Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Początek wojny o działki

    IP: *.attu.pl / *.attu.pl 22.11.04, 19:17
    Taak, jakaż typowa walka związkowców o najbiedniejszych i uciemiężonych...
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Damian IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.04, 20:12
      Kilka dni temu szef PiSuaru stwierdził, że działki pracownicze dostawały
      komuchy. Działkę na Mokotowie posiadał ojciec Piotra Wierzbickiego (prawicowego
      publicysty - redaktora naczelnego Gazety Polskiej), który był pracownikiem NBP
      i oczywiście ze względu na pochodzenie i przekonania jak najdalej od PZPR. Był
      on synem przedwojennego działacza godpodarczego Andrzeja Wierzbickiego.
    • Gość: ogien IP: 57.66.51.* 22.11.04, 20:34
    • Gość: Arek IP: *.chello.pl 23.11.04, 10:10
      Z moich obserwacji wynika że GŁÓWNIE komuchy obsadzały się na działkach bo inni
      z reguły nie mieli tej możliwości po prostu.
    • Gość: Franciszek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.04, 20:26
      Prawicy zwykli ludzie nigdy nie obchodzili. To socjaliści już w XiX wieku
      walczyli o niepodległość Polski a PPS przewodziło rewolucji 1905 roku. To
      lewica wywalczyła prawo pracy, ośmiogodzinny dzień pracy, urlopy, emerytury.
      Nie wszyscy wiedzą, że przed 1918 rokiem nie było rent i emerytur.
    • Gość: fritz IP: *.adsl.solnet.ch 22.11.04, 21:24
      od razu w latach 40-tych. Socjaldemokracja jest rowniez rzecza cenna i
      potrzebna. I tez byla rznieta. Te partie byly dla komuchow jedynym i prawdziwym
      zagrozeniem ideologicznym. A wiec przypadkiem nie myl tych czerwonych
      faszystow rzadzacych w Polsce z partiami i kierunkami politycznymi, ktorych
      niestety, w Polsce jeszcze po zmianie nie powstaly. Co jest zreszta zupelnie
      zrozumiale.

      Partie lewicowe wlasnie w sensie PPS i SocjlaDemokracji sa jak najbardziej
      potrzebne, ale wlasnie w tym sensie. Tak samo jak potrzebna jest dobra
      prawica, ktora wlasnie, dzieki bogu, teraz w Polsce powstala i powstaje.

      Jezeli spoleczenstwo wyrzuci komuchow na smieci w czasie nastepnych wyborow, to
      istnieje powazna szansa, ze pod koniec kadencji zacznie sie krystalizowac
      prawdziwa socjaldemkracja.

      Czy bedzie prawdziwa, da sie bardzo prosto rozpoznac: jezeli znajdziesz w niej
      geby SLD albo Borowek, to jest to tratwa ratunkowa czerwonych zlodzieji.
      Jezeli nie, to jest to nowy poczatek.


    • Gość: karol IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.11.04, 22:29
      Froitz ma rację! Komuhcy upieperzyły PPS a szczególne zasługi ma poseł chyba z
      Torunia Lewandowski. Dostał zadanie uwalenia Ikonowicza i się wywiazał.
      Nagrodzono go i terza posłano aby pilnował borówek.
    • Gość: Zix IP: *.acn.waw.pl 23.11.04, 00:46
      A poza tym wszyscy zdrowi ? Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy była
      przeciwko niepodległości Polski i za ZSRR. PPS Lewica tak samo. Przytłaczająca
      większość PPSowców po wojnie (vide Cyrankiewicz, Grzecznarowski etc.)
      przystąpiła do moskiewskiej agentury znanej pod nazwą PZPR i zafundowała to,
      czego jeszcze nasze wnuki będą się pozbywały. Ikonowicz to po prostu kretyn
      lewak z bardzo bogatą rodziną (Gesslerowa), która finansowała jego fanaberie.
      Zaś istotą lewicy jest to, by jednym zabrać, a dać swoim i przy okazji trochę
      (całkiem dużo, jak pokazują ostatnie afert) uszczknąć dla siebie.
    • Gość: Lewicy dziękujemy IP: *.net.pl / *.net.pl 24.11.04, 10:37
      Dzisiaj te wywalczone "przywileje" są tylko kulą u nogi i przekleństwem. A jak
      ja chcę pracować 16 godzin? A jak nie chcę urlopu ? A jak nie chcę emerytury ze
      wspólnego worka (dlaczego ograbiają mnie, by topić moje pieniądze w ZUSie).
    • Gość: Jurek53 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 20:42
      Wojna o działki była do przewidzenia. W wielu dużych miastach przez
      ogródki działkowe są zajmowane b.atrakcyjne tereny z pełną infrastrukyurą. Jest
      to totalne nieporozumienie, by w smogu dużych aglomeracji "uprawiać" działkę.
      Jest możliwe przenieść zabawę w działkowicza kilka km poza obręb miast, czego
      zresztą jest masę przykładów w kraju i co nikomu nie przeszkadza. Poza tym obok
      perełek domków i kwiatów stoją zerdzewiałe kabiny autobusów ,składowiska smieci
      i śmierdzącego obornika. Jedno do drugiego nijak się ma.Mieszkam w Białymstoku
      i jestem zdania, że wszystkie ogródki działkowe w granicach mego miasta powinny
      być jak najszybciej zlikwidowane z pożytkiem dla znakomitej większości
      mieszkańców.J.G.
    • Gość: drwal IP: *.gryfnet.szczecin.pl 22.11.04, 22:01
      ta te same ogrodki dzialkowe sa jedynymi terenami zielonymi oczywiscie sa
      super terenami ale ja wole miec pod domem ogrodki niz supermarket lub osiedle
      blokowcow a co z ludzmi dla ktorych jest to jedyna mozliwosc rekreacji
      odpoczynku od zapieprzania po 8 godzin dziennie za psie pieniadze a teraz chca
      im to zabrac i sprzedac za gruba kase
    • maciej500111 22.11.04, 22:43
      NAJLEPIEJ BYŚ PRZENIÓSŁ DZIAŁKOWICZÓW NA SYBERIE.
      OCZYWIŚCIE,ŻE CHODZI O CIEPŁE POSADKI W PZD.
      ZARÓWNO W WARSZAWIE,JAK I NA PROWINCJI.
      PZD NIC NIE ROBI DLA DOBRA DZIAŁKOWICZÓW.
      WPROST PRZECIWNIE.
    • Gość: działkowicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 07:42
      WIADOMOŚĆ DO J.G .RĘCĘ PRECZ OD OGRODÓW DZIAŁKOWYCH, A SCHABOWY CI NIE
      ŚMIERDZI .A TWOJE NIE MYTE NOGI PACHNĄ KWAIATKAMI , A MOŻE CI ZARZĄD LEWUSIE
      ZABRAŁ DZIAŁKE ? A TAKIE OGRODY TO SĄ TYLKO W BIAŁYMSTOKU
    • Gość: Jurek53 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 16:43
      Jeżeli stać Cię na inwektywy, a nie na rzeczową dyskusję, to może faktycznie Ty
      już lepiej uprawiaj tę swoją działkę. J.G.
    • Gość: kujawianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 00:06
      nareszcie ucieszylabym sie ze nie bede placila haracz a bam byla na swoim i
      nikt by sie namnie nie dorabial a to sa zlodzieje i darmoziady unas tez sobie
      przywlaszczyli sobi ziemie i nawet nie poinformowali dzialkowcow precz znimi.
    • Gość: Stumpy IP: 80.51.176.* 23.11.04, 14:52
      a haracz ten to jest:
      działka nie może być większaniż 400m2
      roczna opłata za1 m2 = 0,12zł
      daje to kwotę 48zł rocznie!!!!
      z tej kwoty tylko 30 % jest odprowadzane tj.14,40 zł
    • Gość: hew IP: *.devs.futuro.pl 23.11.04, 00:10
      Podobno przed wojną był głód,nędza, bezrobocie
      i podobno m.in. z inicjatywy Pani Piłsudskiej
      zaczęto najbiedniejszym rozdawać działki
      aby mieli co do garnka włożyć.
      Po wojnie zakłady pracy dzieliły różne rzeczy,
      m.in. działki.
      Niech POD przyjmą imię Pani Piłsudskiej -
      dobroczyńczyni naszej a działek nikt nie ruszy.
    • Gość: erg samowzbudnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:25
      Najlepiej im. JPII i wtedy nikt nie ruszy chyba że czarni łape wyciagna na
      pomnik.
    • Gość: Normalny IP: *.acn.waw.pl 23.11.04, 00:39
      Ludzie, ten projekt jest do dupy. Działki ze stojącymi na nich kurnikami i
      grządkami trzeba wywalić na przedmieścia, a nie dawać beneficjentom PRL za
      darmo, by zaraz sklecili w centrach miast większe kurniki "sposobem
      gospodarczym". W żadnym cywilizowanym kraju na świecie nie ma działek
      pracowniczych w centrach miast (w Warszawie na Odyńca, Racławickiej,
      Waszyngtona etc.). I komuchy i populiści z PiSu chcą zdobyć trochę głosów
      ludzi, którzy myślą, że dostaną znów coś za darmo.
    • Gość: zdz IP: 217.17.35.* 23.11.04, 07:23
      Beneficjenci PRL "kupili" działki rekreacyjne nad jeziorami i postawili dacze.
      Działki w POD uprawiają głównie emeryci i renciści, których nie stać będzie na
      zapłacenie nawet w ratach kilku tysięcy zł. A działki funkcjonują nie tylko w
      Polsce, wystarczy pojechać choćby do zachodnich sąsiadów. Tam wszędzie działki
      są własnością miast i są ulokowane także w centrach. Samorządowcy doceniają ich
      rolę, może także dlatego , że nie ma tam PiS...
    • Gość: DZIAŁKOWICZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 07:46
      DLACZEGO W CAŁEJ POLSCE NIENAWIDZĄ PSEUDO " WARSZAWIAKÓW"
    • Gość: DZIAŁKOWICZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 07:52
      NORMALNY A MOŻE ZACZNIESZ DYSKUSJE NA TEMAT LIKWIDACJI DOTACJI Z
      NASZYCH PODATKÓW DLA PARTII TAM SĄ DARMOZJADY , SIEDZĄ W MAMRZE I
      MAJĄ DIETY , DACH NAD GŁOWĄ , OPIEKĘ ZDROWOTNĄ ZA NASZE PIENIĄDZE .
      NIE MASZ NIC DO ROBOTY ZAJMIJ SIĘ TYM LUB POMÓŻ BEZDOMNYM TO TEZ
      LUDZIE , NASI RODACY. WSTYDŹ SIE ZAPEWNE JESTEŚ KATOLIKIEM CZY BYŁYM I
      SEKRETARZEM WIODĄCEJ PARTII.
    • Gość: obywatel IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 23.11.04, 09:31
      prezes i inni którzy mają wynagrodzenia ze składek działkowców, bronią wynagrodzena a nie działkowców.
    • Gość: Gosia IP: *.net.pl / *.net.pl 23.11.04, 09:37
      Mam działkę od 20 lat w pięknym ogrodzie działkowym 30 km poza granicami
      miasta.Co roku użeram się ze starymi dziadkami z zarządu, bo nie podoba im się
      co mam przed płotem, za płotem (za wysokie krzewy, za wysokie ogrodzenie
      itp,itd). Niech to się wreszcie skończy ! Chcę na swojej działce mieć, to co mi
      się podoba, a nie na co pozwala jakiś regulamin pisany w siermiężnym
      socjalizmie lub stare dziadki z zarządu, dla których oczywiście są równi i
      równiejsi ( a najrówniejsi kumple z PZPR)! Wielu moich sąsiadów działkowiczów
      chciałoby mieć wreszcie działki na własność, założylibyśmy wspólnotę, a
      pieniądze z haraczu na zarząd w Warszawie wydalibyśmy np.na zatrudnienie stróża.
    • Gość: zdzisław IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 23.11.04, 13:11
      Gosiu, mam radę. Możesz kupić sobie działkę poza POD i tam ją uprawiać wg
      swojego widzi mi się. A Regulamin POD uchwalony został w 2004r. Warto wiedzieć
      i poczytać go zwłaszcza, gdy jest się działkowcem!!!
    • Gość: Gosia IP: *.net.pl / *.net.pl 23.11.04, 19:26
      Właśnie, kto uchwalił ten regulamin i po co ? Nie wystarczy nam w Polsce jedno
      prawo dla wszystkich, musi być odrębny regulamin dla działkowców? A poza tym
      jak już pisałam, dla jednych ten regulamin jest obowiazkowy dla innych nie...
    • Gość: Stumpy IP: *.crowley.pl 23.11.04, 20:26
      działki w POD nie są duże i blisko siebie, dlatego aby każdy mógł tam
      odpoczywać w ciszy i spokoju i nie wykręcał się od niezbędnych prac na rzecz
      całego ogrodu uchwalono regulamin
    • Gość: Gosia IP: *.net.pl / *.net.pl 23.11.04, 21:19
      Pokrętne myślenie, kwintesencja socjalizmu. Dziwne, że osiedla domków
      jednorodzinnych na działkach o powierzniach nie raz mniejszych niż powierzchnie
      działek pracowniczych, obywają się bez takich przepisów !
      Im wiecej przepisów, tym łajdactwa więcej!
    • Gość: Stumpy IP: *.crowley.pl 23.11.04, 21:43
      Chyba jednak dobrze byłoby znać ten regulamin choćby po to aby wiedzieć czy
      moga mi odebrać działkę i za co i jakie mam prawa i obowiązki jako
      współużytkownik ogrodu działkowego, a zostawić w spokoju socjalizm który nie ma
      nic wspólnego z ideom ogródków działkowych
    • Gość: Gosia IP: *.net.pl / *.net.pl 23.11.04, 22:30
      Nie ma sensu ta wymiana zdań. Rozmawiamy na równoległych płaszczyznach. Na
      mojej podstawową wartością jest święte prawo własności i dlatego bardzo chętnie
      wykupię swoją działkę. Jest wiele osób podobnie myślących i z takimi ogród
      działkowy może zamienić się wręcz w ogród rajski. A jeśli ktoś na swojej
      działce będzie chciał mieć łąkę po pas ? Jego wola, mi nic do tego, póki nie
      robi niczego co zagraża mojemu zdrowiu czy życiu, czy nie zakłóca sąsiedzkich
      stosunków. Jeśli by tak postępował, to od tego jest ogólnie obowiązujące prawo.
      A gadki o rugowaniu mnie z ziemi, gdzie przez tyle lat włożyłam wiele serca, bo
      nie zgadza się stosunek zasiewu pietruszki do marchewki, to paranoja i rozbój w
      biały dzień. I oby osoby myślące w ten sposób odsunięto jak najszybciej od
      majstrowania przy prawie w Polsce !
    • krzywdam 24.11.04, 07:31
      mimo wszystko wydaje mi sie że nadajemy na tych samych falach a dzielą nas
      tylko drobne szczegóły, gdyż ja również jestem za wykupem działek przez ich
      właścicieli tylko,że pozostaje jeszcze sprawa gospodarowania całą
      infrastrukturą ogrodów działkowych więc musi być jakieś przedstawicielstwo
      obojętnie jak go nazwiemy które będzie w imieniu i pod kontrolą wszystkich
      właścicieli tym mieniem zarządzało
    • Gość: Gosia IP: *.net.pl / *.net.pl 24.11.04, 10:21
      Wspólnota działkowa do spraw ogólnych czyli dróżek ogólnodostępnych,parkingów,
      sieci wod-kan,elektryki ,strózowania itp, itd, ale wszystko zgodnie z ogólnie
      obowiązującym prawem,a nie szczegółowym stworzonym specjalnie dla takiej
      wspólnoty, bo to już rodzi nadużycia.
    • krzywdam 24.11.04, 11:08
      Więc coraz zbliżej mimo, że na początku wydawało się,że się tak bardzo różnimy.

      Nie zawsze w życiu korzystamy od razu z ogólnie dostępnego prawa tylko wpierw
      próbujemy się "dogadać", a dopiero gdy to nie przynosi rezultatów korzystamy
      z "usług instytucji mających reprezentować prawo" ,więc przyda się tutaj sąsiad
      znający tak nas jak i specyfikę ogrodu, który pomoże nam się dogadać, prawda?

      Wiadomo,że nie może tak być aby wszyscy dziłkowicze administrowali wspólnym
      mieniem dlatego należy wybrać reprezentujące osoby i określić czego się od nich
      oczekuje, prawda?
    • Gość: Gosia IP: *.net.pl / *.net.pl 24.11.04, 11:46
      Dogadywanie się poza prawem...? Nie bardzo mi to pasuje, wolę od razu zgodnie z
      nim!
    • krzywdam 24.11.04, 14:25
      Użyłem niefortunnego słowa "dogadywać" a chodziło mi o zastosowanie takiego
      wariantu jak w umowach cywilno prawnych:
      "wszelkie spory będą rozstrzygane w drodze negocjacji a gdy te nie przyniosą
      rezultatu przez sąd......"
      Tak na marginesie to kto nie miał nic do czynienia z Sądmi to może w nie wierzyć
      a ja jednak bardziej bym wierzył w rozsądek zwaśnionych stron i dobrego
      mediatora ;-)
    • Gość: Gosia IP: *.net.pl / *.net.pl 24.11.04, 16:37
      :)
    • krzywdam 24.11.04, 18:11
      :-)
    • Gość: Libra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 19:29
      Miałam ten sam problem z działaczami, drzewa zbyt wysokie, za dużo trawy za
      mało warzyw, wiecznie mieli coś do powiedzenia. Zrezygnowałam z działki, miałam
      dosyć twardogłowych.
    • Gość: hew IP: *.devs.futuro.pl 25.11.04, 19:37
      Jak Pani Marszałkowa Piłsudska miała na imię ????

      Niech POD przyjmą imię Pani Piłsudskiej -
      dobroczyńczyni naszej a działek nikt nie ruszy.


    • Gość: Zbyszek IP: *.168. / 217.96.24.* 23.11.04, 10:15
      Zabierając głos w dyskusji na temat wojny o działki, chciałem zwrócic uwagę
      Państwa na moje wyliczenia, które powinny otworzyć oczy tym którzy nie biorą
      pod uwagę faktu, ze głownie w tym wszystkim toczy się histeryczna walka
      działaczy zarzadu PZD o pieniądze płynące ze składek działkowców i o ciepłe
      posadki dla prezesa PZD Eugeniusza Kondrackiego i jego przydupasów.
      Przyjmując za podstawę, że w PZD dysponuje areałem 44 000 hektarów, co się
      przkłada na powierzchnię 44 milionów metrów kwadratowych, można wyliczyć że
      przy składce płaconej przez działkowca za metr kwadratowy 0,12zł daje to kwotę
      5 280 000 zł, z tej kwoty 35% przekazywane jest do okregowych i krajowych
      zarządów PZD, jest to kwota 1 848 000 zł.
      Pieniądze te są przeznaczane w większosci na odpowiednio wysokie płace członków
      zarządów na poszczególnych szczeblach oraz na tzw działalność statutową.
      Wydatki te kontrolują komisje rewizyjne, w skład których wchodza w wiekszosci
      przypadków stosnie wyselekcjonowani, ludzie ktorzy maja za zadanie nie robić
      krzywdy zarządzającej PZD czapie.
      Nie zależnie od wymienionych dochodów, pieniadze ze składek działkowców sa
      inwestowane w różne interesy min: sklepy ogrodnicze, wydawnictwa propagandowe
      (interes rodzinny Kondrackiego)które pod przymusem sa rozprowadzane w POD oraz
      inne przedsięwzięcia które służą wąskiej grupie ludzi z zarządów PZD.
      Ponadto ludzie ci korzystają z róznych form relaksu trwoniąc publiczne
      pieniedze działkowcow, organizując sympozja i szkolenia w drogich ośrodkach
      wypoczynkowych i przyzając sobie nawzajem okreslone nagrody finansowe.
      Biorac pod uwage powyższe, rodzi się pytanie, czy PZD jest obrońcą członków
      pracowniczych ogrodów działkowych - odpowiedzmy sobie na to pytanie sami.
      Według mnie i zdrowo myślących członków POD, już dawno nadszedł czas na
      głębokie zmiany tej skamienialiny socjalizmu.
      Ta struktura i tacy ludzie jak Kondracki i jego grono przydupasów dawno powinno
      być pozbawione władzy w związku a nawet odpowiedzieć karnie za wiele
      przekrentów które popełnili.
      Dlatego nie politykujmy i nie brońmy ani lewicy ani prawicy, bo oni dawno ponad
      nami podali sobie ręce i tylko co cztery lata przekazują sobie klucz od
      państwowej kasy i dalej nasz żłobia jak chca - przecież to widać i czuć.



    • Gość: Kwadraat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 10:56
    • Gość: agga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 11:35
      Kochani Działkowicze! Na wstępie dodam, że mojego dziadka komuchy załatwiły w
      `48 tylko dlatego,że był pepeesiakiem od początku istnienia partii!! Dajmy
      spokój z tą mityczną kontynuacją tradycji socjaldamokratycznych przez komuchów,
      bo biedny dziadek w grobie obraca sie jak wiatrak! Zapewniam, że nie ma
      lepszego zabezpieczenia swoich interesów jak pełna, prawdziwa,
      niereglamentowana przez "czapy" działaczy WŁASNOŚĆ. Nikt Was wtedy nie sprzeda
      decyzją zbetoniałych działaczy, którzy teraz was szczują, aby nie stracić
      posadek. Przecież oni umieją tylko pasożytować. Zacytuję lubianego w tych
      gremiach tow. Wiesława, że to ludzie o "moralności alfonsa". A w ogóle, to co
      zrobiły komuchy z ideą spółdzielczości to chore! . Ludzie obudźcie się!
    • Gość: x IP: *.geod.agh.edu.pl 23.11.04, 12:25
      Ludzie, opamietajcie sie!
      Ogrodki dzialkowe tworzone kiedykolwiek na gruntach panstwowych, komunalnych,
      gminnych itd. - a nie na gruntach zakupionych (nie wywlaszczonych!) na wolnym
      rynku od prywatnego wlasciciela po wolnorynkowej cenie - sa tylko forma
      przechowania rezerwy gruntowej pod przyszle inwestycje!. NIE WOLNO nikogo na
      nich uwlaszczac, nie wolno sprzedawac ich inaczej niz na wolnym rynku po
      wolnorynkowej cenie. Kazde inne rozwiazanie jest po prostu kradzieza!
      A uzytkownicy dzialek niech sie ciesza i niech beda wdzieczni, ze przez jakis
      czas mieli gdzie sadzic kwiatki i pietruszke. I NIC WIECEJ. Jakiekolwiek
      inwestycje zrobili, domki postawili, drzewka czy krzewy posadzili - zrobili to
      dla wlasnej wygody i na wlasny uzytek NA CUDZYM GRUNCIE. Rozumiem, ze o
      rozpoczeciu inwestycji nalezy ich powiadomic z pewnym wyprzedzeniem, nie wiem
      co w tym wzgledzie stanowi prawo, ale chyba roczne wyprzedzenie wystarczy. No i
      oczywiscie, jesli wlasciciel tego zazada, grunt powinien zostac w tym czasie
      doprowadzony przez uzytkownikow do stanu sprzed zalozenia ogrodkow.
      PS. Uprawialem w zyciu kolejno trzy ogrodki w ciagu 40 lat, facetow ze Zwiazku
      Dzialkowcow etc. wspominam jak najgorzej, teraz ciesze sie wlasnym, odzyskanym
      kawalkiem ziemi.
    • Gość: Stumpy IP: 80.51.176.* 23.11.04, 14:37
      przywrócić stan pierwotny, czyli zamienić spowrotem w bagna, wysypiska i inne
      nieużytki jakie wpaniałomyślnie przydzielone zostały na tereny POD?
      czy oddać dobrowolnie zrekultywowane olbrzymim wysiłkiem fizycznym i finansowym
      działkowcow tereny?
    • Gość: ulka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.11.04, 12:33
      'grunt powinien zostać doprowadzony przez użytkowników do stanu sprzed
      założenia ogródków' - bzdury! to znaczy,że mam zawalić go gruzem i wykopać
      wielkie leje po bombach, tak? - bo w takim stanie był teren pod przyszłą moją
      działkę na Czerniakowie w Warszawie!A teraz, gdy tereny zostały uporządkowane
      przez działkowców, za ich własne pieniądze i wielkim nakładem pracy, to oddać
      je gminom za darmo pod inwestycje?
    • mirkakulik 23.11.04, 12:38
      Dziwie sie ,ze pisza niktorzy ,ze dzialki to relikt komunizmu.A te ktore
      ogladalam w Niemczech /nie chodzi o byle NRD!/to jaki to relikt?Jest ich
      sporo ,pieknie utrzymanych i jakos nikt nie dazy do ich likwidacji.Sa to tereny
      gminy i tam placa podatki.Nie wiem czy jest tam tez jakas "czapa"w postaci
      Krajowego Zwiazku Dzialkowcow,ale nie ma takich ciaglych zakusow na te tereny.A
      u nas od wyborow do wyborow.
    • imagistyk 23.11.04, 15:34
      To jest zemsta Kaczyńskich za nieudaną próbę przejęcia w 2003r terenów dziakowych.Ogrody działkowe mają więcej lat niż się co poniektórym zdaje.I istniały zanim Piłsudska została Marszałkową.Czym innym jest pozbycie się pana Kondrackiego i jego świty, a czym innym sprawa działek i działkowców.Tylko nieprzytomni mogą łgać ,że w PRL-u działki dostawali członkowie PZPR-u.Moim zdaniem Kaczyńskim chodzi o zrażenie do siebie kolejnej części społeczeństwa i wykazania,że potrafią tylko niszczyć."Gierkowska" historia z Muzeum Powstania Warszawskiego powinna otworzyć oczy warszawiakom .Chyba,że los Warszawy jest im obojętny.
    • Gość: zomo IP: 80.48.245.* 23.11.04, 15:59
      7608055
    • Gość: gosc IP: *.molgen.mpg.de 23.11.04, 16:08
      Czy to oznacza, ze ogrodki dzialkowe w miastach zostana uwlaszczone,
      odsprzedane, a potem zamienione w place budowlane?
    • Gość: ulka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.11.04, 12:51
      właśnie na to się zanosi.obecnie ogródki działkowe stanowią pewną całość.po ich
      uwłaszczeniu staną się przedmiotem przetargu, nie wszystkich działkowców będzie
      stać na pokrycie kosztów uwłaszczenia, ponadto, zgodnie z prawem własności
      każdy będzie mógł użytkować swój ogród według własnego uznania, również
      prowadzić różnego typu działalność,wiele działek może być sprzedana pod
      prywatne inwestycje.gminy prawdopodobnie tylko na to czekają, aby nikt nie
      występował w obronie jednolitych ogrodów działkowych!
    • Gość: Hary - działkowiec IP: *.pol-net.com.pl 23.11.04, 17:52
      Z działkami są dwa problemy:
    • Gość: Kaziks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:05
      kamień z serca spada to powinno było być uwłaszczone przed 98rokiem bo
      Kondracki doprowadził do zniszczenia to co dopomagały zakłady śiatka dom
      dzialkowca oni tylko dawać 35% i nic w zamian żarli biednych ludzi pieniądze
      teraz stołki spod dupy uciekają to załatwia CO nic on to pozoruje bo się
      rodzinka nachapała a PiS to dobrze zrobił żeby te biedne emeryty dostali za
      parę zł i mieli własność
    • Gość: Rysiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:32
      Nie jestem działaczem, ale zwykłym działkowcem.Chcę żeby zmiany, jezeli są
      konieczne były ewolucyjne, a nie rewolucyjne. Będzie to mozliwe, kiedy z
      dyskusji wyrzuci się całą politykę. Swoję racje polityczne wolę wyrażać w innym
      miejscu, a podczas dyskusji o działce chcę słyszec racje ekonomiczne nie tylko
      z perspektywy Warszawy, ale z perspektywy mniejszych miejscowości. Rysiek 48
      letni działkowiec ( posiadacz działki od 10 lat).
    • Gość: Hary - działkowiec IP: *.pol-net.com.pl 23.11.04, 18:52
      Z działkami są dwa problemy:
      1. PZD który powinien być natychmiast rozwiązany. Kamaryla z Kondrackim na
      czele uwiła sobie w Warszawie gniazdko (a właściwie barłóg) i zabiera
      działkowiczom 1/3 składek niewiele za to robiąc dla działkowiczów. Nie wiem czy
      wszyscy forumowicze wiedzą, że Kondracki już planował wybudowanie sobie pałacu
      w W-wie. Na szczęście 1999 rok zablokował te zapędy. Teraz znów lejąc krokodyle
      łzy w pseudo obronie biednych emerytów i rencistów broni swojego, królika i
      królika krewnych stołków (czytaj wysokich apanaży i pokrewnych profitów).
      2. Działki w żadnym wypadku nie powinny być sprzedawane użytkownikom, bo
      powstanie ogólny bajzel. Już z jednej wypowiedzi na tym forum ujawniły się
      chętki do sobiepaństwa, dowolności nasadzeń, wysokości płotów itp.
      Dobrym rozwiązaniem, i o to apeluję do PIS, Platformy i innych państwowo
      twórczych organizacji o uchwalenie ustawy przekazującej tereny działek
      samorządom gmin z klauzulą zakazu arbitralnego odbierania tych terenów
      użytkownikom - działkowcom. Działkowicze z mocy ustawy staliby się Wspólnotą
      Ogrodu Działkowego (WOD), która musiałaby uchwalić Statut Ogrodu(Regulamin),
      wybrać Zarząd i Komisję Rewizyjną, zarejestrować i uzyskać NIP i Regon. Można
      skorzystać z dotychczasowych doświadczeń Wspólnot mieszkaniowych i
      działkowiczów. Każdy zwarty teren byłby samodzielną WOD. Właścicielem gruntu
      byłaby gmina w której radni to osoby wybierane również przez działkowiczów,
      więc przy stabilizacji samorządów, radni ci będą dbać o interesy swojego
      elektoratu.
      Rzeczywiście nienormalną rzeczą są działki w środku miast, co blokuje sensowne
      wykorzystanie tych terenów. Ale i tu w ustawie można byłoby zawrzeć stosowne
      postanowienia:
      Gmina mogła by przejąć te tereny po spełnieniu następujących warunków:
      1)Z wyprzedzeniem dwu letnim poinformować, że na tereny te ma inwestora który
      te grunty chce zakupić
      2)Zagwarantować odpowiedni areał pod działki na obrzeżu miasta/wsi dla chętnych
      działkowiczów likwidowanych działek
      3)Grunt mogła by przejąć po prawomocnej uchwale WOD podjętej przez 80%
      działkowiczów (zakładam, że tyle rozsądnych działkowiczów by się znalazło, a
      tych 20% pieniaczy można byłoby pominąć -proporcje do dyskusji)
      4) Inwestor zakupujący grunt po działkowcach w drodze przetargowej (duży wpływ
      gotówki dla gminy) byłby zobowiązany do zapłacenia działkowiczom za poczynione
      przez nich inwestycje (w/g wyceny rzeczoznawcy) oraz do usunięcia pozostałości
      po działkowiczach i przygotowania terenu pod swoją inwestycję
      5) Wpływy finansowe gmina podzieliła by dla siebie np 90% i 10% do podziału dla
      działkowiczów (inne proporcje do dyskusji) oprócz stosownych odszkodowań jak
      wyżej. Będzie to zachętą dla niezdecydowanych działkowiczów, aby nie blokowali
      decyzji.
      Takie rozwiązanie załatwia wiele trudnych spraw: atrakcyjne miastotwórcze
      tereny będą sensownie wykorzystane; działkowicze zostaną zaspokojeni w swoich
      roszczeniach no i zysków ze sprzedaży gruntów nie zawłaszczy nomenklaturowy
      PZD - pozostaną one i będą wykorzystane przez gminę na rzecz swoich członków.
      Przecież uwłaszczenie POD na gruntach działkowych to był wstę do lewych
      interesów. Gdyby SLD dalej rządziła to tego by doszło, podobno już gdzieś w
      kraju takie przypadki były.
      Bzdurą jest twierdzenie nomenklatury PZD że działki zamienią się w bałagan.
      Popatrzcie na Wspólnoty mieszkaniowe: dawniej budynki zarządzane przez zakłady
      pracy i zakłady komunalne niszczały, nic albo prawie nic nie robiono na rzecz
      ich utrzymania - mały brak rynny zamieniał się z czasem w brak tynków i
      zawilgocenia mieszkań, nieszczelności dachów istniały miesiącami lub latami,
      instalacje techniczne urągające przepisom i bezpieczeństwu mieszkańców itp itd
      Gdy zarząd wzięły w swoje ręce Wspólnoty, to przy tych samych opłatach
      doprowadzają swoje budynki do coraz lepszego stanu, dbają o czystość, o
      gospodarskie wydawanie swoich pieniędzy, usterki są usuwane błyskawicznie.
      Żadnych haraczy na biurokratyczne zewnętrzne czapy. To samo będzie z
      działkowiczami, to oni sami dziś decydują o swoim ogrodzie - tyle że są
      okradani z 1/3 swoich składek na rzecz bezproduktywnej -jak to mówili komuniści-
      nadbudowy. Gdy ustawowo zapewni się im samodzielne istnienie to działki będą
      lepsze niż dziś, bo będzie więcej środków finansowych skierowanych bezpośrednio
      na działki.
    • Gość: Stumpy IP: *.crowley.pl 23.11.04, 21:26
      1.a/co szaregowego dzałkowca zainteresowanego uprawą swojej działki interesuje
      życie prywatne Kondrackiego
      b/strasznie wysokie muszą być jego apanaże skoro jak wcześniej wyliczył jeden z
      Forumowiczów cała suma odprowdzana na POD wynosi około 2mln w skali roku z
      czego utrzymują się Zarządy Wojewódzkie i Zarząd Centralny
      2.a/w obecnej sytuacji poszczególne ogrody mają statuty,Zarząd, Komisje itp i
      jak potrafią z tego robić użytek to nie ma na działkach bałaganu a jeżeli nie
      potrafia się zorganizować to czy to będzie Wspólnota czy jeszcze jakiś inny
      stwór sytuacji nie zmieni się w tym ogrodzie.
      b/w wiekszości wypadków działkowicze głosują w innych rejonach niż znajduja sie
      ich ogrody działkowe zwłaszcza jeżeli są one usytuowane na peryferiach miast
      3.Dobrze działające ogrody działkowe nie potrzebuja finansowej pomocy od Gmin
      4.Zwracam uwagę że obecnie są dwa rodzaje działek:
      działki w stałych ogrodach i tutaj działkowicze są raczej spokojni o nie,
      oraz tzw.działki czasowe na terenech przeznaczonych pod inwestycje
      gdzie od momentu zakładania działki wiadomo jaki jest jej żywot
      a zasady odbierania poszczegolnych działek są statutowo unormowane wiekszy
      problem mogłby być przy likwidowaniu całych ogrodów /stałych/
      5.Bzdurą jest twierdzenie że w Pracowniczych Ogrodach Działkowych rządzi jakaś
      nomenklatura, chyba że działkowicze tego całego ogrodu stanowią nomenklaturę i
      z niej wybiorą Zarząd i Komisje.
      Prawdą jest natomiast że działkowicze nie chcą wybierać ani być wybierani do
      struktur organizacyjnych /jest to praca społeczna/,a następnie narzekaja że
      ogród jest źle zarządzany.

      Reasumując wydaje mi sie że zmieniajac prawo własności i pozostawiając
      dotychczasowe zasady gospodarowania wspólnym mieniem danego ogrodu dokonując
      tylko drobnych korekt zwiazanych ze zmiana prawa wlasności tylko może pomóc
      wszystkim działkowcom
    • z.potocki 25.11.04, 19:17
      to jest kolejne s..synstwo tych uspionych czeronoarmistow.
      Komu i do czego ci faceci sa potrzebni. Dokladnie tak samo jak w spoldzielniach
      mieszkaniowych banda starych repow bez pojecia o czymkolwiek i wciska biednemu
      tlumowi kit ze bez nich wszystko zginie. To powinno byc rozwiazane ustawowo,
      nawet jesli zwiazek wygra te bitwe.
      DOSC S..SYNOW BIUROKRATOW GNJI NISZCZACYCH LUDZKA AKTYWNOSC
    • Gość: hew IP: *.devs.futuro.pl 25.11.04, 19:40

      Jak Pani Marszałkowa Piłsudska miała na imię ????

      Niech POD przyjmą imię Pani Piłsudskiej -
      dobroczyńczyni naszej a działek nikt nie ruszy.


    • Gość: v2l IP: 82.112.197.* 30.11.04, 15:02
      Działka w raju
      W Tel Awiwie (2004r) zatrzymano 43-letniego rabina sprzedającego wiernym
      działki w raju.
    • Gość: Kazimierz IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.11.04, 17:56
      Gmina mogła by przejąć te tereny po spełnieniu następujących warunków:
      1)Z wyprzedzeniem dwu letnim poinformować, że na tereny te ma inwestora który
      te grunty chce zakupić
      2)Zagwarantować odpowiedni areał pod działki na obrzeżu miasta/wsi dla chętnych
      działkowiczów likwidowanych działek
      3)Grunt mogła by przejąć po prawomocnej uchwale WOD podjętej przez 80%
      działkowiczów (zakładam, że tyle rozsądnych działkowiczów by się znalazło, a
      tych 20% pieniaczy można byłoby pominąć -proporcje do dyskusji)
      4) Inwestor zakupujący grunt po działkowcach w drodze przetargowej (duży wpływ
      gotówki dla gminy) byłby zobowiązany do zapłacenia działkowiczom za poczynione
      przez nich inwestycje (w/g wyceny rzeczoznawcy) oraz do usunięcia pozostałości
      po działkowiczach i przygotowania terenu pod swoją inwestycję
      5) Wpływy finansowe gmina podzieliła by dla siebie np 90% i 10% do podziału dla
      działkowiczów (inne proporcje do dyskusji) oprócz stosownych odszkodowań jak
      wyżej. Będzie to zachętą dla niezdecydowanych działkowiczów, aby nie blokowali
      decyzji.
      ==============================
      Jak widać powyżej, jeden z ochotników na tereny po ogrodach działkowych,
      wyjawił prawdziwe zamiary PiS "uszczęśliwienia" działkowców. Zrobił to zapewne
      z nieświadomości, że działkowcy znają te zamierzenia od dawna. Pomijam tu
      sposób podziału "wpływów", 90% : 10%. A czemu szanowny "dobroczyńca" nie
      wspomniał o kosztach jakie musiałby ponieść działkowiec, wykupując SWOJĄ
      działkę?. Czy ktoś z "dobroczyńców" zapytał szeregowych działkowców o ich
      zdanie?, jaka krzywda im się dzieje będąc członkami Związku?, kto i za ile
      będzie koordynował/zarządzał własnością wspólną, infrastrukturą?. Co z naszym
      dotychczasowym majątkiem powstałym z naszych składek?. Wy mówicie o
      sprawiedliwości?, o prawie?. Kto Was upoważnił do dysponowania naszą
      własnością?. Chcecie nas obdarować naszym, ciężko wypracowanym dorobkiem
      naszego życia?. Chcecie nas "uwłaszczać" tym co jest nam zagwarantowane ustawą
      z 6 maja 1981r.?. Zajmijcie się ciężką dolą bezrobotnych, bezdomnych i
      uzdrawianiem tak myślących jak Wy.
    • kael64 02.12.04, 16:56
      W dniu 2 grudnia 2004 roku w nr 282.4693 "Gazety Wyborczej", na
      stronie 17 opublikowano artykuł Marka Wielgo, na temat uwłaszczenia
      dzialkowców.
      Moim zdaniem jest to jeden z lepszych głosów w tej sprawie i każdy
      działkowiec powinien go przeczytać. Dla ułatwienia, przeniosłem w
      całości tekst na naszą stronę. Myślę, że "Gazeta" nie będzie mi
      tego miała za złe - zapraszam do lektury.
      www.slazaczka.webpark.pl/rozne.html
    • Gość: działkowiec IP: *.wbp.olsztyn.pl 31.03.05, 13:55
      Polski Związek Działkowców to organizacja przestępcza, która już dawno powinna
      przestać istnieć, jak ustawa może powołać do życia takie twory antyludzkie
      jakim jest PZD. Istnienie PZD to zbrodnia w czaszach demokracji.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka