Totalny naciągacz, dobrze , że przejrzałam na oczy, bo chyba dalej
bym go sponsorowała. Nie mówię, że nie było miło. Było i to bardzo ,
romantyczne wieczory , kolacje nad brzegiem morza, małe prezenty,
wszystko ok, tylko jak zmądrzałam to zrozumiałam ,że to wszystko
było za moją kasę.
Nie ma lepszej lub gorszej pory na odwiedzenie hiszpańskiej prowincji La Roja. Jej największy skarb można poznawać i w czasie jesiennego winobrania, i w chłodną deszczową zimę, latem i wiosną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.