Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegalne

    IP: *.aster.pl 19.04.05, 15:29
    Dzięki Bogu, są jeszcze niezawisłe sądy w tym poronionym, rozpolitykowanym
    kraju. Przypomina mi się historia, jak kiedys król pruski podróżował po kraju
    i zagroził chłopu konfiskatą jakiejś rzeczy. Chłop mu na to: "są jeszcze sądy
    w Berlinie..."
    Oby tak dalej, Trybunale! Ku normalności!
    Edytor zaawansowany
    • Gość: krecia27 IP: *.pwr.legnica.pl 19.04.05, 15:32
      ... Polszcze.
      MAMY kapPISjalizm.
      Tyle
    • Gość: socjalizm-stop!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:22
    • henryk.tubacki 19.04.05, 16:59
      Zapraszam właścicieli na www.kamienice.info.pl oraz na
      www.oswn.poznan.pl .
      Henryk Tubacki
      Przewodniczący Zarządu Oddziału w Poznaniu OSWN
    • Gość: pocalujta_wujta IP: *.gs.com 19.04.05, 17:27
      W USA nie ma rzadzacych komuchow a regulacja podwyzek czynszow obowiazuje. Caly
      NOWY Jork ma takowa. Komuchy? Bloomberg tez komuch?
    • Gość: Fufuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:12
      A ile zarabia przeciętny nowojorczyk? I ile z tego idzie na czynsz?
    • Gość: radek IP: *.home1.cgocable.net 19.04.05, 20:22
      Racja.Ja mieszkam w Kanadzie i tez wlasciciel nie moze od duzego palca podnosic
      czynsz jak mu sie podoba, w prowincji Ontario jest to bodaj 4% rocznie,
      prawdopodobnie istnieja jakies wyjatki od reguly ale nie pamietam dokladnie
      przepisow. Na pewno jednak istnieje gorna granica i jeszcze kilka lat temu bylo
      to 4% max. Kapitalizm nie polega na tym, zeby ludzi walic po glowie podwyzkami,
      bo wlascicielowi zamarzyl sie nowy model merca i potrzeba mu nagle kasy...
    • Gość: batman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:52
      Jaka regulacja glombie niedouczony ?
    • Gość: wami4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 20:12
      Wasze opinie (59) cały artykuł »



      --------------------------------------------------------------------------------
      Puknij sie w czolo
      Autor: Gość: pocalujta_wujta IP: *.gs.com
      Data: 19.04.2005 17:27 skasujcie opinię

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------

      W USA nie ma rzadzacych komuchow a regulacja podwyzek czynszow obowiazuje. Caly
      NOWY Jork ma takowa. Komuchy? Bloomberg tez komuch?
      ---------------------------------------------------------------------------
      TO NIE PRAWDA, GENERALNIE NIE MA REGULACJI CZYNSZOW. MOJ DOM,
      APARTAMENT,MIESZKANIE I JA MAM PRAWO WYNAJAC ZA TYLE ILE RYNEK JEST SKLONNY
      PLACIC. OD KAZDEJ REGULY SA WYJATKI TZN. PEWNE MIASTECZKA MAJA TZW. RENT
      CONTROL ALE TO SA SPORADYCZNE PRZYPADKI.

    • Gość: ELIZA IP: 213.172.178.* 20.04.05, 15:06
      O JAKICH REGULACJACH CZYNSZOWYCH MOWA?
      DAM TAKI PRZYKŁAD - DOM BYŁ W ZARZĄDZANIU PRZEZ ADMINISTRACJĘ CZYLI MIESZKANIE
      BYŁO Z TAK ZWANEGO PRZYDZIAŁU- LOKATOR DBAŁ O NIEGO I MODERNIZOWAŁ PONAD 30 LAT.
      ZNALAZŁ SIĘ WŁAŚCICIEL - PAŃSTWO ODDAŁO MU BUDYNEK Z LOKATORAMI , KTORZY O NIEGO
      DBALI PRZEZ 30 LAT I PAN WŁAŚCICIEL TERAZ POPRZEZ WYSOKI CZYNSZ CHCE ICH
      POZBAWIC DACHU NAD GŁOWĄ - TO TAKA REGULACJA I PRAWO WŁAŚCICIELA JEST
      ZŁODZIEJSTWEM
      KTÓRE POWINNO BYĆ KARANE PRAWEM.! TO NIJAK SIE MA DO DOBROWOLNEGO WYNAJMU
      MIESZKANIA NA WOLNYM RYNKU - TAM ALBO PŁACĘ I MAM MIESZKANIE ALBO NIE PŁACĘ
      I SZUKAM TAŃSZEGO.
      ODDAWANIEM PO WIELU LATACH PO WOJNIE BUDYNKÓW UTRZYMYWANYCH W STANIE GODNYM
      MIĘDZY INNYMI PRZEZ MIESZKAŃCÓW WŁAŚCICIELOM ZA "FRIKO" ,KTÓRZY POTEM
      POZBYWAJĄ SIĘ LUDZI , KTÓRZY DBALI O ICH MIENIE JEST BEZPRAWIEM I ZŁODZIEJSTWEM.
      DLACZEGO NOWY WŁAŚCICIEL ODBIERAJĄC DOBRZE UTRZYMANĄ NIERUCHOMOŚC NIE PONOSI
      ŻADNYCH KOSZTÓW-PRZECIEŻ GDYBY TO BYŁ 40 LETNI PUSTOSTAN TO BY NIE MIAŁ CZYM
      ZARZĄDZAĆ BYŁABY TO RUINA.ZASTANÓWCIE SIĘ CZASEM NAD REALIAMI I NASZYM
      PRAWODASTWEM TO RZADKO CHODZI W PARZE.
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 16:00
      Tak jak już pisałem na innym miejscu należałoby wyliczyć wartość
      przeprowadzonych przez lokatorów remontów i kwotę tę właściciel winien tym
      lokatorom zwrócić.

      Pozdrawiam
    • Gość: ajax IP: *.ite.waw.pl 21.04.05, 08:58
      Roszczenia mają też właściciele. Jakby policzyli należne odszkodowania z tytułu
      zaniżanie czynszów za 60 lat wstecz, to by puścili lokatorów bez toreb.
    • Gość: grey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 22:58
      tak sie sklada, ze nie kazdy trafil na takich dbajacych o lokal mieszkancow"z
      przydzialu". Niedawno udalo mi sie opróznic piwnice po takim lokatorze, bo juz
      z niej nie korzysta-olbrzymi kontener nie wystarczyl na pozbycie sie
      gratow.Boje sie myslec co mi przyjdzie sprzatnac za jakis czas w tym lokalu-
      przez pewien czas lokator trzymal w nim 4 psy...ten ostatni zwierzak, ktory sie
      uchowal chodzi wokol palika wbitego w podloge. Pomine juz "zapachy"
      wydobywajace sie z lokalu-nawoz konski przy tym pachnie.
    • Gość: unijny IP: 62.37.221.* 20.04.05, 11:33
      Masz calkowita racje, i dobrze, ze "starasz" sie to porzypomniec naszym Polskim
      czytelnikom, lokatorom i kamienicznikom. ¨Prawda jest, ze kamienicznik z reguly
      widzi "napelniajaca" sie kieszen, bez zadnego wysilku. Ogromny procent
      mieszkan, ktore sa "wynajmowane" na rynku (Warszawa, Krakow) sa w potwornym
      stanie. Domy sa nieotynkowane, strasza przechodzacych.
      Znam taki jeden dom w Warszawie, na Saskiej Kepie, ulica Walecznych.
      (Nie mieszkam na stale w Polsce, jestem od czasu do czasu). Na przeciwko tego
      OSKROBANEGO domu, nie odnowianego od czasy konstrucji (podobno przed wojna),
      zbudowano piekny, nowoczesny dom. Kupilem w tym nowoczesnym domu mieszkanie,
      ale okna wychodza na ten czarny z brudu szkielet. Rozmawialem z lokatorami
      tego "obskrobanca", jedna osoba potwierdzila, ze placa ogromy czynsz, daja co
      roku "zadatki" na remonty - a wlasciciel (mlody czlowiek, ktory zyskal spadek
      po dziadku) bierze pieniadze i remonty nie ma! Nawet wiem, ze lokatorzy
      opuszczaja ten "koszmar", bowiem w innych dzielnicach znalezli lepsze warunki.

      Nam, wlascicielom, ktorzy kupili za ciezkie pieniadze mieszkanie w sasiedztwie
      takich RUDER - nalezy pomoc abysmy nie byli wystawieni na takie "widoki".
      Ustawa powinna wyjsc, albo remont - albo rozbiorka!

      Jakie bedzie prawo aby zmusic kamienicznika do remonty jego domu, aby nie
      straszyl na ulicy i nie obnizal ceny damow w sasiedztwie?
    • Gość: Marks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:27


      Oczywiście,że święte.W historii ludzkości o własności decydowała siła nie
      prawo, albo prawo które ustalał silniejszy.Narody i plemiona łupiły się
      nawzajem, własność zmieniała się przechodząc do silniejszego.Radykalnym
      rozwiązaniem było unicestwienie właściciela i ustawienie się w jego roli. O
      taką swiętość chodzi?
      Dlatego mądrzy właściciele pozwalali korzystać ze swych praw innym aby nie
      dopuścić do buntu albo rewolucji które w historii zmieniały zasadniczo zastane
      stany własności.

    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 09:51
      Rozumiem, że postrzegasz życie w społeczeństwie jako walkę, w której silniejszy
      podporządkowuje sobie słabszego i co najwyżej gwoli utrzymania spokoju (status
      quo) pozwala mu na to czy owo.

      Takie prawa panują w świecie zwierzęcym (niejaki pan Darwin je zaobserwował) i
      tam jest ich miejsce. Jeśli natomiast przełożyć te prawa na społeczeństwo
      ludzkie i konsekwentnie myśleć dalej, to tworzy się niezwykle niebezpieczna
      sytuacja: wystarczy utworzyć wystarczająco silną grupę, która będzie w stanie
      narzucić swoją wolę danej społeczności, a poprzez sam ten fakt zalegalizuje ona
      swoją władzę oraz wszystkie swoje poczynania - "takie jest prawo natury".

      Droga stoi szeroko otworem dla najgorszych koszmarów ludzkości: rewolucji
      Lenina ("cała władza w ręce rad"), rządów Hitlera (nadludzie mają nie tylko
      prawo, ale i "naturalny" obowiązek panować nad słabszym) i innych.

      Tak więc ostrożnie z takim "darwinizmem". To niebezpieczna zabawa.
    • Gość: mieszkaniec prywat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:32
      Ciekawe skąd będa brali lokatorzy prywatnych kamienic na wydumane czynsze
      właścicieli tych ruder 9w większości)
    • bj1 19.04.05, 15:57
      a ciekawe skąd ma brac wlasciciel na remonty tego mieszkania zebys ty tam mog
      mieszkac? tak latwo sie rządzic cudza własnościa. Niestety komunizmu (czytaj
      lenistwa i zlodziejstwa) nie da sie latwo wyplenic z glow co niektorych ludzi...
      --
      zenek
    • Gość: szwadron IP: 5.5R6D* / *.pg.com 19.04.05, 15:58
      a kogo to obchodzi skad beda brali? to przeciez ich prywatna sprawa.
    • Gość: Ździchu IP: *.chello.pl 19.04.05, 17:48
      odezwał się kolejny oszołom.
    • Gość: WAMI4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 20:16





      Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal
      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Autor: Gość: szwadron IP: 5.5R6D* / *.pg.com
      Data: 19.04.2005 15:58 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      a kogo to obchodzi skad beda brali? to przeciez ich prywatna sprawa.

      =============================================
      Oczywiscie, ze to kazdego prywatna sprawa. Moja prywatna sprawa jest budowa,czy
      kupno mieszkania a wysokosc czynszu jest ustalana przez wolny rynek


    • nawrotka13 19.04.05, 15:59
      taaa, rudery to one sa dlatego , że lokatorzy nie płaca czynszów albo płacą
      ochłap za który nawet się nie da żarówki wymienić na korytarzu , a żądają nie
      wiadomo czego. Ciekawe, że tam gdzie lokatorzy płacą normalne czynsze jest
      czysto, schludnie, nowocześnie i nikt nie narzeka na brud i syf.
      Zreszta jak nie chcesz mieszkać w ruderze, to sie wyprowadź - to twój problem
      gdzie mieszkasz, a nie własciciela kamienicy. Państwa polskiego też nie.
    • Gość: cam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:51
      > o twój problem gdzie mieszkasz, a nie własciciela kamienicy. Państwa polskiego też nie.

      To nie tylko mój problem. Państwo polskie odbiera mi przy pomocy podatków i parapodatków ca. 86%
      mojego dochodu, zamykając mi tym samym skutecznie drogę do własnego M. W "zamian" otrzymuję
      opiekę udrowotną w NFZ, z której nie mogę skorzystać (wyczerpane zawsze limity), "opiekę" policji
      lekceważącej kradzieże w mojej piwnicy i włamania do mojego samochodu, przywilej finansowania
      licznego dworu "ekscelencji" Kwaśniewskiej i jeszcze liczniejszych katabasów... Państwo stwarza
      warunki do sztucznego zawyżania cen przez telekomy, energetykę, Orlen i inne, okradające mnie
      monopole...

      To państwo, ten półniewolniczy ustrój wycofuje się powoli z wszystkich obowiązków w stosunku do
      swoich obywateli. A mnie (i coraz mniej licznych jeszcze_pracujących) z całą potęgą aparatu karno-
      skarbowego łupi niemiłosiernie. Dziwisz się, że Polaków nie stać na samodzielne rozwiązanie swoich
      kłopotów mieszkaniowych?
    • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 23:21
      Masz rację. Ale dzisiejszy wyrok stwarza możliwość, że kolejna grupa polaków
      stanie po przeciwnej stronie niż łupiżcze, socjalistyczne państwo polskie.
      Kamienicznik (tzw oczywiście) dotąd choć nienawidził złodzieja (może Robin
      Hooda), który mu zabrał własność by rozdysponować ją innym to oczekiwał w
      zamian od państwa pomocy. Dziś państwo oddało mu już co zabrało i teraz raźno
      zabiorą się za odtworzenie swojego majątku lub go sprzedadzą za godziwą cenę. I
      jak jeden mąż staną po stronie niskich podatków i małej redystrybucji dochodu
      narodowego.
    • Gość: student IP: *.uci.agh.edu.pl 21.04.05, 13:22
      Nie zapominaj,że państwo łupi nas wszystkich (a może w szczególności właścicieli
      na których nakłada obowiązek utrzymywania lokatorów).. nie tylko Ciebie więc
      czemu rządasz czegoś więcej.
    • Gość: blockers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:20
      To nie Twój kłopot skąd będą brali, nie musisz się o właścicieli troszczyć, sami
      sobie poradzą; ale niech nie robią za Armię Zbawienia, na miłość boską!
    • Gość: sm IP: 212.182.97.* 19.04.05, 15:33
      ..a podwyższajcie nawet o 1000 proc.,zobaczymy jak długo.Lokali użytkowych w
      centrach już przesyt,a na peryferiach pies ze złamaną nogą nie będzie
      podnajmował na działaLNOść handlową czy też usługową.Pozostają zdegradowane
      budynki8 i budowle pod najem najbiedniejszym....
    • Gość: lol'ek IP: *.macrosoft.pl 19.04.05, 15:40
      a z kad tyle troski u ciebie o to czy "kamienicznicy-krwiopijcy" beda mieli komu
      lokale wynajmowac? to jest ICH wlasnosc i ICH problem!
    • Gość: Longislander IP: *.dsl.invision.com 19.04.05, 15:40
      To, ze wolno podniesc czynsze nie oznacza nakazu ich podniesienia. Cene
      powinien wyznaczac rynek. Mieszkania za drogie beda staly puste i wlasciciel
      obnizy czynsz tak by znalezc najemce. Optymalnie, 95% procent lokali powinno
      byc wynajete a 5% szukac najemcy.
    • Gość: Marcin. IP: *.upc.com.pl 19.04.05, 15:46
      Nie chce jednak, aby wlasciciel przeprowadzal na mnie testy. To raz.

      A dwa, to obserwacje z mojego sasiedztwa pokazuja, ze lokatorzy traktowani sa
      jako zlo konieczne. I czesto nastawienie jest take, ze lepiej zeby mieszkanie
      stalo puste, niz zeby lokator mial placic "malo"... znaczy malo w mniemaniu
      wlasciciela. Ciekawe,moze czekaja na firmy?
    • nawrotka13 19.04.05, 16:06
      mieszkań nie wynajmuje sie firmom z zasady bo obowiazują mniej korzystne dla
      włascicieli formy rozliczenia. Własciciel jest zywotnie zainteresowany wynajmem
      mieszkania lokatorom na zasadach, które zagrwarantuja mu stały , choć
      niekoniecznie wysoki dochód, umożliwiający utrzymanie obiektu w normalnym
      stanie. I to wszystko. No może za wyjatkiem tego pojedyńczego żydowskiego
      krwiopijcy w Krakowie, który w Izraelu publicznie pisze w głównym szmatławcu
      izraelskim, że gnębi swoich lokatorów cenami żeby widzieli że Zydzi wrócili na
      swoje. Szczegóły w "Najwyższym Czasie" korespondencja Kataw Zara z Izraela.
    • Gość: Bermard IP: *.uni.wroc.pl 19.04.05, 15:57
      > obnizy czynsz tak by znalezc najemce. Optymalnie, 95% procent lokali powinno
      > byc wynajete a 5% szukac najemcy.

      Możesz przedstawić jakiś przekonujący wzór, który daje te wyniki?
    • jonnek 19.04.05, 15:43
      Po co ten jad? To po prostu krok ku normalności - drugim będzie liberalizacja
      przepisów dotyczących eksmisji.
      A normalnośc znaczyć bedzie wcale niekoniecznie podwyżki czynszów. Bo masz
      rację - ten, kto podniesie czynsz do niebotycznych rozmiarów, zostanie z pustym
      domem. Tylko, że niektórzy właściciele tego właśnie pragną - jeżeli np.
      lokatorzy zajmują im dom jednorodzinny (są takie przypadki), albo są po prostu
      uciążliwi.
      W większości pozostałych przypadków nie bedzie pewnie znaczącej podwyżki
      czynszów. A gdyby przywrócono eksmisje i spowodowano przyspieszenie procedur
      prawnych, to czynsze w kamienicach bardzo szybko by spadły. W Polsce stoi puste
      700 tys. mieszkań, których właściciele boją się wynająć! Można sobie tylko
      spróbować wyobrazić, co by się stało, gdyby te miaszkania weszły na rynek.
    • Gość: 2yoo4yoo IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.04.05, 15:43
      Nie mozna sfery uslug rynkowych regulowac ustawami komunizujacymi.Ile kosztuje
      chleb czy mleko-decyduje rynek,a nie Sejm.Druga rzecz to pytanie,czy gwaltowna
      wysoka podwyzke czynszow przezyje choc polowa z tych,ktorzy dzis mieszkaja u
      kamienicznika.Bo w to watpie.A bezdomnych oczywiscie przybedzie,bo zaczna sie
      gromadne eksmisje nieplacacych...
    • Gość: Krzych IP: *.adsl.highway.telekom.at 19.04.05, 15:40
      Mieszkanie to potrzeba ,a nie towar.
    • Gość: do Krzycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:43
      Jedzenie to też potrzeba....
      I wiele innych rzeczy.
    • Gość: Marcin. IP: *.upc.com.pl 19.04.05, 15:50
      ...ale mieszkanie zaspokaja postawowa potrzebe czlowieka - bezpieczenstwo.
      Jedzenie jest dopiero potem... Jak rowniez wiele innych rzeczy.
    • Gość: Adomas IP: 83.238.99.* 19.04.05, 15:57
      jedzenie zaspokaja bardziej podstawową potrzebę niż mieszkanie.
      Nie zjesz - umrzesz z głodu.
      Bez mieszkania nie umrzesz.
      Mieszkanie jest mniej podstawową potrzebą.
    • Gość: Marcin IP: *.upc.com.pl 19.04.05, 16:13
      Jasne... predzej czy pozniej bedziesz musial zjesc. Z tym nie dyskutuje. Ale
      bedziesz robil wszystko, zeby czuc sie bezpiecznie w trakcie jedzenia (a takze
      wszystkich innych czynnosci). Po prostu potrzeba bezpieczenstwa jest dla ludzi
      tak oczywista, ze nie zauwazamy jej - tak jak na przyklad nie myslimy o
      oddychaniu. Ale uwierz mi, ze potrzeba bezpieczenstwa jest potrzeba podstawowa -
      i to absolutnie nie moj wymysl, tylko solidne badania psychologiczne. Ja tez
      kombinowalem z jedzeniem i podobnymi sprawami jako podstawowa potrzeba
      czlowieka, ale mi udowodnili, ze jednak bezpieczenstwo. Zauwaz do jakiej
      destrukcji psychiki prowadzi bezdomnosc.
    • Gość: lukka IP: *.altkom.pl 19.04.05, 17:07
      Hierarchia potrzeb Maslowa to solidne badania psychologiczne? Ciekawość... Kurs
      dla studentów pierwszego roku psychologii omawia tę teorię i jej wady. Jeśli już
      musisz się podpierać jakimiś teoriami, to nie bierz ich z poradników dla
      opornych, bo się ośmieszasz.
      Mieszkanie to potrzeba... Aleś walnął byka... Nie myl bezpieczeństwa z mieszkaniem.
      Poza tym możesz zaspokajać "potrzebę" mieszkania w różnych warunkach, w
      zależności od swoich zarobków. Nie łam się, zlikwiduj kablówkę i dostęp do
      internetu. Oszczędności dołóż do czynszu - nie zniszczysz sobie psychiki, a my
      nie będziemy musieli czytać w internecie Twoich śmiesznych teorii.
    • Gość: Marcin IP: *.upc.com.pl 19.04.05, 17:27
      ..to moze inaczej. Zrezygnuj z mieszkania, a oszczednosci przeznacz na
      jedzonko, piwo i co tam jeszcze dyskutanci proponowali.
      I spotkajmy sie za jakis czas celem wymiany doswiadczen.

      A co do mylenia bezpieczenstwa z mieszkaniem - zastanow sie co wymienia
      wiekszosc ludzi zapytanych jakie MIEJSCE uwazaja za bezpieczne.
    • Gość: batman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:59
      Bredzisz niemilosiernie kolego. Bez mieszkania przezyjesz, w mniejszym/gorszym
      mieszkaniu przezyjesz. Bez jedzenia i wody zdechniesz. Padniesz jak kawka w
      kilka dni.
      Zreszta dlaczego ja beda wlascicielem mieszkania mam zaspokajac twoje
      potrzeby ? Zabierz sie do roboty, zapieprzaj tak zebys zarobil na czynsz, a
      jak ci nie pasuje to spadaj do tanszego lokalu. W wioskach pelno jest pustych
      stajni i chlewikow, tam bedziesz czul sie bezpieczny za umiarkowana cene.
    • Gość: Marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:33
      Jakos nie przypomina sobie, zebym wspominal o moich problemach mieszkaniowych.

      Po prostu wkurza mnie jak ktos wypisuje ze mieszkanie to jakas bzdura bez sensu
      - najwazniejsze to nazrec sie i urznac.
      Cztery sciany sa? Drzwi sa? No to co się czepia. Dosc czeste podejscie
      wlascicieli mieszkan do wynajmu. Batman najwyrazniej jest jednym z nich sadzac
      po tonie wypowiedzi ;)

      Po prostu zyjemy w chorym kraju, gdzie ciagle wmawiaja nam, ze nie mamy co
      narzekac, bo ceny sa ciagle nizsze niz w "starej" Unii. Szkoda ze wszyscy medrcy
      zapominaja o naszych zarobkach.
      Jak mozna liczyc na normalne relacje miedzy wynajmujacymi i lokatorami, skoro
      wielu ludziom nie starcza na normalne zycie, a koszty zwiazane z utrzymaniem
      skromnego mieszkania siegaja czesto 80% dochodu.
    • Gość: Mike IP: *.k1.pl 19.04.05, 22:42
      A ty zapierniczałeś na "swoją" kamienicę, czy może rodzice dali? Albo
      dziadkowie ukradli od Niemców, albo Żydów? Ile pracowałeś na swoje? Bo widzisz -
      niektórzy po 1945 pracowali uczciwie przez wiele lat - i teraz nie mają nic,
      nawet emerytur, a inni się obijali, kombinowali, kradli - i teraz się smieją z
      tych pierwszych, i z nas.
      Pozdrawiam
    • Gość: Mike IP: *.k1.pl 19.04.05, 22:38
      Mieszkanie jest mniej potrzebne niż jedzenie - zwłaszcza w zimie przy -20*C
      mrozie. Co za baran to pisał???
    • Gość: Pijaczek z bramy IP: 193.138.110.* 19.04.05, 15:57
      No to se gościu kup kamienicę i zaspokajaj ludziom te ich potrzeby.
      Tylko rób to za swoją kasę, bo ja swoją chcę wydać na browar.
    • Gość: Edward IP: *.nyc.res.rr.com 20.04.05, 17:28
      Jezeli mamy subsydiowac - pomagac finansowo biedniejszym to powinnien to robic
      CALY NAROD czyli z podatkow wszystkich dofinansowywac czynsze nieplacone przez
      biedniejszych a nie dofinansowywac biedniejszych tylko z pieniedzy wybranej
      malej grupy czyli wlascicieli nieruchomosci.
    • Gość: Pijaczek z bramy IP: 193.138.110.* 19.04.05, 15:44
      Podobnie jak browar! Też potrzeba, a nie towar!
    • nawrotka13 19.04.05, 16:00
      Gość portalu: Pijaczek z bramy napisał(a):

      > Podobnie jak browar! Też potrzeba, a nie towar!

      stary, wyniessie może pod chmurkę, tam browarek czeka
    • Gość: lol'ek IP: *.macrosoft.pl 19.04.05, 15:48
      buuuuaaaahaha, no nie moge... ale tekscior... sluszny! a jakze! tylko
      trzydziesci lat temu! zanim mateczce komunie sie nie zdechlo! a kto niby te
      potrzeby ma zaspakajac? hmmmm... no kto? ty, ja? zgadzasz sie na 80% podatek?
      jesli tak, to zrobmy zrzutke narodowa, zeby zaspokoic rozne "potrzeby". przeciez
      jedzonko to jeszcze pilniejsza potrzeba niz dach nad glowa, prawda?
    • Gość: Longislander IP: *.dsl.invision.com 19.04.05, 16:12
      Sprzecznosc interesow miedzy wlascicielami, a najemcami jest stara jak swiat i
      wystepuje na calym swiecie. Chodzi o forse choc przybira sie ten spor w kostium
      rozmaitych "wartosci". Roznie sobie rozne kraje ten dylemat rozwiazuja. W New
      York City, kamienice z 6-cioma i wiecej mieszkaniami podlegaja regulacji
      czynszow i co dwa lata jest wielka przepychanka pomiedzy zwiazkiem wlascicieli
      a organizacja najemcow. Z drugiej strony, eksmisje na kraweznik sa dozwolone i
      odbywaja sie szybko i sprawnie. Za miedza, poza NYC regulacji czynszow nie ma.
      Sa osobne wydzialy sadowe zajmujace sie tylko konfliktami landlord-tenant. Po
      spoznieniu sie z czynszem o 3 dni mozna miec juz 4-tego dnia wezwanie do sadu
      na rozprawe nastepnego dnia i albo ureluguje sie zaleglosc przed obliczem
      sedziego albo sedzia wydaje nakaz natychmiastowej eksmisji, ktora szeryf
      wykonuje nastepnego dnia. Nie ma zartow, wiec sa mieszkania, a konkurencja
      sprawia, ze sa stosunkowo tanie tzn. przekraczaja tylko troche koszty
      inwestycji i eksploatacji.
    • Gość: oserwator amator IP: 85.89.198.* 20.04.05, 20:37
      Potrzeby zalatwiaj swoje w toalecie, ja terz mam potrzebe nowo wyremontowanego
      apartamentu kupisz mi go?Pomysl a potem pisz.
    • nawrotka13 19.04.05, 16:09
      Czy ktoś z was porównał ile kosztuje wynajem mieszkania na wolnym rynku z ceną
      mieszkania w kamienicy. Ja płacą w Wawce 27 zł za 1 m kw miesięcznie i nie jest
      to drogo, a biedaki płaczą, że teraz będamusieli płacić nie 2,60 zł tylko np.
      3,30 zł za m kw. To żenujące.
    • Gość: Karol IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 19.04.05, 16:10
      Ceny wynajmu powinny byc wolnorynkowe, ale jedynie podczas wynajmu lokalu. Zas
      coroczne podnoszenie czynszu tym samym lokatorom musi byc regulowane.
    • Gość: MM IP: 212.19.40.* 19.04.05, 16:20
      A dlaczego niby? Wyobraz sobie, ze jestes wlascicielem kamienicy, wynajales
      komus mieszkanie za.. powiedzmy 100 zl. To wystarcza, bo podatki
      zabieraja "tylko" 50 zl, reszta jest na remonty itd. (ceny sa oczywiscie
      wydumane i calkowicie nierealne, ale chodzi tu o proporcje). Nagle jakis
      geniusz w rzadzie wprowadza extra podatek (bo potrzeba na podwyzke diet sejmu
      czy cos tam jeszcze) i nagle sie okazuje, ze sam podatek wynosi 200 zl. A Tobie
      nie wolno podniesc czynszu o ponad 10%. I co robisz? dokladasz 90 zl co
      miesiac, nie liczac remontow itd?

      Tak to mniej wiecej wyglada teraz, z tym, ze regulowane jest wszystko i co
      miesiac wlasciciel musi doplacac. Dlatego lepiej byloby dla wlascicieli jakos
      usunac lokatorow i nie brac nic czynszu - dzieki temu maja mniejsze koszty...

      Taaaak... jak sie nad tym dokladniej zastanowic, to wszelkie takie regulacje,
      myslenie, ze panstwo wie wszystko lepiej i mowi jak kto co ma ze soba i swoimi
      pieniedzmi robic jest kwintesencja komunizmu. I "w praniu" sie okazuje, ze to
      nie ma zadnych szans sie sprawdzic. A raczej sprawdza sie tak dlugo jak jest
      komu co zabrac...
    • arron.stolcman 19.04.05, 17:49
      Rynek wolnorynkowy rowniez jest kierowany pewnymi normami i zasadami. Czy
      uwazasz ze wlasciciel lokalu ma prawo powiedziec lokatorowi, ze od dzisiaj
      placi 2X czy 3X wiecej, bo tak mu sie podoba? Ja mieszkam w Kanadzie i tu
      rowniez ceny sa wolnorynkowe, ale w chwili wynajmu lokalu. Wlasciciel moze
      podniesc czynsz RAZ w roku (temu samemu lokatorowi)i max. o scisle okeslony
      procent (np 3%) Musi powiadomic na pismie na conajmniej 3 miesiace wczesniej.
      Mieszkanie do wynajmu powinno odpowiadac okreslonym standartom. Wszelkie
      naprawy czy remonty w tym zakresie wliczone sa w czynsz.
    • Gość: miki IP: 10.10.65.* 20.04.05, 11:48
      Mysle, ze wiekszosc wlascicieli mieszkan w Polsce zgodzilaby sie z takimi
      zasadami. Problem w tym, ze wiekszosc najemcow nie ma zadnych umow z
      wlascicielem tylko kwit z urzedu o przydziale i przez 50 lat ustalona wysokosc
      jaka ma placic wlascicielowi.
      Czyli calkiem inaczej niz w Kanadzie.......
    • Gość: uzi68 IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.05, 01:09
      Gościu jesteś kretyn.
    • Gość: TadeuszLuzny IP: 67.70.228.* 19.04.05, 16:28
      A w Kanadzie mozna podniesc tylko o 3% rocznie? (z inflacja rzedu 1-2%).
    • indianski 19.04.05, 16:41
      W niemczech podobnie . Kto w koncu do cholery lamie prawo unijne : Polska czy
      Niemcy ?
    • grazuchna 19.04.05, 18:12
      Myślę, że za wynajem w Niemczech lub w Kanadzie dostaje właściciel więcej niż 2
      Euro za m2. Rozumiem, że wynajmuję mieszkanie 50 m2 za 15 zł za m2 i wtedy
      dopiero nie mogę go podnieś w ciągu roku więcej niż raz i nie więcei niż 3%. Ale
      podstawą jest czynsz wolnorynkowy a nie 100 lub 150 zł za 50 m2( nie wliczjąc w
      to opłat niezależnych od właściciela) którego i tak nie chcą lokatorzy płacić bo
      za wysoki.
    • Gość: Brun IP: 210.21.235.* 19.04.05, 17:47
      Tak samo jest w Australii - 3% to jest maksymalny procent jaki czynsz moze
      pojsc w gore rocznie. W ten sposob jest w pewnym sensie zabezpieczenie i nie
      potrzeba przenosic sie na przyklad co rok, bo akurat ktos sobie wymyslil zeby
      podniesz czynsz o np. 50% albo wiecej. To nie jest socjalizm - to jest po
      prostu normalnie zorganizowane panstwo. Czy tak trudno niektorym Polakom w
      Polsce to zrozumiec?
    • Gość: lechu IP: *.pai.net.pl 19.04.05, 16:59
      To jest dopiero bomba z opóźnionym zapłonem!
      Prawicowy trybunał zgotował przyszłemu prawicowemu rządowi pułapeczkę, że hej!
    • porannakawa 19.04.05, 17:09
      W naszej od długiego czasu obserwuję pomieszanie z poplątaniem (P&P syndrom)
      Przejawia się ten syndrom następująco:
      Za regulowanie wszystkiego biorą się biurokraci.
      Oni także narzucają instytuucjom i osobom prywatnym zadania, które należa do
      innych instytucji lub osób.
      W tym wypadku - opiekę nad biednymi narzucili właścicielom wynajmowanych lokali.
      Wiadomym jest, że właściciel stosując się do praw rynku nie będzie podnosił
      czynszów niebotycznie ze wzgledu na własny interes. Inwestycja wszak ma
      przynosić dochód a nie straty. (Gdy robisz biznes - rób też i pieniądze! MR)
      Tymczasem biurokraci narzucili mu opiekę i dofinansowywanie nie dających sobie
      rady z życiem wynajmujących u niego lokatorów.
      Od takiej opieki są przecież - i po to one są! instytucje pomocy społecznej.
      Gdy nie dajesz sobie rady w życiu - choroba, alkocholizm, starość lub
      nieudacznictwo życiowe - udaj się o pomoc do instytucji temu przeznaczonych.
      Dotąd (socjalizm) było to postawione na głowie(P&P Syndrom).
      Nie działają instytucje i organizacje pomocy społecznej? Zabrać się za nie
      skutecznie aż będą robiły to do czego zostały powołane! Oddzielić biznes od
      pomocy społecznej!
      Oczywiście, że system podatkowy pozwoli właścicielom biznesu część dochodu
      przeznaczyć na działania charytatywne - ale to z zysku i dobrowolnie! To już
      działa i jest sprawdzone! Tyle, że nie w naszej!
    • Gość: mee... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 19.04.05, 17:48
      ...to o czym tu prawisz to jest dobre w normalnych krajach typu usa czy
      skandynawia...a nie w polsce przy pieciu miljonach bezrobotnych i niskich
      zarobkach...wpierw trzeba ruszyc gospodarke ...ale jak ja ruszyc jak tu nawet
      bankrutuja przetwornie paliw...a moze wpierw ruszysc kolesi przyspawanych do
      stolkow...)))
    • niknejm 20.04.05, 16:14
      Gość portalu: mee... napisał(a):

      > ...to o czym tu prawisz to jest dobre w normalnych krajach typu usa czy
      > skandynawia...a nie w polsce przy pieciu miljonach bezrobotnych i niskich
      > zarobkach...wpierw trzeba ruszyc gospodarke ...

      Nie rozruszasz gospodarki w państwie dławionym wysokimi podatkami i biurokracją
      regulującą co się da (w tym - zmuszającą prywatnych właścicieli kamienic do
      pełnienia funkcji opieki społecznej - tak jak napisał przedmówca).

      Niestety, mieszkanie jest towarem. I trzeba za nie płacić cenę rynkową, choć
      uważam, że regulacje typu próg % wzrostu rocznego mają nieco sensu z różnych
      przyczyn. Ale START powinien następować z poziomu rynkowego. Chyba, że wszyscy
      zgodzą się na jeszcze wyższe podatki (np. 30% stawki podstawowej zamiast 19%) i
      wybudujemy z tej dodatkowej kasy domy dla biednych, które nawiasem mówiąc będą
      kosztowały w budowie jak luksusowe rezydencje (tak to juz jest, kiedy państwo
      bierze sie za inwestycje - przekręciarstwo i marnotrastwo rulez w sektorze
      państwowym). I w tym przypadku gospodarka jeszcze bardziej nam oklapnie
      (zduszenie podatkami), pojawi się jeszcze więcej bezrobotnych i biednych i tak
      dalej w kółko. Sorry, tak już jest, cudów nie ma.
      Inna sprawa, że wielu (nie tylko słabo wykształconych) ludzi wciąż wierzy w
      kiełbasę wyborczą (wybierzcie nas, to podwyższymy świadczenia socjalne,
      obniżymy podatki i zmniejszymy bezrobocie, he he).

      Pzdr
      Niknejm
    • Gość: mee... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 20.04.05, 17:34
      ...caly twoj problem polega na tym ,ze ty myslisz ,ze zyjesz w normalnym
      kraju...typu usa czy skadynawia...w III RP komuna poniosla kleske i zaczoles od
      prezydenta jaruzelskiego )))... pozniej przyszla namowa do kradziezy pierwszego
      miliona i krewci bizmesmeni z lsd i swojusznikami czy jak to sie nazywalo pzpr
      i sojusznicy doprowadzali do upadlosci polska gospodarke w imie...im wiecej
      bankroctw tym wiecej kasy dla nas... jednoczesnie zalatwiajac sobie akta
      wlasnosci kamienic...tu oddsylam do spraw sadowych zlozonych w unii-e przez
      poszkodowanych prawdziwych wlascicieli kamienic , ktorzy swej wlasnosci nie
      odzyskali...bez niku jak zaczynasz to pisz od poczatku nie od srodka )))
    • Gość: polish joke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 18:00
      Nie rozumiem twojego bełkotu Pollacku. To SLD i PiS wymyśliło ustawę, którą
      Trybunał zakwestionował.
    • Gość: polish joke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 18:03
      Jak rozumiem dla ciebie normalny kraj to ten, gdzie osoby tej samej płci
      składają przysięgę małżeńską.
    • anda99 19.04.05, 17:13
      Witajcie!

      Och ile tu jadu i złości. A może powiecie co należy zrobić z uwolnionymi
      czynszami w konkretnych sytuacjach:
      1. Mieszkanie przedwojenne, ciągle wynajmowane przez tą samą rodzinę. Opłacony
      przed wojną wysoka kaucja (rzędu pół rocznego wynajęcia), na którą po przejściu
      wojny nie ma już papierów. Dodatkowo po bytności braci rosjan lub innej Azji
      najemcy na swój koszt odnowili całe mieszkanie to jest: nowe podlogi, przebudowa
      wnętrza (za zgodą wlaściceli ale na własny koszt), założenie centralnego
      ogrzewania, gazu, etc. Do tej pory budynek nie przeszedl wymiany pionów
      kanalizacyjnych i wodnych. Reszta orurowania wykonywana na koszt wynajmujących
      to samo ze zmianą elektryki. Nie mówiąc o konserwowanych i wymienianych
      urządzeniach łazienki i kuchni, oczywiście na koszt najemcy.
      Pi razy drzwi można przyjąć ze mieszkanie bez generalnego remontu dokonanego
      przez wlaścicieli, unowocześnieniami dokonanymi na koszt najemcy tylko zyskało
      na wartości.
      Więc jak policzyć tu "wolny" czynsz?
      2. Mieszkanie jak powyżej załużmy 36 rocznik i nic nie wykonuwane przez najemców.

      Cena najmu ma być taka sama?
      Może w tym 1 przypadku wyższa (wyzszy standard mieszkania)?

      Ciekawa jestem Waszych opinii.

      Pozdrawiam,
    • Gość: zima000 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.05, 23:47
      Jesli pytasz jak zroznicowac czynsze w tych 2 przypadkach to ja przewiduje taki
      scenariusz:
      1. Widac najemca solidny, przywiazany do zajmowanego lokalu a zatem mozna mu
      czynsz "dowalic" - jest szansa ze wytrzyma (chocby przez sentyment)
      2. Sprawa beznadziejna, trzeba jak najszybciej doprowadzic do eksmisji.
      Taka jest logika postepowania wykluwajacej sie polskiej klasy posiadaczy.
      Przed wojna Zydzi mowili "wasze ulice nasze kamienice",wraca stare. Fajnie ze
      niedlugo obchody rocznicy Solidarnosci (takze tej miedzyludzkiej)...
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 19.04.05, 23:58
      Ciekawe pytanie. Więc myślę, że odpowiedź na nie musi być logiczna.
      1. Mieszkanie/kamienica jest własnością prywatną właściciela.
      2. Lokatorzy podnieśli wartość tegoż mieszkania/kamienicy. W księgowości się to
      nazywa podniesieniem wartości środka trwałego.
      3. Wartość mieszkania/kamienicy jest amortyzowana (tzn. pomniejsza się o pewien
      procent co rok), podobnie i wartość środka trwałego.
      4. Na tej podstawie każdy normalny księgowy na podstawie opinii rzeczoznawcy
      jest w stanie wyliczyć bieżącą wartość mieszkania/kamienicy oraz bieżącą
      wartość dokonanych remontów, ulepszeń itd.
      5. Właściciel musi zwrócić lokatorom (w jakiej formie, terminie, itd.) wartość
      remontów (nawet jeśli są one np. obecnie wyższe niż te, które lokatorzy
      ponieśli kiedyś tam - zrobili po prostu dobry interes remontując mieszkanie w
      dobrze ulokowanej kamienicy i przed inflacją) - kwestię tę powinni uregulować
      umową cywilno-prawną.

      Masz rację, że komuchy poplątały wiele spraw w naszym kraju, ale z logiką i
      matematyką nawet Marks nie ma szans. Bogu dzięki.

      Pozdrawiam. Mobis
    • Gość: miki IP: 10.10.65.* 20.04.05, 11:53
      a jak myslisz zachowa sie wlasciciel majacy lokatorow i z pkt 1 i z pkt2
    • Gość: dolega IP: 200.69.247.* 19.04.05, 17:29
      NIEPLACACYCH LOKATOROW. TUTAJ TEZ JEST BLEDNE NIEKONSTYTUCYJNE KOLKO.
      LOKATOR NIE PLACI, ALE PRAWO GO BRONI I NIE MOZNA GO USUNAC - PRAWDOPODOBNIE
      JEST BIEDNY I MA"PRAWO DO LOKALU SOCJALNEGO", KTOREGO NIE MA....

      WIEC WLASCICIEL MA GO ZNOWU NA GARNUSZKU -- ALE WIEKSZYM BO ZUPELNIE NIC NIE
      PLACI.... I TAK TO DO NASTEPNEGO WYROKU W STRASBURGU, NOWYCH WYBOROW....NOWYCH
      WYNAZKOW LEGISLACYJNYCH NASZYCH POLITYKOW WYCHOWANYCH "NA CUDZYM"
    • Gość: Fufuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:22
      Może od razu przejśc do kolejnego rozdziału i np. w Oświęcimiu uruchomić znów
      krematoria do spalania poddanych uprzednio eutanazji eksmitowanych i innych
      zbędnych w liberalnym raju osób? Mieszkanie to nie jest taki sam "towar" jak
      inne.
    • Gość: batman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 19:04
      Zwroc sie z tym problemem do kogos kto moze go rozwiazac, nie jest to
      wlasciciel twojego mieszkania. Wyjdz na ulice i zrob demonstracje zeby rzad
      wybudowal miliony bezplatnych mieszkan wtedy rynek wyreguluje czynsze i
      bedziesz zadowolony. Pietnascie lat juz zmarnowano, czas na uwolnic rynek
      mieszkan i za piec no moze dziesiec lat nikt nie bedzie pamietal o kloptach z
      mieszkaniami i wysokoscia czynszow.
    • Gość: Edward IP: *.nyc.res.rr.com 20.04.05, 17:25
      Jak podwyzsze czynsz to lokatorzy moga wogole przestac placic, niektorzy z biedy
      niektorzy ze zlosliwosci. A w praktyce tak naprawde usunac sie ich nie da.
      Prawo nie rozwiazuje takiej rzeczy: kiedy biedny lokator upiera sie zeby
      mieszkac w nadrozszej dzielinicy w b. dobrej i drozszej kamienicy, za cholere
      nie zgodzi sie mieszkac w tanszej dzielnicy na ktora by go bylo stac. I tu
      polskie prawo jest niedokonczone - ustawodawcy dobrze o tym wiedza i tylko udaja
      ze chca ulagodzic Unie Europejska, a tymczasem jezeli nie mozna loktora zmusic
      zeby sie przeprowadzil do tanszego mieszkania na ktore go stac to komuna jest dalej.
      Edward
    • Gość: mee... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 19.04.05, 17:38
      ...cham sie uprze i mu daj...skad mam wziasc jak nie mam )))...a moze by
      zadbano o minimum socjalne w tym kraju...w kraju w ktorym zyje 23 miljony
      biedakow...ci wlasciciele kamienic w wiekszosci wywodza sie z lsd i stad ta
      sprawiedliwosc spoleczna )))
    • Gość: ma-ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:12
      Zupełnie niepotrzebne są te słowne przepychanki.
      Proponuję najpierw zapoznać się z wyrokiem Trybunału
      Konstytucyjnego. Czynsze wcale nie zostały uwolnione
      i dalej istnieje szereg ograniczeń.
      Na forum nieruchomości jest orzeczenie TK.

















    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 00:15
      Masz zupełną rację. Nie rozumiem, dlaczego mam komuś uzasadniać, że chcę od
      niego za metr kwadratowy MOJEGO mieszkania np. o 50 zł więcej, a nie 45??? A
      może ja w ogóle nie chcę mojego mieszkania wynajmować??? Przepraszam, czy jako
      kierowca też muszę uzasadniać nieznajomemu człowiekowi na ulicy, że nie
      podwiozę go moim samochodem za np. 20 zł do centrum?! To naprawdę kabaret
      przerastający Mrożka! Wierzyć mi się nie chce, że taką decyzję podejmuje sąd w
      naszym kraju...
    • aron2004 19.04.05, 18:24
      a może ktoś by ograniczył podwyżki cen benzyny do 3% rocznie?
    • Gość: PiS da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 19:34
      Pollack joke.
    • Gość: LSD JUZ DALO IP: *.avenel01.nj.comcast.net 19.04.05, 19:59
      ...kanakie joke
    • kubajaw 19.04.05, 19:10
      mam nadzieje, ze efektem tej decyzji bedzie rewitalizacja centrow duzych miast,
      bo chyba nikt nie ma zludzen ze moze dokonac tego panstwo. Czynsze podniesione
      zostana o kilkaser procent. Z centrum znikna emeryci ktorzy w pojedynke zajmuja
      czesto 60-80-metrowe mieszkania, placac grosze w porownaniu z rynkowa
      wartoscia. Te puste kamienice z wielkimi apartamentami podzielonymi za
      poprzedniego systemu na 2-3 male mieszkania, moga zostac scalone, odnowione i
      jestem pewien ze znajdzie sie wielu ktorzy beda woleli apartament w
      tzw. 'starym budownictwie' niz mieszkanie w nowych blokach.
    • Gość: trus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:51
      Jasne.
      Ale wez te pod uwage, ze znajedzie sie rownie wielu, ktorzy jak policza ile
      musza placic za wynajem, po prostu wezma kredyt i placac rate nizsza niz czynsz
      wybuduja wlasny dom.
      Problem moim zdaniem lezy wlasnie w lokatorach z kwaterunku. Gdyby mozna było
      skutecznie egzekwowac czynsz od wszystkich lokatorow, to nie byloby koniecznosci
      drastycznych podwyzek. To chyba glowna przyczyna wiekszosci problemow. Znajomi
      wlasnie pod wplywem podwyzek zdecydowali sie na wlasny dom. Wasciciel z
      rozbrajajaca (i w pelni uzasadniona) szczerosacia argumentowal podwyzki
      koniecznoscia zrekompensowanias sobie nieplacacych lokatorow - glownie z
      kwaterunku. W efekcie kamienica zostala niemalze w polowie pusta, przy czym
      wiekszosc lokatorwo nie placia. Po co placic, skoro sa nie do ruszenia... :(

      Zreszta to ogolna tendencja - podwyzka oplat za gaz - pytam sie o przyczyne.
      Odpowiedz: bo inni nie placa i musimy se odbic.. Wrrr.... Co za chory kraj.
    • Gość: Papa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 19:15
      Jeżelikogoś nie stać na samodzielne mieszkanie to niech wynajmuje tylko 1
      pokój, a drugi czy trzeci ktoś inny i niech wspólnie płacą czynsz. No trudno...
    • aron2004 19.04.05, 19:22
      na wsi można kupić dom murowany parterowy za 15 000 zł.
      ostatnio słyszałem że za tyle gość kupił w Serokomli, godzinę jazdy od centrum Lublina.
    • Gość: marek IP: *.linuxstuff.pl / 62.233.214.* 19.04.05, 22:24
      koło Krakowa, na przykład - to już jest zdziebko więcej ...
    • mike-great 19.04.05, 22:34
      Co wy pierniczycie o wolnym rynku??? I że ceny same się wyregulują? A dumpingu
      to wy nie znacie? A wycinanie firm nie z powodu zdrowej konkurencji, tylko
      jakichś dotacji, wsparcia, itd, itp? Dlaczego jedna stal jest dotowana a druga
      nie? Dlaczego jedne supermarkty mają zwolnienia podatkowe a inne sklepy nie?
      Dlaczego transferuje się pieniądze z Telekomunikacji Polskiej, a od dziś i
      Idei, za jakieś popierniczone loga co nic nie przypominają i nikt ich tu nie
      zna, a nam się mowi, że to rebranding kiedy otrzymujemy nowy, wyższy rachunek?
      Dlaczego niemiecka krowa i francuski ser są subsydiowane, hiszpańskie
      pomarańcze i włoskie oliwki? Dlaczego zachodnie koncerny - bogate - są
      wspierane przez swoje państwa wobec lokalnej, biedniejszej, przez co słabszej,
      konkurencji? Co z firmami tworzyw sztucznych, chemii, cementowni, produkcji
      różnych maszyn i urządzeń bądź komponentów? Czy wy tego nie widzicie, że
      ten "wolny rynek" wcale nie jest wolny, a konkurencja nie jest fair i zdrowa,
      tylko oparta na sile rożnych lobby, wpływów, i, często, partykularnych
      interesow polityczno-gospodarczych konkretnych partii, frakcji, grup
      biznesowych? Ktoś dobrze powiedział - w normalnym państwie, z normalną pracą i
      pensją nikt normalny nie będzie chciał mieszkać w mieszkaniu kamienicznika
      (wynajmować), tylko albo kupi sobie mieszkanie, albo dom, albo go wybuduje. A
      tak mamy sztuczny problem. Socjalizm sie nie wróci, ale nie można robić
      kapitalizmu od dupyy strony, i wprowadzać albo "wilczy kapitalizm", albo ten
      rodem z Ameryki Łacińskiej.
      Z komunistycznym pozdrowieniem - Mike Kapitalista (bo mi w miarę dobrze)
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 09:10
      Hm, że powtórzę Twoje wyrażenie: "od dupy strony" to mi się wydaje Twoja
      argumentacja. Argumentujesz mianowicie oburzony wysokością dotacji państwowych
      w różnych dziedzinach gospodarki i poddajesz przez to w wątpliwość wolny rynek.
      Mój drogi: tu o dotacjach ani lokatorzy, ani kamienicznicy nawet nie śmią
      marzyć, co dopiero mówić/pisać (ale miło, że się odważyłeś :o) ). Tu chodzi
      jedynie o to, że jak już masz to swoje wybudowane mieszkanie/dom, to Twoim
      naturalnym prawem jest móc określić kto, jak długo i na jakich warunkach w nim
      przebywa. Jak więc widzisz, sprawa nie jest aż tak skomplikowana, jak by się
      mogło początkowo wydawać.

      W kraju z normalną pracą, pensją itd. nadal wielu ludzi będzie chciało
      wynajmować mieszkanie. To niestety wpływ naszej rzeczywistości gospodarczej, że
      własne mieszkanie jawi się większości z nas jako sen życia. Tymczasem np. w o
      wiele bogatszych Stanach wielu ludzi wynajmuje, choć stać by ich było na kupno
      własnego locum. Ma to swoje plusy i minusy (wśród plusów choćby: większa
      mobilność a tym samym łatwiej o pracę). Ponadto są zawody (jak np. menedżerowie
      na kontraktach terminowych) oraz sytuacje życiowe (np. studia), które
      wytwarzają popyt na mieszkania do wynajęcia.

      Pozdrowienia
    • mike-great 19.04.05, 22:35
      Coooo wy pierniczycie o wolnym rynku??? I że ceny same się wyregulują? A
      dumpingu
      to wy nie znacie? A wycinanie firm nie z powodu zdrowej konkurencji, tylko
      jakichś dotacji, wsparcia, itd, itp? Dlaczego jedna stal jest dotowana a druga
      nie? Dlaczego jedne supermarkty mają zwolnienia podatkowe a inne sklepy nie?
      Dlaczego transferuje się pieniądze z Telekomunikacji Polskiej, a od dziś i
      Idei, za jakieś popierniczone loga co nic nie przypominają i nikt ich tu nie
      zna, a nam się mowi, że to rebranding kiedy otrzymujemy nowy, wyższy rachunek?
      Dlaczego niemiecka krowa i francuski ser są subsydiowane, hiszpańskie
      pomarańcze i włoskie oliwki? Dlaczego zachodnie koncerny - bogate - są
      wspierane przez swoje państwa wobec lokalnej, biedniejszej, przez co słabszej,
      konkurencji? Co z firmami tworzyw sztucznych, chemii, cementowni, produkcji
      różnych maszyn i urządzeń bądź komponentów? Czy wy tego nie widzicie, że
      ten "wolny rynek" wcale nie jest wolny, a konkurencja nie jest fair i zdrowa,
      tylko oparta na sile rożnych lobby, wpływów, i, często, partykularnych
      interesow polityczno-gospodarczych konkretnych partii, frakcji, grup
      biznesowych? Ktoś dobrze powiedział - w normalnym państwie, z normalną pracą i
      pensją nikt normalny nie będzie chciał mieszkać w mieszkaniu kamienicznika
      (wynajmować), tylko albo kupi sobie mieszkanie, albo dom, albo go wybuduje. A
      tak mamy sztuczny problem. Socjalizm sie nie wróci, ale nie można robić
      kapitalizmu od dupyy strony, i wprowadzać albo "wilczy kapitalizm", albo ten
      rodem z Ameryki Łacińskiej.
      Z komunistycznym pozdrowieniem - Mike Kapitalista (bo mi w miarę dobrzeeeee)
    • Gość: Alien IP: *.user.nortelnetworks.com 19.04.05, 22:52
      To co w Polsce sie dzieje jest po prostu nie dopomyslenia. Jak mozna ograniczac
      czynsz i pozwalac ludziom ktorzy nie placa czynszu mieszkac za darmo w czyims
      domu. Jezeli ja inwestuje pieniadze, to oczekuje z tego zysku. Poza tym,
      wszyscy ktorzy oczerniaj "kamienicznikow" nie biora pod uwage tego ze utrzymanie
      domow kosztuje pieniadze, ze trzeba sie czasem nameczyc z mieszkajacymi, placic
      podatki itp...
      Wynajmuje w Clagary pare domow to mam doswiadczenia z pierwszej reki. Na
      szczescie system w Kanadzie jest zdrowy i oplaca sie wynajmowac. Rynek dyktuje
      ceny za mieszkania, i sa prawa ktore chronia wlascicieli oraz wynajmujacych.

      Jak ktos nie placi za mieszkanie to krotka pilka - daje sie 2 tygodnie na
      zaplacenie lub wynocha z mojego domu. A ja nie to oddaje sie sprawe do sadu i
      najdluzej po 3 miesiacach ma sie klienta z glowy. A jak mu sie zachce
      nakrzyczec na wlasciciela lub zniszczyc mieszkanie to ma 48 godzin na
      opuszczenie mieszkania - bez sadu.
    • Gość: Mike IP: *.k1.pl 19.04.05, 22:58
      Tylko nie zapominaj, że Kanada to nie Polska, i że prawo inaczej funkcjonuje tu
      i tam, i że w Kanadzie nie przetoczyły się fronty I i II Wojny Światowej,
      hitleryzm i stalinizm, i mamy problem wysiedlonych Niemców, Żydów, i Zaburzan.
      W Kanadzie to tylko Indianie, ale oni już siedzą cicho (uciszeni przez riffles)
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 00:03
      Przepraszam, ale nie nadążam: co mają indianie, żydzi, hitlerowcy, komuniści i
      kogo tam jeszcze wymieniłeś do prostej zasady, że jak kupisz sobie kiedyś
      mieszkanie, to będziesz miał prawo wyprosić z niego kogoś, kto Ci za nie nie
      płaci tyle, ile byś chciał? I możesz spokojnie zażyczyć sobie nawet 1000 zł za
      metr. Najwyżej nikt się nie zgłosi. Albo w ogóle nie zechcesz wynająć. Albo
      zechcesz oddać za darmo dla bezdomnych. No będziesz miał prawo robić z tym
      mieszkaniem, co chcesz, bo to TWOJE mieszkanie. Co mają do tego indianie, żydzi
      i komuniści? Pozdrawiam. Mobis
    • Gość: Kamienicznik2 IP: *.sanarb01.mi.comcast.net 20.04.05, 00:12
      Czytam czytam i dochodzę do wniosku że :
      1. Niektórzy nie do końca wiedzą o czym mówią
      2. Są na forum ekstremiści którzy mówią od razu o Oświęcimiu i piecach
      krematoryjnych.

      Więc:
      1.Sam mam kamienicę, którą kupił mój dziadek (nie był nazistą, żydem,
      bolszewikiem, faszystą, etc.) i po 10 latach zabrano mu ją. Wprowadził się
      lokator i jego rodzina, która przez 40 lat nie płaciła nic (i także nic nie
      remontowała) a od '89 ja jestem właścicielem i otrzymuję 3 krotnie mniejszy
      czynsz niż rynkowy. Kamienica jest zdewastowana, bo nikt nie robił remontu,
      lokator pokrzykuje żebym mu zrobił remont na SWÓJ koszt i co jakisz czas
      krzyczy do mnie 'ty hu..ju, faszysto, etc.' Co zwolennicy ekstremy (pkt2)
      zrobili by w takim przypadku? Dla analogii i lepszego zrozumienia podam inny
      przykład - przychodzi ktoś do Waszego domu, zabiera Wam samochód, nie myje go ,
      nie serwisuje i po 10 latach oddaje go kompletnie zniszczonego. Bylibyście
      zadowoleni ???
      Teraz - czy to że po 50 latach chcielibyśmy dostać czynsz rynkowy jest
      NAGANNE ???
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 00:27
      Człowieku, masz zupełną rację. Co więcej, nasi posłowie powinni raczej
      zastanowić się nad odpowiednim uwidocznieniem tej trwającej całe lata jaskrawej
      NIESPRAWIEDLIWOŚCI (osoby wierzące zaraz uspokajam, że również Kościół
      katolicki uznaje zasadę w stosunkach społecznych "sprawiedliwość przed
      miłosierdziem", czyli np. nie płacenie komuś za pracę i wydawanie tych
      pieniędzy na bezdomnych jest w oczach Kościoła czynem nagannym). Ponadto
      powinni zwyczajnie przyznać, że nie mają pieniędzy na uczciwe rozwiązanie
      problemu i wypracować sposób rozwiązania problemu (np. tanie budownictwo
      socjalne) w przeciągu najbliższych 5-7 lat. Oczywiście za ten okres (a również
      z uprzednie lata) należałaby się właścicielom przynajmniej jakaś forma
      rekompensaty (bodajże moralnej). Przypadki remontów przeprowadzanych w
      przeszłości na koszt lokatorów można dokładnie rozliczyć według zasad
      księgowości i na podstawie opinii rzeczoznawcy majątkowego - koszty te
      właściciel musiałby lokatorom oczywiście zwrócić (na podstawie umowy cywilno-
      prawnej i oczywiście również w jakimś rozsądnym terminie - 5-7 lat).

      Uważam za pozbawione zdrowej logiki twierdzenie, że ja, jako hipotetyczny
      właściciel (w rzeczywistości nie posiadam żadnej kamienicy), miałbym komuś
      uzasadniać przed sądem, że chcę od niego o 50 a nie o 45 złotych więcej za MOJE
      mieszkanie... (?!) A może ja w ogóle nikogo nie chcę mieć w moim mieszkaniu?
      Jeśli ktoś uważa inaczej, to proponuję, żeby podał mi swój adres, a chętnie u
      niego zamieszkam na oficjalnych stawkach czynszowych i pozwę go do sądu za
      podwyżkę - tam będziemy mogli kontynuować rozmowę.

      PS. Równie chętnie skorzystam z jego samochodu - proponuję stawkę 0,50 złotego
      za dzień. Paliwo i wymiany oleju na koszt właściciela.

      Pozdrawiam
    • Gość: realny IP: 62.37.221.* 20.04.05, 13:19
      Twoj przypadek jest smutny. Natrafiles na CHOLOTE, ktora pewnie powinnes
      wywalic na bruk.

      Wyobrazam sobie, ze nie wszyscy sa identyczni jak Twoi "przymusowi lokatorzy".

      Znam wielu ludzi tzw "kwaterunkowych", ktorzy dbali o mieszkania, bo nie chceli
      mieszkac jak zwierzeta, nawet wyremontowali, mieszkania wygladaja doskonale.
      Czy tym ludziom tez proponujesz podwyzszac szynsz, za to , ze mieszkaja
      w "standarcie", ktorzy sami stworzyli.
      Znam takiego kamienicznika, ktorego dom byl zburzony w polowie przez bombe.

      Jeden z tych "kwaterunkowych", pomlogl mu odbudowac i wyremontowac dom (byl
      jego dobrym znajomym), placil caly czas "wygodny" czynsz. Jezeli w dniu
      dzisiejszym, kamienicznika corka, zechce podwyzszyc i tak wysoki czynsz - jakie
      prawo nalezy zastosowac?????
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 14:49
      Witam

      Należy zastosować zasady księgowości.

      Kamienica jest tzw. środkiem trwałym, który amortyzuje się z biegiem lat (czyli
      jej wartość spada o jakiś procet w stosunku rocznym). Równocześnie rzeczoznawca
      majątkowy może wycenić jej wartość na podstawie obecnych cen rynkowych (jak
      wiadomo na ceny na rynku ulegają wahaniom, wzrostom, spadkom - w zależności
      choćby od położenia tejże kamienicy). Lokator odnawiający kamienicę dokonuje
      tzw. podwyższenia środka trwałego. Wartość tę można łatwo wyliczyć i
      zrewaloryzować do obecnych cen używając odpowiedniego przelicznika (dolar, cena
      ropy lub inne). Oczywiście wartość tego remontu też ulega amortyzacji, gdyż
      remont dachu na kamienicy dokonany w roku 1970 jest z punktu widzenia
      księgowego obecnie mniej wart niż np. taki sam remont na tej samej kamienicy
      dokonany w roku 2002.

      Na podstawie opinii wyceny rzeczoznawcy księgowy może wyliczyć uwzględniając
      amortyzację kwotę, jaką właściciel powinien oddać lokatorowi za remont dokonany
      w jego kamienicy. Wyliczenie jak i sposób zwrócenia tej należności winny być
      przedmiotem umowy cywilno-prawnej między właścicielem a lokatorem.

      Pozdrawiam
    • Gość: mazbip IP: *.dclient.hispeed.ch 20.04.05, 00:38
      Juz po przeczytaniu projektu tej Konstytucji wiedzialem ze jest ona zla. Nie
      poszedlem glosowac bo nie mialem nadzieji ze moje nie cokolwiek zmieni, i mialem
      chyba racje. Te Konstytucje polska klasa polityczna napisala dla siebie. Prosze
      zauwazyc ze Narod, teoretycznie suweren, sprawujacy pelna i niczym nie
      ograniczona wladze w systemie demokratycznym nie ma mozliwosci zmiany
      Konstytucji w referendum. W sytuacji gdy duza czesc Narodu (a chyba nawet duza
      wiekszosc jak to pokazuja wyniki sondazy ale przede wszystkim wyniki wyborow do
      Sejmu w ostatnich latach, gdy po jednej kadencji Sejmu rzadzace partie znikaja z
      powierzchni zycia politycznego) nie czuje sie reprezentowana przez zadna partie
      polityczna. Czy Narod nie chce ochrony lokatorow. Czy ktos sie Go pytal? W czyim
      imieniu Sad Najwyzszy wydaje wyroki i przed kim jest odpowiedzialny, przed
      Bogiem, a moze przed Historia? Czy nasza Konstytucja rzeczywiscie pozwala na
      taki wyrok, nie czytalem jeszcze uzasadnienia wyroku. Jezeli tak to powinno sie
      ja natychmiast zmienic. Nistety to moga zrobic tylko poslowie zasidajacy w
      Sejmie. I chyba tego nie zrobia. Mysle ze trzeba tutaj jeszcze wyjasnic jedno
      nieporozumienie. Jeden z postow pisal o niezawislych sadach. Otoz sady sa zawsze
      zalezne od suwerena, wydaja wyroki z jego woli i w jego imieniu. W systemie
      demokratycznym sady musza byc zalezne od suwerena jakim jest Narod. Tak samo jak
      Prezydent lub Sejm, to tylko organy reprezentujace wladze, a nie wladza sama w
      sobie. To absolutystyczny Ludwik XIV mowil "panstwo to ja" i stal ponad prawem,
      ktore sam stanowil. Jezeli mowimy o niezawislym sadzie to znaczy ze w ustroju
      demokratycznym jest on niezalezny od reprezentantow wladzy wykonawczej i
      ustawodawczej, w zadnym jednak wypadku od suwerena. W wielu demokratycznych
      krajach ludzie sami wybieraja sedziow. Co zrobia nasi przedstawiciele wladzy
      wykonawczej, ci ktorzy kilka dni temu ronili krokodylowe lzy po smierci Jana
      Pawla II, ktory mowil ze godnosc czlowieka stoi na pierwszym miejscu a zycie
      ludzkie ma najwieksza wartosc. Oczywiscie postawia na pierwszym miejscu zysk i
      pozwola ludzi wyrzucac na ulice lub w najlepszym wypadku do slamsow. Czy trafia
      do nich moze slowa nowego papieza Benedykta XVI, ktory mowil (sam to slyszalem
      przed dwoma godzinami w telewizji) ze materialistyczne systemy XX wieku nie
      sprawdzily sie i wymienil najpierw komunizm a zaraz potem liberalny sytem
      rynkowy. A wiec postawil komunizm, ktory mielismy wczesniej z liberalna
      gospodarka rynkowa, ktora mamy teraz na jednej plaszyznie.
      Wiekszosc krajow Europy zach. zna mechanizmy regulacji czynszow. W niektorych sa
      one bardzo rygorystyczne, o ile sie dobrze orientuje nalezy do nich np. Dania.
      Jezeli nasza Konstytucja nie dopuszcza takej mozliwosci, to moim zdaniem nalezy
      ja jak najpredzej zmienic.
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 00:52
      Mój drogi. Skoro Twoim zdaniem Konstytucja powinna się zasadzać wyłącznie na
      woli większości, to ludzie zarabiający mniej niż 3 tys. zł / miesiąc nie
      musieliby: 1) płacić podatków, 2) płacić za paliwo, 3) otrzymywaliby za darmo
      samochody, 4) mieli prywatnego osobistego dentystę itd. itd. Kto za to by
      płacił? Ci idioci, którzy (jeszcze) zarabialiby powyżej 3 tys. złotych. Po
      pewnym czasie byłoby ich za mało, aby utrzymać wierny Konstytucji naród, więc
      naród uchwaliłby, że teraz za owe "konstytucyjne prawa" płacić mają wszyscy
      zarabiający powyżej 2,5 tys złotych na miesiąc - z tym, że nieco więcej niż
      dotychczas, bo grono potrzebujących jest większe. I tak dalej, i tak dalej. Jak
      widzisz, Twój pogląd na Konstytucję można z łatwością sprowadzić ad absurdum, a
      więc jest nielogiczny. Logicznym jest natomiast pogląd, że Konstytucja musi się
      zasadzać nie tylko na woli większości, lecz także na pewnych zasadach i normach
      moralnych, o których jako katoli zapewne świetnie wiesz. Są to prawa podstawowe
      dla każdego człowieka: prawo do życia, do posiadania, do wolności wyznania itd.
      Prawo do posiadania ma zaś to do siebie, że jeśli posiadam daną rzecz, to tylko
      w wyjątkowych przypadkach (wojna, klęska żywiołowa itp.) większość
      społeczeństwa (a w roli tej występuje w tym wypadku państwo) może ode mnie
      zażądać rezygnacji z pewnych praw dotyczących rozporządzania tą rzeczą lub też
      mi ją nawet zarekwirować. Powtórzmy: w pewnych ściśle określonych przypadkach
      wyższej konieczności i wyłącznie dla dobra ogółu.

      Jeśli Cię nie przekonałem a posiadasz przypadkiem jakieś mieszkanie, podaj mi
      adres, a chętnie u Ciebie pomieszkam na oficjalnych stawkach. Będziemy mogli
      wspólnie dyskutować o Konstytucji. Jeśli w dodatku dysponujesz samochodem,
      również z niego chętnie skorzystam. Za paliwo, olej i ubezpieczenie zapłacisz z
      własnych środków, a jak udowodnisz przed sądem, to ewentualnie mogę odpalić Ci
      z 0,5 złotego "czynszu" za dzień używania tegoż pojazdu. Myślę, że w ten sposób
      najlepiej doświadczysz dobrodziejstw tak gorąco pożądanej przez Ciebie "nowej"
      Konstytucji (w rzeczywistości Twój pomysł ma już niestety nieco ponad 100 lat,
      wujkowie Lenin, Marks i Engels kłaniają się z uśmiechem).

      Pozdrawiam i czekam na adres
      Mobis
    • Gość: mazbip IP: 212.47.183.* 20.04.05, 18:29
      To ze w systemie demokratycznym Konstytucja jest wola wiekszosci to nie moje
      zdanie, to podstawowa zasada demokracji, ktora znajdziesz opisana w kazdym
      podreczniku nauk politycznych a prawdopodobnie i szkolnym. Na tym zasadza sie
      demokracja. W systemie demokratycznym Narod jest suwerenem i ma pelna, niczym
      nie ograniczona wladze, i tak jest juz od ponad 2000 lat. Inna kwestia jest to
      kogo sie do tego narodu zalicza. W Atenach nie byly to ani kobiety ani
      niewolnicy, a w USA ojcu amerykanskiej Konstytucji nie przyszlo nawet do glowy
      aby takie same prawa przyznac Indianom, kobietom lub czarnym niewolnikom. Twoje
      poglady sa anty-demokratyczne. Dla funkcjonowania demokracji potrzebna jest wola
      Narodu, a nie jakies uniwersalne prawa. Jakie to maja byc prawa, przez kogo
      stanowione? Czy ma to byc Biblia, a moze Koran? Po rewolucji islamskiej w Iranie
      w demokratycznych wyborach, w ktorych startowali jak dobrze pamietam takze
      komunisci 95% ludnosci wybralo tzw. Republike Islamska. Dlaczego kraje islamskie
      maja takie problemy z demokracja? Kiedys slyszalem taka opinie. Podstawa
      demokracji jest prawo stanowione przez wiekszosc i ta wieszosc zmienia sie, a co
      za tym idzie takze stanowione prawo. W Islamie istnieje tylko jedno prawo Koran,
      i to prawo nie zmienia sie od wiekow i nie moze byc zmienione bo jest swiete.
      Wolnosc polityczna i spoleczna, wolnosc wypowiedzi nie maja czego tu szukac.
      Jezeli ludzie boja sie demokratycznych zasad sprawowania wladzy to demokracji w
      Polsce nie bedzie.
      Nigdy w chrzescijanstwie nie slyszalem o swietym prawie wlasnosci. Ty chyba
      slyszales jednak ze predzej wielblad przejdzie przez ucho igilne niz bogaty
      wejdzie do Krolestwa Pana Naszego. Kraje europejskie, ktore praktykuja
      demokracje bezposrednia sa najbardziej stabilne politycznie i bez drastycznych
      roznic spolecznych.
      Nie rozumiem tez jak mozna porownywac mieszkanie z samochodem. Mieszkanie jest
      podstawowa potrzeba kazdego czlowieka, samochod jest luksusem. Tak widzi to tez
      wiekszosc krajow Europy zach. Wiekszosc krajow europejskich ma mechanizmy
      kontroli czynszow, co do niektorych wiem to na pewno co do innych to o ile sobie
      to dobrze pamietam. Nie pamietam jednak abym slyszal o jakims kraju w Europie
      zach. zupelnie bez tego typu regulacji, w Europie wsch. nie wiem byc moze sa
      takie, wkrotce moze Polska dolaczy do nich.
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 21.04.05, 02:17
      Demokracja to na pewno bardzo ciekawy problem. Zapewne już słyszałeś słynne
      powiedzonko Churchilla: demokracja to bardzo zły system, tyle, że nie
      znaleźliśmy lepszego. Ale do rzeczy.

      Pomińmy już historyczną poprawność tych "ponad 2000 lat" demokracji. Zgoda co
      do tego, że w systemie demokratycznym Konstytucja jest wolą większości -
      oczywiście, że tak, choć nie tylko. Głównym punktem sporu między nami jest
      absolutyzowanie demokracji przez Ciebie. Piszesz: "w systemie demokratycznym
      Naród jest suwerenem i ma pełną, niczym nie ograniczoną władzę". Niestety tak
      nie jest.

      Po pierwsze: gdyby tak było, to tym samym uznajemy za w pełni legalne rządy
      Hitlera w Niemczech oraz wszystkie popełnione przez niego w Niemczech zbrodnie
      (abstrahuję od wojen, bo te pewnie być zaliczył do zbrodni ze względu na prawo
      międzynarodowe). Skoro Hitler został wybrany w demokratycznych wyborach przez
      Naród jako najwyższa władza w Niemczech, to jego zarządzenia bądź przyzwolenia
      dotyczące wymordowania SA, osób niepełnosprawnych umysłowo, chorych
      psychicznie, prześladowania Żydów były w pełni legalne. Miał przecież według
      Twoich pojęć "pełną i niczym nie ograniczoną władzę". Dlaczego więc potępiamy
      jego czyny? (Powtarzam, że mam w tym momencie na myśli czas przed aneksją
      Czechosłowacji, a więc nie można go było jeszcze oskarżyć o wywołanie wojny).
      Czy były one Twoim zdaniem zgodne z demokracją?

      Sam zresztą dajesz wyśmienity przykład: 95% Irańczyków wybrało Republikę
      Islamską. Dlaczego więc oceniamy jako złe konfiskaty majątku "niewiernych",
      pobicia lub zabójstwa kobiet nie przestrzegających koranicznego prawa, dlaczego
      potępiamy tamtejszą cenzurę? Przecież wszystko jest w zgodzie z zasadami
      demokracji i większość 95% ma "pełną, niczym nie ograniczoną władzę"!

      Możemy również nie sięgać tak daleko a na przykład zastanowić się, co by było,
      gdybyśmy w Polsce np. zadecydowali, że wywłaszczamy wszystkich górali lub
      kaszubów. Nie mam w tym momencie rocznika statystycznego pod ręką, ale myślę,
      że z łatwością zebralibyśmy większość konieczną nie tylko do przepchnięcia
      ustawy, ale i do przeprowadzenia odpowiedniej zmiany Konstytucji. Uważasz, że
      demokracja daje nam takie prawo? Albo czy wolno np. większości 95% Narodu
      zadecydować, że 5% obcokrajowców zostanie internowanych, ograbionych albo
      i "zlikwidowanych"? Sięgam specjalnie po drastyczne przykłady, ale skoro
      twierdzisz, że demokracja to "pełna, niczym nie ograniczona władza" - to pytam:
      czemu nie? Dlaczego nie możemy tego zrobić?

      Odpowiedź jest stosunkowo prosta. Nie jest nią Biblia, Koran, buddyzm, inna
      religia ani ateizm. Jest nią tzw. prawo naturalne. Rozpoznawalne jest ono
      przede wszystkim w ten sposób, że wszystkie kultury i religie, nieważne jak
      bardzo od siebie różne i często od siebie odizolowane, znały to prawo. Znały je
      także ludy na wyspach Pacyfiku, które setki lat nie miały kontaktu z innymi
      ludami kontynentalnymi, znali je także Indianie znad Amazonki. Każda kultura
      opisuje to prawo nieco inaczej, czasem naświetla je w nieco inny sposób, ale co
      do sedna wszyscy są zgodni.
      W kręgu cywilizacji chrześcijańskiej przeszło to prawo do naszej kultury pod
      mianem Dekalogu: nie zabijaj, nie kradnij, nie świadcz fałszywie. Te czyny są
      uważane przez wszystkich ludzi na całym świecie jako coś złego, niezależnie od
      ich kultury i wyznania. Czy jest to wpływ chrześcijaństwa? Nawet Francuzi,
      którzy ze względu na swój ateistyczny model państwa nie wysłali Chiraca na
      pogrzeb papieża, dokładnie w ten sam sposób postrzegają wartość moralną
      zabójstwa czy kradzieży. Każdy człowiek, niezależnie gdzie żyje i co robi,
      uważa zabicie kogoś, kradzież lub kłamstwo za coś złego. Skąd wszyscy ludzie na
      całym świecie "wiedzą", że zabicie drugiej osoby jest złem? Ze względu na prawo
      naturalne tkwiące głęboko w każdym człowieku.
      Owszem, w zależności od kultury, religii a także moralnej dyspozycji danej
      osoby czyny te są popełniane i uważane za coś dopuszczalnego w pewnych ściśle
      określonych sytuacjach. A więc np.: jeśli ktoś chce mnie zabić, mam prawo
      broniąc się pozbawić go życia. Nie zawiesza to jednak prawa naturalnego, a
      raczej tylko je potwierdza, gdyż to właśnie w jego obronie (moje prawo do
      życia) wolno mi podjąć tak dramatyczną decyzję.

      Prawo naturalne stoi nad każdym prawem stanowionym i jako takie stanowi
      naturalne ograniczenie także i dla demokracji oraz konstytucji przez nie
      tworzonych. Stoi ono także ponad prawem kanonicznym, koranicznym i każdym
      innym. Owszem, możemy stanowić prawo niezgodne z prawem naturalnym (jak choćby
      dekret Hitlera o "ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej" lub deklarujący
      Polaków jako "podludzi" przeznaczonych do eksterminacji lub ewentualnie
      na "siłę roboczą" dla "aryjskich nadludzi"), ale i tak prędzej czy później
      prawo takie zostanie uznane za bezprawie (a właściwie każdy odczuwa to nieomal
      natychmiast i bezwiednie).

      Tak więc jak widzisz nie chodzi mi o "strach przed demokracją" lub jej
      zwalczanie (mam wg Ciebie "antydemokratyczne poglądy"), lecz raczej o
      ustawienie jej na właściwym miejscu w hierarchii wartości. Nie ma też
      wątpliwości, że nie znamy obecnie żadnego lepszego systemu organizacji ludzkiej
      społeczności (ciekawe, czy kiedyś wynajdziemy coś lepszego), w której mogą
      pokojowo współżyć różne religie, rasy, kultury i narodowości. Tym niemniej nie
      wolno nam demokracji absolutyzować, bo tym samym prowadzimy do jej zniszczenia.

      Ejże, nigdy nie słyszałeś w chrześcijaństwie o prawie własności?... A co znaczą
      słowa "Nie kradnij!"? Co więcej: "Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego
      (Twojego bliźniego) jest". Czy jest ono "święte"? No, tu by można dyskutować,
      co kto pod tym słowem rozumie, ale chrześcijanie uznają to prawo jako
      potwierdzone przez dwa boskie przykazania (i w dodatku potwierdzone osobiście
      przez Jezusa). Więc ja bym jednak nie bał się nazwać go "świętym".

      O wielbłądzie oczywiście słyszałem, ale niestety nie w tym kontekście, że można
      zabierać własność innych. Mowa była jedynie o właściwej hierarchii wartości w
      życiu człowieka i że bardzo trudno jest zachować wolną głowę dla Królestwa
      Niebieskiego, gdy jest się otoczony zbyt dużą ilością bogactw.

      Co do samochodu i mieszkania, to ja ich przecież wcale nie porównywałem.
      Chciałem jedynie pokazać Ci, jak dotkliwie człowiek odczuwa wszelkie naruszenie
      praw naturalnych wobec własnej osoby. Innymi słowy: jak Ty byś się czuł, gdyby
      ktoś w taki sposób potraktował Cię zagarniając Twoją własność (mieszkanie,
      samochód, komputer, RTV itp.)? Tylko o to mi chodziło.

      Piszesz: "Kraje europejskie, ktore praktykuja demokracje bezposrednia sa
      najbardziej stabilne politycznie i bez drastycznych roznic spolecznych." Pełna
      zgoda. Dodam tylko: które praktykują demokrację i przestrzegają prawa
      naturalnego.

      Pozdrawiam

      PS.Co do kontroli czynszów to widziałem już inne posty na temat sytuacji w
      innych krajach. Myślę, że generalne różnice są dwie: 1) w innych krajach
      europejskich nikt nie ZMUSZA właściciela kamienicy do wynajmowania jej, 2)
      stawka procentowa dotyczy podwyżki pewnej realnej, rynkowej kwoty oznaczonej
      uprzednio w umowie między właścicielem a lokatorem, a nie jak u nas podwyżki
      śmiesznie niskiej stawki ustalonej przez nasz parlament (doskonały przykład,
      jak demokratyczna decyzja stojąca w sprzeczności z prawem naturalnym wzbudza
      poczucie niesprawiedliwości i krzywdy w człowieku).
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 01:18
      Możemy też zrobić taki eksperyment: wprowadzę się do Twojego mieszkania z
      trójką lub czwórką znajomych, a następnie przeprowadzimy głosowanie, czy prawo
      powinno chronić lokatorów i umożliwić im płacenie 1 zł za metr kwadratowy.
      Głowę daję, że się zdziwisz. :o)

      Pozdrawiam
    • t324911 20.04.05, 06:23
      To ja sugeruje lepszy experyment . Niech wszyscy wlasiciele domow wypowiedza
      umowy najmu lokatorom . Dadza im powiedzmy 3 miesiace na wyprowadzke .
      Jednoczesnie nie wynajma pustych mieszkan nikomu przez nastepne 3 miesiace .
      Bardzo szybko by sie okazalo ze ze zaden czynsz nie jest za wysoki .
      Wlasciciele domow byli okradani przez lokatorow i panstwo przez ostatnie 60
      lat . Chyba wystarczy . Rzad jest bardzo naiwny ze wygra odwolanie w
      Strasburgu . Wysokosc czynszy to tylko mala czesc wyroku . Ktos wlascicielom
      bedzie musial zaplacic za caly czas kiedy nie mieli nic do powiedzenia .
    • Gość: ajax IP: *.ite.waw.pl 20.04.05, 08:50
      Apel do osób krytykujących orzeczenie TK.
      Zastanówcie się.! Najpierw 7 sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
      ECHR w Strasbourgu jednogłośnie wyrokuje, że polskie przepisy regulujące najem
      lokali mieszkalnych w prywatnych kamienicach są złe, sprzeczne z ratyfikowaną
      (dobrowolnie) przez Polskę Konwencją i protokołem dodatkowym. Potem (wczoraj)
      15 sędziów polskiego Tybunału Konstytucyjnego (po raz polejny (3)) poucza rząd,
      prezydenta i parlament, że stanowią złe prawo. Te surowe wyroki są wydawane
      przez wybitnych prawników, osoby niezawisłe i uczciwe. To nie są jakieś tam
      przypadkowe łachudry spod budki z piwem. Wyroki (i uzasadnienia do nich) trzeba
      dokładnie przeczytać, zrozumieć i się im podporządkować. Ochronę lokatorów
      państwo polskie może i powinno realizować innymi metodami, a nie kosztem
      właścicieli kamienic. Czy nie prościej, zamiast płacić 10 mld złotych w postaci
      odszkodowań, zacząć prowadzić aktywną politykę budowy tanich mieszkań dla
      niezamożnych obywateli ?
    • Gość: ajax IP: *.ite.waw.pl 20.04.05, 09:16
      Mili korespondencji z Kanady.

      Czy w Kanadzie istnieje OBOWIĄZEK wynajmowania mieszkań przy ograniczeniach
      wzrostu stawki czynszowej powyżej 3% rocznie ?

      Powiadamiam Was, że w Polsce nie ma możliwości skutecznego wypowiedzenia
      stosunku najmu lokatorowi narzuconemu onegdaj decyzją administracyjną.

      Ustawa przewiduje dwa wyjątki :
      1) właściciel, lub osoba z jego rodziny chce zamieszkać w wynajmowanym lokalu;
      wypowiedzenie w trybie 3-letnim,
      2) najemca ma zaległości czynszowe przekraczające 3 miesiące.
      Aby doprowadzić do skutecznego doręczenia aktu wypowiedzenia należy dokonać
      szeregu czynności o wielkim stopniu sformalizowania. Łatwo przy tym popełnić
      błąd (a każdy błąd jest potem w sądzie interpretowany na korzyść najemcy).

      Największą ochronę prawną najemcom dają właśnie sądy przez opieszałość
      procedur. Pozew o eksmisję złożyłem w sierpniu i sąd dotąd nie wydał wyroku
      nawet w I instancji. Nawet jeśli zdołam uzyskać prawomocny wyrok z klauzula
      wykonalności, to komornik i gmina nie dokonają eksmisji ... bo nie mają lokali
      socjalnych, a eksmitować "na bruk" nie wolno.

      Jestem przekonany, że polscy kamienicznicy zazdroszczą kanadyjskim
      kamienicznikom NORMALNOŚCI.
    • Gość: olo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.05, 09:33
      przed wyborami będzie "KIEŁBASY" mnóstwo, będą dawać, rozdawać i obiecywać. A
      może trzeba rzeczywiście ożywić gospodarkę, dać ludziom (a nie tylko kolegom)
      zarobić i żyć. A nie doić bez sensu!
    • Gość: akson1 IP: *.uni.lodz.pl 20.04.05, 10:45
      Truizmem jest oczywiscie twierdzenie, ze najlepszym regulatorem rynku jest ...
      wolny rynek. Zwlaszcza w kraju, gdzie stanowieniem prawa zajmuja sie tacy idioci
      jak nasi poslowie - z calym szacunkiem, ale co o stanowieniu prawa wie osoba z
      wyksztalceniem podstawowym? W Sejmie jest niewiele osob z wyksztalceniem
      prawniczym lub administracyjnym, zas nawet jesli sa sa ekonomicznymi idiotami
      marzacymi o wzmocnieniu roli panstwa lub zadowoleniu - na krotka mete wyborcow i
      zaspokojeniu swych partykularnych interesow. Nie slyszalem, by w Europie jakis
      Trybunal udzielal Parlamentowi porad jak pisac ustawe ( jak stalo sie wczoraj w
      zwiazku z decyzja o uwolnieniu czynszow ). Porazka wladzy ustawodawczej i panstwa.
      Dziwnym dotad wydawaly sie krokodyle lzy poslow, ze w Polsce nie rozwija sie
      budownictwo. A niby jak sie ma rozwijac? Kto zdrowy zaryzykuje wystawienie
      kamienicy czynszowej w ktorej wysokosc czynszu ustalal bedzie nie on ( tak by mu
      sie to oplacalo ), ale populistyczny i fatalny organ administracyjny jakim jest
      ( niestety ) nasz Sejm.
      Z drugiej strony nie jestem tak naiwny, by nie dopuszczac do glowy mysli, ze
      na poczatku nie bedzie kilku spektakularnych podwyzek, moze nawet samobojstw
      zdesperowanych najemcow. Nie sadze jednak, by ogol "kamienicznikow" byl idiotami
      i nie zdawal sobie sprawy z kondycji finansowej swoich lokatorow i podwyzszal
      czynsz o jakies niewyobrazalne kwoty. Na pewno beda sie one miescily w granicach
      realnych mozliwosci.
      Poza tym jest jeszcze wiele przepisow, ktore ochraniaja lokatow - dotyczace
      zakazow eksmisji, dajace mozliwsc odwolania do sadu od podwyzek itd. Zreszta
      widze tu tez mozliwosc zaciesniania sie czy nawet powstawania wiezi spolecznosci
      lokalnych - w koncu nic tak nas nie jednoczy jak nieszczescia. A czyz trzeba
      wiekszego niz to, ze ktos siega do naszej kieszeni? Zaczna powstawac oddolnie
      wspolnoty lokatorow idace do sadu ze skarga na zbyt duze - ich zdaniem podwyzki
      czynszu.
      Licze tez na to, ze inwestorzy zobaczywszy wreszcie, ze budowanie pod wynajem
      sie oplaca zaczna wreszcie pod ten wynajem budowac. Ot, taki optymizm szaraka.
    • Gość: takinaiwniak IP: 62.37.221.* 20.04.05, 13:10
      Akson1 ma racje. Miejmy nadzieje, ze nieliczna ilosc chytrych i pazernych
      kamienicznikow, bedzie podwyzasala drastycnie czynsze.

      Jedno jest pewne, ze nalezy dolozycc wszelkich staran, aby budowac mieszkania.

      Musze byc naiwniakiem, wlasnie jestem w trakcie kupna paru starych kamienic (w
      Warszawie), ktorych obecny "kamienicznik" nie jest wstanie utrzymac.
      Wyremontuje, wg obowiazujacych norm, "kwaternkowym" zaproponuje rozsadny czynsz
      po starannym sprawdzeniu ich dochodow. Jezli beda to starsi ludzie, ktorych
      dzieci maja dobre sytuacje finansowe - doloze wszelkich starn aby te "dzieci"
      mialy obowiazek pomoc starym rodzicom, jezeli beda samotni - sam im pomoge i
      napewno nie wyrzuce na bruk. Jestem czlowiekiem. Nawet mam pomysl, ze kupie dom
      w innej okolicy (poza Warsawa) i tam przelokuje moich "kwaterunkowych".
      zawsze jest wyjscie z sytuacji.
    • jml13060 20.04.05, 13:55
      Sugeruję dłuższe zastanowienie nad tą inwestycją. Tak ze szczerego serca.

      Jak ja liczę spodziewane zyski i kapitał jaki należy zainwestować w zakup
      nieruchomości i remonty, to mi wychodzi, że lepiej jest zainwestować np. w
      obligacje. Zysk z obligacji jest większy, pewny, bez wysiłku ruszania d.. z
      kanapy i palcem w bucie, procesów sądowych, inwektyw od lokatorów i niepewności
      jutra (skąd wiadomo, co wymyślą nowi posłowie dla ochrony swoich wyborców przed
      krwiopijcami kapitalistami ?).
    • Gość: Fufuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 19:30
      Posłuchaj kolegi od obligacji. Bo co to będzie dajmy na to, gdy pomimo Twoich
      starań dobrze sytuowane dzieci nie zechcą się dostosować? Może "wyjdziesz z
      nerw" i ze "swoim" żywym inwentarzem lokatorskim postąpisz nieco inaczej niż
      teraz zakładasz?
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 21.04.05, 02:25
      Super.

      Gratuluję i pozdrawiam
    • Gość: lokatorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 10:51
      Państwo Polskie powinno pomóc w tej sprawie lokatorom,poprzez udzielenie
      korzystnej pożyczki na uzasadnione podwyżki wlaścicielom związane z remontem
      budynku.Taka forma myślę jest możliwa ,aby godnie przeżyć starość, a nie
      straszyć ciagle lokatorów eksmisją ,życie jest krótkie i takie postępowanie
      wobec ludzi jest niewporządku.W tych kamiennicach zamieszkuje większość ludzi
      starych którzy teraz mają 80 lat i więcej.Ile jeszcze będa musieli się
      denerwować .
    • Gość: zasmucony IP: 62.37.221.* 20.04.05, 12:49
      Wyglada na to, ze Polacy wroca do praktyk z 1939-1945 - biedni, chorzy,
      staruszkowie - co to kogo obchodzi.
      Zabieraja niepotrzebne miejsce - Jeden taki byl w historii, popalil, pomordowal
      MILIONY tych niepotrzebnych.

      Panowie, troche godnosci ludzkiej - spokoj.

      Przestance bawic sie w sedziow i egzekutantow, znajdzcie troche rozsadku.
    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 16:31
      Ludzie są świadomi, że sytuacja wielu osób z "kwaterunku", zwłaszcza starszych
      i schorowanych, jest trudna. Nikt nie zamierza ich też mordować czy - jak
      proponował innych sfrustrowany lokator - "wysyłać do Auschiwtz".
      Myślę też, że niestosownym jest licytować się, komu jest ciężej i komu by się
      bardziej przydały pieniądze: każdy znajdzie aż nadto niezmiernie ważnych
      powodów (Może np. kamienicznik ma na utrzymaniu starszą, chorą matkę? itd.).

      Proponowałbym małą zmianę frontu. Zamiast bronić "socjalnego" państwa,
      środowiska emerytów i rencistów może powinny wytworzyć realny nacisk (choćby
      poprzez swoją partię, ale nie tę posła Mamińskiego) na ludzi u władzy, aby Ci
      jak najszybciej przywrócili w naszym państwie normalność: niech właściciele
      będą właścicielami (czerpiąc zysk ze swojej własności i dbając o jej stan),
      niech podatki (niższe) będą płacone (bez milionowych zwolnień dla p. senatora
      Stokłosy), niech przedsiębiorcy zajmą się prowadzeniem swojego biznesu (a nie
      wystawaniem w urzędach skarbowych i ZUS-ach), niech posłowie będą posłami a nie
      oskarżonymi w sądach (Beger, Lepper i cała grono SLD-owców), a ludzie młodzi i
      zdrowi niech szukają pracy lub zakładają własny biznes (a nie wyłudzają rent i
      emerytur) - itd. Gdyby się to udało wprowadzić (i parę jeszcze innych rzeczy,
      listę można dowolnie długo rozszerzać) nasze państwo stałoby się mocniejsze i
      bardziej wiarygodne, a emerytury i renty byłyby wyższe i pozwalały starszym
      obywatelom mieszkać w lepszych warunkach.

      Cóż, póki co jest to fikcja, a Lepper, Giertych i tym podobni długo jeszcze
      będą "bronić" Polski przed rozgrabieniem (zachowując posady w firmach
      państwowych dla swoich zauszników). Myślę, że pomarzyć wolno, a przed wyborami
      mocno się zastanowić, czy to, co się błyszczy, jest złotem.

      A tymczasem trzeba zacisnąć zęby i robić te pierwsze kroczki pod górkę:
      kamienicę trzeba w sensie prawno-finansowym "oddać" właścicielowi (czyli uznać
      jego prawa w tym zakresie), bo to podstawowe, naturalne prawo każdego
      człowieka, żeby być właścicielem i mógł rozporządzać swoją własnością. Także i
      Pana: przecież Pan także nie chciałby, żeby do wynajmowanego przez Pana lokalu
      nagle wprowadziło się 3 nowych lokatorów i zaczęło argumentować, że jest im
      smutno i że przecież ich Pan nie wymorduje jak w latach 39-45. Po drugie trzeba
      spróbować się z nim dogadać. Przecież on też chce mieć sprawdzonych, regularnie
      płacących lokatorów, bo jak kamienica będzie stać pusta, to skąd weźmie środki
      na jej odnowę? Ma Pan dla niego ten duży plus, że przecież już Pana zna i wie,
      że nie zacznie Pan np. urządzać hodowli świń na balkonie. Po trzecie - jeśli
      się nie uda i nie stać Pana na zapłacenie żądanego przez właściciela czynszu,
      to trzeba poszukać jakiegoś innego, tańszego lokalu. Wiem, że to ogromnie
      przykre i bolesne, zwłaszcza dla starszej osoby... Jest to niestety dziedzictwo
      naszych lat powojennych. Nie jestem fantastą i wiem, że może być bardzo trudno,
      ale trzeba się dogadać.

      Tak na marginesie: wierzę, że uda się Panu dogadać z właścicielem. Wystarczy
      pokazać, że staramy się nawzajem zrozumieć. Pan nie może płacić zbyt wysokiego
      czynszu, on woli też spokojnie pracować niż włóczyć się po sądach czekając
      latami na wyrok. Myślę, że jest spora przestrzeń na zawieranie kompromisów.
      Tylko skończmy z myśleniem "należy mi się", "chcecie mnie zamordować" itp.
      Bądźmy dla siebie ludźmi, to łatwiej znajdziemy w rozmówcy człowieka.

      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
    • Gość: Unijny IP: 62.37.221.* 20.04.05, 11:17
      Cytuje strone internetowa: SERWIS WLASCICIELI KAMIENIC W POLSCE

      "Najwazniejsze w kamienicy jest dobdro LOKATORA, ale to KOSZTUJE"

      "WLASNOSC ZOBOWIAZUJE"

      "Kamienica nie jest po to, zeby stala pusta"

      Duze pole do ppisu panow KAMIENICZNIKOW.

      Kamienica jest jak male przedsiebiorstwo - jezeli wlasciciel/przedsiebiorca
      chce miec zasluzone zysk - musi wykazac lokatorowi, ze czynsz, ktory popiera
      jest ZA COS.
      Jezeli podwyzka 10 procent rocznie - remonty MUSZA BYC Wykonane - ale nie
      zadajac "ZALICZKI" od lokatora, ktorego to malo obchodzi. Lokator placi czynsz
      i WYMAGA aby kamienica byla czysta, sprawna technicznie, mieszkanie na poziomie.

      Powinno sie powolac specjalne komisje, ktore beda klasyfikowac kamienice i
      mieszkania. Jezeli stwierdza, ze czynsz praktykowany nie jest odpowiednikiem
      standartu wymaganego przez ten czynsz - zabrac licencje na wynajem.

      Bardzo dobrze, ze uchwala przeszla w Sejmie. Tak powinno byc. Ale jest druga
      strona obrazu - nie tylko zyski dla kamienicznika - SA TEZ OBOWIAZKI.
    • Gość: JJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 11:50
      Jakie znowu komisje? Jakie znowu licencje?

      Jeśli ktoś ogląda mieszkanie i uważa, że jego stan jest nieodpowiedni w stosunku
      do żądanego czynszu, to się nie wprowadza, prawda?

      Ciekaw jestem, jak wyglądałoby odebranie "licencji" na wynajem. "To Pana
      kamienica, ale nie może jej Pan wynajmować!"

      A tak przy okazji, od pięciu lat płacę czynsz rynkowy i nie przyszłoby mi do
      głowy, że mogłoby być inaczej. Wyrok Trybunału może oznaczać dla mnie jedynie,
      że czynsz spadnie (podobnie jak spadał już z różnych przyczyn w przeszłości),
      kiedy właściciel kamienicy pozbędzie się lokatorów kwaterunkowych (ja za nimi
      nie będę płakał - z kasy, którą oni przepijają można by postawić dwa ładne domki).
    • Gość: nie lokator IP: 62.37.221.* 20.04.05, 12:43
      Aby nie bylo nieporozumien - nie jestem lokatorem, ale to co wypisujesz jest
      bardzo nierozsadne.

      Jasne, ze LICENCJE. Tak jak w restauracji - nie otworzysz KNAJPY jak nie masz
      licencji, bowiem zywisz LUDZI nie malpy! Przepisy sanitarne, kontrola lekarska
      personelu aby nie mieli syfa, itd.

      Kamienia - obojetne jak jest - ma byc BEZPIECZNA, aby nie grozila wypadkiem
      (STRATA ZYCIA LUDZKIEGO) - stan techniczny (elektrycznosc, woda, solidnosc
      budowy).
      Jest to pewnie NOWOSC dla Polaka - tzw bzpieczenstwo - ale powoli sie nauczymy.
      A pewnie szybciej jak posypia sie procesy za odszkodowanie za tzw "kryte" wady
      wynajetego mieszkania.
      Dlatego licencje sa potrzebne.
      Sprobuj otworzyc hotel bez licencji?

      Nie mowie o "kwaterunkowych" bowiem jest to inny bolesny rozdzial
      rzeczywistosci polskiej. Twierdzisz, ze nie bedziesz za nimi plakal. Jest to
      twoja osobista wypowiedz. Jezeli jestes czlowiekiem, przez duze "C" - napewno
      mi przyznasz racje, ze NIE JEST MORALNE ABY BIUE Z WLASNEJ WINY LUDZIE BYLI
      BEZDOMNI!!!

      Polska byla doszczetnie zniszczona przez II wojne swiatowo - w miastach byl
      kamien na kamieniu, ludzie, szkielety powychodzili z obozow koncentracyjnych,
      nic nie mieli.

      Ten potworny los zmusil obecny rzad-komune, aby gdzies "ulokowac" tych biednych
      ludzi. Czy znasz slowo SOLIDARNOSC!!!!!
      Naturalnie, ogromnie duzy procent tych "szkieletow wojennych" szybko wrocilo do
      jakiej takiej formy, czesc kupila wlasne mieszkania (kiedy zostaly zaprowadzone
      spoldzielnie), czesc lepiej wyladowala i kupili wlasnosciowe hipoteczne, a
      czesc - nie potrafila sobie poradzic (normalne w kazdym spoleczenstwie) -
      POZOSTALA w tych "kwaterunkowych" ruderkach. Nie mowie tu o ludziach majacych
      doskonale dochody (lekarze, prawnicy, aktorzy, dziennikarze, inzynierowie, i
      inni), o tych sie nie martwie, bo maja sporo pieniedzy na wlasne mieszkanie.
      Mowie o emerytach, ludziach, ktorzy po wojnie PORTOSTU nie mogli wrocic do
      pracy z wielu powodow (glownie zdrowotnych) - ludzie ci ciagle ZYJA i mieszkaja
      w "kwaterunkowych". Co z nimi zrobisz - ZABIJESZ, wyslesz do Auschwitz??????
      Jaka masz recepte, ty, ktory nie bedziesz plakal jak ich wygonia na ulice,
      bo "przepijaja".

      Jasne, ze nie wymaga sie od kamienicznika aby byl Caritasem, ale panstwo, i ten
      SEJM, musi wziasc pod uwage, ze nalezy BUDOWAC mieszkania socjalne, tak jak na
      calym swiecie. Nie zyjemy w dzungli, gdzie silniejszy pozera slabszego.
      Niedawno, duzo sie mowilo o "przeslaniach" madrego czlowieka (juz nas oposcil) -
      BADZMY LUDZMI!

      Nie chce byc niemily, ale ludzie z takimi pogladami jak ty, nie sa godni aby im
      podawac reke. Obrzydzenie. Troche etyki dobrze ci zrobi.

      Ale jak bedziesz zamykal oczy do snu, pomysl, ze sa biedni ludzie i nalezy im w
      jakis sposob pomoc. Jak - to nalezy do polskich wladz!!!!!!!!!




      U

    • Gość: Mobis IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 14:03
      Mój drogi. Aby nie było nieporozumień - nie jestem kamienicznikiem, ale z
      Twoimi wywodami trudno się zgodzić. Z logicznego punktu widzenia.

      Licencje. W Polsce obowiązuje prawo budowlane, które przewiduje warunki
      konieczne dla budowli przeznaczonych do zamieszkania. Nie rozumiem, po co
      powoływać komisje oraz ustanawiać licencje? W restauracjach i stołówkach masz
      do czynienia z żywieniem zbiorowym, a więc podwyższonym ryzykiem, dlatego
      konieczne są dodatkowe przepisy. Podobnie hotele muszą mieć np. oznaczone
      wyjścia ewakuacyjne. Inaczej jest w przypadku zwykłych mieszkań pod wynajem,
      które użytkowane są przecież w dokładnie taki sam sposób jak inne mieszkania.
      Wydaje mi się, że wystarczą przepisy budowlane. Chyba że chciałbyś, aby w
      każdym mieszkaniu na wynajem oznaczano np. wyjścia ewakuacyjne zielonym
      światełkiem z niezależnym zasilaniem a PIP sprawdzał, czy lokator dobrze sobie
      umył WC? :o) Chyba nie. Abstrahując od kolejnych możliwości korupcyjnych i
      niejasnych powiązań możliwych w kolejnym biurokratycznym organie (komisje +
      licencje - niektórym kojarzy się wprost cudownie).

      Moralność faktu, że ludzie są z własnej winy bezdomni...
      Po pierwsze malutka uwaga: Co to znaczy i kto ocenia czynnik "z własnej winy"?
      Po drugie nie do końca zgadzam się z Twoją genezą bezdomności oraz lokatorów
      kwaterunkowych. Na Boga, mamy obecnie 2005 rok, wojny tak naprawdę nie pamięta
      już nawet większość dzisiejszych emerytów. Oczywiście, masz rację, że w
      pierwszych miesiącach/latach po wojnie konieczne mogły być jakieś nadzwyczajne
      regulacje w tej mierze, ale nie można się na nie powoływać 60 lat później.
      Władza ludowa nie działa jednak w latach 50-tych i 60-tych - jak sugerujesz -
      ze względu na wyższą konieczność, lecz ze względów ideologicznych. O tym warto
      pamiętać.

      Piszesz o ofiarach obozów koncentracyjnych, ludziach, którzy ze względów
      zdrowotnych nie mogli wrócić do pracy. Można by tę listę przedłużyć o inwalidów
      wojennych (chwała im za ich poświęcenie i odwagę!), osoby kalekie od urodzenia,
      ofiary wypadków itd. Zgadzam się, że tym ludziom należy się pomoc - i to
      znaczna. Jest tylko jedno maleńkie "ale".
      Żyjemy w cywilizacji europejskiej. W tej cywilizacji - w odróżnieniu od
      afrykańskiej czy jeszcze innych - społeczeństwo przeniosło na państwo zadanie
      opiekowania się tymi jednostkami, które z różnych względów takiej pomocy
      wymagają. Jest to obowiązek państwa, a poszczególni obywatele winni móc
      uczciwie zarabiać pieniądze i płacić podatki, aby państwo mogło wypełniać tę
      funkcję w sposób zadowalający. Przecież właśnie dlatego powstał cały system
      ubezpieczeń, fundacji, organizacji dobroczynnych (prywatnych, wyznaniowych i
      państwowych).

      W tym kontekście nie za bardzo rozumiem, dlaczego w przypadku konkretnego
      Kowalskiego
      a) wymagasz, aby trzymał w swoim prywatnym mieszkaniu/mieszkaniach obce mu
      osoby (w dodatku prawie za darmo)
      b) zastanawiasz się, przez jakie "C" jest człowiekiem
      c) podejrzewasz go o chęć zamordowania albo wysłania współobywateli do Auschwitz
      a na koniec - weź pod uwagę, że ci obcy mu ludzie mieszkają praktycznie na jego
      koszt w jego własnych mieszkaniach już nieraz dobre 50 lat - oświadczasz, że
      się nim brzydzisz, nie podasz mu ręki i uważasz za stosowne udzielać mu
      etycznych pouczeń. (?) Nie uważasz, że - jak to mawiają - coś tu się kupy nie
      trzyma?

      Sam stwierdzasz, że "Jasne, ze nie wymaga sie od kamienicznika aby byl
      Caritasem", ale równocześnie jest to dla Ciebie samo przez się zrozumiałe, że
      tak było przez 60 lat i że nadal tak będzie. Wyciągnij konsekwentne wnioski z
      tego, co sam piszesz.

      Ponadto proponuję proste ćwiczenie umysłowe. Udowodnij że jesteś Człowiekiem
      przez duże "C", że znasz słowo SOLIDARNOŚĆ, że można Ci podawać rękę: pozwól
      zamieszkać w Twoim własnym mieszkaniom obcym Ci osobom za darmo na najbliższe -
      bądźmy łagodni - 10 lat. Jeśli nie posiadasz mieszkania, to możesz równie
      dobrze odstąpić na allegro.pl użytkowanie Twojego samochodu za np. 30 groszy
      dziennie. Albo otwórz świetlicę i niech dzieci z podwórka mają bezpłatny dostęp
      do Twojego komputera.
      Na koniec napisz, jak poszło.

      Mam nadzieję, że będziesz podawać rękę wszystkim kamienicznikom a oni Tobie.
      Pozdrawiam
    • Gość: malone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 15:17
      Bardzo dziękuje za mądre wpisy, milo jest czytac tak stonowane i inteligentne
      wypowiedzi. Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuję.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.