kupno mieszkania z zameldowaną osobą Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, mam wielki problem, jestem w trakcie zakupu mieszkania, wpłaciłam już w obecności notariusza zadatek na mieszkanie, załatwiłam kredyt w banku i dzień przed podpisaniem umowy o zakup, właścicielka udając naiwną dzwoni do mnie i twierdzi, że w jej mieszkaniu jest jeszcze zameldowana osoba, o której ona mieszkając przez parę lat nic o tym nie wiedziała, mieszkanie jest kupowane poprzez agencję nieruchomości, może ktoś wie jak wybrnąć z tej sytuacji, niechcę się ciągać po sądach, niewiem co robić, jestem załamana, proszę o jakąś poradę .
  • Gość: adamamam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 13:39
    Nie ma sie co martwic. Zameldowanie nie jest tytulem prawnym do lokalu. Jak sie
    wprowadzisz zloz wniosek do urzedu miasta o administracyjne wymeldowanie takiej
    osoby.
  • jak to nie wiesz co robic!??! Musi to wiedziec agencja!!!!

    --
    forum - grafika komp.
  • dokladnie!
    przyjdzie policja, potwierdzisz ze nikt taki tu nie przebywa i urzad miasta w
    koncu ja wymelduje. troche to potrwa.
    natomiast w akcie zwykle jest sformulowanie ze sprzedajacy oswiadcza ze na
    dzien sprzedazy nikt nie jest zameldowany wiec tutaj podpytaj notariusza.

    to ze babka nie wiedziala to oczywiscie "kit". zapytaj ja o jej akt notarialny
    nabycia i zobacz co tam bylo napisane.
  • Gość: ewka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:08
    No nie wiem. Ja jestem włascicielem domu w którym jest zameldowana moja mama.
    W ksiegach wieczystych jest zapis , który stwierdza , że moja mama w tym domu
    ma prawo mieszkac do śmierci pomimo że nie jest włascicielem. Jeśli więc
    chciałabym sprzedac dom a mama nie zechce sie wyprowadzić nikt jej z niego nie
    usunie .
    Ja na szczęście nie zamierzam sprzedac domu. Ale jak widzisz możesz miec kłopot.
    Najlepiej wycofać sie z kupna takiego mieszkania . Wszystko inne moze byc
    zagmatwane, a juz napewno rozciagnięte w czasie.
  • Gość: Olo IP: *.netcontrol.pl 04.01.07, 16:28
    Ty tujaj piszesz o słuzebnosci, to jest troszkę inna sprawa niz opisana na
    poczatku.
    Nowa właścicielka moze mieć duży problem z wymeldowaniem kogoś. Ponadto może
    się stać taka sytuacje że osoba "X" przyjdzie z policją i zarząda wpuszczenia
    jej do mieszkania bo jest tam zameldowana.
    Najlepiej poradz się w wydzile meldunkowym co zrobić, a najlepiej porozmawiaj z
    prawnikiem. ( moż też możesz zrezygnować z zakupu - aby nie mieć problemu -
    podobna sytuacja była w filmie " Nie ma róży bez ognia" Bajeri
    Zyczę powodzenia w rozwiązaniu problemu
  • Gość: lukino IP: *.itvp.pl 04.01.07, 16:41
    Olo co ty opowiadasz? Podajesz jako przyklad film fabularny? Moze w takim razie
    wystarczy wysylac kartki do czyjegos mieszkania by moc roscic sobie prawo do
    niego (tez cos takiego bylo w tym filmie). Nie mowiac juz o tym ze ten film
    nakrecono troche w innych czasach, tam przyszla MILICJA.
  • Gość: Satan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:44
    Jako pośrednik mogę Ci poradzić następujące kroki:
    - jeśli ta zameldowana osoba nie mieszkała w lokalu w ciągu ostatnich 3-m-cy to
    możesz ją z urzędu wymeldować.
    - zarządaj od agencji zwrotu prowizji ( lub jej nie płać ponieważ agencja nie
    wywiązała się z obowiązku sprawdzenia stanu prawnego lokalu ).
    - poza tym sprawdź co masz napisane w umowie przedwstępnej ( czy jest mowa, o
    tym że w lokalu nikt nie jest zameldowany. Jeśli tak to błąd popełnił również
    notariusz i od niego też możesz żądać odszkodowania.

    Pozdrawiam.

    K.CH.
  • Gość: pola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:45
    Gdyby tak łatwo mozna było wymeldowac daną osobe to zapewne włściciele
    mieszkania by to uczynili. Byc może dlatego włśnie sprzedają mieszkanie .
  • Gość: joanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:49
    wycofaj się jak szybko się da. musisz tylko odzyskać kasę. jeżeli więc kupujesz
    przez agnecję, to ona jest odpowiedzialna za sprawdzenie info. niech się
    martwią... a ty sie nie pakuj w to, bo niezaleznie od tego czy kogos
    wymeldujesz czy nie, to nie masz prawa spakowac takiej osoby walizek i wyniesc
    przed dom. mozesz miec najazdy policji, szarpanie sie z lokatorem it itd... nie
    warto, bo z ludzmi nie tak latwo sie w takich sprawach dogadac.

    poczytaj jeszcze raz umowe, skonsultuj sie z jakims prawnikiem. nie pakuj sie w
    to - nie warto!
  • Gość: es IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 17:00
    Jesli ta osoba tam nie mieszka fizycznie, mozna rozpoczac procedure
    administracyjna wymeldowania, trwa ok. pol roku, ale rzeczywiscie moze przyjsc
    z policja i zaczac mieszkac, gdy juz kupisz mieszkanie; jesli fizycznie
    mieszka, to zrezygnuj z zakupu; jesli wplacilas zaliczke, dostaniesz zwrot,
    jesli zadatek dostaniesz dwukrotnosc; notariusz nic nie ma do tresci aktu,
    jesli sprzedajaca stwierdzila ustnie, ze nikt nie jest zameldowany, powinna
    byla dostarczyc zaswiadczenie; agencja na pewno sie wymiga od
    odpowiedzialnosci...
  • Gość: greg IP: *.era.pl 04.01.07, 17:01
    Jeżeli meldunek jest czasowy i niedługo się kończy to nie ma problemu. Po
    prostu go nie przedłużysz tej osobie. Tylko właściciel mieszkania
    może "meldować" osoby w mieszkaniu.

    Jeżeli ta osoba nie żyje to przestała być zameldowana w momencie zgonu; trzeba
    dostarczyć do urzędu akt.

    Jeżeli meldunek stały i masz kontakt z tą osobą musisz poprosić ją aby się
    wymeldowała ;) Spróbuj wraz ze sprzedawcą. On najlepiej powinien wiedzieć co to
    za martwa dusza.


    Powodzenia
  • Gość: aaa IP: *.energoprojekt.pl 04.01.07, 17:03
    zaliczkę można odzyskać, zadatek nie podlega zwrotowi
  • Gość: eskpert expender IP: 170.252.72.* 04.01.07, 17:10
    To proste - wymieniasz zamki i mogą ci skocyć.

    Meldunek to nie jest tytul prawny do lokalu, nie daje prawa do mieszkania.
  • Gość: Agnieszka IP: *.tktelekom.pl 04.01.07, 17:12
    Zadatek można odzyskać w sytuacji kiedy to z winy sprzedającego nie może dojść
    do kontynuowania transakcji, wtakim przypadku sprzedający powinien zwrócić
    zadatek.Kto wydał tej agencji licencję!!!
  • Gość: regdos IP: *.icpnet.pl 04.01.07, 17:13
    Gość portalu: aaa napisał(a):

    > zaliczkę można odzyskać, zadatek nie podlega zwrotowi
    A kto Ci takich bzdur naplótł ? W tym wypadku należy wystąpić o zwrot podwójnego
    zadateku.

    www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=25798
  • Gość: expert ekspender IP: 170.252.72.* 04.01.07, 17:13
    zwykle doradzam moim klientom, aby w sytuacji gdy ktos nie chcce sie
    wyprowadzic, wjechali z szybką ekipą podczas nieobecności, meble wypi...sz
    przed dom, rzeczy wartosciowe chowasz, oczywiscie masz swiadkow ktorzy sadownie
    powierdzają ze bylo tylko tyle sprzetu. NAstepnie zmiana zamków - i dzwonisz do
    delikwenta, ze meble czekają na ulicy, a rzeczy u ciebie w depozycie do chwili
    uisczenia czynszu - i tyle - no chyba ze lokatorami jest dwojka z gubałówki -
    wtedy trzeba ostrożnie
  • Gość: Trzeci z Gubałówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 17:17
    No chyba że trafisz na kogoś równie bezczelnego jak ty. Kto ci daje prawo do
    zatrzymywania wartosciowych przedmiotów nie należacych do Ciebie ? Chcesz trafić
    do sadu ??
  • Gość: toku IP: *.itma.pwr.wroc.pl 04.01.07, 17:19
    ze sie brzydko wyraze g.... prawda. Jezeli jest zameldowana na pobyt staly to wszyscy moga jej naskoczyc i tak jej nie wyrzuca chodzby wszyscy na raz chcieli. No chyba, ze Pani wynajmnie jakiegos umiesnionego przekonywacza aby wypersfadowal tej osobie dalsze mieszkanie w lokalu ;-)
  • zamieszkania, jak najbardziej. Agencja jest od tego, żeby wszystkie
    okoliczności wyświetlić. Podpisz z nią umowę obciążającą ją (agencję)
    materialnie za wszelkie niekorzystne konsekwencje wynikające z tej umowy,
    również ewentualne prawa osób trzecich.
  • Gość: megin IP: 195.245.84.* 04.01.07, 17:22
    Jeżeli mieszkanie ma księge wieczystą to koniecznie sprawdź czy nie ma tam
    zapisanych jakiś służebności na rzecz tej osoby zameldowanej. jeżeli księga
    wieczysta jest obciążona to lepiej się wycofaj
  • Gość: m. IP: *.autocom.pl 04.01.07, 17:22
    Dobrze, że nie jestem Twoim "klientem"...
  • Nie za bardzo rozumiem, włascicielki kupowanego przez Ciebie mieszkania. Jak
    własciciel moze nie wiedziec ze ma prawo wymeldowac osobe w danym mieszkaniu
    zameldowana? No chyba ze ta osoba jest wspolwlascicielem lokalu, ale jesli jest,
    to co Ty kupujesz kota w worku? Czy sprawdzilas ksiege wieczystą? Nie jest czyms
    obciazona?
    Swoja droga natrafilas na wyjatkowa agencje. Wyglada na to, ze aby byc pewnym ze
    wszystko jest ok, to Ty powinnas posprawdzac wszystkie dane. Tylko wtedy za co
    placisz agencji??
    --
    "Nie ulegaj zniechęceniu, idż niestrudzenie naprzód, az światło dnia wypłoszy cień"
    kociolekhrabiny.blox.pl
  • Gość: beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 17:29
    Cześć.Ja kilkanaście lat temu kupiłam dom,w którym była zameldowana cała rodzina
    (nie mieszkali tam)Dowiedziałam się,że jako właściciel domu mam prawo
    wymeldować osoby nie będące moją rodziną i zameldowane przed kupieniem
    domu.Jedyną niedogodnością był czas,bo troszkę trwały te urzędowe decyzje oraz
    wizyta gości z urzędu sprawdzających czy te osoby nie przebywają faktycznie w
    moim domu.
  • Agencja nieruchomośći podlega ocenie przez Komisję Etyki Zawodowej. Jeśli będą
    robić jakieś problemy ze zwrotem kasy to zagroź, że poskarżysz się do tej
    własnie komisji. Popełnili ewidentny błąd i mogą za to beknąć włącznie z utratą
    licencji przez właściciela agencji lub agenta, który prowadzi Twoją sprawę. Co
    do notariusza też ponosi odpowiedzialność za niesprawdzenie zapisów w Księdze
    Wieczystej. Możesz żądać odszkodowania za niedopełnienie należytej staranności
    w twoim przypadku. Jednak kluczową sprawą jest to, czy ta osoba rzeczywiście
    kiedykolwiek tam mieszkała i jaki charakter ma jej meldunek (stały czy
    czasowy). Najlepiej jednak poradź się prawnika specjalizującego się w tej
    tematyce. To nic nie kosztuje, ponieważ jest organizacja młodych prawników,
    która nic za to nie weźmie. Jesli nawet prawnik , którego wybierzesz zażąda
    kasy to zawsze możesz ją odzyskać na drodze śadowej. Najrozsądniej będzie
    wycofać się z tej transakcji. Trochę postrasz agencję i notariusza, to pomoże
    im wycofać się z twarzą. A co dalej z nimi zrobisz tO ZALEŻY JUŻ WYŁĄCZNIE OD
    CIEBIE! Napisz jak z tego wybrnęłaś. Jestem Licencjonowanym Zarządcą
    Nieruchomości i czasami stykam się z takimi sprawami. Większość udało sie
    rozwiązać w zadowalający sposób.
  • była w identycznej sytuacji,m kupiłąm mieszkanie z lokatorem. Dowiedziałąm się o
    nim nawet dopiero po kupnie. Żaden problem - tak, jak ktoś wcześniej napisał -
    idziesz do urzędu miasta i oni osobnika wymeldowują. Mój nazywał się Bolesław
    Zajączkowski i "mieszkał" w moim domu ponad 20 lat. Pewnie zameldowali go
    grzecznościowo, bo kiedyś by podjąć pracę, trzeba było mieć meldunek w danym
    mieście.
    U mnie formalności trwały trzy miesiące
    - przyszły policjanty i pytały sąsiadów czy pana zajączkowskiego znają (nie znali)
    - szukali pana w rejestrach różnych miast(nie znaleźli)
    - Urząd Miasta założył sprawę w sądzie o nadanie panu pełnomocnika (nadano)
    - pełnomocnik wymeldował go w jego imieniu.
    Ja tylko raz byłąm w Urzędzie Miasta, więc nie był to żaden kłopot.
    A pana zajączkowskiego pozdrawiam
    w razie pytań, pisz na meila: akisiel@gazeta.pl
  • Gość: anty-expert IP: *.devs.futuro.pl 04.01.07, 17:39
    sznowny forumowicz NIE jest zadnym expertem w tej materi... podpisywanie
    sie "expert expander" jest troche nie na miejscu...
    problem zameldowania nalezy rozwiazać przed finalizacją zakupu - legalnymi
    sposobami. jesli sie nie uda od zakupu nalezy odstąpic.
  • Gość: Bartek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 17:45
    Nie takie gowno prawda.

    Sam to przerabialem przy sprzedazy mieszkania odziedziczonego po dziadkach.
    Nie wiedzieli nawet, ze sami w latach 80-tych kupili mieskznie z zameldowanymi
    martwymi duszami:)

    Dotarlem do zameldowanej, ktora w 1968 roku (!!!) opuscila nasz piekny kraj i
    pojechala do kraju serow, wina i zab. Nie chciala wspolpracowac w zaden sposob,
    wiec pozostala metoda administracyjna.

    Na wniosek zaintersowanego - czyli wlasiciela mieszkania wlasciwy urzad wszczyna
    postepowanie administracyjne o wymeldowanie osoby stale i dlugo nie
    zamieszkujacej miejsca zameldowania.
    Dla osoby nieznanej z miejsca pobytu aktualnego wlasciwy sad powoluje kuratora,
    ktory zastepuje zameldowana w postepowaniu administracyjnym.
    Nalezy przyprowadzic do urzedau swiadkow potwierdzajacych, ze zameldowany nie
    przebywa i nie przebywal od dawna pod "adresem". Ja ciaganelm szefa wspolnoty i
    sasiadow.

    Na koncu postepowania, decyzja administracyjna, delikwent pozbaiwiny jest meldunku.

    Calosc w wawie (srodiescie) zajelo okolo 4 miesiecy z czego okolo 2 to sad i
    wyznaczanie kuratora.

    --
    Bartek


  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 18:01
    Witam! Sama mialam zameldowana martwa dusze w swoim mieszkaniu i sprzedawal
    swoje mieszkanie przez biuro nieruchomosci!!! W standardowej umowie
    przedwstepnej, sprzdajacy zobowiazuje sie do wymeldowania wszystkich lokatorow w
    umowionym przez strony czasie. ROBI TO TYLKO I WYLACZNIE SPRZEDAJACY!!! I TO ON
    MUSI SIE BUJAC PO URZEDACH ITP...
  • Gość: prawnik IP: *.torun.mm.pl 04.01.07, 18:07
    kupuj to mieszkanie! tylko najpierw sprawdź księgę wieczystą. Ważne jest kto
    jest właścicielem i czy nie wpisanych służebności. Jeśli ta zameldowana osoba
    jest współwłaścicielem, to odstąp od umowy. Odstąp również jeśli jest
    ustanowione prawo dożywocia - czyli prawo do zamieszkiwania tam tej osoby do
    końca jej dni. Jeżeli księga wieczysta jest czysta, to droga wolna. Procedura
    wymeldowania jest prosta, kilka osób już ją dokładnie wyżej opisało. Prawo
    własności chroni konstytucja i żaden meldunek nie może go ograniczać.
  • Gość: Trzeźwy IP: *.chello.pl 04.01.07, 18:11
    W związku z tym pobiegłaś do domu i opisałaś to na na (przepraszam za wyrażenie) portalu (jeszcze raz przepraszam).


    Sądzę że, by nie wyjść poza schemat, następnych porad prawnych winnaś szukać w maglu lub u podszywającej się pod lekarza Gożdzikowej.

    BROŃ BOŻE U PRAWNIKA.
    Jeszcze mógłby Ci dobrze doradzić.
    (bo wypisane tu "porady" są o kant d... potłuc)
  • można udać się do biura meldunkowego i formalnie wymeldować.
  • Gość: alex IP: 82.139.44.* 04.01.07, 18:21
    Prosciej sie nie da.
  • Gość: volf IP: *.168.wmc.com.pl 04.01.07, 18:25
    dlaczego jeśli komuś zepsuje się kran to dzwoni po hydraulika, jeśli zepsuje
    się auto - jedzie do serwisu, jeśli podrze się koszula - idzie dokrawca,
    natomiast jeśli ma problem prawny - załatwia go sam albo przy pomocy
    w/w "uczonych" doradców? Skonsultuj sprawę z uczciwym prawnikiem. Informacje
    podane wyżej są w dużej mierze słuszne, ale szczątkowe. Jeśli ktoś nie rozumie
    słów księga wieczysta, zameldowanie, prawo własności, prawo do mieszkania,
    służebność, policja i wszystko to razem miesza bez ładu i składu - trudno na
    jego radach polegać. Jedno jest pewne- fakt meldunku nie uniemożliwia
    wyprostowania sprawy, ma natomaist takie znaczenie, że jeśli wcześniej ustalisz
    na czym ten "meldunek"polega i jaka jest ścieżka postępowania- możesz utargować
    nieco z ceny.
  • Gość: ekxpert ekspender IP: *.2a.pl 04.01.07, 18:27
    Kto daje prawo do zamieszkania w moim mieszkaniu osobie bez tytułu prawnego :)

    Wywalasz meble na ulice, a rzeczy wartosciowe zatrzymujesz, aby nie byc
    posadzonym o zlosliwosc. Oczywiscie oddajesz po otrzymaniu zaleglosci. Dlatego
    potrzbujesz mocnej ekipy - dwoch trzech przybyczonych kolesi. Klienci nie raz
    zglaszali sie do mnie z takim problemem, ze np jakas rodzina wynajmowala
    mieszkanie, i nie placiila :) wtedy akcja była szybka- na bruk a oni niech sie
    odwoluja po sadach - z czego sie mają odwolywac :)
  • Gość: tez mialam IP: *.nycmny.east.verizon.net 04.01.07, 18:29
    ...trzy osoby zameldowane w kupionym kilka lat temu mieszkaniu w wawie,ktore
    mialo byc dla mnie twierdza i opoka:)- sprzedajaca pani tlumaczyla, ze to:
    corka,ktora sie nie moze wymeldowac, bo przebywa poza polska, jej
    korepetytor,ktorego zameldowala z dobrego serca i nie wiem,gdzie przebywa
    aktualnie, a ktory okazal sie byc synem z jej pierwszego malzenstwa-i jego
    dziecko...po pierwszej fali paniki i wyrzucania sobie wlasnej glupoty i
    naiwnosci,poszlam do administracji,panie pomogly mi to zalatwic,wszystko trwalo
    okolo 15 minut zalatwiania,wiec sie zbierz i zalatw, powodzenia
  • Gość: Kozioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 18:39
    Jeżeli jest tylko zameldowany to nie jest to problemem, gdyż meldunek jest
    obowiązkiem administracyjnym, który nie daje tytuu prawnego do zamieszkiwania.
    Wprost przeciwnie to fakt zamieszkiwania jest podstawą do zameldowania. Zatem
    jeżeli osoba nie zamieszkuje w lokalu, a o zamieszkiwaniu w zasadzie można
    mówić dopiero przy faktycznym pobycie, to można ją wymeldować. Problem jest
    jednak w tym, czy sprzedający mówi prawdę, tj. czy ta trzecia osoba jest
    zameldowana, czy tam zamieszkuje. W przypadku zamieszkiwania jeżeli dobrowolnie
    nie opóści lokalu to będą kłopoty. Można z nich wybrnąć ale to długa i
    kosztowna droga. Po takiej informacji wycofałbym się z zakupu i zarządał zwrotu
    zadatku w podwójnej wyokości, z tytułu nienależytego wykonania umowy, lecz aby
    jednoznacznie postawić diagnozę należałoby najpierw przejżeć umowę i poznać
    szczegóły transakcji.
  • Gość: katie IP: *.dsl.bell.ca 04.01.07, 18:39
    Moi rodzice sprzedawali mieszkanie w Polsce i ja musialam pisac podanie do
    urzedu miejsckiego zeby mnie laskawie z tego mieszkania wymeldowali bo
    wlasciciel nie mogl sie mnie pozbyc sam z siebie( co wedlug mnie jest troche
    glupie, ale to drobiazg).Sprawa nie jest taka znowu stara bo mieszkanie zostalo
    sprzedane pod koniec zeszlego roku.
    Tak wiec chyba osoba zameldowana w mieszkaniu musi sie zgodzic na wymeldowanie -
    to najkrotsza droga.Z pewnoscia sa tez i inne troche dluzsze i szarpiace mase
    nerwow.
  • Gość: adamp IP: 80.55.181.* 04.01.07, 18:40
    Dokladnie :)
  • Gość: dobra_rada IP: *.acn.waw.pl 04.01.07, 18:56
    tzn. dostać się na dobrą rządową posadę a potem kupić lokatorom mieszkania z
    pieniędzy podatników.
  • Gość: pawel IP: 194.181.109.* 04.01.07, 18:56
    Jest to zlamanie postanowien umowy, sprzedajacy jest w obowiazku zwrocic
    zaliczke (lub zadatek razy 2). Jednoczesnie jest to zatajenie i podlega
    paragrafowi karnemu!!!.
  • Gość: harpo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 18:56
    Chciałbym pociągnąć wątek i mam dodatkowe pytanie. Czy kupując mieszkanie na
    licytacji komorniczej również jako nowy właściciel mogę wymeldować
    dotychczasowego właściciela/zameldowanego - mieszkanie kupuje się przecież bez
    żadnych obciążeń. Wiem, że nie dotyczy to takich praw jak służebność i najem bo
    te prawa przechodzą na nowego właściciela. Poza tym nie chodzi o problemy z
    pozbyciem lokatora który zamieszkuje bo o tym już mam wiedze tylko o
    wymeldowanie. Z góry dzięki za pomoc
  • Gość: zbigi IP: *.chello.pl 04.01.07, 19:03
    wiekszość osób (jeszcze ze starych przyzwyczajeń) uważa że meldunek daje
    jekikolwiek podstawy prawne do lokalu, otóż NIE DAJE

    poświadcza tylko fakt stałego przebywania w danym lokalu i tyle

    właściciel może obecnie bez problemu wymeldować lub zameldowac kogokolwiek chce
    do swojego mieszkania

    wiem co piszę bo mam znajmą w mazowieckim UW która zajmuje się odwolaniami od
    decyzji dzielnic na zameldowania itp. - sprawy trwają krótko i w zdecydowanej
    większości właściciel wygrywa

    zresztą pół roku temu kiedy wyprowadzałem się od rodziców na własne mój Tata
    (właściciel mieszkania) wymeldował mnie samodzielnie, bez konieczności
    chodzenia przeze mnie do urzędu, zgadzania się na cokolwiek itp. wystarczyło
    oświadczenie właściciela że tam nie mieszkam

    jesli osoba zameldowana twierdzi że mieszka wystarczy znajleźć kilku świadków
    którzy potwierdzą że od paru miesięcy jej nie widzieli, potem szybkie
    postępowanie administracyjne i po kłopocie...

    zresztą były w połowie lat 90-tych w ogóle plany zeby znieść obowiązek
    meldunkowy jako relikt po PRL

    pozdrawiam
  • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: gabi IP: *.master.pl 04.01.07, 19:14
    Masz prawo sie wycofac i zadzac zadatku podwojnie jezeli beda stwarzac
    problemy.Idz do notariusza .to bylo zatajone przed Toba! a tak nie wolno! Ty
    masz teraz prawa!
  • Gość: TR IP: *.cable.mindspring.com 04.01.07, 19:18
    Niestety nasze prawo jest jeszcze w wielu miejsca niedostosowane do przemian
    gospodarczych jakie zaszly w Polsce. To typowy odpad komunizmu ktorego nikt nie
    chcial usanac, z niewiadomych przyczyn. Czy potrafimy sobie wyobrazic podobne
    prawo w przypadku samochodow? Kiedy np poprzedni wlasciciel sprzedaje nam auto,
    bierze pieniadze, ale jednoczesnie rosci sobie prawo do dozywotniego
    korzystania z auta?????? Absurd - prawda???? Ale takie prawo obowiazuje w
    lokalach. Niestety prawda jest taka ze agencja zaniedbala swoje obowiazki, w
    momecie sporzadzania aktu kupna/sprzedazy, powinno byc to rownowazne z
    rezygnacji wszystkich zameldowanych do jakichkwiek roszczen co do mieszkania. A
    jesli takie wystapia powinny przechodzic nie na nowego wlasciciela laokalu a na
    osobe ktora wziela pieniadze za mieszkanie.
  • Gość: gość IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 04.01.07, 19:24
    No a co w sytuacji, gdy kupiłem mieszkanie, w owym mieszkaniu pozwoliłem przez
    miesiąc mieszkać jeszcze zbywcy. Po tym m-cu on ma się w wyprowadzić, a okazuje
    sie że nie ma zamiaru się wyprowadzić? jak prawnie mogę go wywalić z tego
    mieszkania?
  • Gość: w. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 19:26
    sprawę powinna załatwić agencja nieruchomości! Oni za to biorą wcale niamałą
    prowizję, żeby sfinalizować sprawę w sposób bezpieczny dla obu stron. Agenci
    nieruchomości mają nawet jakieś swoje certyfikaty, czy cuś, co tym bardziej ich
    obliguje do poważnego traktowania klienta. Zwykle mają/znają jakichś prawników
    do porad tego typu. Jeśli nie dojdzie do wymeldowania tej osoby (a w umowie
    przedwstępnej nie było klauzuli o takowej), i tym samym do transakcji, to
    zgodnie z kodeksem cywilnym, masz prawo do zwrotu dwukrotności zaliczki.
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 04.01.07, 19:27
    czytając wiele wypowiedzi osób które kupiły mieszkania z zameldowanymi osobami
    jestem w wielkim szoku! ludzie wydajecie kilkaset tysiecy złotych na
    mieszkanie, zaciagacie kredyty na 30 lat i nawet palcem nie kiwniecie zeby
    przed podpisaniem aktu notarialnego sprawdzic wszystko co tylko mozna na temat
    kupowanego mieszkania: jak na przyklad zażądać od sprzedającego zaswiadczenia
    kto tam jest zameldowany, albo kupując spóldzielcze zaswiadczenie czy
    wlasciciel ma dlugi wobec spółdzielni?
    zanim kupilam 4 lata temu swoje mieszkanie bylam u notariusza na bezplatnej
    poradzie zeby wypytac o wszystko co musze wiedziec zanim go kupię, dzieki temu
    uniknelam wielu problemów
    a najsmieszniejsza jest wypowiedź kogoś kto zwala za cała sytuację winę na
    notariusza który niby mial sprawdzic w KW czy aby ktos nie byl tam
    zameldowany...
  • Gość: gabi IP: *.master.pl 04.01.07, 19:28
    Masz prawo sie wycofac i rzadac zadatku podwojnie jezeli beda stwarzac
    problemy.Idz do notariusza .To bylo zatajone przed Toba! A tak nie wolno! Ty
    masz teraz prawa! Dzialaj poki nie jest za pozno
  • Gość: w. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 19:32
    a słyszałeś o tym, że np. nie można przeprowadzić eksmisji lokatorów, nawet
    niezameldowanych (np. wynajmujących mieszkanie), którzy nie mają możliwości
    zamieszkania gdzie indziej. I gdzie tu jest ta nadrzędność prawa własności?
    Zasada przy kupowaniu nieruchomości (a przydarzało mi się to parę razy w życiu)
    jest taka, że przy podpisywaniu aktu notarialnego przedkłada się dokument z
    urzędu meldunkowego - uzyskany tego samego dnia, lub dzień wcześniej - że w
    lokalu nikt nie jest zameldowany. Wszelkie inne przypadki, to casusy, a z
    tymi - jak wiadomo - są rozmaite kłopoty.
  • Nie sprowadzaj sobie kłopotu na głowę. Kupno nieruchomości to zbyt poważna sprawa. WSZYSTKO musi być dobrze pod względem prawnym. Nie licz na to, że lokator sam się wymelduje. Prędzej sam zarygluje się w mieszkaniu wyminiając zamki.

    ps. nie licz na to, że przedstawiając tytuł prawny do nieruchomości przekonasz policjantów do interwencji przeciw zameldowanemu. Policjanci nie rozróżniają własności od meldunku.
  • Prawo - prawem. Fakt faktem. Policja nie rozróżnia własności od meldunku. Gdy ktoś jest zameldowany, nie wyprowadzi go z mieszkania, bo nie jest w stanie rozróżnić, kto jest właścicielem, kto tylko zameldowanym.
    Dla policji nie liczy się własnośc, tylko meldunek.

    Nie ma o czym mówić - nie kupuj mieszkania do czasu wymeldowania lokatorów.
  • Dokładnie. Sprzedający ukrył przed kupcem istotną okoliczność. Należy się zwrot zadatku w podwójnej wysokości z winy sprzedawcy.
  • Wywalenie mebli na ulicę to niemal pewny proces karny i niemal pewny wyrok skazujący.
  • Możesz - w procedurze administracyjnej niestety. Jeśli adres wymeldowywanego jest nieznany to potrwa, bo sąd cywilny musi ustalić kuratora dla osoby nieobecnej. Czas załatwiania - pół roku. Nieco zachodu z tym jest.
  • Odpuść tą transakcję.Osoba zameldowana niby nie ma prawa do lokalu,ale jak się uprze to policja i tak ją wprowadzi.
  • Hahaha! Pomysł, że notariusz ma sprawdzić zameldowanie w księdze wieczystej jest świetnym dowcipem :D :D
    Czekam tylko, aż od notariusza wymagane będzie sprawdzenie w księdze wieczystej umeblowania sypialni:P

    W KW zapisane jest:
    w dziale I O - położenie/oznaczenie nieruchomości
    I -SP - prawa związane (np. udział w gruncie przy odrębnym lokalu)
    II - własność/użytkowanie wieczyste
    III - obciążenia (służebności, inne ograniczone prawa rzeczowe, wzmianki o egzekucji etc.)
    IV - hipoteki

    Zameldowanie nie podlega ujawnieniu w KW ;)
  • Założę się, że kupi mieszkanie (sic!) i będzie płakać, żeby jej wykreślili zameldowanie dopiero jak przyjdzie do Wydziału V Ksiąg Wieczystych - przecież w necie radzili, żeby to zrobić w księgach :P (sic!). A w Sądzie otworzą szeroko oczy - ale czego pani od nas chce, takie rzeczy to nie u nas:P
  • Gość: panama69 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 20:22
    To ja muszę sprzedawców domu postawić pod ścianą.W poniedziałek miałem kupić
    dom z mozliwością wyprowadzenia się do 20 stycznia. Ale jest problem. Ale co z
    dorosłą córką która jest pelnoletnia , zameldowana i mieszka w tym budynku ?
    Włściciele podejmą zobowiązanie o wyprowadzeniu do 20 stycznia pod rygorem
    dobrowolnej eksmisji ale co z nią?Jeśli przed podpisaniem aktu nie zobaczę
    zaświadczenia o wymeldowaniu całej rodziny nic nie podpisuję .Im bardziej
    zależy.
  • Gość: ewa IP: *.aster.pl 04.01.07, 20:25
    jezeli nie wlasciciele wymeldowali lokatora sami, to pewnie byly jakies powody,
    albo 'zameldowany' nie wiadomo gdzie jest albo nie chce sie wymeldowac. Jezeli
    nie wiadomo gdzie jest to pol biedy bo mozna odszukac i poprosic o
    wymeldowanie. Ale jezeli sie nie wymeldowal bo 'potrzebny mu meldunek' i
    zacznie sie upierac ze 'nadal' mieszka to mozesz miec wielki problem na lata,
    sczegolnie gdy sie do mieszkania sprowadzi. Ja bym jednak dokladnie
    przedyskutowala z notariuszem jak sie zabezpieczyc takze finansowo.
  • Gość: gaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 20:31
    to dopiero będziesz miała Meksyk, bo on tytułu prawnego do mieszkania miał nie
    będzie ale przebywać w twoim mieszkaniu jak najbardziej będzie mógł i miną
    wieki zanim go się pozbędziesz
  • Gość: fg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 20:32
    otóż zameldowanie daje prawo do przebywania w lokalu i jego użytkowania. prawo
    własności nie ma tu nic do ego. ciekaw jestem jak właściciel wymmelduje lokatora
    kiedy ten nie będzie chciał złożyć na wniosku podpisu? Na bruk go wywali? trutki
    do herbaty nasypie?
    To podpada pod próbę oszustwa. sprzedawanie w polsce mieszkań z lokatorami jest
    zabronione od jakiegoś czasu bo były afery z mieszkaniami komunalnymi
    sprzedawanymi z lokatorami. Jakby ktoś miał dożywocie to co innego a tu... ktoś
    chciał kupującą naciągnąć. nie kupuj takiego mieszkania! a swoją droga to jak
    sprawdzałaś papiery przed zadatkiem?
  • Witam!

    Właśnie jestem po sprzedaży mieszkania.
    Po pierwsze- ja jako sprzedajaca musiałam dac notariuszowi do wglądu
    zaświadczenie z urzędu miasta, że w danym lokalu nikt nie jet zameldowany!!!
    Bez tego zaświadczenie sprzedaż mieszkania nie doszłaby do skutku- nie byłby
    spełniony jeden z warunków!!!
    Biuro nieruchomości tylko mnie informowało co mam załatwić w urzedzie miasta,
    urzędzie skarbowym i w spółdzielni...
    Oczywiście też uczestniczyli w różnych takich"kosmetycznych" sprawach, jak np.
    sprawdzenie księgi wieczystej, itp.
    Po drugie- notariusz sam przed podpisaniem umowy sprawdził w sądzie stan ksiegi
    wieczystej. Dokładnie:" Zawsze sprawdzam osobiscie, czy nie ma żadnych
    obciażeń! Musze przecież wiedzieć, co podpisuję!!!"
    Notariusz bierze niezłą kasę za swoją pracę, więc może chyba sprawdzić, co
    podpisuje?

    Szczerze mówiąc nie zazdroszczę takiej sytuacji, jak jest opisana w temacie...
    Osobiście chciałabym się dogadać (jeśli to możliwe) z tą zameldowaną osobą.
    Natomiast jeśli nie jest to możliwe, to chyba bym zrezygnowała z zakupu i
    żądała zwrotu wpłaconych pieniędzy w podwójnej wysokości.

  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:11
    Wszyscy coś wiedzą ale nie wiedzą co wiedzą, Wystarczy przeczytać KPA i całą
    procedurę wymeldowania.
    Po pierwsze należy ustalić czy lokator tam rzeczywiście nie przebywa.Jesli
    przebywa to koniec. Jeśli nie przebywa to nalezy wnieść o "wymeldowanie z Urzedu"
    Po drugie- czy znane jest miejsce pobytu tego zameldowanego? Jesli nie to
    kurator dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, zapytanie do policji zeby wszczeła
    poszukiwania tej osoby i jeżeli nie znajdzie to po 6 ciu miesiącach można wydać
    decyzję o wymeldowaniu.
    Jeśli natomiast ta osoba nie ma innego mieszkania i np.pokazuje sie raz na jakiś
    czas to będzie problem.
    Jeżeli sprzedający oświadczył w umowie przedwstepnej, że lokal jest wolny od
    wszelkich obciążen, to można żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokosci albo
    zobowiązać go do wymeldowania lokatora.
    Sprawy osób przebywających w lokalu (prawnie lub bezprawnie)reguluje ustawa o
    ocgronie praw lokatorów, która nie jest łaskawa dla wynajmujących
  • Gość: gatita IP: *.toya.net.pl 04.01.07, 21:12
    No niestety....jeśli delikwent zameldowany jest na stałe wystarczy, że
    przyjdzie z policja i musisz go do mieszkania wpuścić. Nie ważne, że nie ma
    żadnego inneo tytułu prawnego do lokalu.
  • Gość: AM IP: *.ists.pl 04.01.07, 21:18
    Gratuleję.
  • Gość: poradnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:19
    najpierw dowiedz się co to za osoba tam jest zameldowana, bo być może to
    przystojny men, naprawi ci samochód i zaspokoji potrzeby seksualne gdy mąż
    będzie w pracy, czasami warto poczekać z awanturami na forum.
  • Gość: p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:20
    faktycznie nie da się wymeldować osoby:)
    PZDR.
  • Gość: Olo IP: *.netcontrol.pl 04.01.07, 21:21
    A co mają księgi wieczyste do meldunku?????
  • Witam,
    rok temu kupiliśmy z mężem mieszkanie. Wszystko wygladało super do czasu
    (tranzacja zkupu mieszkana i została zrealizowana)kiedy poszlam siebie i meża
    zameldowac na nowym mieszkanku, coś mnie tknęło i zapytałam panią w urzędzie czy
    może mi sprawdzic czy rzeczywiście nikogo na tym mieszkaniu nie ma. Wielkie
    zdziwienie kiedy usłyszałam ze mamy z męzem jeszcze troje lokatorów!! Nie
    wiedzieliśmy co zrobić zapytaliśmy w urzędzie jak pozbyć sie tych lokatorów i
    musieliśmy zlożyć wniosek do urzedu miasta o administracyjne wymeldowanie tych
    osób. Zaznacze, że wszystkie trzy osoby mieszkają za granica i nie mieliśmy
    żadnych namiarów na nich. Właściciel dotrzymał słowa i w dniu sprzedaży
    wymeldowal sie ale przed pania notariusz przyznal ze nikt nie jest tam
    zameldowany po za nim. Notariuszka wtedy wziela na siebie odpowiedzialność.
    Jak to wszystko wygląda. Nie ma się czym denerwowac. Urząd szuka takich osob,
    wysyla do nich pismo gdzie ty jako aktualny właściciel jestes dokladnie o kazdym
    wyslanym pismie informowana (tez dostajesz te pisma) i o kazdym kroku urzędu.
    Pismo takie z urzedu musi byc odebrane a nawet jezeli i nie to po jakimś czasie
    wysylane jest nastepne pismo z urzędu gdzie np. prezedent lub burmistrzma prawo
    taka osobe sam wymeldowac. I w naszym przupadku tak sie stało - zakonczylo sie
    wszystko w ciagu dwoch tygodni.

    Zycze powodzenia.
    Jenny


    P.S.
    Nie kazdy urząd poinformuje cie jako przyszłego wlascieciela danego mieszkania
    czy takie osoby sa wymeldowane ze wzgledu na ochrone danych osobowych. Ja zeby
    uzyskac taka informacje musialam udokumentowac aktem notarialnym ze jestem
    wlascielka. A tak wogole to skad bedziesz wiedziec ile tak naprawde osob jest
    zameldowanych na danym mieszkaniu?

    Troszku chaotycznie, ale mam nadzieje że zrozumiesz - jak coś to pytaj.
  • Przeczytaj mojego posta.

    Pozdrawiam
    Jenny
  • Gość: kk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:31
    Urzędniczka wzieła na siebie odpowiedzialność? Wymldowała administracyjnie?
    Sorry nie kumam... Kiedyś na gębę załawiłem zmiane numeru silnika w doowdzie rej
    w urzędzie komunikacji ale teraz dowiaduję się że urzędnik może mnie
    administracyjnie wymeldować.. dobre
  • Gość: jej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:33
    można tak jak w "nie ma róży bez ognia" - upić gościa i liczyć an to, że będą
    skargi sasiadów.
  • Gość: poradnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:49
    no, a jesli już do tego dojdzie używaj raczej środków antykoncepcyjnych. Pzdr.
  • Gość: pora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:56
    urzędniczka wzięła to na siebie, także wszystko jest o.k.
    Za rok czy dwa lata przyjadą ci zameldowani do tej chaty i będziesz musiał ich
    wpuścić, ale być może będą to równi goście i stworzycie fajną paczkę i jeszcze
    tej urzędniczce wyślecie wszyscy razem koniak i kwiaty.
  • Nie kupuj domu/mieszkania z nikim obcym !!!
    W stanie anomii polskiej administracji i prawa będziesz miała gwarantowaną gehennę !!!
  • Gość: ewa IP: *.aster.pl 04.01.07, 21:58
    to akurat jest proste od sprzedajacego mozesz zawsze rzadac przedstawienia ci
    dokumentu potwierdzajacego ze nikt nie jest zameldowany. Ja tak zrobilam
    kupujac wlasne.
    Milas szczescie ze akurat lokatorzy nie byli zainteresowani meldunkiem w Twoim
    mieszkaniu i mozna ich bylo wymeldowac. Ale co jak y powiedzieli nie i staneli
    z walizkami na progu. Prawo jest takie ze wzywajac policje mogliby na sile u
    Ciebie zamieszkac i nic nie moglabys zrobic.
  • Gość: ep IP: *.media4.pl 04.01.07, 21:59
    bzdury jakies wypisujecie ludziska. mozna wymeldowac osobe, ktora nie
    zamieszkuje w lokalu. sprawa laduje w sadzie, sasiedzi zeznaja, ze dana osoba
    nie pojawiala sie w mieszkaniu przez okres 3 miesiecy i po sprawie. dusza
    wymeldowana. gorzej jak trafisz na spryciarza. ma prawo w asyscie nawet policji
    wejsc do mieszkania i w nim pozostac jezeli jest zameldowany. wystarczy, ze
    bedzie skladal kurtuazyjne wizyty i nie wymeldujesz go.
  • Gość: poradnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 22:00
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: jarek IP: *.chello.pl 04.01.07, 22:02
    Jesli jesteś licencjonowanym Zarządcą to powinienneś wiedzieć, że a) jest
    Komisja Odpowiedzialności Zawodowej b) w księdze wieczystej nie wpisuje się
    meldunków i notariusza nie można w tej sprawie ciągać. Coś marny z Ciebie
    fachowiec, masz podstawowe luki w wiedzy
  • Z ciekawości - jaka to agencja dała ciała??? No bo lepiej z nimi nie załatwiać interesów.
  • Gość: nieznajomi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 22:05
    ludzie co wy to wypisujecie?!! moj syn wlasnie kupowal mieszkanie koniec
    listopada -juz w nim zreszta mieszka i sprawa najwazniejsza na ktora zwrocil
    im uwage notariusz -wypis z urzedu meldunkowego kto w mieszkaniu jest
    zameldowany!! nie da sie nikogo wyrzucic ! wymeldowac jesli to przeoczycie i
    kupicie z lokatorem! musicie dac mu mieszkanie zastepcze!! szybko poradz sie
    swego notariusza a nie szarp sobie nerwow! jesli sie nic da zrobic nie kupuj
    mieszkania! a kim jest ta zameldowana osoba dla sozredajacych!!!! na boga
    bedziesz kupowac drugie mieszkanie dla lokatora!
  • Jaka to agencja? Bo już nie mogę !!!
  • Mając takich "prawników" - dziękuję...

    Gość portalu: prawnik napisał(a):

    > kupuj to mieszkanie! tylko najpierw sprawdź księgę wieczystą. Ważne jest kto
    > jest właścicielem i czy nie wpisanych służebności. Jeśli ta zameldowana osoba
    > jest współwłaścicielem, to odstąp od umowy. Odstąp również jeśli jest
    > ustanowione prawo dożywocia - czyli prawo do zamieszkiwania tam tej osoby do
    > końca jej dni. Jeżeli księga wieczysta jest czysta, to droga wolna. Procedura
    > wymeldowania jest prosta, kilka osób już ją dokładnie wyżej opisało. Prawo
    > własności chroni konstytucja i żaden meldunek nie może go ograniczać.
  • Gość: The-One IP: 63.87.195.* 04.01.07, 22:15
    Kup je-bedziesz miala rozrywke na lata...:)
  • Hm..., a ja kupowałam mieszkanie w tamtym roku i na szczęście wszystko poszło
    gładko. Ale - taka ciekawostka z biura meldunkowego (Wrocław). Osoba będąca
    właścicielem mieszkania posiadająca akt notarialny może zameldować kogo chce w
    swoim mieszkaniu, bo posiada akt notarialny. Ale taki akt notarialny do tego
    mieszkania posiada również poprzedni właściciel i on tez może sobie zameldować
    kogo chce, bo ma akt notarialny....
  • Dlaczego niektórzy klienci nie potrafią czytać? ze zrozumieniem dokumentów, które potrzebne są do przeprowadzenia ich transakcji???

    Gość portalu: monika napisał(a):

    > czytając wiele wypowiedzi osób które kupiły mieszkania z zameldowanymi osobami
    > jestem w wielkim szoku! ludzie wydajecie kilkaset tysiecy złotych na
    > mieszkanie, zaciagacie kredyty na 30 lat i nawet palcem nie kiwniecie zeby
    > przed podpisaniem aktu notarialnego sprawdzic wszystko co tylko mozna na temat
    > kupowanego mieszkania: jak na przyklad zażądać od sprzedającego zaswiadczenia
    > kto tam jest zameldowany, albo kupując spóldzielcze zaswiadczenie czy
    > wlasciciel ma dlugi wobec spółdzielni?
    > zanim kupilam 4 lata temu swoje mieszkanie bylam u notariusza na bezplatnej
    > poradzie zeby wypytac o wszystko co musze wiedziec zanim go kupię, dzieki temu
    > uniknelam wielu problemów
    > a najsmieszniejsza jest wypowiedź kogoś kto zwala za cała sytuację winę na
    > notariusza który niby mial sprawdzic w KW czy aby ktos nie byl tam
    > zameldowany...
  • Gość: Racja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 22:43
    Żądaj zwrotu zadatku w podwójnej kwocie , jeżeli w umowie przyrzeczonej
    przedwstępnej było oświadczenie o braku meldunku innej osoby, lub żądaj
    wymeldowania tejże osoby przed podpisaniem aktu notarialnego ostatecznego.
    Nie uruchamej kredytu, piłka jest po Twojej stronie , jak nie to 2-ga strona
    zwróci zadatek w podwójnej wartości!
  • Ciekawe poglady maja nasi forumowi prawnicy. Czy meldunek poza prawem
    zamieszkiwania w lokalu daje jeszcze jakies inne prawa? Moze prawo do
    wprowadzenia sie do sasiadow? Albo prawo do pobierania czynszu od innych
    lokatorow? Co to w ogole za zwierz ten meldunek - czy ktos z panstwa prawnikow
    zagladal w ogole do ustawy? Jakiej ustawy? No wlasnie...

    Moje typy:

    "zaliczkę można odzyskać, zadatek nie podlega zwrotowi"
    "Nie kupuj domu/mieszkania z nikim obcym !!!"
    "Ponadto może się stać taka sytuacje że osoba "X" przyjdzie z policją i zarząda
    wpuszczenia jej do mieszkania bo jest tam zameldowana."

    Najciekawsze jest to, ze osoba zaciaga zobowiazanie na kilkaset tysiecy
    zlotych, a szkoda jej pieniedzy na dobrego prawnika. Powodzenia!!!

    P.S. Jak przyjdzie milicja to rygluj drzwi i nie wpuszczaj, bo do wiezienia
    wsadza.

  • Gość: jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 22:56
    prosze nie kupowac mieszkania zlokatorem, jest to spory kłopot, sprzedająca
    nie mogła nie wiedzieć o meldunku innej osoby wszak opłaty jakies
    uiszczała?... a na kwitach oplat za mieszkanie wyszczególniona jest ilośc
    zameldowanych osób, może skończyc sie tak, że ta osoba faktycznie tam
    zamieszkuje a wtedy będzie musiała Pani załatwiac sądownie eksmisje i zapewnic
    jej inny lokal... takie mamay niestety prawo
  • Gość: elo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 23:00
    Co od odzyskania pieniędzy to nie nie powinno być problemu, przy zawieraniu
    umowy notarialnej sprzedający ma obowiązek dostawczyć zaświadczenie z urzędu
    miasta o tym, że nikt nie jest w lokalu zameldowany. Jeżeli tego nie dokona to
    notariusz nie powinien zgodzić się na sporządzenie aktu (chyba, że ty się
    zgadzasz, wtedy odpowiedni zapis powinien pojawić się w akcie). Co do samego
    wymeldowania osoby to są tylko problemy. Owszem możesz próbować przez sąd, ale
    bez dobrej woli to i tak będzie ciężko, bo zanim gmina wyznaczy lokal dla tej
    osoby minie sporo czasu. Reasumując: porozmawiaj ze sprzedającym - niech
    wymelduje tą osobę - spąrządzenie aktu należy wstrzymać, jeżeli się nie zgodzi
    to porozmawiaj z notariuszem o obowiązkach jakie spoczywają na sprzedającym -
    nie powinien potwierdzić aktu bez przedmiotowego zaświadczenia.
  • Gość: aska IP: *.ols.vectranet.pl 04.01.07, 23:38
    nieprawda co mowisy.Wymeldowac owszem mozna ale tylko za zgoda osoby
    zamieszkujacej
  • Gość: TINA IP: *.gprspla.plusgsm.pl 04.01.07, 23:47
    moja droga,
    w dzisiejszych czasach takie rzeczy po prostu nie maja racji bytu,
    poniewaz na akcie nalezy okazac wszystkie niezbedne dokumenty, w tym
    zaswiadczenie o braku zameldowanych osob w lokalu, ktore pobiera sie w Urzedzie
    Dzielnicy - Wydziale Meldunkow.
    Bez tego kupujacy nie podpisuje umowy.
    sama kupilam i sprzedalam mieszkanie w ciagu ostatniego roku i tak to wlasnie
    wygladalo.
    w sytuacji niedostarczenia ktoregos z zawartych w umowie przedwstepnej
    dokumentow, sprzedajacy zwraca podwojna wartosc zadatku.
    co innego, jesli umowa przedwstepna nie zostala zawarta u notariusza, a w
    agencji nieuruchomosci - wtedy nie ma ona mocy prawnej i za bezmyslnosc
    przychodzi placic slono.
    pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow na rynku nieruchomosci

  • Gość: . IP: 212.76.37.* 05.01.07, 00:19
    mozesz wymeldowac sama bez zgody zameldowanej osoby.
    to da sie zrobić.
    szczegolow dowiesz sie w urzedzie miasta w wydziale meldunkowym.
    mozliwe ze jak cos bedzie pod gorke, to bede mogl pomoc, ale szczegoly na maila

    zx22aw małpa o2 kropka pl
  • Gość portalu: Bartek napisał(a):

    > Nie takie gowno prawda.
    >
    > Sam to przerabialem przy sprzedazy mieszkania odziedziczonego po dziadkach.
    > Nie wiedzieli nawet, ze sami w latach 80-tych kupili mieskznie z zameldowanymi
    > martwymi duszami:)
    >
    > Dotarlem do zameldowanej, ktora w 1968 roku (!!!) opuscila nasz piekny kraj i
    > pojechala do kraju serow, wina i zab. Nie chciala wspolpracowac w zaden
    sposob,
    > wiec pozostala metoda administracyjna.

    Hmmn. Trzeba bylo jej powiedziec ze bedac w Polsce zameldowana miala (od chyba
    2002 do konca 2006 roka, teraz sa kolejne zmiany) miala doplacic do polskiego
    fiskusa roznica (co mogloby byc duza) pomiedzy jej francuskimi podatkami a
    podatkami wylliczone wg Ustawy o PDOF i baaardzo szybko i na wselaki sposob
    pomoglaby.

    Ona nie wie, jakie szansy ma.

    Moglbys jeszcze na nia donosic, tez, teraz jak Polska jest w UE francja musi z
    polskim fikusem benjamina wspolpracowac.

    --
    - Uncle Davey's Homepage -
    :: Foreigners Living in Poland Forum
  • Gość: kamienicznik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 00:32
    szkoda widac ze mnie nie dotycza te przepisy bo mam takich kilku ktorzy smieja mi mi sie w twarz a ja nic nie moge zrobic ze swoja wlasnoscia...

    KOMUNA istnieje...

    ktos mowil ze to nierzoumiale prawo...alez oczywiscie ze zrozumiale...UM mialby pieklo gdyby tym ludziom mial zapewnc mieszkania a ze zyjemy w panstwie socjalis...tzn solidarnym to kazdemu SIE NALEZY :)
  • Gość: auwmen IP: 213.158.197.* 05.01.07, 00:33
    rany co to za agencja nieruchomości, jak ja kupowałam przez agencję to oni
    zadbali o to aby sprzedający przed spisaniem aktu pojawił się z odpowiednimi
    dokumentami , począwszy od ksero księgi, poprzez potwierdzenia o nie zaleganie z
    płatnościami , potwierdzenia z urzędu miasta o meldunkach i takie tam, pełen
    profesjonalizm i zero skuchy
  • Gość: eeeee IP: *.wolfson.cam.ac.uk 05.01.07, 01:10
    zgłoś kradzież na policje i zasugeruj, ze klucze do mieszkania posiada jeszcze
    tylko jedna dodatkowa zameldowana osoba i powiedz, ze źle jej z oczu patrzy;
przejdź do: 1-100 101-200 201-221
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.