Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czynsz w mieszkaniu kupionym od dewelopera

    14.10.04, 17:26
    Czy płaci się czynsz? Ile?

    Asia z Kacperkiem
    Obserwuj wątek
      • vampi_r Re: Czynsz w mieszkaniu kupionym od dewelopera 14.10.04, 22:44
        Czynsz płaci się w kamienicy czynszowej.

        Ty kupiłaś mieszkanie u developera i masz zapewne akt notarialny ustanawiający wpis twoich praw do gruntu w księdze wieczystej.
        Czyli mieszkanie jest twoje, aż do bólu.

        Bedziesz więc płacić cos takiego jak:
        - koszty administracyjne - w zależności od m2, zwykle 1,5 - 2 zł/m2; płaci się temu, kto administruje blokiem (rozlicza wszystko, zawiera umowy, itp.); zapewne przez jakiś czas administrował będzie sam developer, ale w waszym interesie - wspólnoty mieszkaniowej - jest szybkie zebranie sie i wynajęcie administratora z rynku (powinno być taniej, niż bierze developer)
        - opłaty za co - w zależności od powierzchni mieszkania; jeśli dom ma własny piec co, to koszty miesięczne nie są wysokie, niestety nie pamiętam ile ja płacę....
        - opłaty za wodę + ścieki - miesięczny ryczałt w wysokości około 5 m3 na osobę + coś za wodę ciepłą; zapewne masz liczniki wiec raz na 3 miesiące administrator będzie chodził i spisywał i albo dopłacisz, albo ci zwrócą.
        - opłaty za wywóz śmieci - w zależności od osób; koszty niewielkie - około 7 zł/mies.
        - opłata za sprzątanie - w zaleznosci od powierzchni mieszkania, chyba że sami chcecie sprzątać; ja za sprzątanie wszystkich klatek w bloku 6 razy w tgodniu + garaże + teren płacę około 30 zł
        - wpłaty na fundusz remontowy - zwykle 0,5 zł/m2 mieszkania; opłaty te idą na konto wspólnoty, czyli w zasadzie płacisz sama sobie.
        - opłaty za wspólny prąd - niewiele; dzieli się wskazanie wspólnego licznika na ilośc osób mieszkających w klatce i wychodzą jakieś grosze

        ------------------
        W sumie za to wszystko ja przy pow. mieszkania 57 m2 + 13 m2 garażu (garaż wlicz się w pow. mieszkania) płacę 297 zł, a jeszcze za wodę zwracają mi po około 30 zł miesięcznie.

        - no i oczywiście własne opłaty za gaz, prąd.
        --
        Vampi_r

        TAK dla warszawskiej obwodnicy
          • Gość: gość Re: Czynsz w mieszkaniu kupionym od dewelopera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:34
            Ja za 50m2 plus garaż 12 m2 plus pomieszczenie gospodarcze na strychu 5m2
            płace miesięcznie 373 złote ( w tej kwocie również zawiera się ochrona osiedla
            45zł miesięcznie)
            Do tej ceny należy dodać jeszcze rachunek za prąd i gaz
            Mieszkanie nowe z aktem własności nabyte od dewelopera zarząd wspólnoty wybrany
            z grona mieszkańców budynku.
            W Warszawie oczywiście.
          • vampi_r Re: Czynsz w mieszkaniu kupionym od dewelopera 16.10.04, 00:16
            Gość portalu: kixx napisał(a):

            > vampi_r napisał:
            >
            > > - opłaty za co - w zależności od powierzchni mieszkania; jeśli dom ma wła
            > sny
            > pi
            > > ec co, to koszty miesięczne nie są wysokie, niestety nie pamiętam ile ja
            > płacę.
            >
            >
            > niekoniecznie,mozna placic tez wg licznika

            Tak, ale ja nie wiem, czy opłaca się płacić wg licznika, gdy blok ma własny piec CO. W moim bloku developer nie zainstalował liczników indywidualnych na odnogi CO. Zastanawialiśmy się, czy instalowac. W sumie doszliśmy do wniosku (po pierwszej zimie), że koszt CO i tak opłacamy sami w zalezności od zuzycia gazu.
            Nie opłacało się nikomu płacić za liczniki CO i ich instalację, by w sumie i tak zapłacić tyle samo za ogrzewanie. Chyba że ktos ma pochodzenie eskimoskie i lubi lodówkę w domu, a tak każdy grzeje mniej więcej tak samo. Wyliczenie zużycia gazu przy piecu CO i podzielenie na powierzcnię daje niemal obraz lokalowego zuzycia.



            --
            Vampi_r

            TAK dla warszawskiej obwodnicy
        • vampi_r Re: Czynsz w mieszkaniu kupionym od dewelopera 16.10.04, 00:08
          Gość portalu: j0anna napisał(a):

          > Ja w Krakowie w nowym bloku place oplate administracyjna 1,6 od metra kw. Nie m
          > a
          > w tym funduszu remontowego - w nowym bloku to raczej mija sie z celem (rekojmia
          > dewelopera).

          Ja też tak myślałem.
          0,5 zł/m2 - przynajmniej tyle, powinno się płacić od samego poczatku.
          Jacek napisał, że to mało. Mój blok ma w sumie około 3000 m2. Czyli miesięcznie wpływa 1500 zł. Po roku było około 20 tys. (doszły odsetki).
          I okazało się, że jest to skarb dla wspólnoty - niemal jednego dnia (raczej nocy) ktoś zniszczył bramę garażową i drzwi wejsciowe. Gdyby zarząd wspólnoty nie dysponował jakąs gotówką, to byłby klops. Wymiana drzwi koztowała około 3 tys. Naprawa bramy około 2 tys. Zarząd w ciągu jednego dnia załatwił wszystko, zapłacił i już. A gdyby nie f.remontowy, to co? Ktoś wyłozy własne 5 tys. i będzie potem chodził po lokalach i się prosił o składkę?
          Po 2 latach wymieniliśmy bramę garażową, bo znów ktoś zniszczył i to tak, że tylko trzeba było wymienić. Wstawiliśmy solidniejszą - antywłamaniową, zamontowaliśmy czujniki ruchu i alarm. Całosc kosztowała już kilkanaście tys.
          Znów bez f. remontowego byłoby cięzko, a bramę garażowa trza było w ciągu jednego dnia wstawić nową.

          Nie patrzcie więc, że blok nowy się nie remontuje. Fundusz remontowy to pieniądze wspólnoty i Zarząd może nimi szybko zadysponowac w razie awarii. A takie zawsze mogą się zdarzyć.

          --
          Vampi_r

          TAK dla warszawskiej obwodnicy
          • annb zgadzam sie z vampir-em 16.10.04, 10:54
            mieszkania odbierane marzec-czerwiec 2003
            fundusz remontowy ustalony juz od stycznia 2004
            podobny przypadek -ktos uszkodzil brame garazowa.... rozpisywac nie
            musze....bylo jak u wampira
            • vampi_r Ja też!!! 16.10.04, 16:59
              Co do rękojmii, jaką daje developer.... z tym bywa różnie. Mój blok stoi 3 lata i juz musieliśmy remontować elewację. Developer się wypiął i powiedział, że możemy go sądzić.
              Problem z developerami jest taki, że jest to zwykle spółka z o.o. Czyli odpowiada do kapitału założycielskiego, który najczęściej wynosi 500 zł.
              Mój developer nazywał się Invest DLS. Prezes tej spółki niedawno założyć nową spółkę budowlaną Bemowo Invest. Na DLS położył lachę, buduje jako Bemowo. Co ciekawe nowa spółka chwali sie inwestycjami, które wykonywała poprzednia. Poprzednia ma wiele spraw w sądzie i chyba ogłosi updałośc (o ile już nie ogłosiła).
              Rękojmia 3 lata? he he he. To najczęściej fikcja.

              Robimy więć remont elewacji na nasz koszt. chcemy potem wystąpić do DLS o zwrot kosztów, ale szanse na to są zerowe.

              Płaćcie wiec od początku na fundusz remontowy chociaż te 50 groszy z metra i to nawet zróbcie jak my - przez pierwsze pół roku przynajmniej 1 zł/m2, by uzbierały się szybko jakieś fundusze. Nie znacie dnia ani godziny kiedy taki fundusz się przyda.

              --
              Vampi_r

              TAK dla warszawskiej obwodnicy
              • Gość: Mat Re: Ja też!!! IP: 5.6R* / *.nokia.com 16.10.04, 17:48
                Poza tym że zgadzam się z przedmówcami to jeszcze dodam że nawet przy uczciwym
                deweloperze rękojmia nigdy nie obejmie wszystkiego - tylko rzeczy zawinione
                przez wykonawcę. Jeśli ktoś jak w podanym przykładzie staranuje bramę garażową
                albo pod budynkiem bumcnie bomba i wylecą wszystkie szyby to rękojmia nie ma
                nic do tego. Dlatego fundusz remontowy jest absolutnie niezbędny od samego
                początku. Nawiasem mówiąc ja płacę złotówkę z metra mimo że uważam że to trochę
                za dużo (mieszkanie ma niecałe 2 lata) no ale szanowna wspólnota tak uchwaliła
                więc nic na to nie poradzę.
                  • annb pierwsze co... 16.10.04, 22:53
                    zrobilismy to ubezpieczenie, wprawdzie byly z tym cyrki jakie towarzystwo
                    wybrac ale juz jest wybrane i zaplacone
                    :-)
                    podoba mi sie idea wspolnoty a nie nadetego prezesa w spoldzielni...ale to juz
                    dywagacje na inne forum
                    • vampi_r Re: pierwsze co... 16.10.04, 23:27
                      Wspólnota to dobry wymysł. Ten co to wymyślił powonien dostać Oscara albo nawet Nobla.
                      Tylko jak się trafi większośc ludzi myślących inaczej (jak w przypadku Joanny), to wtedy jedyny rozsądny lokator wychodzi na czarną owcę.
                      Ale wspólnota Joanny zmieni zdanie, jak im pęknie jakaś rura pionu, ktos wlamie sie i poniszczy drzwi wejściowe itp. Zarząd będzie musiał wyłozyć własne pieniądze, a potem ściągac tygodniami od lokatorów. Szybko zwołają zebranie i będa forsować jednak utworzenie funduszu.

                      I co mnie wkurza w zebraniach wspolnoty? - przy każdym drobnym problemie robi się dyskusja. 30 ludzi ma 50 róznych zdań na dany temat, a na koniec zostaje i tak po staremu. Dobrze jak we wspólnocie jest dużo ludzi młodych, bo nieco inaczej myślą.
                      Mój kolega mieszka w bloku, gdzie wszyscy są w wieku mocno balzackowskim.
                      Cieć nie sprząta:
                      - kolega - dać ostrzeżenie, a jak się nie poprawi to zwolnić
                      - reszta - ale on ma dzieci na utrzymaniu, i on taki biedny
                      - kolega - dzieci? biedny? przecież on ciągle pijany łazi
                      - reszta - oj juz nawet człowiekowi piwa zabraniają się napić

                      Przeciąga się remont podgrzewacza ciepłej wody
                      - kolega - trzeba interweniować, bo od 2 tygodni muszę rano wodę grzać, do pracy się spóźniam
                      - pan1 - a ja tam chodzę do córki wykąpac się
                      - pan2 - w czasie powstania w ogóle nie było wody i jakoś się żyło
                      - pani1 - ta dzisiejsza młodzież to wydelikacona, już nawet w zimnej wodzie się nie potrafi umyć.
                      - pani2 - a pan taki młody i ciagle tylko na wszystko narzeka, na dozorcę, na wodę

                      ----
                      Vampi_r

                      TAK dla warszawskiej obwodnicy
                      • Gość: j0anna Re: pierwsze co... - do Vampi_ra IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.10.04, 22:15
                        Vampi_r - czy ja zaliczam sie do tej wiekszosci nierozsadnej, czy tez
                        mniejszosci bardziej rozsadnej - nie moge zlapac z Twojego wpisu :-)
                        Faktycznie bardzo trudno podjac decyzje nawet w malej wspolnocie, kazdy ma cos
                        do powiedzenia i raczej nie ma jednomyslnosci - zwlaszcza jak chodzi o pieniadze.
                        W tym momencie nasza wspolnota ma 35 czlonkow - niestety w najblizszym czasie
                        urosnie do 200. Jakos nie moge sobie tego wyobrazic. Ciezkie czasy przed nami.
                        • vampi_r Re: pierwsze co... - do Vampi_ra 17.10.04, 23:04
                          Gość portalu: j0anna napisał(a):

                          > Vampi_r - czy ja zaliczam sie do tej wiekszosci nierozsadnej, czy tez
                          > mniejszosci bardziej rozsadnej - nie moge zlapac z Twojego wpisu :-)

                          Widzisz - za rozsądne uważmy to, co uważamy sami. Każdy jest pewien, że jego dzialania są rozsądne, jednocześnie za nierozsądne bierze działania adwersarza.
                          Jaka jest prawda obiektywna? Obiektywizm nie istnieje. Ważne by uczyć się na błędach. Tak wiec - ty należysz do rozsądnej mniejszości, albo do rozsądnej większości, to zalezy czy myślących tak samo jest mniej czy więcej.
                          Jeśli mniej, to powiesz o sobie, że idziesz pod prąd, jak więcej, to płyniesz z falą.
                          Chyba wszystko jasne.

                          > Faktycznie bardzo trudno podjac decyzje nawet w malej wspolnocie, kazdy ma cos
                          > do powiedzenia i raczej nie ma jednomyslnosci - zwlaszcza jak chodzi o pieniadz
                          > e.
                          > W tym momencie nasza wspolnota ma 35 czlonkow - niestety w najblizszym czasie
                          > urosnie do 200. Jakos nie moge sobie tego wyobrazic. Ciezkie czasy przed nami.

                          200 lokatorów, czy 200 mieszkań?
                          Mieszkanie ma głos, a nie lokator. To tez zalezy od taego jaki przyjmiecie się system głosów - czy od m2, czy od mieszkania. U mnie mieszkania są mniej wiecej jednakowe. Ale jesli w bloku są kawalerki 20m2 i apartamenty 200m2, to ten z apartamentu będzie chciał miec 10 razy wiecej głosów od tego z kawalerki.No i robi się niezły mętlik. Jeden lokator apartamentu może przeforsować nawet absurdalną decyzje, jeśli tylko dobierze sobie 2 kompanów. Wtedy na nich trzeba 30 głosów przeciw mieszkańców kawalerek.
                          Demokracja to fajny system, gdyby jeszcze wszyscy myśleli tak samo i stanowili rozsądne 100%, byłby to system idealny.

                          Z doświadczenia wiem, że cieżko jest zebrać qworum. U mnie są 52 mieszkania. Czyli dla qworum trzeba 26 lokatorów - przedstawicieli mieszkania, plus 1.
                          Zwykle przychodzi 24 - 25. I potem jest latanie po lokalach i ściąganie jeszcze przynajmniej 2-3 osób, bo inaczej nic nie da się przegłosowac i o niczym zdecydować.

                          --
                          Vampi_r

                          TAK dla warszawskiej obwodnicy
      • Gość: anna Re: Czynsz w mieszkaniu kupionym od dewelopera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 13:03
        czytam te wszystkie komentarze i krew mnie zalewa, w maju kupiłam mieszkanie od
        developera Multi heku w Piasecznie , do dnia dzisiejszego budynek
        administrowany jest przez developera a konkretnie mówiąć przez firme de silva
        hause, i nic by nie było dziwnego do momentu kiedy dostałam rozliczenie i
        uwaga !!!!!!1 m2 kosztuje aż 5 zł !!!!!!!!!!!11 poprostu szok, w bloku mieści
        się ponad 320 mieszkań, jest to zdzierstwo w biały dzień,Gdy w administracji
        zapytałam się dlaczego mamy najdroższy czynsz w całym osiedlu ( inne bloki,
        które mają wspólnoty płacą 3-4zł za m2 ) panienka mi odpowiedziała , dlatego że
        jako jedyni mamy windy - no to jest jakieś chore i tak za czynsz 42m mieszkania
        płace 210 zł, do tego trzeba doliczyć ryczalt za wode ciepłą za 2 osoby ok 110
        zł + miejce parkingowe 20 zł
        • annb ale zdzierstwo 20.10.04, 13:39
          czy masz w umowie napisane że przez X lat po oddaniu deweloper narzuca swojego
          zarządcę?
          jesli nie to zróbcie przegląd rynku, porównajcie ceny i wybierzcie innego
          adinistratora
          w końcu to jest wasza nieruchomośc a nie dewelopera!!!!
        • vampi_r Re: Czynsz w mieszkaniu kupionym od dewelopera 20.10.04, 17:05
          Gość portalu: anna napisał(a):

          >czytam te wszystkie komentarze i krew mnie zalewa, w maju kupiłam mieszkanie od
          > developera Multi heku w Piasecznie , do dnia dzisiejszego budynek
          > administrowany jest przez developera a konkretnie mówiąć przez firme de silva
          > hause, i nic by nie było dziwnego do momentu kiedy dostałam rozliczenie i
          > uwaga !!!!!!1 m2 kosztuje aż 5 zł !!!!!!!!!!!11

          Ile!?!?!?!?!?!


          > poprostu szok, w bloku mieści
          > się ponad 320 mieszkań, jest to zdzierstwo w biały dzień,Gdy w administracji
          > zapytałam się dlaczego mamy najdroższy czynsz w całym osiedlu ( inne bloki,
          > które mają wspólnoty płacą 3-4zł za m2 ) panienka mi odpowiedziała , dlatego
          że jako jedyni mamy windy

          A co mają windy do kosztów administracji?

          > - no to jest jakieś chore i tak za czynsz 42m mieszkania płace 210 zł, do
          tego trzeba doliczyć ryczalt za wode ciepłą za 2 osoby ok 110
          > zł + miejce parkingowe 20 zł

          Dziwne to wszystko.
          Zorganizujcie się szybko jako wspólnota i zacznijcie działac celem zmniejszenia
          kosztów. Wynajęcie administratora z rynku obnizy spokojnie koszty z 5 do 2 zł.


          --
          Vampi_r

          TAK dla warszawskiej obwodnicy

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka