To nie takie proste. Nie dość, że zostałem oszukany przez najemcę,
to jeszcze policja (jak zawsze) rozkłada ręce, bo nie mogą mi pomóc
w odzyskaniu kosztów. Moje straty sięgają ponad 6 tys. złotych. Co
robić? Spółdzielnia upomina się o swoje, a ja nie mogę znaleźć
byłego lokatora, który po prostu uciekł, zostawiając długi i
zdewastowane mieszkanie... Czy w tym kraju będzie kiedyś normalnie??
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.