Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kiedy spadną ceny mieszkań?

    IP: *.chello.pl 14.12.05, 17:27
    Kupiłem małe (36 m) mieszkanie 3 lata temu w dobrej b. dzielnicy Krakowa,
    okazyjnie. Dzięs kosztuje ponad 2 razy tyle! Uff, zdążyłem!
    Edytor zaawansowany
    • Gość: pocieszcie sie IP: *.cec.eu.int 14.12.05, 17:45
      a ja mieszkam w Luksemburgu, gdzie cena mieszkania ok. 60m.kw. to przecietnie
      300 tys. euro.

      Wiec prosze mi nie narzekac na ceny nieruchomosci!!!
    • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 14.12.05, 18:02
      i ile dni przy przecietnych zarobkach trzeba pracowac na 1 m2?
    • Gość: Oliveira IP: *.atman.pl / *.atman.pl 14.12.05, 18:14
      Zamiast "3 miliony mieszkań" będzie "3 miliony mieszkań po 3 miliony PLN"
    • michr 15.12.05, 01:13
      Spadną jak kaczory wybudują 3mln mieszkań
    • dobosz4u 14.12.05, 19:35
      a za ile mozna byloby kupic dzalke poza miastem aby cost tam wybudowac?? albo
      stary duzy dom do remontu na wsi??
      prosze odpowiedziec dobosz4u@gazeta.pl

      Dzieki
    • Gość: Beavis IP: *.217.133.165.coditel.net 15.12.05, 09:48
      Dzialki troche mniej kosztuja niz centrum Luksemburga. Ale kolege kupil sobie
      dom 120 metrow w Remich, przy granicy z Niemcami, i to kosztowalo go 750.000
      Euro, czyli o nie duzo mniej. Jak chcesz kupic cos w Luksie to przygotuj sie na
      gigantyczne wydatki. Ale jak kupisz cos na granicy w Niemczech lub w Francji to
      kosztuje Cie to o polowe mniej.
    • Gość: PISPISPIS IP: *.crowley.pl 15.12.05, 10:35
      ludzie, po prostu zle sluchaliscie - nie mialobyc trzech milionow mieszkan,
      tylko mieszkania po 3 mln. ach ci polacy, przed i po szkodzie tak samo...
      dobrze ze wzielismy w karby to towarzystwo, zrobimy porzadek, choc moze nie do
      konca zgodnie z prawem ani sprawiedliwie
    • Gość: wujek IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.12.05, 17:19
      Prawie bym sie zgodzil uwierzyc ze nie ma mieszkan do kupienia, tylko jedno
      mnie nurtuje. Jezeli nie ma na sprzedaz mieszkan to za co zyja te liczne
      agencje nieruchomosci ktorych jest tysiace. A moze to sa organizacje
      charytatywne? I jeszcze chcial bym wiedziec ile ludzi wierzy ze cena mieszkan
      ktore sa teraz sprzedawane za 30+k m2 wzrosna w najblizszych latach.
    • rocznik_74 09.03.06, 20:44
      jakbys poznal dobrze tych ludzi to wielu w ten sposob tylko dorabia a druga
      sprawa dobrze zarabiaja tylko wybrani.
      Natomiast zapewniam Cie ze dzieki rozwarstwieniu jakie coraz bardziej postepuje
      w Polsce nie braknie chetnych na te marne sto tysiecy mieszkan rocznie - a juz
      na pewno nie braknie ich w duzych miastach.
    • Gość: FreakyMisfit IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 14.12.05, 18:04
      Dziwne, tyle ludzików wyjechało za pracą do Lądka Zdroju :) albo w inne rejony GB, a tymczasem mieszkania dalej w górę. Popyt nie spadnie nigdy.
    • Gość: expert IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.05, 18:24
      chyba spadnie przy ujemnym przyroscie naturalnym za 20 lat muszą byc pustostany
    • Gość: gri IP: *.natpool.mwn.de 14.12.05, 18:29
      jednym mieszkaniu. Dawniej jedna osoba na pokoj to bylo super. Dzisiaj to juz
      jest standart, a im kto ma wiecej tym chce wiecej. Po prostu ludzie chca
      mieszkac wygodnie z osobnym salonem, pokojem komputerowo/czytelnianym i
      sypialnia. Ale to chyba fajnie ze tak jest.
    • Gość: Renia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 13:28
      Fajnie... tylko wytłumacz jak na 40-60 m kw. (bo taki metraż jest
      najpopularniejszy) zmieścisz te salony, pokoje komputerowe, itp.
    • Gość: mgmg IP: *.ny325.east.verizon.net 20.12.05, 01:15
      zgadza, sie , ceny rosna i beda rosly miedzy innymi wlasnie dlatego ze tyle
      ludzi wyjechalo - pracuje zarabia - wraca i kupuje mieszkania
    • Gość: ziggy IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.05, 18:45
      DLACZEGO PISZE SIE TUTAJ NIEPRAWDE? na temat rynku nieruchomosci w Polsce?
      www.gratka.pl oferuje do sprzedazy pol miliona nieruchomosci. Natomiast brak
      jest kupujacych. Ta niezdrowa sytuacja rynku nieruchomosci poglebiana jest i
      kreowana falszywymi informacjami o rynku. Jezeli posrednicy w sprzedazy mysla,
      ze pomoze to im powiekrzyc swoje zyski to sie bardzo myla. Bedzie akurat
      odwrotnie. Wielu potencjalnych nabywcow zrazonych wygorowanymi nieprawdziwymi
      cenami nie rozpocznie nawet staran zakupu. Powodzenia pseldo-biznesmeni.
    • majowicz 14.12.05, 19:58
      Nie wiem o jakich nieruchomosciach piszesz ale np w Krakowie w centrum nie ma
      duzego wyboru i ceny sa astronomiczne. Byle jaki apartament czesto na 5-6
      pietrze, dobudowka itp ida od 5 do 8 tys za metr kwadratowy. Nie wspominam
      oczywiscie rynku bo tam ceny sa z kosmosu!
      Jest troche mieszkan do odnowy w starych kamienicach i troche mieszkan
      udzialowych( no ale kto chce ryzykowac kupujac cos takiego?)
      Co do ogloszen to uwazalbym poniewaz nacialem sie wielokrotnie , ze ogloszenia
      to jedno a dostepnosc mieszkania do drugie! To samo mieszkanie bylo w kilku
      agencjach, jak chcialem zobaczyc to zawsze byl problem bo albo nie mieli klucza
      albo z wlascicielem nie mogli sie skontaktowac albo mieszkanie juz bylo kupione
      albo we wstepnej fazie realizacji kupna....doslownie szlak mnie trafial.
      Ciekawostka bylo dla mnie to ,ze prawie rzadna agencja nie chciala mi pokazywac
      mieszkan w sobote lub niedziele!!! Oni zachowywali sie jakby mieli prace od 8
      do 3!!! Przeciez oni zyja z prowizji!!!! Dla mnie to byl szok....bo ciagle
      sllysze ile to Polacy pracuja a tu socjalizm wyszedl pelna para!
      No nic to tylko taka anegdota....JEDNYM SLOWEM W KRAKOWIE W CENTRUM
      PRZYSTEPNYCH MIESZKAN NIE MA!!!
      Pozdrowienia
    • Gość: kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 23:48
      Co to znaczy,że ceny mieszkań w Rynku /Kraków/ są z kosmosu?
      To znaczy jakie? Ile?
    • morfinka_12 15.12.05, 10:05
      37.000 PLN za m2, takie stawki obowiązują w runku. Przy czym ciężko już o
      mieszkania po 10 k, a coraz więcej pojawia się za 15-22 k. 37.000 PLN/m2 jest
      swoistym absolutnym rekordem, chyba nawet Polski
      --
      nie wiem jak Wy, ale ja sie zgadzam
    • Gość: Agata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 13:32
      To samo jest w Warszawie!
    • Gość: mahda IP: *.acn.waw.pl 14.12.05, 20:36
      ale na gratce sa mieszkania "uzywane" czyli z drugiej reki. wiec nie ma na nie
      takiego popytu, ludzie chca mieszkac w wysokim standardzie a nie po kims. i to
      akurat doskonale rozumiem z perspektywy kabat
    • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 14.12.05, 21:09
      pol miliona:)
      dopoki nie zaczniesz szukac-jedno mieszkanie wystepuje po kilkadziesiat razy-
      mnostwo ofert jest juz nieaktualnych-mysle ze jak podzielisz te pol mili0na na
      30-40 to bedzie to otrzymasz bardziej realna liczbe
    • Gość: puma IP: *.chello.pl 16.03.06, 16:00
      Podobno ceny mieszkań nie bedą wcale spadać ale rosnąć. Pewna pani zajmująca
      sie sprzedażą mieszkań powiedziała mi ze ceny mieszkań maja byc równe cenom w
      EU... No cóż - ceny europejskie - zarobki polskie.
    • Gość: kabaraciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:25
      A jaka była Twoja perspektywa przed Kabatami?
      Rzeszów?
      A może Pruszków?
      Albo Kielce?

      Nie...
      Ząbki albo Wołomin...


    • Gość: omg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 21:17
      prosze Cie, kogo chcesz oszukac? mieszkan w nowych technologiach jest jak na
      lekarstwo, to ze jest pol miliona ofert nic nie znaczy, po pierwsze czesc jest
      stara, po drugie czesc ogloszen jest wielokrotnie dublowana (zrzeszenia
      posrednikow operuja na tych samych ofertach), po trzecie kto chce mieszkac w 10
      pietrowym bloku z plyty w cenie wyzszej od mieszkania w 2pietrowym bloku z
      ceramiki? kupilem mieszkanie jakies pol roku temu, blok nowy, widok pare
      kilometrow pola i drzew, jakies 30m ponad zabudowa ponizej, 1,5km od Długiej w
      Gdańsku - i zrobilem to przypadkiem bo jednej oferty nie bylo w bazie developera
      (tydzien po wprowadzeniu do sprzedazy), 3mce pozniej (mimo ze ludzie kupowali
      dziure w ziemi) nie bylo juz wolnych mieszkan, budynek 2 pietra, tarasy, sciany
      z ceramiki, dzialowe rowniez, technologicznie najlepsze materialy na rynku (info
      od mojego architekta) i co? podrozalo o 20% w trakcie samej budowy, o kolejne
      10% podrozeje jak odadza budynek (za miesiac), wiec blagam nie mow ze pisza
      nieprawde, popyt byl i bedzie przez najblizsze 6-8 lat a ceny beda rosnac,
      pustostany w blokowiskach tego nie zmienia, koniec, kropka.
    • Gość: fg IP: *.ssmb.com 15.12.05, 11:15
      smiech po przeczytaniu takiej wypowiedzi,
      mnostwo przyjezdnych leczy swoje kompleksy własnie w ten sposób
      "nie kupie mieszkania z drugiej reki bo to nie jest trendy tylko postawie sie i
      wezme kredyt na 30 lat i kupie nowe od developera na peryferiach za 4000-5000
      zł za metr bo to technologia, ochrona itp"
      g***o prawda za 5-10 lat te wszystkie obecnie tak drogo cenione przez
      budowlańców osiedla tez beda blokowiskami i ludzie z pieniedzmi beda z nich
      uciekać, a mieszkania beda tam kupowac coraz biedniejsi i degradacja bedzie
      postepowac
      ale dalej wierzcie w zapewnienia developerów ze luksus, ze 15 minut do centrum
      (chyba helikopterem, albo w niedziele w nocy :) i placcie haracz za nowe
      dobry przykład w wawie to Ursynów-Kabaty gdzie ceny sa juz zupełnie pojechane
      jak za zwykłą "sypialnie" w gesto poutykanych blokach bez infrastruktury na
      kompletnych peryferiach miasta
    • Gość: obserwator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:05
      zgadaza się,
      nowe osiedla to koszmar, wykonawstwo dno, technologia ala wielka płyta,
      od niej różnią się tylko ogrodzeniem, garażem, ochroną i większą ilością wind, nic więcej, akustyka koszmar, gestość zabudow tak samo,
      pomimo, że stare znacznie lepsze są prawdziwie ceglane bloki z lat 40-60
    • Gość: m... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 14.12.05, 19:45
      ...trudno nazwac to mieszkaniem...a raczej szafa...-)))



      Gość portalu: uff a ja kupiłem napisał(a):

      > Kupiłem małe (36 m) mieszkanie 3 lata temu w dobrej b. dzielnicy Krakowa,
      > okazyjnie. Dzięs kosztuje ponad 2 razy tyle! Uff, zdążyłem!



    • Gość: maga IP: *.pogodna.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 21:50
      A ja bede musiala kupic?brac kredyt i kupic teraz?Bo jak poczekam rok,to to,co
      uzbieram bedzie za mało!oj się dzieje!!!
    • Gość: p.bera IP: 192.168.* / *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 22:48
      a ja kupilem bez bolu ale dzieki temu ze faktury za cement imaterialy budowlane
      udalo mi sie w firmie "utopic", dzis bym tego nie zrobil ale wtedy byl u mniie
      marek nykiel ))) wszystko mozna bylo rozliczyc...
    • champion100 15.12.05, 00:25
      Mam do sprzedania 3-pokojowe mieszkanie, oś. Krowodrza Górka, 11 piętro, ok 63
      m2, po remoncie. Blok ma 4 lata.
      Korzystna lokalizacja (pętle: tramwajowa, autobusowa), 20 minut spacerkiem do
      rynku, spokojna okolica.

      Tel: 0 505 231 324
    • mniklas5 15.12.05, 00:46
      ze w zasmrodzonym i zatloczonym Londynie mieszkanie trzy pokojowe kosztuje 700
      tys euro,,przy srednich zarobkach 50 tys.,przy czym poza miastem za te kwote
      mozna kupic mansion. Ceny europejskie do amerykanskich swiadcza o coraz wiekszej
      socjalizacji Europy ktora staje sie nie do normalnego zycia. Pozdrowienia z
      Kaliforni
    • igf2r 15.12.05, 00:46
      no to wal champion100!!!
      ile chcesz za to gniazdko?
    • Gość: pietia IP: *.gprspla.plusgsm.pl 16.12.05, 00:37
      a ja mam do sprzedania 82m 3pok na gornym mokotowie ale cena przestanie szkowac
      dopiero za jakis rok wiec spoko poczekam
    • Gość: hahaha IP: *.ghnet.pl 28.01.06, 10:51
      Krowodrza Górka i 20 min spacerkiem do Rynku?? To chyba Robert Korzeniowski sprzedaje ;-))) Oto własnie przykład świetnej oferty... Mieszkam przy Akademii Pedagogiczne na Podchorążych i ode mnie jest ze 20 min do Rynku, a to dopiero jakaś połowa drogi na Krowodrzę Górkę (sam właściciel pisze, że mieszka "przy pętli tramwajowej", czyli tam gdzie wrony zawracją). Oj bajoku, bajoku - jak to u nas w Krakowie mówią...
    • Gość: pepe IP: *.autocom.pl 10.03.06, 05:00
      oj bajoku, bajoku... a ty nie wiesz, że Krowodrza Górka jest w podobnej odległości od Rynku jak AP, tylko jest to po prostu w innym kierunku (na północ od Rynku, nie na zachód), więc lepiej spójrz na plan Krakowa zanim zaczniesz się wymądrzać
    • Gość: KK IP: *.gprspla.plusgsm.pl 16.12.05, 00:15
      Maga, KUPUJ!
      Znana maksyma - zawsze kupuj najdroższą nieruchomość, na jaką Cię stać i
      najtańszy samochód, w jakim możesz się pokazać :)
      Wybierz najlepszą lokalizację i bierz kredyt o jak najniższym oprocentowaniu na
      jak najdłuższy okres czasu (zawsze i tak możesz spłacić wcześniej).
      Jedyne rzeczywiste ryzyko, na jakie się wystawiasz to, że stracisz źródło
      dochodów. Ale to będzie problem nawet w wynajętym, prawda?
      Życzę powodzenia, odwagi, fantazji i rozsądku :) I nie przywiązuj wagi do
      opinii o "ujemnym przyroście naturalnym".
      Pozdrawiam
    • Gość: adalbert IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.05, 01:00
      .. działki budowlane, które są jeszcze w posiadaniu gmin. Zresztą bez takiego
      rozwiązania trudno marzyć o tych milionach mieszkań. Takie zarządzenia
      wprowadzały inne państwa, które chciały mieć budownictwo mieszkaniowe a nie
      spekulację gruntami.
    • kapo44 15.12.05, 06:44
      Jakas paranoja, jak juz zaoszczedzisz to musisz zaczac od nowa, i tak w kolo
      Macieju. I jak tu kupuc wlasne m3? Zaklety krag cen, kredytow i splat.
      A te pajace z PiS za te 3 miliony mieszkan powinni siedziec w pierdlu a nie za
      biurkiem w ministerstwie.
    • paragnomen 15.12.05, 07:17
      ciekawe kto jeszcze wierzy ze ceny mieszkan spadna??? albo ze rozdawac je
      beda..a zaplaci sie duuuuuuuuuuzo pozniej.i oczywiscie niezadrogo...nastepne
      beda pewnie rozdawac w nastepnej kampanii....
    • Gość: Jaworkin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 08:05
      Ktos tu pisal o cenach z kosmosu na rynk w Krakowie-wszystko jasne ale za
      luksus mieszkania przy rynku trzeba zaplacic-podobne ceny osiagaja mieszkania
      na warszawskim starym miesiecie-i nie tylko-kazdy chcialby mieszkac w samym
      centrum i najlepiej zeby bylo cicho i najlepiej w starej kamienicy i jeszcze
      zeby byla piknie odnowiona i najlepiej za darmo...ehhh...co za czasy...jak ja
      chcialem mieszkac na MDM-ieto wydalem pieniadze i powoli remontuje mieszkanie-
      ale mam to co chcialem i wiem ze warto bylo poniesc wysilek finansowy...a co do
      Krakowa-jak sie szuka to sie znajdzie-istnieje cos takiego jak stara czesc
      NOWEJ HUTY-3 pokojowe mieszkanie np. na bardzo fajnym osiedlu Sportowym mozna
      kupic juz za 160000 zł co jest super cena-do Krakowa jest 30 min jazdy
      tramwajem nr 4 a poza tym jest tam duzo zieleni i fajne domki-podobnie na
      osiedlach: Wandy, Willowym,Na Skarpie itp. To tyle w ty temacie-jeszcze raz
      powtarzam-jak sie chce i dobrze poszuka to mozna znalezc-a poza tym trzeba byc
      realista...Pozdrawiam!
    • Gość: em IP: *.kp.pl 15.12.05, 08:10
      dlaczego mieszkanie ma być "bez holu"? wszystko inne dla mnie jasne ... zawsze
      myślałam, że przestrzeń np. duży korytarz to dobra wizytówka mieszkania,
      wchodzenie bezpośrednio w "open space" gdzie widać co gospodarz aktualnie
      gotuje lub co ogląda w tv lub jeszcze gorzej miotanie sie w mini korytarzyku,
      który nie pozwala na swobodne zdjęcie płaszcza to dopiero problem funkcjonalno
      estetyczny, więc dlaczego koniecznie "bez holu"?
    • Gość: Poke IP: 195.136.254.* 15.12.05, 09:00
      mnie to dziwi - przeciez duzy hall mozna zabudowac np. szafa.
    • Gość: rupi IP: *.aster.pl 15.12.05, 09:28
      Pewnie autor uważa, że gdy cena idzie w kilkanaście tysięcy złotych za metr (co
      najmniej) to lepiej, żeby te metry były w pokojach, łazience lub kuchni, a nie
      hallu, który - jak sami przyznajecie - pełni raczej tylko funkcję reprezentacyjną.
    • Gość: abc IP: *.acn.waw.pl 15.12.05, 09:46
      Przedpokój/hall ma też swoją funkcję.
      Można zabudować szafą (zimowe kurtki gdzieś trzeba trzymać latem)
      Można nawet wstawić pralkę (jeżeli jest przez ścianę z odpływem wody)
      no.. jakbym miał własne M to bym pewnie miał więcej pomysłów ;)
    • Gość: raf IP: 195.136.36.* 15.12.05, 10:14
      wykładać ze spłata swoich kredytów.. Ta gorączka wzrostowa będzie schłodzona
    • Gość: kwiatek IP: *.sgsp.edu.pl 15.12.05, 10:42
      Plotka rodzi plotkę a ta kreuje opinię publiczną i podsyca emocje. I tak oto
      wszelkiej maści pośrednicy zacierają ręce i podwajają zyski. No i gdzie tu
      odpowiedzialność za treść publikowanych artykułów? (zresztą najczęścij
      sponsorowanych przez agencje pośredników nieruchomości). Jak kupowałem
      mieszkanie to jedna z agencji licytowała z klientami cenę mieszkania!!! No i
      gdzie tu etyka zawodowa??? Oczywiście zyski z licytacji zasilają i tak potężną
      gażę "agentów", więc zrezygnowałem z pośrednictwa i w ten sposób zaoszczędziłem
      kilkanaście tysiaków :)
    • tow.stalin 15.12.05, 10:55
      pamiętam ten tekst sprzed 2 lat, brednia jakich mało. tutaj macie link do
      strony gusu odnośnie koniunktury w budownictwie.

      www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/prod_bud_inw/koniun_przem_bud_han_usl/2005/bm-bud.xls#'3'!A1

      okazuje się, że jest ZA MAŁY POPYT. ciągłe promowanie strony tabelaofert.pl, i
      wciskanie ludziom bredni że "z analiz Tabeli ofert" coś tam wynika, służy
      jedynie sprzedawcom.
      tym bardziej, że jak słusznie zauważają autorzy, może wzrosnąć vat na nowe
      mieszkania i szlag trafi deweloperów.

      dlatego spokojnie możemy zlać ten tekst i szukać dobrego mieszkania na rynku
      WTÓRNYM i 200 metrów dalej niż w CENTRUM, można trafić naprawdę
      na świetne okazje. a jesli oferenci z umiłowanej przez
      niektórych "tabeliofert.pl" obniżą ceny absurdalnie wysokie ceny, to wtedy
      pogadamy.

      --
      wg slezana himmler był pragmatyczny...
    • al9 15.12.05, 11:05
      myslisz, ze wszyscy żyjący z rynku nieruchomości cieszą się z tego wzrostowego
      trendu? Bo kasa płynie szerokim strumieniem. Otóż mylisz się...
      Lada chwila odbijemy się od muru popytu.
      Ale wzrost cen nieruchomości jest nieuchronny. Dlaczego? Bo jest deficyt a
      coraz więcej ludzi decyduje sie na kredytowanie zakupów. Roczny przyrost
      wysokości portfela kredytowego banków przekracza 30% !!!
      I dlatego ceny będą rosły przez najbliższe lata. czy Ci sie to podoba czy nie...
      al9
    • tow.stalin 15.12.05, 11:26

      > myslisz, ze wszyscy żyjący z rynku nieruchomości cieszą się z tego
      wzrostowego
      > trendu? Bo kasa płynie szerokim strumieniem. Otóż mylisz się...
      > Lada chwila odbijemy się od muru popytu.

      jesli obniżycie ceny, to napewno.

      Ale wzrost cen nieruchomości jest nieuchronny. Dlaczego? Bo jest deficyt a
      > coraz więcej ludzi decyduje sie na kredytowanie zakupów.

      o jaki deficycie piszesz?. kiedy sam kupowałem mieszkanie na rynku wturnym, to
      świetnych ofert miałem w zatrzęsienie. być może jest deficyt nowych mieszkań,
      ale przy takich astronomicznych cenach to nic dziwnego.

      druga sprawa - czytałeś prognozy demograficzne? polaków ma ubywać i to sporo.
      ciekaw jestem więc, KTO kupi te mieszkania?
      --
      wg slezana himmler był pragmatyczny...
    • al9 15.12.05, 14:13
      o jaki deficycie piszesz?. kiedy sam kupowałem mieszkanie na rynku wturnym, to
      > świetnych ofert miałem w zatrzęsienie. być może jest deficyt nowych mieszkań,
      > ale przy takich astronomicznych cenach to nic dziwnego.
      -----------
      jest deficyt i nowych i z rynku wtórnego... z nowymi katastrofa będzie za 2-3
      lata - nie ma aktualnych planów i budowa nowych zwolni.. A jesli chodzi o rynek
      wtórny: mnóstwo ludzi woli od apartamentowców np stare kamienice, niskie
      budynki z lat 60,70 tych. większość woli mieszkać bliżej miejskich atrakcji. A
      nowe domy buduje sie na obrzeżach. Nie każdmu to odpowiada....
      Wniosek: nie tylko nie będzie taniej, będzie duzo drożej. I juz jest.. Porównaj
      ceny sprzed roku....
      :-)
      al
    • tow.stalin 16.12.05, 08:16


      > jest deficyt i nowych i z rynku wtórnego... z nowymi katastrofa będzie za 2-3
      > lata - nie ma aktualnych planów i budowa nowych zwolni.. A jesli chodzi o
      rynek
      >
      > wtórny: mnóstwo ludzi woli od apartamentowców np stare kamienice, niskie
      > budynki z lat 60,70 tych. większość woli mieszkać bliżej miejskich atrakcji.
      A
      > nowe domy buduje sie na obrzeżach. Nie każdmu to odpowiada....
      > Wniosek: nie tylko nie będzie taniej, będzie duzo drożej. I juz jest..
      Porównaj
      >
      > ceny sprzed roku....
      > :-)
      > al

      u mnie, w najbardziej zurbanizowanej części polski, ceny mieszkań stoją w
      miejscu i tyle. żadne tam zaklinanie rynku tutaj nie pomoże :)

      powtarzam - ceny mieszkań na rynku wturnym i 200 metrów poza centrum wcale nie
      chcą tak szybko rosnąć, jak by chcieli tego ludzie od "tabelaofert.pl" :)
      szmelcowatych danych z tej tabeli nie należy po prostu uogulniać, bo to nijak
      się ma do ogólnej sytuacji na rynku.

      wniosek: albo spadną ceny, albo deweloperzy zbankrutują, bo popyt jeszcze
      bardziej poleci w dół. dałem ci link do porządnych danych z gusu dotyczących
      koniunktury w budownictwie. skorzystaj z nich i wyciągnij wnioski.


      --
      wg slezana himmler był pragmatyczny...
    • rocznik_74 09.03.06, 21:03
      ... moze dlatego ten morderca jest dla Ciebie idolem.

      Co za idiotyzm tak siebie nazwac!!!
    • kanadyjkarz 22.06.06, 17:15
      do czasu?
    • Gość: hiolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 19:48
      > Ale wzrost cen nieruchomości jest nieuchronny. Dlaczego? Bo jest deficyt a
      > coraz więcej ludzi decyduje sie na kredytowanie zakupów.

      Tyle ze ich zdolnosc kredytowa (warunkowana zarobkami) nie wzrasta
      proporcjonalnie do wzrostu cen mieszkan. W ktoryms momencie oba te trendy wezma
      rozbrat...

    • Gość: Delf IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 09.03.06, 22:18
      Co ty bredzisz?? Szukam mieszkania w Opolu i sama widzę, co się dzieje - cany
      poszły w górę chyba ze 20% od ostatniego roku a małych mieszkań praktycznie nie
      ma do kupienia, a jak już są to za koszmarnie wygórowane ceny i oferty od razu
      stają się nieaktualne. Gdy ostatnio szliśmy z mężem oglądać mieszkanie do
      kupienia (jedyne ze w miarę rozsądną cenę z obejrzanych ofert), pod klatką
      stało chyba z 10 osób, wszyscy w sprawie tego samego ogłoszenia! Miało pójść za
      100 tysięcy ale ludzie licytowali między sobą więc daliśmy sobie spokój bo na
      więcej nas nie stać. Jeśli są jakieś mieszkania w ofercie to chyba luksusowe
      albo bardzo duże, na co mało kto może sobie pozwolić
    • Gość: wujek IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.12.05, 17:29
      Prawie bym sie zgodzil uwierzyc ze nie ma mieszkan do kupienia, tylko jedno
      mnie nurtuje. Jezeli nie ma na sprzedaz mieszkan to za co zyja te liczne
      agencje nieruchomosci ktorych jest tysiace. A moze to sa organizacje
      charytatywne? I jeszcze chcial bym wiedziec ile ludzi wierzy ze cena mieszkan
      ktore sa teraz sprzedawane za 30+k m2 wzrosna w najblizszych latach.
    • al9 19.12.05, 11:53
      Oczywiście ze sa na rynku tysiące ofert i mam z czego zyć!
      nie narzekam..
      ale rynek się zmienia i to sprzedający dyktuja warunki a na fajne mieszkanie
      sprzedaje sie w ciągu 2 tygodni...
      A ceny?
      Niestety - podtrzymuje swoje zdanie... Taniej nie będzie.
      Wesołych Świati sopecjalne pozdrowienia dla Stalina!!!
      al9 pośrednik
    • Gość: wujek IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.12.05, 16:42
      Wiec kupujcie jak najszybciej i duzo bo posrednik mowi "niegdy nie bedzie tak
      TANIO!!!"
    • Gość: mgmg IP: *.ny325.east.verizon.net 20.12.05, 01:37
      nie tylko posrednik tak mowi , ale i zwykli obserwatorzy rynku ktorzy biora pod
      uwage
      - jak zmienia sie sytuacja finansowa polakow (nie biadolic zalosnie tylko
      popatrzec na dane z gusu poprosze)
      - w jakich warunkach mieszkaja oni teraz - co jest zwiazane z tzw ukrytym
      popytem, czyli niepopartym jeszcze zdolnoscia nabywcza ; co z tego ze mamy
      nawet jakistam niz demograficzny skoro czesto obecni dwudziesto-
      trzydziestolatkowie zmuszeni sa (na razie...!!!) z przyczyn finansowych do
      gniezdzenia sie z rodzicami / dziadkami ? niezrealizowany popyt na mieszkania
      jest olbrzymi
      - w jakim kierunku zmierza oferta bankow (rozwoj = liberalizacja ; nie bedzie
      zadnego masowego 'wykladania' sie dluznikow , rynek najlepiej reguluje sie
      sam , zarowno banki jak i kredytobiorcy dzialaja z korzyscia dla siebie )

      wiadomo ze beda rejony gdzie nastapi nawet spadek cen nieruchomosci

      mowa jest o generalnym trendzie , a nie o tym ze na jakims rozpadajacym sie
      blokowisku na slasku w miescie gdzie zamnkniecie kopalni spowodowalo 50%
      bezrobocie ceny stoja w miejscu

      tam gdzie cokolwiek sie dzieje, jest praca, biznes, komunikacja, turystyka ,
      ceny nieruchomosci musza rosnac
    • Gość: wujek IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.12.05, 13:29
      ceny rosna glownie..patrz na temat powyzej. Wzrost zawsze badzie ale w tempo
      spowodowane teraz jest napedzone sztucznie, nie 20 latkami, ktozy uciekaja z
      domu ani nie wyzem domograficznym ale tym ze ludzie dalej musla, ze wynajem
      mieszkania to dobry zarobek i jezeli obcokrajowe inwestycje kupuja mieszkania
      pakietami jak to jest podawane w gazetach a wynajem sie nie oplaca, firmy te
      kupuja aby szybo sprzedac z zarobkiem. Kreuje to sztuczne zapotrzebowanie i
      popyt i kontrole rynku przez firmy a nie przez indiwidualnych sprzedawcow i
      stad wzrost cen. Np. jako firma inwestycyja kupuje 90% mieszkan w bloku wiec
      tylko 10% jest na sprzedaz normalnie. Pozostale mieszkania sprzedaje po
      podwyzszonej cenie poniewaz "nie ma" i gazety pieja ze taniej nie badzie, nie
      ma ziemi pod budowe, choc W-Wa to pola w okregu 10 km od centrum, planow etc.
      etc. wiec jest panika ktora sie wykozystuje.
    • al9 20.12.05, 15:29
      piszesz:
      ludzie dalej musla, ze wynajem
      mieszkania to dobry zarobek i jezeli obcokrajowe inwestycje kupuja mieszkania
      pakietami jak to jest podawane w gazetach a wynajem sie nie oplaca, firmy te
      kupuja aby szybo sprzedac z zarobkiem. Kreuje to sztuczne zapotrzebowanie i
      popyt i kontrole rynku przez firmy a nie przez indiwidualnych sprzedawcow i
      stad wzrost cen. Np. jako firma inwestycyja kupuje 90% mieszkan w bloku wiec
      tylko 10% jest na sprzedaz normalnie. Pozostale mieszkania sprzedaje po
      podwyzszonej cenie poniewaz "nie ma" i gazety pieja ze taniej nie badzie....
      ------------
      Jestes prawdziwym ekspertem!
      Pracujesz w radio maryja?
      Brawo!
      Dawno na tym forum nie było takich głebokich przemysleń... najbardziej podoba
      mi sie ten fragnent o kupowaniu 90% mieszkań w bloku...
      Bomba!
      Wesołych Świat!
      al9
    • Gość: mgmg IP: *.ny325.east.verizon.net 22.12.05, 08:59
      1. 'sztuczne zapotrzebowanie' - protestuję przeciw niesłusznemu nazewnictwu.
      jest ono sztuczne wyłącznie w Twojej opinii- rynek jest wolny, kto ma pieniądze
      i ochotę kupić to kupuje , 'sztuczność' ewentualnie 'nieopłacalnośc' to juz
      problem stron transakcji.

      2. 'ludzie dalej mysla ze mieszkania na wynajem to dobry zarobek' - ci którzy
      myśleli tak do tej pory nie pomylili się - (nawet jezeli mieszkanie stało
      puste! ;) - wzrost cen) . oczywiscie nie ma co dyskutowac o konkretnej pani
      Jadzi co wynajela komus kto nie zaplacil a potem nie wiedziala jak go wyrzucic.

      3.'gazety pieją ze taniej nie bedzie' - myslisz ze wszystkie sie mylą,
      jednoglosnie? wszystkie siedza w kieszeni u developerow?

      4.wwa to pola w promieniu 10km - ok, tutaj zgoda, natomiast klopotem jest
      dojazd, ludzie ktorych czas jest cenny kupują mieszkanie z ktorego mają szybki
      transport tam gdzie potrzebuja, i za to są skłonni zapłacic mase pieniedzy.

      pzdr maciek
    • Gość: wujek IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.12.05, 12:59
      Jezeli, jak to jest przedstawiane, firmy zagraniczne kupuja mieszkania
      pakietami to jest sztuczne zapotrzebowanie i kontrola rynku poniewaz "brak"
      podnosi ceny. Dobre to dla developera i dla firm inwestycyjnych, troch do du**y
      dla tych ktozy chca gdzis mieszkac i za wszelka cene sie zadluzaja (niec nie ma
      zlego w kupnie na kredyt jezeli mamy moznosc utrzymac oplaty kiedy np.
      oprocentowanie kredytu sie podwoi). Do tego dodajemy "kupuj bo taniej nie
      bedzie" w prasie i jest "boom". Wystarczy znaczny wzrost oprocetowania kredytow
      i mamy po boom. Dodam, ze jesli by doszlo do znacznego podniesienia
      oprocetowania, ci co mysla ze to nie jest problem bo zawsze moge sprzedac, moga
      znalezc sie w sytuacji runku na ktorym mieszkania bankrutow beda sprzedawane na
      przetargu przez banki za grosze.
    • Gość: mgmg IP: *.ny325.east.verizon.net 22.12.05, 18:19
      znowu absolutnie sie nie moge zgodzic co do 'sztucznego zapotrzebowania' -
      Twoją argumentacje uwazam za całkiem chybioną; czy Twoim zdaniem
      zapotrzebowanie staje się 'sztuczne' poprzez fakt że pochodzi ono
      od 'zagranicznych firm' , czy też przez fakt że kupują one 'pakietami'? Moim
      zdaniem ani jedno , ani drugie ; transakcje dochodzą do skutku, nikt nikogo nie
      oszukuje tutaj ani nie wprowadza w błąd, co tu jest sztucznego??? Z tego co
      rozumiem to chodzi Ci o to ze te firmy na tym stracą , a tylko wydaje im sie że
      zarobią , i to jest przesłanka sztuczności tych transakcji, tak?
      Ja tu w kazdym razie widze normalny rynek ; piszesz że 'brak podnosi ceny' -
      tutaj pełna zgoda , teraz developerzy moga stawiac wyzsze ceny, ale taka
      sytuacja nie jest niczym sztucznym - wynika po prostu z tego ze wiecej osob i
      firm chce kupowac i kupuje .
      'Kupuj bo taniej nie bedzie' - to hasło wystepuje nie tylko w polskiej prasie
      ale i na całym swiecie , poniewaz wartosc nieruchomosci generalnie rosnie wraz
      z upływem czasu. i pomimo ze są okresy korekty cen , jest to trend bardzo
      dlugoterminowy.
    • zegmarek 22.12.05, 13:23
      Gdybym chciał żyć ze sprzedaży mieszkań , to dawno umarłbym z głodu. Sprzedaż
      mieszkań to marginalny dochód profesjonalnej agencji.

      pośrednik
    • Gość: wujek IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.12.05, 14:54
      A wiec co jest glownym dochodem; zarzadzanie? kilka krzakow "trawy" w szklani z
      tylu biura?
    • al9 22.12.05, 14:56
      Wujek!
      firmy wynajmują i odnajmują obiekty...
      kupuja działki, hale, sklepy...
      Nie wiedziałeś o tym?
      al
    • Gość: wujek IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.12.05, 15:22
      Dziekuje za oswiecenie bo bym niewiedzial. To sa jednak specjalistyczne firmy,
      a dzilki sprzedaja sie jak piach na sacharze. Ponawiam pytanie; jesli nie ma
      mieszkan na sprzedaz, z czgo zyje 1000-ce posrednikow/agencji.
    • al9 22.12.05, 15:34
      odpowiadam:
      są mieszkania, domy i działki...
      jest ich wystarczająco duż, żeby swietnie egzystować.
      Tylko zmienia sie trend na rynku: ceny rosna a warunki dyktuja sprzedający.
      proces sprzedazy sie skraca, atrakcyjne nieruchomości w dużych miastach w
      dobrych lokalizacjach sprzedają sie czasem w ciagu godzin a nie dni...
      al
    • Gość: wujek IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.12.05, 11:25
      Ja "slucham" prasy w ktorej dowiaduje sie ze nie ma mieszkan na sprzedaz, na
      sprzedaz domu czeka sie 2 lata i tylko dzialki do 100tys. PLN mozna sprzedac
      szybko, wiec dedukuje, ze rynek sie skorczyl. Powinno to spowodaowac plajta
      jakis agencji lud nazekaniem a tego niema. W samej Warszawie agancji jest
      jednak sporo wiec wniskuje ze niektore wiadomosci nie sa prawda. Tylko ktore to
      sa?
    • al9 22.12.05, 14:55
      A ja zyję ze sprzedazy mieszkań i staram sie byc profesjonalny.
      :-(
      al
    • ai9 22.12.05, 15:36
      :)
    • Gość: Delf IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 09.03.06, 22:22
      Ja w to wierzę i jestem tego nawet pewna. Wielu ludzi kupuje mieszkania po to
      by je później wynajmować, nie tylko Polacy - jako że jesteśmy w UE, wszyscy jej
      członkowie mają do tego prawo. A agencje żyją też w pośredniczenia w wynajmie,
      nie tylko sprzedaży
    • samentu 22.12.05, 21:13
      narazie mamy klasyczna bańke spekulacyjną gdzie wszyscy pompują ceny (głównie
      zagranica) kupując mieszkania na pniu pod tych co kredyty biorą
      ale że wiekszość Polaków nie ma zdolnosci kredytowej (jakieś 80% społeczeństwa)
      a stopy procentowe juz nie spadną a wręcz przeciwnie
      to i popyt na kredyty siądzie, a w raz znim przyjdzie gwałtowny spadek cen i
      wysyp mieszkań
      bo wiadomo ostatni gasi swiatło
      --
      Money making is a wonderful thing:)
    • Gość: mgmg IP: *.ny325.east.verizon.net 22.12.05, 21:55
      to samo slysze od 5 lat , i jakos ceny rosną

      'banka spekulacyjna' - dobre sobie, chyba porownujesz ceny w warszawie z ceanmi
      w żaboklikach ; a czemu nie z np z wiedniem czy amsterdamem czyli europejską
      srednią ligą do której za 10-15 lat dołaczymy (kto pamieta jak wawa wygladała
      15 lat temu;)

      wysyp mieszkań??? ;) tak, pewnie w dodatku nikt nie bedzie chciał ich kupowac
      bo z obecnych 20 i 30-latkow kazdy ma juz swoje mieszkanie lub dom, co nie?
      uehehe a jako ze biedniejemy z roku na rok to juz wogole marnie to
      widze ..developerzy zwijajcie interes , krach nadciaga ;)
    • Gość: ja IP: *.delphi.com 27.12.05, 14:41
      Nic mnie bardziej nie śmieszy niż jękania..... treści - dlaczego skoro w
      Madrycie mieszkanie kosztuje okolo 150 tys euro a na przyklad w Budapeszcie
      90tys euro to w Warszawie ceny miałyby być niższe?!?!? ...szczyt
      kretynizmu !!!! przeciez samo porownanie Warszawy do tych miast jest
      nieporozumieniem ..bez urazy dla Warszawiaków ale to tak jakbym powiedzial ze
      skoro mercedes kosztuje 1 milion zl to nie widze powodów dla których maluch
      miałby kosztować mniej....90 tys euro za mieszkanie w Warszawie powinno sie
      porównywać z cenami mieszkań na w Katowicach a nie Atenach ...
    • al9 27.12.05, 16:25
      kiedy byłeś ostatni raz w Budapeszcie? porównanie jest zasadne, więcej w
      budapeszcie mieszkania będą tańsze....
      a merca - założę sie - tez nie masz....
      :-(
      al
    • Gość: mgmg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 17:47
      niezłe masz kompleksy widocznie ...
      myslisz ze skoro jestes polakiem to jestes obywatelem europejskim trzeciej
      klasy ???
      a warszawa to europejski zapiecek i posmiewisko?
      otoz w mojej opinii porownanie warszawy do aten albo budapesztu moze i jest
      nieporozumieniem, ale to warszawa jest tu pokrzywdzona, poniewaz to ona jest
      stolica 40-sto milionowego kraju ( w ktorym na dodatek biznes wyjatkowo
      upodobal sobie stolice, duza centralizaja, rozwoj woj mazowieckiego) a nie
      ateny czy budapeszt
    • adasha 30.01.06, 10:14
      U nas w warszawie jest podobnie. Ja myślę,żeby kupić dodatkową jeszcze jedną
      lub 2 tanie działki pod W-wą ale rolne lub tanie budowlane , polecam dzisiejsza
      Rzeczpospolitą -Nieruchomości, art, " NIe kupuj ziemi , gdy nic o niej nie
      wiesz " autor. Grazyna Błaszcak,
    • dci 30.01.06, 16:39
      Wtedy kiedy każdy będzie miał po dwa mieszkania a przynajmniej wszyscy po
      jednym...to już nie długo :-)w końcu wylądujemy na słońcu zobaczycie :-)
    • plackarz 20.02.06, 22:13
      myślę,że ceny się wyrównają z tymi w Irlandii, a ile tam kosztują to nie wiem,
    • Gość: KInga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 09:41
      Wszczyscy mają po 2 lub 1, a moze to nie ludzie mają tylko banki
    • Gość: aga IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 23:14
      jak czytam o bance spekulacyjnej i zagranicy ktora wykupuje "majatek narodowy"
      to mnie mdli. Dlaczego Polacy maja sklonnosc do tworzenia teorii spiskowych.
      Pominmy Warszawe, przyjrzyj sie malym miastom- tam sie prawie nic nie buduje, a
      ludzie sie mnoza czesto mieszkajac z rodzicami. Nie buduje sie, bo ich teraz
      moze na to nie stac, miasto jest malorowojowe, ale to sie zmieni. Bo kredytyty
      staja sie coraz bardziej dostepne i ludzie zaczna lepiej zarabiac. Radze sie
      przyjrzec wynikom spisu powszechnego- wynika z niego, ze jest deficyt mieszkan.
    • rocznik_74 09.03.06, 20:33
      Rozumiem ze chciales sie pochwalic ze zrobiles taki dobry biznes. Niestety
      Ciebie ta goraczka tez dotyczy bo predzej czy pozniej bedziesz chcial zmienic
      mieszkanie na wieksze a ceny "Twoich dodatkowych metrow" rosna.
      Jesli masz mieszkanie splacone to na Twoim miejcu
      - sprzedalbym rok temu i wzial na kredyt wieksze
      - kupilbym drugie na kredyt
      Ja wybralem wariant drugi.
    • Gość: Tomcio IP: *.acn.waw.pl 09.03.06, 20:34
      Zwyczajnie buduje się zdecydowanie za mało mieszkań. Ale jak się ma budować
      więcej, skoro brakuje planów zagospodarowania przestrzennego, a developerzy mają
      problem z uzyskaniem pozwoleń na budowę????
    • nokry 02.06.06, 11:37
      co nowego o cenach na mieszkania w Wilanowie? Podobno obok Mariny przy
      Raclawickiej to najbardziej topowe miejsce do mieszkania w W-wie/ Juz kupuja
      tam apartamenty nasi decydenci..
    • Gość: prl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 20:44
      Niezłe, a Turek pewnie zgarnął pieniądze i wyjechał na Wyspy Kanaryjskie.
      No bo nie widzę innej możliwości spieprzenia inwestycji mieszkaniowej w Warszawie.
    • herox 04.07.06, 16:37
      A ile osób przyszło zarezerwować mieszkanie dla siebie?
      Raczej niewiele. Reszta to spekuła.
      Ostatnie podrygi hossy.
    • matek225 04.07.06, 16:58

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.