Hey dziewczyny... pomóżcie.
W listopadzie poznałam kolesia {brazylijczyk mieszany z arabem)
był animatorem jedenego z hoteli w hurghadzie . Facet miał
powodzenie ale widać było ze nie wykorzystywal je może niezła ruska
np nie przypadla mu do gustu.Ja bylam z chlopakiem obserwowalysmy to
jak dziewczyny sie kleily do niego bylo to zabawne, w przedostatni
dzien dwutyg.pobytu koles wyznal mi ze podobam sie mu,bo jestem
silna ble ble kobieta... mielismy kontakt. W maju znow sie
spotkalismy byly to spotkania wieczorne dyskoteki itd. mam leciec w
sierpniu ale mam pewne watpliwosci...on twierdzi ze to ja nim
gram.ale tak naprawde to wsciekl sie troche gdy mu napisalm ze nie
wiem czy przylece.pisze do mmnie glownie tylko na skype i
maila.smsow malo dostaje.jest zly bo nie jest pewny czy przylece
nastawil sie na ...no wiecie uwaza to za okazywanie uczucia.pisze ze
wynajal mieszkanie wzial 10 dni urlopu itp... jak wam sie wydaje?bo
mi sie wydaje ze sciemnia mnie i chodzi mu o jedno. pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.