wiesz,sama też tego nie rozumiem.Przecież istnieje coś takiego jak
ubezpieczenie ale on tak mi powiedział:"straciłem wszystko".Myślę że
miał na myśli właśnie te rzeczy o których piszesz.A teraz musi to
odrobić czyli jak gdyby zacząć wszytko od nowa.Tak ja sobie to
tłumaczę ale jaka jest prawda..niewiem
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.