Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Turystyka   Świat: Pozostałe   Faceci z Egiptu   Re: on pot...

Re: on potrzebuje pomocy....czyli o pieniądzach

Autor: shakirra1 14.02.08, 00:22
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Dziewczyny, oni naprawde maja tam ciezkie zycie i kazdy dzien jest
niepewny. Tam placa 2500 LE to wielkie pieniadza. Przeliczcie sobie
na dolary. Prosza nas o pieniadze, bo tak jest dla nich
najwygodniej, bo ich kochamy. Tam, jak facet przyzna sie w
towarzystwie innych facetow, ze nie daje sobie rady jest po prostu
uwazany za pol-faceta. Dla Arabow bardzo wazne jest, co o nich sadza
inni i wazne sa pozory. Moj facet poprosil mnie raz o pieniadze, ale
wiedzialam, ze ma problemy z praca od kilku miesiecy i ze nie moze
poprosic o pozyczke ojca. Ja mu nie dalam, ale dal sobie rade sam i
splacil sie. Czasem mu pomagam, ale nie jest to wysylanie pieniedzy
lub pozyczki - place za wspolne wyjscia, ostatnio zaplacilam za
mieszkanie. On jest bez pracy od kilku miesiecy, wiec skad ma niby
miec. Natomiast pozyczek typu 2000 USD po prostu nie rozumiem i
pachnie mi to przekretem.
Moj kochany wlasnie podpisal kontrakt na prace w ZEA i jedzie tam na
min. rok. Nie wiem, co z nami bedzie, ale jestem zadowolona, ze
idzie do przodu, a nie zarabia naciagajac turystki - tak jak
niestety niektorzy.
Dziewczyny, zycze Wam wytrwalosci i szczescia.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.