Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wynajem a meldunek

    01.02.06, 10:54
    No właśnie na kim spoczywa obowiązek czasowego zameldowania: na właścicielu
    czy osobie wynajmującej? Mnie właściciel nie chce zameldować nawet czasowo.
    Czy są jakieś prawne konsekwencje niedopełnienia tego obowiązku i jak to jest
    w praktyce? Dużo pytań ale mam nadzieję, że ktoś mi pomoże:)
    Edytor zaawansowany
    • mozdzins 01.02.06, 12:37
      > No właśnie na kim spoczywa obowiązek czasowego zameldowania: na właścicielu
      > czy osobie wynajmującej? Mnie właściciel nie chce zameldować nawet czasowo.
      > Czy są jakieś prawne konsekwencje niedopełnienia tego obowiązku i jak to jest
      > w praktyce? Dużo pytań ale mam nadzieję, że ktoś mi pomoże:)
      Teoretycznie na Tobie i włascicielu.
      Ty masz obowiązek się zameldować , a właściciel potwierdzić fakt zamieszkiwania.
      Niedopełnienie powyższych czynności wiąże sie sankcjami dla obu stron.
      A praktycznie jak to w Polsce jest każdy widzi.
      Irracjonalny strach włascicieli przed meldowaniem wywodzi się jeszcze z
      głebokiego PRL-u - polecam kultową komedię Barei "Nie ma róży bez ognia".
      Meldunek sam w sobie nie stanowi żadnej podstawy do zamieszkiwania w danym lokalu.
    • martiii 01.02.06, 16:49
      Meldunek sam w sobie nie stanowi żadnej podstawy do zamieszkiwania w danym loka
      > lu.
      prosze cie, napisz cos wiecej o tym co powyzej, zostalismy poproszeni o
      zameldowanie kogos na pol roku, jest to niby dobry znajomy, ale jak bywa -
      kazdy wie. Konkretnie moje pytanie brzmi - jezeli zamelduje tego kogos na okres
      pol roku, to jak najlepiej sie zabezpieczyc, zeby po tym czasie zechcial
      opuscic mieszkanie?? I tak naprawde to co mi grozi zameldowujac go?? Czy ma
      jakiekolwiek prawa do czegokolwiek?? Wiesz, chcialbym pomoc, ale zwyczajnie sie
      boje bo ni cholery pojecia nie mam w temacie :/ Czy wystarczy mi ze podpiszemy
      umowe o wynajem na okres 6 miesiecy?? Co powinna zawierac taka umowa?? Czy mam
      prawo jako wlascicielka mieszkania wymeldowac go po tym czasie, jesli sam nie
      zechce?? Bede BARDZO wdzieczna za porade, dziekuje slicznie z gory i
      pozdrawiam. marta
    • mozdzins 01.02.06, 17:30
      No więc tak.
      Sprawa nie jest prosta ponieważ mamy "państwo opiekuńcze" i ustawę o ochronie
      lokatorów oraz zakaz eksmisji na bruk. Wedle niej nie można nikogo wyrzucić z
      mieszkania jeśli nie zapewni się mu lokalu zastępczego a są osoby które wogóle
      nie podelgają eksmisji wedle ustawy. I w tym względzie meldunek czy jego brak
      niczego nie zmienia - jeśli trafisz na cfaniaka który zechce to wykorzystać to
      stoisz z góry na przegranej pozycji, jeśli nie zechce to się nie wyprowadzi -
      jeśli to normalny człowiek to meldując go niczym nie ryzykujesz.Meldunek w myśl
      przepisów to tylko administracyjne potwierdzenie faktu zamieszkiwania pod danym
      adresem - prawo do lokalu daje umowa najmu czy akt własności.
    • martiii 01.02.06, 21:26
      dziekuje i przepraszam za pomylke w twoim nicku :)
      jeszcze mam tylko jedno pytanie - moze orientujesz sie czy mozna zameldowac
      kogos na czas okreslony?? Zaznaczyc przy zameldowywaniu, ze trwac ma to od do -
      konkretnie??
      Pzdr, M
    • blackmolly 01.02.06, 23:34
      Jasne, że można. To się nazywa meldunek tymczasowy. Melduje się kogoś na czas określony, a następnie meldunek taki sam ulega wygaśnięciu. Można, oczywiście, wymeldować kogoś wcześniej.
    • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 03.02.06, 11:37
      Otoz nie. Jak nie ma meldunku, to mozna wejsc, spakowac delikwenta i wystawic
      za drzwi. I niech udowodni ze mieszkal. Jak ma meldunek jest to dzialanie
      bezprawne.
      Coz, wcale sie przy naszych realiach nie dziwie niecheci wlascicieli. Niestety
      znam takie przypadki: ludzi ktorzy wynajmowali i olewali wszystkie oplaty z
      gazem i wada wlaczne (programowo, bo na "frajera" trafili, a nie z powodu
      klopotow finansowych)
    • matt.j 05.02.06, 10:55
      >I w tym względzie meldunek czy jego brak
      >niczego nie zmienia

      Jak to? Przecież, jeśli ktoś jest zameldowany w innym miejscu niż wynajęte
      mieszkanie to oznacza to, że ma gdzie mieszkać. W takim przypadku właściciel
      mieszkania chyba może go eksmitować bez problemów?
    • Gość: ~doinformowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 20:24
      witam, zmienila sie ustawa - i nie ma obowiązku meldunku w naszym kraju. owszem
      dawniej bylo tak, ze kiedy wymeldowywaleś sie z danego m-sca musialeś
      automatycznie podać inne m-sce do meldunku, w tej chwili nie ma takiego
      obowiązku, ale jest wówczas problem w szacownych instytucjach jakimi są Urząd
      Skarbowy czy chociażby banki - jakiś adres musisz podać. Co do meldunku tzw.
      czasowego - to wygasa on samoczynnie po zaznaczonym okresie, więc jest on
      zupelnie bezpieczny dla wlaścicieli nieruchomości. Na okres staly nie zachęcam
      meldować nikogo!!! bo nie "wyprowadzicie" najemcy nigdy, a jesli już to w
      trybie administracyjnym który w naszych realiach moze potrwać wieczność.
      Pozdrawiam.
    • konkretniekarol 03.02.06, 09:44
      Chyba, ze zlozy mus ie wizyte, zabierajac po drodze trzech kumpli z osiedla :)
      Znajomi tak zrobili - skutecznosc 100%. Coz z kombinatorstwem i przekreciarstwem
      czasami nie da sie walczyc inaczej...
    • mozdzins 03.02.06, 10:27
      > witam, zmienila sie ustawa - i nie ma obowiązku meldunku w naszym kraju. owszem
      Poproszę o numer dziennika ustaw w którym ogłoszono ustawę o likwidacji "Ustawy
      o ewidencji ludności"
      Dziekuję z góry (choć wiekszych efektów nie oczekuję)
    • matams 02.02.06, 09:53
      mozdzins mieszasz sie w zeznaniach.
      Najpierw piszesz
      > Irracjonalny strach włascicieli przed meldowaniem wywodzi się jeszcze z
      > głebokiego PRL-u -
      sugerujac, ze meldunek nic nie zminia i bezpiecznie mozna meldowac kogo sie
      chce.
      Ale juz pozniej szare kmorki podpowidzialy Ci, ze istnieja ustawy, ktore
      chronia lokatorow. No wiec jak to jest?
    • mozdzins 02.02.06, 09:59
      Niczego nie mieszam "Ustawa o ewidencji ludności" nie ma żadnego odniesienia do
      "Ustawy o ochronie lokatorów" meldunek niczego w tej materii nie zmienia.
      Lokator który ma prawo do lokalu jest chroniony niezależnie od tego czy ma
      maeldunek czy nie.A sam meldunek nie jest prawem do zajmowania lokalu - takie to
      trudne do ogarnięcia ?
    • Gość: jk IP: *.acn.waw.pl 03.02.06, 06:16
      Czekaj - czyli sytuacja w której melduję kogoś, kto nigdy nie mieszkał, bo np
      gdzieś to mieszkanie wynajmuje a tam go zameldować nie chcą jest z punktu
      widzenia prawa zupełnie "czysta"?
    • antidotumm 03.02.06, 11:04
      Nie ma juz obowiazku meldunkowego... O ile pamietam, zniesiono jakis rok temu.
    • Gość: xenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 06:36
      Ale przecież od dawna nie ma obowiązku meldunkowego... Obowiązku, bo można to
      zrobić, jednak nikt nikomu za niemeldowanie się głowy nie urwie.
    • mozdzins 02.02.06, 10:05
      > Ale przecież od dawna nie ma obowiązku meldunkowego...
      Kolejny mit:
      www.portalmed.pl/xml/prawo/rozne/dowody/050788u
      Art. 2.

      Osoba przebywająca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązana
      wykonywać obowiązek meldunkowy określony w ustawie.

      > Obowiązku, bo można to
      > zrobić, jednak nikt nikomu za niemeldowanie się głowy nie urwie.

      Głowy juz nie urywają, można zaledwie dostać grzywnę lub trafić do aresztu:

      Art. 56.

      Wykroczenia przeciwko obowiązkowi meldunkowemu podlegają ustawie z dnia 20 maja
      1971 r. - Kodeks wykroczeń (Dz. U. Nr 12, poz. 114, z 1981 r. Nr 24, poz. 124, z
      1982 r. Nr 16, poz. 125, z 1983 r. Nr 6, poz. 35 i Nr 44, poz. 203, z 1984 r. Nr
      54, poz. 275, z 1985 r. Nr 14, poz. 60 i Nr 23, poz. 100, z 1986 r. Nr 39, poz.
      193, z 1988 r. Nr 20, poz. 135 i Nr 41, poz. 324, z 1989 r. Nr 34, poz. 180, z
      1990 r. Nr 51, poz. 297, Nr 72, poz. 422 i Nr 86, poz. 504, z 1991 r. Nr 75,
      poz. 332 i Nr 91, poz. 408, z 1992 r. Nr 24, poz. 101, z 1994 r. Nr 123, poz.
      600, z 1995 r. Nr 6, poz. 29, Nr 60, poz. 310 i Nr 95, poz. 475, z 1997 r. Nr
      54, poz. 349, Nr 60, poz. 369, Nr 85, poz. 539, Nr 98, poz. 602, Nr 104, poz.
      661, Nr 106, poz. 677, Nr 111, poz. 724, Nr 123, poz. 779, Nr 133, poz. 884 i Nr
      141, poz. 942, z 1998 r. Nr 113, poz. 717, z 1999 r. Nr 83, poz. 931 i Nr 101,
      poz. 1178 oraz z 2000 r. Nr 22, poz. 271, Nr 73, poz. 852, Nr 74, poz. 855 i Nr
      117, poz. 1228).


    • antidotumm 03.02.06, 11:07
      Ty podales ustawe z 1974 roku! Ob. meld. nie ma od mniej wiecej roku - dwoch.

      mozdzins napisał:

      > > Ale przecież od dawna nie ma obowiązku meldunkowego...
      > Kolejny mit:
      > www.portalmed.pl/xml/prawo/rozne/dowody/050788u
      > Art. 2.
      >
      > Osoba przebywająca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązana
      > wykonywać obowiązek meldunkowy określony w ustawie.
      >
      > > Obowiązku, bo można to
      > > zrobić, jednak nikt nikomu za niemeldowanie się głowy nie urwie.
      >
    • malgorzata.wt 03.02.06, 11:30
      Nie wiem, skad masz te informacje. Tekt jednolity ustawy z 10.04.1974 o
      ewidencji ludnosci i dowodach osobistych jest opublikowany w Dz.U. z 2001r., nr
      87 poz. 960 (potem byly jeszcze zmiany). Art. 4 tej ustawy (wersja
      obowiazujaca!) mowi tak:
      "Obowiązek meldunkowy polega na:
      1) zameldowaniu się w miejscu pobytu stałego lub czasowego,
      2) wymeldowaniu się z miejsca pobytu stałego lub czasowego,
      3) zameldowaniu o urodzeniu dziecka,
      4) zameldowaniu o zmianie stanu cywilnego,
      5) zameldowaniu o zgonie osoby."
      Art. 10 ust. 1 mowi natomiast tak:  "Osoba, która przebywa w określonej
      miejscowości pod tym samym adresem dłużej niż trzy doby, jest obowiązana
      zameldować się na pobyt stały lub czasowy najpóźniej przed upływem czwartej
      doby, licząc od dnia przybycia."
      Tyle celem zakonczenia dyskusji o istnieniu obowiazku meldunkowego, w ktorej
      niestety nie masz racji.
      Pozdrawiam.
    • matams 02.02.06, 10:01
      Nie sluchaj podpowiedzi mozdzins. Nie zna chyba konsekwencji, jakie wynikaja z
      ustaw.
      To prawada, ze meldunek jest potwierdzeniem, ze dana osoba przebywa w danym
      miejscu.
      Ale jak zameldujesz, to musisz sie liczyc z tym, ze jak nie zaplaci, to minimum
      pl roku bedziesz sie z nim przepychac.

      Jesli meldunek to tylko czasowy i to najlepiej na pol roku. Zreszta on sam moze
      isc do urzedu i sie zameldowac, majac umowe najmu (oczywiscie meldunek czasowy)
    • mozdzins 02.02.06, 10:07
      > Nie sluchaj podpowiedzi mozdzins. Nie zna chyba konsekwencji, jakie wynikaja z
      > ustaw.
      > To prawada, ze meldunek jest potwierdzeniem, ze dana osoba przebywa w danym
      > miejscu.
      > Ale jak zameldujesz, to musisz sie liczyc z tym, ze jak nie zaplaci, to minimum
      >
      > pl roku bedziesz sie z nim przepychac.

      A jak nie bedzie miał meldunku ale umowę najmu (nawet wygasłą) i będzie podlegał
      ochronie ustawowej ??

      > Jesli meldunek to tylko czasowy i to najlepiej na pol roku. Zreszta on sam moze
      >
      > isc do urzedu i sie zameldowac, majac umowe najmu (oczywiscie meldunek czasowy)

      Czy tak trudno przeczytać dwie ustawy i wynikające z nich prawa i obowiązki a
      nie powtarzać legendy ??
    • Gość: MaTaMs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 11:31
      mozdzins nie chodzi o to, że my wiemy. Chodzi o to, ze ludzie w urzedach nie
      wiedza (jest ich duzooo) i policja.
      Ja pare miesiecy temu kupilem mieszkanie. Wlasciciel sprzedal mi je za 30%
      ceny. Dlacego? Byl tam zameldowany brat wlasciciela - pijaczyna, cwaniak etc.
      Wlasciciel chcial tylko splacic dlugi i basta. Przepychal sie z nim ponad rok -
      nic nie mogl zrobic, bo to lokatorzy maja prawa, a wlasciciele nieruchomosci
      miaja obowiazki. Tak jest nadal w Polsce. Kupilem mieszkanie i zrobilem tak jak
      z innymi, ktore posiadam a byli tam zameldowani. Poprostu "wlamalem" sie do
      wlasnego mieszkania, wymienilem zamki i zlozylem wniosek o wymeldowanie w
      trybie administracyjnym. Trwalo to pol roku.

    • mozdzins 02.02.06, 11:54
      ok tylko że Twoje kłopoty wynikały z "Ustawy o ochronie lokatorów" i niemożności
      eksmisji bez zapewnienia lokalu zastępczego a nie z faktu posiadania badź nie
      meldunku przez lokatora - w Polsce pokutuje mit że mając meldunek masz prawo do
      lokalu a jest to nieprawdą od połowy lat 80-tych. Trzeba z tym walczyć a nie
      powielać utwierdzjąc ludzi w przekonaniu że mają rację.
    • Gość: MaTaMs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 12:13
      Zgadzam sie. Ale watek tej dyskusji jest inny: czy beda problemy? Na co dzien
      siedze w "nieruchomosciach" i troche widzialem, a juz napewno slyszalem.
      Oczywisie, przekonania PRLowskie pozostaja w swiadomosci obywateli, ale nikt mi
      nie powie, ze meldunek nie stwarza problemu. Mowie o meldunku stalym, nie
      czasowym.
      Sa tzw kruczki na ominiecie i pozbycie sie lokatora. Ostatni kruczek, ktory
      odkrylem pozwala kupic mieszkanie lub inna nieruchomosc za kwote zadatku. Jak?
      Otoz...lepiej nie bo bedzie fala - jak chcesz wiedziec - msg to email
    • Gość: tezem-1 IP: *.such.nat.hnet.pl 02.02.06, 21:19
      MaTaMs chcę wiedzieć! Napisz proszę tezem-1@gazeta.pl
    • Gość: BrylaQ IP: *.gdynia.mm.pl 02.02.06, 23:03
      ja też poproszę ten magiczny sposób na BRYLAQ[MALPA]INTERIA.PL
      własnie stoję przed przeprowadzką, więc moze cos się da przyoszczędzić.
      pzdr
    • Gość: kowal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 11:19
      Szanowny MaTaMas prosze o podpowiedź na daniha@poczta.onet.pl
      dziękuję i pozdrawiam serdecznie
    • Gość: ZeNnon IP: *.toya.net.pl 03.02.06, 12:34
      MaTaMs, ja również poprosił bym info o tym kruczku na rafn[małpa]o2.pl
    • Gość: mamiya IP: 193.0.117.* 03.02.06, 16:08
      Sa tzw kruczki na ominiecie i pozbycie sie lokatora. Ostatni kruczek, ktory
      > odkrylem pozwala kupic mieszkanie lub inna nieruchomosc za kwote zadatku. Jak?
      > Otoz...lepiej nie bo bedzie fala - jak chcesz wiedziec - msg to email

      Ten kruczek musi być zawarty w umowie, ale napisz, bo zżera mnie ciekawość ;)
      mamiya@gazeta.pl
    • zajac80 04.02.06, 17:43
      MaTaMs bardzo prosze napisz i do mnie zajac80@gazeta.pk z gory bardzo dziekuje!
    • Gość: UWAGA IP: *.toya.net.pl 05.02.06, 14:51
      Nie podawajcie tu swich adresów email bo będziecie dostawać spam z
      niebezpiecznymi linkami.
    • Gość: zbych_01@wp.pl IP: *.kujawsko-pomorskie.pl 18.02.06, 09:23
      Piszecie tutaj o nieuczciwych najemcach , a z drugiej strony ilu tutaj
      cwaniaczków chcących kupić nieruchomość za kwotę zadatku !!! Obłuda . W tym
      kraju , z ludzmi o takiej mentalności nigdy nie będzie normalnie !!! Żal .
    • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 03.02.06, 11:47
      Ale jak udowodnic ze sie jest lokatorem jak sie nie jest zameldowanuym i nie
      posiada sie waznej umowy najmu? Przeciez to o to chodzi.
    • horpyna4 02.02.06, 10:08
      Meldunek czasowy ma to do siebie, że nie figuruje w dowodzie osobistym i z
      upływem określonego czasu wygasa automatycznie. Tak zawsze robiono na wakacjach,
      jeżeli ktoś chciał dopełnić tego obowiązku, albo musiał (hotele, domy wczasowe).
    • misiucha1 04.02.06, 17:56
      jstes w bledzie moja mama wynajmuje pokoj dziewczynie i nie mogla sama sie
      zameldowac musiala to zrobic moja mama.i nie ma zadnego problemu i jezeli chce
      moze ja wyrzucic jednego dnia(tak jest sporzadzona umowa najmu przez
      notariusza).jak do tej pory nie ma zadnego problemu.pozdrawiam.a zameldowanie
      ma tymczasowe moja mama co trzy miesiace idzie do urzedu po nowy meldunek.ale
      normalnie meldunek jest co pol roku.poprostu jest ostrozna.
    • mozdzins 02.02.06, 10:28
      Ha a tu ciekawostka:
      trybunał konstytucyjny zakwestionował artykuł 9 punkt 2:

      Art. 9 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach
      osobistych (Dz. U. z 2001 r. Nr 87, poz. 960 i Nr 110, poz. 1189):

      a) jest niezgodny z art. 52 ust. 1 i art. 83 w związku z art. 2 Konstytucji
      Rzeczypospolitej Polskiej,

      b) nie jest niezgodny z art. 7 i 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

      www.portalmed.pl/xml/prawo/rozne/dowody/020716
      www.portalmed.pl/xml/prawo/rozne/dowody/050788u
      2. Przy zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 2 miesiące należy
      przedstawić potwierdzenie uprawnienia do przebywania w lokalu (pomieszczeniu), w
      którym ma nastąpić zameldowanie.

      2a. Przy zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 2 miesiące
      należy przedstawić potwierdzenie pobytu w lokalu osoby zgłaszającej pobyt stały
      lub czasowy trwający ponad 2 miesiące, dokonane przez właściciela lub inny
      podmiot dysponujący tytułem prawnym do lokalu, oraz, do wglądu, dokument
      potwierdzający tytuł prawny do lokalu tego podmiotu. Dokumentem potwierdzającym
      tytuł prawny do lokalu może być umowa cywilno-prawna, wypis z księgi wieczystej,
      decyzja administracyjna, orzeczenie sądu lub inny dokument poświadczający tytuł
      prawny do lokalu.

      2b. Zameldowanie w lokalu służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu
      potwierdzenie faktu pobytu w tym lokalu.

      Jeżeli ten wyrok obejmuje takze podpunkty 2a i 2b to ozanacza że do zameldowania
      na pobyt stały lub czasowy ponad 2 miesiące nie jest konieczna zgoda
      wynajmującego , po prostu trzeba pójść do urzędu i się zameldować bez niczyjej
      łaski.
      Ale nie jestem prawnikiem więc nie wiem czy te podpunkty też się w tym wyroku
      zawierają choć na zdrowy rozum tak być powinno bo punt 2a jest identyczny w
      sensie prawnym z puntem 2.
    • robke 02.02.06, 13:00
      Pytałem w jednym z Urzędów Gminy w Warszawie, zameldować mnie może właściciel
      posiadający akt własności, albo ja osoboście ale pod warunkiem, że prześle mi
      ww akt wraz pełnomocnoctwem notarialnym dla mnie. Nie wiem czy to wymysł
      urzędniczki czy wymogi prawa ale sprawa nie jest taka prosta. Nie można pójść i
      ot tak sobie, po prostu się zameldować, nawet czasowo i posiadając umowę najmu.
    • Gość: MaTaMs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 13:16
      Meldunek na stale - tylko wlasciciel i osoba zainteresowana meldunkiem.
      Meldunek czasowy - kazdy z umowa najmu.

      Jak widzisz sam, w jednym urzedzie mowia, ze kolor szary jest bardziej bialy, a
      w drugim powiedza Ci, ze jest mu blizej do koloru czarnego. A on poprostu jest
      szary...
    • Gość: SSSGGG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 20:15
      Sama umowa najmu niestety nie wystarczy - musi byc potwierdzenie, ze strona
      udostepniajaca mieszkanie rzeczywiscie ma uprawnienia do podpisywania takiej
      umowy (czyli akt wlasnosci lub zgoda administracji spoldzielni).
      W przeciwnym wypadku moze wystapic taki problem jak z mieszkaniem Leszka
      Millera pare lat temu gdy dziennikarze bodajze z Super Ekspresu sie u niego
      zameldowali i przyszli z policja by ich wpuscil ;)))
    • Gość: ajax IP: *.ite.waw.pl 02.02.06, 14:34
      To wszystko jest jakies chore ... Czemu w tym kraju nic nie dzieje sie normalnie
      ? Obie przytoczone ustawy nie nadaja sie do przeczytania i zrozumienia przez
      zwyklego czlowieka. Paragrafy sa pokretne, wewnetrznie sprzeczne i nielogiczne.
      Chcialem onegdaj wymeldowac lokatorke ze swojego domu, no bo wiedzialem, ze
      mieszka nie w Krakowie, tylko w Poznaniu. Urzedniczka wziela jej strone.
      Powolala sie na oswiadczenie lokatorki o tym, ze jej "centrum zyciowe" nadal
      znajduje sie w moim domu (w szafach trzyma swoje ksiazki i brudne gacie), a jej
      dlugotrwaly wyjazd jest wynikiem pracy zawodowej - jest wielka artystka. Niby
      meldunek nic nie znaczy, a jednak ... Kiedys z faktu przebywania w moim domu
      przed sadem wysnuto teze o istnieniu umowy najmu. Sad to kupil i ... wdepnalem w
      g.... , w ktorym tkwie do dzisiaj. Z mocy prawa i tylko na podstawie
      stwierdzenia faktu przebywania osob (vide meldunek) w moim domu stalem sie
      strona umowy najmu, ktorej nigdy nie podpisalem i nigdy nie chcialem zawrzec.
    • Gość: anda IP: *.chello.pl 02.02.06, 20:19
      Gość portalu: ajax napisał(a):

      > Chcialem onegdaj wymeldowac lokatorke ze swojego domu, no bo wiedzialem, ze
      > mieszka nie w Krakowie, tylko w Poznaniu. Urzedniczka wziela jej strone.
      > Powolala sie na oswiadczenie lokatorki o tym, ze jej "centrum zyciowe" nadal
      > znajduje sie w moim domu (w szafach trzyma swoje ksiazki i brudne gacie), a
      jej
      > dlugotrwaly wyjazd jest wynikiem pracy zawodowej - jest wielka artystka.

      to nie było "widzimisię" urzędniczki i branie strony lokatorki - urzędniczka,
      jak najbardziej słusznie, powołała się na orzecznictwo NSA - liczy się bowiem
      to, gdzie człowiek koncentruje swoje sprawy zyciowe z własnej woli. Jeśli więc
      ktoś pracuje w innym mieście, czy za granicą, bo zmuszają go do tego
      okoliczności życiowe, a nie własny wybór, to nie może zostać wymeldowany.
    • nieprawomyslny 02.02.06, 20:44
      w tym kraju zawsze prawo bedzie chronic pasozyty lepiej niz zwyklych ludzi,
      ktorych jedynym przewinieniem jest to, ze maja kilka prywatnych mieszkan,
      podczas gdy powinni miec tylko jedno i do tego spoldzielcze. PRL dalej kroluje
      w tym zawszonym badziewnym kraju, tfu!
    • Gość: nieprawnik IP: *.chello.pl 02.02.06, 23:57
      Ale meldunek sluzy jedynie celom ewidencyjnym i nie daje zadnych praw do lokalu. Nie mozna z niego wywodzic zadnych skutkow prawnych. To bylo po pierwsze. Po drugie osoba, ktora opuszcza lokal, ma obowiazek wymeldowac sie najpozniej w dniu opuszczenia tego miejsca. Wymeldowac taka osobe (o ile nie dopelni tego obowiazku) mozna zarowno z urzedu, jak i na wniosek strony. Po trzecie obowiazek meldunku to obowiazek ktorego nikt nie przestrzega.

      Jezeli kupiles mieszkanie i bylo puste, to trzeba bylo nie wpuszczac do srodka lokatora (brata bylego wlasciciela). Nie byl wspolwlascicielem, wiec mial takie prawa do Twojego lokalu jak ja teraz(czyli zadne:)). Jezeli w dalszym ciagu byl zameldowany a nie mieszkal tam, trzeba bylo go wymeldowac w urzedzie i jezeli byl upierdliwy, isc na policje i zglosic fakt nie dopelnienia przez niego ciazacych na nim obowiazkow.
    • viking2 03.02.06, 03:30
      Czytam i czytam, i zachodze w glowe, ze nie ma na tym forum ani jednego glosu na
      temat samej istoty obowiazku meldunkowego. Przeciez to jest pozostalosc po
      czasach komuny. Niby dlaczego jakakolwiek osoba dorosla, w pelni za siebie
      odpowiedzialna, nie ubezwlasnowolniona, nie objeta nadzorem policyjnym ani nie
      przebywajaca na wolnosci wskutek zlagodzenia kary wiezienia za dobre sprawowanie
      mialaby sie meldowac komukolwiek? Po co? Zeby "wladza" wiedziala, gdzie kto
      mieszka? A w jakim tez celu "wladza" chcialaby to wiedziec? Zeby wiedziec, gdzie
      mnie szukac jesli np. cos ukradne? Fajnie, ale ja nie jestem zlodziejem. A nawet
      gdybym byl, to najpierw moze by trzeba mi udowodnic wine w sadzie, a dopiero
      potem obejmowac nadzorem administracyjnym?
      Uwazam, ze obowiazek meldunkowy -niby to mala sprawa - uwlacza godnosci
      czlowieka. A miala byc wolnosc - rob, co chcesz, mieszkaj, gdzie chcesz, domow i
      mieszkan kup sobie ile chcesz - i tak dalej.
    • mamamata 03.02.06, 10:25
      Jasne, ze meldunek sluzy celom jedynie ewidencyjnym ;) Dalam wypowiedzenie
      lokatorom, a gdy sie nie wyprowadzili w ustalonym terminie zlozylam pozew o
      eksmisje. W miedzyczasie musialam zameldowac ich na czas nieokreslony
      (przedluzalam meldunki tymczasowe kilkakrotnie, skladajac odwolania do roznych
      waznych instytucji poczynajac od Gminy, na NSA konczac.) Orzeczenie NSA
      nakazalo meldunek, choc sprawa ich dalszego mieszkania w tym lokalu nie byla
      przesadzona - toczaca sie sprawa o eksmisje. Nic to. Zameldowano ich na stale,
      mimo, ze maja prawo do lokalu w innej miejscowosci a pomieszkuja jeszcze w
      innym mieszkaniu, gdzie jest zameldowana czesc z nich, zeby Gmina dala
      mieszkanie jakiejs kuzynce z powodu "zageszczenia". Ale ich zyciowe centrum
      jest tutaj, w Wa-wie, w moim mieszkaniu. Nie wiem jakie centrum, wszyscy sa
      bezrobotnymi pijakami, mogliby byc nimi gdzie indziej. Teoretycznie to tylko
      ewidencja, w praktyce wszyscy (i sady i urzednicy i lokatorzy) uwazaja, ze jest
      to cos, co daje prawo do lokalu. Moznosc decydowania o tym kogo meldujesz w
      swoim mieszkaniu powinno byc prawem wlasciciela, w przypadku gdy mam do
      czynienia z tego typu jednostkami mialabym mozliwosc jakiegokolwiek wplywu na
      nich i negocjacji, widzieliby, ze cos moge, a tak, to moge im nagwizdac,
      faktycznie jestem bezradna, bo na kolesi z bejsbolami sie nie zdecyduje :(
      Zameldowac, bo faktycznie mieszkaja, mieszkaja, bo sa zameldowani i tak w
      kolko..
    • Gość: effa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 07:22
      To co tu jeszcze robisz? W tym "w tym zawszonym badziewnym kraju, tfu!".
      Sprzedaj tych kilka mieszkan, biedaku, i poprobuj zycia daleko stad :P
    • zegmarek 18.02.06, 19:22
      Ustawa jest jaka jest ale nie znaczy to , że nic nie mozna zrobić. Poprostu
      nalezy skierować sprawę do sądu o zapłatę ( w przypadku osób uchylających od
      płacenia) lub o eksmisję w przypadku osób nieposiadających środków. Jeżeli
      gmina nie dostraczy lokalu socjalnego , należy ja pozwać o odszkodowanie.

      www.doradca.gratka,pl
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057
    • Gość: Beata IP: *.pl 03.02.06, 08:25
      ponieważ sami wynajmujemy zasięgnęliśmy porady prawnej: kiedyś czasowo meldowac
      mógł tylko właściciel. To się zmieniło. Najemca melduje się sam, ma obowiązek
      pokazac w urzędzie meldunkowym tytuł prawny do lokalu czyli umowę najmu i
      urzędniczka dokonuje meldunku. To wszystko. Właściciel nie ma prawa tego
      zabronic, jeśli taka umowa została podpisana. Nie musi byc o meldunku nawet
      informowany. Poddaje się temu przepisowi automatycznie podpisując umowę najmu.
      Pozdrawiam!
    • Gość: rihi IP: *.adsl.hansenet.de 03.02.06, 09:17
      poczytalem wszystko i tak naprawde nie jestem madry czy jak wynajelem
      mieszkanie wlasnosciowe,bez klopotow moge sie rozstac z wynajmujacym (w razie
      takiej koniecznosci).Mieszkam poza granicami polski a mieszkanie kupilem zeby
      miec gdzie mieszkac bedac na rencie. Ok roku wczesniej, bedac w polsce,
      zadzwonilem na policje i powiedzialem ze umowa na wynajem mieszkania wygasla
      ale lokator niechce sie wyprowadzic z mojego wlasnosciowego M - wiec czy mam
      prawo wystawic jego zeczy na ulice. Odpowiedziano mi ze moge to zrobic jedynie
      rzeczy lokatora musze zabezpieczyc przed kradzieza
    • Gość: Ryszard Ochódzki IP: 193.238.14.* 03.02.06, 09:45
      Ja miałem taką sytuację na Ochocie w Wafce. Mnie wtedy nie było w mieszkaniu,
      współlokator był puka dzielnicowy, że ktoś złożył na nas donos kumpel gały w
      słup (poóźniej ktoś mi powiedizał że nie musiał go wpuszczać)[domyślam się, ze
      to taka prukwa stara z góry nie ważne]
      Poproszę o dowód zameldowania w tym mieszkaniu na pobyt czasowy lub stały
      kumpel mówi, ze nie ma no bo po co mu jak on student. Ano w myśl jakiegoś
      durnego przepisu masz obowiązek zameldować się tymczasowo po mieszkaniu gdzieś
      72 godz. Wiem wiem powinien powiedzieć udowodnij mi, ze dłużej tu mieszkam
      niż72 godz. Mówił, że mieszak u wujka i że opiekuje się mieszkaniem. Je..y
      dzielnicowy mówi, że przepis jest przepis i 100 mandat się należy !!!!!! kumpel
      mówi że nie zapłaci 100 zł to dał mu 50 zł mandatu.
      Urząd Gminy Ochota:
      Do zameldowania się tymczasowego potrzebny był własciciel z aktem wsłasnościi
      dowodem, nasze dowody osobiste i książeczka wojskowa. Dostajesz świstek, ze
      jesteś tymczasowo zameldowany. Wniosek z tego taki, że trzeba myśleć trzeźwo w
      najdziwniejszych sytuacjach i nie dać sobie wejść na głowę. Co nas nie zabije
      to wzmocni.
    • Gość: Najemca IP: *.wszif.wroc.pl / 195.205.27.* 03.02.06, 11:07
      Teoretycznie na podstawie umowy najmu można zameldować się na okres tymczasowy -
      3 miesiące. Praktycznie biuro meldunkowe - bardzo często - wymaga zgody
      właściciela lokalu na zameldowanie. Tu pojawia się problem. Jeżeli mieszkanie
      jest pełną własnością Wynajmującego, idzie i zgadza się na 3 miesięczny okres
      zameldowania tymczasowego. Jeżeli mieszkanie należy do spółdzielni lub np. jest
      lokalem komunalnym, to główny najemca nie ma prawa wynajmować go osobom trzecim.
    • kasjopea_1 03.02.06, 11:28
      Zameldowanie w lokalu czy to na pobyt stały czy tez na pobyt czasowy reguluje
      ustawa o ewidencji ludności i dowodach osobistych z dnia10.04.1974 (Dz.U.Nr 87
      poz. 960 z póż. zm.). Zgodnie z art. 10 tejże ustawy "osoba która przebywa w
      określonej miejscowości pod tym samym adresem dłużej niż trzy doby, jest
      obowiązana zameldować się na poby stały lub czasowy najpóźniej przed upływem
      czwartej doby, licząc od dnia przybycia". Z kolei art. 9 ust.2a "przy
      zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 2 m-ce nalezy
      przedstawić potwierdzenie pobytu w lokalu osoby zgłaszającej pobyt stały lub
      czasowy trwający ponad 2 m-cy dokonane przez właściciela lub innym podmiot
      dysponujący tytyłem prawnym do lokalu oraz do wglądu, dokument potwierdzający
      tytuł prawny do lokalu tego podmiotu (...)".
      W praktyce oznacza to, iż osoba chcąca dokonać zameldowania w lokalu, w którym
      zamieszkuje powinna wypełnić druk zameldowania (w tym przypadku na pobyt
      czasowy z dokładnym określeniem czasookresu na jaki chce być zameldowana 2 m-ce
      czy tez np. 2 lata, to już sprawa indywidulna), druk ten musi podpisać osoba,
      która posiada tytuł prawny do lokalu, przedłożyć do wyglądu tytuł prawny i
      dokument tożsamości. Natomiast jeżeli osoba, która udostępniła lokal do
      zamieszkiwania odmawia dokonania zameldowania, czyli powtierdzenia złożenia
      podpisu na druku, osoba zamieszkując może wówczas zwrócić się do UM - Wydziału
      Spraw Obywatelskich z wnioskiem o zameldowanie w drodze decyzji
      administracyjnej, wóczas zgodna na zameldowanie osoby posiadającej tytuł prawny
      do lokalu nie jest konieczna. Natomiast niezbędnym czynnikiem jest sam fakt
      zamieszkiwania przez taką osobę w lokalu.

      Pozdrawiam
      P.S. Chętnie pomogę w tym temacie, ale pytania najlepiej kierować na maila
    • kasjopea_1 03.02.06, 12:09
      Gratuluje rzeczowych i dokładnych odpowiedzi. Widać, że jesteś dobrze
      zorientowan(a)y w temacie. Osobiście znam temat bardzo dobrze z praktyki i jak
      sądzę, Ty również :)

      P.S. Wszystkim zainteresowanym radzę dokładnie przeczytać co pisze mozdzins
    • mozdzins 03.02.06, 12:43
      Dzięki , kiedyś zgłębiałem ten temat na szczęście nie dla siebie :)
      Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia.
      W 2002 roku Trybunała Konsttucyjny uznał że punkt 2 art 9 jest niezgodny z
      konstytucją czyli że:
      2. Przy zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 2 miesiące należy
      przedstawić potwierdzenie uprawnienia do przebywania w lokalu (pomieszczeniu), w
      którym ma nastąpić zameldowanie.
      W 2004 wprowadzono nowalizację dodajacą punkt 2a w formie:
      2a. Przy zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 2 miesiące
      należy przedstawić potwierdzenie pobytu w lokalu osoby zgłaszającej pobyt stały
      lub czasowy trwający ponad 2 miesiące, dokonane przez właściciela lub inny
      podmiot dysponujący tytułem prawnym do lokalu, oraz, do wglądu, dokument
      potwierdzający tytuł prawny do lokalu tego podmiotu. Dokumentem potwierdzającym
      tytuł prawny do lokalu może być umowa cywilno-prawna, wypis z księgi wieczystej,
      decyzja administracyjna, orzeczenie sądu lub inny dokument poświadczający tytuł
      prawny do lokalu.
      Według mnie ten punkt ma taki sam wydźwięk prawny jak zakwestionowany punkt 2
      czyli że tak samo powinien zostać uznany za niezgodny z konstytucją.
      Bo robi się tu po prostu niezły bajzel:
      wedle przepisów MUSISZ się zameldować - ale możesz zrobić to tylko wtedy jak
      właściciel ci na to pozwoli - ewidentny konflikt interesów prawnych
      Co ciekawe słyszałem relacje osób które chciały się zameldować aby być w zgodzie
      z obowiazującym prawem, a nie mogły bo nie chciał się zgodzić właściciel, że
      urzednicy w wydziałach meldunkowych w takiej sytuacji mówią "trudno i tak
      mnóstwo osób się nie melduje nic na to nie poradzimy" - więc po cholerę prawo
      które jest martwe i powszechnie olewane nawet przez osoby wyznaczone do nadzoru
      jego przestrzegania??
    • do4 03.02.06, 14:15
      Jesli zamelduje kogos na pobyt stały, to moge go wymeldowac kiedy chcę?

      W Urzedzie Miasta powiedziano mi, ze w przypadku gdy ta osoba nie bedzie sie
      chciala wyprowadzic z mieszkania i sie nie wymelduje, to jej nie wyrzuce, bo
      najpierw musi byc wymeldowana. Czyli jako wlasciciel mieszkania nie moge
      wymeldowac najemcy kiedy np. konczy sie umowa najmu, tylko jestem uzalezniona
      od najemcy? (krew mnie zalewa, jak cos takiego slysze)
    • mozdzins 03.02.06, 14:36
      To nie tak.
      Nie możesz jej wyrzucić bo nikogo nie wolno eksmitować "na bruk" bez zapewnienia
      lokalu zastępczego - nawet z chwilą zakończenia umowy najmu.I meldunek nic tu
      nie zmienia. Jak się już wyprowadzi/eksmituje wtedy zgodnie z faktycznym stanem
      dokonasz uaktualnienia danych dotyczących meldunku osób w danym lokalu. A
      zameldować można przecież na okres który obejmuje umowa najmu - wtedy
      automatycznie wygaśnie z chwilą wygaśnięcia umowy.
      Niestety nie widać w Polsce takiej siły politycznej która wyprostowałaby te
      chore prawa dotyczące gospodarki lokalowej - nikt się przecież nie narazi
      milionom lumpenproletariuszy żerujących na cudzej własności.
      Pewna nadzieja w UE i trybunale w Strasburgu - trzeba kieeować takie sprawy ,
      może po ktorymśtam nikorzystnym wyroku nie będą mieli wyjścia i zmienią stosowne
      ustawy.
    • robke 03.02.06, 16:08
      Czyli wynika z wywodu mozdzinsa, że mogę zostać ukarany za brak meldunku bo
      właściciel nie chce się na to zgodzić? Toż to paranoja, brakuje tylko, żeby to
      on mnie "podpierdzielił" :).
    • kasjopea_1 03.02.06, 18:46
      mozdzins napisał:

      > W 2002 roku Trybunała Konsttucyjny uznał że punkt 2 art 9 jest niezgodny z
      > konstytucją czyli że:
      > 2. Przy zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 2 miesiące należ
      > y
      > przedstawić potwierdzenie uprawnienia do przebywania w lokalu (pomieszczeniu),
      > w
      > którym ma nastąpić zameldowanie.
      > W 2004 wprowadzono nowalizację dodajacą punkt 2a w formie:
      > 2a. Przy zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 2 miesiące
      > należy przedstawić potwierdzenie pobytu w lokalu osoby zgłaszającej pobyt stały
      > lub czasowy trwający ponad 2 miesiące, dokonane przez właściciela lub inny
      > podmiot dysponujący tytułem prawnym do lokalu, oraz, do wglądu, dokument
      > potwierdzający tytuł prawny do lokalu tego podmiotu. Dokumentem potwierdzającym
      > tytuł prawny do lokalu może być umowa cywilno-prawna, wypis z księgi wieczystej
      > ,
      > decyzja administracyjna, orzeczenie sądu lub inny dokument poświadczający tytuł
      > prawny do lokalu.

      Mozdzins różnica w cytowanych artykułach przez Ciebie polega na tym, iż w pierwszym przypadku jest mowa o "uprawnieniach" a te wynikają z tytułu prawnego do lokalu, a w drugim potwierdzenia "pobytu" w lokalu, a te z kolei wynika z samego faktu zamieszkiwania w lokalu. Jak wiemy nie każda osoba, która zamieszkuje w lokalu ma do niego uprawnienia - na tym polega różnica.

      Co do kwestii trudności dokonania zameldowania zgdonie z trybem przewidzianym w ustawie, to powiem szczerze, iż w chwili obecnej, po owej nowelizacji i tych różnicach, o których piszę wyżej - jest to o wiele korzystniejsze rozwiązanie dla osób chcących dokonać zameldowania. Zgodnie z poprzednio obowiązującymi przepisami organ gminy mógł dokonać zameldowania w trybie postępowania administracyjnego tylko i wyłącznie osobę, która posiadała uprawnienia do lokalu w którym miało nastąpić zameldowanie (a rzecz jasna występowały przeszkody formalne). W chwili obecnej, po nowelizacji,można w lokalu zameldować KAŻDĄ zamieszkującą tam osobę, nie zależnie od faktu czy posiada uprawnienia czy nie. Liczy się tylko sam fakt zamieszkiwania w lokalu. Niewątpliwie jest to korzystniejsze rozstrzygnięcie dla osób chcacych dokonać zameldowania, ale niestety gorsze dla właścicieli, którzy nie wyrażają na to zgody.
    • Gość: krysia IP: *.76.classcom.pl 03.02.06, 17:15
      Nie mam obywatelstwa polkiego tylko holenderskie. Mogę zameldować się na pobyt
      stały w moim własnym mieszkaniu w Polsce? Jakie papiery z Holandi są mi
      potrzebne? Mam starać się o pozwolenie na stały pobyt, jeżeli jestem obywatelem
      Uni?
    • gorbi4 03.02.06, 20:35
      Nie wiem czy dobrze cię rozumiem - ale chyba chodzi o takie dokumenty:

      • druk "zgłoszenie pobytu stałego"
      • paszport
      • karta obywatela Unii Europejskiej lub
      karta pobytu ważna powyżej 2 lat (wydaje wojewoda)
      • zezwolenie wojewody na osiedlenie się na terytorium RP
      • aktualny dokument potwierdzający tytuł prawny do lokalu:
      -lokale wynajmowane - umowa najmu
      -lokale mieszkalne spółdzielcze, komunalne, zakładowe -
      przydział lokalu
      -lokale własnościowe w budynkach wielorodzinnych - wypis z księgi wieczystej,
      akt notarialny-umowa zakupu lokalu
      -budynki jednorodzinne - wypis z księgi wieczystej, akt notarialny lub decyzja
      Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o udzieleniu pozwolenia na
      użytkowanie budynku mieszkalnego (w przypadku nowowybudowanych)
    • Gość: krysia IP: *.76.classcom.pl 03.02.06, 23:20
      dziękuję.
    • arieletka4 03.02.06, 17:56
      Ja już od czterech lat wynajmuję mieszkanie, i wlasciciel sam zaproponował nam
      meldunek tymczasowy. To on załatwial wszystkie formalności, my tylko daliśmy mu
      dowody i akt urodzenia dziecka. Z tego co wiem, niewielu jest włascicieli
      mieszkań, którzy chcą maldować najemców, i ja własciwie ich rozumiem, no ale
      znacznie wygodniej jest jednak ten meldunek mieć, więc dziękuje losowi, ze nam
      trafil się gość, który z tego powodu nie robi problemów :) Pozdrawiam
      --
      Nobodys perfect, but I' pretty fuckin'close

      Blog chwilowo nieczynny :))
    • kasjopea_1 03.02.06, 18:29
      Jeżeli osoba nie chce wyrazić zgody na zameldowanie w lokalu, a faktycznie w nim zamieszkujesz, to możesz wystąpić z wnioskiem do UM - ewidencji ludności o zameldowanie. Wówczas organ gimy wyda decyzję o zameldowaniu, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego , które potwierdzi fakt, iż tam zamieszkujesz. Sprzeciw właściciela lokalu nic tutaj nie da, nawet w przypadku jego odwołania od decyzji powinna być ona utrzymana w mocy, bo tak się dzieje w 90% tego typu przypadków, chyba że ogran odwoławczy dopatrzy się braków formalnych.
      Co do ukrania z powodu braku meldunku, to Policja jako może przeprowadzać kontrole meldunkowe (również na podstawie wcześniej już wspomnianej ustawy o ewodencji ludności...). Jeżeli ustali, że osoba faktycznie przebywa bez zameldowania to może skierować wniosek o ukranie mandatem z tego tytułu. W praktyce nikt nie chodzi i nie sprawdza kto gdzie mieszka, no chyba że mamy "życzliwych" sąsiadów.
      Jeszcze raz podkreślam, że osoba, która udostępnia lokal celem zameldowania powinna potwierdzić druk zameldowania poprzez złożenie podpisu, jeżeli tego nie uczyni pozostaje jedynie droga zameldowania poprzez postępowanie administracyjne.
    • Gość: rolka IP: *.espol.com.pl 03.02.06, 20:02
      No przeczytałęm całosć - i cóz tu duzo pisac nei jestem ani troche mądrzejszy niż przed przeczytaniem :(
      Czy prawo w Polsce nie moze być jasne i klarowne??
    • kasjopea_1 03.02.06, 20:16
      Gość portalu: rolka napisał(a):


      > Czy prawo w Polsce nie moze być jasne i klarowne??

      Niestety tak to jest "skonstruowane" aby właśnie nie było. Trzeba się udać do prawnika, aby przełożył z polskiego na polski, ech
    • gregorbiker 04.02.06, 20:52
      kasjopea_1 napisała:

      > Jeżeli osoba nie chce wyrazić zgody na zameldowanie w lokalu, a faktycznie w
      ni
      > m zamieszkujesz, to możesz wystąpić z wnioskiem do UM - ewidencji ludności o
      za
      > meldowanie. Wówczas organ gimy wyda decyzję o zameldowaniu, po
      przeprowadzeniu
      > postępowania wyjaśniającego , które potwierdzi fakt, iż tam zamieszkujesz.
      Sprz
      > eciw właściciela lokalu nic tutaj nie da, nawet w przypadku jego odwołania od
      d
      > ecyzji powinna być ona utrzymana w mocy, bo tak się dzieje w 90% tego typu
      przy
      > padków, chyba że ogran odwoławczy dopatrzy się braków formalnych.
      > Co do ukrania z powodu braku meldunku, to Policja jako może przeprowadzać
      kontr
      > ole meldunkowe (również na podstawie wcześniej już wspomnianej ustawy o
      ewodenc
      > ji ludności...). Jeżeli ustali, że osoba faktycznie przebywa bez zameldowania
      t
      > o może skierować wniosek o ukranie mandatem z tego tytułu. W praktyce nikt
      nie
      > chodzi i nie sprawdza kto gdzie mieszka, no chyba że mamy "życzliwych"
      sąsiadów
      > .
      > Jeszcze raz podkreślam, że osoba, która udostępnia lokal celem zameldowania
      pow
      > inna potwierdzić druk zameldowania poprzez złożenie podpisu, jeżeli tego nie
      uc
      > zyni pozostaje jedynie droga zameldowania poprzez postępowanie
      administracyjne.
      >

      witam
      a ja mam zapyatnie jako Wynajmujacy, gdyz mysle ze mam powazne powody by sie
      niepokoic i miec podejrzeni co do Najemcy mego mieszkania(gdyz z tego co
      slyszalem mial problemy z urzedem skarbowym natury krecenia z nieruchomosciami
      i przez to utracil ponoc nawte prawo do domu).
      przebywam w tej chwili za granica a umowa byla zawarta dosc szybko...nalegal by
      byla na rok z mozliwoscia przedluzenia...a ja sie nie godzilem gdyz chce miec w
      kazdej chwili mozliwosc np miesieczengo wypowiedzenia jak to mamy w umowie.
      narazie mieszka tam prawie 3 miesiace i jeszcze nie podapisalismy do
      konca..lecz placi. a pytal sie wczesniej o meldunek czy bedzie mogl.

      i jaki sposob mozna sprawdzic czy nie wystosowal wniosku do UM o zameldowanie
      w drodze administracyjnej? oraz gdzie moge sprawdzic sam fakt zameldowania w
      moim mieszkaniu?(czy urzad miasta wystarczy?)
      bo jak lacze fakty to to wszystko jest jakies niepewne.niechcialym sie pozniej
      z kims urzerac-a wszystko zalezy przeciez od intencji ludzi ktorych do konca
      nie znamy. bo nie rozumiem po co komu meldunek i co to jemu daje jak pochodzi z
      tej samej miejscowosci co wynajmuje ode mnie obecnie i mieszkal tu zawsze.
    • Gość: Clawfinger IP: 193.238.14.* 06.02.06, 15:27
      IM THE BIGGEST THE BEST BETTER THAN THE REST BETTER THAN THE REST.

      __________________
      I think im going crazy im loosing my mind
    • Gość: erwefw IP: *.uje.nat.hnet.pl 03.02.06, 20:24
      <A href="http://www.snugglepie.com/ezb/393347.png">Baby</A>
    • yabol428 04.02.06, 02:51
      Jeżeli masz umowę wynajmu na piśmie, to możesz zameldować się na pobyt czasowy
      na jej podstawie i wtedy nie musisz o nic pytać właściciela. Idziesz do urzędu
      z taką umową i dowodem osobistym i cię meldują. Ja tak robię od kilku lat i
      sobie chwalę. Inna sprawa że u mnie właściciel mieszkania jest OK i nie robi
      żadnych problemów.
    • yabol428 04.02.06, 03:01
      Inna sprawa że nie wiem, czy ten meldunek czasowy jest w ogóle do czegoś
      potrzebny. Na poczcie jak odbieram przesyłki to sprawdzają tylko imię i
      nazwisko czy się zgadza, w dowodzie mam adres zupełnie inny (czasowy meldunek
      to jest oddzielna kartka - nigdy jej nie żądali i nie zwracali uwagi że adres z
      dowodu jest inny niż ten na przesyłkach). Głosować też mogę bez zameldowania,
      tutaj sprawa jest bardzo łatwa, bo wpisują do rejestru wyborców na własne
      żądanie, nie trzeba przedstawiać żadnych dokumentów ani w ogóle mieszkać w
      danym miejscu, po prostu zgłaszam że pod takim adresem chcę być wpisany do
      rejestru i wpisują. Sam nie wiem, do czego jeszcze właściwie taki meldunek jest
      potrzebny. A w dowodzie (tym plastikowym) i tak pozostaje meldunek stały, nawet
      jeżeli się w danym miejscu nie mieszka.
    • podyanty 04.02.06, 08:51
      Jak ja sie ciesze, ze nie mieszkam w nadwislanskim kraju.
      Moim jedynym dokumentem ze zdjeciem i adresem jest prawo jazdy. Przy zmianie adresu dzwoni sie do
      odnosnego urzedu , nazwjmy go wydzialem komunikacji, i podaje nowy adres. Na drugi dzien przychodzi
      list z nalepka z wydrukowanym nowym adresem, ktora sie wlasnorecznie nakleja na plastiku. Nie ma
      dowodow osobistych, nie ma meldunkow i jakos wszyscy zyja. A w Polsce ciagle Big Brother chcialby
      kontrolowac kazdy oddech obywatela...
    • Gość: stary_gniewny IP: *.acn.waw.pl 04.02.06, 09:57
      je ma.
    • matt.j 05.02.06, 11:04
      Poza mieszkaniem w pięknym nadwiślańskim kraju mam jeszcze drugie zameldowanie
      na zgniłym zachodzie. Nic nie przeszkadza temu abym posiadał jak wszyscy ludzie
      nie tylko prawo jazdy ale i dowód osobisty. Poza tym posiadam oczywiście polski
      dowód i paszport.
      Zdaje się ze z krajów zachodnich jedynie w Anglii obowiązuje jeden dowód w
      postaci prawa jazdy ?
      Także twój domniemamy Big Brother chciałby kontrolować większość obywateli EU,
      choć co to za kontrola… jeden dokument więcej.
    • tomek854 04.02.06, 19:38
      No dobra. A jezeli u mnie w domu pomieszkuje sobie kolezanka (parę dni w tygodniu) jak przyjeżdża na studia i nie płaci mi za to, a administrator mieszkania furczy ze ja jej nie melduje?

      Na jakiej podstawie mam ją meldować? Nie mamy stosunku najmu, ona ma własne mieszkanie w innym mieście i tam jest zameldowana... Czy są jakieś ograniczenia w mojej gościnności?

      --
      oryś _@/"
      ---
      A czy TY znasz już prawdę o stworzeniu świata?
    • jatowiem 04.02.06, 21:35
      Witam, przewijal sie na tym forum watek ustawy o ochronie praw lokatorow.
      Istnieja obok siebie dwa rodzaje najmu :
      -najem okazjonalny - gdy wlasciciel w danym momencie nie korzysta ze swojej
      nieruchomosci i nie jest to jego dzialalnosc zawodowa -najem okazjonalny
      reguluje kodeks cywilny oraz
      -najem wilu lokali -tu obowiazuje ustawa o ochronie praw lokatorow. O ile zatem
      w kamienicach czynszowych lokator jest nie do ruszenia (zakaz eksmisji na
      bruk), to wlasciciel ktory wynajmuje jedno mieszkanie moze bez przeszkod
      wyrzucic delikfenta i nie obowiazuje tu obowiazek dostarczenia lokalu
      tymczasowego. Nie polecam zadnemu wynajmujacemu meldowania kogos na stale,
      meldunek czasowy wystarcza. Sama wynajmuje meszkanie i nie mam meldunku- nie
      jest do niczego potrzebny - trzeba tylko troche pomeczyc sie z urzednikami eby
      im to wytlumczyc.
    • kasjopea_1 04.02.06, 21:39
      tomek854 napisał:

      > Na jakiej podstawie mam ją meldować? Nie mamy stosunku najmu, ona ma własne mie
      > szkanie w innym mieście i tam jest zameldowana... Czy są jakieś ograniczenia w
      > mojej gościnności?

      Oczywiście zameldowanie następuje na podstawie umowy najmu, którą Ty posiadasz. Nie musisz z tą osobą zamierać umowy podnajmu, gdyż ten faky powinnieś zgłosić z kolei zarządcy budynku, a ten może na to nie wyrazić zgody.
      Wiesz, nie ma "ograniczenia" gościnności, ale chodzi o sam fakt jej przebywania w tym lokalu, bo z tego co piszesz dowiedział się o tym zarządca, być może od "życzliwych" sąsiadów. Trudno też przewidzieć jaki będzie ich kolejny krok, mogą np. złosić na Policji, iż przebywa w lokalu osoba bez zamedlowania, a po się potem tłumaczyć.
      Wyjściem jest zameldowanie osoby na pobyt czasowy. Może to byś np. 2 m-ce lub rok, sam określasz czasookres. Potrzebna jest umowa najmu oraz Twój i osoby meldującej się - dokument tożsamości.
    • bozby 05.02.06, 00:58
      Witam wszystkich serdecznie.
      Czytam, czytam i czegoś tu nie rozumiem.......
      Interesuje mnie wszystko co jest związane z meldunkiem i wynajęciem........
      Wiekszość osób tu piszących ma stałe zameldowanie a problemem jest zameldowanie
      czasowe w innym mieszkaniu lub nawet w innym mieście......
      Z tego co wiem to najdłuższym okresem na zameldowanie czasowe jest okres 3 lat
      i potrzebna jest do tego tylko umowa najmu.....urzędy meldują bezproblemowo.

      A co ma zrobić osoba, która nie ma stałego zameldoawnia, tylko czasowe??
      Przecież co 3 lata nie będę wymieniać dowodu osobistego, prawa jazdy, paszportu
      itp.
      Ktoś napisał, że nie ma takiego teraz obowiązku........TOTALNA BZDURA. Meldunek
      jest potrzebny.........bez meldunku trudno cokolwiek załatwić.......bank odmówi
      kredytu, są trudności z pracą, z leczeniem (NFZ), na każdym kroku żądają
      potwierdzenia zameldowania......
      Chore państwo, chore prawo, chory cały system..........
      Czy ktoś podpowie mi jak zameldować się na stałe? Dodam, że mam umowy najmu
      zawsze na 3lata, po tych 3 latach jest pisany aneks i znowu na 3
      lata.........Płacę czynsz, wszystkie świadczenia, robię remonty, modernizuję
      mieszkanie.........co jeszcze mam zrobic aby zameldować się na stałe w tym
      mieszkaniu?? Wiadomo przecież, że sam meldunek nie daje teraz prawa do
      mieszkania ale jakże ułatwia życie.........Cholera mnie bierze, że znowu czeka
      mnie wymiana dokumentów. Ile można razy wymieniać dowód osobisty, prawo jazdy
      itp??
      Prosze podpowiedzcie proszę.........
      MaTaMs, czy mógłbys przesłać mi info o tym kruczku?? Może wtedy moje życie
      stałoby się prostsze..........

    • bozby 05.02.06, 01:07
      MaTaMs, proszę Cię o info o kruczku, ktory pozwala kupic mieszkanie lub inna
      nieruchomosc za kwote zadatku. Jak?
      Adres: bozby@gazeta.pl

    • kasjopea_1 05.02.06, 09:45
      Nie zmienisz systemu i prawa panującego w tym kraju, lepiej się przyzwyczaić niż tracić zdrowie, szkoda go na to.
      Co do kwestii zameldowania na pobyt stały, to w Twoim przypadku jeśli umowa jest tylko i wyłącznie czasowa tzn jest określona do jakiego czasu, to na podstawie tej umowy zameldujesz się tylko i włącznie czasowo, na czas trwania tej umowy i tego akurat nie ominiesz. Odnośnie kwestii dokumentu tożsamości to możesz posiadać d.o. z adnotacją bez pobytu stałego i nie ma konieczności wyrabiania co jakiś czas nowego. Natomiast nie zmienia to faktu, iż w wielu przypadkach jest potrzebne zameldowanie na pobyt stały.
    • Gość: matt IP: *.net.autocom.pl 05.02.06, 11:11
      Do zameldowanie, niezależnie czy to stałego czy tymczasowego, żadne umowa najmu
      nie jest potrzebna. Wystarczy, że właściciel wybierze się z osobą chcącą się
      zameldować do urzędu i tam na formularzu zameldowania jest miejsce na jego
      podpis.
      W Krakowie do zameldowania się obecność właściciela w urzędzie jest konieczna,
      żadnej umowy, ani oświadczenia (nawet z dokumentem własności mieszkania) panie
      nie chcę respektować. Z doświadczenie również wiem, że co urząd to obyczaj więc
      w innych miastach może być inaczej.
    • tomek854 05.02.06, 05:03
      No dobra, ale przeciez ta osoba nie przebywa tu przez dwa miesiace, tylko po dwa - trzy dni w tygodniu. Zameldowana jest gdzie indziej - chyba nie moze byc zameldowana w dwoch miejscach?

      Po za tym ja nie mam zadnej umowy najmu - ja mieszkam za darmo w mieszkaniu nalezacym do czlonka mojej rodziny a kolezanka sobie do mnie wpada :-)


      --
      oryś _@/"
      ---
      A czy TY znasz już prawdę o stworzeniu świata?
    • kasjopea_1 05.02.06, 09:47
      Osoba w danym czasie może posiadać jedno zameldowanie na pobyt stały i jedno na pobyt czasowy. Natomiast to Twoja sprawa i tej osoby czy dokona zameldowania na pobyt czasowy, moim zdaniem powinna, aby uniknąć niepotrzebnych sytuacji, które mogą wyniknąć.
      Pozdrawiam
    • Gość: www.rury.net.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 12:54
      Pojawiają się problemy. Jeżeli mieszkanie
      jest pełną własnością Wynajmującego, idzie i zgadza się na 3 miesięczny okres
      zameldowania tymczasowego.
      pozdrawiam
      admin portalu www.rury.net.pl
    • alvia 05.02.06, 23:42
      Ludziska, wyjaśnijcie mi jedna rzecz. Starałam sie kiedys o prace w sasiednim
      województwie (konkretnie w Szczecinie) i na rozmowie zapytano mnie czy mam lub
      czy bedę mogła sobie załatwić meldunek w tym miescie, bo bez tego oni nie mogą
      mnie absolutnie zatrudnić. Rozumiem, że chodzi o meldunek czasowy w miejscu, w
      którym mam zamiar przebywac ponad dwa miesiące? Ale gdzie jest granica między
      koniecznością meldunku, a nie? Jak pracowałam 50 km od domu (w wojew., w którym
      mieszkam na stałe), to nikt nie wymagał, żebym się tam meldowała.
    • kasjopea_1 06.02.06, 08:22
      W tym przypadku to akurat była kwestia tylko i włącznie wymagań przyszłego
      pracodawcy. Nie musisz dokonać zamedlowania w mieście, w którym pracujesz,
      jeśli dziennie będziesz dojeżdżała do tej pracy z innego miasta, w którym nadal
      będziesz koncetrowała swoje sprawy życiowe.
    • Gość: meldunek IP: *.ceron.pl / *.ceron.pl 06.02.06, 03:20
      sprawy meldunkowe mozesz sama czy sam uporzadkowac ,sa rozne przepisy ,jest tez okres zasiedzenia w mieszkaniu ,przy biurze meldunkowym miesci sie sad administracyjny i jezeli stwierdza ,ze sa przeslanki do zameldowania ,odbywa sie
      sprawa z urzedu i miasto samo melduje do danego lokalu bez zgody najemcy czy tez wlasciela
    • kasjopea_1 06.02.06, 08:18
      Gość portalu: meldunek napisał(a):

      > sprawy meldunkowe mozesz sama czy sam uporzadkowac ,sa rozne przepisy ,jest
      tez
      > okres zasiedzenia w mieszkaniu ,przy biurze meldunkowym miesci sie sad
      adminis
      > tracyjny i jezeli stwierdza ,ze sa przeslanki do zameldowania ,odbywa sie
      > sprawa z urzedu i miasto samo melduje do danego lokalu bez zgody najemcy czy
      te
      > z wlasciela

      Udzielasz błędnych informacji. Nie ma w przepisać pojęcia "zasiedzenia
      zamieszkiwania", ponadto przy żadnym biurze meldunkowym nie mieści się sąd
      administracyjny. Wojewódzki Sąd Aministracyjny, to inna instytucja i nie ma nic
      wspólnego z Urzędem Miasta. Sprawa, o której piszesz, czyli zameldowanie na
      podstawie decyzji administracyjnej następuje na wniosek zainteresowanego po
      przeprowadzeniu postępowania. Jedyną słuszną uwagą jest to, iż zameldowanie
      wówczas następuje niezależnie od faktu czy właściciel wyraża na to zgdodę czy
      też nie.
    • kasjopea_1 06.02.06, 08:18
      Udzielasz błędnych informacji. Nie ma w przepisać pojęcia "zasiedzenia
      zamieszkiwania", ponadto przy żadnym biurze meldunkowym nie mieści się sąd
      administracyjny. Wojewódzki Sąd Aministracyjny, to inna instytucja i nie ma nic
      wspólnego z Urzędem Miasta. Sprawa, o której piszesz, czyli zameldowanie na
      podstawie decyzji administracyjnej następuje na wniosek zainteresowanego po
      przeprowadzeniu postępowania. Jedyną słuszną uwagą jest to, iż zameldowanie
      wówczas następuje niezależnie od faktu czy właściciel wyraża na to zgdodę czy
      też nie.
    • Gość: kasia IP: *.xterm.pl / 83.238.38.* 06.02.06, 16:04
      A czy jak wyszłam za mąż, to muszę mojego męża meldować u mnie, właściwie u
      moich rodziców? Nadmieniam, że on ma stały meldunek w innym mieście u swoich
      rodziców.
      Czy jeśli będzie miał meldunek czasowy to gdzie trzeba składać zeznanie roczne
      PIT, do US wg meldunku stałego czy czasowego?
    • kasjopea_1 06.02.06, 17:39
      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > A czy jak wyszłam za mąż, to muszę mojego męża meldować u mnie, właściwie u
      > moich rodziców? Nadmieniam, że on ma stały meldunek w innym mieście u swoich
      > rodziców.

      Mąż powinien być zameldowany tam gdzie obecnie zamieszkuje. Jeśli z zamiarem pobytu stałego zamieszkuje w lokalu Twoich rodziców to tam też powinien być zameldowany na pobyt stały. Jeśli jest to charakter czasowy, to na pobyt czasowy.
      > Czy jeśli będzie miał meldunek czasowy to gdzie trzeba składać zeznanie roczne
      > PIT, do US wg meldunku stałego czy czasowego?

      Zeznanie roczne składa się w miejscu pobytu stałego, a gdy go brak to miejscu pobytu czasowego.
    • robke 07.02.06, 11:44
      A tu się akurat nie zgadzam. Pit można składać w miejscu stałego zameldowania
      lub ZAMIESZKANIA. Dowiadywałem się w US.
    • maja92 08.02.06, 15:22
      Wow,

      Przerazacie mnie!!!

      Wynajelam moje mieszkanie 7 lat temu. Za rok zamierzam powrocic do domu... z
      tego co tutaj czytam, to moge miec powazne problemy z wprowadzeniem sie do
      wlasnego mieszkania, gdy lokator mi sie zbuntuje i nie bedzie sie chcial
      wyprowadzic... Czy w Polsce na prawde trzeba isc do sadu, gdy ktos bezprawnie
      przebywa w mieszkaniu, tzn po wygasnienciu umowy najmu?
      W Irlandii w takim przypadku wola sie policje i lokator ma 24 godziny na
      wyprowadzke. Znal daty na kontrakcie i tlumaczenie, ze "zapomnial" do kiedy
      umowa obejmuje nie pomagaja....

      --
      Maja
    • wojtow 06.02.06, 18:47
      Moi rodzice i ja wynajmują od ponad 30 lat dom od prywatnych właścicieli.
      Jesteśmy tam wszyscy troje zameldowani na stałe.
      Dom będzie sprzedany wraz z działką. Możemy liczyć na mieszkanie zastępcze ?
      Czy to znów będzie na zasadzie wynajmu ?

      I jeszcze jedna sprawa - jeśli wynajmujemy od prywatnych właścicieli, jaka
      maksymalna może być podwyżka opłaty za wynajem w skali roku ? Nam ostatnio
      podniesiono o ponad 100%.


      --
      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1504759

      Moje aukcje na Allegro.
    • Gość: ika IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.02.06, 10:52
      Reasumując: Nie chcesz utrzymywać obcych ludzi i tracić na ich rzecz swojego
      mieszkania lub przynajmniej tracić zdrowia na kotłowaniny sądowe: Trzymaj sie,
      właścicielu lokalu, jak najdalej od jakiegokolwiek formalizowania /umowa,
      meldunek/ faktu, że ktoś u ciebie pomieszkuje! I módl się, żeby ten ktoś
      samowolnie nie zameldował się w twoim mieszkaniu!
      W Polsce przepisy zawsze będą interpretowane na niekorzyść właścicieli. Osoby
      coś mające zawsze będą zmuszane do dzielenia się tym z cwaniakami i lumpami, bo
      jeśli nie, to z cwaniakiem i lumpem miałoby problem państwo, czyli gmina, czyli
      inni urzędnicy - a kruk krukowi oka nie wykole i jest pewne jak śmierć, że
      panstwo będzie wolało zmusić do sponsorowania prywatną osobę niż sięgać do
      własnej kiesy w celu zrealizowania szczytnego prawa o konieczności dania lokalu
      i zameldowania każdego obywatela.
      U nas jeszcze nie ma kapitalizmu - to trzeba zrozumieć i nie łudzić się, że
      państwo i prawo skonstruowane jest do gry fair-play a człowiek przedsiębiorczy,
      z zasobami, będzie chroniony prawnie i wspierany. Tu nadal najbardziej opłaca
      się być fałszywym rencistą siedzącym w cudzym mieszkaniu i mieć czas i luz na
      to, by płodzić dzieci dla socjalu i becikowego.
      Przedsiębiorczy i odpowiedzialny człowieku: To ty, harując od rana do nocy,
      będziesz zmuszony przez to panstwo do utrzymania lenia i jego rodziny, a
      jeszcze do oddania mu swojego mieszkania! Ergo: Uczy to maksymalnie
      niemożliwym! Nic na piśmie! Monitoruj, czy sam lokator za twoimi plecami nie
      podejmuje kroków. Jak tak - wystawiaj za drzwi bez pardonu, bo przecież wkrótce
      on cię wystawi za drzwi twojego własnego mieszkania!
    • oni_oni 12.02.06, 13:00
      Może ktoś mi podpowie. Jak powinnam się ustosunkować do takiego problemu.Otóż
      zameldowana jestem ( na stałe) w domu po pradziadku, w którym nigdy nie
      przebywałam, nawet czasowo, w każdym formularzu każe sie wypeniać {adres
      zamieszkania=adres zameldowania na stałe], w moim przypadku jedno przeczy
      drugiemu, jednak w innym miejscu mogę się zamledować jedynie czasowo, w związku
      z pracą co kilka lat zmieniam miejsce pobytu. Jendak w dowodzie ciągle mam
      adres [stałego miejsca zamledowania="zamieszkania'-gdzie nigdy nie mieszkałam!
      Problem jest, gdy następuje rozliczenie PIT i ewentualny zwrot podatku, oraz
      inne formalności. Pisma nadchodzą pocztą poleconą, część z nich "w razie
      niedodebrania traktowan jest tak, jakby została dostarczona"-przy czym ja o tym
      nie wiem, bo tam nie mieszkam, nikt nie mieszka tam teraz odkąd pradziadek
      dawno temu zmarł. Jest problem, nawet jesli podaję adres, pod którym faktycznie
      przebywam i tak nikt tego nie przyjmuje do wiadomości! Dla wszystkim podstawą
      dzaiłań jest adres zameldowania stałego, czyli psedudo pobytu stałego w moim
      przypadku. Jest to koszmarny problem, nie mogę się na razie zameldować w innym
      miejscu na stałe, bo NIE POSIADAM MIESKZANIA ANI KUPIC GO NIE MOGE, NIE STAĆ
      MNIE.
      Kto mi powie, jak moge ten problem rozwiązać?
      Niby ustawa mówi, że w dowodzie może być adres czasowego meldunku, ale nikt o
      tym słuchać nie chce.Każdy tylko starym komunistycznym zwyczajem prosi o STAŁE
      ZAMELDOWANIE. Jka można to zmienić?Gdzie powinnma się udać, do jakiego urzędu,
      by załatwić tę sprawę?Czy rzeczywiście w dowodzie można mieć tylko meldunek
      stały? Jeśli można czasowy, to jaki warunek musi być spełniony?Prosze o poradę
      kompetentne osoby.
    • robke 13.02.06, 08:42
      Coś Ci się chyba pomyliło. W każdym urzędzie możesz podać adres zamieszkania
      lub "do korespondencji" oprócz miejsca stałego zameldowania. Sam mieszkam w
      innych miejscach niż adres stałego zameldowania i nigdy nie miałem z tym
      problemów. PIT możesz rozliczyc w US właściwym dla miejsca ZAMIESZKANIA! Jest z
      tym trochę kłopotów, bo trzeba pamiętać przy zmainie miejsca zamieszkania o
      zmianie tych danych w każdej instytucji ale można sobie poradzić. Byłbym
      zapomniał, jedyny przypadek gdy to się nie sprawdza t omandat z fotoradaru,
      gdyż on Cię nie pyta o nic...:). Zawsze możesz jednak podjechać do miejsca,
      gdzie masz zarejestrowany samochód i zaznaczyć, że ewentualną korespondencję (w
      tym i mandaty) kierować na adres:...
      Nie jest to trudne i wydaje mi się, że nigdy nie próbowałaś rozwiazać teg
      oproblemu?

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.