zakłócanie ciszy dnia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Cześć wszystkim,
    Posiadam niestety nieznośnego sąsiada, który nieustannie codziennie od 15 do 22 gra na pianinie, skrzypcach, flecie i trąbce. Wiem, że to nie jest czas ciszy nocnej, ale codzienne słuchanie tego samego wątku muzycznego jest strasznie męczące i wkurzające. Tym bardziej, iż nikt z nas w pracy też nie leży i potrzebuje kilka godzin spokoju. Jak mogę sobie z nim poradzić. Doradźcie coś bo zwariuje. Sąsiad mieszka pode mną więc dźwięk się niesie akurat do mnie najbardziej. Pomocy.
    • Gość: uytr IP: 195.205.194.* 05.02.12, 18:49
      Ja odzwyczaiłam sąsiada z góry wrzaskliwego słuchania muzyki- kiedy on ją włączał, to ja zaczynałam walić w rury c.o.
      • Gość: Iwona IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.12, 19:34
        Tłukąa w rury "umilałaś" życie pozostałym sąsiadom w pionie.
        Może spróbuj się z sąsiadem dogadać. Ustalcie w jakich godzinach może muzykować. Ostatecznie ma do tego prawo choć może nie przez 7 godzin dziennie. Jeśli się nie da to i tak masz lepiej bo mieszkasz nad nim - możesz mu uprzykrzyć życie. Mój sąsiad z dołu nie dawał się przekonać, że ujadanie wilczura na balkonie może być dla mnie uciążliwe. Więc zdjęłam dywany i zaczęliśmy chodzić w drewniakach. Jeden dzień wystarczył żeby pies się uspokoił. A wcześniej wielokrotnie z nim rozmawiałam.
        Niestety na hałasujących sąsiadów z góry nie mam sposobu. Rozmowy z nimi doprowadziły do tego, że się obrazili i jeszcze bardziej hałasują. A przecież nie będę walić w rury bo co winni inni sąsiedzi.
        Pozdrawiam.
    • Gość: aa IP: *.aster.pl 05.02.12, 20:28
      Na szczęście w naszym sądownictwie coś drgnęło i pojawił się pierwszy wyrok na korzyść udręczonego cudzym graniem lokatora. Poczytaj sobie:
      www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Sad-zakazal-gry-na-klarnecie-we-wlasnym-domu-n31951.html
      Powiem tak: też mieszkam w bloku i też gram, ale w domu - wyłącznie na instrumentach elektronicznych. Jak chcę poćwiczyć czy pokoncertować - słuchawki na uszy i wszystko odbywa się bezgłośnie dla otoczenia. Nie wyobrażam sobie grania w bloku na instrumentach akustycznych. Spaliłabym się ze wstydu, gdyby ktoś z sąsiadów zgłosił mi pretensje o hałas. Mój brat - muzyk (gra na dętych drewnianych) mieszka w kamienicy. Do ćwiczeń wynajmuje sobie salę, za co płaci ciężkie pieniądze. Trudno. Niechby spróbował ćwiczyć w mieszkaniu! Od razu miałby interwencję. Ale on mieszka w Niemczech ;).
      Pierwsze, co powinnaś zrobić, to oznajmić sąsiadowi, że tak dalej być nie może. Powodzenia.
    • Słyszałem, że zmieniły się przepisy odnośnie zakłócania spokoju sąsiadów hałasem. Ponoć jeśli jest to uciążliwe i notoryczne - nie ma znaczenia, czy to po 22 czy nie. Ale trzeba by tą informację gdzieś sprawdzić kwoli ścisłości :). A słyszałem, że muzyka łączy :)
    • Gość: sąsiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 12:43
      Gdzie człowiek ma grać na skrzypcach, flecie, trąbce? może pod śmietnikiem?

      Jest w swoim DOMU i może grać na czym mu sie żywnie podoba (jeżeli nie robi tego o 1 czy 2giej w nocy...).
      A może sąsiadowi grającemu na w/w instrumentach przeszkadza twój TV/radio/ kichanie etc etc?
      • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 13:48
        Gość portalu: sąsiad napisał(a):
        > A może sąsiadowi grającemu na w/w instrumentach przeszkadza twój TV/radio/ kich
        > anie etc etc?
        Naprawdę można kichać przez 7 godzin?
      • Gość: aa IP: *.aster.pl 06.02.12, 14:40
        Tiaaa, jak jest w swoim DOMU, to może przecież sobie kuźnię otworzyć albo chociaż zakład ślusarski. A w przerwie na lancz grać na puzonie.
      • w jakim swoim DOMU?Moze wlasnie DOM to powinien on sobie kupic to wtedy wolnoc Tomku w swoim DOMKU.Na chwile obecna mieszka w budynku wielorodzinnym i musi sie liczyc z sasiadami.
        --
        Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forum.
        • Gość: asa IP: 109.95.31.* 06.02.12, 19:30
          Też od półtora roku mam uciążliwych sąsiadów m.in. puszczają muzykę bardzo głośno.
          Dwa razy zwracałam im uwagę, żeby ciszej słuchali muzyki. Oczywiście bez efektu.
          W związku z tym postanowiłam przywoływac "buraków" do porządku.
          Niestety, ale musiałam przenieśc wieżę z pokoju do kuchni, ponieważ tam gdzie oni mają pokój, ja mam kuchnię i łazienkę. Jak oni puszczają muzykę głośno - to ja też. Po kilku minutach ściszam i jeżeli nie słyszę ich muzyki w moim mieszkaniu to wyłączam sprzęt. Jeżeli dalej jest głośno u nich, to i u mnie też. Jak tak zrobiłam pierwszy raz to pomogło na trzy miesiące. Niestety, ale buraki są niereformowalne i cały czas próbują puszczac swoją muzykę bardzo głośno. Teraz muszę ich przywoływac do porządku średnio raz w tygodniu.
          Kiedyś mnie obudzili hałasami po 23, to ja im rano nie dałam pospac (mam taką nadzieję, że ich obudziłam - wstaję o 5 rano).
          Specjalnie głośno się zachowywałam w łazience i kuchni. Dokuczyłabym im bardziej, ale szkoda mi innych sąsiadów.

          Poczytaj sobie na temat paragrafu 51 kw. To nie jest tak, że cisza nocna jest tylko od 22 do 6 rano. W Polsce też nie można zakłócac spokoju w dzień, tylko służby (straż miejska, policja) odpowiedzialne za przestrzeganie istniejącego prawa mają to w nosie.
          • Gość: głośna impreza IP: *.catv.net.pl 26.11.12, 23:56
            dla wszystkich, którzy borykają się z nieznośnymi sąsiadami został niedawno uruchomiony serwis z poradami glosnaimpreza.pl
      • Gość: asa IP: 109.95.31.* 06.02.12, 19:49
        Gość portalu: sąsiad napisał(a):

        > Gdzie człowiek ma grać na skrzypcach, flecie, trąbce? może pod śmietnikiem?
        >
        > Jest w swoim DOMU i może grać na czym mu sie żywnie podoba (jeżeli nie robi teg
        > o o 1 czy 2giej w nocy...).
        > A może sąsiadowi grającemu na w/w instrumentach przeszkadza twój TV/radio/ kich
        > anie etc etc?


        Niech sobie wynajmie salę do grania, albo wybuduje dom na odludziu.
        Nie rozumiem dlaczego w Polsce zawsze problemy mają ludzie, którzy zachowują się normalnie, a uciążliwym sąsiadom wszystko wolno.
        Bardzo często słyszę, że jak komuś nie pasuje uciążliwy sąsiad, to ten niewadzący nikomu lokator ma się wyprowadzic, a uciążliwy lokator jest jak święta krowa. Dlaczego czegoś takiego nie ma w krajach cywilizowanych.
        To uciążliwy sąsiad ma się dostosowac do zasad panujących w bloku, a nie spokojny lokator do uciążliwego sąsiada.
        • Jest taki przepis o notorycznym zakłócaniu ciszy w dzień. Dowiedziałam się o tym od patrolu policji wzywanego do sąsiadów w nocy. Ponieważ pijani sąsiedzi odgrażali się, że następnego dnia w odwecie zaczną hałasować od 6.00 rano policjanci powiedzieli mi, żeby w takiej sytuacji również ich wezwać i że wcale nie wolno zakłócać sąsiadom spokoju w dzień.
          Proponuję zadzwonić na posterunek i zgłosić.
      • Gość: dorota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.12, 11:21
        "sąsiad" zdaje się być chyba moim sąsiadem, bo mój ma takie same podejście. A może to "sąsiad" powinien się przeprowadzić do własnego domku? najlepiej chyba bez argumentów odpowiadać atakiem, ale to phiii jest takie płytkie i trywialne. Jak ktoś bierze kredyt na 30 lat a później mieszka nad hmmm, jakby to ładnie ująć "ludźmi z niespełnionymi ambicjami", bo akurat pode mną mieszka pan pracujący na produkcji i pani "biurwa", którzy pewnie zmuszają swoje dzieci do bycia, no przynajmniej, Chopinem czy Czajkowskim to nic innego jak napisanie postu "przeprowadź się". brak argumentów i chęci podjęcia życia we "wspólnocie mieszkaniowej" świadczy jedynie o niskim poziomie dobrego smaku i wychowania nie jak się "sąsiadowi" wydaje wyrachowaniu.
      • Gość: ZGA IP: *.ip.netia.com.pl 07.02.12, 12:09
        A gdybym miał hobby naprawa silników spalinowych bez tłumika albo cięcie desek dębowych za pomocą piły tarczowej to też byś poradził innym aby się przeprowadzili, weź się człowieku ogarnij i zastanów co za brednie wypisujesz,

        Jak kutafony chcą sobie rzępolić na skrzypeczkach czy dmuchać w fujary to proszę wyprowadzić się za miasto. Tylko mi nie piszcie że na takich grajków najlepszy będzie Nergal z Behemothem bo to też nie jest metoda, po prostu uciążliwi sąsiedzi muszą się dostosować do warunków mieszkania w danej wspólnocie.
      • Gość: TOmasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 22:12
        Pograj przy mnie jeśli mi to będzie przeszkadzało zrobię coś co Tobie przeszkadzać będzie. Nie ma żadnego grania w blokach itd. od tego są sale koncertowe tak jak kilel od robienia kupy. Chyba, że wolisz na pod swoimi drzwiami jak nie to się wyprowadź.
      • Gość: as IP: *.play-internet.pl 07.01.13, 11:37
        jeśli chcesz ćwiczyć w domu t wycisz sobie ścianę bo nikt nie musi słuchać twojego granie bo też jest u siebie w domu i ma prawo do spokoju.Zakłócanie również w dzień jest karalne tzw. uciążliwość.
    • Hah, od razu się "Dzień Świra" przypomina :) A tak poważnie to radze:
      1. Porozmawiać z sąsiadem
      2. Jeśli punkt 1 nie pomoże, wezwać policję/straż miejską
      3. Napisać skargę do spódzielni/właścicela kogo tam się da
      --
      Lubię to: www.facebook.com/pages/Okna-Novex/246656448736197?sk=app_190322544333196
    • Miałam podobny problem. Sąsiad mieszkający nade mną zaczął uczyć się gry na gitarze. Rąbał jedną melodię codziennie- fałszując niemiłosiernie. Grał o różnych porach, ale zawsze przed 22:00. Pracuję w domu, więc dla mnie była to istna gehenna. Nie mogłam pracować. Poszłam kulturalnie poprosić o to, aby grał ciszej. Tłumaczyłam, że pracuję w domu. Nic to nie dało. Moja interwencja jeszcze pogorszyła sprawę. Na złość zaczął uczyć się grać na gitarze elektrycznej !!! (w bloku z wielkiej płyty) Zgodnie z zasadą do 3 razy sztuka. Byłam jeszcze porozmawiać 2 razy - nic to nie dało, wręcz przeciwnie pogorszyło sytuację. Sąsiedzi śmiali mi się w twarz i mówili, że mogą hałasować ile chcą. Kupiłam sobie słuchawki przeciwhałasowe (polecam serdecznie :-) ). Pewnego dnia nie wytrzymałam i wezwałam policję - powołałam się na atr. 51 kodeksu wykroczeń, 107 kodeksu wykroczeń (złośliwe nękanie) i 144 kodeksu cywilnego. Policja była u delikwenta i mam spokój. :-) Najpierw spróbuj kulturalnie porozmawiać. Może ustalić pory kiedy nie będzie Ci przeszkadzało granie. Zaproponuj, aby muzykant wynajął salę (wynajęcie sali w szkole to wydatek 5 zł za godz.). Jak to nic nie da, jak w moim przypadku, wezwij policję i powołaj się na te artykuły. Pzdr
    • Zapomniałam dopisać- jak interwencja policji nic nie da- wówczas zwróć się o pomoc do dzielnicowego :-) pzdr
      • Gość: dorota IP: *.icpnet.pl 03.05.12, 18:53
        żeby było wiadomo to ja rozpoczęłam temat "zakłócania ciszy dnia" i oto odpowiedź po 2 miesiącach. napisałam oficjalne pismo do prezesa spółdzielni i dzielnicowego. pismo od prezesa było w odpowiedzi skierowane do rzępolącego sąsiada a do mnie w kopii, że powinien zaprzestać zakłócać spokój innym sąsiadom. do mnie jednocześnie napisał pan prezesa, że jak się pojawią dalsze problemy to mam napisać. na razie gra, ale od czasu do czasu. jak tupnę to zazwyczaj przestaje a ja już nie jestem tak mocno drażliwa bo nie gra codziennie, ale czasami i 2/3 godziny. pan dzielnicowy również mnie odwiedził i zostawił nawet wizytówkę, gdyby jeszcze było głośno mam od razu dzwonić. chciał od razu iść na interwencję, ale powiedziałam, że skoro na razie pismo od prezesa zadziałało to ok. działajcie zatem i NIE MOżna się poddawać i być więźniem własnego domu. pozdrawiam
        • Gość: kim IP: *.dynamic.chello.pl 04.05.12, 08:07
          Gratuluję! To smutne, że u nas w blokach wielorodzinnych hałasujący lokatorzy tak często czują się bezkarnie. Może Twój przykład pokaże innym udręczonym, że warto walczyć o prawo do ciszy i spokoju.
    • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.12, 10:01
      Hmm, a jeśli ktoś ma za ścianą hałaśliwe niemowlę, które płacze całymi dniami to co, też napisać do prezesa i dzielnicowego??
      • Gość portalu: xyz napisał(a):

        > Hmm, a jeśli ktoś ma za ścianą hałaśliwe niemowlę, które płacze całymi dniami t
        > o co, też napisać do prezesa i dzielnicowego??

        Z całą pewnością, a przede wszystkim zgłosić na policję i do opieki społecznej, bo normalne, zdrowe, dobrze zaopiekowane niemowlę nie płacze całymi dniami. J
    • Gość: spragniony_ciszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.12, 20:47
      A ja mam taki problem, że jest hałas - głośno grający telewizor przez większą część dnia - ale nie wiem, kto hałasuje. Byłem święcie przekonany, że sąsiadka za ścianą, ale rozmowa z nią i przeprowadzony eksperyment pokazał, że na pewno nie. Włączyła telewizor na cały regulator, a u mnie nic nie było słychać. Jak ustalić, skąd to dochodzi?
      • Gość: man IP: *.ip.netia.com.pl 11.05.12, 13:48
        też miałem podobnie i myślałem, że to obok za ścianą lub z góry, a okazało się z dołu... najgorzej było gdy Kubica jeździł na drugim końcu świata i od 6 rano w soboty miałem F1 w sypialni... ale problem się rozwiązał wiadomo jak...
      • Gość: spragniony_ciszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 23:03
        Jednak okazało się, że sąsiadka za ścianą. No i teraz tak: ona nic nie zmieniła w umeblowaniu, nie kupiła nowego telewizora, nie ogląda głośniej ani częściej, ja nic nie zmieniłem w umeblowaniu, jestem w domu dokładnie o tych samych porach, co wcześniej, a wcześniej jej telewizora w ogóle nie było słychać. Od dwóch miesięcy wyraźnie przebija zza ściany. Wyłożyłem swoją ścianę korkiem izofon, ale poprawa jest minimalna. Na jej ścianie stoi meblościanka, pokój jest generalnie tłumiący dźwięki (plusze, dywany). Ktoś ma pomysł, czym to przechodzenie dźwięku mogło zostać spowodowane?
    • Gość: cromwell IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.12, 12:26

      najlepiej, nastrasz go przebierz się za jakąś straszną postać, może w mundur ss, w nocy idz do niego i wal w drzwi, jesli sie nie wystraszy, dzwon codziennie na policje lub do straży miejskiej, wylej mu na drzwi fekalia, wrzuc mu do domu insekty, w końcu wal w rury, nękaj go tak jak on ciebie , rób mu zdjęcia, i rozklejaj po okolicy i w sieci

      www.cromwell.blog.pl
    • A jak zgłosić soobwofer? Hałasu jako takiego nie ma (akceptowalny poziom), ale wibrujące ściany i niskie tony doprowadzają mnie do szału.

      W Niemczech mieszkałam we wspólnocie zakazującej używania takiego sprzętu - dlaczego wszędzie tak nie można!


      A wyznawcom jedynie ciszy nocnej: mieszkając w domku jednorodzinnym miałam sąsiada-grajka weselnego, który ćwiczył i wzbogacał repertuar w ciągu tygodnia. Jak tylko pogoda pozwalała przy otwartym oknie. Uwierzcie, pielęgniarce po nocnym dyżurze, chcącej odespać i być gotową na następny dzień pracy jest obojętne, czy ktoś ćwiczy w bloku czy w osobnym domu, i czy robi to siedem godzin czy tylko trzy, jeśli muzyka jest na tyle głośna, że nie daje się zasnąć.
    • Gość: saxofonistka IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.12, 22:29
      Mielismy z mezem bardzo podobna sytuacje- sami gramy. :) Bylismy ta "gorsza strona". Sasiedzi byle na tyle wstydliwi, ze nawet nie przyszli z prosba o zaprzestania grania (myslelismy, ze wszystko jest ok). Dopiero dowiedzielismy sie "poczta pantoflowa" jaki maja wobec nas stosunek. To zadecydowalo o wyprowadzce do domu. Sprzedalismy mieszkanie, weszlismy na kilka portali i w koncu na www.nowyadres.pl znalezlismy nasza mala ostoje muzyczna tuz pod Łodzia. :) Polecam wszystkim grajacym ten krok. :)
    • Cieszę się, że trafiłam na ten wątek. Ja również borykam się z uciążliwymi sąsiadami, którzy to urządzili sobie swoją 'kwaterę' w piwnicy i jak to starci ludzie urzędują w niej od 6 rano. A że średnio u nich ze słuchem, rozmawiają tak, że słyszę każde ich zdanie. Dodatkowo jest to 'grupa trzymająca władze' we wspólnocie mieszkańców. Dobrze wiedzieć, że jest jakieś wyjście z sytuacji!
    • Urok mieszkania w bloku. Trzeba przywyknąć. U mnie w ciągu dnia słychać ujadanie psa. Niesie po klatce jak diabli. Oczywiście właściciele w pracy.
      --
      Zapraszam na mojego bloga Dom i wnętrze
    • chyba niestety nic nie poradzisz, wolnosc Tomku w swoim domku
      • Gość: Piksent IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 16:04
        Nie masz racji! Są przepisy. Nie wolno pobłażać.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.