Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne)

    IP: 213.186.80.* 08.03.01, 07:47
    Mam zamiar kupic mieszkanie. Moja sytuacja nie pozwala mi na zakup wszystkiego
    za gotowke. Na czesc platnosci bede musial wziasc kredyt. Mam pytanie do
    wszystkich, ktorzy mieli do czynienia z taka forma inwestycji badz co badz we
    wlasne zycie. Jakies kruczki i porady, czego sie wystrzegac. Jaki bank brac pod
    uwage, a jakiego nie ? To mnie czeka, na szczescie naleze do osob, ktore
    wszystko czytaja i dwa razy sie zastanowia, wiec mam nadzieje, ze podziele sie
    rowniez z Wami wszelkimi uwagami i moim doswiadczeniem.
    Obserwuj wątek
        • Gość: tomek Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: 10.48.1.139, 212.160.156.* 21.03.01, 16:07
          gdybym bral kredyt, kierowalbym sie m. in. nastepujacymi zasadami:
          1. tylko w banku, w zadnych grupach kapitalowych (np. firma Kredyt, ktora nie
          ma nic wspolnego z Kredyt Bankiem), to cos w stylu "argentynskim"
          2. jesli w przyszlosci zamierzasz przyspieszyc splate, zwroc uwage na to czy
          bank pobiera dodatkowa prowizje od nadplaconej kwoty i czy w ogole jest
          mozliwosc przyspieszenia splat
          3. jesli chcesz wziac kredyt na zakup budowanego mieszkania (od spoldzielni lub
          developera) zwroc uwage czy np. jesli masz harmonogram splat np. 10 rat po 10%
          co 2 miesiace, jesli dostaniesz kredyt na 60%, czy bank ma wyplacac kredyt w
          transzach zgodnie z harmonogramem, czy developer dokonczy budowe z wlasnych
          srodkow a bank zaplaci 60% na koniec (wtedy uwazaj zeby developer nie naliczyl
          karnych odsetek od spoznionej wpaty, ja to przecwiczylem (patrz: doswiadczenia
          z J.W. Construction)
      • Gość: Chmarski Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: unknown, 194.201.204.* 05.04.01, 14:54
        Uwazalbym na Euro. Ja wzialem kredyt gdy kurs byl wysoki i teraz jestem co
        miesiac do przodu o jakies 150 PLN, ale znajoma zlozyla wniosek i zanim zostal
        rozpatrzony kurs spadl. W efekcie musiala dosc duzo kasy doplacic z wlasnych
        pieniazkow. Ja jestem w sumie zadowolony z Baknu Slaskiego. U nich trzeba tylko
        uwazac na wycene lokalu. Mnie nie poinformowali, ze wartosc mieszkania wedlug
        rzeczoznawcy jest nizsza niz ta, ktorej zada developer. Skonczylo sie
        niespodziewana doplata. Bank podobno poinformowal o tym fakcie Developera a ten
        nie przekazal mi tego dalej. Patrzac po problemach jakie mamy z mieszkaniem,
        stawiam na to, ze to developer dal ciala. Patrz Gordon Line.
      • Gość: Joanna Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: 213.77.91.* 25.04.01, 14:50
        Własnie zawarłam umowe z GE Bankiem mieszkaniowym. Wszystko jest jeszcze bardzo
        świeże, ale już teraz moge polecić. Względnie mało formalności, a kredyt
        dostałam na 100% wartości mieszkania (tzw. kredyt dla młodych profesjonalistów
        czy jakoś tak). To prawda, że bank miał głupie i niepoważne wpadki - wniosek
        rozpatrywano 3 tygodnie, a nie tydzień, musiałam donieść jakieś dokumenty, bo
        coś tam komuś nie pasowało, a w sumie chyba chodziło jedynie o brak dobrej woli
        rozpatrującego, ale ogólnie skończyło się dobrze. Poza tym kredyt jest w euro,
        oprocentowany na 9,5% i z założenia rozłożony na 20 lat w równych ratach. Bank
        nie pobiera nic za wcześniejszą spłatę, co jest dla mnie sprawą doskonałą, bo
        mam ambicję spłacać go najwyżej przez 5 lat. Poza tym sympatyczna obsługa, bez
        stania w kolejkach, co dla mnie przynajmniej jest cholernie ważne, biorąc pod
        uwagę przez co przeszłam próbując dowiedzieć się jedynie o warunki otrzymania
        kredytu w PKO BP, WBK i kilku innych ułatwiaczach życia. Cały czas kontaktujesz
        sie tylko z jedną osobą, co też jest bardzo ważne, bo szlag mnie trafiał od
        wyjaśniania coraz to nowym panienkom z okienka (po wcześniejszym półgodzinnym
        staniu w kolejkach) o co mi chodzi. Reszta wyjdzie w praniu
        • Gość: kaja Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: *.kalisz.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 21:16
          Gratuluję Joanno !
          Pewnie masz dobre stanowisko pracy i zarabasz powyżej 6 tyś.
          Na tym polega program dla młodych profesjonalistów.
          Ja niestey mam wyższe, ale nauczyciel, więc nie kierownicze, a i zarobki w
          oświacie są znane 1,2 na ręke.
          Mąż podobnie.
          kTO MA OFERTĘ DLA TAKICH " PROFESJONALISTÓW"
          wykluczam programy typu grupy kapitałowe.
          • Gość: Joanna Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: 213.77.91.* 04.05.01, 11:01
            Dzięki Kaja!
            Pracuję na stanowisku tzw. samodzielnym, ale nie kierowniczym. Moje zarobki
            wynoszą 4500-5000 brutto, czyli to nie takie znów szaleństwo (to jest bądź co
            bądź Warszawa). Natomiast rozumiem, że praca w budżetówce dochodowa nie jest,
            niestety. Szkoda, że tak jest, ale tak już jest. Próbowałaś może dowiedzieć się
            o program "Klucz" albo "Partner" w BOŚ? Nie jestem pewna który to jest program,
            ale chodzi o to, że wpłacasz jakieś sumy przez półtora roku czy jakos tak, a w
            tym czasie buduje Ci się mieszkanie. Potem już mieszkasz i spłacasz raty. Nie
            znam szczegółów, ale wiem, że program miał być przeznaczony dla osób o średnich
            i niskich dochodach. Popytaj. Powodzenia. Trzymam kciuki


          • conowego Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) 04.05.01, 22:37
            generalnie rynek nie oferuje nic ciekawego dla osob zarabiajacych ponizej
            sredniej piszac rynek mam na mysli przede wszystkim banki nie oszukujmy sie w
            tej chwili macie z mezem do wyboru tylko mniejsze zlo tj kredyt indeksowany
            dewizowy lub w zlotych pierwsze dwa wiaza sie z z ryzykiem kursowym ostatnie z
            wysokimi ratami kapitalowo odsetkowymi przy 100tyspln na 25 lat tj ok 1600pln
            miesiecznie poza tym musicie liczyc sie z jednorazowa wplata przed
            uruchomieniem kredytu i tu bywa roznie ale generalnie 20% z wyceny nabywanej
            nieruchomosci wariant satysfakcjonujacy dla was zarobki netto miesieczne ok
            4tyspln kredyt udzielany na 100% wartości inwestycji ze splata rozlozona na 40-
            45lat, oprocentowanie kredytu 7-8% szkopul w tym ze ten wariant bedzie mozliwy
            za 5-8 lat musicie pamietac ze aktualnie nie sa dobre czasy na zaciaganie
            kredytu indeksowanego za mocna zlotowka dysponuje prognozami ksztaltowania sie
            podstawowych walut DEM 2,30 na koniec br USD 4,50 co daje juz za szesc miesiecy
            o 20% wyzsza rate obslugi kredytu przy racie miesiecznej rzedu 1tyspln to jest
            ni mniej ni wiecej tylko 200 pln wiecej
            dla osob takich jak wy UM przygotowal program doplat do kredytow mieszkaniowych
            malzenstwom o dochodach ponizej 72tyspln panstwo umorzy 50%odsetek od kredytu
            zaciagnietego na mieszkanie max 50m (powyzej finansujecie sie sami)to juz
            calkiem niezle zwazywszy na fakt ze pomimo stalych tzw annuitetowych rat
            ustalanych przez banki w poczatkowym okresie splaty kredytu po uwzglednieniu
            dwuletniej karencji w splacie kapitalu (niektore banki ida na reke np bslaski)
            placicie raty ktorych 85% stanowia odsetki a 15% kapital im blizej konca splaty
            kredytu ta tendencja odwraca sie ale system ten skutecznie zniecheca do
            wczesniejszej splaty zadluzenia
            inna mozliwosc trafienia wzglednie tanio wlasnego lokum to opieka nad starsza
            osoba wzamian za reszte znacie
            inna mozliwosc trafienia wzglednie tanio mieszkania to wejscia w wydziale
            lokalowym urzedu miasta chodzi o zamiane przejecie mieszkania zadluzonego a
            zamieszkiwanego przez tzw element spoleczny wy wykladacie kase na oddluzenie sr
            ok 20-30tyspln i dorzucacie altanke na dzialkach tzw lokum zastepcze
            kasa mieszkaniowa to kiepskie rozwiazanie okres kredytowania wynosi tyle samo
            co okres oszczedzania a wiadomo im krotszy okres do splaty kredytu tym raty
            wyzsze dla np trzyletniego okresu oszczedzania rata splaty kredytu 100tyspln
            udzielonego na trzy lata wynosi ok 4tyspln
            inna mozliwosc to praca fizyczna albo i nie na zachodzie w czasie waszych
            wakacji
            zyczliwy
      • Gość: Magda Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: *.unregistered.formus.pl 14.05.01, 10:04
        Podobnie ja Sylwia wpakowalam sie trzy lata temu w tzw. kredyt z odroczona
        czescia splaty, tylko, ze moj jest w PBK. Na poczatku wyglada to cudownie.
        Niskie, w porownaniu z innymi rodzajami kredytow, raty, niby co kwartal
        rosna, "ale nie sa to wielkie kwoty" (cytat pracownika banku). Czy nie sa, ocen
        sam, zaczynalam splate od 350 zl, po trzech latach mam 610 miesiecznie. Ten
        wzrost jest uzalezniony od wzrostu sredniej krajowej, a nie wiedziec czemu
        rosnie ona w tempie zastraszajacym (tylko ja ciagle zarabiam podobnie, bo
        pracuje w prywatnej firmie i moich szefow jakos dziwnie nie interesuje srednia
        krajowa). podobnie jak Sylwia po trzech latach splaty ciagle splacam odsetki, a
        moje zadluzenie w stosunku do banku zmniejszylo sie o 700 zl (!!!). Kredyt byl
        przewidziany na 15 lat. Z symulacji bankowcow wynikalo 12 lat (tak kalkuluja)
        a przy takim tempie wzrostu wysokosci raty wychodzi mi, ze powinnam, nie
        nadplacajac miesiecznych rat, splacic to cholerstwo po 7 latach, ale mozna sie
        naciac, jesli w swoim miesiecznym budzecie planujesz 350 zl, a nagle okazuje
        sie, ze jest to w niedlugim czasie dwa razy wiecej. Poza tym uprzedzam Cie, ze
        wziecie kredytu hipotecznego wiaze sie z wysokimi kosztami, ale o tym na pewno
        juz Cie ktorys bank poinformowal. Koszty prowizji banku, rzeczoznawcy (wycena
        mieszkania jest wymagana przez bank), wpisu hipoteki w ksiedze wiczystej - to
        nie male pieniadze, jesli jeszcze mieszkanie, ktore zamierzasz kupic nie
        posiada ksiegi wieczystej-musisz ja sam zalozyc, a na czas do tego potrzebny
        (zazwyczaj kilka miesiecy) bank bedzie od Ciebie wymagal poreczenia w postaci
        zyrantow. No i to oczywiscie znow kosztuje i to nie malo.
        Pocieszylam Cie, nieprawdaz?
        Zycze Ci powodzenia i dokonania dobrego wyboru, a radosc z wlasnego mieszkania
        przysloni Ci te wszystkie problemy
      • Gość: kredycik Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: *.optimus.waw.pl 15.05.01, 18:13
        Moge polecić kredyt "Własny kąt" w PKO BP. Zadnych
        kolejek w banku, bardzo miła pani, mało formalności,
        żadnych żyrantów. Kredyt w PLN, EURO, DEM, USD i CHF
        (franki szwajcarskie). Tą ostatnią opcję sam wybrałem.
        Wszyscy wiemy, że w PLN nie bardzo to się kalkuluje (w
        PKO BP 18,14%). Wszyscy doradzają by brać w walucie.
        Niestety nie wszyscy biorą pod uwagę, że obecnie PLN
        jest bardzo mocna. Oznacza to, że narażamy się na
        ryzyko kursowe, gdyż waluta obca raczej na pewno
        wzrośnie. Najbardziej narażona jest DEM (czyli również
        EURO) i USD. Frank szwajcarski to trochę Euro, ale nie
        do końca dlatego zdecydowałem się właśnie na tą
        walutę. Koszt ok. 10%. Oznacza to, że w początkowej
        fazie będę płacił 10%, potem CHF umocni się i będę
        płacił więcej, ale to będzie potem. Biorąc w PLN od
        razu płacimy więcej. Dlatego walutowy kredyt jest
        dobry dla tych, którzy będą zarabiać coraz więcej i
        nie chcą (lub nie mogą) płacić dużo teraz.
      • Gość: toms Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: *.cu.com.pl 16.05.01, 10:40
        Prawda jest taka ze obecnei kredyty walutowe sa duzo bardziej korzystne niz w
        PLN zapłacenie 20% rocznie odsetek w PLN to zabójstwo a w walucie placi sie
        jedynie 10%. oczywiscie niektóre osoby krzyczą że ryzyko kursowe itp. ale
        przeciez jak Euro wzrosnei o 10% to ja zaplace odsetki 10% od kredytu wiekszego
        o 10% raptem i jest to duzo lepsze niz zaplacic 20% od kredytu .
        Prawda jest taka ze euro musi wzrosnać przy kredycie na 20 lat do poziomu 5,5-
        6zł aby ten kredyt był dopiero porównywalny z obciazeniami kredytu w PLN.
        Najlepiej pójść do banku i poprosic o symulacje spłaty kredytu w PLN i w Euro
        dla tej samej kwoty kredytu a sami się przekonacie.
        Pozdrawiam
        toms
          • Gość: toms Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: *.cu.com.pl 16.05.01, 11:11
            racja wartosc kredytu rosnie ale splacajac mniejsze odsetki masz tym samym
            wiecej pieniedzy na splate tego kapitalu. A im wiecjej spalcisz tym mniejsze
            odsetki placisz. A jak bierzesz kredyt w PLN to prawda jest taka ze placisz
            tylko odsetki i co z tego ze kapital jest mniejszy jezeli ty nie masz pieniedzy
            aby go splacic !!! Kredyt w euro zapewnia wiekszy luz finansowy i duzy margines.
            dla kredytu 200000PLN na 20 lat miesieczna rata w PLN wynosi okolo 3200zł a
            obecnie w Euro ponizej 2000zł !!! jest to "drobna" różnica ! i zostaje mi
            1200zł w kieszeni aby splacac kapitał ktorego czesc i tak splacilem w racie! co
            wiecej jak euro wzrosnie o 20% to nadal place 2400zł miesiecznie co jest duzo
            mniej niz w przypadku kredytu w PLN!!! Naprawde poproscie bank o symulacje a
            jak chcecie sam ja wam podesle!
            Pozdraiwam
            toms
              • Gość: toms Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: *.cu.com.pl 16.05.01, 13:55
                najprostszym porównaniem kredytów jest porównanie rat
                spłat kredytow i tyle !!!
                a przytoczylem sprawe odsetek gdyz w ten sposob
                najlatwiej pokazac mechanizm ktory prowadzi do różnic
                miedzy kredytami! rozwazanie kapitalu to juz
                powazniejsze analizy dlatego w nastepnej wypowiedzi
                podalem juz konkretny przyklad rat splat
                ale ciesze sie ze sie zgadzamy co do kredytow w Euro!
                najgorsze jednak sa wypowiedzi ktore podkreslaja ze
                poniewaz roznica w oprocentowaniu wynosi 10% obydwu
                kredytow to wystarczy aby euro wzroslo o 10% i juz sie
                nie oplaca taki kredyt !! to jest fałsz i staram sie z
                taką opinią walczyć :-)
                Pozdrawiam
                toms
                • Gość: kredycik Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: *.optimus.waw.pl 16.05.01, 14:47
                  Oczywiście to prawda. Ale EURO chyba nie jest najlepszą propozycją - jest teraz
                  bardzo słaby, więc może tylko rosnąć. Podtrzymuję, że obecnie chyba najlepszy
                  jest Frank Szw. CHF. W jakimś banku jest też Jen Jap. W Japonii był kryzysik,
                  więc jen był/jest słaby i, jeśli nie będzie znowu tam jakieś dziwkarskiej afery
                  (najbadziej popularne w kręgach politycznych Japonii) to jen powinien iść w
                  górę. Osobiście - jen jest trochę zbyt orientalny i nieprzewidywalny.
              • Gość: toms Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: *.cu.com.pl 16.05.01, 15:08
                jeszcze drobne uzupelnienie o analize splat kredytu w euro i pln.
                wezmy sobie kredyt 200000 pln oprocentowany 18% rocznie czyli 1,5 % misiecznie
                i kredyt w euro 60000 przy kursie 3,5 zł 9% rocznie 0,5% miesiecznie
                a raty są malejace czyli stala rata splaty kapitalu przez 20 lat w tym
                przypadku dla
                PLN 1 miesiac splata kapitalu wynosi 200000/240 czyli 834zł a odsetki 3000 zł
                razem 3843zł a dla Euro po kursie 3,5zł 60000*3,5/240=875zł a odsetki 1050zł
                razem 1925 zł a wiec sporo mniej!!!
                I wyobrazmy sobie teraz ten przerazliwy ogromny i szokujacy wzrost euro do
                poziomu 6zł i ten nasz kredyt wzrasta do kwoty 60000*6zł=360000zł i co wtedy ?
                nic! bo splata kapitalu wzrosnie i wyniesie 1500zł a odsetek 1800zł razem
                3300zł
                a wiec cały czas mniej niz w przypadku kredytu w PLN!!!
                Już chyba prostszego przykladu nei potrafie podać!
                Zalezy kto co woli splacać cały czas odsetki czy moze kapitał i niskie odsetki!
                Pozdrawiam
                toms
                  • Gość: toms Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: *.cu.com.pl 22.08.01, 14:00
                    zgodnie ze wszystkimi znakami na niebie i ziemi nalezy brac kredyt w euro za
                    pół roku do tego przy wyliczeniach p-roponuje uwzględnić istotne czynniki
                    :
                    1) prowizja zazwyczaj wyzsza przy walutach
                    2) kursy walut w banku bo tu tez sie dostaje
                    no i obecna sytuacje gospodarcza i samemu zastanowic sie czy oplaca sie
                    ryzykowac !
                    ja uwazam ze teraz w zlotówkach a za półroku przewalutowac na euro
                    pozdrawiam
                    • Gość: mkonos Re: Kredyty mieszkaniowe (hipoteczne) IP: *.*.*.* 22.08.01, 15:20
                      A czy źle kombonuję?- gospodarka w Stanach się powoli przegrzewa,jeszcze ją
                      ratują obniżając ichniejsze stopy procentowe, ale w koncu zacznie słabnąć, to i
                      dolar zacznie spadać,więc może na różnicy kursów się zarobi, albo chociaż nie
                      straci. Ja mam nadzieję że $ jeśli nie spadnie to chociaż nie wzrośnie za
                      bardzo.
                      pzdr.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka