Sorry, ale Bob to chory człowiek . Zależy mu tylko na kasie , sama
się o tym przekonałam. Byłam w Romie trzy razy , właściwie tylko dla
niego. Ubrałam go i dałam kasę na życie . Gdy wróciłam do kraju i
musiałam iśc do pracy , żeby zarabiac kasę, to zaczą szlec.
Przysyłał mi 20-30 sms-ow dziennie. Pisał , że się zabije , że
potrzebuje pieniędzy na chorą matkę , że mam mu dac 10000 dolarów na
przyjazd do Polski. I tak przez 4 m-ce. Przestałam się przejmowac,
bo doszłam do wniosku , że i tak z tego nic nie bedzie , a
zauroczenie gdzieś prysło. A kasę wolę wydac na siebie.
Nie ma lepszej lub gorszej pory na odwiedzenie hiszpańskiej prowincji La Roja. Jej największy skarb można poznawać i w czasie jesiennego winobrania, i w chłodną deszczową zimę, latem i wiosną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.