Gość portalu: XXXX napisał(a):
Nie jestem budowlancem, ale i
> budowlańcy tak do końca nie znaja przyczyn pękania.Wiadomo ze beton
> wiąże 28 dni a kurczy się jeszcze przez dwa lata,i byc moze to jest
> główną przyczyną zarysowań, dlatego wydaje mi sie ,że nie należy sie
> spieszyć zwłaszcza z robotani betoniarskimi i murarskimi,
Spękania są też powodem osiadania budynku i ilość stali w budynku nie zniweluje tego. Jeśli komuś się spieszy to można dom wybudować w jeden sezon - sam z ojcem to zrobiliśmy. To był długo wyczekiwany czas budowy i bardzo się spieszyliśmy. W dwóch pokojach popękał każdy obrys pustaka stropowego tak, że można było policzyć ile "garków" jest w suficie i jak są rozmieszczone.
Drugi minus to są niewyschnięte mury, a przez to parują szyby, a zimą nie można pozwolić sobie na stałe wietrzenie. Szyby parowały pomimo wentylacji w każdym z pomieszczeń. Duża wilgoć była też powodem niemożności dogrzania takiego domu. Pustaki z betonu komórkowego -jak u nas- nie zaleca się w ogóle tynkować w pierwszym roku. Mówię o nowych, a to ze względu na gaz użyty do wytworzenia pustek powietrznych. Odgazowywanie może nawet odparzać tynk. My kupiliśmy wyleżakowane - ktoś nosił się z zamiarem budowy, a nie budował, więc odsprzedał za pół ceny - korzyść podwójna. Do tego beton komórkowy nasiąka wodą jak gąbka, a schnąć może minimum trzy lata.
Tynkowanie robi się (powinno, aby uniknąć spękań) minimum rok po postawieniu wszystkich kondygnacji.
Spękania to nie jedyny problem, który przybliży częste malowania. Jeśli tynkuje się tradycyjną metodą -piasek przesiany przez "sito"- to margiel- kreda- robił wybrzuszenia tynku nawet i 8 lat po otynkowaniu. Oczywiście z czasem coraz rzadziej, ale sporadycznie mieliśmy "brzuszek" nawet po tak długim czasie.
--
www.nawalonych7krasnali.za.pl