Zachęcona waszym artykułem zadzwoniłam do urzędu dzielnicy z zapytaniem,
kiedy będę mogła wykupić swoje komunalne mieszkanie.Okazuje się że, raczej
nigdy, bo do części działki na której stoi dom są roszczenia.
Kiedy został złożony wniosek o zwrot nieruchomości?
W 1948 roku!
Kto figurje na tym wniosku?
Osoby, które nie mieszkają w kraju a nawet nie wiadomo czy jeszcze żyją.
Czy da się załatwić tę sprawę?
Nie, póki prezydent Warszawy nie zmieni przez siebie wydanych przepisów.
Prędzej zawali się mój komunalny dom, na którego remont chcę płacić
pieniądze, niż urzędnicy znajdą 25 spadkobierców do kilku metrów kw., do
których są roszczenia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.