Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przegląd najdroższych mieszkań w kraju

    IP: *.crowley.pl 01.07.04, 09:34
    Większość z nich to architektoniczne porażki! Kto normalny kupuje mieszkanie
    w bloku zamiast domu/willi. Oddaję honor jedynie tym dla których to tylko
    rodzaj hotelu, a ich normalnym domem jest jakaś willa. Jestem zdania, że
    mieszkanie w bloku to ostateczność. Chociaż mieszkam na b. miłym, kameralnym
    osiedlu pod Warszawą,to marzy mi się mały biały (albo wcale nie biały i
    całkiem spory) domek i zrobię wszystko, żeby go mieć!
    Edytor zaawansowany
    • Gość: smutne IP: 212.160.172.* 01.07.04, 13:34
      Materializm na całego. Ciekawe ile osób, które tam mieszka może o sobie
      powiedzieć, że są uczciwie i uczciwie dorobiły się "luksusów na pokaz". Brzydze
      się takimi budowlami i tymi ludźmi.
    • Gość: Salceson IP: 12.149.111.* 01.07.04, 14:15
      Jak mozna zakladac,ze ktos kto ma pieniadze na pewno jest zlym,zdemoralizowanym
      i zepsutym czlowiekiem?! Toz to kompletny ciemnogrod. Chyba,ze jest to rodzaj
      terapii-sam jestes nieudacznikiem, wiec zeby to ukryc, oskarzasz tych ktorym
      sie powiodlo o brak zasad... .
    • Gość: ?!? IP: *.kl.amwaw.edu.pl 01.07.04, 14:47
      Jeszcze raz przeczytaj artykuł.3 mln zł.Masz jakiś pomysł,jak tyle zarobić?
      Marina mokotów -70 tys mieszkań(chyba,że coś namieszane) Czy w Warszawie jest
      tylu prezesów firm i gwiazd rocka?
    • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 01.07.04, 20:45
      5 tys mieszkancow , a nie mieszkan.
    • Gość: Kieliszek IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 03.07.04, 13:26
      Jezeli faktycznie tyle tych luksusowych mieszkan wybudowali
      to beda musieli obnizyc ceny. Proste prawo pobytu i podazy.
    • Gość: b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 15:14
      Oczywiste ,że niesprawiedliwie jest oskarżać wszystkich ,którzy mają kasę ,że
      są złodziejami ale zwracasz uwagę na inny ciekawy aspekt sprawy. W tym kraju są
      dwie skrajności :koleś który wszystkich nadzianych uważa za złodzieji i opcja
      nr 2 ten,który ludzi bez kasy uważa za nieudaczników. Obie opcje charakteryzuje
      ten sam skrajny materializm. Jest przecież wariant numer trzy : wszystko mi
      zwisa i żyje jak chcę i za ile chcę. Pozdrawiam
    • Gość: zgrzyt IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 01.07.04, 17:46
      nie zwisa, ale żyje nie dla pieniędzy, co robi zdecydowana większość ludzi,
      albo musi, albo nie jest w stanie tego nie robić, czy dużo ludzi mieszka zdala
      od miast z wyboru i dla zadowolenia ? oczywiście nie, wszyscy biegają jak
      nakręceni, bo jakby usiedli i myśleli to może nie chciałoby im się żyć.
    • Gość: Andrzej IP: *.g.pppool.de 01.07.04, 16:25
      Tez sie brzydze i dlatego polecam apartamenty w Rosji:
      VELIKY NOVGOROD. July 1 (Interfax-Northwest) - A Velikiy Novgorod pre-trial
      detention facility has opened the first two cells equipped with air
      conditioners, TV and radio sets and refrigerators.
      The regional corrections department said that the four-person cells come as
      part of a Russian Justice Ministry pilot project.
      Inmates willing to live in these cells will have to pay 300 rubles per person a
      day.
      Apart from the Novgorod region, similar cells will be opened in pre-trial
      detention facilities in another 10 regions, including Moscow and St. Petersburg
    • Gość: mi IP: *.acn.waw.pl 01.07.04, 20:48
      Bez przesady - nie kazdy marzy o willi z ogrodkiem lezacej 45 minut jazdy od
      miasta (poza szczytem). A twoje marzenia, drogi iii, nie sa jedynymi ani
      najlepszymi na tej planecie. Mam mieszkanie, za ktore mozna kupic dwa domy. Ty
      mozesz miac dom!
    • Gość: Adom IP: 62.233.199.* 02.07.04, 10:02
      Masz mieszkanie za ktore mozna by kupic dwa domy? Ciekawe jakie domy.
      Dom domowi nie rowny - ja mieszkam w domu, do centrum w korkach mam 40 minut
      samochodem, ale nie zamienilbym tego miejsca na zadne inne. Lasy wokolo, cisza,
      spokoj, po prostu rewelacja. No i dom daje ci taka wolnosc o jakiej w
      mieszkaniu mozna tylko pomarzyc. Slucham muzyki kiedy chce i jak glosno chce,
      imprezy czy pozne wizyty i glosne smiechy tez nie stanowia zadnego problemu.
      Sniadanko jem na tarasie w pizamie na swiezym powietrzu, do lesnych sciezek
      rowerowych mam 5 minut. Dla mnie tak naprawde jednym minusem mieszkania w domu
      w tej chwili jest tylko dojazd do centrum. Ale dla mnie nie stanowi to zadnego
      problemu, bo akurat nie pracuje w centrum. Mam ogrod w ktorym moge posiedziec
      zrobic grila kiedy chce, mam oczko wodne przy ktorym moge poczytac gazete...
      Mieszkania z domem nie da sie porownac. Jesli ktos to robi to znaczy, ze nigdy
      nie mieszkal w domu.
      Podsumowujac - trzeba byc kompletnym debilem, zeby tyle placic za mieszkanie w
      bloku. Za takie pieniadze mozna postawic sobie piekny domek. No ale coz - nie
      kazdy moze byc cwaniakiem.
      Aha mieszkam w nowej dzielnicy Warszawy - Wesolej.

    • Gość: mi IP: *.acn.waw.pl 21.07.04, 01:09
      Adom - uzywajac Twojego stylu: trzeba byc kompletnym debilem zeby mieszkac w
      Wesolej! Aha: "w nowej dzielnicy Warszawy"

      TOLERANCJA to taka postawa, ktora DEBILOM nie przychodzi do glowy!
    • Gość: yams IP: 217.153.63.* 01.07.04, 17:56
      Dlaczego nie możńa mieszkać tam gdzie się chce i nie narażać się na
      bezsensowną krytykę?
      Jak ktoś woli mieć apartament w centrum zamiast willi za miastem to jest od
      razu złodziejem?
      Co kogo obchodzi gdzie inni mieszkają???
    • siamlady 01.07.04, 23:56
      ...a przyrządy do fitness wybierano przez rok. A bank czeka do dziś na kasę. w
      jakie bzdury wierza dziennikarze!
    • Gość: zmartwiony IP: 130.104.236.* 02.07.04, 18:21
      Ale te bloki to kompletne porazki. Czy u nas wszyscy architekci maja jeszcze
      traume pokomunistyczna czy jak? Wydawac tyle kasy zeby mieszkac w takim
      chujowym bloku. Ludzie ktorzy je kupuja chyba nie maja naprawde czasu na
      dojazdy do centrum...
    • Gość: archi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 00:05
      Tak to kompletne porażki,ale to nie architekci mają tarumę, tylko nowobogackie
      towarzystwo potrzebuje właśnie takiej stylistyki, pozłacanej, wybujałej i
      oczywiście za wielką forsę...
    • Gość: USA IP: *.158.180.199.Dial1.Chicago1.Level3.net 02.07.04, 00:27

      Tak to normalne,bogaci ludzie "trzymaja sie razem".Mieszkaja w
      centrum,latwo, wygodnie wszedzie dotrzec. No i bogate sasiectwo,gwarantujace
      bezpieczenstwo-i wierzcie mi, oto tym ludziom chodzi. Pozdrawiam USA
    • Gość: Kris IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 02:22
      Czy nie warto byłoby rozliczać kupujących te mieszkania z dochodów ? Kto tam
      mieszka ? Nie chodzi oczywiście o nazwiska ale o zawody i status społeczny,
      przecież są to ludzie którzy w wysublimowany sposób naśmiewają sie z nas
      wszystkich i połowa z nich zgromadziła sumy wydane na te apartamenty
      nielegalnie !!! Kto wreszcie odmieni polskie prawo o 180 stopni a wtedy nie
      trzeba będzie udowadniać winnemu, że pieniądze na takie mieszkanie pochodza z
      nielegalnego źródła, tylko podejrzany będzie musiał sie wykazać co naprawde
      jest jego i skąd mial na to środki.
    • Gość: SooperTrooper IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.04, 06:39
      1. Nie trzeba kraść, żeby zarobić miliony. Znam osobiście ludzi, którzy w ciągu
      kilku lat - przy pomocy z trudem uzyskiwanej wiedzy i zdobywanego w bólach
      doświadczenia, pracując ŚREDNIO po 16 h na dobę i płacąc za to najwyższą cenę -
      zdrowia, a czasem i życia w ciągu 4-5 lat zwiększali swój majątek od wartości M-
      3 i malucha do kilkudzieisęciu milionów PLN. Jak? Mieli świetny pomysł i
      założyli firmę :) Inna rzecz, że wśród nich są tacy, którzy prawie wszystko lub
      dużą część tego, co mieli później stracili - taki jest biznes, uczy pokory.

      2. Kris, Twoja wypowiedź pachnie rewolucją październikową :( względnie
      Lepperem :(((. Chłopie! Nie patrz na innych tylko sam zap... Ja tak robie i
      powoli zaczyna się układać. RÓBMY SWOJE zamiast patrzeć na innych i oskarżać
      ich o własne porażki. Kompleksy, depresje i psychozy za okno i DO
      ROBOTY! "Ale!" - pewnie zaraz powiesz - "Jest tylu, którzy ciężko pracują i nic
      z tego nie mają!". Fakt, żeby było dobrze trzeba nie tylko robić, ale i robić
      mądrze. System pt. "ONI za mnie myślą" skończył się 15 lat temu. Nasz los
      zależy od tego, jak swoim życiem pokierujemy - im mądrzej i efektywniej, tym
      lepiej nam będzie. Dotyczy to bogactwa materialnego (kasiory!) i
      niematerialnego - cel też trzeba wybrać samemu! Bo może i zarobię, ale stracę
      zdrowie (jak np. ś.p. założyciel Lukasa i Eurobanku), a może będę mieszkał w
      chacie z bali w Bieszczadach, palił blanty i malował obrazy. A może i jedno i
      drugie. Całe szczęście mamy wolność wyboru, która połączona z umiejętnością
      dostosowania jest właśnie naszą siłą. Im lepsze przystosowanie i więcej
      wolności tym lepiej.

      3. Chciałbym kiedyś mieć apartament, ale na 40.-140. piętrze z panoramą na całe
      miasto :) 400 m2 by wystarczyło. Ale to może za 30 lat (jak dobrze pójdzie :)).
    • Gość: Joanna IP: 5.1.* / 212.113.164.* 02.07.04, 13:56
      Nie trzeba kraść żeby mieć miliony ale trzeba wiedzieć z kim się przyjażnię i w
      jakim towarzystwie się obracam. Piszę z Portugalii, gdzie cena mieszkania ( dwa
      pokoje + salon ) w nowoczesnym miejscu Lizbony kosztyje 180 000 200 000 euro.
      Wszystkie mieszkania mają konimki, wyposażoną kuchnie, klimatyzację, niektóre
      mają baseny na dachu, zielone tereny wokoło, ochronę, garaże, itp, itd. Ci,
      którzy mają świetny pomysł, nie boją się ciężkiej ( 16 sto godzinnej )pracy ale
      nie mają znajomości mogą sobie ten pomysł i własny zapał wsadzić do...nosa.
      Obudź się człowieku !!!! W Portugalii tylko ludzie na bardzo wysokich
      stanowiskach kupują podobne apartamenty i traktują je jako inwestycje. Potem
      wynajmują obcokrajowcom i oprócz pensji ( 3000 - 5000 euro netto )każdego
      miesiąca otrzymują zastrzyk gotówki ( 2000 euro za apartament lub 4000 euro za
      dom ). Potem kupują kolejne apartamenty i tak przez kilka lat a na starość mają
      po trzy, cztery samochody ( Portugalczyk, który ma samochód niższej klasy niż
      BMW lub Audi w ogóle nie jest brany pod uwagę jeśli chodzi o business ).
    • Gość: 007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 18:29
      nie pisz glupot , a t oskim sie zadajesz ( zlodzieje z milonem na koncie )
      niestanowi powodu do dumy . pluje na ciebie
    • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 21.07.04, 01:12
      Kris napisał(a):
      połowa z nich zgromadziła sumy wydane na te apartamenty
      > nielegalnie !!! Kto wreszcie odmieni polskie prawo o 180 stopni a wtedy nie
      > trzeba będzie udowadniać winnemu, że pieniądze na takie mieszkanie pochodza z
      > nielegalnego źródła, tylko podejrzany będzie musiał sie wykazać co naprawde
      > jest jego i skąd mial na to środki.

      Jasne! Wszyscy, ktorzy maja kase, to zlodzieje. Tylko biedni sa uczciwi. Na
      stos z bogatymi. Bedzie komunizm z ludzka twarza... Krisa!
    • kkkkkkkkk1 02.07.04, 07:05
      Każdy ma swoje priorytety i wartości. Brzydzę się uogólnieniami, a w wielu
      poprzednich wypowiedziach aż sie od nich roi.Do osoby, która sie mną brzydzi
      mimo, że nie wie jakim jestem człowiekiem i co robię: smutne, mam nadzieję, że
      nie zakotwiczysz z takim podejściem do ludzi i życia na następne 50 lat w
      miejscu, w którym sie właśnie znajdujesz - ok jeśli ci to pasuje (ale odnoszę
      wrażenie że nie, skoro plujesz jadem na innych) Dlaczego mieszkam w
      apartamentowcu? Bo: jak wychodzę na cały dzień do pracy, to nie muszę się
      martwić, że po powrocie do domu znów zostanę tylko w skarpetkach, bo mam jedno
      życie i 3 godziny dodatkowo na dojazdy są obecnie dla mnie nie do
      zaakceptowania, bo jak wielu moich sąsiadów przykładam wagę do czystej, nie
      pomazanej i oplutej klatki schodowej, która prowadzi do mojego mieszkania, bo:
      nie jest już moim marzeniem biały domek, w końcu: to była dobra inwestycja -
      jak zamarzy mi się biały domek - to mogę sobie za ten wstrętny apartament kupiś
      dwa. ciau!!!
    • Gość: Wł. mieszkania IP: 194.29.176.* 02.07.04, 09:20
      Mieszkania takie kupuje ktoś kto jest samotny, ma w nosie ogródek i chce miec
      blisko do pracy
    • Gość: blokerska IP: *.acn.pl 02.07.04, 10:41
      mieszkanie w bloku jest duzo bezpieczniejsze. sorry, takie sa niestety polskie
      realia. poza tym masz jakas administracje, ktora zajmuje sie sprawami
      konserwacji i remontu budynku. w przypadku domu wszystko jest na twojej glowie -
      chyba,ze stac cie na prywatnego administratora. duzo mniej zachodu niz z
      samodzielnym domem - wiem, bo przetrenowalam obydwie opcje i do domku z
      ogrodkiem na pewno nie wroce!
    • Gość: mruk IP: 62.190.181.* 02.07.04, 12:54
      Mozna jeszcze pracowac czesciowo w Polsce a czesciowo za granica. Wtedy
      apartament z ochrona i garazem podziemnym jest rozwiazaniem idealnym (plus
      wydanie miliona czy dwoch na apartament tez nie stanowi az takiego problemu).
    • Gość: Marsylka IP: *.ppp.tiscali.fr 02.07.04, 15:25
      Mieszkalam w budynku Pod Orlem i na Wielickiej.. Wielicka wspominam koszmarnie,
      jedynym plusem byla rzeczywiscie solidna izolacja akustyczna. Poza tym - masa
      niedorobek budowlanych, chocby, szczegol,w lazience mnozyla sie plesn, a nad
      oknami zbieral sie czarny smog.
    • Gość: Marlena IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.07.04, 16:48
      Chyba ktoś tu taj namieszał
      tu nie chodzi o mieszkanie w jakim bloku np.na Marymonicie
      ale o aprtamentowiec sam mieszkam w jednym z nich
      sam mieszkam w jednym z nich i jest świetnie
      a domek kupie sobie na starość
    • Gość: blacky2@o2.pl IP: 213.25.206.* 02.07.04, 17:53
      Zeby kupowań w takicj apartamentowcach mieszkania to trzeba być kapletnie
      pozbawionym dobrego smaku. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich ale w wiekszość
      tak. Te ładne zaprojektowane ze smakiem z doza minimalimu pozna policzyc na
      palcach jednej reki reszta to koszmar. Oczywiście muszą podobać sie skoro w
      nich mieszkają ludzie no cóż tylko maja pieniadze dobrego smaku za grosz.
      Architekci tych koszmarków kierowali sie zasadą najdroższe, najbardziej
      ezotyczne (czyli z drugiego konca świata)no i na niczym nieosczedzać. Wyszło to
      co wyszło zlepek niepasujacych oczywiście boskko drogich elementów. Chyba juz
      nie chce mi sie na ten temat pisać bo można by to krytykować pół dnia. Ale
      zdarzaja się wyjatki na szczescie.
    • Gość: 007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 18:26
      piniadze w zyciu nie sa najwazniejsze , ciekawe ile z tych osob moze powiedziec
      o sobie ze sa szczesliwi ( zazwyczj pare rozwodow , spraw wsadzie i afer )
    • sothis666 02.07.04, 19:09
      Dla mnie absolutny max marketingowo-humorystyczny to "... drzewa tak posadzone, by przyciągały ptaki śpiewające, oraz obrazy Leona Tarasewicza dekorujące hole";)

      Inżynierowie mają pewnie nieziemską frajdę projektując budynek na zasadzie "weź najdroższy komponent w danej klasie i dodaj do pozostałych":) Jeszcze większy ubaw jest udziałem reklamujących te domki, którzy też nieźle sie bawią komponując ogłoszenia tak by były maksymalnie snobistyczne i "zgodne z samooceną grupy docelowej" (zasłyszane od kolegi z agencji reklamującej SAAB'y)

      A kto ma mniej powodów do śmiechu? Zmęczony człowiek, który po 16 godzinach zostanie odwieziony (nie ma siły prowadzić) ze swej matczynej firmy i nawet nie zauważy że mu drzewo właśnie przyciągnęło parę ptaków śpiewających (niby jak, o 23 nie śpiewają). Tarasiewicza w holu też nie spostrzegł, więc proszę się nad nim tak nie pastwić...

      pozdr:)
    • Gość: Szybki IP: *.proxy.aol.com 02.07.04, 20:41
      Jest to dobre ze w Polsce rowniez mozna zakupi piekne mieszkanie z roznymi
      codziennymi luksusami,tak mnustwo ludzi zyje na swiecie i nic w tym nie ma
      zlego.
      Pozd.z Kaliforni.
    • Gość: pafcio IP: *.acn.pl 02.07.04, 21:04
      Czytając posty zaczynam rozumieć, dlaczego wiekszość naszego społeczeństwa
      popiera LPR i Samoobronę. Naczytają się artykułow o apartamentowcach, potem
      nasłuchają populistycznych gadek Lepperów i Giertychów, że trzeba rozliczać i
      odbierać - i elektoracik gotowy. Z większości Waszych postów (na szcęście były
      tez głosy rozsadku) przebija zawiśc, zazdrośc i kompletne niezrozumienie zasad
      wolności wyboru. Powinno się dla Was wydzielić rezerwat, wybudować jednakowe,
      szare blokowce a może jednakowe białe domki i płacić Wam tylko za to, żebyście
      nic nie robili.

      Kiedy do Waszych tępych łbów dotrze prawda, ze nikt Wam nic nigdy nie da -
      musicie do wszystkiego dojść sami - tak jak mieszkańcy tak krytykowanych przez
      Was apartamentowców. I nie wmawiajcie sobie, że to złodzieje, a Wy jesteście
      biedni ale uczciwi, bo to bzdury. A czarne owce trafiją się wszędzie.

      Życzę Wam, żebyście wpadli na genialny pomysł na biznes i zarobili kupę szmalu,
      lub chocby wygrali w totka (jesli nie macie inwencji i motywacji do zarobienia
      kasy inaczej).

      Życzę Wam, żebyście też kiedyś mogli zamieszkać w najdroższym apartamentowcu,
      lub pięknej rezydencj w dowolnie wybranym rejonie świata. Doświaadczycie wtedy
      zawiści ze strony waszych dawnych przyjaciół i naczytacie się postów, jakimi to
      jesteście złodziejami, skoro mieszkacie w TAKIM miejscu, i jakie bezguście sobą
      prezentujecie - bo to przecież wszysto najdroższy kicz.

      My tymczasem nadal będziemy mieszkać tam gdzie chemy, płacac za to ile uznamy za
      stosowne, a jak już zarobicie i zostaniemy sasiadami to z pewnoscia nie będziemy
      Wam zazdościć, ani Was krytykować.

      Pozdrawiam Wszystkich, którzy rozumieją, że pieniądze się zarabia głową a nie
      rękami i że mozna z nimi potem zrobić co się tylko podoba.
    • Gość: roo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.07.04, 22:43
      BINGO!! I to jest prawda...
    • Gość: Agi IP: *.bartycka.pl / *.elnetplus.waw.pl 29.10.04, 17:07
      Brawo! Gratuluje! Choć sama nie jestem szczęśliwą posiadaczką (jeszcze)
      apartamentu w takim miejscu, to na pewno kiedyś będę! Oczywiście, że przemawia
      przeze mnie zazdrość, ale działa ona raczej dopingująco i motywująco. A wszyscy
      ci, którzy tęsknią za "kołchozami", niech sie przeprowadzą do mrówkowców na
      Pradze... może tam będą szczęśliwi..
    • Gość: SZPEC IP: *.mad.east.verizon.net 03.07.04, 05:57
      lux apartmenty to najlepsza locata lewego szmalu zarobionego w szarej strefie...
    • Gość: CARRERAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 10:53
      Kogo checie oklamac? Zaden staw nie jest do dyspozycji mieszkancow, budynek jest odgrodzony
      wysokim ogrodzeniem. I pewnie slusznie bo zbieraja sie tam lokalni menele.
    • Gość: Kieliszek IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 03.07.04, 13:34
      Wille mam od 1989 roku. Marze o fainym mieszkanku w Warszawie gdzie bede
      mial blisko do centrum (najlepiej metrem), nie bede musial kosic trawy,
      martwic sie ze po 15 latach dach cieknie, nie wiadomo dlaczego cisnienie
      wody spadlo, itd. Na robote kolo domu szkoda mi czasu. Mam zupelnie inne
      zainteresowania.
    • Gość: SZKLANKA IP: *.vc.shawcable.net 03.07.04, 15:59
      Masz racje! Wlasnie to zrobilem. Mieszkam w centrum Vancouver'u.
    • Gość: koala IP: *.dyn.iinet.net.au 03.07.04, 16:42
      Wogole miec w dzisiejszych czasach cos swojego, to juz jest duzy sukces. Takie
      apartamentowce sa kazdym wiekszym miescie na swiecie. Mieszkaja w nich bardzo
      rozni ludzie, ale zawsze sa to ci co maja pieniadze. W moim miescie sa one
      zamieszkale z reguly przez ludzi po piecdziesiatce, ktorzy chca miec sasiadow i
      bezpieczenstwo na starsze lata. Dzieci juz samodzielne i dom przestal spelniac
      swoje zadanie. Teraz juz mozna zyc na luzie. Takie mieszkanie, to wlasnie
      blogie lenistwo. Niczym nie trzeba sie marwic i czuc sie bezpiecznie. U nas
      tylko nie ma tych kominkow. To wogole nie jest modne u nas. Kominki tutaj to
      przezytek. Pozdrawiam z Perth w Australii.
    • Gość: Pafcio IP: *.acn.pl 03.07.04, 23:55
      Wiem cos o tym - mam tam brata (tzn. w Perth)
    • Gość: E...... IP: *.vc.shawcable.net 04.07.04, 06:48
      Szklanka a gdzie dokladnie mieszkasz,moze jestesmy sasiadami?
    • paramol 07.07.04, 14:41
      Pomieszanie z poplątaniem ! Nie rzecz w tym, że są na rynku mieszkania po 10
      tys. PLN za metr kwadratowy, tylko że nie ma takich za tysiac i mało kogo stać
      na kupienie czegokolwiek. Bo tych kilka tysięcy ludzi, których stać to zawsze
      będzie. Mieszkanie czy domek? - druga kwestia. Proszę łaskawie zauważyć, że my
      w Polsce prawie nie mamy miejskiej kultury mieszkaniowej. Mieszczaństwo zawsze
      było słabe, a wraz z wojną i okupacją prawie w ogóle wyginęło. To dobrze, że
      się buduje takie domy, będzie do czego aspirować. Cała klasa
      średnia /jakkolwiek u nas słaba bardzo/ już jakoś mieszka. Na Kabatach, Zaciszu
      sporo przyzwoitych mieszkań, następne w budowie. A że to snobizm i
      pretencjonalność te Holland Parki i Mondrian Housy? Pewnie tak, ale snobizm
      nieszkodliwy i nie za moje pieniądze. Inna sprawa, że autor artukuły sam w
      sobie śmieszny, gdy próbuje epatować szczegółami typu: "wysokość apertamentów -
      2,80". WłAśnie mnieszkam w takim "apartamencie" w lat 60-tych, "Gomółka Park".
    • Gość: Marek IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 07.07.04, 15:38
      To wcale nie są najdroższe mieszkania. Za najdroższe uważam mieszkanie moich
      teściów na ulicy Wilczej w Warszawie, które otrzymali w latach 60 jako tzw.
      mieszkanie zastępcze. Jest to niewielka mansarda w starej kamienicy w słabym
      stanie, na czwartym piętrze bez windy. Administracja Mieszkań Komunalnych
      zaproponowała w tym roku jego wykup za 4,3 tys. za m2. To dopiero jest
      wygórowana cena, za która nic sie nie ofiarowuje. Z poważaniem M.
    • Gość: ja IP: *.acn.pl 18.07.04, 11:48
      Przeczytalam sobie wszystkie rozsadne i wiekszosc absurdalnych wypowiedzi i
      strasznie mnie to zirytowalo. Oczywisice wszyscy, ktorzy mieszkaja lub chca
      mieszkac w mieszkaniach za kilka czy kilkanascie tysiecy to zlodzieje i
      kompletni idioci. Totalna bzdura. Mam 32 lata, wlasna firme ktora zalozylam po
      kilku latach pracy w koroporacji, pracuje w niej czasami po kilkanascie godzin
      dziennie, zatrudniam kilka osob, ktorych nie traktuje jak wlasnych niewolnikow
      i powoli uczciwie zaczynam zarabiac rozsadne pieniedze. I chce mieszkac w
      apartamentowcu z powodow czysto rozsadkowych. Nie kwestionuje przyjemnosci
      mieszkania w domku ale domek chcialabym miec wtedy kiedy bede miala meza,
      dzieci i ochote na zycie na przedmiesciach. W tej chwili jest mi po prostu
      zbedny. Mieszkam teraz w zwyklym bloku w tzw. dobrej dzielnicy W-wy i kilka dni
      temu pod moim wlasnym blokiem zostalam 'poproszona" o oddanie samochodu (dodam
      srednia nizsza klasa). Wiec gdzie mam mieszkac???? Wlasnie rozsadnym wyjsciem
      wydaje sie apartamentowiec. I dobrze zarobione i wydane pieniadze nie smierdza.
      I chce je wydawac rozsadnie. Co mam z nimi zrobic? Nie bede udawac glupszej niz
      jestem. I chce wydac moja wlasna kase tak jak ja chce. A nie udawac, ze mam
      mniej dla poprawy nastroju ogolu.
    • kasiapro1 26.07.04, 22:58
      az smiac mi sie chce.
      Mieszkam w Ogrodach Shiraz i to taka lipa ze az starch.
      Mozemy kozystac z fitnesu a jakze,niemniej jednak to kosztuje i po ponad 200
      zl/m-cznie.
      W dzien same matki z wozkami a wieczorem przecietna rodzina.
      Wszedzie grzyb,niedorobki,osiedle strzezone a obrobili mieszkanie i nie ma
      winnego,problem z parkingiem prze osiedlem, w piwnicach czesto pekaja rury i
      rozne rzeczy tam plywaja.Ale ta lokalizacja...nie zamienilabym sie i dalej tu
      siedze i narzekam.
      Pozdrawiam
    • Gość: ewa IP: *.op.titech.ac.jp 30.10.04, 11:14
      ZNAJOMI WLSNIE SPRZEDALI DOM POD WARSZWA,
    • Gość: ewa IP: *.op.titech.ac.jp 31.10.04, 12:46
      ...sprzedali, i przeniesli sie do mieszkania do Warszawy, dojazdy ich
      wykanczyly (kierunek Zalesie), a ze dziecko wieku szkolnym wiec tych dojazdow
      bylo coraz wiecej. Mysle ze sa zadowoleni.
      Dom pod warszawa jest dobry jak masz duzo czasu a dzieci sa bardzo male lub
      juz dorosle
    • Gość: mm IP: *.polityka.com.pl 30.10.04, 12:32
      Jak daleko od warszawy ten dom i dlaczego sprzedali?

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.