obowiązek meldunku Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mieszkam w użyczonym mieszkaniu-po jakim czasie muszę się tam zameldować, i
    czy mogę to zrobić bez zgody właściciela, żeby nikt nie mógł mi zarzucić
    bezprawia?
    • Gość: Maciej IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 10:23
      Witam
      meldować może tylko właściciel mieszkania. A meldunek obowiązuje już nawet od
      dość krótkiego pobytu. nie pamiętam ile to jest, ale coś liczonego w tygodniach.
      pzdr
      • Gość: ajax IP: *.ite.waw.pl 08.10.04, 10:26
        A jak jest przy wymeldowaniu ? Czy właściciel jest informowany "z urzędu" o
        fakcie wymeldowania się lokatora ? Obawiam się, że "moi" lokatorzy mogą
        wykorzystać nieuwagę i zabrać manatki nie informując mnie o tym.
        • Gość: Maciej IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 10:35
          wymeldowuje również właściciel. A ryzyko, że ludziki z mieszkania sobie pójdą
          nie zawiadomiwszy ciebie zawsze istnieje. Co z tego, że dalej będą zameldowani?
          Meldunek to obecnie prawie, że nieistotna rzecz. Kiedyś to była siła, teraz
          wszystko zależy od właściciela.
          Oczywiście ustawodawca zadbał,żeby były inne przeszkody. Np. eksmisja. Ale to
          inna historia.
          pzdr
          • no trochę to nie tak. Bo jesli właściciel raz kogoś zamelduje, to nieprawda, że
            może go wymeldowac. Zeby wymeldowac, musi być i ta osoba. A jesli ona nie chce,
            to będzie cała procedura trwająca nawet latami. Chyba, że jest to meldunek
            okresowy, to On wygasa sam.
      • Gość: Rom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:28
      • Gość: Rom'anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:30
        A jeśli właściel mnie nie zamelduje, to czy dzięki "życzliwym sąsiadom" dowie
        się o tym nasza "władza" to kto zostanie ukarany mandatem:ja czy właściciel?
      • Gość: Rom'anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 08:30
        Wy mi tu piszecie ogólnikami, że obowiązek zameldowania tymczasowego jest
        głęboko PRL-owski, a tymczasem, właśnie otrzymałam mandat za brak meldunku
        (czasowego, bo stały oczywiście posiadam, tylko w innym mieście niż to, w
        którym obecnie pracuję i mieszkam).Mało tego, dzięki "uprzejmosci" sąsiadów,
        wredny policjant straszył mnie sądem grodzkim. Choć jak sam twierdzi, wielu
        ludzi w okolicy wynajmuje mieszkania, nikt nikogo nie melduje a on tego nie
        egzekwuje. Poza tym, czytałam,że w UE obywatel ma prawo nieinformowania władz o
        każdowrazowej zmianie miejsca zamieszkania . Zgodnie z art.8 i 8a Traktatu UE
        wszyscy obywatele Unii korzystają z tych samych praw. Wkurza mnie,że ten
        policjant może mnie tak bezkarnie strzaszyć.....
        • Gość portalu: Rom'anka napisał(a):

          > Wy mi tu piszecie ogólnikami, że obowiązek zameldowania tymczasowego jest
          > głęboko PRL-owski, a tymczasem, właśnie otrzymałam mandat za brak meldunku
          > (czasowego, bo stały oczywiście posiadam, tylko w innym mieście niż to, w
          > którym obecnie pracuję i mieszkam).

          ustawa jest prl-owska i idiotyczna malo kto jej przestrzea - ale jest ustawa.
          policjant jest w prawie.

          Mało tego, dzięki "uprzejmosci" sąsiadów,
          > wredny policjant straszył mnie sądem grodzkim. Choć jak sam twierdzi, wielu
          > ludzi w okolicy wynajmuje mieszkania, nikt nikogo nie melduje a on tego nie
          > egzekwuje.

          czyli sasiedzi go napuscili

          > Poza tym, czytałam,że w UE obywatel ma prawo nieinformowania władz o
          > każdowrazowej zmianie miejsca zamieszkania . Zgodnie z art.8 i 8a Traktatu UE
          > wszyscy obywatele Unii korzystają z tych samych praw. Wkurza mnie,że ten
          > policjant może mnie tak bezkarnie strzaszyć.....

          bedziesz musiala wiec szukac sprawiedliwosci w brukseli lub w strasburgu.

          wyrazy wspolczucia i podrowienia
    • Gość portalu: Rom'anka napisał(a):

      > Mieszkam w użyczonym mieszkaniu-po jakim czasie muszę się tam zameldować,

      po 3 dniach medunek tymczasowy a po 60 dniach staly

      > i
      > czy mogę to zrobić bez zgody właściciela, żeby nikt nie mógł mi zarzucić
      > bezprawia?

      tymczasowy nie wiem. do stalego potrzebna jest prawna podstawa. moze byc pisemna
      zgoda wlasciciela moze byc wazna umowa najmu lub dzierzawy. wymeldowac sie moze
      kazdy sam natomiast wlasciciel nie moze zbyt latwo wymeldowac osoby faktycznie
      zamieszkujacej w mieszkaniu

      dla twojej informacji: ustawa jest z gleboko prl-owska i malo kto sie nia
      przejmuje. meldunek warto miec jesli sie mieszka w czyims mieszkaniu bo wtedy
      policja nie moze cie wyrzucic
      • bush_w_wodzie napisał:

        > dla twojej informacji: ustawa jest z gleboko prl-owska i malo kto sie nia
        > przejmuje. meldunek warto miec jesli sie mieszka w czyims mieszkaniu bo wtedy
        > policja nie moze cie wyrzucic

        niby mocno prl-owska ale z wymeldowaniem nie jest tak prosto.. od roku mieszkam
        w miejscowości oddalonej od miejsca stałego pobytu o 300 km. po ślubie chciałm
        się już legalnie zameldować ale przy użyciu mamy - włascicielki mieszkania. w
        um powiedzieli jej, że jak się nie stawię osobiście to mnie nie da rady
        wymeldowac. nic, że miał mój dowód i upoważnienie.. morał taki, jak cię raz na
        stałe zameldują to jak nie chcesz to cie nie wyciągną nawet wołami.
    • Gość: Ania IP: 195.150.115.* 08.10.04, 18:40
      Jesli chodzi o wymeldowanie CZASOWE..... teoretycznie wygasa samo, ale i tak
      trzeba iść się wymeldować. Jesli się tego nie zrobi to nie można się zameldowac
      w innym miejscu. Do wymeldowania nie jest potrzebny właściciel mieszkania.
      • Gość: a2221 IP: *.chello.pl 09.10.04, 00:05
        ale to już jest obowiązek tego co był tymczasowo meldowany. Właściciel
        mieszkania może zas bez problemu taka osobe wystawić za drzwi. A wogóle to
        zauważcie, że w wielu dokumentach są teraz rubryki: 1/ adres zameldowania, 2/
        adres przebywania 3/ adres do korespondencji /np do ubezpieczeń- druk ZUA/ I
        nikt nie wyciąga żadnych konsekwencji jesli gdzie indziej przebywasz, a gdzie
        indziej jestes meldowany,
        • Gość portalu: a2221 napisał(a):

          > ale to już jest obowiązek tego co był tymczasowo meldowany. Właściciel
          > mieszkania może zas bez problemu taka osobe wystawić za drzwi. A wogóle to
          > zauważcie, że w wielu dokumentach są teraz rubryki: 1/ adres zameldowania, 2/
          > adres przebywania 3/ adres do korespondencji /np do ubezpieczeń- druk ZUA/ I
          > nikt nie wyciąga żadnych konsekwencji jesli gdzie indziej przebywasz, a gdzie
          > indziej jestes meldowany,

          A ja mam pytanie trochę z innej beczki:czy mogę wynajmować mieszkanie w którym
          jestem zameldowana?
          • ewamalecka napisała:

            wg prawa meldunek ma odzwierciedlac stan faktyczny. masz sie zameldowac tam
            gdzie naprawde mieszkasz. mieszkanie w innym miejscu niz zameldowanie jest
            wykroczeniem. w praktyce jednak nikt za to nie kaze choc mnostwo ludzi mieszka
            gdzie indziej niz jest zameldowanych. urzednicy tez wykazuja duzo zrozumienia bo
            i tak by sobie nie dali z tym rady

            sa jednak sytuacje w ktorych trzeba uwazac.

            np. jesli wynajmujesz mieszkanie u kogos bez umowy to meldunek chroni cie przed
            tym ze przyjdzie gospodarz z policja i cie wyrzuci

            gdy legalnie wynajmujesz swoje mieszkanie w ktorym jestes zameldowana to moga ci
            np grozic nieprzyjemnosci ze strony urzedu skarbowego jesli zostalas warunkowo
            zwolniona od podatku od darowizny mieskzania na zaspokojenie potrzeb
            mieszkalnych itp



            • Wynajmuję legalnie, od czerwca tego roku a ponieważ nie pracuję podatek po
              odlicz. kwoty wolnej, zapłacę dopiero w listopadzie i wtedy muszę zgłosić to w
              US, czyli PIT5 i teraz mam dopiero problem czy sie nie będą czepiać, mieszkanie
              jest własnościowe spółdzielcze, mieszkam poza W-wą, sprowadzę się za dwa lata,
              jak córka zda maturę, ale ponieważ ona w I 2005 kończy 18 lat, chcę się z nią
              zameldować aby mieć już dowód z nowym adresem. Trochę to zagmatwane, mieszkanie
              jest po moich rodzicach, w którym mieszkałam od urodzenia.
              Mogę się meldować? Poradzcie, proszę.
              • kiedy jest mowa o podatkach to sprawy sa powazne. opinie z netu nalezy wiec
                bardzo dokladnie sprawdzic.

                w mysl ustawy powinnas sie zameldowac tam gdzie mieszkasz. inaczej jest pewna
                niewielka szansa ze dostaniesz mandat. ale wiekszosc sie tym nie przejmuje...
                to w sumie malo istotne

                jesli mialas jakies ulgi podatkowe z tytulu tego ze otrzymane mieszkanie mialo
                zaspokoic twoje potrzeby mieszkaniowe to nie wiem czy wolno wynajmowac. w takim
                wypadku meldunek bylby mocno wskazany

                jesli nie mialas zadnych ulg tego rodzaju to urzedowi skarbowemu powinno byc
                wszystko jedno


                ewamalecka napisała:

                > Wynajmuję legalnie, od czerwca tego roku a ponieważ nie pracuję podatek po
                > odlicz. kwoty wolnej, zapłacę dopiero w listopadzie i wtedy muszę zgłosić to w
                > US, czyli PIT5 i teraz mam dopiero problem czy sie nie będą czepiać, mieszkanie
                >
                > jest własnościowe spółdzielcze, mieszkam poza W-wą, sprowadzę się za dwa lata,
                > jak córka zda maturę, ale ponieważ ona w I 2005 kończy 18 lat, chcę się z nią
                > zameldować aby mieć już dowód z nowym adresem. Trochę to zagmatwane, mieszkanie
                >
                > jest po moich rodzicach, w którym mieszkałam od urodzenia.
                > Mogę się meldować? Poradzcie, proszę.
                • Nie dostałam żadnych ulg, bo mam mieszkanie, i zapłaciłam normalny podatek.
                  Wiem, że bedąc właścicielką mogę wynajmować, ale czy to nie podpadające, że
                  wynajmuję tam gdzie mieszkam, przeprowadzę sie za dwa lata i tak i tak, więc
                  może nie warto nic z tym robić tylko wynajmować bez zameldowania nikogo?
                  Dzieki za odzew.
                  Ewa
          • Meldunek to nie wszystko. Jesli jesteś głownym lokatorem mieszkania
            własnościowego bez problemu możesz wynajmowac. Jesli jest to mieszkanie
            spóldzielcze lokatorskie, powinnaś mieć zgodę spółdzielni.Albo robić to po
            cichu, ale jest ryzyko, że wynajmujący Cię wyda.
    • Gość: Danuta30 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 21:55
      Nie mam stałego meldunku, a czasowy bez zgody właściciela lokalu teoretycznie
      mogę uzyskać, ale wynająć mogę mieszkanie pod warunkiem, że mam stały meldunek.
      Koło się zamyka. Bez meldunku nie można funkcjonować, kto zna wyjście ?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.