Dodaj do ulubionych

Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele DJa?

07.08.14, 08:40
Witajcie,
mam problem z dogadaniem się z Córką. Otóż wychodzi za jakiś czas za mąż i ubzdurała sobie, że muzyką będzie zajmował się DJ-wodzirej czy coś takiego. Zupełnie nie umiem sobie tego wyobrazić!? Jak wesele (wcale nie małe) może odbyć się bez zespołu? Wszyscy w okolicy, wszyscy w rodzinie mieli na weselach zespoły! A u nas taka lipa... aż wstyd normalnie. A ona nie chce słuchać moich argumentów :( Pomóżcie! Jak ją przekonać?
Edytor zaawansowany
  • picassomgi 07.08.14, 09:07
    To zależy jakich używa argumentów ? Czym jest spowodowana taka anie inna decyzja ? Jakie w odczuciu szanownej córki są przewagi DJ-a nad zespołem. A zarówno DJ-e jak i zespoły są bardzo różne. Wreszcie pierwsze co mi przychodzi na myśl to kompromis który jest przecież możliwy.

    --
    .
  • aszuelka 07.08.14, 09:14
    No właśnie problem w tym, że ona nie ma żadnych argumentów!!! Poza tym, ze to jej wesele i to ona będzie decydować :( ja jej tłumaczę, że zespół lepiej, że wesele z DJ to może i ok, ale jak jest mało gości, a u nas będzie coś koło 200 osób... nawet młodsza córka i mąż mój ją przekonują, a ona jak osiołek się uparła i nic :(
  • picassomgi 07.08.14, 09:21
    To poproś o uzasadnienie, przecież masz prawo podyskutować. W DJ może przewyższać zespół a w czym odwrotnie ? Jeśli są argumenty to można się z nimi spierać. A może Ty zostaniesz przekonana ? ;)


    --
    .
  • gucek_lbn 07.08.14, 09:56
    Porozmawiam z nią jeszcze dzisiaj na pewno. Może poproszę przyszłego zięcia, żeby mnie poparł, bo on chyba też woli zespół. Ja nie wiem, jak można być takim upartym, kiedy wszyscy w około mają inne zdanie...
  • gucek_lbn 07.08.14, 09:57
    xcgvfxvx
  • aszuelka 07.08.14, 10:01
    Ojej, przepraszam, syn mi na chwilę zabrał komputer i się nie przelogowałam. To wyżej pisałam oczywiście ja- autorka wątku.
  • babjaga1 25.08.14, 16:14
    NIe rozumiem twoich obiekcji. Zleży co córka ma namyśli mówiąc DJ, byłam na weselu 100 osób był właśnie DJ , a wlasciwie 2 osoby prowadzili super zabawę. To było coś na kształt wodzireja dla mnie rewelacja, na innym weselu był zespół i wg mnie porażka, wlałabym bym takiego DJ z planem wesela i zabaw na poziomie.
  • cehomor 01.09.14, 19:48
    Właśnie. Pomyśl o radości córki.
  • landora 22.08.14, 17:06
    Ale co za różnica, ile będzie osób?
  • aszuelka 22.08.14, 19:16
    No zasadnicza róznica, bo nie chciałabym później słyszeć, że "gości to naprosiła, a na zespół to już poskąpiła"
  • landora 22.08.14, 21:38
    Jeśli ktoś tak powie, to jest zwyczajnie głupi. Czym się tu przejmować?
    DJ wcale nie musi być tańszy niż zespół...
  • ewakot0 25.08.14, 09:29
    to nie spraszajcie gości w stylu "wyżej *** niż dupę ma". Takie myślenie trąca nowobogackimi, albo głęboką prowincją. A w zeszłym miesiącu bawiliśmy się rewelacyjnie na weselu z DJem-wodzirejem, wszystkich był w stanie poderwać do tańca, nie jak niektóre zespoły z panią z wątpliwym angielskim akcentem, które grają, bo im zapłacili
  • baba67 25.08.14, 09:52
    Te panienki zawodzace lenglidzem to jest atrakcja sama w sobie ale moze niekoniecznie na cala noc.
    --
    Kiedy słońce zachodzi. karły rzucają cienie jak olbrzymy.
  • beatams 26.08.14, 13:10
    Ja od siebie powiem tak: -to, że córka mówi że to JEJ wesele- to sto % argumęt dla mnie- ja uległam rodzinie w podobnej kwesti- czyli zrobiłam tak jak Oni chceieli- do dzis b. żałuje jak wspominam.
    Czy Ty też zawsze ulegasz w kwestii tego co TWOJE i dla Ciebie ważne, bo ktoś na Ciebie naciska?

    To Ona wychodzi za mąż i to Jej wesele- więc to młodzi powinni decydować jak to ma wyglądać, to ICH dzień naważniejszy a nie rodzny, tak? czy coś pomyliłam?
    - dziś, nie uległa bym za nic!
    - pozdrawiam, młodym szczęśliwości samych- a rodzinie, więcej emapti życzę :)
  • pavvka 27.08.14, 15:42
    aszuelka napisała:

    > No właśnie problem w tym, że ona nie ma żadnych argumentów!!! Poza tym, ze to j
    > ej wesele i to ona będzie decydować :( ja jej tłumaczę, że zespół lepiej, że we
    > sele z DJ to może i ok, ale jak jest mało gości, a u nas będzie coś koło 200 os
    > ób... nawet młodsza córka i mąż mój ją przekonują, a ona jak osiołek się uparła
    > i nic :(

    A jakie Ty masz argumenty? Bo dla mnie też "co ludzie powiedzą" i "wszyscy inni mieli zespoły" nie mają wartości merytorycznej, a innych do tej pory tu nie widzę.
    --
    "See, you think I give a shit. Wrong. In fact, while you talk, I'm thinking; How can I give less of shit? That's why I look interested."
  • marrysienka 01.09.14, 14:36
    Zespół chętnie wszystko zagra, ale niestety nie wszystko mu wyjdzie. Lepiej mieć dj i dobrego wodzireja - 2 osoby, bo jedna to albo zawali kwestię wodzirejstwa albo muzyki. Wychodzi taniej i nie kaleczy uszu - warunek: wodzirej musi być naprawdę dobry.

    OMG, jak sobie pomyślę o tych wyjcach zespołowych z wesel...
  • halszka123 27.12.14, 19:54
    Dj-e to porażka i zakała tych czasów.Nienormalność!!! .plyt to mogę posłuchać sobie w domu.Wolę troche gorszy zespół niż jednego palanta nudzącego się przy płytkach...DJ TO NIE MYZYK!!! Chore czasy o chorzy Ci co biora Dj-ów...
  • halszka123 27.12.14, 19:58
    DJ -E TO PORAŻKA I ZAKAŁA TYCH CZASÓW. Wolę nawet trochę gorszy zespół niż faceta udającego muzyka.Płyt mogę posłuchać sobie w domu.Chore czasy i chorzy ludzie którzy biora Dj-ów,a wszystko po to by oszczędzić na kasie...
  • addelajda70 04.09.14, 19:42
    aszuelka robi sobie jaja z polskiego wiesniactwa, widac to w kazdym jej slowie-kazde zdanie zaczyna od ,,no,,[skąd my to znamy] ,sama sobie tez odpisuje ,a niektorzy dają się nabrac i biorą to na serio.Najbardziej udatnie wstrzelil w tę stylistykę się DJ jaro ,ale to pewnie tez aszuelka,,,No, niezly material socjologiczny zebrala.
  • cehomor 01.09.14, 19:46
    Daj jej wolną rękę, to jej ślub i frajda; impreza potrwa do rana i się skończy. Wydarzenie nowe, więc zapamiętacie je długo.
  • jurek_band 07.08.14, 09:59
    Nie ma co przekonywać, jej święto i jej wizja swojego najpiękniejszego dnia życia i koniec. Znam wesela gdzie młodzi mieli wizję zespołu jazz'owego i kiszka, wesele klapa, ale taka była ich wizja. Rozwiązanie - to zespół + DJ w przerwach zespołu. Grałem na weseli Polsko-Zimbabwe i dla Polaków + tych z Europy zespół z repertuarem mieszanym (z przewagą utworów zagranicznych 70% gości z zagranicy) a dla gości z Zimbabwe DJ z "ichnymi" kawałkami, to jedyne kompromisowe rozwiązanie. Pozdrawiam
  • aszuelka 07.08.14, 10:03
    Oj, ale to by pewnie strasznie dużo kosztowało, żeby tak jedno i drugie...
    A najpiękniejszy owszem, ale wesele ma być dla gości a nie dla młodych tak naprawdę i to goście powinni się bawić!
  • jurek_band 07.08.14, 10:38
    Rezygnacja z wypasionego samochody z wypożyczalni 1 godzina -1000-1200 zł , 2 h- 2400 i już jest DJ. Rezygnacja z fontanny czekoladowej - 600 zł i innych bardzo drobnych rzeczy, choćby wypasiony wystój kwiatowy lub rezygnacja z czegokolwiek przy 200 osobowym składzie gości daje nam DJ'a , a trzeba pamiętać o jednym, to muzyka jest najważniejsza na weselu, ludzie z wesela muszą wyjść ubawieni, może "głodni", może niedopici, ale ubawieni i wtedy każdy zapamięta takie wesele. Ludzie oszczędzają nie na tym co powinni, biorą furę do ślubu, żeby było fajne zdjęcie, a zamawiają duet, panienka śpiewająca i "parapet" czyli klawisz, nie w tą stronę. Przy 200 osobowej załodze weselnej dodatkowy koszt DJ jest kroplą w morzu i nie musi być to DJ z radia za 4 tysiaki.
  • judith79 29.08.14, 12:07
    > Rezygnacja z wypasionego samochody z wypożyczalni 1 godzina -1000-1200 zł , 2
    > h- 2400 i już jest DJ. Rezygnacja z fontanny czekoladowej - 600 zł i innych bar
    > dzo drobnych rzeczy, choćby wypasiony wystój kwiatowy lub rezygnacja z czegokol
    > wiek przy 200 osobowym składzie gości daje nam DJ'a
    hehe dla jurka naważniesza muzyka bo jurek z niej zyje i jak ktos nie daj pambuk woli dj albo o zgrozo zespol jazzowy zamiast jurkowego disco polo to jest be. oczywiscie, mozna zrezygnowac z samochodu, kwiatow, tortu, uszyc tanio kiece, byle by na discozawodzenie jurkowe bylo, mozna tez calkiem zrezygnowac z wesela i po klopocie bo co raz wiecej osob z takich wesel wychodzi umeczona a nie ubawiona
    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • jurek_band 29.08.14, 12:45
    Judith, nie rozumiem twojego postu, skoro wiesz, że muzykuję znaczy, że zostałem zlustrowany. I jak pewnie zauważyłaś nie mam się czego wstydzić. Pamiętaj, że muzyk to 6 lat podstawówki muzycznej, + 6 lat Szkoły Muzycznej II st i często 5 lat Studiów na Akademii Muzycznej tj. 17 lat bardzo ciężkiej pracy i obcowania z dobrą muzyką więc wybacz z tym DP. No cóż każdy woli coś innego, jedni lubią Polo Cocktę, a ja wolę Coca Colę. Tak, żyję z tego i robię to na tyle dobrze, że nie muszę się martwić o zlecenia jak co niektórzy DJ'e, którzy z braku zleceń jeżdżą po zespołach jak po łysek kobyle i po co ? Każdy DOBRY usługodawca znajdzie swój kawałek toru na tym rynku. Pozdrawiam
  • judith79 29.08.14, 17:40
    > m zlustrowany. I jak pewnie zauważyłaś nie mam się czego wstydzić
    chwalic tez nie ma czym, ale co poradzic taka to siermiezna weselna "estetyka"
    skoro wciskasz ludziom, ze samochod, kwiaty, jedzenie nie potrzebne to ja ci w ten sam sposob odpowiadam.
    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • the_lizard_king 01.09.14, 08:37
    Wesele to wesele i ma być zespół. Spokraczamy naszą tradycję jak tylko można . To po cholerę jakiegoś DJ-a , postaw komputer , kliknij 100 kawałków w winampie i po sprawie . Zespół gra przy błogosławieństwie , przy wychodzeniu z domu , przy wejściu do lokalu i na imprezie. Te całe błazenady z wodzirejami , DJ-ami i niewiadomo czym jeszcze są śmiechu warte.
  • aszuelka 01.09.14, 17:01
    Ufff, po lekturze wątku i tych wszystkich wypowiedziach myslałam, że jestem ostatnią na świecie zwolenniczką zespołów weselnych. Cieszę się, że jednak ktoś ma podobne zdanie.
  • cehomor 01.09.14, 19:56
    Jasne, że mam być jak za dawnych lat, zestaw sztachet i powybijane zęby, wszyscy wrzaskliwi i nieprzytomni jak w Weselu Smarzowskiego
  • judith79 02.09.14, 08:55
    lizard_king wiekszosc wesel jest pokraczna, sama tzw tradycja jest milion razy przeinaczona i pokraczna. jestem daaaawno po slubie, mialam dj bo poprostu nie jestem w stanie zniesc rzepolenia i zawodzenia kotletowych muzykantow. lubie ladne rzeczy, nie lubie falszow, przeinaczania slow piosenek, bo piesniarzowi sie zapomnialo i udawania, ze sie spiewa w obcym jezyku, ktorego sie niezna i wymyslania slow zeby fonetycznie bylo podobnie (wszystko to widzialam/slyszalam na weselach) nie widzialam nigdy dj, ktory stracil przytomnosc z nadmiaru % a pseudo muzykantow owszem :P. dobry zespol to koszt kilkunastu-kilkudziesieciu tys, jesli ktos sie nie tarza w kasie albo woli przeznaczyc ja na inne rzeczy to by oszczedzic estetycznego wstrzasu sobie i gosciom bierze DJ. a "ma byc" to mozesz swojemu psu powiedziec.
    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • funkyhol 02.09.14, 10:51
    Może jakaś lektura o trzeźwości DJ-ów w szczególności z tego roku ?.
    forum.trojmiasto.pl/DJ-Edi-Frenkler-prosba-o-opinie-t150991,1,11.html
  • judith79 02.09.14, 11:43
    hle hle, czarna owca :p
    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • funkyhol 02.09.14, 12:29
    "nie widzialam nigdy dj, ktory stracil przytomnosc z nadmiaru % a pseudo muzykantow owszem" .
    To nie jest śmieszne, mogę ci podrzucić jeszcze kilka wątków z Polski i zobaczysz, że tych "czarnych owiec " jest całkiem niezłe stadko. W ostatnich trzech latach byłem na 4 weselach, 3 wesela z zespołem i jedno z DJ. Zespoły 4 i 5 osobowe, "ZERO" alkoholu, świetne prowadzenie, żywe instrumenty, wokalistki ? Wszyscy się dziwili, że dziewczyny z takimi głosami śpiewają na weselu, a nie np. w Idolu. DJ - świetny, chociaż było małe wesele ogarniał bez zarzutów, nie ma się czego czepiać. Konkluzja - nie wiem na czym polega twój jad do zespołów, a wielka miłość do DJ-ów, ale wrzucanie profesjonalistów, muzyków do jednego wora z duetami (organki + wokal "szkolony" przy prasowaniu), bo rozumiem, że na takie tylko trafiłaś, jest nietaktem i krzywdzące dla wszystkich, którzy wykonują swoją pracę z pasją.
  • judith79 02.09.14, 16:43
    nie wiem na czym polega twój jad do zespołów, a wiel
    > ka miłość do DJ-ów,
    no przeciez wyjasnilam na czym on polega w 99% sa porosu megadenne. raz bylam na weselu z super kapelami, ale bylo to wesele ludzi z branzy muzycznej z dobrym gustem muzycznym i grubym portfelem totez kapele byly 3, graly zupelnie rozny, autorski repertuar i bylo git. z pozostalych wesel z kapelami poprostu szybko sie zwijalam, bo ucho mam wrazliwe i do tego alko nie pijam wiec wstrzas estetyczny zagraza mojemu zyciu i zdrowiu. dla odmiany na weselach z dj jakos nigdy z uszu nie krwawie :P.
    BTW to jest smieszne. cala tradycja karmienia/pojenia obslugi (bo tym wlasnie wszelkiej masci grajkowie sa) jest smieszna i zupelnie od czapki.
    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • dj.jaro 02.09.14, 17:00
    Zanim zacznę pisać, chciałbym nadmienić że mam głęboko poniżej pleców całe kubły pomyj i nieczystości które się za kilka chwil na mnie wyleją.
    Cały ten zgiełk, cała dyskusja byłaby bezpodmiotowa gdyby zachować tradycję. Bez której nie ma tożsamości narodowej. Bo niech ktoś napisze czym jest tak na prawdę tożsamość narodowa niż zbiorem niepisanych praw, czyli tradycji i zwyczajów.
    Dzień ślubu to święto Panny Młodej i Pana Młodego, ale wesele organizowane jest dla Gości.
    Nie dla Młodej i Młodego.
    Dlatego, wiele postów wcześniej, napisałem że potrzebna jest rozsądna rozmowa o zwyczajach panujących w okolicy, o zaproszonych Gościach, o tym czego oni oczekują, co zrobić żeby się dobrze czuli.
    Skoro odezwą się gtosy że to dzień Panny Młodej i ma prawo zrobić tak jak chce to po jakiego grzyba zapraszać Gości?
    Wynająć DJ`a, albo przygotować playlistę na tablecie, zagrać sobie to co lubimy, zamówić do jedzenia nasze ulubione potrawy, zrobic to w ulubionej knajpie, .....
    Wyjdzie taniej, nikt nie będzie narzekał że zespół, że DJ, że jedzenie, że lokal, ....
    Po co niektórym z Was Goście na weselu skoro chcecie by było tylko dla Was?

    Zagrałem ponad 450 przyjęć weselnych, widziałem dużo. Mógłbym Smarzowskiemu podpowiedzieć wiele innych motywów, tak jak inni moi koledzy z branży. Widziałem wesela które były zupełna klapą bo forsowane były pomysły Mamy, Młodej, Młodego, Ojca. Bo ktoś z nich wiedział co będzie najlepsze, bo myślał że wszyscy Goście dostosują się do "najlepszych" pomysłów. Widziałem jak upadają takie imprezy gdzie ktoś kategorycznie twierdził że tak będzie najlepiej.
    Mając bardzo duże doświadczenie w tej branży, raz jeszcze sugeruję, żeby utarczki słowne zamienić na rzeczową dyskusję o potrzebach Gości.
    A tym wszystkim którzy za chwilę podniosą larum że Młoda z Młodym mają prawo decydować o tym jak będzie wyglądał ich slub, przypomnę że organizują go dla Gości, nie dla siebie.
    Tytułem przestrogi, nie tak dawno, z zaproszonych 120 osób, w kościele zjawiło się około 40, a na salę dotarli Młodzi, Rodzice, Dziadkowie i Chrzestni ze Świadkami.
    Reszta nie zaakceptowała wizji przyjęcia weselnego oraz propozycji Państwa Młodych.

    Nie daje żadnej rady, poza tą że Ci wszyscy którzy kategorycznie odrzucają jakąkolwiek opcję, nie wiedzą nawet w jakim regionie Polski ma się odbyć to wesele. A uwierzcie mi, są rejony gdzie nawet najlepszych prezenterów wynoszą "na kopach".
    DJ Jaro
  • sandriks 03.09.14, 13:41
    O i bardzo mądrze mówisz!!! My organizowaliśmy wesele tak, żebyśmy zadowoleni byli i my i goście! Oczywiście też bez przesady... to, że wujek spod kutna nie umie bawić sie przy innej muzyce niz dico-polo nie było dla nas najważniejsze, wiadomo, że trzeba to wszystko jakoś pogodzić, ale odbieganie w jakieś zupełne skrajności, bo komuś sie wydaje, ze tak najlepiej jest bez sensu zupełnie!!!
  • terlek 16.09.14, 12:27
    Sam byłem sceptyczny co do DJ i moi rodzice również. Na przyszły rok sam będę z niego korzystał i wam opowiem :)
  • aszuelka 04.09.14, 14:10
    Dziękuję Ci bardzo Dj.Jaro za ten post! Zgadzam się z każdym Twoim słowem, ale obawiam się, że większość ludzi, w szczególności młodych, nie rozumie czegoś takiego jak tradycja. Wszechobecny egoizm plus życie w pędzie ku "nowoczesności" powoduje, że gubimy po drodze to co ważne, to na czym buduje się nasza tożsamość czyli właśnie tradycję, co w tym wątku można zaobserwować aż za dobrze.
  • landora 04.09.14, 16:00
    Wszechobecny egoizm plus życie w pędzie ku "nowoczesności"
    > powoduje, że gubimy po drodze to co ważne, to na czym buduje się nasza tożsamoś
    > ć czyli właśnie tradycję, co w tym wątku można zaobserwować aż za dobrze.

    :D :D Moi rodzice mieli skromne wesele w domu z muzyką z płyt - jeśli o to chodzi, to ja podtrzymałam rodzinna tradycję :D
    Zaiste, wybór DJa z fajną muzyką zamiast zawodzącego zespołu jest przejawem egoizmu. Dzięki Ci Panie, że moi rodzice są normalni i nie dostawiali takich hec...
  • aniatko20 12.09.14, 16:53
    Ludzie, przecież to jakaś marna prowokacja !
    "wesele ma być dla gości a nie dla młodych tak naprawdę i to goście powinni się bawić!" -> co to kur** za zaściankowe, wieśniackie wręcz poglądy? Hipotetycznie, jeśli to prawdziwy wątek proponuję założyć nowy -> " Jak powiedzieć matce egoistce, która myśli, że jest niezastąpiona, że miała już swoje wesele i by nie wtrącała się do mojego". Chyba, że rodzice dają kasę, wtedy decydują... a młoda 2 lata po ślubie patrzy na zdjęcia i płacze, że nawet kieckę jej wybrała matka/teściowa... O zgrozo!!!
  • dj.jaro 13.09.14, 08:00
    > "wesele ma być dla gości a nie dla młodych tak naprawdę i to goście powinni się
    > bawić!" -> co to kur** za zaściankowe, wieśniackie wręcz poglądy?
    Co to jest?
    To tradycja, a nie zaścianek, to nie wieśniackie poglądy tylko tradycja taka sama jak koperty które wręczane są dzisiaj tak samo jak kiedyś przed laty sprzęty gospodarstwa domowego, mające pomóc Młodym na wspólnym starcie.
    A postawa w formie: moje wesele, ja decyduję, wszyscy maja się dostosować, jak jestem piękna/piękny to wynik ogromnego zubożenia kulturowego i poddania się medialnej papce wciskanej regularnie przez media.
  • aneladgam 02.09.14, 22:36
    moje wesele odbywało się przy wieży i mp3. parkiet non stop pełen, bez przerw "bo zespół musi wychlać". bawiliśmy się czadersko i o to nam właśnie chodziło.
  • sandriks 03.09.14, 13:43
    ale przecież jest mnóstwo zespołów, które w ogóle nie piją!!! Z resztą... jest proste rozwiązanie- nie stawiać im na stole alkoholu i tyle. jak ktoś chce to można im podarować butelkę czy kilka po weselu jeśli dobrze wykonali swoją pracę- niech wypiją zdrowie młodych po pracy ;)
  • picassomgi 07.08.14, 11:49
    Zespół jest w stanie zapewnić muzykę "z płyt" pomiędzy setami granymi na żywo bez dodatkowych kosztów.

    --
    .
  • jurek_band 07.08.14, 12:08
    Też prawda, wszystko można z zespołem dogadać, pod warunkiem , że ... młoda zdecyduje się na zespół ! :)
  • aneladgam 02.09.14, 22:35
    troll
  • rosemary84 08.08.14, 09:33
    Moim zdaniem nie ma co na siłę przekonywać! Argumenty, że "wszyscy sąsiedzi i rodzina mieli" może miały jakąś wartość 30 lat temu. To wesele Twojej córki, więc to ona ma prawo zdecydowac jak będzie wyglądał ten dzień!!!
    Nie bądź nadgorliwą mamuśką, sorry, nic tak nie psuje atmosfery przed weselem jak marudząca matka/teściowa i narzucająca swoje zdanie!!!
  • aszuelka 08.08.14, 09:54
    Ale ja nic nie narzucam! Próbuję ją przekonać! Czasem mogłaby posłuchać swojej matki, trochę więcej lat i doświadczenia życiowego mam!
  • ewakot0 25.08.14, 09:34
    oj biedna ta córa będzie jak się dziecko pojawi, mamusia z mądrościami życiowymi spokoju nie da, oby mąż stanął na wysokości zadania i popierał poglądy żony
  • aszuelka 27.08.14, 09:47
    No wypraszam sobie! Skąd Ty możesz wiedzieć jak żyjemy i na jakiej postawie śmiesz twierdzić, że będę się wtrącać?! No nie mieści mi się w głowie jak ludzie na podstawie kilku postów są w stanie ocenić człwieka :(
  • ewakot0 27.08.14, 18:32
    wtrącasz im się już zanim wzięli ślub, z czasem będzie tylko coraz gorzej. Przez takie osoby powstają dowcipy o teściowych, taki skarb, że tylko głęboko zakopać
  • baba67 27.08.14, 18:44
    Zdaje sie ze trafila kosa na kamien. O ile mlodzi nie beda mieszkac razem o wtedy to nie zazdroszcze.mamusia wie lepiej jakie meble, jakie garnki, jak opiekowac sie dzieckiem a jak dzieci sie nie sluchaja grozba fora ze dwora wisi w powietrzu.
    --
    Kiedy słońce zachodzi. karły rzucają cienie jak olbrzymy.
  • cehomor 01.09.14, 19:59
    Skoro masz wszystkie atuty w ręku i wiesz lepiej, to po co ta rozmowa z córką?
  • aneladgam 02.09.14, 22:38
    tak, ale błąd popełniłaś co najmniej jeden poważny :P
  • picassomgi 08.08.14, 10:13
    Ja bym do tego nie podchodził tak rygorystycznie. Mam w rodzinie historię "niezapomnianego" wesela które cała rodzina pamięta od 30 lat i będzie pewnie powtarzać te opowieści jeszcze długo :) To było właśnie "wesele Młodych".

    A przecież wesele to początek nowych relacji "społecznych". Młodzi nie żyją w próżni, relacje z rodziną, znajomymi buduje się na lata i przez lata a one są bezcenne. Czy młodzi ludzie tworzący coś nowego, komórkę która będzie żyła wśród innych, dla nich i z nimi muszą koniecznie zaznaczać swoją odrębność w drastyczny sposób już podczas wesela czy raczej mogą sobie pozwolić na odwagę "bycia razem" nie tylko ze sobą ? Czy lepiej być "nadgorliwą mamuśką" czy "egocentryczną pannicą" ? Ani jeden ani drugi stereotyp nie jest dobry. Dobre jest zrozumienie i sztuka dochodzenia do wspólnych rozwiązań. Bo żyjemy z ludźmi, wśród ludzi i dla ludzi.

    --
    .
  • aszuelka 08.08.14, 13:53
    Opowiesz coś więcej o tym niezapomnianym weselu? ;) bardzo ciekawa jestem tej historii

    mam nadzieję, że jakoś w końcu się dogadamy... bo to nie jedyna konfliktowa kwestia w tym weselu...
  • picassomgi 08.08.14, 14:14
    Wolałbym żeby to zostało jednak w rodzinie :) Ja byłem wtedy małym dzieckiem ale jako jedno z nielicznych wspomnień z dzieciństwa, to właśnie zachowałem. Miny szanownych weselników - bezcenne ! (A Mastercard wtedy w Polsce nie chodził ;))

    --
    .
  • aszuelka 09.08.14, 19:27
    Jasne, rozumiem :)

    A ja trochę porozmawiałam z córą i może da się przekonać, jestem coraz lepszej myśli.
  • shmu 28.08.14, 11:35
    Jak Cie czytam, to zaczynam fizycznie odczuwac brak powietrza. Jak juz ktos powiedzial, jestes szalenie upierdliwa i nie trzeba wyksztalcenia psychologa, zeby to wyczytac w Twoich postach.
    Nie rozumiem, dlaczego TY powodujesz konflikty. wesele jest panstwa mlodych i oni je urzadzaja dokladnie tak jak tego chca. Nie jak mamusia chce. Ty mozesz to zaakceptowac i siedziec cicho lub ... wlasciwie nic wiecej.
    Argument corki, ze to jej wesele jest WYSTARCZAJACY, zeby zamilknac i dac jej swiety spokoj.
    Zaplanuj sobie swoje wesele, jak masz nadmiar pomyslow...
  • aneladgam 02.09.14, 22:40
    shmu napisała:

    > Jak Cie czytam, to zaczynam fizycznie odczuwac brak powietrza. Jak juz ktos pow
    > iedzial, jestes szalenie upierdliwa i nie trzeba wyksztalcenia psychologa, zeby
    > to wyczytac w Twoich postach.
    > Nie rozumiem, dlaczego TY powodujesz konflikty. wesele jest panstwa mlod
    > ych i oni je urzadzaja dokladnie tak jak tego chca. Nie jak mamusia chce. Ty mo
    > zesz to zaakceptowac i siedziec cicho lub ... wlasciwie nic wiecej.
    > Argument corki, ze to jej wesele jest WYSTARCZAJACY, zeby zamilknac i dac jej s
    > wiety spokoj.
    > Zaplanuj sobie swoje wesele, jak masz nadmiar pomyslow...


    lepiej bym tego nie ujęła
  • aneladgam 02.09.14, 22:40
    aszuelka napisała:

    > mam nadzieję, że jakoś w końcu się dogadamy... bo to nie jedyna konfliktowa kwe
    > stia w tym weselu...

    to się rozumie samo przez się, wystarczy Cię trochę poczytać...
  • sandriks 09.08.14, 18:24
    ja to nie wiem... dla mnie branie DJ to takie pokazanie "nie mam kasy, robie wesele po kosztach" przekonaj córkę jak nie chcesz, żeby tak ludzie mówili !
  • aszuelka 09.08.14, 19:28
    No tak własnie obawiam się, że wielu ludzi sobie pomyśli, że nas nie stać na zespół... Może zamożni nie jestesmy, ale bez przesady!
  • hela6 29.08.14, 23:04
    Myślę że ten tekst to prowokacja ale i tak podpowiem. Puść między ludzi tekst że to DJ z Berlina i kosztuje tyle co kilka zespołów.
    Wszyscy będą zadowoleni.
  • cehomor 01.09.14, 20:03
    A w środku imprezy zaimprowizuj połączenie z Białym Domem i Stingiem, przyjaciół będziesz miała do końca swoich dni.
  • amozeto0809 10.09.14, 16:53
    czym ty sie tak naprawde przejmujesz? tym co ludzie powiedza czy szczesciem twojej corki? bo z tego co czytam to (oczywiscie masz troche racji, ze wesele jest dla gosci), ale z tego co mi sie wydaje, zapraszajac 200 osob to jest robienie wesela na bardziej na pokaz, zobaczcie wszyscy na co nas stac, stanelismy na wysokosci zadania i jestesmy pewni, ze wszystkim sie podoba. Nie zapominaj o jednym..najwazniejszym...200 osobom...nigdy nie dogodzisz...nawet jakbys miala sie za przeproszeniem zesrac z wysilku... Ja podzielalam twoje zdanie o orkiestrze...nie wyobrazalam sobie wesela bez "zywej muzyki"...ale ile mozna sluchac takich samych piesni, oczepin, itd.itd. Bylam ostatnio na 2 weselach z dj-wodzirejem. Poszlam tam z niesmakiem, bo co to za wesele bez orkiestry. Szybko zmienilam zdanie! Wesele - REWELACJA! Skontaktuj sie z jednym z nich i popros o CD. Oni maja takie, ktore pokazuja przyszlym klientom. Zobaczysz jak to wyglada. a pamietaj, ze przy 200 osobach jedni beda chieli tradycje, drudzy cos nowego, trzeci innowacje, itd. Nie ma mozliwosci dogodzic wszystkim. Dlaczego nie pogadacie z zaproszonymi, ne wypytacie czego oczekuja skoro chcesz stanac na wysokosci zadania. W ten sposob bedziesz miala obraz i zrob liste oczekiwan. Wtedy wroc do rozmowy z corka.
  • cog79 10.08.14, 08:16
    I co z tego, że wszyscy w rodzinie mieli zespół?
    Córka chce mieć DJa i powinnaś uszanować jej decyzję. To jest JEJ święto i to ona w tym dniu jest najważniejsza. Nie ciotka z wujkiem czy nawet siostra panny młodej niezadowoleni z DJa.
    Co do ceny to naprawdę dobry DJ wodzirej kosztuje parę tyś. Zresztą co to za argument "wesele po kosztach"?
    Bardziej przejmujesz się opinią innych niż tym co chce Twoja własna córka. Masakra.
    "...trochę więcej lat i doświadczenia życiowego mam!" i w związku z tym musisz popsuć najważniejszy dzień w życiu swojej córki? Poza tym na ilu weselach z DJem byłaś?
  • aszuelka 10.08.14, 10:36
    cog79 napisał:

    > I co z tego, że wszyscy w rodzinie mieli zespół?
    > Córka chce mieć DJa i powinnaś uszanować jej decyzję. To jest JEJ święto i to o
    > na w tym dniu jest najważniejsza. Nie ciotka z wujkiem czy nawet siostra panny
    > młodej niezadowoleni z DJa.
    > Co do ceny to naprawdę dobry DJ wodzirej kosztuje parę tyś. Zresztą co to za ar
    > gument "wesele po kosztach"?
    > Bardziej przejmujesz się opinią innych niż tym co chce Twoja własna córka. Masa
    > kra.
    > "...trochę więcej lat i doświadczenia życiowego mam!" i w związku z tym musisz
    > popsuć najważniejszy dzień w życiu swojej córki? Poza tym na ilu weselach z DJe
    > m byłaś?


    Jak to popsuć!? I co to w ogóle za ton wypowiedzi!? Ja chcę, żeby wesele córki było piękne i niezapomniane, a nie bylejakie. A na weselu z DJem byłam i to było najgorsze wesele ze wszystkich!!!
  • cog79 10.08.14, 15:59
    Tak, piękne i niezapomniane - ale po Twojemu.
    To jest ślub i wesele Twojej córki, nie Twoje i to Ona powinna mieć decydujące zdanie.
    Chce DJa - ma DJa.
  • angazetka 10.08.14, 19:08
    Mam nadzieję, że jesteś trollem, a nie marudną mamuśką, która we wszystko się wtrąca i wszystko wie najlepiej. Daj córce zorganizować wesele tak, jak ONA (i jej przyszły mąż) chce. Dorosła jest.
    A argument, że "wszyscy mieli", jest z głebokiej mentalnej wioski.
  • aszuelka 11.08.14, 00:48
    Oj tak i teraz to ja będe ta zła i niedobra, bo córeczce nie pozwalam... Bez przesad, pytałam tylko jak ją przekonać i wyraziłam swoje zdanie! A teraz zamiast dostać jakies sensowne odpowiedzi to jeszcze oberwało mi się jaka to ja nie jestem od osób które w ogóle mnie nie znają. Tak to jest kulturalnie spytać się o coś...
  • callja 11.08.14, 15:13
    Szanowna Pani Mamo,
    ależ uzyskałaś grzeczną i szczerą radę - minowicie:
    pozwól córce mieć JEJ wesele, według jej planów, wizji i marzeń. I wyzwól się jednocześnie z mocno przedpotopowego poglądu "ślub dla młodych, wesele dla gości, a tak w ogóle najważniejsze jest tylko to, co ludzie powiedzą". Z takim podejściem bowiem córka będzie nieszczęśliwa (bo narzucając jej swoją wolę sprawisz, że na własnym ślubie będzie się czuła jak figurantka i marionetka ciągnięta za sznureczki), a Szanowna Pani Mama - nieusatysfakcjonowana (bo i tak nie jest tak, jak MAMA chciała...).
    Ewentualne pretensje/zdziwienie gości stanie się udziałem Młodej pary - nie ich rodziców. I pozwól na to Młodym, by zaczęli podejmować odpowiedzialność za swoje życie i swoje decyzje.
    Szanowna pani Mamo, Twój ślub już się odbył. Teraz pozwól wyjść za mąż córce, nie uszczęśliwiając jej na siłę przy tej okazji.
    Ot i cała filozofia...
  • aszuelka 11.08.14, 15:24
    No dobrze, przyznaję jest w tym trochę racji. Jednocześnie cieszę się, że jednak w internecie można spotkać ludzi z odmiennym zdaniem, którzy potrafią kulturalnie wyrazić swoje zdanie bez ataku na inne osoby. Dziękuję wszystkim za opinie.
  • bazyli001 12.08.14, 22:28
    callja napisała:

    > Szanowna Pani Mamo,
    > ależ uzyskałaś grzeczną i szczerą radę - minowicie:
    > pozwól córce mieć JEJ wesele, według jej planów, wizji i marzeń. I wyzwó
    > l się jednocześnie z mocno przedpotopowego poglądu "ślub dla młodych, wesele dl
    > a gości, a tak w ogóle najważniejsze jest tylko to, co ludzie powiedzą
    > ]
    ". Z takim podejściem bowiem córka będzie nieszczęśliwa (bo narzucając jej
    > swoją wolę sprawisz, że na własnym ślubie będzie się czuła jak figurantka i ma
    > rionetka ciągnięta za sznureczki), a Szanowna Pani Mama - nieusatysfakcjonowana
    > (bo i tak nie jest tak, jak MAMA chciała...).
    > Ewentualne pretensje/zdziwienie gości stanie się udziałem Młodej pary - nie ich
    > rodziców. I pozwól na to Młodym, by zaczęli podejmować odpowiedzialność za
    > swoje
    życie i swoje decyzje.
    > Szanowna pani Mamo, Twój ślub już się odbył. Teraz pozwól wyjść za mąż córce, n
    > ie uszczęśliwiając jej na siłę przy tej okazji.
    > Ot i cała filozofia...


    Ale z drugiej strony imprezę fundują rodzice pary młodej - czy oni nie mają nic do powiedzenia?
  • sandriks 13.08.14, 09:22
    bazyli001 napisał:

    >
    > Ale z drugiej strony imprezę fundują rodzice pary młodej - czy oni nie mają nic
    > do powiedzenia?

    My całe wesele finansowaliśmy sami, dawno odeszły czasy, że to rodzice mają fundować. Chcesz mieć wesele to sobie zarób! Bez przesady, że rodzice mają wychować dzieci, wykształcić i jeszcze im wesele w 100% fundować... a może jeszcze później kupić dom i urządzić? Trochę samodzielności powinni wykazac młodzi wchodząc we wspólne zycie, a nie wszystko od rodziców!!!
  • picassomgi 13.08.14, 09:33
    sandriks napisała:


    >
    > My całe wesele finansowaliśmy sami, dawno odeszły czasy, że to rodzice mają fun
    > dować. Chcesz mieć wesele to sobie zarób! Bez przesady, że rodzice mają wychowa
    > ć dzieci, wykształcić i jeszcze im wesele w 100% fundować... a może jeszcze póź
    > niej kupić dom i urządzić? Trochę samodzielności powinni wykazac młodzi wchodzą
    > c we wspólne zycie, a nie wszystko od rodziców!!!

    Muszę dać moim dzieciakom do poczytania ;) Brawo !

    --
    .
  • sandriks 14.08.14, 19:41
    picassomgi napisał:

    > sandriks napisała:
    >
    >
    > >
    > > My całe wesele finansowaliśmy sami, dawno odeszły czasy, że to rodzice ma
    > ją fun
    > > dować. Chcesz mieć wesele to sobie zarób! Bez przesady, że rodzice mają w
    > ychowa
    > > ć dzieci, wykształcić i jeszcze im wesele w 100% fundować... a może jeszc
    > ze póź
    > > niej kupić dom i urządzić? Trochę samodzielności powinni wykazac młodzi w
    > chodzą
    > > c we wspólne zycie, a nie wszystko od rodziców!!!
    >
    > Muszę dać moim dzieciakom do poczytania ;) Brawo !
    >

    hihi ;) polecam się :) oczywiście wiadomo,ze rodzice mogą wspomóc jeśli chcą i ich stać, ale ogólnie odpowiedzialność powinna być młodych za to!
  • aneladgam 02.09.14, 22:44
    moi nic mi nie fundowali, dzięki temu mogłam zrobić po swojemu i bez pyskówek w stylu aszuelki
  • aneladgam 02.09.14, 22:43
    prezentujesz się nam taką, a nie inną - to nie dziw się, że tak Cię odbieramy. są różni DJ-e, ale są i różne zespoły, nie ma co generalizować. a człowiek kulturalny potrafi się bawić w każdym towarzystwie, nie tylko z takim co to bułkę przez bibułkę
  • baba67 22.08.14, 09:39
    To fatalnie musialas trafic jesli Cie to pocieszy. Bo ja bylam na jednym z DJ byly same hity-polskie, zagraniczne-jeszcze z lat 60 tych niektore- starsi weselnicy mieli lzy w oczach, byly i z 70-tych,i dalej.
    Masz 2 opcje-zadzialac przez przyszlego ziecia bo on tu przeciez cos do powiedzenia ma, albo wydobyc z corki jaki repertuar dj proponuje i jakim sprzetem dysponuje(tu tez z przyszlym panem mlodym poruszyc kwestie).
    jesli repertuar jest hitowy i dobry sprzet wesele moze byc bardzo udane,na pewno lepsza opcja niz panienka i parapet,

    Kiedy słońce zachodzi. karły rzucają cienie jak olbrzymy.
  • babjaga1 31.08.14, 16:30
    To mamy z goła inne doświadczenia , ja byłam w ostatnich 5 latach na 9 weselach 4 to był DJ i 5 zespół. Na swoje nigdy bym nie zatrudniła zespołu. DJ nie tylko puszczał muzykę ale prowadził wesele i nie były to jakieś zabawy z pogranicza żenady i proszę wierzyć dobry DJ to nie zabawa po kosztach.
  • aneladgam 02.09.14, 22:41
    ja się zastanawiam, jaką trzeba być matką, żeby bardziej brać pod uwagę zdanie sąsiadeczek i psiapsiółeczek niż własnego dziecka
  • sobi.erka 14.08.14, 14:09
    aszuelka napisała:
    Myślę, że to Ciebie trzeba byłoby przekonać, bo dobry Dj, jest lepszy niż cała
    oriestra...Przede wszystkim dobry dj zadba o całą atmosferę i będzie puszczał super kawałki w orginale. Ja mialam dj na swoim weselu i było ....świetnie!


    > Witajcie,
    > mam problem z dogadaniem się z Córką. Otóż wychodzi za jakiś czas za mąż i ubzd
    > urała sobie, że muzyką będzie zajmował się DJ-wodzirej czy coś takiego. Zupełni
    > e nie umiem sobie tego wyobrazić!? Jak wesele (wcale nie małe) może odbyć się b
    > ez zespołu? Wszyscy w okolicy, wszyscy w rodzinie mieli na weselach zespoły! A
    > u nas taka lipa... aż wstyd normalnie. A ona nie chce słuchać moich argumentów
    > :( Pomóżcie! Jak ją przekonać?
  • picassomgi 14.08.14, 14:14
    A dlaczegóż to Twoim zdaniem zespół nie miałby zadbać o atmosferę i zagrać coverów z energią większą niż oryginały ???

    :)))

    Tak, jestem z zespołu :P

    --
    .
  • landora 22.08.14, 17:08
    Bo oryginał ma to do siebie, że jest lepszy od coveru :P

    Wybacz, nie znoszę zespołów weselnych. Sama miałam DJa, daliśmy mu listę przebojów, na której były dokładnie takie piosenki, jakie chcieliśmy - na pewno zespół nie miałby ich wszystkich w repertuarze.
  • dj.jaro 16.08.14, 02:43
    Zanim wtoczy Pani najcięższą artylerię, proszę usiąść z córką i spokojnie przeanalizować sytuację, odsuwając na daleki plan swoje "widzimisię".
    Czy w Waszej okolicy akceptowane jest prowadzenie przyjęcia weselnego przez DJ`a?
    Czy zaproszeni Goście zaakceptują kogoś kto przywiezie płyty zamiast instrumentu?
    Czy zaproszeni Goście to ludzie starsi czy młodsi?
    Czy w okolicy grają do tańca zespoły czy DJ`e?

    Postawcie sobie na spokojnie tych kilka pytań oraz kilka innych które uściślą Waszą wiedzę, gwarantuję że po takiej, spokojnej i rzeczowej, rozmowie, po ułożeniu argumentów któraś strona zrozumie że adwersarz ma jednak rację.

    Tylko nie piszcie znów że to dzień w którym Państwo Mlodzi mogą wszystko, itd.
    Rzeczowo proszę.
  • aszuelka 16.08.14, 11:07
    dj.jaro napisał(a):

    > Zanim wtoczy Pani najcięższą artylerię, proszę usiąść z córką i spokojnie przea
    > nalizować sytuację, odsuwając na daleki plan swoje "widzimisię".
    > Czy w Waszej okolicy akceptowane jest prowadzenie przyjęcia weselnego przez DJ`
    > a?

    Nie wiem jak rozumieć "akceptowane". Owszem zdarzają się wesela gdzie gra DJ, ale są to raczej małe kameralne imprezki organizowane niższym kosztem. Nie słyszałam, żeby jakiekolwiek większe wesele odbywało się przy DJu.


    > Czy zaproszeni Goście zaakceptują kogoś kto przywiezie płyty zamiast instrument
    > u?

    Zapewne wielu będzie zdziwionych, a gadanie za plecami będzie słychac z daleka...

    > Czy zaproszeni Goście to ludzie starsi czy młodsi?

    Jest mniej więcej pół na pół

    > Czy w okolicy grają do tańca zespoły czy DJ`e?

    Jak pisałam, na weselach przeważnie zespoły, DJ to może na dyskotekach, ale nie wiem bo przecież nie chodzę ;)

    >
    > Postawcie sobie na spokojnie tych kilka pytań oraz kilka innych które uściślą W
    > aszą wiedzę, gwarantuję że po takiej, spokojnej i rzeczowej, rozmowie, po ułoże
    > niu argumentów któraś strona zrozumie że adwersarz ma jednak rację.
    >
    > Tylko nie piszcie znów że to dzień w którym Państwo Mlodzi mogą wszystko, itd.
    > Rzeczowo proszę.

    Obecnie córka jest na etapie rozważania, zobaczymy co z tego wyniknie.
  • aneladgam 02.09.14, 22:45
    aszuelka napisała:


    > Obecnie córka jest na etapie rozważania, zobaczymy co z tego wyniknie.

    mam nadzieję, że pójdzie za swoimi marzeniami i za swoim zdaniem, a nie ustąpi "dla świętego spokoju"
  • ixdx 16.08.14, 14:53
    nie bardzo rozumiem co jest nie tak z DJ? u nas na weselu też będzie. U mojego kuzyna był DJ i wodzirej. Wszyscy bawili się bardzo dobrze. Poza tym argument, że wszyscy mieli orkiestrę i że wstyd to już zupełnie nie rozumiem. Ślub córki i to jej dzień.
  • aszuelka 19.08.14, 14:00
    No i córka dała się trochę przekonać. Tzn poszłyśmy na kompromis i póki co wspólnie będziemy przeglądać płyty z weselami i z zespołami i z DJami. Co z tego wyniknie zobaczymy...
  • dj.jaro 20.08.14, 13:47
    Byłem przekonany że dwie dorosłe, inteligentne osoby potrafią do czegoś dojść przy wspólnej rozmowie. Mam tylko jeno ale - przeglądanie filmów i płyt udostępnianych przez Zespoły i DJów, niewiele Wam da. Z własnego doświadczenia wiem że nawet z najgorszego przyjęcia weselnego mogę wyjąć znakomity kwadrans, posklejam kilka takich kawałków i pokażę godzinny lub dłuższy materiał który nijak będzie się miał do rzeczywistości. Ja swoich Klientów zapraszam by zajrzeli na przyjęcie które prowadzę, na żywo widać dokładnie co i jak, czy sobie radzę czy nie, czy mam kontakt z publicznością czy jestem obok. Jaszcze mi się nie zdarzyło by któraś z par odmówiła takiej wizyty, tym bardziej że kiedyś sami w ten sposób weryfikowali moją pracę. DJ Jaro.
  • aszuelka 20.08.14, 15:20
    Nie nie, mamy do obejrzenia płyty normalne z wesel od znajomych i znajomych znajomych, trochę tego jest, więc będzie porównanie chyba dobre.
  • nigolla 20.08.14, 18:14
    A pary młode nie mają nic przeciwko zapraszaniu ludzi do oglądania Twojej pracy na ich wesele?
  • anula36 21.08.14, 11:57
    a czemu mialyby miec ? jak Ty bys miala fajny zespol/DJ nie polecilabys ich innej parze,zeby tez mieli super wesele?
    a przy 200 osobach, w polowie pewnie na tym samym poziomie znajomosci z mlodymi jak ta obca para, 2 dodatkowe osoby ktore godzinke posiedza na weselu, a nawet zjedza po kawalku ciasta naprawde robi az taka roznice?
  • trusska 21.08.14, 14:51
    No nie wiem, ja osobiście, podobnie jak Nigolla chyba bym się zastanowiła czy nikt nie ma nic przeciwko.
  • anula36 21.08.14, 15:05
    no to chyba wystarczy zapytac mlodych, czy maja czy nie?
  • 83kimi 21.08.14, 12:08
    Haha, ale troll.
    Wg mnie dj jest lepszy od zespołu. Ja mialam muzykę z ipada i było super.
    --
    smakowite.com/
    www.clasesdepolaco.pl/
  • papryczka.chili 21.08.14, 15:13
    ja miałam Dj i było b. fajnie nie narzekam DJ nie bierze tyle kasy co zespół
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • kanna 21.08.14, 21:21
    ale wesele ma być dla gości a nie dla młodych tak naprawdę i to goście powinni się bawić!

    serio? sądziła, że wesele dla Młodych jest.. ale skoro dla gości, to młodzi niech sobie jadą na podróż od razu po ślubie, a Ty urządzisz wesele po swojemu :D dla gości :D
    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Jaskier, Pół wieku poezji
  • ponis1990 21.08.14, 22:45
    Może ma pogląd podobny co ja - jak widzę panią fałszującą do kotleta i wodzireje z ,,energią'' zapraszajcego do zabawy to mi niedobrze I nie lubię, jak mi moje ulubione piosenki śpiewają inaczej. A jak mam wychodzić za mąż dla gości to wolę nie wyjść wcale:)
  • jozialisek 22.08.14, 14:48
    DJ to wcale nie jest zły pomysł.
    Najlepsze wesele, na jakim dotychczas sie bawiłam, bylo to w hotelu Wieniawa we Wroclawiu, bylo wlasnie z DJ'em.
    Same przeboje, przy ktorych balowali równo zarówno młodzi, jak i ci co zarzekali się, że czasy tańców mają już za sobą. Jak usłyszeli piosenki z młodych lat, pierwsi ruszali na parkiet.

    Natomiast byłam na 2 weselach z zespołem na żywo i totalna klapa.
    Co chwile robili przerwy. Repertuar ni przypiął ni przyłatał. Grali tylko to co mieli w nutach, niczego na życzenie. Parkiet świecił pustkami.
  • hankam 22.08.14, 14:54
    Boszsz, ale problem.
    Z reguły zespoły są beznadziejne, co jest nie tak z DJ-em?
    Byłam ostatnio na kilku weselach z DJami i wszystkie miały świetną atmosferę i muzykę. Były i nowe rzeczy, i evergreeny i coś nawet dla prababci, wszyscy świetnie się bawili.
    Zespół raz jeden widziałam świetny, ale to byli dorabiający w wolnych chwilach muzycy z filharmonii krakowskiej, grali i śpiewali fantastycznie iw dobrym stylu. W większości te weselne zespoły kojarzą mi się dość praśnie, nie dziwię się, że córka ich nie chce.
    --
    Kiedy mam dużo energii, to piekę ciasteczka i wtedy moja energia przechodzi w te ciasteczka. Kiedy mam mało energii, to jem te ciasteczka i wtedy znów mam dużo energii!!!
  • landora 22.08.14, 17:05
    Wybacz, ale 99% zespołów to właśnie kicz i lipa.
    Miałam DJa, bo chciałam słuchać oryginalnych wykonań przebojów, a nie ich marnej interpretacji. No i muzyka z płyt może grać cały czas, a nie z przerwami na odpoczynek zespołu (zawsze wtedy, kiedy właśnie impreza zaczyna się rozkręcać).
  • rosemary84 24.08.14, 18:09
    Z tymi 99% to już gruba przesada. Nie mam nic przeciwko DJom, ale jest wiele naprawdę świetnych zespołów grających również wesela. Osobiście szukamy zespołu i póki co z przykrością stwierdzam, że większość z nich niestety ma zaklepane terminy na długo do przodu, dlatego pewnie wiele młodych par decyduje sie koniec końców na DJa.
  • aszuelka 22.08.14, 19:15
    Zupełnie nie rozumiem skąd ten nagły najazd na ten wątek!!! Czyżby DJeje z całego świata przylecieli przekonywać?
  • landora 22.08.14, 21:39
    Pokazał się w dziale "Polecamy na forum" ;)
    Stąd to nagłe zainteresowanie.
  • lukrrecja 23.08.14, 08:26
    Też tu trafiłam z "Polecamy na forum" :) i się wciągnęłam w temat. Uważam, że zespół, tzw. orkiestra, bywa jednym z bardziej obciachowych elementów wesela. Co chwila robią przerwy i w dodatku śpiewają "a teraz idziemy wódkę pić", czy coś w tym guście - żenada. Zdecydowanie wolałabym się bawić na weselu z DJ-em.
  • turzyca 23.08.14, 09:51
    Ja tez. :)
    A co do DJ vs. zespol - tak naprawde najwazniejszy jest wodzirej czyli ten, ktory zorganizuje zabawe, zorganizuje gry i cala reszte. Jak on ma wyczucie do ludzi, to w jakiej postaci bedzie muzyka jest mniej wazne. Najlepsze wesele na ktorym bylam bylo z djem, ale panna mloda ustawiala wesele pod kalendarz wodzireja - jak on by nie mogl, to by przekladala. Bo jak mi zeznala, byla na weselu przez niego prowadzonym a zupelnie bezalkoholowym i to bylo najlepsze wesele ever i stwierdzila, ze w takim razie ona tez chce tak fajnie. I faktycznie facet byl swietny, zintegrowal towarzystwo, porwal do tanca i sprawil, ze zabawa byla przednia. Niektorzy wodzireje wspolpracuja rowniez z zespolami, moze to by bylo rozwiazanie?
    --
    Czajniczek Pana R.
  • sandriks 23.08.14, 11:38
    Bezalkoholowe wesele? :O Szok, nie umiem sobie tego wyobrazić?! Pytanie po co? Dlaczego?
  • turzyca 24.08.14, 22:14
    sandriks napisała:

    > Bezalkoholowe wesele? :O Szok, nie umiem sobie tego wyobrazić?! Pytanie po co?
    > Dlaczego?

    Nie wiem, jak bylo w tamtym wypadku, ale pare powodow sobie umiem wyobrazic. Z jednej strony wszystkie powody religijne, w samym Kosciele rzymsko-katolickim sa rozne ruchy abstynenckie, o innych wyznaniach juz nie wspominajac. Z drugiej bywaja powody medyczne, jesli w jakiejs rodzinie sa problemy z choroba alkoholowa, to chyba lepiej zarzadzic wesele bez alkoholu niz testowac wytrzymalosc czlonkow rodziny, nieprzyjemnosci moga byc dowolnie wielkie.
    --
    Come and complain
  • marrysienka 01.09.14, 14:43
    Np dlatego, że ojciec panny młodej jest/ był alkoholikiem.

    Serio pytasz o to w kraju, w którym alkohol rozbija rodziny, niszczy życia i wielu osobom kojarzy się bardzo źle? Ktoś tu ma mały problemik, jeśli nie wyobraża sobie zabawy bez alkoholu.

    sandriks napisała:

    > Bezalkoholowe wesele? :O Szok, nie umiem sobie tego wyobrazić?! Pytanie po co?
    > Dlaczego?
  • sandriks 03.09.14, 14:11
    A no dobra, ale mimo wszystko dziwnie tak, że przez jedną osobę całe wesele ma być na sztywno bez alko... bo nikt mi nie powie, że taka impreza nie będzie sztywniejsza od takiej klasycznej z alkoholem ;)
  • pavvka 04.09.14, 10:20
    sandriks napisała:

    > A no dobra, ale mimo wszystko dziwnie tak, że przez jedną osobę całe wesele ma
    > być na sztywno bez alko... bo nikt mi nie powie, że taka impreza nie będzie szt
    > ywniejsza od takiej klasycznej z alkoholem ;)

    To zależy jak towarzystwo potrafi się obchodzić z alkoholem. Czasem lepiej żeby było sztywniej niż żeby połowa gości wylądowała na oiomie po bitwie na sztachety ;)
    --
    "We ain't a sharp species. We kill each other over arguments about what happens when you die, then fail to see the fucking irony in that."
  • sandriks 04.09.14, 16:29
    haha, myślisz, że jeszcze sie zdarzają takie wesela, że sie ludzie na sztachety biją? :D
  • pavvka 05.09.14, 08:48
    sandriks napisała:

    > haha, myślisz, że jeszcze sie zdarzają takie wesela, że sie ludzie na sztachety
    > biją? :D

    To taka hiperbola, dzisiaj trudno już zresztą znaleźć prawdziwe sztachety :P Ale ludzi nie potrafiących się zachować po spożyciu niestety trochę jest.
    --
    "There's a word for people like that...No, I'm saying, there's a word and I don't know what it is. I'm not being fucking poetic."
  • sandriks 05.09.14, 12:55
    a to to racja, pamiętam jak z mojego wesela ciotka z pomocą synów musiała wyprowadzać wujka, bo usnął na stole ;/ i to taki lajtowy w sumie przykład po alko, mogło być faktycznie gorzej :P
  • aneladgam 02.09.14, 22:47
    ja też, bo nie sądziłam, że ktokolwiek mógł na poważnie taki idiotyczny temat stworzyć i jeszcze prosić o opinie :D
  • kopciuszek55 03.09.14, 15:44
    Córka na weselu miała zespół, syn trzy tygodnie temu DJ .Oba wesela były świetne, więc ja tylko sprawdziłabym opinie , czy DJ umie poprowadzić wesele i nie upierałabym się przy zespole, bo to w końcu Młodzi decydują co chcą, nawet jeśli płacą rodzice :):).
    Ja osobiście wolę zespół ale i przy DJ bawiłam sie świetnie.

    --
    Żadna wielka miłość nie umiera do końca.Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza- wie , jak przeżyć.
    Potrafi sobie znaleźć drogę do wolności i zaskoczyć nas,pojawiając się kiedy jesteśmy już cholernie pewni,że umarła,albo,że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertą innych spraw.........
  • zlosliwapannamigotka 23.08.14, 12:20
    Potwierdzam 100%
  • koniec_roku_szkolnego 09.09.14, 07:35
    o rany. Typowa teściowa z kawałów z ciebie będzie.
    A czyj to ślub w końcu? Czyj to dzień? Kto ma być szczęśliwy i zadowolony? Twój?
    To po co się wtrącasz?
  • zlosliwapannamigotka 23.08.14, 12:18
    Ja mialam Dj.Wesele sie udalo.Goscie do dzisiaj wspominaja.Tesciowa wydzwaniala do kazdego z rodziny zeby zmienil nasza decyzje.Zrobilismy po swojemu.Bardzo mi sie nie podobalo to jej "wiem lepiej" " wszyscy mieli zespol i my tez musimy miec"- troche podobnie mowila do Ciebie ze jest starsza i ma wieksze doswidczenie.Moze chciala dobrze a raczej chciala sie pokazac? Dodatkowo - obiad , pierwszy taniec - rozpoczal pan grajacy na fortepianie we fraku z filharmonii eleganckie melodie.Czyli bylo i elegancko (fortepian) i zabawowo(dj).Koszt niewielki samknelismy cos w 2500zl- w porownaniu do zespolu.Moja prywatna opinie na temat nawalonych zespolow z czerwonymi gebami , falszujacych panienek , klawiszowcow od czapy zostawiam dla siebie.te fontanny czeko. I inne bajery o ktorys ktos tu wspominal sa zbedne u nas tego nie bylo, juz nie wspomne o wynajmnie samochodu? My jechalismy swoim , prowadzil maz.zal nam bylo wyrzucac w bloto 2000 na kilka minut w jakiejs bryce... A z oldtimerem mozna sobbie zrobbic fotke na jakims zlocie oldtimerow za free :D takze bez cisnienia ńiech mlodzi robia co chca i bedzie ok!! To ich dzien.
  • hankam 24.08.14, 11:58
    Grał we fraku z filharmonii? ;)
    --
  • jowita771 23.08.14, 14:56
    A ja uważam, że Twoja córka ma rację, DJ jest lepszy niż zespół. Jaki dobry by zespół nie był, nie zaśpiewa tak jak Krawczyk, Szczepanik, Jantar i wielu innych wokalistów.
    Moja kuzynka miała taki problem, jak Twoja córka, tylko że tam do organizacji wtrącał się tata, nie mama. Wujek nie mógł sobie wyobrazić wesela bez zespołu, tylko "z jakimś bidżejem", a rano sam przyznał, że nie miał racji i poszedł chłopakowi pogratulować, że tak świetnie zabawiał gości.
    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • korolla-x 23.08.14, 19:27
    Na naszym weselu, zorganizowanym w domu, grał ADAPTER. Stary, dobry adapter na płyty długogrające. Nigdy w życiu nie widziałam tak wybawionych ludzi, takich tańców i hulanek. Było kilkadziesiąt osób, młodych, starszych, całkiem starych - każdemu sie podobało. Ponieważ wesele odbywało si.ę w noc świętojańską, było ognisko i wianki. Na koniec, o poranku, wspólne zdjęcie, które do teraz często oglądamy. Wiele osób do dzisiaj wspomina nasze wesele jako najlepsze, na jakim byli.
  • leszkowa 24.08.14, 11:23
    W ub. roku było wesele syna - ok 100 osób w różnym wieku. Prowadzone było przez parę młodych, ale doświadczonych wodzirejów. Pani prowadziła zabawy weselne, począwszy od poloneza z figurami- szalone, ale na poziomie, żadne turlanie jajka czy picie na czas . Pan obsługiwał sprzęt grający i pomagał w ogarnięciu całości. Było super - muzyka wybrana przez młodych, od lat 60tych do metalu włącznie ( było kilku młodych fanów). Tempo i rodzaj muzyki prowadzący korygowali na bieżąco biorąc pod uwagę kondycję gości :) Starsza część rodziny bardzo chwaliła, młodszym też się podobało.
    Dla mnie argument typu: "Wszyscy w okolicy, wszyscy w rodzinie mieli na weselach zespoły" oznacza, że ważniejsze jest dla ciebie zdanie sąsiadów niż młodej pary. Szkoda...
  • piano_barti 24.08.14, 13:36
    Łoezuńku jakie to strasne!
    Co ludzie powiedzą!!
  • marz12ka 27.08.14, 10:24
    rozumiem obawy matki która chce żeby wesele córki było na poziomie,
    cokolwiek zdecydujecie pamiętajcie o różnorodności repertuaru tak żeby były skoczne utwory i coś dla młodzieży, ja byłam kiedyś na weselu gdzie były grane tylko utwory dla młodzieży i niestety 2/3 gości przesiedziała całe wesele za stołami a Młodzi bawili się w najlepsze.....jak sie kogoś zaprasza to wypadało by zadbać o dobrą zabawę dla wszystkich ;)
    i tu był zespół który bardzo dobrze grał i toi utwory zagraniczne....bardzo dobry zespół ale większości gości nie potrafił zabawić ......
  • vogon.jeltz 25.08.14, 12:21
    Cóż, ludzie nie mają problemów to sami sobie je stwarzają...
  • aszuelka 26.08.14, 12:02
    A niektórzy z kolei widze, że zamast coś sensownego wnieść w temat to napiszą cokolwiek, byleby napisać. Dziękuję serdecznie za ocenę mnie i moich problemów, doprawdy pokazaliście klasę...
  • jurek_band 26.08.14, 12:56
    Aszuelka nie przejmuj się, tacy są Polacy, Ty do ludzi z pytaniem, prośbą o radę , a oni od razu w pysk. Zauważyłem, że co niektórzy nawet nie przeczytali wątku od początku, a już Ciebie ocenili, wątek jest "Jak przekonać ... " a nie np. "Bo ja tak chcę ... i koniec". Ludzie zapomnieli co oznacza słowo :merytoryka - więc na wszelki wypadek - "pisanie,mówienie z sensem i na temat". A powracając do tematu 15.08 znajoma była na weselu pod Warszawą gdzie grał zespół czteroosobowy i wszyscy się świetnie bawili, a na poprawiny "przyszkociła" i zamówiła DJ'a i była masakra, nikt się nie podniósł zza stołu do czasu kiedy napisała Panu DJ'owi set listę i od tego momentu wszyscy byli na parkiecie. Oprócz tego, że ktoś potrafi zagrać lub ktoś potrafi puścić płytę trzeba jeszcze mieć wyczucie repertuaru w stosunku do gości, niestety nie każdy ma taki dar.
  • baba67 26.08.14, 13:05
    Pewnie ,sa swietne zespoly, kuzynka taki miala , zamowili niemal rok do przodu . Nie wiem, kiedy wydajesz corke ale moze na dobry zespol troche za pozno a taki z lapanki szkoda kasy. Nie uwazam Cie za wtracajaca sie mamuske zeby byla jasnosc i doskonale rozumiem Twoje dylematy. jednak na podstawie jednego doswiadczenia nie mozna sie uprzedzac. Jesli DJ ma dobry sprzet i dobra opinie to naprawde moze byc swietny pomysl.
    A obgadaja zawsze, obgadywanie jest niezbywalnym elementem wesel spedowych(czyli duzych).Nie obgadaja zespolu to obgadaja Twoja kiecke, nie dogodzisz.
    --
    Kiedy słońce zachodzi. karły rzucają cienie jak olbrzymy.
  • sandriks 26.08.14, 15:51
    My nasz zespół zamawialiśmy prawie 2 lata przed weselem i to wcale nie był pierwszy termin na ten rok który mieli zaklepany. Taka prawda, że teraz jeśli chce się mieć naprawdę dopracowane wesele to trzeba zaczynać je organizować na dłuuugo przed, żeby później sie nie okazało, że a to sala zła, a to zespół bylejaki... A to że ludzie i tak coś do obgadania znajdą to prawda stara jak świat hihihi ;)
  • aneladgam 02.09.14, 22:48
    aszuelka napisała:

    > A niektórzy z kolei widze, że zamast coś sensownego wnieść w temat to napiszą c
    > okolwiek, byleby napisać. Dziękuję serdecznie za ocenę mnie i moich problemów,
    > doprawdy pokazaliście klasę...

    lol, życzę Ci tylko takich problemów :D
  • mmonika07057 26.08.14, 20:50
    Czy ty powaznie pytasz?
  • mmonika07057 26.08.14, 20:51
    Moze zamiast przekonywac zaakceptuj. Wazniejsze dla Ciebie jest co ludzie powiedza niz to czego pragnie Twoje wlasne dziecko. Masakra.
  • baba67 26.08.14, 21:19
    Gdybym dawala kase na wesele, kosztem wyrzeczen a moze nawet i kredytu tobym wolala zeby nie poszly na jakis obciach ktory jest w stanie rozlozyc zabawe.
    Rzecz w tym ze biorac zespol wcale sie takiego ryzyka nie uniknie bo obciach moze byc spory, a wcisnawszy DJowi liste wybranych hitow do odegrania ma sie pewnosc ze jakas zabawa bedzie.
    --
    Kiedy słońce zachodzi. karły rzucają cienie jak olbrzymy.
  • aszuelka 27.08.14, 09:53
    Totalnie nie rozumiem podejścia niektórych którzy mówią, że każdy zespół to obciach... ludzie, przecież są porządne zespoły! Próbujecie mnie na silę przekonać, że muzyka z odtwarzacza jest lepsza od granej na żywo... super, od teraz zamiast pójść do filharmonii będę sobie puszczać płytę... albo jeszcze lepiej- poproszę o to kogoś, to będzie fajniej. Doprawdy nie rozumiem tej nowomody, może i wychodzę na staroświecką, ale nie rozumiem i już.

    A jeszcze pytanie do zwolenników DJa- czy Wasz DJ potrafił bawić ludzi za stołami i grac np. szła dzieweczka? Czy też puszczał z płyty? ;) A może jakąś macarenę zamiast tego odstawiał? W końcu po nowoczesnemu ma być! ;)
  • baba67 27.08.14, 12:52
    Przypominam ze to NIE TY wychodzisz za maz.Tobie sie nie podoba, ale corce tak. Mozesz postawic sprawe jasno-PLACE ma byc jak mi sie podoba i juz. Albo grosza od Ciebie nie zobacza. Badz konsekwentna.Nikt tu na pewno udzieli Ci rady jak milo i bezproblemowa stosowac przemoc psychiczna.

    --
    Kiedy słońce zachodzi. karły rzucają cienie jak olbrzymy.
  • funky78 30.08.14, 08:51
    Jak wesele to tylko z DJ-em.Byłem na trzech takich weselach i jestem pod wrażeniem ba doszedłem do wniosku że w przyszłości będę unikał wesel gdzie przygrywają muzykanci.Kiedyś koleżanka opowiadała że była na takim weselu na którym grał DJ ale dodatkową atrakcją było to że na zaproszeniach dodali adnotację że byłoby im miło gdyby goście przyszli w luźnych strojach Czyli bez garniturów krawatów długich sukien Mile widziane jeansy t-shirty miniówki czy zwykłe koszule Zdecydowana większość gości dostosowała się do prośby a zabawa była przednia
  • funky78 30.08.14, 08:53
    Jak wesele to tylko z DJ-em Byłem na trzech takich weselach i jestem pod wrażeniem Ba doszedłem do wniosku że w przyszłości będę unikał przyjęć weselnych gdzie przygrywają muzykanci
  • sandriks 01.09.14, 16:41
    Przeciez to kpina a nie wesele, można ciut bardziej na luzie, ale trochę klasy trzeba zachowac na taką uroczystość.
  • zlosliwapannamigotka 27.08.14, 15:49
    Wtf? Jak mozna porownac filharmonie do pseudo zespolu grajacego disco polo albo slaska biesiade (w zaleznosci od regionu) ??? Filharmonia to jedno a zespoly weselne to co innego nie ten poziom.
  • pavvka 27.08.14, 15:56
    aszuelka napisała:

    > Próbujecie mnie na silę przekonać
    > , że muzyka z odtwarzacza jest lepsza od granej na żywo... super, od teraz zami
    > ast pójść do filharmonii będę sobie puszczać płytę...
    >
    > A jeszcze pytanie do zwolenników DJa- czy Wasz DJ potrafił bawić ludzi za stoła
    > mi i grac np. szła dzieweczka? Czy też puszczał z płyty? ;)

    No to zaproś orkiestrę filharmoniczną żeby Ci grała 'Szła dzieweczka' jeśli taka Twa wola, ale na własną imprezę, a nie na wesele córki, która tego nie chce.
    --
    I am not a vegetarian because I love animals; I am a vegetarian because I hate plants. - A. Whitney Brown
  • jtw.w 28.08.14, 12:52
    Osobiście bywam na ok. 20 weselach w każdym roku. (Prowadzę firmę zajmującą się filmowaniem od 11 lat) I powiem tak. Przez te 11 lat spotkałem słownie 2 zespoły, które umiały profesjonalnie zagrać i zabawić gości. Wszystkie inne z trudem trzymały rytm i melodię do ok. 23 godziny. Potem zdarte głosy, często przepite. Nie mówiąc o tym, że większość i tak nie gra na żywo, tylko ma zaprogramowane akompaniamenty w keyboardzie. Szczególnie wychodzi to potem na filmie, gdzie muzykę ciężko jest montować bo uszy więdną...
    Dlatego ja stokroć wolę profesjonalnego DJ z dobrym sprzętem i do tego wodzireja. Na rynku istnieją szkoły wodzirejów i na prawdę są wodzireje, którzy robią to rewelacyjnie i żadna orkiestra im nie dorówna pod względem jakości muzyki i zabawy na weselu. Co więcej, DJ i wodzirej wcale nie wykluczają biesiady przy stołach i instrumentu na żywo. Proszę sobie wpisać np. Andrzej Wilk - wodzirej i znaleźć zdjęcia jego z akordeonem. Kuba Krawczyk i jego ekipa z Warszawy. Albo proszę zadzwonić do Józefa, albo Kazimierza Hojna, którzy prowadzą szkołę wodzirejów, to na pewno kogoś z instrumentem podpowiedzą. I proszę nie bać się, że ktoś powie, że nie stać Panią na orkiestrę, bo dobry DJ i wodzirej też nie zagra poniżej 3 tyś zł. Czasami trzeba i 7 tyś zapłacić, więc trudno to określić jako oszczędność.
  • landora 28.08.14, 13:13
    > A jeszcze pytanie do zwolenników DJa- czy Wasz DJ potrafił bawić ludzi za stoła
    > mi i grac np. szła dzieweczka? Czy też puszczał z płyty? ;) A może jakąś macare
    > nę zamiast tego odstawiał? W końcu po nowoczesnemu ma być! ;)

    Właśnie między innymi dlatego wolałam DJa od zespołu.
    Nie słucham muzyki biesiadnej i disco polo, nie widzę powodu, żeby słuchać jej na własnym weselu. Mieliśmy złote przeboje i trochę aktualnych hitów. Każdy znalazł coś fajnego dla siebie.
    Na szczęście nasi goście też nie z tych, co potrzebują "szła dzieweczka" i "a teraz idziemy na jednego", żeby się dobrze bawić.
  • jjaruss 30.08.14, 17:25
    Byłem niedawno na weselu z wodzirejem było fajnie nie ma czego się bać natomiast katering dał ciała
    90% jedzenia nadawało się na śmietnik i pewnie tam skończyło
  • czujny_jak_pies_podwojny 28.08.14, 13:59
    o w mordę, mam nadzieję, że jesteś trollem, chociaż z drugiej strony widziałam już takie mamuśki w akcji na weselach znajomych - syf, nerwy, konflikty i polska wiocha pt "zastaw się a postaw się"

    Córka powinna się wypiąć i spieprzać z narzeczonym hen daleko i wziąć cichy ślub w jakiejś kapliczce, a nie dogadzać wszystkim naaokoło tylko nie sobie. Zamieniasz ten tzw. najpiękniejszy dzień w jej życiu w koszmar.

    Co za fart, że u mnie takiego cyrku nie było. ślub tylko cywilny, zero kasy od rodziców i zero roszczeń. Sympatycznie i bez napinki. Rodzice byli gośćmi na ślubie, a nie panoszącymi się sponsorami. Zjedz snickersa.
  • una_mujer 28.08.14, 14:43
    Ja miałam podobną sytuację, tylko mój ojciec chciał zespołu, a ja, po iluś tam weselach zepsutych przez kiepski zespół, uparłam sie na DJa. Mój ojciec nie odzywał się do mnie przez miesiąc...
    Miałam DJa i wodzireja, pracowali razem. Spotkaliśmy się wcześniej, ustaliliśmy listę piosenek, jakie zabawy będą, a jakich nie akceptuję. Wesele było super, wodzirej poderwał do tańca każdego, nikt nie siedział za stołem. I muzyka też była tak dobrana, żeby dla każdego było coś miłego. Od wspólnego śpiewania "Szła dzieweczka" z podkładem muzycznym puszczanym przed DJa, przez troche disco polo, przeboje z lat 60, po rocka dla młodzieży i dla nas. No dobra, nie przewidziałam rapu i techno :-)
    Wszyscy moi goście wspominają to wesele fantastycznie. Nawet mój ojciec.
    Dlaczego trudniej znaleźć dobry zespół niż dobrego wodzireja? Z prostej przyczyny, bo oprócz tych umiejętności, które mój wodzirej miał (znakomity kontakt z salą, poczucie humoru, dużą pulę różnych zabaw dobranych do potrzeb państwa młodych), muszą też potrafić śpiewać :-) Oczywiście takie zespoły też istnieją, ale naprawdę dużo wcześniej trzeba je rezerwować...
  • anagat1 01.09.14, 17:54
    Mnie zadziwia, ze sa mlodzi, ktorzy sprawy SWOJEGO wesela dyskutuja z rodzicami.
    Moje wesele odbylo sie 4 lata temu, placilismy sami, zaprosilismy kogo chcielismy, nie tego kogo chcieli rodzice (delikatne sugestie zbylismy milczeniem). Ogolnie cale dwa dni byly dla nas i tylko dla nas. Bawilismy sie przednio, przyjaciele mowia, ze rowniez.
    Kazdy w swoim zyciu zalicza wiele wesel, ale na ogol tylko jedno swoje. I wlasnie TO sie pamieta. Dlatego wesela nie powinno sie robic pod gosci, a dla siebie. Jesli para mloda sie dobrze bawi, jest szczesliwa i usmiechnieta, to przyjaciele, ludzie ktorzy sa im bliscy, beda sie tym szczesciem cieszyli (zakladam, ze nizyczliwych sie nie zaprasza i tyle) i rowniez dobrze bawili.
    Zakladam, ze kazdy gospodarz- tu para mloda- dobrze gosci powita, nakarmi i nie zignoruje w trakcie wesela (czyt. 3 godzinna sesja zaraz po mszy.. a goscie glodni czekaja).

    Czy jest DJ czy zespol to jesli sa dobre to oba potrafia zabawic ludzi (kaczuchy tez zapodadza) i gosci za stolem zabawia (moi mieli przygotowane spiewniki i sami sie w przerwach zabawialismy- mam bardzo muzykalna rodzinke:)).
    Mialam najlepsze wesele na swiecie, chetnie bym powtorzyla:) Moze na 10 rocznice znowu impreze dla tych samych gosci urzadzimy?
  • aenyewed 02.09.14, 17:30
    Wiesz co, gdyby mnie ktoś próbował zachęcić do wstania od stołu grając mi "szła dzieweczka", to niewątpliwie by mu się udało. Wstałabym i zatrzymała się dopiero 3 przecznice dalej. Ale nie wiem czy to o taki efekt powinno chodzić.
  • maegwathien 27.08.14, 15:44
    a jak przekonać matkę wariatkę, że córka ma prawo do własnego życia i nie jest dzieckiem? trzeba było wychować tak, żeby chciała zawsze po matkowej myśli robić.
    a skoro nie chcę - gratuluję! ma Pani córkę, która potrafi decydować tak jak chce ona, a nie społeczeństwo. to wielki skarb i ogromne osiągnięcie - tak wychować dziecko.

    a gdyby Pani brała ślub, a córka by dawała na niego pieniądze i by się uparła na DJ (bo tak, bo ona płaci) to by Pani tego DJa wzięła?

    wszystkiego dobrego i Pani i córce na nowej drodze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka