Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Agencje nieruchomości

    IP: *.krakow / *.krakow.tpsa.pl 12.02.04, 10:18
    Witam, czy ktoś z Was ma godną polecenia agencję nieruchomości, ewentualnie
    agenta, druga kwestia to czy warto podpisywać umowę na wyłączność (tylko i
    wyłącznie ta agencja) czy też podpisać umowy z otwarte z wieloma agencjami?
    Obserwuj wątek
      • Gość: batman Re: Agencje nieruchomości IP: *.acn.pl 12.02.04, 10:38
        Generalnie wszystkie agencje sa na jednym poziomie!
        DNO!!!!
        Kasuja tylko za zaaranzowanie spotkania - nic więcej- i najważniejsza rzecz
        ZAWYRZJĄ CENY!!!!!
        Jak znam taka sytuace jak agent przyjechał obejrzec mieszkanie, no i klient
        wypytuje się właściciela jaka jest cena- facet mówi że 150 a agent zbladł bo
        dla goscia powiedział ze 155 tys!!!

        I weż tu rób ze złodziejami interesy!

        Ale wybór nalezy do Ciebie
        • Gość: Raf Re: Agencje nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.04, 14:32
          MOże Cię to zaskoczy ale niestety ta broń ma dwa końce, ostatnimi czasy coraz
          częściej jest tak że przychodzę do mieszkania i oglądamy je poczym pada cena z
          moich ust a właściciel mówi że nie ta cena to była ale wczoraj a dziś jes (tak
          było naprawdę) o 20.000 PLN wyższa. Czy to też wina
          pośrednika ????????????????????????????????????
      • Gość: kasia Re: Agencje nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 10:50
        nie podchodziłabym az tak negatywnie do agencji... nie wszyscy ad acta z góry
        są źli i do skasowania; przy sprzedaży jak i kupnie mieszkania w życiu bym tego
        bez agencji nei zrobiła, jednak sprawdzają klientów, poza tym np sprzedając
        jaką masz gwarancję że z ogłoszenia nie przyjdzie ci złodziej i jeszcze w łeb
        dostaniesz... są oczywiście znane i renomowane agencje np Polanowscy bracia
        Strzelczyk Unia Nieruchomości etc ale i często te małe są godne polecenia bo
        właśnie z powodu mniejszego u siebie ruchu bardziej się starają
        radziłabym popytać wśród znajomych kto ma jakie doświadczenia
          • Gość: lu Re: Prośba o tłumaczenie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.02.04, 14:55
            Znane i "renowane" agencje maja zwykle na atacie jednego agenta: wlasciciela
            agencji. Na spotkania z klientami umawiaja sie pracownicy, ktorzy nie maja
            licencji (ale powoluja sie na nr licencji wlasciciela). W swielte polskiego
            prawa oznacza to, ze podpisana z taka osoba umowa nie ma zadnej wartosci
            prawnej, czyli ze agencja nie ponosi odpowiedzialnosci za jej skutki prawne.
            Wywala po prostu tego czlowieka.

            I jesze jedno: agenci nie sprawdzaja swoich klientow. Kontaktuja kazdego z
            kazdym. Tyle tylko, ze spotkanie odbywa sie w obecnosci osob trzecich. Rownie
            dobrze te role moze pelnic wasza kolezanki, kolega,ciocia,itp.
        • Gość: lu Re: Agencje nieruchomości IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.02.04, 14:48
          Niedawno kupowalam mieszkanie. Doswiadczenia: staraj sie je znalezc bez
          agencji. Zajmie to o wiele wiecej czasu niz z agencja, ale nie wyrzucisz
          pieniadzy w bloto. I to duzych pieniedzy!

          Po pierwsze agencja niczego Ci nie gwarantuje i za nic nie ponosi
          odpowiedzialnosci (chyba ze uda Ci sie tak klauzule wpisac do umowy, zanim
          zaczniesz poszukiwania, ale jesli post factum bedziesz chcial dojsc tego prawa,
          przyjdzie Ci przez wiele lat zmagac sie z polskim sadownictwem; agenci o tym
          wiedza!).
          Ponadto, po kilkunastu miesiacach poszukiwan mieszkania, wiem napewno, ze:
          -agentom zalezy wylacznie na otrzymaniu prowizji, nie reprezentuja zadnej ze
          stron, bo od obydwoch biora kase
          -negocjujesz sam, sam oceniasz stan mieszkania i stosnek jakosci do ceny
          -zwykle agent po raz pierwszy widzi mieszkanie, kiedy sie z Toba w nim umawia
          (ale z duzym zapalem bedzie Cie namawial do mieszkan, ktore "nie schodza";
          naprawde nie licz, ze Ci powie, ze w poblizu ma powstac trasa szybkiego ruchu
          albo miejskie wysypisko smieci; albo ze spoldzielnia wlasnie bankrutuje, a blok
          sie sypie)
          -jesli bedziesz dluzej szukal (ja mam na koncie kilkanascie miesiecy), staniesz
          sie przewodnikiem agentow, ktorzy nie umieja znalezc adresu, uzyc
          skomplikowanego domofonu, itp.
          -czytaj uwaznie zanim podpiszesz umowe, czesto sa one niezgodne z polskim
          prawem, masz w nich wylacznie obowiazki (glownie daty zaplacenia prowizji),
          zadnych praw jako klient agencji (widzialam nawet taka, w ktorej agencja
          wymlagala ode mnie, abym ja poinformaowala gdzie, kiedy i z kim kupilam
          mieszkanie, gdybym go nie kupila za jej posrednictwem)
          -teoretycznie prowizja agencji to 3% wartosci mieszkania, w rzeczywistosci
          zawsze placisz 6%, bo kazdy sprzedajacy dolicza swoja czesc (tak ustalaja z
          agentem); czyli przy drogim mieszkaniu sa to bardzo powazne kwoty, zwlaszcza ze
          NIC za nie nie dostajesz;
          -jesli liczysz na obnizenie prowizji, wynogocjuj to ZANIM naczniesz
          poszukiwania z wybranymi agencjami

          Agencja sprawdza, co prawda, za Ciebie ksiegi wieczyste, itp, ale mozesz i
          powinienes i tak zrobic to sam (moja kuzynka ma agencje w innym wojewodztwie,
          wielokrotnie mnie przestrzegala, ze wszystko i tak mam zobaczyc na wlasne oczy,
          bo to ja zostane z klopotami, a agencja po zainkasowaniu kasy nie ponosi za nic
          odpowiedzialnosci). Wbrew pozorom to jest proste i zajmuje jeden dzien (dwa w
          duzym miescie). Tego dnia mozesz "zarobic" od kilku do kilkunastu tysiecy
          zlotych!!
          Zycze udanych poszukiwan.



          • pawbrat Re: Agencje nieruchomości 02.03.04, 18:53
            Jestem pośrednikiem i możesz mi z tego powodu nie wierzyć, więc zweryfikuj u
            swojego prawnika, to co poniżej napiszę.
            W świetle ostatniego orzecznictwa Sądu Najwyższego to pośrednik ma obowiązek
            zweryfikowania dokumentów i stron transakcji, a nie notariusz, jak się
            powszechnie uważa.
            Sprawa karna dotyczyła sprzedaży mieszkania (prawa niematerialnego) w Poznaniu
            dokonanej w oparciu o sfałszowane dokumenty. Zarówno pośrednik, jak notariusz
            zasiedli na ławie oskarżonych. Notariusz został uniewinniony, gdyż w świetle
            w/w orzecznictwa nie ma obowiązku weryfikacji i może opierać się wyłącznie na
            oświadczeniach stron (sprzedający oświadcza, że jest właścicielem a kupujący
            oświadcza, że to oświadczenie przyjmuje IDIOTA !!! - upraszczam trochę).
            Natomiast na pośredniku ciąży ten obowiązek, wskutek czego pośrednik wylądował
            w pudle na 3 lata.
            Kto Twoim zdaniem w tej sytuacji gwarantuje Ci bezpieczeństwo transakcji ?
            I jeszcze na marginesie - jeżeli nadal poszukujesz mieszkania przez pośredników
            (jak piszesz od kilku miesięcy - dokonałaś złego wyboru pośrednika) lub
            samodzielnie, napisz proszę na adres pawbrat@gazeta.pl lub biuro@geomark.pl a
            znajdę Ci odpowiednie mieszkanie w terminie do 3 tygodni na terenie całej
            polski zupełnie jak dla Ciebie GRATIS !!! - umowa bezprowizyjna
            (negocjowalna !!!), żadnych kosztów i opłat. OK ?
        • Gość: Raf Re: - umowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.04, 14:29
          Powinniiśmy doprecyzować jedną rzecz - nie istnieje umowa na wyłącznośc przy
          kupnie jakiejkolwiek nieruchomości, natomiast coraz częściej praktykowana jest
          umowa na wyłączność przy sprzedaży. I to nie tylko w Warszawie, ale w całej
          polsce, bo takie są mniej więcej zasady działania pośredników na świecie.
          P.S. Tak jestem pośrednikiem
            • Gość: Raf Rozwinięcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.04, 15:43
              3 lata nauki w jednej szkole, rok poświęcony na zrobienie licencji (trzeba pół
              ale chciałem być lepiej przygotowany), Dwa lata w następnej szkole, co mi to
              dało????? - kilkanaście propozycji oszukania,... biura w którym pracuję. Nie
              złamałem się choć często były to poważne kwoty. Pewnie kilka, kilkanaście razy
              udało się mnie komuś "obejść". Nie rozpaczam, widzę błędy niedociągnięcia, tak
              u siebie jak i u swoich kolegów z branży.
              Wszędzie są czarne owce. Nie ma wyjątków.
              Jedna tylko rzecz mnie martwi, strasznie - niech ktoś spróbuje zrozumieć że to
              nie jest zabawa TO JEST MÓJ ZAWÓD, ja nie jestem człowiekiem który wszedł z
              ulicy za pracą i ją dostał, poświęciłem na zdobycie tego zawodu kilka lat,
              masę pieniędzy (samo choćby zrobiennie licencji). Ale wykonywanie go daje mi
              ogromnie dużo satysfakcji. Wiem jedno jestem uczciwy w obec siebie i ludzi dla
              których pracuję. Nie oszukuję, nie okłamuję, staram się pokazać tak (+) jak i
              (-) danej nieruchomości. Swoją drogą cieszę się że powstała nowela w zeszłym
              roku pozwalająca na działanie doradcy do spraw nieruchomości. Układy i
              układziki w stowarzyszeniach mnie nie interesują. Działam poruszając się w
              zakresie obowiązującego prawa. Jeśli nie wykonałem dostateczej ilości pracy
              mówię klientowi że nie 3 % ale mniej, (choć czaem chcę powiedzieć też, że 3 to
              stanowczo za mało). Ja nie mówię o ludziach którzy są w tym zawodzie przez
              przypadek. Ci działają na sobie tylko znanych zasadach. Więc problem nie w
              regulacji prawa tkwi (choć i ono nie doskonałe bywA/jest), problem jest w
              ludziach. A na ludzi jakimi są i jakie mają cech charakteru nie mamy już
              niestety wpływu.
              UCZCIWY POŚREDNIK


              Trzeba też mieć świadomość że jak ktoś nie chce płacić za ausługę agencji to
              może do niej nie przychodzić. Nie ma w naszym kraju obowiązku korzystania z
              usług agencji. Ale jeśli juz decyduje sie na takowe, musi mieć świadoomość żę
              nikt za darmo nie będzie pracował. POza tym ta prowizja to nie jest tylko
              ogłoszenie w prasie, to są też koszty utrzymania lokalu w pewnym standardzie,
              to są tez koszty utrzymania pracowników, reklam, marki, wiedzy którą pośrednik
              dysponuje, Sam proces gromadzenia informacji, ich przetwarzania, obsługi firm
              zewnętrznych. Widocznośći w mediach. To nie jest tak że jak komuś płacimy np
              5000 to znaczy że on tyle zarobił, przeważnie pośrednik który nas obsługuje
              dostaje z tego około 20 30 % reszta dla właściciela ale to też nie jest jego
              zarobek, bo on musi te wszystkie rzeczy o których wyżej wspominam opłacić. Nie
              wspomnę o kursach szkoleń, wyjazdów, paliwa, parkingów, itp... Nie jest łatwo
              zarobić pieniądze w tym fachu.
              • Gość: Pablo Re: Rozwinięcie IP: *.krakow / *.krakow.tpsa.pl 12.02.04, 16:38
                Miło się czyta to co o sobie napisałeś, jeśli były to działania autoreklamowe
                to może daj jakiś namiar do siebie, chętnie skorzystam z Twoich usług, tym
                bardziej, że później będę mógł ocenić efetky pracy i może nawet skomentować na
                forum. Nic przecież nie jest lepszą reklamą niż zadowolony klient.

                Ja zaczynam właśnie intensywne poszukiwania mieszkania w Wawie. Jeśli
                interesują Cię szczegóły, moje namiary to: pablo281@wp.pl
                • Gość: Raf Re: Rozwinięcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 10:05
                  Tak widziałeś już ten post nadałem nawet link żeby można było przeczytać moje i
                  innych wypowiedzi ale może nie zauważyłeś wię powtórzę:
                  • 1 - IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                  Gość: Raf 12.02.2004 15:42 odpowiedz na list


                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=9813241&v=2&s=0


                • Gość: Raf : Rozwinięcie - odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 10:25
                  hm... Na czym polega moja rola???? No wg niektórych obiegowych opini na
                  otwarciu i zamknięciu drzwi za co pobieram opłatę w wysokości 3 %, bezwzględnie
                  i za każdym razem windując cenę mieszkania na maxa. Pewnie Ciebie taka
                  odpowiedź satysfakcjonuje ale...
                  Podam przykład. W naszej firmie pewna osoba któa nie jest pośrednikiem chciała
                  kupić mieszkanie. Szukała przez ok 1 rok, przez biuro i sama na własną rękę.
                  Ponieważ są jeszcze ludzie którzy nie chcą współpracować z biurami
                  nieruchomości ( co dla kupującego powinno być czerwoną lampką nie chce ?????
                  coś mi tu nie gra, coś mi chcą wcisnąć???). Szukała, szukała aż znalażła -
                  sama, CUDO, mówię wam, włściciel, milutki, potulniutki. Ale ona że ma możliwość
                  taką poprosiła o doradztwo moją koleżankę z biura i co sie okazało ????
                  Zadłużenie w spółdzielni (pewnie ktoś powie że każdy może to sprawdzić odpowiem
                  tal ale nie każdy o tym wie), 4 dodatkowo wizyty w spółdzielni, jeszcze kilka
                  spotkań z właścicielem. Na umowę do notariusza przyszła (kupująca) z moją
                  koleżanką. Jak właściciel to zobaczył, nie miał szczęśliwj miny. Fakt że jest
                  już szczęśliwą posiadaczką własnego M, ale nie obyło się bez pomocy, osoby
                  zorientowanej. Jeśli ktoś zna taką osobę OK, nie ma musu aby korzystać z biura
                  nieruchomości. Ale biada temu kto nie ma wiedzy z tego zakresu, w notariacie
                  mogą takie rzeczy wpisać do aktu że laik nie będzie nawet wiedział że jest
                  uziemiony. Ale cóż każdemu wedle jego potrzeb. Ja nie mówię że korzystanie jest
                  obowiązkowe z pośrednika. Inny mały przykład. Miasto stołeczne Kraków,
                  mieszkanie w centrum, OKAZJA, cacy mieszkanie widokowe, mniam, co sie okazało
                  połowa mieszkania była pracownią!!!!!!!. MOże kupującemu nie robi to różnicy
                  ale poczekajmu na kontrolę kominiarzy lub straży pożarnej...
                  Na tym właśnie polega praca pośrednika: na doradzaniu, pomocy przy kupnie
                  mieszkania. PO to link o moim wykształceniu i zasadach prowdzenia biura. Jeśli
                  nadal nie rozumiesz no cóż. nic więce na to nie poradzę. POWODZENIA W
                  KUPNIE !!!!!!!!!!!!
                  • Gość: alladyn Re: : Rozwinięcie - odpowiedź IP: *.acn.pl 13.02.04, 10:40
                    Z wykształcenia jestem budowlanicem - i jak słysze od agenta że JW Contruction
                    buduje solidnie to zapala mi się lampka w głowie:
                    -albo jest tak głupi że nie wie co mówi
                    -albo poprostu chce mnie wkręcic
                    Co do prawa: od tego sa sądy żeby póść sprawdzic KW i inne rzeczy: jak ktoś
                    jest tak nierozgarnięty i kupuje mieszkanie bez sprawdzenia podstawowych rzeczy
                    to juz jego sparawa
                    I wierz mi konsultacja prawnika jest tańsza niz Wasza prowizja - są przecież
                    różnego rodzaju federacje konsumenckie i stowarzyszenia że za symboliczna kwote
                    pomoga Ci w sprawdzeniu umowy

                    pzdr

                    alladyn
                  • Gość: lu Re: : Rozwinięcie - odpowiedź IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.02.04, 15:08
                    Przykro mi to powiedziec, ale Raf wypisuje bzdury i po prostu klamie naganiajac
                    klientow do agencji. Prawda jest taka, ze zwykle mieszkanie kupujemy po raz
                    pierwszy w zyciu (rzadko kto ma wieksze doswiadczenia) i agencje na tym ZERUJA.
                    Zeruja na leku, obawie o duze pieniadze.
                    Najlepsze oferty znalalam sama. Zawsze byly to oferty duzo tansze
                    (przypomninam ze to prawie 6% !!!)
                    Agenci mi nigdy w niczym nie pomogli. Spotkalam jednego (sic! JEDNEGO) bardzo
                    uczciwego - moge polecic, jesli ktos szuka mieszkania na warszawskim Ursynowie.
                    Nie kupilam przez niego mieszkania, ale naprawde nie zalowalabym wydanej na
                    niego prowizji... To byl jeden czlowiek na kilkudziesieciu z ktorymi sie
                    zetknelam!!!
              • Gość: alladyn Re: Rozwinięcie IP: *.acn.pl 13.02.04, 10:23
                "Nie ma w naszym kraju obowiązku korzystania z
                usług agencji" - to powiedz mi dlaczego gdy w prasie ukazuję się ogłoszenie że
                ktos sprzeda mieszkanie bepośrednio i pisze wyraznie że agencjom dzięujemy - za
                dosłownie chwile ukazuje się to samo ogłoszenie tylko że z agencją!!
                Nie macie wyobrażni - jesteście tak bezczelni że nawet nie opiszecie tej w
                swoj sposób tylko ja poprostu kopiujecie.
                Na każdym portalu jest masa ogłoszeń nieaktualnych!!!!!! A na pytanie dlaczego
                to ogłoszenie jest z data dzisiejszą odpowiadacie że to nie Wasza wina tylko
                systemu - uwierz mi system komputerowy sam tego nie robi- musi dostac zlecenie
                a ktoś je musi wydać i napewno nie robi tego admin aaby.pl czy tez gratka.pl
                Juz o tym wspominałem - zawyżacie ceny mieszkań !!!!
                Dla Was to jest dobre- dla sprzedajcych też - ale nie dla kupujących!!!!
                A to raczej oni są Waszymi klientami.Bo żeby nie kupujący mieszkania to bys
                raczej pracy nie miał

                Wiem że nie każdy pośrednik jest zły, nie wszystkich można wrzucac to tej samej
                beczki - ale ja spotkałem tylko tych złych

                pzdr

                alladyn

                • Gość: Raf Re: Rozwinięcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 10:33
                  Pozwolę sobie jeszcze na dwa słowa. KOPIOWAŁEM SWOJE WŁASNE WYPOWIEDZI, NIE
                  INNYCH TYLKO MOJE. CZY JESTEM BEZCZELNY????? trzeba by zapytać moich klientów.
                  Zawyżamy ceny. TWOJa sprawa możesz mieć takie zdanie. Ogłoszenia. - widzisz
                  żyjemy w takim kraju że niestety nie dział u nas wszystko tak jakbyś tego
                  życzył sobie. Do gazet dja sie z 4 - 8 dniowym wyprzedzeniem, pomijając
                  ekspresowe. Internet. Tu pretesje do np. gratki która aby przyciągnąć i
                  zwiększyć ruch na swojej stronie daje nieaktualne ogłoszenia. Wiem o tym. TY
                  wiesz co innego znowu TWOJA SPRAWA. A ostatnimi czasy niestety ale to
                  sprzedający brakuje.......... to chyba jest jeden z ważniejszych powodów
                  wzrostu ceny mieszkań. POZDRAWIAM
                  • Gość: alladyn Re: Rozwinięcie IP: *.acn.pl 13.02.04, 10:44
                    Podam Ci przykład - juz o nim wpomisnałem oglądam bezpośrednio mieszkanko
                    Kobieta przez agencje chiała 147 tyś , bez agencji 145 - cena agencji 150 tyś

                    Nie chodzi o kopiowanie Twoich mysli lecz ogłoszeń !!!!
                    CZYTAJ UWAŻNIEWJ!!!!
                    • Gość: RAF Re: Rozwinięcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 10:51
                      CZYTAJ UWAŻNIE I TY.- MOże Cię to zaskoczy ale niestety ta broń ma dwa końce,
                      ostatnimi czasy coraz
                      częściej jest tak że przychodzę do mieszkania i oglądamy je poczym pada cena z
                      moich ust a właściciel mówi że nie ta cena to była ale wczoraj a dziś jes (tak
                      było naprawdę) o 20.000 PLN wyższa. Czy to też wina
                      pośrednika ????????????????????????????????????


      • Gość: aura Re: Agencje nieruchomości IP: *.usr.onet.pl / *.usr.onet.pl 12.02.04, 11:25
        Gość portalu: Pablo napisał(a):

        > Witam, czy ktoś z Was ma godną polecenia agencję nieruchomości, ewentualnie
        > agenta,

        Szczerze powiem, iz szukajac mieszkania prawie przez pol roku nie spotkalam
        agencji, ktora spokojnie moglabym polecic - a umowy mialam podpisane, zeby nie
        przesadzic, z ok pietnastoma. Nasze kontakty konczyly sie po ogladnieciu
        jednego mieszkania, pozniej nikt juz nie fatygowal sie zeby utrzymac z nami
        kontakt. Zdarzalo sie, ze przegladajac ogloszenia sama znajdowalam mieszkanie,
        ktore metrazowo i cenowo mi odpowiadalo, i jakie zdziwienie, gdy po wybraniu nr
        zglaszala sie agencja, z ktora mialam umowe.. No ale coz, kupowalismy
        mieszkanie w najgorszym okresie, tj pod koniec roku, gdy popyt znacznie
        przewyzszal podaz.

        Czestszy kontakt mielismy jedynie z agencja Petryla Nieruchomosci (Kraków),
        gdzie pan dosc sie staral i ogladnal z nami wiecej niz jedno mieszkanko -
        niestety byla to agencja nalezaca do sieci agencji, ktore maja wspolne ofery,
        wiec gdy juz sie zdecydowalismy, okazalo sie, ze ktos wczesniej, przez inna
        agecnje, juz sie zdecydowal - i znowu kwestia nieaktualnych i niesprawdzonych
        ofert..

        Ostatecznie kupilam mieszkanie przez agecnje Vega Nieruchomosci - ale nie do
        konca moge polecic, choc wlasciciel bardzo mily. Mialam wrazenie, ze jego rola
        skupiala sie jedynie do asystowania przy naszych rozmowach ze sprzedajacymi.
        Obiecywal rowniez rabat przy umowach notarialnych, argumentowal, ze skoro
        on "hurtowo" przyprowadza klientow notariuszowi, ma rabat - w ostatecznosci
        okazalo sie, ze przy obydwu umowach (przedwstepnej i ostatecznej) notariusz
        wzial 100% swojej taksy. Ale przynajmniej mial nasza oferte na wylacznosc i
        obiecal wycofac z rynku dopoki sie nie zdecydujemy albo wycofamy. Targowac sie
        tez nie bardzo chcial :)

        > druga kwestia to czy warto podpisywać umowę na wyłączność (tylko i
        > wyłącznie ta agencja) czy też podpisać umowy z otwarte z wieloma agencjami?

        Nie praktykuje sie umow na wylacznosc przy kupnie mieszkania - lepiej z wieloma
        z powodow jak wyzej

        Zycze owocnych poszukiwan
        Pozdrawiam
        • kiwiki Re: Agencje nieruchomości 13.02.04, 09:31
          Ja też intensywanie szukam mieskzania przez agencje (w Warszawie) i moje
          wrażenia są naśtępujące:
          Większość agentów lekceważy sobie klientów. Dzwonię, pytam o mieszkanie, agent
          obiecuje, że oddzwoni... i nic. Czyli nie zależy mu na transakcji. I to jest
          to, co mnie najbardziej denerwuje w ich "obsłudze".
          Ale są oczywiście wyjątki - jest kilka agencji, które mogę polecić z czystym
          sumieniem. A przynajmnije konkretmych agentów - co ciekawe, raczej z tych
          małych, mało znanych - może bardzioej się starają?
          pzdr
          kiwiki
          PS a jeśli chodzi o prowizję, to moim zdaniem wykorzystanie kntaktu od agenta i
          załatwienie interesu samodzielnie, bez podpisywania umowy, to taki sam czyn,
          jak podejrzenie komuś numeru konta i hasła i wypłacenie sobie jego pieniędzy.
          • Gość: Pablo Re: Agencje nieruchomości IP: *.krakow / *.krakow.tpsa.pl 13.02.04, 09:40
            Zgadzam się zdecydowanie, jeśli praca wykonana przez agenta (znalezienie
            odpowiedniego mieszkania, koordynacja wszystkich dalszych ruchów) wykonana jest
            profesjonalnie to i zapłata należy się profesjonalna i tyle.

            Ja dopiero zaczynam moją przygodę pt "zakup mieszkania", nie wiem jak to się
            rozwinie. Szukam lokum w Warszawie, więc jeśli ktoś ma godnych polecenia
            agentów lub agencje będę wdzięczny za wszelkie informacje, pablo281@wp.pl
      • kasia_mm Re: Agencje nieruchomości 13.02.04, 10:12
        teraz może wypowiedz ze strony sprzedającego właśnie mieszkanie w W-wie :))
        na dane do GW ogłoszenie rozdzwoniły się telefony w 95% od agnecji właśnie i
        jak dla mnie prężnie działają bo od środy a dziś piątek miałam już kilkanaście
        wizyt agentów z potencjalnymi kupcami i to nie kończy się na przyprowadzonym 1
        kliencie przez 1 agnecję tylko nawet 3-4
        także popieram poglad że małe agencje bardziej się starają, duże bardziej
        olewczo podchodzą do klienta
      • Gość: Małgosia Re: Agencje nieruchomości IP: *.ibb.waw.pl 14.02.04, 11:40
        Szukałam mieszkania przez agencje bo myślałam ze w ten sposób będzie szybciej,
        ale to nie prawda. Wybrane mieszkanie nie dość że było obciązone długami o
        których agent oczywiście nie wiedział to miało obciążoną hipoteke (właściciele
        podżyrowali komuś kredyt pod zastaw tego mieszkania) i po prostu nie można go
        było kupić o czym dowiedziałam sie po 2 miesiącach bo tyle trwało wyciągnięcie
        odpisu księgi wieczystej. Zmarnowałam tylko czas, dlaczego agencje nie
        sprawdzają mieszkań wcześniej bo nie wspomne już o tym że naet nie oglądają.
        • Gość: tuli_pan Agencje nieruchomości IP: 213.17.251.* 15.02.04, 22:19
          jak napisał Raf: nie ma obowiązku korzystania z usług agencji nieruchomości. Przy wyszukiwaniu nieruchomosci korzystamy z ogólnie dostępnych żródeł. Każdy może wziąć gazetę, buszować w internecie i szukac ..... Agencje tego nie zabraniają.
          Niektórzy mają pretensję ze posrednicy nie oddzwaniaja, nie starja sie itd. Ale to nie nasz wina. Ludzie- zanim udacie się do agencji zastanówcie się czgo oczekujecie. Pierwszy błąd to taki że korzystacie z usług kilku, a nawet kilkunastu pośredników. Jeśli wiem ze klient współpracuje z innymi posrednikami to radze mu aby zdecydował sie na jednego.
        • Gość: lu Re: Agencje nieruchomości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.02.04, 22:21
          Jesli zaplacilas cala prowizje (a nie doliczylas ich kupujacym), to masz na
          koncie mniej o przynajmniej 10 tys zlotych (skromnie liczac kupno-sprzedaz
          dwoch malych i tanich mieszkan w Warszawie, np.kawalerek w wielkiej plycie).
          Pozostaje jeszcze watpliwosc, ze moze z jakiegos innego powodu tak zarliwie
          reklamujesz owa agencje...
            • Gość: Sprzedaję mieszkan Sprzedający IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 27.05.04, 19:23
              Ja dałem na wyłączność agencji na 1/2 roku i jestem bardzo zadowolony z obsługi
              nawet merytorycznie.
              Widzę, że toczy się na tym forum zażarta dyskusja dot. prowizji. Moje zdanie
              jest odmienne od osoby, która chce ominąć agencje.
              Wiesz kolego co to jest praca? chyba nie zdjesz sobie zupełnie sprawy, agencje
              sa od tego żeby szukac kontrachentów, umawiać, promowaą MOJĄ nieruchomość.
              Na szczęśie na zachodzie, każdy daje tylko na wyłączność.

              Poza tym skąd u Ciebie tyle nienawiści do agencji??Czyżby nie udało Ci się
              oszukać agencji??Kolega dał dobra radę-szukaj sam.
              • Gość: real estate agent Re: Sprzedający IP: *.ipt.aol.com 28.06.04, 00:38
                <Na szczęśie na zachodzie, każdy daje tylko na wyłączność>

                Do wiadomosci wszystkich: na zachodzie (USA) jesli sprzedajacy zglasza
                nieruchomosc to TYLKO on placi agencji. Kupujacy NIE placi nic!

                Rowniez "na wylacznosc" nie znaczy to samo co w Polsce, a mianowicie agencje
                wspolpracuja ze soba i podsylaja sobie klientow. Dziela sie miedzy soba
                uzyskanym procentem (od 5 do 10% zaleznie od stanu).
      • Gość: bi glupoty piszecie IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 23:43
        Wiekszosc wypowiedzi to wypowiedzi osob, ktore sie nasluchaly roznych rzeczy, ale bezposrednio raczej nie mialy okazji skorzystac z uslug agencji.
        Ja mialam. Kupilam mieszkanie przez agencje i jestem z tego bardzo zadowolona:)
        Skorzystalam z Polanowskich, wychodzac z zalozenia, ze jak placic to najlepszym. I jesli chodzi o obsluge to jestem b. zadowolona. Posrednik umawial na wieczor kilka mieszkan do ogladania (tzw, maraton), tak ze skoro poswiecilo sie wieczor na latanie i ogladanie to nie po to zeby tylko jedno zobaczyc. Co wiecej, gdy pyatalam o niektore oferty uczciwie mowil: jak pani chce mozemy to obejrzec, ale nie polecam bo....Jak mieszkanie bylo dobrze zniszczone sam mowi: trzeba bedzie wlozyc jeszcze sporo pieniedzy...Wozil nas wlasnym samochodem (czasami nawet nasze rzeczy gdzie nam bylo trzeba:)).
        Odnosnie cen: przy ogladaniu mieszkania ktore mi sie spodobalo (teraz juz moje!) wlasciciel widzac moje duze zainteresowanie spuscil ponad 6% z ceny. A posrednik "kazal" mi ogladac mieszkania ktore przekraczaly moje mozliwosci finansowe "bo sie potargujemy, cos sie napewno uda opuscic". Jak sie to ma do tego, ze on jednak bierze procen: mniejsza cena=mniejsza prowizja
        Przy zalatwianiu wszelkich formalnosci wszystko bylo zapiete na ostatni guzik, sami zalatwiali wypisy itd itp. Ja bylam swietnie przygotowana, wszelkie zapisy mialam obcykane szczegolowo co ma byc w papierach, co sprawdzic itd itp. WSZYSTKO BYLO JAK TRZEBA. Co nie zmienia faktu ze KW sama osobiscie sprawdzalam 3 razy. A notariusz od razu akt not. zaniosl do sadu, zeby nikt inny ew. go nie ubiegl:)
        Aha... i jeszcze przez nich zalatwialam kredyt. Wyszlo korzystniej, szybciej i z mniejszym zaangazowaniem z mojej strony.
        A po zaplaceniu prowizji posrednik przychodzil jeszcze dopilnowac przepisania licznikow itd itp, sluzyl pomoca przy zalatwianiu wszelkich formalnosci meldunkowo-administracyjno-urzedowych, ktore nalezaly juz tylko i wylacznie do moich obowiazkow, ale dla kogos kto przechodzi przez to pierwszy raz bylo koszmarem.
        PS. Nie jestem posrednikiem:) Kupilam przez nich mieszkanie, wszystko bylo OK i jestem zadowolona. Tyle. Powodzenia wszystkim szukajacym
        • Gość: lu Re: glupoty pisz! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.02.04, 13:11
          Moze trafilas na milego posrednika (wiekszosc jest taka!), ale zdecydowanie
          przesadzasz. Po pierwsze sam/a podkreslasz, ze wykonalas/-es prace za ktora i
          tak zaplacilas/-es postrednikowi. Po drugie nie wiem, dlaczego sprawy
          administracyjno-urzedowe mialby byc takim koszmarem? Boisz sie pań w Stoenie
          czy tepsie?? A moze masz klopoty z wypelnieniem druczku przy wymianie dowodu
          osobistego???
          Jest taka zasada psychologiczna, ze sami siebie przekonujemy, z dobrze
          zrobilismy (bo trudno sie przyznac, ze sie wyrzucilo duze pieniadze do kosza)
          • Gość: Przystojniak Re: glupoty pisz! - popieram! IP: 212.76.52.* 19.02.04, 21:11
            Po pierwsze zgadzam sie z moim przedmówca... a po drugie... skoro
            własciciel zszedł ci z ceny 6% to jakbys go znalazl(a) bez posrednika
            zeszdl by ci 12% :). Dlaczego ?. Ano dlatego ze kazdy sprzedajacy wie ze musi
            zaplacic agencji okolo 2.9% transakcji. Wiec zaklada sobie tak. Aha chce za to
            mieszkanie 100.000 to wezme tak +3.000 bo musze zaplacic agencji, +5000 bo w
            razie co musze miec z czego zejsc. WIec kwota ktora ty widzisz to juz 108.000.
            Przez Agencje utargujesz 4.tys i sie cieszysz. Bez agencji za to samo wlascicel
            podalby ci cene pierwotna 105.000... a po dotargowaniu tych 4tys. masz 101. a
            tak 104... i metr w Warszawie mieszkania w plecy :).... Twoj opis potwierdza
            twoje lenistwo... co sam(a) potwierdzasz piszac o Maratonie i wozeniu cie jego
            samochodem... w dzisiejszych czasach nie ma nic za darmo.... polecam ci
            przeczytac post jak ja szukalem mieszkania.... "RECEPTA JAK OMINAC AGENCJE"
            • ja20034 Re: glupoty pisz! - popieram! 19.02.04, 21:43
              Nie twierdze ze racji nie masz. Tylko czy Twoje wyliczenia nie sa czysto hipotetyczne??? mozna gdybac czy szukajac bez agencji wlasciciel opuscil by cene tyle czy tyle. Bajki i gdybania. Zaczelam sie zastanawiac ile czasu szukalambym mieszkania bez agencji, wzielam srednia z waszych postow i wyszlo mi ze ...conajmniej kilka miesiecy (950 pln za comiesiecznie wynajmowane mieszkanie a kilka tygodniowe szukanie mieszkania z posrednikiem=kilka ladnych setek w kieszenie- jednak!!!). Prawda jest taka ze warszawski rynek nieruchomosci to praktycznie sami posrednicy. Oni trzymaja w garsci wiekszosc mieszkan, takze tych dla mnie przynajmniej atrakcyjnych. Samej zajeloby mi to kupe czasu wiecej to rowna sie kazdy miesiac wynajmu za ciezka kase. Dla mnie rachunek jest prosty, co nie znaczy ze kogokolwiek zmuszam do tego samego.
              I nie wynika to z mojego lenistwa bo komunikacja miejska jezdze codziennie i posrednika nie wybieralam dlatego ze mnie wozil samochodem. dziwi mni Twoje opiniowanie mnie na takiej podstawie, bo nie znasz mnie i wyciaganie wnioskow o moim lenistwie jest conajmniej lekkim przegieciem. Czyzby zazdrosc ze Tobie nie poszlo tak latwo? ???
              I nie mam problemow z wypelnianiem druczkow urzedowych. ktokolwiek jednak czasami biega po urzedach wie doskonale ze panie potrafia najprostsza czynnosc sprowadzic do kosmicznych rozmiarow tragedii.
              A wszystko sprawdzalam dodatkowo sama, bo to jest moje mieszkanie i nikomu tak jak mi nie zalezy na tym, zeby wszystko bylo OK. I za zadne pieniadze nikt mi nie da gwaracji ze zrobi to lepiej ode mnie.
              Przemawia przez was wiele goryczy. czyzby dlatego ze innym sie udalo?
              Mimo wszystko powodzenia zycze.
              • Gość: lu Re: glupoty pisz! - popieram! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.02.04, 14:16
                Droga Ja20034,
                Tu nie ma mowy o goryczy, bo komus poszlo lepiej. Ta dyskusja wynika po prostu
                z chorego systemu dzialania agencji.
                Jesli agent, bedzie reprezentowal moje interesy i wezmie odpowiedzialnosc za
                stan prawny i techniczny sprzedawanego towaru, jakim w tym wypadku jest
                mieszkanie, to ja z piesnia na ustach zaplace mu owe 6% prowizji. Problem lezy
                w tym, ze agent bierze pieniadze POZORNIE od obydwoch stron, zadnej przy tym
                nie reprezentujac. Nikomu wiec nie pomaga. Umowy z agencjami milcza na temat
                tego, kto jest odpowiedzialny za ww. stan mieszkania. I tak placisz za podanie
                ci adresu (to podkresla kazda umowa).
                Oczywiscie, dobrze zrobilas, ze sama wszystko sprawdzilas. Nie rozumiem tylko,
                dlaczego jestes dumna, ze wydalas tyle kasy za przywilej sprawdzania
                wszystkiego na wlasna reke.
                A jesli chodzi o czas poszukiwan - to rzeczywiscie, bez agencji potrwa to
                dluzej (sporo zalezy od szczescia). Mysle, ze prowizja jaka zaplacilas,
                starczylaby na rok lub poltora wynajmowania mieszkania. Na wlasna reke trwa to
                dluzej, bo trzeba najpierw zdobyc doswiadczenie, np. w czytaniu ogloszen (zeby
                na rozpoznac ktore jest z agencji, a ktore nie) i nauczyc sie jak dotrzec do
                ludzi sprzedajacych mieszkania BEZ oszukiwania agencji.
                • ja20034 Re: glupoty pisz! - popieram! 20.02.04, 21:08
                  Dumna nie jestem z tego, ze sama wszystko sprawdzalam. Robilam to dla siebie, bo mialam ochote to robic i miec pewnosc ze wszystko jest OK.
                  A na agencje wydalam...rownowartosc niespelna 3 m-cy wynajmowania mieszkania. (Skad wziales te rok/poltora????) Myslisz ze na wlasna reke szukanie mieszknaia zajeloby mi mniej czasu?
                  Nie twierdze ze system dzialania agencji jest OK. Tylko piszac o agencjach trzeba uczciwie przyznac, ze sa tez plusy korzystania z ich uslug. A jak na razie wszyscy jecza , ze zdzieraja z nas kase. NIKT NIE KARZE WAM KORZYSTAC Z AGENCJI !!!!
                  • Gość: lu Re: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.02.04, 22:18
                    Cos sie nie zgadza w rachunkach. Za transakcje dotyczaca NAJTANSZEGO mieszkania
                    w Warszawie (za mniej niz 80 tys chyba nic sie nie znajdzie) agencja pobiera
                    prawie 5 tys zlotych prowizji (pozornie od obydwoch stron, ale tak naprawde
                    tylko od kupujacego). Jesli zatem kupilas takie malenkie lokum, to i tak
                    wychodzi drozej, niz to co podajesz. Ale jesli wydalas przecietna kwote za
                    ZWYKLE mieszkanie (czyli ok 150 tys zl), to prowizja pobrana przez agencje
                    wynosi niemal 9 tys zlotych. DROGIE mieszkania to wielokrotnosc tych kwot.
      • ewusia94 Re: Agencje nieruchomości 19.02.04, 01:54
        W ciągu ostatnich 7 lat kupiliśmy z agencji 2 kolejne mieszkania i działkę
        budowlaną, a wszystkie okazały się wyjątkowo atrakcyjne. Pierwszego mieszkania
        szukaliśmy długo i przy okazji dostaliśmy upokarzającą i bolesną nauczkę.
        Po pierwsze - należy zostać aktywnym, zdecydowanym i obeznanym z rynkiem
        kupującym - takiego będą zupełnie inaczej traktować niż cielątko, które wierci
        się na krześle wstydząc się, że wyglada niebogato i ma mało pieniążków. Oto
        konkretne rady:
        1. Zapomnij o wymiarowych ogłoszeniach dużych agencji. Najlepsze oferty
        zgłaszane do takich agencji najpierw trafiają do dyspozycji agentów: ich rodzin
        i znajomych, potem są wymieniane pomiędzy agencjami, do prasy trafiają juz
        prawdziwe "wypierdki", a oferty powtarzają się. Dla agenta od Polanowskich, czy
        czegos podobnego z Marszałkowskiej nie jesteś żadnym klientem - pracownik
        poluje głównie na klienta instytucjonalnego i prowizję np. od wynajecia biur.
        2. Zastanów się bardzo precyzyjnie co i w jakiej okolicy chcesz kupić. Znajdź
        najlepiej przez WWW lub jeżdżąc po okolicy adresy małych pośredników lokalnych.
        Zgłoś się do wszystkich, bo nikt nie zarząda wyłączności, ani prowizji za samo
        szukanie ofert (jeśli zarząda - spuść na drzewo). Biuro może być
        najskromniejsze, ale od razu powiedz czego szukasz - jesli będziesz uparty i
        zdecydowany - jakoś ci to znajdą. Poniewaz znaja miejscowe warunki - mogą dać
        pare ciekawych rad.
        3. Badaj miejscowy rynek: nawet jesli nie chcesz kupić - warto zadzwonić i
        pytać o szczegóły. Po jakimś czasie uzyskasz dokładny obraz cen i warunków,
        dzięki nim będziesz miał podstawy do targowania się.
        4. Ogladaj oferty w róznych serwisach WWW - jesli znajdziesz cos ciekawego
        decyduj sie szybko na rozmowę (rozmowa nie zobowiązuje do niczego), bo
        prawdziwa okazja nie czeka.
        4. Małym, lokalnym agencjom czasem nie staje profesjonalizmu, więc jeśli
        zdecydujesz się na nieruchomość z ich oferty - sprawdź ją sam na wszelki
        wypadek: właściela mieszkania/domu w TP SA (przykra sprawa, ale tam często
        wychodzą ewentualne przewały), spółdzielni lub administracji i koniecznie
        miejscowym US, działkę w odpowiednich wydziałach gminy i starostwa. Procedury
        opisywała nie raz Gazeta.
        5. Trafiając prawdziwą okazję weź pod uwagę, że nie będziesz jedynym oferentem.
        Nie zgadzaj się na niespodziewane podwyżki ceny (właściciele atrakcyjnych
        nieruchomości często próbują za pośrednictwem agencji podbijać ceny), raczej
        zaproponuj szybkie podpisanie umowy przedwstępnej, aktu i pieniądze. Jak
        wiadomo kto szybko płaci - 2x płaci. Jak się nie uda - zrezygnuj spokojnie.
        Wkrótce trafi się coś równie dobrego.
          • Gość: lu Re: Agencje nieruchomości IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.02.04, 13:01
            Pablo - nie rezygnuje jednak z szukania na wlasna reke. Teraz, na poczatku, nie
            masz zadnego rozeznania, wiec trudno Ci ocenic, co jest dobra oferta, a co nie.
            Ale za kilka tygodni, bedziesz sobie juz duzo lepiej radzil. Dlatego teraz
            radze Ci ogladac jak najwiecej, nawet oferty, ktore nie do konca odpowiadaja
            Twoim potrzebom, szybciej zdobedziesz niezbedna Ci wiedze.
        • Gość: Przystojniak Re: RECEPTA JAK OMINAC AGENCJE :) IP: 212.76.52.* 19.02.04, 17:56
          Przepraszam - wcisnąłem niechcący ENTER :)
          wracając do tematu!...

          Ja szukałem mieszkania w agencjach i przy pomocy Agemcji ale bez Agencji :).
          Brzmi Absurdalnie. Ale o to wchodzicie sobie na stronę dowolnej Agencji.
          Dzwonicie do nich i pytacie się czy jest jakieś mieszkanie o takich i takich
          parametrach. Przypuśćmy jest. Więc się pytamy na maksa o szczegóły takie jak:
          ulica, piętro, na ktora strone wychodzą okna - kierunek oraz czy na ulice a
          może podworko, czy w oknach sa zaluzje antywlamaniowe, czy okna sa drewniane
          czy moze PCV, czy jest balkon jesli tak to na ktora strone. Jezeli juz to
          wiecie to umawiacie sie z agentem, Czesto są na tyle głupi ze mowia "spotkajmy
          sie pod blokiem nr.5" :). Od samego poczatku podajesz agentowi wymyslone swoje
          imie i nazwisko. Umawiasz sie z nim na godzine i dzien. W dniu spotkania 2-3
          godziny przed ustalonym terminem dzwonisz i mowisz sorki mam juz mieszkanie. A
          sam w tym momencie jedziesz pod blok gdzie sie umowiles. Jezeli spotkanie bylo
          umowione jest duze prawdopodobienstwo ze wlasciciel jest w domu. Potem
          wystarczy obdzwonic kilku sasiadow i BINGO :). Troche wstydu i minimum 10tys w
          kieszeni zostaje :). Generalnie OLEWAJCIE TE INSTYTUCJE TO BANDA ZŁODZIEJI.
          Oszukuja ceny! (podaja wyzsze anizeli sprzedajacy chce wziasc), dodatkowo biora
          prowizje okolo 3% transakci od obu stron i jeszcze KRADNA!.
          • Gość: Raf - agencik Re: RECEPTA JAK OMINAC AGENCJE :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 18:16
            Pisałem o takich jak ty wyżej nie zawacham się użyć tego słowa - ZŁODZIEJACH.
            Zastanów się nad etyką swego postępowania. Ja nie mam słów do czegoś takiego.
            Brak szacunku dla kogoś oznacza brak szacunku dla siebie!!!!!!! MAM NADZIEJE ŻE
            JESZCZE NIE JEDEN RAZ W ZYCIU DOŚWIADCZYSZ CZEGOŚ TAKIEGO JAK SAM ROBISZ. ŻE
            SPOTKASZ NA SWOJEJ DRODZE TYLKO TAKICH - JAK TY. Nie ma sprawy ukradnijmy
            wszystko. Zero % tolerancji dla złodzieji. Spotkajmy się chętnie wytłumaczę Ci
            to. Widzę uśmiech na Twojej twarzy???? Życzenia są szczere...
            • Gość: Przystojniak Re: RECEPTA JAK OMINAC AGENCJE :) IP: 212.76.52.* 19.02.04, 20:57
              Twoja odpowiedź jest żenująca, podejrzewam że się tak podniecasz i irytujesz bo
              pewnie jesteś pracownikiem lub włascicielem jakiejs agencji i denerwuje cie to
              ze w tak banalny sposob mozna was wysterowac i nic nie mozecie zmienic. Dla
              mnie Instytucja Agencji Posrednictwa to chory pomysl. W dobie internetu to
              bezsens. Proponuje zmienic profesje bo wg mnie ta dziedzina dzialalnosci
              gospodarczej zaniknie. Nikt w dzisiejszych czasach nie ma pieniedzy na
              wyrzucenie w bloto. A wy jako Agencja nie robicie nic poza tym ze kojarzycie
              ludzi i za to kazecie sobie brac grube pieniadze. Jedyny zarobkowy sens agencji
              widze taki: Postaw serwer z ogłoszeniami kupno/sprzedaz i za kazdy interesujacy
              odwiedzajacego opis mieszkania proponuj wyslac SMS;a np za 5 PLN i odsylasz
              adres... a nie 10tys... to sa 3Metry mieszkania w Warszawie!!!...nie wspomne ze
              sa takie miejsca w polsce gdzie jest to 1/4 wartosci calego mieszkania
              (kawalerki)...
            • Gość: Przystojnaik Re: RECEPTA JAK OMINAC AGENCJE :) IP: 212.76.52.* 19.02.04, 21:16
              A nie uwazasz ze za umowienie mnie ze sprzedajacym wziasc 10tys to
              zlodziejstwo ???. Niestety nie masz wyboru... kazda Agencja bierze tyle samo...
              wiec nie ma konkurencji na tej płaszczyznie.... Jezeli koszt obslugi byłby
              rzedu 500-1000 PLN ... okej... ale 10.000 !!! (na sume sie sklada 2.9%
              sprzedajacego i kupujacego), Za kazdym razem kiedy spotkalem sprzedajacego w
              taki sposob na dziendobry opuszczal mi cene o 8-10 tys... :) bo bez BRATA
              POSREDNIKA przyszedlem. JAK MASZ TYLE PIENIEDZY TO SZUKAJ TAK MIESZKANIA i
              ZAPLAC IM ZA TO i 1.000.000 PLN.... ale ja niestety tyle pieniedzy nie mam i
              szukam jak zaoszczedzic kazda zlotowke... i napewno wiele osob sie takich
              znajdzie co moje slowa potwierdza!!!
          • Gość: Kolega Re: RECEPTA JAK OMINAC AGENCJE :) IP: *.chelmnet.pl 19.02.04, 22:43
            ej jest leprzy sposób (wyprobowany): idzie do pośrednika/złodzieja umowę
            podpisać na prowizję twoj kolega, Na ogladanie bierze ciebie, niby fachowiec
            budowlany jesteś. Jak ci sie mieszkanie spodoba to juz bedziesz wiedział do
            kogo i jak zagadać, zeby było tanio. Właściciel też chętnie puści bez
            posrednika. Poco macie ludziska z kasy wyskakiwac? Teraz wszyscy znajomi tak
            robia.
            Pozdro.kolo.
          • Gość: Ślicznotka Re: RECEPTA JAK OMINAC AGENCJE :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 17:54
            Witam Pana Przystojniaka (Bystrzaka!) Gratulacje!!! Zalecam opublikowanie
            darmowego!!! (koniecznie bo przecież każda usługa wdłg. Pana filozofii jest
            nic nie warta) poradnika, który pewnie w krótkim czasie stanie bestsellerem , a
            film nakręcony na jego podstawie ma 100% OSKARA jeszcze przed premierą!!! Już
            przed oczami jawi mi się wizja tłumów chętnych zainteresowanych kupnem
            mieszkania, którzy według Pana opublkowanego już wtedy podręcznika, klepią
            standardowy tekścik, a głupol pośrednik łyka wszystko i bez namysłu podaje
            kontakty do właścicieli i adresy mieszkań, bo po co klient ma się męczyć i
            robic podchody wokół budynku, wydzwaniając domofonem do sąsiadów.(ha,ha,ha....)
            Zastanawiam się czy za jakiekolwiek inne usługi bądź produkty też Pan nie
            płaci.
            Czy tylko za te na które PANA PO PROSTU NIE STAĆ i dlatego wyłudza Pan
            informacje od instytucji,które uważa Pan za niepotrzebne, a o dziwo sam Pan z
            ich usług jednak "korzysta". Nie wiem, czy jest Pan świadomy, iż informacja
            zawsze była, a w XXI wieku jest najceniejszym towarem (to tak a propos teorii
            ekonomii, o ile wie Pan cczym ta nauka się zajmuje).
            Poza tym, radzę poczytać trochę, np. kodeks cywilny i ustawę o gospodarce
            nieruchomościami(najlepiej z komentarzem), gdzie znajdzie Pan istotne
            informacje za co odpowiada świadczący usługę pośrdnictwa na czym ona powinna
            polegać itd.
            Mam nadzieję, że notariusz z którego usług Pan skorzystał przy transakcji
            nabycia (sam Pan pewnie nie wie czego?! czy nabył Pan nieruchomość czy
            ograniczone prawo rzeczowe, a może nawet ekspektatywę!) dostał swoje maksymalne
            (choć wdłg. TK niezgodne z konstytucją) wynagrodzenie i rzeczywiście napracował
            się i wykonał swoją usługę tak jak powinien( czy wie Pan jak? i co powinien
            sprawdzić?, jakie powinny byc powinny postanowienia w um. sprzedazy? . Bo nie
            wiem czy Pan wie, ale w każdym zawodzie, zdarzają się niedouki, co kosza szmal
            za nic. A cwaniaków Pana pokroju roluja w biały dzień z usmiechem na ustach z
            grube pieniądze, a Tacy jak Pan nawet się tego nie domyślają!
            • Gość: lu Re: RECEPTA JAK OMINAC AGENCJE :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.04, 23:20
              Droga Slicznotko,
              Oczywiscie widac, ze jestes obeznana z tematem i zapewne zwiazana z rynkiem
              nieruchomosci (Sliczna Agentka?!). A zatem wiesz dobrze, ze rady Przystojniaka
              (hmmm, czyzbyscie pasowali do siebie? a moze macie jakies wspolne cechy?) sa
              nic nie warte. Oczywiscie niektorzy czytelnicy tej dyskusji moga probowac
              wprowadzic je w zycie, ale odejda z kwitkiem. Zaden agent nie umawia sie pod
              wlasciwym domem. Zwykle gdzies w okolicy.
              Sztuka jest nauczyc sie czytac ogloszenia. Szukac aktywnie.

              Ale post Slicznotki natchnal mnie do zupelnie innych przemyslen: poniewaz
              agencje nieruchomosci nie biora na siebie odpowiedzialnosci, nie reprezentuja
              zadnej ze stron, itd. ale opanowaly rynek, najtrudniejsza czescia pracy
              poszukujacego jest... zdobycie kontaktu do osob, ktore sprzedaja mieszkania.
              Reszte i tak - jesli jest rozsadnym czlowiekiem - MUSI zrobic sam. A zatem
              placi za kontakt i asyste agenta, dbajacego glownie o to, by strony nie
              porozumialy sie za jego plecami!
              • Gość: Ślicznotka Re: RECEPTA JAK OMINAC AGENCJE :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 14:01
                Witam Cię Lu. Co do odpowiedzialności Agencji, to proponuję poczytać kodeks
                cywilny oraz ustawe o gospodarce nieruchomościami (najlepiej z komentarzem, bo
                z czystych zapisów ustawy czasem na pozór niewiele wynika)- oraz orzecznictwo
                SN, TK i NSA, tam uda Ci się z pewnościa znaleźć za co odpowiada
                licencjonowany Agent oraz firma w której jest zatrudniony. Zapewniam Cię, że to
                co wielu osobom się wydaje, nie jest zgodne z rzeczywsitością. Schody
                zaczynają się przy sprawdzaniu stanu prawnego nieruchomości oraz uzgadnianiu
                postanowień umowy sprzedaży. Wierz mi, że nie wszystkie wystawiane bezpośrednio
                oferty maja uregulowany stan prawny i nie wszystkie transakcje przebiegają w
                prosty i przyjemny dla Stron sposób.
                Oczywiście masz rację, że sztuką jest znaleźć w gąszczu ofert ta właściwą i
                uważam, że jeżeli kogoś nie stać na jakiś produkt czy usługę, np. na obsługę
                Agencji Nieruchomości, to zawsze moze spróbowac sam a nie wykorzystywać czyjejś
                pracy.
            • Gość: adwokat obiektywne obserwacje IP: *.chello.pl 19.09.04, 12:47
              Moim zdaniem prowizje agencji sa naprawde chore za co te 6%????za namiary i
              zenujaca czasem wiedze???gdyby to bylo1,5 do 2% to jeszcze mozna przebolec ale
              6?Z drugiej natomiast strony mam uwage do wszystkich cwaniakow oszykujacych
              agencje(przewaznie tez zlodziejskie)...od 22 wrzesnia wchodzi nowa ustawa
              (zalecenia UE) zgodnie z ktora licencjonowany posrednik bedzie mial prawo
              wgladu do ksiag wieczystych i sprawdzenia czy go nie oszukano,wiec jezeli ktos
              podpisze umowe a pozniej oszuka agencje to i tak zaplaci prowizje(posrednik
              zbada kto jest wlascicielem a kto kupujacym)
            • Gość: alladyn do Agi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.04, 15:30
              Faktem jest że zawzięcie dyskutowałem z Raf - który jest agentem nieruchomości
              W jedenj z odpowiedzi przyznałem się do braku wiedzy na temat prawa
              budowlanego - bo i po co mi to znać!

              Oczywiście wszechwiedząca Pani stwierdziała że jeżeli ktos kończył szkołe
              budowlana na poziomie technikum to wszystkie rozumy pozjadał!!


              link do forum ponieżej przedstawia tego samego Raf - Agenta Nieruchomość

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=10696449&a=10696449
              oto jego pytanie

              "jaki sposób można doprowadzić do zalegalizowania samowoli. Dodam że budowa
              miała dwa etapy. Pozwolenie zostało wydane na 1 etap. Odbiór nastąpił w
              zeszłym troku. Potem wystąpiłem o dziennik na drugi etap bo powiedziano mi
              że nie ma potrzeby wydawać nowego pozwolenia. No a teraz klops. Nie chcą
              zrobić odbioru budynku. Proszę o rady."

              Przypominam Ci że zadał to pytanie człowiek kóry jak napisał poświęicł trzy
              lata na licencję i z tego żyje czyli ze sprzedaży mieszkań, gruntów, dom etc

              Więc jak sama widzisz żyje tym rynkiem na codzień

              Stawiam Ci teraz pytanie : jak można kupić za pośrednictwem takiego fachowca
              mieszkanie???

              pzdr

              alladyn
              • Gość: Raf agencik Re: do Agi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 18:48
                To że zadałem to pytanie nie oznacza że nie wiem jak ten problem rozwiązać. Do
                Ciebie zwróciłem się z prośbą o jego rozwiązanie bo zacząłeś kwestionować
                opinie innych chwaląc się że ty to nie takie rzeczy wiesz bo technikum
                skończyłeś. Fakt że jestem agentem - ale niestety nie jestem bogiem i nie wiem
                wszystkiego - po to są zawody np. radcy prawnego - i jeśli mam jakieś pytania
                lub problemy z interpretacją czegoś to zwracam się do niego. Żyję rzeczywiście
                rynkiem nieruchomości ale nie wiem wszystkiego. I jeśli byś do mnie przyszedł i
                zapytał jak sprzedać samowolę budowlaną - odpowiem normalnie bo prawo nie
                zabrania takich transakcji. Moje pytanie było inaczej troszkę skonstruowane.
                Ale twoje techniczno - budowlane wykształcenie nie wychwyciło chyba tego?
                Jeśli nie wiesz jak można kupić mieszkanie to polecam kontakt z Pablo on ma
                namiary na mnie, napiszesz mi a ja napisze ci jak można kupić mieszkanie.
                • airsvr1 Re: do Agi 09.03.04, 02:35
                  w ciągu ostatnich trzech lat miałam doczynienia z kilkoma agencjami. Jedyna
                  którą polecam to Adampolski (mieści się przy centrum Damiana). Faktycznie biorą
                  wysoką prowizję, ale kupca znaleźli mi w ciągu dwóch dni, sprawdzili księgi
                  wieczyste itp...Ostrzegam za to przed niejaką agencją TOP. Nie spotkałam się
                  jeszcze z takim brakiem profesjonalizmu (przez tydzień wydzwaniałam aby umówić
                  się na obejrzenie mieszkania i NIC) i stronniczością (jeden agent obsługuje
                  stronę kupującą i sprzedającą? to chyba jakaś kpina!!!)