Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zapowiada się mieszkaniowa gorączka

    IP: *.icpnet.pl 20.09.04, 22:31
    Jak można kupować, sprzedawać, spekulować, zarabiać? I to wszystko z
    upadlającej chęci zysku! Powinien wystarczyć każdemu Manifest Komunistyczny,
    karton do spania i portret Leppera!
    Edytor zaawansowany
    • Gość: olo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 23:34
      jak ludzie moga kupowac wiecej mieszkan jak w portfelach nie maja ani zlotowki
      wiecej, a ceny podstawowych produktow poszly w gore o 25 procent???????? Ten
      boom jest tworzony sztucznie przez developerow i banki, po to, aby ceny
      mieszkan i tak horrendalnie wysokie jeszcze bardziej podskoczyly, i zeby wiecej
      wyssac z ludzi.
    • Gość: qwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 08:45
      Dokładnie masz racje. Bo stara prawda ekonomiczna brzmi: "Coś jest tyle warte
      ile ktos chce za to zapłacić". i pieprzenie farmazonów o jakiś czynnikach
      makroekonomicznych i innych pierdołach to zwykły bzdet.
    • Gość: dziubek IP: *.riz.pl / *.riz.pl 21.09.04, 09:21
      te, mądralo, po prostu te bzdety mają ogromny wpływ na to, że ludzie będą
      chcieli płacic dużo więcej za mieszkania niż teraz. Oczywiście, można się
      obrazic na rzeczywistośc i mieszkac z mamusią albo pod mostem i pielęgnowac
      swoje zabobony...
    • Gość: qwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 09:39
      Tak mądralo ale jak ludzie sie juz wypompowali z kasy, to z pustego i salomon
      nie naleje. Prawo podazy i popytu. No oczywiście pozostaje kwestia kredytów
      bankowych, ale ze zdolnością kredytową może byc nieciekawie. Także nie sądze
      aby mieszkania podrożały o kilkadziesiąt procent bo nikt ich nie kupi.
      Podobnie specjaliści twiedzili że jak wejdziemy do unii to inflacja skoczy o
      0.9% troche żle policzyli. Nie mówię juz o zajebistych NFI, tam też specjaliści
      pieprzyli głupoty.
    • Gość: USA IP: 66.52.237.* 21.09.04, 09:37
      Robin Hood i matka Teresa?
    • Gość: koza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 10:36
      mieszkania na rynku wtórnym też drożeją? przecież dawno były wybudowane i jak
      sie kupi trzeba zrobić remont dla podniesienia standardu. We Wrocławiu znam
      mieszkanie za 120tys.-50m2, a Urząd Skarbowy chce podatek od 140tys. /uważa, że
      taka cena odpowiada tej nieruchomości/ Skąd US bierze takie ceny? z sufitu?
      Tutaj nawet Robin Hood nie pomoże
    • Gość: jasio IP: *.roadrunner.nf.net 21.09.04, 13:37
      W USA, Kanadzie nic nie mozna zarobic na gieldzie tylko stracic. Wiec ludzie
      kupuja domy i mieszkania myslac ze to lepsza inwestycja. Ceny poszly w gore
      strasznie. Spekulacja niesamowita.
      To samo jest w Polsce.
      Ekonomia w USA, Kanadzie, Polsce jest bardzo slaba. Bedzie slabsza (a dlug rzadu
      USA jest niesamowity i rosnie). To co sie dzieje to manipulacje mafii
      finansowo-zydowsko-bankowych jak zawsze. Wojna w Iraku tez.
    • Gość: Jan Olczyk IP: *.toya.net.pl 20.09.04, 23:53
      to oddalanie się perspektywy uzyskania mieszkania. Narastać będzie proces
      kumulacji posiadania mieszkań przez tych, co mają już zaspokojone potrzeby
      mieszkaniowe, a pozostali zmuszeni będą wynajmować mieszkania po wygórowanej
      cenie.
    • Gość: Icek IP: *.vc.shawcable.net 21.09.04, 08:15
      Cieplo, cieplo...
      A mysleliscie, ze vicemagister jezdzac po swiecie (np. Argentyna) zalatwial
      szmoncesom polskie obywatelstwa za friko?. Puscili z torbami ten pld.
      amerykanski kraj, przywiezli szmal i zaczeli ponownie skupywac kamienice. Ulice
      nam pozostawili, zebysmy cos mieli do sprzatania. Z innych stron tez caly czas
      zjezdzaja i... reszte sobie sami dospiewajcie. Oj smuto sie szykuje. Znowu
      musza zaczac sie fermenty.
    • Gość: USA IP: 66.52.237.* 21.09.04, 09:40
      i
    • Gość: Kalif IP: *.client.comcast.net 26.09.04, 18:49
      A Ciebie pogielo kompletnie. Idz do ojca Rydzyka i pedofila Jankowskiego - oni
      uratuja nas przed tym zalewem. Zapomnialem - mieszkancy Jedwabnego tez sa z
      Toba.
    • Gość: USA IP: 66.52.237.* 21.09.04, 09:39
      tak trzymac!
    • Gość: Cc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 00:30
      Mieszkanie jest podstawową potrzebą każdego człowieka i dlatego mamy taki festiwal rozpasanego
      wysysania ostatnich soków z ludzi, którzy co jak co, ale PODSTAWOWE potrzeby MUSZĄ zaspokoić. W
      państwach rozwiniętych samo państwo jest poważnym graczem na tym rynku starając się nie dopuścicć
      do nadmiernej spekulacji i uczynić zaspokojenie tej potrzeby dostępnym każdemu. Wolny rynek może
      dotyczyć gruntów na Manhattanie i w centrum Warszawy... biedniejsi nie muszą tam mieszkać. Ale
      spekulacyjne windowanie ceny metra kw. w podłych blokach jest działaniem antypaństwowym! Czy
      nasz Dostojny Okrągłolicy Nierób już nie pamięta o swych wyborczych obiecankach? Nakłamać
      naiwniakom, zdobyć stołek a potem hulaj dusza, piekła nie ma! Trybunał dla Najdostojniejszej Pary
      należy się na bank!
    • Gość: USA IP: 66.52.237.* 21.09.04, 09:43
      ludzie i wolny rynek kieruje nieruchomosciami.
    • Gość: STEVE IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 21.09.04, 21:30
      To nie cala prawda kolego. HUD posiada jakas tam role. Gospodarka rynkowa pracuje wtedy jak jest mniej wiecej balans miedzy podaza i popytem , nie zas jak jest 10
      : 90 (%).
    • Gość: snowbird IP: 5.5R* / *.online-age.net 21.09.04, 22:46
      czy Mr Greenspan pracuje dla HUD?
    • Gość: BW IP: *.nestle.pl 21.09.04, 10:19
      a o Żydach i cyklistach zapomniałeś Kanciasto Ogolona Pało
    • Gość: eloelo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.09.04, 01:02
      za artykul? A kto niby te mieszkania tak na gwalt wykupuje? Mieli nas Niemcy
      wykupic - pytam sie - gdzie oni? Za dwa lata jak panowie posrednicy sprzedacie
      jeszcze mniej niz w tym roku to rura wam zmieknie i zaczniecie w koncu obnizac
      ceny - i tu sie zdziwicie bo okaze sie ze ludzie i tak nie maja pieniedzy.

      A ja sobie poczekam - mam chrapke na jakis fajny penthouse w centrum wawy. Ale
      nie za pieniadze takie jak na Manhattanie. I na pewno kupie go za mniejsza
      kase - mam kilka takich na oku - stoja puste od kilku ladnych lat... Hehehe -
      nie ma bata zebym sie nie doczekal - no chyba ze nagle w Polsce trysnie ropa...
    • Gość: USA IP: 66.52.237.* 21.09.04, 09:44
      i
    • Gość: fuzzy IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 21.09.04, 11:06
      ludzie, łapcie okazje, są jeszcze mieszkanka "od zaraz" do kupienia za mniej
      niż 3 tys Euro za metr, a jak się dobrze poszuka to nawet poniżej 2 tysięcy !
      niesamowita okazja, niewiele drozej niż w innych stolicach europejskich
    • Gość: GESZEFCIARZE IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 02:00
      ceny można podbijać w artykułach prasowych

      i w ogloszeniach chcieć milionów dolarów

      --

      ale: ile mieszkań kupiono ? ilu jest chętnych ?
      gdzie jest gotówka, jeżeli jej nie ma na rynku nieruchomości ?
      --

      tak samo sztucznie podbijano
      dyktowano ceny na Litwie 3 lata temu,

      dzisiaj mieszkanie kupione wtedy za 20 tys. dolarów

      można odsprzedać najwyżej za 15 tys. dol.

      --
      tak samo mieszkanie kupione we Wrocławiu 10 lat temu

      za 20 tys. dol.

      dzisiaj można sprzedać najwyżej za 80 tys. zł

      --

      to jest sztuczne robienie koniunktury


    • Gość: Rafał M.Jakubowski IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.04, 02:16
      Witam wszystkich wystraszonych potencjalnym szokiem mieszkaniowym,

      1. Istotnie wyższy VAT jest czynnikiem podnoszącym ceny, ale pod warunkiem, że
      daje się go przerzucić na nabywców (a to zależy od elastyczności popytu i
      podaży). Obecny naturalny boom mieszkaniowy jest efektem dobrej konunktury z
      lat 1995-2000. Co będzie dalej to zależy w głównej mierze od naszych polityków
      i nadchodzących wyborów (głowny problem to zbliżajaca się siedmiomilowymi
      krokami katastrofa finasów publicznych).

      2. Brak planów zagospodarowania przestrzennego to również kolejny czynnik
      ograniczający podaż i podnoszący ceny, ale... diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli
      nabywcy usiłują wyprzedzić podwyżki cen to ceny rosną do hipotetycznego
      przyszłego poziomu (zdyskontowanego czasem do wartosci obecnej). Ludzie będą
      kupować mieszkania tylko wtedy gdy skalkulują, że przyszłe ceny będą dla nich
      wyższe, a dokonujac takich zakupów szybko wywindują ceny do oczekiwanego w
      przyszłości poziomu. Artykuł taki jak ten ma przekonać ludzi, że przyszłe ceny
      będą niesamowicie wysokie, a zatem wywindować obecne ceny do horrendalnego
      poziomu...

      3. Długookresowo podaż rośnie w odpowiedzi na wzrost cen i ponownie je obniża -
      w tym przypadku wyższa opłacalność budowy mieszkań powoduje reakcje ze strony
      deweloperów, którzy budują wiecej. A deweloperzy już wiedzą, jak przekształcić
      tereny rolne w budowlane "wymuszając" odpowiednie decyzje w gminie albo w
      powiecie (ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym jest nieustannie, absurdalnie
      nowelizowana). No ale fakt, jak dalej będziemy tak idiotycznie chronić rolniczy
      charakter ziemi (vide artykuł 22 Konstytucji, ustawa o gospodarce
      nieruchomosciami, etc) to nic dobrego z tego nie wyniknie nie tylko dla ceny
      mieszkań, ale i dla dobrobytu Polaków.

      4. Argument o wzroście cen na świecie jest absurdalny, bo przeciez świat nie
      przeprowadzi się z tego powodu do Polski (chyba, że z krajów gorzej
      rozwiniętych niz nasz czyli akurat nie z tych gdzie ceny mieszkań są wysokie).

      5. Wzrost cen nieruchomości jest naturalną konsekwencją dobrego nimi
      gospodarowania, ale na tym zarabiają wszyscy: i nabywcy i deweloperzy. Polecam
      fundamentalna ksiażkę z tego zakresu: Hernando de Soto "Tajemnice kapitału".
      Obowiązkowa lektura każdego kto chce wiedzieć, dlaczego nasz kraj nie rozwija
      się tak jak należy, a bezrobocie jest coraz większe... mimo "wskaźnikowego
      dobrobytu".

      W istocie rynkowi, nabywcom mieszkań, jak równiez deweloperom szkodzą głównie
      kolejne bezsensowne i nieprzemyślane państwowe regulacje i tego typu -
      podsycajace panikę gospodarczą - artykuły...

      Pozdrawiam

      Rafał M. Jakubowski
      Katedra Mikroekonomii I Ekonomii Instytucjonalnej
      rafal.jakubowski@ae.wroc.pl
    • Gość: LastBoyScout IP: *.ipt.aol.com 21.09.04, 03:26
      Bardzo ciekawy komentarz.
      Nie rozwinal Pan jednak watku wplywu sytuacji budzetowej (ewentualnej
      deprecjacji waluty) na sytuacje cenowa na rynku nieruchomosci.
      Czy moglbym poznac Pana zdanie na ten temat i ewentualne scenariusze rozwoju
      sytuacji. Dziekuje. (KochajmySie@excite.com)
    • Gość: realista IP: 195.94.200.* 21.09.04, 10:40
      to proste: załamanie finansów państwa = deprecjacja waluty = kryzys gospodarczy
      (spotęgowany przez nadchodzące załamanie gospodarcze na świecie lub raczej:
      załamanie gospodarcze na świecie wywoła załamanie finansów państwa w Polsce). A
      to oznacza masowe zwolnienia i utratę możliwości spłacania kredytów przez tych
      co je zaciągnęli co może (bo może zainterweniuje państwo) spowodować falę
      wyprzedaży mieszkań zajętych przez banki. Tak czy owak ceny nieruchomości się
      załamią bo kto miałby je kupować w czasie kryzysu? Dlatego radzę się nie
      przejmować bo za kilka lat cena metra przeliczona na euro znacznie spadnie.
      Radzę gromadzić gotówkę i pomału kupować euro. Teraz nadchodzi dobry moment bo
      niżej 4.15 - 4.20 to euro nie spadnie (przynajmniej w ciągu kilku miesięcy)
      potem może być trochę niżej ale trend umacniania się złotego przerwie globalny
      kryzys gospodarczy.
    • Gość: LastBoyScout IP: *.ipt.aol.com 21.09.04, 13:58
      To co piszesz o mechanizmie kryzysu to oczywistosci a wnioski podajesz
      calkowicie bledne.
    • Gość: cenatur2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:38
      agora zainwestowala w nieruchomosci ? i w kolko pisze o koniunkturze na rynku,
      zeby teraz zarobic troche kaski. A czytelnik "wyborczej" to sfinansuje biorac
      na siebie kredyt. Sluchajcie rad wyborczej, a szybko staniecie sie
      niewolnikami.
    • Gość: Q IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 21.09.04, 13:51
      Juz ostrzyłem sobie "pióro" by skomentować artykuł, ale pan Rafał mnie uprzedził. Nic to, jak mówił jeden mały rycerz, przyłączam się do do tych wyjaśnień i pozdrawiam chcących kupować, grunt, to nie dać się zwariować artykułom pisanym niemalże na zamówienie...
    • expert-ise 21.09.04, 14:27
      Gość portalu: Rafał M.Jakubowski napisał(a):


      > 4. Argument o wzroście cen na świecie jest absurdalny, bo przeciez świat nie
      > przeprowadzi się z tego powodu do Polski (chyba, że z krajów gorzej
      > rozwiniętych niz nasz czyli akurat nie z tych gdzie ceny mieszkań są wysokie).

      Ten argument jest nie tylko absurdalny, jest wrecz rozbrajajaco smieszny i
      znamienny dla polskiego stylu myslenia."Amerykanie tak maja to i my mozemy ?"


      --
      "Jezeli ktokolwiek cie nienawidzi, to tylko dlatego, ze chcialby byc taki jak
      ty."
    • expert-ise 21.09.04, 15:42
      Zgadzam sie w calosci z Twym komentarzem.
      Z drobna uwaga: ze jesli ktos mial wystarczajaco duzo rozumu, by uskubac
      np.kilkaset tys. Euro :) to chyba ma dosc rozumu, by nie robic wariackich
      inwestycji bazujac na pisanienie Gazety....
      Pozdr.
      --
      "Jezeli ktokolwiek cie nienawidzi, to tylko dlatego, ze chcialby byc taki jak
      ty."
    • Gość: LastBoyScout IP: *.ipt.aol.com 21.09.04, 17:27
      Bardzo praktyczne podejscie do tematu i bez watpienia unikalne na tym forum.

      I moze wlasnie dlatego, ze jestesmy wyjatkami powstaja takie artykuly, jest na
      nie popyt i co najgorsze sa one wskazowkami dla dzialan "inwestycyjnych"
      ogromnej liczby ludzi w Polsce ....

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27&w=15804723&a=15809460
    • Gość: AOL IP: 198.161.203.* 21.09.04, 23:05
      TO JEST PRZECIEZ PODSTAWA KAPITALIZMU.
    • Gość: Konrad IP: *.aster.pl 22.09.04, 00:23
      Panie Rafale, generalnie TAK, ale nalezy pamiętać o jeszcze jednym, a mianowicie o przyroscie naturalnym!

      Zdaję sobie sprawę z tego co piszę, bo sam jestem z pokolenia przyrostu.ta to dzisiejsi 30-latkowie, początek / połowa lat 70-tych to był optymizm, pomarańcze, banany etc. generalnie euforia i podniecenie, więc i przyrost.

      to samo się tyczy początku lat 80-tych, tylko ze tu wpływ na zwiekszony przyrost miał nie dobrobyt a nuda, bo to stan wojenny, długie zimowe wieczory w domu, etc.

      tyle historii, bo teraz jest rzeczywistość 30 lat później, Ci młodzi ludzie, o których wspomniłem powyżej w tej chwili sami zakładaja rodziny (to ci 30 latkowie) natomiast za 5 - 6 lat roczniki '83, '84, '85 tez bedą chciały gdzieś mieszkać i tu wkraczamy z tą tzw. ekonomią bo ludzie poprostu chcą mieć coś swojego...w tym wypadku mieszkanie, bo od czegos trzeba zacząć.

      Developerzy po fatalnym dla nich roku 2002, gdzie mieli aż nadto pustostanów i ceny się zatrzymały, nauczyli się czegoś, nie bedą już budowali na zaś a jedynie tyle by utrzymać dobrą cenę i mieć co sprzedawać przez dłuższy czas.

      pozdrawiam
    • Gość: Welcome to Poland IP: *.spray.net.pl 21.09.04, 03:24
      ..na dom / mieszkanie po takich popier.. cenach ?!?!
      Niech sobie budują i nalepiają ceny nawet 5000/m2 a potem niech sobie wsadzą w
      dupy te cegły. Nikt o zdrowych zmysłach nie przyjedzie tu mieszkać z Unii...

      W URSUSIE (Warszawa) stoi pełno surowych bloków - ala późny Gierek - z dziurami
      zamiast okien. Nikt nie kwapi sie by to kupowac i wykańczać !
      Debile developery myślą że Polaczki to tylko kochają 8-14-piętrowce z windami :))
      Lepiej wyjechać stąd niż dać tym złodziejom zarobić.
    • Gość: USA IP: 66.52.237.* 21.09.04, 09:49
      ha ha
    • Gość: klex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 07:29
      w firmach developerskich teraz prawie nie ma ruchu, oni sztucznie próbują
      rozruszać rynek takimi informacjami, wiadomo, że od czerwca 2003 do czerwca 2004
      ceny wzrosły boludzie kupowali na gwałt mieszkania - w grudniu w związku z
      końcami ulg, w kwietniu w związkuz wchodzeniem do unii, dla mnie ten artykuł
      ktoś sponsorował
    • Gość: dorbi IP: 213.17.192.* 21.09.04, 07:45
      "...Nawet jeśli wzrosną ceny, to statystyczny Kowalski będzie mógł po prostu
      wziąć wyższy kredyt. Pozwoli mu na to rosnąca w miarę upływu czasu zdolność
      kredytowa..."
      Brawo dla Pana Bohdana z Instytutu!!!
    • Gość: robol IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.09.04, 07:48
      gdzie ten wzrost gospodarczy, gdzie ci deweloperzy nie mogący nadążyć z
      oddawaniem mieszkań?
      Napisz jeszcze że cxzeka się na mieszkanie w kolejce przestępując z nogi na
      nogę i ściska tę reklamówę sałaty...
      Na sprzedaż, na wynajem, na biuro..., ile takich ogłoszeń jest wszędzie?
      Na ten lep może da się nabrać kilku nowobogackich idiotów
      Jest kilka procent ludzi których stać na nowe, wtórne już specjalnie się nie
      oplacają bo większość ulg zniesiona a ci dięki którym mogłoby się ruszyć coś w
      budownictwie ( zdecydowana większość ) klepią biedę i niedługo z tej biedy
      będą piszczeć
      Chyba ci pismaku za ten artykuł dał jakiś dewelpoer 200 zlotych. Bo za 500 to
      byś się przyłożył. Założę się że mieszkasz na wynajętym poddaszu więc pomyśl że
      jak stacisz robotę będziesz mial do wyboru: pod most albo z powrotem na wieś
    • Gość: wujaszek joe IP: *.local.net / *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:55
      swietne:))))))))))
    • Gość: Rzeczoznawca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 07:55
      Aktualnie na rynku nieruchomości panuje stagnacja - nie ma chętnych na kupno
      mieszkań, a ci którzy chcą coś sprzedać muszą DRASTYCZNIE obniżać ceny
      wywindowane przed majem 2004 - tak jest praktycznie we wszystkich miastach w
      Polsce. I stąd wziął się ten artykuł - trzeba zrobić trochę paniki na rynku
      zeby ruch w interesie był. Wątpię czy to jednak coś da - ci co mieli kupić już
      to zrobili, a ci ktorzy chcą sensownie zainwestować wiedzą że mają czas do roku
      2007.
    • Gość: robol IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.09.04, 08:00
      podobnie zresztą jest z działkami budowlanymi i wolną zabudową. Ceny
      systematycznie spadają i żadnych alarmujących tzw. artykułów nikt nie pisze.
      Ciekawi mnie kiedy zacznie się robienie sztucznego tloku wokół powierchni
      biurowych bo stoi tego luzem bardzo dużo
    • Gość: pawel-l IP: 213.17.165.* 21.09.04, 08:04
      Takiej manipulacji to dawno nie było w Wyborczej.
      Rzućcie okiem na wykres obok artykułu. Cena m2 w II kw. 2002 - 2482zł. Teraz
      2560zł. Przez 2 lata o 80zł ! A nie o 500 zł !!!
      A po drugie jak jest taki boom to po co obniżać podatki ? Gdzie tu sens i
      loggika ?
    • juanrm 21.09.04, 09:19
      dlaczego odnosicie obecne ceny do I kw. 2003 (+~25%) a nie np. do II kw. 2002
      (+~5%)? Piszecie o boomie w momencie, kiedy ceny spadają po gorączce wejścia do
      unii. To nierzetelność. Ośmieszacie się!
    • Gość: Art IP: 213.77.20.* 21.09.04, 08:07
      A gdzie jest podpis - TEKST SPONSOROWANY??? Ceny na rynku wtórnym juz spadły (w
      stosunku do wiosennego przesilenia) i stabilizują się an tym poziomie.
    • Gość: jacek IP: 80.50.30.* 21.09.04, 08:12
      TYPOWY ARTYKUŁ PISANY NA ZAMÓWIENIE. CZY TO NIE ZNAMIENNE ŻE W TRAKCIE CZYTANIA
      POJAWIA SIĘ REKLAMA BANKU Z KREDYTEM CHIPOTECZNYM ???.
    • Gość: a(n)gora_uuuuuuuuu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.09.04, 08:27
      Sz(m)a(l)cowna gazeta ciągle tylko sieje zamęt niczym brukowce z najwyższej
      pólki. Pamiętacie jak było przed 1 maja? Te pseudonaukowe artykuły o podwyżkach?
      A wojna gazety o likwidację wolnego rynku aut używanych?
      Ceny towarów poszły nie dlatego, że weszliśmy do unii ale dlatego, że pismaki
      wywołały bezpodstawną panikę na rynku.
    • Gość: marcin IP: 217.153.6.* 21.09.04, 08:33
      hi hi chipopotam...o curwa ale kyrk
    • Gość: MKS IP: *.pl.abb.com / *.abb.pl 21.09.04, 08:26
      Szlag mnie trafia jak słusze coś takiego. Przecież całą tą koniunkturę
      napędzają takie właśnie durnowate artykuły.
      Mam przy tym nadzieję, że to wariactwo ostudzi rynek, bo kto normalny w tym
      biednym kraju zapłaci 3tys. PLN lub więcej za zwykłe "gołe" mieszkanie.
      Przecież ludzie tyle nie zarabiają, żeby pozwolic sobie na taką rozrzutność.
      Tak zupełnie na marginesie dizwi mnie skąd takie przesłąnki, że ma podrożeć?
      Przecież nie dalej jak tydzień, może dwa temu rozpisywaliście się o zapaści na
      rynku nieruchomości. A może ktoś mi powie jak wyjśc z tej zapaści?
      Ja widzę dwie tylko (tak na goroąco) możliwości:
      1. Obniżyć ceny nowych mieszkań (tego nasi deweloperzy z pewnością nie zrobią,
      nazbyt są prymitywni),
      2. Zwiększyć popyt (ot przykładowo wywołując takim artukułem panikę wśród
      potencjalnych inwestorów).

      Co dalej?
      Nic, niech rynek robi swoje a od gazet (wszelkich) oczekuję rzetelnych
      informacji a nie pogoni za sensacją (tą zostawiam brukowcom - no chyba, że
      Wyborcza zmienia swoje aspiracje)
    • matmir 21.09.04, 08:45
      > Szlag mnie trafia jak słysze coś takiego. Przecież całą tą koniunkturę
      > napędzają takie właśnie durnowate artykuły.
      > Mam przy tym nadzieję, że to wariactwo ostudzi rynek, bo kto normalny w tym
      > biednym kraju zapłaci 3tys. PLN lub więcej za zwykłe "gołe" mieszkanie.
      > Przecież ludzie tyle nie zarabiają, żeby pozwolic sobie na taką rozrzutność.

      Bardzo się mylisz, że nie zapłacą. Zapłacą i 3tys., i 4tys. i więcej jak będzie
      trzeba. Moja siostra miesiąc temu sprzedała M-3 w Warszawie. Kupiło młode
      małżeństwo z kredytu. A kredyt wzięli na 100% ceny mieszkania!!! Dla mnie to
      szok. Ale jak człowiek nie ma gdzie mieszkać to podejmie każde ryzyko, aby
      zdobyć dach nad głową. Oczywiście pod warunkiem, że ma się pracę. A mimo, że
      bezrobocie mamy takie jak widać to jednak większość jest pracujących. Więc
      developerzy o zbyt martwić się nie muszą.
    • winniepooh 22.09.04, 11:12
      > Bardzo się mylisz, że nie zapłacą. Zapłacą i 3tys., i 4tys. i więcej jak
      będzie
      >
      > trzeba.

      niestety masz racje, mieszkanie jest podstawowym dobrem i ludzie zaplaca kazda
      cene by nie byc bezdomnymi, jesli beda musieli. raczej zalamie sie popyt na
      inne artykuly, niz na mieszkania, ludzie odmowia sobie wszystkiego by zdobyc
      kase na mieszkanie. w ten sposob nakreca sie bezrobocie koniunktiralne, a
      bezrobocie to nizsza zdolnosc kredytowa, nie wiem czy w efekcie nie bedzie
      tak,jak ktos napisal, ze doczekamy sie masowej licytacji mieszkan oobciazonych
      hipoteka, bo ludzie nie beda w stanie zplacac zaciagnietych kredytow.
    • Gość: Zyzio IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 08:39
      stara zasada sztucznego napedzania popytu, tak, tak bierzcie kredyty ile sie da
      tylko patrzcie jekie jest opodatkowanie, bo przewaznie po 15 latach trzba
      wplacic dwa razy tyle ile sie wzielo. A wiec liczcie dobrze w swoim nowym M.
    • matmir 21.09.04, 08:46
      Gość portalu: Zyzio napisał(a):

      > stara zasada sztucznego napedzania popytu, tak, tak bierzcie kredyty ile sie
      da
      > tylko patrzcie jekie jest opodatkowanie, bo przewaznie po 15 latach trzba
      > wplacic dwa razy tyle ile sie wzielo. A wiec liczcie dobrze w swoim nowym M.

      Raczej oprocentowanie. Bo nie słyszałem jeszcze, aby kredyty były opodatkowane.
    • Gość: Zyzio IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 08:56
      oczywiscie to pomylka, kredyty sa oprocentowane, ale to i tak forma podatku dla
      Banku.
    • Gość: USA IP: 66.52.237.* 21.09.04, 09:56
      czy nie ?
    • Gość: edek IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 10:33
      no, pod warunkiem ze sie mialo z czego splacic i uwaznie obserwowalo dane o
      bezrobociu. Zawalisz dwie raty, Bank zajmuje mieszkanie i sprzedaje za pol ceny,
      reszte i tak rzeba dalej splacac. To jest spawa dla madrych z najmniej 30%
      kapitalem wlasnym, reszta to po 5 latach bankruci.
    • kuubaa 21.09.04, 08:44
      Może to prawda (ale i tak nie do końca) w odniesieniu do 200-300 mieszkań
      oferowanych w najlepszych miejscach Warszawy, Trójmiasta, ewent.Krakowa. Ale
      one stanowią ułamek procenta rynku mieszkaniowego. Rynek to blokowiska w
      Trachominie czy przedmieściach innych aglomeracji. Oraz oczywiście stare bloki
      z wielkiej płyty. To jest 99% rynku mieszkaniowego w Polsce, to jest
      zdecydowana większość ogłoszeń, tym handlują pośrednicy.
      Wystarczy wziąć gazety i wstukać do komputera tabelki agencji. Wynik sam
      wyjdzie. I co się okaże? Od maja ceny wywoławcze na rynku wtórnym stoją w
      miejscu. Ceny transakcyjne są nawet niższe, bo podaż wzrosła a popyt spadł.
      Życzeniowe myślenie pośredników, bo transakcji mało i trzeba jakoś rynek
      rozruszać, wspomaga "opiniotwórcza" Wybiórcza. A co będzie w przyszłości o
      której z takim przekonaniem mówi "wizjoner" Stelmaszczak?
      Po pierwsze nie widać tych szumnie zapowiadanych (a chyba pamiętacie kto
      zapowiadał, ciepło, cieeeepło :-) pół roku temu Niemców, Hiszpanów czy innych
      Łotyszy wykupujących nieruchomości, a w szczególności mieszkania, w Polsce. Nie
      ma i nie będzie. Bo i po co mają kupować jakieś M-3 w Tarchominie czy ruderę w
      zdychającej Łodzi? To juz bardziej perspektywicznie i taniej we wschodnich
      Niemczech. Za to będzie zjwisko w odwrotną stronę. Wielu Polaków (lekarzy,
      inżynierów, nawet kierowców czy rzemieślników budowlanych) wyprowadzi się z
      Polski. Chyba oczywiste że swoje domy i mieszkania wystawią na sprzedaż. W
      mniejszej skali, ale pojawi się zjawisko zupełnie nowe. Bogaci Polacy, którzy
      dotychczas dla celów inwestycyjno-spekujacyjnych kupowali mieszkania w
      Warszawie czy Trójmieście kolejne bedą kupować w Hiszpanii. Bo lepsze
      perspektywy, bo samemu można kilka razy w roku skorzystać, bo... takiego nie
      mają, i ich znajomi też jeszcze nie mają! Nowy szpan - ja mam apartament na
      Costa Brava!
      Oj Wybiórcza, Wybiórcza, znowu manipulujesz.
    • Gość: pan z domkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 09:06
      Przyzwyczailem sie do tego, ze p. Kublik od lat opowiada jakim to nieszczesciem
      dla Polski jest prywatny import samochodow. Fakt faktem - dealerzy nie
      zarabiaja tyle ile by chcieli. Ale GW publikuje te farmazony regularnie,
      ostatnio rzadziej, chyba dealerzy przestali inwestowac w Kublika widzac, ze to
      i tak niewiele daje. teraz objawia sie specjalista od nieruchomosci :-)))
      gosciu, wyluzuj..mieszkania sprzedacie za takie pieniadze, jakie dadza
      nabywcy. a jezeli nie sprzedacie - to zbankrutujecie, a wtedy te mieszkania
      kupimy taniej jako mase upadlosciowa po cwaniackich developerach.i tyle. mamy
      gospodarke rynkowe i cen nieruchomosci nie dyktuja ani developerzy ani
      zurnalisci z GW - tylko popyt i podaz. na razie poogladajcie sobie te swoje
      pustostany i zastanowcie sie, czy taki lobbing cos moze zmienic .. wlasciciele
      salonow samochodow juz sie przekonali - ze nic..
    • Gość: edek IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 09:04
      po niemickiej stronie Zgorzelca stoja cale osiedla blokow, ktore czekaja tylko
      na zasedlenie, cena za wynajem tylko 50 EU, z praca troche kiepsko, ale mozna
      sie jakos urzadzic i to na cale zycie w Niemczech.
      No mylscie troche, powodzenia!!!
    • Gość: USA IP: 66.52.237.* 21.09.04, 10:02
      co za brednie.
    • Gość: edek IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 10:45
      po co, warszawe mozna przeniesc do zgorzelca, bo tam taniej, rozumiesz?
    • Gość: ajax IP: *.ite.waw.pl 21.09.04, 09:17
      Ciekawe, czy wzrost cen nieruchomości zauważą wojewodowie ustalający tzw.
      wskaźnik odtworzeniowy m^2 mieszkania w danym województwie ? Pewnie nie, ze
      względu na "poprawność polityczną" i głosy wyborców.

      Wzrost cen mieszkań jest wynikiem równoważenia się podaży z popytem i
      nakładania nowych podatków. Wadliwa polityka mieszkaniowa kolejnych rządów
      spowodowała, że wybudowano hektary biur i setki tysięcy apartamentów, które
      teraz stoją puste. Nie budowano lokali o standardzie socjalnym, no bo
      prywatnemu się nie opłacało, a firmy państwowe bankrutowały.
    • morfinka_12 21.09.04, 09:25
      dwa skrajnie różne przykłady

      Kraków nowa Huta - 2002 od 1500-1700 PLN za m2, dziś od 2200 - 2500 m2. a są
      śmiałkowie żądfający około 3500. tu podaję najniższe a w drugim przypadku
      rozpiętości cenowe.

      Stare Miasto Tzw. Rejon plant 2002 5000 - 6500 pln za m2, dziś 10.000 - 17.000
      PLN za m2.

      Procenty łatwo wyliczyć. A czy może być drożej, nie wiem, ale brak uzasadnienia
      w gospodarce nawet dla tych cen które teraz obowiązują.
      --
      Mistrzu sługą Twym pokornym jestem !!!!!



      --
      Mistrzu sługą Twym pokornym jestem !!!!!
    • Gość: USA IP: 66.52.237.* 21.09.04, 10:05
      otworzyl oczy
    • Gość: KR$ IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 21.09.04, 10:54
      Jakby mial otworzyc to jeszcze musialby podac do ilu transakcji doszlo... A
      sadze ze do niewielu. Na allegro tez jest pelno kolesi ktorzy chca sprzedawac
      np. samochody za kosmiczna cene. Po paru miesiacach okazuje sie ze jednak nikt
      nie chce za tyle kupic... I co wtedy?
    • morfinka_12 21.09.04, 09:26
      1. Ale czy ktoś zauwazył że w Unii zarobki są nie 50 - 60 % wyższe a powiedzmy
      około 500 - 1000 % wyższe. (przykład młody zaczynający pracę nauczyciel z żoną
      dodatkami, na dwoje dzieci ma 2200 EURO na rękę - mała mieścina w Niemczech).

      2. Porównywanie nas do hiszpani tez mija się z celem no chyba że klimat się
      gwałtownie ociepli i bedziemy mieli Costa Brava w PL

      3. Mija wyż demograficzny - teraz jest ogromna zapotrzebowanie mna mieszkania
      ale co bedzie gdy minie wyż np za 10 lat. Co stanie się w momencie gdy
      nadejdzie moda by ludzie starsi mieszkali w świetnych osiedlach na peryferiach
      i nawet poza nimi??.


      --
      Mistrzu sługą Twym pokornym jestem !!!!!
    • Gość: Rzeczoznawca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 09:26
      Dane ktorymi autor sie posłużył obejmują okres do II kwartału 2004 - czyli
      gorączkę przedunijną. Następnę dane - za III kwartał 2004 nie pokażą już
      żadnego wzrostu - a wręcz przeciwnie - spadek cen nieruchomości w stosunku do
      II kwartału. I dlatego trzeba było napisać ten artykuł we wrześniu...
    • Gość: Stefan IP: *.alphalink.com.au 21.09.04, 09:29
      Tylko kilka gazet robi "piane" z mozgu ludziom w Polsce.
      To jest wyciaganie pieniedzy z kieszeni.
      A skad my ten biznes znamy?
      No wlasnie.
      Niech kazdy odpowie sobie sam, a jak nie ma mozgu, niech placi.
      Wasze ulice, nasze kamienice, czy wy to RODACY ZNCIE?
      Stefek
    • Gość: USA IP: 66.52.237.* 21.09.04, 10:01
      wiec sie pocieszajcie ze nie zdrozeje, ze rozdmuchane, ze zmowa, sitfa itp.
      NIGDZIE na swiecie mieszkania nie tanieja. A im panstwo bogatrae tym drozeja w
      szybszym tempie. Inaczej wiezyc moga tylko ci ktorzy czekaja i licza na powrot
      komunizmu, ale to se uz ne wrati pane havranek
    • Gość: Dyciarz IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 10:38
      te usa cos taki madry, sprzedajesz te mieszkania? widzisz w polsce wiecej
      madrzejszych niz w uza, gdzie 90% ludzi zadluzonych po uszy, za domy z papieru i
      dykty.
      Tu w Polsce ludzie umia liczyc.
    • Gość: mm IP: *.polityka.com.pl 21.09.04, 15:05
      Poza wszystkim jest zasada: raczej nic nie tanieje. A już na pewno nie dobra
      podstawowego użytku.
    • Gość: pontin IP: 81.219.* / *.grs-3.g1.pl 21.09.04, 10:09

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.