Forum Dom Dom
ZMIEÑ
    Dodaj do ulubionych

    Kuchnia elektryczna-koszty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    IP: 212.244.167.* 31.01.03, 18:33
    Witam.Zastanawiam sie nad kupnem mieszkania od dewelopera.Niestety jest tam 3-
    fazowa instalacja elektryczna do kuchenki zamiast gazu.Obawiam się że będę
    płacić ogromne rachunki za energię elektryczną.Może ktoś mi powie jakie są
    różnice w kosztach eksplatacji kuchni elektrycznej w porównaniu do
    gazowej.Jaką kuchnię wybrać żeby była dobra a jednocześnie ekonomiczna.Będę
    wdzięczny za każdą radę i wasze własne doświadczenia w tym zakresie.

    Pozdrawiam.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: & IP: *.idzik.pl / 192.168.120.* 31.01.03, 21:44
      Dałbym bardzo wiele aby móc zrezygnować z bomby w mieszkaniu na rzecz droższej
      (rzecz do dyskusji)w eksploatacji jakiejkolwiek kuchni "lampowej".
      Komfort pracy z takim urządzeniem w domu w porównaniu z gazówką uważam za
      nieporównywalny. Nie musisz mieć trzeciej fazy, wielu producentów sprzedaje te
      cacka na normalne 230 V napięcie.Jeśli tylko masz możliwość nie zastanawiaj się.
    • 31.01.03, 22:17
      TAAAAAAAAAAAAaaa:(
      tylko jak nie masz trzeciej fazy to moze się okazać po zakupie,że możesz używać
      takiej dwufazówki jako podstawki pod telewizor.
      Korki strzelaja jak prezerwatywy:)
    • 01.02.03, 14:37
      Jezeli chodzi o koszty eksploatacji to nie sa takie duze. Ja place z energie
      elektryczna kolo 50zl miesiecznie a uzywam i plyty elekrtrycnnej i piekarnika
      elektrycznego. Poza tym zmywarka, pralka (male dziecko - co dzienie minimum
      jedno pranie). O kompie, radiu i TV nie wspomne. Mit o drogiej eksploatacji
      mozesz wsadzic miedzy bajki. Dobra plyta ceramiczna (ja mam elektroluxa) lub
      halogenowa do tego garnki z podwojnym dnem i wcale za prad nie wychodzi drogo.
      Prawde powiedziawszy w codziennej eksplatacji najwiecej zuzywa energi zelasko
      ale to zalezy od ile prasujesz (juz pisalem male dziecko - wszystko prasowane).

      A jesli chodzi o 3 fazy to jest tak: Na jednej fazie masz piekarnik, na drugiej
      dwa palniki, na trzeciej kolejne dwa.
      Ja czekam na 3 fazy od 2 lat. Piekarnik mam osobno od plyty. Wszystko podpiete
      na 1 faze do osobnych bezpiecznikow i jak na razie jescze ich nie wybilo (16A).
      Ale jeszcze mi sie nie zdazylo wlaczyc wszystkich 4 pol na maxa.
      Jaki
    • 01.02.03, 15:31
      Jakby nie liczyć to jednak mimo wszystko kuchnia elektryczna zawsze wyjdzie
      drożej niż gazowa. Ja zastanawiałem się nad kuchnią elektryczną ponieważ mam
      zniżkę na prąd. Płacę chyba 20% normalnej taryfy. Jednak ponieważ w mieszkaniu
      miałem podciągniętą instalację gazową to jednak wyrałem płytę gazową i to
      właśnie nie ze względu kosztów bo w moim przypadku będą one porównywalne ze
      względu na zniżkę na energię elekryczną. Po prostu dla wygody wybrałem gaz.
      Kuchnie elektryczne stosuje się właśnie głównie tam gdzie nie ma możliwości
      podciągnięcia gazu. A te koszty to nie żaden mit. Normalnie przy gazie opłaty
      jednak mimo wszystko są dużo niższe niż za prąd.
    • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.02.03, 15:43
      Nie ma wyjscia, gaz musi wyjsc taniej od elektrycznosci,
      choc pewnie od cen jednostkowych zalezy o ile. Wydaje mi
      sie jednak, ze porownywanie ile kto placi miesiecznie za
      prad mija sie z celem, bo nie bierze pod uwage trybu
      zycia, cen energii itp.
      Proponuje inne porownanie. nie mowcie, ile placicie,
      mowcie ile zuzywacie, a ceny to juz kazdy dopisze sobie sam.
      Ja na przyklad (+zona i jedno dziecko, nieduzy domek)
      zuzywam srednio na dobe: ok. 5 kWh pradu w dziennej
      taryfie, 3 kWh w nocnej i ok 1.6 m szesc. gazu (gotowanie
      i ciepla woda). Latem troszke mniej, zimo troszke wiecej.
      A Wy?
    • Gość: competer IP: *.piasta.pl 01.02.03, 18:22
      jaki71 napisał:

      > Jezeli chodzi o koszty eksploatacji to nie sa takie duze. Ja place z energie
      > elektryczna kolo 50zl miesiecznie a uzywam i plyty elekrtrycnnej i
      piekarnika
      > elektrycznego. Poza tym zmywarka, pralka (male dziecko - co dzienie minimum
      > jedno pranie). O kompie, radiu i TV nie wspomne. Mit o drogiej eksploatacji
      > mozesz wsadzic miedzy bajki. Dobra plyta ceramiczna (ja mam elektroluxa) lub
      > halogenowa do tego garnki z podwojnym dnem i wcale za prad nie wychodzi
      drogo.
      > Prawde powiedziawszy w codziennej eksplatacji najwiecej zuzywa energi
      zelasko
      > ale to zalezy od ile prasujesz (juz pisalem male dziecko - wszystko
      prasowane).
      >
      > A jesli chodzi o 3 fazy to jest tak: Na jednej fazie masz piekarnik, na
      drugiej
      >
      > dwa palniki, na trzeciej kolejne dwa.
      > Ja czekam na 3 fazy od 2 lat. Piekarnik mam osobno od plyty. Wszystko
      podpiete
      > na 1 faze do osobnych bezpiecznikow i jak na razie jescze ich nie wybilo
      (16A).
      >
      > Ale jeszcze mi sie nie zdazylo wlaczyc wszystkich 4 pol na maxa.
      > Jaki
      po przeczytaniu Twojego listu zastanawiam się czy nie mam w domu uszkodzonego
      licznika bo ja płace miesięcznie prawie 90 złociszy i nie mam pojęcia jak
      można płacić tylko 50 zł/mc.Chyba że taryfa jest u Ciebie niższa?
    • 01.02.03, 18:38
      tym bardziej,że samych opłat stałych jest za ok. 10 zlotych.
      Zakładając,że zużycie prądu przez pralke wynosi przy jednym praniu ok. 1 kw to
      juz przy codziennym praniu mamy 9 zł,zmywarka drugie tyle ,zelazko ,oswietlenie
      (wbrew pozorom zjada dużo prądu,nawet energooszczędne-działa cały czas)
      TV,radio,komputer,i do tego kuchnia elektryczna:))).
    • 02.02.03, 14:57
      jedyny.prawdziwy.gekon napisał:

      > tym bardziej,że samych opłat stałych jest za ok. 10 zlotych.
      > Zakładając,że zużycie prądu przez pralke wynosi przy jednym praniu ok. 1 kw
      to
      > juz przy codziennym praniu mamy 9 zł,zmywarka drugie
      tyle ,zelazko ,oswietlenie
      >
      > (wbrew pozorom zjada dużo prądu,nawet energooszczędne-działa cały czas)
      > TV,radio,komputer,i do tego kuchnia elektryczna:))).

      Po pierwsze:
      pralka - jedno pranie w 40 stopniach C to 0,25kWh. Jeszcze nigdy nie pralem
      powyzej 60 stopni i to sporadycznie a prania mam doprane (90% moich i
      dieciecych ubran nalezy prac do 40 stopni).
      zmywarka - 0,9 kWh na cykl ze zmywaniem wstepnym
      zelazko faktycnie duzo bo 2000W czyli ok. 2kWh na prasowanie kolo 2 godzin bo
      nie grzeje non stop (para przy malym dziecku nie wchodzi w gre) ale nie prasuje
      co dzienie po 2 godziny raczej 1.
      komputer - okolo 300W
      telewizor 121W
      swiatlo w sumie 300W (zarowki energooszczedne), ale nigdy nie swiece
      wszystkiego.
      no i ta nieszczesna kuchnia 4 palniki od 1.7kW do 3,3kW + 3kW piekarnik
      Nie wiem ile dziennie zuzywam ale ale w miesiacu wychodzi 100 do 150 kWh.
      Po drugie:
      1kWh kosztuje 32groszy a nie jak piszesz 9 zlotych. Kosztow stalych nie mam bo
      u mnie liczone jest 16 groszy za energie i 16 koszty dostarczenia czyli twoje
      koszty stale.
      Mieszkam 2 lata w mieszkaniu i oplaty miesieczne nie przekroczyly jeszcze 50 zl
      raz doplata byla 20zl i podniesli miesieczna oplate z 46 na 49zl.
      Po trzecie:
      Jednak oplaca sie inwestowac w sprzety energooszczedne i np. wspomniane w
      poprzednim poscie garczki.
      Jak ktos pisal trzeba porownywac zuzycie nie ceny wiec jeszcze raz podaje
      100do150kWh na miesiac.
      Nie pisalem ze na kuchni elektrycznej gotuje sie za darmo czy taniej niz na
      gazie, ale ze kosmiczne zuzycie to mit. Mity o ogromym zuzyciu energi biora sie
      z pamieci o starych kuchniach elektrycznych. Nowoczesne plyty + do tego
      odpowiednie garczki pozwalaja na zuzycie w rozsadnych granicach. Sa odpowiednie
      zasady gotowania na takich kuchniach ale to temat na inny watek.
      Pzdr Jaki
    • Gość: Doki IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 02.02.03, 23:18
      jaki71 napisał:


      > pralka - jedno pranie w 40 stopniach C to 0,25kWh. Jeszcze nigdy nie pralem
      > powyzej 60 stopni i to sporadycznie a prania mam doprane (90% moich i
      > dieciecych ubran nalezy prac do 40 stopni).

      To sam sobie pierz w 40 stopniach. 60 to minimum, moim zdaniem.

      > zmywarka - 0,9 kWh na cykl ze zmywaniem wstepnym

      Ale potem przeba domyc.

      > zelazko faktycnie duzo bo 2000W czyli ok. 2kWh na prasowanie kolo 2 godzin bo
      > nie grzeje non stop (para przy malym dziecku nie wchodzi w gre)

      Dlaczego para przy malym dziecku nie wchodzi w gre? Akurat rzeczy dla dziecka prasuje para dla odkazenia, reszte tez, ale to w innym celu.

      > komputer - okolo 300W
      > telewizor 121W

      Moj: 250 W. Taki duzy ekran, rozumiesz...

      > swiatlo w sumie 300W (zarowki energooszczedne), ale nigdy nie swiece
      > wszystkiego.

      A ja tak. lampy energooszczedne nie lubia wylaczania, wiec zostawiam je i wylaczam dopiero jak idziemy spac.

      > Nie wiem ile dziennie zuzywam ale ale w miesiacu wychodzi 100 do 150 kWh.

      Czyli 3.3-5 kWh na dobe. To jest porownywalne z moim zuzyciem. Bez dwutaryfowego licznika: za drogo!!!

      lata w mieszkaniu i oplaty miesieczne nie przekroczyly jeszcze 50 zl

      i np. wspomniane w
      > poprzednim poscie garczki.

      Aha, czyli i na to trzeba wywalic kase!

      Sa odpowiednie
      > zasady gotowania na takich kuchniach ale to temat na inny watek.

      Oczywiscie. Wyzszosc kuchni elektrycznej polega na tym, ze tak latwo regulowac jej moc. Latwiej niz w gazie. Po prostu: na gazie trzeba umiec gotowac.
    • 03.02.03, 13:27
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > To sam sobie pierz w 40 stopniach. 60 to minimum, moim zdaniem.
      I po pierwszym praniu ubrania oddaje bratankowi. A przy 60 stopniach to jest
      0,5kWh na cykl.

      > > zmywarka - 0,9 kWh na cykl ze zmywaniem wstepnym
      > Ale potem przeba domyc.
      Zawsze domywa

      > Dlaczego para przy malym dziecku nie wchodzi w gre? Akurat rzeczy dla dziecka
      prasuje para dla odkazenia, reszte tez, ale to w innym celu.
      gdy cos jest do prania max 40 stopni to i prasujes przy jednej * a para dziala
      od ** w gore

      > Moj: 250 W. Taki duzy ekran, rozumiesz...
      Chyba ze RUBIN bo moj 29cali ma 121W a to i tak mi sie wydawalo duzo...

      > A ja tak. lampy energooszczedne nie lubia wylaczania, wiec zostawiam je i
      >wylac zam dopiero jak idziemy spac.
      Jak ogladasz telewizje albo czytasz to co nie gasisz wkuchni bo moze za 2
      godziny bedziesz mial ochote na kawe czy cherbate, a w WC tez nie bo po kawie
      to sie chce ...? A w lazience bo przed spaniem (czyli za 4 godziny lub wiecej)
      trzeba sie wykapac i umyc zeby???

      > Czyli 3.3-5 kWh na dobe. To jest porownywalne z moim zuzyciem. Bez
      dwutaryfoweg
      > o licznika: za drogo!!!
      I prac, gotowac, zmywac, prasowac... po nocy bo dzienna taryfa jest drozsza niz
      nocna i nawet od tej calodobowej. Jeszcze mozn sie urwac z pracy o 14 bo w
      dzien przez 2 godziny tez jest taniej.

      > Aha, czyli i na to trzeba wywalic kase!
      Ja garczki dostalem jako prezent z okazji slubu nawet dwa komplety.

      > Wyzszosc kuchni elektrycznej polega na tym, ze tak latwo regulowac
      > jej moc. Latwiej niz w gazie. Po prostu: na gazie trzeba umiec gotowac.
      Jak pisalem uzywam jej dwa lata i teraz powrot do gazu to jak powrot do epoki
      jaskiniowej z ogniskiem posrodku z epoki kuchni gazowych.
      Nie mowiac juz o tym gdy jade do rodzicow i na cherbte czekam ponad 5 minut bo
      czajnik stoi na gazie.

      Powtarzam jeszcze raz nie twierdze ze kuchnia elektryczna jest tansza w
      eksploatacji od gazowej. Ale nie jest znowu taka droga.
      I jeszcze jedno wydaje mi sie ze jesli ktos rozwaza wydanie okolo 3000zl lub
      wiecej na plyte ceramiczna z elektrycznym piekarnikiem to nie bedzie jeczal ze
      musi wydac te 10 - 20zl miesiecznie wiecej na prad.
      Pzdr Jaki
    • Gość: pit IP: 213.158.197.* 03.02.03, 12:11
      energooszczędne garnki do płyty elektrycznej to garnki tylko z podwójnym dnem?
      jakiej firmy?
    • Gość: butla gaz IP: *.waw 03.02.03, 15:59
      Energoszczedne hehehe, zaplacisz za nie tyle , ze moglbys
      gotowac 10 lat. Poza tym te garnki sprawdzaja sie
      najlepiej na kuchniach indukcyjnych, a te tez sa
      odpowiednio wycenione.
      Pytam sie zatem na tym forum juz po raz drugi - gdzie
      widzicie oszczednosc w plycie elektrycznej. Nie jest ani
      tanie w zakupie ani tanie w eksploatacji
    • 03.02.03, 17:20
      Gość portalu: butla gaz napisał(a):

      > Energoszczedne hehehe, zaplacisz za nie tyle , ze moglbys
      > gotowac 10 lat. Poza tym te garnki sprawdzaja sie
      > najlepiej na kuchniach indukcyjnych, a te tez sa
      > odpowiednio wycenione.
      > Pytam sie zatem na tym forum juz po raz drugi - gdzie
      > widzicie oszczednosc w plycie elektrycznej. Nie jest ani
      > tanie w zakupie ani tanie w eksploatacji

      Do w miare konfortowego gotowania wystarczy komplet 5 garnkow + patelnia za
      okolo 150zl. Wazne zeby byly z podwojnym dnem i z inoxa 10/18. Do tych o
      ktorych piszesz jakos nie moge sie przekonac, rozgrzewaja sie pol godziny lub
      dluzej a potem ugotowana zupe do lodowki mozna schowac nastepnego dnia bo tyle
      czasu cieplo trzymaja ;))
      Nikt na tym forum nie pisze ze widzi jakas oszczednosc w uzywaniu kuchni
      elektrycznych. Ale nie przesadzajmy uzytkowanie ich nie jest znowu tak
      kosztowne. Moze kilkakrotnie drozsze od gazu ale to jest koszt rzedu 10 zl w
      skali miesiaca.
      A zalety: wygoda gotowania, latwosc utrzymania w czystosci, bezpieczenstwo,
      estetyka (nie bez znaczenia przy otwartej kuchni), funkcjonalnosc (gdy nie
      gotujesz mozna uzywac jako dodatkowego blatu) itp...


    • Gość: butlagaz IP: *.waw 04.02.03, 09:06
      OK
      tylko pytanie dotyczy kosztow a nie estetyki czy
      fukcjonalnosci. Wiec odpowiedz brzmi: DROZEJ.
    • 05.02.03, 08:31
      Gość portalu: butlagaz napisał(a):

      > OK
      > tylko pytanie dotyczy kosztow a nie estetyki czy
      > fukcjonalnosci. Wiec odpowiedz brzmi: DROZEJ. W ramach wyjasnienia bytanie
      brzmialo: moze zacytuje caly post:

      Witam.Zastanawiam sie nad kupnem mieszkania od dewelopera.Niestety jest tam 3-
      fazowa instalacja elektryczna do kuchenki zamiast gazu.Obawiam się że będę
      płacić ogromne rachunki za energię elektryczną.Może ktoś mi powie jakie są
      różnice w kosztach eksplatacji kuchni elektrycznej w porównaniu do
      gazowej.Jaką kuchnię wybrać żeby była dobra a jednocześnie ekonomiczna.Będę
      wdzięczny za każdą radę i wasze własne doświadczenia w tym zakresie.

      Pytanie pierwsze: Czy bede placic ogromne rachunki za energie el??
      Odpowiedz: Nie (chyba ze dla kogos 10-15zl miesiecznie wiecej za kuchnie to
      ogromny koszt).
      Pytanie drugie: Jaka kuchnie wybrac??
      Odpowiedz: Ceramiczna lub halogenowa. (Indukcyjna jest zbyt droga). Firma
      wedlug uznania.
      Nikt tu nie pytal co taniej gaz czy prad. To wszyscy wiedza.

      Pzdr Jaki


    • Gość: butlagaz IP: *.waw 05.02.03, 10:56
      jaki71 napisał:

      > Gość portalu: butlagaz napisał(a):
      >
      > > OK
      > > tylko pytanie dotyczy kosztow a nie estetyki czy
      > > fukcjonalnosci. Wiec odpowiedz brzmi: DROZEJ. W
      ramach wyjasnienia bytanie
      >
      > brzmialo: moze zacytuje caly post:
      >
      > Witam.Zastanawiam sie nad kupnem mieszkania od
      dewelopera.Niestety jest tam 3-
      > fazowa instalacja elektryczna do kuchenki zamiast
      gazu.Obawiam się że będę
      > płacić ogromne rachunki za energię elektryczną.Może
      ktoś mi powie jakie są
      > różnice w kosztach eksplatacji kuchni elektrycznej w
      porównaniu do
      > gazowej.Jaką kuchnię wybrać żeby była dobra a
      jednocześnie ekonomiczna.Będę
      > wdzięczny za każdą radę i wasze własne doświadczenia
      w tym zakresie.
      >
      > Pytanie pierwsze: Czy bede placic ogromne rachunki za
      energie el??
      > Odpowiedz: Nie (chyba ze dla kogos 10-15zl miesiecznie
      wiecej za kuchnie to
      > ogromny koszt).
      > Pytanie drugie: Jaka kuchnie wybrac??
      > Odpowiedz: Ceramiczna lub halogenowa. (Indukcyjna jest
      zbyt droga). Firma
      > wedlug uznania.
      > Nikt tu nie pytal co taniej gaz czy prad. To wszyscy
      wiedza.



      Może ktoś mi powie jakie są
      > różnice w kosztach eksplatacji kuchni elektrycznej w
      porównaniu do
      > gazowej.
      To jest cytat....:-)
      Pozdrawiam i zycze smacznego
      >
      > Pzdr Jaki
      >
      >
    • Gość: MS IP: 217.153.102.* 04.02.03, 15:52
      Gość portalu: butla gaz napisał(a):

      > Energoszczedne hehehe, zaplacisz za nie tyle , ze moglbys
      > gotowac 10 lat. Poza tym te garnki sprawdzaja sie
      > najlepiej na kuchniach indukcyjnych, a te tez sa
      > odpowiednio wycenione.
      > Pytam sie zatem na tym forum juz po raz drugi - gdzie
      > widzicie oszczednosc w plycie elektrycznej. Nie jest ani
      > tanie w zakupie ani tanie w eksploatacji

      Ja już to kiedyś podkreślałem na tym forum, wymieniłem kuchenkę gazową na
      elektryczną z oszczędności i funkcjonalności. Kuchenka elektryczna ma o wiele
      wyższą sprawność od gazowej więc jej eksploatacja nie jest droższa. Mając
      garnki z dnem warstwowym obserwuję o wiele szybsze ogrzewanie pomimo iż
      kuchenka gazowa ma paliniki o wyższej mocy.
      W ten sposób można zadać pytanie, czy jak ktoś kupuje samochód za 100 tys. czy
      mu się to opłaca, czy zużyciem paliwa skompensuje cenę zakupu? Nic podobnego
      samochód (wyższej klasy) jest droższy w ekspoatacji ale się kupuje dla
      posiadania. Tak jak kuchenkę elektryczną, nawet gdyby była droższa w
      eksploatacji kupuje się jak jako sprzęt wyższej klasy.
    • 04.02.03, 21:15
      Gość portalu: MS napisał(a):
      >
      > Ja już to kiedyś podkreślałem na tym forum, wymieniłem kuchenkę gazową na
      > elektryczną z oszczędności i funkcjonalności. Kuchenka elektryczna ma o wiele
      > wyższą sprawność od gazowej więc jej eksploatacja nie jest droższa. Mając
      > garnki z dnem warstwowym obserwuję o wiele szybsze ogrzewanie pomimo iż
      > kuchenka gazowa ma paliniki o wyższej mocy.
      =======================================================
      To,że szybciej sie ogrzewa wcale nie znaczy,ze płaciśz za to mniej.
      ===========================================================
      > W ten sposób można zadać pytanie, czy jak ktoś kupuje samochód za 100 tys.
      czy
      > mu się to opłaca, czy zużyciem paliwa skompensuje cenę zakupu? Nic podobnego
      > samochód (wyższej klasy) jest droższy w ekspoatacji ale się kupuje dla
      > posiadania. Tak jak kuchenkę elektryczną, nawet gdyby była droższa w
      > eksploatacji kupuje się jak jako sprzęt wyższej klasy.
      ==========================================================
      I tu sie mylisz,moja płyta gazowa kosztowała lekko ponad 4000 (tylko dla
      nowobogackich ciekłokrystaliczna to sprzęt wyższej klasy).
      Jest to taka sama sytuacja jak ze słuchaniem płyt analogowych i CD-tylko
      prawdziwy koneser doceni dźwiek ze starej dobrej płyty.
      Troche żartuje z tym sprzętem wyższej klasy,ale argument o wyższości płyty
      dlatego,że jest droższa jest infantylny.
    • Gość: MS IP: 217.153.102.* 05.02.03, 14:42
      Za dużo wdychanych spalin, za dużo...
    • 05.02.03, 20:19
      A może to szkodliwe działanie pola elektromagnetycznego
    • Gość: Virgin IP: 4.2.* / *.gdynia.mm.pl 03.02.03, 00:14

      jaki nie przejmuj sie dokim, to jakis kretyn...
    • Gość: Apia IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 03.02.03, 16:44
      Oj nieladnie, nieladnie tak kogos wyzywac!! Tym bardziej, jak sie nie zna czlowieka!!!
    • Gość: butlagaz IP: *.waw 03.02.03, 10:58
      Dam taki przyklad
      Ja mam plyte ceramiczna, pola szybkogrzejne, jestem sama
      i gotuje tylko wieczorem (a raczj podgrzewam
      polprodukty)- place ok 40 zl miesiecznie
      moja sasiadka jedzie na gazie z butli, 11 kg - 30 zl-
      trzy miesiace, ma meza i nastoletniego glodomora i
      amatora spagetti. u niej kuchnia niemal chodzi bez
      przerwy (wode na herbate tez gotuje w czajniku na gazie)
      Jakby nie patrzec, na forum juz bylo kilka podobnych
      watkow (zob. plyta AMICA) i zawsze jest jeden wniosek _
      gazem taniej
    • 03.02.03, 15:20
      Może i gazem taniej, ale świadomość, że w całym moim bloku nie ma ani "kawałka"
      gazu, jest bezcenna. Nikomu się nic nigdy nie będzie ulatniać.
      Ja płacę 40zł miesięcznie (ja, mąż - kuchnia elektr.,zmywarka, pralka, czajnik
      elektr. i pozostałe standardowe przedmioty), więc nie uważam, żeby było
      skandalicznie drogo.
      Ale zgadzam się, że na gazie gotuje się taniej.
    • Gość: butla gaz IP: *.waw 03.02.03, 15:56
      na gazie gotuje sie taniej i lepiej. Niestety jestem w
      takiej sytuacji jak i ty, mam tylko elektryke. I powiem
      cos do pozostalych: jak jest awaria pradu to w takim
      "elektrycznym" bloku to tragedia - nawet cieplej hebatki
      nie mozna zrobic - nie polecam...
      Kuchrze kochaja gaz!!!!
    • 04.02.03, 15:15
      Zgadzam się ze wszystkim, że na gazie taniej, zgadzam się, że jak padnie prąd
      to tragedia, ALE i tak ja wolę kuchenkę elektryczną. Wiem, że pytanie
      dotyczyło, czy taniej czy drożej, ale estetyka kuchni (mam aneks) powoduje, że
      wolę zapłacić więcej i mieć ładniej.
      A co wyłączania prądu, to w dzisiejszych czasach chyba już tak często to się
      nie zdarza? Ja mieszkam półtora roku w "elektrycznym bloku" i nigdy jeszcze
      prądu nie wyłączyli (i oby nie).
    • Gość: butlagaz IP: *.waw 04.02.03, 15:51
      Co do estetyki.../
      To widzialam piekne, na plycie ceramicznej, z zeliwnymi
      podstawkami na garnki (stylizowane na stare, kuchnie
      gazowe. Niestety, ja mam tylko prad i plyte ceramiczna....:-(
      I co ty wiesz o estetyce....
    • 04.02.03, 16:00
      Wiem wystarczająco.
      Nie lubię stylu retro. Czy to oznacza, że nie znam się na estetyce?
      W sumie to ci współczuję, bo bez względu, co uważasz i czy masz rację, czy nie,
      masz to, czego nie lubisz, a ja mam to, co wolę! (też bez względu czy mam rację
      czy nie). Efekt? Ja jestem zadowolona.
    • Gość: gonja IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 17:59
      Dokladnie Mea25 - masz calkowita racje: najwazniejsze jest kupic to, co mi sie
      podoba, a nie wymadrzac sie jak butlagaz i zalowac tego co sie ma.

      Ja mam kuchnie elektryczna, wczesniej u rodzicow uzytkowalam gazowa i nigdy
      ale to nigdy nie zamienilabym elektrycznej na gazowa!

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.