Dodaj do ulubionych

obrzezanie dziewczynek :(

  • 06.07.09, 12:08
    Dziewczyny i cała reszta!
    Wiedziałam a właściwie to sobie próbowałam wyobrazić jak to może być ale aż mnie ciary przeszły-----DRAMAT szok to mało powiedziane. Wydaje się,że w XXI wieku to niemożliwe a jednak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ciekawa jestem jak zareagują Panie , które są w związkach z Egipcjanami i planują lub mają córki???????????
    Pozdrawiam
    --
    "WAŻNE SĄ TYLKO TE DNI,KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAMY."
  • 06.07.09, 23:21
    Czesc dziewczyny;
    Tym tematem zajmuje sie juz od lat jak dlugo jezdze do Egiptu i po
    raz pierwszy dowiedzialam sie o obrzezaniu dziewczynek, bylam
    zaszokowana, zaczelam czytac ksiazki, zeby poglebic moje wiadomosci,
    niestety jest to temat bez konca, a Egipt jest jednym z krajow,
    gdzie nie da sie tej tradycji wytepic, nawet ostatnio wydane
    przepisy i zakazy nie powstrzymaja, tej okrutnej tradycji,
    cierpienia do konca zycia, przy kazdym porodzie przy kazdej
    miesiaczce, przy oddawaniu moczu bol,bol bol i nic wiecej.
    Zona mojego przyjaciela jest obrzezana, cierpi strasznie, nie moze
    zajsc w ciaze,leczenie lakarze nic nie pomaga.
    Moja znajoma jest zona Egipcjanina maja corke, ona przysiegla ze nie
    da jej obrzezac, i co? Jej corka byla pare dni w odwiedzinach u
    rodziny meza, gdyz moja znajoma musiala isc do szpitala, pod jej
    nieobecnosc corka zostala obrzezana, szok dla matki, ona strasznie
    to przezyla odeszla od meza, zerwala kontakt z rodzina, sprawa jest
    w sadzie. Nie da sie tego uniknac w zaden sposob, nie pomoga
    przepisy i organizacje miedzynarodowe, ktore walcza z ta tradycja,
    zabiegi sa czasem robione w bardzo prymitywnych warunkach, przy
    braku narzedzi i higieny, moge tu jeszcze podac wiele przykladow,
    jest to dobry temat do dyskusji.
  • 07.07.09, 09:45
    Witaj!
    Dziękuję,że odpowiedziałaś ponieważ też znam takie przykłady (ten powód
    był przyczyną powrotu do Polski mojej przyjaciółki) umieściłam go jako
    ważny. Mam Nadzieję,że mimo wakacji temat nie zniknie.
    Pozdrawiam
    --
    "WAŻNE SĄ TYLKO TE DNI,KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAMY."
  • 06.09.09, 02:13
    Jestem Żoną Egipcjanina od 15 lat. Długo mieszkaliśmy w Egipcie.
    Mamy córkę. Mieszkała z nami w Egipcie i nigdy nie było nawet mowy o
    jej obrzezaniu! Rodzina męża nigdy nie akceptowała tego zjawiska
    okaleczania kobiet. Moja teściowa jest pediatrą a sama nie jest
    obrzezana. Nie wypisujcie bzdur bo to znawisko nie dotyczy
    wszystkich. Owszem spotyka się takie przypadki ale nie jest to
    regułą. A najczęściej tego zabiegu dokonują matki córek a nie ich
    ojcowie. Znam rodzinę, której ojcem jest imam (duchowny) który
    zabronił obrzezania jego córek. Jednak jego żona w tajemnicy przed
    nim obrzezała córkę.
    Więc nie generalizujcie. Pytacie o kobiety będące w związku z
    Egipcjanani - taką jestem i odpowiadam Wam - nie generalizujcie bo
    to zjawisko nie jest regułą.
  • 22.09.10, 12:36
    Niestety klitoridektomia, mimo braku już akceptacji ze strony państwa egipskiego, dotyczy około 90% Egipcjanek. Prawo prawem, a realia życia realiami życia... Panuje m.in. przekonanie, że obrzezanie zwiększa prawdopodobieństwo przetrwania kobiety w związku małżeńskim z mężczyzną. Np. brak łechtaczki ogranicza potencjalną przyjemność z uprawiania seksu, więc zwiększa prawdopodobieństwo wierności mężowi. Wykształceni egipcjanie + piętnujący to okaleczanie, są raczej w zdecydowanej mniejszości sad
    --
    [b][url=http://www.czarnykmin.pl]CzarnyKmin.PL[/url][/b] - habibi lovestory odrobinę inaczej (z naciskiem na: "[b]odrobinę inaczej[/b]").
  • 07.07.09, 13:18
    To straszne, dużo czytałam na temat tego zabiegu, ale pierwszy raz
    udało mi się zobaczyć zdjęcia i mimo że nie ma tam zbyt wiele krwi
    to cierpienie, jaki z nich bije jest okropne.
    Czytałam, że można zakaz obrzezania zawrzeć w kontrakcie małżeńskim,
    czegóż tam zapisać nie można, przecież papier wszystko przyjmie.
    Myślę też, że temat ten jest zbyt rzadko (o ile w ogóle) poruszany w
    tych specyficznych mieszanych związkach, dziewczyny z góry
    zakładają, że ich egipscy panowie to tacy nowocześni i
    zeuropeizowani, a rzeczywistość jest zupełnie inna.
    Kultura, obyczaje, tradycja to coś, czym się przesiąka i coś, co
    tworzy naszą tożsamość i nasze JA. Jeden z egipskich znajomych
    wytłumaczył mi, że jego wiara a co za tym idzie tradycja i nauki
    płyną w jego krwi, ale nawet, jeśli przepompować by całą jego krew
    to i tak tyle lat go odżywiała i budowała, że jest stworzony z tego
    czegoś.

    Muszą minąć pokolenia, aby zmienić tradycję. My musimy głośno o tym
    mówić potępiać i walczyć, ale nie wyobrażam sobie żeby narażać swoje
    dziecko na ryzyko, że stanie się ofiarą w tej walce. Dla mnie
    posiadanie dziecka w związku z muzułmaninem byłoby to życie na
    krawędzi.
  • 07.07.09, 14:47
    To jest straszny zabieg czesto wykonywany w karygodnych warunkach
    higienicznych za pomoca zyletki lub kawalkiem szkla.
    Co jest w tym najgorsze ze nie da sie odbiec od tradycji,
    rozmawialam juz z wieloma Egipcjanami ktorzy maja dzieci
    (dziewczynki) zeby ne dopuscili do tego zabiegu, otrzymalam
    odpowiedz," tak musi byc to nasza tradycja" Jestem wielkim wrogiem
    tej tradycji i bede dalej przekonywac wszystkich o strasznych bolach
    cierpieniach jakie maja kobiety obrzezane, niewinne dziewczynki
    ktore nie moga same od tego uciec.
    Jezeli ktoras z was czytala ksiazke "Kwiat pustyni" gdzie autorka
    Waris Dirie opisuje jej obrzezanie. Ja przeczytalam wszystkie jej
    ksiazki, masakra wlosy staja deba jak sie je czyta.
    Nie da sie uniknac obrzezania, zadna umowa przedmalzenska nie
    pomoze, to wszystko patykiem na wodzie pisane, jak chca to zrobia,
    tradycja jest tradycja, to straszny bol i okaleczenie na cale zycie.
  • 07.07.09, 22:53
    tez czytalam ksiazke Waris i bylam rownie wstrzasnieta!Ale mysle,ze tak naprawde los tych kobiet lezy w ich rekach.Zadna zagraniczna organizacja nie dokona zmian w spoleczenstwie,jesli samo spoleczenstwo tych zmian nie chce.Wazne,by te kobiety mowily jednym glosem,by walczyly o prawo do szacunku i godnosci.To w ich glowach musi zakielkowac myslenie,o zmianie,o obaleniu tej masakrycznej tradycji.Jesli same tego nie zrobia,to my tak naprawde niewiele im pomozemy.Musza do tego dojrzec!
  • 07.07.09, 23:48
    Niestety nie sądzę, aby to się zmieniło bez pomocy z zewnątrz. To matki, babcie,
    które same były obrzezane kontynuują tę tradycję. One to przeżyły, miały i mają
    takie i takie życie i wydaje im się, że tak powinno być. Trzeba by było im
    pokazać, że mogłoby być inaczej, że kobieta może być wstrzemięźliwa nawet bez
    stosowania tych potwornych rozwiązań i że to nie ma nic wspólnego z religią.

    Inaczej też przedstawia się więź matka - dziecko. Gdy dziecko umiera nie stanowi
    to wielkiej tragedii dla matki. Tak miało być i koniec, urodzę sobie następne.
    Inshallah.

    --
    "Najstraszniejszą rzeczą w życiu mężczyzny jest zaspokojone pragnienie."
    Bolesław Szczęsny-Herbaczewski
  • 08.07.09, 10:47
    tzw."zachod",moze co najwyzej przeprowadzac kampanie edukacyjne,co pewnie czyni.Ale w tej sprawie,wazne sa rozwiazania prawne,a takowe gwarantuje tylko panstwo.Te kobiety musza walczyc o to,by panstwo wprowadzilo zakaz tych praktyk i surowe kary za nieprzestrzeganie.Zadna organizacja,czy inne panstwo,nie ma wplywu w tej kwestii na regulacje prawne w innym panstwie.Edukacja to jedno,ale trzeba aby te kobiety zaczely walczyc.Panstwo powinno stac na strazy praw obywateli.
  • 08.07.09, 11:37
    W czerwcu ubieglego roku wyszla w Egipcie ustawa o zakazie
    obrzezania dziewczynek, Hurghada byla cala wyplakatowana
    ostrzegajacymi plakatami, ale co to komu pomoze, jak te osoby ktore
    powinny to przestrzegac najczesciej nie umieja czytac, a tradycja
    jest tradycja i siedzi bardzo gleboko w narodzie.
  • 08.07.09, 13:14
    skoro jest taka ustawa to juz jakis plus.Pewnie tego typu edukacja powinna zajmowac sie szkola,ale nie wiem jak wyglada system edukacji w Egipcie.Jesli akcja propagandowa bedzie sie rozwijac,przy wspoludzialu obywatelek to moze za iles lat to sie zmieni.Nie ma sie co oszukiwac,ze to nastapi za 5 lat.Moze musi przeminac cale pokolenie,by mlodzi doszli do konstruktywnych wnioskow,by zrozumieli ,ze to glupia tradycja.
  • 08.07.09, 13:37
    Z góry sorry jeśli ktoś ma inne zdanie ale poruszyła mnie ta sprawa i nie daje spokoju.Piszesz jest ustawa ale to kraj gdzie nie ma demokracji i nie wiedzą co to jest niestety, jest ustawa,bo Mubarak zachowuje pozory nowoczesności. Pisałam wiele razy,że to CIEMNOGRÓD - nie ma tu miejsca na wprowadzanie nowego spojrzenia. Tradycja jest postrzegana ja religia nie podlega ocenie i zastanowieniu.Kobieta to przedmiot sunna naga rzeczywistość. Mam wrażenie,że jedynie działalność organizacji międzynarodowych intensywna działalność może jedynie coś zdziałać.Bez presji z zewnątrz nic się nie zmieni.
    --
    "WAŻNE SĄ TYLKO TE DNI,KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAMY."
  • 09.07.09, 08:10
    Tradycja w krajach afrykanskik jest tak gleboko zakorzeniona, ze
    potrzeba lat zeby ja wykorzenic. Temat obrzezania kobiet w krajach
    afrykanskim byl do niedawna tematem bardzo odleglym i nieznanym,
    dobrze jest ze coraz wiecej sie o tym mowi i pisze, moze osoby ktore
    jeszcze o tym nie wiedza a maja zamiar byc zonami Egipcjan zapoznaja
    sie z tym tematem,byloby to bardzo wskazane zeby o tym wiedziec.
    Kiedys czytalam na tym forum, gdzie jedna z forowiczek pisala ze da
    sie obrzezac dla swojego habibi to mi wlosy na glowie stanely i
    braklo mi slow.
    Dobrze ze ten temat jest na forum moze niektore, panienki tego
    wlasnie tematu potrzebuja.
  • 13.07.09, 14:22
    szalonaburza napisała:
    > Inaczej też przedstawia się więź matka - dziecko. Gdy dziecko
    umiera nie stanow
    > i
    > to wielkiej tragedii dla matki. Tak miało być i koniec, urodzę
    sobie następne.
    > Inshallah.

    Szalonaburzo, tutaj bym sie z Toba niezgodzila. Obrzezanie nie jest
    praktykowane tylko przez muzulmanow. Koptowie rowniez to robia tak
    samo czesto. A jesli chodzi o smierc dziecka, to chyba idywidualna
    sprawa. Mama mojego meza, gdy stracila dziecko (synek mial 4 lata),
    przezyla tragedie (pomimo tego, ze miala jeszcze 3 synow i corke).
    Chyba nie mozna w ten sposob oceniac wszystkich muzulmanow, ze sa
    wyzuci z uczuc i smierc dziecka nic dla nich nie znaczy.


    --
    "Prostak rzecz z jednej strony widzi i uprzedzeniami się kieruje"
  • 14.07.09, 07:13
    shakirra1 napisała:

    > szalonaburza napisała:
    > > Inaczej też przedstawia się więź matka - dziecko. Gdy dziecko
    > umiera nie stanow
    > > i
    > > to wielkiej tragedii dla matki. Tak miało być i koniec, urodzę
    > sobie następne.
    > > Inshallah.
    >
    > Szalonaburzo, tutaj bym sie z Toba niezgodzila. Obrzezanie nie jest
    > praktykowane tylko przez muzulmanow. Koptowie rowniez to robia tak
    > samo czesto. A jesli chodzi o smierc dziecka, to chyba idywidualna
    > sprawa. Mama mojego meza, gdy stracila dziecko (synek mial 4 lata),
    > przezyla tragedie (pomimo tego, ze miala jeszcze 3 synow i corke).
    > Chyba nie mozna w ten sposob oceniac wszystkich muzulmanow, ze sa
    > wyzuci z uczuc i smierc dziecka nic dla nich nie znaczy.

    Nie mówię o mniejszości, ani też tylko o muzułmanach. Wiem, że praktyki te są
    stosowane również w rodzinach koptyjskich.
    Chodzi mi o więzi rodzinne w małych mieścinach na północy Egiptu i prawie całym
    Upper Egypt.
    Dowodem na to są na przykład morderstwa honorowe - honor i ogólny wizerunek
    rodziny są ważniejsze niż uczucia.
    --
    "Najstraszniejszą rzeczą w życiu mężczyzny jest zaspokojone pragnienie."
    Bolesław Szczęsny-Herbaczewski
  • 02.08.09, 21:29
    2009wa-wa 02.08.09, 13:21 Odpowiedz
    keppra napisałsad usunięto post)

    > .......................................usunięto

    Nie rozumiesz tematu, tu nie chodzi o islam tylko o tradycje, która
    jest uprawiana w krajach afrykańskich i nie tylko.
    Obrzezane są dziewczynki nie tylko muzulmańskie, ale i
    chrzescijańskie.

  • 13.07.09, 11:30
    2009wa-wa napisała:

    > rozmawialam juz z wieloma Egipcjanami ktorzy maja dzieci
    > (dziewczynki) zeby ne dopuscili do tego zabiegu, otrzymalam
    > odpowiedz," tak musi byc to nasza tradycja"

    Nie wiem w jaki sposób rozmawiałaś z tymi Egipcjanami. Ja z
    doświadczenia wiem, ze oni mówią o tym bardzo niechętnie i unikają
    tematu, albo udają, że nie wiedzą o co chodzi. Udało mi się na ten
    temat rozmawiać tylko z mężem, który jest temu przeciwny. W jego
    rodzinie obrzezana jest matka, która ma teraz 56 lat, a jego siostra
    już nie (ma 22 lata). Rozmawiałam o tym jeszcze z pewnym koptem,
    który był świadkiem obrzezania swojej siostry (przez ścianę w
    mieszkaniu) i słyszał jak płakała i wzywała pomocy. To najbardziej
    mną wstrząsnęło. Chłopak też w tej chwili jest temu przeciwny.
    Pozostałe próby rozmów z kimkolwiek kończyły się fiaskiem. Faceci
    często rżną idiotów i udają, że nie wiedzą o co chodzi, a z
    kobietami nie mam takiego kontaktu, bo wiele z nich nie mówi po
    angielsku, a mój arabski jest zbyt słaby, żeby prowdzić takie
    dyskusje.


    > Jezeli ktoras z was czytala ksiazke "Kwiat pustyni" gdzie autorka
    > Waris Dirie opisuje jej obrzezanie. Ja przeczytalam wszystkie jej
    > ksiazki, masakra wlosy staja deba jak sie je czyta.

    Ja czytałam i rzeczywiście są makabryczne opisy. Jednak co do samej
    autorki mam wiele zarzutów. Miedzy innymi o to, że stała się
    marionetką w rękach skrajnych liberałów. Że wygłasza bzdury o
    islamie i stała się wręcz karykaturą tego, o co walczy. W wielu
    kwestiach jest osoba niekompetentna, a juz tekst, ze Mahomet byl
    pedofilem zwalil mnie z nog (wiem, ze dziala to na ludzi szukajacych
    taniej sensacji i nienawidzach islamu) - w czasach, w ktorych zyl
    Mahomet, nawet kosciol katolicki zezwalal na malzenstwa z 9 latkami.
    Ogolnie ta pani nie jest moja idolka, co nie zmienia faktu, ze
    bardzo jej wspolczuje i podziwiam za sile charakteru.




    --
    "Prostak rzecz z jednej strony widzi i uprzedzeniami się kieruje"
  • 20.07.09, 19:25
    a mój arabski jest zbyt słaby, żeby prowdzić takie
    > dyskusje.

    Mieszkasz ponad rok w kraju arabskim nie jestes w stanie dogadac sie
    w tym jezyku z tubylcami???A przeciez wczesniej dosc czesto tam
    jezdzilas,prawda??? Dziwne.....
  • 07.07.09, 17:47
    Nie mogę znaleźć właściwych słów, bo takich chyba nie ma jest to tak okrutne i poniżające. Artykuł podaje dane o ilości okaleczonych kobiet, skutkach tych praktyk. Po tej lekturze dziękuję Bogu,ze nie urodziłam się gdzieś w Afryce..........a to forum o Egipcie - tam 90% dziewczynek jest torturowanych skazanych na CIEMNOGRÓD w wydaniu jaki powinien zniknąć z powierzchni ziemi.............brak mi słów.Muszę tu przytoczyć słowa mądrych ludzi, może to w jakiś magiczny sposób przywróci mi spokój,bo nie potrafię sobie z tym poradzić.


    "Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest."

    — Johann Wolfgang Goethe (1749-1832)


    "Wolnym jest ten, kto nie został zniewolony przez żadną nikczemność."

    — Cyceron (106 p.n.e.-43 p.n.e.)


    --
    "WAŻNE SĄ TYLKO TE DNI,KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAMY."
  • 08.07.09, 06:46
    Seks z obrzezana kobieta jak mowia Egipcjanje to seks "z deska ona
    lezy jak deska a ja robie szybko cak cak i juz jest w ciazy" to
    maszyny do rodzenia dzieci nie ma w seksie zadnej przyjemnosci
    czulosci i namietnosci, dlatego szukaja Habisie wsrod turystek
    czegos innego czego w domu nie maja.
  • 13.07.09, 11:01

    Dziewczyny, ja mam zapisane w kontrakcie ślubnym, że nasza
    ewentualna córka nie będzie obrzezana. Mój mąż jest temu przeciwny,
    ale ja zabezpieczyłam się na wszelki wypadek. Całe szczęście mąż nie
    pochodzi z Górgo Egiptu, bo w tej chwili 90% przypadków obrzezania
    jest w właśnie tam. Dużo czytam na ten temat i jestem załamana tym
    faktem. To był dla mnie najważniejszy problem w związku z
    Egipcjaninem. Zauważyłam, że młodzi Egipcjanie są już bardziej
    wyedukowani, korzystają z internetu, w Egipcie są prowadzone
    kampanie przeciwko obrzezaniu i jest to zakazane.
    Nie wyobrażam sobie, żeby spotkało coś takiego moją córkę - jesli
    będę ją miała. Jestem przeczulona na tym punkcie i otwarcie mówię
    mężowi, że jeśli ktokolwiek by ją skrzywdził w ten sposób, to go
    zabiję.

    --
    "Prostak rzecz z jednej strony widzi i uprzedzeniami się kieruje"
  • 13.07.09, 12:24
    Dlatego,że mam podobne mocno emocjonalne podejście do tego tematu
    podpięłam go pinezką. Nie mogę sobie dać z tym rady jak to jest możliwe
    w XXI wieku!!!!!!!!!
    Pozdrawiam
    P.S.
    Wysłałam Ci wczoraj maila dostałaś?
    --
    "WAŻNE SĄ TYLKO TE DNI,KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAMY."
  • 13.07.09, 14:13

    jasneniebo napisała:

    > Dlatego,że mam podobne mocno emocjonalne podejście do tego tematu
    > podpięłam go pinezką. Nie mogę sobie dać z tym rady jak to jest
    możliwe
    > w XXI wieku!!!!!!!!!

    Dla mnie to jest jakaś abstrakcja. Zanim zwiazalam sie z
    Egipcjaninem czytalam troche na ten temat, ale nie wiedzialam, ze
    wciaz jest to uprawiane na taka skale. Mnie sie to tez w glowie nie
    miesci. Jestem po lekturze ksiazki "Khul khal bransolety Egipcjanek"
    i tam kazda kobieta w swojej opowiesci opisuje ten rytual. Dla
    kazdej jest to trauma na cale zycie. Nalezy sobie tez powiedziec, ze
    obrzezanie kobiet jest zupelnie czyms innym od obrzezania mezczyzn,
    im nie usuwa sie napletka, tylko kawalek skory i bez tego moga
    normalnie funkcjonowac (choc tez zdania na ten temat sa podzielone).
    To co robi sie kobietom, to jest zbrodnia, pozbawienie ich
    kobiecosci i seksualnosci. I najgorsze w tym wszystkim jest to, ze
    to robi matka corce. Nie robia tego mezczyzni, tylko kobiety
    kobietom. Dla mnie przerazajace, ze kobieta ktora cos takiego
    przezyla moze to zrobic corce....

    > P.S.
    > Wysłałam Ci wczoraj maila dostałaś?

    Dostałam i odpisałam Ci. Zaraz spróbuje odp. wysłać jeszcze raz.



    > Pozdrawiam
    > P.S.
    > Wysłałam Ci wczoraj maila dostałaś?
  • 25.07.09, 19:29
    proceder żenujący. Faktycznie ci młodsi ludzie nawet nie chcą o tym rozmawiać,
    nie wiem z czym to jest związane może ich matki są obrzezane i nie chcą mówić
    jak to wygląda w ich domach , bo ci młodsi mają porównanie obrzezana matka
    albo/i siostra a " normalna" europejka.Ta tradycja nie pozwala im chyba jeszcze
    głośno mówić, że to złe, bo jak któraś z dziewczyn pisała nawet jak im krew
    przetoczą 16 razy to i tak będą Arabami i muszą się podporządkować. Shakira też
    bym zabiła i w każdy możliwy sposób trzeba dziewuszki bronić przed tym, pomijam
    zabobony , które pewnie jeszcze teraz w związku z tym obrządkiem funkcjonują.
    Strasznie to ciężkie do przełknięcia. Buziaki
  • 17.07.09, 18:41
    arvenna-a napisała:________________________17.07.09, 12:45
    Są organizacje które pracują nad uświadomieniem matek, co tak
    naprawdę robią swoim córkom,ale kobieta w krajach afrykańskich mało
    może.Zastanawiam się nad początkami tego barbarzyńskiego obyczaju.Z
    tego co wiem to właśnie mężczyźni nakazali ten obrządek
    kobietom,ale sami sobie zrobili krzywdę.Dlatego teraz tak chętnie
    szukają seksu z kobietami z innych krajów.Może jak nigdy nie słyszał
    taki człek ,że może być ciekawiej to nie szuka ,ale ci co raz
    spróbowali będą robić to zawsze.A żona w domu pewnie obrzezana i to
    metoda faraonów.
  • 06.09.09, 02:17
    Chrześcijanie w Afryce też kultywują tę tradycję która nie ma nic
    wspólnego z religią a tylko i wyłącznie z głupię tradycją.
    Jestem Żoną Egipcjanina od 15 lat. Długo mieszkaliśmy w Egipcie.
    Mamy córkę. Mieszkała z nami w Egipcie i nigdy nie było nawet mowy o
    jej obrzezaniu! Rodzina męża nigdy nie akceptowała tego zjawiska
    okaleczania kobiet. Moja teściowa jest pediatrą a sama nie jest
    obrzezana. Nie wypisujcie bzdur bo to znawisko nie dotyczy
    wszystkich. Owszem spotyka się takie przypadki ale nie jest to
    regułą. A najczęściej tego zabiegu dokonują matki córek a nie ich
    ojcowie. Znam rodzinę, której ojcem jest imam (duchowny) który
    zabronił obrzezania jego córek. Jednak jego żona w tajemnicy przed
    nim obrzezała córkę.
    Więc nie generalizujcie. Pytacie o kobiety będące w związku z
    Egipcjanani - taką jestem i odpowiadam Wam - nie generalizujcie bo
    to zjawisko nie jest regułą.
  • 05.10.10, 22:04
    www.hcfor.pl/body-modyfication-modyfikacje-cia-18/5989-usuni-cie-warg-sromowych-i-echtaczki-obrzezanie.html
  • 20.10.10, 23:55
    hej z tego co widziałam zwiastun to w którymś z najbliższych odcinków (chyba piątkowym) Rozmów wtoku smile będzie o obrzezaniu i islamie
    --
    Proszę zagłosuj na mnie walczę o pracę marzeń smile
    www.praca-marzen.pl/profil/210
  • 26.11.10, 13:12
    to nie tylko problem egiptu
    w uk, gdzie mieszkam, ostatnio tez bylo glosno (akurat o kobietach z Sudanu) o wywozeniu angielskich dziewczynek pochodzenia wlasnie sudanskiego na 'wakacje' do kraju przodkow gdzie w bardzo prymitywny sposob byly okaleczane
    wypowiadaly sie miedzy innymi angielskie polozne, ze ok 90% kobiet z Sudanu jest obrzezanych (w roznym stopniu)
    wiec, jak mozna wymagac od mieszkancow Egitu zeby zachowywali sie w cywilizowany sposob jezeli to samo dzieje sie w super hiper rozwinietej Anglii ??
    --
    [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/3f884dbe80.png[/img][/url]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.