Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!?

    17.12.06, 20:10
    Buduję dom i byłem już właściwie zdecydowany na pompę ciepła. Naczytałem się
    mnóstwo i myślałem że już wszystko wiem. Ale ostatnio rozmawiałem z jednym
    człowiekiem którego siostra zrezygnowała po roku z pompy ciepła z powodu ZBYT
    DUŻYCH RACHUNKÓW ZA PRĄD! On twierdzi że były to tak horrendalne kwoty, że
    sam już nie wiem co o tym myśleć. Teraz jego siostra ma kocioł na ekogroszek
    i podobno płaci dużo mniej.
    1) Poradźcie coś proszę, czy tam mogło być coś np. źle wyregulowane, czy też
    faktycznie zyżuwa to tyle prądu?
    2) Czy możecie poradzić jakąś konkretną pompę ciepła do domku parterowego bez
    użytkowego poddasza o powierzchni mieszkalnej ~100m2? (producent + model)?
    3) Czy ma sens montowanie solarów aby odciążyć sieć w celu zasilania pompy
    ciepła?
    4) Czy system: pompa ciepła + solary + kominek z rozprowadzeniem - to ma
    sens, czy też jest w tym przynajmniej jeden element za dużo? Jeśli tak to
    który?

    Będę wdzięczny za podpowiedzi.
    Obserwuj wątek
      • Gość: kozik Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 14:50
        1) pompa ciepła nie jest źrółem ciepła a tylko urządzeniem, któe je podnosi z
        dolnego "zimnego: źródła do górnego - jakim jest instalacja odbiorcza c.o. i
        ciepłej wody. Całkiem jak pompa wodna i studnia oraz kran na ścianie.Jest to
        więc zestaw , któego efektywność pracy zależy od jakości wszystkich trzech
        elementów. Błędy w wykonaniu dolnego źródła to najczęsciej zbyt optymistyczne
        oszacowanie jego wydajności lub ewidentne błedy wykonawcze. Badzo często
        lekceważy sie wykonanie instalacji c.o. - ma byc ogrzewanie niskotemperaturowe.
        Mam pompe ciepła i z kWh prądu otrzymuje 4 kWh ciepła . Koszt tak uzykanej
        energii jest porównywalny z ogrzewaniem miałem węglowym lub dobrym drewnem -
        czyli taniej niz groszkiem.
        2. Jak juz napisałem marka pompy nie jest najważniejszym elementem , a jej
        wielkośc powina wynikac z możliwości źródła ciepła
        3. Solary nie działaja w czasie mrozów , a tylko wtedy jest duże obciążenie
        pompy ciepa.
        4. Kominek przy pompie ciepła ma sens i to dwojaki : oczywiście na wypadek
        usterki pompy ciepła warto mieć zastępcze źródła ciepła, a drugi powód to to
        że nie ma potrzeby instalować pompy ciepła na zapotrzebowanie przy -20C - w te
        rzadkie chwile lepiej dogrzewać deficyt kominkiem - choćby dlatego że to
        zazawyczaj kilka dzi w roku. Solary w naszym klimacie mają jedynie efekt
        ekologiczny bo nie ma droższego inwestycyjnie źródła ciepła.
      • rarely Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? 24.12.06, 14:52
        w Polsce rozwiazanie bezsensu kosztowne na etapie kupna i wykonania do tego
        ucialiwe koszt zwrot nakladow trudny do oszacowania

        pompy ciepla zaistnialy w Niemczech na wieksza skale ale tam koszty zwiazane z
        zakupem i instalacja mozna odpisac od podatku jako inwestycje ekologiczna
        i tam ma to jakis sens
        • Gość: kozik Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.06, 10:43
          piszecie choc nic nie wiecie i nie eksploatujecie. Ile kosztuje energia
          elektryczna , ile pompa zużywa w taryfie nocnej, a ile w dziennej,jakijest
          roczny koszt ogrzewania ? a ile to jest 25% tej ceny? Ja to wiem i dlatego mam
          pompę ciepła . Nie ma tańszego ciepła bez nakładów pracy,a koszty inwestycyjne
          można znacznie ograniczyć bez pogorszenia efektu końcowego. Mitem jest też
          wysoki koszt pompy ciepła. Mozna oczywiście kupić "markowy" sprzęt sprowadzany
          z zagranicy , ale zapewniam że krajowi producenci korzystają z tych samych
          komponentów. Instalację odbiorczą trzeba wykonać zawsze więc trudno ją wliczać
          w koszt pompy. Sama pompa ciepła to wydatek rzędu 15 tys zł. Do tego dochodzi
          koszt budowy źródła dolnego. Nie twierdzę ,że zawsze warto zbuodwac pompe
          ciepła, twierdzę że zawsze warto w nowym budynku zbudowac instalację c.o. ,
          która może być zasilana z pompy ciepła. Pompa ciepła jest bardzo prostym
          urządzeniem, nie bardziej skomplikowanym niz zamrażarka i dlatego nie warto
          przepłacać za przereklamowane wyroby tylo dla ich atrakcyjnej nazwy i
          opakowania. Niektóre ceny są zupełnie oderwane od kosztów wytwórcy.Nie warto
          zamykac sobie tej drogi tylko ze wzgledu na obecne wysokie ceny , brak wiedzy,
          pazerność instalatorów i "doradców".
        • Gość: oblo Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.06, 18:39
          Zgadzam się z Rarely. Pompy ciepła i wszelkie ekologiczne inicjatywy obywatelek
          i obywateli powinny być w jakimś stopniu dotowane przez Państwo. Tylko wtedy
          bedą opłacalne dla właściciela, a z czystego, niezadymionego powietrza chętnie
          skorzysta każdy...
          Teraz koszt pompy jest tak wysoki, że eko groszek bije wszystko na łeb...
          Tylko, że węgla w Polszcze wystarczy na 30 - 40 lat (o ile pamiętam) ale
          właściwie co mnie to obchodzi (ychu, ychu, kasłu, kasłu).
          PS Pompa ciepła to także moje marzenie:) Pozdrawiam
      • mynia_pynia Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? 26.12.06, 21:03
        Koszt ogrzewania z pompą ciepła, żeby było super (czyli dobra mieszanka gazu w
        rurach żeby dobrze przewodziła ciepło, duży wykop w głąb gleby porządnie
        zabezpieczony, porządna pompa, znakomite uszczelnienie instalacji - aby strat
        nie było i oczywiście o czym wszyscy zapominają porządne odprowadzenie ciepła w
        lecie przy +30 stopniach (czyli jakaś studnia głębinowa bądź basen) - jak się
        tego nie ma to ten bardzo drogi gaz w rurach się zużywa za szybko i traci swoje
        możliwości) koszt -70tyś (dla domku 150 - 200m2) - wersja bez basenu ;)

        I do tego, co miesięczne rachunki za prąd 400 - 800zł - na samo ogrzewanie.

        Lepiej sobie wiatrak postawić, albo zamontować kolektory cieplne z prawdziwego
        zdarzenia (nie takie, jakie ma 99% ludzi w Polsce).

        I dlatego po zgłębieniu tematu będę miała kotłownie i piec na eko groszek -
        tańszy przez 7, na kolektory też mnie nie stać bo bym chciała takie żeby nie
        brakło KW na kuchenkę, pralkę, zmywarkę, ogrzewacz wody, czajnik, itd.
          • des4 Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? 27.12.06, 12:50
            Nie każda działka ma odpowiedznie warunki geologiczne do montażu popy. Stzrba
            zrobić wiercenia i badania i to ju ż jest ponad 2 tys na dobry początek. Potem
            idą koszty sprzętu, są dość spore. Na domek ponad 200 m2 wychodzi ok. 30-50
            tys. zl. Mnie to by się zwróciło po 20 latach. Sprzęt też powinien być dobrej
            firmy np. IVT. Znam czlowieka co chciał przoszczędzić i zamówił wszystko w
            firmie polskiej. Fakt, zapłacił taniem, ale teraz po 5 latach ładuje 3-4 tys
            rocznie w serwis....
            • Gość: kozik Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 22:40
              jaki serwis? człowieku, w instalacji z pompą ciepła to właśnie ten element
              jest najbardziej niezawodny bo np. sprężarka jest obliczona na 20 lat
              nieustannej pracy - jedno pokolenie nie jest w stanie jej zajeździć. O jakim
              serwisie mozna mówić w przypadku urządzeń hermetycznie zamknietych,
              nierozbieralnych i bezobsługowych? W każdych warunkach geologicznych mozna
              zainstalowac pompe ciepła i wystarczy łopata aby wykonac stosowne "badania".
              Rzecz w wielkości dysponowanej powierzchni na kolektor gruntowy , a rodzaj
              gruntu łatwo określić - chyba że nie odróżniasz suchego żwiru od mokrej gliny
              gliny? Nie rozumiem też skąd te kompleksy że polski wyrób w czymkolwiek gorszy
              od importownanego. Gdybyś miał okazję oglądać te urządzenia od środka i
              wiedział na co patrzysz to bardzo bys sie zdiwił jakie tandetne podzespoły
              pakują "wiodące" firmy.Polecam lekturę strony
              www.instalator.pl/katalog/Ogrzewanie/PompyCiepla/PompyCiepla.html
              a o konkretnych propozycjach cenowych np. www.pamar.waw.pl/. Pocztajcie
              uczciwie i wtedy pogadamy.
              • des4 Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? 28.12.06, 08:15
                Gość portalu: kozik napisał(a):

                > jaki serwis? człowieku, w instalacji z pompą ciepła to właśnie ten element
                > jest najbardziej niezawodny bo np. sprężarka jest obliczona na 20 lat
                > nieustannej pracy - jedno pokolenie nie jest w stanie jej zajeździć.

                No właśnie niektóre firmy obliczają ten sprzęt na 3 lata pracy....

                O jakim
                > serwisie mozna mówić w przypadku urządzeń hermetycznie zamknietych,
                > nierozbieralnych i bezobsługowych?

                No wlaśnie, a co jak ten super sprzęt traci hermetyczność....

                W każdych warunkach geologicznych mozna
                > zainstalowac pompe ciepła i wystarczy łopata aby wykonac stosowne "badania".
                > Rzecz w wielkości dysponowanej powierzchni na kolektor gruntowy , a rodzaj
                > gruntu łatwo określić - chyba że nie odróżniasz suchego żwiru od mokrej gliny
                > gliny?

                Wiesz, nie jestem geologiem, znam się na czymś innym, chwała ci za to że
                przyoszczędziłeś, fachowcy za wbicie łopaty żadają niebotycznych kwot....

                Nie rozumiem też skąd te kompleksy że polski wyrób w czymkolwiek gorszy
                > od importownanego.

                Niektóre rzeczy są gorsze, niektóre lepsze. To tak jak Audi i FSO Lanos, boa
                pojadą, ale róznica jazdy bedzie diametralna...

                Gdybyś miał okazję oglądać te urządzenia od środka i
                > wiedział na co patrzysz to bardzo bys sie zdiwił jakie tandetne podzespoły
                > pakują "wiodące" firmy.Polecam lekturę strony
                > www.instalator.pl/katalog/Ogrzewanie/PompyCiepla/PompyCiepla.html
                > a o konkretnych propozycjach cenowych np. www.pamar.waw.pl/.
                Pocztajcie
                > uczciwie i wtedy pogadamy.

                Mnii naprawdę nie chciało się czekać 20 lat na zwrot kosztów...
              • Gość: geolog W każdych warunkach!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 08:52
                No to jedź sobie w Karpaty lub Śląsk i wyryj dziurę pod kolektor!
                Bez prac strzałowych się nie obejdzie!
                ============================================
                Jan jestem geologiem, znam sie na gruncie ale nie znam sie na pompach cieplnych.
                Mógłbyś opisać warunki geologiczne jakie musi spełniać miejsce pod dolny
                kolektor?
      • rarely zawracanie glowy 27.12.06, 23:39
        z ta pompa kup sobie jeszcze toyote prius z napedem hybrydowym i koniecznie
        zaloz kolektory sloneczne na dachu

        albo od razu pompa ciepla+kolektory+kominek+kociol gazowy (jakby byla ostra
        zimna)+kociol na eko groszek+kociol na gazyfikacje drewna +wymienik przeplywowy
        wody najlepiejViesmana

        tej lipy na rynku jest pelno
          • rarely Re: zawracanie glowy 28.12.06, 19:06
            Gość portalu: kozik napisał(a):

            > ale jak kupijesz audi to tez liczysz kiedy sie koszty zwrócą ? Pal w kotle
            > węglem i jedź poldkiem. Tanio i sie zwróci. Ja mam pompe ciepła w cenie
            > kotłowni olejowej i jeżdżę nissanem

            jeszcze tupnij noga i podaj jakiej dlugosci masz wacka
            • Gość: Arw Re: zawracanie glowy IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 28.12.06, 19:39
              Jak nie masz nic sensownego do powiedzenia w dyskusji to lepiej nic nie pisz. Kozik pisze z sensem, ja też się chce czegoś dowiedzieć, nie przeszkadzaj innym. To że nie masz nissana a malca czy golfa, nie upoważnia Cię do leczenia kompleksów kosztem innych..
              Pozdr.
              • rarely frajer 28.12.06, 20:48
                Jak nie masz nic sensownego do powiedzenia w dyskusji to lepiej nic nie pisz. K
                > ozik pisze z sensem, ja też się chce czegoś dowiedzieć, nie przeszkadzaj innym.
                > To że nie masz nissana a malca czy golfa, nie upoważnia Cię do leczenia komple
                > ksów kosztem innych..
                > Pozdr.

                jak zes dzbanie utopil pieniadze w pompie ciepla bo jestes frajerem ktoremu
                wcisneli taka lipe to teraz denerwujesz sie jak inni ci o tym mowia

                sa frajerzy tacy jak ty i nieszczesny kozik ktorym mozna wcisnac byle shit
                mowiac ze to cos nowego dobrego oszczednego dlatego ze jestescie jelopami

                nie podajecie ani jednego argumentu na korzysc a fakt jest taki ze pompy z racji
                ceny sa inwestycja nie zwracalna przyjmuje sie ze zwrot nakladow na rozwiazania
                energooszczedne powinien sie zwrocic po 7 latach jezeli sie nie zwraca to cale
                to urzadzenie jest dla frajerow ktorzy nie umieja liczyc


                a potem zostaje ci obrazanie innych i wypisywanie pie..tow o nazwie pompy i
                nissanie


              • frankhestain taa bill gates sie odezwal 28.12.06, 20:55
                Gość portalu: Arw napisał(a):

                > Jak nie masz nic sensownego do powiedzenia w dyskusji to lepiej nic nie pisz. K
                > ozik pisze z sensem, ja też się chce czegoś dowiedzieć, nie przeszkadzaj innym.
                > To że nie masz nissana a malca czy golfa, nie upoważnia Cię do leczenia komple
                > ksów kosztem innych..
                > Pozdr.


                wyluzuj sie wujek co tak nerwowo reagujesz tez kupiles pompe :) i wyd...... cie
                na pare zlotych
                • Gość: Arw Re: taa bill gates sie odezwal IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 28.12.06, 22:30
                  huehue...nie, nie kupiłem pompy...wolę sprawdzone rozwiązania, pompa jest zresztą dla mnie za droga, chciałem się jedynie dowiedzieć troszeczkę o tym jak działa i wogóle...nie lubię za to pewnych rzeczy na necie...bo zaczęło się ok, a skończyło na wyzywaniu od frajerów itp...po prostu śmieszą mnie już te fora internetowe, ludzie się wyzywają zamiast wymieniać informacje...ale cóż...jaki kraj , taki forum...współczuć tylko Anglikom i innym że to tałatajstwo tam teraz siedzi...:)
                  • rarely lepiej 29.12.06, 09:25

                    > huehue...nie, nie kupiłem pompy...wolę sprawdzone rozwiązania, pompa jest
                    zresz
                    > tą dla mnie za droga, chciałem się jedynie dowiedzieć troszeczkę o tym jak
                    dzia
                    > ła i wogóle...nie lubię za to pewnych rzeczy na necie...bo zaczęło się ok, a
                    sk
                    > ończyło na wyzywaniu od frajerów itp...po prostu śmieszą mnie już te fora
                    inter
                    > netowe, ludzie się wyzywają zamiast wymieniać informacje...ale cóż...jaki
                    kraj
                    > , taki forum...współczuć tylko Anglikom i innym że to tałatajstwo tam teraz
                    sie
                    > dzi...:)



                    trzeba wspolczoc twojej mamusi ze takiego lajze urodzila ktora obraza innych
      • lekarzzewsi Tylko eko-groszek 28.12.06, 17:58
        Może to nie na temat, bo nie miałem istalacji z pompą ciepła, ale miałem na
        propan z Gaspolu - masakra. Koszt ogrzewania budynku 400 m propanem wynosił
        średnio 3000 zł miesięcznie. Teraz mam kocioł na groszek i zużywam średnio 1
        tonę groszku miesięcznie czyli 430 zł. Instalacja pompy ciepła miała mnie
        kosztować 120 000 zł, wię zamortyzowałaby się (może) po 15 latach, a może wcale.
        Ważne: kocioł powinien mieć podajnik tłokowy a nie ślimakowy, bo groszek
        dostepny w naszych składach opałowych nie zawsze jest groszkiem ;) co
        unieruchamia ślimak i kłopot gotowy. Mam kocioł z Opal - Sekom - prosty jak
        konstrukcja cepa i przez to niezawodny. Minus - brud w kotłowni, no i trzeba co
        3 dni załadować 10 wiaderek węgla, czyli podnieść je na wysokośc ok. 1,5 m
          • Gość: observer Rysiu nie krzycz! Wyłącz Capsa! I zapoznaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 23:21
            z obiektywnym wyliczeniem:
            Dlaczego do rachunku ekonomicznego fanów goszku nikt nie podaje, że trzeba:
            1. mieć odrębne pomieszczenie, które zawsze będzie notorycznie brudne,
            2. mieć sprawdzony towar, bo z tego co wiem tylko 2 kopalnie w
            Polsce "produkują" gorszek, a nie miał i syf o parametrach nieodpowiadających
            kaloryczności węgla-groszku.
            3. zatrudnić palacza, albo bawić się w palacza (wsypywanie węgla do podajnika
            nawet kilka razy w tyg. przy dużych mrozach, wysypywać raz na 2 tyg. popiół i
            zadbać o jego legalny wywóz (dodatkowe opłaty!)
            4. zużywać faktycznie więcej wody użytkowej, bo umorusany gościu-palacz jest
            urąbany i to nieźle po załadunku podajnika, nie mówiąc już o smarach jak górnik
            na urobku!
            5. pamiętać, że w przypadku wilgotnego lub mokrego groszku może on zawisnąć na
            ścianach podajnika (wygaśnięcie pieca!!!)
            6. W przypadku róznych niespodzianek wewnątrz worków z gorszkiem np. skał,
            ślimakowy mechanizm może strzelić i trzeba albo wołać serwis, albo samemu
            paprać się w czarnym paskudztwie odkęcając rewizję i wymieniajac zawleczki.
            W/w niewątpliwe wady pieców węglowych są pomijane lub przemilczane,a faktycznie
            powodują dodatkowe koszty, co w oparciu o doświadczenia użytkowanika z mojej
            rodziny mogę potwierdzić!
            Bądźmy obiektywni, a ocena będzie miarodajna!
            • Gość: Rolf Observer mnie załamał!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 10:32
              Czwarty sezon używam kotła na ekogroszek i ANI JEDEN z argumentów podniesionych
              przez observera do mnie nie przemawia. Obsługa kotła to ok 15minut tygodniowo
              (po co palacz). Ok. 10 kg popiołu na tydzień tj. jedna reklamówka, legalnie
              zabierana jest z wywozem śmieci przez zakł. gosp. komunalnej. Przez trzy lata
              używania wymalowane na biało i wyłożone płytkami pomieszczenie jest nadal czyste
              (choć widziałem u innych brudne ale to kwestia kultury technicznej, umijętne
              wsypywanie 7 wiaderek na 3-4 dni lekko wilgotnego groszku (jeszcze mi się nie
              zawiesił) pozwala unknąć pylenia). Zużyłem już ok 20Mg groszku i nie zarwała mi
              się nigdy zawleczka zabezpieczająca mechanizm ślimakowy. Zresztą wygaszenie
              pieca to żaden problem - kawałek drewna i zapałki. Jako alternatywne mam
              ogrzewanie podłogowe elektryczne (wygodniejsze ale droższe) + kominek.
              Pozdrawiam wszystkich.
            • imarom Re: Rysiu nie krzycz! Wyłącz Capsa! I zapoznaj si 01.01.07, 20:29
              Witam z Gdyni.
              ad 1. A niektórzy maja odrębne pomieszczenia. Ja aż dwa. W jednym centralka
              rozprowadzeniowa i gotowe podłączenia dla ew. innych pieców, a w drugim stoi
              piec i jeszcze ok. 60 worków [1,5 tony] groszku.
              ad.5. No jeśli groszek poleży w tej mojej kotłowni - to się spokojnie wysuszy.
              A za domem leży sobie 25 ton groszku w woreczkach 25-kilowych.
              ad 2. W Gdyni [i wokół] jest sporo eko-groszku do kupienia [460-540 zł/tona].
              ad 4. Do pieca na takie brudniejsze roboty idę pół godziny przed zamierzoną
              kąpielą, więc nic tam specjalnie w kosztach wody nie podnoszę.
              ad 6. Zawleczka robiąca za sworzeń przeciwobciążeniowy zerwała mi się dopiero 1x
              i w 4 minuty wstawiłem tam inną [zwykłą śrubę z nakrętką].
              Ale-ale: chętnie poplotkuję z tym kimś z Pańskiej rodziny kto taki właśnie piec
              obsługuje. Ciągle eksperymntuję, ciągle zmieniam parametry dmuchawy i przerw w
              podawaniu węgla ---- proszę podać mój adres właściwemu Panu. Mam zamontowany
              zawór 4-drogowy, napradę "wyższy pilotaż", i dopiero od teraz można mówić o
              rafinowanym oszczędzaniu kotła i groszku. Pozdrowienia. al-med@go2.pl
      • Gość: normal Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 18:58
        znam ta firme bardzo dobrze, polecam, pelen profesjonalizm, niezbyt drogo ale
        bardzo solidnie, sami skladaja pompy z markowych podzespolow, programuja je
        sami, wszystko robia sami, zapomnij o drogich badaniach, geologach itd, jak sie
        nie da zrobic kolektora ziemnego to sie robi odwierty (do 50m wgląb)

        dziala i sie nei psuje, dzialaja od 10 lat i nie mieli zadnej reklamacji,
        zadzwon i pogadaj z nimi, warto!

        polecam!!! (PS nie zrazaj sie stronka, jest juz stara i tez ja zrobili sami!)

        www.republika.pl/tazo2004/index.html
        www.republika.pl/tazo2004/index.html
        www.republika.pl/tazo2004/index.html
      • Gość: krzysiu Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.dyn.optonline.net 28.12.06, 19:37
        Mieszkam w USA i rowniez rozwazalem kupno pompy ciepla (ktora zima pompuje
        cieplo a latem zimno do mieszkania). Po wielu dniach poszukiwan informacji
        wylonil sie nastepujacy wniosek: pompy ciepla sa bardzo dobre jezeli mieszkasz
        w rejonie gdzie zimy nie sa ostre. Wynika to stad ze pompa ciepla nie jest w
        stanie ogrzac powietrza do tak wysokiej temperatury jak inne zrodlo ciepla, a
        tym samym musi pracowac wiele dluzej bo "dmucha" cieplym powietrzem a nie
        goracym.Polska lezy w klimacie raczej ostrej zimy wiec nie sadze by pompy
        ciepla byly tam efektywne.
      • Gość: Marti Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.chello.pl 28.12.06, 20:31
        Witam,

        ad 1) Mało prawdopodobne, żeby właściwie dobrana i wyregulowana pompa ciepła
        pożerała potworne ilości prądu. Jest to bardzo oszczędne, wydajne i efektywne
        urządzenie. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to zły jej dobór lub regulacja:
        np została zainstalowana za mała (dużo za mała!!) pompa w stosunku do
        zapotrzebowania na ciepło budynku, lub to ostatnie zostało źle obliczone i
        pompa chodziła 24h/dobę. Możliwa jest również nieprawidłowa nastawa parametrów
        pompy, dzięki którym pompa w zimie grzała tak, że trzeba było okna otwierać.
        Należy pamiętać, że pompa jest tylko źródłem ciepła. Pracuje z całą instalacją
        grzewczą. Jak instalacja jest źle wykonana to i pompa nie pracuje zgodnie z
        założeniami (podobnie jak wszystkie inne rodzaje kotłów).
        ad 2) Żeby dobrać odpowiednie urządzenie potrzeba więcej wytycznych, ale tak
        bardzo z grubsza to powinna wystarczyć pompa do 8 kW np THERMIA VILLA 75.
        ad 3) Montowanie solarów przy instalacji z pompą ciepła jest bez sensu. Dwa
        grzyby w barszczu. Jeżeli coś się w ogóle oszczędzi to bardzo niewiele, a
        koszty inwestycyjne potworne.
        ad 4) System pompa ciepła + kominek z płaszczem wodnym ma sens. Tu można
        faktycznie sporo zaoszczędzić. Solary jak wyżej. Stosowanie solarów ma tylko
        ekonomiczny sens w przypadku ich zainstalowania z układzie standardowego
        ogrzewania (kocioł gazowy lub olejowy).
      • Gość: maciej panfil Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 21:43
        To mój piąty sezon z pompą ciepła. Dom z porothermu obłożonego styropianem 15.
        Pompa ciepła zasila instalację nadmuchową, ogrzeanie podłogowe w 4 łazienkach
        oraz wodę bieżącą - powierzchnia ogrzewana to ok. 280 m.kw. Nie mam gazu ani
        żadnego innego źródła energii więc rachunek za prąd jest jedynym jaki płacę w
        tym za cholerycznie pazerną na energię kuchenką z płytą ceramiczną (poza
        rachunkiem za odprowadzenia ścieków). Średni rachunek STOEN za miesiąc wynosi
        obecnie ok 950 zł. (oczywiście w zimie wiecej w lecie mniej). Mam żonę
        zmarźlucha więc w domu utrzymuje się tempratarura ok 22-23 C. W lato natomiast
        przestawiam czasem gałę i cieszę się klimą (raczej nie często tylko przy
        naprawdę dużych upałach). Jeśli masz tańsze rozwiązanie chętnie poznam, bo
        posród ok. tuzina moich znajomych mieszkajacych w domach nikt nie może
        poszczycić się ekonomiczniejszym systemem. Narzekanie na koszty eksploatacji
        pompy ciepła może uzasadniać jedynie :
        1) ignorancja narzekającego,
        2) żle wykonana instalacja,
        3) źle ocieplony dom, szpary w oknach, drzwi otwarte na oścież,
        4) fakt że dom został postawiony na północy Laponii

      • Gość: bogdan Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.krakow.pl 28.12.06, 23:35
        Przeczytałem wszystkie opinie na temat pompy,ale wydaje mi sie ze tylko
        wyliczenia ktore podam pozwola zainteresowanemu wybrac własciwe ogrzewanie.Gdy
        powierzchnia domku ma 100 m2 /uwaga 100m2 nie po obrysie zewnetrznym lecz
        wewnatrz,z korytarzami /nalezy liczyc ze na 1m2 potrzeba 75watow
        energii.100m2x75watow=7500watow=7,5 kWh Zakladamy przy tym ze dom jest ocieplony
        normalnie styropianem nie cienszym niz 8cm,okna sa szczelne itd.Gdy pompa bedzie
        odpowiednio dobrana winna dawac zysk 1:4.Czyli z 1kWh winienem otrzymac 4
        kWh.Czyli 7,5:4=1,9kWh energii elektrycznej tyle bede zużywał w ciagu 1godziny.!
        kwh=0,43zł czyli 1godzina grzania domu kosztuje 0,82złx24 godzx30dni=590zł i
        niestety jest to tylko grzanie domu,bez ciepłej wody.Takie grzanie musi byc
        właczone non stop bowiem bardzo dużo energi idzie na podciagniecie temperatury
        gdy ona spadnie bo np.wyłaczymy na połowe dnia ogrzewanie.Do rachunku za prad
        dojdzie jeszcze oswietlenie,zelazko,może bojler,płyta ceramiczna,piec z
        piekarnikiem i niestety rachunek osiagnie niewatpliwie przy tak małym domku
        kwote ponad 1000zł/1 miesiac Pozdrawiam Bogdan
        • a.ba czy twój dom ma służyć do grzania podwórka? 29.12.06, 01:56
          Z opisanego sposobu "grzania" wynika ,że po przekroczeniu w słoneczny dzień
          temperatury 40 stopni w twoim domku otwierasz okna?
          /jak podałeś dobrze zaizolowany a upiec się chyba nie chcesz/
          Uważnie przeczytałeś opinie a teraz uważnie przeczytaj podręczniki do fizyki -
          szkoła podstawowa - bilans ciepła itp.
      • Gość: aabiss Policz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 00:44
        Ciekawa dyskusja z której niewiele wynika. Rozumiem, że pytałeś o praktyczne
        rozwiązania tych którzy pompę mają. Moim zdaniem - weź kartkę i ołówek i POLICZ.
        Poproś o ofertę pompy i jej instalacji w jednej z firm. Policz koszty instalacji
        urządzenia + koszt źródła dolnego. Sprawdź średnie temperatury w Twoim rejonie w
        ostatnich np. 20 latach. Oceń energochłonność Twojego domu (okna, ocieplenie,
        itp) I gdy policzysz koszt pompy i alternatywnie koszt pieca gazowego i
        alternatywnie innych sposobów ogrzewania - możesz zdecydować który system
        wybrać. Moim zdaniem - pompa to duża inwestycja początkowa i niskie koszty
        eksploatacji później. POLICZ "całkowity koszt używania" przez 20 lat. Piec
        gazowy to np. coroczny serwis. Pompa - nie wiem, pewnie też coś przy niej co
        jakiś czas trzeba zrobić. POD WARUNKIEM bezbłędnie ocieplonego domu. POD
        WARUNKIEM prawidłowo wykonanej i ZAPROJEKTOWANEJ instalacji grzewczej. Pompa to
        nowoczesne urządzenie stawiające wysokie wymagania wykonawcom. Tradycyjne piece
        gazowe, tradycyjna instalacje - to mniejsze wymagania i większa tolerancja
        błędów. Nowoczesny piec gazowy jest tańszy i może być na tyle tani w
        eksploatacji, że łączny używania przez 20 lat pieca gazowego będzie niższy niż
        pompy. Oczywiście - podziel przez 2 parametry podawane przez producentów (pomp).

        Sprawność x 4 ? Nie wierzę, to chyba w optymalnych warunkach. Może 2-3? Policz
        dla sprawności 2,5. Może okazać się, że w 20 lat pompa będzie droższa bo jest
        droga jej instalacja. A po tym czasie i tak trzeba ją robić od nowa.
        No i jeszcze jedno - uwzględnij komfort obsługi Twojego źródła ciepła. Kominek -
        jasne, z systemem DGP to najtańsze ciepło Ale.... bardzo dużo pracy - zakup
        drewna, ułożenie go w stos, noszenie - tanio ale kłopot. Pelety, groszek, itp.?
        Tanio ale tez troche pracy. Nowoczesny piec gazowy - droższy zakup ale mało
        pracy. Uwzględnij wszystkie aspekty posiadania takiego a nie innego ogrzewania.
        Ja mam w dużym domu (400m2) nowoczesny kondensacyjny piec topowej firmy (bez
        reklam...) i moje rachunki to 60% rachunków sąsiadów. Duży wydatek początkowy i
        niski koszt eksploatacji.
        Moim zdaniem - pompa ciepła ma sens w stosunkowo małym ale idealnie docieplonym
        domu z tanim dostępem do dolnego źródła. Pozdrawiam
        • Gość: MW Re: Policz IP: 212.160.172.* 29.12.06, 09:12
          Mała uwaga - palenie w kominku to nie uciążliwość, a przyjemność.
          Drzewo kupuje się gotowe porąbane - nikomu nie rekomenduję własnoręcznego
          rąbania - teraz dostawcy mają maszyny do rąbania drewna, które rąbią 5 m
          sześciennych na godzinę.
          Większość komentarzy wykazuje zupełny brak orientacji w opisywanym temacie.
          Nikt nie uwzględnia kosztów finansowych - pompa to zamrożenie ok 30 000 zł
          dodatkowo w instalacjach. Przy oprocentowaniu 5% daje to 1500 zł rocznie
          odsetek - ja tyle płacę za 4 miesiące zimowe za gaz ziemny.
          • Gość: aabiss Kominek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 18:04
            Nie twierdzę, że palenie w kominku nie jest przyjemnością. Twierdzę tylko, że
            kominek nie umożliwia praktycznie żadnej automatyzacji i dlatego nie można
            "dogrzać" domu będąc np. na feriach, w sytuacji gdy Teściowa zostanie z
            pieskami, w sytuacji, gdy spóźnimy sie parę godzin do domu albo zaszalejemy i
            nie wrócimy na noc. Kominek jest bardzo dobry gdy mamy możliwość ciągle do niego
            dokładać.
        • Gość: ws Re: Policz IP: *.chello.pl 29.12.06, 11:32
          wszystko pięknie, tylko nie piec, ale kocioł. Kocioł np. gazowy to jest
          prawidłowa nazwa, a jaka różnica pomiędzy jednym, a drugim urządzeniem, proszę
          sprawdzić w pierwszej lepszej encyklopedii.
      • Gość: observer Mie róbmy demagogii z tym piecem na groszek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 00:54
        Dlaczego do rachunku ekonomicznego fanów goszku nikt nie podaje, że trzeba:
        1. mieć odrębne pomieszczenie, które zawsze będzie notorycznie brudne,
        2. mieć sprawdzony towar, bo z tego co wiem tylko 2 kopalnie w
        Polsce "produkują" gorszek, a nie miał i syf o parametrach nieodpowiadających
        kaloryczności węgla-groszku.
        3. zatrudnić palacza, albo bawić się w palacza (wsypywanie węgla do podajnika
        nawet kilka razy w tyg. przy dużych mrozach, wysypywać raz na 2 tyg. popiół i
        zadbać o jego legalny wywóz (dodatkowe opłaty!)
        4. zużywać faktycznie więcej wody użytkowej, bo umorusany gościu-palacz jest
        urąbany i to nieźle po załadunku podajnika, nie mówiąc już o smarach jak górnik
        na urobku!
        5. pamiętać, że w przypadku wilgotnego lub mokrego groszku może on zawisnąć na
        ścianach podajnika (wygaśnięcie pieca!!!)
        6. W przypadku róznych niespodzianek wewnątrz worków z gorszkiem np. skał,
        ślimakowy mechanizm może strzelić i trzeba albo wołać serwis, albo samemu
        paprać się w czarnym paskudztwie odkęcając rewizję i wymieniajac zawleczki.
        W/w niewątpliwe wady pieców węglowych są pomijane lub przemilczane,a faktycznie
        powodują dodatkowe koszty, co w oparciu o doświadczenia użytkowanika z mojej
        rodziny mogę potwierdzić!
        Bądźmy obiektywni, a ocena będzie miarodajna!
      • Gość: aabiss Dodam jeszcze kalkulację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 01:57
        W uzupełnieniu tego ca napisałem powyżej - zrobiłem prostą kalkulację zużycia
        gazu w swoim domu za rok 2006. (Policzyłem zużycie gazu i średnią ceną m3 gazum
        policzyłem też średnią cenę KWh prądu) Zapłaciłem za gaz 4.600 zł. co przy cenie
        gazu (średnio za 1m3 razem z opłatami przesyłowymi i abonentowymi) 1,47 zł za 1
        m3 odpowiadało zużyciu rocznemu 3.115 m3. Policzmy wartość kaloryczną - GZ50 ma
        (wg gazowni) 36,011 MJ/m³. Czyli do ogrzania mojego domu potrzebowałem 112
        234,28 MJ ciepła. (To parametr raczej niezależny od sposobu uzyskania tego
        ciepła, tzn. zakładając, że ogrzewamy zawsze grzejnikami z kotłowni (a kotłownia
        to może być i gazowa i pompa i węglowa i inna). Liczmy dalej - ile energii
        elektrycznej potrzebowałbym aby wyprodukować tyle ciepła? 1.0 kilowatt-hour
        (kWh) = 3.6 MJ. Czyli potrzebowałbym 31 176,18 Kwh. Bez pompy - ogrzewając
        piecem elektrycznym (załóżmy że z pieca elektrycznego w kotłowni) zapłaciłbym
        11.851 zł. Ale ja zapłaciłem 4.600 zł. (w tym ogrzewanie ciepłej wody!) czyli
        dokładnie 2,58 raza mniej. A zatem - jeśli pompa ciepła ma sprawność powyżej
        2,58 i jest to sprawność liczona średniorocznie to faktycznie może być tańsza w
        eksploatacji. Ale dodajmy do tego koszt początkowy inwestycji. Mój piec to
        15.000, pompa to (na mój dom) ok. 50.000 zł. Czyli - dla pompy ze sprawnością -
        jak to ktoś powyżej napisał 400% - do ogrzania mojego domu pompa zużywałaby
        rocznie prądu za ok. 2.960 zł, ja płacę za ogrzewanie gazem 4.600 zł. a zatem
        corocznie na eksploatacji dzięki pompie oszczędzamy 1.640 zł. W 10 lat - 16.400,
        w 20 lat 32.800. A wydaliśmy na pompę więcej o 35.000 zł. Czyli - w 20 lat się
        NIE ZWRÓCI!!!.
        Nie chcę nikogo przekonywać do takich czy innych rozwiązań, myślę sobie tylko,
        że warto po prostu POLICZYĆ zanim się podejmie decyzję. Jeśli się gdzieś w
        swoich rachunkach pomyliłem - z góry przepraszam.
        Sądzę, że fachowiec policzyłby to lepiej i wyliczyłby więcej wariantów, może w
        przypadku pompy (ogrzewanie niskotemperaturowe) można by ograniczyć
        zapotrzebowanie na ciepło?
        Mi wychodzi, że ryzyko się nie opłaca i raczej pompa wciąż jest za droga w fazie
        inwestycji aby była opłacalna ekonomicznie. Ekologia to inny temat. Pozdrawiam

        • Gość: rafaldz Re: zapomniałem dopisać.... IP: 212.244.166.* 29.12.06, 07:25
          jeszcze jedno
          byłem w fabryce pomp w Niemczech
          w środku pompa to trochę bradziej wypasiona jednostka zewnętrzna klimatyzatora
          wg mni epowinna kosztować około 10tys zł a nie 30 tys zł
          ale popyt w niemczech jest taki ,żę fabryka pracuje na 3 zmainy -a przy bramie
          głównej wisi ogłoszenie (łapanka ) ,że szukają pracowników
          jak rynek się nasyci ( albo chińczycy zrobią konkurencję) cena spadnie warto
          się namyślić
          i jeszcze jedno :
          pompę ciepła w rozwiązanie mini można zrealizować w oparciu o standartwoy
          klimatyzator
          w większości domków mamy duży pokoj połączony z kuchnioą i hallem
          instalacja klimatyzatora z pompą ciepła (jednego) o mocy chłodniczo /grzeczej
          5,5kW to koszt około 3000 zł z montażem - a mamy załatwione zapotzrebowanie na
          cipeło prawie połowy budynku
          ale sie nagadałem .... :-)
          pozdrawiam
        • Gość: Piwek Re: Dodam jeszcze kalkulację IP: 81.15.159.* 29.12.06, 12:47
          > ... do ogrzania mojego domu pompa zużywałaby
          > rocznie prądu za ok. 2.960 zł, ja płacę za ogrzewanie gazem 4.600 zł. a zatem
          > corocznie na eksploatacji dzięki pompie oszczędzamy 1.640 zł. W 10 lat - 16.400
          > ,
          > w 20 lat 32.800. A wydaliśmy na pompę więcej o 35.000 zł. Czyli - w 20 lat się
          > NIE ZWRÓCI!!!.

          Bez wnikania w poprawność Twoich obliczeń, chyba zapomniałeś w nich o tym, że
          licząc w ten sposób to te Twoje 15000 za piec nie zwróci się nawet za 100lat.
          Tak więc po 10 latach używania pompy zwróci się różnica między nią a Twoim
          piecem, a dokładniej to będziemy już mieć oszczędności w wysokości 1400zł w
          porównaniu do pieca.
          • Gość: aabiss Mylisz się - Coś źle liczysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 17:48
            Bez wnikania w poprawność moich obliczeń - niewątpliwie - na pompę musiałbym
            wydać 50.000 a na piec wydałem 15.000. To 35.000 RÓŻNICY w cenie.
            Coś źle liczysz. Skoro rocznie oszczędzimy 1.640 zł. to DODATKOWY koszt
            inwestycji czyli owe 35.000 zł. nie zwróci się w 20 lat, toż to czysta
            matematyka .... Nie rozumiem o czym piszesz? Nie rozumiem tez tezy, że "te Twoje
            15000 za piec nie zwróci się nawet za 100lat" - oczywiście, że się nie zwróci
            ale - jak rozumiem - argumenty "ZA" pompą to głównie niższe koszty eksploatacji.
            Ale aby one miały sens muszą "się zwrócić" w stosunku do alternatywnych źródeł
            energii a takim porównywalnym jest kondensacyjny kocioł gazowy.

            Przecież nie ma sensu porównywać mojego domu z Twoim czy jeszcze innym, ja
            starałem się policzyć ile energii potrzebowałem do ogrzania mojego i policzyłem
            też ile kosztowało mnie wyprodukowanie tej energii z gazu a ile kosztowałoby z
            prądu a ile kosztowałoby z pompy ciepła. I - o ile nie popełniłem błędów
            rachunkowych - to wychodzi to co wychodzi, z czym tu polemizować?!
            Zupełnie inną sprawą jest: ekologia, komfort obsługi,

            > Bez wnikania w poprawność Twoich obliczeń, chyba zapomniałeś w nich o tym, że
            > licząc w ten sposób to te Twoje 15000 za piec nie zwróci się nawet za 100lat.
            > Tak więc po 10 latach używania pompy zwróci się różnica między nią a Twoim
            > piecem, a dokładniej to będziemy już mieć oszczędności w wysokości 1400zł w
            > porównaniu do pieca.

            Mylisz się, po 10 latach nie będziemy mieć żadnych oszczędności a wciąż nasze
            wydatki (inwestycja + koszty coroczne) będą wyższe - po 10 latach mój wydatek na
            kotłownię GAZ = 61.000 a POMPA = 85.000, po 20 latach GAZ = 107.000 a POMPA =
            120.000.
      • Gość: rafaldz Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: 212.244.166.* 29.12.06, 07:19
        też nie wytrzymałem i muszę napisać :
        zajmuję się tym tematem zawodowo -nie napiszę którym konkretnie aby nie zbierać
        batów ,że promuję określone wartości :-)
        podstawa -policzyć koszty inwestycyjne i okres zwrotu inwestycji
        wg mojej orientacji -koszt zwrotu wynosi ponad 20 lat (nie licząc kosztów
        serwisu) , a biorąc pod uwagę żywotność sprężarki ( wg mnie do 10 lat ) -zwrot
        kosztów wynosi ok 30 lat.
        W niemczech ok 90% instalacji to jest powietrze -woda i tego proponuję sie
        tzrymać (instalacja jest dużo tańsza i mniejsza szansa ,że instalator
        spierniczy dolne źródło)
        Ale jeżeli ktoś rzeczywiście liczy pieniądzę to proponuję porównać w miejsce
        energo oszczędnej pompy zainstalować te zwykłe straszne elektryczne konwektory.
        Zaraz pewnie wszyscy mnie zakrzyczą ale proszę policzyć :
        koszt inwestycji na 100m2 domu :(zapotzrebowanie 0,5kW na 10m2) - 5x 100 zł =
        500 zł
        koszt eksploatacji średni w sezonie to około 600 zł/m-c (szacunkowy) a więc
        sezon około 3 tys zł
        więc po 20 latach łaczny koszt ogrzewania (inwestycja +koszt eksploatacji)- 60
        tys zł ( a jezeli to połaczyć z kominkiem to ho ho.....)
        a więć tyle ile liczy koszt instalacji ( z grzejnikami , rurami itd. )
        markowej pompy ciepła -
        a gdzie koszty kredytu na zakup pompy ( jeżeli policzymy koszt obsługi
        kredytowej w takiej perspektywie czasowej to wychodzi bardzo przyjemna kwota)
        przyłaczam się do niektórych przedmówców - pompa ciepła i itp (solary ) to
        szukanie naiwnych
        pozdrawiam
        • Gość: bogdan Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.krakow.pl 29.12.06, 08:52
          Ale pompa ma ogromny plus.Jest to luksus.Nie trzeba nic robic,tylko ustawiamy
          temperature i nic mnie nie obchodzi.Za luksus trzeba płacic!!!!Inny problem o
          ktorym nikt tutaj ne pisze to tzw dolne zrodło ciepła.Ktos pisał ze trzeba
          zrobic odwiert na 50 m,aby miec m.in.jedno z wielu dolnych zrodeł ciepła.Prosze
          mi wierzyc ze była reklamacja ze pompa daje coraz mniej ciepła,niby grzała ale z
          roku
          na rok coraz gorzej/mała dynamika/.Zdecydowalismy sie latem na kopanie!!! przy
          odwiercie i prosze sobie wyobrazic iz przewod był obrosniety lodem!!!!Wygladało
          to jak gigantyczny sopel lodu,a miało to miejsce w lipcu.Ziemia nie przewodziła
          ciepła taka była i jest konkluzja.Dlatego tez zgadzam sie z jednym z moich
          przedmowcow iż sprawnosc pompy może byc nawet tylko2,5 raza.Na poczatku było 4
          ale z czasem gdy dolne zrodło było słabe to i sprawnosc bedzie niska no bo skad
          pompa może brac ciepło.Bogdan
          • Gość: ajc Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: 195.69.81.* 29.12.06, 10:06
            Witam.Najtaniej nowy dom, ocieplony,parterowy, można ogrzać energią elektryczną
            z zastosowaniem piecy akumulacyjnych z dynamicznym rozładowaniem / licznik
            dwutaryfowy/ + dodatkowo kominek z rozprowadzeniem ciepła, rozpalany przy dużych
            mrozach.Oczywiście łazienka jest ogrzewana grzejnikiem elektrycznym z nawiewem
            lub można zastosować ogrzewanie elektryczne podłogowe. Odsyłam zainteresowanych
            do archiwum MURATORA gdzie porównywano różne systemy ogrzewania. Wybrałem to
            ogrzewanie z powodu braku w rejonie gazu przewodowego. Koszt ogrzewania w tym
            kuchnia i bojler c.w /2 osoby/ w skali roku 3600 zł.
            • Gość: Aabiss Koszt ogrzewania elektrycznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 18:00
              Zgadzam się z jednym - koszt początkowej inwestycji w ogrzewanie elektryczne
              jest rzeczywiście stosunkowo niski. Wrócę znów do liczenia na przykładzie
              swojego domu. Jak pisałem, zużyłem w roku 112 234,28 MJ ciepła = 31 176,18 Kwh.
              Zapłaciłem 4.600zł., za ogrzewanie elektryczne zapłaciłbym 11.850 zł. Nie
              potrafię dokładnie tego policzyć ale może licznik dwutaryfowy obniżyłby koszt
              prądu do 9.600 zł.? Czyli prąd to 5.000 drożej (co roku). ALE - oszczędzamy na
              różnicy w kosztach instalacji - załóżmy, że mój koszt systemu grzejnikowego
              wyniósł ok. 60.000 zł. a koszt instalacji systemu grzejników elektrycznych
              wyniesie 10.000 zł. 50.000 taniej. 10 lat mamy taniej, potem drożej...
              Oczywiście - takie "kalkulacje" abstrahują od możliwości podłączenia gazu,
              kosztów gazociągu, itp. niemniej pokazują zasadę: POLICZ 10 razy zanim się
              zdecydujesz.
          • Gość: Piotr Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 10:40
            Jest dokładnie tak, jak napisał Bogdan: Ale pompa ma ogromny plus.Jest to
            luksus...Za luksus trzeba płacic!!!!
            Podobają mi się porównania do podróżowania: najtaniej pociągiem, najdrożej
            samochodem - ale ten luksus! Błagam nie ciągnijcie tego wątku; oceny luksusu
            samochodu też pewnie będą skarajnie różnie; przyznajcie tylko w duchu, że cos w
            tym jest...
            Wygoda użytkowania pompy ciepła jest taka, jak kotłów gazowych z automtyką.
            Ja buduję teraz domek 127m2. Nie mam w okolicy gazu. Zdecydowałem się na pompę
            szwedzką. (oki - bez reklam). Szwedzi (podobno 70% obiektów tak ogrzewają)
            korzystają z odwiertów w skałach, a skały przewodzą dużo lepiej niż, opoka, czy
            piach. Włosi czerpią ciepełko z powietrza i to pewnie sprawdza się na południu
            Niemiec. Ale jak chce się skorzystać z cudzych doświadczeń, to też trzeba umieć
            to zrobić!!! Nie myślę nikogo pouczać, radzę poczytać strony producentów. A z
            forów internetowych wybierać tylko uwagi dotychczasowych użytkowników.
            Ja właśnie wracam od znajomych, którzy użytkują popmę ciepła w domku 160m2 i
            mają z tym wielką wygodę. Mój teść ma super piec "na wszystko"; spala w nim
            węgiel, koks, drewno, trociny... Teść jest na emeryturze, ma czas, może to
            lubi, a może musi to lubić? Na pewno ma najtaniej.
            Ja zdecydowałem się podnieść koszt budowy domu o 30000zł ze względu na wygodę.
            Taki mój wybór. Gdybym mógł korzystać z gazu, to miabym dopiero problem!!!
            patrz Gazprom-Białoruś...
      • Gość: xxx Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 09:26
        Kozik ma rację , jak się nie ma pompy ciepła to się pisze głupoty. Jest to
        najtańsze żródło energii. Ja mam już od 1996 r. i zalecam ją wszystkim nie
        bądzmy głupsi od Niemców ,Szwedów którzy mają tych instalacji setki tysięcy.
        Solary i rekuperatory w naszych warunkach to stracony pieniądz, kominek może
        być. Przede wszystkim pamiętać trzeba o izolacji budynku i odpowiednich
        oknach.Ja mam krajową pompę firmy Hibernatus woda-woda . Pamiętajcie pompy
        ciepła nie dla idiotów.
      • rarely kociol kondensacyjny 29.12.06, 09:35
        jezeli juz upierasz sie przy oszczednosciach
        przyzwoity kociol to 4000-5000 pln za ogrzwanie dobrze ocieplonego domu ok 150
        m2 zaplacisz w sezonie 200-250 pln

        jezeli nie masz gazu to kotlownia olejowa to nie 15 0000 pln jak napisal jakis
        artysta na tym formu tylko 5000- 6000 i to kompletna ze zbiornikiem koszty
        ogrzewanie jkies 100-150 wiecej


        jak do tego kotlownie polaczysz z kominkiem z plaszczem wodnym to koszty
        ogrzania takiego domu to od 200-400 pln w miesiacu

        i teraz gdzie ty chcesz szukac osczednosci bedziesz robil odwiert kladl rury i
        wydawal 20 000-30 000 pln zeby za[placic mniej niz 200 pln w miesiacu jaki to
        ma sens o ile wogole zaplacisz mniej bo prad tez kosztuje i to nie malo a do
        pompy jest potrzebny i to nie malo

        to ma jakis sen w Niemczech jak ludzie ci pisza ale tam sa olbrzymie odpisy
        podatkowe za rozwiazania pro ekologiczne
          • rarely blyskotliwa rada 29.12.06, 16:49
            > rarely napisał:
            > prad tez kosztuje i to nie malo a do
            > > pompy jest potrzebny i to nie malo
            > >
            >
            > Załatw sobie drugą taryfę...


            taa bardzo madra rada ....

            2 taryfa polega w uproszczeniu na tym ze prad w nocy a w dzien drozej niz zwykla
            zgodnie z twoja logika niech pompy uzywa tylko w nocy w dzien moze ja wylaczyc a
            w nocy bedzie pral i gotowal i ogladal Tv zona sie ucieszy


      • Gość: gaziarz_kominkowy Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 09:51
        witam

        Wybaczcie, że wtrące swoje 3 grosze.

        Mam gaz z gaspolu (butla na działce). Ktoś tu podał koszt ogrzewania domu 3000
        m2 = 3000 zł. Proszę mnie, źle nie zrozumieć, ale dał Pan d..y. Otóż budując tak
        duży dom, należało uważnie przeanalizować możliwości i wydajności poszczególnych
        źródeł ogrzewania. Nie rozpisują się, gaz z butli, jest efektywny do ok. 150 m2
        powierzchni domu. W przypadku powierzchni większych zużycie gazu wzrasta i to
        bardzo dużo. Taka jest prawa. Każde źrodło ciepła, posiada pewien limit poza
        który przestaje byc opłacalny. I właśnie pompa cieplna jest dobrym rozwiązaniem,
        dla domów o dużej powierzchni. Ktoś kogo stać na wybudowanie 300 m2 (mnie nie
        stać) to zapewne stać będzie go również na zainstalowanie pompy cieplnej z
        wyższej półki + ogrzewanie kominkowe DGP. To się sprawdza. Wtedy można forsę
        ładować. Jak już pisałem efektywne ogrzewanie gaze z butli jest do ok. 150 m2.
        Wiem bo zanim podjąłem jakiekolwiek decyzje, przeliczyłem i przeanalizowałe
        wiele różnych możliwości. I teraz fakty: najwyższy rachunek za gaz (dziecko było
        chore) non stop grzane do temp. 20-21 stopni to 300 zł miesiecznie. Standardowo
        m-cznie płacę około 250 zł w tym także woda bieżąca do kąpieli i mycia naczyń.
        Nikomu nie proponuję takiego a nie innego rozwiązania. Bo tak naprawdę duże
        zależy od domu, w którym będziemy mieszkali, jak i od rozkładu pomieszczeń oraz
        od sposobu ogrzewania (podłogowe, kaloryfery itp).

        Osobiście na wiosne zakładam kominek (bardziej dla estetyki) stoi już, ale nie
        było kiedy zamontować. Oceniam, że przy ogrzewaniu kominkiem z systemem dgp
        czyli rozprowadzaniem ciepłego powietrze, koszt ogrzewania gazem spadnie do ok.
        150 zł wraz bieżącą wodą oraz ok. 50 zł m-cznie na drewno.

        pzdr
      • pitz Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? 29.12.06, 12:36
        A ja podam po prostu trochę faktów zamiast dywagacji.
        Wczoraj minął rok jak wprowadziłem się do domku. Ogrzewam pompą ciepła
        Glikol-Woda z pionowym gruntowym wymiennikiem. W całym domu podłogówka (tylko w
        garażu dwa małe kaloryferki włączane w razie potrzeby, żeby w razie dużych
        mrozów utrzymać dodatnią temperaturę - nigdy nie spadła poniżej 5 stopni).
        Powierzchni użytkowej jest 200 m2 + pomieszczenie nad garażem (też podłogówka -
        tam mam pralnię) + garaż + piwnica (oczywiście piwnica nie jest ogrzewana).
        Podłóg wszystkiego jest jakies 380 m2.
        Koszt prądu za okres zimowy (a zima była długa i ostra ostatniego roku) to 1100
        PLN/2 miesiące, czyli około 550 za miesiąc. W lato za miesiąc jakieś 120-130
        PLN. Koszt prądu to również gotowanie, światło i pompowanie wody ze studni (CWU
        też z pompy).
        Koszt pompy, gruntowego wymiennika i instalacji ze zbiornikiem na ciepłą wodę
        (500 litrów z płaszczem wodnym) to 36 tys.

        Interpretację pozostawiam czytelnikom. Dodam tylko, ze gaz musiałbym ciągnąc
        jakieś 150 metrów minimum.
        • wojtek_wik Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? 29.12.06, 12:59
          A ja mam dom parter o powierzchni 95 m2, wysokośc 2,9m czyli kubatura to jest 275,5 m3.
          Ogrzewam prądem (licznik dwutaryfowy) ale nie mam piecy akumulacyjnych tylko zwykłe konwektory, w domu temperatura ok 20-21 stopni. za okres wrzesień 2005 - wrzesień 2006 (czyli ubiegła zima - trochę było zimniej niż teraz) zapłaciłem ok 3500 - w tym grzanie (to jakieś 2000 za sezon), ciepła woda, oświetlenie i gotowanie. Mieszkam w okolicach Krakowa, lekke górka, północny stok nieosłonięty przed wiatrem.
          dom ma 7 lat.
          jak w 1999 decydowałem jakie ogrzewanie to sprawdziłem ile kosztuje instalacja na gaz z sieci / zbiornik , olej i prąd piece akumulacyjne / konwektory.
          I okazało się że w tej wersji prąd+konwektory było najtaniej czyli zapłaciłem tylko za grzejniki bo włącza sie je po prostu do gniazdka 220 V (no powiedzmy że na etapie wykonywania instalacji elektrycznej elektryk zrobił mi dodatkowy punkt w każdym pomieszczeniu)
          Aha i nie mam kominka.
          Może koszty eksploatacji byłyby w innej wersji niższe ale pewnie mieszkałbym dłużej z teściami - coś za coś.
          Myślę też że porównując koszty ogrzewania domów najlepiej podać jaką ma się temperaturę i ile płaci się za ogrzanie metra sześciennego kubatury domu - u mnie to wychodzi jakieś 7,5 zł za sezon - wtedy wiemy o czym mówimy.
          pozdrawiam
        • Gość: pyzia Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.12e.piotrkow.pilicka.pl 29.12.06, 13:04
          Też trochę faktów.
          Od 6 lat mieszkam w nowowybudowanym, dobrze ocieplonym (20 wełny w dach, 12cm
          styropianu w scianach, 8cm w fundamentach i pod posadzką, okna U = 1,1). Dom
          bez szaleństw - dostepny dla 4 osobowej rodziny, 160 mkw powierzchni użytkowej.
          Mam kotlownię olejową - koszt 14 tys. Kocioł grzeje też wodę i spala średnio
          2000 litrów oleju rocznie. Przy obecnej cenie - niech będzie 2,40zł (ostatnio
          kupwałam nawet po 2,23zł/l) koszt ogrzewania i wody rocznie 4800zł. Prąd
          kosztuje mnie 300zł za 2 miesiące, czyli 1800zł. rocznie (zmywarka, pralka,
          oświetlenie itp.), kuchnia na gaz z butli - koszt śmieszny.
          Koszt roczny łączny 4800+1800=6600zł.
          Pozdrawiam liczących
          aha, stare przysłowie pszczół mówi: chytry dwa razy traci.
      • Gość: Arcus Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:39
        Jestem absolwentem Politechniki, kierunku Inżynieria Środowiska, specjalizacji
        klimatyzacja, ogrzewnictwo i ochrona powietrza; pracuje juz w zawodzie pare lat
        i moge jedzynie powiedziec ze koszty realizacji pompy ciepla oraz polaczonego
        ukladu solarnego zwraca sie dopiero po okolo 30 do 40 latach, w tym czasie
        wiele sie moze wydarzyc - kolejne koszsty konsewacji, napraw itd.
        Wiekszosc pomp ciepla ma sprawnosc rzedu 3,5 czyli teoretycznie z 1 kW energii
        elektrycznej otrzymujemy 3,5 kW en. cieplnej, lecz zasanowcie sie jaka jeste
        sprawnosc elektrowni ??? ----- około 30% wiec sobie policzcie ze prawie nic sie
        nie zyskuje ..... :(
        osobiscie polecam kociol zeliwny z zasobnikiem c.w.u oraz ogrzewanie kominkowe
        powietrzne z rozprowadzeniem cieplego powietrza
        a co do ukladow solarnych ----- tylko wspepny podgrzew cieplej wody uzytkowej
        lub wody w basenie; nawet producenci sie usmiechaja na wszelakich szkoleniach
        mowiac ze w polsce to sie nie sprawdza....
        pompa ciepla i uklady solarne to zwykly snobizm !!!
        pozdrawiam
        • Gość: skymouse pompa ciepla czy ogrzewanie geotermiczne IP: *.nycap.res.rr.com 29.12.06, 15:00
          piszecie o dwoch innych rzeczach,pompa cieplna jest prostym urzadzeniem
          dzialajacym na zasadzie odwotnej do lodowki czy zamrazarki.dobrze pracuje w
          klimacie umiarkowanym bez ostrych zim a polska do nich nie nalezy
          Ogrzewanie geotermiczne to jest to o ktorym to mowicie jest bardzo drogie do
          zamontowania lecz jednym z najtanszych w eksploatacji
          Tu w Stanach instalowane jest w bogatszych domach,lecz musze powiedziec ze
          zyskuje szybko na popularnosci,lecz minie wiele lat zanim bedzie powszechnie
          uzywane
          Rzad federalny promuje oszczedne systemy poprzez ulgi podatkowe,
          Moj dom 200 m2 ogrzewany jest cieplym powietrzem w systemie kanalowym piecem
          gazowym z podwojnym wymiennikiemciepla, modulowanymi dyszami i motorem
          indukcyjnym na wentylatorze
          Jest to najnowszy piec firmy York wydajnosc cieplna 96 %
          150 dol zwrot podatku od pieca plus 50 dol za najnowszej generacji wysoko
          wydajny motor ventylatora
          nie ma komina tylko dwie rury pcv jedna wyrzuca resztki spalin ,druga zasysa
          swieze powietrze do spalania
          Koszt pieca 1200 dol plus montaz
          Jesli chodzi o ogrzewanie cieplej to robia sie bardzo popularne junkersy do
          ogrzewania wody w calym domu ,japonskiej produkcji sa najlepsze bo sprawdzone u
          nich
          Jesli chodzi o ekogroszek to jest cofanie sie w przeszlosc,chyba ze spalimy go
          wysoko wydajnie bez dymu i smrodu a elektronika i oprogramowanie do nich jest
          bardzo drogie w Polsce
          Zycze wszystkim Szczesliwego Nowego Roku i cieplej zimy
          • kali301 Re: pompa ciepla czy ogrzewanie geotermiczne 29.12.06, 22:59
            Witaj kowboju,
            Masz rację pisząc, że pompa cieplna jest prostym urządzeniem. Wystarczy bowiem
            wyjąć drzwi z lodówki "Białoruś" i resztę wstawić w ramę okienną tak, aby
            chłodzić nią podwórko. Mieszkanie będzie ogrzewane energią elektryczną
            dostarczaną do napędu sprężarki (100%)i dodatkowo 15 % z podwórka. Jeśli masz
            klimatyzator to odwróć go o 180 stopni. Białoruś chodziła 20 lat i pochodzi
            jeszcze następne jeśli nie będziesz wybierał się na podbój fabryki razem z
            Putinem. To urządzenie może być opłacalne w północno-wschodniej Polsce, bo tam
            koks jest najdroższy (koszt transportu, a gajowy strzela teraz do złodziei
            drewna z puszczy białowieskiej.
            W Ameryce to mają panele voltaiczne, takie co przetwarzają energię słoneczną w
            prąd elektryczny, co możesz znaleźć na stronie internetowej dla uczniów szkół
            średnich, o tutaj:

            science.howstuffworks.com/question418.htm
            Przez położenie paneli voltaicznych na dachu zaoszczędzisz na pokryciu jego
            południowej strony. Koszt instalacji w Usiech wynosi 36.000 US$ a po
            potrąceniach tylko 16 tysięcy. Nie jest prawdą, że te panele są najwydajniesze
            na Saharze, a w klimacie umiarkowanym i nie musimy mieć bezchumurnego nieba.
            Najdroższą częścią inwestycji sa akumalatory, takie jakie są używane do
            sztaplarek, lub wózków akumulatowych na ładowaniu których zna się Wielki
            Elektryk stoczniowy (ostatnio bierze za konsultacje niedrogo).

            O ile mamy geotermę (taki gejzerek) to nie ma się co zastanawiać: chłodź ziemię,
            ogrzewaj chałupę.

            W Ameryce to mają nawet solarny - 3.6 metra kw. photovoltaic cells - samochód
            (kosztuje około 100 000$) Venturi Astrolab, który jedzie 120 km na godzinę, a
            jak zabraknie mu słońca to dalej jedzie na akumulatorach.

            www.businessweek.com/autos/content/oct2006/bw20061002_176046.htm?chan=autos_hybrids+index+page_news+%3Cspan+style%3D%22font-family%3Aarial%3B%22%3E%2B%3C%2Fspan%3E+features
      • Gość: smoqu Re: Jak to właściwie jest z tą pompą ciepła?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 16:28
        Przed zainwestowaniem w pompę ciepła trzeba wiedzieć:
        1. Pompa ciepła powietrze-woda będzie droższa w eksploatacji od pompy woda-woda.
        2. Nie należy zbyt łatwo dawać się namówić na eksplatację pompy piepła na
        studniach - znam przypadki poważnych awarii, spowodowanych przede wszystkim
        błędami instalacji.
        3. Pompa ciepła będzie droższa w eksploatacji, jeżeli będziemy wymagali
        wyższych temperatur. Optymalne jest ogrzewanie podłogowe albo pojawiające się
        gdzieniegdzie ogrzewanie ścienne. Przy instalacji pompy ciepła do ogrzewania
        radiatorowego (kaloryfery) naprawdę opłaca się dodać po 50% powierzchni
        kaloryferów, a wymagać niższej temperatury.
        4. Czy pompa ciepła ma uzasadnienie ekonomiczne? Zależy od punktu widzenia.
        Zawsze jest coś za coś. Z pompą ciepła mam komfort - nie dowożę opału, nie
        zasypuję pieca, nie czyszczę, nie brudzę się, automatyka dba o wszystko. Nie
        obawiam się zostawić samej w domu na kilka dni starszej osoby, która nie
        poradziłaby sobie z paleniem w piecu. Nie boję się zostawić domu na kilka dni
        bez "palacza" w obawie, że instalacja zamarznie.

        Zgadzam się z wypowiedziami o spadku jakości wyrobów niektórych renomowanych
        producentów. Zresztą parametr jakość/cena ma odbicie w terminach oczekiwania na
        sprzęt - dobry sprzęt za umiarkowane pieniądze można dostać za 3 miesiące,
        droższy choć niekoniecznie lepszy - od ręki.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka