za drugim razem pojechałam tam właśnie dla Niego,wiedział o moim
przyjeździe więc mógł się faktycznie przygotować..Jeśli pojadę tam
trzeci raz to nie po to żeby cokolwiek sprawdzać ale już mądrzejsza
napewno.I to dzięki temu forum też.Chciałam mu wierzyć i być z
nim .Ale teraz to już przesadził,poprosił mnie o duże pieniądze na
wizę do Polski jednocześnie zapewniając mnie o naszej wspólnej
przyszłośći.Jest mi przykro,nie potrafię żywić do niego negatywnych
uczuć bo jednak dużo nas łączyło( może to tylko moje zdanie)ale
czuję,że to the end.Straciłam nadzieję ale mimo wszytko nie żałuję
tej znajomości.Każdej z Was życzyłabym poczuć się tak jak ja,i choć
na chwilę być szczęśliwą i zakochaną.Z drugiej strony, jednak żal i
rozczarowanie pozostają na dłużej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.