Wszystkie nasze historie są w jakimś stopniu podobne,niestety.Piszę
tak ponieważ chcę Wam przedstawić ciąg dalszy mojej znajonośći.Otóż
po jego ponawianych prośbach o pieniądze a mojej stanowczej odmowie
kontakt jakby się urwał...Napisałam mu wprost co o tym wszystkim
sądzę i poprosiłam żeby dał mi spokój.Temat pieniądzy uważam za
zamknięty i jeżli chce przyjechać do Polski(wszystko miał ponoć
załatwione 3-miesięczną wizę,środki na każdy dzień pobytu,rezerwację
w hotelu,potwierdzenie stałej pracy)to może to oczywiście zrobić ale
ja za nic płacić nie będę.Dało mu to chyba do myślenia bo
zmienił "taktykę".Otóż po tygodniu milczenia dostałam sms-a ale
już...z Rosji.Napisał,że pojechał zarabiać tam na lepsze życie dla
NAS?!
Myślę,że prawda jest zupełnie inna..domyślacie się zapewne..Nagle
znalazły się pieniądze na wyjazd i KTOŚ kto udzielił mu pomocy i
wsparcia finansowego,o które mnie prosił.Mimo wszystko życzę mu
wszystkiego najlepszego(good luck!).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.