Dodaj do ulubionych

rozwód z orzekaniem o wienie i podział majatku

02.02.08, 09:54
Chcę wnieść pozew o rozwód z orzekaniem o winie męża. Mąż przez 3 lata
małżeństwa swoim zachowaniem doprowadził do tego iż przstałam go kochać.
Dawałam mu wiele szans, ale teraz postanowiłam , ze to juz koniec. On mówi, że
rozwodu mi nie da , bo chce sie pogodzić. Nie rozumie, że ja nie potrafie być
z nim, bo go nie kocham. Za rozpad małżeństwa teraz obwinia mnie, bo on che to
małżeństwo ratować. Czy mam szanse uzyskac rozwód?? Czy mąż faktycznie może mi
przeszodzić w rozwodzie? Nadmienię, że mamy 2 letnia córkę.
Pól roku po slubie kupiliśmy mieszkanie i działkę budowlaną. Regularnie
spłacamy raty kredytu hipotecznego. Do spałaty mamy jeszcze 13 lat (50 tys.
nalezności głównej + odsetki) Przez ten czas ceny nierychomości poszły w górę.
W chwili obecnej mozemy sprzedać to za cenę 3 krotnie wyższą niż kupiliśmy.
Pozwoliłoby to na spłate kredytu i jeszcze moglibysmy podzielić się resztą.
Mąż nie chce słyszeć o takim rozwiazaniu. Mówi, że jak sie wyprowadzę to i tak
bede musiała płacic połowę raty kredytu, on nie chce tego sprzedać i
ewentualnie jak chcę podziału majatku, to on przejmuje kredyt na siebie i
spłaci mi połowe tego co przez te 3 lata spłaciliśmy czyli jakieś 5 tys. Dla
mnie to bardzo krzywdzace. Jakie mam szanse ?? Nadmienie , że przez cały okres
małżeństwa pracowałam. A mąż twierdzi, że nic nie wnosłam do majatku
wspólnego, bo on zarabiał wiecej. Jakie mam szanse na uczciwy podział majatku?
Edytor zaawansowany
  • 02.02.08, 14:09
    jeśli sie nie dogadacie co do podziału majątku to majątek podzieli za was sad.
    Zgodnie z orzecznictwem SN pierwszeństwo w ustaleniu prawa do lokalu ma ta osoba
    przy ktorej zostają się dzieci. Sąd moze jednak np zarzadzić sprzedaż
    nieruchomości a pieniądze podzilić. Może też przyznac mieszkanie jednemu
    małżonkowi nakazując spłatę drugiego. Spłata odbywa się wg. wartości wyceny
    nieruchomości tzn. nie ma mowy o oddawaniu połowy wpłaconych rat kredytu jesli
    wartośc mieszkania jest dużo większa. Jesli któryś z małżonków wziąłby
    mieszkanie to musiałby spłacić pozostałą częśc kredytu oraz spłacić małżonka z
    jego części. Sprawy z zakresu podziału majątku są często dośc skomplikowane,
    dlatego lepiej skorzystać z porady prawnika i to dobrego, bowiem nie wszyscy się
    na tym znają.

    --
    Dociekliwi ludzie potrafią być męczący. Ciekawe dlaczego?
  • 05.05.08, 15:20
    czy te kwestie ustala sąd w trakcie rozwodu czy na osobnej sprawie...?
  • 04.09.09, 14:14
    jestem po rozwodzie z orzeknieciem wyłącznej winy mojego męża mieszkamy w domu
    który razem wybudowaliśmy mamy dwie córki .problem w tym ze dzialka i papiery na
    dom są mojego męża,a prawda taka ze razem ciezko pracowalismy w niemczech na
    czarno na to wby ten dom wybudować.wiem ze prawnie dom nalezy do meza ale ja tez
    mam swoj wklad finansowy .pomózcie co mam zrobic ?ani ja ani mąż nie ma
    rachunków na siebie np.z materiałów na dom tylko są one na mojego tate i dziadka
    np. na dachówke czy okna.niewiem czy ma to znaczenie ale według dziennika budowy
    pierwsze ściany na fundamentach stanęły dwa dni przed ślubem?
  • 14.05.08, 17:25
    Jestem w bardzo podobnej sytuacji tyle że złożyłam pozew i miałam
    już pierwszą rozprawę. On nie zgadza się na rozwód i mówi że mnie
    kocha. Mamy 6 letnią córeczkę. Dom z piękną działką i ziemią
    zapisane na nas oboje, tyle że to wszystko kupili moi rodzice, niby
    dla nas. On teraz żąda połowy wszystkiego, a nie wniósł złotówki.
    Jak zobaczył że nie ma szans na to abym wróciła wciąga w to wszystko
    dziecko. Zabiera ją bez mojej zgody z prtzedszkola, nastawi ją
    przeciwko mnie. Obwinia mnie za rozpad, bo miałam ponoć kochanka.
    Musiałam uciekać z własnego domu, bo awantury stały się nie do
    wytrzymania. A ostatnia domowa skończyła się pogotowiem i policją.
    Nie chce się wyprowadzić, ja obawiam się o swoje bezpieczeństwo i
    nie mogę się wprowadzić. Mieszkam u rodziców, on w 200m domku sam.
    Teraz próbuje odebrać mi dziecko. Sąd zwleka z podjęciem
    jakichkolwiek kroków, słyszę tylko na następnej sprawie.
    W tym czasie pan mężulek, bezkarnie, nachodzi mnie, robi awantury w
    miejscach publicznych, oczernia mnie przed dzieckiem.
    Chwilami brakuje sił na to żeby walczyć dalej. Wiem że to jeszcze
    potrwa i nie mogę odpuścić. Bo chce mnie z powrotem żeby znęcać się
    dalej.
  • 15.05.08, 15:29
    Zasadą jest że darowizna stanowi majątek odrębny. Zakupione rzeczy
    za nią także należą do majątku odrębnego, o ile nie było wolą
    darczynczy obdarowanie obojga małżonków. Mąż musiełby wykazać, że
    rodzice darowali pieniądze nie tylko Pani.
    Zachowanie męża jest dodatkową podstawą do powierzenia dziecka Pani.
    Prosze pamiętac o przedstawieniu tych okoliczności przed sądem
    (interwencji policji, nękanie psychiczne)
  • 03.09.08, 00:02
    boi się utracić to co dostał w prezencie od twoich rodziców i robi
    wszystko, żebyś nie uzyskała rozwodu. Szantażuje cię tym, że w razie
    rozwodu ci wszystko zabierze. Swoją drogą, rodzice powinni uczynić
    darowiznę tylko dla ciebie. Przecież i tak by z niej korzystał.
    A tak ma połowę za friko.
  • 11.12.08, 21:40
    wiesz co miałam podobny problem. chodziło o kredyt. tutaj jest taki tekst, który
    coś wyjaśnia. może Ci pomoże.
    zob. tu rozwody.pl/rozwod-dlugi.html
    pozdr.
  • 19.11.13, 11:54
    Nie zazdroszczę sytuacji... jeżeli nadasz szukasz informacji dotyczących rozwodu polecam zajrzeć na :

    pozew-rozwodowy.net/przeslanki-rozwodu.html
    Znajdziesz tutaj dużo konkretnych infomracji, które powinny Ci się rpzydać!!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.