Jest mi niezmiernie przykro ale winą za istniejący stan rzeczy w dużej mierze
należy obarczyć ustawodawcę i obowiązujące prawo. Urbaniści nie podejmują
uchwał o przystąpieniu do opracowywania planów. Podejmują je Rady Miasta...
Trudności z uzyskaniem pozwolenia na budowę wynikają w dużej mierze ze
skomplikowanej procedury uchwalania planów i co za tym idzie z ich braku.
Sytuacja z czasem się unormuje kiedy gminy osiągną stan w którym większość
terenu będzie pokryta planami. W chwili obecnej możliwe jest uzyskanie
pozwolenia na budowę w oparciu o tzw. decyzję o warunkach zabudowy i
zagospodarowania terenu, która z założenia jest narzędziem prowizorycznym,
czyms na kształt protezy.
Ustawodawca zmierzał - tak wynika z interpretacji specjalistów - do sytuacji
kiedy plany będą funkcjonowały wszędzie. Niestety gminy boją się ich
opracowywania bo decyzje pociągają za sobą koszty.. (odszkodowania, etc.) to
jest błędne koło.
W mojej ocenie (i nie tylko mojej) należy doprecyzować prawo tak aby zaistniał
spójny system planowania. Z drugiej jednak strony chora jest sytuacja kiedy
prawo zmienia się diametralnie co kilka lat - a taka sytuacja miała miejsce po
uchwaleniu obecnie obowiązującej ustawy. Wszystko to razem rodzi konflikty,
czego dowodem choćby ta dyskusja na forum.
Koszty sporządzania planów nie są wielkie ze względu na honoraria osób, które
je wykonują. Wynikają one przede wszystkim ze zobowiązań jakie gmina na siebie
przyjmuje uchwalając prawo miejscowe. Są to przede wszystkim: koszty
odszkodowań, koszty budowy infrastruktury, koszty wykupu terenów obejmowanych
ochroną.
--
"You promised me poems"
Zapraszam na forum
Mireczka