Forum Dom Dom
ZMIEÑ
    Dodaj do ulubionych

    darowizna-przekazanie mieszkania

    IP: *.chello.pl 28.03.03, 14:57
    Mam wielką prośbę do osób, które znają się na tym lub miały taką samą
    sytuację.
    Mój tato kupił mieszkanie 67 m( nie wiem czy to ma znaczenie od developera).
    Chciałby mi(córce) je przekazać w akcie darowizny. Ja nie posiadam włansego
    mieszkania ani żadnych praw co do innych lokali, nieruchomości.
    Z tego co się dowiedziałam, rodzic może przekazać swemu dziecku mieszkanie w
    akcie darowizny i ja ani tato nie zapłacimy w tym przypadku podatku,
    ponieważ ja nie mam prawa własności do żadnej nieruchomości.
    Czy to jest prawdą? I drugie pytanie Czy należy złożyć wniosek o wpis do
    księgi wieczystej na mieszkanie które chce się przekazać jako darowiznę?
    Jaka jest procedura w tym przypadk? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
    Edytor zaawansowany
    • 28.03.03, 16:32
      Ja ni znam sie za bardzo, ale z powodu milczenia innych...
      wydaje mi się, że taka darowizna powinna się odbyć u notariusz. On też
      sporządzi odpowiedni akt i wysle go do sądu KW, celem wpisania ciebie do księgi.
      Co do płacenia przez ciebie podatku, to nie jestem pewny, ale tez cos słyszałem
      że w twoim przypadku nie zapłacisz.

      Najlepiej poszukajcie notariusza i wszystko u niego załatwcie. On tez udzieli
      wam wszelkich wyjasnień.
      --
      Vampi_r
    • Gość: Krycha IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 18:15
      Jestem pod wrażeniem udzielanych rad przez Bebiaka.Aż lepiej sie człowiekowi
      żyje,wiedząc,że jeszcze są tacy bezinteresowni ludzie.Mam pytanie do
      Bebiaka:czy dobrze robimy(z mężem) w następującej sytuacji:
      Chcemy kupić córce mieszkanie.Dowiedzieliśmy się,że korzystniej (podatki)jest
      podarować mieszkanie kupione na nas niż podarować pieniądze,za ktore córka kupi
      mieszkanie.Córka oczywiście spełnia wszelkie warunki,żeby po przekazaniu jej
      przez nasz mieszkania miała odroczoną zapłatę podatku.I teraz mój problem:co
      zrobić aby opłaty były jak najmniejsze?
      Nadmieniam,że mieszkanie jest obecnie budowane przez developera i ja z mężem
      podpisalam umowę.
      Przekazanie mieszkania nastąpi w formie aktu notarialnego.Jak jest z księgą
      wieczystą?Czy zakładać ją dopiero po przepisaniu mieszkania na córkę,czy przy
      przekazaniu mieszkania nam przez developera.Nadmieniam , że mieszkania (wraz z
      garażem) będzie kosztowało 270 tys.Z jakimi opłatami musimy sie liczyć przy
      takim przekazaniu?A może jest inny wariant,aby opłaty były niższe?(np.dopisać
      studiującą córkę jako współwłasciciela do umowy podpisanej z developerem).
      Przepraszam,za takie długie wywody i bardzo prosze o rade.
      serdecznie pozdrawiam Krycha
    • Gość: Pedro IP: waprx* / 192.168.14.* 28.03.03, 16:38
      Moja żona była w podobnej systuacji - z tą różnicą że darującym była babcia,
      nie rodzic. Ale to chyba bez znaczenia. Podatku rzeczywiście chyba nie trzeba
      było płacić ale była do zapłacenia taksa notarialna i opłata z wpis do księgi
      wieczystej, razem ładnych kilka tysięcy.

      Ale poczekajmy na Bebiak, ona będzie wiedziała najlepiej ;-)
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 23:30
      Witam Was serdecznie (dziękując ciepło za zaufanie). Postaram się najlepiej jak
      potrafię wyjaśnić kwestie związane z tym wątkiem. Przy darowiznie lokalu w
      mieszkalnego (lub budynku mieszkalnego) do powierzchni użytkowej 110 m.kw.
      istnieje możliwość zawieszenia na 5 lat podatku do darowizny, ale pod pewnymi
      warunkami:
      1. darowizna jest dokonywana pomiędzy osobami należącymi do tzw. I-szej grupy
      podatkowej (tzn. np. rodzice - dzieci, dziadkowie - wnukowie, rodzeństwo itd);
      2. obdarowany jest obywatelem polskim;
      3. obdarowany w chwili przyjęcia darowizny nie jest właścicielem innego lokalu
      mieszkalnego, takiegoż budynku, nie służy mu spółdzielcze prawo do lokalu
      4. obdarowany będzie mieszkał w nabytym lokalu przez 5 lat i go przez ten czas
      nie zbędzie (każdy tytuł: i darmy i odpłatny), przy czym te 5 lat w tym
      przypadku liczy się od dnia zamieszkania.
      Tyle warunki. Muszę wyjaśnić jedną dodatkową kwestię: sprawa zamieszkania.
      Słowem "zamieszkania" posługuje się Ustawa o podatku od spadków i darowizn. Dla
      zamieszkania (co chyba oczywiste) nie jest potrzebne zameldowanie. Jednak w
      praktyce najczęściej wygląda to tak, że urzędy skarbowe "badając" to
      zamieszkanie odwołują się do przepisów o ewidencji ludności wychodząc z
      założenia, że tam człowiek mieszka gdzie jest zameldowany i dla utrzymania tej
      ulgi domagają się zameldowania na pobyt stały. Tak wygląda to w praktyce.
      W tej sytuacji o ile autor wątku zamierza w tym lokalu mieszkać (i się
      zamelduje) może mieć podatek zawieszony (czyli go nie płaci, ale jest to
      zawieszenie a nie zwolnienie - istotna różnica!). Umowa takiej darowizny musi
      być sporządzona w formie aktu notarialnego i w akcie tym notariusz zamieści
      wniosek do właściwego sądu o wpisanie w Dziale II księgi wieczystej
      obdarowanego jako właściciela (i notariusz ten akt dostarczy do sądu). Przy
      podpisywaniu umowy notariusz pobierze dwie opłaty (obie liczone od wartości
      przedmiotu darowizny);
      - taksę notarialną + podatek VAT
      - opłatę sądową (za wpis prawa własności do księgi wieczystej);
      - pobierana jest jeszcze dodatkowa opłata za wniosek do księgi (stała - 150,-zł
      + VAT);
      - no i opłata za wypisy (7,32,-zł już z VAT-em za jedną stronę).
      Dla autora wątku moja drobna sugestia: proponuję dowiedzieć się czy Twój
      darczyńca nie ma w dokonaniu tej darowizny żadnych ograniczeń, które mogą
      wynikać np. z faktu skorzystania z ulgi budowlanej. W tej mierze nie jestem
      fachowcem (nie zajmuję się tym zawodowo), stąd podkreślam, że to tylko moja
      sugestia. Czasami (szczególnie przy budowaniu lokali) ludzie korzystają z
      różnych ulg, które mogą być obwarowane jakimiś warunkami (typu jeśli się
      zbędzie przed upływem x lat to zwrot ulgi czy coś podobnego, a darowizna jest
      zbyciem również, tyle, że nieodpłatnym). Dobrze się upewnić przed zawarciem
      umowy, bo skutki mogą być ksoztowne. Pozdrowionka cieplutkie dla
      wszystkich:)))
    • 31.03.03, 10:31
      Bebiak, widzę, że jesteś spacjalistka w tej dziedzinie.

      To może i mnie udzielisz odpowiedzi.

      Jak to jest w przypadku otrzymania spadku?
      Zapewne podobnie.
      Ale np. moja siostra jest właścicielem połowy segmentu. Właścicielem drugiej
      połowy był nasz ojciec. Segment jest podzielny na pół tylko na papierze, bo
      jest to ta sama nieruchomość.
      Teraz odbywa się sprawa spadkowa. Ja zrzekam się spadku po ojcu na rzecz
      siostry.
      Czy siostra zapłaci podatek?
      No bo ostatecznie jest juz właścicielem połówki. Czyli jakiejś nieruchomości.
      Tyle że połówki tej samej nieruchomości.
      No inwłaśnie nie wiem jak to potraktuje fiskus.

      I jeszcze może wiesz jakie dokumenty są nam potrzebne.
      Z tego co ja się dowiedziałem, to ponoć muszę do sądu dostarczyć akt urodzenia.
      Czy nie wystarczy dowód osobisty?
      Bo po akt urodzenia muszę jechać na drugi koniec polski.

      --
      Vampi_r
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 21:18
      Cześć! Najpierw musimy ustalić pewne rzeczy. Domyślam się, że stan prawny to
      współwłasność (siostra w 1/2 i Tato w 1/2 części). Czy dobrze się domyślam?
      Domyślam sie również, ze Tato nie zostawił testamentu. czy dobrze myślę (to
      poniekąd wynika z Twojego postu, ale chcę się upewnić). I jeszcze musisz mi
      doprecyzować pewne rzeczy:
      1. Czy ta 1/2 część była majątkiem odrębnym Twego Taty (co z Mamą, jak Tato
      nabył tę 1/2 część - czy to nie jest przypadkiem objęte majątkiem wspólnym
      obojga rodziców);
      2. Piszesz o "zrzeczeniu się na rzecz siostry". Od razu wyjaśniam, że w naszym
      prawie spadkowym nie ma czegoś takiego.
      U nas można:
      - albo z przyszłym spadkodawcą zawrzeć jeszcze za jego życia (i za jego zgodą
      oczywiście) umowę o zrzeczeniu się dziedziczenia;
      - albo odrzucić spadek po zmarłym, który był spadkobiercą ustawowym;
      Wrócę do tego tematu, ale dopiero jak odpowiesz mi na moje pytania.
      3. Ile czasu minęło od śmierci taty?
      4. Czy Ty masz dzieci?
      5. Jaka jest powierzchnia użytkowa tego CAŁEGO segmentu?
      Bardzo Cię przepraszam, że tak pytam, ale musze pewne rzeczy wiedzieć, zanim Ci
      opiszę Waszą sytaucję. Odpowiedzi na wszystkie moje pytania są mi potrzebne,
      niestety. Pozdrówka serdeczne
    • 01.04.03, 18:48
      Hej, Bebiak, tu tu zaprawdę robisz na etacie eksperta.

      Jeśli chodzi o uściślenie mojej sprawy:
      Segment ma 97 m2 powierzchni.
      Właścicielem go byli w 1/2 moja siostra i w 1/2 mój tato.
      Moja siostra swoje 1/2 dostała w darowiźnie po swojej matce (moja matka nie
      jest jej matką, ale mój tata był tez jej ojcem).
      Rodzice siostry byli rozwiedzeni.
      Od śmierci ojca upłynęły 4 miesiące (wiem, że cos trzeba załatwić do pół roku).
      Testamentu nie ma.
      Ja dzieci nie mam (jeszcze).

      Głównie chodzi mi, czy siostra zapłaci jakiś podatek.
      I jak to najlepiej zrobić i najprościej. Jeśli ja dostane spadek, to będe
      musiał płacić, bo mam odrębne mieszkanie. Czyli nie chcę dostac spadku,
      zapłacic podatek i potem dać darowizne siostrze.
      No i chcę by to poszło jak najszybciej bez zbędnych ceregieli. Nie mam czasu i
      nie chce mi sie biegać po sądach i notariuszach.
      --
      Vampi_r
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 19:26
      Cześć, dzięki za sprecyzowanie. Zdołowałeś mnie ekspertem - ja jestem małym
      człowieczkiem a nie żadnym ekspertem, lubię swój zawód, lubię swoją pracę,
      zadowolenie z pracy zawsze przedkładałam nad finanse [dobrze, że tak mi się
      ułożyło i wdzięczna jestem losowi za to], lubię pisać na komputerku, lubię
      [jeśli mogę] coś dla kogoś zrobić: Ty wiesz jaka to frajda?.
      Ad rem. Dobrze, że myślisz o tych 6-ciu miesiącach. W tym czasie w prawie
      polskim można odrzucić spadek. Odrzucić to nie znaczy wskazać na kogo czy dla
      kogo. Nie. Stwierdzasz (w sądzie albo u notariusza), że odrzucasz spadek po
      swoim ojcu i to wszystko - jesteś traktowany wówczas tak jakbyś nie dożył
      śmierci ojca. Pytałam czy masz dzieci bo to szalenie istotne: gdybyś miał to
      przy odrzuceniu przez Ciebie spadku Twoje dzieci weszłyby w Twoje miejsce i
      wtedy (najprawdopodobniej) jeszcze większy kłopot. Domek nie przekracza 110
      m2, ulga jest 55m2, siostra nie ma INNEGO budynku czy mieszkania, tam mieszka i
      jest zameldowana. W/g mnie absolutnie US nie powinien domagać się podatku od
      spadku od siostry (na wszelki wypadek zajrzę jeszcze jutro w biurze do ustawy i
      komentarza - może coś napisano). Pytałeś kiedyś czy musi być akt urodzenia.
      W/g mnie tak - sąd ma prawo żądać całego mnóstwa. Zostawia to w swoich aktach:
      spróbuj załatwić to może za pomocą poczty (jeśli tam urzędnik będzie chciał Ci
      pomóc to nie powinno być problemów, chyba, że co do odbioru są jakieś
      szczególne przepisy - diabli wiedzą), i pamiętaj o tych 6 ciu miesiącach. To
      nieprzekraczalny termin. Pozdrowionka cieplutkie:)))
    • 02.04.03, 10:28
      Gość portalu: Bebiak napisał(a):

      > lubię
      > [jeśli mogę] coś dla kogoś zrobić: Ty wiesz jaka to frajda?.

      Wiem, ja też nieraz staram się cos doradzić w sprawach o których mam jakieś
      pojęcie.

      > pamiętaj o tych 6 ciu miesiącach. To
      > nieprzekraczalny termin. Pozdrowionka cieplutkie:)))

      A co się stanie po 6 miesiącach?

      Ale to pytanie retoryczne. Dzięki za wszelkie informacje. Jesteś dla mnie
      ekspertem. Jeśli tylko bedę mógł cos dla ciebie zrobić lub jakos się odwdzięczyć
      Może lubisz A Rh+ bo mam w nadmiarze...


      --
      Vampi_r
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 22:13
      Czasem potrzebuję O Rh+, ale może nastąpią jakieś zmiany:))) Pytasz, co po 6-
      ciu miesiącach? Nabywasz spadek na normalnych zasadach i z pełnymi skutkami
      bycia spadkobiercą - wtedy nie masz wyboru: musisz przyjąć spadek choćbyś nie
      chciał. Nie nazywaj mnie ekspertem - przecież nie znam się na wszystkim.
      Lojalnie uprzedzam (to tak za tego eksperta): sporo czosnku można nabyć w
      sklepach i jakiś kołek też się znajdzie:))) Pozdrowionka cieplutkie
    • Gość: Irka IP: 126.20.49.* 01.04.03, 10:14
      Chcę podarować mieszkanie spółdzielcze własnościowe synowi. Czy i jak to można
      zrobić i jakie wiążą się z tym formalności i opłaty. W tym mieszkaniu ja jestem
      głównym lokatorem a syn mieszka tam ze mną od urodzenia i jest w nim
      zameldowany na pobyt stały. Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
      PS. Od dawna śledzę wątki na forum gdzie udzielasz rad.
      Super, że jeszcze są tacy bezintereswwni ludzie. Dziękuję, że jesteś właśnie
      taka.
      Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 20:09
      Cześć, dzięki za miłe słowa pod moim adresem. Postaram się najlepiej jak
      potrafię opisać Twoją sytuację. Jeśli Tobie przysługuje spółdzielcze
      własnościowe prawo do lokalu to oczywiście możesz jeśli chcesz podarować je
      synowi. Powinnaś mi napisać jaka w/g Ciebie jest wartość rynkowa tego lokalu -
      wtedy będę mogła dokładnie policzyć Ci opłaty. Teraz napiszę o zasadach. Jeśli
      lokal ma powierzchni użytkowej do 110 m.kw., syn jest obywatelem polskim, syn
      nie jest właścicielem żadnego lokalu mieszkalnego czy takiegoż domu, synowi nie
      służy prawo do lokalu mieszkalnego - może nie płacić podatku z tym, że ten
      podatek jest na 5 lat zawieszany (nie jest to zwolnienie). Wymagane są jeszcze
      następne warunki (takie na przyszłość): syn przez 5 lat od przyjęcia darowizny
      będzie zameldowany na pobyt stały w tym lokalu i go nie zbędzie (to zawieszenie
      polega właśnie na tym, że gdyby w ciągu 5 lat syn zbył ten lokal to US wznowi
      procedurę podatkową i będzie musiał zapłacić - pomijam tu wyjątki, bo to dla
      Ciebie w tej chwili nieistotne). Jeśli dla lokalu nie jest prowadzona księga
      wieczysta (nie musi być) to nie ma opłaty sądowej za wpis do księgi, a będzie
      tylko do zapłacenia taksa notarialna [połowa stawki] + VAT + ok. 160,-zł
      wypisy (taksa liczona od rynkowej wartości tego lokalu i będę mogła Ci ją
      policzyć gdy podasz mi wartość). Nie muszę pewnie dodawać (bo zapewne wiesz),
      że umowa darowizny musi być sporządzona w formie aktu notarialnego. Notariusz
      będzie potrzebował zaświadczenia podpisanego przez zarząd stwierdzającego, że
      jesteś członkiem spółdzielni i że prawo własnościowe do tego lokalu Ci
      przysługuje. Powinnaś mi jeszcze napisać, jakiego stanu cywilnego byłaś w
      chwili nabycia tegoż prawa na warunkach własnościowych i w jaki sposób je
      nabyłaś - Twoje wyjaśnienia pomogą wskazać Ci jakich jeszcze ewentualnie
      dokumentów może życzyć sobie notariusz. Chyba wszystko napisałam co chciałam, i
      proszę Cię o podanie tych informacji, o których wyżej. Pozdrowionka.
    • Gość: Irka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 19:50
      Witam Cię BEBIAK serdecznie,
      Co dotyczy mojej sytuacji to jest ona następująca. Mieszkanie spółdzielcze
      własnościowe dostałam jak byłam jeszcze w związku małżeńskim. Ale w wyniku
      rozwodu i po podziale majątku z moim były mężem uzyskałam pełne i wyłączne
      prawo do tego lokalu. Obecnie w tym mieszkaniu jestem zameldowana ja jako
      główny lokator i moje dzieci syn i córka. Mieszkanie to chcę podarować synowi,
      który nie ma żadnego własnego mieszkania (córka nie jest sprawą zainteresowana
      ponieważ niedługo się wyprowadza do swojego mieszkania). Ja również zamierzam
      się wyprowadzić do innego mieszkania, dlatego też mieszkanie, którego sprawa
      ma dotyczyć chcę zostawić(podarować) synowi. Jest to mieszkanie 63m2 i jego
      wartość to jakieś 200tys zł. Jakie w tej sytuacji mogą to być opłaty jeśli
      oczywiście syn będzie tam mieszkał przez conajmniej 5 lat od momentu otrzymania
      darowizny?
      Będę czekać na twoją odpowiedź
      Serdecznie pozdrawiam
      Irka
    • Gość: Irka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 19:55
      Mieszkanie które chcę podarować synowi nie ma księgi wieczystej.
      Jeszcze raz pozdrawiam
      Irka
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 22:20
      Cześć. Świetnie, że masz sprawę podziału majątku dorobkowego uregulowaną.
      Notariusz pewnie będzie chciał zobaczyć ten podział, żeby stwierdzić, że prawo
      do tego lokalu nie jest objęte wspólnością ustawową (zdobądź więc sobie
      wcześniej albo wyrok sądu w tej sprawie albo wypis aktu notarialnego
      obejmującego ten pdoział). Przy założeniu, że syn skorzysta z zawieszenia
      podatku (bo deklaruje się mieszkać w tym lokalu przez 5 lat i spełnia pozostałe
      warunki), przy fakcie, że nie jest prowadzona księga wieczysta, i wartości
      200.000,-zł - zapłacisz u notariusza: taksę notarialną 900,-zł + VAT 198,-zł.
      Dodatkowo jeszcze za wniosek do spółdzielni 150,-zł + VAT 33,-zł (chyba, że
      wniosek złożycie sobie sami w spółdzielni, a jak jest zawarty w akcie to
      notariusz ma prawo pobrać tę kwotę), no i wypisy - około 160,-zł. Mam nadzieję,
      że chyba wszystko Ci napisałam - jeśli czegoś brak to się upomnij. Pozdrowionka
      ode mnie.
    • Gość: Irka IP: 126.20.49.* 03.04.03, 08:37
      Witam,
      Dziękuję bardzo za wyczerpujące informacje. Jesteś naprawdę super. Jeszcze raz
      bardzo bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
      Irka
    • Gość: majka IP: *.bhv.pl 07.05.03, 10:27
      Czy zawieszenie podatku na 5 lat oznacza, że po upływie tego terminu podatek
      trzeba jednak zapłacić? Bo nie bardzo rozumiem...
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 20:58
      Nie, to tego nie oznacza. Zawieszenie oznacza tyle, że jeśli w ciągu tych 5-ciu
      lat zostałyby naruszone warunki do zastosowania ulgi to US ma prawo ten podatek
      pobrać (stąd jest to zawieszenie na lat 5 a nie zwolnienie). Po pięciu latach
      nie ma już w ogóle zobowiązania i wolno robić z lokalem/budynkiem co się chce
      bez żadnych konsekwencji finansowych. Dodam tylko, że te 5 lat w przypadku
      podatku od darowizny (inaczej niż przy podatku dochodowym!) liczy się od dnia
      zamieszkania w danym lokalu/budynku, a za dzień ten uznaje się:
      - jeśli obdarowany w dniu przyjęcia tej darowizny jest już w tym lokalu/budynku
      zameldowany na pobyt stały - to od dnia zawarcia umowy darowizny;
      - jeśli w tym dniu nie jest zameldowany (a nie musi dla skorzystania z ulgi) -
      to od dnia zameldowania (a ma na to rok od dnia przyjęcia darowizny).
      Pozdrowionka serdeczne:)))
    • Gość: Beata IP: *.chello.pl 01.04.03, 11:00
      Bardzo jestem Ci wdzięczna za odpowiedź.Teraz wiem jak wygląda moja sytuacja.
      Pozdrawiam Beata
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 20:11
      Jeśli Ci pomogłam rozwiać jakieś wątpliwości albo też w inny sposób okazałam
      się przydatna - to i ja się cieszę. Pozdrowionka
    • Gość: Pawel IP: 157.25.119.* 02.04.03, 13:29
      Witam i mam pytanie.

      Jak jest ustalane 110 m2? Czy jest to powierzchnia calkowita domu/mieszkania
      czy wylacza sie z niej korytarze/lazienki/piwnice/strychy?
      Pzdr
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 22:25
      Cześć, a poczekasz na odpowiedź do jutra, chyba, że ktoś coś jeszcze dziś
      napisze? Z powierzchnią użytkową budynku jest tak, że na użytek różnych ustaw
      jest ona różnie określana. Zakładam, że chodzi Ci o powierzchnię użytkową w
      rozumieniu Ustawy o podatku od spadków i darowizn, czy tak? Ustawa precyzuje w
      jednym ze swych artykułów definicję tej powierzchni na użytek tej ustawy.
      Absolutnie nie chcę wprowadzać Cię w błąd, a ustawy w domu nie mam. Przepiszę
      jutro w biurze definicję pow. uż. na użytek tej ustawy i Ci napiszę, dobrze?
      Pozdrowionka
    • Gość: Paweł IP: 157.25.119.* 03.04.03, 11:19
      Dziekuje.
      Oczywiscie mysle o 110 metrach w odniesieniu do ustawy ospadkach i darowiznach.
      Jezeli jest to mozliwe prosze napisz odniesienie do ustawy.
      Przy okazji mam jeszcze jeden dylemat. Jezeli np rodzice chca przepisac dom 110
      m2 na dziecko to jasne jest, ze nie pobierany jest podatek. Co sie dzieje z
      dzialka na ktorej stoi dom? Czy osoba moze byc wlascicielem domu a nie miec
      tytulu prawnego do dzialki? Jaki jest w takiej sytuacji status prawny dzialki i
      domu?
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 20:47
      Cześc. Mam tę powierzchnię użytkową w rozumieniu Ustawy o podatku od spadków i
      darowizn. Ustalenie tej powierzchni na użytek tej ustawy jest tak istotne, że
      postanowiłam zacytować Ci stosowny przepis:
      "Za powierzchnię uzytkową budynku (lokalu) w rozumieniu ustawy uważa się
      powierzchnię mierzoną po wewnętrznej długości ścian pomieszczeń na wszystkich
      kondygnacjach (podziemnych i naziemnych, z wyjątkiem powierzchni piwnic i
      klatek schodowych oraz szybów dźwigów).
      Powierzchnie pomieszczeń lub ich części oraz część kondygnacji o wysokości w
      świetle od 1,40m do 2,20m zalicza się do powierzchni użytkowej budynku w 50%, a
      jeżeli wysokość jest mniejsza niż 1,40m - powierzchnię tę pomija się".
      Tyle ustawa w swoim art. 16 pkt. 4 i 5.
      Zapytałeś mnie o działkę gruntu i już Ci wyjaśniam. W prawie polskim nie ma
      możliwości "oderwania" w sensie prawnym gruntu od budynku. Nieruchomością jest
      grunt i wszystko to co na nim się znajduje (tak w uproszczeniu, żeby nie robić
      wykładu z prawa). Jeśli darowana jest nieruchomość to i działka i budynek (nie
      można inaczej), czyli właścicielem budynku jest właściciel gruntu (bo grunt
      jest wiodący). Ciut inaczej jest przy wieczystym użytkowaniu, ale nie będę Ci
      zawrać tym głowy, bo Cię nie dotyczy. Jak słusznie zauważyłeś ta ulga, o której
      dotąd rozmawialiśmy dotyczy jedynie budynku. Darowizna działki jest
      opodatkowana z tym, że stosuje się tu zwolnienia od podatku, które w ramach I-
      szej grupy podatkowej wynoszą od każdej osoby ok. 9.600,-zł (raz na 5 lat), a
      od nadwyżki w wartości powyżej tej kwoty pobiera się podatek, który w I-szej
      grupie sięga do 7%. Dla być może lepszego zrozumienia podam Ci przykład: mamy
      nieruchomość stanowiącą działkę zabudowaną bydynkiem mmieszkalnym o powierzchni
      użytkowej 90 m.kw., o wartości 30.000,-zł, w tym wartość budynku to 10.000,-
      zł, a wartość działki - 20.000,-zł. Właścicielami tej nieruchomości są Twoi
      rodzice. Spełniasz warunki do zastosowania ulgi od budynku, a jest to
      pierwsza darowizna między Wami w ciagu ostatnich 5-ciu lat. Wobec tego od
      10.000 należy odjąć 9.600,-zł, zostanie 400,-zł a przy 400,-zł podatek wynosi
      3%. Mnożysz go razy dwa (bo dwie takie darowizny po 10.000,-zł dostajesz). Czy
      to dla Ciebie jest jasne? Ta stawka procentowa od nadwyżki ponad kwotę wolną
      może być różna (do 7%) - w zależności od wysokości tej nadwyżki. W przykładzie,
      który właśnie wymyśliłam zmieściłam się w stawce 3%. Jeśli coś niejasne to
      napisz - postaram się wyjaśnić. Pozdrowionka serdeczne
    • Gość: Pawel IP: 157.25.119.* 04.04.03, 09:08
      Bardzo dziekuje.
      Wszystko jest jasne i klarowne. Nie ma litosci, placic trzeba :-)
      Jeszcze raz dziekuje.
      Pzdr
    • 02.04.03, 10:35
      Co w przypadku darowizny osobie nieletniej? Czy jest możliwe przepisanie
      mieszkania? Ja mam mieszkanie więc przepisanie mieszkania przez moich rodziców
      na mnie nie podlega zwolnieniu z podatku. Czy moi rodzice mogą przepisać
      mieszkanie na moją córkę, która nie ma jeszcze 18 lat? Jak wtedy jest z
      opłatami?

      pozdrawiam

      --
      Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 22:36
      Darowizna dla małoletniej wnuczki może być dokonana na takich samych zasadach,
      jak dla córki czy syna (jest to również I-sza grupa podatkowa). Jeśli chodzi o
      nieruchomość stanowiącą lokal mieszkalny to (o ile nie jest ta nieruchomość
      obciążona) nie ma obsolutnie żadnych przeszkód (nie można oczywiście ustanowić
      np. służebności dożywotniego zamieszkania dla dziadków, ale nie jest to
      przecież prawną przeszkodą dla dokonania darowizny). Warunki dla skorzystania z
      zawieszenia podatku są takie same, jak pisałam w poprzednich postach (zwracam
      uwagę na to zameldowanie - czasem urzędnicy nie chcą małoletniego zameldować
      bez rodzica, a gdy żadnemu z rodziców z różnych przyczyn byłoby niewygodnie się
      przemeldowywać - byłby problem). Przy lokalu hipotecznym byłaby do zapłacenia
      taksa notarialna + VAT + opłata sądowa + wypisy. Przy lokalu spółdzielczym:
      taksa notarialna [połowa stawki] + VAT + wypisy + ewentualnie opłata sądowa
      gdyby była prowadzona księga (a nie musi być prowadzona). Co do lokalu
      spółdzielczego to nie pamiętam czy z nowej ustawy zniknął już ten przepis,
      który uniemożliwiał zostanie członkiem spółdzielni przez małoletniego - zajrzę
      jutro do ustawy. Poprzednio taki przepis był i darowizny można było dokonać ale
      wówczas gdy statut spółdzielni przewidywał przyjęcie w poczet członków
      małoletniej w przypadku darowizny (większość statutów to przewidywała). Ja
      zajrzę jutro do ustawy a Ty (jeśli chcesz) podaj mi wartość tego lokalu oraz
      określ, czy nieruchomość (czyli lokal hipoteczny) czy spółdzielcze własnościowe
      prawo do lokalu (wówczas policzę dokładnie opłaty). Pozdrowionka
    • 03.04.03, 09:40
      Dzięki za odpowiedź. Moje wątpliwości wynikały z tego, iż wyczytałam kiedyś, że
      małoletniego reprezentują rodzice do czasu osiągnięcia jego pełnoletności.

      Co do zameldowania to nie ma problemu gdyż w mieszkaniu, o którym mowa i córka
      i ja jesteśmy zameldowane i w nim mieszkamy, ale figuruje ono na moich
      rodziców. Natomiast mieszkania, które nabyliśmy z mężem jako współwłasność
      małżeńską użyczyliśmy moim rodzicom. Trochę to pokręcone, ale tak było po
      prostu nam wygodnie. Teraz chciałabym zrobić z tym wszystkim porządek, żeby nie
      dopuścić do podobnej sytuacji jak w sąsiednim wątku, że rodzina upomina się o
      mieszkanie.

      Jest jeszcze taka możliwość (tak mi teraz przyszło do głowy), że ja z mężem
      przepisujemy mieszkanie na córkę, a wtedy rodzice mogą przepisać na mnie (chyba
      już nie ma przeszkód w zwolnieniu z podatku?) Ale w takiej sytuacji córka
      musiałaby się przemeldować. Takie rozwiązanie byłoby lepsze z przyszłościowego
      punktu widzenia, bo kiedyś córka jak się usamodzielni i tak w tamtym mieszkaniu
      zamieszka.

      Obydwa mieszkania mają status spółdzielczego własnościowego. Mniejsze
      mieszkanie ma wartość ok. 90 tys. (to, w którym mieszkają rodzice). Natomiast
      wartości drugiego, większego, stanowiącego aktualnie własność rodziców nie
      znam, ale podejrzewam, ze ok. 120 tys. (56 m2, blok pochodzi z 1977 roku)

      Nie wiem który wariant darowizny byłby w moim przypadku korzystniejszy, czy
      jedna darowizna, a potem "się zobaczy", czy od razu dwie, jeśli to w ogóle
      możliwe tzn. jeśli podpada to pod przepisy o zwolnieniu z podatku.

      Mam nadzieję, ze dość jasno wytłumaczyłam swój problem. Dziękuję i pozdrawiam.

      --
      Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
    • 03.04.03, 12:07
      Jest jeszcze jedna okoliczność, którą usmiadomił mi właśnie mąż - od zakupu
      naszego mieszkania nie minęło jeszcze pięć lat więc zapewne o jego darowiźnie
      można zapomnieć

      Czyli tak jak pisałam poprzednio pytam o sytuację, w której moi rodzice chcą
      podarować mieszkanie wnuczce.

      --
      Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 21:18
      Cześć - postaram się to wszystko jakoś zanalizować. Wiedz koniecznie, że to, iż
      od nabycia przez Ciebie i męża lokalu niedawno nie ma znaczenia dla darowizny
      (miałoby znaczenie dla podatku dochodowego -10%- przy sprzedaży, ale przy
      darowaniu nie osiągasz dochodu, więc problem nie istnieje). To tak tytułem
      wyjaśnienia. Jak słusznie zauważyłaś możnaby spojrzeć na twój problem
      przyszłościowo i uregulować to tak jak ma to być w przyszłości. Trzeba by dla
      jasności zachować kolejność: Wy córce darowujecie lokal, a następnie rodzice
      Wam (przypominam dyskretnie i delikatnie o zameldowaniu). Przy założeniu,że
      korzystacie tych ulg i że nie ma ksiąg wieczystych (bo i być nie muszą) to
      opłaty by wynosiły przy podanych przez Ciebie wartościach;
      - od 90.000,-zł: notarialna 625,-zł + VAT 137,50,-zł + ewentualnie wniosek do
      spółdzielni (chyba, że sami będziecie składać) 150,-zł + VAT 33,-zł + wypisy
      ok. 150/160 zł;
      - od 120.000,-zł: notarialna 700,-zł + VAT 154,-zł + reszta jak wyżej.
      Spojrzałam dziś do nowej ustawy: małoletni może być członkiem spółdzielni, więc
      ten problem nie istnieje.
      Czy ja wszystko napisałam (nie widzę teraz Twoich postów)? Wierzę, że tak - jak
      coś pominęłam to dopiszę. Pozdrowionka
    • 04.04.03, 09:52
      Dziękuję serdecznie za wyczerpującą odpowiedź. Pozdrawiam :-)

      --
      Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
    • Gość: Krycha IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 19:35
      Jestem pod wrażeniem udzielanych rad przez Bebiaka.Aż lepiej sie człowiekowi
      żyje,wiedząc,że jeszcze są tacy bezinteresowni ludzie.Mam pytanie do
      Bebiaka:czy dobrze robimy(z mężem) w następującej sytuacji:
      Chcemy kupić córce mieszkanie.Dowiedzieliśmy się,że korzystniej (podatki)jest
      podarować mieszkanie kupione na nas niż podarować pieniądze,za ktore córka kupi
      mieszkanie.Córka oczywiście spełnia wszelkie warunki,żeby po przekazaniu jej
      przez nasz mieszkania miała odroczoną zapłatę podatku.I teraz mój problem:co
      zrobić aby opłaty były jak najmniejsze?
      Nadmieniam,że mieszkanie jest obecnie budowane przez developera i ja z mężem
      podpisalam umowę.
      Przekazanie mieszkania nastąpi w formie aktu notarialnego.Jak jest z księgą
      wieczystą?Czy zakładać ją dopiero po przepisaniu mieszkania na córkę,czy przy
      przekazaniu mieszkania nam przez developera.Nadmieniam , że mieszkania (wraz z
      garażem) będzie kosztowało 270 tys.Z jakimi opłatami musimy sie liczyć przy
      takim przekazaniu?A może jest inny wariant,aby opłaty były niższe?(np.dopisać
      studiującą córkę jako współwłasciciela do umowy podpisanej z developerem).
      Przepraszam,za takie długie wywody i bardzo prosze o rade.
      serdecznie pozdrawiam Krycha




    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.03, 20:51
      Cześć, dzięki za miłe słowa. Wiem, że mój post będzie długawy bo i w sensie
      opłat trzeba poczynić rozważania (a możliwości są dwie - takie, które można
      wziąć już teraz pod uwagę). Dobrze, że podałaś cenę tego lokalu (270.000), to
      można od razu na kwotach również popracować, żebyś mogła lepszy (czyli tańszy)
      wariant wybrać. Zakładam też, że powierzchnia użytkowa tego lokalu nie
      przekracza 110 m.kw. i że córka spełnia wszystkie te warunki (to poniekąd
      wynika z Twojego postu) do zawieszenia podatku od ewentualnej darowizny na 5
      lat.
      I WARIANT
      Ty z mężem nabywasz mieszkanie (w rozumieniu podpisania aktu notarialnego) od
      developera. Wasze opłaty przy takiej umowie to: notarialna 2.150,-zł + VAT
      473,-zł + wniosek 150,-zł + VAT 33,-zł + opłata sądowa za druk księgi 40,-zł +
      opłata sądowa za wpis prawa własności 3.020,-zł + wypisy ok. 400,-zł + 2%
      podatku od czynności cywilnoprawnej od wartości ułamka w gruncie (nie podałaś
      mi tej wartości, ale to banalne do policzenia, jak Ci developer poda tę
      wartość). Czyli tu mamy kwotę 6.266,-zł + te 2% podatku.
      W tym akcie zostanie zawarty wniosek do sądu o urządzenie księgi dla Waszego
      lokalu i wpisanie Was jako właścicieli - tu nie macie (brzydko napiszę) nic do
      powiedzenia: obowiązkiem notariusza jest zamieszczenie takiego wniosku w tej
      umowie i złożenie go w sądzie.
      Po urządzeniu księgi (nie wolno w sensie prawnym wcześniej), co trwa różnie w
      różnych sądach (a w Warszawie tak średnio do roku - czasem szybciej jak
      developer coś "popycha" w sądzie) możecie dokonać darowizny tego lokalu na
      rzecz córki. Wówczas o ile nie zmieni się wartość zapłacicie: notarialną
      2.150,-zł + VAT 473,-zł + wniosek 150,-zł + VAT 33,-zł + opłatę sądową za wpis
      prawa własności na rzecz córki 3.020,-zł + wypisy ok. 200,-zł. Podatek od
      darowizny zawieszamy na 5 lat. Daje nam to kwotę 6.026,-zł, a przy połączeniu z
      tymi powyższymi opłatami łącznie kosztuje Was to: 12.292,-zł + te 2% podatku od
      wartości ułamka w gruncie przy umowie z developerem.
      II WARIANT
      Zakładam, że córka jako studentka nie ma żadnych dochodów. Jeśli w ciągu
      ostatnich pięciu lat żadne z Was nic (w rozumieniu rejestrowania w US) jej nie
      podarowało to teraz możesz jej podarować kwotę 9.600,zł i mąż taką samą kwotę.
      Trzeba by takie dwie umowy darowizny napisać (zwykła pisemna forma) i
      zarejestrować w US. Te kwoty są wolne od podatku - pod warunkiem, że raz na 5
      lat. Córka ma wówczas udokumentowane "czyste" pieniędze w kwocie 19.200,-zł.
      I możecie z developerem zawrzeć umowę gdzie nabycia tego lokalu dokonuje:
      - córka w udziale 1/15 części za cenę 18.000,-zł
      - Wy wspólnie w udziale 14/15 za cenę 252.000,-zł
      Wówczas u notariusza podpisując akt notarialny zapłacicie:
      - córka: taksę notarialną ok. 500,-zł [tu piszę około bo za diabła nie pamiętam
      tej niższej taksy ale coś około tego] + VAT 110,-zł + wniosek 75,-zł + VAT
      16,50,-zł + sądową za wpis prawa własności 272,-zł
      - Wy: taksę notarialną 2.060,-zł + VAT 453,20,-zł + wniosek 75,-zł + VAT 16,50,-
      zł + sądową za wpis Waszego prawa własności 2.840,-zł + sądową za druk księgi
      40,-zł + wypisy ok. 400,-zł
      no i dojdzie Wam jeszcze te 2% podatku od wartości ułamka w gruncie.
      Daje nam to ogólnie kwotę 6.858,20,-zł + te 2% podatku.
      Uwaga: może się tak zdarzyć, że notariusz opłaty Wam policzy nie od udziałów
      (ja tak liczyłam) a od całości (zdarza się), co byłoby trochę taniej (tak jak w
      wariancie nr 1). Ja jednak w niniejszych wyliczeniach nie mogę tego założyć
      bo muszę opierać się na przepisach, a te stanowią, że od udziałów (a nie na
      trafieniu w specyficznego notariusza).
      Jak już sąd urządzi Wam księgę to pójdziecie do notariusza wszyscy, całą trójką
      i zawrzecie umowę zniesienia współwłasności tej nieruchomości poprzez
      przyznanie jej w całości córce (bez dokonywania przez nią spłat i dopłat na
      Waszą rzecz - bo przecież chyba nie będziecie chcieć od niej pieniędzy z tego
      tytułu?).
      Za umowę zniesienia współwasności zapłacicie (przy założeniu, że wartość
      pozostanie ta sama): notarialną 2.150,-zł + VAT 473,-zł + wniosek 150,-zł + VAT
      33,-zł + opłatę sądową za wpis córki jako właściciela całości 20,-zł + wypisy
      ok. 200,-zł, co daje nam łącznie kwotę: 3.026,-zł.
      Dodając do tego to co zapłacicie przy zawarciu mowy z developerem daje nam to w
      wariancie nr 2 łącznie kwotę 9.884,20 + 2% podatku od ułamka w grucie przy
      umowie z developerem.
      Ufff, wyczerpałam możliwości. Wariant nr 2 wydaje się być korzystniejszy i
      zastanówcie się nad nim. A gdyby jeszcze notariusz od umowy z developerem
      pobrał opłaty od całości (co się zdarza - pisałam o tym wyżej, rzadko, ale się
      zdarza) to różnica na plus wariantu nr 2 byłaby jeszcze większa.
      Acha, jeszcze dwie rzeczy:
      1. o podarowaniu córce całej tej kwoty 270.000,-zł raczej zapomnijcie bo
      podatek od darowizny sięga do 7%, a jeszcze by doszły opłaty od umowy nabycia
      przez córkę lokalu od developera - więc to jest już bardzo kosztowne;
      2. wyliczałam to wszystko i podawałam możliwości oczywiście w/g obowiązujących
      przepisów (zawsze tak czynię wychodząc z założenia, iż każdy wie, że ja nie
      jestem wróżką i doprawdy nie wiem, czy coś się nie zmieni za czas jakiś). Piszę
      to głównie z uwagi na wspomnianą przy wariancie nr 2 umowę zniesienia
      współwłasności bez spłat i dopłat. Do końca 2002 roku przez całe lata ta umowa
      zawsze była bez podatku, ale od tego roku ustawodawca wprowadził nam nowy
      przepis, że jest od niej podatek, ale z wyłączeniem osób z I-szej grupy
      podatkowej, czyli Wy nadal bez podatku. Co będzie za rok-dwa doprawdy nie wiem,
      co nie znaczy, że zakładam, iż coś tu się zmieni. Nie, tak nie zakładam, ale i
      nie zapewnię, że nic w podatkach się nie zmieni. Tyle wiem o przyszłych planach
      ustawodawcy ile wie przeciętny obywatel tego kraju.
      Jakbyś na tle tego długawego postu miała jakieś pytania - to proszę, oczywiście
      napisz, bo chciałabym mieć przekonanie, że wszystko jest dla Ciebie jasne.
      PS1: Chyba sobie musisz to wydrukować:)))) - w ramach prawa autorskiego (ha,ha)
      zezwalam oczywiście.
      PS2: Pozdrowionka serdeczne.
    • Gość: RAGU IP: *.imp.gda.pl 29.04.03, 15:02
      Czy po pieciu latach trzeba bedzie zaplacic podatek?
      Czy tez jest to umorzenie podatku z zawieszeniem na 5 lat w czasie ktorych
      podatek wraca przy niespelnieniu jakis warunkow?
      P.S. Cierpliwie poczekam do 5 maja.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.03, 13:47
      Cześć, dzięki za wyrozumiałość z uwagi na moje wakacje. To zawieszenie podatku
      polega na tym, że w okresie tych 5-ciu lat zawsze może zostać odwieszone w
      przypadku, gdyby w tym okresie zostały naruszone warunku wymagane dla tej ulgi.
      Wygląda to tak. Pięć lat w przypadku darowizny liczy się od dnia zamieszkania w
      tym lokalu (bydunku). Jeśli w dniu przyjęcia darowizny jesteś zameldowany w tym
      lokalu - to od tego dnia, jeśli nie jesteś - to od dnia zameldowania (a masz na
      to rok od przyjęcia darowizny). I przez pięć lat od tego nia masz obowiązek
      mieszkać w tym lokalu (zameldowany na pobyt stały) i go nie zbywać. Jak minie 5
      lat jesteś wolny od jakichkolwiek zobowiązań wobec US z tytułu tej darowizny:
      możesz z lokalem robić co chcesz. Jeśli jednak w okresie tych pięciu lat np.
      sprzedałbyś ten lokal (nie kupując w ciągu kolejnych 6-ciu miesięcy innego) to
      US naliczy Ci podatek od darowizny (plus ma prawo doliczyć odsetki). Zawsze
      podkreślam jak duża jest różnica pomiędzy zwolnieniem a zawieszeniem. To nie
      jest zwolnienie: gdyby takie było to nigdy by US nie mógł domagać się należnego
      mu podatku w przypadku naruszenia warunków. Czy to dla Ciebie jest jasne?
      Pozdrowionka
    • Gość: RAGU IP: *.imp.gda.pl 26.05.03, 15:09
      Czyli jest to umorzenie z zawieszniem.
      Mówienie o samym zawieszeniu jest mylące.
      Pozdrawiam
    • 23.04.03, 20:37
      cześć

      Bebiak jesteś naprawdę super mam nadzieję że i mnie może udzielisz informacji.

      Mieszkam w mieszkaniu komunalnym , najemcą jest moja mama .Chcem mieszkanie 68
      metrów wykupić na własnośc. Kłopot w tym , że mam rodzeństwo które wyprowadziło
      się i mają własne mieszkania . Jak zrobić żeby ich nie spłacać ? Do tej pory
      nikt nie interesował się mieszkaniem póki się nie dowiedzieli że zastanawiam
      się nad wykupieniem mieszkania . Niestety są takie przypadki w życiu że rodzina
      jest wspaniała na zdjęciu . :) Czy mama robiąc darowiznę tylko na mnie
      uchroni mnie przed problemami związanymi ze spłatą pozostałego rodzeństwa i czy
      trzeba spisać testament ? Domyslam się że i tak nie obejdzie się bez
      notariusza.
      Za wszelkie informacje z góry dziekuję pozdrowienia :)
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 22:32
      ... którym bardzo chętnie coś wyjaśnię o ile tego potrzebują (i o ile tylko
      potrafię), ale dopiero po 5.maja. Bardzo przepraszam, ale jutro w nocy
      wyjeżdżam na długo wyczekiwane wakacje i właśnie się pakuję (idę jeszcze jutro
      do pracy, a w kwestii wyjazdu jestem w przysłowiowym proszku). Jest mi doprawdy
      bardzo przykro. Cubeo - jeśli możesz poczekać na mój powrót to obiecuję, że tu
      się pojawię i napiszę wszystko to co wiem w Twoim temacie i wierzę, że
      rozjaśnię Ci Twoją (Waszą) sytuację w sensie prawnym (to u Ciebie wymaga
      dłuższych wyjaśnień). Doprawdy jest mi przykro, że nie dziś, nie teraz ale nie
      mogę:((( Pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczów.
    • 24.04.03, 20:56
      Wspaniałego urlopu :)
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.03, 13:37
      Cześć, już jestem a wakacje były wspaniałe (szkoda, że to już przeszłość).
      Wracając jednak do Twojej sprawy (zgodnie z obietnicą) napiszę Ci kilka rzeczy
      (potwierdzając niejako to, że z rodziną .. itd. - niestety tak bywa i to nader
      często). Mama jak najemca podpisze akt notarialny nabycia przez nią na własność
      tego obecnie kwaterunkowego lokalu i jak się domyślam pieniądze na to dasz Ty,
      czy tak? Pewnie tak, więc pójdę tym tokiem rozumowania. Mama stanie się
      właścicielem i nie może rozporządzać swoim prawem (czyli nie może dokonać np.
      darowizny) póki właściwy sąd wieczystoksięgowy nie założy dla tego lokalu
      księgi wieczystej (wymóg prawny wynikający z ustawy). Dopiero kiedy będzie
      księga można tym lokalem będzie rozporządzać. Testament mama może sporządzić
      choćby dzisiaj (bo w testamencie nie wymienia się przedmiotów spadku a powołuje
      się spadkobiercę do spadku - spadkiem będzie to co mama będzie miała w chwili
      śmierci). Jeśli więc testament sporządzi już dziś (może własną ręką albo u
      notariusza) to po nabyciu przez nią tego lokalu testamentu nie musi zmieniać,
      bo w tym abstrakcyjnym słowie "spadek" będzie się wówczas mieściło i to
      mieszkanie. Ale ja z tym testamentem tak docelowo to bym się mocno na Twoim
      miejscu zastanowiła. Jak pewnie wiesz (to poniekąd wynika z Twojego postu) przy
      testamencie zstępni spadkodawcy (czyli Twoje rodzeństwo) i małżonek zmarłego
      mają prawo do tzw. zachowku. Uwaga, podobnie jest w przypadku darowizny! Można
      wnosić o zaliczenie darowizny na poczet masy spadkowej i wówczas również mamy
      kwestię zachowku, której Ty chciałabyś oczywiście uniknąć. Ja bym całą tę
      sprawę na Twoim miejscu przeprowadziła tak:
      - dając pieniądze zawarłabym z mamą umowę pożyczki (zapłacić trzeba 2% podatku
      od czynności cywilnoprawnej w urzędzie skarbowym);
      - niech mama sporządzi testament powołując Ciebie do całego spadku (to na
      wypadek, gdyby coś się z mamą wydarzyło w czasie od dnia podpisania przez nią
      aktu nabycia tego lokalu do dnia założenia księgi wieczystej - lepsze to niż
      nic, a myślę tu o tym, że lepiej zapłacić ewentualny zachowek gdyby Twoje
      rodzeństwo o taki wystąpiło ale być spadkobiercą niż być współspadkobiercą);
      - po założeniu księgi pójdź z mamą do notariusza celem zawarcia NIE umowy
      darowizny (bo wtedy też ewentualny zachowek), a UMOWY O DOŻYWOCIE (umowa o
      dożywocie jest umowę odpłatną i NIE ulega zaliczeniu na poczet masy spadkowej
      jak darowizna);
      - umowa o dożywocie polega na tym, że mama przenosi na Ciebie własność tego
      lokalu a Ty w zamian za to prawnie zobowiązujesz się do opieki nad mamą, pomocy
      jej (we tym także finansowej), do zapewnienia jej miejsca zamieszkania np. w
      tym lokalu, wszystko to dożywotnio i nieodpłatnie;
      - umowa o dożywocie w sensie opłat będzie kosztowała Cię więcej niż darowizna,
      bo przy darowiźnie korzystałabyś pewnie z ulgi od podatku (o ile nie masz
      swojego mieszkania), a przy umowie o dożywocie podatek jest zawsze o stawce 2%
      [ale uwzględniając wysokość ewentualnego zachowku chyba nie ma się nad czym
      zastanawiać];
      - opłata notarialna i sądowa są przy umowie o dożywocie takie same jak przy
      darowiźnie, dochodzi jedynie jeszcze [poza podatkiem, o którym wyżej] opłata
      sądowa od wpisu do Działu III księgi uprawnień mamy (ta nie jest bardzo
      wysoka, a uzależniona od wieku uprawnionego: im starszy tym taniej).
      I jesteś wówczas właścicielem tego mieszkania, nie grozi Ci zachowek, masz
      obciążone to mieszkanie prawem na rzecz mamy (ale to nie jest groźne: mama
      zawsze może się zrzec swego prawa gdyby chciała i gdyby Ci to było potrzebne bo
      np. chciałabyś sprzedać ten lokal jeszcze za życia mamy, a po najdłuższym jej
      życiu obciążenie to wygasa). Pamiętaj też, że gdybyś Ty chciała sprzedać to
      mieszkanie za życia mamy a Ona nie chciałaby zrzec sie swego prawa to nie
      możesz jej do tego zmusić: mama może ale nie musi. Rozumiesz to?
      No, mam wrażenie, że napisałam Ci wszystko co chciałam, mam też niedzieję, że
      wszystko jest dla Ciebie jasne. Gdyby coś nie było do końca zrozumiałe to
      napisz, a ja się do tego ustosunkuję. Napisz mi jeszcze czy jesteś zamężna - bo
      gdybyś była to muszę Ci jeszcze jedną rzecz koniecznie wyjaśnić (to ważne dla
      umowy o dożywocie; jak jesteś stanu wolnego i będziesz takiego stanu w dniu
      zawarcia z mamą umowy o dożywocie to nie ma tematu). Pozdrawiam Cię serdecznie.
    • 07.05.03, 21:05
      Na wstępie pozdrawiam oraz przepraszam że nie pisałem , ale niestety nie miałem
      dostępu do internetu ( awaria serwera ). Dziękuje za wyjaśnienia , sa
      szczegółowe i zrozumiałe . Jestem synem najemczyni , jestem żonaty , nie
      posiadam żadnego mieszkania . Czy można mając mieszkanie komunalne kupić
      działkę budowlaną w moim wypadku ,gdy pożniej chcem wykupic mieszkanie mamy.

      Pozdrawiam

      Urlop jest wspaniały ,ale zawsze za krótki , najważniejsze by dobrze wypocząć i
      dobrze się bawić :)
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 22:31
      Ależ się wstydzę, hmmm:((( Dlaczego myślałam, żeś płci żeńskiej? Przepraszam,
      durnie się czuję:((( ale cieszę się, że w miarę zrozumiale napisałam. Dalsze
      wyjasnienia dla Ciebie: Ty sobie możesz kupować działkę budowlaną skoro chcesz,
      nawet gdyby tam był budynek mieszkalny, bo przeciez najemca jej mama a nie Ty!
      I przecież mama od Gminy czy tam teraz Dzielnicy będzie kupowała ten lokal -
      tylko mama jako najemca. Działka budowlana w ogóle nie ma znaczenia dla naszej
      sprawy; znaczenie mógłby mieć nabywany przez Ciebie budynek mieszkalny
      posadowiony na tej działce, ale tylko jeślibyś decydował zawrzeć potem z mamą
      umowę darowizny (bedąc właścicielem budynku mieszkalnego nie miałbyś prawa do
      zawieszenia podatku od darowizny). Ale generalnie w Twojej sytuacji doradzałam
      Ci umowę o dożywocie (lepiej z uwagi na rodzeństwo i jego ewentualne
      roszczenia), ale dla umowy o dożywocie nie ma znaczenia czy jesteś właścicielem
      lokalu mieszkalnego/budynku mieszkalnego czy nie. A .... skoro jesteś żonaty
      to przy umowie o dożywocie pojawi się pytanie: kto ma być właścicielem tego
      lokalu, które mama "wykupi". Tu jest nieco inaczej niż przy darowiźnie. Tu
      będziecie musieli podjąć decyzję: jeśli mama będzie chciała aby to mieszkanie
      było tylko Twoje (z pominięciem żony Twojej) to - ponieważ umowa o dożywocie
      zaliczana jest do umów odpłatnych - dla skutecznego nabycia przez Ciebie do
      Twojego odrębnego majątku tego lokalu wymagana będzie zgoda żony (przy
      darowiźnie tego problemu w ogóle nie ma bo tu darczyńca decyduje, komu
      darowuje, ale darowizna jest umową nieodpłatną). A jeśli zdecydujecie, że dla
      obojga to nie ma problemu. Mam nadzieję, że teraz już o wszystkim Ci napisałam
      co chciałam napisać. Gdyby coś to zawsze możesz się odezwać. Pozdrawiam Cię
      serdecznie i dziękuję.
    • 08.05.03, 18:02
      Dziękuje jeszcze raz za wszystkie porady ułatwiło mi to troszke rozeznanie w
      tym wszystkim. Zadaję sobie tylko pytanie czy warto wogóle wykupywać te
      mieszkanie , mieszkam w nim po śmierci mamy ( niech żyje i 200 lat :) ) i tak
      stane się głównym najemcą a rodzina ? Z rodziną różnie bywa . Obecnie kupię
      tylko ziemię i dalej bedę mieszkał z mamą . Jest tylko pytanie czy mając
      działkę budowlaną po smierci mamy otrzymam te mieszkanie jako nastepca. Czy
      dostanę decyzje na mieszkanie komunalne po śmierci najemcy ?

      Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam serdecznie

      ps Mylenie sie jest normalne przy używaniu nicków nie pierwszy raz się z tym
      spotkałem :)
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 20:57
      Cześć, witam Cię raz jeszcze. Nie chcę tu filozofować bo nie leży to w mojej
      naturze, więc wyjaśniam uczciwie, że nie zajmuję się lokalami kwaterunkowymi.
      Uważam przy tym, że lepsza żadna informacja niż błędna, stąd nie chcę
      wypowiadać się na temat wstąpienia po śmierci mamy w stosunek najmu tego lokalu
      przez Ciebie. Wiem natomiast, że nie można mieć ŻADNEGO na swoje nazwisko
      lokalu mieszkalnego ani budynku mieszkalnego aby w stosunek najmu wstąpić
      (działka budowlana niezabudowana to nie lokal/budynek, więc tu spokojnie). Wiem
      też, ze decyzji już nie ma tylko Dzielnica/Gmina (czyli właściciel) będzie
      zawierała z Tobą po śmierci mamy umowę najmu tego lokalu, a warunki jakie muszą
      być spełnione określa Ustawa o najmie lokali. Kiedyś tam zerkałam i pamiętam,
      że było wymagane bycie np. dzieckiem (przecież jesteś więc i tu spokojnie),
      stałe zamieszkanie w tym lokalu z dotychczasowym najemcą (przecież mieszkasz i
      jesteś raczej zameldowany na pobyt stały więc tu też spokojnie) no i ten brak
      jakiegokolwiek lokalu/budynku (dotyczy to także żony - pamiętaj o tym).
      Koniecznie spójrz do tej ustawy, bo w zakresie lokali kwaterunkowych (których
      ciągle brak dla wielu potrzebujących) bardzo łatwo coś przeoczyć, a
      Gminy/Dzielnice bardzo chętnie takie lokale odzyskują. To taka moja rada.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
    • 08.05.03, 21:04
      Witam ponownie :)

      Muszę się jeszcze zastanowić nad decyzją . Jeszcze raz dziekuje :))))

      Bebiak jesteś wspaniała :) Poczytam te ustawy
    • Gość: Ali_cja1 IP: *.dalmor.pl 06.05.03, 13:06
      Mam wielką prośbę do Bebiaka : czy można uczynić darowiznę mieszkania
      spółdzielczego własnościowego bez księgi wieczystej ok. 100m2, wartości ca
      250000,-zł, na które to mieszkanie muszę zaciągnąć kredyt w wysokości ok. 1/2
      wspomnianej wartości by spłacić współmałżonka ( postanowienie sądu o podziale
      majątku po rozwodzie ).Syn skończył studia lecz nie ma jeszcze stałej pracy.
      Chcę zapewnić mu mieszkanie, ja zaś w najbliższym czasie mam odziedziczyć inne
      mieszkanie a posiadając jedno musiałabym zapłacić podatek od spadku ( dalsze
      pokrewieństwo ). Syn natomiast nie ma żadnego tytułu do mieszkania. Mieszka ze
      mną i od lat jest zameldowany w mieszkaniu które chcę mu przekazać darowizną (
      bo to chyba najlepsze wyjście? ). Ja nawet nie wiem w jaki sposób zdobędę
      pieniądze na spłatę ( nie wiem czy wspomniany kredyt jest możliwy ). Ale
      załóżmy, że tak.
      Będę wdzięczna za odpowiedź i sugestie co do rozwiązania powyższego
      problemu.Być może jest lepsze rozwiązanie niż to które podałam.
      Pozdrawiam
      Ali
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.03, 20:36
      Czy kredyt jest możliwy do uzyskania - tego oczywiście nie wiem. To przecież
      indywidualne ustalenia pomiędzy Tobą a bankiem, który sobie wybierzesz. Jeśli
      założymy, że kredyt otrzymasz to bank będzie chciał (wcześniej czy później, ale
      raczej wcześniej) zabezpieczenia spłaty tego kredytu w postaci hipoteki.
      Jednocześnie Ty musisz coś zrobić z tym lokalem, bo nie chcesz płacić podatku z
      tytułu spadku w postaci drugiego lokalu. Wobec tego pewnie musisz przeprowadzić
      to tak:
      Dokonać darowizny tego lokalu na rzecz syna. Syn nie ma lokalu, jest tam
      zameldowany, załóżmy, że będzie mieszkał 5 lat i przez ten czas nie zbędzie
      lokalu (wymóg dla utrzymania ulgi), lokal do 110 m.kw. Syn może więc nie płacić
      podatku do darowizny (będzie miał zawieszony) i byłaby do zapłacenia tylko
      taksa notarialna. Przy kwocie 250.000,-zł byłoby to 1.025,-zł + VAT 22% tj.
      225,50 + ewentualnie za wniosek do spółdzielni 150,-zł [chyba, że wniosek
      złożycie sobie w spółdzielni sami] + VAT od tej kwoty 33,-zł + wypisy ok. 150,-
      zł. Przygotowując się finansowo musisz jeszcze mieć na uwadze opłatę za
      przyjęcie syna w poczet członków (różnie w różnych spółdzielniach; nieraz jest
      to symboliczna kwota, ale nieraz sporo - dowiedz się w Twojej spółdzielni).
      Omawiając w banku sprawę kredytu możesz powiedzieć, że zabezpieczeniem spłaty
      kredytu będzie hipoteka ustanowiona na tym lokalu, ale pamiętaj: ten lokal
      będzie już syna, a nie Twój i syn może nie zgodzić się na ustanowienie hipoteki
      (nie możesz go do tego zmusić). Jeśli jednak założymy, że syn wyrazi zgodę, to
      powinien (już po przyjęciu go w poczet członków) złożyć wniosek do właściwego
      sądu wieczystoksięgowego o założenie dla tego lokalu księgi wieczystej
      (potrzebne do tego wniosku będzie zaświadczenie ze spółdzielni dla założenia
      księgi wieczystej + wypis z rejestru gruntów z właściwej Geodezji + umowa
      darowizny). Jeśli kredyt zostanie udzielony Tobie to syn, już po złożeniu
      wniosku, musi pójść do notariusza i oświadczenie o ustanowieniu hipoteki złożyć
      w formie aktu notarialnego. Jeśli uzyskasz ten kredyt to pamiętaj, że opłaty od
      ustanowienia hipoteki będą dość wysokie, bo przepisy określające ulgowe stawki
      (tak taksy notarialnej jak i opłaty sądowej za wpis hipoteki) dotyczą kredytów
      na nabycie lokalu, a Twój kredyt takiego przeznaczenia nie będzie miał. Możesz
      również, jak już będziesz właścicielem tego drugiego lokalu - ten lokal
      obciążyć hipoteką (nie ruszając lokalu będącego własnością syna). Wszelkie
      kwestie związane z ulgami podatkowymi w przypadku nabycia spadku nie
      uniemożliwiają Ci przecież ustanowienia hipoteki na nabytym lokalu. Z pewnością
      musisz taką decyzję (co do tego, który lokal będzie obciążany) podjąć przez
      rozmowami z bankiem. Bank musi przecież wiedzieć co będzie zabezpieczeniem. Czy
      trochę to dla Ciebie jaśniejsze? Jeśli nie albo jeśli jeszcze "coś" to napisz -
      jak będę wiedziała to się wypowiem. Pozdrowionka
    • Gość: Ali_cja1 IP: *.dalmor.pl 07.05.03, 14:34
      Serdecznie dziękuję za szczegółową odpowiedż i poświęcony mojej sprawie czas. Z
      uwagi na koszty, o których piszesz, zastanawiam sie co lepsze : czy darowizna
      ( przed wystąpieniem o kredyt, kiedy będę jeszcze właścicielem czy też po, a
      może to nie ma znaczenia )czy sprzedaż synowi ( wówczas kredyt mieszkaniowy na
      zakup )a może darowizna mojej połowy a sprzedaż synowi drugiej ( możliwość
      kredytu mieszkaniowego na zakup przy założeniu uzyskania przez niego stałej
      pracy ).
      Pozdrawiam i życzę aby wszyscy umieli docenić Twoją życzliwość, fachowość i
      zaangażowanie.
      Alicja
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 20:38
      Alicjo, darowizny w sensie prawnym to Ty możesz dokonać tak teraz jak i po
      uzyskaniu kredytu (ustanowienie hipoteki nie powoduje jakiegokolwiek prawnego
      ograniczenia dysponowania Twoim prawem). Problem tkwi jedynie w tym, abyś po po
      uzyskaniu kredytu (gdzie wskażesz ten lokal jako zabezpieczenie jego spłaty)
      nie naraziła się na naruszenie warunków umowy kredytowej w postaci zbycia
      przedmiotu, na którym miała być ustanowiona hipoteka a tym samym nie naraziła
      sie na postawienie kredytu w stan wymagalności. Prawnie dla banku powinno być
      obojętne, kto jest właścicielem obciążonego lokalu: czy Ty czy syn. Hipoteka
      obciążać będzie lokal a nie osobę, ale wiem, że w praktyce często banki
      wpisują sobie zakaz zbycia obciążonego lokalu (prawnie to bezskuteczne
      oczywiście, ale może spowodować natychmiastową wymagalność kredytu, a tego byś
      nie chciała). Możesz również sprzedać ten lokal synowi, a wówczas do opłat,
      które poprzednio do podałam dojdzie Wam jeszcze 2% podatku od czynności
      cywilnoprawnej i ewentualnie - na to Cię uczulam - 10% podatku dochodowego o
      ile od nabycia przez Ciebie tego lokalu nie minęło 5 pełnych lat (nie liczy się
      roku, w którym nabyłaś). Problem tkwi tu w tym czy syn otrzyma kredyt (nie ma
      przecież dochodów) i jak to potraktuje urząd skarbowy (nawet jeśli uzyska
      jakimś cudem kredyt to z czego będzie go spłacał?). Kredyt na nabycie lokalu
      mieszkalnego jest chyba najtańszym kredytem (co oczywiście nie znaczy, że
      tanim), ale czy syn ma szansę jego uzyskania? Rozważ to bardzo bardzo
      dokładnie. Pozdrawiam Cię serdecznie i ... dziękuję:)))
    • Gość: Ali_cja1 IP: *.dalmor.pl 08.05.03, 09:45
      Stokrotne dzięki. Już mam wyrzuty sumienia, że na pomoc nam poświęcasz swoje
      wieczory.Rzeczywiście muszę to wszystko przemyśleć, ustalić z bankiem i
      przeprowadzić kalkulację wariantów. Bardzo gorąco pozdrawiam. Alicja
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 21:01
      I ja dziękuję, a Ty poradź sobie dobrze i wybierz najlepiej. Życzę Ci
      powodzenia:)))
    • 06.05.03, 20:57
      Jak podarować nieruchomość?


      Ile kosztuje podarowanie mieszkania dziecku, a ile dalekiemu kuzynowi, jak
      umowa darowizny ma się do prawa spadkowego? Czy darowiznę można odwołać? Na te
      wszystkie pytania odpowiada nasz poradnik.

      Według kodeksu cywilnego darowizna to bezpłatne świadczenie na czyjąś rzecz
      kosztem własnego majątku. Mówiąc po ludzku oznacza to, że obdarowując np. wnuka
      mieszkaniem uszczuplasz swój majątek, a na dodatek Ty albo wnuk musicie słono
      za to zapłacić urzędowi skarbowemu, notariuszowi i rzeczoznawcy.

      Co można dać

      Darowizną można przenieść: własność nieruchomości (działki, domu, mieszkania
      itp.), prawo użytkowania wieczystego, prawo do domu jednorodzinnego w
      spółdzielni mieszkaniowej, własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu, a nawet
      prawo do jeszcze nie wybudowanego, ale już kupionego mieszkania w spółdzielni.

      UWAGA! Nie można podarować nikomu (nawet dzieciom) spółdzielczego lokatorskiego
      prawa do mieszkania (art. 9 pkt. 3 ustawy z 15 grudnia 2000 roku o
      spółdzielniach mieszkaniowych).

      Jak to zrobić?

      Żeby darowizna się dokonała muszą być spełnione trzy warunki: darczyńca np.
      twój bogaty wujek Jurek zobowiązuje się do przekazania ci mieszkania, spełnia
      swoją obietnicę (następuje przekazanie daru) i wreszcie ty darowiznę
      przyjmujesz. Pamiętaj, że nikogo nie można obdarować bez jego zgody. Mogłoby
      się bowiem zdarzyć, że ktoś zechce cię uszczęśliwić np. domem z tak obciążoną
      hipoteką, że długi są większe niż jego wartość.

      UWAGA! Umowa darowizny nieruchomości (zarówno oświadczenie darczyńcy, że daje,
      jak i obdarowanego, że dar przyjmuje) musi być zawarta aktem notarialnym. W
      każdej innej formie jest ona nieważna!

      Ponadto i darczyńca, i obdarowany muszą mieć skończone 18 lat (czyli posiadać
      tzw. pełną zdolność do czynności prawnych). Jeśli więc babcia chce dać
      wnuczkowi swoje mieszkanie, a wnuczek nie ma jeszcze ukończonych 18 lat, jego
      interesy muszą być reprezentowane przez rodziców.

      UWAGA! Trzeba też wiedzieć, że darowizny nieruchomości nie chroni rękojmia
      wiary publicznej ksiąg wieczystych. To znaczy, że wpisanie obdarowanego w
      księdze wieczystej, jako właściciela nieruchomości, nie chroni go przed
      zarzutami osób trzecich, które mogą domagać się jej zwrotu, jeżeli okaże się,
      że darczyńca nie był osobą uprawnioną do rozporządzania darem.

      PRZYKŁAD: Stryj Franek ofiarowuje ci dom pod Warszawą, w którym mieszka od lat,
      a sam postanawia przenieść się wieś. Szczęśliwy przyjąłeś darowiznę, podpisałeś
      umowę u notariusza (poniosłeś wszelkie opłaty) i zamieszkałeś. Po roku okazało
      się, że dom wcale nie należał do stryjka, tylko do jego byłej żony Ani, której
      dom przypadł po podziale majątku. Stryjenka zaraz po rozwodzie wyjechała do USA
      i nie dawała znaku życia. Tymczasem stryj, postanowił zrobić eksżonie wredny
      kawał. Tuż po rozwodzie poszedł po wypis z ksiąg wieczystych, zaświadczający o
      tym, że jest właścicielem domu (stryjenka nie zdążyła się tam wpisać) i potem
      na podstawie tego dokumentu dał dom tobie.

      Pomieszkałeś rok, aż tu nagle eksstryjenka domaga się zwrotu nieruchomości. Co
      możesz zrobić? Nic! Musisz go oddać, mimo że jesteś wpisany w księdze
      wieczystej jako właściciel nieruchomości.

      A co ze spadkiem?

      Darowizna ma pewne skutki dla prawa spadkowego. Polskie prawo traktuje bowiem
      równo wszystkie dzieci spadkodawcy.

      PRZYKŁAD: Jeśli dwaj synowie zmarłego ojca otrzymali od niego (kiedy jeszcze
      żył) w darowiźnie: dom, mieszkanie czy działkę budowlaną to te dary zalicza się
      do ich udziału w spadku (art. 1039 kc).

      Zaliczanie darowizn na schedę spadkową ma miejsce tylko przy dziedziczeniu
      ustawowym (a więc nie wtedy, gdy ojciec przekazał swój majątek testamentem) i
      tylko wtedy, gdy podział spadku następuje między zstępnymi (dziećmi, wnukami)
      albo między zstępnymi i współmałżonkiem.

      Do owego "zaliczenia" nie dojdzie jednak jeżeli zmarły w wyraźny sposób
      zaznaczył przed śmiercią, że sobie tego nie życzy; oświadczenie takie można
      złożyć na piśmie np. w samym akcie darowizny lub zadeklarować to na rodzinnym
      spotkaniu gwiazdkowym. Ostateczna ocena czy spadkodawca rzeczywiście miał taką
      wolę - należy do sądu.

      Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego spadkobierca nie musi zaliczać do
      schedy udziału w nieruchomości wchodzącej w skład masy spadkowej, jeżeli udział
      dostał od żyjącego jeszcze innego współwłaściciela tej nieruchomości.

      PRZYKŁAD: Nasz ulubiony wujek Jurek był współwłaścicielem domu pod Otwockiem na
      spółkę ze swoją siostrą Ewą. Swój udział w nim podarował swemu siostrzeńcowi
      Gerardowi. Jeśli Ewa umrze, Gerard nie będzie musiał zaliczać na poczet schedy
      spadkowej po matce udziału w domu, który dostał jako darowiznę od Jurka.

      UWAGA! Jeżeli wartość darowizny podlegającej zaliczeniu przewyższa wartość
      schedy spadkowej spadkobierca nie jest obowiązany do zwrotu nadwyżki (art. 1040
      kc).

      PRZYKŁAD: Wujek Jurek umarł i zostawił po sobie trójkę dzieci (dwie córki i
      syna) oraz spadek wartości 600 tys. zł. Syn dostał w darowiźnie nieruchomość
      wartą 400 tys. zł. Wartość spadku podlegającego podziałowi wyniosłaby zatem 1
      mln zł (do schedy spadkowej dolicza się darowiznę), a wartość udziału syna
      333,3 tys. zł. Ponieważ wartość uzyskanej przez niego darowizny jest wyższa niż
      wartość należnej mu schedy, nie dostanie już ze spadku nic! Córki zaś dostaną
      po 300 tys. (600 tys. zł podzielić na dwa).

      Darowizna jest także wliczana do zachowku.

      UWAGA! Jeżeli ktoś zawarł z tobą umowę (nawet pisemną), że dopiero w
      testamencie zapisze ci dom (czy inną nieruchomość), wiedz, że taka umowa jest
      nieważna!

      Byłaby to umowa o spadek po osobie żyjącej, a takie są w polskim prawie
      zabronione (art. 1047 kc). O prawie spadkowym więcej pisałem w artykule "Jak
      odziedziczyć nieruchomość i nie oszaleć" ("Gazeta Dom" z 27 czerwca br.).

      Co to jest polecenie

      Darczyńca razem z "prezentem" może nałożyć na nas dowolny obowiązek (zgodny
      oczywiście z prawem) działania lub zaniechania np. leczenia się, odbycia
      pielgrzymki, studiowania czy opieki nad grobem. Jest to tzw. polecenie. Mamy
      obowiązek wykonać polecenie, a jeśli tego nie robimy, zmusi nas do tego sąd.
      Możemy się jednak od niego uwolnić np. oddając dar.

      Darczyńca może odwołać darowiznę gdy:

      1. przed wydaniem nieruchomości popadnie w niedostatek (np. nie będzie miał za
      co żyć). Jeśli darczyńca popadnie w niedostatek już po przekazaniu
      nieruchomości obdarowany musi mu pomagać, ale tylko do wartości daru (np.
      mieszkanie podarowane ci przez ciotkę ma cenę 100 tys. zł i do takiej kwoty
      masz obowiązek ją wspierać),

      2. w razie rażącej niewdzięczności obdarowanego (ciotka dała ci dom, a ty ją
      pobiłeś, odmówiłeś pomocy w trakcie choroby itp.) darczyńca może odwołać
      darowiznę nawet po jej przekazaniu.

      Ile to kosztuje

      Za sporządzenie umowy darowizny musimy zapłacić notariuszowi.

      Wysokość jego maksymalnego wynagrodzenia zależy od wartości nieruchomości:

      do 10 tys. zł - płacimy 3 proc.;

      od 10 tys. zł do 20 tys. zł - 300 zł + 2 proc. od nadwyżki powyżej 10 tys. zł;

      od 20 tys. zł do 50 tys. zł - 500 zł + 1 proc. od nadwyżki powyżej 20 tys. zł;

      powyżej 50 tys. zł - 800 zł + 0,5 proc. od nadwyżki powyżej 50 tys. zł.

      Wynagrodzenie notariusza nie może przekroczyć 5 tys. Taką taksę notarialną
      stosuje się, gdy nieruchomość jest własnością hipoteczną.

      Wynagrodzenie notariusza za sporządzenie umowy darowizny mieszkania
      własnościowego spółdzielczego, prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni
      mieszkaniowej to maksymalnie połowa wynagrodzenia według stawek taksy
      notarialnej. Wynagrodzenie nie może być jednak wyższe niż 2,5 tys. zł.

      UWAGA! Od 1 stycznia br. każda czynność notarialna opodatkowana jest 22-
      procentowym VAT-em.

      Płacimy podatek

      Za darowiznę musimy oczywiście zapłacić podatek. Obowiązek obliczenia, pobrania
      i wpłacenia podatku do właści
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.03, 21:14
      Mam poważne wątpliwości co do podanych przez Ciebie stawek taksy notarialnej, a
      te stawki są ważne, bardzo ważne na tym forum. Po ostatniej zmianie
      rozporządzenia w sprawie taksy notarialnej (już dość odległej) stawki te
      wyglądają cokolwiek inaczej. Czy myślisz podobnie jak ja? Mogę Cię prosić o
      wyjaśnienie tej kwestii? Pozdrowionka
    • 27.05.03, 08:53
      pozdrowienia dla Bebiak - kimkolwiek jestes :)

      Tak rzadko mam okazje spotykac ludzi bezinteresownych i zyczliwych , a tu
      prosze , "grasuje" KTOS taki :))))))

      Milego dnia zycze...i krotkie pytanie..

      Moja Mama od wielu przebywajaca za granica..zostawila mieszkanie spoldzielcze ,
      wlasnosciowe ktore chce w jej imieniu sprzedac.
      Czy jest jakas mozliwosc unikniecia podatku ?
      Jaka ?

      milego wtorku raz jeszcze ;)
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.03, 22:43
      Cześć!
      > pozdrowienia dla Bebiak - kimkolwiek jestes :)
      > Tak rzadko mam okazje spotykac ludzi bezinteresownych i zyczliwych , a tu
      > prosze , "grasuje" KTOS taki :))))))

      Grasuje i.. ciągle się gdzieś wcina, no nie? Czasem proszony, ale czasem
      zupełnie nieproszony:-)) Co za typ z tego Bebiaka!

      > Moja Mama od wielu przebywajaca za granica..zostawila mieszkanie
      > spoldzielcze , wlasnosciowe ktore chce w jej imieniu sprzedac.

      Co to znaczy: "zostawiła"? Zakładam (no bo coś muszę założyć), że mamie
      przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do tego lokalu, mama sobie wybyła a
      Ty chcesz sprzedać, czy dobrze zakładam?

      > Czy jest jakas mozliwość unikniecia podatku ? Jaka ?
      A o jaki podatek chodzi? Mamy dwie kwestie:
      - opłaty od nabycia (tu też jest podatek od czynności cywilnoprawnych), ale
      koszty z reguły ponoszą nabywcy (więc chyba nie o ten podatek chodzi);
      - czasem jest np. podatek dochodowy, który zobowiązany jest zapłacić
      sprzedający w niektórych przypadkach.
      Ja myślę, że Tobie o ten podatek bardziej chodzi, więc tu troszkę więcej
      napiszę. Jeśli do nabycia przez mamę tego prawa na warunkach własnościowych
      minęło 5 pełnych lat (nie liczy się roku, w którym nabyła - o tym pamiętaj) to
      sprzedaje nie płacąc podatku dochodowego. Jeśli natomiast nie minęło to
      zapłaci 10% tego podatku od uzysanej ceny, chyba, że w ciągu najbliższych dwóch
      lat nabędzie inny lokal lub dom mieszkalny. Musisz przepytać mamę albo
      poszperać w dokumentach w chatce - gdzieś coś powinno być. I pamiętaj, że jeśli
      mama jest za granicą i tam by Ci udzielała pełnomocnictwa to ono musi być
      notyfikowane w konsulacie RP (pieczęć konsula o treści: "Stwierdzam zgodność
      tego dokumentu z prawem miejsca wystawienia") oraz o tym, że gdybyś to Ty miała
      być nabywcą (może się tak zdarzyć) to musi to wynikać z treści pełnomocnictwa
      (jeśli jednocześnie miałabyś być pełnomocnikiem do sprzedaży). Tak przy okazji
      to napisałam bo mi przyszło do głowy, że często z pełnomocnictwami obcymi są
      kłopoty u nas, a poza tym to mam nadzieję, że w miarę jasno to napisałam. Czy
      jasno? Upomnij się jeśli nie.
      Pozdrowionka serdeczne od tego KTOSIA, który grasuje (podoba mi się to słowo!)


    • Gość: rollo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.03, 12:05
      Witam !!
      Prosze o radę - jak to można przeprowadzić po najnizszych kosztach.
      mam problem z przekazaniem me darowizny.

      Mój brat posiada mieszkanie spół-wł.( współwłasnośc z żoną) i chce mi je
      przekazać w darowiźnie. Musimy jednak zapłacić podatek od połowy wartości
      darowizny.( bratowa). Mieszkanie jest warte 124 000 zł więc kwota podatku jest
      duża ( chyba ok. 5 tys.) Ważna informacja - mieszkanie kupili rok temu.
      Niw wiem czy dobże ale wydedukowałem takie oto opcje ominięcia podatku:
      1. czekamy cztery lata i "sprzedaje" mi brat mieszkanie - omija podatek 10%
      ale płacimy 2% opłaty cywilnoprawnej + teksę.
      2. można przekazać mieszkanie w darowiźnie naszej mamie - bratowa jest z nią w
      I grupu podatku) a potem mama mi = 2X taksa + wpisy do spółdzielni. (ale musi
      minąć chyba znowu pięć lat zanim mi przepisze)
      3. ............ no właśnie nie wiem co jeszcze można wykombinować -
      może "rozwieść" majątkowo brata ?? ; )) - ale chyba na to nie pójdzie ,
      zwłaszcza bratowa. nadmienie że spełniam wszystkie warunki aby taką darowizną
      przyjąć.

      Swoją drogą bez sensu są te podatki i grupy podatkowe.
      Biebiaku - liczę na twoją wyrozumiałość i wiedzę praktyczą w tym zakresie.
      A refleksja moja co do tej sytuacji i prawa polskiego jest nastepująca - nasz
      kraj nie pomaga, lub mało pomaga aby zdobyć własne M - a jak chce pomóc rodzina
      to takie są podatki i kłody że aż żal że tu żyjemy. Dziwny to kraj.

      pozdr, i czekam na rady.

    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.03, 22:08
      Gość portalu: rollo napisał(a):

      > Mój brat posiada mieszkanie spół-wł.( współwłasnośc z żoną) i chce mi je
      > przekazać w darowiźnie. Musimy jednak zapłacić podatek od połowy wartości
      > darowizny.( bratowa). Mieszkanie jest warte 124 000 zł więc kwota podatku
      > jest duża ( chyba ok. 5 tys.)

      Zakładam, że od połowy skorzystałbyś z ulgi (brat-brat), a podatek od tej
      drugiej części przy tej wartości lokalu i założeniu, że bratowa nic Ci nie
      podarowała w ciągu ostatnich 5-ciu lat to 5.744,70. Do tego oczywiście
      notarialna tj. 710,-zł + VAt 22% tj. 156,20 i ewentualnie opłata sądowa [jeśli
      jest założona księga wieczysta, ale pewnie nie ma bo nic nie wspominasz o tym]

      > Ważna informacja - mieszkanie kupili rok temu.
      Dla umowy darowizny nie ma to znaczenia - inaczej gdyby zamierzali sprzedać.
      Wtedy (jak wiesz, bo to wynika z Twojego postu) do opłat doszedłby podatek
      dochodowy 10% czyli 12.400,-zł

      > Nie wiem czy dobrze ale wydedukowałem takie oto opcje ominięcia podatku:
      > 1. czekamy cztery lata i "sprzedaje" mi brat mieszkanie - omija podatek 10%
      > ale płacimy 2% opłaty cywilnoprawnej + taksę.

      Można tak zrobić. Wtedy, o ile przepisy się nie zmienią, to podatek od
      czynności cywilnoprawnej 2% tj. 2.480,-zł + taksa, więc znacznie taniej. Ale
      pamiętaj, że musisz przy tej koncepcji mieć takie dochody, które pozwoliły by
      Ci wydatkować taką kwotę na nabycie lokalu (US sprawdza i to dość
      skrupulatnie).

      > 2. można przekazać mieszkanie w darowiźnie naszej mamie - bratowa jest z nią
      > w I grupu podatku) a potem mama mi = 2X taksa + wpisy do spółdzielni. (ale
      > musi minąć chyba znowu pięć lat zanim mi przepisze)

      Wydaje się, że to najtańszy wariant, ale przy założeniu, że mama skorzysta z
      ulgi od podatku (no i potem Ty też skorzystasz). Jeśli mama nie ma swojego
      lokalu ani budynku to ma prawo skorzystać z takiej ulgi, ale wtedy przez 5 lat
      nie może dokonać tej darowizny, bo straci ulgę. Gdyby założyć, że mama nie
      skorzysta z ulgi (po to aby zaraz po przyjęciu jej w poczet członków Tobie
      podarować) to podatek od darowizny wynosiłby 5.097,40 (przy założeniu, że to
      pierwsza darowizna na rzecz mamy w ciągu 5-ciu lat od Twojego brata i
      bratowej). Czyli ta koncepcja jest zupełnie bez sensu, bo jeszcze dwa razy
      taksa... Nie - bez sensu. Natomiast jeśli masz ojca i darowizna byłaby na mamę
      i ojca to wtedy podatek = 3.514,80. Już znacznie lepiej (+ taksa dwa razy).

      > 3. ............ no właśnie nie wiem co jeszcze można wykombinować -
      > może "rozwieść" majątkowo brata ?? ; )) - ale chyba na to nie pójdzie ,
      > zwłaszcza bratowa.

      To w sensie prawnym byłoby możliwe, ale tylko wtedy jeśli lokal został nabyty
      na rynku wtórnym (a nie od spółdzielni), z tym, że tu też dojdą koszty
      dodatkowo niejako. Przeanalizuję: intercyza (żeby ich "rozdzielić" majątkowo
      to notarialna 400,-zł + VAT 88,-zł + podatek 38,-zł. Dalej: umowa podziału
      majątku dorobkowego (choćby częściowego) poprzez przyznanie bratu tego lokalu:
      taksa notarialna od 124.000,-zł przy takiej umowie to 1.420,-zł + VAT tj.
      312,40. Potem ta darowizna dla Ciebie juz z pełną ulgą i taksa 710,-zł + VAT
      tj. 156,20,-zł. Ta koncepcja zamyka nam się w łącznych kosztach 3.124,60, więc
      też jako jedna z tych korzystniejszych.
      Zwracam jednak Twoją uwagę na fakt, iż zawarcie tzw. intercyzy (choć zawsze
      oczywiście potem mogliby powrócić z powrotem do "starego" ustroju) skutkuje
      między innymi i tym, że w danym roku nie mogliby się wspólnie rozliczać (co
      może mieć przecież znaczenie w sensie finansowym).

      Z Twoimi refleksjami zgadzam się całkowicie, ale niewielki mam wpływ na to co w
      sensie prawnym się dzieje. Generalnie na ma dla Ciebie dobrej rady. Dobrej to
      znaczy taniej. Wyliczyłam Ci wszystkie koszty i tak naprawdę żadna z tych
      koncepcji nie jest tania: są tańsze i droższe, ale nie ma taniej.
      Nawet "wpuszczenie" Cię do współwłasności i potem zniesienie tej
      współwłasności nic Ci tu nie da bo jak nieodpłatne to podatek tak jak przy
      darowiźnie od połówki (z uwagi na bratową), jak odpłatne - to podatek 2% ale i
      dla nich dochodowy (bo dostaliby spłatę). Słuchaj Rollo - nie będziesz
      zachwycony ale z każdej strony jest źle.
      Jeszcze policzę tak. Gdyby brat z bratową podarowali mamie udział powiedzmy
      1/20 część to z uwagi na I-szą darowiznę byłoby to bez podatku, a taksa 211,-zł
      + VAT 46,42. "Posiedzieliby" w tej współwłasności przez czas jakiś i ją znieśli
      przyznając mamie cały lokal. Są w I-szej grupie czyli bez podatku a taksa
      wówczas 1.420,-zł + VAT 312,40. Dalej mama darowuje Tobie, też bez podatku
      (bo ulga z art. 16) i tylko notarialna 710,-zl + VAt 156,20,-zł.
      Uczciwie Ci napiszę, że innych propozycji nie widzę, po prostu nie widzę, choć
      chciałabym widzieć. Przeanalizuj sobie to wszystko (głównie finansowo).
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. B.
    • Gość: rollo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.03, 13:54
      Cześć Bebiak

      Dzieki za wszystkie informacje. Wiedzialem że moja sytuacja jest nieciekawa,
      nie ma co czekać na zmianą prawa bo Sz.P. Min.Fin. może wymyśleć o czym nawet
      nam sie nie śniło.
      Zastanawiałem sie nad jeszcze inną opcją. A nie mozna darować prawa sp.wł w
      taki sposób. 1/2 prawa brat przekazuje mi a 1/2 bratowa teściowej czyli mojej
      mamie.
      Ale sprawę załatwia chyba współwłasność łączna mojego brata i bratowej, tylko
      nie wiem jak bardzo.
      Gdyby taki manewr sie udał z czasem mama przepisze na mnie swoją czśęść prawa
      sp. wł. dp mieszkania. jak sie ma taki pomysł do naszych realiów prawnych ??
      Przepraszam że zawracam ci głowę, Ale może coś poradzisz.
      A góry dziękuję i pozdr. Rollo



      Gość portalu: Bebiak napisał(a):

      > Gość portalu: rollo napisał(a):
      >
      > > Mój brat posiada mieszkanie spół-wł.( współwłasnośc z żoną) i chce mi je
      > > przekazać w darowiźnie. Musimy jednak zapłacić podatek od połowy wartości
      > > darowizny.( bratowa). Mieszkanie jest warte 124 000 zł więc kwota podatku
      > > jest duża ( chyba ok. 5 tys.)
      >
      > Zakładam, że od połowy skorzystałbyś z ulgi (brat-brat), a podatek od tej
      > drugiej części przy tej wartości lokalu i założeniu, że bratowa nic Ci nie
      > podarowała w ciągu ostatnich 5-ciu lat to 5.744,70. Do tego oczywiście
      > notarialna tj. 710,-zł + VAt 22% tj. 156,20 i ewentualnie opłata sądowa
      [jeśli
      > jest założona księga wieczysta, ale pewnie nie ma bo nic nie wspominasz o
      tym]
      >
      >
      > > Ważna informacja - mieszkanie kupili rok temu.
      > Dla umowy darowizny nie ma to znaczenia - inaczej gdyby zamierzali sprzedać.
      > Wtedy (jak wiesz, bo to wynika z Twojego postu) do opłat doszedłby podatek
      > dochodowy 10% czyli 12.400,-zł
      >
      > > Nie wiem czy dobrze ale wydedukowałem takie oto opcje ominięcia podatku:
      > > 1. czekamy cztery lata i "sprzedaje" mi brat mieszkanie - omija podatek 1
      > 0%
      > > ale płacimy 2% opłaty cywilnoprawnej + taksę.
      >
      > Można tak zrobić. Wtedy, o ile przepisy się nie zmienią, to podatek od
      > czynności cywilnoprawnej 2% tj. 2.480,-zł + taksa, więc znacznie taniej. Ale
      > pamiętaj, że musisz przy tej koncepcji mieć takie dochody, które pozwoliły by
      > Ci wydatkować taką kwotę na nabycie lokalu (US sprawdza i to dość
      > skrupulatnie).
      >
      > > 2. można przekazać mieszkanie w darowiźnie naszej mamie - bratowa jest z n
      > ią
      > > w I grupu podatku) a potem mama mi = 2X taksa + wpisy do spółdzielni. (al
      > e
      > > musi minąć chyba znowu pięć lat zanim mi przepisze)
      >
      > Wydaje się, że to najtańszy wariant, ale przy założeniu, że mama skorzysta z
      > ulgi od podatku (no i potem Ty też skorzystasz). Jeśli mama nie ma swojego
      > lokalu ani budynku to ma prawo skorzystać z takiej ulgi, ale wtedy przez 5
      lat
      > nie może dokonać tej darowizny, bo straci ulgę. Gdyby założyć, że mama nie
      > skorzysta z ulgi (po to aby zaraz po przyjęciu jej w poczet członków Tobie
      > podarować) to podatek od darowizny wynosiłby 5.097,40 (przy założeniu, że to
      > pierwsza darowizna na rzecz mamy w ciągu 5-ciu lat od Twojego brata i
      > bratowej). Czyli ta koncepcja jest zupełnie bez sensu, bo jeszcze dwa razy
      > taksa... Nie - bez sensu. Natomiast jeśli masz ojca i darowizna byłaby na
      mamę
      >
      > i ojca to wtedy podatek = 3.514,80. Już znacznie lepiej (+ taksa dwa razy).
      >
      > > 3. ............ no właśnie nie wiem co jeszcze można wykombinować -
      > > może "rozwieść" majątkowo brata ?? ; )) - ale chyba na to nie pójdzie ,
      > > zwłaszcza bratowa.
      >
      > To w sensie prawnym byłoby możliwe, ale tylko wtedy jeśli lokal został nabyty
      > na rynku wtórnym (a nie od spółdzielni), z tym, że tu też dojdą koszty
      > dodatkowo niejako. Przeanalizuję: intercyza (żeby ich "rozdzielić" majątkowo
      > to notarialna 400,-zł + VAT 88,-zł + podatek 38,-zł. Dalej: umowa podziału
      > majątku dorobkowego (choćby częściowego) poprzez przyznanie bratu tego
      lokalu:
      >
      > taksa notarialna od 124.000,-zł przy takiej umowie to 1.420,-zł + VAT tj.
      > 312,40. Potem ta darowizna dla Ciebie juz z pełną ulgą i taksa 710,-zł + VAT
      > tj. 156,20,-zł. Ta koncepcja zamyka nam się w łącznych kosztach 3.124,60,
      więc
      > też jako jedna z tych korzystniejszych.
      > Zwracam jednak Twoją uwagę na fakt, iż zawarcie tzw. intercyzy (choć zawsze
      > oczywiście potem mogliby powrócić z powrotem do "starego" ustroju) skutkuje
      > między innymi i tym, że w danym roku nie mogliby się wspólnie rozliczać (co
      > może mieć przecież znaczenie w sensie finansowym).
      >
      > Z Twoimi refleksjami zgadzam się całkowicie, ale niewielki mam wpływ na to co
      w
      >
      > sensie prawnym się dzieje. Generalnie na ma dla Ciebie dobrej rady. Dobrej to
      > znaczy taniej. Wyliczyłam Ci wszystkie koszty i tak naprawdę żadna z tych
      > koncepcji nie jest tania: są tańsze i droższe, ale nie ma taniej.
      > Nawet "wpuszczenie" Cię do współwłasności i potem zniesienie tej
      > współwłasności nic Ci tu nie da bo jak nieodpłatne to podatek tak jak przy
      > darowiźnie od połówki (z uwagi na bratową), jak odpłatne - to podatek 2% ale
      i
      > dla nich dochodowy (bo dostaliby spłatę). Słuchaj Rollo - nie będziesz
      > zachwycony ale z każdej strony jest źle.
      > Jeszcze policzę tak. Gdyby brat z bratową podarowali mamie udział powiedzmy
      > 1/20 część to z uwagi na I-szą darowiznę byłoby to bez podatku, a taksa 211,-

      >
      > + VAT 46,42. "Posiedzieliby" w tej współwłasności przez czas jakiś i ją
      znieśli
      >
      > przyznając mamie cały lokal. Są w I-szej grupie czyli bez podatku a taksa
      > wówczas 1.420,-zł + VAT 312,40. Dalej mama darowuje Tobie, też bez podatku
      > (bo ulga z art. 16) i tylko notarialna 710,-zl + VAt 156,20,-zł.
      > Uczciwie Ci napiszę, że innych propozycji nie widzę, po prostu nie widzę,
      choć
      > chciałabym widzieć. Przeanalizuj sobie to wszystko (głównie finansowo).
      > Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. B.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.03, 22:01
      Witam Cię serdecznie

      > Zastanawiałem sie nad jeszcze inną opcją. A nie mozna darować prawa sp.wł w
      > taki sposób. 1/2 prawa brat przekazuje mi a 1/2 bratowa teściowej czyli mojej
      > mamie. Ale sprawę załatwia chyba współwłasność łączna mojego brata i
      > bratowej, tylko nie wiem jak bardzo.

      Niestety dla siebie - dobrze myślisz: ani brat nie ma 1/2 części ani bratowa
      nie ma 1/2 części, bo mają to na zasadach wspólności ustawowej. To jest jak
      jedna całość.
      Żeby mieć współwłasność ułamkową trzeba znieść wspólność ustawową - w tym
      przypadku (rozumiem, że rozwodu nie rozpatrujemy), zrobiła by to tzw.
      intercyza, ale to chyba niechętnie (tak pamiętając nasze rozważania z
      poprzednich postów). I jeszcze jedno - nie pamiętam, zupełnie nie pamiętam,
      czy to mieszkanko nie zostało przez nich nabyte od spółdzielni. Jeśli tak by
      było nabyte to nawet intercyza nic by nie pomogła, bo ta nie działa w stosunku
      do praw spółdzielczych nabytych od spółdzielni, a jedynie na rynku wtórnym.

      > Przepraszam że zawracam ci głowę, Ale może coś poradzisz.

      Absolutnie nie traktuje tego w kategoriach zawracania mi głowy - tym się nie
      przejmuj. Bardziej przejmuj się tym, że ja naprawdę innych możliwości nie umiem
      Ci wskazać, nad czym ubolewam, bo wiem, że żadna z tych wersji nie jest dla
      Ciebie zadowalająca. Nic innego doprawdy już mi do głowy nie przychodzi.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Gdyby "coś" to zawsze możesz napisać.
      Wyjaśnię - w ramach moich możliwości. Pozdr. B.
    • Gość: rollo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 09:30

      Mieszkanie zostało kupione na rynku wtórnym -w zeszłym roku.
      Intercyza. Nawet nie śmiem bratu tego proponować - chyba że mozna ja zrobić
      tylko odnośnie danego składnika majatku - tzn. tego mieszkanka.
      Obawiam sie jednak kosztów.
      Chyba zrobimy manewr z mamą - oni darują jej a potem ona nam ( za pięć lat) i
      tyle.

      A jak sprawnie przeprowadzić intercyzę ??

      pozdr, Rollo




      Gość portalu: Bebiak napisał(a):

      > Witam Cię serdecznie
      >
      > > Zastanawiałem sie nad jeszcze inną opcją. A nie mozna darować prawa sp.wł
      > w
      > > taki sposób. 1/2 prawa brat przekazuje mi a 1/2 bratowa teściowej czyli mo
      > jej
      > > mamie. Ale sprawę załatwia chyba współwłasność łączna mojego brata i
      > > bratowej, tylko nie wiem jak bardzo.
      >
      > Niestety dla siebie - dobrze myślisz: ani brat nie ma 1/2 części ani bratowa
      > nie ma 1/2 części, bo mają to na zasadach wspólności ustawowej. To jest jak
      > jedna całość.
      > Żeby mieć współwłasność ułamkową trzeba znieść wspólność ustawową - w tym
      > przypadku (rozumiem, że rozwodu nie rozpatrujemy), zrobiła by to tzw.
      > intercyza, ale to chyba niechętnie (tak pamiętając nasze rozważania z
      > poprzednich postów). I jeszcze jedno - nie pamiętam, zupełnie nie pamiętam,
      > czy to mieszkanko nie zostało przez nich nabyte od spółdzielni. Jeśli tak by
      > było nabyte to nawet intercyza nic by nie pomogła, bo ta nie działa w
      stosunku
      > do praw spółdzielczych nabytych od spółdzielni, a jedynie na rynku wtórnym.
      >
      > > Przepraszam że zawracam ci głowę, Ale może coś poradzisz.
      >
      > Absolutnie nie traktuje tego w kategoriach zawracania mi głowy - tym się nie
      > przejmuj. Bardziej przejmuj się tym, że ja naprawdę innych możliwości nie
      umiem
      >
      > Ci wskazać, nad czym ubolewam, bo wiem, że żadna z tych wersji nie jest dla
      > Ciebie zadowalająca. Nic innego doprawdy już mi do głowy nie przychodzi.
      > Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Gdyby "coś" to zawsze możesz napisać.
      > Wyjaśnię - w ramach moich możliwości. Pozdr. B.
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 21:03
      Cześć Rollo, ale pamiętaj jakie skutki wywołuje intercyza. Pisałam o tym w
      jednym z moich postów do Ciebie. Spójrzcie na to szerzej, nie tylko pod kątem
      tego mieszkania.

      > Mieszkanie zostało kupione na rynku wtórnym -w zeszłym roku.

      Dobrze, po podpisaniu umowy wyłączającej wspólność ustawową (potocznie zwana
      intercyzą) będą mogli dokonać częściowego podziału majatku dorobkowego w
      postaci tego lokalu przyznając je bratu.

      > Intercyza. Nawet nie śmiem bratu tego proponować - chyba że mozna ja zrobić
      > tylko odnośnie danego składnika majatku - tzn. tego mieszkanka.
      > Obawiam sie jednak kosztów.

      Sama intercyza nie jest bardzo kosztowna: taksa notarialna 400,-zł + VAT 88,-zł
      + podatek 38,-zł + wypisy ok. 80,-zł. To wszystko.
      W ślad za intercyzą umowa częściowego podziału majątku co do tego lokalu.
      Opłaty - pisałam. Taksa + VAT + wypisy.

      > A jak sprawnie przeprowadzić intercyzę ??

      Przy zgodzie i woli obojga (bez zgody któregokolwiek - bez szans oczywiście) do
      notariusza z odpisem skróconym aktu małżeństwa i danymi osobistymi z NIP-ami
      (na kartce spisanymi). Jedno może to zanieść, notarisuz umówi sie na konkretny
      dzień i godzinę, wtedy oboje do Kancelarii, podpiszą i to już wszystko.
      oczywiście od razu mogą zamówić tę drugą umowę (muszą mieć zaświadczenia ze
      spółdzielni - aktualne - o służącym prawie do lokalu oraz umowę nabycia).

      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Spójrz jeszcze raz na te skutki intercyzy, bo
      wiem z doświadczenia, że czasami patrzy się pod kątem jednej, jedynej sprawy,
      którą chce się akurat załatwić, a nie szeroko na skutki tego co się podpisuje,
      a te skutki mogą mieć wpływ na wiele innych rzeczy (niekorzystny wpływ, także w
      sensie finansowym).Pozdrówka:-))) B.
    • Gość: Mika IP: *.tele.pw.edu.pl 06.06.03, 09:56
      Moi rodzice mają mieszkanie i dom w zabudowie szeregowej.
      Chcą je na mnie przepisać aktem darowizny.
      Z jakimi opłatami musimy się liczyć.
      Obecnie nie mamy żadnej własności.
      Jak to najkorzystniej zrobić ?
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 20:37
      Cześć, witam Cię serdecnzie
      > Moi rodzice mają mieszkanie i dom w zabudowie szeregowej.
      > Chcą je na mnie przepisać aktem darowizny.
      > Z jakimi opłatami musimy się liczyć.
      > Obecnie nie mamy żadnej własności. Jak to najkorzystniej zrobić ?

      A wyjaśnisz mi kilka rzeczy?
      Czy oba te przedmioty rodzice chcą Ci podarować?
      To mieszkanie to nieruchomość (czyli hipoteczne) czy spółdzielcze?
      A czy ten dom to nieruchomość czy spółdzielcze prawo do domu?
      Czy możesz wskazać jakieś, choćby orientacyjne wartości, tak mieszkania, jak i
      domu z działką (z tym, że tutaj osobno wartość działki i osobno domu)?
      Jaka jest powierzchnia użytkowa mieszkanka a jaka domu?
      Kto komu by darowiał (najpierw napisałaś, że Tobie, ale potem, że: "nie mamy
      żadnej własności"). Tobie i mężowi?
      Czy rodzice Tobie/Wam w ciągu ostatnich 5-ciu lat coś podarowali?
      Ja Cię bardzo bardzo przepraszam za te pytanka, ale naprawdę nie wynikają one z
      jakiejś mojej niezdrowej ciekawości: po prostu powinnam pewne rzeczy wiedzieć,
      aby się w miarę do tego przymierzyć. Napiszesz mi to o co proszę (choćby
      orientacyjne).
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:-)) B.
    • Gość: Mika IP: *.tele.pw.edu.pl 09.06.03, 12:17
      Witam serdecznie,

      Czy byłaby mozliwość skontaktowania sie z Tobą bezposrednio.
      Czy raczej wolisz korespondencję na forum ?


      Mika
    • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 19:15
      Cześć, witam Cię serdecznie
      Gość portalu: Mika napisał(a):

      > Czy byłaby mozliwość skontaktowania sie z Tobą bezposrednio.
      > Czy raczej wolisz korespondencję na forum ?

      Wiesz, ja myślę, że jak na forum to więcej osób korzysta (takie jest moje
      zdanie). Jeśli jednak nie bardzo być chciała z jakichś przyczyn na forum to
      podaj mi adres, a ja się odezwę. Pzodrowionka serdecznie:-))) B.
    • Gość: Mika IP: *.tele.pw.edu.pl 11.06.03, 13:56
      Mój adres - mika101@gazeta.pl

      Czekam na maila
      Pozdrawiam
      Mika

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.