Jak przepisac dom nie placac podatku? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Chcialbym przepisac dom na dziecko ale chcialbym przy tej okazji ominac
    placenie podatku. Dom ma powyzej 110 m2 powierzchni a dzialka 800m2.Jak to
    zrobic? Moze ktos ma podobne doswiadczenia?
  • To dobry temat dla Bebiak.

    Z tego co ja wiem, to do 110 m2 nie płaci się podatku.
    Tak więc podatek w twoim przypadku zapłaciłbys tylko za powierzchnię powyżej
    110 m2.
    Możesz jeszcze przepisać dom na dziecko wspólnie z współmałżonkiem. Wtedy jest
    jakos lepiej i mozna przepisać więcej.

    Ale póki Bebiak ci nie odpowie, nie bierz tego co napisałem za pewnik.
    --
    Vampi_r
  • Gość: MrP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 21:53
    Dzieki. Co do 110 m2 to wszystko jasne. Jak zrobic gdy jest jednak toche wiecej?
    Nurtuje mnie jednak temat działki. Czy za działke trzeba zaplacic? A jakLicze,
    ze ktos doswiadczony podzieli sie informacjami.
    pzdr
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 22:39
    Za działkę niestety trzeba będzie zapłacić. Od wartości (rynkowej) działki plus
    wartości rynkowej tych metrów kw. , które pozostaną z domu powyżej 110 m.kw.
    można (przy załozeniu, że to pierwsza darowizna w ciągu ostatnich 5-ciu lat)
    odjać kwotę wolną od podatku tj. dziś ok. 9.600 [jak dwójka darczyńców to
    dwie takie kwoty]. Reszta niestety do opodatkowania (w I-szej grupie do 7%).
    Można próbować o ile podatek byłby bardzo wysoki zawrzec umowę o dozywocie. Tu
    co prawda nie ma żadnych ulg ale podatek wynosi 2% od wartości całego
    przedmiotu (pozostałe opłaty takie jak przy darowiźnie). Jest to możliwe jednak
    wtedy kiedy to dziecko, o którym wspominasz jest pełnoletnie. Czy jest
    pełnoletnie? Napisz mi to bo jeszcze jedna koncepcja przyszła mi do głowy, ale
    możliwa tylko przy dziecku pełnoletnim. Mógłbyś mi też podać wartość tego domu
    (całego), ile ma powierzchni użytkowej, wartość działki, oraz kto komu by
    darował plus ten wiek obdarowanego. Najlepiej na to popatrzeć na konkretnych
    kwotach. Jak podasz to wszystko to dziś już nie, ale jutro coś poprzeliczam i
    już wiem, że pewnie najtaniej byłoby zrobić to tą trzecią koncepcją (jeszcze Ci
    nieznaną, ale ile ma lat). Pozdrówka.
  • Gość: MrP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 23:49
    Bebiak Dzieki, dzieki dzieki. Obserwujac to forum widze, ze mozna zawsze
    polegac na Tobie. Sprobuje dodac kilka szczegolow.
    1. jest to pierwsza darowizna
    2. dziecko pelnoletnie (mezatka)
    3. dom ma powierzchnie 150 m2 ale mysle, ze jak odejmie sie powierzchnie
    nieuzytkowe (to zblizymy sie do 110 wiec to nie jest jakis problem)
    4. dzialka o powierzchni okolo 700m2 szacuje, ze jakies 300 zl za metr2 (musze
    to sprawdzic jak wycenia to US)
    5. dodam ze corka zainwestowala w ta nieruchomosc podnoszac jej wartosc
    (kanalizacja, remonty)co mozne ewentualnie udowodnic w US
    Dzieki za pomoc i nie moge sie doczekac tej 3 tajemniczej koncepcji
    Pzdr
  • Gość: Jacek IP: 195.94.201.* 22.05.03, 14:03
    A córka nie jest może właścicielem innej n-chomości ?
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 21:41
    Cześć, ale mnie entuzjastycznie powitałeś w swoim poprzednim poście:))) Tak
    sobie to poprzeliczałam mniej więcej i wyszło mi, że nawet gdyby założyć, iż
    dom ma 110 m.kw i w tej mierze zmieścimy się w uldze (zakładam, że to "dziecko"
    spełnia warunki do tej ulgi) to nawet przy założeniu, że darczyńców jest dwoje -
    podatek o wartości tej działki tj. od 210.000,-zł wychodzi jakiś abstrakcyjnie
    wysoki, bo w okolicach 13-14.000,-zł (tak mniej więcej - sorry, nie mam w domu
    ustawy z podatkami, ale to tak w tych okolicach). Do tego notarialna i sądowa
    (nie mogę policzyć bo nie wiem ile ten dom jest wart). Napisz ile ten dom jest
    wart i kto by darował (dwie osoby? jedna?). Muszę przeliczyć wszystko
    kompleksowo przy koncepcji, którą chcę Ci zaproponować, ale istotne są globalne
    koszty całej tej transakcji, a nie jakieś szczątkowe. Napiszesz mi? Acha, ta
    koncepcja to taka: najpierw darowizna jakiegoś udziału w tej nieruchomości,
    może być to np. 1/10 część - zależy od wartości, z wnioskiem do sądu o
    wpisanie obdarowanej w tej części jako współwłaściciela, a potem dla
    przyzwoitości za jakieś 2-3 miesiące umowa zniesienia współwłasności poprzez
    przyznanie tej naszej obdarowanej całości. Jeśli bez spłat i dopłat to nie ma
    podatku w I-szej grupie podatkowej od zniesienia współwłasności, sądowa wówczas
    iście symboliczna bo raptem 20,-zł i tylko "boląca" byłaby taksa notarialna, bo
    od wartości całej nieruchomości, ale to i tak zdecydowanie mniej niż cały ten
    pdoatek od darowizny całości. Rozumiesz to? Napiszesz mi to o co proszę?
    Pozdrówka serdeczne
  • Gość: MrP IP: *.visp.energis.pl 22.05.03, 22:52
    W odniesieniu do twojej osoby to entuzjazm jest obowiazkowy!!! :-)
    Darczynca jest jeden. Dom ma jakies 160m2 ale musze odliczyc klatki schodowe
    i "spady" (wedlug ustawy). Szacuje wiec, ze jest to jakies 140 m2.
    Mysle, ze jest to warte okolo 600-800tys zl z dzialka. Szacuje, ze dzialka jest
    warta jakies 300-max400 zl za m2. Osoba obdarowana spelnia wszystkie wymogi
    tzn. I grupa, bez wlasnej nieruchomosci.
    Wszystko jest jasne. Mam tylko watpliwosc co do tej koncepcji. Bo niby na
    jakiej podstawie mozna zniesc wspolwalsnosc(z drugiej strony zniesienie
    wspolwlasnosci to tak jakby darowizna)? Obawiam sie, ze nie jest to takie
    proste!!!
    Moze przepisywac oddzielnie na corke i jej meza?
    Jakie sa mozliwe kombinacje? Czekam na rozwiniecie tej koncepcji!!
    Dzieki
    Pzdr
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 23:11
    Tak dla uspokojenia Cię jeszcze na moment coś skrobnę. Dlaczego masz
    zastrzeżenia co do umowy zniesienia współwłasności? Nie ma obawy: jest to umowa
    nazwana, przewidziana w kodeksie cywilnym dla współwłaścicieli, a umowa
    darowizny jest w kodeksie zupełnie gdzie indziej i żądzi się swoimi prawami.
    Prawnie jest tu wszystko w porządku, tylko żeby znieść współwłasność trzeba
    stać się współwaścicielem. Nikt Ci nie może zakwestionować takiego zniesienia
    współwłasności, bo prawo to przewiduje i nie ma tu nic dziwnego. Gdyby taka
    umowa była zawarta łącznie z darowizną udziału, niejako jedna po drugiej to
    bym się bała zarzutu, że była to umowa pozorna, ale po 2-3 miesiącach nie widzę
    żadnego niebezpieczeństwa. Te umowy były zawsze doskonałe i bardzo popularne, z
    tym, że dla obcych osób już się skończyły jako doskonałe finansowo, bo od
    1.01.br ustawa wprowadziła podatek niestety, ale przy I-szej grupie nadal bez
    podatku (o ile nie ma spłat i dopłat). Tak Ci to napisałam dziś, żebyś spał
    spokojnie, a reszta związana z wyliczeniami jutro. Pozdrowionka i dzięki za ten
    entuzjazm:)))
  • Gość: Jacek IP: 195.94.201.* 23.05.03, 10:13
    Sorry że się wtrącam: czy nie powstanie tu przychód dla celów pdof (PIT) ?
    Pozdr.
  • Nie wiem czemu, ale z dwójki naszych ekspertów (Bebiak i Jacka) jakos większe
    zaufanie mam do Bebiak.
    --
    Vampi_r
  • Gość: Jacek IP: 195.94.201.* 23.05.03, 14:45
    vampi_r napisał:

    > Nie wiem czemu, ale z dwójki naszych ekspertów (Bebiak i Jacka) jakos większe
    > zaufanie mam do Bebiak.

    Vampi,

    Nie Ciebie pytałem (i nie o Twój poziom zaufania do mnie). Skoro jednak się
    odezwałeś, to może odpowiesz MERYTORYCZNIE, a nie "ad personam".

    Pozdrawiam wszystkich.
  • Ja też dlatego nie odpowiadam na twoje pytanie, tylko wysyłam stwierdzenie ad
    personam.
    --
    Vampi_r
  • Gość: Jacek IP: 195.94.201.* 23.05.03, 16:37
    Dlatego doceniam Twoje zaangażowanie i tak bardzo lubię czytać Twoje posty.
    MrP proszę wszakże o wstrzymanie się z decyzją, a najlepiej sugeruję wizytę u
    doradcy podatkowego. Wyjdzie drożej niż odwiedzenie forum, ale może się
    opłacić.

    Pozdrawiam,
  • Gość: MrP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 11:27
    Dzieki za pomoc. Moja watpliwosc wlasnie opierala sie na podobnym mysleniu.
    Wydaje mi sie, ze ta koncepcja choc wyglada swietnie ale w ktoryms miejscu moze
    pojawic sie kwestia podatku. Jednak podejmuje ten trop i zobacze jak sie go da
    rozwinac. Czekam dalej na rozwiniecie tematu.
  • Gość: Vampi_r IP: *.pkp.com.pl 24.05.03, 12:12
    Kolego MrP

    Nikt nie jest nieomylny. Ale jak czytam porady Bebiak, to widze, że dziewczyna
    jest świetna specjalistką i poświęca swój zapewne cenny czas na udzielanie
    porad takim dyletantom jak my.
    I co ją wyróznia, to stara się znaleźć najlepsze rozwiązanie.
    I to właśnie w niej cenię. Nie idzie po najmniejszej linii oporu, tylko mysli,
    szuka, kombinuje. Tak by wszystko dla ciebie było najlepiej.
    Stawia siebie w twojej sytuacji i występuje jako TWÓJ adwokat, a nie fiskusa.

    Taki właśnie powinien być doradca.
    I jeśli będzie trzeba, to zbudujemy Bebiak pomnik. Bo świetnie poradziła tu
    wielu osobom.

  • Gość: MrP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 12:43
    Drogi Krwiopijco
    tak jak ja i Ty i pewnie wiele innych osob jestesmy wdzieczni Bebiakowi za jego
    bezintersowna pomoc. Ja nie rozumiem dlaczego od pewnego momentu odbierasz
    nasza dyskusje jako atak na Bebiaka? Zgadzam sie z Toba, ze Ona jest swietnym
    doradca szczegolnie wyrozniam fakt, ze umie sluchac/czytac,a dyskusja (rozmowa
    z expertem)polega na tym aby powiedziec o swoich obawach i przedyskutowac
    wszystkie najlepsze pomysly, unikajac pulapek.
    Prosze nie bierz tego personalnie ale taki wstawki tylko moga obrazac Bebiaka.
    A co do pomnikow to chce zauwazyc, ze w obecnych czasach latwiej wskoczyc na
    postument niz znalezc kogos kto pomaga innym za Dziekuje.
    Pzdr

  • Gość: vampi_r IP: *.pkp.com.pl 24.05.03, 13:20
    Ja nie odbieram żadnej dyskusji jako atak na Bebiaka. Cos źle zinterpretowałeś.
    Tylko chcę ci powiedzieć, że z wszystkich forumowych doradców akurat ONA jest
    najbardziej wiarygodna. I tylko tyle.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.03, 20:45
    Hmmm..., no ... już w porządku pomiędzy Wami? Ufam, że każdy z Was napisze, że
    tak :-))) Ja bym sobie tego życzyła, więc jeśli chcecie sprawić mi frajdę to
    wierzę, że tak właśnie jest. Pozdrawiam Was serdecznie :-)))
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.03, 21:57
    Cześć, czy w miarę przetrawiłeś moją propozycję? Umowa zniesienia
    współwłasności to nie jakieś novum, absolutnie nie, a jeśli jest nieodpłatna
    (czyli bez spłat i dopłat) to zawsze była bez podatku (teraz się to zmieniło
    przy osobach innych niż w I-szej grupie) - pisałam już o tym. Takie umowy moi
    klienci zawierają od co najmniej 10-ciu lat (może i wcześniej, ale z uwagi na
    moje doświadczenia zawodowe nie mogę tego stwierdzić) i nigdy nie słyszałam o
    zastosowaniu tu w jakikolwiek sposób ustawy o podatku dochodowym od osób
    fizycznych. Ale skoro takie pytanie (czy wątpliwość) tutaj padło to oczywiście
    jestem za wyjaśnieniem tegoż (ustawa, notariusz, urząd skarbowy). Dość często
    bywam u notariuszy i nigdy taki problem nie powstał. W 100% nie ma tu podatku
    od spadków i darowizn (o tym mówi wyraźnie ustawa), nie ma również podatku od
    czynności cywilnoprawnych (jeśli nie ma spłat i dopłat - o tym też mówi
    ustawa). Co do zasady podatkami dochodowymi się nie zajmuję i moim zdaniem -
    przy takiej wątpliwości - przed zawarciem umowy warto to sprawdzić. Spróbuję
    zadzwonić do choćby dwóch - trzech notariuszy, podpytam i się odezwę.
    Pozdrowionka serdeczne:))) i dzięki za dzięki.
  • Gość: MrP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.03, 23:11
    Dzieki za wyjasnienia. Co do powyzszej dyskusji, ktora sie wywiazala to wydaje
    mi sie, ze wszystko zostalo pozytywnie wyjasnione.
    Wczesniej nie slyszalem o takim sposobie ale wydaje mi sie on bardzo ciekawy.
    Reasumujac sprawa powinna wygladac tak:
    1. Przepisujemy do 110 m2 tak aby ominac podatek (czy takze grunt, kilka metrow
    tak aby nie placic podatku po uwzglednieniu kwoty wolnej od podatku?)
    2. po jakims okresie zniesc wspolwlasnosc
    3. czlowiek omija US i zyje szczesliwie
    Czy dobrze rozumiem? Przy okazji, jakie sa koszty sadowe i notarialne przy
    przeprowadzeniu takiej transakcji?
    Rozumiem, ze przy takim dzialaniu trzeba poniesc jakiesc koszty notarialne, tak
    wiec mozna je jakos ograniczyc przepisujac np. mniejsza czesc domu
    Dzieki za pomoc.

  • Gość: bolero IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 25.05.03, 23:16
    Wydaje mi się, iż pominięta została calkiem dobra umowa dożywocia. Przenosi
    własność przecie i nie trzeba płacić podatku bez względu na wielkość działki
    domu czy czego tam jeszcze się w praktyce nie daruje.Rodzic i dziecko- to
    pasuje jak znalazł.
    Pzdr,
    Na wszystko są sposoby.
  • Gość: Jacek IP: 195.94.201.* 26.05.03, 10:34
    Moi Mili,

    Nie zamierzam tu nikogo atakować, a już na pewno nie Bebiaka (zwłaszcza w
    świetle planów postawienia pomnika ;-) ). Niemniej sądzę, że forum służy do
    tego, aby wymieniać poglądy. - Miałbym nawet wyrzuty sumienia, gdybym nie
    pisał o swoich wątpliwościach. Wiem bowiem, że ktoś może potraktować rady na
    forum jako ostateczną i niepodważalną opinię. Z tych samych powodów, za każdym
    razem sugeruję korzystanie z rad profesjonalistów, tj. doradców podatkowych.
    Nie sądzę też, aby pytanie się notariusza miało sens. Są to na ogół ludzie o
    jako-takiej wiedzy prawniczej, ale w zakresie podatków ich wiedza ogranicza się
    do tych podatków w stosunku, do ktorych występują jako płatnicy (PCC, pod. od
    sp. i dar.). A i w tej dziedzinie ich myślenie jest dość jednotorowe (w
    sytuacjach dyskusyjnych myślą sobie: "na wszelki wypadek pobiorę").

    Mam bardzo poważną obawę, że w sytuacji, gdy córka miałaby skorzystać z
    instrukcji z forum, miałaby do czynienia nie z 7% pod. od darowizny, ale z 40%
    pod. dochodowym, który byłby do zapłacenia na zasadach ogólnych, a nie pobrany
    przez płatnika (notariusza). Wynikałby on z art. 11 UPDOF (ogólna definicja
    przychodu/NIEODPŁATNE ŚWIADCZENIE).

    Tyle obaw, teraz trochę "konstruktywnych porad":

    1) Sytuacja polepszyłaby się, gdyby do wariantu Bebiaka dodać świadczenie
    zwrotne od strony córki. Ważne jest przy tym, aby było ekwiwalentne (uzyskujemy
    coś zbliżonego do dożywocia). Minus tej opcji to obowiązek zapłaty PCC
    (notabene, tak jak przy dożywociu).

    2) Nie doczekałem się odpowiedzi na pytanie, czy córka ma inne mieszkanie.
    Jeśli tak, to sytuacja byłaby idealna: od zamiany mieszkań między ojcem a córką
    nie byłoby PCC, podatku od darowizny ani nawet pod. dochodowego. Jeśli nie -
    można rozważyć taki wariant: córka kupuje za własne lub pożyczone pieniądze
    tanie mieszkanie (nawet gdzieś na wsi lub tzw. kresach), dochodzi do zamiany, a
    po 5 latach ojciec sprzedaje owo tanie mieszkanie i nie płaci podatku
    dochodowego od tej sży. Minus to taksa, którą zgarnia notariusz i koszt nabycia
    drugiego mieszkania (choć mieszkanie można np. wynajmować, co łagodziłoby te
    problemy) .

    NAPRAWDĘ - POWTARZAM - DOBRZE JEST KORZYSTAĆ Z USŁUG DORADCÓW PODATKOWYCH; ŹLE -
    TAK JAK TO ROBI VAMPI - JECHAĆ PO WSZYSTKICH CO OŚMIELĄ SIĘ DYSKUTOWAĆ Z JEGO
    POGLĄDAMI

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich i zapraszam do dyskusji.
  • Gość: MrP IP: 157.25.119.* 26.05.03, 11:24
    Dzieki. Mysle, ze mamy (Bebiak i ja ) podobne podejscie co do istoty
    konstruktywnej dyskusji. Mam nadzieje, ze Vampir tez jest juz z nami.
    Mam takze, watpliwosci co do kwesti podakowych (zaznaczam, ze nie kwestionuje
    mozliwosci przeprowadzenia tej operacji). Znajac rzeczywistosc w jakiej zyjemy
    wole sie 10krotnie upewnic niz miec kontakt z US jako "oszust podatkowy" lub
    jako dobry obywatel z 40%.
    Odnosnie twoich uwag.
    1. dozywocie jest jedna z opcji, ale zaznaczam ze jako cel stawiam sobie
    przeniesienie wlasnosci bez wspierania budzetu panstwa, ewentualnie na 2-im
    miejscu minimalne wsparcie
    odnosnie pytania
    > 2) Nie doczekałem się odpowiedzi na pytanie, czy córka ma inne mieszkanie.
    > Jeśli tak, to sytuacja byłaby idealna: od zamiany mieszkań między ojcem a
    córką
    wczesniej juz pisalem, ze corka nie posiada innej nieruchomosci a wariant zakup-
    zamiana, powoduje zamrozenie srodkow finansowych na 5lat, a nawet jest
    obarczony pewnym ryzykiem,tzn spadek wartosci taniego mieszkania polozonego na
    kresach lub na wsi, (a takze problem z wynajmem, ktory w zalozeniu mial
    ograniczac ryzyko)


    Postanowilem zajac sie opcja pozniejszego zniesienia wspolwlasnosci. Mysle, ze
    jest to sposob, ktory pozwoli zrealizowac moj glowny cel tzn,bez podatku.
    Pozostale opcje sa dosc klarowne.


    Dzieki za odpowiedz
    Pzdr

  • Gość: Jacek IP: 195.94.201.* 26.05.03, 12:18
    Gość portalu: MrP napisał(a):
    > wole sie 10krotnie upewnic niz miec kontakt z US jako "oszust podatkowy" lub
    > jako dobry obywatel z 40%.

    Cieszę się - To jest najważniejsze.
  • Gość portalu: Bebiak napisał(a):

    > Hmmm..., no ... już w porządku pomiędzy Wami? Ufam, że każdy z Was napisze,
    że
    >
    > tak :-))) Ja bym sobie tego życzyła, więc jeśli chcecie sprawić mi frajdę to
    > wierzę, że tak właśnie jest. Pozdrawiam Was serdecznie :-)))


    A było coś źle między nami?
    --
    Vampi_r
  • Gość portalu: Jacek napisał(a):

    >
    > NAPRAWDĘ - POWTARZAM - DOBRZE JEST KORZYSTAĆ Z USŁUG DORADCÓW PODATKOWYCH;
    ŹLE
    > -
    > TAK JAK TO ROBI VAMPI - JECHAĆ PO WSZYSTKICH CO OŚMIELĄ SIĘ DYSKUTOWAĆ Z
    JEGO
    > POGLĄDAMI
    >
    > Pozdrawiam serdecznie wszystkich i zapraszam do dyskusji.

    A ja twierdzę, że źle jest korzystać z usług doradców podatkowych. Lepiej
    polegać na swoim rozumie.
    Albo inaczej - dobrze jest korzystać z DOBRYCH doradców podatkowych i
    jednocześnie polegać na własnym rozumie.

    Niestety takie moje stanowisko polega na własnych doświadczeniach życiowych.
    4 lata temu pewien doradca podatkowy nie radził mi wchodzić w spór z fiskusem,
    bo oceniał moje szanse na 0%, a ja się uparłem przy swoim i wygrałem.

    Ostatnio również doświadczyłem kolejnego przypadku niekompetencji doradców (tym
    razem z tego forumu).
    Jacku: w wątku o remoncie nowego mieszkania wspominałem o znajomych, którym
    fiskus (a w zasadzie panienka w US) zakwestionował wydatki z tego tytułu za
    ubiegły rok.
    Napisałem za nich pismo (dosyć ostre) do ich US.
    I jakieś 2 tygodnie temu przyszła odpowiedź. Po myśli moich znajomych.
    Nie mam tego tekstu przed sobą, ale było tam cos o bezprzedmiotowości, wykładni
    historycznej, wykładni prawnej i tym pdobny bełkot.
    Ważne, że moi znajomi mają prawo do ulgi remontowej na wykańczanie nowego
    mieszkania.
    Mimo, że doradca Jacek zapewne poradziłby swoim klientom coś innego.

    No właśnie i o to mi chodzi.
    Bebiak przynajmniej patrzy na sprawę od strony klienta i to jest dobry doradca.
    A ty od strony fiskusa.


    --
    Vampi_r
  • Gość: MrP IP: 157.25.119.* 26.05.03, 14:27

    vampi_r napisał:

    > A ja twierdzę, że źle jest korzystać z usług doradców podatkowych. Lepiej
    > polegać na swoim rozumie.
    ZGODA. ROZUM TO PODSTAWA ALE NIE KAZDY MOZE BYC EXPERTEM PRAWNO-PODATKOWYM. JA
    POLEGAM NA SWOIM ROZUMIE ALE NIE PODJAL BYM SIE INTERPRETACJI POLSKICH
    PRZEPISOW PRAWA PODATKOWEGO SZCZEGOLNIE JAK MAM Z NIMI KONTAKT TYLKO PODCZAS
    WYPELNIANIA PITa.


    > Albo inaczej - dobrze jest korzystać z DOBRYCH doradców podatkowych i
    > jednocześnie polegać na własnym rozumie.

    ZGODA. ALE JAK POZNAC, ZE EXPERT JEST EXPERTEM? CZESTO JEST TAK JAK Z EKIPA
    BUDOWLANA MOZESZ MIEC WYSOKIEGO pH!!!

    > Niestety takie moje stanowisko polega na własnych doświadczeniach życiowych.
    > 4 lata temu pewien doradca podatkowy nie radził mi wchodzić w spór z
    fiskusem,
    > bo oceniał moje szanse na 0%, a ja się uparłem przy swoim i wygrałem.

    TROCHE NIE JESTEM W TEMACIE ALE WYDAWALO MI SIE, ZE W TYM ZAWODZIE TRZEBA SIE
    UBEZPIECZAC OD ODPOWIEDZIALNOSCI CYWILNEJ.CZY DORADCA PODATKOWY PONOSI
    ODPOWIEDZIALNOSC ZA SWOJA PRACE?

    > Mimo, że doradca Jacek zapewne poradziłby swoim klientom coś innego.
    > No właśnie i o to mi chodzi.

    VAMPIR, JACEK CHYBA NIE MOWI NIC ZLEGO. ZWRACA TYLKO UWAGE, NA EWENTUALNE
    PULAPKI. I CHOCIAZ MOZE SIE MYLI, TO UWAZAM, ZE TAKZE JEGO GLOS W DYSKUSJI JEST
    CENNY.JAK SAM OPISUJESZ EWENTUALNE KONTAKTY Z "PANIENKA Z OKIENKA" NIE MUSZA
    WCALE OBNIZAC CISNIENIA.
    BEBIAK JAKO DOBRY EXPERT PODJAL WATEK (PATRZ WYZEJ)I POSTANOWILA SPRAWDZIC TEZE
    JACKA. CZY TO ZLE?

    > Bebiak przynajmniej patrzy na sprawę od strony klienta i to jest dobry
    doradca.
    > A ty od strony fiskusa.

    WLASNIE NIKT TEGO NIE KWESTJONUJE. BEBIAK JEST SZANOWANYM EXPERTEM I PEWNIE NIE
    TYLKO NA TYM FORUM. WAZNE JEST ABY DORADCA ZNALAZL SIE W POLOZENIU KLIENTA ALE
    WAZNE JEST TAKZE ABY MIAL DOSWIADCZENIE. BEBIAK EWIDENTNIE POSIADA OBIE CECHY.

    POZDRAWIAM


  • Gość: Jacek IP: 195.94.201.* 26.05.03, 16:03
    Dziękuję MrP za obronę i za pełne zrozumienie moich intencji. Obawiam się
    jednak, że jest to bezcelowe. - Vampi (nomen omen) jest gorszy niż Torquemada i
    Józej Wissarionowicz Stalin razem wzięci. Z NIM SIĘ NIE MOŻNA NIE ZGODZIĆ !
    Posługuje się przy tym logiką, według której każdy powinien się sam leczyć (bo
    każdy ma swój rozum, a lekarze się przecież mylą - tyle jest o tym w tv !), sam
    sobie robić buty, ubrania itp. (bo zdarza się każdemu czasem kupić jakiś bubel
    w sklepie). I tak oto znaleźlibyśmy się w czasach gospodarki sprzed
    wynalezienia pieniądza.

    Podrawiam serdecznie.
  • Gość portalu: Jacek napisał(a):

    > Dziękuję MrP za obronę i za pełne zrozumienie moich intencji. Obawiam się
    > jednak, że jest to bezcelowe. - Vampi (nomen omen) jest gorszy niż Torquemada
    i
    >
    > Józej Wissarionowicz Stalin razem wzięci.

    Dzięki za komplement. Zawsze uważałem Stalina za idola.

    > Z NIM SIĘ NIE MOŻNA NIE ZGODZIĆ !

    W kwestiach dosyć ścisłych, jak podatki, chyba nie ma że "moim zdaniem".
    Albo cos jest, albo nie. A jeśli przez kilkanaście postów wypisujesz dyrdymały
    na pewien temat, to raczej trudno się z czyms takim zgadzać. No chyba że ktos
    jest takim samym dyletantem.

    > Posługuje się przy tym logiką, według której każdy powinien się sam leczyć
    (bo
    > każdy ma swój rozum, a lekarze się przecież mylą - tyle jest o tym w tv !),
    sam
    >
    > sobie robić buty, ubrania itp. (bo zdarza się każdemu czasem kupić jakiś
    bubel
    > w sklepie). I tak oto znaleźlibyśmy się w czasach gospodarki sprzed
    > wynalezienia pieniądza.
    >

    Ty to chyba wcale to, a wcale nie usiłujesz zrozumieć tego co piszę.
    Mi chodzi o to, że jak mam sie leczyć u konnowała, który zaleca mi więcej
    przebywać na słońcu, to sam sie lepiej wyleczę.
    A ty tu własnie jesteś lekarzem, który wampirom radzi wyjść na słońce, bo sa za
    bladzi.

    Niestety, ale ja uważam, że dobremu fachowcowi nie może wyjść bubel.
    I między innymi doradca podatkowy, który nie rozumie treści ustaw podatkowych
    jest gorszy, niz żaden.

    Zalecasz wszem i wobec, by udawali sie do doradców podatkowych.
    A jak kiedys wspomniałeś, to ty sam nim jestes i często pisujesz w prasie w tej
    dziedzinie.
    He? Czy napędzasz sobie klientów? A tu za friko, jesli juz cos doradzisz, to
    ładu i składu się to nie trzyma, albo doradzasz wręcz świadomie źle.
    Ale oczywiście - chodźcie do doradców !!!

    I nie odnoszę sie tu do dyskusji nt. jak w miarę tanio przepisac dom na córkę.
    Bo zapewne Jacek ma racje, że "nalezy się dowiedzieć, czy nie nalezy się wtedy
    podatek dochodowy". Tylko dziwię się, że on sam nie potrafi na to odpowiedzieć.
    Taki spec.

    Albo powie, jak do niego przyjdziesz.

    --
    Vampi_r
  • Gość: Jacek IP: 195.94.201.* 26.05.03, 17:05
    A nie mówiłem !
  • Gość: MrP IP: 157.25.119.* 26.05.03, 17:11
    Sluchajcie. Probowalem powiedziec, ze kazdy ma prawo do wyrazenia pogladu, taka
    jest istota tego miejsca. Postanowilem nie odnosic sie do tej dyskusji.
    Prosze Was tylko o uszanowanie mojej potrzeby poznania odpowiedzi na postawione
    pytanie bez udowadniania kto tu jest wiekszym Ekspertem.
    Pzdr
  • Gość: J. IP: 195.94.201.* 26.05.03, 17:35
    Gość portalu: MrP napisał(a):

    > Sluchajcie. Probowalem powiedziec, ze kazdy ma prawo do wyrazenia pogladu,
    taka
    >
    > jest istota tego miejsca. Postanowilem nie odnosic sie do tej dyskusji.
    > Prosze Was tylko o uszanowanie mojej potrzeby poznania odpowiedzi na
    postawione
    >
    > pytanie bez udowadniania kto tu jest wiekszym Ekspertem.
    > Pzdr

    Zgadzam się w pełni. Dlatego w moim porannym poście wkleiłem zaproszenie do
    dyskusji na temat postawionej przeze mnie tezy o ryzyku, tj. o tym że
    zniesienie współwłasności bez ekwiwalentego "kontr-świadczenia" wygeneruje
    przychód w pod. doch. (wg zasad ogólnych czyli skali do 40%). I ja nie chcę tu
    żadnego wątku osobistego, ale dla każdego kto śledzi tą dyskusję jest chyba
    jasne kto ów wątek osobisty zaczął. PONAWIAM WIĘC PROŚBĘ O WŁĄCZENIE SIĘ
    KAŻDEGO, KTO CHCE SIĘ Z MOJĄ TEZĄ ZGODZIĆ LUB NIE. UPRZEJMIE PROSZĘ O RZECZOWE
    ARGUMENTY (NAJCHĘTNIEJ NAWIĄZUJĄCE DO TZW. LITERY PRAWA).

    Pozdrawiam,
    J.
  • Gość portalu: Jacek napisał(a):

    > A nie mówiłem !

    Nie.


    --
    Vampi_r
  • Gość portalu: MrP napisał(a):

    > Sluchajcie. Probowalem powiedziec, ze kazdy ma prawo do wyrazenia pogladu,
    taka
    >
    > jest istota tego miejsca. Postanowilem nie odnosic sie do tej dyskusji.
    > Prosze Was tylko o uszanowanie mojej potrzeby poznania odpowiedzi na
    postawione
    >
    > pytanie bez udowadniania kto tu jest wiekszym Ekspertem.
    > Pzdr

    A ja próbuje cię przestrzec przed poradami Jacka.


    --
    Vampi_r
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 19:17
    Umowa o dożywocie była proponowana gdzieś tam na górze, ale przy wartości jak
    podaje autor wątku 600.000-800.000,-zł (no, załóżmy 700.000,-zł) koszty łączne
    wynosiłyby (podatek: 14.000,-zł + sądowa 7.320,-zł + notarialna 4.300,-zł + VAT
    946,-zł) gdziś ok. 26.600,-zł (+ jeszcze sądowa za wpis uprawnień
    dożywotników). Noo.... trochę sporo (tak w/g mnie - nie wiem, co na to autor
    wątku jako bezpośrednio zainteresowany), a my staramy się usilnie znaleźć coś
    tańszego. Może nam się to uda, gdyby tylko można było w sposób pewny ustalić tę
    kwestię, którą poruszył Jacek. Kwestię, o której ja - jak dotąd - nie słyszałam
    w kontekście zniesienia współwłasności ani się z nią nie spotkałam, co wcale
    nie znaczy, że problem podniesiony przez Jacka jest bezzasadny. Wprost
    przeciwnie, uważam (co już chyba pisałam), że należało by to ustalić. Póki co
    dziś dzwoniłam do dwóch notariuszy i obaj (oboje - dokładniej) byli zdziwieni
    moim pytaniem dodając, że w ogóle o podatku dochodowym nie możemy tu mówić.
    Ale - jak pisze bodajże Jacek - rzeczywiście nie notariusze są ostateczną
    instancją w tej mierze. Więc może Urząd Skarbowy? Pozdrówka serdeczne
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 19:34
    Dokopałam się do Twoich wartości, a Ty mnie skontroluj. Wspomniałeś o wartości
    całej nieruchomości 600.000-800.000,-zł, załóżmy, bo coś musimy założyć, że
    700.000,-zł, w tym działka 800 m.kw x 350,-zł (średnia z tego co podałeś) =
    280.000,-zł. Na dom zostaje nam 420.000,-zł. Czy zakładamy, że p.uż. domu =110
    m.kw.? Pamiętaj również o tym, że ta ulga od 110 m.kw jest proporcjonalna do
    tego co otrzymujesz w darowiźnie, a to oznacza, że jeśli otrzymujesz udział
    wynoszący 1/2 część nieruchomości to i ulga wynosi 55 m.kw. Czy takie są te
    wartości? Pozdrówka:-)
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 19:36
    vampi_r napisał:

    > A było coś źle między nami?
    No i to mi się podoba:-)))
    Pozdrowienia tak krwiste jak dobry befsztyk (już Cię gdzieś tak kiedyś
    pozdrawiałam).
  • Gość: MrP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 22:40
    Poczynilem pewne kroki, probujac ustalic wartosc nieruchomosci, ktora pewnie
    udaloby mi sie obronic przed US.(Boze dopomoz). Jak latwo wywnioskowac czym
    mniej tym lepiej!!!
    Mysle, ze powinnismy zastanowic sie nad proponowana 3 wersja tzn, z pozniejszym
    zniesieniem wspolwlasnosci. Przyjmijmy nastepujace zalozenia:
    1. Jacek jest w bledzie :-)
    2. wartosc calej nieruchomosci wynosi 400,000 zl
    3. w tym dzialka 140,000
    4. Dom ma pow.calk. 150m2 ale w rozumieniu ustawy wlicza sie tylko 120m2
    5. osoba obdarowywana nie ma wlasnej nieruchomosci, jest pelnoletnia i
    klasyfikujemy ja do I grupy, mezatka

    Moje pytanie jest nastepujace.
    Jakie proporcje przyjac?
    Moze przepisywac na dziecko i jego wspolmalzonka? (wspolnota majatkowa. Chyba
    mozna?
    Jak to zebrac do kupy aby w I fazie nie zaplacic podatku?
    Jakie sa oplaty notarialne, sadowe w I i II etapie.
    Proponuje przyjac takie wyliczenia bo od poczatku watku pojawilo sie tyle kwot,
    ze juz mi sie pomieszalo.
    Pzdr
  • Gość: MrP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 23:09
    Mam nadzieje, ze się myle ale znalazlem cos takiego:
    USTAWA O PODATKU OD CZYNNOSCI CYWILNO-PRAWNYCH (tekst ujednolicony)
    Rozdzial 3 Art. 6.1. Podstawe opodatkowania stanowi:
    pkt. 5 przy umowie o zniesienie współwłasności lub o dział spadku- wartość
    rynkowa rzeczy lub prawa majątkowego nabytego ponad wartosc udziału we
    współwlasnosci

    Chyba Jacek miał racje.
    I teraz pytanie. CZY JA TO DOBRZE ROZUMIEM?
    Chcialbym sie mylic bo to rozwala koncepcje.
  • Gość: MrP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 00:23
    Drodzy-

    Wyjaśniając wątpliwości, które powstały w naszej dyskusji oraz wymazując mój
    ostatni post podkreślam, ze Bebiak MA RACJE. Jacek dzięki za poruszenie tego
    wątku.

    Wczytałem się trochę bardzie w posiadane źródło VADEMECUM RZEZPOSPOLITEJ nr39 8
    stycznia 2003 dot. Podatków 2003 od spadków i darowizn.
    Cytuje:
    Nowość, podatkiem od spadków i darowizn objęto nabycie dóbr w wyniku
    nieodpłatnego zniesienia współwłasności, ale tylko miedzy II i III grupa. (...)
    Zmiana ta odnosi się tylko do przypadków, gdy wartość uzyskanych dóbr
    przekracza wartość przypadająca danej osobie udział we współwłasności. Podatek
    obejmie różnice. I grupa jest zwolniona z podatku z tego tytułu.

    I teraz cześć wypowiedzi Zenona Marmaja b. Sędzia SN obecnie emerytowany
    notariusz. „ Trzeba sprzyjać kumulacji rodzinnych majątków”

    (...) Ustawodawca zachował umiar i zwolnił z podatku nabycie w drodze
    nieodpłatnego zniesienia współwłasności przez najbliższych zaliczonych do I
    grupy. (...)

    Uwaga a teraz HIT zawarty w tej wypowiedzi.

    (...) Ustanowienie zwolnienia dla nabywców z I grupy podatkowej w wypadku
    nabycia w drodze nieodpłatnego zniesienia współwłasności nadal pozostawia
    furtkę dla najbliższych do przekazywania rodzinnych majątków z niewielkim
    obciążeniem podatkowym. Bo niestety zbyt restryktywny podatek od spadków i
    darowizn będzie zmuszał do obchodzenia prawa. Nadal będzie się opłacać aby
    ojciec sprzedał synowi udział w 1/20 nieruchomości (sprzedaż według stawki 2%)
    by potem znieść nieodpłatnie współwłasność na rzecz syna i w ten sposób
    przekazać mu majątek. (...)

    Myślę, ze to jest odpowiedz na moje pytanie, postawione w wątku.
    Reasumując!!!

    Pozostaje mi sprawdzić ile mnie będzie to kosztowało i tu ostatnia prośba do
    Bebiaka.
    Zakładam, ze sprzedaje córce 1/20 nieruchomości (teraz cena bardziej rynkowa
    600,000) udział kupowany wart jest 30,000 a podatek 600zl. Zawsze można
    sprzedać 1/100 podatek 120 zl ;-) Chyba nie ma ograniczen?
    Proszę o informacje jakie opłaty czekają mnie u notariusza przy sprzedaży dla
    osoby bez nieruchomości. I jaki będzie koszt II etapu, nieodpłatne zniesienie
    współwłasności. Wpisy sadowe itp
    Pewnie to bedzie najbardziej bolesne.

    Bebiak i Jacek bardzo dziękuje za inspiracje w poszukiwaniu rozwiązania.
    Pozdrawiam Was serdecznie. I czekam na podsumowanie.

  • Gość: Jacek IP: 195.94.201.* 27.05.03, 09:21
    Dziękuję Bebiakowi i MrP za dyskusję. Odnośnie PCC mogę jednak częściowo
    uspokoić - umowa zniesienia współwłasności podlega PCC tylko w takim zakresie
    w jakim sa ustanowione spłaty. O ile rozumiem Twój pomysł nie zakłada zaś
    spłat . To jednocześnie jest przyczyną mojego niepokoju o pod. doch. - przychód
    w pit powstaje także wtedy, gdy coś się uzyskuje bez płacenia (świadczenie
    nieodpłatne). Dodam też, uzasadniając swoją myśl, że ustawa pdof zawiera
    specyficzne wyłączenie dla dochodu uzyskiwanego przez podział majątku wspólnego
    małżonków (art. 2.1.5). Oznaczałoby to (prawnicy mówią: a contrario), że każdy
    inny podział majątku jest objęty zakresem regulacji pdof. Brak jednocześnie (a
    przynajmniej nie jest mi znane) zwolnienie odnoszące się do tego rodzaju
    dochodu. Wniosek jaki wyprowadzam: należy zapłacić pit.

    Wątpliwości może rozwiać urząd skarb., gdy wystosuje się do niego wniosek o
    interpretację (podstawa prawna: art. 14a ustawy ordynacja podatkowa). - Gorąco
    zachęcam (jednocześnie ostrzegam przed opieraniem się na tzw. ustnych
    wypowiedziach urzędników, nawet/zwłaszcza jeśli zechcą takich udzielać).

    Pozdrawiam.
  • Gość: MrP IP: 157.25.119.* 27.05.03, 09:31
    Jacek, nie jestem wybitnie uzdolniony w dziedzinie podatkow ale wydaje mi sie,
    ze jezeli ustawa o podatku od spadkow i darowizn znosi podatek to ustawa o
    podatku dochodowym nie moze go nakladac. Bo to by byla kompletna bzdura.
    Mysle, ze nie ma co szukac dziury w calym wydaje mi sie, ze sprawa jest prosta.
    Pzdr
  • Gość: Jacek IP: 195.94.201.* 27.05.03, 11:41
    Gość portalu: MrP napisał(a):

    > Jacek, nie jestem wybitnie uzdolniony w dziedzinie podatkow ale wydaje mi
    sie,
    > ze jezeli ustawa o podatku od spadkow i darowizn znosi podatek to ustawa o
    > podatku dochodowym nie moze go nakladac. Bo to by byla kompletna bzdura.
    > Mysle, ze nie ma co szukac dziury w calym wydaje mi sie, ze sprawa jest
    prosta.
    > Pzdr

    Obawiam się, że rzecz ma się dokładnie odwrotnie. Ustawie pdof co do zasady
    podlegają wszystkie przychody osób fizycznych, z wyjątkiem tych ktore ta ustawa
    wyłącza (m.in. są tu wymienione przychody podlegające podatkowi od spadków i
    darozwizn - art. 2 updof - możesz sprawdzić sam). Wniosek: jeśli przychód
    podlega p.s.i d., to nie podlega pit. Nie można natomiast, pójść w stronę
    wskazaną przez Ciebie. - Tutaj nie mam żadnych wątpliwości. Pozdrawiam.
  • Gość: MrP IP: 157.25.119.* 27.05.03, 12:01
    To ja juz nic nie rozumiem.
    Strescilem, kilka postow wyzej, wypowiedz sedziego SN. Jezeli czlowiek mowi o
    sposobie obejscia wysokiego podatku od darowizn to nie sadze aby wprowadzal
    ludzi na podatek dochodowy bo bylaby to bzdura. Obawiam sie, ze albo sie nie
    zrozumielismy albo nie masz racji!!!
    Pzdr
  • Kolego MrP.
    Pamiętaj, że cie ostrzegałem.

    Ale Jacek ma rację w jednym - napisz zapytanie do swojego urzędy skarbowego.
    To kosztuje 5 zł opłaty skarbowej (przynajmniej tyle kosztowało 3 lata temu).
    --
    Vampi_r
  • Gość: J. IP: 195.94.201.* 27.05.03, 12:59
    Gość portalu: MrP napisał(a):

    > To ja juz nic nie rozumiem.
    > Strescilem, kilka postow wyzej, wypowiedz sedziego SN. Jezeli czlowiek mowi o
    > sposobie obejscia wysokiego podatku od darowizn to nie sadze aby wprowadzal
    > ludzi na podatek dochodowy bo bylaby to bzdura. Obawiam sie, ze albo sie nie
    > zrozumielismy albo nie masz racji!!!
    > Pzdr

    MrP,

    Jest jeszcze trzecia opcja - nie przeczytałeś dokładnie słów sędziego (Rzplita
    z 8 stycznia - prawda ?) Ów sędzia mówi o SPRZEDAŻY udziału, a nie zniesieniu
    współwłasności bez dopłat. Sprzedaż n-chomości zaś podlega PCC w wys. 2% i
    sędzia o tym wyraźnie wspomina (wydaje mi się, czy pisałeś wczesniej, że nie
    chciałbyś płacić tego podatku ???)

    Zwróć też uwagę na dwie rzeczy:

    1) Był to dodatek poświęcony pod. od sp. i darozwizn, a wypowiadający jest
    expertem właśnie w tej dziedzinie. Kontekst wypowiedzi to zmiany w samej
    ustawie o podatku od spadków i dar., a nie konsekwencje w pit.

    2) Stwierdza on też w tej samej wypowiedzi:

    " Jednoznacznie zapisano w ustawie, iż nabycie w drodze zachowku obciążone jest
    podatkiem od spadków i darowizn. Sąd Najwyższy w składzie całej Izby
    rozstrzygnął w 2002 r. po długich sporach, że zachowek podlega tej daninie, a
    nie znacznie wyższemu podatkowi od dochodów osobistych, ale dobrze, iż zapisano
    to w ustawie."

    Co potwierdza wspomnianą przeze mnie wcześniej zasadę, że nie podlega PIT to,
    co podlega pod. od spad. i darowizn, a bardziej opłaca się płacić mniej podatku
    niż więcej.

    Napisz, proszę, czy masz jeszcze wątpliwości. Pozdrawiam.
  • Gość: J. IP: 195.94.201.* 27.05.03, 13:16
    Przepraszam - "walnąłem byka": sprzedaż udziału w n. to nie sprzedaż
    nieruchomości. 1% a nie 2% !
  • Gość: MrP IP: 157.25.119.* 27.05.03, 13:25
    Wydaje mi sie, ze w pelni zrozumialem wypowiedz oraz inne kwestie, ktore
    jeszcze raz przytocze.

    Cytuje:
    Nowość, podatkiem od spadków i darowizn objęto nabycie dóbr w wyniku
    nieodpłatnego zniesienia współwłasności, ale tylko miedzy II i III grupa. (...)
    Zmiana ta odnosi się tylko do przypadków, gdy wartość uzyskanych dóbr
    przekracza wartość przypadająca danej osobie udział we współwłasności. Podatek
    obejmie różnice. I grupa jest zwolniona z podatku z tego tytułu.

    WYNIKA, ZE I GRUPA JEST ZWOLNIONA

    I teraz cześć wypowiedzi Zenona Marmaja b. Sędzia SN obecnie emerytowany
    notariusz. „ Trzeba sprzyjać kumulacji rodzinnych majątków”

    (...) Ustawodawca zachował umiar i zwolnił z podatku nabycie w drodze
    nieodpłatnego zniesienia współwłasności przez najbliższych zaliczonych do I
    grupy. (...)
    (...) Ustanowienie zwolnienia dla nabywców z I grupy podatkowej w wypadku
    nabycia w drodze nieodpłatnego zniesienia współwłasności nadal pozostawia
    furtkę dla najbliższych do przekazywania rodzinnych majątków z niewielkim
    obciążeniem podatkowym. Bo niestety zbyt restryktywny podatek od spadków i
    darowizn będzie zmuszał do obchodzenia prawa. Nadal będzie się opłacać aby
    ojciec sprzedał synowi udział w 1/20 nieruchomości (sprzedaż według stawki 2%)
    by potem znieść nieodpłatnie współwłasność na rzecz syna i w ten sposób
    przekazać mu majątek. (...)

    > Jest jeszcze trzecia opcja - nie przeczytałeś dokładnie słów sędziego
    (Rzplita
    > z 8 stycznia - prawda ?) Ów sędzia mówi o SPRZEDAŻY udziału, a nie zniesieniu
    > współwłasności bez dopłat. Sprzedaż n-chomości zaś podlega PCC w wys. 2% i
    > sędzia o tym wyraźnie wspomina (wydaje mi się, czy pisałeś wczesniej, że nie
    > chciałbyś płacić tego podatku ???)

    CZY WEDLUG CIEBIE COS TU JEST NIE JASNE. MI SIE WYDAJE ZE KOMUNIKAT JEST JASNY.
    LEPIEJ ZAPLACIC 2% OD 1/20 UDZIALU CO DAJE JAKIES 800zl NIZ 7%.
    Ja nie kwestionuje faktu, ze lepiej zaplacic podatek od darowizn niz PIT.
    Ale przeczytaj jeszcze raz te slowa czy wynika z nich, ze trzeba placic podatek
    PIT? Czy wynika, ze jest jakas furtka do zminimalizowania oplat w I grupie.

    (...)Bo niestety zbyt restryktywny podatek od spadków i
    darowizn będzie zmuszał do obchodzenia prawa. Nadal będzie się opłacać aby
    ojciec sprzedał synowi udział w 1/20 nieruchomości (sprzedaż według stawki 2%)
    by potem znieść nieodpłatnie współwłasność na rzecz syna i w ten sposób
    przekazać mu majątek. (...)

    Co do zachowku to jakby nie widze kontekstu. Kwestia rozpatrzenia sprawy przez
    SN jest jakby wyjasnieniem jakim podatkiem go potraktowac.
    MYSLE, ZE SIE ZAPETLILISMY. POCZEKAM JAK TO ZINTERPRETUJE BEBIAK.
    PZDR
  • Gość: J. IP: 195.94.201.* 27.05.03, 15:19
    Przemyślałem sprawę. PRZEPRASZAM, bo myliłem się w tej sprawie (chyba żeby ktoś
    chciał i teraz ze mną dyskutować, np. V. ), bo nie przeczytałem zmian od
    1.01.2003 w ustawie o pod. od spadków i darowizn. (na swoje usprawiedliwienie
    mam tylko to, że jeszcze nigdy w mojej karierze żaden klient nie zadał mi
    pytania z tego podatku). Od tego dnia, zniesienie w trybie art. 210 kc i
    dalszych JEST OBJETE PRZEZ WW. USTAWĘ (choć zwolnione). Dlatego, nie ma
    przychodu w pod. doch. (na podstawie zasady o której pisałem wcześniej). Przed
    1.01 miałbym rację ale teraz już nie. Tyle ode mnie. Dziękuję.
  • Gość: MrP IP: 157.25.119.* 27.05.03, 15:28
    UFFFFF.
    Taki wniosek wyplywal z wypowiedzi w/w sedziego. Ciesze sie, ze udalo nam sie
    wyjasnic te kwestje.
    Pzdr
  • 27.05.03, 17:48
    Najważniejszy jest szczęśliwy koniec.
    Do zobaczenia przy kolejnej okazji. Chętnie posłucham opinii elspertów.
    --
    Vampi_r
  • Gość: MrP IP: 157.25.119.* 27.05.03, 18:12
    Tak jak pisalem wczesniej. Fajnie byloby podsumowac dyskusje wyliczeniem oplat
    notarialno-sadowych. No i czekam na Twoj podsumowujacy komentarz.
    Pzdr
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.03, 20:42
    Witam Was serdecznie. Strasznie się cieszę, że ta istotna kwestia została już
    wyjaśniona i to, jak się wydaje, w sposób nie budzący już u nikogo z nas
    żadnych wątpliwości. Gratuluję MrP za dotarcie do opinii s. Marmaja, którego ja
    uważam za wielki autorytet w zakresie naszego prawa, a osobiście do tej pory z
    tą opinią się nie zetknęłam [dzięki serdeczne za jej zacytowanie].
    Podkreślałam od początku (i to jedna z moich zawodowych zasad), że jeśli
    pojawia się cień wątpliwości to należy drążyć temat, albowiem skutki
    przeoczenia czegoś mogą być rujnujące. W naszej sytuacji gdyby jakimś cudem
    pojawił się podatek dochodowy o stawce 40% oczywiście byśmy się z tej koncepcji
    wycofali nic póki co nie tracąc i szukalibyśmy dalszych tańszych rozwiązań.
    Gorzej, gdyby się pojawił po zawarciu umowy, ale tak się nie stanie, z czego ja
    się oczywiście bardzo cieszę. Dziękuję Wam wszystkim ze zabranie głosu i do
    miłego następnego:-))) Pozdrawiam Was oczywiście cieplutko. B.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.03, 21:14
    Cześć! A my wracamy do opłat jakie Cię czekają (bo że jakieś koszty poniesiesz
    to nie ulega wątpliwości; trzeba tylko w miarę tani - czytaj: najtańszy -
    wariant wybrać). Zauważyłam, że podwyższyłeś wartość tej nieruchomości do
    600.000,-zł, a ja zacznę od wyjaśnienia jeszsze pewnych zasad.
    Do współwłasności można dojść przez kupno udziału jak również otrzymanie
    darowizny. Ta sprzedaż w Twoim poście był to tylko przykład, ale również jak
    najbardziej może być darowizna. Musisz jedynie w miarę dobrze zastanowić się
    nad wartością tej nieruchomości. Teraz mamy różnicę aż 200.000,-zł od Twojego
    wczoraj ostatniego postu. Chyba zbyt duża, żeby urząd 400.000,-zł miał zostawić
    w spokoju. Może jednak rzeczywiście lepiej te 600.000,-zł przyjąć? Jeszcze się
    nad tym zastanowisz - przecież nic dziś nie podpisujemy. Sprawa opłat od umowy
    sprzedaży jest prostsza więc od niej zacznę. Ile można nabyć aby wejść do
    współwłasności? Teoretycznie każdy udział, nawet najbardziej minimalny. Ja
    jednak wychodzę z założenia, żeby był to jakiś z miarę udział a nie np. jedna
    milionowa (choć tak też można). Przymierzmy się do 1/10 części. Małżeństwo by
    nabywało za 60.000,-zł , a opłaty to:
    - podatek 2% tj. 1.200,-zł
    - taksa notarialna 1.100,-zł + VAT 22% tj. 242,00,-zł
    - wniosek 150,-zł + VAT 33,-zl
    - opłata za wpis do księgi wieczystej prawa własności: 840,-zł
    - wypisy ok. 180,-zł
    Daje nam to łącznie kwotę 3.745,-zł
    Ale tu UWAGA; trzeba sprawdzić ile czasu jest właścicielem ten kto by
    sprzedawał ten udział. Jeśli nie minęło mu 5 pełnych lat (nie liczy się roku,
    w którym nabył) to doliczyć trzeba podatek dochodowy 10% od uzyskanej ceny
    czyli 6.000,-zł. Jeśli minęło - problemu nie ma. Nie muszę również chyba
    dodawać, że US ma prawo wezwać nabywców i zadać pytanie skąd wzięli środki na
    nabycie tego udziału.
    Dalej będziemy znosić współwłasność - tu uwaga: jeśli grunt jest w użytkowaniu
    wieczystym (a nie we własnosci) to dla zawarcia umowy zniesienia trzeba bedzie
    poczekać na wpis naszych nabywów do ksiegi wieczystej (wcześniej z przyczyn
    prawnych nie będzie można takiej umowy zawrzeć, bo prawo wieczystego
    użytkowania powstaje w momencie wpisu do księgi, a nie zawarcia umowy
    sprzedaży - co prawda z datą wsteczną, ale jednak tak). Przy gruncie we
    własności oczywiście na wpis do księgi nie trzeba czekać. Myślę, że za jakieś 2-
    3 miesiące od daty zawarcia umowy sprzedaży można podejść do zniesienia i umowę
    tę zawrzeć w taki sposób, że całą tę nieruchomość bez spłat i dopłat (to
    ważne!) otrzymają nasi nabywcy. Wówczas przy wartości 600.000,-zł, no bo już
    konsekwentnie (ponieważ i zięć należy do I-szej grupy) opłaty wyglądały by tak:
    - taksa notarialna: 3.800,-zł + VAt 22% tj. 836,-zł
    - wniosek do księgi: 150,-zł + VAT 33,-zł
    - opłata sądowa za wpis do księgi wieczystej: 20,-zł
    wypisy ok. 180,-zł
    Podatku by nie było - to juz sobie wyjaśniliśmy: I-sza grupa podatkowa i brak
    spłat i dopłat.
    Sumując opłaty z tych dwóch umów daje nam to łączne koszty: 8.764,-zł, co jak
    na wartość nieruchomości nie jest w/g mnie kwotą bardzo wygórowaną, co nie
    oznacza, że jest to mało (absolutnie nie).
    Zamiast tej sprzedaży udziału, o której pisałam wyzej można przymierzyć się do
    darowizny. Opłata notarialna i sądowa byłaby taka sama jak przy sprzedaży tylko
    podatek byłby inny. Założenie: darowizna przez dwoje rodziców na rzecz córki i
    zięcia (zakładam, że nie mają mieszkanka i spełniają pozostałe warunki do
    ulgi). Zakładam też, że nie było między stronami darowizn w ciągu ostatnich 5
    lat. Idźmy już tą wartością 600.000,-zł.
    Piszesz, że działka to 140.000,-zł czyli na dom zostaje nam 460.000,-zł. Dom ma
    powierzchni użytkowej 150 m.kw. (napisałeś co prawda "całkowitej", ale może to
    pomyłka? Tu jest istotna użytkowa). Wartość 1 m.kw tego domu, to 3.067,-
    zł. "Wolne" od podatku metry to 11, czyli kwota 33.737,-zł. Od wartości
    darowizny czyli od 60.000 ,-zł odejmujemy kwotę wolną z domu i zostaje nam
    26.263,-zł do opodatkowania. Ale mamy jeszcze jedno zwolnienie: w I-szej grupie
    raz na 5 lat kwotę ok. 9.600,-zł. Tu występują cztery darowizny: matka-córka,
    ojciec-córka, teściowa-zięć, teść-zięć. Każda z tych darowizn po odliczeniu
    domu to kwota 6.565,75,-zł. Mieści się to w kwocie wolnej, czyli taka darowizna
    byłaby wogóle bez podatku, a tym samym gdyby zrezygnować ze sprzedaży udziału a
    dokonać darowizny to łączna kwota tej operacji nieco nam maleje i wynosi
    7.564,-zł.
    Ufff, chyba musisz to przemyśleć. Wszystkie koszty i możliwości już znasz. Czy
    ja to wszystko w miarę jasno dla Ciebie napisałam? Jeśli nie to się upomnij -
    będę starała się jakoś jeszcze wyjaśnić.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:-))) B.
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.03, 21:17
    Strasznie długi mi wyszedł ten post do Ciebie z opłatami i wyjaśnieniami. W
    ramach prawa autorskiego - zezwalam na wydrukowanie:-))) Pozdr. B.
  • Gość: MrP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 21:25
    Dzieki za wszystkie wyjasnienia. Teraz to musze wszystko wydrukowac, zebrac do
    kupy i przetrawic.
    PZDR
  • Gość: MrP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 23:09
    Jeszcze chcialbym podsumowac pewna kwestje wyliczen.

    Napisałas, ze:
    Od wartości darowizny czyli od 60.000 ,-zł odejmujemy kwotę wolną z domu i
    zostaje nam 26.263,-zł do opodatkowania. Ale mamy jeszcze jedno zwolnienie: w I-
    szej grupie raz na 5 lat kwotę ok. 9.600,-zł. Tu występują cztery darowizny:
    matka-córka,ojciec-córka, teściowa-zięć, teść-zięć. Każda z tych darowizn po
    odliczeniu domu to kwota 6.565,75,-zł. Mieści się to w kwocie wolnej, czyli
    taka darowizna byłaby wogóle bez podatku, a tym samym gdyby zrezygnować ze
    sprzedaży udziału a dokonać darowizny to łączna kwota tej operacji nieco nam
    maleje i wynosi 7.564,-zł.

    Z matematyki wynika, ze kwota 6565,75 zl powstała z podzielenia przez 4 kwoty
    do opodatkowania. I tu mam problem. Zalozmy, ze ja jestem jedynym wlaścicielem
    i przepisuje tylko córce. To Kwote do opodatkowania pomniejszam o 9600? I jak
    to ma sie do kwoty wolnej od podatku? Nie rozumiem tej kwestii.

    Mam takze, probe o informacje jak nalicza sie oplaty sadowe

    Dzieki za wyjasnienia

  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.03, 23:43
    > Od wartości darowizny czyli od 60.000 ,-zł odejmujemy kwotę wolną z domu i
    > zostaje nam 26.263,-zł do opodatkowania (...) I tu mam problem. Zalozmy, ze
    >ja jestem jedynym wlaścicielem i przepisuje tylko córce. To Kwote do
    >opodatkowania pomniejszam o 9600? I jak to ma sie do kwoty wolnej od podatku?
    >Nie rozumiem tej kwestii.

    Już wyjaśniam. Jeśli jesteś sam właścicielem tej nieruchomości i tylko córce
    chcesz ten udział podarować, to oczywiście będzie podatek, ale nie jakiś
    szokujaco wysoki. Wówczas byłaby to tylko jedna darowizna: ojciec-córka i jedna
    kwota do odliczenia czyli 26.263,-zł - 9.600,-zł. Nadwyżka jest opodatkowana,
    ale stawki nie pamiętam (spojrzę jutro w biurze do ustawy i Ci napiszę).

    > Mam także, probe o informacje jak nalicza sie oplaty sadowe
    W zależności od wartości przedmiotu cały spis stosunkowy liczy się tak:
    - do 10.000: 8%;
    - od 10.000 do 50.000: 800,-zł + 7% od nadwyżki powyżej 10.000,-zł
    - od 50.000 do 100.000: 3.600,-zł + 6% od nadwyżki powyżej 50.000,-zł
    - powyżej 100.000: 6.600,-zł + 5% od nadwyżki powyżej 100.000,-zł
    i przy wpisie własności (z np. umowy sprzedaży czy umowy darowizny) płaci się
    1/5 część tak wyliczonego wpisu stosunkowego.
    Jednak są jeszcze opłaty stałe i jeden ze stosownych przepisów mówi tak (nie
    pytaj mnie dziś o numer bo nie pamiętam, ale chyba art. 29 p. 4): przy
    zniesieniu współwłasności o ile prawa współwłaścicieli są ujawnione w księdze
    wieczystej pobiera się wpis stały w kwocie 20,-zł.
    A córka po tej darowiźnie gdzie będzie zawarty wniosek o jej wpis do księgi -
    będzie już ujawnioną. Czy teraz to wszystko w miarę jasne? Jak zwykle nie umiem
    swojej wypowiedzi ocenić, więc jeśli coś nie tak to się upominaj:-))) [podobno
    jestem cierpliwa].

    > Dzieki za wyjasnienia
    Cała przyjemność po mojej stronie:-)) Pozdrowionka serdeczne. B.
  • Gość: MrP IP: 157.25.119.* 28.05.03, 17:16
    Dzieki za wyjasnienie.
    Odnosnie sposobu naliczania podatku to sprawa jest bardzo jasna, gdyz znam te
    stawki. Nie rozumialem tylko sposobu odliczania ulg, nie rozumialem dlaczego
    podzielilas kwote przez 4. Co do przedstawionego wyzej wyliczenia to sprawa
    jest bardzo jasna.
    Co do oplat sadowych to wszystko jest oczywiste!!
    Dzieki, teraz moge sobie spokojnie liczyc wszystkie warianty.
    Pzdr
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.03, 22:50
    Cześć, witam Cię jeszcze raz. Oczywiście wiesz skąd i dlaczego dzieliłam to na
    cztery? Ano bo kiedyś tam wspomniałeś o córce i zięciu (to już dwa ) a ja nie
    wiedzieć czemu założyłam, że i nieruchomość jest obecnie wspólna i tak wyszło
    mi cztery. Dobrze, że od razu się tym zainteresowałeś! Oczywiście w sytuacji
    kiedy jesteś jedynym właścicielem odejmujesz jedną kwotę (no, najwyżej dwie
    jeśli i zięć, ale to Twoja decyzja). Licz, przeliczaj i wybierz to co
    najlepsze. Pozdrawiam Cię serdecznie. B.

  • Gość: MrP IP: 217.153.152.* 19.08.03, 13:09
    Pozwalam sobie reanimowac ten watek.
    Po przemysleniu wszystkich za i przeciw po kalkulacji kosztow udalem sie do
    notariusza. Oczywiscie wybieram opcje z pozniejszym zniesieniem współwłasności.
    Notariusz powiedzial, ze nie ma problemu on taka umowe spisze ale zaznacza, ze
    US czepia sie tych umow (traktujac to jako umowe pozorna), podobno sprawa
    czeka na wyjsnienie w TK. Czy ktos o tym slyszal?
    pzdr
    MrP
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 18:52
    Cześć po przerwie MrP!
    Oczywiście diabli wiedzą, co US wymyślą, ale jak dotąd nie słyszałam o czymś
    takim i jestem lekko zdziwiona (wiem, że moje zdziwienie nie ma tu nic do
    rzeczy). W/g mnie nie wolno ludziom zabronić dokonywania darowizn udziałów w
    nieruchomości, potem zmian decyzji czy podejmowania dalszych decyzji co do
    rozporządzania nieruchomością zarzucając pozorność. Pozorność trzeba udowodnić,
    a człowiek może mieć interes w tym, aby podarować udział, a potem robić to co
    mu się podoba (w ramach prawa oczywiście). I co, teraz US będą się zastanawiały
    czy zniesienie współwłasności po 3 m-cach od darowizny to pozorna umowa czy
    może po upływie roku też, a jak tak to po jakim czasie nie, a może zawsze
    zniesienie jest umową pozorną? A jeśli kupię z mamą nieruchomość na
    współwłasność gdzie ja nabędę niewielki udział bo nie mam na więcej pieniędzy,
    a potem zniesiemy współwłasność to też umowa pozorna? Powtarzam raz jeszcze: ja
    o tym nie słyszałam, ale ze zrozumiałych względów temat ten mnie szalenie
    interesuje i gdybyś gdzieś coś... to donieś mi, dobrze? Pozdrawiam Cię
    serdecznie. B.
  • Gość: MrP IP: 217.153.152.* 20.08.03, 09:15
    Witam-
    masz absolutną racje. Nie znam sie na prawie ale wydaje mi sie, ze US w takim
    przypadku musi podwazyc umowe ale jezeli umowa jest zawarta prawidlowo i za
    zgoda stron to mowa o pozornosci jest jakas niedorzeczna. Jezeli ustawodawca
    dal mozliwosc nieodplatnego znoszenia wspolwlasnosci to chyba nie po to aby US
    lewym sierpowym przywalal podatek dochodowy czy podatek od darowizny.
    Oczywiscie przyczepic sie moga zawsze. Przeszukam zasoby netu moze cos trafie
    na ten temat.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.