Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    10 piętro w 30letnim bloku-warto?

    03.10.05, 08:55
    Znalazlam fajne mieszkanie, dokladnie takie jak chcialam, ale jest na 10
    piętrze w jedenastopiętrowym bloku z plyty. Slyszalam, że tak wysoko mogą być
    problemy z cieplą wodą rano i wieczorem, że centralne ogrzewanie może niezbyt
    dobrze dzialać. Jeśli ktoś mieszka lub mieszkal tak wysoko proszę o opinię,
    bardzo mi zależy. Nie chcialabym wladować dużej kasy a potem żalować, a
    decyzję muszę podjąć szybko. Poradźcie! Pozdrawiam:))
    Obserwuj wątek
        • kalinka07 Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? 03.10.05, 10:27
          Jeśli mieszkanie Ci się podoba to kupuj. Przez 2 lata wynajmowałam mieszkanie na
          XI piętrze w wieżowcu i niegdy nie miałam problemów ani z ciepłą wodą
          (oczywiście poza przypadkami awarii, ale to dotyczyło całego bloku) ani z c.o.
          Sprawdź tylko dokładnie stan kanalizacji, bo może się okazać, że woda z wanny
          spływa 10 minut a na dodatek zapach z rur przyprawia o mdłości. Co do ceny to
          nie wydaje mi się, żeby wszystkie inne mieszkania w Warszawie drożały, a twoje
          akurat taniało. To wbrew logice. Oczywiście nie dostaniesz za nie później
          kokosów, ale i teraz nie zapłacisz za nie jak za nowe z cegły i w niskim
          budynku.Po prostu rozważ wszystkie plusy i minusy.

          Pozdrawiam
          Kalina
          • Gość: michał Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 23:21
            Osobiście mieszkam też w bloku z wielkiej płyty i nie mam żadnych zastrzeżeń
            jeśli chodzi o ogrzewanie czy ciepłą wodę! Ale kupno mieszkania jest
            inwestycją, a ta inwestycja napewno się nie zwróci ponieważ to mieszkanie
            będzie tracić na wartości z roku na rok! Według mnie kupno tego mieszkanie jest
            błędna inwestycją chyba, że jest to konieczność z przyczyn słabej sytuacji
            finansowej i konieczności zdobycia przy tym lokum! Jeśli chodzi o to, to nad
            kupnem tego mieszkania można by się zastanowić (lecz naprawdę pożądnie):).
          • Gość: krzysiek Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.b.jawnet.pl 12.10.05, 12:11
            Mieszkam w takim bloku na ostatnim piętrze (w moim przypadku jest to ósme) w
            mieszkaniu po suszarni. Przed wprowadzeniem musiałem zrobić kapitalny remont,
            doprowadzić kanalizację, gaz, zbijać tynki, wymieniać okna itp. Mieszakm ze
            swoją rodziną, tradycyjny model 2+1. Jeżeli oczywiście stać Cię na coś lepszego
            to się nie zastanawiaj. Ja gdybym miał kasę po prostu wybudował bym domek. Do
            minusów trzeba zaliczyć straszną duchotę w upalne dni letnie, mieszkanie
            nagżewa się od czarnego dachu (nawilżacz powietrza niezbędny) a w zimie trzeba
            podkręcić kaloryfery bo nikt z sąsiadów nie grzeje; w moim przypadku sąsiadów
            mam tylko od jednej strony dużego pokoju i na piętrze poniżej. Ale w
            rozliczeniu centralnego ogrzewania w związku z tym jestem inaczej liczony i nie
            zdażyło mi się abym nie dostał zwrotu co najmniej 500zł. Zaznaczam że mieszkam
            z trzyletnim synkiem więc grzać trzeba. Co do problemów z wodą że nibvy ciepła
            nie leci nigdy nie miałem problemów. Co jest teoretycznym problem dla mnie bo
            jeszcze mnie to nie spotkało to odpowietrzniki z centralnego które znajdują się
            w moim mieszkaniu. Jak uruchamiają centralne i puszczą za duże ciśnienie cała
            woda z pionu może znaleść się u ciebie w mieszkaniu. Mnie się to jeszcze nie
            zdażyło ale wiem że są takie przypadki. Ponadto jak nie jest dobrze zrobiony
            dach to najpierw Ciebie zaleje. Dlatego niezbędne jest ubezpieczenie takiego
            mieszkania. Do plusów należy zaliczyć też niższy czynsz o 10% ze względu na te
            właśnie niedogodności które nalicza moja spółdzielnia. Jak ktoś proponował by
            mi przeprowadzkę do bloku np. na drugie piętro nie zdecydował bym się. I to
            płyta i to płyta.
          • robert_zoliborz Re: Ta technologia ma wytrzymalosc 30 LAT!!! 11.10.05, 19:38
            Ja słyszałem od wielu znajomych i takze postronnych architektów i budowlańców
            ze jest wprost przeciwnie. Zadko kiedy na obecnych budowach sa zatrudniani
            ludzie z wykształceniem budowlanym, w wiekszosci sa to małorolni za niewielkie
            stawki lub nielegalnie. Ludzie ci najczesciej nie maja pojecia jak prowidłowio
            składowac materjały na budowie aby nie straciły własciwości, a nie wspomne o
            prawidłowym szlunku czy kotwiczeniu zbrojenia. do całosci dokladją sie
            inwestorzy którzy najczesciej oszczedzaja na materjałach budowlanych.
            Budynki z prefabrykatów budowane za czasów PRL, napewno nie bed a sie tak
            sypać to jest beton a wtedy raczej dbano o pewne parametry i nikogo nie
            obchodził w tych wzgledach oszczednosci. Minusami starych bloków jest mała
            mozliwośc adaptacji wnętrz,a le to jest zależne od konstrukcji, i niskiej
            jakości wykończenie, wyposażenie, ale to mozna z czsem wymienic. Wielu
            specjalistów uwaza ze przez ich konstrukcje niektóte blokowiska beda straszyć
            nawet setki lat, co obecnie budowanym dla przecitnych budynkom raczej nie
            grozi.
              • Gość: EWA Re: Ta technologia ma wytrzymalosc 30 LAT!!! IP: 80.51.243.* 11.10.05, 21:15
                TO PRAWDA ŻE WADĄ TYCH DOMÓW SĄ ELEMENTY STALOWE
                JA MIESZKAM NA 10 PIĘTRZE W BLKOU Z 1980R. I Z OGRZEWANIEM NIE MAM PROBLEMÓW
                JAK I Z CIEPŁĄ WODĄ ALE WŁAŚNIE PRZEPROWADZNO INSPEKCJĘ STALOWYCH ŁĄCZEŃ
                BALUSTRAD BALKONOWYCH I SĄ ŹLE ZAMOCOWANE, ISTIEJE ZAGROŻENIE ŻE MOGĄ ONE NIE
                WYTRZYMAĆ DŁUGO. NAJPRAWDOPODOBNIEJ WSZYSTKIE BALUSTRADY BĘDĄ WYMIENIONE.
                • Gość: kokon Re: Ta technologia ma wytrzymalosc 30 LAT!!! IP: *.autocom.pl 11.10.05, 22:27
                  doss'owi chodzilo raczej o stalowe polaczenia elementow wielkoplytowch, gdyz to one rzutuja na nosnosc konstrukcji, ale masz racje ewa co do balustrad i samych balkonow - wymagaja one corocznych przegladow przez nadzor ale rowniez mieszkancy musza zglaszac wszelkie zauwazone usterki zwiazane z tymi elementami bo ich wady moga byc smiertelne w skutkach. Byly juz w Polsce przypadki oberwania balkonow, naszczescie bez ofiar smiertelnych z tego co pamietam.
                  • robert_zoliborz Re: Ta technologia ma wytrzymalosc 30 LAT!!! 11.10.05, 23:03
                    Tak ale ten problem dotyczy tylko typowych płytowców których na przykład w
                    Warszawie sa raczej w mniejszości.Z tego co sie dowiadywałem zjawisko przy
                    uzytych w polsce technologjach raczej jest marginalne a nagłosnione zostało
                    przez Unie w związku z problemami z konstrukcjami wielkopłytowymi na terenach
                    byłego NRD. Nasze technologie okazałe sie jednak inne brdziej siermiężne ale za
                    to bardziej wytrzymałe. Ale jak juz nadmieniłem znamienita częsć budynków była
                    tworzona na technologi ramy H orza żerań, które rzczej sa dość ciepłe i mocne
                    bez uzywanie haków do mocowanie płyt.
                    • Gość: bobs Re: Ta technologia ma wytrzymalosc 30 LAT!!! IP: 80.51.10.* 12.10.05, 02:29
                      Bloki z wielkiej płyty mogą z powodzeniem wytrzymać 100 lat konieczna jest jednak ich konserwacja szczególnie opisywanych połaczeń metalowych poprzez zabezpieczenie ich przed wpływem środowiska.
                      Gorzej jest z utrzymaniem ciepła w takim mieszkaniu jest ono bardzo zimne.
                      Dlatego też ważne jest czy blok jest ocieplony.Dobrze by było aby mieszkanie miało wymienioną cała stolarkę okienną.
                      Z wentylacją może być różnie i jest to rzecz bardzo uciążliwa ale problemy z tym można mieć także w nowym budownictwie
                      • Gość: mikeus Re: Ta technologia ma wytrzymalosc 30 LAT!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.05, 08:10
                        Co do ogrzewania - mieszkam w takim wierzowcu, co prawda o wiele niżej, ale nie
                        ma aż tak wielkich problemów z ogrzewaniem, jakby mogło się wydawać. Mimo
                        nawet, że blok jest nieocieplony jeszcze! Z tego, co słyszałem od ludzi
                        mieszkających wyżej niż ja, na górze wcale nie jest gorzej - ciepło wydzielane
                        przez mieszkania położone niżej "wędruje" w góre, więc praktycznie wszystkie
                        niżej położone mieszkania ogrzewają w pewnym stopniu te wyżej położone.
              • Gość: canon Re: Ta technologia ma wytrzymalosc 30 LAT!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.05, 10:28
                Pracowałem w latach 70-80 w transporcie budownictwa - budowano wtedy Ursynów,
                Tarchomin - i słyszałem opinie, że w wielkiej płycie są pręty ze stali
                niskowęglowej, łatwe do spawania.Problem w tym, że taka stal ma sporo domieszek
                siarki i fosforu, które wiążą się w kwasy, nawet, gdyby pręt leżał w oleju to
                po jakimś czasie (40-50 lat) osłabnie do takiego stopnia,że zacznie się
                odkształcać. Wysokowęglowa stal sprawdza się w konstrukcjach łączonych nitami,
                stąd mamy 200-letnie mosty i takież parowozy...
          • Gość: kokon Re: Ta technologia ma wytrzymalosc 30 LAT!!! IP: *.autocom.pl 11.10.05, 20:10
            Ciekawe skad Ty takie sensacje bierzesz. Wiele komisji powolanych do analizy problemow wilekiej plyty ( w kraju i zagranica ) wyraznie wskazywalo na brak zagrozenia zawaleniem budynkow natomiast problemem tych mieszkan jest to ze byly one budowane z zupelnie innymi zalozeniami architektonicznymi niz obecne mieszkania ( chociaz uwazam ze i tak to co teraz czasami sie tworzy w nowych blokach jesli chodzi o uklad mieszkan ich wielkosc, doswietlenie itp. jest jeszcze gorsze ale to moja prywatna opinia ). Najwiekszym problemem takich blokow jest slaba izolacja cieplnam, akustyka mieszkan, male lazienki, male kuchnie, stare piecyki gazowe stanowiace duze zagroze dla lokatorow, ogolne zaniedbanie ( nie w kazdym bloku ), innym problemem dotyczacym konstrukcji tych blokow sa czesto blednie prowadzone termomodernizacje ( wieszanie ocieplenia na warstwie oslonowej scian ktora ze wzgledu na skorodowanie wieszakow ze zwyklej stali zamiast zgodnie z projektem ze stali nierdzewnej moze poprostu odpasc ) naszczescie problem ten zostal juz dawno zauwazony i teraz zwraca sie na to baczna uwage. Bloki z wielkiej plyty nie beda sie zawalac jak to niektorzy sugeruja, bloki te maja mocna, stateczna konstrukcje co udowodnil tragiczny wybuch gazu w gdansku w 1995.04.17 - wybuch rozniosl piwnice i parter, budynek obnizyl sie z 11 do 9 kondygnacji ale dalej mimo przechyly stal i umozliwil tym samym ewakuacje ocalalych oraz prowadzenie akcji poszukiwawczej w zawalonej czesci, dopiero wyburzenie sposbem saperskim odnioslo skutek. Bloki z wielkiej plyty, jesli tylko beda prowadzone przeglady a ewentualne uszkodzenia beda na biezaco remontowane, beda jeszcze dlugo sluzyc ludziom.
          • michal.ch Re: Ta technologia ma wytrzymalosc 30 LAT!!! 12.10.05, 21:11
            > Wszedzie na zachodzie taki bloki sa albo juz
            > polikwidowane alba sa wlasnei w trakcie rozbiórki


            Co za bzdury! Zlikwidowano tylko te, w miejscu których zaplanowano budowę czegoś
            innego (znalazł się inwestor). Reszta sobie spokojnie stoi niezagrożona
            decyzjami takich panikarzy, jak ty.



            --
            Jadę tam, gdzie mnie tory poniosą.
        • Gość: Blokers Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 12:04
          To jest 10 piętro w 25-letnim bloku z płyty. Proszę mi powiedzieć kto by nie
          chciał mieć takiego widoku z balkonu. Pozdrawiam.

          img292.imageshack.us/img292/285/balkon13kz.jpg
          img299.imageshack.us/img299/363/balkon28to.jpg
          img434.imageshack.us/img434/1694/balkon32pv.jpg
          P.S. Dziwny to blok bo bardzo pożądnie wykonany. Administracja ciągle coś
          dobudowuje (nowoczesny parking), upiększa, wymienia (ostatnio winda jakiej nie
          powstydziło by sie ekskluzywne centrum handlowe) :)
      • Gość: aga Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: 212.75.114.* 03.10.05, 12:11
        Ja też mieszkałam na 11 pietrze w 24 pietrowym bloku. Nigdy nie było problemów
        z wodą, ogrzewaniem ani innymi mediami. Raz byla wymiana wind wiec wszyscy
        musieli wchodzic po schodach. A to, ze blok jest z wielkiej plyty... powiem Ci,
        ze wiele nowych niskich budynkow jest pewnie w gorszym stanie niz ten 30 letni
        blok.
      • Gość: ruio Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.siec2000.pl 03.10.05, 12:31
        jak mieszkanie jest na 10 piętrze to nie może być fajne. Przynajmniej dla mnie
        ja mieszkam na pierwszym, mam pod sobą sklep spożywczy, wyjście z domu,
        kupienie np. śniadania, i powrót zajmuje mi 30 sekund. Nie wyobrażam sobie
        biegania\ jeżdżenia z 10 piętra po każdy drobiazg. Ale to pewnie kwestia
        przyzwyczajenia. Taka wada może stać się jednak zaletą, można, np zrezygnować z
        windy i szorować do domciu po schodkach, dobre dla serca, kondycja podtrzymana
        przez cały rok, tak podobno trenowała przed wyprawami Wanda Rutkiewicz, ino z
        plecakiem wypchanym kamieniami. miłego biegania
        • morfinka_12 Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? 03.10.05, 13:00
          Moim zdaniem warto, wbrew obiegowej utartej opini i te mieszkania drożeją, w
          Krakowie za m2 mieszkania w płycie trzeba czasem zapłacić 5000 PLN, a 4000/m2
          jest już właściwie normą, w miejscach położonych blisko centrum oczywiście.
          Aler dalej od centrum ten wzrost jest proporcjonalny do wczesniejszej wartości.
          Nigdzie natomast nie potaniała płyta.

          Widoki z 10 piętra rekompensują wiele. Nie dałbym w moim bloku rady mieszkać na
          piętrze poniżej 7. Ale mam 10 i jestem bardzo zadowolony.
          --
          Jeśli nie potrafisz kogos przekonać, wpraw go w zakłopotanie
        • wicio2004 ależ argument! 11.10.05, 18:50
          > jak mieszkanie jest na 10 piętrze to nie może być fajne. Przynajmniej dla mnie
          > ja mieszkam na pierwszym, mam pod sobą sklep spożywczy, wyjście z domu,
          > kupienie np. śniadania, i powrót zajmuje mi 30 sekund. Nie wyobrażam sobie
          > biegania\ jeżdżenia z 10 piętra po każdy drobiazg.

          O rany, zajęłoby to dodatkowe 30 sekund w każdą stronę. Po prostu makabra!
          • dakusia mieszkalam kiedys na 19 pietrze :) 31.10.05, 07:18
            bardzo sobie chwaliam to piekne widoki
            ale halas niestety dochodzil i tutaj :/
            i wielki minus czekanie na winde ... w bloku byly 4 windy a i tak zjazd na dol
            byl uciazliwy.. musialam kalkulowac dodatkowy zapas 5 minut:]
            --
            ...nie bedę nigdy dla samego siebie przeszkodą...
        • Gość: de_chichot Warto...ale... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.05, 20:25
          Przedmówca Gość portalu: ruio napisał(a):

          > jak mieszkanie jest na 10 piętrze to nie może być fajne.
          a wlaśnie że może - miałem przyjemność mieszkać właśnie na 10 piętrze z
          pięknym widokiem na nieodległe wzgórza, wielki park - teraeny zielone i górki -
          i jest suuuper - nie zaglądałem sąsiadom do okien i nie miałem uczucia
          przytłoczenia dużym miastem

          > Przynajmniej dla mnie
          > ja mieszkam na pierwszym, mam pod sobą sklep spożywczy, wyjście z domu,
          > kupienie np. śniadania, i powrót zajmuje mi 30 sekund. Nie wyobrażam sobie
          > biegania\ jeżdżenia z 10 piętra po każdy drobiazg. Ale to pewnie kwestia
          > przyzwyczajenia.
          No właśnie - kwestia przyzwyczajenia - a różnica czasu - uwierz mi - niewielka.
          Co innego gdy się ma małe dziecko - to rzeczywiście powstaje problem.


          >Taka wada może stać się jednak zaletą, można, np zrezygnować z
          > windy i szorować do domciu po schodkach, dobre dla serca, kondycja
          podtrzymana
          > przez cały rok, tak podobno trenowała przed wyprawami Wanda Rutkiewicz, ino z
          > plecakiem wypchanym kamieniami. miłego biegania
          W samej rzeczy - wolałem przejść się schodami niż wsiadać do windy

          Ale są i minusy -
          1) sprawdź jak wygląda przestrzeń nad mieszkaniem - w części budynków są
          jeszcze jakieś suszarnie itp a w części nie - lepiej mieć takową nad głową.
          2) sprawdź jak wyglądało ostatnie rozliczenie zużycia CO (dopłata/nadpłata a
          może ryczałt)
          3) koniecznie sprawdź stan okien (także na klatce schodowej)
          itp itd

          Mieszkania takie nie będą tanieć bo cały czas mamy i będziemy mieć nadwyżkę
          popytu na takie mieszkania nad ich podażą (nie każdego stać na kupno mieszkania
          od dewelopera czy też budowę domu - tym bardziej że np. we wrocławiu mieszkania
          takie zazwyczaj znajdują się blisko centrum - możliwość poźniejszego wynajmu np
          studentom)
          Co do jakości i technologii - uwierz mi - "na zachodzie" nikt masowo nie
          rozbiera/wyburza takich budynków - spójrz choćby na Berlin. Najgorszy stan
          techniczny mają budynki z lat końca lat 70tych i 80tych (nowsze=oszczędniejsze
          sposoby budowania). W spółdzielni w której teraz mieszkam przeważnie kłopoty
          dotyczą takich budynków - bardzo często występuje konieczność uzupełniania
          dylatacji między płytami - co w budynkach z poczatku lat 70tych się nie zdarza.
          I jeszcze jedno - nie pchaj się w bloki będące wcześniej własnością komunalną
          (miasta) - tam remontów nie było od początku.

          pozdrawiam de_chichot
          .................


          ps.
          nie ma to jak porządny dom z cegły na wsi :D

          ps2:
          lista rzeczy które spółdzielnia zrobiła w moim starym bloku z lat 70tych:
          1) wymiana okien na PVC( klatki schodowe)
          2) ocieplenie ścian szczytowych(blacha +wełna mineralna)
          3) ocieplenie pozostałych ścian (styropian)
          4) wymiana pionów co
          5) wymiana rur zw i cw plus wymiana hydroforni
          6) wymiana czterech kabin wind i dwóch maszynowni
          7) jakieś malowania itp
          w planie na przyszły rok jest wymiana bram wejściowych i wymiana nawierzchni
          parkingu pod blokiem.

          Dodam tylko że jest to największa sp-nia we wrocławiu a większość z tych
          remontów jest już zrobiona w 60% jej budynków (ocieplenie w 80% budynków)
      • wj5 Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? 03.10.05, 18:48
        Wiecie co, bardzo mi pomogliscie już w tym momencie. Nie znam zbyt wielu osób
        mieszkających na wysokich piętrach a teraz już mam kilka wartościowych opinii.
        Myślę że wszystko jest kwestią przyzwyczajenia, wiec pobiegam sobie po schodach
        dla zdrowia i przywyknę do pięknego widoku....Bo to mieszkanie napradę do mnie
        przemawia.
        Jeszcze raz dzieki za wszystkie opinie, a jeśli ktoś chce coś dorzucić to
        napewno będę tu jeszcze nie raz zaglądac!
        • Gość: Zuza NIE WARTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 21:35
          Oj oczywiscie ze nie warto takie budynki byly budowane w bardzo "biednych"
          czasach, stoja a wlasciwie powinny juz sie rozwalic, wiecej w nich piasku niz
          betonu... Osobiscie bardzo bym sie bala mieszkac w czyms takim, nie mowie o
          karaluchach, mrowkach, szczurach, mam na mysli winde ktora spadnie pewnego dnia
          lub pekajace sciany, osobiscie odradzam
          • Gość: Lilia Re: NIE WARTO IP: *.nbw.tue.nl 11.10.05, 20:07
            Nie przesadzaj, kilkakrotnie w ciagu ostatnich lat zdarzyly sie np. wybuchy gazu
            w blokach z prefabrykatow i ich konsktrukcja wytrzymala, tzn. nie zlozyly sie w
            kostke. Podobno nawet architekci i projektanci byli tym faktem bardzo mocno
            zaskoczeni (pozytywnie, rzecz jasna). Jezeli juz blok ma jakies wady to beda
            jednak: robactwo i brud na klatce, uciazliwi sasiedzi (cienkie sciany!),
            niedostateczna izolacja cieplna (okna i sciany), generalnie dziadowskie
            wykonczenie mieszkan w blokach z lat 70 i 80-tych (spaczone ramy okien, dziwne
            umiejscowienie kuchenki, zlewow i przylaczy itp., patrz Alternatywy 4 i akcja z
            rurka, ktora szla jak w projekcie), niektorzy twierdza, ze w przy silniejszych
            wiatrach czuc lekkie kolysanie, ale to juz kwestia indywidualnej wrazliwosci, no
            i poza tym otoczenie budynku (problemy z parkowaniem, uszkodzenia samochodu
            przez dzieci grajace w pilke, dresiarze przesiadujacy pod klatka do pozna w nocy
            i straszacy przechodniow, brak zieleni. Przyznam, ze wszystkie powyzsze wady nie
            przeszkadzaly mi w moim bloku (5 pietro, blok 25-letni, sypialnia Olsztyna) tak
            dlugo, jak nie podjalem decyzji o budowie wlasnego domku. Teraz nic juz mnie nie
            przekona do powrotu.
            • Gość: Ala Re: NIE WARTO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.05, 10:03
              Co do robactwa: zalezy od czystości... lokatorów

              Mieszkałam na 11 piętrze w 15-piętrowym, robali nie było. Ale raz poszłam do są
              siadów za ścianę...co tam się działo, to trudno opisaćganiały sie po prostu po
              pokojach.Przyspieszyło to moją ucieczkę z kawalerki do większego mieszkania (na
              13 piętrze z kolei). Samo mieszkanie było ok, bardzo ciepłe, super widoki,
              windy ciche, sąsiedzi też. Blok z 1970, ale nie wielka płyta, tylko monolit
              (beton).
            • Gość: Zuza Re: na jakiej podstawie odradzasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 09:32
              1. mieszkalam w takim bloku
              2. moj maz jest architektem, a srednia szkola to byla budowlanka
              3. moj wujek budowal na praktykach wlasnie te slynne wiezowce i sam nie raz
              opowiadal ile betonu ukradli, do tego pory sie dziwi jak te wiezowce na
              podgrodziu stoja skoro piachem byly stawiane, bo worki z cementem rozkradla
              ekipa po kilku dniach
              4. nie wypowiadam sie w tematach o kotrych nie mam pojecia
              5. pozdrawiam :)
            • colage Re: NIE WARTO 12.10.05, 12:55
              To mieszkales w burzujskim bloku, jesli byly tam tynki. U mnie tapete kladli
              bezposrednio na betonie, za to uzywali jakiegos cholernego kleju, ktorego nie
              szlo potem przy remoncie usunac.
      • ewuszka1 Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? 04.10.05, 10:16
        Nie wiem, jak ze stanem technicznym 30-letniego bloku, ale smialo kupuj na 10
        pietrze. Ja mieszkalam kiedys na 6, a teraz na 2 i powiem szczerze, ze
        mieszkanie na wyzszym pietrze ma same plusy. Nie slyszysz ludzi wchodzacych do
        bloku, stuku obcasow, rozmawiajacych osob, domofonu z zewnatrz. Moje nastepne
        mieszkanie bedzie na pewno na co najmniej 6 pietrze :-) Pozdrawiam :-)
        • seerena Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? 04.10.05, 20:58
          Bzdury. Ja mieszkam w bloku z wielkiej płyty z lat 80'ych. Nie ma co prawda
          jeszcze 30 lat ale jakies 25. Mieszkam na 9 piętrze. Jest cieplutko, cicho, z
          wodą żadnych problemów - skąd Ci to w ogóle przyszło do głowy??:) Wszystko
          działa na tip top. Jedyne problemy sa wtedy gdy zepsuje się winda, trzeba
          drałować po schodach tak wysoko. Wieczorami mam piekny widok na osiedle, rząd
          rozśwtetlonych okien. Rano widzę z okien błekitne niebo i chmury gdy jest
          pogoda. Nazywam go czasami "mieszkankiem pod chmurką". Co do spadku wartości
          mieszkań w blokach na wysokich piętrach to w ogóle nie wiem o co chodzi, skąd
          ludzie mają takie idiotyczne wnioski?:) Mieszkania wciąż drożeją, mieszkanie to
          jest zawsze inwestycja i nigdy się na tym nie traci. Gdziekolwiek by było i na
          którym bądź piętrze.
      • Gość: czosnek Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.man.czest.pl 11.10.05, 18:44
        A ja mieszkam na piętrze dziewiątym. I nie zszedłbym ponizej za nic. W
        porównaniu z tymi co na dole wszystko dokładnie tak samo, z tą jedyną róznicą
        że czas podróży między drzwiami do domu i drzwiami do bloku wynosi 2 minuty
        więcej niż tym, no powiedzmy z trzeciego. Ciepło jest, również woda. Za to
        piękno wschodzącego słońca nad miastem o 6 rano jest nie do przebicia
        (przypomina plenery gwiezdnych wojen). Jeżeli masz okna na wschód, to rano
        budzi Cię nie durny budzik, tylko poranne słoneczko. Wypić ranną kawkę przy
        takim widoku, coś pięknego i nie zamieniłbym tego na nic innego. No chyba że ma
        się widok z 9 piętra na piętro 9 w bloku oddalonym o 30m, co też się zdarza.
        Ale mnie mnie:-) Ja mam widoczek na całe miasto. A jak wygląda nocą...

        A mój znajomy mieszka na drugim piętrze, ma widok na śmietnik i parking a pod
        samymi oknami piaskownicę. Krzyki bachorów od rana, śmierdzące auta, ględzące
        baby lub gary na ławkach. A im wyżej w bloku tym ciszej...

        Co do ewentualnego spadku na wartości, gdybym miał kupować mieszkanie w nowym
        budownictwie za 250 tys. a w bloku z wielkiej płyty miałbym ten sam metraż za
        połowę mniej to wybrałbym drugą opcję, za resztę kupiłbym sobie działkę i
        postawił domek letniskowy, na przykład. A tak poza tym, to ceny mieszkań nie
        będą rosnąć w nieskończoność. Kto wie co będzie za 20 lat?
        W Niemczech, na przykład bloki z wielkiej płyty przerabiane są na dwupoziomowe
        apartamentowce i sprzedają się jak świeże bułeczki.
      • wicio2004 WARTO 11.10.05, 18:53
        Sam mieszkam na 10. piętrze. Blok ma jakieś 25 lat. Nie ma kłopotów z ogrzewaniem, z wodą (poza tym, że ciśnienie jakby nieco mniejsze, ale to w sumie szczegół), nie słychać lumpów z dołu, nie śmierdzi ze śmietnika, nie czuć spalin, poza tym na górze nie mam nikogo, więc nikt mi po głowie nie biega. A jaki widok! Im wyżej tym lepiej.
      • Gość: bartoszS Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 19:17
        Ja mimo wielu plusów mieszkania rekomendowanych przez przedmówców stanowczo
        odradzam.Dlaczego?
        Sam wiesz jak budowano 30 lat temu i mimo niezniszczalności materiału wielkiej
        płyty to wykonanie łączeć i konstrukcji stalowej podtrzymującej te 4 tonowy lub
        6 tonowe płyty budzi wiele zastrzeżeń nie tylko zresztą moich.Osobiście nie wiem
        jak budowano w Warszawie ale moge się domyślać że tak jak w innych miejscach
        kraju.Ja akurat znam realia Gliwic proszę nie mów tylko że wieżowe w ty6m
        rejonie są bardziej zniszczone ze względu na szkody górnicze bo w Gliwicach ich
        nie ma bo kopalnia zlokalizowana za Gliwicami nigdy pod tym miastem nie "fedrował".
        Nikt nie mówi że np wieżowce maja odchylenia w pionie a płyty sie lekko
        rozchodzą - znam przypadki pionowania wieżowców ale wiadomo że jużnigdy nie będą
        to idealne konstrukcje.Oczywiscie dzisiaj nie ma zagrożenia ale za 10 lat albo 5
        kto wie(a to zapewne nie bedzie powodowalo wzrostu ceny). Liczba sąsiadó zapewne
        też nie jest komfortem a oprócz tego możliwośc legalnych przeróbek mieszkania
        jest ograniczona bardzo ( boje sie jako architekt pomyśleć co się dzieje w
        wieżowcach bo mam znajomego w Poznaniu których katowych przeróbek dokonał na 5
        piętrze chyba - a dlaczego stoi dalej ten budynek to nie wiem :)
        Reasumując piekny wiok z 10 nie jest wart moim zdaniem reszty niedogodności.
        Lepiej nazbierać kasy oi kupic sobie mieskzanie w niskiej zabudowie.
        Proszę tylko tez nie mówić ze w usa wieżowce są droższe od niskiej zabudowy bo
        przełożenia niema to jakiegokolwiek.
      • carmela_soprano Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? 11.10.05, 19:46
        Mieszkam w takim mieszkaniu, a wkrótce przeprowadzam się - też do gierkowni, za
        to na piętro drugie, więc mam porównanie.

        - Co sezon trzeba odpowietrzać kaloryfery, bo u mnie jest koniec pionu -
        upierdliwe, ale do zrobienia. Po odpowietrzeniu działa równie dobrze jak na
        parterze.
        - Kłopotów z ciśnieniem wody nie obserwowałam od baaaardzo dawna, ale faktem
        jest, że w jeden dzień na trzy lata się zdarzają.
        - Na półpiętrze między dziesiątym a jedenastym zimą mieszkają bezdomni (śmierdzą
        wniebogłosy, palą obrzydliwe kiepy)
        - Jest zdecydowanie ciszej niż na drugim piętrze. Nie słychać mordoprucia
        bawiących się na podwórku bachorów, szczekania psów itd.
        - Szczury z piwnic nie zapuszczają się aż tak wysoko. Za to, jak w każdym
        Gierku, przygotuj się na faraonki przyłażące przez otwory wentylacyjne.
        - Nie słyszysz tupania, wrzasków i łomotania kluczami sąsiadów czekających na windę
        - Jest bardziej słonecznie (nie zasłania Ci okien drugi blok, drzewa itd).
        - Jeśli masz kota, to musisz go dobrze pilnować albo zainstalować siatki
        ochronne, bo z 10 piętra upadek raczej nie kończy się dobrze
        - Za to jeśli masz myśli samobójcze, to ich realizacja może być błyskawiczna i w
        miarę pewna. ;)

        Powodzenia :)
        C
      • marioooo Jak sie nie ma .... 11.10.05, 20:38
        Mieszkam w wielkiej plycie na 2 pietrze - blok ocieplony, wymienione okna,
        wejscie do klatki bardzo ladne - malo miejsca na auto, ale... co do 10 pietra
        to jezdze popatrzec na widoki bo naprawde warto.

        Co do cen to hmm 2 lata temu zaplacilem 75tys a teraz (po remoncie) mysle ze ok
        130tys byloby cena atrakcyjna dla nabywcy :)

        Co do nowych mieszkan: mam widok na budujace sie nowe osiedla i wygladaja
        ladnie: trawka, krzaczki ale codzienne obserwacje co sasiad je na sniadanie to
        nie dla mnie. Jezeli chodzi o ceny to ja kupilem sobie dzialke i za cene 60
        metrowego nowego mieszkania postawie sobie 120 metrowy domek :)

      • Gość: anek Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.wod.art.pl 11.10.05, 20:50
        witam,

        Kupilam niedawno mieszkanie na 11 ostnim pietrze w bloku z wielkiej plyty i z
        1969 roku.
        tak samo jak ciebie urzeklo mnie widokiem - nie mogla bym mieszkac nisko i
        patrzec komus w okna a tak mam widok na wielki zielony park ;> (bo z 11 pietra
        tak wygladaja cmentarze Powaskowski i Zydowski), rozkladem, wykonczeniem (fakt
        poprzedni wlasciciele zrobili remont). Blok byl komunalny, tu sie zgadzam nie
        bylo remontow, ale obecnie wydzielila sie wspolnota i zaczynamy robic remonty.
        Po remoncie budynku mieszkanie zyska na wartosci i to sporo (praktycznie centrum
        wawy) a mi udalo sie kupic po bardzo okazyjniej cenie)
        Z rad: sprawdz czy w budynku nie ma robactwa bo jak jest w budnyku to bedzie w
        mieszkaniu, jak sa zsypy masz na to duza sznase :|
        Okna musza byc nowe (albo trzeba bedzie wymienic, na tej wysokosci wieje;))
        Z woda to kwestia przepompowni jak jest w dobrym stanie to dostepnosc wody nie
        jest problemem.
        CO u mnie grzeje jak szalone.
        Sprawdz co masz nad glowa, jesli jest dach to w jakim stanie, bo moze Cie
        spotkac niemila niespodzianka.
        Jaki jest status budynku - czy nalezy do wspolnoty czy spoldzielni - z zasady
        wspolnota bardziej dba niz spoldzielnia (wiadomo swoje).

        Szukalam 2 lata mieszkania ogladalam nowe (wbudowie) i stare, weszlam do tego i
        poprostu wiedzialam ze to jest to. Najwazniejsze czy sie dobrze w nim czujesz
        jesli tak i techniznie ok to bierz :D

        Pozdrawiam
        anka
      • Gość: Rafal Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.server.ntli.net 11.10.05, 21:16
        Sam mieszkam w plytowcu na 10 pietrze i musze powiedziec ze nie narzekam. Jest
        cicho, dzieciaki nie biegaja po korytarzach, nikt nie czlapie po schodach ani
        nie smieci pod drzwiami, nikt nie tupie ci po suficie, nie slychac halasow z
        ulicy itd, itp. Jedynym problemem moze byc sytuacja kiedy wysiadzie winda, ale
        kazdemu przyda sie troche cwiczen dla zdrowia.
      • Gość: Roman Prosze o informacje IP: *.nat.ceu.hu / 193.6.218.* 11.10.05, 21:34
        Dzien dobry! Bardzo prosze o porade... Jestem pochodzenia polskiego, ale od
        rodzenia mieszkam za granica, ale mysle o poruszeniu sie do Polski. W ogole nie
        mam pojecia, za ile mozna nabyc skromne 1-pokojowe mieszkanie w Warszawie (moze
        byc na 10 pietrze :) Takze, jak mozna znalezc pracy w Polsce (i gdzie ja
        szukac)? Mam B.A. (bakalaureat) z filologii i lingwistyki, i M.A. (magister)
        ze stosunkow miedzynarodowych.
        Dziekuje bardzo zawczasu, rodacy!
        -Roman
        • no1teresa Re: Prosze o informacje 11.10.05, 23:16
          Witaj, Roman. Mysle, ze male mieszkanie w Warszawie mozna kupic za +/-
          100tys.zl. wszystko zalezy gdzie(moja siostra kupila rok temu naprawde ladne
          jednopokojowe za 85tys.zl na Tarchominie w nowym, ladnym 4pietrowym domu i byla
          to okazja).
          Co do powrotu na stale i szans na rynku pracy- trudno powiedziec. Mnostwo ludzi
          juz wyjechalo i wielu jeszcze chce opuscic Polske nie widzac w niej perspektyw
          dla siebie. Ktos, kto nigdy tu nie mieszkal, nie ma pojecia, jak wiele spraw
          moze tu draznic i denerwowac. Jezeli naprawde myslisz o przyjezdzie na stale,
          radzilabym najpierw przyjechac na pare miesiecy i sie po prostu rozejrzec i
          przymierzyc do polskiej rzeczywistosci. Ja po 2 latach spedzonych w Stanach nie
          moge sobie znalezc miejsca; majac porownywalne warunki zycia, tam czulam sie
          psychicznie duzo lepiej, spokojniej, swobodniej, po prostu zyje sie tam latwiej.
          Pozdrawiam
      • josek4 Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? 11.10.05, 21:40
        Ja kiedyś mieszkałem identycznie, blok jeszcze nie był ocieplony i owszem w
        zimie trochę dawało się we znaki ogrzewanie. Jeśli chodzi o ciepłą wodę to nie
        widzę różnicy pomiędzy pojawiającą się na obecnym pierwszym piętrze na którym
        mieszkam. Regularnie trzeba niezłąchwilę odzczekać żeby pojawiła się wreszcie w
        kranie. Ale jest jeden niepowtarzalny urok - widok jaki ja miałem z tego
        mieszkania wart był wszystkich niedociągnięć i usterek tego budownictwa. Nie
        wiem jak u Ciebie?
        • Gość: iga Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.kolonianet.pl 11.10.05, 23:19
          Mieszkałam na X, na VI, a teraz w domku ceglannym, jednopiętrowym, ze strychem,
          drzewiannymi schodami i ogródkami. Nie wciskajcie człowiekowi kitu, co to w
          ogóle za porównanie. Jeśli możesz, to szukaj czegoś małego, nawet ruinki do
          remontu i spylaj od blokowisk jak najdalej. Mi się jeszcze dotąd śnią
          karaluchy, nieczynne windy, złodziej prezes i mrowie sąsiadów.Po co ja to
          cztałam, niedobrze mi.
          • Gość: Gribojedow Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.05, 01:02
            Z centralnym ani z ciepłą wodą nie powinno być problemów. Co nie znaczy, że nie będzie problemów z
            wodą w ogóle. Jeśli którykolwiek z sąsiadów poniżej 10piętra będzie prowadził prace z hydrauliką, to
            najprawdopodobniej spuści wodę również Tobie. Zatykająca się kanalizacja jest również
            prawdopodobna. Największy problem jaki miałem mieszkając na 12piętrze to problem z odcięciem
            wody z powodu różnego rodzaju prac naprawczych. Największą zaletą, dla zamrźluchów, jest to, że
            można naprawdę porządnie ogrzać takie mieszkanie w najzimniejszych miesiącach. Co innego to
            jakośc powietrza w małym metrażu z sufitem pół metra nad głową.
            Dla mnie, jako mlodego człowieka, który nie myśli o założeniu rodziny, jest lokalizacja. Jeśli lokalizacja
            jest bardzo dobra, warto się zastanowić. W Warszawie można zanleźć blok w fantastycznym
            usytuowaniu i to jest zawsze jego największa zaleta. Ja mieszkam w Krakowie i decydując się na ścisłe
            centrum automatycznie jestem zdany na zgrzybiałą kamienicę z elektrycznym ogrzewaniem. Centralne
            to coś o czym się marzy. Jednak trudno mi sobie przypomnieć jakieolwiek inne zalety mieszkania w
            bloku. Oczywiście jest sporo ludzi, którzy bardzo dobrze się czuja w tego typu budownictwie. Są też
            tacy, którzy dali by sobie uciąć obie ręce, żeby się z blokowiska wydobyć. Ja nie należę do żadnej z tych
            grup. Trzeba też pamietać, że w Warszawie trudno jest znaleźć mieszkanie w starszym budownictwie i
            dobrej lokalizacji za rozsądną cenę, a dwugodzinny dojazd do i z pracy każdego dnia do wymarzonego
            domku na peryferiach, też do najprzyjmeniejszych nie należy, nie ma się co oszukiwać.
            Mogę tylko dodać, że wbrew pozorom, jeśli są dwie windy, to lepiej nawet mieszkać jak najwyżej i mieć
            widok niż obserowować z sypialni śmierdzące śmietniki etc.
          • Gość: zlydomekzly;) Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 03:44
            > Mieszkałam na X, na VI, a teraz w domku ceglannym, jednopiętrowym, ze
            strychem,
            > drzewiannymi schodami i ogródkami. Nie wciskajcie człowiekowi kitu, co to w
            > ogóle za porównanie. Jeśli możesz, to szukaj czegoś małego, nawet ruinki do

            Rzecz gustu. Ja od urodzenia mieszkalem w willi dwurodzinnej z ogrodkiem, a
            teraz wreszcie wynioslem sie do bloku. Jak masz dom albo mieszkanie willowe,
            dochodza ci bardzo "upierdliwe" obowiazki (zamiatanie i odsniezanie chodnika,
            dbanie o ogrodek, mycie schodow...), a co gorsze - wszelkie remonty kosztuja
            fortune. Jesli nie jest to dom _porzadnie_ zbudowany, nie wazne, czy nowy, czy
            stary, praktycznie non-stop trzeba cos w nim remontowac. Jesli nawet pieniadze
            tutaj nie graja wiekszej roli, to uzeranie sie z "fachowcami" i ogolne
            zamieszanie zwiazane z remontem potrafi doprowadzic czlowieka do nerwicy.
            Koszty ogrzewania sa tez znacznie wyzsze niz w bloku, w ktorym to od biedy
            mozesz kaloryfery w ogole wylaczyc i sasiedzi cie beda grzali. ;) Argument, ze
            w domku jest spokojnie tez nie zawsze jest trafiony, bo ja akurat mialem w
            sasiednim ogrodku bande bachorow sasiadow i wcale nie byly one cicho.

            Teraz mieszkam w bloku, place tylko czynsz i nic nie mnie obchodzi. Wracam do
            domu i jestem wyluzowany, nie musze sie przejmowac, ze cos tam jest nie
            zrobione.

            Domek lub willa sa dla ludzi, ktorzy lubia kolo domu chodzic, dlubac,
            naprawiac, remontowac i sprawia im to satysfakcje, a nie jest udreka.
            Dla ludzi, ktorzy chca w mieszkaniu tylko jesc i spac - tylko blok!
          • Gość: ? Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.bremultibank.com.pl 12.10.05, 14:25
            > Jeśli możesz, to szukaj czegoś małego, nawet ruinki do
            > remontu i spylaj od blokowisk jak najdalej. Mi się jeszcze dotąd śnią
            > karaluchy, nieczynne windy, złodziej prezes i mrowie sąsiadów.Po co ja to
            > cztałam, niedobrze mi.

            Pewnie NIE MOŻE, bo mieskanie na Xp. to przymus ekonomiczny, a nie spełnienie
            marzeń. Co do prezesa (spółdzielni), karaluchów i wind - to znam przynajmniej
            kilka wieżowców bez tych przypadłości. Znam też uciążliwe sąsiedztwo przy domu z
            ogrodem. Nie należy uodólniać.

            Co do zagrożeń budowlanych - to są mity. Podobnie jak mit o radioaktywności
            (tzn. jest większa, ale w dalszym ciągu bez znaczenia).

            Co do katastrof "gazowych" - ten blok w Gdańsku wytrzymał (BYŁ z płyty), a dwa w
            Łodzi sie złożyły. Bywa różnie.
      • Gość: Johnnny Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.enterpol.pl 12.10.05, 07:03
        W ;lublinie stoi blok który odchylił sie kilka stopni od normy, no i w zwiazku
        z tym mieszkania w nim poszły na łeb. Tak wiec nie każdy blok jest perfekcyjny.
        Co do 10 piętra, to nie polecam, wysoko, niewygodnie, ciągłe podroze windą.
        Strach dziecko samo wypusczać. A do tego b.duża strata przy odsprzedaży,
        mierszkan w małych bloczkach 4 pietrowych jest coraz wiecej, dlatego tamte beda
        traciły na wartosci. A jescze dochodzi fakt ze mieszkanczów jest wielu i bedą
        czeste problermy z psimi kupami na trawnikach, i obsikaną windą (sic!)
      • moboj Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? 12.10.05, 08:12
        wynajmuję mieszkanie na 11 piętrze w bloku, który ma 25 - 30 lat. problemów z
        wodą nie ma żadnych, ciśnienie jest normalne i nigdy z tym problemów nie było.
        centralne uruchamiam bardzo rzadko, bo te bloki są jakoś tak dziwnie budowane,
        że jest w nich bardzo ciepło, więc na ten temat dokładnie się nie wypowiem.
        problemem jest wiek bloku, nie jego wysokość - przynajmniej w moim przypadku.
        psuje się instalacja elektryczna, rury doprowadzające wodę są już też w
        kiepskim stanie.
        ja bym się nie odważyła na kupno mieszkania w tym bloku. no i na szczęście też
        mieszkam tu jeszcze tylko przez rok:)
        --
        www.kobitkowo.pl
        serdecznie zapraszamy na forum:)
        • Gość: Mieszkanka Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.localdomain / 217.198.33.* 12.10.05, 08:50
          Mieszkam na 10 piętrze w bloku wybudowanym pod koniec lat 70-tych. Nie ma
          żadnych problemów z ogrzewaniem czy wodą. Głupotą jest twierdzenie, że takie
          mieszkania będą tanieć. Chyba twierdzący tak niewiele rozpoznali się w rynku.
          Wartość tego mojego mieszkanka jest już 50% większa niż 2 lata temu kiedy je
          kupowałam. Wystarczy ładnie wykończyć i chętni się znajdą. Nie każdego stać na
          luksusowe wille!!!!
          • Gość: raf76 Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 09:10
            No nie wiem czy tak fajnie mieszkać w 10 pietrowcu. Ja wynajmowałem mieszkanie w
            warszawie na sadybie 5 pietro. smrodek z kibla (nic nie dało sie zrobić) kłopoty
            z wietrzeniem. a ostatecznie sie wyprowadziłem bo któregoś dnia zastałem na
            środku pokoju szczura!!! skubaniec wlazł przez przegryzioną kratke wentylacji. w
            administracji powiedzieli że muszę sobie sam radzić bo oni od 5 m-cy robią
            deratyzacje..... Ja Ci radze rób jak chcesz
          • des4 Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? 12.10.05, 09:16
            Polecam spacer do biura nieruchomości, ceny takich mieszkań spadają i rosnać
            już nie bedą. W 50% wzrost w dwa lata może i uwierzą przedszkolaki, ale nie
            ktokolwiek kto ma jaką taką orientację nt. budownictwa i nieruchomości. Jakby
            nie wykończył mieszkania wielka płyta to wielka płyta, czyli technologia
            niezbyt wiarygodna. Do tego dochodzą 30-letnie piony, instalacje elektryczne i
            windy rodem z PRL-u. Tego niestety nie da rady wymienić....
      • Gość: całusek Re: 10 piętro w 30letnim bloku-warto? IP: 193.30.160.* 12.10.05, 09:23
        Najlepiej popytać sąsiadów-ludzie wiedzą najwięcej. Przy okazji zobaczysz z kim
        będziesz spędzał nadchodzące 20 lat :) Czy wziąłeś pod uwagę że będzesz się
        starzał i że popsute windy mogą być dla ciebie utrapieniem na starość? Druga
        sprawa sprawdź czy są zsypy w bloku. Jesli tak przemyśl temat. W wielkich
        blokach jest dużo robactwa i innego świństwa właśnie z powodu tych zsypów na
        korytarzach!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka