Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do BEBIAKa

    IP: 217.17.46.* 18.02.03, 13:41
    To znowu ja i bądź tu mądry czytałem właśnie wątek "Księgi wieczyste - sądy
    biorą ile tylko chcą" Autorstwa: Marika i się przeraziłem . Komu mam wierzyć
    i ilę zapłace 1/5 , 1/10 czy 1/20 część wpisu stosunkowego przy
    zabezpieczeniu kredytu na 70tyś przy wartości mieszkania 90tyś. CZy na się
    spierać
    I jeszcze jedno pytanie do którego sądu mam sie udac w Warszawie ( pewnie
    wiesz gdzieś wyczytałem ,że też jesteś z Warszawy) mieszkanie jest na pradze
    południe. Z góry i z dołu dzikuje :-)
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.03, 22:43
      Cześć Adamie, dziękujący z góry i z dołu (co mi się bardzo spodobało).
      Przeczytałam wątek Mariki, oczywiście, że przeczytałam. Nie wiem, gdzie sądy
      sobie tak interpretują przepisy jak to wynika z tamtego postu; ja opieram się
      na przepisach, które tu dla mnie są dosyć jasne.
      1. Za wpis swojego prawa (jeśli chcesz urządzić księgę wieczystą dla swojego
      spółdzielczego lokalu) zapłacisz 1/5 część wpisu stosunkowego (podawałam
      sposób liczenia tegoż wpisu). Liczysz oczywiście od wartości prawa. Nie
      znajduję uzasadnienia dla pobierania przez sądy opłaty w par. 33 wiadomego
      rozporządzenia w takim przypadku (ten mówi o 1/20 ale nie w takich przypadkach
      jak Twój).
      2. Wpis hipoteki. Adamie, cały czas mówiliśmy o wpisie hipoteki a nie kredytu
      (nie ma czegoś takiego jak wpis kredytu), a wysokość hipoteki nie musi równać
      się wysokości kredytu. Absolutnie nie. Cały czas miałam wrażenie, że ta kwota,
      którą podajesz to wysokość hipoteki (bo ta wysokość dla opłat za wpis ma
      znaczenie, a nie wysokość kredytu). W tej chwili banki najczęściej żądają
      ustanowienia hipoteki kaucyjnej (bo taka je lepiej zabezpiecza). Ta przewyższa
      kredyt czasem o 50%, czasem nawet więcej. To jest kwestia konkretnych
      negocjacji pomiędzy konkretnym kredytobiorcą a konkretnym bankiem. Niestety, to
      Ci podwyższa opłaty bo i kwota wyższa (ale za to podatek od kaucyjnej masz
      raptem 19,-zł, a nie jak przy zwykłej 0,1%). Gdzieś komuś pisałam tu na forum o
      różnicy pomiędzy hipoteką zwykłą a kaucyjną (znajdź taki wątek - był stosunkowo
      niedawno). Rozporządzenie Min. Spr. z 1998 roku o ulgowych stawkach mówi
      wyraźnie w par. 1 o 1/20 części wpisu stosunkwoego, dodając w swym par.3, że
      dotyczy to również ustanowienia hipoteki na spółdzielczym prawie do lokalu. O
      czym tutaj dyskutować - w/g mnie te przepisy są akurat jasno sformułowane a to
      Rozporządzenie możesz znaleźć (o ile dobrze pamiętam) w Dz.U. nr 87 z 1998
      roku.
      W tej chwili wogóle już nie ma możliwości ustanowienia samej hipoteki zwykłej
      dla zabezpieczenia spłaty kredytu (do niedawna taka możliwość była i hipoteka
      równała się kwocie kredytu). W tej chwili, jeśli nawet wynegocjujesz z bankiem
      hipotekę zwykłą to i tak dla zabezpieczenia spłaty odsetek i innych kosztów
      banku musisz ustanowić kaucyjną (co oznacza ustanowienie dwóch hipotek: i
      zwykłej i kaucyjnej). Spójrz do swojej umowy kredytowej, bo z niej powinno
      wynikać jakiej hipoteki żąda od Ciebie Twój bank.
      W Warszawie składasz wszelkie tego typu wnioski do Sądu Rejonowego dla Warszawy-
      Mokotowa (dawniej; Państwowe Biuro Notarialne), Al. Solidarności 58. To taki
      stary wolnostojący budynek po prawej stronie jak wyjeżdżasz z tunelu Trasy W-Z
      jadąc w stronę Woli. Dla Pragi (o ile dobrze pamiętam) jest przydzielony
      Wydział VI (ale głowy nie dam uciąć - musiałabym jutro sprawdzić).
      Jak coś niejasno napisałam to sie upomnij - wyjaśnię. Jak o czymś zapomniałam -
      to dopiszę. Jak znajdę nazwę wątku o tych różnicach przy hipotekach - to Ci
      tutaj w tym wątku napiszę. Dobrze??? Pisz śmiało jeśli coś Ci leży na sercu
      (już Ci to keidyś pisałam). Pozdrówka jak zwykle.
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 19.02.03, 07:24
      Jezu ... No tak pamietam pasja . Sorry ,że tak się dziwię ale obecnie ciężko
      znaleźć kogoś kto ci che pomóc bezinteresownie.
      Wracając do wątku znalazłem teno hipotece kaucyjnej ( dzieki za podciągnięcie)
      wszystko jasne tytlko dzwię się bo znajomy dokonał wpisu w hipoteke
      zabezpieczającego kredyt w walucie obcej 3 m-ce temu w Ząbkach na kwotę kredytu.
      Wybacza ale błądze jak dziecko we mgle. w wątku koszt założenia księgi
      wieczystej napisałeś :
      Za wpis prawa własności czy wpis ograniczonego prawa rzeczowego (np. wszelkie
      służebności) sąd pobiera 1/5 część wpisu stosunkowego, a za wpis np. hipoteki -
      1/10 część, ale za wpis hipoteki zabezpieczającej spłate kredytu bankowego
      udzielonego na cele wymienione w rozporządzeniu o ulgowych stawkach: 1/20
      część.
      A teraz napisałeś ,że zapłacę 1/5 wpisu stosunkowego?
      Z Twojego listu wynika ,ze opłatę wpisu stosunkowego liczy się od kwoty
      hipoteki tzn nie kredytu (w moim przypadku 70 tyś) a kredytu powiększonego o
      odsetyki itp np 130 tyś. Ale jak możena dokonac wpisu na 130 tyś na
      nieruchomośc wartą 100 tyś ?
      Wymieniając wsztstkie opłaty związane z założeniek księgi wieczystej (
      przypadek spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu) i dokonaniem w niej
      wpisu z tytułu zabezpieczenia kredytu (kwota kredytu 70 tyś) tj:
      - utworzenie księgi 40 zł
      - podatek od kaucyjnej 19 zł
      - i 1/5 lub 1/20 wpisu stosunkowego który liczy sie następująco dla hipoteki
       tyś 6.600 zł + 5% od nadwyżki powyżej 100 tyś lub
      អ tyś 3.600 zł + 6% od nadwyżki powyżej 50 tyś.
      Zdałem ?
      I jeszcze jedno ile musze czekać na utorzenie takiej ksiegi i dokonanie w niej
      wpisu od momentu złożenia dokumentów a teraz głupie pytanie pieniądze wpłacem w
      momencie złożenia dokumentów ?
      pa pa ap
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 19.02.03, 09:29
      dlatego nie lubie takich spraw! momo ,że czarno na białym każdy sobie
      interpertuje jak mu wygodnie . Własnie romawiałem ze swoim bankiem i mi
      powiedzieli ,że oni potrzebuja hipoteke zwykłą a nie kaucyjna i jak wziołem
      kredyt na 70 tys to taka kwota mam obciązyc hipotekę. To rozumiem dla mnie
      kozystne ale teraz czy sąd się zgodzi?
      JA wysiadam ;-( albo nie zostaję zaraz mi Ktoś to wyłoży jak chłopu na miedzy.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.03, 18:52
      Drogi Adamie, no, powiedzmy, że zdałeś ale tak nie na piątkę. Chyba nie
      zrozumiałeś tych opłat sądowych. Powtórzę więc raz jeszcze:
      - jedną opłatę tj. 1/5 część wpisu stosunkowego zapłacisz za wpis swojego prawa
      w Dziale II jako osobę której prawo do tego lokalu służy;
      - drugą opłatę zapłacisz za wpis hipoteki. Generalnie zgodnie z ogólnym
      przepisem za wpis hipoteki płaci się 1/10 wpisu stosunkowego, ale jest
      szczególne rozporządzenie (właśnie to z 1998 roku) mówiące o ulgowych stawkach
      za wpis hipoteki jeśli ta ma zabezpieczać kredyt bankowy. I tu jest 1/20 (jeśli
      kredyt na nabycie lokalu oraz całkowite zwolnienie jeśli na cele budownictwa
      mieszkaniowego).
      Hipoteka zwykła, której życzy bank jest, w sensie opłat korzystniejsza, ale mam
      wątpliwości natury prawnej czy sąd Ci nie odrzuci wniosku, gdy nie będzie
      równolegle drugiej (kaucyjnej) dla zabezpieczenia odsetek. Możesz próbować -
      może Cię tylko wezwie do uzupełnienia wniosku bez jego odrzucania? Niektórzy
      tłumaczą się tym, że kredyt został udzielony jeszcze za czasów starych
      przepisów i składają tylko o zwykłą, ale jak to się kończy - nie wiem, bo
      ludzie już do mnie nie wracają, bo nie mają po co.
      Czas oczekiwania? W naszym mieście sąd wieczystoksięgowy jest koszmarnie
      zabagniony. Normalnie na księgę czeka się średnio 1,5 roku. Ale pamiętaj, że
      hipoteka popycha kożdy wniosek, a nadto, że wniosek o wpis hipoteki powinien
      być rozpoznany w trybie pilnym. Co to jest tryb pilny dla warszawskiego sądu?
      Myślę, że w granicach 2-3 miesięcy już można liczyć na wpis.
      Acha, Adam: wydział IX dla Pragi. Powtórz te wszystkie opłaty bo chcę mieć
      pewność, że teraz rozumiesz. Wcale się nie denerwuję, cierpliwość należy do
      cech mojego zawodu (to moja opinia), cięzko mnie zdenerwować w rozumieniu
      moich klientów, ciężko mnie w sprawach zawodowych sprowokować. Powtórz - mam
      nadzieję, że zdasz. A jak nie to ja powtórzę jeszcze raz. Pozdrowionka
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.03, 19:26
      O trzech sprawach:
      1). Nie załamuj się: to naprawdę nie jest takie skomplikowane jak by się mogło
      wydawać. Ja radzę sobie nieźle ale to mój zawód. Spróbuj być ze mną obok jak
      jestem u lekarza - nic nie rozumiem, jak on coś mówi. Proszę trzykrotnie o
      powtórzenie, a i tak do pewności, że zrozumiałam dużo mi brak. A wszelkie
      instrukcje obsługi sprzętu mąż mi musi tłumaczyć choć są przeciez po polsku
      napisane, a ja polski znam nienajgorzej. Już Ci lepiej???
      2). Sąd powinien od Ciebie pobrać kasę w przy przyjmowaniu wniosku ( tego co
      wiem to najczęstsza obecnie praktyka);
      3). Dzięki za miłe słowa pod moim adresem, naprawdę to miłe. Zawsze tak się
      cieszę, jak komuś mogę pomóc (i myślę, że Tobie też w końcu pomogę, zwłaszcza,
      że jesteś moim sąsiadem - też mieszkam na Pr-Płd.) A to takie przykre, że (jak
      sam napisałeś) coraz mniej takich ludzi, którym się coś chce bezinteresownie.
      Ja nad tym bardzo ubolewam. Raz jeszcze dzięki - Twoje miłe słowa to dla mnie
      wynagrodzenie (jestem trochę nawiedzona i wiem o tym). Pozdrowionka serdeczne
    • Gość: Adam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.03, 22:38
      Jeszcze jedno ale niewiem czy można ?? Czy słysze proszę ?
      no jak nalegsz to spytam dlaczgo "Bebiak" czy to pseudonim artystyczny ? część
      nazwiska czy może ksywka ? Ach ta ciekawość sorry nie wytrzymałem.
    • Gość: nina IP: 158.66.113.* 20.02.03, 14:12
      Ja, Bebiak, przynajmniej teraz, nie ma do Ciebie zadnych pytan, i pisze tylko
      po to, zeby powiedziec Ci, ze strasznie fajna jest Twoja postawa, strasznie
      mila z Ciebie osoba, dobry fachowiec, no i w ogole - nieczesto spotyka sie
      takich pasjonatow:)
      jestes swiezo po studiach?
      pozdrawiam Cie serdecznie
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.03, 21:00
      Cześć! Sama niewiem co mam napisać - jest mi straszliwie miło i tak jakoś
      ciepło po przeczytaniu Twoich słów. Naprawdę Nina - wierz mi, właśnie dla
      takich chwil żyć warto. Prawo na UW skończyłam 3 lata temu, ale zawodowo bawię
      się w to prawo od 1990 roku. Wtedy rozpoczęłam pracę w jednej z kancelarii
      prawniczych (o dziwo - jako sekretarka) a już po dwóch miesiącach zostałam
      asystentką szefa do spraw merytorycznych. Coś we mnie chyba drzemało z tym
      prawem i w sposób przypadkowy się obudziło. Poszłam na studia wypchnięta przez
      szefa, kiedy jeden ze znanych adwokatów chciał mnie wyrzucić z dość dużej
      konferencji mówiąc, że z nie-prawnikami nie będzie rozmawiał (cięłam go wtedy
      nieźle przy jego klientach - czego nie lubię i nigdy nie lubiłam - ale i
      opowiadał naprawdę jakieś dziwactwa). Mnie na studiach nigdy nie zależało,
      ważne było co umiem, nawet jako nie-prawnik, ale wtedy mój szef (który wysyłał
      mnie na to prawo już znacznie wcześniej), powiedział: Idź, żeby nigdy więcej
      taka sytuacja Ci się nie przytrafiła. No i tak się stało, że zrozumiałam
      wreszcie, że ma rację i poszłam. Tak zostałam prawdziwym prawnikiem. Ot, i cała
      moja historia. Pozdrawiam Cię ciepło - zrobiłaś mi wielką przyjemność swoim
      postem.
    • Gość: Adam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.03, 22:34
      śliicznie dzikuję i uśmiech na odkładkę :-) . Już mi się przejaśnia, wywołany
      do tablicy odpowiadam pytająco. Rozumiem ,ze muszę uiścic te dwie opłaty w
      momęcie usatanawiania hipoteki?( oj czy zacisneły Ci się zęby ze słości).
      Wpis stosunkowy w moim przypadku wyniesie ok 6000 zł.
      idąc do sądu opróćz cierpliwości muszę przygotować :
      1/5 6000zł tj. 1200zł
      oraz 1/20 6000zł tj 300zł
      plus opłaty stałe 40 zł za założenie księgi i 19 zł podatek od czynności cp.
      A co do hipoteki kaucyjnej to co do tego ma sąd przecierz to raczej banku
      interes aby kredyt był lepiej zabezpieczony ? W wypadku jak mnie poproszą o
      uzupełnienie hipoteki o kaucję wtedy rozumiem ,że mi opłaty wzrosną?
      Bardzo dziękuję i
      cieszę się ,że jesteśmy sąsiadami jak będziesz miała pytania z dziedziny
      bankowości elktronicznej to służę radą może tak Ci się odwdzięczę.
      Kobietę z taką cierpliwością i w dodatku tak miłą można żadko spotkać .
      Jeszczę raz dzięki i i i dobrej nocy.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.03, 21:08
      Cześć! Zdałeś egzamin! Ale się cieszę!!!
      Odnośnie nazwy "Bebiak". To wymyślił mój szef wiele wiele lat temu i tak na
      mnie mówi. Podobno to od mojego imienia, ale ja słabo ten związek widzę. Czy
      domyślisz się jak mam na imię wobec tego?
      Adamie, z tą dodatkową (ale równoległą hipoteką kaucyjną dla odsetek) to
      niezupełnie sprawa banku. Nie mam w domu żadnych stosownych przepisów i muszę
      sprawdzić w biurze, ale mnie się wydaje, że ta zmiana została wprowadzona do
      Ustawy o księgach wieczystych i hipotece albo do prawa bankowego - doprawdy nie
      pamiętam (ale sprawdzę). A jeśli tak to nie jest to sprawa Twojego konkretnego
      banku - to sprawa prawnej możliwości ustanowienia hipoteki. Ta kaucyjna dla
      odsetek i innych kosztów banku z reguły nie jest bardzo wysoka, choć
      oczywiście dodatkowe opłaty będą. Podatek tu jest śmiesznie mały bo raptem 19,-
      zł, a wpis stosunkowy w przedziale 10.000 - 50.000 (myślę, że w nim się z tą
      hipoteką kaucyjną zmieścisz) liczy się tak 800,-zł + 7% od nadwyżki powyżej
      10.000,-zł i z tego 1/20 część. Chyba da się przeżyć. Nieustające pozdrówka i
      dzięki za ten wirtualny bukiet róż w innym wątku.
    • Gość: Jeszcze do Adama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.03, 21:11
      Zajrzałam raz jeszcze do twojego postu tam gdzie zdawałeś swój ostatni egzemin.
      Adamie, od hipoteki zwykłej jest nie 19,-zł podatku a 0,1% od wysokości
      hipoteki (te 19,-zł jest przy kaucyjnej). Ale już nie będę Ci obniżać oceny - i
      tak jesteś dzielny.
    • Gość: Adam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 21:26
      Do Barbary, Bożeny, Bogusi , wiem Bardzo miłem i uczynnej Osóbki. Trafiłem?
      Muszę się do czegoś przyznać po Twoich wykładach jestem w pracy "specjalisą" z
      dziedziny hipoteki ;-) już dwie osoby oświeciłem . Wracając do sądu w którym
      mam złożyć wniosek mieści się na ul.Solidarności na przeciwko pomniku Nike ?
      bo jeśli tak to go widze z okna pracy , ale bym miał blisko .
      Jeszczę raz bardzo dziękuję i jak tylko skończę remont zabiore się za sprawę i
      mam jeszcze mała prośbę jak byś znikneła z tego forum (ale prosze nie znikaj)
      chciałem CIę poprosić o adres pocztowy , można ? Mój to stachowiak@gazeta.pl
      I dzieki za uzupełnienie
      a na jaka ocenę zdałem ?
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.03, 21:34
      Ale wielkie pudło z tym moim imieniem, ha, ha, ha. Zdałeś na bardzo wysoką
      ocenę, no tak 5+ (w skali sześciostopniowej). Wiesz gdzie na forum możesz mnie
      znaleźć prawie zawsze? Na forum "Grecja" (bo to moja prywatna wielka pasja).
      Sporo tam moich postów różnych i różnistych. A sąd nasz wielki
      wieczystoksięgowy? No właśnie w pobliżu Nike. Solidarności 58 - nie sposób nie
      zauważyć tego wolnostojącego budynku. Wyślę maila. Papatki
    • Gość: Adam IP: 213.76.106.* 20.02.03, 21:52
      Grecja ! to może w zeszłe wakacje udzielałaś mi rad? przed wyjazdem do Paralii
      byłem tam częstym gościem . "Piękna" miejscowość na mojej ulicy było 17!!
      sklepów z futrami i 5 ze złotem . Ręce mi opadły ,żeby więcej zobaczyć
      wynajeliśmy samochód a żeby nie było tak pięknie przy plaży zbili szybę i
      okradli same kłopoty, ale to nie to forum , czekam na list.
      papa apa
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.03, 22:58
      Nie, to nie ja. Grecja jest moją wielką pasją, ale Riwierę omijam wieeeelkim
      łukiem i jak coś komuś doradzam w tym temacie to przede wszystkim: omiń
      Riwierę. To nie to forum - masz rację. A ja generalnie dziki ciemny człowiek
      odkryłam przypadkowo forum w ogóle gdzieś pod koniec grudnia 2002. No i tak
      sobie tu i tam i czasem jeszcze gdzieś jestem. Dzieki za maila. Pozdr.
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 21.02.03, 06:56
      Już prawie wszystko wiema ( dzięki Tobie oczywiście) ale jakie dokumenty musze
      złożyć w sądzie chcąc założyć kw.
      - pewnie ksero aktu notarialnego
      - pewnie pismo ze spółdzielnie stwierdzające ,że jestem jej członkiem
      - pewnie pismo ze spółdzielni mówiące ,że ma prawo do gruntu na którym jest
      nieruchomość i niema nic na przeciw założeniu kw
      - pewnie pismo z banku i hipotece
      - i jakieś podanie ? tak tak to jak powinna brzmieć jego treść
      A jak wygląda sprawa jak sp zechce sama przeksztaucać własnościowe prawo do
      lokalu we własność hipoteczną , jak już piasłem sp poinformowała mnie ,że jest
      taka możliwośc ?
      Dziękuje i miłego weekendu życzę
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.03, 23:45
      Cześć. Prawie dobrze. Najpierw założenie ksiegi wieczystej dla spółdzielczego
      prawa do lokalu. Właśnie się dziś dowiedziałam, że wydział dla Pragi znów się
      podzielił i teraz Praga Płd ma Wydział XV. Musisz mieć: Wypis aktu notarialengo
      nabycia (wypis - nie ksero), Zaświadczenie ze Spółdzielni, stwierdzające, że
      jesteś jej członkiem i takie a takie prawo Ci przysługuje (musisz powiedzieć w
      Spółdzielni, że to dla założenia księgi wieczystej, bo ono jest znaczenie
      wówczas szersze niż dla innych celów), Wypis z rejestru gruntów dla gruntu, na
      którym posadowiony jest budynek (wydaje miejscowy Wydział Geodezji - powinien
      mieć pieczątkę, że stanowi podstawę wpisu do księgi wieczystej), no i
      oświadczenie banku dla ustanowienia hipoteki. Kiedyś gdzieś tam na dole w
      Sądzie leżały sobie takie druki formatu A-4: to były wnioski dla założenia
      ksiąg wieczystych dla spółdzielczych (może i nadal są?). Jak są to wypełniasz
      (w dwóch egzemplarzach, bo jeden zostawiasz dla siebie z prezentatą sądu).
      Upewnię się w poniedzialek czy jeszcze są - jeśli tak to nie ma problemu, jeśli
      nie ma (bo sąd biednyyyyy strasznie) to Ci napiszę taki wzór. A drugi Twój
      wniosek to będzie o wpis hipoteki . Adamie, gdzieś tutaj pisałam wzór takiego
      wniosku wczoraj czy przedwczoraj - jak go znajdę to podam Ci gdzie.
      A ta druga sprawa, jeśli przekształcenie? Wówczas wniosek o urządzenie księgi
      dla lokalu to już nie Twoja sprawa bo zamieszcza go notariusz w umowie
      przekształcenia (w formie aktu notarialnego). Wówczas Ty już tylko zajmujesz
      się wnioskiem o wpis hipoteki. Czyli piszesz jeden wniosek w/g tego wzoru,
      który gdzieś tu się plącze (oczywiście w 2 egz, bo powinieneś mieć dowód
      złożenia). Pozdrowionka cieplutkie. Znów nie wiem czy napisałam o wszystkim co
      chciałeś. Jak odpisuję to nie widzę Twojego postu. Jak coś to pisz....
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.03, 00:16
      Wzór wniosku o wpis hipoteki zamieściłam w wątku: "Koszt założenia księgi
      wieczystej" na tym forum. Pisałam go 19.02. o godz. 19.14 DO JUKAS. Wierzę, że
      swobodnie znajdziesz. Pozdrówka
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 24.02.03, 06:56
      Wielkie dzięki - jak zawsze. Gdzies tu wyczytałem ,że znasz się również na
      testamentach w związku z tym pozwole sobie na małe pytanie .CZy ma jakąś moc
      prawną testament napisany odręcznie i własnoręcznie podpisany w którym zapisuję
      mieszkanie ( spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu) osobie nie
      spokrewnionej bez obecności notariusza? Chcę się zabezpieczyć do czasu
      ustanowienia hipoteki bo zdaję sobie sprawię ,że po jej ustanowieniu bank
      będzie miał pierszeństwo przed wszystkimi spadkobiercami .CZy jak potem jakiś
      sposób na zabezpieczenie bliskiej mi osoby na wypadek mojej śmierci? dodam ,że
      kredyt jest tylko na mnie jak również mieszkanie. Może dopisać ją do kredytu ,
      ale obecnie nie posiada zdolności kredytowej. CZy pozostaje jakieś wyjście.
      Dzięki jak znajdę chwile to wpadne do soądu i zobacze czy są wnioski.
      Papatki :0
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 19:43
      Cześć! Cieszę się, że były te druki w sądzie i jak rozumiem z hipoteką zostałeś
      już na tyle przeszkolony, że nie masz żadnych problemów (tak prawnych jak i
      faktycznych). Czy tak?
      Przechodzimy wobec tego do testamentu, ale żebyś cokolwiek zrozumiał chyba
      muszę napisać kilka kwestii jako punktów podstawowych, a potem zanalizujemy to
      na przykładzie Twojej sytuacji. Nie obiecuję, że zrobię to w jednym poście bo
      to chyba trochę zajmie ....
      1. FORMA. W naszym prawie tak co do zasady mamy dwie formy testamentów
      (napisałam co do zasady bo w szczególne nie będę Cie wprowadzać, albowiem nie
      ma potrzeby, a mogłoby zamotać). Mamy testament własnoręczny i mamy w formie
      aktu notarialnego. Oba mają pełną moc prawną (uważa się powszechnie, co istotne
      przy osobach mocnostarszych, że nawet własnoręczny ma większą moc, bo skoro
      dana osoba mogła napisać te kilka czy kilkanaście słów, a nie tylko złożyć
      podpis u notariusza to raczej wiedziała co czyni). W formie aktu - nie wymaga
      wyjaśnień: idziesz do notariusza i on spisuje Twą wolę na wypadek śmierci.
      Płacisz bodajże 25 zł + VAT i już. Inaczej przy własnoręcznym. Pamiętaj, że
      dla jego ważności wymagane jest aby go napisała dana osoba własną ręką - nie na
      maszynie, komputerze, czy osoba trzecia. Niezachowanie tego wymogu rodzi
      bezwględną NIEWAŻNOŚĆ testamentu. Dobrze jest, aby testament zawierał datę
      (nie istnieje nigdzie przepis, który by tego pod sankcją nieważności wymagał,
      niemniej czasami istotne jest ustalenie czy dana osoba w danej chwili miała
      świadomość co do czynności, której dokonała). Dotyczy to oczywiście głównie
      ludzi chorych, z depresjami, pod działaniem jakichś środków itp., a data
      pozwala niejednokrotnie ustalić co działo się w tym czasie. Jak chcesz znać
      moje zdanie to jestem za zamieszczaniem daty w testamentach. Koniecznie musi
      się znaleźć na nim własnoręczny podpis. Przykładową treść takiego testamentu
      napiszę Ci potem, potem, bo najpierw musimy poustalać pewne rzeczy.
      2. USTAWA. Jeśli nie ma testamentu to po najdłuższym życiu danej osoby
      dziedziczą jej spadkobiercy ustawowi. Adamie, żaden bank nigdy po Tobie z
      ustawy nie dziedziczy (nawet jeślibyś nie miał żadnych ustawowych w sensie
      rodziny spadkobierców to na końcu spadek z ustawy nabywa Skarb Państwa. Tak już
      jest, że jest to ostatni ustawowy spadkobierca. Niemniej przed nim są kręgi:
      - w przypadku osoby w związku małżeńskim: współmałżonek pozostały przy życiu +
      WSZYSTKIE dzieci zmarłego (do trójki dzieci włącznie - po równo, powyżej trójki
      dzieci ciut inaczej, ale Ciebie to chyba nie dotyczy);
      - w przypadku osoby w związku małżeńskim gdy nie ma dzieci: współmałżonek
      pozostały przy życiu + rodzeństwo zmarłego (a gdy rodzeństwo nie żyje to dzieci
      tego rodzeństwa);
      - w przypadku osoby stanu wolnego, ale z dziećmi: wszystkie jej dzieci po
      równo;
      - w przypadku osoby stanu wolnego bezdzietnej: rodzice i rodzeństwo tej osoby.
      Tak co do zasady przedstawiają się kręgi spadkobierców. Piszę "co do zasady" bo
      np. mogłabym jeszcze napisać, że jak dziecko nie żyje a pozostawiło dziecko to
      to dziecko wstępuje w miejsce zmarłego rodzica itp. Zakładam, że znajdujesz się
      w tej grupie, która mówi, że po osobie stanu wolnego i bezdzietnej dziedziczą
      rodzice i rodzeństwo. Czy tak?
      3. CO TO JEST SPADEK? Ano Adamie, jest to szeroko mówiąc: ogół praw i
      obowiązków w jakie się wstępuje w miejsce osoby zmarłej. Bliżej, to nabycie
      wszystkich tych praw, które miał zmarły, jak i nabycie wszystkich tych i
      obowiązków, które miał zmarły. U nas jakoś tak najczęściej się myśli, że spadek
      to zawsze majątek w rozumieniu aktywów. Adamie, spadek to również pasywa, o
      czym rzadko kiedy pamiętamy. Pozostały do spłacenia kredyt jest również
      niestety spadkiem nabywanym na normalnych zasadach.
      4. SPADEK A ZAPIS. Ależ Ci robię wykład z prawa spadkowego, ale naprawdę
      czytając Twój post chciałabym abyś zrozumiał pewne kwestie. No dobrze: muszę
      przerwać. Wrócę tu, jak zjem kolację (dopiero przylazłam z biura i jestem
      cokolwiek głodna). Wrócę tu napewno (chyba, że się udławię kolacją!!!).
    • Gość: Adam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 20:57
      O rany ale wykład , czytam uważnie .Smacznej kolacji :-), co jesz ?
      Wracając do mojej sytuacji nie posiadam dzieci , żony , rodzeństaw tylko
      ukochana ( jak na razie ) i rodzicielke dodam ,że jestem jeszcze młody jeśli
      to ma jakieś znaczenie ( a i nie sa to dane do oferty matrymonialnej jakby
      ktoś nie wtajemniczony pytał). Ucieszyła mnie opłata za sporządzenie
      testamentu u notariusza ale czytam dalej. Czekam na kolejny wykład ;0
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 21:17
      Oj, nie zauważyłam, że coś przysłałeś. Co jadłam? Aaaaa, kawałek indyka z
      fasolką szparagową i brukselką. Lubisz????
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 25.02.03, 06:40
      Indyka lubię i brukselke ale za fasolka nie przepadam ( rozumiem ,że taką w
      strączkach) nie obrazisz sie jak trochę zaostawię prawda , mogę za to pozmywać
      po kolacji ;-). A co będzie jutro ,może wpadnę ?
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 21:12
      Zatrzymałam się na zapisie. Ty w swoim poście napisałeś, że chciałbyś "zapisać
      mieszkanie" (coś takiego). Adamie, zapis w prawie spadkowym pełni swoją
      funkcję i polega (tak najogólniej) na nałożeniu na spadkobiercę obowiązku
      przeniesienia własności jakiejś konkretnej rzeczy z masy spadkowej na rzecz
      osoby trzeciej (która jest zapisobiercą). Śmiem twierdzić, że nie o to Ci
      chodziło, czyż nie? Ty chyba w ogóle chciałeś powołać kogoś do spadku - czy
      dobrze rozumiem?
      Uwaga: musi istnieć zróżnicowanie co do wartości pomiędzy spadkiem a zapisem -
      spadek musi mieć znacznie wyższą wartość aniżeli to co ma być zapisem, bo
      inaczej zapisobierca może stać się spadkobiercą. Ja myślę jednak, że Ty wogóle
      zapisem nie jesteś zainteresowany tylko takiego sformułowania użyłeś. Czy
      dobrze myślę?
      Pkt. (chyba) 5. W prawie polskim wszystko to co co pozostawia zmarły czlowiek
      określamy jednym słowem: "spadek". W prawie polskim nie ma również
      dziedziczenia przedmiotowego tzn. nie sporządza się testamentu typu: dom dla
      kuzyna Antka, samochód dla przyjaciółki Krysi, a pieniądze - dla sąsiada
      Stasia (znane nam to przede wszystkim z filmów prod. USA, ale tam jest inne
      prawo). Czy jasne to dla Ciebie? Nie dyponujemy w testamencie spadkiem
      określając jego poszczególne przedmioty, bo nikt z nas nie wie co to będzie ten
      spadek (wszak po sporządzeniu testamentu żyjesz i możesz pomnażać swój majątek,
      podobnie jak możesz się go wyzbywać - sporządzenie testamentu nie zabrania Ci
      tego). Spadkiem będzie nie to co masz dziś, a to co będziesz miał w chwili
      śmierci (czy potrafisz to dziś określić? No przecież nie potrafisz).
      Stąd jeśli sporządzasz testament to używasz słowa "spadek". Możesz do spadku
      powołać jedną osobę w całości, dwie w jakichś przez siebie wskazanych ułamkach
      itp. Oznacza to, że jeśli powołasz jedną osobę to ona po Twoim najdłuższym
      życiu nabędzie wszystko to co po Tobie pozostanie (aktywa i pasywa - pamiętaj).
      eśli dwie osoby - to każda z nich w każdym składniku spadku jaki po Tobie
      pozostanie nabędzie wskazany przez Ciebie ułamek.
      Tyle najogólniej o tym, co powinienieś wiedzieć. A teraz poczekam na Twoją
      wypowiedź, kiedy już wiesz co co jest, co możesz zrobić a czego nie, i kiedy
      wyjawisz mi swoją wolę tak, że będę mogła napisać Ci jakiś wzór. Pozdrowionka
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 25.02.03, 07:09
      A tak dla ułatwienia jak chcesz odpowiadać na list i jednocześnie widziec ten
      list w drugim oknie to musisz najechać na :+ odpowiedz na list i kliknąc lewym
      przyciskiem myszy i pojawi Ci się menu kontekstowe ( takie rozwijane) i wtedy
      najedź na Otwórz w nowym oknie . To taka dygresja gdzieś pisałaś ,że nie
      widzisz wątku jak na niego odpowiadasz .
      TAk mogłem się tego spodziewać nie jest to takie proste. Może zacznę w punktach:
      1. Kto ma posiadać testament ja ( osoba zapisująca spadek) czy luba (osoba
      otrzymująca spadek)
      2. CZy testament który napisałem własnoręcznie jak równierz pospisałem treści
      mniej więcej takiej "Ja niżej podpisany i tu standardowa formułka zapisuje
      wszyskie ruchomości i nieruchomoście pani x " upoważnia panią x ( z która nie
      jestem związany w żaden sposób) po mojej smierci do rozporządania moją
      nieruchomością ( własnościowym prawem do lokalu) która jest obciążona hipoteka
      na rzecz banku.
      Moja nauczycielka polskiego chyba sie w grobie przewraca za to zdanie.
      3. CZy ten testament będzie maił różne skutki przed założeniem kw ?
      4. Co się dzieje z kredytem w takim wypadku który jest zabezpieczony hipoteka
      rozumiem ,że spadkobierca musi go spłacać i nieruchomość jest jego.

      Mam co raz większe wyrzuty sumienia , jesteś tak miła , uprzejma i pomocna że
      zastanawiam się jak CI się mogę zrewanżować ? na razie spróbuje poprawić Ci
      humor :
      Spotykają się kumple i jeden mówi:
      - wiesz właśnie wróciłem z Norwegii, staaary czego ja tam nie
      widziałem:
      niedzwiedzie, renifery po prostu wszystko...
      drugi mówi:
      - a fiordy widziałeś? widziałeś fiordy? widziałeś?
      a ten na to:
      - staaary fiordy to mi z ręki jadły...

      i jak ?


    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 25.02.03, 10:50
      Widzę, że kolejna osoba z wątku dochodzi do wniosku, że BEBIAK to niezwykła
      osoba.

      Mam w związku z tym pewien pomysł, ale czy ktoś wie, z jakiego miasta jest
      BEBIAK.

    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 25.02.03, 11:05
      Koleżanko BEBIAK pochodzi ze stolicy , mozna to wywnioskować z poprzednich
      postów . MAm nadzieje że nie będzie na mnie zła z tego powodu ta wiadomośc jest
      goólnie dostępna. Powiedź lepiej jaki to pomysł ? jak chcesz się Jej
      odwdzięczyć ? JA tez myślałem trochę na ten temat ale nię chcę naruszać Jej
      prywatności .
      Jestem bardzo wdzięczny Naszemu Prawnikowi Bebiakowi !
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 25.02.03, 14:28
      Moja propozycja jest banalna. Jeśli i Ty jesteś z Warszawy, proponuję zaprosić
      naszą wirtualną Znajomą na kolację. Wiemy, że lubi Grecję, ryby i owoce morza.
      Niech poprosi szefa (to się jej chyba uda)o ciut wcześniejsze wyjście z pracy.
      Dama ma prawo wyboru, to niech wybierze (jeśli akceptuje mój pomysł)restaurację
      grecką lub rybną. Ja egoistycznie optuję za rybami, ale jeśli zdecyduje się na
      grecką, to osobiście to wykorzystam, bo ile razy pójdę do restauracji greckiej,
      to biorę to, co mi potem nie smakuje (być może, chodzę do kiepskiej). A
      przecież BEBIAK ma Grecję w małym palcu i jak ją znam, chętnie mi coś podpowie.

      Pytanie teraz jak zareaguje na to BEBIAK. Jak się zgodzi, odpocznie trochę od
      Forum i będzie miała kolację.
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 24.02.03, 10:53
      Jesteś bezbłędna , właśnie wyskoczyłem do sądu , rzeczywiście wydział XV .
      Druki o założenie kw były w tym wydziale w pokoju 313 i nawet byłem miło
      zaskoczony bo panie miłe. Teraz aczne zbierac papiery.
      PApatki
    • gulnara1 20.02.03, 22:04
      Hej,
      ja rowniez jestem bardzo pod wrazeniem Twoich rzeczowych odpowiedzi i wiedzy i
      dlatego bardzo bym Cie chciala zapytac o jedną rzecz: o oplaty za uzytkowanie
      wieczyste. Kupilam w zeszlym roku mieszkanie i w tym przyszlo mi placic te
      oplate. Dzialka zostala wyceniona przez gmine na jakos kosmiczna sume i wyszlo
      horrendalnie drogo. CZy jest jakis sposob, aby te oplate obnizyc ? A jeszcze
      czekam na podatek od nieruchomosci.
      Bardzo mi to lezy na watrobie i bede wdzieczna za oswiecenie w tej kwestii.
      pozdrowionka
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.03, 23:04
      Jestem zaskoczona (i lekko przerażona) i piszę to autentycznie cholernie
      szczerze (choćby dlatego, że sama mam hipoteczne mieszkanie, a nie należę do
      osób zamożnych). Jak do tej pory czyli ostatnio w 2002 roku za wieczyste
      użytkowanie płaciłam ok. 50-60,-zł za rok, a podatek od nieruchomości? Też tak
      jakoś symbolicznie (spodziewam się znacznej zwyżki podatku po wprowadzeniu
      katastru, ale to jeszcze trochę raczej potrwa). Zasiałaś we mnie niepokój, nie
      potrafię napisać co z tym zrobić - ale jak się czegoś wywiem to tu w tym wątku
      Ci napiszę, dobrze? Pozdr. Sorry, że Cię zawiodłam.... :((( (cóż, nie znam się
      na wszystkim, do czego się jawnie przyznaję)
    • gulnara1 21.02.03, 21:12
      Jeszcze sie nie przerazaj sie - dopoki gmina nie zechce robic aktualizacji
      (czy. podwyzki) oplat, a moze to zrobic wtedy gdy zmieni sie wartosc gruntu, to
      bedziesz placila tyle, ile do tej pory. POza tym jak juz przyjdzie do podwyzki
      to zawsze mozna sie od decyzji odwolywac. W 2001 bylo o tym glosno,bo kilka
      gmin wpadlo na taki pomysl i w skrajnych przypadkach oplaty wzrosly nawet o 500
      %, ale z tego co wiem, bylo wiele odwolan i protestow i nic z tego nie wyszlo.

      Generalnie oplata za uzytkowanie wieczyste gruntu (jesli jest przeznaczony pod
      budownictwo mieszkaniowe) to 1% wartosci. I potem ten 1% dzieli sie na udzialy
      poszczegolnych mieszkancow i wychodzi ile kto ma zaplacic. Ja kupilam
      mieszkanie od dewelopera, ktory wygral przetarg na te dzialke. Udzial byl
      cholernie drogi, ale do glowy mi wtedy nie przyszlo laczyc to z oplata za
      uzytkowanie wieczyste. Dzialka na ktorej wybudowano blok zostala wyceniona na
      jakas kosmiczna kwote, wiec sie zastanawiam, czy mozna jakos polemizowac z ta
      wycena. Przekopalam wszystko co moglam i niczego madrego nie znalazlam. Mozna
      wprawdzie starac sie kazdego roku o obnizke w gminie, ale wiesz jak to jest:
      budynek nowy, mieszkania sobie pokupowali, to niech placa....
      Moze Ty na cos wpadniesz ?
      pozdrawiam
      PS. A o katastrze to juz w ogole w tej sytuacji wole nie myslec


      Gość portalu: Bebiak napisał(a):

      > Jestem zaskoczona (i lekko przerażona) i piszę to autentycznie cholernie
      > szczerze (choćby dlatego, że sama mam hipoteczne mieszkanie, a nie należę do
      > osób zamożnych). Jak do tej pory czyli ostatnio w 2002 roku za wieczyste
      > użytkowanie płaciłam ok. 50-60,-zł za rok, a podatek od nieruchomości? Też
      tak
      > jakoś symbolicznie (spodziewam się znacznej zwyżki podatku po wprowadzeniu
      > katastru, ale to jeszcze trochę raczej potrwa). Zasiałaś we mnie niepokój,
      nie
      > potrafię napisać co z tym zrobić - ale jak się czegoś wywiem to tu w tym
      wątku
      > Ci napiszę, dobrze? Pozdr. Sorry, że Cię zawiodłam.... :((( (cóż, nie znam
      się
      >
      > na wszystkim, do czego się jawnie przyznaję)
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.03, 19:58
      Cześć,nie wiem nic o tym, nadal naprawdę nie wiem. Wiem, że w tym kraju
      wszystko jest możliwe, ale co przy tak drastycznych podwyżkach opłaty za
      wieczyste użytkowanie stanie się z rzeszą emerytów czy rencistów mających
      wykupione swoje mieszkania?? Chryste Panie, dziki to kraj, i nie bardzo chce mi
      się wierzyć, żeby aż takie podwyżki miały miejsce. Jak się wywiem czegoś w tym
      temacie to dam znać, dobrze?
      PS. O katastrze ja też narazie nie myśle, bo nie chcę sobie psuć nastroju
      (kataster narazie w moim umyśle się nie przyjął i oby stan ten mógł trwać jak
      najdłużej - tego życzę wszystkim no i sobie). Pozdr.
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 24.02.03, 15:33
      Złapałem się na tym, że niezależnie od innych opinii w tym wątku, zainteresował
      (teraz już wiem, że zainteresowała) mnie BEBIAK. Nie wiedziałem najpierw o co
      chodzi, ale jak zacząłem czytać poszczególne posty, to stwierdziłem, że może
      inni uczestnicy tego wątku ufundowaliby coś w dowód wdzięczności tej osobie.
      Doszedłem bowiem do wniosku, że jest to osoba, która stara się ludziom w
      potrzebie pomóc, a to teraz rzadka cecha. Jeszcze bardziej utwierdziłem sie w
      swoim pierwotnym przekonaniu, jak BEBIAK przyznała się, że jest prawniczką.
      Znam bowiem trochę to środowisko i prawdę mówiąc, nie mam o nim jak najlepszego
      zdania, a tu natykam się na taki wyjątek. Żeby uzasadnić trochę swoją opinię,
      podam tylko, że kilka miesięcy temu zwróciłem się do młodego prawnika
      mieszkającego w moim spółdzielczym budynku z pytaniem, czy nie zechciałby pomóc
      trochę w tworzeniu poprawek do statutu w związku z kolejna nowelizacją ustawy o
      spółdzielniach mieszkaniowych. Odpowiedź była szczera - to wymaga dużo czasu,
      on żyje z prawa itp. Na moja uwagę, że zrobiłby coś pożytecznego również dla
      siebie odpowiedział, że członkiem spółdzielni to jest jego matka. Tak więc
      porównajcie go sobie z BEBIAKIEM a zrozumiecie mój podziw dla tej osoby. Poza
      tym dla mnie jest coś bardzo trudnego do określenia w stylu jej postów (ale w
      kategoriach dodatnich).

      Jak przeczytałem jej post o swojej karierze, to stwierdzam, że miała bardzo
      mądrego szefa i chyba jest mu za to wdzięczna i my też powinniśmy,że potrafił
      ją nakłonić do studiów prawniczych.

      I na koniec coś, z czym mam poważny problem - BEBIAK przyznała się, że jej
      działalność zawodowa dotyka również prawa spółdzielczego i spraw rodzinnych.
      Mam wiele pytań z tym związanych, ale nie chciałbym jej obciążać dodatkową
      tematyką. Ale żeby nie być dalej w rozterce, zdecydowałem się o tym napisać.
      Nie chciałbym jednak, żeby to wygladało na handel "coś za coś" tj. pochwała za
      radę - na swoim uznaniu dla BEBIAK złapałem się jeszcze przed przeczytaniem o
      jej karierze zawodowej. A tak ogólnie to nie jestem skory do pochwał(może to
      mój błąd). W każdym razie Forumowicze doceńcie BEBIAKA gdy na Forum znajduje
      się tyle idiotycznych postów.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 21:37
      Ja..., ja po prostu nie wiem co miałabym napisać po przeczytaniu tego postu.
      Zamurowało mnie, zwyczajnie mnie zamurowało. Nie wiem, doprawdy nie wiem...
      Napiszę tylko: DZIĘKUJĘ, naprawdę DZIĘKUJĘ Ci bardzo serdecznie.
    • Gość: nina IP: 158.66.113.* 25.02.03, 11:45
      wymienmy sie mailami, wyznaczmy dzien i godzine oraz miejsce, umowmy sie na
      kolacje i zaprosmy Bebiaka:)
      co Wy na to?:)
      nina vel cleo
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 25.02.03, 11:54
      Dla mnie bomba polecam bar mleczny na Nowym Świecie ;-)
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 25.02.03, 15:09
      Tak się "woziłem", że ubiegła mnie z pomysłem Nina. Ale nie mam o to żalu - to
      trzecia osoba chyba w tym wątku, która zauważa niezwykłość BEBIAKA!

      Pozdrawiam.
    • gulnara1 24.02.03, 22:34
      CZesc,
      na szczescie do tych podwyzek nie doszlo - tak jak pisalam bylo mnostwo
      odwolan, sprawa zostala naglosniona w mediach i "nie wyjszlo". Ale autentycznie
      wydzialam taka decyzje, ktora dostal moj znajomy, gdzie oplate za uzytkowanie
      wieczyste podniesli mu z 900 PLN na 7.000 PLN (tak, tak - siodemka i trzy zera).
      Ale on sie odwolal, gmina mu nawet na pismo nie odpowiedziala, tlko od razu
      wycofala sie z tych podwyzek.
      Zgadzam sie z Toba - po prostu zgroza.
      Pozdrowka


      Gość portalu: Bebiak napisał(a):

      > Cześć,nie wiem nic o tym, nadal naprawdę nie wiem. Wiem, że w tym kraju
      > wszystko jest możliwe, ale co przy tak drastycznych podwyżkach opłaty za
      > wieczyste użytkowanie stanie się z rzeszą emerytów czy rencistów mających
      > wykupione swoje mieszkania?? Chryste Panie, dziki to kraj, i nie bardzo chce
      mi
      >
      > się wierzyć, żeby aż takie podwyżki miały miejsce. Jak się wywiem czegoś w
      tym
      > temacie to dam znać, dobrze?
      > PS. O katastrze ja też narazie nie myśle, bo nie chcę sobie psuć nastroju
      > (kataster narazie w moim umyśle się nie przyjął i oby stan ten mógł trwać jak
      > najdłużej - tego życzę wszystkim no i sobie). Pozdr.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 19:44
      Ależ mnie zatkało!!!! :)))) Muszę zjeść kolację, bo wróciłam teraz z biura,
      przeczytałam to co mnie w sposób klasyczny zatkało i ... muszę zjeść..
      Koniecznie muszę zjeść kolację! Może kolacja mnie odblokuje??? Zdurniałam -
      nie wiem co mam napisać... Pustka w głowie - nieczęsto mi sie to zdarza. Taka
      wielka jest siła wirtualnych znajomych:))) Idę jeść (a Adam pewnie zapyta co
      jadłam...)
    • Gość: Adam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.03, 20:50
      Hej co jadłaś ;-), bo mnie już tylko na kanapki zostało , kupiłem właśnie 200
      kg gipsu .
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 20:57
      Najpierw "obowiązki", potem przyjemności.
      1. Gdzie ma być testament przechowywany? A może być u Ciebie, może być u Twej
      przyjaciółki czy sąsiadki - nie ma znaczenia gdzie. Ważne, aby można go znaleźć!
      2. Nie ma znaczenia czy sporządzasz testament na rzecz osoby spokrewnionej z
      Tobą czy na rzecz osoby obcej (a taką jest w sensie prawnym Twoja
      przyjaciółka). Jest to tylko kwestia podatku od spadku. Przy osobach obcych
      sięga do 20% (dla porównania przy osobach z tzw. I-szej grupy podatkowej typu
      mama - do 7%).
      3. Już pisałam Ci o takiej rzeczy: spadek to ogół praw i obowiązków, które
      pozostały po zmarłym. Gdyby założyć (chyba coś muszę, żeby Ci wyjaśnić), że
      masz w tej chwili to mieszkanie własnościowe i kredyt do spłacenia no i własnie
      umierasz (sorry wielkie!) - to to jest właśnie spadek: i jedno (czyli własność
      mieszkania) i drugie (czyli obowiązek spłaty kredytu).
      Teraz właśnie pomyślałam, że nie wiem jednej rzeczy w tym temacie: czy Urząd
      Skarbowy pobiera podatek od np. spadku w postaci niespłaconego kredytu? Kurczę,
      muszę to wyczytać w Ustawie. Byłoby to paranoją, żeby nie dość, że się ma dług
      jeszcze płacić od tego długu podatek ale nie mogę tego wykluczyć. Może też być
      tak, że od wartości aktywów US odejmuje wysokość pasywów i od różnicy pobiera
      podatek... Nie wiem, naprawdę nie wiem, jak jest z podatkiem od spadku przy
      długach.
      4. Nie ma oczywiście znaczenia dla testamentu Twoj wiek (gdzieś o tym
      nadmieniłeś).
      5. Wzór:
      --------------------------------------------------
      Testament
      Ja, niżej podpisany Adam ......, syn ...(tu imiona Twoich rodziców), obecnie
      zamieszkały w ....(tu najlepiej miejsce zameldowania na pobyt stały - potem to
      wyjaśnię), oświadczam, że na wypadek mojej śmierci powołuję do całego spadku
      Panią ..... (tu imiona i nazwisko), córkę ......(tu imiona Jej rodziców), w
      chwili sporządzenia testamentu zamieszkałą ..( też najlepiej miejsce stałego
      zameldowania).
      Warszawa, dnia ..............
      Podpis
      --------------------------------------------------
      6. Przypominam, bo to najistotniejsze: piszesz własną ręką!!!
      7. Jak się wczytasz w treść tego co napisałam jako wzór testamentu i
      przeanalizujesz wszystko to co napisałam wczoraj o spadku generalnie to
      zobaczysz, że nie ma żadnej różnicy czy księga jest czy będzie, czy jej nigdy
      nie będzie itp.
      8. Jeśli założyć, że w przyszłym roku kupisz sobie kolejne mieszkanie - to ten
      testament nadal będzie w porządku, bo to nowe mieszkanie powiększy po prostu
      spadek po Tobie (a o spadku w testamencie mowa), jeśli za pół roku sprzedasz
      obecne mieszkanie to testament też będzie w porządku (po prostu pomniejszysz
      masę spadkową po sobie). Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe?
      9. Co do szczegółowości opisu w sensie danych osobistych Twojej osoby i osoby
      przyszłego spadkobiercy: tu chodzi przede wszystkim o to, aby można było bez
      problemów zidentyfikować osoby.
      10. Nie pisałam o tym, ale powinieneś wiedzieć, że testament możesz w każdej
      chwili odwołać i nie sporządzać nowego (wtedy do głosu dojdzie ustawa, czyli
      obecnie w Twojej sytuacji - mama dziedziczy z ustawy), czy sporządzić nowy: bo
      będziesz miał nową przyjaciółkę, bo uznasz, że kolega lepszy, a może sąsiadka,
      a może... To Twoja wola. Ważny będzie ten testament, który sporządzisz jako
      ostatni.
      11. Poczytaj sobie spokojnie, przemyśl, wyjaw swoje wątpliwości, zadawaj
      pytania (bo może coś niejasno napisałam). Zajrzę jeszcze do Twojego postu, czy
      o czymś nie zapomniałam.
      12. Nieustające pozdrowionka.
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 26.02.03, 07:58
      To by było "piękne" gdyby US popierał podatek od spadku w postaci niespłaconego
      kredytu !Ten kraj jest chory.
      Generalnie rozumiem , tak mi się przynajmniej wydaje .Wynika z tego ,że w razie
      mojego zejścia ( gdy napisałem testament w którym zapisałem nieruchomość Lubej)
      otrzyma ją wraz z nie spłaconym kredytem mimo iż ów mieszkanie jest obciążone
      hipoteka na rzecz banku? Tak czy Nie? Pewnie nie dokońca .
      Jeszcze w kwestii formalnej ja to już chyba nie młodzież ( gdzieś napisałas
      komentując mój post "teraz ta młodziesz zabiegana") i tu zagadka dla Ciebie
      podpowiedź własnie w tym roku nie zapłaciłem zwyżki za wiek przy wykupie polisy
      OC w pzu.
      A z tym jedzonkiem to trzeba będzie pomyśleć u mnie w pracy jest jadłodajnia
      Eurest i w zeszłym tygodniu był dzień grecki serwowali przegląd tamtejszej
      kuchni ale kiepściutki .
      Mam tylko nadzieje ,że sąd przy ul.solidarności jest normalniejszy niż te z
      którymi walczy Marika .
      Pozdrowienia itp .


    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 20:25
      Cześć, generalnie nie jest źle z Twoim rozumieniem. Wyjaśnię więc tylko (choć
      wydaje mi się, że chyba Ci to pisałam - nic to: powtórzę najwyżej) co to będzie
      ten spadek. Tak na przykładzie Twoim wiedząc, że masz to mieszkanie i kredyt,no
      i, że sporządziłeś testament gdzie do całego spadku powołałeś swoją
      przyjaciółkę. Nagle Cię braknie przy takim stanie rzeczy. Przyjaciółka staje
      się Twoją spadkobierczynią, nabywa wszystko co po Tobie zostaje, a to wszystko
      to [po stronie aktywów] własność tego mieszkanka, oraz [po stronie pasywów]
      kredyt do spłacenia. Wierzę, że rozumiesz.
      Adamie, machnęłam się gdzieś tam wcześniej, gdzie pisałam o cenie testamentu u
      notariusza. Sprawdziłam: kosztuje 50,-zł + 22%Vat [25,-zł kosztuje odwołanie
      testamentu - coś mi się pomerdało i wielkie przeprszam).
      Poddaję się z Twoją podpowiedzią z tej prostej przyczyny, że nie mam bladego
      pojęcia o jakichkolwiek ubezpieczeniach (poza ubezpieczeniem mieszkania), stąd
      i zniżki jakieś w zależności od wieku itp. to temat mi zupełnieee obcy. Myślę,
      że jdnak młodzież, młodzież.. Pozdr.
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 27.02.03, 07:07
      CZeść
      Dziękuję ,czyli sprawę testamentu mamy juz załatwioną . TAk się zastanawiam czy
      czy coś jeszcze mnnie gryzie ,ale chyba nie. Wychodzi na to ,że teraz czas na
      przyjemności . Jeszcze jedno pytanie młodzież do do ilu latek liczysz ?
      pozdrowienia
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 26.02.03, 08:44
      Najmocniej przepraszam BEBIAKA za znowu palec mi się omsknął zamieniłem w
      tytule E na A. Dostanę pokutę i rozgrzeszenie ?
    • gulnara1 12.03.03, 21:03
      Czesc - to znowu ja. Jak widzisz stale grzebie przy oplacie za uzytkowanie
      wieczyste i to co mnie w tej chwili nurtuje to rzecz nastepujaca:
      czy gmina prawidlowo wyznaczyla te oplate biorac jako podstawe cene przetargowa
      dzialki a nie jej cene rynkowa ? Niestety , nie moge znalezc niczego co mogloby
      mi pomoc odpowiedziec na to pytanie. Moze przyjdzie Ci cos do glowy ?
      POzdrowko.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.03, 22:47
      cześć, witam ię serdecznie. Piszesz, że cenę przetargową? Nie mam Ustawy o
      gospodarowaniu nieruchomościami w domu, ale tam jest (tak mi się wydaje)
      przepis, który mówi, że wartość rynkowa w/g wyceny rzeczoznawcy. Czy się mylę
      (mogę - absolutnie nie znam na pamięć wszystkich przepisów). Spojrzę w biurze,
      bo być może przepis pamiętam dobrze, ale np. dalej jest następny, który mówi
      coś innego itp. Nie wiem teraz. Sprawdzę i się ozwę. Pozdrowionka serdeczne
    • gulnara1 16.03.03, 21:21
      Hejka!
      wielkie dzieki za pomoc intelektualna i wsparcie moralne :)))).
      Wprawdzie wszyscy mi mowia,ze "z gmina nie wygrasz" - ale poki sama sie nie
      przekonam ze to gmina ma racje a nie ja - dotad bede szukac jakiegos punktu
      zaczepienia.
      pozdrowka serdeczne


      Gość portalu: Bebiak napisał(a):

      > cześć, witam ię serdecznie. Piszesz, że cenę przetargową? Nie mam Ustawy o
      > gospodarowaniu nieruchomościami w domu, ale tam jest (tak mi się wydaje)
      > przepis, który mówi, że wartość rynkowa w/g wyceny rzeczoznawcy. Czy się mylę
      > (mogę - absolutnie nie znam na pamięć wszystkich przepisów). Spojrzę w
      biurze,
      > bo być może przepis pamiętam dobrze, ale np. dalej jest następny, który mówi
      > coś innego itp. Nie wiem teraz. Sprawdzę i się ozwę. Pozdrowionka serdeczne
    • alex2000 17.03.03, 17:24
      gulnara1 napisała:
      > poszczegolnych mieszkancow i wychodzi ile kto ma zaplacic. Ja kupilam
      > mieszkanie od dewelopera, ktory wygral przetarg na te dzialke. Udzial byl
      > cholernie drogi, ale do glowy mi wtedy nie przyszlo laczyc to z oplata za
      > uzytkowanie wieczyste. Dzialka na ktorej wybudowano blok zostala wyceniona na
      > jakas kosmiczna kwote, wiec sie zastanawiam, czy mozna jakos polemizowac z ta
      > wycena. Przekopalam wszystko co moglam i niczego madrego nie znalazlam. Mozna
      > wprawdzie starac sie kazdego roku o obnizke w gminie, ale wiesz jak to jest:
      > budynek nowy, mieszkania sobie pokupowali, to niech placa....
      > Moze Ty na cos wpadniesz ?
      > pozdrawiam
      > PS. A o katastrze to juz w ogole w tej sytuacji wole nie myslec
      >
      Witam
      Jestem w identycznej sytuacji. CZy jest jakies wyjscie ?
      pozdrawiam
      alex
    • gulnara1 18.03.03, 10:12
      Czesc,
      niestety, nic madrego nie udalo mi sie ustalic.Wciaz probuje z roznych stron
      ugryzc ten problem. Bebiak tez obiecala, ze pogrzebie w tym temacie. Jak sie
      czegos dowiem to dam Ci znac.
      pozdr
    • Gość: Marika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 20:33
      Są takie sądy, są niestety i to w dużym mieście! Nie skończyło się na sądzie
      rejonowym, bo złożyłam 2 skargi, ale sąd okręgowy wyliczył jeszcze więcej za
      wpis hipoteki (od innej kwoty), ale cały czas jest to 1/10 od wpisu
      stosunkowego. Ale jeszcze mam prośbę - wytłumacz mi proszę, dlaczego przy
      wpisie własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu nie bierze się pod uwagę
      par.## pkt 3 wiadomego rozporządzenia. Przecież ten punkt jest oczywisty (ale
      może jako nie-prawnik czegoś nie rozumiem...). Mam do Ciebie jeszcze pytanie w
      wątku adama o mieszkaniach z wtórnego. Uśmiecham się ładnie i proszę o
      oświecenie ;-)
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 21:02
      "Pójdę" wobec tego do tamtego wątku
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 21:18
      Mariko, coś musi być nie tak. Rozporządzenie jest na tyle jasne, że nie powinno
      w/g mnie budzić rozbieżności co do jego rozumienia. Gdzieś "coś" musi być,
      zwłaszcza, że jak wyczytałam sąd wyższej instancji zajął podobne stanowisko.
      Mariko, może coś w celu na jaki został udzielony kredytu? Widziałam taki
      przypadek, gdzie bank żądał hipoteki kaucyjnej do kwoty 90.000,-zł
      zabezpieczającej spłatę kredytu udzielonego na nabycie lokalu w kwocie 50.000 i
      na dokończenie remontu w kwocie 2.000,-zł. Czy wiesz, że wówczas jest już 1/10
      za wpis? Kwoty podałam oczywiście przykładowo, żebyś zobaczyła jak to może
      wyglądać. Czy masz może choćby ksero tego oświadczenia banku, które składałaś w
      sądzie wraz z wnioskiem? Czy mogłabyś zacytować co (co do słowa) bank napisał?
    • Gość: Marika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 21:34
      Chodzi o cel? W zaświadczeniu napisali tak:
      Został przyznany kredyt w CHF w wysokości stanowiącej równowartość 100 000 (99
      z groszem) z p[rzeznaczeniem na zakup spółdzielczego własnościowego prawa do
      loaklu mieszkalnego. Jako zabezpieczenie należności banku wynikającej z
      przedmiotowej umowy kredytowej (kwota kredytu wraz z odsetkami, innymi opłatami
      oraz kosztami) ustalona została hipoteka kaucyjna do kwoty 199800 zł,
      ustanowiona na nieruchomości: spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.
      I właściwie tyle. A może nasz sąd nie zna tego Rozporządzenia, bo dwoje
      znajomych kupowało w ostatnim czasie mieszkania i zostali potraktowani tak
      samo. Nie wiem co o tym myśleć...
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 21:46
      Jeśli tak jak napisałaś to cel jest jasny i odpowiada treści przepisu. Nie
      przemawia do mnie argument, że sąd nie zna rozporządzenia - to sądu nie
      usprawiedliwia w żaden sposób. A co sąd wyższej instancji napisał w
      uzasadnieniu? Jestem w stanie zrozumieć, że jakiś zwykły urzędnik w sądzie
      naliczył Ci 1/10 - to się zdarza (niekompetencja urzędników w sądzie urasta
      czasem do koszmaru), ale sędziowie przepisy winni znać. Niepokojące jest to, że
      zaszło to dość daleko i wszyscy tak samo. Czy nie próbowałaś przy składaniu
      wniosku od razu zapytać na tle danego przepisu dlaczego tak a nie tak? Napisz
      coś o uzasadnieniu.
    • Gość: Marika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 22:05
      W uzasadnieniu sąd napisał:
      Zgodnie z par.1 rozp. Ministra sprawiedliwości z 27.03.2002 w sprawie kosztów
      zakładania ksiąg wieczystych na założenie księgi wieczystej opłata sądowa
      wynosi 40 zł, od wniosku o wpis w dziale I - na pods par.33 pkt 3
      rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 7 grudnia 1996 r. w sprawie
      określenia wysokości wpisów w sprawach cywilnych opłata sądowa wynosi 1470 zł,
      zaś od wniosku o wpis hipoteki - na podstawie par.32 pkt 6 ww rozporządzenia
      opłata sądowa równa się kwocie 1159 zł. Łącznie więc opłaty sądowe równają się
      sumie 2669 zł. Zauważono przy tym, że opłata sądowa od wniosku o wpis hipoteki
      w kwocie 199 791,88 powinna wynieść o 499.60 zł więcej i o tą część opłaty
      wezwano wnioskodawczynię zarządzeniem ....

      No i to na tyle. Jeszcze jest, że sąd zważył itd, itp - mało zrozumiale.Dla
      mnie na początku to był taki bełkot, że trudno było mi cokolwiek zrozumieć.
      Musiałam to przeczytać pięć razy, żeby do mnie dotarło, że oddalili zażalenie.
      Jak widzisz u nas nie obowiązuje rozporządzenie o ulgowych stawkach za opłatę
      hipoteczną. Nie wiem co dalej.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 22:21
      No napisz jeszcze co sąd zważył. Mnie interesuje uzasadnienie dlaczego opłata
      należy się z par. 32, a nie ze szczególnego rozporządzenia. Ja oczywiście
      zakładam, że Ty je wskazywałaś sądowi, kiedy odwoływałaś się do wyższej
      instancji. Nie ma czegoś takiego, że u Was nie obowiązuje to rozporządzenie -
      nie muszę Ci chyba wyjaśniać, że przepisy mamy wspólne i te same dla całego
      kraju (choć jak widać sąd może uważać inaczej).
    • Gość: Marika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 22:37
      Tak właściwie to złożyłam zażalenie na tę 1/5, bo wydawało mi się, że to
      rozporządzenie o wysokości wpisów też jest "naciągane". Sąd mnie w
      tym "zważeniu" oświecił, że takie jest postanowienie Sądu Najwyższego (chodziło
      mi o ten par.33 pkt 3).Nadal nie rozumiem dlaczego tak jest, bo rozporządzenie
      to też wydaje się jasne. Sąd rejonowy w wezwaniu policzył opłatę za wpis
      hipoteki jako 1/10 kwoty kredytu (wyszło 659 zł), więc sąd okręgowy poprawił,
      że nie 1/10 kredytu, tylko kwoty hipoteki (ale nadal 1/10!). Trochę
      zamieszałam, przepraszam. I co teraz, złożyć odwołanie na decyzję sądu
      okręgowego. Tylko jak to zrobić? A może dać już sobie spokój i zapłacić to
      wszystko?
      Pozdrawiam
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 22:55
      Oj, Mariko, Mariko, czyli generalnie nie składałaś zażalenia co do opłaty za
      wpis hipoteki? Czy tak? Nie mam w domu rozporządzenia, ale dla mnie zawsze było
      jakoś dziwnie jasne, że par. 33 nie dotyczy wpisu przy nabyciu na rynku wtórnym
      (ponieważ nie mam treści - nie umiem Ci teraz uzasadnić dlaczego dla mnie od
      początku było jasne, że opłata jest pobierana z par. 31). Co z tym teraz zrobić
      (myślę o opłacie od hipoteki) - sama nie wiem. Nigdy w tej mierze nie skarżyłaś
      postanowienia sądu, więc może powinnaś (o ile to prawnie możliwe). Nie jestem w
      stanie Ci tu pomóc - musisz znaleźć (może nawet gdzieś tu na forum) kogoś, kto
      się specjalizuje w procedurze cywilnej. Z moją procedurą jest tak kiepawo (albo
      z sądem - co też możliwe), że właśnie dostałam kolejne odrzucenie mojej skargi.
      Bawiłam się dla zasady z sądem przez równe 2 lata (chciałam bardzo aby sąd się
      przynał do swojego własnego błędu) i sąd się nie przyznał, ja straciłam trochę
      pieniędzy (bo od każdej skargi opłata) i nie jestem usatysfakcjonowana. Jak to
      mój mąż cały czas twierdził? Ano, że jestem naiwna wierząc, że sąd się przyzna
      do swojego własnego błędu. Mnie już się nie chce dalej skarżyć, nie mam na to
      czasu (na szczęście nic poza tymi opłatami za skargi nie straciłam). Ale
      satysfakcji też nie mam, a na tym mi zależało. Nie piszę Ci tego po to, abyś
      się poddała (wychodząc z założenia, że sąd ma zawsze rację, bo to nieprawda).
      W moim przekonaniu o własne pieniądze należy w takich sytuacjach walczyć -
      tylko nie wiem, czy jest to możliwe z przyczyn proceduralnych. Przepraszam
      Mariko, naprawdę nie wiem. Pozdr.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 22:59
      Sąd wyższej instancji prawidłowo poprawił, że opłata pobierana jest od
      wysokości hipoteki a nie od kwoty kredytu (co pewnie dla Ciebie niestety
      skutkowało podwyższeniem opłaty), ale dla opłaty za wpis hipoteki nie ma
      znaczenia wysokość kredytu. Pozdr.
    • Gość: Marika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 23:09
      Wiem, wiem. Chodzi o hipotekę. Ale to jest tak: wcześniej policzyli 1/10 od
      kredytu, czyli 659, a notariusz przy akcie ustanowienia hipoteki policzył 1/20
      od hipoteki czyli 579. Różnica była niewielka dlatego jej nie skarżyłam, bo
      chciałam mieć spokój, a poza tym w sądzie już leżała ta wcześniejsza skarga.
      Ale jak przyszło uzasadnienie z sądu okręgowego to z 659 zrobiło się 1159!!! To
      już lekka przesada.
      Pozdrowienia
    • Gość: Marika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 23:03
      I tak bardzo dziękuję. Dla mnie te 500 zł różnicy to całkiem sporo pieniędzy,
      ale nie wiem co dalej robić. I tak z nimi nie wygram, widzę, że oni nie
      przyznają się do własnych błędów. Napisłam do Rzecznika Praw Obywatelskich, ale
      na wiele nie liczę. Obawiam się tylko, że sąd w swej łaskawości może odrzucić
      mój wniosek o założenie księgi, a wtedy przepoadną wszystkie pieniądze, bo na
      razie z opłatą zwlekam. Mam ogromną prośbę - czy mogłabyś mi w wolnej chwili
      wyjaśnić, dlaczego tak jest z tym 33.3? Będę bardzo wdzięczna.
      Pozdrawiam i życzę miłych snów (dalekich od sądów).
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 20:35
      Cześć - spałam dobrze błądząc gdzieś tam, ale daleko od sądów (tak jak mi
      życzyłaś). Mariko, dla mnie par. 33 zawsze dotyczył wszelkich nabyć i
      przekształceń w ramach Ustawy Prawo Spółdzielcze, a nie wpisu prawa przy
      nabyciu prawa na wtórnym rynku. I z tego co wiem podobne stanowisko zajmuje sąd
      wieczystoksięgowych w Warszawie. Pozdr.
    • Gość: Marika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.03, 21:04
      Witaj w nowym dniu. Takie stanowisko zajmują zapewne wszystkie sądy w Polsce,
      bo w orzeczeniu Sąd Najwyższy stwierdził, że dla mieszkań sp-własnościowych
      wysokość opłaty za wpis określa się wg par 31. Notariusze mają co do tego
      mieszane uczucia ....O płacących nie wspomnę, bo większość ludzi nie wgłębia
      się w przepisy - każą więc płacą. Myślę sobie teraz, że gdybym też się nie
      wgłębiała (i nie wygłupiała) to miałabym połowę kłopotów mniej. Ale co tam -
      trza być twardym a nie miętkim...
      z życzeniami jak najmniej do czynienia z sądami - pozdrawiam i dziękuję
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 21:08
      Na szczęście zawodowo (póki co!) nie mam do czynienia z sądami i cieszę się z
      tego, bo: 1). sądów nie lubię i 2). nie lubię procedury (choć uwielbiam prawo
      cywilne). Mam też wielką nadzieję, że nie będę musiała polubić żadnego z
      w/wymienionych. Ja Cię też pozdrawiam bardzo serdecznie.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 21:37
      Hm..., lubię ryby (bardzo, bardzo), lubię kuchnię grecką (bardzo, bardzo,
      bardzo). Jestem z Warszawy - potwierdzam. Szef mnie nie musi zwalniać, bo szef
      wybywa (jak na szefa przystało stosunkowo wcześnie), a ja stosunkowo później i
      sama sobie czas pracy układam (raczej układają go moi klienci). Adam kupił gips
      (dużooo gipsu), knajpki greckie są diablo drogie, knajpki rybne też jakieś nie
      tanie.... Może i zjadłabym coś pysznego w tak sympatycznym gronie.... Ale mnie
      zaskoczyliście!!! Czuję się lekko niezręcznie.
      P.S.1. Do Adama: jadłam to co wczoraj, ale Ty fasolki nie lubisz... A z dowcipu
      się uśmiałam!
      P.S.2. Strasznie to sympatyczne spotkać tak sympatyczne osoby jak Wy. Pozdr.
    • Gość: Nina IP: 158.66.113.* 26.02.03, 16:58
      Zatem - moi drodzy, ustalmy Plan Działania:
      1. Bebiak wybiera fajna knajpke grecka; dobrze zeby bylo to gdzien nie na
      obrzezach miasta (nie mam auta)i pisze nam tu ladnie adres;
      2. Proponuje na spotkanie piatek g.20.00 - czy ktos zglasza veto???
      3. Niech zdeklaruje sie, kto przybedzie (tylko prosze tak na powaznie:))
      4. Spotkamy sie moze w samej knajpce
      czekam:)
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 26.02.03, 17:55
      Zlitujcie się, akuratnie na piztek umówiłem się ze swoimi sąsiadami w sprawie
      odwoływania rady nadzorczej w mojej spółdzielni. Nie wiem, jak z tego wybrnąć.
      A chcę się z Wami spotkać.
      jaromir.gazy@interia.pl
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 20:37
      Witam Was serdecznie. No, no, no, całkiem całkiem ciekawie... Wy tak na
      poważnie z tą kolacją ???!!!
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 26.02.03, 22:14
      Jeśli testament ma być na poważnie to kolacja też.
      Pozdrowienia
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 27.02.03, 07:22
      Jestem otwarty , czy są jakieś pomysły co do miejsca akcji i konkretnej daty ?
      Proponował bym knajpkę do której wpuszczają bez krawata , mam spory remont i
      pogubiłem części garderoby ;-).
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 27.02.03, 08:29
      Ja nie chcę nic proponować, bo jedyną grecką metę jaką znam, to AKROPOLIS czy
      coś podobnego na Ursynowie. Byłem tam trzy razy i zawsze byłem zawiedziony.
      Może pozostała trójka zainteresowanych coś takiego odpowiedniego zna.

      Jeśli chodzi o termin, to ja prosiłem o inny niż piątek, powody podałem. Ale
      jesli się uprzecie, to też przystanę, bo prawdę mówiąc, nie spodziewam sie
      rewelacji na "tajnym" spotkaniu u mnie w spółdzielni. Również przyszły wtorek
      odpada.

      To niech ktoś coś proponuje i zróbmy to, co chcieliśmy.
      Pozdrawiam
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 27.02.03, 11:42
      Na stronie Życia Warszawy znalazłem greckie knajpy w warszawie. Odrzucając
      skrajne (wg. chyba cen), w greęwchodzą następujące:

      CAFE BRAMA, Grójecka 74
      ESKAPADA, Bitwy Warszawskiej 19
      MELTEMI, Opaczewska 43
      MIBELLA, Kasprowicza 56
      RETRO, Krasińskiego 10
      SANTORINI, Egipska 7
      DIONIZOS, Ostrobramska 75c

      Okazało się, że ta na Ursynowie, to nazywa się ZORBA i zaliczna jest do
      kategorii "dla bogatych" a ta kategorię wyeliminowałem.

      Teraz czekam na jakąś propozycję.
      Pozdrawiam
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 27.02.03, 12:00
      SANTORINI w sumie nie byłem ale często przejeżdżam obok i wygląda na to ,że bez
      dresu nie wpuszczają , ale może się mylę.
      Pozostawmy wybór Bebiakowi.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 21:11
      Cześć! Jakoś mało mam pracy domowej (w postaci kwestii prawnych) do odrobienia!
      A knajpki greckie?
      Byłam raz w "Santorini" - dwa lata temu. Podobał mi się wystrój, żarełko też mi
      smakowało, obsługa sympatyczna. Nie było szpanu, ale dresiarzy też nie było.
      Adam, czy Ty myślisz, że tam mogą być dresiarze? Ja jakoś tak wolę trochę jakby
      dalej od nich....Kiedyś nie było i było naprawdę sympatycznie
      Byłam raz w "Tawernie u Greka" na Nowogrodzkiej przy Forum - tak z rok temu.
      Wystrój mi się podobał, żarełko też nie było złe, obsługa również sympatyczna,
      nie było szpanu. I "Santorini" i "Tawerna u Greka" są na statusie restauracji,
      ale jest tak jakoś bez szpanu.
      Nie byłam w "Dionizosie" (też restauracja), ale przechodziłam i zajrzałam, ot,
      tak sobie. Nic więcej nie umiem napisać poza tym, że było tak jakoś sztywno i
      wydawało mi się, że strasznie oficjalnie. Rozumiecie tę różnicę? Tamte dwie
      pierwsze są takie jak tawerny w Grecji typu surowe ściany pomalowane na biało,
      jakieś niebieskie dodatki, zwykłe stoliki i takież krzesła jak prosto z wiosek
      greckich, sporo świec ("Santorini"), trochę stworków morskich i jakichś
      wiatraczków ("Tawerna u Greka"), no, tak jakoś swojsko, a "Dionizos" taki
      właśnie koniecznie z krawatem. Taka jest moja opinia. W "Meltemi" nie byłam,
      ale jest tych samych ludków, którzy prowadzą "Santorini". U mnie z czasem pod
      wieczór byłoby kiepsko w poniedziałek i czwartek (to już wiem napewno). Narazie
      nieźle u mnie wygląda środa. Ale się porobiło!!!
      PS.1. Naprawdę chcecie iść ze mną na kolację????
      PS.2. Do Adama: dla określenia młodzież chyba nie ma wieku - zależy od danej
      osoby, czyż nie? Ale głowę daję uciąć, że należysz do młodzieży, bo ja uważam,
      że jak ktoś młodszy ode mnie to młodzież i już.
      PS.3. Pozdrowionka dla wszystkich.
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 27.02.03, 21:27
      dobry wieczór
      dla mnie może być santorini , jak chcecie . Środa także , jak na razie .
      Właśnie obawiam sie ,że trudno będzie się wszystkim zebrać jednego dnia o
      jednej porze w tym samym miejscu, ale starajmy się to może być ciekawe .
      pozdrawiam , młodszy kolega Adam ;-)
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 27.02.03, 21:32
      A jeszcze jedno , jak znasz prawo pracy? chodzi o przejście na wcześniejszą
      emeryture ( nie chodzi o mnie , chociaż o tym marze od kiedy poszedłem do
      szkoły ;-)) mam pytanie jaka odprawa się należy jedna pensja czy dwie ? i czy
      jest to związane z okresem pracy w zakładzie z krórego się przechodzi na
      emeryturę.
      Już chyba przesadziłem.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 21:51
      Ufff, prawa pracy nie znam w ogóle, podobnie jak np. karnego. Obydwa oczywiście
      studiowałam (ba: z obu miałam nawet czwórki, co jest dziwne w kwestii karnego
      bo tego niecierpiałam, a pracy to nawet lubiłam), ale po zdaniu egzaminu co
      było już czas jakiś nigdy do prawa pracy nie wracałam. Może to zabrzmi
      żałośnie i nie powinnam tak pisać, ale szczerze się przyznam: ja wiem tylko
      tyle, że znam ilość dni urlopu, którą mam zagwarantowaną przez prawo i nic
      więcej. No, może jeszcze wiek emerytalny, taki klasyczny wiek emerytalny.
      Naprawdę Adam, nie znam prawa pracy. Sorry wielkie, że Cię zawiodłam:))))
      Cieszysz się na te kolację? Wiesz co? Pomysł zaczyna mi się naprawdę mocno
      podobać. Chyba mam coraz większą ochotę na poznanie tak sympatycznego gronka.
      Jaga to facet, Adam to facet, Nina to baba (może się wybierze - do Santorini
      jest prosty dojazd, co dla Niej ważne bo nie jeździ samochodzikiem), ja też
      baba. Jak się nie skrzykniemy na przyszły tydzień bo coś komuś i tak dalej, to
      przecież mamy jeszcze czas w następnym tygodniu i w następnym.... (tak
      zakładam, bo przecież sporządzenie testamentów o niczym nie świadczy!!!)
      Wisielczy humor....
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 27.02.03, 22:21
      tak co do testamentu to jeszcze się niegdzie nie wybieram .
      A co do pytania to spokojnie nie zawiodłaś mnie , pomeczę koleżnkę z
      dep.prawnego. W takim razie staramy się zgrać .
      pozdrawiam i miłego weekendu
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 27.02.03, 22:27
      OK. Środa, Santorini, tylko która godzina? Jak trzeba być w dresie, to weźmy je
      do toreb i się przebierzemy.

      Po zapoznaniu się z ostatnimi postami w sprawie "randki w ciemno" znowu BEBIAK
      okazała się najlepsza - wiedza praktyczna o lokalach greckich.

      Do zobaczenia jak mnie spółdzielnia nie utłucze.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 23:01
      Może być środa. Godzina? Czy odpowiada Wam np. 18-ta czy zbyt wcześnie? I
      umówmy się, że potwierdzimy to np. w poniedziałek, bo to jeszcze sporo dni a
      środa to jednak dzień roboczy. U mnie praca nie zna godzin, na co czasem
      mówię "niestety", bo nic nie mogę zaplanować. Jaga, co do tego czy ja jestem
      najlepsza w temacie knajpek greckich to się dopiero okaże jak tam zasiądziemy.
      Czy możemy się umówić w środku (o ile dobrze pamiętam, to tam już w środku,
      zaraz przy wejściu, jest coś w rodzaju takiej małej jakby poczekalni - a może
      coś mi się pomerdało). No, tak gdzieś właśnie w środku. Może i Nina się
      odezwie? A co Wy na tę godzinę? Może być czy później wolicie? O, diabli!
      Właśnie skojarzyłam, że w środę mamy środę popielcową. Mnie to osobiście nie
      przeszkadza, ale co z menu? Nie jestem osobą praktykującą ale trzy razy w roku
      przestrzegam postu w rozumieniu jedzenia np. mięska (a baraninka potrafi być
      taka pyszna...). Co myślicie? Jeśli nie środa to następnym dniem byłby piątek.
      Wypowiecie się co myślicie? Dla mnie mógłby być też wtorek ale Jaga chyba nie
      może. Pozdr.
    • Gość: Ditrich IP: 80.48.237.* 27.02.03, 22:32
      Bebiaczku, jak wam dobrze, spotkacie sie w knajpce, a ja mam wysoka temperature
      i nie moge sie do nikogo przytulac, zwlaszcza do mojego malego Pawelka - ma
      dopiero 17 miesiecy. Najgorsze jest to, że wczoraj miał szczepionke i nie moge
      go zarazić. Ale zdzierstwo z tą szczepionką - zapłaciłam za nią 60 złotych i
      znowu rachunek za telefon sobie poleży. Ja niestety mieszkam w Sosnowcu i chyba
      w najbliższym czasie do Warszawy się nie wybieram. W najbliższym czasie to
      chyba w ogóle nigdzie się nie wybieram. Widzę, że w doradzaniu czujesz się jak
      ryba w wodzie i chyba mnie tym zaraziłaś kompletnie. Jaga chyba też się
      zaraził. Jaga! spisałam sobie Twojego mailika i będę go miała na wszelki
      wypadek w bazie danych, jeszcze może Bebiak i Adam i inni nasi bliźsi
      forumowicze możeby zostawili mailiki, aby pewne informacjie nie musiały być
      widoczen, wtedy napiszecie mi jak było w tej knajpce. Ludzie, ile wy macie lat?
      Myślę, że przed 30 i po 30 tak w granicach. Ja mam 27 ale dopiero w grudniu.
      Wydaje mi się że Bebiak jest WAGĄ? Bebiak spod jakiego jesteś znaku? A tak na
      marginesie to muszę się pochwalić, że dzisiaj czytałam wczorajszą wyborczą o
      nowelizacji ustawy o spółdzielniach i dzięki Wam, a szczególnie Bebiakowi i
      Jadze ten artykuł wiele mi nie powiedział, czego bym już od Was nie wiedziała :-
      ).
      A na koniec kawał:
      Siedzą dwie kury w kurniku na grzędzie i jedna mówi do drugiej:
      - mój mąż jest teraz w pracy a twój?
      - a mój na podwórku grzebie przy samochodzie :-))))))
      No i jak?
      Pozdrawiam wszystkich papapapappapa
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 23:07
      Ja jestem "Bliźniaczkiem" o podwójnej osobowości (co nawet odczuwam, ale mi to
      nie przeszkadza - bardziej przeszkadza czasami moim bliskim). Ile mam lat - nie
      napiszę (nie teraz!!) bo Oni nie pójdą ze mną na tę kolację, a mam na nią coraz
      większą ochotę! No, dobrze: 25 lat też już skończyłam. Słuchajcie, jeszcze do
      tej kolacji: ja zakładam, że idziemy bez osób towarzyszących. Czy dobrze
      zakładam czy Wy wolicie inaczej?
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 27.02.03, 23:12
      No właśnie jeśli chodzi o środe to wolałbym koło 19 a w inne dni może byc
      wcześniej , tego się obawiam cięzko będzie się zgrać.Co do osób twarzyszących
      to mogę się dostosować , czekam na ustalenia.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 23:22
      Mnie odpowiada 19-ta. Oczywiście może być. Wspomniałam o tej środzie
      popielcowej, bo za diabła nie pamiętam, jaki oni tam mają wybór ryb (które
      również bardzo chętnie jadam). Ale wiem: zadzwonię tam jutro i podpytam. Czyli
      jak do tej pory: środa, g. 19-ta, "Santorini". Wspomniałam o samotnym
      przybyciu, bo my sobie już tak od jakiegoś czasu tutaj, a mój mąż np. już
      wspomniał, że on to tak mniej chętnie, bo póki co to Wy jesteście moimi
      znajomymi itp. Ja nie widzę problemu w przybyciu samotnie.
    • Gość: ditrich IP: 80.48.237.* 27.02.03, 22:33
      mój mail to ditrich@poczta.fm
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 27.02.03, 22:57
      mój stachowiak@gazeta.pl
      a co do wieku do pudło! Bebiak wyczół młodzież ze mnie 25 już mam za osobą.
    • Gość: nina IP: 158.66.113.* 03.03.03, 15:16
      Kochani,
      przepraszam, ze po zapodaniu tematu nie odzywalam sie tak dlugo - mialam (i
      mam!) okropne problemy z internetem w pracy, a juz strony GW laduja sie po
      prostu strrrrasznie! Chyba cos sie dzieje z naszym pracowym serwerem. Caly
      czwartek i piatek nie moglam sie tu zalogowac i nic wyslac (ani nawet nic
      przeczytac)
      Ale do sedna.
      Mnie pasuje pon, wtor i sr - ale sroda wyjatkowo w tym tygodniu nie, bo juz
      jestem umowiona. Czw i pt odpada w ogole, bo mam zajecia (studia podyplomowe,
      ktorych wyjatkowo nie bylo w poprzednim tygodniu).
      Od ok 17 jestem juz wolna. Moze uda nam sie jednak jakos umowic???
      Podtrzymuje chec spotkania; moze kazdy z nas okresli terminy (dni i godziny) w
      ktorych mu pasuje, zrobimy zestawionko w Excelu i wybierzemy opcje:)
      moj adres: nina281@poczta.onet.pl
      mam nadzieje, ze uda mi sie to wyslac - moze pojdzie ze dwa razy wtedy prosze o
      wybaczenie.
      pozdrawiam
      nina
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 20:39
      Cześć Wam wszystkim - miło Ninę znowu widzieć. Ale się wyrobiłaś z tym terminem
      (planowaliśmy jak pewnie przeczytałaś środę). Z tego co wyczytałam rozumiem, że
      nie pasuje Ci najbliższa, planowana przez nas, środa. Poczekamy wobec tego na
      dni wolne pozostałych. Dla mnie następnym dniem może być wtorek - 11.marca. Ja
      mogę również jutro o 19-tej, ale chyba Jadze nie pasuje jutro. Pozdrowionka dla
      was wszystkich. Co myślicie o wtorku 11-go (o ile jutro nie?).
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 03.03.03, 22:18
      Właśnie że mi najbliższa środa pasuje!!!!!!!!!!!!! Przełożyłem inne rzeczy i
      znowu jakieś zmiany? To chyba zapatrzyliście się na cholerną koalicję.
      Krawat chowałem, ulicę na planie znalazłem i w środę jadę do SANTORINI.
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 03.03.03, 22:22
      Muszę sie poprawić - jak przeczytałem o nowych zmianach, to się zeźliłem i coś
      pokopałem. Myślałem, że dzisiaj jest już wtorek. Ale jeśli wtorek wchodzi w grę
      dla innych, to też mogę.
    • bebiak 03.03.03, 22:29
      Jaga, o którym wtorku myślisz? Jutro czy za tydzień? Pozdr.
    • anty4 03.03.03, 22:34
      Jutro!
    • bebiak 03.03.03, 22:45
      Mnie, Adamowi i Jadze odpowiada jutro tj. wtorek o 19.30 w "Santorini". Nina,
      jeśli Ci odpowiada (tylko Twojego zdania nie znamy) - potwierdź (bądź zaprzecz
      nam tu na forum, albo zadzwoń (zaraz wyślę maila). Chcielibyśmy i Ciebie
      poznać, stąd jeśli byś jutro nie mogła - będziemy rozważać następny termin.
      Pozdrowionka cieplutkie
    • Gość: nina IP: 158.66.113.* 04.03.03, 14:23
      czesc:)
      pasuje mi dzis, ale... czy moze byc troszke wczesniej? np. 18.30, ostatecznie
      19.00? Poniewaz knajpa znajduje sie w drugim koncu miasta (mieszkam na
      Kabatach), a ja nie jestem zmotoryzowana, nie chcialabym wracac do domu w nocy,
      autobusem i metrem.
      Chyba, ze znajdziemy cos w centrum, lub ursynowie??
      albo inne dni pasuja Wam troche wczesniej?
      Podalam Bebiakowi swoj telefon, ale ona chyba odbiera maile tylko wieczorem;
      sama nie cche do niej dzwonic, bo jest w pracy i nie chcialabym jej
      przeszkadzac, moze ma jakies spotkania albo co.
      co Wy na to??
    • Gość: Adam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 15:20
      witam dziś moge najwcześniej o 19:30 a dakoładnie w każdy wtorek, do końca
      tego tygodnia raczej nie znajdę chwili to może przyszły tydzień ?
      Adam
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.03, 16:21
      A czy możebyć 19.30 jeśli obiecuje, że taksówką odwiozę Cię potem do metra w
      centrum. Jest jakiś błąd w Twojej komorce, zadzwoń do mnie, czekam, a Jaga
      wychodzi z siebie...
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.03, 16:43
      My wszyscy będziemy czekać na Ciebie o 19.15 w "Santorini" na Saskiej Kępie ul.
      Egipska 7. Moja propozycja co do taksówki jest aktualna, a Jaga powiedział, że
      metrem wrócicie razem, on jedzie w Twoim kierunku. Naprawdę bardzo na Ciebie
      czekamy...
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 04.03.03, 18:25
      Tak, to prawda, odwiozę Cię do domu. Jedź do SANTORINI, tam już czeka
      towarzystwo i.....
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 04.03.03, 18:26
      Tak, to prawda, odwiozę Cię do domu. Jedź do SANTORINI, tam już czeka
      towarzystwo i.....
    • Gość: nina IP: 158.66.113.* 05.03.03, 11:32
      Sluchajcie, jestescie niesamowici...
      Koparka mi troche opadla i szlag mnie trafia, ze jednak nie pojechalam.
      Wyszlam wczoraj z pracy wczesniej, ok 15.30, nie doczekawszy Waszych
      odpowiedzi. Poszlam do lekarza (wlasnie na Pulawskiej, jak pisalam Beatce, i
      okazalo sie, ze mam zapalenie oskrzeli. Dzis jestem w pracy, ale na
      antybiotykach.
      Nie wiem, co powiedziec. Mam tylko nadzieje, ze wszyscy sie bardzo
      polubiliscie, i planujecie nastepne spotkanie, na ktore rowniez ja zostane
      zaproszona...
      Sorry, ze nawalilam - publicznie bije sie w piersi:(
    • Gość: ditrich IP: 80.48.237.* 06.03.03, 20:30
      Jak było moi mili na kolacyji? Witam w świecie żywych, po raz pierwszy miałam
      taką grypę 40 stopniowa gorączka i cztery dni snu. Coś okropnego, ale teraz
      chce mi się do was pisać. Bebiak podajże wreszcie tego maila, albo napisz do
      mnie ditrich@poczta.fm Wy teraz pewnie będziecie się lepiej dogadywali, niech
      ktoś opisze mi jak było na powyższy adres i jak kto wygląda. Bebiak już wie,
      jaka ja jestem ciekawska. No to aby być trochę do przodu to opiszę się
      obiektywnie teraz. 166 cm wzrostu, ciemnobrązowe włosy za ramiona bez grzywki
      spięte w kucyk tuż nad karkiem, oczy jasnozielone, ale nie od odcienia piwnego
      tylko raczej seledyn. Zainteresowanym mogę wysłać zdjęcie. Wiek 26 lat, figura
      normalna, nie mam nadwagi ani niedowagi. Dużo mówię i lubię kontakty z ludźmi,
      mam olbrzymie rachunki za telefon. No to tyle... bo muszę szybko kończyć
    • Gość: jaga IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 07.03.03, 09:50
      Marlena,
      ciekawość to pierwszy stopień do piekła.

      Jak znajdę trochę czasu, to prześlę Ci maila z krótkim opisem imprezy.
      Pozdrawiam - Jaga
    • Gość: Adam IP: 217.17.46.* 07.03.03, 11:15
      Bardzo Wam dziękuję za spotkanie , przepraszam że tak późno ale obowiązki .
      do miłego
    • Gość: bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 20:11
      Jak było na kolacji... Otworzyłam taki wątek na forum TOWARZYSKIE, bo myślę,
      że stąd nas pogonią. Zgadzacie się?

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.