Na początku płaca za wszystko, kupuja drobne upominki, staraja sie
zrobic jak najlepsze wrazenie. Po jakims czasie (czesto moze to byc
nawet rok-dwa) traca prace i caly majatek. Oczywiscie wszystkiemu
towarzysza bardzo dziwne i niezrozumiale dla nas okolicznosci. Oni
cos tlumacza, ale nie trzyma sie to kupy. Kobieta wierzy - bo
przeciez przez rok za nia placil i byl uczciwy...Podobno kobiety w
takich sytuacjach same wciskaja im pieniadze, oni oczywiscie nie
chca, bronia sie. Ale biora. I sa to bardzo duze sumy - czesto
tysiace dolarow. Bo "nasza wspolna przyszlosc"...Potem panowie
znikaja, urywa sie kontakt. Slyszalam o kilku takich historiach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.