neoazarina napisała:
> Nikt z kupujących nie
> wspomniał o negocjowaniu ceny, po prostu ogladali i wychodzili,
> mówiąc, że zadzwonią.
Zawsze tak mówią niezainteresowani. Konkretny klient, taki któremu
odpowiada mieszkanie i chce je kupić to siada na tyłku i zaczyna
negocjować cenę, po czym umawia się na podpisanie umowy
przedwstępnej i wpłacenie zadatku.
Tracisz czas i tyle.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.