darowizna-przekazanie mieszkania Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam wielką prośbę do osób, które znają się na tym lub miały taką samą
    sytuację.
    Mój tato kupił mieszkanie 67 m( nie wiem czy to ma znaczenie od developera).
    Chciałby mi(córce) je przekazać w akcie darowizny. Ja nie posiadam włansego
    mieszkania ani żadnych praw co do innych lokali, nieruchomości.
    Z tego co się dowiedziałam, rodzic może przekazać swemu dziecku mieszkanie w
    akcie darowizny i ja ani tato nie zapłacimy w tym przypadku podatku,
    ponieważ ja nie mam prawa własności do żadnej nieruchomości.
    Czy to jest prawdą? I drugie pytanie Czy należy złożyć wniosek o wpis do
    księgi wieczystej na mieszkanie które chce się przekazać jako darowiznę?
    Jaka jest procedura w tym przypadk? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
  • Ja ni znam sie za bardzo, ale z powodu milczenia innych...
    wydaje mi się, że taka darowizna powinna się odbyć u notariusz. On też
    sporządzi odpowiedni akt i wysle go do sądu KW, celem wpisania ciebie do księgi.
    Co do płacenia przez ciebie podatku, to nie jestem pewny, ale tez cos słyszałem
    że w twoim przypadku nie zapłacisz.

    Najlepiej poszukajcie notariusza i wszystko u niego załatwcie. On tez udzieli
    wam wszelkich wyjasnień.
    --
    Vampi_r
  • Gość: Pedro IP: waprx* / 192.168.14.* 28.03.03, 16:38
    Moja żona była w podobnej systuacji - z tą różnicą że darującym była babcia,
    nie rodzic. Ale to chyba bez znaczenia. Podatku rzeczywiście chyba nie trzeba
    było płacić ale była do zapłacenia taksa notarialna i opłata z wpis do księgi
    wieczystej, razem ładnych kilka tysięcy.

    Ale poczekajmy na Bebiak, ona będzie wiedziała najlepiej ;-)
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 23:30
    Witam Was serdecznie (dziękując ciepło za zaufanie). Postaram się najlepiej jak
    potrafię wyjaśnić kwestie związane z tym wątkiem. Przy darowiznie lokalu w
    mieszkalnego (lub budynku mieszkalnego) do powierzchni użytkowej 110 m.kw.
    istnieje możliwość zawieszenia na 5 lat podatku do darowizny, ale pod pewnymi
    warunkami:
    1. darowizna jest dokonywana pomiędzy osobami należącymi do tzw. I-szej grupy
    podatkowej (tzn. np. rodzice - dzieci, dziadkowie - wnukowie, rodzeństwo itd);
    2. obdarowany jest obywatelem polskim;
    3. obdarowany w chwili przyjęcia darowizny nie jest właścicielem innego lokalu
    mieszkalnego, takiegoż budynku, nie służy mu spółdzielcze prawo do lokalu
    4. obdarowany będzie mieszkał w nabytym lokalu przez 5 lat i go przez ten czas
    nie zbędzie (każdy tytuł: i darmy i odpłatny), przy czym te 5 lat w tym
    przypadku liczy się od dnia zamieszkania.
    Tyle warunki. Muszę wyjaśnić jedną dodatkową kwestię: sprawa zamieszkania.
    Słowem "zamieszkania" posługuje się Ustawa o podatku od spadków i darowizn. Dla
    zamieszkania (co chyba oczywiste) nie jest potrzebne zameldowanie. Jednak w
    praktyce najczęściej wygląda to tak, że urzędy skarbowe "badając" to
    zamieszkanie odwołują się do przepisów o ewidencji ludności wychodząc z
    założenia, że tam człowiek mieszka gdzie jest zameldowany i dla utrzymania tej
    ulgi domagają się zameldowania na pobyt stały. Tak wygląda to w praktyce.
    W tej sytuacji o ile autor wątku zamierza w tym lokalu mieszkać (i się
    zamelduje) może mieć podatek zawieszony (czyli go nie płaci, ale jest to
    zawieszenie a nie zwolnienie - istotna różnica!). Umowa takiej darowizny musi
    być sporządzona w formie aktu notarialnego i w akcie tym notariusz zamieści
    wniosek do właściwego sądu o wpisanie w Dziale II księgi wieczystej
    obdarowanego jako właściciela (i notariusz ten akt dostarczy do sądu). Przy
    podpisywaniu umowy notariusz pobierze dwie opłaty (obie liczone od wartości
    przedmiotu darowizny);
    - taksę notarialną + podatek VAT
    - opłatę sądową (za wpis prawa własności do księgi wieczystej);
    - pobierana jest jeszcze dodatkowa opłata za wniosek do księgi (stała - 150,-zł
    + VAT);
    - no i opłata za wypisy (7,32,-zł już z VAT-em za jedną stronę).
    Dla autora wątku moja drobna sugestia: proponuję dowiedzieć się czy Twój
    darczyńca nie ma w dokonaniu tej darowizny żadnych ograniczeń, które mogą
    wynikać np. z faktu skorzystania z ulgi budowlanej. W tej mierze nie jestem
    fachowcem (nie zajmuję się tym zawodowo), stąd podkreślam, że to tylko moja
    sugestia. Czasami (szczególnie przy budowaniu lokali) ludzie korzystają z
    różnych ulg, które mogą być obwarowane jakimiś warunkami (typu jeśli się
    zbędzie przed upływem x lat to zwrot ulgi czy coś podobnego, a darowizna jest
    zbyciem również, tyle, że nieodpłatnym). Dobrze się upewnić przed zawarciem
    umowy, bo skutki mogą być ksoztowne. Pozdrowionka cieplutkie dla
    wszystkich:)))
  • Bebiak, widzę, że jesteś spacjalistka w tej dziedzinie.

    To może i mnie udzielisz odpowiedzi.

    Jak to jest w przypadku otrzymania spadku?
    Zapewne podobnie.
    Ale np. moja siostra jest właścicielem połowy segmentu. Właścicielem drugiej
    połowy był nasz ojciec. Segment jest podzielny na pół tylko na papierze, bo
    jest to ta sama nieruchomość.
    Teraz odbywa się sprawa spadkowa. Ja zrzekam się spadku po ojcu na rzecz
    siostry.
    Czy siostra zapłaci podatek?
    No bo ostatecznie jest juz właścicielem połówki. Czyli jakiejś nieruchomości.
    Tyle że połówki tej samej nieruchomości.
    No inwłaśnie nie wiem jak to potraktuje fiskus.

    I jeszcze może wiesz jakie dokumenty są nam potrzebne.
    Z tego co ja się dowiedziałem, to ponoć muszę do sądu dostarczyć akt urodzenia.
    Czy nie wystarczy dowód osobisty?
    Bo po akt urodzenia muszę jechać na drugi koniec polski.

    --
    Vampi_r
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 21:18
    Cześć! Najpierw musimy ustalić pewne rzeczy. Domyślam się, że stan prawny to
    współwłasność (siostra w 1/2 i Tato w 1/2 części). Czy dobrze się domyślam?
    Domyślam sie również, ze Tato nie zostawił testamentu. czy dobrze myślę (to
    poniekąd wynika z Twojego postu, ale chcę się upewnić). I jeszcze musisz mi
    doprecyzować pewne rzeczy:
    1. Czy ta 1/2 część była majątkiem odrębnym Twego Taty (co z Mamą, jak Tato
    nabył tę 1/2 część - czy to nie jest przypadkiem objęte majątkiem wspólnym
    obojga rodziców);
    2. Piszesz o "zrzeczeniu się na rzecz siostry". Od razu wyjaśniam, że w naszym
    prawie spadkowym nie ma czegoś takiego.
    U nas można:
    - albo z przyszłym spadkodawcą zawrzeć jeszcze za jego życia (i za jego zgodą
    oczywiście) umowę o zrzeczeniu się dziedziczenia;
    - albo odrzucić spadek po zmarłym, który był spadkobiercą ustawowym;
    Wrócę do tego tematu, ale dopiero jak odpowiesz mi na moje pytania.
    3. Ile czasu minęło od śmierci taty?
    4. Czy Ty masz dzieci?
    5. Jaka jest powierzchnia użytkowa tego CAŁEGO segmentu?
    Bardzo Cię przepraszam, że tak pytam, ale musze pewne rzeczy wiedzieć, zanim Ci
    opiszę Waszą sytaucję. Odpowiedzi na wszystkie moje pytania są mi potrzebne,
    niestety. Pozdrówka serdeczne
  • Gość: Irka IP: 126.20.49.* 01.04.03, 10:14
    Chcę podarować mieszkanie spółdzielcze własnościowe synowi. Czy i jak to można
    zrobić i jakie wiążą się z tym formalności i opłaty. W tym mieszkaniu ja jestem
    głównym lokatorem a syn mieszka tam ze mną od urodzenia i jest w nim
    zameldowany na pobyt stały. Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
    PS. Od dawna śledzę wątki na forum gdzie udzielasz rad.
    Super, że jeszcze są tacy bezintereswwni ludzie. Dziękuję, że jesteś właśnie
    taka.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Gość: Beata IP: *.chello.pl 01.04.03, 11:00
    Bardzo jestem Ci wdzięczna za odpowiedź.Teraz wiem jak wygląda moja sytuacja.
    Pozdrawiam Beata
  • Hej, Bebiak, tu tu zaprawdę robisz na etacie eksperta.

    Jeśli chodzi o uściślenie mojej sprawy:
    Segment ma 97 m2 powierzchni.
    Właścicielem go byli w 1/2 moja siostra i w 1/2 mój tato.
    Moja siostra swoje 1/2 dostała w darowiźnie po swojej matce (moja matka nie
    jest jej matką, ale mój tata był tez jej ojcem).
    Rodzice siostry byli rozwiedzeni.
    Od śmierci ojca upłynęły 4 miesiące (wiem, że cos trzeba załatwić do pół roku).
    Testamentu nie ma.
    Ja dzieci nie mam (jeszcze).

    Głównie chodzi mi, czy siostra zapłaci jakiś podatek.
    I jak to najlepiej zrobić i najprościej. Jeśli ja dostane spadek, to będe
    musiał płacić, bo mam odrębne mieszkanie. Czyli nie chcę dostac spadku,
    zapłacic podatek i potem dać darowizne siostrze.
    No i chcę by to poszło jak najszybciej bez zbędnych ceregieli. Nie mam czasu i
    nie chce mi sie biegać po sądach i notariuszach.
    --
    Vampi_r
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 19:26
    Cześć, dzięki za sprecyzowanie. Zdołowałeś mnie ekspertem - ja jestem małym
    człowieczkiem a nie żadnym ekspertem, lubię swój zawód, lubię swoją pracę,
    zadowolenie z pracy zawsze przedkładałam nad finanse [dobrze, że tak mi się
    ułożyło i wdzięczna jestem losowi za to], lubię pisać na komputerku, lubię
    [jeśli mogę] coś dla kogoś zrobić: Ty wiesz jaka to frajda?.
    Ad rem. Dobrze, że myślisz o tych 6-ciu miesiącach. W tym czasie w prawie
    polskim można odrzucić spadek. Odrzucić to nie znaczy wskazać na kogo czy dla
    kogo. Nie. Stwierdzasz (w sądzie albo u notariusza), że odrzucasz spadek po
    swoim ojcu i to wszystko - jesteś traktowany wówczas tak jakbyś nie dożył
    śmierci ojca. Pytałam czy masz dzieci bo to szalenie istotne: gdybyś miał to
    przy odrzuceniu przez Ciebie spadku Twoje dzieci weszłyby w Twoje miejsce i
    wtedy (najprawdopodobniej) jeszcze większy kłopot. Domek nie przekracza 110
    m2, ulga jest 55m2, siostra nie ma INNEGO budynku czy mieszkania, tam mieszka i
    jest zameldowana. W/g mnie absolutnie US nie powinien domagać się podatku od
    spadku od siostry (na wszelki wypadek zajrzę jeszcze jutro w biurze do ustawy i
    komentarza - może coś napisano). Pytałeś kiedyś czy musi być akt urodzenia.
    W/g mnie tak - sąd ma prawo żądać całego mnóstwa. Zostawia to w swoich aktach:
    spróbuj załatwić to może za pomocą poczty (jeśli tam urzędnik będzie chciał Ci
    pomóc to nie powinno być problemów, chyba, że co do odbioru są jakieś
    szczególne przepisy - diabli wiedzą), i pamiętaj o tych 6 ciu miesiącach. To
    nieprzekraczalny termin. Pozdrowionka cieplutkie:)))
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 20:09
    Cześć, dzięki za miłe słowa pod moim adresem. Postaram się najlepiej jak
    potrafię opisać Twoją sytuację. Jeśli Tobie przysługuje spółdzielcze
    własnościowe prawo do lokalu to oczywiście możesz jeśli chcesz podarować je
    synowi. Powinnaś mi napisać jaka w/g Ciebie jest wartość rynkowa tego lokalu -
    wtedy będę mogła dokładnie policzyć Ci opłaty. Teraz napiszę o zasadach. Jeśli
    lokal ma powierzchni użytkowej do 110 m.kw., syn jest obywatelem polskim, syn
    nie jest właścicielem żadnego lokalu mieszkalnego czy takiegoż domu, synowi nie
    służy prawo do lokalu mieszkalnego - może nie płacić podatku z tym, że ten
    podatek jest na 5 lat zawieszany (nie jest to zwolnienie). Wymagane są jeszcze
    następne warunki (takie na przyszłość): syn przez 5 lat od przyjęcia darowizny
    będzie zameldowany na pobyt stały w tym lokalu i go nie zbędzie (to zawieszenie
    polega właśnie na tym, że gdyby w ciągu 5 lat syn zbył ten lokal to US wznowi
    procedurę podatkową i będzie musiał zapłacić - pomijam tu wyjątki, bo to dla
    Ciebie w tej chwili nieistotne). Jeśli dla lokalu nie jest prowadzona księga
    wieczysta (nie musi być) to nie ma opłaty sądowej za wpis do księgi, a będzie
    tylko do zapłacenia taksa notarialna [połowa stawki] + VAT + ok. 160,-zł
    wypisy (taksa liczona od rynkowej wartości tego lokalu i będę mogła Ci ją
    policzyć gdy podasz mi wartość). Nie muszę pewnie dodawać (bo zapewne wiesz),
    że umowa darowizny musi być sporządzona w formie aktu notarialnego. Notariusz
    będzie potrzebował zaświadczenia podpisanego przez zarząd stwierdzającego, że
    jesteś członkiem spółdzielni i że prawo własnościowe do tego lokalu Ci
    przysługuje. Powinnaś mi jeszcze napisać, jakiego stanu cywilnego byłaś w
    chwili nabycia tegoż prawa na warunkach własnościowych i w jaki sposób je
    nabyłaś - Twoje wyjaśnienia pomogą wskazać Ci jakich jeszcze ewentualnie
    dokumentów może życzyć sobie notariusz. Chyba wszystko napisałam co chciałam, i
    proszę Cię o podanie tych informacji, o których wyżej. Pozdrowionka.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 20:11
    Jeśli Ci pomogłam rozwiać jakieś wątpliwości albo też w inny sposób okazałam
    się przydatna - to i ja się cieszę. Pozdrowionka
  • Gość portalu: Bebiak napisał(a):

    > lubię
    > [jeśli mogę] coś dla kogoś zrobić: Ty wiesz jaka to frajda?.

    Wiem, ja też nieraz staram się cos doradzić w sprawach o których mam jakieś
    pojęcie.

    > pamiętaj o tych 6 ciu miesiącach. To
    > nieprzekraczalny termin. Pozdrowionka cieplutkie:)))

    A co się stanie po 6 miesiącach?

    Ale to pytanie retoryczne. Dzięki za wszelkie informacje. Jesteś dla mnie
    ekspertem. Jeśli tylko bedę mógł cos dla ciebie zrobić lub jakos się odwdzięczyć
    Może lubisz A Rh+ bo mam w nadmiarze...


    --
    Vampi_r
  • Co w przypadku darowizny osobie nieletniej? Czy jest możliwe przepisanie
    mieszkania? Ja mam mieszkanie więc przepisanie mieszkania przez moich rodziców
    na mnie nie podlega zwolnieniu z podatku. Czy moi rodzice mogą przepisać
    mieszkanie na moją córkę, która nie ma jeszcze 18 lat? Jak wtedy jest z
    opłatami?

    pozdrawiam

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • Gość: Pawel IP: 157.25.119.* 02.04.03, 13:29
    Witam i mam pytanie.

    Jak jest ustalane 110 m2? Czy jest to powierzchnia calkowita domu/mieszkania
    czy wylacza sie z niej korytarze/lazienki/piwnice/strychy?
    Pzdr
  • Gość: Irka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 19:50
    Witam Cię BEBIAK serdecznie,
    Co dotyczy mojej sytuacji to jest ona następująca. Mieszkanie spółdzielcze
    własnościowe dostałam jak byłam jeszcze w związku małżeńskim. Ale w wyniku
    rozwodu i po podziale majątku z moim były mężem uzyskałam pełne i wyłączne
    prawo do tego lokalu. Obecnie w tym mieszkaniu jestem zameldowana ja jako
    główny lokator i moje dzieci syn i córka. Mieszkanie to chcę podarować synowi,
    który nie ma żadnego własnego mieszkania (córka nie jest sprawą zainteresowana
    ponieważ niedługo się wyprowadza do swojego mieszkania). Ja również zamierzam
    się wyprowadzić do innego mieszkania, dlatego też mieszkanie, którego sprawa
    ma dotyczyć chcę zostawić(podarować) synowi. Jest to mieszkanie 63m2 i jego
    wartość to jakieś 200tys zł. Jakie w tej sytuacji mogą to być opłaty jeśli
    oczywiście syn będzie tam mieszkał przez conajmniej 5 lat od momentu otrzymania
    darowizny?
    Będę czekać na twoją odpowiedź
    Serdecznie pozdrawiam
    Irka
  • Gość: Irka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 19:55
    Mieszkanie które chcę podarować synowi nie ma księgi wieczystej.
    Jeszcze raz pozdrawiam
    Irka
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 22:13
    Czasem potrzebuję O Rh+, ale może nastąpią jakieś zmiany:))) Pytasz, co po 6-
    ciu miesiącach? Nabywasz spadek na normalnych zasadach i z pełnymi skutkami
    bycia spadkobiercą - wtedy nie masz wyboru: musisz przyjąć spadek choćbyś nie
    chciał. Nie nazywaj mnie ekspertem - przecież nie znam się na wszystkim.
    Lojalnie uprzedzam (to tak za tego eksperta): sporo czosnku można nabyć w
    sklepach i jakiś kołek też się znajdzie:))) Pozdrowionka cieplutkie
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 22:20
    Cześć. Świetnie, że masz sprawę podziału majątku dorobkowego uregulowaną.
    Notariusz pewnie będzie chciał zobaczyć ten podział, żeby stwierdzić, że prawo
    do tego lokalu nie jest objęte wspólnością ustawową (zdobądź więc sobie
    wcześniej albo wyrok sądu w tej sprawie albo wypis aktu notarialnego
    obejmującego ten pdoział). Przy założeniu, że syn skorzysta z zawieszenia
    podatku (bo deklaruje się mieszkać w tym lokalu przez 5 lat i spełnia pozostałe
    warunki), przy fakcie, że nie jest prowadzona księga wieczysta, i wartości
    200.000,-zł - zapłacisz u notariusza: taksę notarialną 900,-zł + VAT 198,-zł.
    Dodatkowo jeszcze za wniosek do spółdzielni 150,-zł + VAT 33,-zł (chyba, że
    wniosek złożycie sobie sami w spółdzielni, a jak jest zawarty w akcie to
    notariusz ma prawo pobrać tę kwotę), no i wypisy - około 160,-zł. Mam nadzieję,
    że chyba wszystko Ci napisałam - jeśli czegoś brak to się upomnij. Pozdrowionka
    ode mnie.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 22:25
    Cześć, a poczekasz na odpowiedź do jutra, chyba, że ktoś coś jeszcze dziś
    napisze? Z powierzchnią użytkową budynku jest tak, że na użytek różnych ustaw
    jest ona różnie określana. Zakładam, że chodzi Ci o powierzchnię użytkową w
    rozumieniu Ustawy o podatku od spadków i darowizn, czy tak? Ustawa precyzuje w
    jednym ze swych artykułów definicję tej powierzchni na użytek tej ustawy.
    Absolutnie nie chcę wprowadzać Cię w błąd, a ustawy w domu nie mam. Przepiszę
    jutro w biurze definicję pow. uż. na użytek tej ustawy i Ci napiszę, dobrze?
    Pozdrowionka
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 22:36
    Darowizna dla małoletniej wnuczki może być dokonana na takich samych zasadach,
    jak dla córki czy syna (jest to również I-sza grupa podatkowa). Jeśli chodzi o
    nieruchomość stanowiącą lokal mieszkalny to (o ile nie jest ta nieruchomość
    obciążona) nie ma obsolutnie żadnych przeszkód (nie można oczywiście ustanowić
    np. służebności dożywotniego zamieszkania dla dziadków, ale nie jest to
    przecież prawną przeszkodą dla dokonania darowizny). Warunki dla skorzystania z
    zawieszenia podatku są takie same, jak pisałam w poprzednich postach (zwracam
    uwagę na to zameldowanie - czasem urzędnicy nie chcą małoletniego zameldować
    bez rodzica, a gdy żadnemu z rodziców z różnych przyczyn byłoby niewygodnie się
    przemeldowywać - byłby problem). Przy lokalu hipotecznym byłaby do zapłacenia
    taksa notarialna + VAT + opłata sądowa + wypisy. Przy lokalu spółdzielczym:
    taksa notarialna [połowa stawki] + VAT + wypisy + ewentualnie opłata sądowa
    gdyby była prowadzona księga (a nie musi być prowadzona). Co do lokalu
    spółdzielczego to nie pamiętam czy z nowej ustawy zniknął już ten przepis,
    który uniemożliwiał zostanie członkiem spółdzielni przez małoletniego - zajrzę
    jutro do ustawy. Poprzednio taki przepis był i darowizny można było dokonać ale
    wówczas gdy statut spółdzielni przewidywał przyjęcie w poczet członków
    małoletniej w przypadku darowizny (większość statutów to przewidywała). Ja
    zajrzę jutro do ustawy a Ty (jeśli chcesz) podaj mi wartość tego lokalu oraz
    określ, czy nieruchomość (czyli lokal hipoteczny) czy spółdzielcze własnościowe
    prawo do lokalu (wówczas policzę dokładnie opłaty). Pozdrowionka
  • Gość: Irka IP: 126.20.49.* 03.04.03, 08:37
    Witam,
    Dziękuję bardzo za wyczerpujące informacje. Jesteś naprawdę super. Jeszcze raz
    bardzo bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
    Irka
  • Dzięki za odpowiedź. Moje wątpliwości wynikały z tego, iż wyczytałam kiedyś, że
    małoletniego reprezentują rodzice do czasu osiągnięcia jego pełnoletności.

    Co do zameldowania to nie ma problemu gdyż w mieszkaniu, o którym mowa i córka
    i ja jesteśmy zameldowane i w nim mieszkamy, ale figuruje ono na moich
    rodziców. Natomiast mieszkania, które nabyliśmy z mężem jako współwłasność
    małżeńską użyczyliśmy moim rodzicom. Trochę to pokręcone, ale tak było po
    prostu nam wygodnie. Teraz chciałabym zrobić z tym wszystkim porządek, żeby nie
    dopuścić do podobnej sytuacji jak w sąsiednim wątku, że rodzina upomina się o
    mieszkanie.

    Jest jeszcze taka możliwość (tak mi teraz przyszło do głowy), że ja z mężem
    przepisujemy mieszkanie na córkę, a wtedy rodzice mogą przepisać na mnie (chyba
    już nie ma przeszkód w zwolnieniu z podatku?) Ale w takiej sytuacji córka
    musiałaby się przemeldować. Takie rozwiązanie byłoby lepsze z przyszłościowego
    punktu widzenia, bo kiedyś córka jak się usamodzielni i tak w tamtym mieszkaniu
    zamieszka.

    Obydwa mieszkania mają status spółdzielczego własnościowego. Mniejsze
    mieszkanie ma wartość ok. 90 tys. (to, w którym mieszkają rodzice). Natomiast
    wartości drugiego, większego, stanowiącego aktualnie własność rodziców nie
    znam, ale podejrzewam, ze ok. 120 tys. (56 m2, blok pochodzi z 1977 roku)

    Nie wiem który wariant darowizny byłby w moim przypadku korzystniejszy, czy
    jedna darowizna, a potem "się zobaczy", czy od razu dwie, jeśli to w ogóle
    możliwe tzn. jeśli podpada to pod przepisy o zwolnieniu z podatku.

    Mam nadzieję, ze dość jasno wytłumaczyłam swój problem. Dziękuję i pozdrawiam.

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • Gość: Paweł IP: 157.25.119.* 03.04.03, 11:19
    Dziekuje.
    Oczywiscie mysle o 110 metrach w odniesieniu do ustawy ospadkach i darowiznach.
    Jezeli jest to mozliwe prosze napisz odniesienie do ustawy.
    Przy okazji mam jeszcze jeden dylemat. Jezeli np rodzice chca przepisac dom 110
    m2 na dziecko to jasne jest, ze nie pobierany jest podatek. Co sie dzieje z
    dzialka na ktorej stoi dom? Czy osoba moze byc wlascicielem domu a nie miec
    tytulu prawnego do dzialki? Jaki jest w takiej sytuacji status prawny dzialki i
    domu?
  • Jest jeszcze jedna okoliczność, którą usmiadomił mi właśnie mąż - od zakupu
    naszego mieszkania nie minęło jeszcze pięć lat więc zapewne o jego darowiźnie
    można zapomnieć

    Czyli tak jak pisałam poprzednio pytam o sytuację, w której moi rodzice chcą
    podarować mieszkanie wnuczce.

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 20:47
    Cześc. Mam tę powierzchnię użytkową w rozumieniu Ustawy o podatku od spadków i
    darowizn. Ustalenie tej powierzchni na użytek tej ustawy jest tak istotne, że
    postanowiłam zacytować Ci stosowny przepis:
    "Za powierzchnię uzytkową budynku (lokalu) w rozumieniu ustawy uważa się
    powierzchnię mierzoną po wewnętrznej długości ścian pomieszczeń na wszystkich
    kondygnacjach (podziemnych i naziemnych, z wyjątkiem powierzchni piwnic i
    klatek schodowych oraz szybów dźwigów).
    Powierzchnie pomieszczeń lub ich części oraz część kondygnacji o wysokości w
    świetle od 1,40m do 2,20m zalicza się do powierzchni użytkowej budynku w 50%, a
    jeżeli wysokość jest mniejsza niż 1,40m - powierzchnię tę pomija się".
    Tyle ustawa w swoim art. 16 pkt. 4 i 5.
    Zapytałeś mnie o działkę gruntu i już Ci wyjaśniam. W prawie polskim nie ma
    możliwości "oderwania" w sensie prawnym gruntu od budynku. Nieruchomością jest
    grunt i wszystko to co na nim się znajduje (tak w uproszczeniu, żeby nie robić
    wykładu z prawa). Jeśli darowana jest nieruchomość to i działka i budynek (nie
    można inaczej), czyli właścicielem budynku jest właściciel gruntu (bo grunt
    jest wiodący). Ciut inaczej jest przy wieczystym użytkowaniu, ale nie będę Ci
    zawrać tym głowy, bo Cię nie dotyczy. Jak słusznie zauważyłeś ta ulga, o której
    dotąd rozmawialiśmy dotyczy jedynie budynku. Darowizna działki jest
    opodatkowana z tym, że stosuje się tu zwolnienia od podatku, które w ramach I-
    szej grupy podatkowej wynoszą od każdej osoby ok. 9.600,-zł (raz na 5 lat), a
    od nadwyżki w wartości powyżej tej kwoty pobiera się podatek, który w I-szej
    grupie sięga do 7%. Dla być może lepszego zrozumienia podam Ci przykład: mamy
    nieruchomość stanowiącą działkę zabudowaną bydynkiem mmieszkalnym o powierzchni
    użytkowej 90 m.kw., o wartości 30.000,-zł, w tym wartość budynku to 10.000,-
    zł, a wartość działki - 20.000,-zł. Właścicielami tej nieruchomości są Twoi
    rodzice. Spełniasz warunki do zastosowania ulgi od budynku, a jest to
    pierwsza darowizna między Wami w ciagu ostatnich 5-ciu lat. Wobec tego od
    10.000 należy odjąć 9.600,-zł, zostanie 400,-zł a przy 400,-zł podatek wynosi
    3%. Mnożysz go razy dwa (bo dwie takie darowizny po 10.000,-zł dostajesz). Czy
    to dla Ciebie jest jasne? Ta stawka procentowa od nadwyżki ponad kwotę wolną
    może być różna (do 7%) - w zależności od wysokości tej nadwyżki. W przykładzie,
    który właśnie wymyśliłam zmieściłam się w stawce 3%. Jeśli coś niejasne to
    napisz - postaram się wyjaśnić. Pozdrowionka serdeczne
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 21:18
    Cześć - postaram się to wszystko jakoś zanalizować. Wiedz koniecznie, że to, iż
    od nabycia przez Ciebie i męża lokalu niedawno nie ma znaczenia dla darowizny
    (miałoby znaczenie dla podatku dochodowego -10%- przy sprzedaży, ale przy
    darowaniu nie osiągasz dochodu, więc problem nie istnieje). To tak tytułem
    wyjaśnienia. Jak słusznie zauważyłaś możnaby spojrzeć na twój problem
    przyszłościowo i uregulować to tak jak ma to być w przyszłości. Trzeba by dla
    jasności zachować kolejność: Wy córce darowujecie lokal, a następnie rodzice
    Wam (przypominam dyskretnie i delikatnie o zameldowaniu). Przy założeniu,że
    korzystacie tych ulg i że nie ma ksiąg wieczystych (bo i być nie muszą) to
    opłaty by wynosiły przy podanych przez Ciebie wartościach;
    - od 90.000,-zł: notarialna 625,-zł + VAT 137,50,-zł + ewentualnie wniosek do
    spółdzielni (chyba, że sami będziecie składać) 150,-zł + VAT 33,-zł + wypisy
    ok. 150/160 zł;
    - od 120.000,-zł: notarialna 700,-zł + VAT 154,-zł + reszta jak wyżej.
    Spojrzałam dziś do nowej ustawy: małoletni może być członkiem spółdzielni, więc
    ten problem nie istnieje.
    Czy ja wszystko napisałam (nie widzę teraz Twoich postów)? Wierzę, że tak - jak
    coś pominęłam to dopiszę. Pozdrowionka
  • Gość: Pawel IP: 157.25.119.* 04.04.03, 09:08
    Bardzo dziekuje.
    Wszystko jest jasne i klarowne. Nie ma litosci, placic trzeba :-)
    Jeszcze raz dziekuje.
    Pzdr
  • Dziękuję serdecznie za wyczerpującą odpowiedź. Pozdrawiam :-)

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • Gość: Krycha IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 18:15
    Jestem pod wrażeniem udzielanych rad przez Bebiaka.Aż lepiej sie człowiekowi
    żyje,wiedząc,że jeszcze są tacy bezinteresowni ludzie.Mam pytanie do
    Bebiaka:czy dobrze robimy(z mężem) w następującej sytuacji:
    Chcemy kupić córce mieszkanie.Dowiedzieliśmy się,że korzystniej (podatki)jest
    podarować mieszkanie kupione na nas niż podarować pieniądze,za ktore córka kupi
    mieszkanie.Córka oczywiście spełnia wszelkie warunki,żeby po przekazaniu jej
    przez nasz mieszkania miała odroczoną zapłatę podatku.I teraz mój problem:co
    zrobić aby opłaty były jak najmniejsze?
    Nadmieniam,że mieszkanie jest obecnie budowane przez developera i ja z mężem
    podpisalam umowę.
    Przekazanie mieszkania nastąpi w formie aktu notarialnego.Jak jest z księgą
    wieczystą?Czy zakładać ją dopiero po przepisaniu mieszkania na córkę,czy przy
    przekazaniu mieszkania nam przez developera.Nadmieniam , że mieszkania (wraz z
    garażem) będzie kosztowało 270 tys.Z jakimi opłatami musimy sie liczyć przy
    takim przekazaniu?A może jest inny wariant,aby opłaty były niższe?(np.dopisać
    studiującą córkę jako współwłasciciela do umowy podpisanej z developerem).
    Przepraszam,za takie długie wywody i bardzo prosze o rade.
    serdecznie pozdrawiam Krycha
  • Gość: Krycha IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 19:35
    Jestem pod wrażeniem udzielanych rad przez Bebiaka.Aż lepiej sie człowiekowi
    żyje,wiedząc,że jeszcze są tacy bezinteresowni ludzie.Mam pytanie do
    Bebiaka:czy dobrze robimy(z mężem) w następującej sytuacji:
    Chcemy kupić córce mieszkanie.Dowiedzieliśmy się,że korzystniej (podatki)jest
    podarować mieszkanie kupione na nas niż podarować pieniądze,za ktore córka kupi
    mieszkanie.Córka oczywiście spełnia wszelkie warunki,żeby po przekazaniu jej
    przez nasz mieszkania miała odroczoną zapłatę podatku.I teraz mój problem:co
    zrobić aby opłaty były jak najmniejsze?
    Nadmieniam,że mieszkanie jest obecnie budowane przez developera i ja z mężem
    podpisalam umowę.
    Przekazanie mieszkania nastąpi w formie aktu notarialnego.Jak jest z księgą
    wieczystą?Czy zakładać ją dopiero po przepisaniu mieszkania na córkę,czy przy
    przekazaniu mieszkania nam przez developera.Nadmieniam , że mieszkania (wraz z
    garażem) będzie kosztowało 270 tys.Z jakimi opłatami musimy sie liczyć przy
    takim przekazaniu?A może jest inny wariant,aby opłaty były niższe?(np.dopisać
    studiującą córkę jako współwłasciciela do umowy podpisanej z developerem).
    Przepraszam,za takie długie wywody i bardzo prosze o rade.
    serdecznie pozdrawiam Krycha




  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.03, 20:51
    Cześć, dzięki za miłe słowa. Wiem, że mój post będzie długawy bo i w sensie
    opłat trzeba poczynić rozważania (a możliwości są dwie - takie, które można
    wziąć już teraz pod uwagę). Dobrze, że podałaś cenę tego lokalu (270.000), to
    można od razu na kwotach również popracować, żebyś mogła lepszy (czyli tańszy)
    wariant wybrać. Zakładam też, że powierzchnia użytkowa tego lokalu nie
    przekracza 110 m.kw. i że córka spełnia wszystkie te warunki (to poniekąd
    wynika z Twojego postu) do zawieszenia podatku od ewentualnej darowizny na 5
    lat.
    I WARIANT
    Ty z mężem nabywasz mieszkanie (w rozumieniu podpisania aktu notarialnego) od
    developera. Wasze opłaty przy takiej umowie to: notarialna 2.150,-zł + VAT
    473,-zł + wniosek 150,-zł + VAT 33,-zł + opłata sądowa za druk księgi 40,-zł +
    opłata sądowa za wpis prawa własności 3.020,-zł + wypisy ok. 400,-zł + 2%
    podatku od czynności cywilnoprawnej od wartości ułamka w gruncie (nie podałaś
    mi tej wartości, ale to banalne do policzenia, jak Ci developer poda tę
    wartość). Czyli tu mamy kwotę 6.266,-zł + te 2% podatku.
    W tym akcie zostanie zawarty wniosek do sądu o urządzenie księgi dla Waszego
    lokalu i wpisanie Was jako właścicieli - tu nie macie (brzydko napiszę) nic do
    powiedzenia: obowiązkiem notariusza jest zamieszczenie takiego wniosku w tej
    umowie i złożenie go w sądzie.
    Po urządzeniu księgi (nie wolno w sensie prawnym wcześniej), co trwa różnie w
    różnych sądach (a w Warszawie tak średnio do roku - czasem szybciej jak
    developer coś "popycha" w sądzie) możecie dokonać darowizny tego lokalu na
    rzecz córki. Wówczas o ile nie zmieni się wartość zapłacicie: notarialną
    2.150,-zł + VAT 473,-zł + wniosek 150,-zł + VAT 33,-zł + opłatę sądową za wpis
    prawa własności na rzecz córki 3.020,-zł + wypisy ok. 200,-zł. Podatek od
    darowizny zawieszamy na 5 lat. Daje nam to kwotę 6.026,-zł, a przy połączeniu z
    tymi powyższymi opłatami łącznie kosztuje Was to: 12.292,-zł + te 2% podatku od
    wartości ułamka w gruncie przy umowie z developerem.
    II WARIANT
    Zakładam, że córka jako studentka nie ma żadnych dochodów. Jeśli w ciągu
    ostatnich pięciu lat żadne z Was nic (w rozumieniu rejestrowania w US) jej nie
    podarowało to teraz możesz jej podarować kwotę 9.600,zł i mąż taką samą kwotę.
    Trzeba by takie dwie umowy darowizny napisać (zwykła pisemna forma) i
    zarejestrować w US. Te kwoty są wolne od podatku - pod warunkiem, że raz na 5
    lat. Córka ma wówczas udokumentowane "czyste" pieniędze w kwocie 19.200,-zł.
    I możecie z developerem zawrzeć umowę gdzie nabycia tego lokalu dokonuje:
    - córka w udziale 1/15 części za cenę 18.000,-zł
    - Wy wspólnie w udziale 14/15 za cenę 252.000,-zł
    Wówczas u notariusza podpisując akt notarialny zapłacicie:
    - córka: taksę notarialną ok. 500,-zł [tu piszę około bo za diabła nie pamiętam
    tej niższej taksy ale coś około tego] + VAT 110,-zł + wniosek 75,-zł + VAT
    16,50,-zł + sądową za wpis prawa własności 272,-zł
    - Wy: taksę notarialną 2.060,-zł + VAT 453,20,-zł + wniosek 75,-zł + VAT 16,50,-
    zł + sądową za wpis Waszego prawa własności 2.840,-zł + sądową za druk księgi
    40,-zł + wypisy ok. 400,-zł
    no i dojdzie Wam jeszcze te 2% podatku od wartości ułamka w gruncie.
    Daje nam to ogólnie kwotę 6.858,20,-zł + te 2% podatku.
    Uwaga: może się tak zdarzyć, że notariusz opłaty Wam policzy nie od udziałów
    (ja tak liczyłam) a od całości (zdarza się), co byłoby trochę taniej (tak jak w
    wariancie nr 1). Ja jednak w niniejszych wyliczeniach nie mogę tego założyć
    bo muszę opierać się na przepisach, a te stanowią, że od udziałów (a nie na
    trafieniu w specyficznego notariusza).
    Jak już sąd urządzi Wam księgę to pójdziecie do notariusza wszyscy, całą trójką
    i zawrzecie umowę zniesienia współwłasności tej nieruchomości poprzez
    przyznanie jej w całości córce (bez dokonywania przez nią spłat i dopłat na
    Waszą rzecz - bo przecież chyba nie będziecie chcieć od niej pieniędzy z tego
    tytułu?).
    Za umowę zniesienia współwasności zapłacicie (przy założeniu, że wartość
    pozostanie ta sama): notarialną 2.150,-zł + VAT 473,-zł + wniosek 150,-zł + VAT
    33,-zł + opłatę sądową za wpis córki jako właściciela całości 20,-zł + wypisy
    ok. 200,-zł, co daje nam łącznie kwotę: 3.026,-zł.
    Dodając do tego to co zapłacicie przy zawarciu mowy z developerem daje nam to w
    wariancie nr 2 łącznie kwotę 9.884,20 + 2% podatku od ułamka w grucie przy
    umowie z developerem.
    Ufff, wyczerpałam możliwości. Wariant nr 2 wydaje się być korzystniejszy i
    zastanówcie się nad nim. A gdyby jeszcze notariusz od umowy z developerem
    pobrał opłaty od całości (co się zdarza - pisałam o tym wyżej, rzadko, ale się
    zdarza) to różnica na plus wariantu nr 2 byłaby jeszcze większa.
    Acha, jeszcze dwie rzeczy:
    1. o podarowaniu córce całej tej kwoty 270.000,-zł raczej zapomnijcie bo
    podatek od darowizny sięga do 7%, a jeszcze by doszły opłaty od umowy nabycia
    przez córkę lokalu od developera - więc to jest już bardzo kosztowne;
    2. wyliczałam to wszystko i podawałam możliwości oczywiście w/g obowiązujących
    przepisów (zawsze tak czynię wychodząc z założenia, iż każdy wie, że ja nie
    jestem wróżką i doprawdy nie wiem, czy coś się nie zmieni za czas jakiś). Piszę
    to głównie z uwagi na wspomnianą przy wariancie nr 2 umowę zniesienia
    współwłasności bez spłat i dopłat. Do końca 2002 roku przez całe lata ta umowa
    zawsze była bez podatku, ale od tego roku ustawodawca wprowadził nam nowy
    przepis, że jest od niej podatek, ale z wyłączeniem osób z I-szej grupy
    podatkowej, czyli Wy nadal bez podatku. Co będzie za rok-dwa doprawdy nie wiem,
    co nie znaczy, że zakładam, iż coś tu się zmieni. Nie, tak nie zakładam, ale i
    nie zapewnię, że nic w podatkach się nie zmieni. Tyle wiem o przyszłych planach
    ustawodawcy ile wie przeciętny obywatel tego kraju.
    Jakbyś na tle tego długawego postu miała jakieś pytania - to proszę, oczywiście
    napisz, bo chciałabym mieć przekonanie, że wszystko jest dla Ciebie jasne.
    PS1: Chyba sobie musisz to wydrukować:)))) - w ramach prawa autorskiego (ha,ha)
    zezwalam oczywiście.
    PS2: Pozdrowionka serdeczne.
  • cześć

    Bebiak jesteś naprawdę super mam nadzieję że i mnie może udzielisz informacji.

    Mieszkam w mieszkaniu komunalnym , najemcą jest moja mama .Chcem mieszkanie 68
    metrów wykupić na własnośc. Kłopot w tym , że mam rodzeństwo które wyprowadziło
    się i mają własne mieszkania . Jak zrobić żeby ich nie spłacać ? Do tej pory
    nikt nie interesował się mieszkaniem póki się nie dowiedzieli że zastanawiam
    się nad wykupieniem mieszkania . Niestety są takie przypadki w życiu że rodzina
    jest wspaniała na zdjęciu . :) Czy mama robiąc darowiznę tylko na mnie
    uchroni mnie przed problemami związanymi ze spłatą pozostałego rodzeństwa i czy
    trzeba spisać testament ? Domyslam się że i tak nie obejdzie się bez
    notariusza.
    Za wszelkie informacje z góry dziekuję pozdrowienia :)
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 22:32
    ... którym bardzo chętnie coś wyjaśnię o ile tego potrzebują (i o ile tylko
    potrafię), ale dopiero po 5.maja. Bardzo przepraszam, ale jutro w nocy
    wyjeżdżam na długo wyczekiwane wakacje i właśnie się pakuję (idę jeszcze jutro
    do pracy, a w kwestii wyjazdu jestem w przysłowiowym proszku). Jest mi doprawdy
    bardzo przykro. Cubeo - jeśli możesz poczekać na mój powrót to obiecuję, że tu
    się pojawię i napiszę wszystko to co wiem w Twoim temacie i wierzę, że
    rozjaśnię Ci Twoją (Waszą) sytuację w sensie prawnym (to u Ciebie wymaga
    dłuższych wyjaśnień). Doprawdy jest mi przykro, że nie dziś, nie teraz ale nie
    mogę:((( Pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczów.
  • Wspaniałego urlopu :)
  • Gość: RAGU IP: *.imp.gda.pl 29.04.03, 15:02
    Czy po pieciu latach trzeba bedzie zaplacic podatek?
    Czy tez jest to umorzenie podatku z zawieszeniem na 5 lat w czasie ktorych
    podatek wraca przy niespelnieniu jakis warunkow?
    P.S. Cierpliwie poczekam do 5 maja.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.03, 13:37
    Cześć, już jestem a wakacje były wspaniałe (szkoda, że to już przeszłość).
    Wracając jednak do Twojej sprawy (zgodnie z obietnicą) napiszę Ci kilka rzeczy
    (potwierdzając niejako to, że z rodziną .. itd. - niestety tak bywa i to nader
    często). Mama jak najemca podpisze akt notarialny nabycia przez nią na własność
    tego obecnie kwaterunkowego lokalu i jak się domyślam pieniądze na to dasz Ty,
    czy tak? Pewnie tak, więc pójdę tym tokiem rozumowania. Mama stanie się
    właścicielem i nie może rozporządzać swoim prawem (czyli nie może dokonać np.
    darowizny) póki właściwy sąd wieczystoksięgowy nie założy dla tego lokalu
    księgi wieczystej (wymóg prawny wynikający z ustawy). Dopiero kiedy będzie
    księga można tym lokalem będzie rozporządzać. Testament mama może sporządzić
    choćby dzisiaj (bo w testamencie nie wymienia się przedmiotów spadku a powołuje
    się spadkobiercę do spadku - spadkiem będzie to co mama będzie miała w chwili
    śmierci). Jeśli więc testament sporządzi już dziś (może własną ręką albo u
    notariusza) to po nabyciu przez nią tego lokalu testamentu nie musi zmieniać,
    bo w tym abstrakcyjnym słowie "spadek" będzie się wówczas mieściło i to
    mieszkanie. Ale ja z tym testamentem tak docelowo to bym się mocno na Twoim
    miejscu zastanowiła. Jak pewnie wiesz (to poniekąd wynika z Twojego postu) przy
    testamencie zstępni spadkodawcy (czyli Twoje rodzeństwo) i małżonek zmarłego
    mają prawo do tzw. zachowku. Uwaga, podobnie jest w przypadku darowizny! Można
    wnosić o zaliczenie darowizny na poczet masy spadkowej i wówczas również mamy
    kwestię zachowku, której Ty chciałabyś oczywiście uniknąć. Ja bym całą tę
    sprawę na Twoim miejscu przeprowadziła tak:
    - dając pieniądze zawarłabym z mamą umowę pożyczki (zapłacić trzeba 2% podatku
    od czynności cywilnoprawnej w urzędzie skarbowym);
    - niech mama sporządzi testament powołując Ciebie do całego spadku (to na
    wypadek, gdyby coś się z mamą wydarzyło w czasie od dnia podpisania przez nią
    aktu nabycia tego lokalu do dnia założenia księgi wieczystej - lepsze to niż
    nic, a myślę tu o tym, że lepiej zapłacić ewentualny zachowek gdyby Twoje
    rodzeństwo o taki wystąpiło ale być spadkobiercą niż być współspadkobiercą);
    - po założeniu księgi pójdź z mamą do notariusza celem zawarcia NIE umowy
    darowizny (bo wtedy też ewentualny zachowek), a UMOWY O DOŻYWOCIE (umowa o
    dożywocie jest umowę odpłatną i NIE ulega zaliczeniu na poczet masy spadkowej
    jak darowizna);
    - umowa o dożywocie polega na tym, że mama przenosi na Ciebie własność tego
    lokalu a Ty w zamian za to prawnie zobowiązujesz się do opieki nad mamą, pomocy
    jej (we tym także finansowej), do zapewnienia jej miejsca zamieszkania np. w
    tym lokalu, wszystko to dożywotnio i nieodpłatnie;
    - umowa o dożywocie w sensie opłat będzie kosztowała Cię więcej niż darowizna,
    bo przy darowiźnie korzystałabyś pewnie z ulgi od podatku (o ile nie masz
    swojego mieszkania), a przy umowie o dożywocie podatek jest zawsze o stawce 2%
    [ale uwzględniając wysokość ewentualnego zachowku chyba nie ma się nad czym
    zastanawiać];
    - opłata notarialna i sądowa są przy umowie o dożywocie takie same jak przy
    darowiźnie, dochodzi jedynie jeszcze [poza podatkiem, o którym wyżej] opłata
    sądowa od wpisu do Działu III księgi uprawnień mamy (ta nie jest bardzo
    wysoka, a uzależniona od wieku uprawnionego: im starszy tym taniej).
    I jesteś wówczas właścicielem tego mieszkania, nie grozi Ci zachowek, masz
    obciążone to mieszkanie prawem na rzecz mamy (ale to nie jest groźne: mama
    zawsze może się zrzec swego prawa gdyby chciała i gdyby Ci to było potrzebne bo
    np. chciałabyś sprzedać ten lokal jeszcze za życia mamy, a po najdłuższym jej
    życiu obciążenie to wygasa). Pamiętaj też, że gdybyś Ty chciała sprzedać to
    mieszkanie za życia mamy a Ona nie chciałaby zrzec sie swego prawa to nie
    możesz jej do tego zmusić: mama może ale nie musi. Rozumiesz to?
    No, mam wrażenie, że napisałam Ci wszystko co chciałam, mam też niedzieję, że
    wszystko jest dla Ciebie jasne. Gdyby coś nie było do końca zrozumiałe to
    napisz, a ja się do tego ustosunkuję. Napisz mi jeszcze czy jesteś zamężna - bo
    gdybyś była to muszę Ci jeszcze jedną rzecz koniecznie wyjaśnić (to ważne dla
    umowy o dożywocie; jak jesteś stanu wolnego i będziesz takiego stanu w dniu
    zawarcia z mamą umowy o dożywocie to nie ma tematu). Pozdrawiam Cię serdecznie.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.03, 13:47
    Cześć, dzięki za wyrozumiałość z uwagi na moje wakacje. To zawieszenie podatku
    polega na tym, że w okresie tych 5-ciu lat zawsze może zostać odwieszone w
    przypadku, gdyby w tym okresie zostały naruszone warunku wymagane dla tej ulgi.
    Wygląda to tak. Pięć lat w przypadku darowizny liczy się od dnia zamieszkania w
    tym lokalu (bydunku). Jeśli w dniu przyjęcia darowizny jesteś zameldowany w tym
    lokalu - to od tego dnia, jeśli nie jesteś - to od dnia zameldowania (a masz na
    to rok od przyjęcia darowizny). I przez pięć lat od tego nia masz obowiązek
    mieszkać w tym lokalu (zameldowany na pobyt stały) i go nie zbywać. Jak minie 5
    lat jesteś wolny od jakichkolwiek zobowiązań wobec US z tytułu tej darowizny:
    możesz z lokalem robić co chcesz. Jeśli jednak w okresie tych pięciu lat np.
    sprzedałbyś ten lokal (nie kupując w ciągu kolejnych 6-ciu miesięcy innego) to
    US naliczy Ci podatek od darowizny (plus ma prawo doliczyć odsetki). Zawsze
    podkreślam jak duża jest różnica pomiędzy zwolnieniem a zawieszeniem. To nie
    jest zwolnienie: gdyby takie było to nigdy by US nie mógł domagać się należnego
    mu podatku w przypadku naruszenia warunków. Czy to dla Ciebie jest jasne?
    Pozdrowionka
  • Gość: Ali_cja1 IP: *.dalmor.pl 06.05.03, 13:06
    Mam wielką prośbę do Bebiaka : czy można uczynić darowiznę mieszkania
    spółdzielczego własnościowego bez księgi wieczystej ok. 100m2, wartości ca
    250000,-zł, na które to mieszkanie muszę zaciągnąć kredyt w wysokości ok. 1/2
    wspomnianej wartości by spłacić współmałżonka ( postanowienie sądu o podziale
    majątku po rozwodzie ).Syn skończył studia lecz nie ma jeszcze stałej pracy.
    Chcę zapewnić mu mieszkanie, ja zaś w najbliższym czasie mam odziedziczyć inne
    mieszkanie a posiadając jedno musiałabym zapłacić podatek od spadku ( dalsze
    pokrewieństwo ). Syn natomiast nie ma żadnego tytułu do mieszkania. Mieszka ze
    mną i od lat jest zameldowany w mieszkaniu które chcę mu przekazać darowizną (
    bo to chyba najlepsze wyjście? ). Ja nawet nie wiem w jaki sposób zdobędę
    pieniądze na spłatę ( nie wiem czy wspomniany kredyt jest możliwy ). Ale
    załóżmy, że tak.
    Będę wdzięczna za odpowiedź i sugestie co do rozwiązania powyższego
    problemu.Być może jest lepsze rozwiązanie niż to które podałam.
    Pozdrawiam
    Ali
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.03, 20:36
    Czy kredyt jest możliwy do uzyskania - tego oczywiście nie wiem. To przecież
    indywidualne ustalenia pomiędzy Tobą a bankiem, który sobie wybierzesz. Jeśli
    założymy, że kredyt otrzymasz to bank będzie chciał (wcześniej czy później, ale
    raczej wcześniej) zabezpieczenia spłaty tego kredytu w postaci hipoteki.
    Jednocześnie Ty musisz coś zrobić z tym lokalem, bo nie chcesz płacić podatku z
    tytułu spadku w postaci drugiego lokalu. Wobec tego pewnie musisz przeprowadzić
    to tak:
    Dokonać darowizny tego lokalu na rzecz syna. Syn nie ma lokalu, jest tam
    zameldowany, załóżmy, że będzie mieszkał 5 lat i przez ten czas nie zbędzie
    lokalu (wymóg dla utrzymania ulgi), lokal do 110 m.kw. Syn może więc nie płacić
    podatku do darowizny (będzie miał zawieszony) i byłaby do zapłacenia tylko
    taksa notarialna. Przy kwocie 250.000,-zł byłoby to 1.025,-zł + VAT 22% tj.
    225,50 + ewentualnie za wniosek do spółdzielni 150,-zł [chyba, że wniosek
    złożycie sobie w spółdzielni sami] + VAT od tej kwoty 33,-zł + wypisy ok. 150,-
    zł. Przygotowując się finansowo musisz jeszcze mieć na uwadze opłatę za
    przyjęcie syna w poczet członków (różnie w różnych spółdzielniach; nieraz jest
    to symboliczna kwota, ale nieraz sporo - dowiedz się w Twojej spółdzielni).
    Omawiając w banku sprawę kredytu możesz powiedzieć, że zabezpieczeniem spłaty
    kredytu będzie hipoteka ustanowiona na tym lokalu, ale pamiętaj: ten lokal
    będzie już syna, a nie Twój i syn może nie zgodzić się na ustanowienie hipoteki
    (nie możesz go do tego zmusić). Jeśli jednak założymy, że syn wyrazi zgodę, to
    powinien (już po przyjęciu go w poczet członków) złożyć wniosek do właściwego
    sądu wieczystoksięgowego o założenie dla tego lokalu księgi wieczystej
    (potrzebne do tego wniosku będzie zaświadczenie ze spółdzielni dla założenia
    księgi wieczystej + wypis z rejestru gruntów z właściwej Geodezji + umowa
    darowizny). Jeśli kredyt zostanie udzielony Tobie to syn, już po złożeniu
    wniosku, musi pójść do notariusza i oświadczenie o ustanowieniu hipoteki złożyć
    w formie aktu notarialnego. Jeśli uzyskasz ten kredyt to pamiętaj, że opłaty od
    ustanowienia hipoteki będą dość wysokie, bo przepisy określające ulgowe stawki
    (tak taksy notarialnej jak i opłaty sądowej za wpis hipoteki) dotyczą kredytów
    na nabycie lokalu, a Twój kredyt takiego przeznaczenia nie będzie miał. Możesz
    również, jak już będziesz właścicielem tego drugiego lokalu - ten lokal
    obciążyć hipoteką (nie ruszając lokalu będącego własnością syna). Wszelkie
    kwestie związane z ulgami podatkowymi w przypadku nabycia spadku nie
    uniemożliwiają Ci przecież ustanowienia hipoteki na nabytym lokalu. Z pewnością
    musisz taką decyzję (co do tego, który lokal będzie obciążany) podjąć przez
    rozmowami z bankiem. Bank musi przecież wiedzieć co będzie zabezpieczeniem. Czy
    trochę to dla Ciebie jaśniejsze? Jeśli nie albo jeśli jeszcze "coś" to napisz -
    jak będę wiedziała to się wypowiem. Pozdrowionka
  • Jak podarować nieruchomość?


    Ile kosztuje podarowanie mieszkania dziecku, a ile dalekiemu kuzynowi, jak
    umowa darowizny ma się do prawa spadkowego? Czy darowiznę można odwołać? Na te
    wszystkie pytania odpowiada nasz poradnik.

    Według kodeksu cywilnego darowizna to bezpłatne świadczenie na czyjąś rzecz
    kosztem własnego majątku. Mówiąc po ludzku oznacza to, że obdarowując np. wnuka
    mieszkaniem uszczuplasz swój majątek, a na dodatek Ty albo wnuk musicie słono
    za to zapłacić urzędowi skarbowemu, notariuszowi i rzeczoznawcy.

    Co można dać

    Darowizną można przenieść: własność nieruchomości (działki, domu, mieszkania
    itp.), prawo użytkowania wieczystego, prawo do domu jednorodzinnego w
    spółdzielni mieszkaniowej, własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu, a nawet
    prawo do jeszcze nie wybudowanego, ale już kupionego mieszkania w spółdzielni.

    UWAGA! Nie można podarować nikomu (nawet dzieciom) spółdzielczego lokatorskiego
    prawa do mieszkania (art. 9 pkt. 3 ustawy z 15 grudnia 2000 roku o
    spółdzielniach mieszkaniowych).

    Jak to zrobić?

    Żeby darowizna się dokonała muszą być spełnione trzy warunki: darczyńca np.
    twój bogaty wujek Jurek zobowiązuje się do przekazania ci mieszkania, spełnia
    swoją obietnicę (następuje przekazanie daru) i wreszcie ty darowiznę
    przyjmujesz. Pamiętaj, że nikogo nie można obdarować bez jego zgody. Mogłoby
    się bowiem zdarzyć, że ktoś zechce cię uszczęśliwić np. domem z tak obciążoną
    hipoteką, że długi są większe niż jego wartość.

    UWAGA! Umowa darowizny nieruchomości (zarówno oświadczenie darczyńcy, że daje,
    jak i obdarowanego, że dar przyjmuje) musi być zawarta aktem notarialnym. W
    każdej innej formie jest ona nieważna!

    Ponadto i darczyńca, i obdarowany muszą mieć skończone 18 lat (czyli posiadać
    tzw. pełną zdolność do czynności prawnych). Jeśli więc babcia chce dać
    wnuczkowi swoje mieszkanie, a wnuczek nie ma jeszcze ukończonych 18 lat, jego
    interesy muszą być reprezentowane przez rodziców.

    UWAGA! Trzeba też wiedzieć, że darowizny nieruchomości nie chroni rękojmia
    wiary publicznej ksiąg wieczystych. To znaczy, że wpisanie obdarowanego w
    księdze wieczystej, jako właściciela nieruchomości, nie chroni go przed
    zarzutami osób trzecich, które mogą domagać się jej zwrotu, jeżeli okaże się,
    że darczyńca nie był osobą uprawnioną do rozporządzania darem.

    PRZYKŁAD: Stryj Franek ofiarowuje ci dom pod Warszawą, w którym mieszka od lat,
    a sam postanawia przenieść się wieś. Szczęśliwy przyjąłeś darowiznę, podpisałeś
    umowę u notariusza (poniosłeś wszelkie opłaty) i zamieszkałeś. Po roku okazało
    się, że dom wcale nie należał do stryjka, tylko do jego byłej żony Ani, której
    dom przypadł po podziale majątku. Stryjenka zaraz po rozwodzie wyjechała do USA
    i nie dawała znaku życia. Tymczasem stryj, postanowił zrobić eksżonie wredny
    kawał. Tuż po rozwodzie poszedł po wypis z ksiąg wieczystych, zaświadczający o
    tym, że jest właścicielem domu (stryjenka nie zdążyła się tam wpisać) i potem
    na podstawie tego dokumentu dał dom tobie.

    Pomieszkałeś rok, aż tu nagle eksstryjenka domaga się zwrotu nieruchomości. Co
    możesz zrobić? Nic! Musisz go oddać, mimo że jesteś wpisany w księdze
    wieczystej jako właściciel nieruchomości.

    A co ze spadkiem?

    Darowizna ma pewne skutki dla prawa spadkowego. Polskie prawo traktuje bowiem
    równo wszystkie dzieci spadkodawcy.

    PRZYKŁAD: Jeśli dwaj synowie zmarłego ojca otrzymali od niego (kiedy jeszcze
    żył) w darowiźnie: dom, mieszkanie czy działkę budowlaną to te dary zalicza się
    do ich udziału w spadku (art. 1039 kc).

    Zaliczanie darowizn na schedę spadkową ma miejsce tylko przy dziedziczeniu
    ustawowym (a więc nie wtedy, gdy ojciec przekazał swój majątek testamentem) i
    tylko wtedy, gdy podział spadku następuje między zstępnymi (dziećmi, wnukami)
    albo między zstępnymi i współmałżonkiem.

    Do owego "zaliczenia" nie dojdzie jednak jeżeli zmarły w wyraźny sposób
    zaznaczył przed śmiercią, że sobie tego nie życzy; oświadczenie takie można
    złożyć na piśmie np. w samym akcie darowizny lub zadeklarować to na rodzinnym
    spotkaniu gwiazdkowym. Ostateczna ocena czy spadkodawca rzeczywiście miał taką
    wolę - należy do sądu.

    Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego spadkobierca nie musi zaliczać do
    schedy udziału w nieruchomości wchodzącej w skład masy spadkowej, jeżeli udział
    dostał od żyjącego jeszcze innego współwłaściciela tej nieruchomości.

    PRZYKŁAD: Nasz ulubiony wujek Jurek był współwłaścicielem domu pod Otwockiem na
    spółkę ze swoją siostrą Ewą. Swój udział w nim podarował swemu siostrzeńcowi
    Gerardowi. Jeśli Ewa umrze, Gerard nie będzie musiał zaliczać na poczet schedy
    spadkowej po matce udziału w domu, który dostał jako darowiznę od Jurka.

    UWAGA! Jeżeli wartość darowizny podlegającej zaliczeniu przewyższa wartość
    schedy spadkowej spadkobierca nie jest obowiązany do zwrotu nadwyżki (art. 1040
    kc).

    PRZYKŁAD: Wujek Jurek umarł i zostawił po sobie trójkę dzieci (dwie córki i
    syna) oraz spadek wartości 600 tys. zł. Syn dostał w darowiźnie nieruchomość
    wartą 400 tys. zł. Wartość spadku podlegającego podziałowi wyniosłaby zatem 1
    mln zł (do schedy spadkowej dolicza się darowiznę), a wartość udziału syna
    333,3 tys. zł. Ponieważ wartość uzyskanej przez niego darowizny jest wyższa niż
    wartość należnej mu schedy, nie dostanie już ze spadku nic! Córki zaś dostaną
    po 300 tys. (600 tys. zł podzielić na dwa).

    Darowizna jest także wliczana do zachowku.

    UWAGA! Jeżeli ktoś zawarł z tobą umowę (nawet pisemną), że dopiero w
    testamencie zapisze ci dom (czy inną nieruchomość), wiedz, że taka umowa jest
    nieważna!

    Byłaby to umowa o spadek po osobie żyjącej, a takie są w polskim prawie
    zabronione (art. 1047 kc). O prawie spadkowym więcej pisałem w artykule "Jak
    odziedziczyć nieruchomość i nie oszaleć" ("Gazeta Dom" z 27 czerwca br.).

    Co to jest polecenie

    Darczyńca razem z "prezentem" może nałożyć na nas dowolny obowiązek (zgodny
    oczywiście z prawem) działania lub zaniechania np. leczenia się, odbycia
    pielgrzymki, studiowania czy opieki nad grobem. Jest to tzw. polecenie. Mamy
    obowiązek wykonać polecenie, a jeśli tego nie robimy, zmusi nas do tego sąd.
    Możemy się jednak od niego uwolnić np. oddając dar.

    Darczyńca może odwołać darowiznę gdy:

    1. przed wydaniem nieruchomości popadnie w niedostatek (np. nie będzie miał za
    co żyć). Jeśli darczyńca popadnie w niedostatek już po przekazaniu
    nieruchomości obdarowany musi mu pomagać, ale tylko do wartości daru (np.
    mieszkanie podarowane ci przez ciotkę ma cenę 100 tys. zł i do takiej kwoty
    masz obowiązek ją wspierać),

    2. w razie rażącej niewdzięczności obdarowanego (ciotka dała ci dom, a ty ją
    pobiłeś, odmówiłeś pomocy w trakcie choroby itp.) darczyńca może odwołać
    darowiznę nawet po jej przekazaniu.

    Ile to kosztuje

    Za sporządzenie umowy darowizny musimy zapłacić notariuszowi.

    Wysokość jego maksymalnego wynagrodzenia zależy od wartości nieruchomości:

    do 10 tys. zł - płacimy 3 proc.;

    od 10 tys. zł do 20 tys. zł - 300 zł + 2 proc. od nadwyżki powyżej 10 tys. zł;

    od 20 tys. zł do 50 tys. zł - 500 zł + 1 proc. od nadwyżki powyżej 20 tys. zł;

    powyżej 50 tys. zł - 800 zł + 0,5 proc. od nadwyżki powyżej 50 tys. zł.

    Wynagrodzenie notariusza nie może przekroczyć 5 tys. Taką taksę notarialną
    stosuje się, gdy nieruchomość jest własnością hipoteczną.

    Wynagrodzenie notariusza za sporządzenie umowy darowizny mieszkania
    własnościowego spółdzielczego, prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni
    mieszkaniowej to maksymalnie połowa wynagrodzenia według stawek taksy
    notarialnej. Wynagrodzenie nie może być jednak wyższe niż 2,5 tys. zł.

    UWAGA! Od 1 stycznia br. każda czynność notarialna opodatkowana jest 22-
    procentowym VAT-em.

    Płacimy podatek

    Za darowiznę musimy oczywiście zapłacić podatek. Obowiązek obliczenia, pobrania
    i wpłacenia podatku do właści
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.03, 21:14
    Mam poważne wątpliwości co do podanych przez Ciebie stawek taksy notarialnej, a
    te stawki są ważne, bardzo ważne na tym forum. Po ostatniej zmianie
    rozporządzenia w sprawie taksy notarialnej (już dość odległej) stawki te
    wyglądają cokolwiek inaczej. Czy myślisz podobnie jak ja? Mogę Cię prosić o
    wyjaśnienie tej kwestii? Pozdrowionka
  • Gość: majka IP: *.bhv.pl 07.05.03, 10:27
    Czy zawieszenie podatku na 5 lat oznacza, że po upływie tego terminu podatek
    trzeba jednak zapłacić? Bo nie bardzo rozumiem...
  • Gość: Ali_cja1 IP: *.dalmor.pl 07.05.03, 14:34
    Serdecznie dziękuję za szczegółową odpowiedż i poświęcony mojej sprawie czas. Z
    uwagi na koszty, o których piszesz, zastanawiam sie co lepsze : czy darowizna
    ( przed wystąpieniem o kredyt, kiedy będę jeszcze właścicielem czy też po, a
    może to nie ma znaczenia )czy sprzedaż synowi ( wówczas kredyt mieszkaniowy na
    zakup )a może darowizna mojej połowy a sprzedaż synowi drugiej ( możliwość
    kredytu mieszkaniowego na zakup przy założeniu uzyskania przez niego stałej
    pracy ).
    Pozdrawiam i życzę aby wszyscy umieli docenić Twoją życzliwość, fachowość i
    zaangażowanie.
    Alicja
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 20:38
    Alicjo, darowizny w sensie prawnym to Ty możesz dokonać tak teraz jak i po
    uzyskaniu kredytu (ustanowienie hipoteki nie powoduje jakiegokolwiek prawnego
    ograniczenia dysponowania Twoim prawem). Problem tkwi jedynie w tym, abyś po po
    uzyskaniu kredytu (gdzie wskażesz ten lokal jako zabezpieczenie jego spłaty)
    nie naraziła się na naruszenie warunków umowy kredytowej w postaci zbycia
    przedmiotu, na którym miała być ustanowiona hipoteka a tym samym nie naraziła
    sie na postawienie kredytu w stan wymagalności. Prawnie dla banku powinno być
    obojętne, kto jest właścicielem obciążonego lokalu: czy Ty czy syn. Hipoteka
    obciążać będzie lokal a nie osobę, ale wiem, że w praktyce często banki
    wpisują sobie zakaz zbycia obciążonego lokalu (prawnie to bezskuteczne
    oczywiście, ale może spowodować natychmiastową wymagalność kredytu, a tego byś
    nie chciała). Możesz również sprzedać ten lokal synowi, a wówczas do opłat,
    które poprzednio do podałam dojdzie Wam jeszcze 2% podatku od czynności
    cywilnoprawnej i ewentualnie - na to Cię uczulam - 10% podatku dochodowego o
    ile od nabycia przez Ciebie tego lokalu nie minęło 5 pełnych lat (nie liczy się
    roku, w którym nabyłaś). Problem tkwi tu w tym czy syn otrzyma kredyt (nie ma
    przecież dochodów) i jak to potraktuje urząd skarbowy (nawet jeśli uzyska
    jakimś cudem kredyt to z czego będzie go spłacał?). Kredyt na nabycie lokalu
    mieszkalnego jest chyba najtańszym kredytem (co oczywiście nie znaczy, że
    tanim), ale czy syn ma szansę jego uzyskania? Rozważ to bardzo bardzo
    dokładnie. Pozdrawiam Cię serdecznie i ... dziękuję:)))
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 20:58
    Nie, to tego nie oznacza. Zawieszenie oznacza tyle, że jeśli w ciągu tych 5-ciu
    lat zostałyby naruszone warunki do zastosowania ulgi to US ma prawo ten podatek
    pobrać (stąd jest to zawieszenie na lat 5 a nie zwolnienie). Po pięciu latach
    nie ma już w ogóle zobowiązania i wolno robić z lokalem/budynkiem co się chce
    bez żadnych konsekwencji finansowych. Dodam tylko, że te 5 lat w przypadku
    podatku od darowizny (inaczej niż przy podatku dochodowym!) liczy się od dnia
    zamieszkania w danym lokalu/budynku, a za dzień ten uznaje się:
    - jeśli obdarowany w dniu przyjęcia tej darowizny jest już w tym lokalu/budynku
    zameldowany na pobyt stały - to od dnia zawarcia umowy darowizny;
    - jeśli w tym dniu nie jest zameldowany (a nie musi dla skorzystania z ulgi) -
    to od dnia zameldowania (a ma na to rok od dnia przyjęcia darowizny).
    Pozdrowionka serdeczne:)))
  • Na wstępie pozdrawiam oraz przepraszam że nie pisałem , ale niestety nie miałem
    dostępu do internetu ( awaria serwera ). Dziękuje za wyjaśnienia , sa
    szczegółowe i zrozumiałe . Jestem synem najemczyni , jestem żonaty , nie
    posiadam żadnego mieszkania . Czy można mając mieszkanie komunalne kupić
    działkę budowlaną w moim wypadku ,gdy pożniej chcem wykupic mieszkanie mamy.

    Pozdrawiam

    Urlop jest wspaniały ,ale zawsze za krótki , najważniejsze by dobrze wypocząć i
    dobrze się bawić :)
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 22:31
    Ależ się wstydzę, hmmm:((( Dlaczego myślałam, żeś płci żeńskiej? Przepraszam,
    durnie się czuję:((( ale cieszę się, że w miarę zrozumiale napisałam. Dalsze
    wyjasnienia dla Ciebie: Ty sobie możesz kupować działkę budowlaną skoro chcesz,
    nawet gdyby tam był budynek mieszkalny, bo przeciez najemca jej mama a nie Ty!
    I przecież mama od Gminy czy tam teraz Dzielnicy będzie kupowała ten lokal -
    tylko mama jako najemca. Działka budowlana w ogóle nie ma znaczenia dla naszej
    sprawy; znaczenie mógłby mieć nabywany przez Ciebie budynek mieszkalny
    posadowiony na tej działce, ale tylko jeślibyś decydował zawrzeć potem z mamą
    umowę darowizny (bedąc właścicielem budynku mieszkalnego nie miałbyś prawa do
    zawieszenia podatku od darowizny). Ale generalnie w Twojej sytuacji doradzałam
    Ci umowę o dożywocie (lepiej z uwagi na rodzeństwo i jego ewentualne
    roszczenia), ale dla umowy o dożywocie nie ma znaczenia czy jesteś właścicielem
    lokalu mieszkalnego/budynku mieszkalnego czy nie. A .... skoro jesteś żonaty
    to przy umowie o dożywocie pojawi się pytanie: kto ma być właścicielem tego
    lokalu, które mama "wykupi". Tu jest nieco inaczej niż przy darowiźnie. Tu
    będziecie musieli podjąć decyzję: jeśli mama będzie chciała aby to mieszkanie
    było tylko Twoje (z pominięciem żony Twojej) to - ponieważ umowa o dożywocie
    zaliczana jest do umów odpłatnych - dla skutecznego nabycia przez Ciebie do
    Twojego odrębnego majątku tego lokalu wymagana będzie zgoda żony (przy
    darowiźnie tego problemu w ogóle nie ma bo tu darczyńca decyduje, komu
    darowuje, ale darowizna jest umową nieodpłatną). A jeśli zdecydujecie, że dla
    obojga to nie ma problemu. Mam nadzieję, że teraz już o wszystkim Ci napisałam
    co chciałam napisać. Gdyby coś to zawsze możesz się odezwać. Pozdrawiam Cię
    serdecznie i dziękuję.
  • Gość: Ali_cja1 IP: *.dalmor.pl 08.05.03, 09:45
    Stokrotne dzięki. Już mam wyrzuty sumienia, że na pomoc nam poświęcasz swoje
    wieczory.Rzeczywiście muszę to wszystko przemyśleć, ustalić z bankiem i
    przeprowadzić kalkulację wariantów. Bardzo gorąco pozdrawiam. Alicja
  • Dziękuje jeszcze raz za wszystkie porady ułatwiło mi to troszke rozeznanie w
    tym wszystkim. Zadaję sobie tylko pytanie czy warto wogóle wykupywać te
    mieszkanie , mieszkam w nim po śmierci mamy ( niech żyje i 200 lat :) ) i tak
    stane się głównym najemcą a rodzina ? Z rodziną różnie bywa . Obecnie kupię
    tylko ziemię i dalej bedę mieszkał z mamą . Jest tylko pytanie czy mając
    działkę budowlaną po smierci mamy otrzymam te mieszkanie jako nastepca. Czy
    dostanę decyzje na mieszkanie komunalne po śmierci najemcy ?

    Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam serdecznie

    ps Mylenie sie jest normalne przy używaniu nicków nie pierwszy raz się z tym
    spotkałem :)
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 20:57
    Cześć, witam Cię raz jeszcze. Nie chcę tu filozofować bo nie leży to w mojej
    naturze, więc wyjaśniam uczciwie, że nie zajmuję się lokalami kwaterunkowymi.
    Uważam przy tym, że lepsza żadna informacja niż błędna, stąd nie chcę
    wypowiadać się na temat wstąpienia po śmierci mamy w stosunek najmu tego lokalu
    przez Ciebie. Wiem natomiast, że nie można mieć ŻADNEGO na swoje nazwisko
    lokalu mieszkalnego ani budynku mieszkalnego aby w stosunek najmu wstąpić
    (działka budowlana niezabudowana to nie lokal/budynek, więc tu spokojnie). Wiem
    też, ze decyzji już nie ma tylko Dzielnica/Gmina (czyli właściciel) będzie
    zawierała z Tobą po śmierci mamy umowę najmu tego lokalu, a warunki jakie muszą
    być spełnione określa Ustawa o najmie lokali. Kiedyś tam zerkałam i pamiętam,
    że było wymagane bycie np. dzieckiem (przecież jesteś więc i tu spokojnie),
    stałe zamieszkanie w tym lokalu z dotychczasowym najemcą (przecież mieszkasz i
    jesteś raczej zameldowany na pobyt stały więc tu też spokojnie) no i ten brak
    jakiegokolwiek lokalu/budynku (dotyczy to także żony - pamiętaj o tym).
    Koniecznie spójrz do tej ustawy, bo w zakresie lokali kwaterunkowych (których
    ciągle brak dla wielu potrzebujących) bardzo łatwo coś przeoczyć, a
    Gminy/Dzielnice bardzo chętnie takie lokale odzyskują. To taka moja rada.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 21:01
    I ja dziękuję, a Ty poradź sobie dobrze i wybierz najlepiej. Życzę Ci
    powodzenia:)))
  • Witam ponownie :)

    Muszę się jeszcze zastanowić nad decyzją . Jeszcze raz dziekuje :))))

    Bebiak jesteś wspaniała :) Poczytam te ustawy
  • Gość: RAGU IP: *.imp.gda.pl 26.05.03, 15:09
    Czyli jest to umorzenie z zawieszniem.
    Mówienie o samym zawieszeniu jest mylące.
    Pozdrawiam
  • pozdrowienia dla Bebiak - kimkolwiek jestes :)

    Tak rzadko mam okazje spotykac ludzi bezinteresownych i zyczliwych , a tu
    prosze , "grasuje" KTOS taki :))))))

    Milego dnia zycze...i krotkie pytanie..

    Moja Mama od wielu przebywajaca za granica..zostawila mieszkanie spoldzielcze ,
    wlasnosciowe ktore chce w jej imieniu sprzedac.
    Czy jest jakas mozliwosc unikniecia podatku ?
    Jaka ?

    milego wtorku raz jeszcze ;)
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.03, 22:43
    Cześć!
    > pozdrowienia dla Bebiak - kimkolwiek jestes :)
    > Tak rzadko mam okazje spotykac ludzi bezinteresownych i zyczliwych , a tu
    > prosze , "grasuje" KTOS taki :))))))

    Grasuje i.. ciągle się gdzieś wcina, no nie? Czasem proszony, ale czasem
    zupełnie nieproszony:-)) Co za typ z tego Bebiaka!

    > Moja Mama od wielu przebywajaca za granica..zostawila mieszkanie
    > spoldzielcze , wlasnosciowe ktore chce w jej imieniu sprzedac.

    Co to znaczy: "zostawiła"? Zakładam (no bo coś muszę założyć), że mamie
    przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do tego lokalu, mama sobie wybyła a
    Ty chcesz sprzedać, czy dobrze zakładam?

    > Czy jest jakas mozliwość unikniecia podatku ? Jaka ?
    A o jaki podatek chodzi? Mamy dwie kwestie:
    - opłaty od nabycia (tu też jest podatek od czynności cywilnoprawnych), ale
    koszty z reguły ponoszą nabywcy (więc chyba nie o ten podatek chodzi);
    - czasem jest np. podatek dochodowy, który zobowiązany jest zapłacić
    sprzedający w niektórych przypadkach.
    Ja myślę, że Tobie o ten podatek bardziej chodzi, więc tu troszkę więcej
    napiszę. Jeśli do nabycia przez mamę tego prawa na warunkach własnościowych
    minęło 5 pełnych lat (nie liczy się roku, w którym nabyła - o tym pamiętaj) to
    sprzedaje nie płacąc podatku dochodowego. Jeśli natomiast nie minęło to
    zapłaci 10% tego podatku od uzysanej ceny, chyba, że w ciągu najbliższych dwóch
    lat nabędzie inny lokal lub dom mieszkalny. Musisz przepytać mamę albo
    poszperać w dokumentach w chatce - gdzieś coś powinno być. I pamiętaj, że jeśli
    mama jest za granicą i tam by Ci udzielała pełnomocnictwa to ono musi być
    notyfikowane w konsulacie RP (pieczęć konsula o treści: "Stwierdzam zgodność
    tego dokumentu z prawem miejsca wystawienia") oraz o tym, że gdybyś to Ty miała
    być nabywcą (może się tak zdarzyć) to musi to wynikać z treści pełnomocnictwa
    (jeśli jednocześnie miałabyś być pełnomocnikiem do sprzedaży). Tak przy okazji
    to napisałam bo mi przyszło do głowy, że często z pełnomocnictwami obcymi są
    kłopoty u nas, a poza tym to mam nadzieję, że w miarę jasno to napisałam. Czy
    jasno? Upomnij się jeśli nie.
    Pozdrowionka serdeczne od tego KTOSIA, który grasuje (podoba mi się to słowo!)


  • Gość: rollo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.03, 12:05
    Witam !!
    Prosze o radę - jak to można przeprowadzić po najnizszych kosztach.
    mam problem z przekazaniem me darowizny.

    Mój brat posiada mieszkanie spół-wł.( współwłasnośc z żoną) i chce mi je
    przekazać w darowiźnie. Musimy jednak zapłacić podatek od połowy wartości
    darowizny.( bratowa). Mieszkanie jest warte 124 000 zł więc kwota podatku jest
    duża ( chyba ok. 5 tys.) Ważna informacja - mieszkanie kupili rok temu.
    Niw wiem czy dobże ale wydedukowałem takie oto opcje ominięcia podatku:
    1. czekamy cztery lata i "sprzedaje" mi brat mieszkanie - omija podatek 10%
    ale płacimy 2% opłaty cywilnoprawnej + teksę.
    2. można przekazać mieszkanie w darowiźnie naszej mamie - bratowa jest z nią w
    I grupu podatku) a potem mama mi = 2X taksa + wpisy do spółdzielni. (ale musi
    minąć chyba znowu pięć lat zanim mi przepisze)
    3. ............ no właśnie nie wiem co jeszcze można wykombinować -
    może "rozwieść" majątkowo brata ?? ; )) - ale chyba na to nie pójdzie ,
    zwłaszcza bratowa. nadmienie że spełniam wszystkie warunki aby taką darowizną
    przyjąć.

    Swoją drogą bez sensu są te podatki i grupy podatkowe.
    Biebiaku - liczę na twoją wyrozumiałość i wiedzę praktyczą w tym zakresie.
    A refleksja moja co do tej sytuacji i prawa polskiego jest nastepująca - nasz
    kraj nie pomaga, lub mało pomaga aby zdobyć własne M - a jak chce pomóc rodzina
    to takie są podatki i kłody że aż żal że tu żyjemy. Dziwny to kraj.

    pozdr, i czekam na rady.

  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.03, 22:08
    Gość portalu: rollo napisał(a):

    > Mój brat posiada mieszkanie spół-wł.( współwłasnośc z żoną) i chce mi je
    > przekazać w darowiźnie. Musimy jednak zapłacić podatek od połowy wartości
    > darowizny.( bratowa). Mieszkanie jest warte 124 000 zł więc kwota podatku
    > jest duża ( chyba ok. 5 tys.)

    Zakładam, że od połowy skorzystałbyś z ulgi (brat-brat), a podatek od tej
    drugiej części przy tej wartości lokalu i założeniu, że bratowa nic Ci nie
    podarowała w ciągu ostatnich 5-ciu lat to 5.744,70. Do tego oczywiście
    notarialna tj. 710,-zł + VAt 22% tj. 156,20 i ewentualnie opłata sądowa [jeśli
    jest założona księga wieczysta, ale pewnie nie ma bo nic nie wspominasz o tym]

    > Ważna informacja - mieszkanie kupili rok temu.
    Dla umowy darowizny nie ma to znaczenia - inaczej gdyby zamierzali sprzedać.
    Wtedy (jak wiesz, bo to wynika z Twojego postu) do opłat doszedłby podatek
    dochodowy 10% czyli 12.400,-zł

    > Nie wiem czy dobrze ale wydedukowałem takie oto opcje ominięcia podatku:
    > 1. czekamy cztery lata i "sprzedaje" mi brat mieszkanie - omija podatek 10%
    > ale płacimy 2% opłaty cywilnoprawnej + taksę.

    Można tak zrobić. Wtedy, o ile przepisy się nie zmienią, to podatek od
    czynności cywilnoprawnej 2% tj. 2.480,-zł + taksa, więc znacznie taniej. Ale
    pamiętaj, że musisz przy tej koncepcji mieć takie dochody, które pozwoliły by
    Ci wydatkować taką kwotę na nabycie lokalu (US sprawdza i to dość
    skrupulatnie).

    > 2. można przekazać mieszkanie w darowiźnie naszej mamie - bratowa jest z nią
    > w I grupu podatku) a potem mama mi = 2X taksa + wpisy do spółdzielni. (ale
    > musi minąć chyba znowu pięć lat zanim mi przepisze)

    Wydaje się, że to najtańszy wariant, ale przy założeniu, że mama skorzysta z
    ulgi od podatku (no i potem Ty też skorzystasz). Jeśli mama nie ma swojego
    lokalu ani budynku to ma prawo skorzystać z takiej ulgi, ale wtedy przez 5 lat
    nie może dokonać tej darowizny, bo straci ulgę. Gdyby założyć, że mama nie
    skorzysta z ulgi (po to aby zaraz po przyjęciu jej w poczet członków Tobie
    podarować) to podatek od darowizny wynosiłby 5.097,40 (przy założeniu, że to
    pierwsza darowizna na rzecz mamy w ciągu 5-ciu lat od Twojego brata i
    bratowej). Czyli ta koncepcja jest zupełnie bez sensu, bo jeszcze dwa razy
    taksa... Nie - bez sensu. Natomiast jeśli masz ojca i darowizna byłaby na mamę
    i ojca to wtedy podatek = 3.514,80. Już znacznie lepiej (+ taksa dwa razy).

    > 3. ............ no właśnie nie wiem co jeszcze można wykombinować -
    > może "rozwieść" majątkowo brata ?? ; )) - ale chyba na to nie pójdzie ,
    > zwłaszcza bratowa.

    To w sensie prawnym byłoby możliwe, ale tylko wtedy jeśli lokal został nabyty
    na rynku wtórnym (a nie od spółdzielni), z tym, że tu też dojdą koszty
    dodatkowo niejako. Przeanalizuję: intercyza (żeby ich "rozdzielić" majątkowo
    to notarialna 400,-zł + VAT 88,-zł + podatek 38,-zł. Dalej: umowa podziału
    majątku dorobkowego (choćby częściowego) poprzez przyznanie bratu tego lokalu:
    taksa notarialna od 124.000,-zł przy takiej umowie to 1.420,-zł + VAT tj.
    312,40. Potem ta darowizna dla Ciebie juz z pełną ulgą i taksa 710,-zł + VAT
    tj. 156,20,-zł. Ta koncepcja zamyka nam się w łącznych kosztach 3.124,60, więc
    też jako jedna z tych korzystniejszych.
    Zwracam jednak Twoją uwagę na fakt, iż zawarcie tzw. intercyzy (choć zawsze
    oczywiście potem mogliby powrócić z powrotem do "starego" ustroju) skutkuje
    między innymi i tym, że w danym roku nie mogliby się wspólnie rozliczać (co
    może mieć przecież znaczenie w sensie finansowym).

    Z Twoimi refleksjami zgadzam się całkowicie, ale niewielki mam wpływ na to co w
    sensie prawnym się dzieje. Generalnie na ma dla Ciebie dobrej rady. Dobrej to
    znaczy taniej. Wyliczyłam Ci wszystkie koszty i tak naprawdę żadna z tych
    koncepcji nie jest tania: są tańsze i droższe, ale nie ma taniej.
    Nawet "wpuszczenie" Cię do współwłasności i potem zniesienie tej
    współwłasności nic Ci tu nie da bo jak nieodpłatne to podatek tak jak przy
    darowiźnie od połówki (z uwagi na bratową), jak odpłatne - to podatek 2% ale i
    dla nich dochodowy (bo dostaliby spłatę). Słuchaj Rollo - nie będziesz
    zachwycony ale z każdej strony jest źle.
    Jeszcze policzę tak. Gdyby brat z bratową podarowali mamie udział powiedzmy
    1/20 część to z uwagi na I-szą darowiznę byłoby to bez podatku, a taksa 211,-zł
    + VAT 46,42. "Posiedzieliby" w tej współwłasności przez czas jakiś i ją znieśli
    przyznając mamie cały lokal. Są w I-szej grupie czyli bez podatku a taksa
    wówczas 1.420,-zł + VAT 312,40. Dalej mama darowuje Tobie, też bez podatku
    (bo ulga z art. 16) i tylko notarialna 710,-zl + VAt 156,20,-zł.
    Uczciwie Ci napiszę, że innych propozycji nie widzę, po prostu nie widzę, choć
    chciałabym widzieć. Przeanalizuj sobie to wszystko (głównie finansowo).
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. B.
  • Gość: rollo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.03, 13:54
    Cześć Bebiak

    Dzieki za wszystkie informacje. Wiedzialem że moja sytuacja jest nieciekawa,
    nie ma co czekać na zmianą prawa bo Sz.P. Min.Fin. może wymyśleć o czym nawet
    nam sie nie śniło.
    Zastanawiałem sie nad jeszcze inną opcją. A nie mozna darować prawa sp.wł w
    taki sposób. 1/2 prawa brat przekazuje mi a 1/2 bratowa teściowej czyli mojej
    mamie.
    Ale sprawę załatwia chyba współwłasność łączna mojego brata i bratowej, tylko
    nie wiem jak bardzo.
    Gdyby taki manewr sie udał z czasem mama przepisze na mnie swoją czśęść prawa
    sp. wł. dp mieszkania. jak sie ma taki pomysł do naszych realiów prawnych ??
    Przepraszam że zawracam ci głowę, Ale może coś poradzisz.
    A góry dziękuję i pozdr. Rollo



    Gość portalu: Bebiak napisał(a):

    > Gość portalu: rollo napisał(a):
    >
    > > Mój brat posiada mieszkanie spół-wł.( współwłasnośc z żoną) i chce mi je
    > > przekazać w darowiźnie. Musimy jednak zapłacić podatek od połowy wartości
    > > darowizny.( bratowa). Mieszkanie jest warte 124 000 zł więc kwota podatku
    > > jest duża ( chyba ok. 5 tys.)
    >
    > Zakładam, że od połowy skorzystałbyś z ulgi (brat-brat), a podatek od tej
    > drugiej części przy tej wartości lokalu i założeniu, że bratowa nic Ci nie
    > podarowała w ciągu ostatnich 5-ciu lat to 5.744,70. Do tego oczywiście
    > notarialna tj. 710,-zł + VAt 22% tj. 156,20 i ewentualnie opłata sądowa
    [jeśli
    > jest założona księga wieczysta, ale pewnie nie ma bo nic nie wspominasz o
    tym]
    >
    >
    > > Ważna informacja - mieszkanie kupili rok temu.
    > Dla umowy darowizny nie ma to znaczenia - inaczej gdyby zamierzali sprzedać.
    > Wtedy (jak wiesz, bo to wynika z Twojego postu) do opłat doszedłby podatek
    > dochodowy 10% czyli 12.400,-zł
    >
    > > Nie wiem czy dobrze ale wydedukowałem takie oto opcje ominięcia podatku:
    > > 1. czekamy cztery lata i "sprzedaje" mi brat mieszkanie - omija podatek 1
    > 0%
    > > ale płacimy 2% opłaty cywilnoprawnej + taksę.
    >
    > Można tak zrobić. Wtedy, o ile przepisy się nie zmienią, to podatek od
    > czynności cywilnoprawnej 2% tj. 2.480,-zł + taksa, więc znacznie taniej. Ale
    > pamiętaj, że musisz przy tej koncepcji mieć takie dochody, które pozwoliły by
    > Ci wydatkować taką kwotę na nabycie lokalu (US sprawdza i to dość
    > skrupulatnie).
    >
    > > 2. można przekazać mieszkanie w darowiźnie naszej mamie - bratowa jest z n
    > ią
    > > w I grupu podatku) a potem mama mi = 2X taksa + wpisy do spółdzielni. (al
    > e
    > > musi minąć chyba znowu pięć lat zanim mi przepisze)
    >
    > Wydaje się, że to najtańszy wariant, ale przy założeniu, że mama skorzysta z
    > ulgi od podatku (no i potem Ty też skorzystasz). Jeśli mama nie ma swojego
    > lokalu ani budynku to ma prawo skorzystać z takiej ulgi, ale wtedy przez 5
    lat
    > nie może dokonać tej darowizny, bo straci ulgę. Gdyby założyć, że mama nie
    > skorzysta z ulgi (po to aby zaraz po przyjęciu jej w poczet członków Tobie
    > podarować) to podatek od darowizny wynosiłby 5.097,40 (przy założeniu, że to
    > pierwsza darowizna na rzecz mamy w ciągu 5-ciu lat od Twojego brata i
    > bratowej). Czyli ta koncepcja jest zupełnie bez sensu, bo jeszcze dwa razy
    > taksa... Nie - bez sensu. Natomiast jeśli masz ojca i darowizna byłaby na
    mamę
    >
    > i ojca to wtedy podatek = 3.514,80. Już znacznie lepiej (+ taksa dwa razy).
    >
    > > 3. ............ no właśnie nie wiem co jeszcze można wykombinować -
    > > może "rozwieść" majątkowo brata ?? ; )) - ale chyba na to nie pójdzie ,
    > > zwłaszcza bratowa.
    >
    > To w sensie prawnym byłoby możliwe, ale tylko wtedy jeśli lokal został nabyty
    > na rynku wtórnym (a nie od spółdzielni), z tym, że tu też dojdą koszty
    > dodatkowo niejako. Przeanalizuję: intercyza (żeby ich "rozdzielić" majątkowo
    > to notarialna 400,-zł + VAT 88,-zł + podatek 38,-zł. Dalej: umowa podziału
    > majątku dorobkowego (choćby częściowego) poprzez przyznanie bratu tego
    lokalu:
    >
    > taksa notarialna od 124.000,-zł przy takiej umowie to 1.420,-zł + VAT tj.
    > 312,40. Potem ta darowizna dla Ciebie juz z pełną ulgą i taksa 710,-zł + VAT
    > tj. 156,20,-zł. Ta koncepcja zamyka nam się w łącznych kosztach 3.124,60,
    więc
    > też jako jedna z tych korzystniejszych.
    > Zwracam jednak Twoją uwagę na fakt, iż zawarcie tzw. intercyzy (choć zawsze
    > oczywiście potem mogliby powrócić z powrotem do "starego" ustroju) skutkuje
    > między innymi i tym, że w danym roku nie mogliby się wspólnie rozliczać (co
    > może mieć przecież znaczenie w sensie finansowym).
    >
    > Z Twoimi refleksjami zgadzam się całkowicie, ale niewielki mam wpływ na to co
    w
    >
    > sensie prawnym się dzieje. Generalnie na ma dla Ciebie dobrej rady. Dobrej to
    > znaczy taniej. Wyliczyłam Ci wszystkie koszty i tak naprawdę żadna z tych
    > koncepcji nie jest tania: są tańsze i droższe, ale nie ma taniej.
    > Nawet "wpuszczenie" Cię do współwłasności i potem zniesienie tej
    > współwłasności nic Ci tu nie da bo jak nieodpłatne to podatek tak jak przy
    > darowiźnie od połówki (z uwagi na bratową), jak odpłatne - to podatek 2% ale
    i
    > dla nich dochodowy (bo dostaliby spłatę). Słuchaj Rollo - nie będziesz
    > zachwycony ale z każdej strony jest źle.
    > Jeszcze policzę tak. Gdyby brat z bratową podarowali mamie udział powiedzmy
    > 1/20 część to z uwagi na I-szą darowiznę byłoby to bez podatku, a taksa 211,-

    >
    > + VAT 46,42. "Posiedzieliby" w tej współwłasności przez czas jakiś i ją
    znieśli
    >
    > przyznając mamie cały lokal. Są w I-szej grupie czyli bez podatku a taksa
    > wówczas 1.420,-zł + VAT 312,40. Dalej mama darowuje Tobie, też bez podatku
    > (bo ulga z art. 16) i tylko notarialna 710,-zl + VAt 156,20,-zł.
    > Uczciwie Ci napiszę, że innych propozycji nie widzę, po prostu nie widzę,
    choć
    > chciałabym widzieć. Przeanalizuj sobie to wszystko (głównie finansowo).
    > Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. B.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.03, 22:01
    Witam Cię serdecznie

    > Zastanawiałem sie nad jeszcze inną opcją. A nie mozna darować prawa sp.wł w
    > taki sposób. 1/2 prawa brat przekazuje mi a 1/2 bratowa teściowej czyli mojej
    > mamie. Ale sprawę załatwia chyba współwłasność łączna mojego brata i
    > bratowej, tylko nie wiem jak bardzo.

    Niestety dla siebie - dobrze myślisz: ani brat nie ma 1/2 części ani bratowa
    nie ma 1/2 części, bo mają to na zasadach wspólności ustawowej. To jest jak
    jedna całość.
    Żeby mieć współwłasność ułamkową trzeba znieść wspólność ustawową - w tym
    przypadku (rozumiem, że rozwodu nie rozpatrujemy), zrobiła by to tzw.
    intercyza, ale to chyba niechętnie (tak pamiętając nasze rozważania z
    poprzednich postów). I jeszcze jedno - nie pamiętam, zupełnie nie pamiętam,
    czy to mieszkanko nie zostało przez nich nabyte od spółdzielni. Jeśli tak by
    było nabyte to nawet intercyza nic by nie pomogła, bo ta nie działa w stosunku
    do praw spółdzielczych nabytych od spółdzielni, a jedynie na rynku wtórnym.

    > Przepraszam że zawracam ci głowę, Ale może coś poradzisz.

    Absolutnie nie traktuje tego w kategoriach zawracania mi głowy - tym się nie
    przejmuj. Bardziej przejmuj się tym, że ja naprawdę innych możliwości nie umiem
    Ci wskazać, nad czym ubolewam, bo wiem, że żadna z tych wersji nie jest dla
    Ciebie zadowalająca. Nic innego doprawdy już mi do głowy nie przychodzi.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Gdyby "coś" to zawsze możesz napisać.
    Wyjaśnię - w ramach moich możliwości. Pozdr. B.
  • Gość: rollo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 09:30

    Mieszkanie zostało kupione na rynku wtórnym -w zeszłym roku.
    Intercyza. Nawet nie śmiem bratu tego proponować - chyba że mozna ja zrobić
    tylko odnośnie danego składnika majatku - tzn. tego mieszkanka.
    Obawiam sie jednak kosztów.
    Chyba zrobimy manewr z mamą - oni darują jej a potem ona nam ( za pięć lat) i
    tyle.

    A jak sprawnie przeprowadzić intercyzę ??

    pozdr, Rollo




    Gość portalu: Bebiak napisał(a):

    > Witam Cię serdecznie
    >
    > > Zastanawiałem sie nad jeszcze inną opcją. A nie mozna darować prawa sp.wł
    > w
    > > taki sposób. 1/2 prawa brat przekazuje mi a 1/2 bratowa teściowej czyli mo
    > jej
    > > mamie. Ale sprawę załatwia chyba współwłasność łączna mojego brata i
    > > bratowej, tylko nie wiem jak bardzo.
    >
    > Niestety dla siebie - dobrze myślisz: ani brat nie ma 1/2 części ani bratowa
    > nie ma 1/2 części, bo mają to na zasadach wspólności ustawowej. To jest jak
    > jedna całość.
    > Żeby mieć współwłasność ułamkową trzeba znieść wspólność ustawową - w tym
    > przypadku (rozumiem, że rozwodu nie rozpatrujemy), zrobiła by to tzw.
    > intercyza, ale to chyba niechętnie (tak pamiętając nasze rozważania z
    > poprzednich postów). I jeszcze jedno - nie pamiętam, zupełnie nie pamiętam,
    > czy to mieszkanko nie zostało przez nich nabyte od spółdzielni. Jeśli tak by
    > było nabyte to nawet intercyza nic by nie pomogła, bo ta nie działa w
    stosunku
    > do praw spółdzielczych nabytych od spółdzielni, a jedynie na rynku wtórnym.
    >
    > > Przepraszam że zawracam ci głowę, Ale może coś poradzisz.
    >
    > Absolutnie nie traktuje tego w kategoriach zawracania mi głowy - tym się nie
    > przejmuj. Bardziej przejmuj się tym, że ja naprawdę innych możliwości nie
    umiem
    >
    > Ci wskazać, nad czym ubolewam, bo wiem, że żadna z tych wersji nie jest dla
    > Ciebie zadowalająca. Nic innego doprawdy już mi do głowy nie przychodzi.
    > Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Gdyby "coś" to zawsze możesz napisać.
    > Wyjaśnię - w ramach moich możliwości. Pozdr. B.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 21:03
    Cześć Rollo, ale pamiętaj jakie skutki wywołuje intercyza. Pisałam o tym w
    jednym z moich postów do Ciebie. Spójrzcie na to szerzej, nie tylko pod kątem
    tego mieszkania.

    > Mieszkanie zostało kupione na rynku wtórnym -w zeszłym roku.

    Dobrze, po podpisaniu umowy wyłączającej wspólność ustawową (potocznie zwana
    intercyzą) będą mogli dokonać częściowego podziału majatku dorobkowego w
    postaci tego lokalu przyznając je bratu.

    > Intercyza. Nawet nie śmiem bratu tego proponować - chyba że mozna ja zrobić
    > tylko odnośnie danego składnika majatku - tzn. tego mieszkanka.
    > Obawiam sie jednak kosztów.

    Sama intercyza nie jest bardzo kosztowna: taksa notarialna 400,-zł + VAT 88,-zł
    + podatek 38,-zł + wypisy ok. 80,-zł. To wszystko.
    W ślad za intercyzą umowa częściowego podziału majątku co do tego lokalu.
    Opłaty - pisałam. Taksa + VAT + wypisy.

    > A jak sprawnie przeprowadzić intercyzę ??

    Przy zgodzie i woli obojga (bez zgody któregokolwiek - bez szans oczywiście) do
    notariusza z odpisem skróconym aktu małżeństwa i danymi osobistymi z NIP-ami
    (na kartce spisanymi). Jedno może to zanieść, notarisuz umówi sie na konkretny
    dzień i godzinę, wtedy oboje do Kancelarii, podpiszą i to już wszystko.
    oczywiście od razu mogą zamówić tę drugą umowę (muszą mieć zaświadczenia ze
    spółdzielni - aktualne - o służącym prawie do lokalu oraz umowę nabycia).

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Spójrz jeszcze raz na te skutki intercyzy, bo
    wiem z doświadczenia, że czasami patrzy się pod kątem jednej, jedynej sprawy,
    którą chce się akurat załatwić, a nie szeroko na skutki tego co się podpisuje,
    a te skutki mogą mieć wpływ na wiele innych rzeczy (niekorzystny wpływ, także w
    sensie finansowym).Pozdrówka:-))) B.
  • Gość: Mika IP: *.tele.pw.edu.pl 06.06.03, 09:56
    Moi rodzice mają mieszkanie i dom w zabudowie szeregowej.
    Chcą je na mnie przepisać aktem darowizny.
    Z jakimi opłatami musimy się liczyć.
    Obecnie nie mamy żadnej własności.
    Jak to najkorzystniej zrobić ?
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 20:37
    Cześć, witam Cię serdecnzie
    > Moi rodzice mają mieszkanie i dom w zabudowie szeregowej.
    > Chcą je na mnie przepisać aktem darowizny.
    > Z jakimi opłatami musimy się liczyć.
    > Obecnie nie mamy żadnej własności. Jak to najkorzystniej zrobić ?

    A wyjaśnisz mi kilka rzeczy?
    Czy oba te przedmioty rodzice chcą Ci podarować?
    To mieszkanie to nieruchomość (czyli hipoteczne) czy spółdzielcze?
    A czy ten dom to nieruchomość czy spółdzielcze prawo do domu?
    Czy możesz wskazać jakieś, choćby orientacyjne wartości, tak mieszkania, jak i
    domu z działką (z tym, że tutaj osobno wartość działki i osobno domu)?
    Jaka jest powierzchnia użytkowa mieszkanka a jaka domu?
    Kto komu by darowiał (najpierw napisałaś, że Tobie, ale potem, że: "nie mamy
    żadnej własności"). Tobie i mężowi?
    Czy rodzice Tobie/Wam w ciągu ostatnich 5-ciu lat coś podarowali?
    Ja Cię bardzo bardzo przepraszam za te pytanka, ale naprawdę nie wynikają one z
    jakiejś mojej niezdrowej ciekawości: po prostu powinnam pewne rzeczy wiedzieć,
    aby się w miarę do tego przymierzyć. Napiszesz mi to o co proszę (choćby
    orientacyjne).
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:-)) B.
  • Gość: Mika IP: *.tele.pw.edu.pl 09.06.03, 12:17
    Witam serdecznie,

    Czy byłaby mozliwość skontaktowania sie z Tobą bezposrednio.
    Czy raczej wolisz korespondencję na forum ?


    Mika
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 19:15
    Cześć, witam Cię serdecznie
    Gość portalu: Mika napisał(a):

    > Czy byłaby mozliwość skontaktowania sie z Tobą bezposrednio.
    > Czy raczej wolisz korespondencję na forum ?

    Wiesz, ja myślę, że jak na forum to więcej osób korzysta (takie jest moje
    zdanie). Jeśli jednak nie bardzo być chciała z jakichś przyczyn na forum to
    podaj mi adres, a ja się odezwę. Pzodrowionka serdecznie:-))) B.
  • Gość: Mika IP: *.tele.pw.edu.pl 11.06.03, 13:56
    Mój adres - mika101@gazeta.pl

    Czekam na maila
    Pozdrawiam
    Mika

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.