Jak sprawdzić agencję nieruchomości? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • To co się dzieje w Warszawie przechodzi ludzkie pojęcie! Ludzie
    są niekompetentni, a agencje jeszcze bardziej. Miałysmy
    nieprzyjemność korzystania z usług agencji New House. Pomimo
    zawarcia umowy trzy tygodnie temu, nie udało nam się obejrzeć
    ani jednego mieszkania, więc nie polecamy kontaktowania się z
    nimi. Mamy nadzieje, że inni skorzystaja z waszych porad i
    uchronią się przed nieprofesjonalnymi biurami nieruchomości.
  • Gość: J23 IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 22:42
    Agencja za nic nie odpoowiada, tak stanowi ustawa o gospodarce
    nieruchomościami. Obowiązujące licencje do niczego nie obligują.Agencja tylko
    pośredniczy, pomaga i się stara, nic więcej. Umowę przed podpisaniem należy
    przeczytać, bo mogą w niej być haki na klienta.
  • Gość: jeremibleu IP: 195.116.234.* 03.09.02, 10:26
    szukam jakiegoś lokum, przeglądam ogłoszenia i co drugie ogłoszenie to
    AGENCJA,przez telefon wszystko pięknie,mieszkanko za trzy stówki w centrum!!!,
    na pytanie o aktualność tej chyba atrakcyjnej oferty pani mówi że przecież nie
    publikowaliby nieważnych ogłoszeń, a ja jeżeli tylko chcę za skromną opłatą
    mogę przejżeć ich wszystkie oferty z pewnością jeszcze ciekawsze... Czy to nie
    jakaś ściema... I tu mam pytanie o np. agencje Amadeusz (czy Amadeus?)
  • Gość: margot IP: 195.136.125.* 04.09.02, 08:46
    To jest ściema. Również poszukuję mieszkania do wynajęcia i jakby nie było
    zaczęłam od gazet. No i fakt -za 350, 400zł kawalerki w atrakcyjnych miejscach
    są. Dzwonię - agencja. Wpłacasz 200zł, podpisujesz umowę i umawiaja cię na
    oglądanie mieszkania. W końcu stwierdziłam,że odzałuję te dwie stówy i
    podpisałam umowę z agencją LOKUM. Umówili mnie tego samego dnia w dwa miejsca.
    Jeden adres w ogóle nie istniał (takiego numeru budynku nie ma) a co do
    drugiego to miałam się skontaktować z właścicielem jak będę na miejscu.
    Zadzwoniłam i okazało się,że właściciel nie ma czasu i może umówić się na inny
    termin. OK. Umówiłam się dzień później na 19 ale ok 18 miałam to jeszcze
    potwierdzić i co? odzywa się automat. A zresztą ceny rynkowe wynajmu kawalerki
    w W-wie to 1000-1200 zł. Za mniej wynajmują chyba instytucje charytatywne.
  • Gość: Jarek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 19:09
    Nie sprawdzilismy... za 250 zl. zona dostala trzy lipne oferty z
    promesa nastepnych przez _cale trzy_ miesiace.
    Wyslalem ja do prokuratury (przekret ewidentny). Przy okazji:
    jezeli ktos sie nacial na numerze 870-02-... prosze o kontakt:
    jarek@kid.waw.pl. Agencja ta co tydzien, w dodatku gazety, ma
    kilkanascie super atrakcyjnych ofert. Rzna ludzi bezczelnie.
    Jarek





  • Gość: martel IP: *.man.polbox.pl 24.09.02, 10:07
    Ludzie, jeżeli ktoś chce od Was jakiekolwiek pieniądze przed wykonaniem usługi
    to z góry wiadomo że jest to przekręt. Szanująca sie Agencja pobiera prowizje
    po podpisaniu umowy najmu, nigdy wcześniej, jedzie z klientem ogladać
    mieszkania, pomaga negocjowac umowę.
  • Gość: BTJ IP: *.podgik.pl 28.10.02, 11:19
    Mam pytanie: czy kiedykolwiek na lamach prasy/telewizji byl
    poruszany temat takich Biur Informacji Mieszkaniowej,
    dzialajacych na terenie Warszawy? Czy temat sposobu, w jaki
    dzialaja nikt dotad publicznie nie poruszyl, ani sie za to nie
    wzial? Przeciez jest tego zatrzesienie w W-wie.

    U mnuie bylo to tak:
    Szukam mieszkania dla syna, studenta. Wiec biore Gazete
    Wyborcza i Oferte. Przegladam sterty ogloszen. Wiele z nich jest
    szokujaco atrakcyjnych. Za czynsz plus oplaty licznikowe,
    umeblowane, z AGD, TV - okreslane, jako bardzo ladne. Zaczynam
    dzwonic... Na takie ogloszenie, gdzie cena nie przekracza 600 zl
    plus oplaty i czynsz, zawsze zglasza sie Biuro. Tu dowiaduje
    sie, ze mam sie do nich zglosic (dostaje dokladny adres firmy i
    imie osoby, ktora bedzie "prowadzic" moja sprawe). Przybywam.
    Na poczatku warunki umowy - wplacam 200-250 zl (zaleznie od
    biura) i wtedy oni kontaktuja mnie z wlascicielem interesujacego
    mnie mieszkania. Na miejscu wybieraja numer, oddaja mi sluchawke
    i z drugiej strony wlasciciel umawia sie ze mna przed blokiem
    (tu podany TYLKO numer bloku; zawsze sa to wieeeelorodzinne
    bloki). Przy okazji zbieg okolicznosci - z Biur ,
    ktore "wyprobowalam" umawiaja sie wlasciciele ZAWSZE po 20-tej
    (do tej godziny pracuja Biura Informacji Mieszkaniowej). Wtedy
    sie czeka, ile sie chce; telefon, ktory zostal podany
    (komorkowy), mimo ze na miejscu wyprobowany, nie odpowieda.
    Wlacza sie tylko poczta glosowa, albo dostaje komunikat, ze
    skrzynka glosowa jest przepelniona.
    Jakby tego bylo malo, pod blokiem czeka jeszcze inny chetny,
    tyle ze ow adres dostal z innego Biura. I.... numer kontaktowy
    do "wlasciela" rowniez inny.

    Reklamacje nic nie dadza. Obiecane w umowie oferty droga
    telefoniczna lub SMS'em nie nadchodza. Wizyta w firmie konczy
    sie niczym - dostaje na miejscu adresy, a ze nie otrzymywalam
    SMS'ow, to pewnie wina polaczen. Oferty ktore dostaje, juz nie
    sa tak atrakcyjne cenowo. Takie moglabym wyszukac bez
    posrednictwa firm w ogloszeniach (zreszta Biuro wlasnie z gazet
    wiekszosc spisuje). Czyli firma tylko czyta za mnie.

    Wracam do domu, dzwonie do firmy pytajac o konkretne
    mieszkanie z ogloszenia, oczywiscie za czynsz czy po atrakcyjnej
    cenie. Nie jestem oczywiscie rozpoznana, bo pytam jako
    kolejna "ofiara". Otrzymuje odpowiedz, ze mieszkanie aktualne i
    jestem zaproszona do biura celem podpisania umowy i
    skontaktowania mnie z wlascicielem. Ale godzine wczesniej
    ZADNYCH TEGO TYPU OFERT W BIURZE NIE BYLO, gdy ich odwiedzilam.

    Dzwonie jeszcze raz. Wymyslam jakies ogloszenie, bo
    pracownik Biura prosi o dokladne przeczytanie ogloszenia. Potem
    prosi o chwile na sprawdzenie, po czym dowiaduje sie, ze
    mieszkanie jest jeszcze aktualne itd. A adres zmyslony i
    ogloszenia takowego NIE BYLO! Tak sprawdzilam kilka Biur; nawet
    te, z ktorymi umowy nie zawieralam.

    Umowe podpisalam z dwoma biurami. Na wiecej eksperymentow
    mnie nie stac. Poza tym nie widze celu, jesli nikogo te oszustwa
    i tak nie interesuja. Oczywiscie o zerwaniu umowy nie ma mowy.
    Za 200 zl sprawy Agencji wytaczac nikt nie bedzie. Wystarczy
    kikunastu takich klientow dziennie. Chcialabym tyle zarabiac
    dziennie. Tylko uczciwie. I ponoc nie ma na nich haczyka.

    Biura, za ktorych posrednicwem chcialam wynajac mieszkanie i
    zostalam oszukana, to:
    1. Biuro Informacyjno Reklamowe, Biuro Bazy Danych "GAMMA", ul.
    Warecka 9, reprezentowana przez Andrzeja Kurylaka, telefonow
    kilka, m. in. 826 69 02
    2. A&B Śliwińska Agnieszka, Biuro Informacji Mieszkaniowej
    Ogolnodostępnwej, ul. Hoża 66/68 pokoj. 124;

    Zas zmyslonymi adresami sprawdzilam firmy na Marszalkowskiej
    83/75, Krolewska 43 m. 17 i jeszcze ze trzy. Upewnilam sie
    tylko, co do procederu postepowania.

    Czy to kogokolwiek zainteresuje, czy moga bezkarnie tak
    naciagac ludzi i nabijac naiwnych "w butelke"? Wiadomo, ze
    tanich lokali nie szukaja zamozni. I czeto ufaja, ze jesli firma
    zarejestrowana, to na pewno jest OK.
  • Gość: BTJ IP: *.podgik.pl 28.10.02, 11:22
    Mam pytanie: czy kiedykolwiek na lamach prasy/telewizji byl
    poruszany temat takich Biur Informacji Mieszkaniowej,
    dzialajacych na terenie Warszawy? Czy temat sposobu, w jaki
    dzialaja nikt dotad publicznie nie poruszyl, ani sie za to nie
    wzial? Przeciez jest tego zatrzesienie w W-wie.

    U mnuie bylo to tak:
    Szukam mieszkania dla syna, studenta. Wiec biore Gazete
    Wyborcza i Oferte. Przegladam sterty ogloszen. Wiele z nich jest
    szokujaco atrakcyjnych. Za czynsz plus oplaty licznikowe,
    umeblowane, z AGD, TV - okreslane, jako bardzo ladne. Zaczynam
    dzwonic... Na takie ogloszenie, gdzie cena nie przekracza 600 zl
    plus oplaty i czynsz, zawsze zglasza sie Biuro. Tu dowiaduje
    sie, ze mam sie do nich zglosic (dostaje dokladny adres firmy i
    imie osoby, ktora bedzie "prowadzic" moja sprawe). Przybywam.
    Na poczatku warunki umowy - wplacam 200-250 zl (zaleznie od
    biura) i wtedy oni kontaktuja mnie z wlascicielem interesujacego
    mnie mieszkania. Na miejscu wybieraja numer, oddaja mi sluchawke
    i z drugiej strony wlasciciel umawia sie ze mna przed blokiem
    (tu podany TYLKO numer bloku; zawsze sa to wieeeelorodzinne
    bloki). Przy okazji zbieg okolicznosci - z Biur ,
    ktore "wyprobowalam" umawiaja sie wlasciciele ZAWSZE po 20-tej
    (do tej godziny pracuja Biura Informacji Mieszkaniowej). Wtedy
    sie czeka, ile sie chce; telefon, ktory zostal podany
    (komorkowy), mimo ze na miejscu wyprobowany, nie odpowieda.
    Wlacza sie tylko poczta glosowa, albo dostaje komunikat, ze
    skrzynka glosowa jest przepelniona.
    Jakby tego bylo malo, pod blokiem czeka jeszcze inny chetny,
    tyle ze ow adres dostal z innego Biura. I.... numer kontaktowy
    do "wlasciela" rowniez inny.

    Reklamacje nic nie dadza. Obiecane w umowie oferty droga
    telefoniczna lub SMS'em nie nadchodza. Wizyta w firmie konczy
    sie niczym - dostaje na miejscu adresy, a ze nie otrzymywalam
    SMS'ow, to pewnie wina polaczen. Oferty ktore dostaje, juz nie
    sa tak atrakcyjne cenowo. Takie moglabym wyszukac bez
    posrednictwa firm w ogloszeniach (zreszta Biuro wlasnie z gazet
    wiekszosc spisuje). Czyli firma tylko czyta za mnie.

    Wracam do domu, dzwonie do firmy pytajac o konkretne
    mieszkanie z ogloszenia, oczywiscie za czynsz czy po atrakcyjnej
    cenie. Nie jestem oczywiscie rozpoznana, bo pytam jako
    kolejna "ofiara". Otrzymuje odpowiedz, ze mieszkanie aktualne i
    jestem zaproszona do biura celem podpisania umowy i
    skontaktowania mnie z wlascicielem. Ale godzine wczesniej
    ZADNYCH TEGO TYPU OFERT W BIURZE NIE BYLO, gdy ich odwiedzilam.

    Dzwonie jeszcze raz. Wymyslam jakies ogloszenie, bo
    pracownik Biura prosi o dokladne przeczytanie ogloszenia. Potem
    prosi o chwile na sprawdzenie, po czym dowiaduje sie, ze
    mieszkanie jest jeszcze aktualne itd. A adres zmyslony i
    ogloszenia takowego NIE BYLO! Tak sprawdzilam kilka Biur; nawet
    te, z ktorymi umowy nie zawieralam.

    Umowe podpisalam z dwoma biurami. Na wiecej eksperymentow
    mnie nie stac. Poza tym nie widze celu, jesli nikogo te oszustwa
    i tak nie interesuja. Oczywiscie o zerwaniu umowy nie ma mowy.
    Za 200 zl sprawy Agencji wytaczac nikt nie bedzie. Wystarczy
    kikunastu takich klientow dziennie. Chcialabym tyle zarabiac
    dziennie. Tylko uczciwie. I ponoc nie ma na nich haczyka.

    Biura, za ktorych posrednicwem chcialam wynajac mieszkanie i
    zostalam oszukana, to:
    1. Biuro Informacyjno Reklamowe, Biuro Bazy Danych "GAMMA", ul.
    Warecka 9, reprezentowana przez Andrzeja Kurylaka, telefonow
    kilka, m. in. 826 69 02
    2. A&B Śliwińska Agnieszka, Biuro Informacji Mieszkaniowej
    Ogolnodostępnwej, ul. Hoża 66/68 pokoj. 124;

    Zas zmyslonymi adresami sprawdzilam firmy na Marszalkowskiej
    83/75, Krolewska 43 m. 17 i jeszcze ze trzy. Upewnilam sie
    tylko, co do procederu postepowania.

    Czy to kogokolwiek zainteresuje, czy moga bezkarnie tak
    naciagac ludzi i nabijac naiwnych "w butelke"? Wiadomo, ze
    tanich lokali nie szukaja zamozni. I czeto ufaja, ze jesli firma
    zarejestrowana, to na pewno jest OK.
  • Gość: ela IP: 132.198.175.* 28.10.02, 16:26
    chcialam sprzedac mieszkanie. Firmy z "nazwiskiem" i ponoc renoma nie
    sprawdzaja sie. przez 6 miesiecy nie zrobili nic. Firma Gralex (nie pamietam
    telefonu, ale jest w ksiazce telefonicznej, adres na Malczewskiego) byla jedyna
    kompetentna firma. Pani w ciagu 2 tygodni podeslala mi chyba z 7 klientow i
    mieszkanko poszlo za tyle ile oczekiwalam. Goraco polecam. zajmuja sie rowniez
    wynajmem i nie pobieraja oplat przed wynajmem - oplata dopiero po podpisaniu
    umowy. Powodzenia.
    Acha, sprawdzajcie czy firma jest ubezpieczona, jak nie to nie zawracajcie
    sobie glowy - to skam.
  • Gość: Maciek IP: 195.94.196.* 07.11.02, 12:35
    Potwierdzam doniesienia o naci?ganiu klientów przez agencje krzaki. Dzwoni?em
    kilkakrotnie do agencji Imperium, ul. Grochowska 242 lok. 2 poniewa˝ znalaz?em "super"
    oferty za 240 - 600 z? za wynajem mieszka? 2-pokojowych. Zastanowi?o mnie, ˝e za
    ka˝dym razem osoba odbieraj?ca telefon doskonale zna?a stan mieszakania,
    wyko?czenie i umeblowanie bez sprawdzania w dokumetacji. W ko?cu postanowi?em
    ich spradziç. Zadzwoni?em z wymy?lonym og?oszeniem i historia si´ powtórzy?a pani
    zna?a szczegó?y oferty mimo, ˝e taka oferta nie istnieje.
    Ludzie uwa˝ajcie! to IMPERIUM NACI?GANIA!!!!!!!!!!
    A tak na marginesie, ciekawe czy kto? w tym kraju zainteresuje si´ tymi przekr´tami.
    Tylko kto?
  • Gość: DORG IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.02, 13:17
    Ostrzegam wszystkich kupujących, sprzedających, zainteresowanych wynajmem,
    przed agencją prowadzoną przez Artura Majewskiego, Wande Majewską, Magdalenę
    Januszewską lub jej matkę. Nie dość, że nabijają ludzi w butelkę, to jeszcze
    podstępnie wyłudzają od nich pieniądze. Czas jakiś działali na terenie W-wy (
    Agencja ARO) głównie na linii otwockiej. Potem przenieśli sie na Mokotów na ul.
    Wołoską. Gdzie teraz uciekli przed wierzycielami? Podobno na Mazury...ale czort
    ich wie. Gdybyście się na nich natknęli - prosimy - dajcie znać. Wielu będzie
    Wam zobowiązanych... dorg2806@poczta.onet.pl
  • Gość: Karolek IP: *.chello.pl 10.11.02, 16:48
    Gość portalu: J23 napisał(a):

    > Agencja za nic nie odpoowiada, tak stanowi ustawa o gospodarce
    > nieruchomościami.

    Nie zgodziłabym się z tym :-)
    Agencja nie może oferować nieaktualnych ogłoszeń.
    W umowie z agencją można zastrzec, że jeśli agencja przedstawia oferty
    nieaktualne, to agencja zwraca kwotę wpłaconą, a można się nawet domagać zwrotu
    poniesionych kosztów (jeżdżenie na darmo autobusami etc.)

    Jeśli agencja się nie zgodzi na taki zapis - lepiej w ogóle nie podpisuj z nią
    umowy, przecież im też na Tobie powinno zależeć.

    > Obowiązujące licencje do niczego nie obligują.Agencja tylko
    > pośredniczy, pomaga i się stara, nic więcej. Umowę przed podpisaniem należy
    > przeczytać, bo mogą w niej być haki na klienta.
  • Gość: Karolka IP: *.chello.pl 10.11.02, 16:53
    Gość portalu: BTJ napisał(a):

    > Mam pytanie: czy kiedykolwiek na lamach prasy/telewizji byl
    > poruszany temat takich Biur Informacji Mieszkaniowej,
    > dzialajacych na terenie Warszawy? Czy temat sposobu, w jaki
    > dzialaja nikt dotad publicznie nie poruszyl, ani sie za to nie
    > wzial? Przeciez jest tego zatrzesienie w W-wie.
    >
    > U mnuie bylo to tak:
    > Szukam mieszkania dla syna, studenta.

    Wydaje mi się, że dla studenta można zacząć szukać od ogłoszeń wywieszonych na
    uczelni, wiadomo, że czasem też są nieaktualne, ale często studenci poszukują
    studentów :-)
  • Gość: grzesiek IP: proxy / *.radio.com.pl 17.11.02, 15:15
    Polecam unikat - konkretnie chłopak nazywa sie Klaudiusz Kleczkowski
    sam korzystalem dwukrotnie. Kiedy szukalem mieszkania (kupilem jednak nie
    poprzez niego ) i gdy sprzedawalem - on je sprzedal. Gorzej bylo , gdy szukalem
    działki.... ale mieszkania - zaangazowany i sprawny. Unikat, siedziba pulawska
    róg malczewskiego. adres chyba pulawska - do sprawdzenia w książce tel .np.
    Powodzenia
  • Gość: ZDENERWOWANA IP: *.acn.waw.pl 06.02.03, 19:45
    CZYTAM WASZE OPINIE I CZYTAM...PRACUJE W JEDNEJ Z WYMIENIANYCH
    PRZEZ WAS AGENCJI I DENERWUJE MNIE,ZE UWAZACIE,ZE NABIJAMY WAS
    W BUTELKE-GUZIK PRAWDA!NIE MOZEMY BYC ZA WSZYSTKO
    ODPOWIEDZIALNI,ZA WLASCICIELA,KTORY NIE PRZYSZEDL,ZA STAN
    MIESZKANIA...A ZALE KIEROWANE SA W NASZYM KIERUNKU,MY ZZERAMY
    TYLKO KUPE NERWOW NIE Z WLASNEJ WINY!WIERZCIE MI CHCEMY,ABY
    KAZDY KLIENT ZADOWOLONY BYL Z NASZYCH USLUG,BO PRZECIEZ CHYBA O
    TO CHODZI!UWAZAJCIE CO CHCECIE,ALE NIE WYCIAGAJCIE POCHOPNYCH
    WNIOSKOW,BO NAM NIE CHODZI O SCIAGNIECIE KLIENTA I KONIEC-
    CHCEMY ZAOFEROWAC MU TO CO NAJLEPSZE!FAKT OFERTY NIE ZAWSZE SA
    SPRAWDZANE ZE WZGLEDU NA NIEDUZA DYSPOZYCYJNOSC PRACOWNIKOW!
    JESLI ZAS CHODZI O WYMYSLANE OFERTY,TO NIE JEST TAK,ZE JE SOBIE
    WYMYSLAMY TAK JAK KTOS ZASUGEROWAL-SAMI PANSTWO WIECIE,ZE
    NAJLEPSZYM CHWYTEM NA KLIENTA JEST REKLAMA,DLATEGO TEZ GDY KTOS
    MOWI,ZE SZUKA MIESZKANIA NP.NA WOLI DO 600zl TO MOWIE,ZE OWSZEM
    JEST TAK OWE MIESZKANIE NP.NA ULICY MLYNARSKIEJ ITD...PO
    PRZYJSCIU DO BIURA MOWIE,ZE NIESTETY NIEAKTUALNE,ALE MAM
    PODOBNE Z TYM,ZE NA WOLSKIEJ ZA 800zl JESLI KLIENT NIE JEST
    ZAINTERESOWANY TO PRZECIEZ NIKT GO NIE ZMUSZA DO PODPISANIA
    UMOWY.JESLI NIE CHCE TO MOWI:DZIEKUJE I WYCHODZI.NIKT NIKOMU
    PIENIAZKOW SILA Z KIESZENI NIE WYCIAGA!JESLI ZAS CHODZI O
    UMAWIANIE SIE POD KLATKA TO Z DOSWIADCZENIA MOWIE PANSTWU,ZE
    JEST TO BARDZO CZESTE,ALE ZE WZGLEDU NA CZASY CHYBA ZROZUMIALE!
    NIKT Z PANSTWA NIE PODAJE DO FORUM PUBLICZNEGO WLASNEGO
    ADRESY!!!ROZMAWIAJAC PRZEZ TELEFON NIE WIEMY Z KIM MAMY
    DOCZYNIENIA PRAWDA?NAWET SOBIE PANSTWO NIE ZDAJECIE SPRAWY JAK
    BARDZO POTRAFIMY PRZEZYWAC INDYWIDUALNIE SPRAWY KLIENTOW,Z
    NIEKTORYMI PRZECHODZIMY CZESTO DLUGIE ROZMOWY,ZEBY WIEDZIEC CO
    IM ZAPROPONOWAC I NA CO BEDZIE ICH STAC!CHCIALAM NADMIENIC,ZE Z
    NASZYCH USLUG NIE RAZ KORZYSTALY OSOBY PUBLICZNE!BARDZO PROSZE
    PRZEMYSLEC DWA RAZY ZA NIM KOGOS SIE OSKARZY,BO JEST TO DLA NAS
    NAPRAWDE PRZYKRE!DZIEKUJE I POZDRAWIAM SERDECZNIE!
  • Gość: goga IP: *.ciech.waw.pl 17.02.03, 11:53
    Ja również miałam do czynienia z agencją. Pobrali ode mnie
    pieniądze w wysokości 200 zł i na tym ich rola się skończyła.
    Mówie o agencji ALFA. Są po prostu bezczelni. Młoda kobieta
    udaje wielką właścicielkę , a jak się coś dzieje to nie ma tyle
    odwagi, żeby się przyznać.Znależli mi 3 mieszkania, w ogole nie
    nadajace sie do zamieszkania. Typowe speluny. Mi to już nie
    pomoże ani nie zaszkodzi, ale może ktoś będzie miał z nimi
    jakikolwiek kontakt- proponuje znależć sobie naprawdę agencję z
    prawdziwego zdarzenia. ALFA wyciągnie od was pieniądze i nie
    bierze od tego żadnej odpowiedzialności. Po prostu hamstwo.
  • Gość: FROKLIN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.03, 18:38
    Uwaga - Agencja Nieruchomości HOME w Warszawie , plac Konstytucji to oszuści i
    złodzieje jakich mało - uciekajcie
  • Gość: kurczak IP: *.MAN.atcom.net.pl 17.02.03, 20:08
    Widzę, że nie jestem pierwszą ani też pewnie ostatnią osobą oszukaną przez
    agencję "ALFA", a raczej jak mówią jej pracownicy "Biuro Bazy Danych", ponieważ
    twierdzą, że nie są agencją pośrednictwa wynajmu mieszkań. Firma składa się z
    trzech młodych osób w wieku nieco ponad 20 lat. Są bardzo mili i zaklinają się,
    że ich firma jest całkowicie legalna i odpowiedzialna za zakres swoich usług. W
    razie jakichkolwiek problemów chętnie zapraszają do biura, które znajduję się
    na ulicy Ogrodowej 4 lokal 20. W przypływie sympati do tych ludzi podpisałem
    umowę i zapłaciłem 200 zł., a biuro zobowiązało się do znalezienia mi
    mieszkania w przeciągu miesiąca. Po otrzymaniu przez w/w "agencję" kilku
    adresów udałem się aby obejrzeć interesujące mnie lokale. To co zobaczyłem
    powinno się opisać w poradniku pod tytułem: "Jak skutecznie odstraszyć
    klienta". Żaden adres nie pokrywał się z wcześniejszymi ustaleniami, w dwóch
    przypadkach (bo tyle adresów dostałem w przeciągu 2 tygodni) były to mieszkania
    poniżej jakiegokolwiek standartu. Zdenerwowany tym co zobaczyłem udałem się do
    biura, w którym powiedziano mi,że biuro nie odpowiada za pisanie nieprawdy
    przez właścicieli mieszkań, co utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że nikt
    tych mieszkań wcześniej nie ogląda . Po kilkunastu minutach wymiany zdań
    usłyszałem z ust Pani, której dane widnieją na pieczątce firmy, a nazywa się
    ona Sylwia Anna Łagowska, że powinienem dokładnie przeczytać umowę, czym
    potwierdziła swoje nieuczciwe działania. Pani ta nie miała nawet na tyle odwagi
    i konsekwencji aby przyznać się, że jest właścicielką firmy. W następnych
    dniach byłem zbywany tłumaczeniem, że biuro nie ma na razie żadnych ogłoszeń, a
    jak już dostałem jakieś sytuacja powtarzała się. Poprosiłem o zwrot pieniędzy,
    ale powiedziano mi, że nie ma takiej możliwości. Straciłem 200 zł. i zostałem
    bez mieszkania. Chciałbym ostrzec wszystkich, którzy planują wynająć mieszkanie
    za pomocą biura "ALFA", zróbcie to sami, bez pośredników. Pozostaną Wam w
    kieszeni pieniądze i oszczędzicie sobie niepotrzebnych zmartwień. Apeluję do
    wszystkich jeżeli zobaczycie w gazecie super ogłoszenie o tanim mieszkaniu, a
    pod nim widniejący numer telefonu 620 02 94, szybko omińcie je wielkim łukiem i
    zaznaczcie czerwonym markerem, żeby przez przypadek tam nie zadzwonić. Jest mi
    tylko przykro, że wiele osób ciężko pracuje, aby zarobić na mieszkanie czy
    studia, a inni oszukują ludzi czerpiąc z tego pieniądze i satysfakcję. Pewnie
    nieźle się wynudziliście czytając moją "przygodę", ale mam nadzieję, że
    przyczyni się to do tego, że już nikt nie da się nabrać na piękne słówka
    pracowników firmy "ALFA". Jeden z wielu oszukanych naiwniaków.
  • Gość: efcia IP: *.usr.onet.pl / 192.168.1.* 18.02.03, 10:47
    Przepraszam że wtrącę z drugiego końca Polski, ale czy ktoś słyszał o podobnych
    przekrętach agencji z Krakowa? Ew. które są warte polecenia?
    Pozdrawiam, E.
  • Gość: PRZESTROGA IP: *.acn.waw.pl 05.03.03, 17:25
    MOGE WAS MOI DRODZY PRZESTRZEC?JESLI NIE CHCECIE STRACIC 200 ZL
    TO NIE IDZCIE DO BIURA "ALFA"PANI SYLWII ANNY ŁAGOWSKIEJ PRZY
    UL.OGRODOWEJ 4 LOK.20 TEL.620-02-94 ONA WAS OSZUKA RAZEM Z TYMI
    SWOIMI CWANYMI PRACOWNIKAMI NIE BARDZO NADAJACYMI SIE DO
    CZEGOKOLWIEK.ONA TO PROSTA DZIEWCZYNA,KTORA MAM WRAZENIE
    PRZYJECHALA Z JAKIEJS WSI I PROBUJE PODBIC WARSZAWĘ,CHOC
    ODNOSZE WRAZENIE,ZE NIE BARDZO JEJ TO WYCHODZI.PRZEZNACZCIE TE
    200 ZL.NA INNA BARDZIEJ UCZCIWA AGENCJE(BO TAK OWE MIMO,ZE
    WCZESNIEJ ROWNIEZ POBIERAJA PIENIĄDZE ROWNIEZ W WARSZAWIE SĄ!!!)
    TYLKO NIE IDZCIE TAM!MAM NADZIEJE,ZE WEZMIECIE DO SIEBIE TO CO
    PRZESZEDLEM I NIE POPELNICIE TEGO BŁEDU CO JA!???POZDRAWIAM!!!
  • Gość: finka IP: *.de.ibm.com 06.03.03, 12:23
    BArdzo ci dziękujemy za przestrogę, ale wytłumacz mi jak inteligentny człowiek
    może się dać nabrać na tak stary numer jak pobranie z góry opłaty za szukanie
    mieszkania??? Przecież to pierwszy i najlepszy sygnał że ma się do czynienia z
    hohsztaplerami!
    Naiwnych nie sieją...
  • Gość: nabrany IP: *.acn.waw.pl 24.03.03, 12:53
    Nabralem sie w ALFIE i powiem szczerze NIGDY W ZYCIU WIECEJ przynajmniej tam!
  • Gość: nabrany IP: *.acn.waw.pl 24.03.03, 12:53
    Nabralem sie w ALFIE i powiem szczerze NIGDY W ZYCIU WIECEJ przynajmniej tam!
  • Gość: przemo IP: *.icpnet.pl 24.03.03, 14:54
    Zawsze powinieneś kierować się zdrowym rozsądkiem oraz opiniom znajomych, jeśli
    nie masz znajomych którzy korzystali z usług biura nieruchomości zadzwoń do
    naczelnika lub kierownika działu kredytów mieszkaniowych jakiegokolwiek dużego -
    banki wspólpracują z solidnymi pośrednikami i wówczas możesz współpracować z
    takim pośrednikiem. Pamiętaj ! często szyld, biuro, licencja nie przekładają
    się na jakość usług. W Polsce nie zawsze piękne jest dobre ...........
  • Gość: "ALFA"NIE!!!! IP: *.acn.waw.pl 26.03.03, 15:48
    NIGDY TAM NIE IDZCIE MOI DRODZY!!!!!!!!!UL.OGRODOWA TO OSZUSCI PELNA
    GEMBA!!!!!!!!!!!!
  • Gość: "ALFA"NIE!!!! IP: *.acn.waw.pl 26.03.03, 15:48
    NIGDY TAM NIE IDZCIE MOI DRODZY!!!!!!!!!UL.OGRODOWA TO OSZUSCI PELNA
    GEMBA!!!!!!!!!!!!
  • Gość: ahim IP: *.chello.pl 07.04.03, 17:28
    Jestem zadowolony i uwazam ze sa tez uczciwe kompetetne agencje.
  • Gość: Mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.03, 22:39
    Wyłącz Caps Lock. Bo jak prowadzisz interes tak jak piszesz to nic dziwnego,
    że Cię obsmarowują na forum.
  • Gość: XX IP: *.ha.pwr.wroc.pl 24.05.03, 13:40
    Kiedy nalezy placic prowizje agentowi? Usiluje kupic mieszkanie
    w Walbrzychu i juz 3 agent zaznacza, ze chce zaplaty w dniu
    podpisania umowy pzredwstepnej. Jesli wlasciciel sie rozmysli,
    bede potem musiala placic kolejny raz agentowi za otwarcie
    zlecenia i nie odzyskam pieniedzy. Dwoch pzredstwilo mi umowy w
    ktorych mialam podpisac oplacenie zadatku przy zawarciu umowy
    pzredwstepnej.Odmowilam, wiec szukaja mieszkania bez umowy
    liczac,z e podpiszemy ja pozniej i 'sie dogadamy'. KIEDY
    POWINNISMY PLACIC AGENTOWI?
  • Gość: Aneta IP: 195.94.201.* 11.06.03, 07:47
    Kochani,
    pomyslcie chwilke. Jesli cena jest atrakcyjna - np 400 PLN, 500
    PLN To po co wlasiciciel mialby dawac mieszkanie do Agencji.
    Przeciez tanie mieszkanie pojdzie na pniu bez Agencji.
  • Gość: yoyas IP: 217.153.47.* 30.06.03, 12:24
    Czy ktoś z Was miał może jakieś doświadczenia z agencją PARTNER
    w Pruszkowie?
  • Gość: zuzia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 16:12
    UWAGA!!!kto został oszukany przez "ponoć" pośrednika p.Dariusza
    Prusa, proszę o kontakt poszkodowani@autograf.pl
  • Gość: misia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 16:52
    Czy ktoś korzystał z usług firmy POSESOR w Warszawie?
    Uważajcie bo to oszuści, maja fałszywych pośredników bez
    licencji.
  • Gość: mirkad IP: *.swic.dialup.inetia.pl 08.07.03, 12:06
    Dokładnie. Żaden pośrednik (a jest nim TYLKO osoba posiadająca licencję -
    można sprzawdzić na stronie www.pref.org.pl) nie bierze pieniędzy przed
    sfinalizowaniem transakcji. Jeśli więc tzw. agencja nieruchomości pobiera np.
    200 zł a dopiero potem podaje adres to nie jest to żadna agenja tylko maszynka
    do zrobienia szybkich pieniędzy na naiwnych ludziach.
  • Akurat jestem w trakcie poszukiwania mieszkania i obcuję na codzień z biurami
    pośrednictwa nieruchomości. Dziadostwo, niekompetencja, ignorancja i
    wdupiemanie (takie słowo na tę okazje wynalazłem). Ręce mi opadają - pokazują
    oferty, które widzę w sieci od roku. Taki chłam, którego od roku albo i dłużej
    nikt nie chce kupić. Klka razy mówię czego poszukuję, po czym jestem ciągnięty
    na prezentacje dokładnie tego czego NIE SZUKAM. Nerwy mnie biorą i tracę
    cierpliwość od oglądania ruin, zatęchłych nor i żulików w obszczanych klatkach
    schodowych. To, że wyglądamy z żoną jak małżeństwo nastolatków, to nie powód,
    żeby wciskać nam kit, bo ja stary wyga jestem jeśli chodzi o przeprowadzki (5 w
    ciągu ostatnich 8 lat).
    Obiecałem sobie, że jeżeli jeszcze raz zostanę zaprowadzony na blokowisko, to w
    podziękowaniu za objawienie tego "getta" przejadę sie po agencie jak po psie.
  • Gość: mirkad IP: *.swic.dialup.inetia.pl 08.07.03, 12:24
    Czytam posty pokrzywdzonych i jestem ciężko zadziwiona powiedzmy naiwnością.
    Przecież tyle się pisze, mówi, są programy o tzw. agencjach. Sama jestem
    pracownikiem (licencjonowanym) biura nieruch. Jesteśmy ubezpieczeni (OC z
    tytułu wykonywania zawodu), należymy do stowarzyszenia pośredników. Żaden
    pośrednik nie pobiera jakichkolwiek pieniędzy przed sfinalizowaniem transakcji -
    dopiero po zakupie lub wynajęciu. Zawsze jedzie z klientem, wcześniej sam
    ogląda mieszkanie. Załatwia kredyt, kompletuje dokumenty do aktu notarialnego,
    uczestniczy przy przejęciu mieszkania przez nowego właściciela (protokół
    zdawczo odbiorczy, przepisanie mediów itp.)
    To tak po krótce. Żeby nie zostać oszukanym, ZAWSZE po wejściu do biura pytamy
    o licencję (sprzawdzić podany numer i mazwisko można na stronie
    www.pref.org.pl) - pośrednik MUSI ją pokazać, łaski nie robi. Pytamy o
    ubezpieczenie, przynależność do stowarzyszenia. Jeśli odnośnie licencji
    słyszymy jakieś wykręty (np. nie trzeba jej mieć bo...), a "pośrednik" chce
    pobrać opłatę manipulacyjną czy jak ją tam zwał - wtedy wychodzimy nie
    dziękując nawet. Przecież to są WASZE pieniądze więc myślcie trochę i nie
    dajcie się nabijać w butelkę. Naiwnych faktycznie nie sieją, rodzą się sami -
    nie zaliczajcie się do nich. Mam nadzieję, że te parę słów wam pomoże się
    uchronić w przyszłości.
  • Gość: Marek Obtułowicz IP: *.echostar.pl 09.07.03, 14:31
    Zaniast tak bardzo się denerwować proponuję pracowac rzetelnie zgodnie z etyka
    zawodu. A swoją wypowiedź nie chować za określeniem " zdenerwowany"
    Marek Obtułowicz - licencja zawodowa 2006
    ZEGMAR nieruchomości
  • Gość: Marek Obtułowicz IP: *.echostar.pl 09.07.03, 14:42
    Zapłata powinna być uiszczona zgodnie z zapisem umowy. Przy umowie
    przedwstepnej jest wpłacany zadatek. W przypadku rezygnacji ze sprzedaży,
    sprzedajacy ma obowiązek zwrotu zadatku w podwónej wysokości. Rakompensuje to
    również koszt prowizji ( zadatek zwyczajowo jest wysokości 10 procent
    wartości ). Dla większej gwaracnji prawidłowości obrotu , nalezy zawieraż umowę
    przedwstępną w formie aktu notarialnego.

    Marek Obtułowicz - licencja zawodowa 2006
    ZEGMAR nieruchomości Poznasń

    Gość portalu: XX napisał(a):

    > Kiedy nalezy placic prowizje agentowi? Usiluje kupic mieszkanie
    > w Walbrzychu i juz 3 agent zaznacza, ze chce zaplaty w dniu
    > podpisania umowy pzredwstepnej. Jesli wlasciciel sie rozmysli,
    > bede potem musiala placic kolejny raz agentowi za otwarcie
    > zlecenia i nie odzyskam pieniedzy. Dwoch pzredstwilo mi umowy w
    > ktorych mialam podpisac oplacenie zadatku przy zawarciu umowy
    > pzredwstepnej.Odmowilam, wiec szukaja mieszkania bez umowy
    > liczac,z e podpiszemy ja pozniej i 'sie dogadamy'. KIEDY
    > POWINNISMY PLACIC AGENTOWI?
  • Gość: ewa IP: 212.87.3.* 09.07.03, 18:37
    No tak jak juz jestes w biurze to mozesz pytac o te
    licencje i ubezpieczenia, ale najczesciej to jest tak.
    Kupujesz rano gazete, dzwonisz, odzywa sie agencja,
    pytasz o mieszkanie, jak jestes cujny to pytasz czy
    'agent' sam je widzial, w 90% przypadkow 'widziala
    kolezanka' ktorej wlasnie nie ma w biurze. Pani/Pan czyta
    wiec opis z 'komputera' myslisz sobie, no moze tym
    razem.... Umawiasz sie, na spotkanie przychodzi jakas
    mloda osoba, spozniona najmarniej kikanascie minut. Juz z
    zewnatrz widzisz ze mieszkanie/dom ni jak sie ma do opisu
    ktory Ci przeczytano, ale mowisz sobie no coz kosztowalo
    mnie to juz godzine, to wejde. I wchodzisz, 5 minut i
    wychodzisz, podpisujesz jakas umowe, czujnie skreslajac
    punkt '3% prowizji' wpisujac w to miejsce 'do negocjacji'
    i dalej dzwonisz.
    Tylko raz mi sie zdarzylo ze na pytanie w czasie rozmowy
    telefonicznej 'czy warto to mieszkanie ogladac, i czy
    Pani sie podoba' odpowiedziano mi szczerze 'nie'.
    Bylam na takich umowionych wizytach kikanascie razy,
    stracilam mnostwo czasu, czasami nie zgadzal sie ani
    metrarz ani liczba pokoj ani cena. Mieszkanie w koncu
    kupilam od Developera.
    ewa
  • Gość: trombik IP: 158.75.66.* 28.07.03, 21:57
    Płaci się prowizję dopiero przy realizacji transakcji. Agent
    wyszukuje dla mnie oferty, umawia mnie z właścicielami,
    najczęściej jest reż na miejscu podczas oglądania mieszkania. Ja
    sobie na razie jeżdżę i oglądam a agent daje mi oferty naprawdę
    ciekawe i spełniające w większości moje oczekiwania (tylko
    trochę droższe niż określiłem w specyfikacji spisanej przy
    pierwszej rozmowie:). Mowa tutaj o toruńskim biurze
    nieruchomości Doradca Lex Nieruchomości.
  • Gość: Al IP: 62.233.173.* 30.07.03, 19:41
    Jak postępować w sytuacji, gdy zawarło się umowy o pośrednictwo
    w sprzedaży nieruchomości z dwoma agencjami (oczywiście bez
    wyłącznośći), a gapowaty kupujący wziął oferty z obu? W tej
    chwili prowizji od obu stron domagają się obydwaj pośrednicy,
    czy faktycznie mają do tego prawo, czy też np. pierwszeństwo ma
    agencja z którą umowa została zawarta wcześniej? Dziękuję za
    wszelkie komentarze!
  • Gość: MM IP: delta:* / 10.10.10.* 28.08.03, 10:15
    Bardzo zalezy mi na informacji o tej agencji POSESOR -
    Nieruchomości Warszawa z al. Jana Pawła), poniewaz zaoferowali
    mi ladne mieszkanie, ale sama agencja nie wzbudza zbyt duzego
    zaufania. Boje sie, ze w trakcie transakcji wynikna jakies
    niescislosci.
  • Gość: 0-warszawa1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 12:53
    Poleca agencje nieruchomości z ul.Senatorskiej22/1. Wchodzi w skład biur
    Unikatu.
    Firma nazywa się Merit Group sc. Agenci są kompetentni i chętni do wspólpracy
    zwłaszcza Piotr Łukaszewski. Zrobiłem, już u nich kilka transakcji i kupna i
    sprzedaży,zawsze szybko i sprawnie. Jeżeli ktoś potrzebuje najmu polecam Janusz
    Kosiewskiego!!! Facet zna całą Warszawe na pamięć wraz z nieruchomościami do
    wynajmu. Nigdy nie przedstawia ofert nieznanych i niesprawdzonych.
    Polecam!!!
  • Gość: azja121 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 13:39
    Chcecie mieć pewność!
    Unikat! zwłaszcza Senatorska 22.
    Rok temu kupowałam mieszkanie.Przez 4 miesiące obejrzałam z różnymi agencjami
    około 50 mieszkań.Dopiero gdy trafiłam na Senatorską agenci wytłumaczyli mi,że
    oglądanie takiej ilości ofert nie ma większego sensu. Faktycznie nie bardzo
    pamiętałam co,gdzie i kiedy to oglądałam i czy mi się podobało. Zaproponowano
    mi,że pokażą mi 5 ofert. Jedną z tych pokazanych wybrałam i kupiłam.
    Jedna Agencja(Unikat), nie więcej niż 10 ofert(bo w głowie mętlik).
    pozdrawiam i powodzenia
  • Gość: KUAD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 12:09
    Głupich nie sieją sami się rodzą .Pomyśl jak może być mieszkanie w Warszawie
    za 300oln kiedy czynsz to minimum 200pln zostaje 100 na waciki
    A ty byś wynajął za te pieniądźe komuś swoje mieszkanie?
  • Gość: pośrednik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 12:15
    Gość portalu: FROKLIN napisał(a):

    > Uwaga - Agencja Nieruchomości HOME w Warszawie , plac Konstytucji to oszuści
    i
    > złodzieje jakich mało - uciekajcie
    na jakiej podstawie tak piszesz?
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 23:05
    Jestem pracownikiem jednej z warszawskich agencji nieruchomości. Sytuacja
    wygląda mniej więcej tak: jest oferta mieszkania do sprzedaży zamieszczona w
    gazecie lub internecie, dzwonię żeby zaproponować współpracę tzn ( przyjeżdzam,
    oglądam, robię zdjęcia aparatem cyfrowym, żeby przesłać je potencjalnemu
    klientowi, m.in po to żeby mógł wstępnie określić czy proponowana przeze mnie
    oferta spełnia jego wymagania, jeśli tak to umawiam się i klient może je
    dokładnie zabaczyć ), tak chciałoby się działać i już powoli się udaje , ale
    większość właścicieli podchodzi to sprawy tak: " A macie klienta, bo jak nie to
    ja dziękuję, a umowę pośrednictwa podpiszę jak przyprowadzicie mi klienta". I
    co kochani powiecie w takiej sytuacji? Agencja chce podejść do obsługi klientów
    profesjonalnie , ale co z tego, to sprzedający to uniemożliwiają. Jak można
    opowiedzieć o mieszkaniu klientowi skoro się go nie widziało, to nie realne.
    Miałam osobiście taka sytuację, że zadzwonił pan, który chiał zgłosić
    mieszkanie na wynajem i opowiada mi o nim, że takie po remoncie, wszystko
    czyściutkie, zadbane, nowe meble, jednym słowem cudo, ale jak chciałam je sama
    zobaczyć żeby móc je dobrze opisać klientowi, to on na to że on musi specjalnie
    przyjechać i najlepiej to z klientem. Ok pomyślałam spróbuję, zobaczymy.
    Opowiadam klientowi to co mi powiedział właściciel informując go oczywiście że
    mieszkanie nie było przeze mnie oglądane. Umówiłam się z właścicielem i i
    klientem na pokazanie tego mieszkania. Jak weszłam to myślałam że się pod
    ziemię zapadnę, mieszkanie owszem czyste, ale te nowe meble to były regał na
    wysoki połysk, stary telewizor, starego typu wersalka, jednym słowem takie
    babcine. I co w takiej sytuacji, właściciel swoje mieszkanko zachwalał, bo dla
    niego było super, ale to że to wszystko leciwe to inna sprawa. I powiedzcie
    szczerze jak tu pracować, ręce czasami opadają, jak się właściciele i klienci
    zachowują.
  • Gość: Evita IP: *.chello.pl 05.09.03, 01:19
    Nie wierzę ani jednemu jej słowu ,przez takie pseudo agencje ,prawdziwe
    licencjonowane biura (takie jak to w którym pracuję) tracą klientów bo ludzie
    przestają mieć zaufanie do agencji. Wiadomo że nikt nie wytoczy procesu dla
    200 zł ,drożej by kogoś wyniosły koszty sądowe .Zdenerwowana(jak się
    podpisała) odgrywa tu nie złe przedstawienie i nie dajcie się oszukać. Te
    rozmowy które oni prowadzą z rzekomym właścicielem mieszkania tak naprawdę
    prowadzą z kolegami z pokoju obok .
    Pozdrawiam Evita
  • Gość: N IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 14:10
    Prowizja należy się agencji, która pierwsza zaproponowała i zaprezentowała
    ofertę klientowi.
  • Gość: kredo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 14:16
    Przymierzam się do zakupu mieszkania w Warszawie na rynku wtónym. Jakie
    agencje moglibyście polecić? Słyszałem o Polanowskich, Unikat, Maxon, ale
    tylko tyle że takie są.
  • Gość: blueb IP: 195.205.158.* 28.11.03, 18:08
    Wlasnie dokonalam zamiany mieszkania. z szczesliwym zakonczeniem.
    pozornie. do dzis mam kaca po tym, jak blednie ocenilam czlowieka
    - posrednika. jedyna jego zalusga to to, ze mnie znalazl i
    zaoferowal mieszkanie, ktore bardzo mi sie spodobalo. niestety,
    na tym koniec milych wiadomosci. po wplaceniu zaliczki na poczet
    zamiany (w tym czesc zwrotna) okazalo sie, ze jest to ktos
    calkiem inny. ktos, kogo od dawna zna policja. gdyby nie
    informacja od znajomych, kto wie, jak dalej potoczylaby sie owa
    zamiana. nie rozpisujac sie facet nie chce zwrocic pieniedzy...
    \czy ktos wie jak mam je od niego wyegzekwowac????? pomozcie
    moj adres blueb@poczta.onet.pl tylko prosze nie piszcie ze sama
    sobie jestem winna... to juz wiem...
  • Gość: mała IP: 126.17.63.* 02.12.03, 14:21
    zgadzam się, że to co się dzieje w Wwie jeżeli chodzi o agencje
    nieruchomości przechodzi ludzkie pojecie. Miałam wątpliwą
    przyjemność rozmowy z agentem z firmy F..., można znaleźć ich
    ogłoszenia w GW. Na moje pytanie czy ma licencję wybuchnął
    śmiechem i odpowiedział, że jak chcę to mogę sobie sprawdzić
    wiszą u nich na ścianie. Gdy drążyłam dalej podał mi jakiś
    numer. Sprawdziłam, nie był to bynajmniej numer jego licencji
    tylko jakiejś osoby z tego biura. Wyjątkowo zależało mi na tej
    ofercie więc zamiast dać sobie z tym spokój zadzwoniłam ponownie
    prosząc o wyjaśnienie pewnych zapisów z umowy - o którą
    poprosiłam jeszcze przed spotkaniem. Zapytałam też czy skoro on
    sam, do czego się nie przyznał, nie ma licencji to czy może
    pokazać mi pełnomoctnictwo (wiem, że mam w takiej sytuacji prawo
    żądać takiego dokumentu). Pan znowu wybuchnął śmiechem
    pozostawiam to bez komentarza
  • Czy ktos moze zna sprawdzona agencje w Krakowie? chce sprtzedac
    mieszkanie
  • Gość: mewa IP: *.pulaw.pl.auchan.com, / *.internetia.pl 05.12.03, 12:20
    Czy ktos zna Agencję Kodeks z Warszawy??? Pilna sprawa, bo kupuję od nich
    mieszkanie! Bardzo prosze o info jesli ktos z korzystal z ich usług.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.