co sądzicie o moim przypadku...zakochaliśmy się w sobie.W planach
jest ślub i wspólne życie w Polsce.Gdy się poznaliśmy On był dobrze
sytuowany(dobra praca,exta ciuchy,samochód,mieszkanie itp).Ale miał
wypadek samochodowy i wszystko stracił...Teraz jest w kiepskiej
sytuacji..i prosi mnie o pieniądze.Zależy mi na nim bardzo ale
zaczynam mieć wątpliwości..może mną manipuluje,może chce wykorzystać
a Polska jest dla niego szansą na lepsze życie?? wiem,że mogą
posypać się na mnie gromy,że jestem materialistką.Zapewniam że tak
nie jest,to nie pieniądze są najważniejsze, ale czy normalną można
nazwać sytuację kiedy On prosi mnie o pieniądze na
mieszkanie,życie???Chciałabym bym bardzo żeby może Shakira coś
napisała do mnie.Z tego co wiem,może mieć wiedzę na ten temat.Z góry
wszystkim dziękuję za opinie....
Nie ma lepszej lub gorszej pory na odwiedzenie hiszpańskiej prowincji La Roja. Jej największy skarb można poznawać i w czasie jesiennego winobrania, i w chłodną deszczową zimę, latem i wiosną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.