Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co zrobić z blokowiskami?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 12:49
    Wyburzyc wszystko!
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Bożena IP: *.crowley.pl 11.05.05, 13:04
      się w miejscach gdzie są położone rury z ogrzewaniem, a widać je najlepiej zimą
      na trawnikach i chodnikach. Wtedy na pewno straty w ogrzewaniu będa dużo
      mniejsze, tylko trzeba by o to zadbać a nie przerzucać koszty strat na
      mieszkańców, bo z czego oni mają płacić??
    • Gość: marioooo IP: 195.94.206.* 11.05.05, 13:06
      Mam mieszknie w wielkiej plycie na jednym z Poznanskich osieli. Blok jest
      ocieplony ( 3 warstwy), ladnie pomalowany, mam wymienione okna na PCV,
      zmienilem (podczas remontu) instalacje elektryczna, gazowa (z licznikeim
      wlacznie) i wodna. Z okna mam widok na piekne drzewa - nawat ci ktorzy maja
      okna na 2 strone bloku maja bardzo duzo zieleni. W nowym budownictwie nie jest
      to juz tak powszechne, poniewaz sasiedzi zagladaja sobie do okien. Minusem jest
      brak balkonu i fakt ze okna sa tylko na jedna strone. Szczerze mowiac nie
      narzekem - zwlaszcza gdy obserwuje nowo powstajace budynki zastanawiam sie jak
      dlugo postoja.
    • Gość: jazz72 IP: 5.3.1R4D* / 170.252.72.* 11.05.05, 13:14
      Bzdury pisza w tym artykule. We wrzesniu '04 sprzedalem mieszkanie 30m2 w
      dobrym stanie za 4000PLN (w W-wie). Dobry stan oznacza ze sie wprowadzamy i
      miekszamy, bo kuchnia jest zrobiona, stolarka wymieniona i sciany pomalowane na
      bialo. Posrednicy sa nastawieni obecnie na szybki zysk, dlatego nie chce im sie
      sprzedawac mieszkan miesiacami za dobra cene. Ja czekalem ze sprzedaza 5
      miesiecy.
    • bopin 11.05.05, 13:22
      tzn. złapałeś frajera. i 5 miesięcy czekania...
    • puzio 11.05.05, 13:52
      No pewnie, że bzdury. Wystarczy przejżeć ogłoszenia sprzedaży. Ja mieszkam w
      Warszawie na Ursynowie w dwupokojowym i chcę zmienić na cztero. Bardzo chętnie
      kupię za 3300 PLN. Pewnie, że pan Poboży nie jedzie oglądać - oni nigdy nie
      jeżdżą. Obdzwoniłem już kilka agencji i oni nic nie wiedzą o mieszkaniach ze
      swoich ofert. Często wystawiają na sprzedaż mieszkanie mimo, że w sprzedali je
      już w zeszłym roku. Poza tym najczęściej to same agencje wyceniają mieszkanie,
      wiem bo kilku moich znajomych sprzedawało mieszkania przez agencje.
    • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 14:53
      Dobrze tobie Jazz72 tak mówić skoro kawalerki schodzą z rynku najszybciej, bo
      kupują je ludzie przyjezdni i z małymi pieniędzmi, którzy jednak zamiast
      wynajmować wolą kupić takie lokum na własność i potem jeszcze sprzedać ze sporym
      zyskiem.
    • Gość: życzliwy IP: *.p.lodz.pl 11.05.05, 15:59
      Ooo, to 133 PLN za m^2? Niedrogo, niedrogo...
    • Gość: blokers IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 11.05.05, 13:15
      Ciekawy jestem, ktory deweloper placi za te artykuly. A co powiedziec o blokach
      w technologii kanadyjskiej, ktore sa zbudwane z grubszej tektury?
    • Gość: Gość IP: 213.17.177.* 11.05.05, 13:21
      Ale tendencyjny artykuł.
      W moim mieście większość blokowisk jest ocieplona, wymieniono stolarkę i
      odnowiono elewacje. Sprzedałem mieszkanie w bloku za takie pieniądze, że
      wystarczyło mi na zakup bliźniaka w stanie surowym zamkniętym...
      Blokowiska to przede wszystkim tanie i pewne mieszkanie w niepewnych czasach no
      i można się zająć własnymi sprawami bo o inne troszczy się anioł;) Oczywiście
      minusem jest mniejsza swoboda, brak jakiejś działeczki a nie każdy lubi
      grilowanie na balkonie;)
      Wszystkie nieruchomości drożeją a po prostu z pośredników nie opłaca się
      korzystać przy sprzedaży - to zwykli zdziercy i oszuści (nic nie robią aby
      sprzedać tylko interesują się prowizją po sprzedaży!) - lepiej poczekać dłużej
      i ogłaszać się w lokalnej prasie.

    • bopin 11.05.05, 13:23

      > to zwykli zdziercy i oszuści (nic nie robią aby
      > sprzedać tylko interesują się prowizją po sprzedaży!) - lepiej poczekać
      dłużej
      > i ogłaszać się w lokalnej prasie.
      >

      I czekac az Cię ktos wyroluje...
      Pośrednik gwarantuje bezpieczeństwo
    • Gość: belbo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 13:29
      przeczytaj za co odpowiada pośrednik i co robi.. o jakichkolwiek gwarancjach
      zapomnij!
    • barm 11.05.05, 13:47
      stale rosnacy plecak - developer, project managment, wszelcy posrednicy
      powoduja ze cena rosnie jednak nie po stronie wykonawstwa; architekci,
      konstruktorzy, branzowcy, wykonawcy pracuja coraz wiecej za coraz mniej, to
      odbija sie na jakosci powstajacych budynkow, w ktorych, w zasadzie, jedynym
      kryterium weryfikujacym wszelkie koncepcje sa koszty. koszty sa ograniczane po
      stronie fizycznej materii natomiast ta cala otoczka ktora niczym, na dobra
      sprawe, sie nie zajmuje caly czas rosnie, tak jak i wymagana papierologia do
      wszelakich inwestycji.
      co do bzdur w artykule to chyba kazdy absolwent podstawowki zdaje sobie sprawe
      ze azbest nie jest szkodliwy dla zdrowia gdy lezy sobie spokojnie jako jedna z
      warstw izolacji, klopot zaczyna sie kiedy sie go rusza.
      uklad mieszkan w blokach z lat 70 to rzeczywiscie czarna rozpacz, ponadto
      standaryzacja i upowszechnienie modelu m-3 powoduje ze dzisiejsi inwestorzy nie
      maja w zasadzie zadnych wymagan co do jakosci przestrzeni mieszkalnej, wszystko
      oceniane jest tylko przez pryzmat metrazu. Wiele blokow z lat 50-60 nie
      poddanych jeszcze rygorom standaryzacji, wykonywanych jednostkowo, tu i teraz,
      posiada calkiem ciekawe mieszkania dosc racjonalnie zaprojektowane. A juz
      zupelnym absurdem jest zrownywanie moderny z miedzywojnia, tylko dlatego ze
      posluguje sie tym samym jezykiem wyrazu estetycznego, z tymi klitkami z lat 70.
      termin "blok" jest bardzo duzym uproszczeniem powodujacym wiele nieporomien.
    • cleo_1 11.05.05, 13:43
      posrednik nie gwarantuje NIC ZUPELNIE, on tylko posredniczy i bieze za to gruba
      kase od naiwniakow, z tego zyja.
    • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 15:37
      Skoro pośrednik za nic nie odpowiada to w takim razie po co mu ubezpieczenie od
      Odpowiedzialności Cywilnej ?
    • Gość: NoName IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 15:55
      Rzeczywiście gwarancje dawane przez pośrednika można o kant d... Kumpel kupił
      mieszkanie, wszystko niby OK, u notariusza właściciel i pośrednik. I co nie ma
      kasy i mieszkania. W sądzie sprawę wygrał a i właściciel kasy nie oddaje, bo
      niby nie ma. I co ty na to.
      Umowa u notariusza też może być lipna, bo notariusz stwierdza fakt zaistniałej
      czynności i wali go to czy to zgodne z prawem czy nie.
    • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 16:10
      Skoro notariusz za nic nie odpowaida to se kupuj bez notariusza !!! I sie odwal
      jak ci sie nie podoba. Nie musisz kupować. Tbs też dla ludzi.
    • Gość: joe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 17:57
      nie da sie kupić bez notariusza. ten zawód to największa porażka III RP
    • Gość: Artek IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.05.05, 13:33
      Mieszkam na jednym z Krakowiskich osiedli. Mam super sąsiadów, zarówno na
      pietrze jak i w bloku. Wszyscy się znają, nie jesteśmy anonimowi. Zawsze można
      liczyć na pomoc sąsiedzke, popilnują mieszkania w czasie urlopu, etc. W nowych
      osiedlach, trzeba o tym zapomnieć...

      A poza tym mam super widok na 3 kopce Krakow, Stare Miasto, Bielany... I blisko
      do Wieliczki.

      Pozdrawiam
    • annajoanna 09.06.05, 13:31
      jakie to osiedle. szukam aktualnie lokm i jest to dla mnie wane info
    • Gość: gazeta_robise_jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 13:48
      .... naturalne środowisko jak oddychać w dzielnicy willowej lub tam gdzie ploby
      mają mieszkania dwupoziomowe - co to za bzdety wypisuje się w podobno poważnej
      gazecie !
    • Gość: mniejwiecej IP: 80.86.192.* 11.05.05, 14:03
      brac przyklad tylko
    • Gość: bimber IP: *.187.78.94.novuscom.net 11.05.05, 17:49
      bracia z ameryki przyjma ich pod wlasne skrzydla.
    • Gość: mniejwiecej IP: 80.86.192.* 11.05.05, 13:50
      mieszkam na natolinie i nie zamierzam sie przeprowadzac. co to za argument ze
      bloki sa szare i brzydkie. niech autor sprawdzi jak wyglada "nowoczesne" polskie
      budownictwo. dzialki zabudowane do granicy norm, czesto ponad. nie ma wogole
      zieleni ani miejsc zabaw dla dzieci. "architektura" nowych budynkow jest
      pstrokata, krzykliwa i bez gustu. wole proste eleganckie klocki niz nowoczesne
      wymiociny nowoczesnych "architektow". wystarczy ocieplic i wszystko jest ok.
      p.s. nowe wcale nie sa bardziej ustawne
    • Gość: anon IP: 81.171.156.* 11.05.05, 16:06
      Wlasnie dlatego,ze blokowiska maja zielen i sa polozone na duzej przestrzeni
      zaczyna sie kampania przeciwko blokowiskom, a to ze niebezpieczne, nieladne,
      niedore do zycia nie...itd itp. a w podtekscie to na dzialce po kilku blokach z
      plyty moznaby pobudowac w teraznieszym standarcie dwa razy wiecej blokow
      z ....napewno czegos podobnego. Sasiad sasiadowi by w okno zagladal i siedzial
      w pokju-kuchni jak to jest w nowych "apartmentowcach" i "nowym standarcie".
    • Gość: Marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 13:50
      Mysle ze jedynym problemem jest ocieplenie, polozenie gustownej elewacji i
      zachowanie czystosci w i przy budynkach. Problemem sa ludzie. Wielu lokatorow
      zanieczyszcza swoje miejsce zamieszkania, celowo utrudnia zycie innym, a o
      zazdrosci to juz nie wspomne...Polacy, naprawiajcie sie!!!
    • Gość: adam IP: 83.238.200.* 11.05.05, 14:13
      mieszkać będą w domkach jednorodzinnych na przedmieściach (sławny amerykański
      sen o single family detached home) a centra miast będą służyć celom publicznym
      i komercyjnym

      ps
      no i oczywiście ta częśc rodaków któa będzie miała taką ochotę będzie mieszkać
      we wsiach i małych miasteczkach a wielkie płyty i inne ghettoizmy zostaną
      zburzone
    • Gość: JjP IP: *.crystalguides.co.uk 11.05.05, 14:24
      Fantastyczny pomysł. Jednak do tego potrzeba będzie jeszcze kapitalnego remontu
      komunikacji w Polsce: pociągi śródmiejskie, podmiejskie, drogi dojazdowe,
      objazdowe itd. Bez tego mieszkanie na przedmieściach z pracą w mieście będzie
      koszmarem.
    • Gość: adam IP: 83.238.200.* 11.05.05, 14:39
      przcież to i tak jest nieuniknione jeśli chcemy awansować do I ligi
      cywilizowanych krajów świata

      może z wyjątkiem pociągów które są na dłuższą metę skrajnie nieopłacalne i
      kompletnie nieekologiczne
    • kkoryzno 11.05.05, 16:13
      taaak...wspaniały wzorzec do naśladowania !, poczytajcie najpierw, trochę o tym
      jakie sa problemy miast amerykańskich, a dopiero później piszcie takie bzdury.
    • Gość: adam IP: 83.238.200.* 11.05.05, 19:35
      wiem jakie są problemy ale nasz kraj ich nie będzie mieć, zważ że nie musimy
      przejmować od nich ich błędów

      pozatym polska ma zupełnie inne rzędy odległości niż USA
    • Gość: slaby IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 23:14
      Wszyscy mieszkają na przedmieściach, a w centrum miasta znajduje się jądro
      biznesowo - handlowo - usługowe... To jest nierealne... Demokratyczne
      społeczeństwo musi składać się z tej najniższej warstwy, która będzie ZAWSZE
      mieszkać w centrum, w najgorszej dzielnicy itp. Ile masz lat, Adam?
    • Gość: pedadog IP: 81.210.25.* 11.05.05, 18:45
      Czy pociągi są według Ciebie nieopłacalne i nieekologiczne dlatego, że zużywają
      z natury kilkunastokrotnie mniej energii na przewiezienie tego samego ładunku
      niż samochody czy dlatego, że potrzebują mniej miejsca do tej samej
      przepustowości czy dlatego, że najczęściej są zasilane energią powstającą w o
      wiele czystszych warunkach niż w silniku samochodu?
      Nie wspominam o bezpieczeństwie.
      Wojtek
    • Gość: adam IP: 83.238.200.* 11.05.05, 19:53
      pociągi w 2005 roku można wykorzystywać tylko i wyłącznie w taki sposób jak
      robi to japonia, czyli kilka bardzo szybkich połączeń między dużymi miastami

      w Polsce byłoby to sieć połączeń np. WWA-Krak-Gdsk-Kat-Wroc-Szcz-Lub

      czy myślisz że to realne? to jest absolutnie nierealne

      u nas jest to kompletnie bez sensu, po co do licha dopłacać do pociągów którymi
      nikt nie jeździ? lepiej zbudować normalne drogi i niech ludzie jeżdżą busami,
      pociągi po prostu trochę tak jak gigantomańskie kombinaty przegrały swoją
      szansę, raz zbudujesz tor kolejowy a jak za 20 lat przestanie byc potrzebny to
      nie tylko nie ma kto go rozmontować (oprócz może złomiarzy) ale też związki
      zawodowe i inne organizacje para-terrorystyczne blokują likwidację
      niepotrzebnych linii i kradną moje pieniądze za które finansowane są kursy
      pustych pociągów

      jest to tak zwany socjalizm w gospodarce
    • Gość: mieszczuch IP: *.chello.pl 11.05.05, 20:12
      Adam, nie pisz głupot. Myślisz, że jeśli ty sam nigdy nie byłeś w Japonii, to
      nikt inny też nie był i wszyscy nabiorą się na twoje brednie? Japonia ma chyba
      najgęstszą sieć kolejową na świecie. Szybkie pociągi obsługujące długie trasy
      to tylko mała część tej sieci. Oprócz tego są normalne pociągi kursujące na
      średnich dystansach, sieci podmiejskie (państwowa i cała gromada prywatnych) i
      sieci miejskie, też państwowe i prywatne. (Tak! W Japonii koleje utrzymują
      sieci połączeń wewnątrz dużych miast, konkurujące z metrem.) Więc schowaj sobie
      do kieszeni te wymysły i nie zabieraj głosu na temat, na którym się nie znasz.
    • Gość: adam IP: 83.238.200.* 11.05.05, 20:25
      nie zmienia to faktu że w polsce tak się nie da, napewno nie rękami naszego
      martwego i fałszywego państwa

      co kto robi prywatnie to mnie zupełnie nie interesuje, oby robili jak najwięcej

      mówiłem o robieniu nowych połączeń kolejowych przez nasze państwo, tego
      dotyczyła rozmowa i nadal uważam że jest to fatalny pomysł
    • Gość: brutt IP: *.240.177.42.Dial1.Phoenix1.Level3.net 12.05.05, 02:32
      Adam, idz juz spac. Dobranocka juz byla. Daj doroslym porozmawiac.
    • Gość: Tomek IP: *.bfad.de 11.05.05, 20:13
      Pojezc sobie troche pociagami lokalnymi w Niemczech i Szwajcarii a potem sie
      wypowiadaj. Najlepsze sa male nowoczesne szynobusy. Potrafia pruc ze 120 km/h na
      kretych gorskich trasach.
    • Gość: gosia IP: *.gdynia.mm.pl 12.05.05, 06:34
      niemieckie pociagi lokanle - bomba.
      czyste z klinatyzacjaprzyciemniane szyby.....

      zyc nie umierac
    • Gość: angela IP: 195.218.110.* 11.05.05, 14:41
      Tez o tym marze! Nawet niewiecie jak! Mam dosc tej brzydoty i szarosci
      polskiej, ktora komuna nam sprezentowala. Na poczatku jak wybudowano te
      blokowiska to to wszystko bylo ladne i dla przecietnej rodziny najwieksze
      szczescie ze dostali przydzial mieszkaniowy. To blokowiskom zawdzeczamy wielki
      boom demograficzny, bo ludzie mieli mieszkania to mogli miec rodziny. Jeszcze
      pamietam ten gwar na podworku a teraz jest cicho i tylko emeryci chodza z
      pieskami,podworka sa puste. Mozna nazwac ze to blokowiska emerytow i rencistow.
      Dzieci wyjechaly lub mieszkaja w nowym domu. Zastanwaiam sie tylko co sie
      stanie z blokowiskami jak terazniejsze pokolenie tych emerytow odejdzie, kto
      bedzie tam mieszkal?! Moze opustoszeja jak to sie stalo we wschodnich Niemczech
      a wtedy bedzie mozna je wyburzyc, z czego bym sie bardzo cieszyla!!!!!:)
    • lew_konia 11.05.05, 14:31
      problemem blowkowisk jest nie tylko koniecznosc remontu, nalezaloby te domy
      zmodernizowac, czyli zmienic instalacje: elektryczna, CO, wod.-kan., ocieplic.
      To nie wszystko - czesto polaczyc kilka mieszkan w jedno o sensownym metrazu i
      rozkladzie. Ale i to nie wystarczy - nie sposob wytruc mrowek faraona,
      karaluchow i prusakow skutecznie, nie mowiac juz o gryzoniach. W Japonii wielka
      plyta ma 50 letni termin waznosci, potem tylko odpala sie zalozone - juz w
      trakcie budowy (sic!) - ladunki. I prusaki wieja!
      --
      Stultorum plena sunt omnia
    • grzespelc 11.05.05, 16:37
      A ja bym nie chciał doczekać chwili, w której Katowice będą sięgać do Krakowa,
      a Warszawa do Radomia.
    • Gość: adam IP: 83.238.200.* 11.05.05, 19:40
      jednak nie dramatyzmuj za bardzo...

      naukowcy na Harvardzie opublikowali pracę naukową na temat ewentualnego rozwoju
      mieszkalnictwa

      obliczyli że gdyby wszyscy ludzie świata mieszkali w jednoosobowych domkach (po
      4 osoby na rodzinę) z front i back yardem, zbudowanych obok siebie wzdłuż
      hipotetycznych nieskończenie długich uliczek, to cała 6 i pół miliardowa
      ludzkość zmieściła by się na powierzchni stanu Nowy Mexyk i zostałoby jeszcze
      miejsca na malle i zieleń
    • Gość: Kmichau IP: 201.24.62.* 11.05.05, 20:25
      a nie popierzylo ci sie gosciu. W tych okolicznosciach wszyscy by chcieli
      mieszkac w szarakach - prostackie podejscie masz do zycia.
    • Gość: adam IP: 83.238.200.* 11.05.05, 20:28
      ?
      ja bym nie chciał mieszkać w szaraku
    • Gość: adam IP: 83.238.200.* 11.05.05, 20:29
    • Gość: mimi IP: 195.218.110.* 11.05.05, 14:25
      Ja juz nie miaszkam w blokowisku ale odwiedzilam niedawno Mame, ktora nadal tam
      mieszka i zobaczyalm ze pozdejmowano plyty z barierek balkonow, a dlaczego
      poniewaz byly z AZBESTU!Po 25 latach dopiero to odkryto a ja mieszkalam tyle
      lat w takim czyms! Jak bym mogla wybuzylabym wszystkie te okropne blokowiska i
      wybudaowalbym wszystkim domki z ogrodkami, ewentualnie niskie zabudowania z
      trzemia mieszkaniam w klatce zeby bylo ladnie i kameralnie. Teraz mieszkam na
      pieknym nowym osiedlu o niskiej zabudowie gdzie jest cicho, pelno zieleni i
      blisko do lasu a blokowiska omijam z daleka!
    • Gość: blokers IP: 193.111.236.* 11.05.05, 14:50
      a ja omijam te "piękne nowe osiedla, gdzie jest cicho,pełno zieleni i blisko do
      lasu", najchętniej bym je wszystkie zburzył.
      Wykazujesz typowe myślenie osoby z bloku. Jak mieszkałam to było cacy a jak już
      nie to , fe ! Brudno i śmierdzi, zburzyć,zburzyć. Żenada
    • Gość: mimi IP: 195.218.110.* 11.05.05, 15:01
      Mieszkalam bo nie maialm wyjscia! Bylam dzieckiem rodzicow i mieszkalam tam
      gdzie oni, to chyba logiczne! Ale jak juz doroslam to zobaczylam w czym
      mieszkalam i dziekuje za taki syf! I nie wmowisz mi ze blokowiska to super a
      nowe domy to zle. Blokowiska byly budowane masowo bez zastanawiania sie nad
      jednoska czyli lokatorem. Ladowano niezdrowe materialy, projektowano ciasne
      mieszkanka aby zmiescic pospulstwo to byla idea komuny! teraz buduje sie nowe
      osiedla z muysla o kliencie i wychodzi sie im na przod i wreszczie mozesz kupic
      sobie mieszkanie a nie placic haracz tyle lat i nigdy nie bedzie twoje! Siedz
      sobie 'blokersie' w tym twoim bloku ciekawe kiedy trafisz do szpitala z
      konsekwencjami mieszkana w takim czyms!
    • Gość: do mimi IP: *.chello.pl 25.05.05, 01:15
      Mimi pomysl nim napiszesz ok ?
      Jaki syf gdy oddawali te wilekomieszkaniowe budynki to nie byl syf. wszystko
      zalezy od zarzadających - przewaznie spółdzielnie i lokatorów.

      >"Ladowano niezdrowe materialy, projektowano ciasne
      > mieszkanka aby zmiescic pospulstwo to byla idea komuny! teraz buduje sie nowe
      > osiedla z muysla o kliencie i wychodzi sie im na przod i wreszczie mozesz kupic

      Chyba Ci sie cos poplątało oczywiscie generalizacja faktów jest bardzo łatwa -
      co powiesz na 80 m lub 70 mieszkania w blokach za tzw "komuny" ? Pozatym dziecko
      drogie co jak co ale w latach 75-82 wybudowano tyle mieszkan ze chyba duzo wody
      upłynie w Wisle jak dojdziemy do tego tempa. Gdyby nie ta polityka tamtych władz
      gnieździłabys sie ze swoimi rodzicami i dziadkami w wiejskiej chacie lub m2.

      Tak a propo gdzie na nowych osiedlach masz zieleń (jak jestes pojedz na ursynów
      - nowy, lub tarchomin ??? Daj przykłady, oczywiscie nie licz plomb w kwartałach
      juz zabudowanych.
      W ogóle Twoje podejscie jest jakies prowincjonalne twoj blok tez sie zestarzeje
      i jak nikt nie bedzie o niego dbaj to nie bedzie wygladał korzystnie.
    • leslaw_m 11.06.05, 14:56
      słuchaj,jakbym miał za co to bym sobie 100ha ranczo kupił,
      i wiescił wszystkim na forum odkrywcze stwierdzenie,ze nie wiem jak ludzie mogą
      w zwykłym 200 metrowym domku na 1000 metrowej działce mieszkać.przecież tam nie
      ma czym oddychać,a fachowcy którzy to budowali na pewno cós zachachmęcili
      co powoduje dodatkowe uszczerbki na zdrowiu.
      mamusia pewnie zyły sobie wypruła,zebys mogła życ godnie,
      a ty pieprzysz trzy po trzy nie wiadomo po co,
      daj sobie spokój i idz na forum solarium

      --
      --------------
      --------------
      --------------
      leslaw
    • knidyjka 12.05.05, 12:30
      pozwalasz aby twoja mamusia nadal miesszkała w tak niezdrowym budownictwie?
      Co za wyrodna córka z ciebie!
      Zabierz ją do siebie.
    • Gość: A nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 14:48
      A nie taniej wyburzyć ?
      Przecież to pochłonie ogromne kwoty, a po co inwestować w coś co się sypie ,
      oczywiście na koszt lokatorów.
    • eefcik 11.05.05, 14:53
      nie wiedziałam że w zaborach już budowano z wielkiej płyty. wygląda na to, że w
      polsce odkryliśmy tę technikę ponad 100 lat przed innymi. brawo!!!
    • Gość: leila IP: *.k528.webspeed.dk 11.05.05, 15:19
      za granica tylko obcokrajowcy,bezrobotni i starsi mieszkaja w blokach...smutne
      to bo te bloki sa ladne a te domy to nieraz rudery no ale liczy sie wlasny
      dom.jak przyjezdzam do rodziny w Polsce podziwiam ze bloki tak pieknie
      odnowili,zielen jest wspaniala,dzielnica spokojna tylko brak dzieci na podworku
      mowi ze cos nie tak...
    • Gość: sky IP: 150.254.194.* 11.05.05, 15:39
      Bez sensu ta rozmowa o wyburzaniu blokow z wielkiej plyty jesli ludzie nie maja
      gdzie mieszkac i nie stac ich nawet na to by w takim wlasnie bloku z wielkiej
      plyty kupic mieszkanie. Ilu przeciez ludzi teraz mieszka z rodzicami?
      Ja wielka plyta nie brzydze sie wcale. Nawet uwazam ze ma zalety:
      - nieszybko sie zawali - nawet w tym tendencyjnym artykule to napisali w
      przeciwienstwie do nowych blokow z niewiadomo jakich tanich materiałów;
      - bloki z wielkiej plyty sa budowane w znacznej odleglosci od siebie - w
      przeciwienstwie do tzw. nowoczesnej zabudowy gdzie mozesz podac reke sasiadowi
      przez okno (na szczescie robia jeszcze nowe osiedla gdzie sie dba troche o
      przestrzen zyciowa)
      - blok z wielkiej plyty nie rowna sie blok stary.
      Ja mieszkam w bloku z wielkiej plyty z 1993 r. (kupilam mieszkanie w nim
      niedawno) czyli ma 12 lat. Jest w nim polozona nowoczesna instalacja wodna i
      elektryczna. Widok z okna mam z jednej strony na mała osiedlowa uliczke a z
      drugiej na zielony plac zabaw dla dzieci.

      A kwestia wandalizmu czy brudu? Wszystko zalezy od ludzi; w nowych blokach (w
      ktorych wynajmowalam mieszkanie wczesniej) tez czesto jest brudno i wandale
      mieszkaja.
      Ja mam to szczescie ze mieszkam na osiedlu gdzie jest cicho, czysto, zielono i
      znowu cecha charakterystyczna starszego budownictwa - jest duzo miejsc
      parkingowych.
      I nie boje sie wielkiej plyty - rok temu kupilam w takim bloku mieszkanie i
      kupilabym ponownie tutaj gdzie teraz.
      Pozdrawiam
    • Gość: belbo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 15:18
      wyburzyć wszystko! Jasne a ludzi do lepianek.
      Nie zapomnijmy ile osób się w tych blokowiskach wychowało.. a wcześniej w
      jakich warunkach żyli ludzie bo nie było mieszkań.

      Nie grozi nam w najbliższym czasie wizja pustych blokowisk.. bo niby gdzie maja
      się ludzie z nich wynieść? Ile się buduje nowych mieszkań rocznie?

      Nowe osiedla nie zawsze są cacy - piękny przykład warszawskie kabaty, bloki
      przy KEN na Ursynowie.. nowy apartamentowiec na puławskiej przy alei
      lotników.. osiedle słowicza w Piasecznie.
      A co do koleżanki co to by wszystkim domki z ogródkiem sprawiła.. to ja się
      pierwszy pisze.
      Blokowiska SA z moich obserwacji systematycznie ocieplana, większość ma
      wymienioną instalacje wodna i kanalizacyjną.
      Wystarczy popatrzeć na „stary” Ursynów, Czyste klatki schodowe, odnowione
      elewacje, w większości wymieniona stolarka okienna.

      Trzeba być obiektywnym.. demagogie łatwo siać, lata praktyki.
    • Gość: wit IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.05, 15:20
      Jasne, że tendencyjny artykuł, jak już ktoś napisał wyżej.

      Bloki w Niemczech - większość na wschodzie kraju - ("Betonsilos" - silosy
      betonowe jak je nazywają pogardliwie Niemcy) nie są modernizowane głównie
      dlatego, jakoby ząb czasu zrobił swoje, lecz dlatego, bo jest wśród nich wiele
      pustostanów i nie stanowią specjalnej atrakcji mieszkalnej.

      Są one solidniej zbudowane (materiał, wykonanie, dobór miejsca) niż te w Polsce
      i z większym szczęściem przechodzą próbę czasu bez przymusu remontu. Owszem
      mimo to są modernizowane z wielką pompą, ale również w wielu miejscach
      całkowicie bądź do 3-5 piętra wyburzane i gdzie się da uatrakcyjniane
      architektonicznie.

      Więc nie chodzi tu o stan techniczny substancji mieszkaniowej ale przede
      wszystkim o problem atrakcyjniejszej architektury i bardziej przyjaznego
      otoczenia zamieszkania. Bo jakość i energooszczędność rozumieją się same przez
      się.

      Mimo to smutny to widok, gdy tutejsze blokowiska, świeżutkie i całkowicie
      zrewitalizowane świecą nadal pustostanami, bo wiele (młodych) ludzi pojechało
      na zachód za "lepszą przyszłością".
    • boorysek 11.05.05, 17:13
      Hej Wit coś nie orientujesz sie za bardzo w temacie odnośnie solidności
      budownictwa wielkopłytowego w Niemczech. Przykro sie robi, jak sie czyta to co
      napisałeś. Polskie nie znaczy od razu gorsze od niemieckiego. Nasze "bloki"
      mają o wiele lepsze rozwiązania konstrukcyjne usztywnień. Chodzi mi tu o
      połączenia poszczególnych elementów i ich trwałość. Ta twoja cała gadka o
      modernizacji jest spowodowana tym że większość niemieckich bloków sie po prostu
      rozpada z powodu złej technologii połączeń elementów i dlatego są odnawiane i
      dodaje sie do nich szyby windowe zewnetrzne lub klatki schodowe do usztywnienia
      w pionie lub rozbiera sie kilka górnych pięter, gdyż stan tamtych nudowli
      nierzadko grozi zawaleniem. Dla przykładu można powiedziedzieć, że w Krakowie
      nie tak dawno odkryli, że w jednym 10-cio piętrowcu na jednym z niższych pięter
      nie zalano betonem połączeń i pół bloku wisiało na samej stali. Blok stał, a
      halny wiał....
      Pozdro. Niedoinformowanym mogę polecić jakąś lekturę:)
    • Gość: wit IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.05, 20:49
      Zapraszam Cię w takim razie boorysku do nas do Berlina.
      Pochodzimy sobie po tych tandetnych niemieckich blokowiskach, porozglądamy się,
      popatrzymy, popytamy, pobadamy temat solidnie.

      Będzie może realna szansa uświadomienia sobie, jakie bezrozumne pitolenie tu
      wypisujesz. Ty tak na serio? Jesteś naprawdę przekonany do tego, co wypisujesz?
      Pamiętaj, że inni to też czytają. Mówię tu o czymś takim jak "odpowiedzialność
      za słowa".

      P.S. Doskonale się składa, że znam przykład z Krakowa (pozdrawiam serdecznie to
      piękne miasto, które ma miejsce w moim sercu i jego szacownych mieszczan!) Mamy
      znajomych na osiedlu Prądnik Biały przy ul. Imbramowskiej.

      Bloki z początku lat 80-tych - od paru lat sypiące się już trupy budowlane.
      Zapraszam do "odwiedzenia" tego miejsca. Uprzedzam, że osoby o słabej psychice
      estetycznej powinny mijać to miejsce szerokim łukiem.
    • boorysek 12.05.05, 01:08
      U Was w Berlinie to od razu wszystko wygląda inaczej, lepiej a to co Polskie to
      złe. Pomyśl sobie że te popularne "bloki" powstawały w POLSCE jeszcze w latach
      90-tych. Są tak pomyślane że będą stały jeszcze 150 lat czy Ci sie to podoba
      czy nie. Mój komentarz miał na celu pokazać, że nie orientujesz sie po co u
      nich tak na gwałt likwidują ostatnie kondygnacje. Bezrozumne jest to, że
      przeszedłeś sie ze dwa razy po jakims osiedlu odmalowanym i a potem wypisujesz
      że u WAS jest tak ładnie, kolorowo. Może trudno to sobie wyobrazić ale "blok"
      to nie tylko jakiś slums z późnych lat 50-tych. Chyba wyjechałeś z kraju przed
      okrągłym stołem. Nie mam nic do Ciebie. Niemiłe to było co napisałeś. Nawiasem
      mówiąc budownictwo wielkoblokowe wymyslił Niemiec-[kisling]-nie pamiętam jak
      sie pisze jego nazwisko. Zaskocz mnie i napisz po co były Niemcom takie bloki.
      Porozglądaj się, popatrz, popytaj, pobadaj temat solidnie. Ja wiem. A i napisz
      w czym mieszkasz.
    • Gość: E.Sienkiewicz IP: *.zsis.gda.pl 11.05.05, 15:27
      Jeżeli ktoś ma wątpliwości, czy da się mieszkać w bloku, zapraszam do Gdańska
      na osiedle Zaspa- Rozstaje.Dzięki rozsądnym działaniom zarządzających
      spółdzielnią, nasz blok, oddany do użytku w 1978 roku jest w doskonałej formie,
      wszystkie budynki na naszym Osiedlu dobiegają do końca akcji ocieplania i
      tynkowania oraz malowania, od dawna mamy podzielniki na kaloryferach oraz
      liczniki ciepłej i zimnej wody. Nasze mieszkania zostały przez większość
      użytkowników wykupione wraz z gruntem na własność na bardzo korzystnych dla nas
      warunkach.Mamy własną, osiedlową telewizję Rozstaje i wszelkie informacje mogą
      docierać do zainteresowanych szybko.Również telewizja Rozstaje zapewniła dla
      nas dostęp do internetu, wykonując przy planowanych remontach okablowanie
      wszystkich tzw. blokowisk oraz wyposażając zainteresowanych w niezbędne
      dodatkowe urządzenia. O naszej miesięcznej opłacie nie powim publicznie,
      uważam, że jest godziwa, otrzymujemy faktury i ze strony informatyków można
      zawsze liczyć na pomoc.Tu da się żyć normalnie i takie wzory winno się
      naśladować.Pozdrawiam wszystkich, również niezadowolonych z życia.
      Ela Gdańsk
    • Gość: lokatorka IP: 195.218.110.* 11.05.05, 15:45
      Dzien dobry nasza szanowana Pani Elu. Cos podobnego cala Polaska moze teraz
      przeczytac o naszym 'wspanialym' osiedlu! Super reklama, tylko czego!? Tych
      wspanialych odremontowanych blokow z ktorych farba splywa po deszczu?! Jak to
      wyglada?! Macie zamiar to naprawic? A ta wsza telewizja! A czemu dopiero w
      zeszlym roku te plyty z balkonow pozdejmowaliscie, po tylu latach?! Ciekawe
      kiedy nastepna podwyzke planujecie?!
    • Gość: darekw99 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 16:24
      Nie mieszkam w bloku, ale zauważam, że nawet blokowiska mogą mieć urok.
      Osiedla są coraz ładniejsze, przybywa zieleni, chodników z kostki.
      Jeszcze tylko poprawiłbym estetyke zewnętrzną, tzn. kolory mniej krzykliwe po
      ociepleniu, betonowe balkony wymalować na kolor elewacji (często tak sie robi),
      no i dodałbym blokom daszki, podobnie jak mojemu kostkowemu domowi.
      No i oczywiście zmusiłbym polskich brudasów, aby sprzątali kupy po swoich psach
      (wystarczy własna łopatka w dłoni, nie trzeba się tłumaczyć, że państwo nie
      zapewniło torebek), nie wyrzucali śmieci, gdzie popadnie i nie wypluwali gum na
      chodniki. Ale może za dużo wymagam.
    • Gość: jery IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.05.05, 15:37
      przez 6 lat sprzedawalem mieszkania u dewelopera doskonale wiem co oferuja inni
      deweloperzy i społdzielnie ! i moge z czystym sumieniem stwierdzic ze pan z
      agencji nie wie co mowi . wiekszosc mieszkan z wielkiej plyty jest bardziej
      ustawna niz niejedeno nowe mieszkanie !!!! sa po prostu male !
    • Gość: camel IP: 81.19.200.* 11.05.05, 15:37
      to ja w centrum Berlina zaplacilem nie cale 3500...
    • Gość: akpys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 16:04
      bzdury i jeszcze raz bzdury. w warszawie cena metra lokalu zależy również od
      lokalizacji, przeglądając oferty spotkałam sie z mieszkaniami,które wyglądały
      jak kiszka wcisnięta między dwa mormalne mieszkania w których cena za metr
      wynosiła ok. 5000 pln (dla mnie ważne była lokalizacja czyli blisko centrum). a
      co do agentów nieruchomości kłamią i oszukuja na każdym kroku, rzeczywiście
      wazna jest TYLKO prowizja. ciężko jest otrzymać od nich ciekawe oferty. na
      szczęście w moim przypadku obyło się bez pośrednictwa;)
    • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 16:13
      No i bardzo dobrze. Bo pośrednicy są dla ludzi z kasą, a nie sfrustrowanych
      palantów. Dla nich są deweloperzy, którzy budują w zimie. I z tych budynków
      elewacje odpadają już na drugi rok.
      buziaczki
    • Gość: ęe IP: 213.206.148.* 11.05.05, 16:44
      ciebie wyburzyć pedale
    • Gość: gosc IP: *.molgen.mpg.de 11.05.05, 16:52
      To sporo bzdur - w moim bloku mieszkanie sprzedano za grubo ponad 3500zl/m2.
      Chyba to reczywiscie anty-reklama posrednikow - nie wiedza o czym mowia.

      Nb wiekszosc blokow, w tym moj, ma wymienione okna, jest ocieplona, oczywiscie
      ma zrobione podlogi i lazienke, nie jest tak koszmarna jak pisze artykul. Wiele
      ma dobra lokalizacje - wygrywaja z nowymi osiedlami na tzw. zadupiu.

      Z drugiej strony, w okresie 20 lat, wyburzy sie i liczne bloki i liczne
      wspolczesne budynki. Wiele nowych budynkow za 5 lat podzieli los blokow z 1970.
      Tez sa napchane na malutkich dzialkach, mieszkania nieustawne i kiszkowate itp..
    • Gość: daysleeper IP: *.media4.pl 11.05.05, 17:05
      " W blokach z wielkiej płyty wybudowanych przed 1985 r. roczne zużycie energii
      wynosi od 240 do prawie 400 kWh na metr kw.! Takich domów wybudowanych do połowy
      lat 80. jest w Polsce 70 proc. Z tego aż 30 proc. pamięta czasy sprzed II wojny
      światowej, a grubo ponad milion - XIX wiek i czasy zaborów! "

      ...nie wiedziałem, że w XIX wieku również sotsowano technologie wielkiej płyty...
    • Gość: tetetka5 IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 11.05.05, 17:34
      mieszkam w Łodzi w bloku z wielkiej płyty z 1992 roku na osiedlu gdzie jest
      kilka niewielkich 4-piętrowych bloków -łącznie jakieś 300 mieszkań .Dzięki
      temu ,że osiedle jest małe młodzież nie czuje sie anonimowa i nie dewastuje
      osiedla.Ludzie przed swoimi blokami posadzili duzo drzew ,krzewów ,są skalniaki
      i nikt tego nie niszczy.Na klatkach jest czysto,nie giną na nich nawet
      energooszczędne żarówki.Moje mieszkanie m-3 ma 51 m2 osobno łazienkę i wc,dużą
      loggię i komórkę prawie 10 m2.Opłata za co wynosi 1,20 zł /m2 zaś cały czynsz
      za 3 osobową rodzinę wynosi nieco ponad 300 zł miesięcznie(z wodą ,co).Więc
      chyba nie można wrzucać wszystkich blokowisk do jednego worka
    • Gość: ulla IP: *.Astral.Lodz.PL 11.06.05, 19:04
      mieszkasz na Janowie?
    • Gość: Premier IP: *.chello.pl 11.05.05, 18:05
      Kurde ja mieszkam w wielkiej płycie na pradze południe. Mam nową instalację gazową
      w całym bloku, plastikowe rury wodociągowe i kanalizacyjne, zakładają właśnie
      nowoczesne windy. Na osiedlu jest w miarę czysto, piękny odnowiony plac zabaw i
      działająca fontanna!!!!!!!!!! Fakt, bloki nie wyglądają za ciekawie ale na
      szczęście osiedle nie jest stereotypowym szarym blokowiskiem.
    • Gość: tamor IP: 212.33.87.* 11.05.05, 19:02
      Ewidentnie artykuł sponsorowany. Przedstawione argumenty są zmyślone. Mieszkam
      na Natolinie (Warszawa-Ursynów):
      - prawie 100 % "starych" domów (bloków) ocieplona (myślę nawet, że wszystkie),
      - dużo zieleni wkoło (w przeciwieństwie do tych "nowych", np. na Kabatach, gdzie
      wolnej przestrzeni brak i sąsiad sąsiadowi zagląda w okno),
      - architektura "starych" osiedli przemyślana: z dala od ulic, wielokrotnie
      "Mister Warszawy" (np. ulica Meander i okolice). Znam przypadek, że architektura
      Ursynowa była tematem obronionej pracy mgr na Sorbonie. "Nowe" bloki natomiast
      najczęściej są tuż przy ulicy.

      Jak często - "Gazeta kłamie" wymuszając politykę mieszkaniową:
      - rozwalić "stare" i w tym miejscu pobudować beznadziejne architektonicznie "nowe",
      - zaklęciami prasowymi zahamować wzrost wartości "starych" bloków.
    • Gość: piekny roman IP: *.chello.pl 11.05.05, 19:38
      Zgadzam sie z Toba. Mieszkam na warszawskim Sluzewie, spoldzielnia od lat
      remontuje i ociepla elewacje, (prawie) wszystkie bloki (a jest ich
      kilkadziesiat)zyskały ostatnio ładne pastelowe barwy elewacji. Ludzie juz dawno
      temu powymieniali okna na PCV (czesto z dofinansowaniem od spoldzielni), Tak
      wiec bloki są energooszczedne (PCV + ocieplona elewacja oraz liczniki na wode),
      Sukcesywnie są remontowane klatki schodowe, montowane nowoczesne windy.
      Wszystko to sukcesywnie i powoli, bo spoldzielnia sama musi znaleźć na to
      środki, ale generalnie nie jest tak źle jak opisuje to autor artykułu. Wydaje
      mi sie ze dal sie ponieść emocjom i napisal duzo za duzo bzdur. Generalnie
      okres dewastacji osiedli z wielkiej plyty to przełom lat 80 i 90, gdy
      rzeczywiscie nic nie remontowano, bo nie bylo na to srodkow, stare bloki
      zaczely sie sypac, sytuacja polityczna byla niejasna i spoldzielnie
      mieszkaniowe jako "relikt" PRLu zaczely sie dzielic lub rozpadac, do tego
      ciezka sytuacja ekonomiczna w kraju i rosnace bezrobocie spowodowaly ze
      blokowiska zostaly dotkniete plagą wandalizmu blokersow i dresiarzy. Na
      szczescie ta szara rzeczywistosc to juz przeszlosc. U mnie na osiedlu
      mieszkania ciesza sie duzym zainteresowaniem. W moim bloku wiekszosc lokatorow
      to nowi mieszkancy, ktorzy wprowadzili sie na przestrzeni ostatnich kilku lat.
      Spoldzielnia przetrwala kryzys i obecnie wychodzi na prosta - dzieki efektowi
      skali jest w stanie finansowac jednoczesnie remont wszystkich blokow, podczas
      gdy pojedyncze bloki ktore wydzieliły sie ze społdzielni w latach 90 i
      stworzyły wspolnoty mieszkaniowe obecnie nie sa w stanie udzwignac kosztow
      remontow swoich blokow. Na moim osiedlu bloki "spoldzielni" roznią sie wlasnie
      stanem elewacji- spoldzielcze bloki sa wyremontowane a wspólnotowe stoja
      zapuszczone...Generalnie uwazam tez ze na ceny mieszkan w duzej mierze wplywa
      lokalizacja. Jesli mamy mieszkanie w starym bloku ale np. przy Stacji Metra
      albo w Scisłym Centrum to jest ono bardzo duzo warte, nawet wiecej niz
      mieszkanie w nowym bloku w Ursusie czy na Tarchominie. Bardzo duzy popyt jest o
      dziwo na mieszkania w Gomułkowskim osiedlu z lat 60 "Za Zelazną Bramą" obecnie
      spółdzielnia "Oś Saska". Newralgiczne połozenie tego osiedla w ścisłym centrum
      powoduje że mimo ciemnych kuchni i małych metraży te mieszkania sa bardzo dużo
      warte. Niestety ale artykuł to stek bzdur, autor chyba miał jakis kompleks
      osiedla z wielkiej plyty, pewnie go dzieci w piaskownicy biły za młodu.....

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.