammmwinka dziewczyny,
      które dają się złapać na ich bajer mają naprawdę niskie
      wymagania...mi oni jednak nie mają czym zaimponować, mówię tu o
      takich z miejscowości turystycznych...wiekszość z nich to prostaki i
      niestety większość turystek z takimi właśnie ma doczynienie a potem
      lecą opinie na forum jakcy to oni źli...to taki sam typ prostaka jak
      prostak z Polski...a z chama pana nie zrobisz...co innego np. facet
      z Aleksandrii po studiach elekronicznych z dobra pracą,ambicjami...
      z takim to się i przyjemnie gada i jest o czym a nie tylko I love
      you, I miss you...bullshit!
      • 19.01.09, 17:48 Odpowiedz
        4lata napisała:

        > jak chodze po Hurgahadzie to oczy mi sie rozbiegają i zamiast
        > ogladać sklepowe pamiątki podziwiam arabskie okazy jak małpki w
        zoo,
        > a oni się tak słodko do mnie uśmiechają...mniaaammmwinka dziewczyny,
        > które dają się złapać na ich bajer mają naprawdę niskie
        > wymagania...mi oni jednak nie mają czym zaimponować, mówię tu o
        > takich z miejscowości turystycznych...wiekszość z nich to prostaki
        i
        > niestety większość turystek z takimi właśnie ma doczynienie a
        potem
        > lecą opinie na forum jakcy to oni źli...to taki sam typ prostaka
        jak
        > prostak z Polski...a z chama pana nie zrobisz...co innego np.
        facet
        > z Aleksandrii po studiach elekronicznych z dobra
        pracą,ambicjami...
        > z takim to się i przyjemnie gada i jest o czym a nie tylko I love
        > you, I miss you...bullshit!


        Ojj bardzo dobrze powiedziane .
        Niestety wiekszosc dziewczyn bierze sie za takich sklepikowych
        podrywaczy.... przepraszam ale tak to wyglada
        Gdy poznalam mojego mezczyzne podbijal do mnie inny tez piekniusi
        ale mlodziusi jeszcze ale mial bajere oczywiscie nie na mnie.
        wybralam duzo starszego z klasą ,wykształconego,z dobra opinia i
        jest naprawde wspaniale.Czuje ze zyję ,w polsce nieznalazlabym
        faceta z ktorym mialabym takie zycie jak teraz.
        a tak a propo kiedy wybierasz sie do bella visty? jestem tam czes
        to wink
        • 19.01.09, 17:54 Odpowiedz
          skoro jesteś tam często to masz chyba jakieś biuro co Ci sprzedaje
          po okazyjnych cenachwinkja się wybiorę najchętniej po 3 lutym z
          wawki...pozdro!
          • 19.01.09, 18:28 Odpowiedz
            w sumie ja juz nie jezdze na wycieczki,czesto jestem co wynika z
            pewnego faktu...co do biura podroży niechce doradzac bo nawet z tego
            co mamy bilety tez sie ostatnio dzialy cuda wiec niechcialabym komus
            czegos polecac jesli sa tez jakies uwagi dotyczace biura .lecisz
            sama czy z kims?
            jakbys chciala cos wiedziec to pisz na priva
            pozdrawiam wink
        • 20.01.09, 02:39 Odpowiedz
          witam jestem tu nowa czytam wasze historie i wydaje mi się że skądś to znam w
          ubiegłym roku byłam 2 razy w hurghadzie poznałam fajnego kelnera był miły to
          było w sierpniu zajmował nam stolik przynosił specjalne napoje i delikatnie
          mnie podrywał a jak przyjechałam tam drugi raz to przez cały czas koło mnie się
          kręcił i nie dał podchodzić do mnie innym kelnerom raz to nawet skrzyczał
          jednego bo ten chciał się ze mną umówić nawet mi się to spodobało potem umówił
          się ze mną na dyskotekę oczywiście ja byłam z grupą a on z kolegą to była
          ostatnia dyskoteka i on chciał buzi ale nie dostał jedynie mógł trzymać mnie za
          rękę wyjeżdżając zostawiłam mu nr telefonu i zdjęcie które mi zresztą zabrał
          myślałam że się nie odezwie ale napisał już jak wylądowałam w Polsce,no apotem
          to już poszło ja dzwoniłam on pisał 2razy wysłałam mu pieniądze nie dużo po300
          zł bo on miał problem i mowił ze mi zwróci od początku podejrzewałam że chce
          pieniędzy ale pomyślałam sobie że nawet jakby to nie szkodzi pomogę bo przecież
          to biedny naród a mi korona z głowy nie spadnie jak nie kupię sobie kolejnych
          butów oczywiście on cały czas
          mówi że mnie kocha i ze ja ta jedyna i że jest zazdrosny .mówi że nosi wkoło
          moje zdjęcie i tęskni ,opowiedział o mnie swojej rodzinie znajomym ostatnio
          dawał mi matkę swoją do telefonu ale ja powiedziałam że przepraszam ale nie chcę
          bo się wstydzę przecież nie znam kobiety cały czas mówi że jak przyjadę to chce
          się ze mną ożenić tylko prosi mnie żebym przyjęła jego wiarę mówi ze załatwia
          mi pracę bo on wie że ja chcę pracować tylko on nie wie że ja tego nie biorę na
          serio na razie mu przytakuję i niech myśli że tak będzie jak on chce znamy się
          pół roku codziennie piszemy ja dzwonię albo widzimy się na internecie prawie
          codziennie kiedyś mnie wkurzył i powiedziałam że koniec to nie dał mi żyć przez
          dwa dni wysłał mi 155 sms noc i dzien na okrągło wydzwaniał do mnie co nigdy
          tego nie robił pisał z różnych numerów w końcu napisał do mnie jego przyjaciel i
          błagał mnie żebym go nie zostawiała bo on nie śpi nie je nie piję i ciągle
          płacze jest zły i smutny że w pracy szef chce mu dać wolne bo on jest chyba
          chory zostawiał mi na internecie wiadomości że beze mnie on nie chce żyć itp
          wiadomości głosowe itp. w końcu się ugięłam i odpisałam spotkałam się z nim na
          internecie był zapłakany smutny szkoda mi się go zrobiło no i znowu z nim
          jestem ale niedługo ma urodziny i delikatnie dał mi do zrozumienia że ma zepsutą
          fomórkę he myśli że mu kupię he to dobrze myśli......
          • 20.01.09, 08:09 Odpowiedz
            sweety22 no wiesz smile jesli lubisz sponsorowac facetow to tylko twoja sprawa
            naprawdesmile ale by to robic wcale nie musialas jechac do Egiptu smile w Polsce tez
            pewnie znalazla bys jakiegos chipendeilsa smile
            • 20.01.09, 09:47 Odpowiedz
              A ja ze swoim Saidem buduję gniazdko dla siebie, jego i 2 żon Saida, wysyłam mu
              200$ miesięcznie, dziewczyny, czy nie powinnam jednak wysłać 300$?
              • 20.01.09, 21:56 Odpowiedz
                ewa_2_9 napisała:

                > A ja ze swoim Saidem buduję gniazdko dla siebie, jego i 2 żon
                Saida, wysyłam mu
                > 200$ miesięcznie, dziewczyny, czy nie powinnam jednak wysłać 300$?

                Weź nie badź świania i wysyłaj mu 500!
                200 dla pierwszej zony, 200 dla drugiej no i reszta to jakieś
                kieszonkowe dla Twojego kogucikasmile
                Na pewno będziecie bardzo szcześliwi w waszym gniazdku PtaszynkosmileA
                jak się pisklęta pojawią to ho ho. Zakładam, że aż ćwierkasz z
                radości...
          • 20.01.09, 13:09 Odpowiedz
            Sweety22 czy ty wierzysz w jego puste slowa?
            Najpierw pieniadze, teraz komorka a co bedzie dalej?
            Badz ostrozna bo juz wiele dziewczyn nadzialo sie na takich co
            ciagle cos chca!!!
          • 20.01.09, 13:12 Odpowiedz
            do sweety22
            witam cie serdecznie na forum
            Przeczytalam twoja historie ,sorry ale chyba ty w to nie wierzysz ze
            on naprawde cie kocha? mam taka nadzieje
            Juz gdzies wspomnialam o tym ---Jesli faccet chce z toba byc to on
            bedzie placil za wszystko i kazdy szanujacy sie arab niepoprosi ani
            nieprzyjmie pieniedzy od kobiety ---NIGDY .
            Chce cie wykorzystac i to w 100 % a chocby gdyby nawet doszlo do
            tego ze bedzieciie miec slub to niemoze ci narzucac jego wiary!
            Pewnie by cie zamknał w domu zrobil kilka dzieci i tyle bys miała.
            Nie gniewaj sie ze tak to napisalam ale mysle ze przyznaja mi inne
            kobiety racje.
            Ja mam mezczyzne w egipcie .Płacił za wszystko ,fakt jest zazdrosny
            ale gdy jezdzimy do jego przyjaciol,mezczyzn rozmawiamy
            wszyscy,smiejemy sie.A co do religii ja jestem chrzescijanka i
            ok.Nasze dzieci beda muslim-zgodzilam sie na to ---choc odpowiednio
            mnie do tego przygotowal.
            Zastanów sie dobrze zanim podejmiesz jakas decyzje .Pozdrawiam
    • 21.01.09, 01:44 Odpowiedz
      Cześć fakira82 smileoczywiście ze się nie gniewam dzięki ze odpisałaś a co do
      zamążpójścia to wcale nie mam zamiaru się żenić traktuję to jako przygodę choć
      to do mnie nie podobne muszę wspomnieć że jestem mężatką ale w rozkładzie czyli
      o rozwodzie myślę od kilku lat,muszę tylko powiedzieć ze kto mnie zna to wie że
      byłam przykładną i wierną żoną ale oczywiście ten drań na to nie zasługuje ,nie
      muszę sponsorować nikogo bo na adoratorów nie narzekam tylko tak mi zbrzydli
      faceci , dziękuję tu mojemu mężowi, ze nie mogę na nich patrzeć ale ten
      chłopak z Egiptu mnie zaintrygował .Finansowo stoję dość dobrze zawsze obracałam
      się raczej w towarzystwie nadętych bogaczy albo ludzi interesów zmęczyło mnie to
      i może dlatego ten zwyczajny chłopak zwrócił moją uwagę, a raczej ja jego , bo
      to on mnie podrywał wink nie jechałam z zamiarem poderwania kogoś nawet mi to nie
      było w głowie ,ja wcale nie myślę o żadnej przyszłości z nim bo mi tu jest
      dobrze ,to on mówi że jak teraz przyjadę to chce mnie zaprosić do swojej rodziny
      , to on załatwia mi pracę w Egipcie bierze urlop i chce mi pokazać cały
      Egipt oczywiście zapewnił że jak przyjadę to mam się o pieniądze nie martwić on
      wie że jestem mężatką i ze chcę wziąść rozwód ale nie dlatego żebym chciała się
      żenić , ja mu na wszystko przytakuję i niech sobie myśli co chce jakbym miała
      wywnioskować z jego zachowania czy mnie kocha to jak cholera ale nie jestem
      głupia równie dobrze może być dobrym aktorem ,bo wyżyć w tym Egipcie to nie
      jest łatwo ,nawet ich rozumiem i nie mam żalu ,jak dają to czemu nie braćsmile
      oczywiście ja też jestem aktorką i nie powiedziałam mu prawdy o moim statusie
      finansowym ,on myśli że pracuje jako sprzedawca ,i zarabiam marne grosze że mąż
      mi nic nie pomaga i że jest mi ciężko chciał mi przysłać pieniądze oczywiście
      nie chciałam bo wiedziałam że tylko tak gada a jutro powiem mu że straciłam
      pracę i zobaczę czy dalej będzie mnie tak kochał hesmilei oczywiście żadnego
      urodzinowego prezentu nie będzie wink co o tym sądzicie ???pozdrawiam wszystkie
      kobitki
      • 21.01.09, 01:52 Odpowiedz
        sweety22 napisała:

        > Cześć fakira82 smileoczywiście ze się nie gniewam dzięki ze
        odpisałaś a co do
        > zamążpójścia to wcale nie mam zamiaru się żenić traktuję to jako
        przygodę choć
        > to do mnie nie podobne muszę wspomnieć że jestem mężatką ale w
        rozkładzie czyli
        > o rozwodzie myślę od kilku lat,muszę tylko powiedzieć ze kto mnie
        zna to wie że
        > byłam przykładną i wierną żoną ale oczywiście ten drań na to nie
        zasługuje ,ni
        > e
        > muszę sponsorować nikogo bo na adoratorów nie narzekam tylko tak
        mi zbrzydli
        > faceci , dziękuję tu mojemu mężowi, ze nie mogę na nich patrzeć
        ale ten
        > chłopak z Egiptu mnie zaintrygował .Finansowo stoję dość dobrze
        zawsze obracała
        > m
        > się raczej w towarzystwie nadętych bogaczy albo ludzi interesów
        zmęczyło mnie t
        > o
        > i może dlatego ten zwyczajny chłopak zwrócił moją uwagę, a raczej
        ja jego , bo
        > to on mnie podrywał wink nie jechałam z zamiarem poderwania kogoś
        nawet mi to ni
        > e
        > było w głowie ,ja wcale nie myślę o żadnej przyszłości z nim bo mi
        tu jest
        > dobrze ,to on mówi że jak teraz przyjadę to chce mnie zaprosić do
        swojej rodzin
        > y
        > , to on załatwia mi pracę w Egipcie bierze urlop i chce mi
        pokazać cały
        > Egipt oczywiście zapewnił że jak przyjadę to mam się o pieniądze
        nie martwić o
        > n
        > wie że jestem mężatką i ze chcę wziąść rozwód ale nie dlatego
        żebym chciała się
        > żenić , ja mu na wszystko przytakuję i niech sobie myśli co chce
        jakbym miała
        > wywnioskować z jego zachowania czy mnie kocha to jak cholera ale
        nie jestem
        > głupia równie dobrze może być dobrym aktorem ,bo wyżyć w tym
        Egipcie to nie
        > jest łatwo ,nawet ich rozumiem i nie mam żalu ,jak dają to czemu
        nie braćsmile
        > oczywiście ja też jestem aktorką i nie powiedziałam mu prawdy o
        moim statusie
        > finansowym ,on myśli że pracuje jako sprzedawca ,i zarabiam marne
        grosze że mą
        > ż
        > mi nic nie pomaga i że jest mi ciężko chciał mi przysłać
        pieniądze oczywiście
        > nie chciałam bo wiedziałam że tylko tak gada a jutro powiem mu że
        straciłam
        > pracę i zobaczę czy dalej będzie mnie tak kochał hesmilei oczywiście
        żadnego
        > urodzinowego prezentu nie będzie wink co o tym sądzicie ???
        pozdrawiam wszystkie
        > kobitki



        w takim razie zmienia to postać rzeczy
        może w sumie jakas laska wreszcie ich wezmie w obroty hehe.
        wywnioskowalam z 1 twojego postu ze jestes mlodziutką dziewczyną
        pozdrawiam wink
        • 21.01.09, 14:44 Odpowiedz
          dzisiaj mu chyba utrę nosa hewinki powiem że straciłam pracę zobaczymy jak wtedy
          będzie mnie kochał hewink ale i tak go lubię((
        • 21.01.09, 14:47 Odpowiedz
          a tak nawiasem mówiąc gdzie ty znalazłaś swojego faceta ?? bo widzę ze Twój cię
          kocha naprawdę wink pozdrawiam cieplutkowink))
        • 21.01.09, 14:51 Odpowiedz
          oczywiście to było do fakiry82 i oczywiście Ty z dużej litery sorry
          pozdrowionkasmile
          • 21.01.09, 19:55 Odpowiedz
            sweety22

            No mam nadzieje że kocha ale nie powiedział mi jeszcze tego.
            A gdziez go moglam poznac jak nie na wczasach? wink chyba zaden
            region swiata niejest tak bardzo oblegiwany przez turystów.
            Bylam na wczasach do ktorych w sumie mnie zmuszono ,tzn chcialam
            jechac ale nie w tym czasie.A jak juz sie zdecydowalam to
            stwierdzilam ze jadę wypocząć ,nie na podryw .Poznalam kilku
            zupełnie w kwestii koleżeństwa--wiem jak chcieli działac ale sie nie
            skusilam.
            A tu bylo inaczej facet przychodził na plaże w kąpielówkach -wyobraz
            sobie.Zdziwienie dla mnie i mojej calej paczki to bylo ogromne bo
            nigdy niewidzialam araba w majtkach na plaży hehe.
            Nie zwracał na mnie uwagi tzn patrzyl sie tak dziwnie jak zaklęłam
            albo jak mowilam do przyjaciółki że fajnie by w stringach wyglądał
            hehhe.
            Ogólnie go obserwowalam bo kogos mi przypominal,niepowiem figura
            posągowa ,starszy i to dużo.Z nikim nierozmawial tylko z
            obsługą ,zauwazylam ze gonia koło niego --zainteresowało mnie to,ale
            to wszystko.
            Na 4 dzien go zobaczylam ,wylonil sie z ciemnosci prawie umarlam jak
            go zobaczylam i wtedy sie zorientowalam ze chyba mnie cos wzieło.Ale
            on wogóle na laski niezwracal uwagi,wypytywalam o niego.wszyscy
            stwierdzili ze on niema ,nigdy nikt go z laska
            niewidzial.Stwierdzilam ze jest to pedał.
            Chodzilismy a to tu a to tu trafilam do hotelowego baru na plazy no
            i on tam byl! usiadlam tak zeby mnie niewidzial bo jak widzialam
            jego wzrok to dramat.
            Bylam wtedy z moja mamka ,jest to kobieta o bardzo młodzienczym
            charakterze,bardzo wesoła,ale i umie się zachowac bardzo stosownie i
            elegancko.Siedzielismy na przeciwko siebie i caly czas stykaly nam
            sie nasze oczy na sobie.Dalej nic ,zero zainteresowania tylko dziwny
            wyraz twarzy.Czulam ze cos rozmawiaja o nas.Na to moja mama
            stwierdzila zeby sobie zapalila szisze i oni na to jak na lato --
            wszystko jej przyniesli i zaczela sie gadka pomiedzy mama a jego
            kolega.
            Ja niewytrzymalam napiecie i wyszlam do pokoju ,wracajac on juz
            wychodzil i zapytal czy nie poszlabym z nim na kawe poza hotel---
            rzecz jasna odmowilam i chamsko mu powiedzialam ze moze na nastepny
            dzien sie skusze.
            I tak myslalam ze dam mu kosza mimo ze mi sie spodobal.No i dalam
            mu kosza na nastepny dzien ,nie zjawilam sie nawet w barze.
            Kolejny dzien,plaza jego wtedy niebyło-dla mnie lepiej.
            Ale wieczorem poszlismy do baru i znowu tam siedzial -myslalam ze
            sie rozpłyne ale niechciałam zeby poznal.Gadka z moimi przyjaciólmi
            z zejsciem na moj temat ,ale to wszystko.
            Rozeszlismy sie do pokojow,ja sobie usiadlam na tarasie i widzialam
            z daleka ze ów man juz szedl w str.wyjscia.a tak fajnie sie na niego
            spoglądało.
            Ale się wróciłlł zapytal czy nie moge spac ,odpowiedzialam ze nie a
            on na to ze moze wyjdziemmy gdzies---odpowiedzialam mu ze lepiej nie
            i ze nie i nie i nie.Nie byl natarczywy.Pożegnal sie i ruszył na
            przód ale sie cofnął i zapytal jeszcze raz .
            Niewiem co mi odbilo ale wyszlismy razem poza hotel ,rozmawiajac
            bardzo chłodno ,wsiedlismy do auta --i powiedzialam mu ze sie go
            boje i co ja wlasciwie tu robie.
            Zmienil ton ,pojechalismy do restauracji gdzie bylo zero turystów i
            turystek byl to bar jego przyjaciela.Balam sie strasznie ale
            wiedzialam poszlam to jak bedzie chcial czegos to zebym potem miala
            pretensje tylko do siebie.
            Przedstawil mnie swoim przyjaciolom,nastepnie pojechalismy do
            takiego klubu bardzo ekskluzywnego .
            I odwiozl mnie do hotelu,odprowadzajac do pokoju.Wyczulam ze jest
            kims waznym tam lecz dla mnie liczylo sie to ze spedzilismy milo
            czas i absolutnie nie wspomnial ze mnie kocha ze chce sex...!
            Podczas kolejnych dni poznawalismy sie na plazy on z moimi
            przyjaciolmi i rodzinka ,rozmawialismy.
            Poplynelismy na łodke na ktora nas zaprosił.
            Wychodzilismy codziennie poza hotel coraz wiecej mi o sobie
            opowiadal ja o sobie ,zabieral mnie na wycieczki tu tam...
            Nie wspominal o milosci i normalnie gadal jak facet ktoremu sie
            podobam.Nie jestem brzydka kazdy w hurgadzie naz.mnie kleopatra bo
            mam zblizona urode tylko wiadomo ,wiecej ciala pokaże wink ale nikt
            mnie niebral za dziwke ani z hotelu obsluga ani jego przyjaciele.
            Okazywal uczucia niepowiem bo skonsumowalismy nasz krotki zwiazek bo
            jesli by mialo cos byc to nie pojde w ciemno.A jakby nawet niewyszlo
            to mialabym przygode z metroseksualnym arabem.
            No i stalo sie stwierdzil ze jest pewny ze chce mnie wziasc do
            swojej rodziny aby poznac z matka i rodzina.
            Przyjelam to z mysla---yhy wszystkim tak mowi...ale
            nie jestesmy 7 miesiecy ze soba moze to krótko ale mieszkamy
            razem.Fakt czesto ,nawet bardzo czasto jestem w polsce nieraz na
            weekend tylko przyjezdzam.
            przygotowuje mnie caly czas do zycia w jego srodowisku aczkolwiek
            szczerze ci powiem ze widze duze zmiany--jak naarazie na lepsze.
            Zobaczymy co bedzie dalej.
            Ale mysle jesli mielibysmy zyc na odleglosc to niedalabym rady.
            Postawilaam wszystko na jedna karte i powiedzialam jesli mu na mnie
            zalezy ja tam zostaje .Te kilkudniowe nieraz troche dluzsze wyjazdy
            do polski tylko nas do siebie przyciagają.

            No tak to po krotce to wyglada u mnie wink zwykla wakacyjna przygoda
            zamieniona w rzeczywistosc--jak narazie wink
            pozdrawiam
            jesli masz ochote na priv zapraszam .pisz



            • 21.01.09, 23:53 Odpowiedz
              to Ty mieszkasz z nim Hurgadzie jeśli można wiedzieć ?
              • 22.01.09, 00:39 Odpowiedz
                Tak zdecydowałam, w sumie razem to stwierdziliśmy-mieliśmy sie
                lepiej poznać.
                Nie wierze w związek na odległość.Bylam kilka lat z polakiem który
                wyjechał zagranice do pracy.Czekałam 2 lata na niego ,po czym sie
                dowiedzialam ze miał tam laske z która mieszkał nawet.Ja wtedy
                niechciałam do niego jechac bo miałam własny interes w polsce i nie
                było zle.
                W tym przypadku stwierdziłam ,ze skoro mam wszystkich za sobą
                rodzine ,przyjaciól,którzy go poznali i polubieli ,nic w ten sposob
                nie trace.
                Mimo ze w polsce mi sie dobrze powodzilo ,niemiałabym takiego życia
                u boku polaka jakie mam teraz z nim.

      • 21.01.09, 08:34 Odpowiedz
        Do sweety22.
        Ja też poznałam w Egipcie miłego przystojnego mężczyznę Araba.
        Poprostu chodząca dobroć.A okazał się największym draniem w moim
        Zyciu.Poznaj moją historię z dnia 19.01.2008.
        Nie jesteś jeszcze rozwódką,wie że masz pieniądze ,będziesz się znim
        spotykała ,będzie Ci robił fotki.Powie żebyś mu dała numer telefonu,
        do twojego męża ponieważ on chce powiedzieć jemu że cię kocha i chce
        się z Tobą ożenić.A póżniej będzie Cię szantażował będziesz płaciła
        bo będziesz się bała kłopotów w trakcie rozwodu.A twój mąż będzie
        płacił bo będzie chciał znać szczegóły.
        Ja nie wiem jaki on naprawdę jest może i ma dobre intencje ale bądż
        ostrożna nie podawaj mu adresu i num.telefonów do innych osób.
        Właśnie najlepszym łupem dla takich drani są mężatki.
        Dużo kobiet z ROSJI i Ukrainy są właśnie w ten sposób szantażowane.
        Ja też nie chciałam nikogo słuchać.
        Ponieważ jestem ładną dziewczyną i mogę mieć mężczyznę jakiego chcę.
        Wpierw pomagasz póżniej pożyczasz a na koniec jesteś szantażowana.
        Możesz być BÓSTWEM ale dla oszusta nie ma to żadnego większego
        znaczenia on widzi tylko kasę.
        Dziewczyno są takimi profesjonalistami że nawet przez myśl by ci nie
        przeszło że coś knuje.
        Zyczę Ci jak najlepiej ale miej oczy szeroko otwarte i uważaj ....Pa.

        • 21.01.09, 14:36 Odpowiedz
          czesc Ewangelina dzięki że odpisałas , wiesz ja bym mu nigdy nie dała żadnych
          namiarów nawet mam drugi telefon żeby nie znał mojego prywatnego .jakbym nawet
          chciała mu coś wysłać to adresu domowego też bym nie pisała , jestem dość
          ostrożna ale dziękuję ci bardzo, choć jedno mnie zastanawia jak wysłałam mu
          jakiś czas temu 200 usd przez bank ,oni dają specjalny nr na ten nr on wybiera
          kasę to on jescze prosił mnie o dane moje nazwisko i nazwisko mojej babci i
          imiona rodziców i zapewniał ze potrzebuje tego aby odebrać te pieniądze , no i
          ma moje zdjęcie , i wie że jakby mąz się dowiedział co ja robię to by mnie
          chyba zabił ,a w nawiasie mówiąc to mam 33 a on 22 lat ale mi każdy daje 25 a
          jemu 28 jestem uważana za ładną kobietę i w Polsce startują do mnie nawet
          20 latki także nie jestem zdesperowana ale on mnie pociąga wyjątkowo
          widzieliśmy się dwa razy a znamy się pół roku nie dostał ode mnie nawet buzi
          jedyne co to popatrzał sobie na mnie w necie oczywiscie w bieliżnie ,jest
          bardzo troskliwy , zazdrosny przejmuje się moimi sprawami , uczy się polskiego
          ,i no i oczywiście mówi że bardzo mnie kocha hesmile boję się brnąć dalej a
          zarazem pociąga mnie ta adrenalina .. a może ktoś go zna Ahmed Mohamed Eladel
          mieszka w Cairo
          pracuje w Hurgadzie jako kelner w hotelu Sanny Days El Palacio jest wysoki
          normalnej budowy i ma krótkie czarne włosy , czarne oczy , nie ma bardzo
          ciemnej karnacji ma przepiękne usta ,, co robić((((((
          • 21.01.09, 14:53 Odpowiedz
            Moim Zdaniem jesli bedziesz potrafila do tego podejsc z dystansem, to dlaczego
            sie nie zabawic jesli sprawia ci to przyjemnosc i daje mily dreszczyk emocji,
            ale lepiej dla ciebie jesli sie nie zaangazujesz, takie moje zdanie, faceci
            szczegolnie pracujacy w hotelach maja hmmm... i dostep i slabosc do turystek z
            europy, wiec baw sie, ciesz, jesli to dla ciebie poprostu mile to dlaczego
            mialabys sobie odmawiac?
            Tylko z dystansem zebys sie nie zawiodla.
            Takie moje zdanie...
            Pozdrawiam serdecznie
            • 21.01.09, 16:59 Odpowiedz
              CZESC PALMYRKA i dzięki za miłe słowa też tak myślę wink jestem ostrożna nie mam
              zamiaru się angażować chcę tylko zobaczyć czy ten drań naprawdę mnie kocha wiem
              że na 99% nie, ale muszę to sobie udowodnić taka już jestemsmile he hewink i ta
              adrenalinka smile))))pozdrowionkasmile
          • 21.01.09, 15:04 Odpowiedz
            sweety22 napisała:

            > czesc Ewangelina dzięki że odpisałas , wiesz ja bym mu nigdy nie
            dała żadnych
            > namiarów nawet mam drugi telefon żeby nie znał mojego
            prywatnego .jakbym nawet
            > chciała mu coś wysłać to adresu domowego też bym nie pisała ,
            jestem dość
            > ostrożna ale dziękuję ci bardzo, choć jedno mnie zastanawia jak
            wysłałam mu
            > jakiś czas temu 200 usd przez bank ,oni dają specjalny nr na ten
            nr on wybiera
            > kasę to on jescze prosił mnie o dane moje nazwisko i nazwisko
            mojej babci i
            > imiona rodziców i zapewniał ze potrzebuje tego aby odebrać te
            pieniądze , no i
            > ma moje zdjęcie , i wie że jakby mąz się dowiedział co ja robię
            to by mnie
            > chyba zabił ,a w nawiasie mówiąc to mam 33 a on 22 lat ale mi
            każdy daje 25 a
            > jemu 28 jestem uważana za ładną kobietę i w Polsce startują
            do mnie nawet
            > 20 latki także nie jestem zdesperowana ale on mnie pociąga
            wyjątkowo
            > widzieliśmy się dwa razy a znamy się pół roku nie dostał ode
            mnie nawet buzi
            > jedyne co to popatrzał sobie na mnie w necie oczywiscie w
            bieliżnie ,jest
            > bardzo troskliwy , zazdrosny przejmuje się moimi sprawami , uczy
            się polskiego
            > ,i no i oczywiście mówi że bardzo mnie kocha hesmile boję się brnąć
            dalej a
            > zarazem pociąga mnie ta adrenalina .. a może ktoś go zna Ahmed
            Mohamed Eladel
            > mieszka w Cairo
            > pracuje w Hurgadzie jako kelner w hotelu Sanny Days El Palacio
            jest wysoki
            > normalnej budowy i ma krótkie czarne włosy , czarne oczy , nie ma
            bardzo
            > ciemnej karnacji ma przepiękne usta ,, co robić((((((

            Droga sweety a mnie troche marwi twoja postawa. Bo jeśli twój mąż
            sie o tym dowie.. Zniszczysz tym całe swoje małżeństwo. Z jednej
            strony może ty masz problem w swoim małżeństwie , że twój facet nie
            jest tak atrakcyjny jak ten nowo poznany chłopak.No ale wyobraź
            sobie to za pare lat? Dasz rade to ciągnąć?Skoro masz męża to jesteś
            raczej przyzwyczajona do tego by być z kimś blisko..
            Ja np bałabym się sponsorować ososbe o ,której nic nie wiem.
            Wiesz nawet gdy patrzeć na to poprzez pryzmat przyjaźni , że
            naptawde chcesz mu pomóc bo go polubiłaś..
            Do tego kwestia druga , że mówi Ci , że Cie kocha..

            Wiesz ja jestem w związku już ponad 7 miesiąc z Egipcjanem i on
            nawet po akim czasie nie mówi mi , że mnie kocha. Bo on mówi ,że dla
            niego miłość to więcej niż wspólne wakacje , smsy czy rozmowy na
            skype..Nie rozbieram się przed nim w internecie ani nie przespałam
            się z nim z racji jeszcze mojego młodego wieku ..i mimo to jemu
            zależy.Zabiega o kontakt z moja rodziną, intersuje sie moimi
            problemami ale nie w sensie how are u ? tylko starasie nawiazac
            kontakt z moimi przyjaciolmi i ich wypytywac sie jak sie naprawde
            czuje i czy czegos nie potrzebuje. ostatnio wysłał mi swoją koszulke
            i wypisikał perfumamismile Wydaje mi się , że czasem słowo kocham
            wypowiedziane milion razy w smsie czy w oczy nie daje obrazu uczuc
            tej osoby.
            Dobrze sie zastanow czy chcesz rozbic swoje malzenstwodla chlopaka
            ktory nie koniecznie Cie kocha. Zastanow sie nad tym. Nie mam
            interesu Cie zniechęcać ..sama i tak zdecydujesz co zrobisz.
            • 21.01.09, 16:52 Odpowiedz
              sorry kleoluder1 ale nie rozbierałam się przed nim tylko już spałam kiedy
              mnie poprosił o widzenie na necie no i zobaczył mnie w tym w czym śpię to chyba
              nic złego nie mam pięciu lat , ale ok, a po za tym moje małżeństwo nie istnieje
              już od dawna a mój kochany mąż zdradzał mnie upokarzał szmacił nie szanował
              nigdy go przy mnie nie było nawet jak go bardzo potrzebowałam zawsze byłam
              samotna ale uparcie twierdzi że mnie kocha chcę się z nim rozejsc ale to nie
              takie proste po 15 latach wspólnego życia , nadmienię tylko że mój mąż był dla
              mnie pierwszym mężczyzną i jak narazie jedynym z którym spałam bardzo go
              kochałam ale on wciąż mnie rani i taki Ahmed to moje lekarstwo na moje złamane
              serce i chyba troszkę to jego zasługa bo skończyło się moje cierpienie teraz
              jest mi jest lżej smile pozdrawiam CIĘ
              • 21.01.09, 18:19 Odpowiedz
                Dlaczego dziewczyna ma sobie odmawiac? Jesli jest do tego na tyle zdystansowana
                zeby nie stracic glowy to dlaczego nie?
                Oni sa inni,daja nam tego czego potrzebujemy, czego bardzo czesto nie daja nam
                nasi faceci, nie mowie ze tak jest u wszystkich, ja na przyklad podczas
                dwutygodniowego pobytu w sharmie w te swieta bylam z facetem ktory pracowal w
                moim hotelu,poszlam z nim bo chcialam sprubowac, podobal mi sie, ale nawet przez
                chwile kiedy mowil ze kocha, ze bedzie tesknil i czekal az przyjade nie uwierzal
                w jego slowa, bo wiem ze im bardzo czesto chodzi tylko o sex, ale ja tez
                chcialabym tylko tego, sprubowac, zabawiac sie, i dzieki temu nie mialam
                zlamanego serca kiedy po powrocie dowiedzialam sie ze facet ma zone i dziecko w
                kairze, chociaz mowil inaczej, dlatego jesli ktoras z nas potrafi sie
                zdystansowac do ich slodkich slow, i nie za szybko wierzyc w chec malzenstwa i
                dozgonna milosc to wszystko jest oksmileBynajmniej z mojego punktu widzenia.
                Ja np, niczego nie zaluje, bylo ,skonczylo sie, ale bylo fajniesmile
                Pozdrawiam wszystkie kolezanki forumowiczkismile
              • 21.01.09, 18:20 Odpowiedz
                No chyba że tak..
                obyś tylko się nie sparzyła i żeby nikt kolejny cie nie skrzywdził.
                Cóż moge powiedzieć. Życze Ci szczęścia ale i też uważaj.szkoda , że
                twój Ahmed jest taki młody bo gdyby był od ciebie starszy łatwiej
                byłoby zrealizować wasze marzenia...
              • 21.01.09, 19:00 Odpowiedz
                Do sweety22
                Absolutnie żadne nazwiska do odebrania pieniędzy nie są
                potrzebne.Napewno coś kombinuje.Chce wyciągnąć od Ciebie jak
                najwięcej danych.Proszę cię nie daj mu żadnych nazwisk
                Przesyłałam pieniądze do Egiptu to wiem.,,Napewno nie.''
                Powiem ci że chłopak z Egiptu był młodszy odemnie o 10 lat.
                Każdy mi daje dużo mniej lat niż mam.
                Był dla mnie taki dobry ,opiekuńczy,poprostu anioł.
                Nawet chciał żebym poznała jego mamę ...tak mówił...
                Ale to była tylko część jego planu....
                Nawet usilnie nalegał żeby było dziecko , ale nigdy nie chciał się
                ze mną ożenić..Teraz to wiem...
                Chciał żebym była w Polsce z dzieciakiem i wysyłała jemu pieniądze
                wten sposób byłby związany ze mną do końca życia.
                A on by bajerował inne...
                I wiem że oni zrobią wszystko dla pieniędzy.
                Gdybyś zobaczyła moje sms-y od niego to poprostu obłęd .
                ,,BIG LOVE"",, MY WIFE",,MY BEAUTIFUL GIRL''
                Taaak on będzie ci mówił wszystko co tylko będziesz chciała.


                • 21.01.09, 19:44 Odpowiedz
                  OK EWANGELINA DZIĘKI TAK MYSLAŁAM DLATEGO ZAPYTAŁAM BO MAM OBAWY ALE Z
                  TAKIMI DANYMI MIC MI NIE ZROBI WIĘCEJ NIC MU WIĘCEJ NIE POWIEM, OK DZIĘKI I
                  POZDRAWIAM
                  • 22.01.09, 09:35 Odpowiedz
                    Sweety22.
                    Czytałam twoje wcześniejsze wypowiedzi.Odnośnie tego że twoj men nie
                    miał żadnej kobiety.....Mój też nie miał....Tak mówił...Tylko ty...
                    To mój pierwszy raz...
                    Ale jak zaczęłam z nim wojnę to powiedział cytuję,,ROSJA woman.....
                    HO... HO..IN BED.....
                    • 22.01.09, 09:58 Odpowiedz
                      Mój też nie miał....oczywiście byłam pierwsza....
                      jak się okazało 4 m-ce później ma żonę - oczywiście ex haha
                      a na pytanie jak wobec tego mogłam być pierwsza bez zająknięcia odparł że byłam pierwsza ... z miłości hahaha
                      bo żenić się musiał pod presją rodziny...
                      ściema do samego końca
                • 22.01.09, 12:21 Odpowiedz
                  Nie wierzcie im tak mowia do kazdej turystki na pewno bylas dla
                  niego pierwsza w tym dniu!!!!Zrobi trening z turystkami przed slube
                  bo z Egipcjanka nie moze!
                  • 23.01.09, 00:17 Odpowiedz
                    na pewno masz rację, ale ja jeszcze tego z nim nie robiłam ,i nie wiem czy
                    zrobię ,chyba się trochę boję a po za tym mam opory może głupia jestem ale
                    zanim weszłam na te forum to inaczej śpiewałam no a teraz same wiecie hewink
                    pozdrawiam
                    • 23.01.09, 02:55 Odpowiedz
                      I wiecie co ja już chodzę taka zakręcona przez tego mojego habibi że dziś
                      wsadziłam chleb do lodówki hewink on wkoło swoje że mnie kocha że tylko ja że chce
                      mnie za żonę standarcikwink itp normalnie oszaleję mam jakąś manię wszędzie go
                      sprawdzam wszystkie fora przeszukuje zdjęcia i nic nikt go nie zna czy co ? nie
                      mogę go złapać na kłamstwie co za cwane bestie hewink pomóżcie już pisałam Ahmed
                      Mohamed Eladel kelner z hotelu el palacio hurgada wysoki czarne włosy i oczy, 22
                      lat bez zarostu ktos go zna?
                      • 23.01.09, 08:54 Odpowiedz
                        No wiesz mojego też nikt nie zna.Nazywa się KARIM ATEF.
                        A to miasto odwiedzają nie tylko polki.
                        Przez rok nic nie widziałam tylko jego.Nie potrafiłam o niczym innym
                        myśleć tylko o nim.Nic w domu nie robiłam tylko żyłam miłością.
                        On specjalnie tak pisze żebyś się w nim zakochała.
                        A póżniej zrobi z tobą co będzie chciał.
                        Wiem że napewno nie posłuchasz mnie ,bo myślisz że on naprawdę cię
                        kocha, ja też nie chciałam nikogo słuchać.A teraz wiem że moje życie
                        wisiało na włosku.
                        Ponieważ odkryłam coś więcej....
                        Dziewczyno dokładnie jesteś w tej samej sytuacji jak ja byłam kiedy
                        go poznałam.Na początku miłosne sms-y a póżniej lepiej nie mówić.
                        Wiem że nie mam się czym chwalić, ale specjalnie piszę na tym forum
                        Zeby ostrzec inne dziewczyny.
                        Wiem że dużo dziewczyn milczy i nie mówi jak zostały wyrolowane.
                        Założę się że ty też nie napiszesz.....
przejdź do: 1-100 101-154
(101-154)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.