Ha chciałam uniknąć szczegółów,płacił za wszystko,
mieszkanie,taksówki,kawiarnie, zakupy, pierścionek--przez prawie rok
było ok. Poznalam brata,znajomych,przyjaciół.Nigdy się nie
ukrywaliśmy wszyscy w miejscach w których bywaliśmy znają mnie z
imienia. Ulubione miejsca i co ciekawe wszystkich z pracy-lubili ze
mną pracować-ludzie mnie lubią i z pasją opowiadałam o życiu w
Egipcie. Wiesz były też kobiety, Polki- one znały jego żonę i prawdę
ale jak to tam jest , nikt nie chce się wtrącać. Prawda też jest
taka,że specjalnie się nie dopytywałam nie było powodów żeby nie
wierzyć- do czasu. Wtedy zadałam pytania, poszukałam informacji i
znalazłam ZNALAZŁAM i runął cały świat, cały mój spokój-
tyle.Pozdrawiam
--
121
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.