>Skutek - znajomy "natchniony" obietnica uzyskania
>wysokiego kredytu, podpisal umowe przedwstepna z deweloperem, by dowiedziec
>sie,
>ze szanowny Polbank jest sklonny udzielic mu kredytu jedeynie na 60% kwoty
>wyliczonej podczas rozmowy sprzedazowej...
Man! Kto idzie do developera; kto wogóle zastanawia się nad wyborem
czegokolwiek nie wiedząc jaką ma zdolność kredytową? Jak idziesz (albo twój
natchniony znajomy) do sklepu to ładujesz do wózka wszystko co potrzeba i
idziesz do kasy nie wiedząc czy wystarzy pieniędzy licząc na to że się uda? I
znowu się udało! Hura! Ale kupno mieszkania to nieco poważniejszy wydatek niż
zakup artykułów spożywczych i nie sadze żeby ktoś brał pod uwage sugerowana
przez Ciebie kolejność. A jeśli tak to podejrzewam że nie zawraca sobie głowy
kredytem tylko płaci gotówką. Co do tzw rankingu to podzielam zdanie
przedmówców; badziewie. Jestem "szczęśliwym" posiadaczem kredytu i ani jedna
informacja z tego artukułu nie byłaby mi potrzebna przed, po, ani w trakcie
postępowania kredytowego. Polecam natomiast iść do doradcy kredytowego
(nieważne jakiego najlepiej do obu) i tam wypytać się o wszystko.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.