Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Budowa czy kupno domu?

    30.01.07, 13:34
    Witam,
    Stanęłam przed trudnym wyborem - budowa czy kupno domu?
    Interesuje mnie dom parterowy lub z poddaszem użytkowym, ok. 120 metrów
    kwadratowych, z garażem, na działce powyżej 900 metrów kwadratowych. Póki co
    nie mam nawet działki.
    W związku z tym mam takie wątpliwości:
    1. Przy budowie domu - Jak wygląda ostateczny koszt budowy domu w stosunku do
    wstępnego kosztorysu wynikającego z projektu? Jaki procent należy
    zarezerwować na koszty nieprzewidziane?
    2. Może macie pomysł jak mając przed sobą ofertę sprzedaży domu do
    wykończenia ocenić czy jego cena jest niska, wysoka, czy na odpowiednim
    poziomie? (czyli ile taki sam dom kosztowałby, gdybym sama zabrała się za
    jego budowę)
    3. Może macie jakieś własne doświadczenia wskazujące na to jaka decyzja jest
    korzystniejsza?
    Obserwuj wątek
      • Gość: kim Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 14:57
        Jesli wybierzesz opcję budowy, do kosztów musisz doliczyć swój stały nadzór
        tejże, czyli koszty w miarę codziennego dojazdu celem kontroli prac oraz koszty
        czasu na to straconego (a który mogłabyś wykorzystać na zarabianie pieniędzy na
        kupno domu). Niedopilnowana budowa to koszty wg kosztorysu razy trzy, albo razy
        pięć.
        • jimmyjazz Auto też sama budujesz? 01.02.07, 22:35
          Jak dla mnie sprawa jest prosta - jak mówi stare powiedzenie:

          Pierwszy dom budujesz dla wroga.
          Drugi dom budujesz na sprzedaż.
          A dopiero trzeci dla siebie.

          I poczytaj posty poniżej - o czym mówią? O nadzorze - masz pilnowac, bo oni nie
          dopilnowali i teraz płacą. No własnie. To się nazywa pozorna oszczędność.
          Tylko ty też nie dopilnujesz bo nie wiesz o rzeczach które oni już wiedzą, ale
          nie martw się - będzie to wiedziała po zbudowaniu domu :) i będziesz mogła też
          napisac taki post :)))

          Domy niech budują spece od budowanioa domów.
          Ty się zajmij tym co potrafisz najlepiej.

          Taka jest moja opinia.

          --
          Lenka

          Takie tam forum
          • Gość: adam Re: Auto też sama budujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 23:43
            A myślisz że gotowy dom kupiony od firmy jest wykonany solidnie. Tam dopiero
            jest naciąganie i cięcie kosztów. Jak odbierzesz dom pod klucz to owszem
            wszystko ładnie wygląda, ale o jakości będziesz się przekonywał przez
            najbliższych kilka lat. Jak sam nie dopilnujesz na etapie budowy to kicha.
            Jezeli nie znasz sie na temacie i nie masz na to czasu najlepiej zatrudnić
            inspektora który będzie doglądał za ciebie.
            • Gość: archi domek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 10:33
              Wszystko zależy od czynników. Gotowy dom kupujesz u dewelopera. Prawdziwi
              deweloperzy nie sprzedają domów 120 m2 na działce 900 m2 w dobrej lokalizacji.
              (przynajmniej w Warszawie) Takie coś można kupić u "domorosłych deweloperów" -
              takich co budują 2-3 domy rocznie a potem sprzedają mówiąc, że budowali dla
              siebie/szwagra/babci/cioci/itp ale z jakiś powodów muszą sprzedać. Tylko że taka
              budowa to największy chłam i oczywiście 0 gwarancji.
              Z drugiej strony można zamówić dom w firmie budującej domy - z gwarancją,
              referencjami itp. Wychodzi to z m2 taniej niż u dewelopera, ale przy domu
              200-300 m2. Przy mniejszych nie jest już tak opłacalne. Ale jeśli masz działkę
              lub wybraną lokalizację gdzie nie ma gotowych budów, to jest to jedyne sensowne
              wyjście.
              W sumie za mało danych podałaś, żeby wiedzieć co się opłaca...
            • Gość: tanatos Re: Auto też sama budujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 11:47
              sam inspektor to troche mało! Chyba, że to naprawde fachowiec albo nasz
              znajomy:) wiem bo ostatnio byłem u znajomych, którzy budowali dom i jak się
              okazało Pani inspektor niezauważyła, że "fachowcy" wyszli z fundamentem o metr
              za wysoko:)!!!! o innych specjałach lepiej niemówić poprostu dramat, żeby było
              smieszniej Pani inspektor jest sąsiadką więc miała dość blisko! Prawda jest
              niestety taka, że trzeba pilnować budowlańców na kazdym kroku i to najlepiej
              żeby to robił ktoś kto sie na tym fachu zna inaczej będziemy mieli mase
              niedoróbek (przykro mi to mowić ale wiem to z własnego doświadczenia, gdyz na
              studiach dorabiałem sobie do stypendium w firmie budowlanej i czasami było mi
              żal klientów, którzy wierzyli we wszystko co usłyszeli nawet w "szwank na
              cymbierytkach")
              • kekoa2 Re: Auto też sama budujesz? 02.02.07, 18:57
                to jest prawda,inwestor odpowiada za wszystko i praktycznie jak zaplaci
                kierownikowi budowy,inspektotowi,pelnomocnikowi itp,a oni nawala moze miec zal
                tylko do siebie ze nie dopilnowal, przy odbiorze wszystko wyjdzie i mozna miec
                duze trudnosci z uzyskaniem zaswiadczenia zezwalalajacego na uzytkowanie,i
                troche sie nabiegac .
      • kamila-dec Re: Budowa czy kupno domu? 31.01.07, 14:21
        Temat nie cieszy się zbyt dużym powodzeniem, a ja potrzebuję porady... :(.
        W związku z tym inaczej zadam pytanie - do tych z Was, którzy się właśnie
        budują lub wybudowali:
        Gdybyś miał dzisiaj zaczynać od początku na co byś się zdecydował - budowę domu
        od zera czy kupno jakiegoś do wykończenia? I dlaczego?
        Bardzo proszę o rady, bo dla laika decyzja jest strasznie trudna, a za
        udzielone już odpowiedzi - dziękuję.
          • czesiu71 Re: Budowa czy kupno domu? 31.01.07, 15:23
            Zasadnicza kwestia przy odpowiedzi na to pytanie to Twoje możliwości finansowe.
            Jeśli dysponujesz niewielkimi środkami, to się buduj sama. Wiąże się z tym
            jednak wiele obowiązków, począwszy od wyboru dobrej działki, poprzez użeranie
            się z urzędnikami przy występowaniu o pozwolenie na budowę, dociąaganie mediów,
            nadzór nad ekipą budowlaną itd. Jeśli masz więcej kasy, kup gotowy dom, którego
            kształt widzisz i możesz praktycznie od razu się wprowadzić. Tylko że jest to
            rozwiązanie o wiele droższe, bo sprzedający musiał przebyć drogę opisaną
            powyżej, no i jeszcze chce na tym zarobić. Powodzenia!
          • kamila-dec Re: Budowa czy kupno domu? 01.02.07, 08:31
            Tylko, że to jest stan surowy otwarty. Do zamieszkania potrzebujesz pewnie
            jeszcze raz tyle na zamknięcie domu (okna, itp.) + ewentualnie wykończenie
            (instalacje). Potem prace wewnątrz, pomijam kwestie mebli i płytek w łazience/
            łazienkach, ale na pewno przydałoby się zrobienie podłóg (co najmniej). Do tego
            (last but not least) musisz kupić działkę, a to kolejny kosmiczny koszt. I robi
            się dobrze ponad 300tys. Ciekawa jestem w jakich pieniądzach ostatecznie uda Ci
            się zamknąć całość.
            Fakt, w kosztorysach wiele obiektów wygląda korzystnie cenowo. Porównując ceny
            gotowych domów właśnie na tym bazuję, bo na czymś muszę. Umiałbyś już na tym
            etapie określić o ile przekroczyłeś plany, jeśli chodzi o wydane pieniądze na
            stan surowy otwarty?

            P.S. Ja naprawdę mam dylemat, choć z przewagą na kupno gotowca, stąd ten post
            może brzmi trochę tendencyjnie... :)
            • Gość: belfegor Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.globalconnect.pl 02.02.07, 10:08
              Jeśli, jak piszesz, masz dylemat, choć z przewagą na kupno gotowca oznacza to,
              że masz trochę kasy. ja również lada chwila zamierzam rozpocząć budowę (bliźniak
              na pół przyjacielem). Stan deweloperski połowy bliźniaka (ok. 120 m) na działce
              o powierzchni 500 m kw. (czyli niewiele) w dobrej szczecińskiej lokalizacji to
              koszt rzędu 450 tyś. zł. Do tego należy dodać koszty wykończenia wnętrza domu,
              co stanowi według moich kalkulacji ok. stu tysięcy. Firmy oferujące gotowe domy
              (pod klucz - z pełnym wykończeniem, tj. instalacje, glazura, terakota, biały
              montaż, podłogi... słowem - wnosić meble i mieszkać) krzyczą za metr kwadratowy
              ok. 2300 - 2400 zł, co za podobny dom daje kwotę 282 tyś. zł nie licząc działki
              (od 100zł/m kw. do ...hmm nawet nie wiem do ilu bo ja interesowałem się
              działkami do maksymalnie 170 zł za metr kwadratowy) Aby łatwiej porównywać
              powiedzmy, że będzie to tak asama działka, jak w przypadku pierwszego bliźniaka
              czyli 500 m kwadratowych (po 130 zł/m) co daje 65000 zł (chociaż według mnie
              jest to mało realne) Razem 347 tyś. Jak widać dom budowany wychodzi taniej, ale
              to jeszcze nie wszystko... architekt z którym rozmawiałem oszacował (oczywiście
              ze sporym marginesem, bo wszystko zależy od użytych materiałów), że budowa
              parterowego bliźniaka może nas kosztować ok. 350 tyś. zł za OBA SEGMENTY w
              stanie deweloperskim, bez instalacji, ale z piecem dwufunkcyjnym i grzejnikami
              plus działka zakładając, że działka (jak w poprzednich przypadkach ma pow po 500
              m na segment czyli razem 1000 m kw.) będzie nas kosztowała jakieś 200 tyś
              licząc już koszt doprowadzenia mediów, zamkniemy się w kwocie 550 tyś. za dwie
              chatki w stanie deweloperskim. Rachunek jest prosty, chociaż, wiadomo, że w
              trakcie budowy koszt może się zmienić (badanie geologiczne wykaże, że trzeba
              wylać grubszą ławę fundamentową itp...) to i tak budowa jest znacznie tańsza.
              Fakt, że firmy oferujące budowę gotowych domów gwarantują, że wprowadzimy się
              4,5 miesiąca od momentu wbicia łopaty w ziemię, ale budując dom na całe życie,
              kolejne pół roku nie robi mi różnicy.
              A co do nadzoru... ludzie, o czym my rozmawiamy... zatrudniasz kierownika
              budowy, ale tak na prawdę go zatrudniasz, a nie tylko na papierze bo taki wymóg
              prawny, płacisz mu przyzwoitą pensję i przede wszystkim podpisujesz umowę z dużą
              sprawdzoną firmą, a nie zatrudniasz Franka, który ze szwagrem Ci to zrobi
              taniej... To tylko pozorna oszczędność. Lepiej wydać na to, a dachówkę
              ceramiczną zastąpić cementową:)

              pozdrawiam
          • Gość: tez buduje Tylko Budowa IP: *.skyriver.net 01.02.07, 22:46
            Kupilam pod Wroclawiem parterowe 95 m2 mieszkanie/dom??, tylko sciany, jak stan
            surowy, nawet dach musialam zmieniac na nowy.
            wszyskie materialy wykonczeniowe kupilam bezposrednio od importera, kosztowalo
            okolo 70 000, polozenie nastepne 20 000, ale mam wiekszy luksus niz przecietny
            polski.
            w sumie, jakbym miala kupic gotowe, zaplacilabym okolo 150000 wiecej, a tak mam
            wszysko jak chcialam; kolory, wykonczenie. Jedynie zajelo to kilka miesiecy
            dluzej

            Szukam wiec nastepnego w stanie surowym, tym razem wykoncze i sprzedam
        • Gość: EWCIK Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.prokom.pl 02.02.07, 08:36
          Wybudowałam dom, który jest w końcowej fazie wyończenia, były różne problemy w
          trakcie budowy ale gdybym jeszcze raz miała podjąc decyzję to po raz drugi bym
          budowała. Decydując się na kupno nie masz możliwości wielkiego wyboru, kupujesz
          to co jest, natomiast budujesz to co chcesz.Życzę Ci wiele wytrwałości i
          cierpliwości.
        • Gość: Sylwek Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.msz.gov.pl 02.02.07, 08:54
          Od dwóch lat mieszkam w wybudowanym domu. Trwało to od 08-2003 do 12-2004 r.
          Sam wszystkiego doglądałem, organizowałem, zamawiałem materiały i (co ważne)
          szukałem ekip budowlanych lub tzw. fachowców. I własnie z ludzmi na budowie był
          największy problem. Bardzo trudno jest trafić na odpowiednich pracownkiów
          (ekipę). Na początku wygląda ok, a potem wychodzi partactwo i niewiedza.
          Alkohol jest następnym problemem. Więc jak masz siły na pokonanie tych
          przeszkód, na kierowanie ludzmi, na pilnowanie zgodności budowy z projektem i
          odp. przepisami to polecam budowanie samemu. Kierownik, który powinien być
          zatrudniony do nadzoru też powinien być nadzorowany przez właściciela. Oni też
          robią błędy lub udają, że wszystko ok, choć jest inaczej. Jak jakieś pytania to
          napisz, a udziele odpowiedzi. s_ziutek@yahoo.com
        • mariola112 Re: Budowa czy kupno domu? 02.02.07, 09:50
          Aktualnie mamy tzw stan developerski. Budowaliśmy sami - podstawowa sprawa -
          nie oszczędzać na kierowniku budowy badź inspektorze nadzoru. My zapłaciliśmy
          mu sporo ale mamy komfort i spokojny sen. Nie musieliśmy bywać codziennie na
          budowie (mamy 35 km) bo wybraliśmy dobrą firmę - jak?? - to był chyba fuks
          straszny. Nie oszczędzaliśmy również na materiałach. Koszt 325 tys. z działką -
          obecna wartość jakieś 650 tys. Gdybyśmy mieli znowu się decydować budowa czy
          kupno - na 200% budowa. Teraz zastanawiamy się z przerażeniem co to będzie jak
          już budowy nie będzie ;-). Acha - i zawsze płaciliśmy za robotę po wszystkich
          poprawkach!!
        • jkl13 Re: Budowa czy kupno domu? 02.02.07, 09:52
          Ja właśnie buduję dom, jesteśmy na etapie fundamentów. Dla nas najważniejszym
          kryterium była cena, dom budowany jest tańszy od "gotowego". Zwłaszcza że
          możemy liczyć na pomoc mojego teścia - budowlańca i część prac wykończeniowych
          wykonać samodzielnie. Poza tym budujemy dom według mojego projektu, bo trudno
          nam było zdecydować się na jakiś typowy (każdy miał pewne braki, w jakiejś
          części nie spełniał naszych wymagań).
          I choć już na tym etapie nie uniknęliśmy problemów (mamy już trzecią ekipę
          budowlaną, a wcześniej projektant opóźnił się z oddaniem projektu
          o "jedyne" ... pół roku!!) to gdybym miała jeszcze raz decydować, to
          zdecydowałabym się na dom budowany samodzielnie.
        • Gość: zojkaojka Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.teldom.pl 04.02.07, 10:33
          Zdecydowanie budowałabym:). Kupiliśmy z drugiej ręki i teraz odkrywamy po kolei
          co to jeszcze jest do zrobienia. Fakt jednak że w takiej lokalizacji byśmy nic
          nie zbudowali, to lokalizacja jest główną zaletą tego domku. Ale remont który
          miał trwać miesiąc ciągnie się już 3mies i końca nie widać, a i kasa leci jak
          głupia. I też musimy pilnować i codziennie być na miejscu i po materiały ganiać
          itp. No a są rzeczy których już nie przerobię:(. Więc budowa i już. Planuję na
          za dwa lata:)
        • Gość: aelfric Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.cec.eu.int 07.02.07, 19:48
          45k dach mnie kosztowal, i poprawa po poprzednich majstrach (wienca nie zrobili)
          (dom 175 m). W dodatku rok temu, dzisiaj pewnie by bylo za to samo 60k. Za sam
          dach - bo fikusny byl, z wierzyczka, mnostwem manasard powierzchni. I dachowki
          ceramicznej mi sie zachcialo. Ale balcha by wyszla podonie, bo polowa musialaby
          byc wycieta i wyrzucona. uwaga na wszelkie fikusnosci, bedzie ladnie ale 3x
          drozej
      • Gość: Jacek Re: Budowa czy kupno domu? IP: 195.47.239.* 31.01.07, 15:23
        Witaj,
        Ja również miałem taki dylemat i...przypadek sprawił , że kupiłem gotowy dom.
        Od ponad roku szukałem działki na której mógłbym postawić swój wymarzony domek.
        niestety, albo ceny zwalały mnie z nóg , albo oglądane działki nie odpowiadały
        mi lokalizacyjnie. przypadek sprawił, że w Internecie pojawiło sie ogłoszenie o
        sprzedaży niedużego parterowego domku w odpowiadającej nam lokalizacji. Rozkład
        domu, wyposażenie, kolorystyka - do zaakceptowania. Długo się nie
        zastanawialiśmy - teraz czekamy na przeprowadzkę.
        Wracając do głównego pytania - analizowałem i tak:
        - budowanie systemem gospodarczym jest kosztowo najtańsze pod kilkoma
        warunkami. Jeśli masz taki tryb pracy, żeby być po kilka razy dziennie na
        budowie i doglądać wszystkiego i wszystkich.
        - zlecenie komuś budowania - są firmy specjalizujące się w tym. Czytałem opinie
        o nich, większośćopiniodawców i tak zaleca stały dozór. Co więcej, coraz mniej
        jest w naszym kraju ekip budowlanych godnych polecenia, a te które są
        nieustannie podnoszą stawki ( pomimo zawartych umów ).
        - kupno gotowego - wg.mnie "teoretyczna" nadpłata rzędu 20-30% w stosunku do
        cen podanych w kosztorysach przez wykonawców. dlaczego, otóż nie jesteś w
        stanie wycenic czasu spędzonego w urzędach, bieganiu i załatwianiu wielu
        pozwoleń, użeraniu się z wykonawcami, itd. itd.

        Chciałem jeszce dodać, że po kilku rozmowach ze znajomymi, którzy zbudowali
        swoje domy sami, stwierdzili, że kosztorysy, które mieli na początku były z
        reguły są mocno niedoszacowane ( o jakieś 30% ).

        Wniosek mam taki: jeśli trafi Ci sie domek spełniający Twoje oczekiwania -
        bierz śmiało. Oszczędzony czas poświęcisz na odpoczynek - a nie będziesz myśleć
        jak załatwić kolejną transzę pieniędzy na fachowców od dachu, gładzi,
        ogrodzenia...

        pozdrawiam,
        Jacek
      • minkapinka Re: Budowa czy kupno domu? 31.01.07, 15:35
        Ja zdecydowałam sie na budowe domu, bo domy w odpowiadająacym mi standardzie i
        lokalizacji kosztowały od 2,5 mln. zł. (Warszawa). Wolę się troche pomęczyć i
        miec dokładnie to, co chcę.
        Koszt budowy domu zalezy w duzej mierze od ceny działki. W Warszawie koszt
        wybudowania samego domu moze byc nizszy od ceny działki, na której ten dom
        postawisz ;)

      • joanna_poz Re: Budowa czy kupno domu? 31.01.07, 15:50
        wybralismy kupno domu (budowany przez developera).

        głownym powodem było to co juz napisano powyzej, a więc brak czasu, chęci i
        wiedzy, żeby wybierac i kontrolować ekipy róznej masci fachowców, o
        pozwoleniach i biurokracji nie wspominając.
      • Gość: ' Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 19:14
        Pytanie :
        budowa czy kupno domu?

        Odpowiedź :
        Odpowiednie podejście do sprawy.

        Np. takie :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=39271506&a=39380417
        Tak to się robi ( nawiasem mówiąc ) we wszystkich cywilizowanych krajach
        świata. Tam to jest normalne. Tam nauczyciel, lekarz, dyrektor ... nie zajmuje
        się budową - To przecież ( niby takie proste i ... ) oczywiste.
        Polska ( + mentalność większości jej obywateli ) jeszcze się do nich - tych
        cywilizowanych - ( zazwyczaj ) nie zalicza.
        Homo sovieticus ... :)
        • kamila-dec Re: Budowa czy kupno domu? 01.02.07, 08:44
          Święte słowa. Gdybym jednak jeszcze zarabiała tyle, aby móc wdrażać w życie
          zasadę, że każdy powinien zająć się tym co potrafi najlepiej, wtedy sama też
          miałabym więcej czasu na rozwój swoich umiejętności. Ale życie jest życiem. I
          mało który polski nauczyciel, lekarz, dyrektor (to już jest najbardziej
          prawdopodobne) zarabia tyle co jego odpowiednik na zachodzie. Musi więc ślepo
          wierzyć w to, że Polak potrafi. Chyba, że zabralibyśmy się za to systemowo, ale
          chyba jestem już za stara, żeby takie farmazony pisać.

          To tak ogólnie. A w odniesieniu do mojego problemu - nie jestem przekonana czy
          odnosi się to również do niego - czy naprawdę nie stać mnie na kupno gotowca i
          oddanie spraw w ręce innych (czyt. czy kupując gotowy dom naprawdę przepłacam).
          Bo oprócz tego, co da się wycenić wprost i ma określoną cenę, tutaj dochodzi
          jeszcze horrendalny koszt moich nerwów, częstych pobytów na budowie
          (zakończonych scysją z pracodawcą, bo ile może tolerować), siwych lub wyrwanych
          włosów i jeszcze parę innych takich... A na koniec - rozczarowanie i
          przekonanie, że jak znowu będę się budować, to wszystko zrobię tym razem
          inaczej, lepiej (nie znam nikogo, kto by po pierwszej budowie tak nie mówił).
          Gadaj zdrów - kiedy ma być ten drugi raz?
          • jop Re: Budowa czy kupno domu? 01.02.07, 11:57
            Jeśli jesteś w stanie kupić dom, który odpowiadałby Twoim potrzebom i nie
            wymagał włożenia w niego jeszcze 100 000 na przebudowę - kupuj. Oczywiście
            przepłacisz, ale czas i nerwy są bezcenne.

            Z doświadczenia jednak, niestety, muszę powiedzieć, że to nie jest specjalnie
            realne - trzeba mieć wyjątkowe szczęście. Z dwóch powodów:

            1. Ogólnie stan polskiej "substancji mieszkaniowej" jest tragiczny. Używane
            domy na sprzedaż są przeważnie brzydkie, źle zaprojektowane, źle wybudowane,
            kiepsko wykończone. To nie jest tak jak w Stanach, gdzie za określoną cenę, w
            określonym regionie i okolicy mniej-więcej wiesz, czego się można spodziewać. A
            nie warto wywalić 400k PLN na jakiś koszmar, który będziesz przerabiać przez 5
            lat i daleko mu będzie do stanu, który będzie Cię zadowalał.

            2. Kupowanie nieruchomości w Polsce, także przez pośrednika, to horror. To nie
            jest tak, jak w krajach cywilizowanych, że wynajmujesz pośrednika, mówisz mu,
            co chcesz, a potem oglądasz oferty, podejmujesz decyzję i podpisujesz papiery.
            Licz się z tym, że i tak będziesz musiała szukać sama, będziesz musiała
            przedzierać się przez masę przypadkowych, niesprawdzonych, zupełnie niezgodnych
            z Twoimi kryteriami ofert, a potem sprawdzać i załatwiać wszystko samodzielnie.
            • Gość: Monsiu Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.eranet.pl 01.02.07, 15:41
              w pełni się zgadzam z przedmówcą.Kupiłam kilka miesięcy temu dom niby
              używany,chociaż nowy(ma póltora roku),ale ciągle go przerabiam i ulepszam bo
              wiele rzeczy jest do poprawienia z powodu chorych pomysłów pierwszego
              właściciela.I też użeram się z urzędami,bo załatwiam tzw. odbiór
              techniczny.Tracę nerwy,czas i pieniądze.Gdybym miała drugi raz wybierać i
              wiedziała,co mnie czeka,nie kupiłabym gotowego,tylko zleciła budowę ekipie
              (odpowiednio dobrej i sprawdzonej).najwięcej użerania sie mam z byłym
              właścicielem,któy w akcie notarialnym zobowiązała się do wielu rzeczy,a ich nie
              dotrzymał,no i z całą rzeszą ludzi po drodze.Od momentu zakupu wszystko zaczęło
              się chrzanić,czego bym się nie dotknęła,ale to dosłownie wszystko,od cieknących
              rynien,po zacieki w kotłowni,przeciekający dach,pękajace ściany,montaż kuchni z
              Ikei,odklejające się panele,cieknące kaloryfery itp.
              Dodam,że kupiłam dom tzw. pod klucz z działką 900 m.Dom pod W-wą,a konkretnie
              koło Nadarzyna,ok. 100m2, a więc niewielki,parterowy.
              moja rada-albo kup dom pod klucz,ale wcześniej wszystko sprawdź,od papierów po
              stan techniczny lokalu-będzie drożej ale szybciej.Zależy ile jesteś w stanie
              zapłacić za taki dom,albo - Jeśli masz dużo czasu,nie masz dzieci i masz mało $
              to buduj sama tzn. z ekipą,ale koniecznie z polecenia i sprawdzoną.
              • Gość: marta Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.koba.pl 01.02.07, 18:14
                wiem z czym walczysz bo do tej pory borykalismy sie z tym samym problemem,jednak
                po namowie znajomej postanowilismy sie budowac.problem glowny to
                pozwolenia(biurokracja)walczymy!!!dzis nas troszke przestraszyl kosztorysant ale
                to i tak"pikus"zaciskamy zeby i dalej walczymy co z tego wyniknie dam ci znac za
                3,4miesiace,kupno to nie to o czym czlowiek marzy pa
              • kekoa2 Re: Budowa czy kupno domu? 02.02.07, 19:12
                pracuje w urzedzie,i zgadzam sie z tym ze jest wiele wiecej papierkowej roboty
                przy takim starym.i jeszcze dochodzi uzeranie z bylym wlascicielem,czesto sie
                spotykam ze nowi wlasciciele ponosza odpowiedzialnosc za partactwa,samowole
                poprzedniego.
            • Gość: belfegor kurde, ale wszyscy się cenią;)) IP: *.globalconnect.pl 02.02.07, 10:51
              Czytam sobie i czytam... i nadziwić się nie mogę, jaki to Wasz czas jest cenny.
              Że nie sposób oszacować Waszych nerwów.
              Kurde... większość z Was musi mieć niebotyczne stawki "robotogodzinę" poświęconą
              na budowę SWOJEGO DOMU. Szkoda Wam "marnować" czasu... ciekawe czy jak już w nim
              zamieszkacie to wynajmiecie ogrodnika do podlewania, gospodynię do gotowania i
              sprzątaczkę do odkurzania. Te zajęcia w końcu też absorbują jakże cenny, jak się
              okazuje czas, który można poświęcić na samodoskonalenie, kształcenie
              umiejętności oraz oddanie się bezgraniczne swym pasjom i zamiłowaniom:) ...
              które wszyscy macie... chociaż większość w postaci pilota do TV. Pozdrawiam, a
              Tym, którzy nie szczędzą czasu, aby zrealizować marzenie o własnym domu z
              ogródkiem, życzę wytrwałości.
              • Gość: aga Re: kurde, ale wszyscy się cenią;)) IP: *.ctinet.pl 02.02.07, 14:09
                "Tym, którzy nie szczędzą czasu, aby zrealizować marzenie o własnym domu z
                ogródkiem, życzę wytrwałości".

                Piękne słowa. Zgadzam się w 100%. Czy można wycenić własne spełnione marzenie?
                Trzeba w życiu mieć jakiś cel.
                Dwa lata temu też stałam przed podobnym dylematem. Zdecydowaliśmy z mężem że
                wybudujemy własny dom. Dziś prowadzimy ostatnie prace wykończeniowe i
                przygotowujemy się do przeprowadzki - za dwa miesiące :))). I jestem
                szczęśliwa, bo z perspektywy czasu widzę że była to bardzo dobra decyzja, choć
                czasem bywało ciężko;). Jeśli kupimy dom w stanie do wykończenia czy też do
                remontu mniejszego lub większego to również będziemy musieli poświęcić swój
                czas (a co za tym idzie pieniądze) na dopilnowanie aby późniejsze w nim prace
                budowlane były prowadzone prawidłowo. Budowa domu na pewno jest absorbująca,
                pochłania mnóstwo czasu (choćby najdrobniejsze decyzje typu kolor ścian itp.),
                jeszcze więcej pieniędzy, i najwięcej nerwów. Ale naprawdę warto!!!!!!!!!

                Trzymam kciuki za wszystkich, którzy mają marzenia w postaci własnego domu z
                ogródkiem, którym chce się coś zdziałać i zmienić własne życie na lepsze.

                A współczuję mocno tym, którzy widzą więcej przeszkód niż późniejszych
                korzyści. Jeśli człowiek nie spełnia własnych marzeń i nie robi nic, bo wg
                niego nie warto, bo pochłania za dużo czasu, za dużo pieniędzy itp. to po co
                taki człowiek żyje???
              • kamila-dec Re: kurde, ale wszyscy się cenią;)) 02.02.07, 16:11
                Strasznie się cieszę, że dyskusja tak się rozwinęła. Mam jeszcze więcej do
                myślenia niż wcześniej.
                Moim marzeniem jest dom z ogródkiem, ale rozumiany trochę inaczej niż w
                przypadku większości wypowiadających się osób (o ile dobrze zrozumiałam).
                Pewnie nikt z nas nie ma wątpliwości, że dom to przede wszystkim ludzie, którzy
                w nim mieszkają. Z tego punktu widzenia jest mi prawie obojętne (a nauczyło
                mnie tego niestety życie w bloku od zawsze) jak ten dom będzie wyglądał
                (prawie, ale szczegółów już oszczędzę). Patrząc w ten sposób swój czas uważam
                za "cenny", bo:
                1. jest to czas, który mogłabym spędzić z rodziną; owszem - z mężem moglibyśmy
                się realizować na budowie, ale co z naszym małym dzieckiem
                2. jest to również czas, który powinnam poświęcać na pracę, która daje mi
                pieniądze do realizacji mojego marzenia
                To już tak całkiem na marginesie i nie w temacie - nie wiem jak sobie z tym
                radzicie - ale po moich dwumiesięcznych poszukiwaniach: działka/ gotowy dom ja
                już teraz jestem przekonana, że z punktu widzenia pracodawcy "gorszy" mężczyzna
                z budową na głowie niż matka z małym dzieckiem
                • monsiu73 Re: kurde, ale wszyscy się cenią;)) 04.02.07, 16:48
                  juz sie wypowiadałam w Twoim wątku,ale Twój ostatni post trochę zmienia postać
                  rzeczy.Jeśli masz małe dziecko,to czas jest wręcz bezcenny.Wiem,bo mam dwoje
                  małych (najstarszy jutro kończy 2 lata) i kupowałam dom w 7-ym m-cu
                  ciąży.Przeprowadzaliśmy się z tygodniowym noworodkiem.Było ciężko,ale to trwało
                  krótko,około 2-3 tygodni i już jest ok.W ciąży załatwiałam wszystkie
                  formalności itp,ale byłam na zwolnieniu,więc miałam więcej czasu.Mąż nic by nie
                  załatwił właśnie z racji pracy i pracodawcy - i tak cud,że go nie zwolnili.
                  Budowa pochłania masę czasu i nerwów.Ja na Twoim miejscu wzięłabym to pod uwagę
                  i raczej poszukała gotowego domu w odpowiedniej okolicy,metrażu i cenie.A można
                  znaleźć,jak się szuka wystarczająco intensywnie.Powodzenia.
                  --
                  Maciuś-5 II 2005
                  Agatka-9 XI 2006
              • tommyss Re: kurde, ale wszyscy się cenią;)) 02.02.07, 18:31
                Wiesz co Belfegorze, żyj i daj żyć innym. Jeśli wolisz budować sam to buduj. Przyjmij jednak do wiadomości, że nie każdy musi chcieć postępować w ten sposób. Co więcej, nie jest to wyłącznie kwestia wielkości dochodów. Ktoś może się np. kompletnie nie znać na budowaniu oraz nie mieć znającego się ojca/teścia/wujka/kumpla z wojska/łotever. Nie ma w tym żadnego zadęcia czy snobizmu, jak zdajesz się sugerować. jest za to obawa (uzasadniona zresztą), że kompletny dyletant w kwestiach budowlanych może sobie z budową nie poradzić.

                Ponadto jest wysoce nieprawdopodobne, że para ludzi zatrudnionych na etat będzie mogła bywać na budowie wystarczająco często, żeby dopilnować właściwego wykonania wszystkich prac.

                Żeby nie było, że wypowiadam się czysto teoretycznie to dodam, że jesteśmy z żoną w trakcie zakupu domu w stanie developerskim. Szukaliśmy równocześnie domów gotowych, domów w budowie i działek. Podjęliśmy taką, a nie inną decyzję, ze względu na korzystny stosunek jakości do ceny oraz z uwagi na okolicę (kwadrans spacerkiem od teściów, a mamy małą córeczkę ;-)

                Faktem jest, że kupując dom gotowy, czy też w budowie, godzimy się na rozwiązania powstałe dla potrzeb innych ludzi, ale po pierwsze podobnie jest w przypadku kupna mieszkania i jakoś nie stanowi to dramatu dla ludzi kupujących mieszkania, po drugie zaś, można przecież znaleźć dom odpowiadający nam pod względem wielkości, stylu, funkcjonalności i położenia. Nie ma obowiązku kupowania pierwszego lepszego domu ;-)

                No i na koniec - tak Belfegorze, czas jest cenny, nawet bardzo. Z pieniędzmi jest tak, że można je zawsze zarobić lub stracić, można zaczynać od nowa wiele razy, itd. Natomiast czas płynie nieubłaganie i tylko w jedną stronę więc jeśli można uniknąć jego tracenia na czynności zbędne, to warto to zrobić.

                pozdrawiam
                tommys
                --
                Życie jest jak fortepian, błyszczące lecz czarne.
          • Gość: wasiu Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.controlmatic.pl 02.02.07, 12:43
            Być może w Kanadzie tak to właśnie wygląda... Niemniej jednak nie mamy się czego wstydzić. Przez dłuższy czas pracowałem na kontrakcie w Holandii, gdzie spotkałem dwóch inżynierów (rodowitych Holendrów), którzy byli w trakcie budowy domu. Ku mojemu zdziwieniu (bo też wydawało mi się że tylko w Polsce jest coś takiego jak system gospodarczy budowy domu) jeden z nich po pracy (przez kolejnych kilka godzin) wraz z kolegami (którym wcześniej pomagał budować ich domy) murował pustak do pustaka... i wcale się tego nie wstydził (bo i czego?). Drugi z inżynierów niemal codziennie pilował swojego dewelopera przy budowie stanu surowego domu, a po jego zakończeniu wykańczał wszystko w środku z pomocą przyjaciół.
            Chciałbym wierzyć że przynajmniej kiedyś i w Polsce to będzie możliwe. Ja w każdym razie, o ile życie zawodowe mi na to pozwoli, również i w pododbny sposób chciałbym urzeczywistnić swoje marzenia. Pozdrawiam.
      • ewabrygida Re: Budowa czy kupno domu? 01.02.07, 18:46
        Moim zdaniem, lepiej budowac nowy, przynajmniej wiesz z czego i jak budujesz.
        Mam znajomych, ktorzy kupili dom 5-letni i jeszcze przed przeprowadzka zaczeli
        tego zalowac. Poprzedni wlasciciele bardzo oszczedzali, a obecni ponosza tego
        konsekwencje.
        • Gość: Mariusz Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 19:11
          jezeli masz czas na budowe to zdecydowanie polecam te droge i to nie dlatego ze
          jest taniej lecz dlatego ze mozesz postawic dom taki jak chcesz i w takim
          miejscu na dzialce w jakim ty chcesz, a nie ktos inny chcial.
          szukalem dzialki 3,4 miesiace, niestety ciezko bylo poniewaz byly ...brzydkie,
          ale jak juz znalazlem ta jedyna to w ciagu 2 dni podpisalem umowe checi kupna
          sprzedazy - rezerwacja. za 1,5 tygodnia (mam nadzieje) zostanie moja wlasnoscia
          i to jak bedzie wygladal moj dom, w ktorym miejscu bedzie stal - bedzie moja
          decyzja i o to chodzi.
          Aha jak sie zdecydujesz na budowe to nie polecam kupna projektu domu tylko
          zaprojektowanie takiego jak sobie zyczysz, dlaczego ?
          - przy kupnie projektu + malej zmianie wychodzi ci mniej wiecej to samo, czyli
          ok 8-10tys.
          - nie jestes postawiona przed sciana na ktorej jest napisane co bedzie w twoim
          domu
          0- sama decydujesz
          • Gość: Sallomon Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 19:50
            Nie zgadzam się. Owszem można budowac ale nie tam gdzie sie chce na działce.
            Obowiązuje scisle okreslone reguły, 4 m od każdego sasiada, granica zabudowy
            itp. Poza tym uwarunkowanie medialne, im dalej od granicy drogi tym drożej. Mnie
            dom w stanie pod klucz kosztował jakieś 250 tys + działaka 100tys. Budowany
            systemem gospodarczym. Dzisiaj juz inaczej bym ten dom wybudował, ale na pewno
            nie kupilbym gotowego. Zycze powodzenie
          • Gość: Krzysiek Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.crowley.pl 02.02.07, 09:44
            TROSZKE PRZESADZIŁES. Własnie koncze etap zmian w projekcie gotowym. Koszt
            operacji w sumie rowna sie polowie kwoty ktorą podales - niecałe 5 tysięcy, w
            tym oczywiscie koszt projektu gotowego 1550 zl. Wystarczy poszukac architekta
            który nie zdziera, a coś potrafi, do tego potargować sie i każdy bedzie
            zadowolony.
            pozdrawiam
      • Gość: inwestor Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.ztpnet.pl 01.02.07, 19:36
        Weź pod uwagę to, co napisał Jacek i jop. Jeśli masz szczęście, to kupisz dom
        odpowiadający twoim wymaganiom i z dobrą lokalizacją. Musisz wiedzieć czego
        chcesz, bez czego nie możesz się obyć. U mnie: szkoła dla dzieci, dobry dojazd
        komunikacją miejską, spokojna sielska okolica i "podręczny" sklep.Szukałam
        jednocześnie działki i domu. Nie udało się z domem z wielu przyczyn, od jakości
        po cenę.O dobrą ekipę budowlaną też trudno.Jak chcesz ich zatrudnić? jedną do
        wszystkiego, czy do kolejnych etapów innego wykonawcę? Czy umiesz ich
        dopilnować? Nie ma zaufanych ekip!!!! Budowlańcy chcą zbudować szybki,łatwo i
        tanio. Właśnie buduję z poleconą ekipą.Chociaż mam dobrego szefa i ciągły dostęp
        do internetu, to nie jestem w stanie wszystkiego dopilnować. Nikt nie da gotowej
        odpowiedzi, bo możesz byc zadowolona lub przepłacić i"przejechać się" zarówno
        na kupnie "gotowca" jak i na budowie.
      • sowizdrza Re: Budowa czy kupno domu? 01.02.07, 20:20
        Ja też się nad tym zastanawiam
        i dochodzę po mału do wniosku
        że jakby co to decydowałbym się na kanadyjczyka parterowego
        1. dlatego że szybko budowany jest
        ( najtrudniejsze są fudamenty )
        2.dom parterowy tego rodzaju nie potrzebuje dużo energii do ogrzania
        3. jak by się znudził dziecku/dzieciom
        to go w mig rozbiora i postawią soboie coś co im się podoba

        minus tgo przedsięwzięcia jest taki, że w Polsce , co niezrozumiałe,
        te domy kosztują niewiele mniej od tych budowanych w
        starej ( murowanej ) technologii

        przy kanadyjczyku chyba trzeba jednak mniej doglądać ekipę no i w 3 miesiące
        masz dom
        ewentualnie można jeszcze brac pod uwagę dom z bali ale tu już jest cena wyższa
        niż murowańca:(

        kupno starszego niż 2003-4 rok domu to
        duże ryzyko
        inaczej wtedy projektowano
        i w ogóle nic nie wiesz jak ie materiały były użyte
        czy oszczędzano kosztem późniejszej straty energii

        tak więc zastanów się nad kanadyjczykiem
        ps nie pracuje w firmie składającj kanadyjczyki!!!
      • Gość: many Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:42
        witaj;)
        musisz sobie odpowiedziec czego oczekujesz od tego "miejsca na ziemi"? i drugie;
        czy chcesz tam zlozyc kosteczki czy puscic bude za kilka lat? wychodze z
        zalozenia, ze ma to byc czyms "swietym" dla Ciebie (bliskich), to wobec
        tego...panskie oko itd. wiec tylko samemu (rowniez doslownie).
        ja zrobilem to tak: duzo czasu z nosem w "muratorach" itp dostepniakach dla
        wszystkich. uzbrojony w wiedze techniczna (ogolna, bez wodotryskow, ktorych
        pelno) odwiedzilem dobrych kilka "stanow surowych" do natychmiastowego oddania w
        "dobre rece". czasem doslownie w dobre rece...:-/ i mimo, ze cena byla raczej
        atrakcyjna, odstapilem od tego pomyslu - wolac w domysle siwe wlosy. po prostu
        nie znajdziesz chalupy spelniajacej Twoje oczekiwania w calosci, a jest to w
        koncu Twoje miejsce "tu i teraz". w moim przekonaniu warto wlozyc swoj trud
        papierkowo-administracyjno-projektowy (niestety ciagle pod gorke)w realizacje
        swego wlasnego m-iles tam. dla mnie frajda jest wszystko co robilem i robie na
        budowei chocby to bylo zwykle zamiatanie betonu. faktem jest, ze poswieca sie na
        to prawie caly wolny czas ale w koncu to lepsze niz bieganie po lesie czy
        ganianie za psem na smyczy. trzeba jednak miec DUZO WOLI do przeforsowania
        wlasnewgo stanowiska (czytaj-miec minimum wiedzy) bo fachowcy notorycznie
        "lubieja" chadzac skrotami, ktore w budownictwie koncza roznie. zdecydowanie
        lepeij znalezc jedna ekipe do stanu surowego niz kilku roznych wujkow heniow z
        taczka i krzywa lopata, wolajacych na dzien dobry zaliczke na paliwo...(moj
        wolal, ze dzieci ida do szkoly i trzeba na tzw. edukacje)-zelazna zasada:
        podzielic budowe na 5-6 etapow i placic po skonczonej budowie. skonczonej,
        znaczy potwierdzonej wpisem w dzienniku budowy przez kierownika tejze. ja
        osobiscie nie wierze w tanie, a dobre domy. tani tzn z WADAMI UKRYTYMI, ktore
        wyjda podczas pierwszego deszczu, zimy lub po 10 latach. tani to znaczy z
        materialu III gat. itd itp. mysle, ze jestesmy za biedni by kupowac byle co.
        jesli juz koniecznie cos z surowizny, to obowiazkowo nalezy poszukac budowlanca
        z uprawnieniami (tylko nie od mostow;-)), dac mu eksta premie za rzetelne
        ocenienie wybranego budynku. a na koniec zadac pytanie: czy zamieszkalby pan
        /pani tu, a jesli nie to dlaczego? czasem warto popatrzec troszke dalej niz
        tylko cztery sciany chatynki;-)). zyczac powodzenia, powiem tak: mysle, ze bez
        wzgledu na to, jaka decyzje podejmiesz, rozmowom i rozmyslaniom nie bedzie
        konca, a to juz ogromnie duzo...;-) i bez pospiechu!!! to najgorszy doradca.
        tzw. niby-okazje to pozniej sporo klopotu. to nie kupno pralki lecz wydatek ok.
        300 000 zetow. lepiej poczekac z pol roku i "nasiaknac" wiedza i doswiadczeniem.
        trzymam kciuki;-) hej!!
      • Gość: gustlik Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 22:04
        ja kupilem gotowy.
        1. pracuje 9.-17 wiec nie wyobrazam sobie ze to jest mozliwe aby wybudowac dom.
        ostatecznie chodzi o jakosc a przy takim rytmie pracy odebralbym fuszerke.
        2. to sie nie znam, nawet jakbym kontrolowal to co ? "chopy, jak idzie robota?"
        "dobrze"... no to dobrze... ;-)

        trafilem fajny domek, jest w nim cieplutko, szkola i komunikacja blisko. i o to
        chodzi ;-)

        pzdr
      • Gość: anek Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.aster.pl 01.02.07, 22:17
        Jeżeli masz nieprzebrane pokłady wolnego czasu, cierpliwości, minimum wiedzy budowlanej lub w Twojej rodzinie/ wśród przyjaciół jest taka osoba, znasz dobrych i solidnych wykonawców to się buduj. Natomiast jeżeli masz tego wszystkiego trochę mniej to kup dom gotowy, np. w surowym stanie do wykończenia.
        Moi rodzice są właśnie na finiszu budowy domu od podstaw i ja patrząc na ich doświadczenia wiem, że nigdy się nie wezmę za taką robotę, choć z drugiej strony jestem już mądrzejsza o pewne rzeczy. Dodam że moja mama i brat są z wykształcenia budowlańcami, więc nie dawali sie zapędzac w kozi róg przez pseudofachowców. Właśnie niesolidni wykonawcy to największy problem. Każdy tylko kombinował jak wykorzystac niewiedzę inwestora i go okantować po całości, wszystkich trzeba pilnowac i patrzeć na ręce cały czas. Drugi problem to pieniądze, ale problem ten będzie w każdym przypadku, bo zawsze koszty realne wychodzą większe niż te które były założone na początku. Tak czy owak trzeba się nastawić na stres, bieganinę, trochę fuszerki. Idealnego wyjścia nie ma.
      • Gość: franklin Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 22:45
        1. Ważna jest kwestia finansowa. Jeśli musisz brać kredyt hipoteczny, to łatwiej go dostać na zakup czegoś, co już stoi i ma wartość możliwą do oszacowania przez bankowego rzeczoznawcę. Wtedy kupujesz za pieniądze banku, a swoje oszczędności masz na wykończenie. Tak zrobiłem i już od paru lat mieszkam na swoim, a jakbym sie budował to nie wiem w jakiej fazie bym był, bo nie miałem tyle kasy, żeby płacić i patrzeć jak rośnie.
        2. Kupno, nawet w stanie surowym zamknietym pozwala ci sie wprowadzić w 3-4 miesiące. Budując (a jeszcze załatwiając papiery...) potrwa to sporo dłużej.
        Ale jeśli masz gotówkę, czas i kogoś zaufanego, kto się na tym zna i przypilnuje - buduj.
        • olcha11 Re: Budowa czy kupno domu? 01.02.07, 22:58
          No i przy kupnie gotowego domu atutem jest szybkość całej sprawy, niekupowanie
          kota w worku oraz możliwość rozłożenia ulepszeń na lata i czasy przypływów
          finansowych. Kupowałem w ubiegłym roku uzywany (10 lat) nieco zaniedbany dom
          ale z bardzo dobrą infrastrukturą i z pięknie zadrzewioną działką za cenę
          niższą niż stan surowy podobnego metrażu w tej okolicy. Kalendarz był taki:
          koniec lutego zauważyłem baner o srzedaży na domu, początek marca umowa
          wstępna, 6 tygodni załatwianie kredytu, początek maja umowa zasadnicza i do
          domu wchodzi ekipa remontowa, początek lipca - przeprowadzka. A teraz sobie
          mieszkam i udoskonalam. Nakład czasu i kłopoty - minimalne. Żadnych zaburzeń w
          życiu zawodowym - wustarczyło poświęcić (niecały) urlop. Ale, oczywiście,
          gdybym miał dużo więcej czasu i pieniedzy, to pewnie bym chciał zbudować dom
          marzeń.
        • Gość: HIOB Kupilem dom(eczek) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.02.07, 23:51
          Taki spod sztancy wybudowany przez nazistow na zbiegu czterech "szemranych"
          gdanskich dzielnic: Starego Przedmiescia; Oruni, Olszynki i Oruni. /Nawiasem
          mowiac -szkoda, ze dzisiejsi promineni mysla tylko o swoich rezydencjach majac
          gdzies projekty "dla Kowalskiego"/. Cena: kosmiczna- dzis smiechu warta. Domek
          z niewielkim ogrodkiem polozony byl urokliwie pod korytem Motlawy
          przeplywajacej dziwnym kanalem PONAD tym osiedlem / coz- Zulawy/. Zakasalem
          rekawy i zabralem sie za remont. Zgrzybialy tynk opadl praktycznie sam z siebie
          odslaniajac porazajaca mozaike scian: mieszanke kamieni polnych, glinianych
          kostek przetkanych zbutwiala sloma, ulamkow cegiel- kazda z innej parafii i
          gomolkowskich pustakow ze szlaki (rakotworczej). W srodku- syf i malaria.
          Wynajalem kilku fachowcow do pomocy i po kilku miesiacach chata byla nie do
          poznania. W 2002 roku? wylala Radunia /nie pobliska duza Motlawa/ -tylko maly
          kanal niepozornej rzeczki/. To byl taki noz w plecy jak 17 wrzesnia 1939 roku.
          Moj nieubezpieczony domek poszedl sie bujac, a ja stracilem serce do
          nieruchomosci. Stracilem wszystko i chyba wystapie w programie Drzyzgi.
          Kwintesencja: niewazne jak drogo, niewazne jak, tylko wazne GDZIE!!!
        • yagres Re: Wynająć... 02.02.07, 06:37
          ... tak, tak, i w takim wynajmowanym to nawet pierd...ąć sobie nie możesz,
          kafelek w łazience nie możesz zmienić, ani kranu ani pokoju pomalować. Bo niby
          po co jak to nie twoje a właściciel i tak za to nie zapłaci ani nie potrąci z
          czynszu bo mu nie zależy na ulepszeniach tylko na otrzymywaniu regularnych
          płatności za najem od frajera.

          O innych niedogodnościach wynajmu nie wspomnę (np. nie zaciągniesz kredytu w
          banku). Widocznie pisała ten post osoba, która sama chce komuś wynająć dom :-)
          • Gość: gość nie, nie mam domu czy mieszkania do wynajęcia.. IP: *.acn.waw.pl 02.02.07, 10:15
            po pierwsze już przy wynajmowaniu można ocenić standard. Jestem z Warszawy i tu
            jest teraz sporo nowych inwestycji a posiadaczy domów do wynajęcia bardzo wielu
            zatem można oczekiwać dobrej jakości.
            Zastanawiałem się ostatnio nad przeprowadzką z mieszkania do domu.
            Wzrost cen nieruchomości jest nierówny. Mieszkania w dobrych lokalizacjach
            drożeją bardzo mocno (tak jak moje) a domy drożeją nieznacznie. Stąd pomysł, by
            nie sprzedawać mieszkania, które będzie drożało więcej niż zbudowany dom i jest
            dużo bardziej "płynne" - łatwiej jest je sprzedać (i tak będzie również w
            przyszłości). A domy można tanio wynająć. Jeśli ktoś bierze kredyt to wynajem
            będzie kosztował nie więcej niż kredyt. Jeśli ktoś ma gotówkę to dużo więcej
            zarobi inwestując długoterminowo na giełdzie...
            A dom jak się znudzi można zmienić :)))
      • Gość: jacek Re: Budowa czy kupno domu? IP: 217.97.158.* 02.02.07, 07:42
        Zdecydowanie budowa.
        Chyba, że masz dość środków na naprawdę dobrą firmę i bardzo dobrego inspektora
        nadzoru.
        Ja buduję dom o powierzchni ok. 200m (całkowita) z ekipą jak ich nazywam
        majstrów i nie narzekam. Cena - stan surowy zamkniety ok. 60tys taniej niż z
        firmą (właśnie kończę dach i wyjdzie cały stan surowy z tarasem ok 120tys) -
        chyba warto poświęcić trochę swojego czasu. Owszem są nerwy, bo nie wszystko i
        nie zawsze da się odpowiednio zorganizować, ale generalnie jest bardzo ok. Poza
        tym, niedaleko mojej budowy dwa domy buduje firma - ciekawe rzeczy można tam
        zobaczyć (np. zasypanie fundamentów humusem!)
        I tak swoją drogą też bym nie przeceniał argumentów typu zajmij się tym co
        potrafisz najlepiej, lepiej zarabiać w tym czasie pieniądze. Demagogia a w
        dużej mierze podejrzewam akcję wykonawców:) - no bo nie oszukujmy się, jaki
        procent budujących dom zarabia pieniądze przez cały dzień:). To jest kwestia
        dobrej organizacji (oczywiście, jeśli na budowę musisz dojechać 100km to
        całkiem inna sprawa).
        Mój projekt według kosztorysu pracowni w stanie surowym zamkniętym miał
        kosztować ok. 120tys +VAT. (ale to kosztorys mocno wstępny, z ze strony
        internetowej i tak z przed dwóch lat)
        Okna to będzie jakieś 20tys więc masz koszt stanu surowego zmkniętego.
        Wykończenie - to juz osobna kwestia - można wydać każdą ilość pieniędzy zapewne.
        • Gość: driver Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.07, 08:05
          Takze uwazam, ze budowa.Ale odbrze jest na kims polegac. Ja np moge na 200%
          polegac na moim tacie.
          Kupil mi dzialke. Teraz bedzie wszystko nadzorowal. Mamy to
          zorganizowane.Poniewaz mnie nie ma na miejscu, to on po pracy i w wolne dni
          bedzie jezdzil i wszystko nadzorowal. Bedzie tez pracowal.Co juz jest zyskiem.
          Uwazam, ze budowa.
          Kupno gotowego domu to moim zdaniem´"wyrzucanie pieniedzy".
          Pewnie,ze trzeba nadzorowac.Ale jak sie ma to dobrze zoragnizowane i robi sie
          jeszcze samemu elekryke, hydraulike, estrich, tynkowanie, itd- cala
          wykonczeniowke to ma sie do przodu kilkadziesiat tysiecy.
        • Gość: Jacek Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.nettel.pl 02.02.07, 08:12
          Cześć!
          Zdecydowanie budowa! Szukaliśmy działki z żoną. Wreszcie mamy i na wiosnę chcemy
          ruszyć. Projekt już mamy ze zmianami. Jest w trakcie adaptacji. W tym roku
          chcemy tylko stan surowy zamknięty. W przyszły reszta. Powierzchnia całkowita
          ok. 130m2, do tego jeszcze garaż 26m2. Ekipę już mamy sprawdzoną. Koszt stanu
          surowego zamkniętego ok. 125.tys.PLN.
          Na starcie pełno kwitologii a na działce jeszcze nic nie widać. Ale warto bo
          falnie jest wstać rano i pochodzić po trawie.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia.
          Jacek z zachodniopomorskiego
        • Gość: karol63 Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 08:26
          Potwierdzam że można zbudować 140m domek parterowy bez piwnic i góry za 200 tys
          pod klucz plus działka oczywiście.Trzeba tego wszystkiego dopilnować samemu bo
          tylko wtedy można być zadowolonym z dzieła końcowego.Kupować w hurtowniach bądż
          wyszukiwać u producentów, nie nabywać najtanszych materiałów zwłaszcza
          wykończeniowych.Jak napisał Jacek mozna utopić każdą kasę ale punktem
          odniesienia niech zawsze będzie mieszkanie w bloku,zapewniam że będziecie
          zadowoleni.Pisze o standarcie a nie o kutym w stali ogrodzeniu,wannie z
          hydromasażem za 20 tys. itp.Kafle za 25 zł/m2 ale w 1 gatunku też ładnie się
          prezentują.Budowa 140m domku parterowego z lekkim stropem bądż nie bez piwnic
          to dla murarzy 14 dni pracy latem po 12 godzin i broń Boże nie brać firmy
          zostawiając ją na cały dzień bez nadzoru.Jeśli nie mamy czasu to zapłacić komuś
          kto budował domek i przeszedł przez poszczególne fazy budowy na etapie
          konstrukcyjnym,wykończenie to zazwyczaj ekipa 2-3 ludzi tutaj można nad
          wszystkim panować.Fachowców brać tylko z polecenia i odrzucać wszystkie
          ekstremy płacowe np. 15złm2 i 40zł/m2 kafelek za 25 zł/m2 znajdzie się
          solidnego człowieka.Koniecznie przed budową kupić 2,5 m długości poziomicę
          to jest najważnieszy inspektor nadzoru na Twojej inwestycji.Tyle wymądrzania
          się ale ja to wszystko kilkakrotnie przerabiałem, pozdrawiam wątpiących czy
          blok bądż domek u mnie decyjza na domek.

      • Gość: mareks11@wp.pl Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.idc.faurecia.com 02.02.07, 07:59
        Witam
        Ja wlasnie jestem na etapie wykanczania budowy domu (podlogi, glazura i takie
        tam). I szczerze powiem nie zaluje - jak na razie - ze zdecydowalem sie na
        budowe. Moje rady:
        - Przez trzy lata przygotowania i samej budowy moja podstawowa lektura byl
        Murator i inne fachowe pisma z tej dziedziny. Teraz wiem wiecej (przynajmniej
        teoretycznie) na temat budowy niz jakis przypadkowy majster.
        - koszty sa ok. 30 % wyzsze niz te okreslone w projekcie. Nie uwzgledniam tu
        wzrostu cen materialow, ktory jest trodny do przewidzenia. Np. stal w ciagu
        roku moze wzrosnac o 30%, miedz poszla w gore jakies 200% ;)
        - Podstawa jest to co mowili juz inni: staly nadzor nad budowa i zatrudnianie
        sprawdzonych ekip (najlepiej poleconych).
        - No i najwazniejsze: rozmawiac i pytac ludzi ktorzy buduja (na roznych
        etapach) zeby uczyc sie na ich bledach i doswiadczeniach. Pytac o kazdy etap,
        co i dlaczego zrobili tak a nie inaczej, co chcieliby zmienic itp. itd.
        - Przemysl trzy razy projekt i ewentualne zmiany rob w projekcie a nie przy
        budowie. Budujac dom musisz scisle trzymac sie projektu, bo kazda zmiana w
        trakcie budowy moze kosztowac Cie duzo nerwow i poprawek na innym etapie (np.
        schody nie trafia na strop, drzwi wyjda za niskie albo komin ulokuje sie tam
        gdzie powinna byc krokiew.)
      • Gość: profit Re: Budowa czy kupno domu? IP: *.171.19.18.crowley.pl 02.02.07, 08:28
        Z całą pewnością wybrałbym budowę domu i tak też uczyniłem dwa lata temu.
        Jeśli budować to najlepiej w jeden sezon i z głowy. Potem zostają tylko
        drobiazgi i ewentualnie zagospodarowanie terenu.Oczywiście kluczowym elementem
        jest posiadanie działki , to zaoszczędzi sporo czasu i kosztów, zwłaszcza przy
        dzisiejszych cenach działek budowlanych.Poza tym sama wybierasz projekt ,
        materiały itp. Jest oczywiście sporo zachodu i nerwów ale warto.I jeszcze
        jedno, nigdy nie płać fachowcom przed skończeniem roboty , unikniesz wielu
        rozczarowań .

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka