Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kupuj ziemię rolną zamiast działki budowlanej

    IP: *.local3.pl / 80.55.153.* 12.01.06, 01:09
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: bab IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:04
      a gdzie dakar ?
    • Gość: kaz IP: *.derbynet.pl 12.01.06, 18:06
      Ktoś tu poruszył sprawę planów zagospodarowania i uzyskiwania warunków
      zabudowy. To co się dzieje w tym zakresie woła opomstę do nmieba i kryminał.
      Najpierw gminy olały terminy dane przez sejm na uchwalenie planów a teraz robią
      co chcą z inwestorami /chyba chodzi o łapówki/. Moje historie z życia:
      Miałem działkę w pewnej gminie woj. Świętokrzyskiego. Wystąpiłem w kwietniu o
      war. zabudowy. Były obietnice szybkiego załatwienia, ale kiedy pani kierownik
      zorientowała się że mi pilno sprawa zaczęła być trudna. W sumie czekałem na
      War. zab. do miesiąca grudnia.
      Drugi przypadek:
      Córka upatrzyła sobie działkę w Warszaie w gminie która też nie ma planu. Do
      wniosku o WZ trzeba mieć uzgodnienia ze wszystkimi dostawcami
      mediów. :Poskładałem wnioski i czekam ponad miesiąc a uzgodnień wciąż brak choć
      były obiecanme w grudniu. Dopiero potem wniosek do gminy o WZ i znów czekanie 3-
      4 miesiące wg słów urzędniczki a jak znamy życie to i6,. Potem dopiero wszelkie
      projekty przyłączeniowe, pozwolenioe na budowę, badania gruntu i tak zanim
      wbijesz łopatę to upłynie półtora roku. To jest chore, gdzie ten PiS co taki
      praworządny i Pan Kaczyński co tak rządził Warszawą?
    • pyszka15 13.01.06, 11:19
      My kupiliśmy sobie 3 działki budowlane, pod Warszawą w gminie TARCZYN k/
      PIASECZNA.40 km do centrum Warszawy. Dojazd trasa krakowską lub przez Piaseczno
      ( 15 " ). Mamy tylko 2 km do Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. Działek w
      naszym kompleksie jest 26. Kupiliśmy je po 16 zł/m2 x 1000 m2.Był to rok 2003.
      W tej chwili następne działki własciciel sprzedaje po 70 zł/m2.Rolnicy
      przestali sprzedawać tak tanio działki budowlane, bo ludzie kupują po kilka
      działek. Brak planów swoje zrobił.Nie wiedzieliśmy,że na ziemie rolną na budowę
      domu można dostac kredyt hipoteczny. Kiedyś tak nie było. Dlatego nie braliśmy
      tego pod uwagę. Zdecydowaliśmy się na zakup większej ilości działek , biorąc
      pod uwagę, dom dla dzieci w przyszłości.Lub rozbudowę domu dla 2 rodzin. Koło
      Piaseczna jest bardzo drogo a my dojeżdżamy na działkę z URSYNOWA w 15 '.
      Znajomi teraz gratulują nam zakupu tych działek.Polecamy innym z myślą o
      dzieciach i przyszłości taki sam pomysł.W przyszłości mieszkanie sprzedamy i
      zamieszkamy troszkę dalej o 15 '.pozdrawiamy młodzież. Zadbajcie o siebie sami
      bo nieruchomości będą coraz droższe tak podają specjaliści i media.
    • pyszka15 13.01.06, 11:25
      A może jeśli macie młodzieży dużo czasu przed sobą, to warto kupić ziemię
      rolną. Bo w końcu skąd się biorą działki budowlane z działek rolnych. Ale my
      się na tym nieznamy.Zrobiliśmy to co zalecają specjaliści. Za 1 działkę w
      Tarczynie płacimy podatek od nieruchomości 250 zł X 3 = 750 zł od
      całości.Myślę,że jak wejdzie podatek katastralny to tutaj nie będzie wysoki bo
      mała jest wartość ziemi zakupionej. A podatek ma być od 1.01.2007r.
      pozdrawiam.
    • Gość: MinFin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 10:32
      Katastralny? Proszę bardzo:
      1000 m2 * 70 PLN/m2 * 2% = 1400 PLN rocznie.
    • Gość: Andrzej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.11.06, 17:13
      Niedlugo wizyta w toalecie w tym nieszczęsnym kraju będzie wymagała zgody wojewody
    • Gość: msmi IP: 81.219.57.* 27.09.10, 17:59
      Wojewody jak wojewody ale organów ochrony środowiska na pewno - w końcu przyjacielu zatruwacie przyrodę robiąc pod siebie.
    • Gość: 15 minut IP: *.org / 85.195.123.* 15.01.06, 00:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: kajus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 15:02
      Skąd mam na to wziąć pieniądze?

      Mam tyle pomysłow na rzeczywistość, własną firmę, dom. Nie mam kasy. Kredyt?
      Kupię działkę a nie mam na dom. Potrzebuję się wyprowadzić od rodziców. Jak i gdzie?

      Chce mi się płakać - nie ze złości. Z bezsilności.

    • adasha 26.02.06, 19:00
      na wsi jest tragedia z budownictwem bez planu zagospod. Co to znaczy średnia
      powierzchnia gospod. rolnego do zabudowy siedliskowej. Od 4 lat nikt tego nie
      robi a nawet nie wie jak to obliczyć. Zapomniano o statystyce w Polsce . A co z
      Unią Europejską. Oni też nie wiedzą. Szok. Jesteśmy w roku 2002r. .Narodowy
      Spis Rolny. Kto za to odpowiada.
    • Gość: darmstadt IP: *.biko.pl 15.06.09, 16:06
      prawda, tu więcej o tym:

      <a
      href="HTTP://www.qnieruchomosci.pl/porady/Ryzyka.przy.zakupie.sprzeda
      zy.dzialki.budowlanej,39" target="_blank"> Jak uniknąć kosztownych
      błędów przy zakupie działki </a>
    • Gość: rodak IP: 72.16.76.* 17.08.06, 19:31
      A moze by tak, zamiast biadolic i bladzic, umowic sie i udac sie gremialnie na
      posiedzenie nizszej lub wyzszej wladzy samorzadowej.Wyglada na to, ze owa
      wladza dziala na jakiejs innej planecie.Trzeba na owym posiedzeniu: zapytac,
      zarzadac i rozliczyc.Wszak wladza do ludu nalezy. Czy nie?
    • 235mada 24.06.09, 19:01
      Ta lokalizacja to fajny pomysł na zakup działki.
    • kotnaplotek 13.01.06, 15:57
      Chcemy założyć hodowlę psów różnych. Najlepiej gdzies pod Warszawą. Ale są
      kłopoty bo psy lubią dużo biegać . Nie może to być pod lasem bo jeszcze nam je
      odstrzelą. We wsi za duży kłopot i hałas, kiedy przejeżdzają samochody i
      biegaja dzieci. Zastanawiamy się gdzie to zrobić, bo musi być długi
      wybieg.Dopiero chcemy zacząć tą hodowlę. Nie znamy się za dobrze na tym. Może
      ktoś ma pomysł na taką hodowlę? Czy lepiej kupić stare zrujnowane siedlisko,
      czy też wybudować coś taniego i małego ? Ale czytamy ,że są problemy z
      pozwoleniami na budowę siedliska. Trzeba mieć gospodarstwo, ilość ziemi powyżej
      średniego gospodarstwa w tej gminie a może sąsiedniej? A może w 2 gminach tylko
      czy sąsiednich? O odpowiedniej klasie ziemi. Mój partner prawie mąż nie ma
      polskiego obywatelstwa, nie ma także prawa pobytu, jest 3 lata w Polsce Czy
      może kupić 1/2 udziału w gospodarstwie? Przyjechał za chlebem.
    • kotnaplotek 13.01.06, 16:01
      Zastanawiamy się, czy nie zacząć hodowli szynszyli na wsi? Ale czy to dobry
      interes. Mały wkład , niedużo ziemi.Ale musi być cisza bo jeśli się zwierzaki
      zdenerwują to podobno zagryzą swoje małe. Chodzi nam o koszty
      siedliska.dziękujemy z góry za rady.
    • Gość: Artur IP: 195.117.15.* 25.11.09, 01:37
      - 60 km. od Warszawy, 5 km. od Pultuska we wsi Plocochowo sa do
      sprzedania budynki gospodarcze i ziemia - mozna kupic dowolna ilosc,
      najlepiej 3.000 m2 lub duzo wiecej za tzw."psie pieniadze". 501748188
    • Gość: hhh IP: 82.160.125.* 22.07.13, 18:00
      myślę,że za kupnem działki można rozejrzeć się w małej wsi Wiskitki pod Żyrardowem niedaleko Warszawy.
    • monis03.02.1991 05.10.14, 14:29
      Witam ja mam siedlisko na uboczu wsi blisko lasów Państwowych niedaleko jeziora bardzo cicha i spokojna okolica idealna na chodowle psów poniewaz jest to miejsce z dala od ludzi do najblizszego miasteczka 3 km jest to wies w wojewodztwie Kujawsko Pomorskim
      Wraz z domem 100m2 jest duza działka 1500m2 i bardzo duzo pól zeby pieski mogły sobie pobiegać za dom z działka cena niska 100 tys jesli Byliby Panstwo zainteresowani prosze o kontakt pod nr 505 759 003 Pozdrawiam
    • Gość: Kajja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 14:56
      Już dzięki tej medialnej nagonce na drożejące mieszkania, domy i działki, one
      faktycznie podrożały. Świetne lobby. Tylko dlaczego krzywdzicie tych, co na te
      wywindowane ceny nie stać?!

      Potrzebuję mieszkania - od miesiąca mam zdolność kredytową na tyle, ile mi było
      trzeba na mieszkanie... Trzy miesiące temu. Dziś to już za mało. Za mało o 20 -
      30 tys. Mam już dość oglądania gazet i stron z ofertami. To mnie wpędza w
      depresję. Jesteśmy małżeństwem, mieszkamy z rodzicami i od 2.5 roku marzymy o
      mieszkaniu. Na razie marzenia stają się złym snem. Ale za jakiś czas wielcy tej
      rzeczywistości zaczną marzyć o dzieciach i większym przyroście naturalnym,
      swoich emeryturach - ale to będzie ich zły sen.

      A kiedyś za to wszystko zdadzą relację. Nie przede mną. I nie przed Historią.


    • 2foremka 03.07.07, 23:00
      Co się takiego stało,że nagle powstała taka zmowa cenowa. Kto to robi? Przecież
      wszystko nagle podrożało. Mieszkania , domy, działki, siedliska, ziemia rolna.
      Patrzyliśmy na ten wzrost cen i sądziliśmy ,że to jest bańka spekulacyjna. A
      wyszło na to,że jest zbyt dużo pieniędzy na rynku.
      I CO DALEJ?
      www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&news_cat_id=19&news_id=162697&layout=1&forum_id=38662&page=text
    • Gość: Śliwka IP: *.gprs.plus.pl 01.02.08, 19:03
      Współczuję. Dwa lata temu wyprosiłam w firmie znaczną podwyżkę
      (obiecując, że więcej o podwyżkę nie poproszę), uzasadniając to
      potrzebą kupna mieszkania. Dostałam ile chciałam, ale co z tego,
      skoro po odczekaniu przepisowych kilku miesięcy, żeby uzyskać
      odpowiednią średnią dla banku - okazało się, że kwota, jaką mogłam
      uzyskać już nie wystarczy na mieszkanie. Takie teksty o "drożejących
      mieszkaniach", "drożejącej ziemii" tylko nakręcają ceny, nie
      przystając do wartości.
    • Gość: pawel IP: *.gw.ip.pl 12.01.06, 09:45
      Ale napisaliście! To ma byc rzetelna analiza tematu?lanie wody ze
      taniej.Zabudowa zagrodowa juz od lat jest mozliwa i stosowana!!Oj
      redaktorzy....:(
    • mamamonika 12.01.06, 10:02
      Jest taki mały, malusieńki "zonk" ;-)
      Banki baardzo niechętnie dają kredyty na zabudowę siedliskową (9 na 10 powie
      nie). Także jak jest kasa na samodzielne sfinansowanie budowy - to OK, jesli
      trzeba do banku - mniej OK
    • Gość: pisareczka1 IP: *.chello.pl 12.01.06, 16:58
      "Popyt nakręcają ludzie z miasta, którzy kupują działki rolne, aby się na nich wybudować"-ciekawi mnie dlaczego. Panuje taki stereotyp, że wieśniacy chcą mieć mieszkanie w mieście i na odwrót. Ja osobiście jestem z Warszawy i nie wyobrażam sobie żyć w domu wśród upraw. W ogóle żyć w domu.... To takie... inne :)
    • janiania 17.08.06, 11:43
      ale chyba tylko Ci którzy mieszkają w mieście . Bo jak to zozumieć wieś
      przychodzi do miasta a miast na wieś.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3553513.html
    • Gość: Miastowa IP: 217.173.195.* 16.04.09, 14:50
      Może nie jestem jednak taka nienormalna, że nie chcę domu. Ktoś
      uważa tak jak ja. Po co mi ten kłopot? Lepiej wygodnie żyć w ładnym
      mieszkaniu i jeździć po świecie, a nie pilnować domu. Mając
      dodatkowe środki kupiłam drugie mieszkanie, ani chwili nie myślałam
      o domu, i tego będę sie trzymać
    • Gość: pisareczka1 IP: *.chello.pl 12.01.06, 16:58
      poza tym bym się bała. w bloku jest większa anonimowość a tym samym i bezpieczeństwo. oczywiście zależy gdzie ale generalnie.
    • Gość: Xymer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 08:55
      trzy lata później - banki dają kredyty na działki siedliskowe, czasem trzeba oprócz wypisu z planu zagospodarowania dostarczyć zaświadczenie "wyjaśniające" z urzędu gminy.
      Jeśli nie ma planu - trzeba pokazać warunki zabudowy. Więcej: www.dobryebook.pl/ebook-71-0291.html
    • Gość: 1901@vp.pl IP: 213.25.99.* 12.01.06, 10:23
      1. 80% gmin w Polsce nie ma aktualnego planu zagospodarowania przestrzennego
      2. Jeśli gmina nie ma planu to wszelkie uzgodnienia dotyczące budowy domu
      ustala się w drodze decyzji administracyjnej o warunkach zabudowy. Faktem jest,
      że trwa to ok 1-3 miesiący i nie zawsze decyzja jest pozytywna. Niemniej nie
      jest prawdą, że bez aktualnego planu zagospodarowania przestrzennego gminy nic
      się nie da wybudować.
      3. Jeśli chcemy kupić "kawałek" ziemi rolnej i wybudować dom to po pierwsze
      przyszły nabywca występuje do gminy o ustalenia warunków zabudowy na WŁASNE
      NAZWISKO, a nie jak sugerują redaktorzy na rolnika. Jeśli gmina wyda pozytywną
      decyzję o warunkach zabudowy to już możemy iść do notariusza. Żadne wylewanie
      fundamentów i takie tam. Po kupnie ziemi mając prawomocną decyzję o warunkach
      zabudowy SAMI staramy się o pozwolenie na budowę, które dostaniemy. Decyzja o
      warunkach zabudowy jest ważna kilka lat i nie ma potrzeby się spieszyć o
      uzyskanie pozwolenia na budowę.
      4. Odrolnienie czy też wyłączenie z produkcji rojnej nie jest sprawą trudną ani
      kosztowną, pod warunkiem, że ziemia jest klasi IV,V lub VI i nie jest
      pochodzenia organicznego. Mają decyzję o warunkach zabudowy wyłaczenie z
      produkcji rolnej wykonuje się przed otrzymaniem pozwolenia na budowę. Warto
      dowiedzieć się o ewentualne koszty tej procedury, bo w niektórych przypadkach
      mogą być znaczne jeśli dana ziemia podlega ochronie.
      5. MOJA RADA:Jeśli upatrzona działka leży w gminie, która nie ma aktualnego
      planu to nie znaczy, że nic się nie wybuduje, są jeszcze inne procedury które
      umożliwiają optrzymanie pozwoleń na budowę. Jak wspomniałem 80% gmin w Polsce
      nie ma aktualnych planów zagospodarowania przestrzennego, a jednak ludzie się
      budują legalnie. Dlaczego? Bo prawo w naszym kraju jest jak guma - daje się
      rozciągać, życie nie zna pustki.
      MOJA RADA II: Jeśli kiedyś Państwo będą chcieli nabyć grunt rolny i zabudować
      go warto zwrócić się do fachowca (miejscowy projektant, urbanieta, geodeta)
      i nawet zlecić opinię czy na danej działce można cokolwiek wybudować i jakie
      koszty będą uzyskania wszelkich niezbędnych pozwoleń. Dla zwykłego człowieka
      ilość zdobycie wszystkich dokumentów, uzyskanie różnych pozwoleń może być
      trudne i czasochłonne.
      MOJA RADA III: Kupowanie w ciemno ziemi rolnej za zasadzie "jakoś się póżniej
      wybuduję, jakoś się załatwi" jest totalną bzdurą. Bywa tak, że nic się nie da
      załatwić, bo dana działka leży np. na terenie jakiegoś rezerwatu przyrody i
      nawet minister nie pomoże. Ale póżniej taką ziemię odsprzedać po cene
      przynajmniej zakupu jest trudno, bo się zazwyczaj przepłaciło. Na Mazurach
      takich przykładów widziałem dziesiątki. Czasem gość jeden z drugim buduje się
      nielegalnie i bez pozwoleń, ale to już inna bajka.

      Miłego dnia życzę. Budowlaniec
    • Gość: bob IP: 193.16.229.* 12.01.06, 10:32
      Mam pytanie. Czy można przekształcić działkę rolną na budowlaną, jeśli plan
      zagospodarowania przestrzennego gminy przewiduje te tereny jako rolne i czy
      niem już od tego odwołania?
    • Gość: 1901@vp.pl IP: 213.25.99.* 12.01.06, 11:51
      Można wnioskować o zmianę zapisów planu z.p. dla danej działki, występuje o to
      właściciej działki. Jest to jednak procedura długo (ok. 1 rok) i nie zawsze
      gminy chcą to finansować, zasłaniając się brakiem środków w budżecie na ten cel.
      Niemniej żaden zapis w p.z.p. nie jest nie do "ruszenia".
    • kanadyjkarz 12.01.06, 10:34
      Chciałem dodać,że słyszałem od fachowców z nadzoru budowlanego o kosztach
      samowoli budowlanej. Jest to śmieszna historia tylko dla kogo? Postawiono a
      może rozbudowano nielegalnie sklep przy domu ,gdzies w Polsce . Koszt opłaty-
      mandatu to 180 tys. zł. Nie pamiętam jak duży był to sklep przy domu w małym
      miasteczku.
    • Gość: 1901@vp.pl IP: 213.25.99.* 12.01.06, 11:46
      Jak się buduje na totalną "wydrę" to można tyle zapłacić. Teraz przynajmniej
      można przy pewnych warunkach zalegalizować samowolkę budowlaną, choć jest to
      dość kosztowne.
    • mamamonika 12.01.06, 10:47
      W przypadku sprzedaży nieruchomości (np mieszkania) US nie traktują
      zainwestowania tych pieniędzy w ciagu 5 lat od sprzedaży w siedlisko (w tym dom
      o takim charakterze) jako wydatku na cele mieszkaniowe :( Trzeba płacic
      podatek...
    • Gość: buka IP: *.mofnet.gov.pl 12.01.06, 14:11
      "3. Jeśli chcemy kupić "kawałek" ziemi rolnej i wybudować dom to po pierwsze
      przyszły nabywca występuje do gminy o ustalenia warunków zabudowy na WŁASNE
      NAZWISKO"

      ale żeby dostac mapy z ewidencji gruntów potrzebne do złożenia wniosku o
      warunki zabudowy to niestety trzeba okazać sie aktem własności ...
    • Gość: 1901@vp.pl IP: 213.25.99.* 12.01.06, 15:58
      Kopie map (mapa sytuacyjno-wysokościowa i mapa ewidencyjna) potrzebnych do
      złożenia wniosku o warunki zabudowy są ogólnodostępne. Każdy kopię taką może
      nabyć w Starostwie i nie musi być właścicielem działki wykazanej na mapie.
      Natomiast wypis z ewidencji gruntów i mapę do celów notarialnych z danej
      działki może otrzymać tylko właściciel działki lub osoba upoważniona.
      Gminy króre nie mają umów ze Starostwem dotyczących wglądu w dane ewidencji
      gruntów prowadzonych przez Starostwa, żądają m.in. wypisu z ewidencji gruntów
      jako jednego z załączników do wniosku o ustalenie warunków zabudowy.

      Pozdrowienia
    • grlt 12.01.06, 16:48
      Jest jeszcze jedna opcja: Budynek gospodarczy do obsługi działki rolnej :)
      Jako geodeta widziałem mnóstwo takich budynków: komplet mediów, 2 piętra, plastikowe okna... A że zgodnie z planem? No cóż, skoro plan przeszedł przez urząd gminy, to ja mogę tylko napisac że zgodny z projektem i jest ok.
      Ale zgadzam się z przedmówcą że warto najpierw zaciągnąc języka u kogoś z branży działającego w danej gminie/powiecie. Zwykle podpowie najlepsze rozwiązanie...
    • jkammer 03.02.06, 09:59
      Gość portalu: 1901@vp.pl napisał(a):

      > 1. 80% gmin w Polsce nie ma aktualnego planu zagospodarowania przestrzennego.

      Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, co więcej uważam je za fałszywe.
      Po pierwsze: zdecydowana większość gmin w Polsce posiada ważne plany miejscowe,
      ALE obejmujące tylko fragmenty ich powierzchni (średnio 10% powierzchni gminy).
      Po drugie: nie ma potrzeby opracowywania planu na CAŁĄ gminę, ponieważ plan
      miejscowy na tereny leśne ALP, wody powierzchniowe (jeziora) oraz grunty rolne
      oddalone od zwartych kompleksów zabudowy wiejskiej jest tylko zbędnym wydatkiem.
      Celowo pominiete zostały tereny o funkcjach specjalnych (m.in. wojsko).

      Co do pozostałych punktów: uważam je za bardzo dobrze sformułowane :-)
    • Gość: Janusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:36
      Mam na oku dzialke siedliskowo o po 8300 nie daleko miasta obecny wlasciciel
      rolnik posiada juz decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu
      srednia wielkosc gospodarstwa nie przekracza tu 1 hektara nie ma tam jednak
      zadnego uzbrojenia ,i w jednym punkcie warunkow zabudowy pisze ze obszar w
      ustaleniach miejscowego zagospodarowania przestrzennego znajduje sie na terenie
      strefy wzglednej ochrony archeologicznej stanowiska do badan i ze
      zainwestowanie dzialki nalezy poprzedzic badaniami archeologicznymi . Gmina nie
      posiada nowego planu zagospodarowania i w najblizszym czacie nie bedzie go
      mniala . Pytanie czy ja moge kupic ta dzialke i zaczac budowe domu i jakie
      koszty mnie moga czekac .Czy na podstawie tych warunkow zabudowy jakie posiada
      poprzedni wlasciciel (rolnik) moge ubiegac sie o pozwolenie na budowe i czy je
      dostane . Dziekuje???
    • janusz9918 16.02.06, 13:44
      --------------------------------------------------------------------------------
      Mam na oku dzialke siedliskowo o po 8300 nie daleko miasta obecny wlasciciel
      rolnik posiada juz decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu
      srednia wielkosc gospodarstwa nie przekracza tu 1 hektara nie ma tam jednak
      zadnego uzbrojenia ,i w jednym punkcie warunkow zabudowy pisze ze obszar w
      ustaleniach miejscowego zagospodarowania przestrzennego znajduje sie na terenie
      strefy wzglednej ochrony archeologicznej stanowiska do badan i ze
      zainwestowanie dzialki nalezy poprzedzic badaniami archeologicznymi . Gmina nie
      posiada nowego planu zagospodarowania i w najblizszym czacie nie bedzie go
      mniala . Pytanie czy ja moge kupic ta dzialke i zaczac budowe domu i jakie
      koszty mnie moga czekac .Czy na podstawie tych warunkow zabudowy jakie posiada
      poprzedni wlasciciel (rolnik) moge ubiegac sie o pozwolenie na budowe i czy je
      dostane . Dziekuje???

    • 23kobieta 10.04.06, 17:28
      działka rolna w planie. Na 2 działki szer. po 20m.
    • dorotakozak12 26.10.10, 09:45
      Witam mam pytanie jezeli ja mam taka sytuacje ze jestem rolnikiem ,i mam dzialke ktora spelnia wszystkie wymogi do zabudowania z tym ze dzialka jest rolna ,teraz w mojej gminie jest na ukonczeniu nowy plan zagospodarowania ,zlozylam wniosek o przeksztalcenie noale za pozno i niewiem nawet czy on zostanie rozpatrzony tyle ze moja gmina dziala tak ze trudno cokolwiek sie dowiedziec ,i mam takie pytanie Czy jesli juz ten plan zostanie wystawiony w gminie to czy moge sie odwolac jesli moja dzialka zostanie rolna?i czy jak juz jest nowy plan to czy moge dalej sie starac o przeksztalcenie czy musze czekac za bedzie tworzony nowy plan a moze jest jakas inna mozliwosc?bo juz niewiem gdzie szukac wyjasnien i pomocy.
    • Gość: wektor IP: 217.98.13.* 26.10.10, 11:57
      Wszystko zależy jaki będzie zapis w planie dotyczący działek rolnych. Mama taką samą sytuację jak Ty, a w planie mojej gminy jest zapis, że jako rolnik mogę budować dom.
    • marrgos 12.01.06, 10:28
      Gazeta Wyborcza, ciało opiniotwórcze, namawia do zaśmiecania krajobrazu. Jestem
      zbulwersowana!!! Po czymś takim jeszcze więcej osób będzie budować w polu, bez
      planu, mediów a przede wszystkim kanalizacji. Nieczystości usuwamy przy
      pomocy "szamb nieszczelnych". Śmieci pakujemy w worki i ustawiamy przy drodze.
      Ktoś sprzątnie. Potem miasta i gminy martwią się jak uzbroić teren. To jest
      postawione na głowie!!!!!!!!!!!
      Polacy wyjeżdżający za granicę zachwycają się krajobrazem i pytają czemu u nas
      jest tak brzydko. GAZETO LITOŚCI!!!!!
      Czegoś takiego nie da się znieść, to trzeba piętnować a nie zachęcać. To jest
      zbrodnia na resztkach ocalałego cudem polskiego krajobrazu.
      Zaczynam mieć dość!!!! Gdzie są organizacje ochrony środowiska, co to w ogóle
      jest...
      DOMAGAM SIĘ WYJAŚNIEŃ I SPROSTOWANIA OD AUTORA POWYŻSZEGO ARTYKUŁU, Małgorzata
      Hanzl, urbanista, członek Okręgowej Izby Urbanistów w Warszawie.

      --
      "You promised me poems"
      Mireczka
    • Gość: terion IP: *.motorola.com 12.01.06, 10:36
      To zróbcie plany budowlane i pozwólcie sie ludziom budowac w przyzwoitych miejscach!!
    • Gość: lokke IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.01.06, 23:43
      Gość portalu: terion napisał(a):

      > To zróbcie plany budowlane i pozwólcie sie ludziom budowac w przyzwoitych
      miejs
      > cach!!

      Myślę, że pomylił pan adresata swojego postulatu, proszę udać się do swojego
      urzędu gminy i tamtejszym urzędnikom zadać pytanie dlaczego w gminie nie ma
      planów miejscowych.
    • montrealczyk 12.01.06, 11:21
      Pani Małgorzato proszę się nie denerwować . Prosimy Panią bardzo a także Pani
      koleżanki i kolegów o informacje, dlaczego są takie problemy z uzyskaniem
      pozwolenia na budowę mieszkań w Warszawie. Nie można dostać pozwolenia na
      rozbudowę domu lub budowę nowego domu. Poprosimy o radę ile czasu młodzi ludzie
      a może już rodziny mają czekać na własny kąt. Co mają zrobić,może nie zakładać
      rodziny. Odłożyć to na odległą przyszłość. W ten sposób zmniejsza sie ilość
      rodzin w Polsce. Nie ma dzieci ślubnych i nieślubnych. To są problemy dla
      rodzin, dzieci. Na wsi nie jest dobrze widziane życie na kocią łapę. Polski
      parlament martwi się,że nie ma dzieci , jest kryzys rodziny. Problemy są z
      pracą dla kobiet, mieszkańców wsi bo są gorzej wykształceni. Mają problemy z
      dostępem do kultury, sztuki. Utrudnienia. Wiele km do szkoły . Bieda w okolicy,
      zły przykład albo brak przykładu. Kogo to obchodzi. Dobrze że PiS i PO przyznał
      trochę pieniędzy dla młodych matek. Proszę pójść do KRUS ( KASA ROLNICZEGO
      UBEZPIECZENIA SPOŁECZNEGO ) ZOBACZY PANI jAKIE JEST ZADŁUŻENIE ROLNIKÓW Z
      TYTUŁU NIEPŁACENIA SKŁADEK. Sięga czasem po 20-30 tys. zł. Za co budowć ,za co
      żyć? Urbanizacja terenów wiejskich przy dużych aglomeracjach miejskich ( w tym
      warszawskiej ) jest koniecznością. Po co robić plan zagospod. dla wsi w gminie,
      gdzie nikt nie zamierza budować domu przez najblższe 5 lat.Są to wyrzucone
      pieniądze dla biednej gminy, która musi budować drogi, szkoły, wodociągi ,robic
      plany dla całej gminy, zatrudniać urzędników( bo jest dużym pracodawcą na
      wsi ). Zrobienie planów to jest ogromny wydatek często niepotrzebny. Plany
      robią urbaniści-planiści, którzy żyją i pracują w mieście. Wiadomo,że wtedy gdy
      trzeba robić plany szybko i dla wszystkich ( a Was jest niewielu) to stawki
      rosną. Na szczęście już mogą plany robić także architekci bo to wszystko
      strasznie długo trwa i nie ma konkurencji.Nikogo nie chcę urazić i przepraszam
      jeśli to mimochodem uczyniłem. Proszę o Pani dalszy komentarz.Także innych
      specjalistów z Pani branży, co zrobić ,żeby w Polsce było lepiej , taniej w
      nieruchomościach. pozdrawiam.
    • Gość: Urbanista. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 13:40
      Urbaniści plany robią szybko. To znaczy dla przeciętnego sołectwa można
      spokojnie projekt planu zrobić w miesiąc. Problemy zaczynają się dopiero w
      czasie uzgodnień. Tam procedura może ciągnąć się nawet latami. Także w pracowni
      w której pracuje gotowe plany leżą miesiącami na półce i czekają bo :
      np ...
      - w gminie nie jest nikt zainteresowany uchwaleniem planu, bo i po co ... jest
      plan urzędnik traci władze, bo w planie jasno jest napisane co wolno a co nie.
      - w urzędzie (konserwator, drogi, środowisko co kolwiek) utknęła gdzieś nasze
      podanie dotyczące materiałów na temat (zabytki, drogi itp.). A bez opinii,
      materiałów nie możemy skończyć planu.
      A poza tym ceny na plany są bardzo ale to bardzo niskie. W moim województwie
      większość pracowni wycofuje się ztego typu prac, bo to się nie opłaca.
    • Gość: lokke IP: *.gprspla.plusgsm.pl 14.01.06, 00:24
      montrealczyk napisała:
      > Są to wyrzucone
      > pieniądze dla biednej gminy, która musi budować drogi, szkoły,
      wodociągi ,robic
      >
      > plany dla całej gminy, zatrudniać urzędników( bo jest dużym pracodawcą na
      > wsi ). Zrobienie planów to jest ogromny wydatek często niepotrzebny. Plany
      > robią urbaniści-planiści, którzy żyją i pracują w mieście.

      A te drogi i szkoły, które budują gminy można też w ramach oszczędności zlecić
      kilku łebskim facetom z ekipy budowlanej. I projekty domów dla tych co żyją
      na "kocią łapę" mogą im sklecić tanio "fachowcy". Przcież architekci mieszkają
      zwykle w swoich komfortowych domach. Wtedy będzie zdecydowanie taniej.
      hmmm, to chyba nie jest rozwiązanie...
    • marrgos 19.01.06, 23:42
      Jest mi niezmiernie przykro ale winą za istniejący stan rzeczy w dużej mierze
      należy obarczyć ustawodawcę i obowiązujące prawo. Urbaniści nie podejmują
      uchwał o przystąpieniu do opracowywania planów. Podejmują je Rady Miasta...
      Trudności z uzyskaniem pozwolenia na budowę wynikają w dużej mierze ze
      skomplikowanej procedury uchwalania planów i co za tym idzie z ich braku.
      Sytuacja z czasem się unormuje kiedy gminy osiągną stan w którym większość
      terenu będzie pokryta planami. W chwili obecnej możliwe jest uzyskanie
      pozwolenia na budowę w oparciu o tzw. decyzję o warunkach zabudowy i
      zagospodarowania terenu, która z założenia jest narzędziem prowizorycznym,
      czyms na kształt protezy.
      Ustawodawca zmierzał - tak wynika z interpretacji specjalistów - do sytuacji
      kiedy plany będą funkcjonowały wszędzie. Niestety gminy boją się ich
      opracowywania bo decyzje pociągają za sobą koszty.. (odszkodowania, etc.) to
      jest błędne koło.
      W mojej ocenie (i nie tylko mojej) należy doprecyzować prawo tak aby zaistniał
      spójny system planowania. Z drugiej jednak strony chora jest sytuacja kiedy
      prawo zmienia się diametralnie co kilka lat - a taka sytuacja miała miejsce po
      uchwaleniu obecnie obowiązującej ustawy. Wszystko to razem rodzi konflikty,
      czego dowodem choćby ta dyskusja na forum.

      Koszty sporządzania planów nie są wielkie ze względu na honoraria osób, które
      je wykonują. Wynikają one przede wszystkim ze zobowiązań jakie gmina na siebie
      przyjmuje uchwalając prawo miejscowe. Są to przede wszystkim: koszty
      odszkodowań, koszty budowy infrastruktury, koszty wykupu terenów obejmowanych
      ochroną.

      --
      "You promised me poems"
      Zapraszam na forum
      Mireczka
    • Gość: lokke IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.01.06, 23:41
      marrgos napisała:
      > Polacy wyjeżdżający za granicę zachwycają się krajobrazem i pytają czemu u
      nas
      > jest tak brzydko. GAZETO LITOŚCI!!!!!
      > Czegoś takiego nie da się znieść, to trzeba piętnować a nie zachęcać. To jest
      > zbrodnia na resztkach ocalałego cudem polskiego krajobrazu.

      Całkowicie się zgadzam z Pani zdaniem. Promowanie zabudowy siedliskowej jest
      promowaniem doraźnego zysku za cenę nieodwracalnych szkód. To ,że w europejskim
      kraju tak ważną rzecz jak projektowanie przestrzenne oddaje się w ręce
      geodetów, rolników i drobnych inwestorów jest niewyobrażalnym kuriozum.
      Niekontrolowane rozlewanie się nowych osiedli domków jednorodzinnych pod
      większymi miastami zdegradowaną już estetykę architektury przenosi do skali
      makro, a tego nie da już się naprawić w żaden cywilizowany sposób.
      pozdrawiam
    • Gość: o90 IP: 82.112.138.* 15.01.06, 07:11
      jakby bylo normalnie to nikt nie robilby takich czarow z siedliskami tylko
      kupil ziemie za tydzien mial pozwolenia na wsio i budowal

      a jak jest wszystko postawione na glowie to ludzie kombinuja bo inaczej sie nie
      da

      zamiast prezentowac swiete oburzenie droga pani urbanistko
      wez sie pani do roboty i stworz ludziom warunki do normalnej egzystencji
      plany zagospodarowania robia chyba urbanisci ?

      a planow brak.

      noz sie w kieszenie otwiera jak sie czyta taki kretynski post
    • Gość: lokke IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 15.01.06, 11:28
      Gość portalu: o90 napisał(a):
      > zamiast prezentowac swiete oburzenie droga pani urbanistko
      > wez sie pani do roboty i stworz ludziom warunki do normalnej egzystencji
      > plany zagospodarowania robia chyba urbanisci ?

      Pani urbanistka może tak samo wziąć się do roboty w celu zwiększenia ilości
      planów jak ty... W podobny sposób można wezwać architektów do pracy bo brakuje
      mieszkań.
      Proponuję dowiedzieć się jak powstają plany miejscowe, kto je zleca, i kto jest
      odpowiedzialny za ich brak.

      > noz sie w kieszenie otwiera jak sie czyta taki kretynski post

      no właśnie...



    • marrgos 19.01.06, 23:25
      Wszystkie osoby zainteresowane tematyką ochrony krajobrazu będą bardzo miło
      widziane na forum poświęconemu tej problematyce. Serdecznie zapraszamy...

      --
      "You promised me poems"
      Zapraszam na forum
      Mireczka
    • kun3 02.12.07, 23:26
      Swego czasu odwiedziłem Beskid Wyspowy. W kilku wioskach wspaniała (często
      niestety zniszczona) architektura i nowe domy z balkonami z drutu zbrojeniowego
      i bez proporcji. We Wrocławiu, gdzie mieszkam dużo fatalnej architektury. Jakieś
      zamki, ogrodzenia z betonu pseudo barokowe a przede wszystkim zatracenie
      ludzkiej skali. Jeśli budować, to dla ludzi. Przypuszczam że brzydota
      architektury jest odbiciem braku równowagi w życiu większości Polaków. Czasem
      pomaga też zwykła dbałość o czystość i porządek wokół domu. Bywa z tym problem w
      Polsce.
    • montrealczyk1 21.01.06, 14:09
      Na wsi nic się prawie nie buduje. Co zrobić,żeby ludzie mogli na wsi-rolnicy
      mogli zakładać siedliska. Znajomi opowiedzieli mi co się dzieje pod Płońskiem w
      gminie Załuski, woj. mazowieckie. Od 2 lat próbują powieszyć gospodarstwo we
      wsi. Mają 7,5 ha i chca wybudowć w gospodarstwie drugi dom . Chodza po sądach .
      Władza się tak na nich uparła. Mówią im ,że mają za mało ziemi,a to mapa za
      dobra, raz,że mapa zła. Dlaczego woj mazowiecki nie przeprowadzi kontroli w
      gminach. Co mają zrobić rolnicy ? Przenieść się do miast. Dowolna
      interepretacja przepisów albo tendencyjna . Może inni rolnicy coś mogą na ten
      temat powiedzieć. Prosimy o komentarze ludzi, którzy mają problemy z
      inwestycjami na wsi . Przecież siedlisko to nie tylko dom ale przede wszystkim
      warsztat pracy. Niech urzędnicy lub gminy pokryją koszty- straty rolników.
    • montrealczyk1 14.02.06, 16:57
      płaci inwestor czyli właściciel. A ile nie wiadomo.Jaka jest wartość takiej
      działki ? Dlaczego nie płaci za te badania państwo czyli My ? Co zrobić z taką
      działką ? Rzeczpospolita,
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060214/prawo/prawo_a_11.html
    • Gość: bob IP: 193.16.229.* 12.01.06, 10:44
      Czy można działkę (teren) rolniczy zgodny z planem zagospodarowania
      przestrzennego gminy przekształcić na działkę budowlaną?
    • kolor6 12.01.06, 10:46
      Kupił ją od rolnika, który miał już pozwolenie na budowę domu 120 m2,
      piętrowego. Dziwiliśmy się ,że tak tanio za 30 tys. zł. Była to nieduża suma i
      dlatego nie brał kredytu hipotecznego. Choć mógł dostać. Szukał takiej działki
      6 miesięcy. Koszty mapy do celów prawnych , projektu budowlanego, planu
      zagospodarowania działki to około 5 tys. zł. Typowy projekt za 1500 zł wychodzi
      drożej niż indywidualny bo trzeba jeszcze robić adaptacje projektu,
      konstrukcje. Te 1500 zl za projekt to tylko początek kosztów. Dlatego tak się
      ucieszył,że jest już pozwolenie na budowę domu. W każdej gminie jest inaczej. W
      niektórych gminach ,gdzie nie ma planu nic się nie załatwi. Rejon Modlina jest
      w porządku ale bardzo drogi 250 zł/m2.A za lotniskiem cenią 0,5ha za 150 tys zł.
    • looney1 12.01.06, 10:55
      A ceny nieruchomości w Polsce rosną jak na drożdżach. W Krakowie w ciągu roku
      wszystko podrożało o kilkadziesiąt procent.

      --
      galeria fotograficzna
      obiektywni.pl
    • adasha5 12.01.06, 11:34
      Przyznam się,że bardzo mi sie podoba ten artykuł. Wspaniale objął temat
      nieruchomości. Zastanawiałem się wcześniej skąd biorą się fortuny deweloperów
      na świecie. Teraz rozjaśniło mi się. Chcieliśmy kupić mieszkanie na wynajem ale
      chyba kupię nieruchomość rolna, do odrolnienia może tanie siedlisko pod dużym
      miastem , może w mieście .Podobało mi się z tą Akademią Inwestora w Warszawie.
      Dziękuję Forowiczom. Porozmawiam z rodziną. Mieszkam na Białołęce w Warszawie,
      więc chyba się zdecydujemy na północ za Warszawą. Może rzeczywiście okolice
      Modlina. Tylko czy nie będzie tam za duży hałas.
    • adasha5 12.01.06, 11:36
      adasha5 napisał:

      > Przyznam się,że bardzo mi sie podoba ten artykuł. Wspaniale objął temat
      > nieruchomości. Zastanawiałem się wcześniej skąd biorą się fortuny deweloperów
      > na świecie. Teraz rozjaśniło mi się. Chcieliśmy kupić mieszkanie na wynajem
      ale
      >
      > chyba kupię nieruchomość rolna, do odrolnienia może tanie siedlisko pod dużym
      > miastem , może w mieście .Podobało mi się z tą Akademią Inwestora w
      Warszawie.
      > Dziękuję Forowiczom. Porozmawiam z rodziną. Mieszkam na Białołęce w
      Warszawie,
      > więc chyba się zdecydujemy na północ za Warszawą. Może rzeczywiście okolice
      > Modlina. Tylko czy nie będzie tam za duży hałas.


      Dziękuje szczególnie Kanadyjkarzowi za wiadomości . Swoją drogą kto to jest
      kanadyjkarz.A kto to jest adasha 4.pozdrawiam na wesoło.
    • Gość: Rafbaf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 12:34
      Połowa tego artkułu to bzdura -troche redaktorek powinien się doszkolić.
      Plany na ogół nie zawierają obszaru działki pod zabudowe, większość gmin
      wiejskich (czyli tam gdzie są grunty rolne) nie ma tych planów bo są drogie i
      robia je wyrywkowo jak mają dosyć wniosków, powierzchnia użytkowa to nie to
      samo co powierzchnia domu -postawisz se dom na użytku rolnym i do domu bedziesz
      wchodził poi linie a samochud na dachu parkował -bo jakiś redaktor zapomniał że
      poza powierzchnią domu jeszcze powierzchnie chodnika trzeba dorzucić i podjazdu
      do samochodu, a i taras też nie rolny.
    • Gość: MłodaBiznesPani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 15:20
      CO sądzicie o tym krus.landbank.pl
    • idla7 17.08.06, 15:08
      myślę,że dla młodej pary i nie tylko to dobra rzecz/
    • Gość: kibol IP: *.supernet.pl 12.01.06, 12:38
      Do bani artykul. Dzialke bez planu mozna odrolnic decyzja o WZiZT.
    • Gość: lokke IP: *.btsnet.pl 12.01.06, 15:27
      Świetnie, a czy jest jakaś możliwość osiedlenia się na terenie leśnym (ZL)? Może
      też podacie jakiś taki "myk" formalno prawny, bo bardzo zależałoby mi i mojej
      rodzinie na tym aby zbudować sobie jakiś ładny katalogowy domek (no... taki do
      500m2 powierzchni użytkowej) w lesie.

      Aha, a słyszeliście o takim pojęciu jak "ład przestrzenny"?
      Co tam, w końcu na wakacje będzie można pojechać do Prowansji, Bawarii, Trento
      albo do Norwegii.
    • Gość: Krociech IP: *.sm-rozstaje.pl 12.01.06, 15:57
      WŁASNOŚCIĄ...
    • Gość: lokke IP: *.btsnet.pl 12.01.06, 16:24
      Jeżeli tej swobody dysponowania własnością jest tak mało to dlaczego od
      patrzenia na tą własność bolą oczy?
      Może najlepiej zlikwidować zupełnie plany miejscowe i projektowanie
      urbanistyczne. Będziemy w tej dziedzinie jedyni w Europie. Zniszczyliśmy
      estetykę miast, niszczymy estetykę przedmieść i wsi. Co zostało? lasy i tereny
      niezurbanizowane, co tam ... dajmy swobodę a jeżeli jej nie ma obejdźmy przepisy
      albo wykorzystajmy ich brak.
    • Gość: I love Landscape IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 17:49
      Taaak to wstyd że Gazeta udziela takich porad
    • Gość: silvia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 17:47
      świetne porady, aby tak dalej... tak jakby było mało miejsca pod zabudowę.
      Szczególnie artykuł jak pozbyć się drzew z działki: to może zaczniemy się
      osiedlać w Parkach Narodowych?! Ciekawe gdzie będziemy jeździć na wakacje, jak
      się pobudujemy pod Kasprowym lub na wydmach w Łebie??
    • Gość: lokke IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.01.06, 20:03
      Tak, jest kilka następnych rzeczy, które wyborcza powinna poruszyć :
      - wylesienie terenu zapisanego w planie miejscowym jako zieleń leśna lub parkowa
      - wycinka drzew w terenie miejskim bez uiszczania opłat
      - postawienie obiektu innego niż jest dopuszczony w studium lub planie
      miejscowym
      - postawinie budynku niezgodnego z warunkami technicznymi
      - uniknięcie rozbiórki podczas wpadki z samowolą budowlaną

      wszystko to jest możliwe do zrobienia, tak jak wiele innych rzeczy w te
      dziedzinie.Teraz wystarczy jakiś pomysłowy dziennikarz i łebski specjalista.
    • mamamonika 12.01.06, 20:15
      Tutaj bym nie przesadzała... Przykładowo - tuż za granicami mojego miasta jest
      super okolica przeznaczona domyslnie pod budowę domów jednorodzinnych. Ale -
      gmina nie ma planu zagospodarowania i zabiera się za niego jak pies do jeża -
      nieustalona jest kwestia przebiegu obwodnicy, co prawda ma ona "iść" zupełnie
      inna trasą, ale plan zostanie opracowany dla całej gminy. "Wszyscy" wiedzą, że
      te tereny bądą przeznaczone pod zabudowę, ale nie do końca wiadomo w jakiej
      odległości od drogi publicznej... I działki sobie leżą i czekają, gmina nie
      wydaje WZ, działki z WZ lub spełniające ustawowe kryteria są już sprzedane
      dawno. Ryzykanci kupują te rolne, licząc, że plan powstanie w tym tysiącleciu :-
      )
      Reasumując - zachwalanie działek rolnych jako taniego sposobu na zakup ziemi
      budowlanej z przeznaczeniem pod szybką budowę to totalne nieporozumienie i nie
      ukrywajmy wstyd dla Wyborczej :-( Tu można trafic okazję, ale trzeba wiele
      rzeczy wziąć pod uwagę, dość łatwo można się "nadziać".
      Ale nie każda działka rolna oznacza teren rzeczywiście rolny lub przyrodniczo
      cenny... Często "rolna" działka jest tylko ze względu, że jakiś biurokrata tak
      kiedyś wymyślił, albo miasto kiedys było sporo mniejsze...
      Ps. ten tekst dotyczacy wyłączenia obszaru pod zabudowę z produkcji rolnej
      zasługuje na Pullitzera :-D Ja równie biegle mogę się wypowiadać w kwestiach
      dotyczących fizyki kwantowej ;-)
    • Gość: lokke IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.01.06, 00:18
      mamamonika napisała:

      > Tutaj bym nie przesadzała... Przykładowo - tuż za granicami mojego miasta
      jest
      > super okolica przeznaczona domyslnie pod budowę domów jednorodzinnych. Ale -
      > gmina nie ma planu zagospodarowania i zabiera się za niego jak pies do jeża

      To czy ta okolica nadaje się pod osiedla domów określa miejscowy plan, prawo
      lokalne. Plany miejscowe powinni kształtować głównie dobrze wykształceni
      urbaniści.
      To, że tych planów nie ma jest problemem podstawowym.
      Następstwo tego faktu jest podobne do takich zjawisk jak np. przywożenie
      zdezelowanych samochodów do kraju, albo wywożenie śmieci ze swojej działki do
      pobliskiego lasu - w obu przypadkach zyskuje jakiś pan Felek bo ma jeżdżący
      samochód albo czysto na działce natomiast skutki dla ogółu są fatalne.
      Jeżeli rolnicy, geodeci(!!!) i inwestorzy na domki będą decydować gdzie
      budujemy a gdzie nie to efektem tego będzie i jest już nieodwracalna zmiana
      układu przestrzennego,a gdy połączymy ze złą jakością projektowania
      architektonicznego efekt jest dramatyczny.
      Niszczymy nasze okolice, ciekawe czy Francuzi albo Włosi czy Ausriacy z równym
      entuzjazmem podchodziliby do niszczenia widoków Prowansji, Toskanii albo Tyrolu
      (oczywiście troche przeginam ale teoretycznie możesz zbudować sobie siedlisko
      pod Kazimierzem Dolnym).
    • mamamonika 13.01.06, 13:37
      Brak ładu - wiecej bałagan przestrzenny to generalnie ogromny problem w naszym
      pięknym kraju... Popatrzmy chociaż na drogi - nie projektuje się ich PRZED
      opracowaniem planów zagospodarowania, i teraz wychodzą kwiatki w stylu
      autostrada przez Puszczę Kampinoską czy srodek Wawy lub burzenie świezo
      postawionych domów, bo wygrał 9-ty wariant z 17-tu... Smutne to, ale
      prawdziwe...
    • Gość: lokke IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.01.06, 23:27
      mamamonika napisała:

      > Brak ładu - wiecej bałagan przestrzenny to generalnie ogromny problem w
      naszym
      > pięknym kraju... Popatrzmy chociaż na drogi - nie projektuje się ich PRZED
      > opracowaniem planów zagospodarowania...

      Wybacz, ale trochę nie rozumiem (jakie drogi w jakich planach).
      No tak, w projektowaniu przestrzennym jest zwykle niezły bałagan.
    • Gość: mamamonika IP: *.chello.pl 14.01.06, 11:54
      Może rzeczywiście skrót myślowy ;-)
      Mówię o drogach wojewódzkich, autostradach, obwodnicach, drogach ekspresowych,
      które w tej chwili na siłę wtłacza się często w nową zabudowę, albo konflikty
      przy ustalaniu tras takich dróg skutecznie blokują i ich budowę i uchwalanie
      planów zagospodarowania. A wystarczyło zacząć od koncepcji, a nie wydawaia
      bezładnie pozwoleń na budowę...
    • Gość: misza IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 12.01.06, 20:50
      Witam,

      Gdzie mozna sprawdzic jakiej klasy jest dana ziemia? W gminie?

      Pozdrawiam

      Michal
    • mamamonika 12.01.06, 20:52
      Masz coś takiego jak wypis z rejestru gruntów - tam masz podaną klasę/klasy.
      Wystepujesz do gminy/starostwa
    • plackarz 14.01.06, 17:36
      Chciałbym otorzyć bar, kiełbaski przy ruchliwej drodze. Może być na poboczu
      drogi. Jak to załatwić. Wydzierżawić pole od rolnika. Postawić budkę, w którym
      miejscu. Kupić działkę, postawić siedlisko 25-30m2,żeby móc prowadzić
      działalność gospodarczą. Podobno rolnik płaci minimalne podatki bo to jest
      agroturystyka. Słyszałem o ułatwieniach dla młodych rolników do 45 roku życia.
      Można podobno także być zwolnionym z podatku jeśli posiadam 5 izb. Nie ma
      ograniczenia ich powierzchni a więc może to być jedna duża izba z parawanami.
      Mogą tam spać kierowcy TIR-ów. Jeszce może są na to dotacje porzyczki. Proszę o
      poradę. Tylko przy ruchliwej trasie gdzieś w Polsce. Jak to zrobić.
    • plackarz 14.01.06, 17:40
      A czy pensjonat, malutki przydrożny hotelik to także część siedliska. Tak dużo
      jest tutaj ciekawostek. Skróty WZ i inne. Może poruszcie tą sprawę.,żebym nie
      musiał wchodzić po drabinie po placki.
    • kun3 14.01.06, 19:14
      Zamierzam sprzedać 2,2 ha w Górach Kaczawskich (panorama Sudetów, Gór Izerskich
      i Gór Kaczawskich, a na miejscu szybowisko) na terenie rolniczym i bardzo się
      cieszę że jest boom. Sprzedam z żalem, bo sam nie mogę budować. Szkoda bo np.
      sąsiednia budowa do tego zachęca. Estetyczny, wpisany w krajobraz domek bije na
      głowę pretensjonalne projekty realizowane w Karpaczu, czy wylansowanej przez
      dziennikarzy 3ki (którą właśnie słucham) Szklarskiej Poręby. Przenoszenie
      warszawskich (nie najlepszych) standardów w góry to jakaś pomyłka. Ścisk, hałas
      i pretensjonalne projekty to niestety nasza rzeczywistość.
    • Gość: Halina IP: *.vic.adsl.internode.on.net 10.02.10, 08:47
      Jestem bardzo zainteresowana kupnem dzialki rolnej w Gorach Kaczawskich
      Oto moj email; hallawpol@msn.com
      Czy moglabym otrzymac jakies zdjecia i miejscowosc w jakiej ta dzialka jest
      polozona? Prosze tez podac cene. Dziekuje i pozdrawiam
    • Gość: JENNYR - urbanista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 21:48
      szanowni panowie autorzy uprzejmie proszę o sprawdzanie informacji o których
      sie pisze
      w przypadku wydawania decyzji o warunkach zabudowy dla tzw zabudowy
      siedliskowej nie obowiązuje zasada dobrego sąsiedztwa jak napisano w artykule
      a przepisać decyzję można tylko z tak zwanym "dobrodziejstwem inwentarza" tzn
      jeżeli osoba przejmująca posiada jednak gospodarstwo rolne większe niż średnia
      w gminie. Proszę nie wprowadzać w błąd czytających
      urbanistka
    • krka7 07.09.06, 14:46
      jak gmina wylicza tą średnią, bo z tym podobno są kłopoty . Może urbanistka by
      coś więcej nam powiedziała, związane z tą zabudową średnią siedliskową,
    • maczynki 22.01.06, 20:54
      Mam 2 ha ziemi rolnej w 4 kawałkach obok siebie w 2 wsiach, ale w 2 gminach.
      Czy dostanę pozwolenie na zabudowę siedliskową. Jedna działka jest przy
      zabudowanej działce , pozostałe w polach. Może powiedzą mi to
      architekci .dziękuję.
    • nietuzinka 23.01.06, 14:55
      Czy na działce rolnej powyżej 1 ha, jeśli jest własnością trzech osób ( po 1/3
      ma rodzina ) można wybudować 3 oddzielne domy, należące oddzielnie do każdego
      ze współwłaścicieli? Czy na takiej działce współwłasności tych osób można
      postawić tylko dom jednego współwłaściciela? Jakie trzeba spełnić kryteria,żeby
      dostać takie pozwolenie na budowę, jeśli jest kilku współwłaścicieli? Czy
      udział we współwłasności gruntu rolnego powyżej 1 ha można sprzedać, czy tylko
      podarować rodzinie ?
    • plackarz 26.01.06, 11:41
      bez uprawnień rolnych.Nie mieszkając na wsi.Nie posiadając gospodarstwa
      rolnego. Czy może ubezpieczyc się w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
      Jeśli ktos ma wolny zawód artystyczny. To ubezpieczenie jest korzystne dla
      rolnika. Ale czy nadal można.
    • Gość: lamia68 IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 26.01.06, 17:38
      Teraz trzeba składać jakiś kwit do Agencji własności Rolnej, wykształcenie musi
      byc minimum średnie. Można kupić, jesli Agencja zrezygnuje z prawa pierwokupu.
      ja, przedstawicielka wolnego zawodu, kupiłam prawie 2 ha, z nadzieją przejścia
      na KRUS. Jednak nic z tego !
      uszczelnili system, i wg ustawy o KRUS wolne zawody sa przedmotowo wyłaczone z
      tego ubezp. Niestety. Mam ziemię, płace podatek rolny, a musze zostać w ZUS.
      Rozważałam już chyba wszystkie mozliwości i na razie nie znalazłam wyjścia.
      Może ty masz pomysł ?
    • kanadyjkarz 30.01.06, 11:42
      Dzień Dobry,myślę ,żebyś porozmawiała na te tematy z klubowiczami w Akademi
      Inwestora w Warszawie ,www.mibpartner.pl , 0-22-834-66-25 , lub napisz do
      wykładowców ,www.bbnieruchomosci.pl , ja miałem u nich troche płatne
      konsultacje, pozdrawiam, klubowicze są na bieżąco informowani o kursach ,
      wykładach, szkoleniach. Wczoraj było szkolenie na temat gruntów rolnych. Ludzie
      przyjeżdzają z całej Polski. poza tym widziałem dzisiaj w Rzeczpospolitej-
      Nieruchomości, art. " nie kupuj ziemi, gdy nic o niej nie wiesz " autor Grażyna
      Błaszczak. Także nasi wykladowcy sie wypowiadali z BB- nieruchomości. pozdrawiam
    • pyszka15 13.02.06, 15:54
      Agencja z Poznania podaje,że działki zdrożaly o 13 % w ciągu roku, luty 2005-
      2006r. Te które Oni mieli w obrocie .
    • 12jajek 20.03.06, 08:41
      Jak z użytkownika stać się właścicielem - na przekształcenie masz jeszcze 7 lat

      Długo, drogo i skomplikowanie


      Lepiej być właścicielem niż użytkownikiem wieczystym nieruchomości. Głównie
      dlatego, że nie trzeba wnosić rocznych opłat.


      (c) JANUARY N. MISIAK
      Przekształcenie prawa użytkowania we własność sporo kosztuje i nie jest proste.
      Można się o nie ubiegać na podstawie przepisów ustawy z 29 lipca 2005 r. o
      przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości.
      Ustawa weszła wżycie 13 października 2005 roku.

      Kto i kiedy przekształci
      Przepisy pozwalają wystąpić o przekształcenie prawa wieczystego użytkowania we
      własność osobom fizycznym, które w dniu jej wejścia w życie były użytkownikami
      wieczystymi nieruchomości mieszkaniowych lub zabudowanych garażami, lub rolnych
      przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową.

      Ustawa dotyczy również osób prawnych, których udział w nieruchomości wspólnej
      obejmuje udział w prawie użytkowania wieczystego. O przekształcenie prawa
      użytkowania wieczystego we własność mogą więc wystąpić także spółdzielnie
      mieszkaniowe.

      Wnioski można składać do końca 2012 roku. Decyzję w sprawie przekształcenia
      wydaje:
      > starosta - jeżeli dotyczy ona nieruchomości stanowiących własność skarbu
      państwa,
      > wójt, burmistrz, prezydent miasta, zarząd powiatu lub województwa - w wypadku
      nieruchomości należących do samorządu terytorialnego.

      Decyzja o przekształceniu nie narusza praw osób trzecich. Oznacza to, że dawny
      właściciel, któremu skomunalizowano grunt z naruszeniem prawa, może do niego
      mieć roszczenie. Nie otrzyma jednak zwrotu działki w naturze, lecz najwyżej
      odszkodowanie. To roszczenie nie może blokować jednocześnie prawa użytkownika
      wieczystego do nabycia prawa własności. Takie zdanie reprezentuje wielu
      prawników, ale np. w Warszawie niektórzy urzędnicy miejscy uważają inaczej i
      wstrzymują wydanie decyzji o przekształceniu użytkowania wieczystego we
      własność, jeżeli pojawiają się roszczenia do gruntu (patrz tekst - "Jak nie
      zostać właścicielem").

      Ile to kosztuje
      Organ, który wydaje decyzję o przekształceniu, określa też opłatę za nie. Może
      również udzielić bonifikaty, którą należy zwrócić, zbywając nieruchomość przed
      upływem 5 lat. Jednak ten warunek nie dotyczy spółdzielni mieszkaniowych,
      które - przed upływem 5 lat od momentu przekształcenia użytkowania we własność -
      wydzieliłyby własność lokalu z przypisanym do niego gruntem członkowi
      spółdzielni.

      Warto wiedzieć, że nieodpłatnie przekształcenie mogą uzyskać ci użytkownicy,
      którym nieruchomość oddano w wieczyste użytkowanie w zamian za wywłaszczenie
      lub przejęcie nieruchomości gruntowej na rzecz skarbu państwa.

      Opłatę za przekształcenie prawa użytkowania wieczystego ustala się według
      przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami. Podstawą wyliczenia opłaty jest
      wycena rynkowa nieruchomości. Uwaga, na poczet opłaty zaliczana jest kwota
      odpowiadająca wartości prawa użytkowania wieczystego, a ta zależy od okresu
      trwania użytkowania, opłaty rocznej i stopy redyskonta weksli. Generalnie, im
      krócej były wnoszone opłaty za użytkowanie, tym więcej trzeba zapłacić za
      przekształcenie we własność. Opłatę za przekształcenie można również wpłacać w
      ratach, najdłużej - przez 10 lat, ale przy zabezpieczeniu hipotecznym tej
      należności.

      KRYSTYNA MILEWSKA

      --------------------------------------------------------------------------------

      Warto wiedzieć
      |1|
      Prawo własności jest prawem mocniejszym od użytkowania wieczystego i dlatego
      droższym. Jest zbywalne i dziedziczne.

      |2|
      Użytkowanie wieczyste jest również zbywalne i dziedziczne, ale ograniczone w
      czasie, najczęściej do 99 lat. Potem trzeba odnawiać umowę. Nabywa się to prawo
      np. za 15 do 25 proc. wartości rynkowej i wnosi opłaty roczne, np. w wysokości
      1 proc. od wartości gruntu pod domem mieszkalnym.

      |3|
      Posiadacze obydwu praw płacą podatek od nieruchomości. km


      KOMU JAKA BONIFIKATA
      > O tym, jaką uzyskamy bonifikatę przy przekształceniu prawa użytkowania
      wieczystego we własność, decyduje właściciel gruntu. Najczęściej jest to
      jednostka samorządu terytorialnego. W miastach decyzję o bonifikacie podejmują
      rady miejskie.

      > Inna jest wysokość bonifikaty dla indywidualnych użytkowników wieczystych, a
      inna dla spółdzielni mieszkaniowych, bo też podejmowane są według różnych
      podstaw prawnych.

      > Na przykład we Wrocławiu spółdzielnie mieszkaniowe mają 90-procentowe
      bonifikaty, a użytkownicy indywidualni albo 90-proc., albo 50-proc. - w
      zależności od tego, kiedy zostali tymi użytkownikami wieczystymi. W Krakowie
      bonifikata dla spółdzielni wynosi przy przekształceniu 98 proc., a dla
      indywidualnych użytkowników - 90 proc. W Poznaniu i w Warszawie sprawy są w
      zawieszeniu, ponieważ po wejściu w życie ustawy o przekształceniu z 2005 roku
      nie zostały jeszcze podjęte stosowne uchwały miast dotyczące bonifikat. km


      SPÓŁDZIELCA WŁAŚCICIELEM
      > Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych pozwala na wyodrębnienie własności
      lokalu wraz z przynależnym do niego gruntem. Są przepisy określające procedury
      dla tego uwłaszczenia. Jednak wiele spółdzielni ma grunty w użytkowaniu
      wieczystym.

      > Aby wyodrębnić własność lokalu, grunt w zasadzie nie musi być własnością,
      może być w użytkowaniu wieczystym. Można więc spółdzielcy przyznać własność
      lokalu z udziałem wieczystego użytkowania gruntu. Tyle tylko, że późniejsze
      przekształcenie we własność będzie wymagało gremialnego stawiennictwa przy
      podpisywaniu aktu notarialnego wszystkich współużytkowników wieczystych.

      > Spółdzielnie, które mają grunt w użytkowaniu wieczystym, wolą najpierw
      przekształcić to prawo we własność, a potem dopiero wyodrębniać lokale i
      udziały w gruncie. KM



      Czytaj także
      Dom na urzędniczej ziemi


      Drukuj artykuł Wyślij artykuł





      | Bez polskich znaków |
      | Rzeczpospolita | Z ostatniej chwili | Archiwum | Serwis Ekonomiczny | Serwis
      Prawny | Cennik | Regulamin | Serwis WAP | Prenumerata
      | Reklama | English/Deutsch | O nas | Praca i staże | Zgłaszanie uwag |
      Kontakt |
      © Copyright by Presspublica Sp. z o.o.


    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.