nie sądźmy ich naszą własna miarą, miejmy świadomość tego, że w ich
kulturze poproszenie kobiety o kasę jest wyrazem braku szacunku dla
niej. Dowiedziałam się niestety o tym za późno... Znalazłam się
kilka razy w sytuacji kiedy poprosiłam kolesia o pomoc przy zakupie
czegoś w aptece (chodziło o tłumaczenie bo aptekarz nie mówił po
angielsku), poproszony kolega nie tylko sprawę obgadał, ale WYJĄŁ
pieniądze, bo mu nie wypadało, żebym w jego obecności płaciła ja. W
podobnej sytuacji znalazłam się kiedyś kupując bilet na dworcu. Mój
facet natomiast (jest Arabem, ale nie Egipcjaninem Bogu dzięki) w
Warszawie negocjuje w taksówkarzem żeby przyjął od niego euro bo
jeszcze nie zdążył wymienić pieniędzy, a jest dla niego
niedopuszczalne żebym za taksówkę zapłaciła ja.
Oczywiście nie mam nic przeciwko pomaganiu Egipcjaninom jeśli jakaś
pani nie ma nic przeciwko temu. Ale przynajmniej niech to będzie
czysta gra z ich strony, niech po prostu poproszą. Niestety są to
rzadkie sytuacje, na ogół "proszą" drogą krętactw, wymyślaja
niestworzone historie żeby ruszyć nasze serca, albo obiecują zwrot
kasy, który potem nigdy nie następuje, pogrywaja z uczuciami tych
pań i na taką ewentualność osobiście uczulam i ostrozność doradzam
serdecznie,
Nie ma lepszej lub gorszej pory na odwiedzenie hiszpańskiej prowincji La Roja. Jej największy skarb można poznawać i w czasie jesiennego winobrania, i w chłodną deszczową zimę, latem i wiosną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.