Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szkodiwość linii wysokiego napięcia.

    28.02.07, 16:54
    No właśnie. Kupuję mieszkanie w odległości 100m od linii
    wysokiego napięcia i trochę się boję.
    Pamiętam,ze czytałam na gazecie.pl że udowodniono szkodliwość
    mieszkana blisko linii ale nie moge tego art. znaleźć.
    Czy może ktoś jest fachowcem w tej dziedzinie i wie coś na ten temat?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: analizator.textów IP: *.echostar.pl 01.03.07, 00:05
      wszystko juz na ten temat napisano w ostatnich kilku miesiącach ;/
    • Gość: gosc IP: 217.144.243.* 01.03.07, 07:58
      kolejny mondrala to wskaz gdzie jest to napisane
    • grzaniec.com 01.03.07, 18:28
      Od dawna już wiadomo, że bezpośredni kontakt z silnym polem elektromagnetycznym,
      np. mogącym powstawać przy liniach wysokiego napięcia, radarach czy nadajnikach
      radiowych i telewizyjnych, wywiera niekorzystny wpływ na człowieka.

      Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) zaliczyła pola elektromagnetyczne
      o częstotliwości sieciowej (czyli takiej jak częstotliwość prądu zasilającego
      powszechnie używane urządzenia gospodarstwa domowego) do grupy czynników
      przypuszczalnie rakotwórczych, czyli do tej samej kategorii, co np. spaliny
      samochodowe czy olej napędowy.

      Długotrwałe przebywanie blisko jego źródła może prowadzić do podgrzewania
      tkanek, zmian funkcjonowania komórek, a nawet całego organizmu człowieka. Silne
      pola elektromagnetyczne, wytwarzane przez niektóre urządzenia, mogą zwiększać u
      kobiet ryzyko poronienia. Wśród najczęściej zgłaszanych dolegliwości są:
      nudności, utrata apetytu, zaburzenia widzenia, trudności w poruszaniu się,
      drażliwość, depresję, trudności z koncentracją uwagi, problemy z pamięcią,
      zawroty głowy, spadek libido (mężczyźni). Bóle głowy, zaburzenia snu, uczucie
      dyskomfortu, problemy ze skórą. Obserwacje wykazują, że ludzie starsi są
      bardziej wrażliwi na działanie pola elektromagnetycznego. Dolegliwości są też
      tym bardziej dokuczliwe, im większe było natężenie pola elektromagnetycznego

      Jest wiele badań wykazujących, że ryzyko zachorowania na białaczkę u dzieci jest
      wyższe, gdy mieszkają w pobliżu energetycznych linii przesyłowych o bardzo dużej
      mocy (powodujących powstanie wokół nich silnego pola magnetycznego działającego
      na dzieci przez całą dobę).
      Instytut Medycyny Pracy w Łodzi od lat bada wpływ pola elektromagnetycznego na
      komórki ludzkiego organizmu, szczególnie na zachodzące w nich procesy utleniania
      i powstawanie niebezpiecznych wolnych rodników tlenowych.
      Mogą one niszczyć poszczególne części komórek, zabijać zdrowe komórki, jak
      również powodować ich przyspieszone starzenie się.

      Sztucznie wytwarzane pola elektromagnetyczne są ciągle badane. Należy je
      traktować jak jedno z zanieczyszczeń środowiska naturalnego. Być może same w
      sobie nie są aż tak szkodliwe, ale razem z innymi niekorzystnymi czynnikami, jak
      chociażby zanieczyszczenia chemiczne gleby, powietrza i żywności, potęgują ich
      negatywne działanie.

      Sceptycy próbują tłumaczyć wszystko zwykłą sugestią i obawą badanych przed polem
      elektromagnetycznym. Ale chyba tak nie jest.
    • Gość: Marek IP: 193.0.122.* 01.03.07, 22:19

      .. szczegolnie LCD - zawiera szkodliwe rakotwórcze polimery ...

      Pół godziny spędzone na gazeta.pl jeszcze bardziej zwiększa ryzyko raka
      niż linia wysokiego napięcia w pobliżu ...

      Poza tym im szybszy procesor tym gorzej - np. procesor 2.2 GHz to jest to
      co 2 200 000 000 Hz czyli 20000 razy więcej niż 110kV !!!!!

      Więc jak się siedzi 30 cm od takiego procesora to jest tak jakby się
      siedziało 20000* 0,3m czyli 6km od linii wysokiego napiecia 110kV !!!

    • Gość: DD IP: *.karolinka.ds.polsl.pl 01.03.07, 22:53
      1 to nie azbest tu ci sie nic z monitora nie sypie:) nie ubywa go z czasem:)
      2 w ten oto cudowny sposob mamy to iz Hz=V
      <lol>^2
    • Gość: maw IP: *.acn.waw.pl 01.03.07, 23:05
      i za pomoca mat odpromieniajacych. Moja znajoma mi polecala i sama jest bardzo zadowolona. A w ogole to w sieciach energetycznych to pracuja sami Zydzi i oni Polakow tymi falami chca wytruc, zeby narodu wiecej Polskiego nie bylo.
    • Gość: Maty Antyprom IP: *.ppath.umn.edu 02.03.07, 01:21
      jesli twoja znajoma ma jeszcze te maty to chetnie sprawdze - czy przy zakupie
      wiecej niz 1 maty prowadzi szkolenia i ile ma lat ?
    • Gość: Ja IP: 195.205.44.* 02.03.07, 12:05
      Patrz panie co za perfidia. Skarpetkami chcą nas powyzabijać żółtki jedne.
    • Gość: el_triste IP: *.asystent.ds.polsl.pl 02.03.07, 15:53
      Ty to serio piszesz?
    • Gość: run IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 01:45
      Ile "grzańca" trzeba wypić, żeby wypisywać takie bzdety?
    • Gość: Madźka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 12:45
      Dodam coś od siebie. Żołnierze, którzy pracują przy silnych antenach (w wozach
      łączności) po ok. 3-4latach są w stanie miec tylko córki. Udowodnione...
    • silic 02.03.07, 23:01
      Pracy w takich warunkach w jakich pracują tacy żołnierze to nawet nie ma co
      porównywać do lini energetycznych. To jakbyś odradzała palenie węglęm w domu bo
      górnicy dostają pylicy... Jakiś czas temu czytałem o pracownikach, którzy
      konserwowali nie wyłączone anteny GSM - też mocno dostali, i chyba stali się
      bezpłodni. Ale to jak wkładać głowę do mikrofali.
      A dbałość o zdrowie ludzi w wojsku (szczególnie polskim ) to zupełnie inna sprawa.


      --
      Oh my God
      How can you deny the blood
      That's flowing through you
    • Gość: energetyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.13, 21:49
      kolega pisze tu same bzdury
      co to są czynniki przypuszczalnie rakotwórcze, są czy nie są
      kolega pisze o dzieciach mieszkających w pobliżu linii mogących zachorować na białaczkę czy te dzieci mieszkają na słupie?
      kolega pisze również o liniach dużej mocy nie znam takich linii na świecie nie istnieją dużej mocy może być odbiornik czyli to coś co zużywa energię zapewne kolega posiada nie jeden odbiornik
      kolega straszy tutaj całą gamą chorób chyba tyle znał, żeby te wszystkie dolegliwości miały wpływ na człowieka to trzeba by na słupie mieszkać
      większe pole wytwarza mikrofalówka czy telefon niż linia
      oczywiście pole elektromagnetyczne jest zanieczyszczeniem i widok słupów z okien nie cieszy oka ale chcemy mieć energię elektryczną czy nie trzeba wybrać, a co do zanieczyszczeń to nie wszystkie zanieczyszczenia na świecie wytwarza człowiek również te elektromagnetyczne
      pozdrawiam
    • zarembski 01.03.07, 20:25
      Use google. :)

      Tak poza tym to zgodzę się... Linia wysokiego napięcia jest szkodliwa - ale
      jedynie podczas bezpośredniego użycia. :) Może być jedynie uciążliwa, jeśli się
      mieszka kilka metrów od jakiejś "bzyczącej czterysetki" - 400kV. (nie mylić z
      ryczącą czterdziestką)
      --
      Developerzy w Warszawie
      Katalog turystyczny
      Katalog fotograficzny
    • Gość: mi IP: *.devs.futuro.pl 02.03.07, 14:58
      Bardzo mało informacji by dobrze odpowiedzieć.
      Istotne jest jakiego typu jest to linia 110kV czy 220kV?
      Ważne też jest z jakiego okresu pochodzi?
      Zgodnie z normą to przy licniach 110kV ponadnormatywne oddziaływanie pól
      elektrycznego i magnetcznego zamyka się od ok. 7 do ok. 19m od przewodu.
      Polskie normy są jednymi z bardziej rygorystycznych. Poza tym pola nie
      rokładają się jednakowo.Co do niżych wartości pola, zagrożeniem są nawet kable
      w ścianie, monitory, telewizory, komórki, anteny rozsiewcze internetu itd.(i to
      nawet wiekszym niż linie elektroenergetyczne wysokiego napięcia)
      Dla mnie większym problemem jest hałas zimą w sąsiedzwie słupów.
    • telica 01.03.07, 18:25
      ja wlasnie mieszkam jakies 50 m od linii wysokiego napiecia kilkanascie lat i
      jakos nie zauwazylam wplywu nie jestem naukowcem wiec trudno sie wypowiqadac
      laikowi ale jedno jest pewne ze nie wmawiam sobie jak to robia inni ze woda z
      czajnika plastikowego jest rakotworcza spaliny z kosiarek zatruwaja owoce a znam
      takich ktorzy dzieki takim pseudonaukowym wywodom zatruwaja sobie ii innym zycie
      moze wypowie sie ktos znajacy sie na rzeczy oczywiscie lepiej byloby nie miec
      tych drutow nad glowami ale coz jezeli sa to moze nie takie szkodliwe jak sie
      wydaje
    • Gość: Electronic IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.07, 23:59
      Bardziej szkodliwa dla Ciebie i innych jest twoja komórka i jej nadajniki na
      dachach budynków. Częstotliwość komórek to 900 MHZ i 1800 Mhz. Wysoka
      częstotliwość jest przyczyną "głębokiej" przenikliwośći elektromagnetycznej. Na
      liniach wysokiego napięcia płynie prąd 50 Hz i może zkłócać głównie urządzenia
      elektryczne słabo ekranowane.
    • Gość: mmtv IP: 82.177.11.* 01.03.07, 18:35
      Z tego co mi wiadomo, to udownodniono przynajmniej zwiększenie się ryzyka zachorowania na białaczkę/raka u dzieci. Czynnikiem powodującym ryzyko jest składowa magnetyczna pola elektromagnetycznego, więc zasięg szkodliwości zależy od tego jak duży prąd płynie przez linię. Jeśli to jest linia ponad 100 kV to zasięg pola przekraczającego 400 nT (podwajającego ryzyko zachorowania) może wynosić nawet więcej niż 100 m.
      www.hpa.org.uk/radiation/faq/emf/emf35.htm
    • Gość: ALCHEMIK IP: *.waldex.3s.pl 01.03.07, 18:45
      Mówisz o prądzie, a za chwilę podajesz napiecie 100kV. Pole elektromagnetyczne
      jest tym większe im większy jest prąd (Ampery) płynący w liniach
      energetycznych. Wydaje mi sie, że można sie przed tym uchronić stosując ekrany.
      A co do napiecia sieciowego,o którym ktoś napisał, aż tak by się go nie obawiał
      ponieważ przy wysokich napieciach prąd pobierany przez urządzenia jest
      stosunkowo mały, no chyba, ze ktoś ogrzewa dom elektrycznie. Weźcie np.
      oświetlenie halogenowe. Na napięcie sieciowe pobierają mało pradu, a te na 12V
      pobierają duży prąd, a co za tym idzie pole elektromagnetyczne jest bardzo
      silne w okół przewodów (wzór na moc). Pozdrawiam
    • Gość: kiwaczek11 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 19:25
      uparłeś się tego prądu. A z prądem (lub z ruchem ładunków ), zazwyczaj w
      przewodniku ,zwiazane jest pole magnetyczne. Czylo przestrzeń działania sił
      magnetycznych. nie wiem jak wielki prąd musiałby popłynać przez kable, zeby w
      odległości 100 m mógłbys go poczuć na wlasnej skórze. nie mówiac juz o samych
      kablach zdolnych do przewodzenia takiego prądu. Chybba musialyby mieć srednice
      równą długości boiska. W normalnych , tj. energetycznych warunkach jeślibys
      podszedł z załąozoną obrączką na 2-3 metry do kabla ( szyny pradowej)
      przewodządzej nawet kilka kiloamperów, to mógłbys doswiadczyć obecnośc pola
      magnetycznego przez poparzonego palucha z obrączką. A to dlatego, że w
      przewodniku ( najlepszym) zaindukowałaby się pod wpływem tego pola SEM, któraby
      wywołała przepływ prądu w obraczce, dużej wartości ze wzgledu na świetną
      przewodnośc złota. A duży prąd to i duża temperatura. gdybyś mial metalowe
      zeby, platynową wstawkę w czaszce lub rozruszniki serca, mógłys sie obawiać
      pola MAGNETYCZNEGO.
      Tu natomiast mowa o polu ELEKTRYCZNYM, czyli przestrzeni z ładunkami
      elektrycznymi o bardzo dużych różnicach potencjału ( czyli napięcia), ale
      małych natęzeniach prądu. I tu juz jest zupełnie inna sprawa. Wiele zależy tez
      od częstotlwości pola (zmian pola).
      Zreszta ... tu jest dobry link :
      ise.pl/info/index.php?pid=74
    • Gość: mmtv IP: 82.177.11.* 01.03.07, 19:28
      Jak sam zauważyłeś mówimy o polu elektromagnetycznym, czyli składającym sie ze
      składowej elektrycznej i magnetycznej. Takie pole może być opisane jako fala,
      którą opisują równania Maxwella. Konkretnie opis związku pola magnetycznego i
      elektrycznego możesz sobie przeczytać tutaj
      pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Ampera
      Prawo Ampère'a zostało rozszerzone przez Maxwella i jest jednym z równań
      Maxwella. Ale obawiam się, że nie zrozumiesz tego, ponieważ to wymaga
      znajomości kawałka matematyki (kurs wyższy - tego alchemików chyba nie uczą).
      Oczywiście indukcja magnetyczna na poziomie 400 nT, czyli uważana za ryzykowną
      może występować także w domu przy urządzeniach stanowiących obciążenie
      indukcyjne np. transformatorach, czy silnikach elektrycznych (pralka).
      Sam mylisz się co do oświetlenia halogenowego, ponieważ prąd pobierany przez
      halogeny może być stały, więc pole wokół przewodów może nie być
      elektromagnetyczne wogóle. O polu elektomagntycznym mówimy wyłącznie jeśli jest
      pole jest zmienne. Stałe pole elektryczne i stałe pole magnetyczne może
      występować oddzielnie.
      Ryzyko, o którym wspominałem w poprzednim poście dotyczy wyłącznie pola
      elektromagnetycznego o częstotliwości sieci energetycznej czyli 50 do 60 Hz. W
      innych zakresach częstotliwości ryzyka mają inny charakter.
    • rufio8 01.03.07, 20:05
      witam

      czytając posty tak sie zastanawiam czy niektórzy nie starają się jak to jeden z
      panów napisał siać paniki...
      z wykształcenia jestem fizykiem i czytając niektóre posty nieźle sie uśmiałem
      ... nawiązując do postu pana mmtv, że szkodliwe jest stałe w czasie
      promieniowanie e-m o wartości większej niż 400 nT. w takim razie nie musi sie
      pani niczego obawiać bo pomiary wykonane przez fachową ekipę wykazały, że linia
      15kV z odległości 30m wytwarza pole o wartości 2 nT SłOWNIE DWA NANOTESLE. linie
      takie budowane są w taki sposób, że im wyższe napięcie tym niższy prąd ponieważ
      moc strat proporcjonalna jest do kwadratu natężenia prądu. zatem im wyższe
      napięcie tym niższy prąd. myślę, że tyle wystarczy jako wyjaśnienie. może pani
      spać spokojnie i zakupić mieszkanie nic pani nie grozi ...

      pozdrawiam ... (fizyk)
    • Gość: mmtv IP: *.spray.net.pl 01.03.07, 22:36
      Po pierwsze Panie Fizyku, chyba Pan nie uważał na zajęciach. Otóż nie po to
      buduje się linie o wyższym napięciu, żeby przepuszczać w nich niższy prąd, a to
      jaki prąd w nich płynie zależy od tego, czy przez linię przesyłana jest energia
      czy nie.
      Ale do rzeczy - linia 15kV to linia średniego napięcia. Wysokie napięcie to
      110, 220, 400 kV. Poza tym nie napisał Pan, czy ta linia była obciążona i w
      jakim stopniu.
      Informacje o badaniach epidemiologicznych wskazujących na zwiększenie sie
      ryzyka zachorowania dzieci na choroby nowotworowe w pobliżu linii wysokiego
      napięcia powtarzają się w licznych OFICJALNYCH źródłach zarówno w Europie jak i
      w Ameryce. Okreslają one często ryzyko jako wzrastające dwukrotnie w pobliżu
      linii - do 200 m (mówi się też o 4nT - to może być w pobliżu obciążonej linii
      110kV). Pewnie ryzyko zachorowania na raka jeśli rodzice palą papierosy, albo
      mieszkanie położone jest w pobliżu zajezdni autobusowej lub ruchliwej ulicy
      jest znacznie większe. Nie znany jest mechanizm podwyższenia się tego ryzyka.
      Tym nie mniej można jeszcze wziąć pod uwagę informacje ze innych niż oficjalne
      źródeł. Jest wiele stron www, na których można przeczytać, że oficjalne
      informacje to bzdura i zagrożenie jest znacznie większe. Czy im można wierzyć?
      Chyba nie, ale warto wiedzieć.
      Wracając do pola - zależy ono też od tego czy linia jest obciążona (czy
      przesyłana jest energia i ile). Nie wszystkie linie są stale obciążone.

      PS A ten tekst z kwadratem natężenia prądu to przeczytał Pan w podręczniku do
      fizyki ze szkoły podstawowej?
    • silic 01.03.07, 23:55
      Kolego, ja nie wiem skąd ty się urwałeś, ale:
      1. straty w przewodniku to z prawa Ohma U=I*R, P=U*I stąd moc wydzielona na
      przewodzie P=I^2 * R. Jak widzisz , moc strat zależy od kadratu pradu płynącego
      przez przewodnik,
      2. Właśnie dlatego stosuje się linie wsyokiego napięcia, by te same moce
      przesyłać przy jak najmniejszym prądzie płynącym przez przewody.

      Radzę powrót do fizyki i to tej z podstawówki.


      --
      ..Wszystkie te chwile przepadną bezpowrotnie w czasie, jak łzy pośród deszczu.
      Czas umierać...
    • Gość: mmtv IP: *.spray.net.pl 02.03.07, 08:22
      Hahaha Ja nie przeczę, że moc zależy od kwadratu :) Nawet jeśli przekształcisz
      wzrór: I=U/R i podstawisz do wzór na moc to Ci wyjdzie, że P=U^2/R, czyli
      rozumując Twoim tokiem, moc zależy od kwardatu napięcia i liniowo spada wraz ze
      wzrostem rezystancji. Hahaha
      Ale poważnie - te wzory są rzeczywiście z podstawówki i dotyczą prądu
      zmiennego, chyba, że mówisz o liczbach zespolonych, czego nie zaznaczyleś :)
      I jak sie to ma do pola elektromagnetycznego, czy też do własności
      wypromieniowanej fali ?
    • Gość: mmtv IP: *.spray.net.pl 02.03.07, 08:41
      Dotyczą oczywiście prądu stałego a nie zmiennego jak napisałem powyżej :)
    • silic 02.03.07, 10:56
      Te wzory pokazują zależność. Czy będą w postaci zespolonej czy nie tu nic nie
      zmienia. Jeśli prąd będzie przemienny to I bedze oznaczać wartość chwilową,jeśli
      tak bardzo ci zależy na szczegółach. Za R wstaw sobie impedancję zespoloną, ale
      przy tych warunkach to i tak sprowadza sie do Re(Z).
      Mój komentarz był do twoich słów:
      "Otóż nie po to buduje się linie o wyższym napięciu, żeby przepuszczać w nich
      niższy prąd"
      oraz komentarz odnośnie "A ten tekst z kwadratem natężenia prądu to przeczytał
      Pan w podręczniku do fizyki ze szkoły podstawowej? "

      Linie energetyczne po to buduje się na wysokim napięciu by przesyłać nimi jak
      najmniejszy prąd. Jeśli nie zgadzasz się to wyjaśnij proszę jak to jest wg. ciebie.

      --
      ..Wszystkie te chwile przepadną bezpowrotnie w czasie, jak łzy pośród deszczu.
      Czas umierać...
    • Gość: mmt IP: *.spray.net.pl 02.03.07, 12:33
      Zaczynasz mówić do rzeczy. Ale teraz zaczynają nam się schody z mocami -
      pozorną itd.
      Kwestie tego po co w liniach przesyłowych używa się wysokich napięć są dla nas
      bez znaczenia. I bynajmniej celem nie jest tutaj użycie niższego prądu (to
      tylko środek do osiągnięcia celu), celem jest przesłanie jak największej ilości
      energii. A prąd zależy od obciążenia linii a nie od jej napięcia (nie zmienia
      się napięcia na liniach przesyłowych).
      Ja się czepiam, ponieważ w świetle faktów (badania epidemiologiczne) nie ma
      najmniejsze go znaczenia, ani zależność strat od prądu, ani inne dyskutowane tu
      zagadnienia.
    • Gość: Krzysiek IP: *.net-serwis.pl 02.03.07, 00:04
      No, faktem jest ze przy danej mocy im wieksze napiecie tym mniejszy prad, ale
      nikt nie buduje linii wysokiego napiecia o malej mocy. Im wieksze napiecie tym
      wieksza moc plynie dana linia, wiec prady tez nie sa male. Wystarczy spojrzec
      na srednice przewodow, pamietajac oczywiscie o odleglosci.
    • xylorhin 01.03.07, 22:23
      Gość portalu: mmtv napisał(a):

      > Jak sam zauważyłeś mówimy o polu elektromagnetycznym, czyli składającym sie
      ze
      > składowej elektrycznej i magnetycznej. Takie pole może być opisane jako fala,
      > którą opisują równania Maxwella. Konkretnie opis związku pola magnetycznego i
      > elektrycznego możesz sobie przeczytać tutaj
      > pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Ampera
      > Prawo Ampère'a zostało rozszerzone przez Maxwella i jest jednym z równań
      >
      > Maxwella. Ale obawiam się, że nie zrozumiesz tego, ponieważ to wymaga
      > znajomości kawałka matematyki (kurs wyższy - tego alchemików chyba nie uczą).
      > Oczywiście indukcja magnetyczna na poziomie 400 nT, czyli uważana za
      ryzykowną
      > może występować także w domu przy urządzeniach stanowiących obciążenie
      > indukcyjne np. transformatorach, czy silnikach elektrycznych (pralka).
      > Sam mylisz się co do oświetlenia halogenowego, ponieważ prąd pobierany przez
      > halogeny może być stały, więc pole wokół przewodów może nie być
      > elektromagnetyczne wogóle. O polu elektomagntycznym mówimy wyłącznie jeśli
      jest
      >
      > pole jest zmienne. Stałe pole elektryczne i stałe pole magnetyczne może
      > występować oddzielnie.
      > Ryzyko, o którym wspominałem w poprzednim poście dotyczy wyłącznie pola
      > elektromagnetycznego o częstotliwości sieci energetycznej czyli 50 do 60 Hz.
      W
      > innych zakresach częstotliwości ryzyka mają inny charakter.
      Z tymi halogenami podałem tylko przykład, że przy wysokim napieciu urządzenia
      pobierają znikomo mały prąd i na odwrót w zależności od ich mocy (trochę
      praktyki...może mmtv nie praktykują). Poczytaj sobie prasę dotyczącą
      elektroniki to się trochę dowiesz na ten temat. I polecam do miernik tej
      wielkości fizycznej i trochę się nim pobawić. Pozdrawiam.
    • Gość: mmtv IP: *.spray.net.pl 01.03.07, 22:56
      Czy znasz takie urządzenie, do którego można podłączyć najpierw wysokie
      napięcie i mały prąd, a później duży prąd i niskie napięcie i uzyskać ten sam
      efekt? Ale wracając do linii wysokiego napięcia: określona linia ma okreslone
      napięcie. Jeśli jest duże (np 400 kV) i jednocześnie przepuszcza się przez nią
      dużo energii (przypominam, że linie wysokiego napięcia służą właśnie do
      przesyłania energii) to z powodu wysokiego napięcia i dużego prądu emituje ona
      silnie fale elektromagnetyczne. Takie fale podejrzewa się o szkodliwość dla
      zdrowia, nie dużą - ryzyko zachorowania wzrasta tylko dwukrotnie.
    • zdrowy_rozsadek78 01.03.07, 23:20
      Tak, jest takie urządzenie, nazywa się to transformator. Służy m.in. do tego,
      aby podwyższyć napięcie na czas przesyłu przez linie energetyczne. Dzięki temu
      natężenie prądu w linii przesyłowej jest odwrotnie proporcjonalne do stosunku
      napięć na wyjściu/wejściu transformatora. A że straty w kablu to prąd razy
      napięcie do kwadratu, bardziej obłaca się, aby kable znajdowały się pod wyższym
      napięciem, ale płynął przez nie wielokrotnie mniejszy prąd. Przy odbiorniku
      znajduje się kolejny transformator, który zmniejsza napięcie aż do 220V.
      A co do emisji promieniowania EM, to dla częstotliwości 50 Hz długość fali
      wynosi jakieś kilkadziesiąt km, tak więc o polu EM możemy mówić dopiero w
      odległości kilkunastu km od linii. Bliżej dominuje składowa magnetyczna. Tak
      mnie przynajmniej uczono na teorii pola EM.
    • Gość: kiwaczek11 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 23:27
      przy tych stratach to chyba zdrowy rozsądek opuścił na moment :)
    • Gość: mmtv IP: *.spray.net.pl 02.03.07, 08:30
      Straty z powodu rezystancji nie mają to nic do rzeczy. Ta energia jest
      wypromieniowana w postaci ciepła. I bynajmniej nie zależy od iloczynu natężenia
      prądu i kwadratu napięcia. :)
    • zdrowy_rozsadek78 02.03.07, 11:38
      Ciepło wytwarza się tylko przy obciążeniu rezystancyjnym - obciążenia
      reaktancyjne (pojemność i indukcyjność) nie powodują strat cieplnych. Tak więc
      przy zerowej rezystancji nie będzie się wydzielało ciepło, a straty na
      promieniowanie EM zależą od stosunku długości kabla (pracującego jako antena)
      do długości fali, czyli częstotliwości sygnału. Oczywiście ten wzór na straty
      był zły - moc to napięcie razy prąd, prąd to napięcie / rezystancja, zatem moc
      strat to napięcie do kwadratu / rezystancja kabla.
    • xylorhin 02.03.07, 04:55
      Gość portalu: mmtv napisał(a):

      > Czy znasz takie urządzenie, do którego można podłączyć najpierw wysokie
      > napięcie i mały prąd, a później duży prąd i niskie napięcie i uzyskać ten sam
      > efekt? Ale wracając do linii wysokiego napięcia: określona linia ma okreslone
      > napięcie. Jeśli jest duże (np 400 kV) i jednocześnie przepuszcza się przez
      nią
      > dużo energii (przypominam, że linie wysokiego napięcia służą właśnie do
      > przesyłania energii) to z powodu wysokiego napięcia i dużego prądu emituje
      ona
      > silnie fale elektromagnetyczne. Takie fale podejrzewa się o szkodliwość dla
      > zdrowia, nie dużą - ryzyko zachorowania wzrasta tylko dwukrotnie.
      Mówiłem o instalacji elektrycznej w domu. Jeśli weźmiesz żarówkę o mocy 100W to
      prz napieciu 230V będzie pobierała prąd około 0,43A, a jeśli ta sama żarówka
      będzie na napiecie 12V to będzie pobierała prad około 8,3A żeby uzyskać tą samą
      moc, a wiec pole elektromagnetyczne będzie znacznie większe. Proste, prawda?
      Wracajac do halogenów niskonapięciowych to są zasilane z transformatorów
      toroidalnych bez żadnych dodatkowych obwodów czyli napieciem zmiennym, a nie
      stałym jak wcześniej napisałeś, albo z transformatorów elektronicznych, czyli
      prądem impulsowym o częstotliwości około 100kHz. Pozdrawiam.
    • silic 01.03.07, 23:58
      > Sam mylisz się co do oświetlenia halogenowego, ponieważ prąd pobierany przez
      > halogeny może być stały, więc pole wokół przewodów może nie być
      > elektromagnetyczne wogóle.

      Większość halogenów pracuje na prąd przemienny. Obojętne czy są na 12V czy 220V.

      --
      ..Wszystkie te chwile przepadną bezpowrotnie w czasie, jak łzy pośród deszczu.
      Czas umierać...
    • Gość: mmtv IP: *.spray.net.pl 02.03.07, 08:32
      Większość halogenów śmiem twwierdzić znajduje się w reflektorach samochodów i
      nie pracuje na prąd przemienny :)
    • Gość: Krzysiek IP: *.net-serwis.pl 02.03.07, 00:10
      To nie jest fala, skladowe magnetyczna (ta od pradu) i elektryczna sa
      niezalezne. Przy 50Hz dlugosc fali wynosi 300000/50 = 6000km czyli m.w. tyle
      ile promien Ziemi. I dopiero przy takich rozmiarach i odleglosciach mozna mowic
      ze to jest fala. Przy malych odleglosciach skladowa elektrostatyczna zalezy
      tylko od napiecia a magnetyczna od pradu w linii. Nalezy tez pamietac ze sa
      pola dipolowe, czyli malejace znacznie szybciej z odlegloscia niz pola od
      pojedynczego przewodu.
    • Gość: mmtv IP: *.spray.net.pl 02.03.07, 08:39
      Nie sa niezależne. O fali mówię, żeby zwrócić uwagę, że nie mówimy o obwodach
      stałego napięcia i w całym układzie zachodzi więcej zjawisk niż stałe pole
      magnetyczne oraz praca w rezystancji, oraz, żeby zwrócić uwagę, że nie ma co
      dyskutować o mechanizmach szkodliwego wpływu, bo nie są one znane. Faktem jest,
      że i Amerykanie i Angole przez rządowe instytucje powołane do ochrony zdrowia
      obywateli w tej sferze przyznają oficjalnie, że stwierdzono nieznaczną
      szkodliwość, choć szczegółowe mechanizmy nie są znane i nie wiadomo, czy nie
      popełnia się jakiś błędów w interpretacji wyników badań epidemiologicznych.
      (Może np. pod liniami wysokiego napięcia mieszkają ubożsi i mniej wykształceni
      ludzie, którzy jedzą więcej hamburgerów z MacDonald'sa i przez to chorują).
    • Gość: Krzysiek IP: *.u.itsa.pl 02.03.07, 16:49
      W interesujacych nas odleglosciach od linii pola e i m sa niezalezne bo dlugosc
      fali jest znacznie wieksza. Linia pod napieciem, ale nieobciazona (nie plynie
      prad) nie bedzie wytwarzac pola magnetycznego i odwrotnie - linia zwarta,
      pracujaca na relatywnie malym napieciu ale duzych pradach bedzie wytwarzac
      wylacznie pole magnetyczne. 50Hz to zadna czestotliwosc, z pukty zjawisk em to
      jest prad staly, wolnozmienny.
    • Gość: mieszkaniec Kamion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 20:07

      proponuję wybrać www.kamionki.snap.pl
    • zdrowy_rozsadek78 01.03.07, 22:50
      Zajrzałem na tę stronę i przyznam, że szkoda było czasu na czytanie takich
      bzdur. Kilka informacji od inżyniera:
      - natężenie promieniowania jest najmniejsze właśnie pod stacją bazową, montuje
      się nawet specjalne, dodatkowe anteny, które promieniują w dół,
      - zmniejszenie dopuszczalnego natężenia pola wiąże się z geometrycznym
      wzrostem liczby przekaźników,
      - ludzie dużo częściej umierają z braku pieniędzy na opiekę zdrowotną a nie z
      powodu komórek. Państwo bez telekomunikacji będzie zawsze biedne, a jak widać w
      Afryce komórek nie mają, a umieralność największa na świecie...
    • Gość: Jakiś IP: *.aster.pl 02.03.07, 14:03
      Wy w to wierzycie?
      W krasnoludki też?
    • Gość: Ekspert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 21:12
      Zwróć się do Instytutu Elektrotechniki, Warszawa, ul. Pożaryskiego 28 a tam
      dowiesz się wszystkiego o szkodliwości oddziaływania linii wysokiego napięcia
      na organizmy żywe.
    • Gość: Edyta IP: *.nowiny.net 01.03.07, 21:14
      a gdzie takich linii nie ma? przecież są praktycznie wszędzie.
    • Gość: Rafal IP: *.cmbg.cable.ntl.com 01.03.07, 21:19
      Polecam raport przygotowany na zlecenie rządu usa:
      www.mcw.edu/gcrc/cop/powerlines-cancer-FAQ/toc.html
      m.in. jest tam wykres pokazujący natężenie pola elektromagnetycznego w funkcji odległości dla trzech typów linii: 115, 230 i 500 kV. U nas w miastach najczęściej spotyka się linie dwutorowe 110kV, co w zasadzie oznacza, iż natężenie pola może być w przybliżeniu dwukrotnie większe.
      Decuzje o kupnie każdy musi podjąć sam. Nie można mówić, że ktoś nie zachorował, bo są tacy co palą całe życie i nie mają raka, a mimo to nikt nie wątpi, iż papierosy są rakotwórcze. Ja miałem kupić mieszkanie w odległości 90m od takiej linii i zrezygnowałem. I zrobiłem to z uwagi na moje małe dzieci, gdyż nie spałbym spokojnie, gdybym myślał, iż mogą kiedyś zachorować przez to, że kupiłem mieszkanie zbyt blisko linii.
      Pozdrawiam!
    • Gość: Marek IP: 193.0.122.* 01.03.07, 22:24

      Poniewaz promieniowanie elektromagnetyczne jest szkodliwe to propononuję byś dla
      zdrowia dzieci wyniósł się tam gdzie nie ma prądu - będzie bezpiecznie.

      Masę promieniowania emituje Słońce więc trzymaj dzieci wyłącznie w ciemnych,
      nieoświetlonych pomieszczeniach.

      Woda z ujęć może zawierać szkodliwą chemię - więc tylko deszczówka a i to
      wielokrotnie filtrowana naturalnym filtrem.

      W powietrzu też jest masa szkodliwych substancji - najlepiej kupić śluzy
      powietrzne takie jakie się używa przy przeszczepach szpiku.

      No i najważniejsza rzecz - żywność - tylko hodowane w domu - w zdrowym powietrzu
      i wodize rośliny na własnym nawozie ( sztuczne - wiadomo szkodliwe a
      zwierzęce moga mieć jakieś choróbska).

      Wtedy Twoje dzieci będą naprawdę zdrowe!
    • silic 02.03.07, 00:04
      Popatrz sobie na te wykresy i zobacz w jakiej odległości od lini 115kV pole
      magnetczyne spada poniżej poziomu obecego w typowym domu, a potem siej propagandę.


      --
      ..Wszystkie te chwile przepadną bezpowrotnie w czasie, jak łzy pośród deszczu.
      Czas umierać...
    • pavliktoja 01.03.07, 21:24
      może ja jakoś wybitnie obeznany nie jestem... ale pole elektromegnetyczne po
      dłuższym czasie wywołuje mutacje DNA... podobnie jak promieniowanie
      ultrafioletowe, rentgenowskie itp... takze... Twoje dzieci badz wnuki moga miec
      nieciekawe problemy ze zdrowiem...
      --
      www.sportyextremalne.pl
    • Gość: Akuku IP: *.76.classcom.pl 01.03.07, 22:21
      > może ja jakoś wybitnie obeznany nie jestem...

      Nie da się ukryć.
    • Gość: Marek IP: 193.0.122.* 01.03.07, 22:27

      Siedzisz przed komputerem który emituje bardzo szerokie spektrum ...

      A możesz mnie oświecisz czym się różni elektromagnetyczne od ultrafiletowego ?
      Albo od rentgenowskiego ?

      Bo mnie jakoś w gimnazjum uczyli że to to samo ...


    • Gość: tTrg IP: *.ppath.umn.edu 02.03.07, 01:24
      dokladnie to samo co do nanometra.
    • silic 02.03.07, 00:05
      Broń boże nie wychodź na słońce i zgaś żarówki.


      --
      ..Wszystkie te chwile przepadną bezpowrotnie w czasie, jak łzy pośród deszczu.
      Czas umierać...
    • Gość: Darek IP: *.chello.pl 01.03.07, 22:08
      A może ktoś wie, jak duże pole magnetyczne generują transformatory? Mam taki w
      bloku, zajmuje pomieszczenie ok. 40 m^2, dostarcza prąd do 200 mieszkań. Czy
      można ufać izolacjom magnetycznym takich urządzeń?
    • Gość: j23 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 22:27
      a może byscie pomyśleli jaki zgubny wpływ na życie ma prąd i napiecie w domu i
      zrezygnowali z korzystania z energii elektrycznewj i w końcu żyli w szczęściu i
      zdrowiu. Wiadomo, że wpływ jest zależny od odległości, więc najprawdopodobniej
      suszarka do włosów przyłożona do łba jest gorsza niż linia 110 kVw odległości
      100 m.
    • Gość: DD IP: *.karolinka.ds.polsl.pl 01.03.07, 22:58
      Napisala oczywiscie osoba ktora sama stosuje sie do swych zalecen
    • Gość: Darek IP: *.chello.pl 01.03.07, 23:14
      A może byście przeczytali ze zrozumieniem zanim zaczniecie odpowiadać, panie
      J23? Nie pisałem o linii energetycznej tylko o transformatorze. Przebywam w
      odległości 10 m od niego codziennie przez jakieś pół doby, więc jak to się ma
      do suszarki używanej przez kilka minut?
    • Gość: to ja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.07, 23:37
      pogadaj z elektrykami, jakie jest przelozenie i znamionowa moc. Prawdopodobnie
      obniza napiecie do 220-240 jesli jednofazowy i ok. 400V dla trzyfazowego.
      Natezenie pradu w trafo zasilajacym budynek/budynki nie powinno byc duze. Czy
      mozesz pole magnetyczne wykryc? Kompas, zaklocenia...wielkoc pomieszczenie ma
      znaczenie do chlodzenia, z reguly moga to byc transformatory do kilkuset kVA
      (prad zmienny). przy 220 kVA i napieciu wtornym 220 V dostajesz plus minus
      1000A. Instalacja w twoim mieszkaniu powinna byc przystosowana do kilkudziesieciu A.
    • Gość: Krzysiek IP: *.net-serwis.pl 02.03.07, 00:35
      U mnie na osiedlu tez sa takie transformatory w blokach. Kiedys widzialem jak
      jeden wymieniali. 15kV na 230V 3 fazy. Mocy nie pamietam, przywiezli go
      ciezarowka, mial moze 2 m wysokosci. Instalacja elektryczna moze dostarczac
      jakies 5kW do kazdego lokalu (bezpieczniki 25A), lokali jest 200+ wiec 1MW to
      moc maksymalna, ale pewnie nie jest przewidziana sytuacja gdy wszyscy ciagna
      max pradu, wiec mozna to podzielic przez 'wspolczynnik wykorzystania'.
    • Gość: kiwaczek11 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 23:39
      widze że jestes zaniepokojony sczerze. Dla mnie trafo w bloku to trochę dziwne
      rozwiązanie; Ale jeśli juz jest, zapewne jest to trafo rozdzielcze 6kV/400V. 6
      kV to dla energetyków dolna granica średniego napięcia. Ani pole elektryczne ,
      ani magnetyczne z kabli po stronie wysokiego U jak i nieskiego nie sa duże. Sam
      transformator jest projektowany aby były jak najmniejsze straty na strumieniu
      rozproszenia. Cały strumień magnetyczny (nie liczac strumieni rozproszenia)
      zamyka się w rdzeniu transformatora. Jedyna niedogodność to akustyczna - jak
      jest żle spakietowany, może trochę buczeć. Ale to wyłapiesz od razu.
    • xylorhin 02.03.07, 05:06
      Gość portalu: kiwaczek11 napisał(a):

      > widze że jestes zaniepokojony sczerze. Dla mnie trafo w bloku to trochę
      dziwne
      >
      > rozwiązanie; Ale jeśli juz jest, zapewne jest to trafo rozdzielcze 6kV/400V.
      6
      > kV to dla energetyków dolna granica średniego napięcia. Ani pole
      elektryczne ,
      > ani magnetyczne z kabli po stronie wysokiego U jak i nieskiego nie sa duże.
      Sam
      >
      > transformator jest projektowany aby były jak najmniejsze straty na strumieniu
      > rozproszenia. Cały strumień magnetyczny (nie liczac strumieni rozproszenia)
      > zamyka się w rdzeniu transformatora. Jedyna niedogodność to akustyczna - jak
      > jest żle spakietowany, może trochę buczeć. Ale to wyłapiesz od razu.
      Może i racja, ale nie dziwię sie, że jest zaniepokojony. Sam bałbym się
      mieszkać obok czegoś takiego. Wracajac do projektowania transformatorów napewno
      tak jest, ale większość tych urządzeń jest już bardzo stara i straty tego sa
      coraz większe (za co my oczywiście płacimy) i znaczna część promieniowania jest
      emitowana z tranfsormatora na zewnątrz. Pozdrawiam.
    • Gość: Darek IP: *.chello.pl 02.03.07, 21:24
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Zakłóceń pola kompasem nie badałem, może to
      faktycznie dobry pomysł. Ale najbardziej interesowałyby mnie wyniki pomiarów
      robinych profesjonalnym sprzętem na takich urządzeniach. Teoretycznie linie
      pola zamykają się w transformatorze, niby ściany są obijane dodatkowo blachą.
      Ale... Gdy się mieszka obok czegoś takiego, to konkretnej wiedzy nigdy za dużo.
      Np. ciekawe byłoby, w jakiej odległości od linii wysokiego napięcia miałbym
      takie samo natężenie pola, jak tu przy trafo. To już jakoś pozwoliłoby
      uzmysłowić sobie wielkość zagrożenia. Bo na razie to nie wiem, czy się bać, czy
      ignorować.
    • Gość: to ja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.07, 23:29
      natezenie pola spada z kwadratem odleglosci. Natezenie pola mozna sobie policzyc
      znajac wielkosc pradu wyrazona w amperach. Pole elektrostatyczne zalezy od napiecia.
      Tysiace, miliny ludzi mieszka wzdluz linii wysokiego napiecia, sa miasta, gdzie
      wielkie stacje transformatorowe sa w sasiedztwie mieszkan i biur i nie
      zanotowano statystycznie istotnego wzrostu zachorowan na choroby nowotworowe.
      Poza buczeniem, urzadzenia energetyczne sa bezpieczne (do czasu dotkniecia).
    • Gość: Tvrg IP: *.ppath.umn.edu 02.03.07, 01:30
      ponoc u ludzi mieszkajacych przez lata w poblizu linii wysokiego napiecia
      wykazano jednak wyzsza czestosc nowotowrow - badani byly chyba w Szwecji lub GB
      przez osrodek uniwesytecki bez sposnorawanai przez firmy energ. :) a raczej :(

    • Gość: miu miu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 16:04
      no dobrze...a co z liniami po ziemia? w bardzo bliskiej odleglosci od mieszkan,
      domow....co z liniami, ktorych golym okiem nie widac, ktore nie psuja widoku
      krajobrazu- a JEDNAK SA ? na osiedlach, w centrach miast?

      kiedys robiono taki eksperyment z jajkami i telefonem komorkowym, w
      bezposrednim sasiedztwie telefonu jajko po niespelna godzinie chyba- ugotowalo
      sie...


      zamiast siac panike, szkoda ze tak malo obiektywnych postow ekspertow
    • kiwaczek11 01.03.07, 22:35
      pole magnetyczne to pikus. Taki transformator na 200 mieszkań to juz potrafi
      załamywac fale grawitacyjne i transformowac przy okazji promieniowanie
      reliktowe, które jesli zostanie skierowane zgodnie z wektorem Poitinga to
      konwergencja rotacji residuum z przeplotu Rebla może spowodowac w mieszkaniach
      częściowy lub całkowity rozkład Weibula , a to juz sytuacja nie do
      pozazdroszczenia...
    • xylorhin 02.03.07, 05:08
      kiwaczek11 napisał:

      > pole magnetyczne to pikus. Taki transformator na 200 mieszkań to juz potrafi
      > załamywac fale grawitacyjne i transformowac przy okazji promieniowanie
      > reliktowe, które jesli zostanie skierowane zgodnie z wektorem Poitinga to
      > konwergencja rotacji residuum z przeplotu Rebla może spowodowac w
      mieszkaniach
      > częściowy lub całkowity rozkład Weibula , a to juz sytuacja nie do
      > pozazdroszczenia...
      Można jaśniej. Nie wszyscy tutaj studiowali fizykę ;)a już na pewno nie taka
      terminologię.
    • Gość: kiwaczek11 IP: *.cantonimotor.com.pl 02.03.07, 07:16
      to tylko kpiarstwo i zamierzony bełkot pseudointelektualny z mojej strony.
      Przepraszam, ale nie mogłem sobie odmówić :)
    • Gość: Pani_Momo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 09:40
      przepraszam... kiwaczku - oplułam monitor kawą - najlepsze jest to załamywanie
      fal grawitacyjnych.. Ślicznie Ci to wyszło :D
    • Gość: Yrjola IP: *.chello.pl 02.03.07, 07:33
      Z transformatorami nie ma żartu - przeczytajcie sobie opowiadanie Lema 'Przyjaciel'.
    • xylorhin 02.03.07, 14:51
      Gość portalu: Yrjola napisał(a):

      > Z transformatorami nie ma żartu - przeczytajcie sobie opowiadanie
      Lema 'Przyjac
      > iel'.
      O KU..!!!
    • Gość: Gosc IP: *.pool.terralink.de 01.03.07, 22:30
      Jest naukowo udowodnione, ze wsrod dzieci mieszkajacych ponizej 250m od linii
      jest podwyzszona zachorowalnosc na bialaczke. W odleglosci 100 m mamy 4 razy
      silniejsze pole niz przy 250m.
    • Gość: mia IP: *.ghnet.pl 01.03.07, 22:46
      moja ciotka wraz z 2 dzieci mieszka w domu jednorodzinnym własnie w odleglosci
      10!!! metrow od takiego ogromnego slupa, nie wiem jak to wyglada naukowo jednak
      ona ma problemy z tarczyca, jajnikami, poronila 3 razy, dzieci tez choruja
      nietypowo, babcia z dziadkiem ktorzy mieszkali tam z nia przez cale zycie
      chorowali na raka, nerki i serce, pozostale dzieci babci i dziadka w liczbie 4
      osoby nie mieszkajace przy slupie sa zdrow, ale wyprowadzili sie z domu majac po
      18 lat,
    • Gość: Pani_Momo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 09:38
      Link do wyników badań proszę, kto przeprowadzał, na jakiej grupie i w jaki
      sposób. Bo wiesz - naukowo udowodnione jest, że Ksieżyc jest zrobiony z sera.
    • Gość: Jakiś IP: *.aster.pl 02.03.07, 14:07
      Naukowo i empirycznie udowodniono że umrzesz. Ja zresztą też.
    • kinga.77 01.03.07, 23:03
      Wiesz co, ja bym przede wszystkim nie chciała mieć widoku z okna na takiego
      sąsiada. Słup zamiast drzewka to nic przyjemnego.
    • Gość: odpow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.13, 22:19
      a świeczka zamiast żarówki przyjemna pewnie jest
    • Gość: Amper IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 02.03.07, 01:25
      Z jaką prędkością płynie prąd: www.ciekawostka.pl/content/view/284/26/
    • Gość: gościówa IP: *.elbud.katowice.pl 02.03.07, 07:45
      Nie piszesz nic o napięciu linii. Bo różnica między linią 110 kV a 400 kV jest
      ogromna. Jeśli masz mieszkać 100m od linii, to praktycznie wpływ jest żaden, i
      przy żadnym napięciu dopuszczalna wartość natężenia pola elektrycznego 10 kV/m
      nie będzie przekroczona. Nasze normy są najostrzejsze w Europie. Trochę się
      tego w praktyce naliczyła np dla budynków 10m od linii, i jeszcze mi się nie
      zdarzyło, żeby wartości dopuszczalne były przekroczone. A wartości te maleją
      wraz z odległością do kwadratu - czyli mocno spadają. A zajrzeć możesz np.
      www.pse.pl/03/?branch=0318 , fachowcy trochę tu na ten temat napisali
    • Gość: pati IP: *.flashnet.pl 02.03.07, 08:06
      w mojej poprzedniej malej miescowosci gdzie mieszkalam bylo kilka domkow bardzo
      blisko linii wysokiego napiecia, nie bylo prowadzonych badan naukowych wiec
      moze to przypadek ale kilka osob bylo tam bardzo powaznie chorych, wiem, bo to
      mala miejscowosc, gdzie wszyscy znaja sie z imienia i nazwiska, teraz tam sa
      najtansze dzialki, ja bym sie w zyciu nie zdecydowala
    • Gość: divak2 IP: 194.146.219.* 02.03.07, 08:33
      Jak Ci się prąd nie podoba to go nie używaj, wyprowadź się na Syberię czy do
      Afryki, tam jeszcze nie wszędzie doprowadzili. Oczywiście kuchenki mikrofalowej,
      pralki, odkurzacza, grzejnika el. ani telewizora w domu nie masz, więc obawiasz
      się źródeł pola magnetycznego znajdujących się o 100 m od Twojego domu. LOL
    • Gość: prąd IP: 212.160.172.* 02.03.07, 09:39
      Szkodliwość linii wysokiego napięcia udowodniono już dawno.
      Tylko dowiedz się czy na pewno jest to linia wysokiego napięcia bo może być np.
      średniego (a dla ludzi dowolne słupy z prądem to linie wysokiego napięcia)
      Polskie przepisy budowlane mówią o tym wyraźnie (oczywiście nie o 100m).
      Dokładnie jest to określone w ten sposób, że w bezpośredniej bliskości linii
      wysokiego napięcia nie wolno budować budynków mieszkalnych. Mogą to być budynki
      użyteczności warsztaty sklepy itp. w których czas przebywania nie przekracza 8
      godzin (chyba coś tak to było). Oczywiście nie bez znaczenia jest odległość od
      linii a życie i tak pokazuje, że wszystko można obejść.
      Do udowodnionych i opisanych naukowo efektów ubocznych są zaczerwienienia skóry
      (mały problem) do utraty pamięci włącznie (długotrwałe poddawanie ekspozycji).
    • Gość: malinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 10:25
      W latach 80 wybudowano nam drugą już w okolicy linię wysokiego napięcia, łączącą
      elektrownie w Skawinie i Jaworznie. Przebiega w różnej odległości od
      istniejących i nowobudowanych domów. Nie stwierdzono jak dotąd zwiększonej
      zachorowalności ani umieralności mieszkańców, choć minęło już sporo czasu od ich
      uruchomienia.Na nowotwory umierają za to prawie wszyscy, którzy w latach 80 i 90
      pracowali w USA i wrócili do kraju, ale tego nikt nie bada. Nikt nie boi się tu
      mieszkać, a nawet teren ten uważany jest za atrakcyjny. Ja natomiast lubię
      oglądać z okna burze i iskrzenia na słupach, prawie jak sztuczne ognie. Na
      sprawach technicznych się nie znam, ale sądzę, że słupy są dobrze uziemione i
      nic nam nie grozi. Ludzie sami sobie szkodzą, szczególnie panowie, nosząc
      komórki w kieszeni na wysokości serca.
    • Gość: magdam26 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 10:26
      Mamy zamiar wykonać nadbudowę pietra na domu teściów, na którym to piętrze
      mielibyśmy zamieszkać. W odległosci ok. 80 - 100 m. od domu znajdują się anteny
      (bardzo podobne z wyglądu do komórkowych)z których dla osiedla "przesyłany
      jest" internet. Co gorsze - anteny te znalazły by się dokładnie na wysokości
      naszego piętra - patrzylibyśmy na nie z okna z bliskiej odległości. Jesteśmy
      oboje z meżem raczej kiepskiego zdrowia - i ja trocheobawiam się i waham czy
      wykonywać tą nadbudowę czy - z powodu tego masztu- zrezygnować...??
    • m.apanel 02.03.07, 10:36
      Mieszkańcy,w okolicy największego masztu Radiowego w Gąbinie,pamiętają możliwość
      występowania zjawiska jakim było... zapalanie się żarówki przytkniętej do ziemi.
      Promieniowania elektromagnetyczne linii wysokiego napięcia jest wartością stałą
      a szkodliwość zależy od odległosci w jakiej się znajdują ich oraz od pewnych
      cech odpornościowych mieszkających istot w ich pobliżu. Bardziej szkodliwe jest jednak promieniowanie o charakterze zmiennym,jak właśnie maszty nadajników
      stacje transformatorowe itp. Nie chciałbym mieszkać w ich pobliżu za żadną cenę,
      chociaż instalacje tego typu pomagają w naszym ucywilizowanym życiu nie ekologii
    • silic 02.03.07, 11:12
      > Bardziej szkodliwe jest jednak promieniowanie o charakterze zmiennym,jak
      właśnie > maszty nadajników stacje transformatorowe itp.

      Proszę, nie pisz o czymś o czym nie masz pojęcia. W stacji transformatorowej i w
      lini wysokiego ( średniego, niskiego ) napięcia płynie prąd o TEJ samej
      częstotliwości. Zmiana wartości ( a to co innego niż częstotliwość )tego prądu
      odbywa się zarówno w lini jak i w stacji i zależy od zapotrzebowania na moc.
      Przy zmiennej wartości prądu zmienia się promieniowanie zarówno lini jak
      transformatora.
      Natomiast maszt nadajnika to już zupełnie inna bajka bo on jest właśnie po to
      zbudowany by promieniował. Zarówki świecące się w ziemi to normalne zjawisko w
      takich warunkach. Każdy masz, nadajnik ma strefę gdzie to promieniowanie jest
      największe i tam nie należy przebywać. Wsadź rękę do mikrofali i ( jeśli uda się
      obejść zabezpieczenia ) uruchom - będziesz wiedział dlaczego.


      --
      ..Wszystkie te chwile przepadną bezpowrotnie w czasie, jak łzy pośród deszczu.
      Czas umierać...
    • Gość: miu miu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 16:11
      wlasnie maszty, stacje transformatorowe sa grozniejsze, slupy przy zachowaniu
      norm- oprocz estetyki nie naruszaja zdrowia
    • Gość: Paul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 11:20
      To umrze :)
    • Gość: Paweł IP: *.crowley.pl 02.03.07, 12:11
      Jak wygląda?
      Ludzie często mylą wysokie ze średnim napięciem.

      Druga rzecz, że dowiedz się czy to w ogóle jest używane. Ja kiedyś oglądałem
      dom, przez działkę przechodziło 15kV, trochę się zastanawiałem, ale po
      sprawdzeniu wyszło, że to tylko zapasowa linia PKP, na co dzień nie używana.
    • Gość: malinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 12:50
      Racja, u nas najwyższe słupy mają po 180 metrów1
    • Gość: Al IP: 212.160.172.* 02.03.07, 14:29
      Bezpośrednie zagożenie linii wysokiego napięcia to 600 m. W Angli zostały
      przeprowadzone badania na ten temat. Udowodniono wzrost zachorowań na raka
      (białaczka) wśród dzieci do lat 6 mieszkających w promieniu 600 m od linii
      wysokiego napięcia. Natomiast wśród osób dorosłych wzrasta ryzyko zachorowania.
      Badania były przeprowadzone przez Oxford University.
    • Gość: DArek IP: 213.17.214.* 02.03.07, 15:52
      Gość portalu: Al napisał(a):

      > Bezpośrednie zagożenie linii wysokiego napięcia to 600 m. W Angli zostały
      > przeprowadzone badania na ten temat. Udowodniono wzrost zachorowań na raka
      > (białaczka) wśród dzieci do lat 6 mieszkających w promieniu 600 m od linii
      > wysokiego napięcia. Natomiast wśród osób dorosłych wzrasta ryzyko
      zachorowania.
      >
      > Badania były przeprowadzone przez Oxford University.

      1. Te badania (bodajże Wertheimer N., Leeper E., 1979, Electrical wiring
      configuration and childhood cancer), o których piszesz faktycznie były
      prowadzone, ale one nie polegały na udowodnieniu czegoś. To były badania
      epidemiologiczne, statystyczne, mające na celu wykazanie związku przyczynowo-
      skutkowego między ekspozycją na pole magnetyczne dużym natężeniu a
      zachorowalnością na raka u dzieci (konkretnie na białaczkę). Z badań wynikało,
      że stwierdzono jedynie NIEWIELKI wzrost ryzyka zachorowania. Obecnie instnieje
      wiele zastrzeżeń dotyczących tych badań. Poddaje się w wątpliwość głównie
      nieuzwględnienie występowania innych czynników ryzyka, które mogły mieć wpływ
      na wyższą zachorowalność. Oficjalne stanowisko WHO w tej sprawie brzmi, że
      korelacji między polem magnetycznym bardzo niskiej częstotliwości a ryzykiem
      zachorowania na raka NIE MOŻNA POTWIERDZIĆ.

      2. Co do badań, w których coś udowadniano, to są to jedynie badania, w których
      UDOWODNIONO, że działanie PM nie powoduje bezpośredniego uszkodzenia komórek
      ani DNA. I w związku z tym nie może być przyczyną powstawania komórek rakowych.


      Zamiast bić pianę na wątpliwymi zagrożeniami, lepiej eliminować te FAKTYCZNE i
      REALNE. Szkoda czasu i energii. Zamiast zastanawiać się, czy pole jest
      szkodliwe czy nie, lepiej sprawdzić, czy instalacja w domu/mieszkaniu jest
      bezpieczna, czy uziemienie spełnia wymagania norm itp.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka