Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    (katastrofalny) podatek katastralny

    IP: *.siec2000.pl 27.09.05, 20:34
    czy to jest dobre rozwiązanie? moim zdaniem narusza on prawo do własności.
    Jeżeli kupiłem ziemie, zbudowałem za swoją krwawicę dom,nikt mi nic nie
    podarował, płaciłem podatki, to już za to zapłaciłem, a koszty utrzymania,
    ogrzewanie, remonty? itp, na to też trzeba kasy, i jak dowalą podatek np. 10
    tyś rocznie i ktoś nie bedzie miał kasy na haracz to mu wszystko zabiorą!
    Dlaczego mam płacić za swoją własność, za SWOJE RZECZY NA SWOJEJ ZIEMI, to
    kupcie sobie tapczan,rower itp. a potem płaćcie co roku podatek, od jego
    wartości, albo wam zabiorą - chore! Moim zdaniem jest to jeden z głupszych
    pomysłów na jaki wpadli nasi politycy, stop złodziejom rządowym!
    choć PO i PIS obiecywali ,ze podatku katastralnego nie będzie, obiecywali
    oczywiście przed wyborami, a zobaczymy czy teraz łapy nie wyciągną...
    Obserwuj wątek
      • villac Re: (katastrofalny) podatek katastralny 27.09.05, 23:07
        Bez obawy wyciągną bo.....muszą. WSZYSTKIE państwa łunii mają podatek
        katastralny, nawet w takiej Hameryce - też jest. Co za idiota wymyślił takie
        coś ??? To nie są żarty, parę kroków ode mnie stoi piękna willa z okresu
        dwudziestolecia międzywojennego, stara, mocno nadszarpnięta zębem czasu, dwie
        siostry (emerytki) w niej mieszkające w ub. roku wyliczyły , że zgodnie z
        propozycjami będą musiały zapłacić raz w roku ok 26 tys. zł. bo tak przeważnie
        wycenione są nieruchomości przy tej ulicy. Taką informację otrzymały w ub. roku
        od jakiegoś pracownika firmy sporządzającej operaty szacunkowe już pod kątem
        katastru.
        Szykuje się niezła paranoja, w biednym społeczeństwie chce się pozbawić miliony
        ludzi zbudowanych własnymi rękami domów, no bo ile osób będzie stać na podatek
        idący w dziesiątki tysięcy złotych rocznie. Jest to niezły pasztet który bez
        mrugnięcia okiem połknęła ekipa Millera. Otrzeźwienie przyszło za późno, i ani
        w 2003 ani w 2004 nie było już możliwości tego odkręcić.
        Wadza ludowa po wojnie miała więcej zrozumienia bo zabierała tylko tym co mieli
        więcej niż przeciętna.
      • ela.tu-i-tam Re: (katastrofalny) podatek katastralny 28.09.05, 08:49
        We Francji, gdzie mieszkam, place dwa podatki od nieruchomosci rocznie:
        katastralny (albo gruntowy, placi wlasciciel) i lokalowy (placi ten kto
        mieszka).
        Normalnie to sa sumy, za ktore gmina utrzymuje i buduje drogi, chodniki, szkoly
        podstawowe, utrzymuje akta katastru, urzedasow do tego, mieszkania socjalne w
        gminie (kwaterunkowe ?) itp.
        • a000000 Re: (katastrofalny) podatek katastralny 28.09.05, 21:26
          Podatek katastralny funkcjonuje w większości krajów rozwiniętych. Myslę, że ma
          za zadanie zabezpieczenie poziomu substancji mieszkaniowej. Jeśli kogoś nie
          stać, zamiast doprowadzać do ruiny, musi przekazać posesję komuś, kogo stać na
          utrzymanie. W kapitaliźmie, gdzie się liczy kasa, jest to zrozumiałe. W kraju
          postkomunistycznym, gdzie wszystko było wspólne a więc w ruinę się obracało, bo
          nie moje, a lokatorzy z "nadania", to taki podatek bardzo zaboli.
          Nie wiadomo kiedy i ile, bo jeszcze nie został uchwalony. Jakoś sprawa ucichła.
          To będzie jakiś procent od wartości nieruchomosci.
          • al9 KATASER korzystny bardzo! 29.09.05, 10:47
            Podatek katastralny od nieruchomości mieszkalnych wynosiłbu ok 6-8 promili od
            wartości. Żeby płącić 26 tysięcy podatku nieruchomość musiałby byc warta
            3.714,285 zł
            A wartość nieruchomości będzie szacowana - np 1m2 powierzchni mieszkalnej na
            ulicy x kosztuje kwote y
            Jak obywatel sie nie zgadza - rzeczoznawca szacuje dokłądnie. Do rejestru
            (katastru) trafia wartość BEZ oglądania nieruchomości - przyblizona.
            Przypominam - że ZNIKNIE podatek od nieruchomości.
            Mozna sie zgadzac lub nie, ale proszę o merytoryczna dyskusję.
            Kataster byłby KORZYTSNY dla rynku. Zmusiłby setki tysięcy ludzi których nie
            stac na posiadanie nieruchomości (całe dzilenice chylące się ku upadkowi) na
            sprzedaż. Rozruszałoby to rynek.
            I przysprzyło dochodów gminom. Pamietajcie, ze razem z katastrem planowałsię
            likwidacje np 2% pcp, które każdy płaci przy transakcjach na rynku wórnym!
            Pozdrawiam
            al
            • lkc Re: KATASER korzystny bardzo! 30.09.05, 10:07
              No to policzmy.
              Obecnie płacę 300zł rocznie za 100m mieszkania i przynależna do niego części
              wspólne nieruchomości.
              Mieszkanie było wycenione na ok 200tys wartości do kredytu (wiadomo - wtedy
              wartość się zawyża). Okolica jest willowa i większość budynków nadaje się do
              remontu, przy czym każdy przy swoim domu coś robi. Ja też. I teraz - przypuśćmy
              że miasto ustali cenę jednego metra na 2,5tys zł. Wartość więc mojego
              mieszkania skoczy do 250tys. od tego - pesymistycznie 8 promili podatku - więc
              rocznie podatku będę musiała zapłacić 2000zł. Tych pieniędzy nie wydam na
              konieczny remont - a za 2 tysiące już coś można zrobić. Gdzie sens i logika?
              Fakt że ludzie doprowadzający budynki i mieszkania do ruiny bo żadnych remontów
              nie robią powinni być do tego jakoś zmuszani, ale też powinniśmy mieć jakiś
              system ulg. Na przykład - wyremontowałam elewację, podatku nie płacę, lub nie
              płacę jakiejś jego części. Ale przypuszczam że jak to u nas w kraju bywa - o
              systemie ulg i zwolnień nikt nie pomyślał i możemy sobie o nim tylko pomarzyć.
              Z kolei z punktu widzenia pośrednika - owszem część mieszkań i domów pójdzie w
              ruch - bo właścicieli nie będzie stać na opłacenie podatku, ale czy to dobrze
              to nie wiem, bo nie wiadomo czy pojawi się tylu chętnych na kupno, aby ten ruch
              rzeczywiście był. Poza tym jak zwiększy się podaż - to ceny pójdą w dół, i nie
              wszystko da się sprzedać....
              Oj w dzikim kraju zyjemy. Mam tylko nadzieję że kataster będzie honorował
              wyceny rzeczoznawców.
                • lkc Re: żle liczysz 30.09.05, 11:18
                  Wcale nie życzę źle nikomu :-), wartość w wycenie miałam podwójną - przed i po
                  remoncie - więc ta po remoncie była trochę na wyrost (wtedy) a teraz jest
                  niedoszacowanie, bo remont był większy niż planowany. Poza tym jest to pół
                  willi - więc nadal pesymistycznie myślę, że będzie to 8promili. No i 1280zł to
                  też moim zdaniem pieniądze wyrzucone - bo kto mi zagwarantuje że nie pójdą na
                  jakąś bzdurę tylko na remont chodnika/ulicy przed moim domem??? Nikt - panie
                  Al.
            • awm10 Re: KATASER korzystny bardzo! 02.10.05, 11:14
              al9 napisał:
              > Kataster byłby KORZYTSNY dla rynku. Zmusiłby setki tysięcy ludzi których nie
              > stac na posiadanie nieruchomości (całe dzilenice chylące się ku upadkowi) na
              > sprzedaż. Rozruszałoby to rynek.
              Jak merytorycznie to merytorycznie:
              Jaki mamy rynek nieruchomości (mieszkalnych)- domy prywatne i różne formy budynków na wynajem ( prywatne, spółdzielcze, TBSy,wspólnoty,socjane, itd.
              Kataster to w każdym wypadku podrożenie kosztów budowy i utrzymania nieruchomości.
              To podrożenie kosztów wynajmu.
              Dopiero w tym roku czynsze są prawie wolne,a ponad 10% najemców ich nie płaci i mieszka za darmo - eksmisji zakazano - zatem ten obszar się powiększa.
              Jeśli chodzi o tych którzy dziś zdecydowali się na budowę domu, to najczęściej jest to decyzja na granicy ich wydolności finansowej( 20 - 30letnie spłaty kredytów bankowych, a jeśli straci się pracę lub zachoruje w tym okresie).
              Twierdzenie że wprowadzenie nowego podatku zwiększającego koszty budowy i utrzymania nieruchomości mieszkalnych zdynamizowałoby rynek jest nie do obrony.
              Wzrost cen nie podwyższa popytu - jest odwrotnie.
              Cytat: "setki tysięcy ludzi których nie stac na posiadanie nieruchomości "
              O czym ty człowieku piszesz i gdzie tu logika,jeśli ktoś ma nieruchomość to ją po prostu ma, bo ją kupił lub odziedziczył w spadku, lub wybudował.
              Może mu brakować pieniędzy na remonty lub wykończenie, lecz dodatkowy podatek życia mu nie ułatwi i może rzeczywiście pozbawić go tego co już ma.
              >(całe dzilenice chylące się ku upadkowi)-tak nowy podatek je uzdrowi.
              Spójrz na kamienice prywatne - przez 50lat niszczone przez kwaterunek - a przez ostatnie kilkanaście lat spec ustawę o ochronie praw ... i zakaz eksmisji- potrzeba pokolenia i sensownego prawa żeby je uratować, zmodernizować i odnowić, a nie dodatkowych obciążeń podatkowych.
              Naiwna jest wiara że gminy i państwo w sposób sensowny wykorzystają nasze podatki- w dużej części je zmarnują.
              Poziom obciążeń podatkowych jest już tak duży, że jesteśmy w obszarze działania praw Parkinsona - bardziej opłaca się uchylać od płacenia podatków niż pracować i je płacić.

              • Gość: al9 jeszcze kilka ARGUMENTÓW!!!! IP: *.Faktor.net / *.teleton.pl 03.10.05, 13:44
                Cytat: "setki tysięcy ludzi których nie stac na posiadanie nieruchomości "
                O czym ty człowieku piszesz i gdzie tu logika,jeśli ktoś ma nieruchomość to ją
                po prostu ma, bo ją kupił lub odziedziczył w
                spadku, lub wybudował.
                Może mu brakować pieniędzy na remonty lub wykończenie, lecz dodatkowy podatek
                życia mu nie ułatwi i może rzeczywiście pozbawić go
                tego co już ma.
                -----------------------
                Mieszkam w mieście 500 tysięcy mieszkańców, gdzie napewno dziesiatki tysięcy
                ludzi posiada nieruchomości i o nie nie dba. Nie dba, bo ich nie stac na ich
                utrzymanie. Ale nie sprzedają ich, bo nie musza. kataster ma ich do tego
                zmusić. A ceny? spadną - wejście na rynek duzej ilości nieruchomości i
                zwiększenie podaży powoduje spadek cen? Nie wiedziałeś?
                -------------------
                Piszesz:
                Spójrz na kamienice prywatne - przez 50lat niszczone przez kwaterunek - a przez
                > ostatnie kilkanaście lat spec ustawę o ochronie praw ... i zakaz eksmisji- pot
                > rzeba pokolenia i sensownego prawa żeby je uratować, zmodernizować i odnowić,
                a
                > nie dodatkowych obciążeń podatkowych.
                --------
                a nie zauważyłeś, ze pomimo nie wspierania "Kamieniczników" dziesiątki tysięcy
                domów pieknieje, jest remontowanych, rozbudowywanych - i to od niedawna.
                Dlaczego - bo sa w rękach ludzi, których stac na ich utrzymanie.
                ------------
                Piszesz:
                Kataster to w każdym wypadku podrożenie kosztów budowy i utrzymania nieruchomoś
                > ci.
                kosztów budow? a co ma piernik do wiatraka?
                --------------
                Masz prawo mieć inne zdanie. Możemy sie nie zgadzac. Ale masz inny pomysł?
                Kataster ułatwia zycie bankom, kredytbiorcom, najemcom, przyszłym nabywcom (to
                przede wszystkim rozbudowany rejestr a nie tylko podatek). Zadowolny jestes z
                obecnego systemu? z podatku od nieruchomości liczonego od metra niewazne gdzie
                jest nieruchomość? Z podatku pcp mającego niebagatelny wpływ na koszty
                transakcji?
                Jestem pewien, że nie. A gminy muszą uzbrajać tereny, prowadzic remonty dróg,
                budować wewnętrzne i zewnetrzne obwodnice. Skąd środki? A własnie z katastru.
                Pozdrawiam, zachęcam do duskusji bez osobistych wycieczek!
                Artur L.


                • awm10 Re: jeszcze kilka ARGUMENTÓW!!!! 04.10.05, 00:08
                  "Tegoroczny "Dzień Wolności Podatkowej", czyli ten dzień w roku, od którego obywatele przestają pracować dla państwa, a zaczynają pracować dla siebie, Polacy obchodzili 26 czerwca. Późno, bo to oznacza, że państwo odbiera nam prawie p o ł o w ę wytworzonego przez nas bogactwa! Trzeba jednak pamiętać, że w nadopiekuńczej Europie w wielu krajach "Dzień Wolności Podatkowej" przypada jeszcze później. Dla porównania, Amerykanie swoje święto wolności podatkowej obchodzili 14 kwietnia, a więc aż 73 dni w c z e ś n i e j niż Polacy."

                  > Artur L.napisał:
                  dziesiatki tysięcy
                  > ludzi posiada nieruchomości i o nie nie dba. Nie dba, bo ich nie stac na ich
                  > utrzymanie. Ale nie sprzedają ich, bo nie musza. kataster ma ich do tego
                  > zmusić
                  I ty rzeczywiście uważasz że to dobre rozwiązanie, pozbawić ludzi ich własności, bo nie stać ich na zapłacenie podatku od tejże własności.
                  Widocznie dla ciebie ważniejsze są kolorowe domki niż ludzie którzy w nich mieszkają.
                  Mylisz także pojęcia twierdząc, że nie stac ich na utrzymanie domów.
                  Przeciez w nich mieszkają, płacą za prąd, gaz, wodę ścieki i obecne podatki.
                  Nie stać ich obecnie na zewnętrzne upiększenie domów i na kataster.
                  I dlatego trzeba ich zmusić do sprzedaży domów - to proponujesz?
                  Twierdzisz że spadną ceny domów bo dużo ich trafi na rynek.
                  Wątpię - właściciele nie sprzedadzą domów - po prostu przestaną płacic podatek, co postawi gminy w trudnej sytuacji.Władze gminne niechętnie będą dochodzić sądownie i przez komornika ściągania tych podatków, bo to nie przysporzy im głosów w wyborach.

                  Jestem przeciwny temu podatkowi bo będzie to po prostu dodatkowy podatek i tyle.
                  Mozesz sobie wierzyć że państwo i gminy sensownie to wykorzystają, ja niestety już z tego wyrosłem.
                  Już dziś po zaledwie kilkunastu latach transformacji państwo zabiera nam prawie połowę pieniędzy i co z tego mamy?
                  Pomyśl sam:
                  - 3 miliony bezrobotnych
                  - afery
                  - służba zdrowia
                  - autostrady
                  - stan bezpieczeństwa publicznego, mafia
                  i można by tak wyliczać bez końca, chyba bez potrzeby rozwijania.

                  Masz wątpliwości czy kataster podwyższy koszty budowy ( kosztów budow? a co ma piernik do wiatraka?)
                  Kataster to spis gruntów i nieruchomości do celów podatkowych - w skrócie.
                  Możesz nie zacząć nawet budowy domu, ale już będziesz płacił ten podatek za działkę.
                  > Artur L.napisał:
                  Kataster ułatwia zycie bankom, kredytbiorcom, najemcom, przyszłym nabywcom (to
                  > przede wszystkim rozbudowany rejestr a nie tylko podatek). Zadowolny jestes z
                  > obecnego systemu?
                  Po kolei:
                  Mam w nosie banki, prosperują jak pączek w maśle, dlaczego mam się o nie martwić?
                  Kredytbiorcom, najemcom, przyszłym nabywcom kataster życia nie ułatwi, a wręcz przeciwnie, bo oznacza on po prostu wyższe , znacznie wyższe podatki od gruntów i nieruchomości, czyli wyższe kredyty, wyższe czynsze, wyższe ceny zakupu mieszkania czy domu.
                  Tak jestem zadowolony z obecnego systemu - bo jest tani, podatki od gruntów i nieruchomości są niskie, byłbym idiotą gdybym chciał płacić więcej.

                  • Gość: al9 nie każde działanie naprawcze nie boli..... IP: *.Faktor.net / *.teleton.pl 04.10.05, 14:17
                    Troche szkoda, ze mijamy sie argumentami. Masz duzo racji w ocenie dzisiejszej
                    sytuacji, ale jakie drogi wyjścia? Nie uważasz, ze prawo własności niesie za
                    soba obowiązki? Że domy trezba rozbudowywać, remontować, dbac o elewacje,
                    instalacje, dachy.... Jak Cie nie stac - co robisz? Trwasz dalej w systemie,
                    który nie ma przyszłości? Płacenie symbolicznych podatków i symboliczne
                    działania gmin to Twoim zdaniem optymalne działanie? Ja licze na szybkie zmiany
                    w naszym pieknym kraju. I nie wszystki działania naprawcze sa bezbolesne. Jak u
                    lekarza. i upieram sie, że kataster jest korzystny.
                    Pozdrawiam
                    al
                    • awm10 Re: nie każde działanie naprawcze nie boli..... 05.10.05, 12:40
                      Gość portalu: al9 napisał(a):
                      Nie uważasz, ze prawo własności niesie za
                      > soba obowiązki?
                      Oczywiście masz rację, pod warunkiem że to prawo działa.
                      Ja mam kamienicę w której od lat mieszkają trutnie i nic nie płacą - i nie można się ich pozbyć, bo eksmisje są jedynie do lokali socjalnych których nie ma.
                      Czyli ja ich utrzymuję i inni najemcy.
                      Powiedz szczerze czy jesteś za wysokim podatkiem od takiej własności?
                      Takie mamy prawo i taką mamy własność, gwarantowaną przez konstytucję.
                      Dlatego nie wierzę politykom i ich obiecankom i jestem przeciw.
                      Na tym forum z nużącą monotonią przewija się fraza:
                      " Na całym świecie ..."
                      Może ktoś ze zwolenników katastru mi odpowie, w którym to kraju na tym całym świecie (tylko nie Kuba i Korea)jest eksmisja do lokali których nie ma, w którym to kraju jest prawne przyzwolenie na kradzież - bo tak to oceniam ( czym różni się nie płacenie czynszu od nie płacenia za towary w sklepie) - no chociaż jeden przykład?!
                    • janu5 al9 twoje poglądy pachną totalitaryzmem 05.10.05, 21:46
                      >Nie uważasz, ze prawo własności niesie za
                      > soba obowiązki? Że domy trezba rozbudowywać, remontować, dbac o elewacje,
                      > instalacje, dachy.... Jak Cie nie stac - co robisz? Trwasz dalej w systemie,
                      Al9 czy ty wiesz co to jest własność? Czy twoim zdaniem posiadanie butów ,
                      ubrania garnituru, czapki itp. ma się czyms róznić od posiadania mieszkania,
                      domu ,kamienicy?
                      Jesli nie no to konsekwentnie zaproponuj podatki za posiadanie butów spodni
                      kurtek . Ludzie powinni o nie dbać ,a nie chodzić w brudnych i poplamionych no
                      to sru im podatek od posiadania spodni od posiadania butów. Jak kogoś nie stać
                      na buty i płacenie podatku od nich to niech chodzi boso. Naprawdę wierzysz ,że
                      przez zwiększanie podatków i regulacje administracyjne będzie nam lepiej
                      pięknięj weselej.?
                    • Gość: albert To przez takich idiotów jak ty, ten kraj wygląda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 03:56
                      jak wygląda. Tobie się wydaje, że jak gminy wyduszą od mieszkańców jeszcze więcej szmalu to nagle zrobi się nie wiadomo jak dobrze. Przy obecnym systemie są gminy dobrze zarządzane, które potrafiły zbudowac wodociągi, kanalizację, remontować ulice i mieć domknięty budżet i są takie jak Warszawa, która posiada gigantyczne dochody i dodatkowo się zadłuża, a mimo to ulice są dziurawe jak ser szwajcarski, korki kilometrowe a miasto nie zbudowało przez 15 lat oczyszczalni ścieków. Tu nie są potrzebne większe pieniądze tylko bardziej przemyślane wydawanie tych co są. A kataster mógłby doprowadzić do tego, że kolejne wybory wygrałaby Samoobrona albo jakaś jeszcze bardziej skrajna partia. Tysiące emerytów wyrzucanych z własnych domów na bruk - coś takiego może proponować jedynie wyjątkowy idiota.
                    • Gość: Dosia Re: nie każde działanie naprawcze nie boli..... IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 06.10.05, 20:15
                      Wlasnosc miedzy innymi polega na tym, ze moge z nia zrobic co mi sie podoba, bo
                      jest moja wlasna. Wlasny dom moge doprowadzic do ruiny jesli takie jest moje
                      zyczenie. Koniec kropka. Podatek za to, ze mam dom jest idiotyzmem. Nie jestesmy
                      jeszcze spoleczenstwem typu hollywoodzkiego, gdzie kazdy ma reprezentacyjna
                      wille i kupy kasy na jej utrzymanie. Najczesciej ludzie kupuja mieszkania "na
                      styk", albo odziedziczyli rodzinna posiadlosc i tylko tyle maja w zyciu.
                      Zmuszanie ich aby przez glupi podatek sprzedawali to i wyprowadzali sie do
                      slumsow jest niepowazne i nie trzyma sie kupy.
                    • Gość: max Re: nie każde działanie naprawcze nie boli..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 00:51
                      Dołączę się do dyskusji...
                      Mieszkam w podwarszawskiej gminie, gdzie jest jedno z największych skupisk
                      małych firm. Wójt tej gminy...przez ostatnie kilka lat /średnio - bo np. w
                      ubiegłym roku podatek od nieruchomości był niższy/ podnósł podatek tylko o..2%.
                      Efekt - coraz więcej firm w naszym regionie powstaje, bo panuje opinia o
                      stabilizacji...Wójt przez ostatnie lata dużo zrobił dla gminy - nowe drogi,
                      światła na skrzyzowaniach, zbudował szkołę średnią w moim mieście, w mieście
                      obok buduje się nowa/obok starej/, kryty basen i hala sportowa...
                      Wnioski się same nasuwają, zwłaszcza, ze gminy obok moga tylko
                      pozazdrościć...Nie podnoszenie podatków, ale madrość w gospodarowaniu tym co
                      jest !!!
                      Jestem przeciwny katastrowi, zwłaszcza, ze zgadzam się z przedmówcami -
                      własność prywatna, kupiona za opodatkowane pieniądze nie powinna być dodatkowo
                      obciążana, ZWŁASZCZA w takiej wysokości. To nic nie da, ale umęczeni ludzie /te
                      szcunkowe 95% społeczeństwa płacącego 19% podatku/ wreszcie kiedyś zrobią
                      rewolucję jak we Francji - wtedy głowy się posypią.
                      Pozdrawiam
                    • sawa.com Re: nie każde działanie naprawcze nie boli..... 08.10.05, 20:00
                      Gość portalu: al9 napisał(a):

                      > Troche szkoda, ze mijamy sie argumentami. Masz duzo racji w ocenie
                      dzisiejszej
                      > sytuacji, ale jakie drogi wyjścia? Nie uważasz, ze prawo własności niesie za
                      > soba obowiązki? Że domy trezba rozbudowywać, remontować, dbac o elewacje,
                      > instalacje, dachy.... Jak Cie nie stac - co robisz? Trwasz dalej w systemie,
                      > który nie ma przyszłości? Płacenie symbolicznych podatków i symboliczne
                      > działania gmin to Twoim zdaniem optymalne działanie? Ja licze na szybkie
                      zmiany
                      >
                      > w naszym pieknym kraju. I nie wszystki działania naprawcze sa bezbolesne. Jak
                      u
                      >
                      > lekarza. i upieram sie, że kataster jest korzystny.
                      > Pozdrawiam
                      > al

                      Dziwna logika, panie al.
                      Remont podnosi wartość nieruchomości. A więc rośnie podatek. Nie dość, że
                      wydaje pieniądze na remont, to potem jeszcze mam wyższy podatek. Gdzie tu sens,
                      gdzie tu logika?

                      Wytłumacz mi proszę w czym podatek katastralny ułatwia remont? Bo ja widzę co
                      innego. Po zapłaceniu dużego podatku będę miała mniej na remont.

                      Podatek katastralny ma jeszcze jeden minus. Jest drogi w obsłudze. Kosztuje nie
                      tylko sporządzenie map taksacyjnych i przeprowadzenie powszechnej taksacji.
                      Trzeba będzie utrzymać służbę urzędniczą do ich obsługi.
                      Konieczne będą aktualizacje. Rynek nieruchomości ma to do siebie, że się
                      zmienia. Raz nieruchomości idą w górę a raz w dół.

                      --
                      Oddano wiele srebra na skarb narodowy
                      Dla Ojczyzny, dla Polski; sam Pan Bóg tak każe,
                      Skarbcem Ojczyzny zawsze są Jego ołtarze;
                      (Pan Tadeusz - A. Mickiewicz)
                    • Gość: WKURZONY ! FACET, A CO CIEBIE OBCHODZI ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 00:22
                      CO JA ROBIĘ Z MOJĄ WŁASNOŚCIĄ ? NIE TY BĘDZIESZ DECYDOWAŁ CZY BĘDĘ JĄ
                      ROZBUDOWYWAŁ CZY NIE, CZY KOSIŁ TRAWĘ CZY NIE ?

                      GMINA ZMARNUJE KAŻDE PIENIĄDZE, PODNIOSĄ SOBIE PENSJE W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI A
                      W DRUGIEJ KUPIĄ NOWE SAMOCHODY - MENDALNOŚĆ TYCH LUDZI SIĘ NIE ZMIENI TYLKO
                      FORSA DO ROZPROWADZENIA BĘDZIE WIĘKSZA.

                      JA SIĘ NIKOMU NIE WPIER... W JEGO SPRAWY TO I NIECH INNI MI NIE WŁAŻĄ Z BUTAMI
                      W MOJE ?

                      A CO Z TYMI LUDŹMI CO SPRZEDADZĄ SWOJĄ OJCOWIZNĘ ? POD MOST ? DO HOTELU ? DO
                      PRZYTUŁKU ?
                    • Gość: Dixi Re: nie każde działanie naprawcze nie boli..... IP: *.eranet.pl 09.10.05, 02:50
                      Proponuję wprowadzić kataster od żon. Jak kogoś nie stac na lifting
                      i...podatek, to niech babę odstapi bogatszemu...Kim Ty njestes człowieku, żeby
                      decydować o "obowiązkach" własciciela nieruchomości wobec jego własności? Jedno
                      jest pewne: jak sie komuś zabierze pieniądze (i odda w rece biurokratów, którzy
                      wydadza je na Bóg wie co, jeśli nie na własne pensje i premie), to na pewno
                      będzie miał on mniej na elewację, która ucieszu oczy estetów zaglądajacych do
                      cudzej kieszeni.
                    • Gość: Piotrek Re: nie każde działanie naprawcze nie boli..... IP: *.earth.pl / 81.219.245.* 12.10.05, 09:54
                      Widać człowieku że niczego nie masz i dlatego jesteś za podatkiem katastralnym.
                      To jest poprostu zwykła złośliwość ludzi którzy zazdroszczą innym że czegoś się
                      dorobili. Jak masz sku.... dom, taki jesteś kozak to płać, ja to mam w dupie -
                      jestem pewny że tak uważasz. Pewnie dostałeś kiedyś za darmo mieszkanie od
                      systemu i teraz kozaczysz palancie
                  • Gość: jaśko Re: jeszcze kilka ARGUMENTÓW!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 21:57
                    Zgadzam się z Tobą całkowicie! Najlepiej istotę poprawnego rozumowania oddaje
                    końcowa sentencja , że "... trzeba być idiotą, żeby chcieć płacić więcej...".
                    Moim (skromnym) zdaniem , kto chce dać więcej , może dać dobrowolnie jeszcze
                    więcej, może dać nawet wszystko co ma, ba może nawet wziąć pożyczkę w
                    złodziejskim banku i oddać to wszystko złodziejskim zarządcom naszych
                    pieniędzy. Tylko należy mieć świadomość, że ..... . Nie wystarczy!!!! Szkoda
                    słów. Na głupotę nie ma prostej rady.
                    Aaaaa, może jeszcze odpowiem tym, którzy martwią się ,że właściciele posesji
                    nie remontują ich z braku motywacji : TO SĄ ICH POSESJE, ZA ICH PIENIĄDZE I
                    MOGĄ (powinni móc w normalnym kraju ) TO ROBIĆ.
              • Gość: Pupilka Re: KATASER korzystny bardzo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 12:58
                W końcu jakaś sensowna odpowieć.Zgadzam się w 1 0 0 %.JA sama buduję dom, a
                właściwie mały domeczek,własne 4-y kąty,marzenie mojego życia.Bardzo ciężko
                pracujemy z mężem,odkładamy każdą zlotówkę,odmawiamy sobie wielu żeczy,prawie
                wszystko robimy sami.pożyczkę będziemy spłacać chyba do końca życia.Jak pomyślę
                że będę musiała sprzedać dorobek życia,bo nie stać mnie będzie na ten
                paranoiczny podatek...W jakim kraju my żyjemy ?Niech ci na górze pomyślą
                chociaż R A Z o tych biednych przysłowiowych Kowalskich, a nie po raz kolejny
                uderzać w ich i tak mocno nadszarpnięty budżet domowy.To jest jakiś horror.
                • a000000 Re: KATASER korzystny bardzo! 06.10.05, 13:32
                  Spoko. Jeśli jest to mały domeczek własnym sumptem budowany, to i wartość jego
                  niewielka. Podatek będzie promilem od wartości. Jeśli posiadłość ma hektary i
                  jest warta miliony, to podatek będzie duży, ale przy normalnej wartości (200,
                  300 tys, podatek będzie porównywalny z mieszkaniem hipotecznym). Teraz płacimy
                  podatek od nieruchomości (od metra) i on ma być zatąpiony podatkiem od wartości.
                  Chyba słusznie bogatszy ma płacić więcej????? NIE UWAŻASZ???? Przy podatkach
                  dochodowych wszyscy biedniejsi krzyczą: skandal, aby bogaty płacił tyle co ja.
                  No to teraz będzie vox populi- vox Dei - bogaty zapłaci więcej.
                    • a000000 Re: KATASER korzystny bardzo! 07.10.05, 12:08
                      Nie mnie padło, tylko tym, którzy argumentują, że jak biedny, to nie powinien
                      płacić. Że podatek liniowy niesprawiedliwy, bo bogaty ma płacić, płacić,płacić
                      .... i utrzymywać stado nierobów.

                      Zauważ, że w sprawie katastru podniosły się głosy - biedny, więc płacić nie
                      może. Z czy osoba posiadająca nieruchomość JEST BIEDNA? Więc przewrotnie
                      napisałam, czego nie zrozumiałaś!!!:

                      >Chyba słusznie bogatszy ma płacić więcej????? NIE UWAŻASZ???? Przy podatkach
                      >dochodowych wszyscy biedniejsi krzyczą: skandal, aby bogaty płacił tyle co ja.
                      >No to teraz będzie vox populi- vox Dei - bogaty zapłaci więcej.

                      Argumentacja, że posiadający nieruchomość ma nie płacić podatku, bo wydał dużo
                      pieniędzy na SWÓJ MAJĄTEK jest filozofią Kalego.
                  • ek1111 Re: KATASER TO KATASTROFA DLA ZARADNYCH 06.10.05, 20:54
                    Dlaczego bogatszy ma płacić jeszcze więcej? Ktoś inny baluje, chleje wóde,
                    jeździ po świecie, nie dba o nic i jest gołodupcem, a kto inny pracuje,
                    oszczedza, gimnastykuje się z ratami, płaci podatki i zusy, i jeszcze ma być za
                    to karany? Toż mamy kapitalizm, na boga! Jak ktoś nie potrafi zadbać o swój
                    majątek to jego sprawa. Niech gnije w slamsach, i jemu kataster nic nie
                    zrobi.Normalny człowiek jednak stara się w życiu coś mieć i nie można mu
                    wymierzać za to kary!
                  • Gość: Pupilka Re: KATASER korzystny bardzo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:12
                    Nie uważam się za bogatą. Pracuję na etacie,tak jak mąż i przysłowiowych
                    kokosów nie zarabiamy.Wnaszym kraju powszechnie uważa się ,że jeśli ktoś buduje
                    dom to ma kasy jak lodu-BZDURA,PRZYNAJMNIEJ W MOIM PRZYPADKU.Co do wartości
                    domu,to nie decyduje o tym fakt ,że budujemy go sami,tylko wiele innych
                    czynników.

                    Twoja opinia dowodzi ,że nie rozumiesz co oznacza taki podatek dla mnie i dla
                    wielu innych .
                      • Gość: WKURZONY ! Czy kapitalizm polega na pozbawianiu kapitału .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 00:42
                        obywateli ? Dzielenie się ich własnością bez kiwania palcem ?

                        Jak na razie to wszystkie urzędy tylko utrudniają życie - np. podłączenie
                        wodociągu - 4 m (słownie 4 metry rury z czego 3.5 na mojej posesji) - 4.5
                        miesiąca załatwiania, 2 strony pieczątek różnych ważnych instytucji, uzgodnień,
                        1 dodatkowa pieczątka na koniec, bo akurat wprowadzono, że gmina ma się
                        podpieczętować i już na zupełny koniec po wszystkich ustaleniach kabel
                        elektryczny w środku linii wykopu nie uwidoczniony na żadnych planach. 4.5
                        miesiąca w plecy, plany do poprawki, wykop do przesunięcia.
                        • a000000 Re: KATASER korzystny bardzo! 11.10.05, 17:44
                          Gość portalu: erg samowzbudnik napisał(a):
                          >
                          >
                          > Chyba wiem co to jest kapitalizm.Tylko nie wiem jak to sie stało ,że wszyscy
                          > mieliśmy podobno po równo

                          Jesteś pewny, że o kapitalizmie mówisz?

                          > i nagle jedni maja miliardy a inni g....Więc powiedz
                          > mi jak z niczego mozna w ciagu kilku lat zrobić miliardy nie łamiąc prawa?

                          Ależ oczywiście, że nie można. Słyszałeś powiedzenie Rockefellera: pierwszy
                          milion należy ukraść?
                          W normalnych krajach majątki tworzyły całe pokolenia, przez setki lat. Każdy coś
                          dodawał i fortuny powstawały. U nas wojna zniszczyła wszystko, dawni właściciele
                          zostali zamordowani lub wypędzeni, ich domy przypadły utrwalaczom z nadania
                          komunistycznego. A ponieważ to było "cudze" więc poszło w ruinę. Teraz ci co
                          wykupili od gmin czy odziedziczyli po dziadkach, kupę forsy muszą włożyć w
                          majątek. Dźwiganie się kraju z ruiny pokomunistycznej trochę potrwa. Dlatego
                          uważam, że kataster owszem, wejdzie, ale nie za naszego pokolenia. Musi być czas
                          dany na uporządkowanie stosunków własnościowych. Sam rejestr mieszkań
                          spółdzielczych - własnościowych które też do katastru wejdą jako nieruchomości
                          zajmie urzędnikom kilka lat.
            • Gość: dfy Re: KATASER korzystny bardzo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 09:51
              katastralny wymyślił genialny ponoć Napoleon. to francuski wynalazek. jest to
              świetny wynalazek, ale w polsce prędko go na szczęście nie będzie. wprowadzenie
              w chwili obecnej katastralnego zupełnie zdestabilizowałoby rynek nieruchomości.
              okazałoby się że szybko podaż drogich (tak wycenionych) nieruchomosci
              przekroczyłaby popyt a w konsekwencji doprowadziłoby to do wzrostu cen
              nieruchomości tanich dotychczas i średnio drogich. W obecnej sytuacji
              wprowadzanie katasrtu od nieruchomości niekomercyjnych mija się z celem - masa
              ludzi zmuszona do sprzedaży , bądź znacznego obciążenia domowego budżetu nowym
              rodzajem podatku (on zastąpiłby dotychczasowy) po prostu niemiałaby co kupić bo
              swą drogą ponoć nieruchomość musiałaby sprzedać tanio a kupić małe mieszkanie za
              niebotyczne pieniądze bo popyt na takie mieszkania byłby największy
              Co do wyceny to szkoły są różne i każdemu wydaje się że jego jest właściwa.
              Wiadomo że rzeczoznawcy to kolejna mafia w tym kraju i to oni skorzystaliby na
              podatku najbardziej, ale znalazł się ktoś sprytniejszy i obmyśłił sobie ż
              ewymyli algorytm wg którego zacznie się w polsce hurtowo wyceniać nieruchomości.
              Czyli chciał knur odgonić świnie od koryta. Wzorów jest już 3 i w Warsawie
              zastanawiali się który wybrać, ale część rrzeczoznawców zaprotestowała bo dla
              nich oznaczałoby to koniec zawodu/pracy i wzoru ni ma. Podatku też nie będzie bo
              w obecnej sytuacji jego wprowadzenie w pełnej postaci byłoby zabójstwem dla tego
              bidnego kraju. Co innego jednak opodatkowanie katastralnym nieruchomości
              komercyjnych - to może się stać bonie jest dobrze gdy włściciel warzywniaka
              płaci taki sam wymir podatku od metra jaki płaci stojący obok supermarket co się
              niejednokrotnie zdarza.
            • gandalph Re: KATASER korzystny bardzo! 07.10.05, 01:27
              al9 napisał:


              Chcesz dyskusji merytorycznej? Prosze bardzo!
              Sądzę, że wokół podatku katastralnego narosło (po obu stronach, tj. zwolenników
              i przeciwników) sporo nieporozumień.
              Istota jego jest taka (tzn. taką była, kiedy taki podatek w ogóle się pojawił,
              a wymyślił go - podobno - Napoleon): Po pierwsze, skoro jednym z podstawowych
              zadań państwa jest ochrona bezpieczeństwa obywateli i ICH MIENIA, to ci
              właśnie obywatele winni ponosić koszty utrzymania takich instytucji jak policja
              i wymiar sprawiedliwości. Skupmy się na tym drugim, to znaczy ochronie mienia.
              Ma chyba coś ze sprawiedliwości (nie tzw. społecznej,
              lecz "bezprzymiotnikowej") postulat, by ci, którzy mają więcej tegoż mienia
              (czyli więcej do ochrony) w większym stopniu łożyli na utrzymanie wspomnianych
              instytucji. Ale nawet nie to jest głównym argumentem przemawiającym za
              wprowadzeniem podatku katastralnego. Chodzi np. o taką sytuację, że
              przysłowiowy Kowalski ma parcelę, na której stoi domek, a planowana jest budowa
              autostrady, fabryki, rurociągu itp., w związku z czym konieczne jest wykupienie
              tejże posiadłości. Jak to się dzieje obecnie, wiemy. Skutkiem tego jest to, że
              Putin i Schroeder wolą budować "rurę" po dnie Bałtyku niż handryczyć się o
              lepiankę jakiegoś kmiotka gardłującego, że "Niemcowi nie sprzeda...". Przy tej
              okazji uwaga: groźny nie jest wcale sam pomysł podatku katastralnego, diabeł
              tkwi w szczegółach. Otóż, jeżeli miałoby byc tak, że 1. podatek ten w skali
              rocznej byłby wyższy niż powiedzmy 1 promil wartości nieruchomości, albo 2.
              wartość mieliby ustalać urzędnicy, to pierwszy będę przeciw. (jasna sprawa, że
              podatek katastralny ma być zamiast gruntowego, a nie oprocz).
              W moim przekonaniu rozwiązanie winno być takie: wartość nieruchomości ustala
              sam właściciel w formie deklaracji składanej we właściwym urzędzie; słyszę już
              głosy protestu, że wtedy bedą oszustwa - ktoś sobie "dupnie" willę 500 m kw. z
              basenem, ociekającą złotem, marmurami i z budą dla psa w machoniu a zadeklaruje
              wartość 20.000 zł płacąc 20 zł rocznie podatku katastralnego. Nic z tych
              rzeczy! Jeśli tak zrobi (wolno mu!), a przypadkiem ta posiadłość będzie musiała
              być wykupiona na cele j.w., wtedy wywłaszczenie jest proste: upoważniony
              urzędnik zjawi się z czekiem na 20.000 zł i wynocha!!! Żadnych dyskusji - 7 dni
              na spakowanie się i wio! Proste? proste! Idąc dalej tym tokiem: można
              wprowadzić zasadę, że jeśli ktoś ubiega się o kredyt/pożyczkę hipoteczną, to
              nie ma żadnych rzeczoznawców od wyceny: "prosimy o kserokopię deklaracji na
              okoliczność podatku katastralnego". Tak samo może być przy okazji ubezpieczania
              nieruchomości np. w PZU. Inaczej mówiąc: podatnik ma do wyboru - zaniżyć
              wartość nieruchomości w deklaracji i płacić niższy podatek ryzykując
              wywłaszczeniem za darmo (czy za pół darmo) albo ryzykując kłopotami w banku w
              związku z zabezpieczeniem hipotecznym, albo zapłacić wyższy podatek i spać
              spokojnie. Warunek jest jeden: cel podatku katastralnego (i w ogóle samego
              katastru) nie może być wyłącznie fiskalny, tzn. nastawiony na oskubanie
              obywateli. To rozwiązanie może być znakomitym narzędziem pozwalającym na
              znaczne oszczędności biurokracji, zachodu przy załatwianiu kredytów itp., a
              także przyczyni się do większej dbałości o zachowanie "substancji
              mieszkaniowej". Tu kolejna uwaga: jeśli ktoś dojdzie do wniosku, że nie stać go
              na płacenie podatku, zawsze może nieruchomość sprzedać. Co więcej, nie powinno
              być obaw o to, że w razie renowacji/rozbudowy obywatel będzie bity po kieszeni
              podatkiem od zwiększonej wartości - jeśli podatek ten będzie umiarkowany, tzn.
              na takim poziomie, jak podałem na początku. Z drugiej strony, jeśli wskutek
              kataklizmu nieruchomość ucierpi, wowczas właściciel powinien mieć możliwość
              skorygowania wartości nieruchomości, w związku z czym podatek bedzie niższy. I
              odwrotnie: w razie renowacji/rozbudowy powinien skorygowac w górę wartość
              nieruchomości, co spowoduje wprawdzie nieznaczy wzrost podatku, ale to przełoży
              się na korzyści w innych sytuacjach.


              > Podatek katastralny od nieruchomości mieszkalnych wynosiłbu ok 6-8 promili od
              > wartości. Żeby płącić 26 tysięcy podatku nieruchomość musiałby byc warta
              > 3.714,285 zł
              > A wartość nieruchomości będzie szacowana - np 1m2 powierzchni mieszkalnej na
              > ulicy x kosztuje kwote y
              > Jak obywatel sie nie zgadza - rzeczoznawca szacuje dokłądnie. Do rejestru
              > (katastru) trafia wartość BEZ oglądania nieruchomości - przyblizona.
              > Przypominam - że ZNIKNIE podatek od nieruchomości.
              > Mozna sie zgadzac lub nie, ale proszę o merytoryczna dyskusję.
              > Kataster byłby KORZYTSNY dla rynku. Zmusiłby setki tysięcy ludzi których nie
              > stac na posiadanie nieruchomości (całe dzilenice chylące się ku upadkowi) na
              > sprzedaż. Rozruszałoby to rynek.
              > I przysprzyło dochodów gminom. Pamietajcie, ze razem z katastrem planowałsię
              > likwidacje np 2% pcp, które każdy płaci przy transakcjach na rynku wórnym!
              > Pozdrawiam
              > al


              --
              Prawo H.L. Menckena: Ci, którzy potrafią - robią. Ci, którzy nie potrafią -
              uczą.
              Rozwinięcie Martina: Ci, którzy nie potrafią uczyć - zarządzają.
              • Gość: Dixi Re: KATASER korzystny bardzo! IP: *.eranet.pl 09.10.05, 03:20
                Chcesz dyskusji merytorycznej? To po co tyle słów. O tym, ile cos jest warte
                decyduje rynek. Nawet Schroeder musi zapłacic kmiotkowi tyle ile on sobie
                liczy, albo nurkować w Bałtyku, jesli mu to,l mimo wszystko, taniej wyjdzie.
                Wtedy kmiotek dostanie figę, ale to już nie nasza sprawa. Wszystko inne to
                socjalistyczne uszczęśliwianie diabli wiedzą kogo przez yntelygentów.
                • gandalph Re: KATASER korzystny bardzo! 09.10.05, 13:48
                  Gość portalu: Dixi napisał(a):

                  Czyli uważasz, że jeśli dyskusja ma byc merytoryczna, to ma byc prowadzona
                  półsłówkami?
                  Sprawa jest zbyt poważna, aby ją zbyć byle czym.

                  > Chcesz dyskusji merytorycznej? To po co tyle słów. O tym, ile cos jest warte
                  > decyduje rynek. Nawet Schroeder musi zapłacic kmiotkowi tyle ile on sobie
                  > liczy, albo nurkować w Bałtyku, jesli mu to,l mimo wszystko, taniej wyjdzie.
                  > Wtedy kmiotek dostanie figę, ale to już nie nasza sprawa. Wszystko inne to
                  > socjalistyczne uszczęśliwianie diabli wiedzą kogo przez yntelygentów.


                  --
                  Prawo H.L. Menckena: Ci, którzy potrafią - robią. Ci, którzy nie potrafią -
                  uczą.
                  Rozwinięcie Martina: Ci, którzy nie potrafią uczyć - zarządzają.
            • Gość: AdamS Re: KATASER korzystny bardzo! IP: *.dbln.cable.ntl.com 12.10.05, 00:42
              > Kataster byłby KORZYTSNY dla rynku. Zmusiłby setki tysięcy ludzi których nie
              > stac na posiadanie nieruchomości (całe dzilenice chylące się ku upadkowi) na
              > sprzedaż. Rozruszałoby to rynek.

              Tak to jest, jak do sprawy zabiera sie od du.y strony.
              Zmusmy do sprzedazy mieszkan tych, ktorych nie stac na ich ... No wlasnie, na
              co nie stac? Na oplacenie podatku.
              Ludzie nie maja pieniedzy. Nie remontuja mieszkan. Nie beda mieli za co
              zaplacic podatku. Wiec niech sprzedadza - rozruszamy rynek. Tylko kto, do
              jasnej chole..., kupi to mieszkanie??? (przypomne - nie remontowane, pewnie cos
              kolo drugie tyle, co cena mieszkania, trzeba bedzie wlozyc w remont) A co z
              tymi, co beda MUSIELI sprzedac mieszkanie, bo nie maja na podatek? Pewnie pojda
              do mieszkan komunalnych, ktore PANSTWO (czyli my) wybuduje za pieniadze z tego
              podatku??? No bo gdzie???

              Ludzie, zastanowcie sie przez chwile...
              Jesli wyrzucimy tych, ktorych nie stac na godne zycie na ulice, to sami
              bedziemy musieli zapewnic byt bezdomnym. Prawdopodobnie w prosty sposob -
              podatek katastralny podniesmy do poziomu 10% rocznie. Zaplaca ci, ktorych stac,
              a reszta - na ulice...

              Napisalem:
              "do sprawy zabiera sie od du.y strony"
              Problemem nie jest zachowanie infrastruktury. Problemem jest zapewnienie, ze
              mieszkancow BEDZIE STAC na remonty i inne koszty utrzymania.

              I bardzo prosze zwolennikow tego podatku o odpowiedz na jedno pytanie:
              w jaki sposob podatek katastralny zwiekszy BOGACTWO spoleczenstwa?
              (w tym: ile firm zacheci do inwestowania w Polsce?)

              Pozdrawiam
              Adam Szast (ja sie nie wstydze mojego imienia i nazwiska)

              PS. likwidacja oplaty za transakcje na rynku wtornym: Jak czesto sprzedajemy i
              kupujemy mieszkanie? A w ogole jakie sa koszty PANSTWA zwiazane z taka
              transakcja i dlaczego w ogole pobiera haracz niewspolmierny do wlozonego
              wysilku/kosztu???
          • Gość: gość Re: (katastrofalny) podatek katastralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 10:46
            > Podatek katastralny funkcjonuje w większości krajów rozwiniętych. Myslę, że ma
            > za zadanie zabezpieczenie poziomu substancji mieszkaniowej. Jeśli kogoś nie
            > stać, zamiast doprowadzać do ruiny, musi przekazać posesję komuś, kogo stać na
            > utrzymanie.

            No nie do końca jest to logiczne. Bo owszem - ci, których na to nie będzie stać,
            prawdopodobnei pozbędą się nieruchomości. Z to ci, którzy jako-tako dbają o
            substancję, przestaną o nią dbać, bo środki na remont pochłonie (przynajmniej w
            części) podatek.
            Nie wiem, czy podatek katastralny jest dobry, czy zły - zbyt mało jeszcze o nim
            wiem, ale argument, że przyczyni się on do poprawy stanu nieruchomości do mnie
            nie trafia.

            Pozdrawiam!
            • a000000 Re: (katastrofalny) podatek katastralny 30.09.05, 11:14
              Z to ci, którzy jako-tako dbają o
              > substancję, przestaną o nią dbać, bo środki na remont pochłonie (przynajmniej
              w części) podatek.


              Na całym świecie tak jest, że posiadanie nieruchomości świadczy o statusie
              materialnym. Jesli kogoś nie jest stać na utrzymanie domu, idzie mieszkać do
              spółdzielni, a jeśli kogoś i na spółdzielnię nie stać - mieszka w substancji
              komunalnej. Jest to może i bolesne, ale kto się przejmował, gdy bogatych
              wyrzucano z rodzinnych posiadłości i wprowadzano tam biedotę, która w piecu
              mahoniowymi parkietami paliła? Żyjemy w ciekawych czasach, w czasach przemian
              ustrojowych i mentalnych. Może się to naszym socjalistycznym sumieniom nie
              podobać, ale światem rządzi pieniądz.
              Uważam, że równocześnie z podatkiem katastralnym powinny być wprowadzone odpisy
              remontowe - to by wymusiło zabezpieczenie poziomu substancji mieszkaniowej właśnie.
              • Gość: zxx Re: (katastrofalny) podatek katastralny IP: *.siec2000.pl 30.09.05, 12:24
                podatek katasralny będzie maiał jakikolwiek sens tylko pod warunkiem
                zdecydowanego zmniejszenia zbójeckiego podatku dochodowego. Zyska na tym
                państwo, bo łatwo jest ukryć dochody i nie płacić od nich podatku, tak samo
                łatwo jest najbogatszym płacić podatki za granicą, a mieszkać w Polsce.
                Wychodzi na to, że podatki u nas płaci nie ten, który ma dochody, ale ten,
                który jest fajtłapa i nie umiał ich ukryć, natomiast domu czy innej
                nieruchomości nie da się ukryć (można najwyżej zaniżać wartość). Wzrośnie więc
                ściągalność podatku. Martwi mnie tylko ze spece z Wiejskiej wezmą do
                katastralnego jakieś stawki z kosmosu, a dochodowego wcale nie zmniejszą ( a
                może i zwiększą) i wiele osób nie będzie po prostu w naszym biednym kraju stać
                na takie obciązenie. Ludzie mają pobudowane domy niejednokrotnie wysiłkiem
                trzech pokoleń, zarabiają grosze, ale dom jest dużej wartości i co wtedy?
                przegonić ? Weźmy np. babulinkę z Zakopca, mieszka sobie od X pokoleń pod
                gubałówką, emerytury ma np.700zł, a wiadomo jakie są ceny nieruchomości pod
                Tatrami, i co? wykopać babulinkę bo nie ma przecież 10 tys rocznie na podatek,
                i nie jest tak obrotna ,żeby rozkręcić biznes. To nie jest normalne, nie każdy
                kto ma dom np.w Konstancinie jest milionerem, teraz działki są tam drogie, taka
                moda w warszawce, ale część ludzi mieszkających tam od lat jest biedna i będzie
                musiała się wynieść z miejsca gdzie żyli z dziada pradziada. Nie do końca to
                sprawiedliwe. Pozostanie im chyba tylko zwalić chałupe i zamieszkać w
                przyczepie. Taki wóż Drzymały, tylko że nie wymuszony przez zaborce okupanta ,
                ale przez własne państwo jak zwykle łupiące swych obywateli!!
              • ek1111 Re: (katastrofalny) podatek katastralny 06.10.05, 20:47
                "Na całym świecie tak jest, że posiadanie nieruchomości świadczy o statusie
                materialnym. Jesli kogoś nie jest stać na utrzymanie domu, idzie mieszkać do
                spółdzielni, a jeśli kogoś i na spółdzielnię nie stać - mieszka w substancji"
                itd Chodzi o to, że nas stać na nieruchomości. Dopiero podatek katastralny może
                sprawić, że nas nie będzie stać. I przestań truć o tej substancji
                mieszkaniowej, bo co mnie ona obchodzi? Jak ktoś nie ma gdzie mieszkać to niech
                się pobuduje. Ja nie zamierzam komuś ułatwiać, żeby mnie okradł.

          • awm10 Re: (katastrofalny) podatek katastralny 02.10.05, 10:20
            a000000 napisała:
            Podatek katastralny funkcjonuje w większości krajów rozwiniętych. Myslę, że ma
            > za zadanie zabezpieczenie poziomu substancji mieszkaniowej.

            Zabierając pieniądze właścicielom nieruchomości i najemcom doprowadzi się do ruiny substancję mieszkaniową, a nie ją zabezpieczy.
            To logika inaczej.
          • janu5 podatek katastralny jest niezgodny z konstytucją 05.10.05, 21:58
            Miałem chwilę czasu to przejrzałem Konstytucje RP i jasno widzę ,że póki
            konstytucji nie zmienią to "katastru" nie powinno być .
            O to paragrafy konstytucji broniące nas przed podatkiem katastralnym

            Cytat:
            Art. 21.

            1. Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia.
            2. Wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele
            publiczne i za słusznym odszkodowaniem.


            Zapis jest w jawnej sprzeczności z proponowanym podatkiem katastralnym czyli od
            wartości posiadanej nieruchomości. Jeżeli RP ma chronić własność to nie przez
            nakładanie podatków od własności to chyba logiczne. Kataster może prowadzić do
            wywłaszczeń najuboższych , których nie stać na płacenie go.

            Cytat:
            Art. 51.

            2. Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych
            informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.


            Z tego punktu wynika jasno i niezbicie ,że nie jesteśmy zobowiązani podawać
            władzom jakichkolwiek informacji dotyczących naszych nieruchomości w
            szczególności informacji określających ich wartość.
            Bez tych informacji nie może powstać kataster czyli rejestr na podstawie którego
            dowala się podatek katastralny. Kataster nie jest niezbędny w demokratycznym
            państwie prawnym . Np RP w ostatnich latach nie ma katastru , a jest nazwijmy to
            demokratycznym państwem. Parę innych przykładów też się pewnie znajdzie. Koniec
            kropka.

            Cytat:

            Art. 64.

            1. Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia.
            2. Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla
            wszystkich ochronie prawnej.
            3. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w
            jakim nie narusza ona istoty prawa własności.



            No właśnie kataster gdyby go uchwalono ograniczałby prawo własności
            nieruchomości . Ta własność nieruchomości byłaby diametralnie inna niż własność
            np garnituru , łyżki książki itp byłaby ograniczona bo co to za własność za
            którą cały czas musimy płacić ,żeby ją mieć. Książkę kupujemy i możemy dowolnie
            używać i w dowolny sposób. A taki dom przy podatku katastralnym 2% rocznie po 50
            latach musimy powtórnie wykupić i nasi spadkobiercy znowu muszą go wykupywać
            itp. Sprawa oczywista kataster naruszałby cały artykuł 64 konstytucji RP.



            Cytat:
            Art. 75.

            1. Władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb
            mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałają bezdomności, wspierają
            rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do
            uzyskania własnego mieszkania.


            Czy podatkowanie z trudem zdobytych mieszkań i domów można uznać za politykę
            sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli?
            Pytanie jest retoryczne.

            Przytoczyłem najważniejsze punkty konstytucji ,moim zdaniem nokautujące
            kataster. Jest jeszcze parę innych zapisów sprzyjających ale już nie tak
            oczywistych.
            Rodzi sie pytanie , czy te same zapisy nie dyskwalifikują wogóle jakiegokolwiek
            podatku od nieruchomości np obecnego podatku od nieruchomości. W pewnym sensie tak.

            Własność domu nie może się różnić od własności książki czy garnituru. Nikt nie
            ma prawa kazać płacić mi za moją własność , bo to przestanie być moją własnością
            i robi się dzierżawą . Ale można dopuścić opłaty potrzebne gminie na
            administrowanie np prowadzenie ksiąg wieczystych utrzymywanie wydziału
            architektury itp. Podobnie jak nakłada się podatki za użytkowanie dróg.Kiedyś
            był to podatek od środków transportu, ale nie zależał od wartości pojazdu , a od
            pojemności. Nie uderzał w istotę posiadania pojazdu , a jedynie kolekcjonował
            pieniądze na budowę i remont dróg ( przynajmniej takie były zamierzenia)
            Można było mieć pojazd i nie płacić tego podatku o ile nie korzystało się z dróg
            publicznych . Dzisiaj podatek ten zastapiła akcyza w benzynie i bardzo dobrze..
            Jest jeszcze podatek od psa , ale nie od jego wartości tylko od sztuki. To tez
            mozna zrozumieć jest to oplata za szkody ,które pies wnosi w środowisko
            miejskie: sranie, szczekanie i zagrożenie porządku. Nie ma podatku od papugi.
            Obecny podatek od nieruchomości jest niewielki - parę stów rocznie o ile wpływy
            z tego podatku finansuja gminie zarządzanie i administrowanie nieruchomościami
            na jej terenie to jest to fer. Natomiast jak przy popmocy tego podatki gmina
            chciałaby finansować zadłużenie w bankach to ja się nie zgadzam i już .
            Konstytucja jest za mną.

            Na zakończenie . Nie cieszcie się zbytnio , chociaż jak wykazałem katastru przy
            obecnej konstytucji nie ma prawa być to jednak jak się rząd i UE uprą to i tak
            go wprowadzą. Konstytucja np nie dopusazcza w naszym państwie wprowadzenie EURO.
            Bez zmiany konstytucji nie da sie tego zrobić , a rzad i tak się do tego
            zawzięcie przygotowuje lejąc na konstytucje. ( Co do Euro zamiast złotego to
            tyle samo plusów co i minusów osobiście powiem tak lub nie jeżeli poznam jaki
            udział będzie miała RP z emisji nowych Euro).
            Pozdrawiam wszystkich przeciwników katastra.
            • Gość: gp Re: podatek katastralny jest niezgodny z konstytu IP: 212.244.195.* 06.10.05, 13:46
              Kulą w płot.

              Art. 84.
              Każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym
              podatków, określonych w ustawie.

              Podatki mogą być wszelakiego rodzaju, nie ma ograniczeń co do przedmiotu
              opodatkowania. A Twoja interpretacja jest wyjątkowo naciągana, tym bardziej, że
              podatek od nieruchomości JUŻ JEST i nie budzi niczyich wątpliwości. Proponowany
              podatrk katastralny oznacza jedynie zmianę podastawy opodatkowaniaz powierzchni
              na wartość nieruchomości.

              • janu5 A jednak niezgodny 07.10.05, 08:59
                Nie rozumiesz zapisów. Z paragrafu 84 nijak wynika ,że można nakładać podatki
                będące w sprzeczności z innymi zapisami konstytucji.
                Podatek od nieruchomości owszem jest ale ponieważ jest od metra ,a nie od
                wartości więc nie godzi w istotę prawa własności. Mozna go od biedy uznać za
                opłatę na wydatki gminy na dany teren, pod warunkiem ,że gmina składałaby
                przynajmniej rozliczenie wydatkowania pobieranego podatku. Podobnie mamy
                podatki od psa ,a nie od wartości psa. Tak naprawdę należałoby r ownież te
                istniejące podatki od nieruchomości od psa od radiotelewizora też poddać
                modyfikacją ,zeby nie w 100% nie uderzały w istotę własności. No bo dlaeczego
                właściciele kotów czy papug nie płacą podatków ,a właściciele psów tak.
                • grzespelc Re: A jednak niezgodny 10.10.05, 08:36
                  Stary, to Ty nie rozumiesz. Można nałożyć podatek od czegokolwiek w
                  jakimkolwiek kształcie i wysokości, pod warunkiem, żę się to zrobi w drodze
                  ustawy odpowiednio wcześnie opublikowanej. Poczytaj sobie orzecznictwo
                  Trybunału Konstytucyjnego.
                  • janu5 Re: A jednak niezgodny 10.10.05, 13:41
                    Takiś pewien,że '". Można nałożyć podatek od czegokolwiek w
                    > jakimkolwiek kształcie i wysokości, pod warunkiem, żę się to zrobi w drodze
                    > ustawy odpowiednio wcześnie opublikowanej. "
                    To sprobuj nałozyć podatek od butów wszystkim których nazwiska zaczynają się na
                    literę P lub T, albo podatek dla właścicieli psów rasy buldog.
                    Takie podatki by byłyby w ewidentej sprzeczności z konstytucyjną gwarancją r
                    ownego traktowania wszystkich.
                    • Gość: grzespelc Re: A jednak niezgodny IP: 212.244.195.* 11.10.05, 08:33
                      Na buldogi raczej można, ale z alfabetem masz rację ale . Ale nie dlatego, że
                      sam podatek byłby niekonstytucyjny, a sposób określenia podatników. BNapisałem
                      jednak: od czegokolwiek, a nie od kogokolwiek, a zatem podatek od butów, okien,
                      kapsli, zszywaczy czy czegokolwiek innego jest zgodny z konstytucją,
                      niezaleznie od tego, czy jest obliczany od liczby, powierzchni, wartości, czy
                      koloru przedmiotu opodatkowania.
          • abstrakt2003 Re: (katastrofalny) podatek katastralny 08.10.05, 06:58
            a000000 napisała:

            > Podatek katastralny funkcjonuje w większości krajów rozwiniętych. Myslę, że ma
            > za zadanie zabezpieczenie poziomu substancji mieszkaniowej. Jeśli kogoś nie
            > stać, zamiast doprowadzać do ruiny, musi przekazać posesję komuś, kogo stać na
            > utrzymanie. W kapitaliźmie, gdzie się liczy kasa, jest to zrozumiałe. W kraju
            > postkomunistycznym, gdzie wszystko było wspólne a więc w ruinę się obracało,
            bo
            > nie moje, a lokatorzy z "nadania", to taki podatek bardzo zaboli.
            > Nie wiadomo kiedy i ile, bo jeszcze nie został uchwalony. Jakoś sprawa
            ucichła.
            > To będzie jakiś procent od wartości nieruchomosci.
            ================================================================
            Azerko masz rację tylko zapominasz o tym że w krajach cywilizowanych czynsze
            pozwalają ZAROBIĆ właścicielom na remonty i utrzymanie budynku! W Polsce w
            wielu wypadkach tak niestety nie jest! Domy po 50 latach rabunkowej eksploatacji
            są w opłakanym stanie! A właścicieli nie stać na remonty generalne!
            Jak sama zauważyłaś w kapitaliźmie to normalne a w kraju poskomunistycznym to
            zaboli!
            ====
            MY JESTEŚMY KRAJEM POSTKOMUNISTYCZNYM Z REGULOWANYMI CZYNSZAMI I BARDZO NISKIMI
            PŁACAMI NAS NIE STAĆ NA PODATEK KATYASTRALNY!!!
            ====
            Zapomniałaś jescze o drupie ludzi którzy mimo niskich pensji latami dorabilai
            się działek, domów... Oni nie zarabiają kokosów! A ty chcesz im przywalić
            podatkiem katastralny! I to w imię "normalności"!
            Azerko zapewniam ciebie że 90% takich ludzi doskonale dba o swoje domy bez bata
            w postaci podatku katastralnego!
            Zapraszam do Otwocka! Przedż się po mojej ulicy! Nie ma naniej żadnych bogaczy!
            Większoaśc domów powastawała w systemie gospodarczym w latach 70 i 80!
            Większość jest zadbana w w bardzo dobrym stanie! My naprawdę nie potrzebujemy
            bata by dbać o swoje nieruchomości!
            --
            Mente et malleo!
            Strefa zrzutu napalmu
      • awm10 Re: (katastrofalny) podatek katastralny 05.10.05, 20:11
        Małe szacunkowe wyliczenie{
        dom na wynajem
        10lokali, po 40m2 na lokal, koszt 1m2 - 5000zł
        Wartość domu 10x40x5000=2000000zł {2 miliony)
        Kataster 8 promili od wartości, daje 2000000x0.008=16000zł/rok.
        Na 1 lokal 1600 zł/rok, czyli 133zł/miesiąc.
        Ponieważ działka też ma swoją wartość, ale nie chce mi się liczyć,
        podatek na 1 lokal będzie uk 140zł miesięcznie.
        O tyle wzrośnie czynsz.
        Cieszmy się.
      • Gość: W.G Re: (katastrofalny) podatek katastralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 02:46
        Taką dyskusję toczyliśmy na formum lokalnym kilkanaście tygodni wstecz.Pomysł
        tego podatku nie jest nowy.Ale jaki by nie był jest chory.
        Władze robią z Polski Kraj nieprzyjazny dla swoich obywateli.Co komu po takim
        Państwie? Dziwimy się emigracji.Ona jest nie tylko zarobkowa. To również
        emigracja w poszukiwaniu zdrowego rozsądku,normalności.Poziom akcyzy w paliwie,
        poziom VAT - u, podatki od oszczęności (już opodatkowanych przecież).Emerytury
        (zreformowane ) na poziomie niepełnych 30 % ostatnich zarobków co przy
        zarobkach 700 - 1000 zł oznacza emeryturę na poziomie 250 - 300 zł.Zwykły
        bazprawny bandytyzm w stosunkach pracodawca - pracownik.Odrzucenie
        bezrobotnych,bezrobotni absolwenci.To wszystko zapracuje kiedyś na bunt.Na
        zdrowy bunt i słuszny bunt.Kroi się nowy zryw społeczny. I oby jak najszybciej.
        • Gość: Emeryt Re: (katastrofalny) podatek katastralny IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 07:38
          Z podatkiem katastralnym napewno bedzie tak jak z podatkiem drogowym i akcyza
          od paliw.Mialy byc przeznaczone na budowe i remonty drog a ida na zupelnie cos
          innego,niepotrzebnego tym ktorzy go placa.Nie miejcie
          zludzen.Wnaszym "demokratycznym" panstwie politycy i tak zrobia to co beda
          chcieli.Wprowadzenie podatku katastralnego ma wylacznie na celu powod do
          podniesienia dotychczasowego podatku od nieruchomosci.Nie mam co do tego
          zludzen.Na swiecie istnieje podatek katastralny,lecz nie istnieje taki dziwolag
          jak podatek od nieruchomosci,bo to jest to samo,tylko inne slowo.
      • Gość: Belg podatek katastralny: nie polski pomysł IP: 194.78.226.* 06.10.05, 10:06
        Przepraszam że nie dobrze pisze; dopiero się uczę polskiego.

        Podatek kadastralny istnieje tu na zachodzie od wielu lat.
        Jestem Belg. (Dobrze) zarabiam 1.600 euros (netto).
        Za kredyt w banku dla mieszkania placę miesięcznie : 1.000 euro (2 pokoje,
        80m2).
        We wrześniu placę ten podatek kadastralny : 911 euro.
        Jeszcze mamy podatek na śmieci : 190 euro rocznie...
        Tu więcej się zarabia ale tez bardzo dużo się plaći...

        Pozdrawiam
      • Gość: AbC Do pana AL IP: 212.244.214.* 06.10.05, 10:32
        Trudno jest mi wytłumaczyć Pana zauroczenie kolejnym podatkiem.
        Bo ja osobiście nie cieszę się ,
        że będę z jeszcze innej strony OKRADANY w imię prawa.
        Co dzieje się z pieniędzmi z podatków w mojej okolicy ,
        to widzę akurat bardzo dobrze ...
        Tzn. nie widzę bardzo dobrze bo i niewiele z nich jest robione.
        No może poza nowym urzędem dzielnicy za trzydzieści kilka milionów.

        Od zarobionych pieniędzy zapłaciłem już podatek.
        To co mi zostało zainwestowałem w dom ( zamiast przepić czy zmarnotrawić ).
        Dlaczego mam płacić inne niż obecnie "śmieszne" podatki.
        Na premie dla PRZEROŚNIĘTYCH legionów urzędników ???

        Dla wyjaśnienia dodam , iż NIE posiadam domu o powierzchni 200 czy 800 m2
        ( z hydromasażem i marmurami jak niektórzy )
        • gandalph Re: Bzdurne jest twierdzenie, że jak wprowadzi si 08.10.05, 22:25
          Gość portalu: głos rozsądku napisał(a):

          > kataster to ludzie zaczną dbać o nieruchomości. Robiliby to bowiem na własną
          > niekorzyść. Przecież wartość zadbanej nieruchomości jest wyższa a zatem wyższy
          > jest także i podatek. Więc bardziej opłaca się mieszkać w ruderze.

          Bzdurą jest to wtedy, kiedy podatek katastralny ma charakter "wywłaszczeniowy",
          ale nie to winno byc celem jego wprowadzenia. Sam ten podatek powinien być
          neutralny dla podatnika (i dla budżetu), natomiast niejako przy okazji można
          uporządkować parę innych spraw, o czym pisałem w swoim poście wyżej. Wreszcie
          trzeba pamiętać, że potrzebne są środki na infrastrukturę typu wodociągi,
          kanalizację, budowę ulic itp itp. Pytanie: z czego samorządy mają to
          finansować? Skoro ktoś buduje sobie dom, winien chyba w jakimś stopniu
          partycypować w kosztach tych przedsięwzięć (we wlasnym interesie zresztą).
          --
          Prawo H.L. Menckena: Ci, którzy potrafią - robią. Ci, którzy nie potrafią -
          uczą.
          Rozwinięcie Martina: Ci, którzy nie potrafią uczyć - zarządzają.
      • Gość: Realista Re: (katastrofalny) podatek katastralny IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.10.05, 12:20
        Podatek katastralny ( w zastepstwie podatku od nieruchomosci) bedzie podatkiem
        SPRAWIEDLIWSZYM....dlaczego????? Bo jezeli ktos mieszka w willi wartej 1 mln zl
        ( przy stawce pod.katastralnego 0,1% ) zaplaci 1000 zlotych rocznie , jezeli
        mieszka w bloku w 50 metrach wartych 100 000zlotych zaplaci 100
        zlotych .....bedziemy mieszkac tam gdzie nas bedzie stac a nie jak teraz ,że
        wiele domków -kwadraciaków zamieszkuje para emerytów ,którzy wybudowali dom za
        Gierka .....
        • ek1111 Re: (katastrofalny) podatek katastralny 06.10.05, 20:41
          Ja amieszkam w okolicy, gdzie całą infrastrukturę ludzie budowali sami, w
          czynie społecznym. Jest to eksluzywana dzielnica willowa. Jest taką dzieki
          naszej pracy, wytrwałości pokoleń, dzięki dużym nakładom inwestycyjnym. Podatek
          katastralny, jeśli wejdzie, uderzy przede wszystkim w nas, ludzi, którzy przez
          pokolenia budują swój stan posiadania. Czy pusty skarb państwa, który pochopnie
          szasta pieniędzmi może usprawiedliwiać ten okropny podatek katastralny? Chcę
          mieszkać w swoim domu, bo na niego zapracowałam. Jeśli będę zmuszona go
          sprzedac, to kto go kupi? Bezdomny z dworca? Lokator z kwaterunku, któremu
          zawsze się NALEŻAŁO? Nawiasem mówiąc, płacimy wszyscy podatki nie tylko od
          nieruchomości, ale też dochodowe, VATy sraty, Zusy - nikt nas nie utrzymuje i
          wara od naszych dóbr! Socjalizm już się skończył!
        • margot7 Re: (katastrofalny) podatek katastralny 07.10.05, 11:22
          Byly juz dwie wypowiedzi, ktore wskazywaly, ze podatek katastralny we Francji
          czy Belgii to jakies 900 euro rocznie za 70m kw. Biorac pod uwage srednia place
          w tamtych krajach to jakies 30% jednej pensji.
          U nas podatek katastralny moze wyniesc kilka badz kilkanascie pensji (rent albo
          emerytur)...
          I wlasnie dlatego to horrendalnie duzo.
          Sprawe podatkow mozna regulowac roznie (od nieruchomosci, gruntu albo
          katastralny).
          nie mam ochoty pracowac z mysla, ze moze w pazdzierniku uda mi sie splacic
          wszystkie narzucone przez panstwo podatki.
          • misiabella Re: Problem w tym że 07.10.05, 20:43
            Prawda jest taka,że podatek katastralny wprowadzony w naszych realiach zuboży
            społeczeństwo.Ktoś napisał,że dzięki temu państwo będzie bogatsze.Bzdura!
            Państwo jest bogate,gdy obywatele są bogaci.Więcej podatków (gdy i tak jest ich
            tak naprawdę dużo) spowoduje tylko to,że Kowalski zamiast te dajmy na to 1000zł
            przeznaczyć na chleb,buty,czy farbę do pomalowania domu,zmuszony zostanie do
            wyrzucenia ich w błoto-czyli nakarmienia nienasyconych biurokratów.A ponieważ
            nie wyda ich na tę farbę,chleb czy buty to pracy nie będzie miał jakiś
            piekarz,szewc czy producent farby.I tak bieda będzie zataczała coraz szersze
            kręgi.
            Gdyby jeszcze pieniądze z owego haraczu wydane były mądrze...Ale jestem
            pewna,że zmarnują się tak samo jak nasze pozostałe wyrwane przez państwo
            złotówki.
            --
            Motocykl i dziewczyna
            Borys
          • awm10 Re: Problem w tym że 08.10.05, 14:08
            abstrakt2003 napisał:
            > my mamy dużo niższą wydajność pracy niż w UE. Dlatego Polak zarabia mniej.
            > PS
            Czy kasjerka,nauczyciel, lekarz, kierowca,.. kto pomyśli poda sto innych profesji
            "mają dużo niższą wydajność pracy niż w UE ?" - pomyśl zanim coś napiszesz.
            Takie rzeczy wmawiaja nam, jak widać skutecznie.
      • Gość: gość Re: (katastrofalny) podatek katastralny IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 07.10.05, 00:15
        Tłumaczenie, że to podatek skłoni do rozrusznia rynku i dbania o domy jest bez
        sensu. Dbam o dom bo to MOJE. Mój majątek, komfort, prestiż i cała reszta.
        Dodatkowy podatek tylko to utrudni.
        Rozruszanie rynku zależy od:
        sprawności Sądów prowadzących księgi wieczyste (żeby nie czekać po dwa lata na
        wpis)
        dostępnego kredytu na kupno / budowę domu (a sprawdźcie sobie skarbeńki ile
        kosztuje wpis hipoteki, żeby zabezpieczyc kredyt i ile się płaci ubezpieczenia
        zanim sąd raczy hipotekę wpisać)
        możliwości sprzedaży chałupy razem z przeniesieniem kredytu na nowego
        właściciela
        przygotoeania przez samorządy planów zagospodarowania przestrzennego. bo tam
        gdzie ich nie ma, jeśli teren jest niezabudowany, to zgodnie z prawem nie można
        NIC zbudować, bo nie można dostosować wyglądu i in. parametrów do nie
        istniejącej zabudowy.

        Proszę zauważyć, że nawet bez podatku katastralnego emerytki mieszkające w
        dużej i drogiej willi mogą ja sprzedać i kupić mniejszą albo wynająć część i
        miec dodatkowy dochód. Nowy podatek tego nie zmieni - zmniejszy tylko liczbę
        potencjalnych klientów, bo mniej ludzi stać będzie na dom.

        Jest dokładnie jedna zaleta podatku katastralnego - nieruchomości są jawne, nie
        można ich ukryć. Podatek łatwy w egzekucji.
        a kto gada, że to rozrusza rynek ten pi..doli bezmyślnie głupoty.
        • Gość: Realista Re: (katastrofalny) podatek katastralny IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.10.05, 09:09
          Podatek ten jest szczególnie dla firm" sprawiedliwszy ",bo dzis przy pod. od
          nieruchomosci firma placi tyle samo za np. 1000 metrowy ekskuzywny dom handlowy
          w centrum miasta co inna firma posiadajacy 1000 metrowy przeciekajacy i
          nieogrzewany magazyn na peryferich tego samego miasta....podatek katasralny
          jest podatkiem latwo sciagalnym , oraz jeszcze jedna jego zaleta- doprowadzi do
          wiekszego zróznicowania cen domków i mieszkan na rynku wtórnym ( dzis np: w
          Zielonej Górze ladne mieszkanie 80-90 mkw potrafi kosztować 180-190 tys.zl. a
          przyzwoity domek o pow. 250 mkw 200-220 tys.zl- na zachodzie róznica miedzy
          tymi nieruchomosciami jest 2-3 krotna)
          • janu5 kto ci takich bzdur nagadal? 07.10.05, 09:39
            Po pierwsze podatek od nieruchomości jest zroznicowany pod wzgledem
            przeznaczenia obiektu. Inne stawki sa za garaz inne za dom mieszkalny inne za
            sklep. W kazdej gminie w ramach widelek mozliwa jest inna stawka. Jak to duze
            miasto to na przedmiesciu jest inna gmina niz wcentrum i stawki stawki w
            centrum sa mniejsze. Nie obawiaj się ten supermarket napewno suma sumarum placi
            wieksze podatki niż nieogrzewany magazyn na przedmiesciu. Chocby za samo
            ogrzewanie zapłaci ze 60% podatków wartości ogrzewania.
            Duża słabościa ściągania pieniedzy poprzez katastralny jest dalsz zróznicowanie
            społeczenstwa. Podatek katastralny podzieli Polskę na dzielnice biedy , nedzy i
            dzielnice bogadztwa. Finansowanie gmin poprzez katastralny zaowocuje tym ,że
            bogate dzielnice będą jeszcze bogatsze , a biedne jeszcze biedniejsze .
            I gdzie tu harmonijny rozwoj wpisany w program UE?
            • Gość: Realista Re: kto ci takich bzdur nagadal? IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.10.05, 10:06
              W Zielonej Górze stawka za mkw lokalu przeznaczonego na dzialalnośc gospodarcza
              jest w calym miescie taka sama niezaleznie od polozenia i przeznaczenia
              nieruchomosci ( gwarantuje bo sam taki podatek za magazyn na koncu miasta place-
              a znajomy co ma ekskluzywny butik na deptaku w centrum tez za mkw placi TO
              SAMO - wiec o jakich bzdurach mówisz????????????)
              • pawelkrzyzanowski Tzn. Mam się wynieść z własnego domu ? 11.10.05, 10:38
                Mieszkam w domu w Sopocie od urodzenia. Remontowałem go kiedy jeszcze był
                rodziców. Po ich śmierci musiałem spłacać rodzeństwo. Następnie wykupiłem
                grunt. Kosztowało mnie to horrendalnie dużo, teraz ciułam na remonty. I co mam
                się wynieść z ojcowizny, bo takie są prawa rynku ? Bo jakiś byznesmen albo
                polityk z Warszawy koniecznie szuka domu w Sopocie. Dlatego jestem jedyną osobą
                w Sopocie, która nie chce 1. miejsca w rankingu. Gdzie tu święte prawo do
                własności głoszonne przez liberałów. Ja długów wobec nikogo nie mam i nie chcę
                mieć. Wara od mojego domu złodzieje. Pozwólcie mi spokojnie w nim mieszkać i
                umrzeć.
          • Gość: AdamS Re: (katastrofalny) podatek katastralny IP: *.dbln.cable.ntl.com 12.10.05, 00:57
            > jest podatkiem latwo sciagalnym , oraz jeszcze jedna jego zaleta- doprowadzi d
            > wiekszego zróznicowania cen domków i mieszkan na rynku wtórnym ( dzis np: w
            > Zielonej Górze ladne mieszkanie 80-90 mkw potrafi kosztować 180-190 tys.zl. a
            > przyzwoity domek o pow. 250 mkw 200-220 tys.zl- na zachodzie róznica miedzy
            > tymi nieruchomosciami jest 2-3 krotna)

            A ja myslalem, ze ceny reguluje RYNEK a nie PODATKI

            Pozdrawiam
            Adam Szast
      • richard_the_taxidriver Czerwone demoralizujące bandyckie "prawo" 07.10.05, 13:04
        Nihil novi !
        Cóż może wymyslić czerwona swołocz oprócz prób wymuszania haraczy na
        społeczeństwie.
        Podatek katastralny w Polsce - najprostszy sposób na wypieprzenie większości
        społeczeństwa na bruk. Pod chytrym swierdzeniem - nie stać cie ? to panstw ci
        odbierze TWOJĄ WŁASNOŚĆ (a gdybyś wrednyc ch..u, niedaj Boże miał z czego
        opłacić ten podatek to się nie miej złudzeń zawsze zdołamy go tak podnieść, że
        w końcu padniesz).
        I drugi aspekt (wartość nieruchomości) - czyli im bardziej podniosę standard
        własnego domu, tym bardziej w "nagrodę" kochane draństwo (tfu państwo) mnie
        ujebie.

        Przepraszam za słownictwo ale to tylko substytut kałasznikowa - po prostu z
        czerwonymi się nie negocjuje, tylko do nich strzela. !

        --
        W domu, w którym robi się loda, panuje miłość i zgoda
        • Gość: uncja Re: Czerwone demoralizujące bandyckie "prawo" IP: 5.2.* / *.de.ibm.com 07.10.05, 13:20
          śmiem poprzeć przedmówcę:)

          swoją drogą - czy ten podatek będzie dotyczył tylko domów, czy również działek?
          czy to ma wyglądać tak, że od działki - gruntowy, od domu - katastralny?

          bo jeśli obejmie rownież działki, to bardzo jestem ciekawa, w jaki sposób
          ustawodawca podejdzie do wyliczenia podatku w następującym przypadku:

          ludzie nabyli działkę budowlaną ok. 2 tys. metrów kilkanaście lat temu, do tej
          pory nie została zabudowana, chcą ją sprzedać. Ale pojawił się problem - otóż
          gmina przysłała decyzję, że 700 m2 działki mówiąc w skrócie - rezerwuje pod
          budowę drogi, więc te 700 metrów odpada im z dostępnej powierzchni. Gmina
          naturalnie ten grunt od nich wykupi - problem w tym, że zrobi to dopiero wtedy,
          kiedy zabierze się za budowę. Tylko że - chwalić Pana, zabiera się już 10 lat i
          nadal nie widać, żeby w najbliższych latach coś drgnęło.

          Ciekawam jak zostanie policzony ewentualny podatek - wszak te 700 metrów są
          własnością Kowalskiego (coż z tego, że nie może z nim nic zrobić), więc jak
          znam nasze realia - podatek za ten teren zostanie automatycznie naliczony... a
          jesli mówimy o podatku od wartości - to będzie to kwota niebagatelna, metr
          działki w tej okolicy "chodzi" po 180 dolarów...
            • Gość: anioł Re: Czerwone demoralizujące bandyckie "prawo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 15:30
              Oby ten procent byl rozsądny,a nie złodziejski.JAk przyjdzie płacić nam kilka
              tys. rocznie ..... kogo będzie na to stać?Nie możemy wychodzić z założenia -
              nie stać cię to sprzedaj.Przecież ,często to dorobki całego życia naszych
              rodziców i nas samych.Żyjemy w państwie demokratycznym,w którym własność
              prywatna to świętość,i żaden głupi podatek nie może nam tego zabrać
              • janu5 Czyli jesteś za deptaniem prawa własności. 07.10.05, 21:36
                O.1% katstra skad ja to znam . Z daleka pachniesz UPRem. UPR partia założona
                poto zeby pomóc we wprowadzeniu katastra w Polsce. Wyznawcy tej sekty łażą po
                róznych forach i agitują za katastralnym. Rzekomo tylko 1 promilowym. Wysokość
                nie jesy\t istotna i tak gminy dostaną widełki .Będą stopniowi podnosić jak ceny
                benzyny w ciagu 3 lat o 300% ale małymi kroczkami ,żeby nie drażnić malutkich.
                Polecam mój wątek w tym temacie Kataster niezgodny z konstytucją . Dowiesz się w
                nim dlaczego ty i cały UPR depczecie święte prawo własności.
              • abstrakt2003 0,2 to DUŻO!!! 08.10.05, 06:42
                Jeśli wartość nieruchomości wyniesie 1 mln zł (co w rejonie Wawy nie jest czymś
                nadzwyczajnym) do zapłaty bedzie 2000 zł!
                Nieruchomości o takiej wartości w stolicy posiadają np. emeryci! z czego oni
                zapłacą?
                PS
                Teoretycznie mogą wynająć swoje duże mieszkanie w centrum i przenieś się do
                kawalerki na preyferiach ale niech ktoś zaproponuje to schorowanej 85-latce!
                --
                Mente et malleo!
                Strefa zrzutu napalmu
                  • abstrakt2003 Re: 0,2 to DUŻO!!! 10.10.05, 18:13
                    grzespelc napisał:

                    > Jak ktoś ma nieruchomość o wartości 2mln zł to 2000 ROCZNIE to dla niego
                    dużo??
                    >
                    > NIe rozśmieszaj.
                    =========================================
                    Nie 2000 tylko 4000! (przy stawce 0,2%))
                    Dla kogoś kto zarabia 2500 miesięcznie i ma rodzinę na utrzymaniu to dużo.

                    --
                    Mente et malleo!
                    Strefa zrzutu napalmu
                      • pawelkrzyzanowski Re: 0,2 to DUŻO!!! 11.10.05, 11:53
                        Mieszkam w domu w Sopocie od urodzenia. Remontowałem go kiedy jeszcze był
                        rodziców. Po ich śmierci musiałem spłacać rodzeństwo. Następnie wykupiłem
                        grunt. Kosztowało mnie to horrendalnie dużo, teraz ciułam na remonty. Kiedy
                        spłacałem brata i siostrę w miarę dobrze zarabiałem. Potem pracę straciłem. I
                        co mam się wynieść z ojcowizny, bo takie są prawa rynku ? Bo jakiś byznesmen
                        albo polityk z Warszawy koniecznie szuka domu w Sopocie ? Dlatego jestem jedyną
                        osobą w Sopocie, która nie chce 1. miejsca w rankingu. Gdzie tu święte prawo do
                        własności głoszonne przez liberałów ? Ja długów wobec nikogo nie mam i nie chcę
                        mieć. Wara od mojego domu złodzieje. Pozwólcie mi spokojnie w nim mieszkać i
                        umrzeć. Nic nikomu nie ukradłem.

                        • abstrakt2003 Re: 0,2 to DUŻO!!! 11.10.05, 17:06
                          pawelkrzyzanowski napisał:

                          > Mieszkam w domu w Sopocie od urodzenia. Remontowałem go kiedy jeszcze był
                          > rodziców. Po ich śmierci musiałem spłacać rodzeństwo. Następnie wykupiłem
                          > grunt. Kosztowało mnie to horrendalnie dużo, teraz ciułam na remonty. Kiedy
                          > spłacałem brata i siostrę w miarę dobrze zarabiałem. Potem pracę straciłem.
                          I
                          > co mam się wynieść z ojcowizny, bo takie są prawa rynku ? Bo jakiś byznesmen
                          > albo polityk z Warszawy koniecznie szuka domu w Sopocie ? Dlatego jestem
                          jedyną
                          >
                          > osobą w Sopocie, która nie chce 1. miejsca w rankingu. Gdzie tu święte prawo
                          do
                          >
                          > własności głoszonne przez liberałów ? Ja długów wobec nikogo nie mam i nie
                          chcę
                          >
                          > mieć. Wara od mojego domu złodzieje. Pozwólcie mi spokojnie w nim mieszkać i
                          > umrzeć. Nic nikomu nie ukradłem.
                          ===========================================
                          Daj sobie spokój! Przez nich zawiść przemawia! Skoro oni nie mają to ty
                          przynajmniej drogo płać za to że masz! Taka SOWIECKA mentalność!


                          --
                          Mente et malleo!
                          Strefa zrzutu napalmu
                          • a000000 Re: 0,2 to DUŻO!!! 11.10.05, 17:47

                            abstrakt2003 napisał:

                            ===========
                            > Daj sobie spokój! Przez nich zawiść przemawia! Skoro oni nie mają to ty
                            > przynajmniej drogo płać za to że masz! Taka SOWIECKA mentalność!
                            >

                            Cieszę się Abstrakcie, że to napisałeś. Zauważasz analogię do argumentowania
                            przeciwko podatkom liniowym i do podnoszenia podatków bogatym?
          • a000000 Re: Czerwone demoralizujące bandyckie "prawo" 07.10.05, 20:49
            Taka działka, na której jest zarezerwowany kawał na drogę, ma cenę nizszą, niż
            okoliczne, bez wady. Ale w dalszym ciągu własność prywatna opodatkowana, dopóki
            ten kawałek gmina nie odkupi.
            A teraz ten znajomy jest zwolniony z podatku gruntowego w części zarezerwowanej?
            • Gość: uncja Re: Czerwone demoralizujące bandyckie "prawo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 17:44
              a000000 napisała:

              > Taka działka, na której jest zarezerwowany kawał na drogę, ma cenę nizszą, niż
              > okoliczne, bez wady. Ale w dalszym ciągu własność prywatna opodatkowana,
              dopóki > ten kawałek gmina nie odkupi.

              Gość chce sprzedać ten teren jedynie w pakiecie (działka 700 m budowlana+
              kolejne 700 m - ten zarezerwowany na drogę kawałek); dlatego nie może znaleźć
              kupca bo przy takich cenach kwota jest niebotyczna; ewentualnie gość liczy na
              to że wcześniej czy później gmina będzie wykupywać grunty, wtedy gmina zapłaci
              mu za ten kawałek pod drogę, a on sprzeda pozostały teren - już bez garbu.

              Teraz mógłby to sprzedać tylko tak jak mówisz - np. obniżając cenę o minimum 30
              $ - a to razy 700 metrów robi ładną kwotę. Więc działka czeka na nabywcę - i
              jeszcze poczeka, bo nikt tego nie kupi w takiej formie. Widać - nie spieszy mu
              się, ale gdyby przyszło do podatku od wartości...

              > A teraz ten znajomy jest zwolniony z podatku gruntowego w części
              zarezerwowanej> ?

              tego nie wiem, to przelotna znajomość:)

              Notabene - my mamy "zarezerwowany" przez gminę kawałek rzędu 50m2, muszę
              sprawdzić jak nam naliczają gruntowy:), teraz to są niewielkie kwoty, ale co
              będzie za chwilę?
              • a000000 Re: Czerwone demoralizujące bandyckie "prawo" 08.10.05, 19:40
                Gość portalu: uncja napisał(a):

                > Gość chce sprzedać ten teren jedynie w pakiecie (działka 700 m budowlana+
                > kolejne 700 m - ten zarezerwowany na drogę kawałek); dlatego nie może znaleźć
                > kupca bo przy takich cenach kwota jest niebotyczna;

                Ten gość szuka jelenia.

                W tej chwili płaci się stawki "urzędowe", więc pewnie nie liczy się, czy masz
                wyłączony kawał własności z dyspozycji. Przy katastrze podatek będzie od
                wartości nieruchomości, według rzeczoznawcy i zgodnie z wartością rynkową. A
                takie "zarezerwowanie" czy nie daj Boże przeznaczenie na pas ochronny obok
                autostrady, znakomicie wpływa na obniżenie wartości nieruchomości mieszkalnej.
                W kapitaliźmie rzecz jest tyle warta ile kupcy chcą za nią zapłacić. Dlatego
                taki sam dom na takiej samej działce w pipidówie kosztuje tyle ile komin w
                Warszawie.
                Im więcej właściciele żądają od kupujących, tym większa będzie wartość rynkowa
                na danym terenie. Tym większy podatek.

                • abstrakt2003 Re: Czerwone demoralizujące bandyckie "prawo" 08.10.05, 21:03
                  a000000 napisała:

                  > Gość portalu: uncja napisał(a):
                  >
                  > > Gość chce sprzedać ten teren jedynie w pakiecie (działka 700 m budowlana+
                  > > kolejne 700 m - ten zarezerwowany na drogę kawałek); dlatego nie może zna
                  > leźć
                  > > kupca bo przy takich cenach kwota jest niebotyczna;
                  >
                  > Ten gość szuka jelenia.
                  >
                  > W tej chwili płaci się stawki "urzędowe", więc pewnie nie liczy się, czy masz
                  > wyłączony kawał własności z dyspozycji. Przy katastrze podatek będzie od
                  > wartości nieruchomości, według rzeczoznawcy i zgodnie z wartością rynkową. A
                  > takie "zarezerwowanie" czy nie daj Boże przeznaczenie na pas ochronny obok
                  > autostrady, znakomicie wpływa na obniżenie wartości nieruchomości
                  mieszkalnej.
                  > W kapitaliźmie rzecz jest tyle warta ile kupcy chcą za nią zapłacić. Dlatego
                  > taki sam dom na takiej samej działce w pipidówie kosztuje tyle ile komin w
                  > Warszawie.
                  > Im więcej właściciele żądają od kupujących, tym większa będzie wartość rynkowa
                  > na danym terenie. Tym większy podatek.
                  ===============================================
                  Co w tej sytuacji mają zrobić ludzie niezbyt zamożni których "nieszczeście"
                  polegać będzie na tym że kupili działki w Wawie i okolicach?
                  Co im poradzisz gdy przyjdzie im zapłacić w ramach tego podatku np. 1/5
                  rocznych dochodów?


                  --
                  Mente et malleo!
                  Strefa zrzutu napalmu
                  • a000000 Re: Czerwone demoralizujące bandyckie "prawo" 08.10.05, 22:52
                    Poradzę : sprzedać. Jeśli się ma małe dochody to nie jest się w stanie utrzymać
                    nieruchomości. No chyba, że ktoś inny poniesie koszta, może Ty Abstrakcie
                    przeznaczysz swój podatek na dotacje dla tych posiadaczy? Bo to są posiadacze,
                    bez wątpliwości. Posiadają nieruchomość.
                    • abstrakt2003 FAJNIE!!!! :)))))))))) 09.10.05, 12:41
                      Ten podatek to fajna sprawa! Poczekam do czasu aż go wprowadzą i za BEZCEN!!!
                      Kupię sobie jakąś fajną nieruchomość na linii Otwockiej! Po wprowadzeniu tego
                      podatku podaż znacznie przewyższy popyt!
                      PS
                      I nie pisz mi azerko że wraz ze spadkiem wartości nieruchomosci spadnie
                      wysokość podatku! Znając "zdolności" naszych posłów do obrony równowagi
                      budżetowej napewno tak zaprojektują ten podatek by nie było to mozliwe!
                      PS
                      Napewno nie będzie indywidualnej wyceny nieruchomości! Pewnie będą strefy
                      podatkowe a wielkość podatku dla danej strefy będzie ustalana raz na rok (przy
                      nowym budżecie oczywiście - wiesz co to oznacza :)
                      Tak więc azerko niezły pasztet nam się szykuje!
                      PPS
                      A właściwie dlaczego ty tak nie lubisz posiadaczy?
                      --
                      Mente et malleo!
                      Strefa zrzutu napalmu
                      • a000000 Re: FAJNIE!!!! :)))))))))) 09.10.05, 20:08
                        abstrakt2003 napisał:

                        > A właściwie dlaczego ty tak nie lubisz posiadaczy?

                        To nie tak, Abstrakcie. Posiadacze są mi obojętni. Ja nie lubię socjalizmu. Nie
                        ma mojej zgody na to, aby ten pracowity i zapobiegliwy płacił ogromne podatki
                        wykorzystywane na dotacje do mniej pracowitych. Emeryci i renciści. Skoro nie
                        stać ich na utrzymanie posesji wartości kilku milionów, niech kupią małe
                        mieszkanko, a za resztę żyją sobie dostatnio i na Kanary jeżdżą.
                        Abstrakcie, w końcu nieruchomość to BOGACTWO. Chcesz dopłacać do cudzego
                        majątku? Nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko.
                        Podatek katastralny zastąpi gruntowy i od nieruchomości.

                        Każda nieruchomość ma mieć odobną wycenę. Nie wiem, jak to będzie zrealizowane,
                        ale skończy się sprzedawanie za miliony a płacenie podatku za grosze.
                          • a000000 Re: Jestem wrogiem wszelkich podatków! 09.10.05, 23:28
                            Abstrakcie, wszystko zależy od WYSOKOŚCI podatku. Powiedz, dlaczego wieszczysz
                            jak Kasandra? Czy masz jakieś wiarygodne "przecieki" czy tylko własne strachy?
                            Nie przypuszczenia, tylko FAKTY. Masz?

                            Ja też jestem wrogiem wszelkich podatków, a najbardziej tych, które muszę
                            płacić. Ale ponieważ siedzę w kraju demokratycznym, to niestety, skoro mam prawa
                            to i mam obowiązki.
                        • abstrakt2003 Re: FAJNIE!!!! :)))))))))) 09.10.05, 20:55
                          a000000 napisała:

                          > abstrakt2003 napisał:
                          >
                          > > A właściwie dlaczego ty tak nie lubisz posiadaczy?
                          >
                          > To nie tak, Abstrakcie. Posiadacze są mi obojętni. Ja nie lubię socjalizmu.
                          =========================================================================
                          A to ciekawa koncepcja. Uważasz że im wiekszy fiskalizm tym mniej socjalizmu?
                          ===========================================================================
                          Nie
                          > ma mojej zgody na to, aby ten pracowity i zapobiegliwy płacił ogromne podatki
                          > wykorzystywane na dotacje do mniej pracowitych.
                          ===========================================================================
                          Hmmm... Niebardzo rozumiem? Co ma pracowitość i zaradność do posiadania?
                          Poza tym na czym polega mechanizm "dopłacania"?
                          ===================================================================

                          Emeryci i renciści. Skoro nie
                          > stać ich na utrzymanie posesji wartości kilku milionów, niech kupią małe
                          > mieszkanko, a za resztę żyją sobie dostatnio i na Kanary jeżdżą.
                          ====================================================================
                          Azerko zrozum że ta wartość jest czesto tylko potencjalna! Gdy wejdzie podatek
                          katastralny napewno ona się zmniejszy! Ale podatak pozostanie taki sam!
                          Już naszi posłowie o to zadbają!
                          =======================================================================
                          > Abstrakcie, w końcu nieruchomość to BOGACTWO. Chcesz dopłacać do cudzego
                          > majątku? Nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko.
                          ========================================================================
                          W dalszym ciągu nie rozumiem na czy ma polegać mechanizm mojego dołacania do
                          willi J. Urbana w Konstancinie? Azerko kataster bardziej przypomina mi podatek
                          od luksusu!
                          Jask twoim zdaniem można zarobic na domku jednorodzinnym pod Warszawą w którum
                          mieszka trzy pokoleniowa rodzina!?
                          Ten podatek jest ANTYRODZINNY!
                          =========================================================================
                          > Podatek katastralny zastąpi gruntowy i od nieruchomości.
                          ==============================================================
                          Tego nie byłbym taki pewien. Znając radosną twórczość naszych posłów
                          wszystkiego można się spodziewać.
                          =============================================================
                          > Każda nieruchomość ma mieć odobną wycenę. Nie wiem, jak to będzie
                          zrealizowane,
                          > ale skończy się sprzedawanie za miliony a płacenie podatku za grosze.
                          ==============
                          Zapomnij o tym! nie będzie osobnej wyceny (ale pole do korupcji by było!)
                          Będą pewnie urzędowo ustalane strefy podatkowe! System będzie NAPEWNO
                          niewiarygodnie skomplikowany z licznymi wyjątka, ulgami i futkami dla
                          wtajemniczonych!
                          Doratcy podatkowi brdą mieli pełne rece roboty!
                          PS
                          I zapomnij o tym że nasi rzadzxący zapłacą coś od tych swoich willi z wannami a
                          10000 zł! Oni już to tak urządzą że płacić nie będą!
                          Tego jestem PEWIEN!

                          --
                          Mente et malleo!
                          Strefa zrzutu napalmu
                          • a000000 Re: FAJNIE!!!! :)))))))))) 10.10.05, 00:11

                            abstrakt2003 napisał:


                            > A to ciekawa koncepcja. Uważasz że im wiekszy fiskalizm tym mniej socjalizmu?


                            Nie. Uważam, że podatki powinno się płacić sprawiedliwie. Jeśli od większej
                            płacy są większe podatki dochodowe, to KONSEKWENTNIE: od większego majątku-
                            większy podatek. Zauważ, że nie proponuję progów przypominających niegdysiejsze
                            "domiary", tylko zwykły podatek liniowy: każdy ten sam procent.



                            > Hmmm... Niebardzo rozumiem? Co ma pracowitość i zaradność do posiadania?
                            > Poza tym na czym polega mechanizm "dopłacania"?

                            Cała rzesza ludzi gnieżdżąca się w blokowiskach płaci od metra. A więc z takiego
                            10 piętrowca na 80 mieszkań suma OGROMNA. Wystarczy na zbudowanie ulicy
                            dojazdowej i jeszcze zostanie na ulicę przy willi 250 metrowej wartej 20
                            milionów, w której mieszka emerytka płacąca też od metra, czyli około 24 razy mniej.
                            Abstrakcie, pracowici i zaradni zarabiają dużo, a więc i podatki duże płacą. A
                            te podatki służą właśnie do różnych dopłat i dotacji.



                            > Azerko zrozum że ta wartość jest czesto tylko potencjalna!

                            Tylko ,że gdy zechcę kupić taką nieruchomość, ta potencjalna wartość zaraz
                            zamienia się na kufereczek stóweczek. Masz dom? Stary? W ruinie? W Centrum?
                            Sprzedasz za wartość rzeczywistą, czyli cena gruntu + cena rozbiórki? NIE!
                            Zażądasz sumy POTENCJALNEJ. Więc dlaczego nie miałbyś od takiej sumy podatku nie
                            płacić?


                            Gdy wejdzie podatek
                            > katastralny napewno ona się zmniejszy! Ale podatak pozostanie taki sam!
                            > Już naszi posłowie o to zadbają!

                            SKĄD WIESZ??? Antycypujesz?


                            > Azerko kataster bardziej przypomina mi podatek od luksusu!

                            Nie, od wartości realnej. Gdy otrzymujesz w spadku dom, też opłacasz od wartości
                            realnej, nie od metra.
                            To jest podobnie, jak kiedyś z ogrzewaniem mieszkań. Płaciło się od metra
                            mieszkania bez uwzględnienia ile które mieszkanie tych kalorii zużyło. A teraz
                            każdy ma podzielnik i jest sprawiedliwiej.


                            > Jask twoim zdaniem można zarobic na domku jednorodzinnym pod Warszawą w którum
                            > mieszka trzy pokoleniowa rodzina!?

                            A dlaczego chcesz zarabiać na swoim mieszkaniu? jak myślisz, ile dochodu mi
                            przynosi moje mieszkanie?


                            > Ten podatek jest ANTYRODZINNY!

                            O! to ciekawe spostrzeżenie. Ale słyszałam, że są jeszcze możliwości
                            wprowadzenie podatku pogłównego. Co o tym powiesz?


                            > =========================================================================
                            > > Podatek katastralny zastąpi gruntowy i od nieruchomości.
                            > ==============================================================
                            > Tego nie byłbym taki pewien. Znając radosną twórczość naszych posłów
                            > wszystkiego można się spodziewać.

                            Nie bądź taką forumową Kasandrą. Czego się możesz spodziewać? Przecież ten
                            podatek zastąpi obecne. Taki jest jego cel, aby opłata była scalona.


                            > Zapomnij o tym! nie będzie osobnej wyceny (ale pole do korupcji by było!)
                            > Będą pewnie urzędowo ustalane strefy podatkowe!

                            Zapytam jeszcze raz: skąd wiesz? Podobno każdy właściciel będzie musiał podać
                            sam wartość, a urzędnicy będą tylko sprawdzać przy rażącej niezgodności z ich
                            rejestrami. Tak, jak przy sprzedaży samochodów, czy innych nieruchomości.



                            System będzie NAPEWNO
                            > niewiarygodnie skomplikowany z licznymi wyjątka, ulgami i futkami dla
                            > wtajemniczonych!

                            Mój drogi. NA PEWNO to umrzemy. Ten podatek jest w takich "powijakach", że
                            nieprędko się urodzi.


                            > Doratcy podatkowi brdą mieli pełne rece roboty!

                            A co tu mają doradcy podatkowi? Rzaczej rzeczoznawcy.


                            > PS
                            > I zapomnij o tym że nasi rzadzxący zapłacą coś od tych swoich willi z wannami
                            a 10000 zł! Oni już to tak urządzą że płacić nie będą!
                            > Tego jestem PEWIEN!

                            Pożyjemy, zobaczymy. Co się martwisz na zapas? Jak panna która się martwi, że za
                            30 lat będzie miała zmarszczki. Spokojnie, nawet projektu ustawy nie ma. Tyle
                            ważniejszych spraw leży odłogiem.