-
Witam wszystkich. Już niedługo zaczyna się nowy sezon
grzewczy. Jak wiadomo, często płacimy więcej niż
powinni zapłacić. Mam pytanie, czy znacie jakieś
sposoby na zaoszczędzenie na kaloryferach. Co roku,
opłaty z tego tytułu mnie przygniatają, a nie uważam
bym zużywała więcej ciepła niż inni lokatorzy mojego
bloku. Cichłabym, by ten wątek zapoczątkował dyskusje
na temat podzielników. Co inni o tym sądzą? Może
wymiana doświadczeń w tej kwestii, spowoduje, że
będziemy płacić mniej. Pozdrawiam wszystkich.
-
Zajmuję się rozliczaniem c.o. i z doświadczenia wiem, że nie ma idealnej
metody opomiarowania jak i nie ma jednej idealnej metody na zaoszczędzenie na
c.o. Każde opomiarowanie ma dobre i złe strony. Aby zaoszczędzić trzebaby
wiedzieć przede wszystkim kilka podstawowych rzeczy: czy mamy szczelne okna,
czy nasz budynek jast stary czy nowy i czy jest ocieplony, czy mamy miszkanie
szczytowe czy wewnętrzne ( i czy stosowane są w rozliczeniu współczynniki Laf
lub Rm(lub inna nazwa) z tytułu położenia lokalu!!!), czy ogrzewany jest
korytarz, czy nasi sąsiedzi faktydcznie mieszkają, bo jeśli nie to my zużywamy
więcej ciepła itd. Jeśli chodzi o opomiarowanie to wg mnie lepsze są
podzielniki elektroniczne a nie wyparkowe (cieczowe). Pamiętaj jednak, że tak
naprawdę to podzielniki nie mierzą zużycia ciepła w naszych mieszkaniach tylko
dzielą koszty (podzielniki kosztów). W każdym sezonie grzewczym koszty ogółem
są różne, składają się na nie koszty stałe i koszty zmienne. Koszty stałe są
niezależne od zużycia, więc w zależności ile mamay m2 mieszkania tyle płacimy,
natomiast koszty zmienne wynikają z faktycznego zużycia (z faktur zakładów
ciepłowniczych czy gazowni). Koszty zmienne dzielone są przez obliczeniowe
jednostki zużycia w całym bloku a następnie kwota jednostkowa mnożona jest
przez jednostki zużycia przypadające na twoje mieszkanie. Administracje
budynków stosują różny podział kosztów np: 50% - koszty stałe, 50% - koszty
zmienne, co uważam za oszustwo, ponieważ tutaj cena jedn. będzie ogromna i nie
ma jak zaoszczędzić, u nas w administracji stosujemy podział 30% - k.s. 70% -
k.z. i jeśli ktoś nie grzeje na maxa to napewno nie zapłaci dużo albo będzie
miał przy rozliczeniu zwrot. Pozdrawiam
-
Najlepszym sposobem jest zdemontowanie podzielników :)
W moim miescie sa trzy spółdzielnie mieszkaniowe, wszystkie maja porównywalne
budynki(wielka płyta lata 65-70). W dwóch spółdzielniach zamontowano
podzielniki elektroniczne, jedna pozostała przy ryczałcie - i teraz nie
uwierzycie, najmniej za ogrzewanie płacą lokatorzy spółdzielni niopomiarowanej,
ciekawe co? Temat podzielników był wałkowany wielokrotnie, według moich
obserwacji firmy proponujace montaż i rozliczanie mówia w ofertach o
oszczednosciach rzedu 20% zuzycia dla CAŁYCH ZASOBÓW SPÓŁDZIELNI. Podzielniki w
moim przypadku montowane były 2,3 lata temu - w chwili obecnej podwyzki cen CO
zeżarły te oszczedności. jeszcz taka ciekawostka, spółdzielnia odnotowała
oszczedności ponad 30% - wynika z tego że ludzie siedzą przy zamknietych
kaloryferach, to powoduje mniejsze zuzycie i w efekcie wzrost cen CO (PEC
przecież mósi się wyzywić). Jedynym wygranym jest firma montujaca i
rozliczajaca podzielniki, biznes jak biznes - ktos mósi straci by zarobic mógł
ktoś :) .
-
Gość portalu: xxx napisał(a):
> Najlepszym sposobem jest zdemontowanie podzielników :)
>
Święta racja. Poza tym unikać jak ognia firmy rozliczającej Viterra (oddz. -
Łódź, ul. Wodna). Rozliczanie kosztów ciepła na podstawie podzielników jest
jednym wielkim przekrętem. A przekręt zaczyna się w momencie wpuszczenia na
polski rynek niemieckich firm rozliczających wraz z ich skompromitowanym tam
systemem rozliczeń. Niemcy się z tego wycofali a my to drogo kupiliśmy. Może
ciekawym by było wyjaśnienie kto (personalnie) do tego dopuścił, kto z tego
czerpie kasę, poza firmami rozliczającymi i administracjami spółdzielni.
Dlaczego tyle skarg, wniosków, próśb i gróźb od pokrzywdzonych lokatorów nie
dociera wyżej niż do szczebla lokalnej prasy, a wyjątkowo do ogólnokrajowej G
Wyborczej i to w formie tak delikatnie neutralnej, że z artykułów o
rozliczeniach podzielnikowych wynika, że jeżeli coś jest nie tak, to tylko
dlatego, że ludzie nie wiedzą jak to działa. Dlaczego pisma Rzecznika Praw
Obywatelskich w tej sprawie nie doczekały się odpowiedzi, bo żaden resort nie
przyznaje się do odpowiedzialności w tej sprawie. Nawet nie wiadomo, kto
wprowadził ustawowy wymóg montowania podzielników w budynkach wielorodzinnych
stawianych po 1994 r, bo resort budownictwa też nie poczuwa się do obowiązku
udzielenia Rzecznikowi odpowiedzi. Jedno jest pewne, ktoś tłucze na tym wielką
kasę i będzie dalej ją tłukł, bo w hierarchii rządowej jest ustawiony na tyle
wysoko, że nikt go nie ruszy.
-
Co z nim robić ? Do lodówki ? Pzdr.
-
Ja znam temat dosyc dobrze, w moim mieście doszło do "buntu" lokatorów. Dokładnie Jastrzębie Zdrój, spółdzielnia "JAS-MOS". Co się okazało: spółdzielnia podpisała umowę z firmą rozliczającą na 10 lat i teraz nie może sie wycofać, lokatorzy zostali wprowadzeni w bład podczas montazu podzielników, nikt im nie powiedział, że mogą się nie zgodzić na montaż ( do montażu namawiali pracownicy firmy Energosystem, którzy mieli płaconą prowizję za każdy podzielnik). Różnice w budynkach wielkopłytowych osiagały wielkości rzędu 1500 zł na takim samym mieszkaniu w jednym pionie !!!! Ale wydaje mi sie, że jest dosyć dobry sposób jezeli chodzi o spółdzielców - należy postarać sie o odrebną własność, wtedy w razie jakichkolwiek problemów udajemy sie po prostu do sądu (nie jesteśmy ograniczeni prawem spółdzielczym i statutami )
-
Pikuś to ja. Jeśli chcesz wiedzieć co sądzę o podzielnikach to zajrzyj na
www.isanit.pl
-
Przechodzę pod wskazany adres. Znalazłam forum.
-
Miałem 3 lata temu dopłatę jakieś 800 zł użytkując kaloryfery w moim M-3 tak
jak zawsze przez ostatnie 25 lat, mało tego budynek został docieplony przed
sezonem grzewczym więc teoretycznie powinienem oszczędzić na zużyciu ciepła,..
i co?
I doszedłem do wniosku że niejaka firma Viterra wraz z Zarządami spółdzielni
trzepie ogromną kasę żerując na ludzkiej niewiedzy i bezradności.
Otóż odczyty z elektronicznych podzielników kosztów mają się tak do
rzeczywistego zużycia ciepła jak np: odczyt wodomierza w toalecie do
faktycznego zużycia energii elektrycznej w[ kWh] czyli nijak ...
W związku z tym że urządzenia zwane elektronicznymi podzielnikami kosztów,
równie dobrze w praktyce jak i z punktu widzenia prawnego można zastąpić np.
przez zawieszenie na żeberkach grzejnika kalkulatora lub zegarka z kukułką byle
z wyświetlaczem LCD postanowiłem zdjąć wyżej wymienione z moich "kalafiorów".
Robimy to "na chama" odciągając siłą plastykową część, przeważnie z drugiej
strony grzejnika wyskakuje wtedy plomba- plastykowe zabezpieczenie firmowe
przed demontażem Ha Ha. Nawet jeśli taka plomba pęknie, nic to, musimy ją po
prostu skleić do kupy np Cyjanopanem E. Nie połapią się / kleję te plomby już 3
sezony /. Należy oczywiście pamiętać o założeniu tych śmiesznych
pseudoliczników przed wizytą pana z firmy rozliczającej zużycie przez nas
ciepła. Po wyjściu pana pozwalamy przez jakiś czas "nastukać" co nieco na
liczniki, powiedzmy 1 miesiąc , po czym demontujemy je ponownie w opisany wyżej
sposób nie przejmując się pękaniem plomb.To jedna metoda - jak chce się mieć
święty spokój i nie dopłacać.
Można także udać się do sądu ale z tego co mi wiadomo nikt jeszcze w ten
sposób nie wygrał z e Spółdzielnią - dojarką do pieniędzy. Chociaż w/wym
podzielniki nie mają zadnej homologacji, mało tego nie istnieją żadne PN ,
które by normowały dokonywanie obliczen zuzycia ciepła na podstawie
odczytów.Istnieje tylko niejasny i pogmatwany system stosowania tzw.
współczynników korekcyjnych zróżnicowanych w zależności od ilości żeberek w
grzejniku i od powierzchni pomieszczenia ogrzewanego.
Reasumujac: podzielnik kosztów na naszym grzejniku jest z punktu widzenia
prawa takim samym urządzeniem jak np klamka, czy parkiet, czy tez inny zawias
drzwiowy, który można bez konsekwencji prawnych usunąć samemu ze swojego
grzejnika i np wypierdolić na złom.
Nie polecam jednak tej metody bo wtedy powstaje drugi problem: jak bowiem
spółdzielnia ma rozliczyć lokatora za pobrane ciepło jesli nie ma zadnych
danych.
I wtedy dopierdolą Ci taki ryczałt że dopiero dopłacisz ... Doliczą domiary ,
kary za wprowadzenie w błąd , będą straszyć sądami, ale nikt się nie dojebie do
tego, że Twój podzielnik leży gdzieś w śmietniku bo nie mają podstawy prawnej.
W kazdym razie sprawa się gmatwa i staje się uciążliwa.
Zobacz jak firma Viterra usilnie próbuje przekonać biednych ludzi , że
wszystko jest w zgodzie z prawem i Polskimi Normami ,/ patrz i czytaj uważnie
kto i za co ręczy /
www.viterra-es.pl/materialy/1b2.htm
Niezły numer ...Śmiech na sali ! . Takim świadectwem można co najwyżej
wytrzeć sobie d ... Prezesi Zarządów... , jakich, k..... pytam zarządów ???
Przecież to wygląda jak jakiś dokument wewnętrzny, jak jakiś q...a okólnik
albo ch..j wie co ?!!? ; ...ogłoszenie kierownika zmiany o skróceniu przerwy
śniadaniowej...
I nie stanowiący wcale o jakiejkolwiek zgodności z :
PN EN 834:1999 – „Podzielniki kosztów ogrzewania do rejestrowania zużycia
ciepła przez grzejniki. Przyrządy zasilane energią elektryczną” z dnia 12 marca
1999 r.
Proszę zauważyć ze Polska Norma jest tu nazwana jakimś "dokumentem
odniesienia" bo inaczej być nazwana nie może . A wszyscy wiemy , ze nic w
Polsce nie moze działać nie będąc w zgodzie zjakąś PN, BN cz ZN, to są
podstawowe dokumenty, dopiero po nich są Monitory i Dzienniki itp, itd a
bynajmniej na razie chyba tak jeszcze jest.
Równie dobrze można by się odnosić do dokumentacji technicznej windy w PKiN
w Warszawie i na jakimś świstku potwierdzić zgodność przy pomocy jakiegoś tam
prezesa z jakiegoś tam zarządu. ale to by nikogo nie przekonało .I jest fajnie
bo wygląda to to grożnie a o to chodzi
Celowo piszę wyżej "chyba" gdyż ja nie jestem prawnikiem i tak naprawdę
biorę to tylko na zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś wie ze jestem w błędzie bardzo
proszę o pouczenie mnie i skorygowanie moich wywodów. Zwrócę honor i
przeproszę .
Konkluzja:
- Aby nie narażać się na wysokie koszty i dopłaty trzeba zdjąć podzielniki ,
nie wpuszczac do domu zadnych pajaców z ADM czy Spółdz.Mieszkaniowej , oraz...
- zakładać przed odczytem, pozostawić na jakiś czas zamontowane ( nastukać
trochę )
- zdjąć, zamaskować grzejniki przed wścibskimi, nie chwalic się swoją metodą,
spokojnie grzać cały sezon na maksa !!! i bezstresowo wietrzyć mieszkanie .
I jak miło jest mieć nadpłaty które można potrącić z opłat za czynsz.!
Ogólnie korzystać z dostarczonego ciepełka i miec wszystko gdzieś.
P.S.
Nawet Jaśnie Pana Rezydenta, Obieżyświata J. Kropiwnickiego
Amen !
-
U mnie w ciągu trzech lat cena jednej jednostki(z podzielnika) wzrosła
dwukrotnie.
Koszty zużycia-sądzę że to koszty realne energii dostarczonej-(całego bloku)
wzrosły o 60%, a ilość impulsów też (całego bloku) zmalały o 20%.
PYTANIE:Czy dobrze rozumuję, że wszyscy grzeją coraz więcej, a poblokowane mają
podzielniki????
Za 50m2 w tym roku mam zapłacić 2800pln!!!!!!!
Grzeję normalnie, ale podzielnika nie oszukiwałem, (mam elektroniczny)
Czy ktoś w tym kraju zapłacił więcej???????????
-
Nie było mnie w dpmu przez tydzień, przeczytałem wszystko co napisaliście, ale
problem zostaje.
Mam do dopłacenia 1300pln, zapłaciłem juz 1500, więc suma za sezon, za 50m jest
2800pln.
Co z tym zrobić. Czuje sie mocno oszukany!!!!!!!!Jakich użyć argumentów??
Myślę, że jak się zgłoszę do samego prezesa, to powie że tyle wykazały
podzielniki(bo wykazały)i musze płacić.
PYTANIA NA KTÓRE CHCIAŁBYM OTRZYMAĆ OD WAS PRADĘ:
Czy można zrezygnować z podzielników i płacic tak jak zawsze?
Czy jest sposób na obliczenie-oszacowanie, czy moje kaloryfery mają możliwość
\"wypluć\" z siebie tyle ciepła w sezonie grzewczym??
Jeśli na dwa powyższe pytania bedzie nie, to jak oszukac ten podzielnik??
(ZAKŁADAM, ŻE B.DUŻO OSÓB TO ROBI, A JA NIE I DLATEGO TYLE PŁACĘ)
-
Cieszę się, kiedy spotykam kogoś kto jest równie cięty na Viterrę, a sądząc po
zakończeniu postu mieszkasz w Łodzi, a w Łodzi jest chyba tylko jeden oddział
Viterry - na Wodnej. W życiu nie spotkałam tak niekompetentnych i tak
olewających wszystko i wszystkich pracowników. Wiele bym dała za uzyskanie
dowodu łapownictwa między RSM Bawełna (prezes Pokorski) a Viterrą. To by
rozwiązało u nas sprawę podzielników. Wiemy na 200% że prezes bierze i to dużo,
ale niestety nie złapaliśmy go za rękę. Zaglądaj też na forum
www.isanit.pl/forum/show.php?id=38
-
Podzielniki to jeden wielki przekręt! Ja mam zainstalowane elektroniczne, w tym
jeden na zupełnie nieczynnym kaloryferze, a mimo to wyświetlana wartość rośnie!
Cud techniki! A może płacę za upalną temperaturę w np. w lipcu?
-
że został załozony ten wątek
i o to moje przemyslenia dotyczące wypowiedzi powyzszych i naszych doswiadczeń
z podzielnikami
podzielniki były u nas założone przez jakies 5 lat w zeszłym roku juz ich nie
było, teraz mieszkam w innym mieszkaniu i mam własne ogrzewanie gazowe
co do systemu to niezwylke trudny jest prawidłowy pomiar, rozumie to dopiero
ten kto ma własne ogrzewanie
dlatego najprostszym podzielnikiem jest :) metr kw lokalu, to tez jest jakis
podzielnik
IMHO idelanym rozwiazaniem byłby miernik mierzący ilość przepompowanej wody
przez kaloryfer przez jej temperaturę
parowniki i inne takie mierza ilość zuzytego ciepa proporcjonalnie do
temperatury KALORYFERA (nie mylic z temperatura powietrza w lokalu) z tym że
wilkość zuzycia nie jest wprost proporcjonalna do wzrostu temp. kaloryfera,
funkcja moze byc różna w zależnosci od uzytej cieczy, co jest dość brzemienne w
skutki np wzrost temperatury z 55 do 60 st C , czyli o ok 10% moze powodować
nawet o 50% szybsze parowanie , jest to zwiazane z wiekszym jednostkowym
przyrostem energii,
więc jeżeli ktos uzytkuje kaloryfery tak samo jak dotychczas (czyli tak jak by
nie było podzielników) to po załozeniu podzielników nic dziwnego ze moze płacic
więcej zwłascza gdy sąsiedzi rozumieja zasady pomiaru i stosują się do kilku
wskazówek
1. aby cokolwiek zaosczędzic niezbedne jest stosowanie skutecznych głowic
termostatycznych na zaworach kaloryferów , (wiele z dostepnych na rynku to
zwykłe buble),
2. zlikwidować wszelkie mozliwe straty, niesczelne drzwi i okna itp.(kaloryfer
goracy, a nie ma możliwości uzyskania pożądanej temperatury,
3. wietrzyc krótko a intensywnie, za kazdym razem bezwzglednie wyłączając
kaloryfer
4. nigdy nie zostawiac otwartego uchylonego okna w pomieszczeniach gdzie jest
włączony kaloryfer
5 suszenie na kaloryferach kosztuje i to duzo!
i tak sie juz za duzo rospisałam jak na poczatek
na zakończenie dodam iż NIGDY nie sciagalismy , okladaliśmy lodem itp.
podzielników, po kazdym sezonie mielismy wiekszy lub mniejszy zwrot, aby w
mieszkaniu było ciepło rzadko (praktycznie nigdy) kaloryfery nie muszą byc na
full odkrecone
dlaczego podzielniki upadły, ponieważ ma to sens gdy absolutnie wszyscy w
budynku są opomiarowani nasza administracja zrobiła furtke i ten co sie nie
opomiarowal płacił ryczałt czyli sredni koszt- zupełna bzdura i brak motywacji
do oszczedzania
-
mam pytanie, czy to że mam mieszkanie na ostatnim piętrze tzn., że przy
rozliczeniu zuzycia ciepla spółdzielnia powinna brac pod uwage jakieś
wspólczynniki (wspomniane Laf lub Rm)z tyt. położenia lokalu?
-
ania011 napisała:
> że został załozony ten wątek
> i o to moje przemyslenia dotyczące wypowiedzi powyzszych i naszych
doswiadczeń z podzielnikami
>
> podzielniki były u nas założone przez jakies 5 lat w zeszłym roku juz ich nie
> było, teraz mieszkam w innym mieszkaniu i mam własne ogrzewanie gazowe
>
> co do systemu to niezwylke trudny jest prawidłowy pomiar, rozumie to dopiero
> ten kto ma własne ogrzewanie
> dlatego najprostszym podzielnikiem jest :) metr kw lokalu, to tez jest jakis
> podzielnik
> IMHO idelanym rozwiazaniem byłby miernik mierzący ilość przepompowanej wody
> przez kaloryfer przez jej temperaturę
> parowniki i inne takie mierza ilość zuzytego ciepa proporcjonalnie do
[...]jeżeli ktos uzytkuje kaloryfery tak samo jak dotychczas (czyli tak jak by
> nie było podzielników) to po załozeniu podzielników nic dziwnego ze moze
płacic
>
> więcej zwłascza gdy sąsiedzi rozumieja zasady pomiaru i stosują się do kilku
> wskazówek
> 1. aby cokolwiek zaosczędzic niezbedne jest stosowanie skutecznych głowic
> termostatycznych na zaworach kaloryferów , (wiele z dostepnych na rynku to
> zwykłe buble),
> 2. zlikwidować wszelkie mozliwe straty, niesczelne drzwi i okna itp.
(kaloryfer
>
> goracy, a nie ma możliwości uzyskania pożądanej temperatury,
> 3. wietrzyc krótko a intensywnie, za kazdym razem bezwzglednie wyłączając
> kaloryfer
> 4. nigdy nie zostawiac otwartego uchylonego okna w pomieszczeniach gdzie jest
> włączony kaloryfer
> 5 suszenie na kaloryferach kosztuje i to duzo!
[...]
> dlaczego podzielniki upadły, ponieważ ma to sens gdy absolutnie wszyscy w
> budynku są opomiarowani nasza administracja zrobiła furtke i ten co sie nie
> opomiarowal płacił ryczałt czyli sredni koszt- zupełna bzdura i brak
motywacji do oszczedzania
Aniu011 to nie są twoje przemyślenia tylko cytaty z ulotki reklamującej system
opamiarowania podzielnikowego. Nam też takie rozdawali. Gdyby to były
faktycznie twoje przemyślenia, to byś zwróciła uwagę na fakt, że w warunkach
naszego budownictwa, system nie sprawdza się kompletnie. Mieszkam w starym
osiedlu, moimi sąsiadami są renciści, z bardzo niewielkimi dochodami. Dziesięć
razy oglądają każdą złotówkę zanim ją wydadzą, więc gdy ich grzejniki
wyposażono w zawory i podzielniki i do tego dołączono ulotkę jak z tego
korzystać, to żeby zaoszczędzić oni tych przepisów SKWAPLIWIE PRZESTRZEGALI.
Rezultat końcowy był zupełnie niezależny od jakichkolwiek starań. Różnice w
opłatach dla poszczególnych lokali dochodziły do 500%, co jak wiesz jest
fizycznie niemożliwe, szczególnie gdy instalacja jest wyposażona w automatykę
pogodową i najwyższa temperatura jaką można osiągnąć w pomieszczeniu wynosi 18-
20 stopni. Spróbuj obliczyć, ile musiałaby wynosić najniższa temperatura
pomieszczeń, żeby można było uzyskać taką różnicę kosztów dla poszczególnych
mieszkań. Uczestnicy forum dokładnie opisali niedoskonałości tego systemu. I we
wszystkim mieli rację. Jeżeli płaciłaś mniej, to tylko dlatego, że miałaś
nadane korzystne współczynniki przeliczeniowe, dogrzewali cię sąsiedzi zza
ściany, ale na 100% nie był to rezultat twoich starań. Po prostu inni zapłacili
za ciebie. Ja też płacę stosunkowo niskie rachunki, bo jakiś palant nie
zauważył, że straty ciepła przez ocieplone ściany szczytowe są dużo niższe niż
straty na klatkę schodową i nadał nam bardzo korzystny współczynnik położenia
mieszkania. Za mnie płaci moja sąsiadka z przeciwka, bo przy takiej samej temp.
pomieszczeń i większym reżimie oszczędzania ciepła, płaci dwa razy więcej za
ogrzanie 1 m2. W jednym masz rację, w budownictwie wielorodzinnym najlepszym
podzielnikiem kosztów jest metr kwadratowy, bo miernik ciepła też nie jest
żadnym rozwiązaniem, w sytuacji gdy ściany działowe nie stanowią żadnej
izolacji cieplnej. Albo zapłacisz za sąsiada, albo sąsiad za ciebie. Cały urok
tego podzielnikowego przekrętu polega na tym, że niektórzy są zadowoleni
kosztem innych, lokatorzy skaczą sobie do oczu - zdjąć, czy zostawić a firmy
rozliczające, wraz z zarządami i prezesami spółdzielni mieszkaniowych zacierają
ręce i liczą pieniądze wyciągnięte z naszych kieszeni.
-
Gość portalu: teresa napisał(a):
> mam pytanie, czy to że mam mieszkanie na ostatnim piętrze tzn., że przy
> rozliczeniu zuzycia ciepla spółdzielnia powinna brac pod uwage jakieś
> wspólczynniki (wspomniane Laf lub Rm)z tyt. położenia lokalu?
Tak. Powinnaś mieć współczynnik LAF, korygujący wskazania podzielnika,
uwzględniający większe straty ciepła w twoim mieszkaniu w stosunku do innych
mieszkań. Wartość współczynnika waha się w bardzo szerokich granicach i zależy
od tego z którego rękawa została wytrzepana. U nas mieszkanie szczytowe,
południowe ma 0,4 - dwa bloki dalej, w identycznym budynku, identycznie
ocieplonym, mieszkanie spełniające te same warunki ma 0,56. Dla ciekawostki
przytoczęjak to wytłumaczył lokatorom kierownik administracji - "Bo wasze
budynki są bardziej na wschodzie, i szybciej na nie słońce grzeje'. I
faktycznie, są o 200 metrów "bardziej".
-
mówisz z ulotki?
:) całkiem mozliwe najwyraźniej my sobie wzielismy ja do serca.
u nas tez byłu przeliczniki co uważałałam za zupełną bzdurę, dlaczego?
teraz mam własny piec dwufunkcyjny , na klatce schodowej nie ma ANI JEDNEGO
kaloryfera płacę tyle ile zużyję i nikogo nie obchodzi to czy mam szczelne
okna czy nie, szczytowe mieszkanie czy nie, placę z energię którą uzyskuję ze
spalonego gazu,
uzywanie przliczników do parowników też jest IMHO bez sensu, albo płacę za
liość ciepła dostarczonego do mojego kaloryfera albo nie zawracajmy sobie głowy
bo jednemu starcza 3 zeberka do ogrzania pokoju, a drugi potrzebuje 7 i jest mu
zimno bo jednocześnie ma okno uchylone
jescze raz powtórze istotę pomiaru: podzielnik nie dzieli kosztów wg
uzyskanej temp. w pomieszczeniu a wg. odebranej energii, czyli temp. kaloryfera
jezeli masz automatykę (np. głowicę)która ma zapewnić żądaną temp. w
pomiesczeniu np. na 18stC, to w momecie gdy otworzysz okno w zimie przy -10, to
ona otworzy kaloryfery na full temperatura kaloryferu gwałtownie wzrośnie, a
powietrza obnizy się i w efekcie twoje złotówki ulatuja razem ze zmarnowanym
ciepłem, kolejna sprawa to bezwładność regulatora nawet po zamknieciu okien i
wyrównaniu temp. czyli zamknięciu zaworów kaloryfera jego temp. (w wyniku
wcześniejszego nagrzania) przez dłuższy czas utrzymuje się na dużo wyższym
poziomie niz optymalny, a ciecz z parownika cały czas paruje w zwiekszonym
tempie
mam teraz piec i wiem jak to jest jezeli zostawię go na funkcji zima/grzanie i
otwieram okna to on automatycznie włącza się ,wszystkie dysze gazowe pracują na
100% i po co płacic za ten gaz, czyli ZAWSZE zanim zacznę wietrzenie wyłaczam
piec
-
ania011 napisała:
> jezeli masz automatykę (np. głowicę)która ma zapewnić żądaną temp. w
> pomiesczeniu np. na 18stC, to w momecie gdy otworzysz okno w zimie przy -10,
to
>
> ona otworzy kaloryfery na full temperatura kaloryferu gwałtownie wzrośnie, a
> powietrza obnizy się i w efekcie twoje złotówki ulatuja razem ze zmarnowanym
> ciepłem, kolejna sprawa to bezwładność regulatora nawet po zamknieciu okien i
> wyrównaniu temp. czyli zamknięciu zaworów kaloryfera jego temp. (w wyniku
> wcześniejszego nagrzania) przez dłuższy czas utrzymuje się na dużo wyższym
> poziomie niz optymalny, a ciecz z parownika cały czas paruje w zwiekszonym
> tempie
>
Przede wszystkim - automatyka pogodowa węzła - to nie jest głowica na
grzejniku. Jak sama nazwa wskazuje - ona jest na węźle ciepłowniczym, a z węzła
ciepłowniczego czynnik grzewczy jest rozprowadzany do poszczególnych odbiorców,
czyli do mieszkań. Nasz węzeł ciepłowniczy obsługuje ok. 200 mieszkań, i jeżeli
ustawiono na nim max. temp. 20 stopni, to znaczy że temperatura czynnika
grzewczego dopływającego do naszych mieszkań nie pozwoli nam na uzyskanie
wyższej temperatury niż zadana i to w mieszkaniach o małych stratach ciepła, w
mieszkaniach szczytowych, przy temp na zewnątrz -6 stopni maksimum co możemy
osiągnąć w pomieszczeniu to 16 stopni, bo taka jest charakterystyka węzła. W
takiej sytuacji nikt nie uchyla okien. Jak to sobie wyobrażasz, że chłodzimy
dodatkowo i tak wychłodzone mieszkania? Po co? My marzniemy i za to marznięcie
jedni płacą dużo inni mniej. Nie stosować współczynników?? Można - wtedy ciężar
opłat za ogrzewanie przeniesie się na innych lokatorów i dalej będzie tak samo
niesprawiedliwy. Mam płacić podwójnie za niedogrzany lokal, tylko dlatego że 40
lat temu obowiązywały inne przepisy budowlane, że zakładano wentylację przez
stolarkę okienną i jak się tą stolarkę uszczelni to z mieszkania robi się
termos i grzyb wchodzi na ścianę. Moje mieszkanie przy zakupie było tak samo
drogie jak mieszkania środkowe - o znacznie mniejszych stratach ciepła, gdyby
było tańsze, ze względu na duże straty ciepła to wtedy jest mój wybór - kupuję
zimne mieszkanie i liczę się z tym że płacę dużo za jego ogrzanie. Lokatorzy
budownictwa wielorodzinnego nie mieli jednak nigdy takiego wyboru, za wszystkie
płacili jednakowo drogo i wszyscy ponosili jednakowe koszty ogrzewania 1 m2.
czy w domku jednorodzinnym założysz na grzejniki podzielniki? Nie ma po co,
prawda. Tak samo w budownictwie wielorodzinnym, tylko odpowiednikiem pokojów w
domu jednorodzinnym są poszczególne mieszkania w bloku. Ciepło między nimi
migruje tak swobodnie, że nie ma mowy o indywidualnym sterowaniu temperaturą
pomieszczeń i oszczędzaniu kosztów. I jeszcze jedno - u nas nic nie paruje,
mamy podzielniki elektroniczne, dodatkowo, wszyscy mieszkańcy bloku wymienili
na własny koszt grzejniki na panelowe o znacznie mniejszej bezwładności. Ani
cieplej, ani oszczędniej ale za to ładniej.
-
Gość portalu: a_za napisał(a):
> Nasz węzeł ciepłowniczy obsługuje ok. 200 mieszkań, i jeżeli
>
> ustawiono na nim max. temp. 20 stopni, to znaczy że temperatura czynnika
> grzewczego dopływającego do naszych mieszkań nie pozwoli nam na uzyskanie
> wyższej temperatury niż zadana
zakładam sie ze temp. ustawiona jest na 20stC "na powrocie" jesli wiesz o czym
ja mówię
> jedni płacą dużo inni mniej.
>Nie stosować współczynników?? Można - wtedy ciężar
>
> opłat za ogrzewanie przeniesie się na innych lokatorów i dalej będzie tak
samo
> niesprawiedliwy.
zgadza się, kiedys nie było wodomierzy, czasmi gazomierzy, energię elektryczną
też można dzielić przez metry potrzebne do oświetlenia, a może od osoby? i
najlepiej jescze wyznaczyc różne współczynniki za strone słoneczną bo oni
poźniej włączja żarówki
każdy płaci za tyle ile zuzyje energii a jak ja spozytkuje to już jego sprawa
>Mam płacić podwójnie za niedogrzany lokal, tylko dlatego że 40
>
> lat temu obowiązywały inne przepisy budowlane,
wszyscy razem w sumie w 200 mieszkaniach zapłacicie tyle samo czy będą
podzielniki indywidualne czy też nie, i jeżeli macie niedocieplony blok, to ta
suma będzie wyzsza niz w identycznym bloku obok który jest ocieplony, bo węzeł
jest opomiarowany i mierzy rzeczywistą oddana energię w GJ i nic na to nie
poradzicie, kiedys wezły w blokach nie były opomiarowane i całość kosztów
osiedla była dzielona na wszystkich, teraz może być tylko "równość" na poziomie
bloku, a indywidualne podzielniki pozwalaja rozliczyc koszty w sposób
proporcjonalny do energii dostarczonej do danego lokalu
-
ania011 napisała:
> wszyscy razem w sumie w 200 mieszkaniach zapłacicie tyle samo czy będą
> podzielniki indywidualne czy też nie, i jeżeli macie niedocieplony blok, to
ta
> suma będzie wyzsza niz w identycznym bloku obok który jest ocieplony, bo
węzeł
> jest opomiarowany i mierzy rzeczywistą oddana energię w GJ i nic na to nie
> poradzicie, kiedys wezły w blokach nie były opomiarowane i całość kosztów
> osiedla była dzielona na wszystkich, teraz może być tylko "równość" na
poziomie
>
> bloku, a indywidualne podzielniki pozwalaja rozliczyc koszty w sposób
> proporcjonalny do energii dostarczonej do danego lokalu
Nareszcie zrozumiałaś. Było właśnie tak: prezes firmy rozliczającej dogadał się
z prezesem b. dużej SM. Firma wygrała przetarg na opomiarowanie i rozliczanie
b. dużej sp-ni mieszkaniowej, i prezes SM czerpie z tego powodu b. duże
profity. Jednakowoż, obaj prezesi mają w d... opomiarowanych lokatorów. Prezes
SM przykręcił lokatorom ciepełko na węzłach i udowadnia, że opomiarowanie jest
korzystne, a prezesowi firmy rozliczającej bilans się zgadza i wszystko jest w
porządku, a że pracownikom firmy od trzech lat nie udało się prawidłowo
rozliczyć kosztów ogrzewania to już małe piwo, bilans musi wyjść na zero.
-
Gdzies ty się kobieto uchowała, że taka naiwna jesteś? W Viterze pracujesz??
-
tak czytając i z doswiadczenia dookoła, to zawsze jest ten problem bo
osczednemu to sie opłaci a ktos kto nie chce lub nie umie osczędzić to sie nie
opłaca
w mojej spódzielni dawno temu był podobny zazarty bój o wodomierze,
"a ja nie chce wodomierza i nie dam sobie załorzyc i drzwi nie otworzę", tak
mówiło wielu, a spółdzielnia została gdzieś tam na węzłach centralnie
opomiarowana i wodociagi zbierały pieniadze a jak to spbie spółdzielnia
podzieli to jej sprawa, więc ceny z roku na rok rosły, bo kto miał duze zuzycie
to jasne ze wolał płacic ryczłt i smał sie w zywe oczy z tych co to tacy
oszczedni z wodomierzami
-
Wodomierze, gazomierze, liczniki prądu - są to urządzenia pomiarowe, mierzą to
co faktycznie zużyłeś, Możesz nie używać prądu, gazu i wody - wtedy uiszczasz
tylko koszty stałe przesyłu tych mediów, możesz sobie oszczędzać do woli, to
będzie tylko twoja sprawa. Podzielnik nie mierzy nic, nie jest urządzeniem
pomiarowym. Jak zakręcisz grzejniki, to więcej zapłacą twoi sąsiedzi przez
ścianę, bo będą cię dogrzewać. Zgodnie z prawami fizyki ciepło będzie przenikać
do pomieszczenia o niższej temperaturze a ściana działowa nie stanowi dla niego
większej przeszkody. Oni będą musieli zużyć dużo więcej ciepła, żeby ogrzać
swoje pomieszczenie i twoje. Pomijając wszystkie inne negatywne aspekty systemu
opomiarowania, ten jeden powinien być wystarczającym argumentem do rezygnacji z
tego systemu.
-
Kochany mi w tym roku załozyli własnie takie elektroniczne cacko na grzejnki .
Możecie mi powiedziec jakie macie średnie wyniki na grzejniku na przestrzeni
roku . Tzn ile wam wskazuje po roku uzywania , czy to jest ok 500 ( tych
jednostek) czy może 2000 ? Niewiem kiedy mam się zacząc denerować ,że już dużo
nabiłem.
dzieki za info
-
Gość portalu: a_za napisał(a):
> będzie tylko twoja sprawa. Podzielnik nie mierzy nic, nie jest urządzeniem
> pomiarowym. Jak zakręcisz grzejniki, to więcej zapłacą twoi sąsiedzi przez
> ścianę, bo będą cię dogrzewać.
HA, aja juz myslałam że nie rozumiesz o co tu chodzi a ty jesteś cwany lis :p
więc sam przyznajesz że jednak dzieki temu mozna ustalić kto i ile ciepła
zużywa, i w którym lokalu jest wieksze jego zużycie, wg mnie jeżeli ktos ma
zakręcone kaloryfery czyli mniej energii cieplnej odbiera to dlaczego ma płacić
tyle samo co ten który zuzywa tej energii wiecej i ma zawsze otwrte kaloryfery
na full,
ale wydaje mi sie że szkoda prądu na te dyskusję bo zrozumiałe jest że tym
którzy zuzywaja więcej (czegokolwiek) od przecietnej system równania do
średniej będzie "na rekę",
-
same jednostki to nie wszystko, wdałam sie w dyskusje z kilkoma znajomymi i
wszystko zależy od udziału tzw kosztów stałych, dla mnie to głupota i wszystko
powinno byc rozbite do ilości jednostek i tyle
znajomi maja np. system "bez dopłat" tzn. jeżeli cały blok zuzyje w roku mniej
ciepła niż wynika z prognozy to zwroty dostana proporcji do jednostek, ale
jakos tak sie składa że juz 3 rok i nigdy zwrotu nie było bo z roku na rok
zuzywają więcej niz prognoza przewidywała, i co roku ryczałt maja podniesiony,
nie ma rygoru dopłat, więc NIKT nie oszczędza, teraz radzą zeby to zmienić.
-
OK to wszystko rozumiem , ale jaki jest rząd wielkości tych jednostek ? czy
1000 na kaloryfer to jest duzo ?
-
Gość portalu: Zenek napisał(a):
> OK to wszystko rozumiem , ale jaki jest rząd wielkości tych jednostek ? czy
> 1000 na kaloryfer to jest duzo ?
To zależy jakiego typu masz podzielnik. Są różnie wyskalowane. Ja mam doprimo
(chyba tak się pisze) nabijam ok. 2000 jednostek, na jednym kaloryferze przez
cały sezon grzewczy. Tylko to nijak się nie ma do kosztów. W przypadku mojego
mieszkania, ta wielkość jest mnożona przez 0,4 (taki mam wsp. LAF - mieszkanie
szczytowe) czyli płacę za 800 jednostek, natomiast sąsiadka z I piętra,
mieszkanie środkowe (uznane przez firmę za najcieplejsze w bloku), nabija ok.
1800 jednostek, ale tę wielkość mnożą jej przez 1, czyli płaci za 1800
jednostek. Temperatura pomieszczenia u niej i u mnie jest mniej więcej taka
sama. Porównaj wskazania twojego podzielnika ze wskazaniami u sąsiadów, rząd
wielkości powinien być ten sam.
-
o dzięi ja mam LAF 0,8 bo mieszkam na ostatnim pietrze , juz mam jakies pojęcie
-
Gość portalu: a_za napisał(a):
> W przypadku mojego
> mieszkania, ta wielkość jest mnożona przez 0,4 (taki mam wsp. LAF -
mieszkanie
> szczytowe) czyli płacę za 800 jednostek, natomiast sąsiadka z I piętra,
> mieszkanie środkowe (uznane przez firmę za najcieplejsze w bloku), nabija ok.
> 1800 jednostek, ale tę wielkość mnożą jej przez 1, czyli płaci za 1800
> jednostek. Temperatura pomieszczenia u niej i u mnie jest mniej więcej taka
> sama. Porównaj wskazania twojego podzielnika ze wskazaniami u sąsiadów, rząd
> wielkości powinien być ten sam.
no to rzeczywiście złodziejstwo w biały dzień
woda do Twojego kaloryfera dochodzi chyba taka sama jak do sąsiadki, a Ty
płacisz tylko 40% "wartści" jednostki, a ona 100% to jest kpina
-
zROBIŁEM TAKA DLA SIEBIE ANALIZĘ, JAK MACIE CZAS TO POPATRZCIE !!
I JAKIE WNI0SKI??????????
LUDZISKA KRADNA AZ MILE, TYLKO JA "FRAJER JEDEN " NIE:(
JPKO WĘZŁA
2000/2001 2002/2003
2002/2003
KOSZTY ZUŻYCIA 63 111,58 zł 106 647,110 zł !
SUMA JPKO NIERUCHOMOŚCI 399184,29 332298,370
!
POW. NIERUCHOMOŚCI 5907,78 6255,250 !
KOSZT 1JPKO 0,1581014 zł 0,3209378 zł
JPKO MOJE
D.P 4107 5010
!!!!!!!!!!
M.P. 1509 1639
(!
KUCHNIA 2553 3958 (!
SUMA MOICH JPKO 8169 10607 (!
SUMA MOICH JPKO SKORYG. X 0,62 5064,78 6576,34 !
DO ZAPŁATY 800,75 zł 2
110,60 zł
IL. JPKO/M2 NIERUCHOMOŚCI 67,56925444 53,12311578
IL. JPKO/M2 MOJE 1 62,7290837
211,2948207
WARTOŚCI OGÓLNE DLA CAŁEGO WĘZŁA (2003 DO 2001 )
WZROST JPKO% -16,76%
WZROST KOSZTÓW ZUŻYCIA% 68,98%
WZROST CENY 1JPKO 102,99%
WARoTŚCI OGÓLNE MOJE (2003 DO 2001 )
WZROST JPKO% 29,84%
WZROST KOSZTÓW ZUŻYCIA% 163,58%
Stosunek pow.mieszkania/pow.bud. 0,61% 0,47%
Stosunek jpko mieszkania/jpko bud 2,05% 3,19%
-
ZNIKNĘŁY TABULATORY:(
JEST NIECZYTENE, A SZKODA
JEŚLI KTOŚ JEST CIEKAWY MOICH WNIOSKÓW, TO WYŚLE TO NA @@ W FORMACIE EXCEL
POZDRAWIAM
-
to juz taki naród złodziejski
ciekawi mnie jak by tak zbadać ile np. prądu wychodzi "bokami", chyba sa tez
liczniki ogólne na cały budynek
-
ania011 napisała:
> Gość portalu: a_za napisał(a):
>
>
>
> > W przypadku mojego
> > mieszkania, ta wielkość jest mnożona przez 0,4 (taki mam wsp. LAF -
> mieszkanie
> > szczytowe) czyli płacę za 800 jednostek, natomiast sąsiadka z I piętra,
> > mieszkanie środkowe (uznane przez firmę za najcieplejsze w bloku), nabija
> ok.
> > 1800 jednostek, ale tę wielkość mnożą jej przez 1, czyli płaci za 1800
> > jednostek. Temperatura pomieszczenia u niej i u mnie jest mniej więcej tak
> a
> > sama. Porównaj wskazania twojego podzielnika ze wskazaniami u sąsiadów, rz
> ąd
> > wielkości powinien być ten sam.
>
> no to rzeczywiście złodziejstwo w biały dzień
> woda do Twojego kaloryfera dochodzi chyba taka sama jak do sąsiadki, a Ty
> płacisz tylko 40% "wartści" jednostki, a ona 100% to jest kpina
No właśnie!! Może jestem nienonormalna, ale ja od dwóch lat toczę wojnę w
imieniu wszystkich lokatorów i jako ich przedstawicielka, żeby tak nie było. Ja
zyskałam na tym systemie - niezasłużenie, bo nic w tym kierunku nie robię, ale
bardzo wielu ludzi straciło, też niezasłużeie. Ja już pisałam gdzie nas ma
prezes SM i firma rozliczająca, dlatego jedynym rozsądnym wyjściem jest powrót
do systemu bezpodzielnikowego. Łatwiej skontrolować co nam naliczają, każdy
może sprawdzić sobie sam. Ja po każdym po sezonie grzewczym sprawdzam ok. 150
rachonków, które przynoszą mi zrozpaczone i przerażone rencistki. Cała zimę
marzną, nie wietrzą, a płacą jak nigdy dotąd. I te rozliczenia są naprawdę
zrobione źle, i tak się składa, że zawsze na niekorzyść lokatorów. Firma
nagminnie zawyża wsp. UF na kaloryfery, zmienia LAF (zawyża oczywiście). A jak
byś wytłumaczyła takie zjawisko: Suma kosztów stałych, zmiennych i jakich tam
jeszcze - czyli to co spółdzielnia jako całość zapłaciła do elektrociepłowni
wynosi Y, natomiast po zsumowaniu kwot opłat rocznych dla poszczególnych
lokatorów, za ten właśnie rok wynosi 1,5xY czyli jest o 50% większa. Ja
rozumiem, że policzono więcej, traktując to jako przedpłatę na następny rok,
ale w następnym sezonie grzewczym zużyliśmy ogólnie jeszcze mniej energii
cieplnej a opłaty indywidualne znowu znacznie wzrosły, pomimo, że podwyżka cen
energi nie była w tym czasie aż tak drastyczna. Dla mnie to jest po prostu
kryminał i oszustwo, bardzo żal mi tych ludzi, to są przeważnie starsze samotne
kobiety, którym nikt nie chce pomóc, a administracja olewa je kompletnie. Żeby
nie być gołosłownym: w 2001 napisałam w imieniu tych ludzi i na ich prośbę 120
pism z reklamacjami rozliczeń - do firmy rozliczającej, do spółdzielni. Przez
dwa lata korespondowałam w ich imieniu z tymi instytucjami - rezultat: firma
zrobiła ponowne rozliczenie, skorygowała błędy ale należnego zwrotu kosztów,
nieraz wysokości 2000 zł nikt nie dostał. Jedno z naszych osiedli oddało sprawę
do sądu i czekają już dwa lata, a to sądzia nie przyszedł a to prezes
zachorował.
-
Ciesze sie ,ze powstal ten watek.Przyczytalam go pobieznie,ale sobie
wydrukowalam wszystkie listy i uwaznie przeczytam jak bede miala wiecej
czasu.Moja spoldzielnia byla pierwsza w Gdansku ktora zalozyla to cudo.Juz
wymienialismy stare na nowoczesniejsz urzadzenia.Po rozdaniu kartek z
rozliczeniem(w tym roku jeszcze nas nie rozliczyli ,chyba beda przekrety)
czesto jest zebranie w spoldzielni,bo jest tyle reklamacji i wtedy przychodza
chyba wszyscy mieszkańcy.Wyglada wtedy jak na wiecu.
Ktos porownuje toto do licznikow na wode i gaz.Wobec tego informuje go,ze
teoretycznie gdy wszyscy beda kradli,a jedna osoba wypali tylko 1 jednostke to
zaplaci za wszystkich.Pozdrawiam
-
JPKO CA£EGO BLOKU (WÊZ£A)
”JPKO” TO PUNKTY , KTÓRE ZLICZAJA MOJE PODZIELNIKI
………………………………………………………….2000/2001................………2002/2003
KOSZTY ZUZYCIA..…………63 111,58zl……………………………106 647,110 zl ludziska grzeja wiecej
SUMA JPKO NIERUCHOMOŒCI 399184,29…………………………332298,370 a liczniki jakby wolniej
POW. NIERUCHOMOŒCI.………….……5907,78m2……………………………………6255,250m2 to sie nie zmienia
KOSZT 1JPKO…………………….……..…………0,1581014zl…………………………………0,3209378zl WIEC CENA ROSNIE
JPKO MOJE,
A JA FRAJER GRZEJE TAK JAK GRZALEM
D.P…………………………………..……………………..……4107………………………………………………………………………………………………5010
KUCHNIA……………………………………………………………1509………………………………………………………………………..……….………1639
M.P……………………………………………………………….……2553…………………………………………………………………..………….…………3958
SUMA MOICH JPKO……………………………….……8169…………………………………………………………………….………………………10607
MOJE MIESZKANIE MA WSPÓ£CZYNNIK KOREKCJI 0,62
SUMA MOICH JPKO SKORYG…………………..5064,78……………………………………………………………………..……………6576,34
I PATRZCIE CO SIE DZIEJE
DO ZAP£ATY……………………………………..…………………800,75 z³………………………………………………………………………2 110,60 z³
NIEZLY SKOK CO?????
IL. JPKO/M2 NIERUCHOMOŒCI………..67,56925444……………………………………………………………………53,12311578
IL. JPKO/M2 MOJE………………………………………162,7290837……………………………………………………………………211,2948207
A TERZA TAK OGOLNIE
TU WIDAC, ZE ENERGIA UCIEKA, CZYLI KTOS, A MOZE WSZYSCY??? KRADNA ENERGIE
(BLOKUJAC PODZIELNIKI)
WARTOŒCI OGÓLNE DLA CA£EGO WÊZ£A (2003 DO 2001 )
WZROST JPKO…………………………………………..………-16,76% czyli mniej impulsow w calym budynku
WZROST KOSZTÓW ZU¯YCIA ciep³a………+68,98% czyli wiecej energii wszyscy zuzywaja!!
WZROST CENY 1JPKO..………….…………………+102,99% dlatego taki wzrost!!!!!!!!!!
WARoTŒCI OGÓLNE MOJE (2003 DO 2001 )
WZROST JPKO%..........................29,84%
WZROST KOSZTÓW ZU¯YCIA%..............163,58%
I TERAZ PROSZE WAS WSZYSTKICH
POTRZEBUJE DOBREJ METODY BY KRASC TEZ
JEDNAK ZYCIE UCZY CALY CZAS CZLOWIEKA:):):)
-
w sumie to mamy podobne poglądy, czasmi cięzko to tylko "przepalcować" do
sieci :),
tez uważam że wszelkie wspołczynniki to tylko mataczenie, a sytuacja taka ze
suma opłat za ciepło wynosi 1,5Y (gzie Y to należność ciepłowni) moze np.
swiadczyc że tak drogo bierze ta firma za obsługe całego sysytemu i to jest
chyba już kryminał bo to działanie na szkodę spółdzilni i spółdzielców, choć
moze byc też inny powód, że np duzo osób nie płaci czynszów i aby spółdzielnia
mogła sie wywiazać ze zobowiazań to uczciwej reszcie podnosi :(,
kolejna sprawa jest zwykłe złodziejstwo (wszędzie to wystepuje) i np u nas było
tak że jak prąd kradli to i tak wszyscy za to zapłacili, bo licznik ogólny na
budynku wykazywał wiecej (spora róznica) niz zsumowane liczniki lokatorów i
szło to w koszty eksploatacji budynku, czyli wszystkim do czynszu doliczyli. (a
kilku ZŁODZIEJI zaoszczędziło)
-
masz termoregulatory na grzejnikach?
-
mam termoregulatory. na noc calkiem zakręcam, bo w nocy lubie jak chlodek:)
mieszkania chyba nie przegrzewam, choc cieplo lubie i nie zamierzam w po domu
chodzic w swetrze.w przeciagu dwoch lat w moim bloku nastąpił wzrost poboru
ciepla (w zlotowkach)o 70%, a podzielniki naliczyly o 17% mniej impulsow.
zakladając nawet wzrost cen ciepla o 25% to i tak ludziska duzo ukradli.
cena jednego impulsu wzrosla dwukrotnie!!!!!!!!!.
ja grzeje, jak grzalem i musze teraz zaplacic o 160% wiecej niz przed dwomaq
laty.
Postanowilem wlaczyc sie w ten zlodziejski wyscig szczurow-nie mam innego
wyjscia.
Ktos na tej liscie napisal, ze jesli wszyscy beda krasc i to wystarczy jeden
impuls u uczciwego, by zaplacil za cale cieplo w bloku.
juz nie zamierzam byc tym uczciwym]
kwota 3000 za 50m2!!!!!!!!!
za taka kwote, moja znajoma ogrzewa 300m2 domek,(choc jest to gaz)ale jest to
jakies porownanie.
dojrzalem do tego ze niebede juz tyle placil, szukam rozwiazan technicznych.
Trudno, za mnie zapłaca inni-choc wcale mnie to nie cieszy.
-
Szanowni Dyskutanci,
chociaz nie mam podzielników w domu, bardzo interesuję sęe rozliczaniem kosztów
ciepła w poszczególnych mieszkaniach czy budynkach mojej spóldzielni i swego
czasu tez myslałem o podzielnikach. Ale jak zapoznałem sie trochę bardziej z
nimi, czy prędzej o nich zapomniałem.
Czytając Wasze posty nasuwa mi się jednak wniosek, że chociaż będzie to bardzo
trudne, należy wszelkimi siłami walczyć z tymi urządzeniami a raczej z systemem
rozliczeń opartym o nie. Najlepszym przykładem tego jest jeden z postów, który
stwierdza, że łaczna suma opłat indywidualnych za ciepło przekracza o 50%
faktyczne koszty poniesione przez spółdzielnię. I tu jest punkt zaczepienia, bo
spółdzielnia nie może zarabiać na swoich członkach. Nie wydaje mi sie mozliwe,
aby firma rozliczająca pobierała za swoje usługi aż 50% kosztu dostarczonego
ciepła. A przecież zasady opłat za lokale, w tym ciepło, zatwierdza zgodnie z
prawem rada nadzorcza. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że i ona często idzie na
pasku zarządu, ale trzeba stanąć na głowie, aby zmienić członków rady nie
widzących problemu i tolerujących jawne złodziejstwo zarządu. Musicie
sprawdzić, jak jest rozdysponowana ta 50% nadwyżka opłat za ciepło. Tak duża
zaliczka na poczet przyszłego roku to przesada. macie prawo żądać tych
informacji w oparciu o ustawę o dostępie do informacji publicznej. Zarząd, przy
sygnałech od spółdzielców, że firma rozliczająca podzielniki źle to robi, może
i powinien ja zmienić, bo winien działać w interesie spółdzielców. A jesli to
nie pomoże, to trzeba składać doniesienie do prokuratury(dobry prawnik znajdzie
odpowiedni paragraf). Oczywiście, prokuratura w piereszym ruchu po pewnym
czasie sprawe umorzy, ale trzeba składać kolejne skargi i pokazać wszem i
wobec, że nie jest się potulnym tylko do płacenia pieniędzy.
Próby oszukiwania podzielników to przede wszystkim oszukiwanie sąsiadów, którzy
są nieudolni i nic temu nie winni i rozbestwianie złodziejstwa spółdzielczego.
Zaczyna sie na cieple, a później będą was skubać na innych pozycjach opłat.
Wiem, że nie jest to łatwe, ale trzeba kiedyś zacząć walczyć z tym złodziejskim
systemem. W najgorszym wypadku pozostaje solidarne zerwanie wszystkich
podzielników w jednym czasie i nie bardzo wierzę, żeby zarząd poleciał z tym
gdzieś do sądu, a nawet jeśli tak zrobi, to da do zrozumienia swoim
spóldzielcom, że działa przeciw nim i zasługuje jedynie na odwołanie.
-
Gość portalu: Obserwator napisał(a):
> Szanowni Dyskutanci,
> chociaz nie mam podzielników w domu, bardzo interesuję sęe rozliczaniem
kosztów
>
> ciepła w poszczególnych mieszkaniach czy budynkach mojej spóldzielni i swego
> czasu tez myslałem o podzielnikach. Ale jak zapoznałem sie trochę bardziej z
> nimi, czy prędzej o nich zapomniałem.
[...]
> Zaczyna sie na cieple, a później będą was skubać na innych pozycjach opłat.
> Wiem, że nie jest to łatwe, ale trzeba kiedyś zacząć walczyć z tym
złodziejskim
>
> systemem. W najgorszym wypadku pozostaje solidarne zerwanie wszystkich
> podzielników w jednym czasie i nie bardzo wierzę, żeby zarząd poleciał z tym
> gdzieś do sądu, a nawet jeśli tak zrobi, to da do zrozumienia swoim
> spóldzielcom, że działa przeciw nim i zasługuje jedynie na odwołanie.
Siedzę w tym po uszy, wypróbowaliśmy wszystkie opisane przez ciebie metody.
Cztery bloki zdjęły gremialnie podzielniki, to były małe bloki, z własnymi
węzłami i lokatorzy łatwo się dogadali. Za karę przez rok mieli płacić karną
stawkę 3x wyzszą, niż ta wynikająca ze zużycia, podali prezesa do sądu, na
wynik czekają już ponad rok. W tym roku w prasie wyczytyłam artykuł, że w
naszej spółdzielni zwyciężyła demokracja, rozpromieniony prezes na łamach prasy
oświadcza, że jeżeli 30% użytkowników węzła chce zdjąć podzielniki, to może,
będą liczeni ze średniej na węźle i metrażu, reszta z podzielników. Za parę dni
czytam następny artykuł - wystarczy, że 70% ludzi nie chce podzielników i
spółdzielnia zdejmie w całym bloku. Zaraz zrobił się ruch wśród lokatorów,
zbieranie podpisów itd. W kolejnym artykule w prasie czytamy: prezez oświadcza,
że do zdjęcia podzielników w bloku musi być 100% chętnych mieszkańców. Ręce
opadają. Z kilku spraw o niegospodarność, żadna nie doszła do skutku. Ostatnio
dowiedziałam się dlaczego. Nasz prezes należy do stowarzyszenia Ordynacka -
jeśli nie wiesz co to jest, to w paru słowach: stowarzyszenie elitarne ludzi
posiadających wysoki status majątkowy, wpływy i układy. Warunkiem przystąpienia
do stowarzyszenia jest przynależność w przeszłości do ZMS lub SZMS. W Angorze
czytałam o nich artykuł, mówią o sobie: "jesteśmy wykształceni, jesteśmy
bogaci, nie chcemy władzy". Jak my biedni lokatorzy mamy przeskoczyć te
układy?? Do kogo mamy iść?? Każde nasze działanie jest torpedowane. Sędziowie,
prokuratorzy - też w znakomitej większości należą do Ordynackiej.
-
A_za, wiem, że nie jest łatwo, zwłaszcza, jak twój prezes jest zwiazany z
Ordynacką. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby publicznie mu to wytykać,
właśnie tu, w Internecie. Należy wymienić go z imienia i nazwiska, jest osobą
publiczną i napisać, że jego działania dyskredytują całą Ordynacką. Do
Kwasniewskiego, ich patrona, też warto coś puścić. Skoto SLD ma tyły za
działalność swoich członków, to podobnie powinno być z Ordynacką. Jak nie
możesz puszczać postów ze swego kompa, to trzeba to robić z jakiejś kawiarenki,
koszty nie są duże. Teraz sprawdziłem, masz chyba IP dynamiczny, to chyba nie
mogą Cie namierzyć, ale upewnij sie jeszcze u jakiegoś znajomego informatyka.
Mój prezes zapewne nie należy do Ordynackiej, ale też kawał krętacza. W waszym
konkretnym przypadku jak prezesunio twierdzi, że 100% spółdzielców ma wyrazić
zgodę na zdjęcie podzielników, to poproście go o podanie podstawy prawnej i
wtedy zapewne pęknie. Moim zdaniem czegos takiego nie ma, a prezesi lubią
wciskać ludziom kit. I dlatego należy łączyuć się w wieksze grupy i podjąć
walkę z bandami prezesowskimi. Poza tym należy zorganizować akcję mailingu do
Kurczuka, aby "ustawił" wreszcie prokuratury, bo te niezbyt chętnie biorą sie
za spółdzielczość. Mam nadzieję, że znasz artykuły z WPROST na temat
spółdzielczości i zacznijmy wreszcie działać wspólnie, bo za nasze pieniadze
prezesi spotykają sie systematycznie na szkoleniach, jak skutecznie nas skubać
-
Poddałeś mi znakomitą myśl. Dotychczas, we wszystkich, wysyłanych do TV i prasy
postach, pisałam o krzywdzie wyrządzonej lokatorom przez wprowadzenie
podzielnikowego systemu rozliczeń. Teraz będę pisała o prezesie. Na początek
podam, że nazywa się Sylwester Pokorski i jest prezesem jednej z największych i
najstarszych spółdzielni mieszkaniowych w Łodzi - RSM Bawełna. Wysyłając posty
nie zawsze mogę dziełać anonimowo, zresztą anonimowy post mógłby wyglądać na
donos. Pisząc do kancelarii Kwaśniewskiego trzeba podać imię, nazwisko, adres.
Ale mnie to nie przeszkadza, najgorsze, co prezes może mi zrobić, to skreślić z
listy członków spółdzielni, a tego się nie boję bo członkiem spółdzielni jest
również mój mąż, a on się nieangażuje w sprawę podzielników, więc nie będzie
powodu żeby go wyrzucać ze spółdzielni. Dzięki. Spróbuję dotrzeć do jak
największego grona ważnych ludzi.
-
podzielniki masz elektroniczne czy parujace?
bo jezeli parujace to "predkość" parowania jest rózna w zależności od
stosowanej cieczy, która kazdego roku moze być inna, u nas tak było co
szczególnie było widać przed lub po sezonie grzewczym, w każdym roku były inne
kolory i troche inne wskazania,
a dla oszustów najprostszym rozwiazaniem jest dac w łape tym co robia
odczyt :p, taki kraj :(
-
jeżeli jesteście w wiekszości to na taczki ich i tyle, bo z tego co piszesz to
jakas banda, albo zebrac sie w jednym bloku zrobic wspólnote i wyłączyć się ze
spółdzielni
-
Chciałam dodać ze siedzę w tych rozliczeniach po same uszy i w życiu nie
słyszałam o tym żeby rozliczać mieszkańców z kosztów o 50% wyższych niż są
faktycznie. Ja rozliczając c.o. lub firma rozliczająca bierzemy pod uwagę
koszty wynikające z:
- faktur ciepłowni lub gazowni, a w tym:
* opłata abonamentowa, opłata przesyłowa zmienna i stała i należność za gaz
wynikająca ze zużycia,
- dozór kotłowni ( w przyp. kotłowni lokalnych dla 1 lub kilku budynków -
wynagrodzenie dla osoby pilnujacej kotłowni),
- energia elektryczna ( potrzebna do oświetlenia kotłowni i pracy niektórych
urządzeń w kotłowni)
-inne koszty związane np. z konserwacją - usługą serwisową kotłowni, naprawa
kotła itp.
- opłata za rozliczenie pobierana nie przez administrację ale tylko gdy
rozliczenie kosztów zlecone jest firmie np. Viterra.
Oczywiście mogą wystąpić inne koszty oprócz tych które wymieniłam ale zdarza
się to rzadko. Koszty wynikajace ze zuzycia gazu czy energii cieplnej z
ciepłowni stanowią najczęściej ok. 75% kosztów ogółem, a reszta ok. 25% to
pozostałe koszty przeze mnie wymienione. Skąd wy wzieliście te 50% więcej????
-
Gość portalu: Ewa napisał(a):
> Chciałam dodać ze siedzę w tych rozliczeniach po same uszy i w życiu nie
> słyszałam o tym żeby rozliczać mieszkańców z kosztów o 50% wyższych niż są
> faktycznie. Ja rozliczając c.o. lub firma rozliczająca bierzemy pod uwagę
> koszty wynikające z:
> - faktur ciepłowni lub gazowni, a w tym:
> * opłata abonamentowa, opłata przesyłowa zmienna i stała i należność za gaz
> wynikająca ze zużycia,
[...]> - opłata za rozliczenie pobierana nie przez administrację ale tylko gdy
> rozliczenie kosztów zlecone jest firmie np. Viterra.
> Oczywiście mogą wystąpić inne koszty oprócz tych które wymieniłam ale zdarza
> się to rzadko. Koszty wynikajace ze zuzycia gazu czy energii cieplnej z
> ciepłowni stanowią najczęściej ok. 75% kosztów ogółem, a reszta ok. 25% to
> pozostałe koszty przeze mnie wymienione. Skąd wy wzieliście te 50% więcej????
Spróbuję wyjaśnić. Najpierw trochę danych: ciepło spółdzielnia kupuje od
elektrociepłowni miejskiej, do jednego węzła ciepłowniczego jest podłączonych 8
bloków (wykorzystano starą instalację, jeszcze z czasów istnienia lokalnej
kotłowni - ok. 35 lat temu), nie ma podliczników, Viterra traktuje nas jako
jedną nieruchomość. W pierwszym roku istnienia podzielników Viterra źle
przypisała wsp. LAF w pionach mieszkalnych i LAF (niskie) dla mieszkań
szczytowych przypisała mieszkaniom wewnętrznym i odwrotnie, zrobiła to dla 4
bloków. Wyniknęła z tego wielka awantura, sprawa była opisywana w prasie,
różnice w opłatach rocznych za ogrzewanie dla lokatorów różnych pionów
przekraczały 3000 zł., firma długo nie chciała przyznać się do błędu,
administracja spółdzielni olała nas kompletnie. Jednak presja prasy i
pokrzywdzonych ludzi zrobiła swoje. Viterra wykonała drugie rozliczenie,
prawidłowo przypisując LAF. Nauczeni doświadczeniem drugie rozliczenie
oglądaliśmy po lupą. Znowu, u większości lokatorów były błędy - tym razem
zawyżono wsp. UF - zależne od mocy grzejników. Uzyskałam dostęp do prawidłowych
wartości UF dla kilku mocy grzejników(nie jest to łatwe, to tajemnica firmy),
obliczyłam współczynniki dla każdego grzejnika na osiedlu, rozdałam tabele UF,
wywiesiłam ogłoszenia na klatkach schodowych, co i gdzie sprawdzać. Sprawdziłam
też ile naprawdę spółdzielnia zapłaciła elektrociepłowni i rozpoczęłam żmudną
pracę sumowania kwot za ogrzewanie ze wszystkich rachunków indywidualnych
dostarczonych mieszkańcom tych czterech bloków. Suma ta stanowiła 75% ogólnych
kosztów ogrzewania zapłaconych za energię z naszego węzła. To by oznaczało, że
mieszkańcy pozostałych czterech bloków (u nich nie pomylono LAF) ponieśli tylko
25% kosztów energii, a w tychże blokach jest ogółem 120 mieszkań i większa
powierzchnia do ogrzania. Nie sumowałam ich rachunków, nie miałam czasu i sił,
ale ponieważ wszyscy na osiedlu się znają, wiem, że u nich przeciętnie za
ogrzanie 1 m2 powierzchni płacą podobnie jak my, tylko różnice pomiędzy
poszczególnymi lokatorami są dużo mniejsze, stąd i mniejsza ich wnikliwość w
sprawdzaniu rachunków. Można więc założyć, że ich udział w kosztach ogrzewania
także wyniósł ok. 75%, co ogółem daje kwotę o 150%, o 50% wyższą od zapłaconej
elektrociepłowni. Pomimo licznych sygnałów, o nieprawidłowościach dotyczących
wszystkich (ponownych) rozliczeń, ani Viterra ani administracja nie sprawdziły
drugich rozliczeń. Mieszkańcy naszej klatki schodowej (12 mieszkań), wystąpili
bardzo solidarnie i po pół roku walki wszyscy otrzymali ponowne rozliczenia i
korekty wsp. UF. W pozostałych blokach udało się tylko nielicznym, bo
występowali pojedynczo. System rozliczeń jest dla większości ludzi
niezrozumiały, wiedzieli że jest źle, ale nie wiedzieli gdzie. Pomogłam
kilkudziesięciu lokatorom wykazać błędy i napisać pisma i po następnych
miesiącach oczekiwania znowu niektórzy otrzymali korekty, ale nie dostali
zwrotu kosztów, a dlaczego nie - administracja wyjaśnia - BO NIE. A ja wiem
dlaczego - bo Viterra, robiąc korekty indywidualne nie bilansowała ogółu
punktów obliczeniowych, a po każdej korekcie przecież ich ubywało więc każdy
punkt powinien drożej kosztować, bo kwota do elektrociepłowni jest zawsze taka
sama, tylko podział się zmieniał. Firma zapewnie liczyła na to, że paroma
korektami uspokoi prowodyrów (to ja) i sprawa ucichnie. I tak naliczyli więcej,
mieli więc na częściowe zwroty. Gdy okazało się, że sprawa nie cichnie, a wręcz
przeciwnie - zwroty się urwały, są tylko korekty. W tym czasie minął już
następny sezon grzewczy, nowe rozliczenia znowu zawierały błędy (sprawdzałam
ponad setkę). Znów pisma, nerwy. To właśnie system rozliczania podzielnikowego
wprowadził takie zamieszanie. Do czasu wprowadzenia podzielników płaciliśmy ok.
1,8 zł/ m2. Po ich wprowadzeniu, pomimo wykazanego, znacznie mniejszego zużycia
energii, nikt nie zapłacił mniej niż 2,5 zł, a rekordziści mieli nawet
naliczone ponad 4 zł za metr. Tego nie można wytłumaczyć podwyżkami cen
energii.
Trochę przydługi ten post, ale chciałam pokazać, jak można ludzi oszukiwać,
wykorzystując w tym celu podzielniki.
Pozdrowienia
-
Przeczytałem nowy post a_zy o jej walce o sprawiedliwe rozliczenie kosztów
zużycia ciepła i jedyne co mogę doradzić to jeszcze bardziej skuteczna i
solidarna walka z tandemem Viterra - spółdzielnia. Z opisu wynika, że obie te
firmy próbują ordynarnie okraść spółdzielców, bo inaczej tego nie można nazwać.
Są to stare metody zmęczenia drugiej strony znane i mnie tutaj w Warszawie.
Zarządy spółdzielni przeważnie starają się ignorować kierowane do nich najpierw
uwagi i prośby, później ostrzejsze interwencje. Wiedzą doskonale, że nawet jak
się poleci do sądu, to za pieniądze samych spółdzielców sprawa będzie się
ciagnąć latami. Przecież jest jakieś duże oszustwo, jeśli opłaty za energię tak
bardzo wzrosły w porównaniu z okresem przed zainstalowaniem podzielników, bo
sama energia o tyle nie wzrosła. Dlatego zalecam również kontrolowanie, ile
energii w gigadżulach dostarczane jest przez elektrociepłownie do
poszczególnych budynków - do tego potrzebne sąa ciepłomierze w węzłach
cieplnych. Koszt takiego ciepłomierza nie jest wysoki i warto mieć kontrolę nad
faktycznie dostarczonym ciepłem. Jeśli to się bedzie znało, to łatwo będzie
wykazać, że problem leży nie w ilości dostarczonego ciepła ale w złym systemie
rozliczania jego zużycia w poszczególnych budynkach i lokalach. I wtedy należy
przeprowadzić bezwzgledną walkę z zarządem, bo jest on od tego, żeby działać w
interesie mieszkańców. Dodam jeszcze, że uzyskując informacje od
elektrociepłowni lub spółdzielni powołujcie się na ustawę o dostępie do
informacji publicznej. Znane mi są już dwa wyroki Naczelnego Sądu
Administracyjnego na korzyść spółdzielców, którym spóldzielnia nie chciała
udzielic informacji. A w ostateczności, tak jak już pisałem, solidarnie zerwać
wszystkie podzielniki albo nie wpuścić Viterry do nastepnego ich zakładania.
Przeciez chyba z założenia podzielniki miały nie tylko wprowadzić oszczędności
ale i sprawiedliwiej dzielić koszty. Jeśli tego nie spełniają , to należy po
prostu z nich zrezygnować. Niemcy pozbyli się tego świństwa i cwaniaczkom udało
się przekonać w Polsce do nich nie tyle ludzi co stale kombinujące zarządy. Sam
kiedyś byłem ich zwolennikiem(podzielników), ale dzięki postom na forum w
sprawie ich stosowania, staram się o nich zapomnieć. Dzięki wpadkom innych mnie
i moim sąsiadom udało się uniknąć poważnych kłopotów i dlatego czuję się
zobowiązany, aby coś podpowiedzieć jak z tym walczyć.
-
Dziękuję Obserwatorowi za poparcie. Ja właśnie dlatego tyle piszę, żeby ostrzec
ludzi przed krętactwami i złodziejstwem. To co opisałam w poprzednim poście,
przedstawiłam na zebraniu spółdzielni zwołanym przez prezesa Pokorskiego
specjalnie w celu obrony podzielników. W liczbach, procentach, z podziałaem na
budynki i mieszkania, z rozliczeniem na punkty i na metry kw. Wypisałam te
wszystkie liczby na tablicy. Chwilę przed moim wystąpieniem naczelny inżynier
spółdzielni udowadniał w gigadżulach, jak ogromne oszczędności spółdzielnia
zrobiła na podzielnikach. Zestawienie jego i moich danych było rażące w swej
niekonsekwencji, a reakcja zarządu i prezesa - satysfakcjonująca. Najpierw się
śmiali, potem coraz uważniej mnie słuchali, uśmiech spełz im z twarzy, księgowa
chyłkiem pobiegła po grube księgi i przerzucała nerwowo kartki, szeptali między
sobą bardzo zaniepokojeni. Po ich zachowaniu widziałam, że się w obliczeniach
nie pomyliłam. Wywód zakończyłam wnioskiem: podzielniki nijak się mają do
indywidualnego zużycia energi, nie spełniają swojej roli, należy je zdjąć. Do
wniosku ustnego lokatorzy dołączyli pismo, w którym żądali (już nie prosimy,
tylko żadamy) zdjęcia podzielników, założenia podliczników (ciepłomierzy) dla
poszczególnych bloków i rozliczanie z metra. Prezes podpisał przyjęcie pisma.
Po czym powiedział, że on nie pozwoli na zdjęcie podzielników. Cytuję słowa
prezesa: Chcecie iść do Europy bez podzielników?! Ja was nauczę oszczędności!!
Wy mi nie będziecie dyktować, co ja mam robić!! itd... itp... Fioletowy na
twarzy, zaperzony, nie kontrolujący swoich reakcji. Pełna kultura. Zabawnie
było patrzeć, jak wiceprezes spółdzielni ciągnie go za poły marynarki, i prosi:
wujku usiądź, przestań, już nic nie mów. Dostał od nas huczne brawa. Odpowiedzi
na nasze pismo oczekujemy do dzisiaj (1,5 roku). Podliczników nam nie założą, a
jak założą to kiedyś, nie wiadomo kiedy, a może wcale, bo nie ma pieniędzy, bo
nie ma warunków, bo się nie da. W takiej sytuacji, zdjąć by musieli podzielniki
wszyscy mieszkańcy 8 bloków (jeden węzeł), 216 mieszkań, a to jest niezmiernie
trudno przeprowadzić, aż tak solidarni nie jesteśmy. Kilka bloków należących do
spółdzielni, mających własne liczniki ciepła, zdjęło podzielniki. O ich wojnie
z Pokorskim pisała Łódzka prasa. Co i rusz zresztą pojawia się nowy artykuł o
walce Pokorskiego z lokatorami. Niestety, to tylko lokalna prasa, nigdy jego
nazwisko nie pojawiło się na łamach Wyborczej, choć gazeta opisywała ten
problem, ale bezosobowo. Myślę, że teraz jest pora wykorzystać wiadomość, że
Pokorski jest członkiem Ordynackiej. Oni garną się do władzy i przynajmniej na
początku chcą mieć czyste szeregi. Może skarga skierowana bezpośrednio do nr 1.
Ordynackiej (prezydent), ewentualnie do stowarzyszenia poskutkuje i prezes
utemperuje nieco swoje dyktatorskie maniery. O odwołaniu prezesa możemy sobie
tylko pomarzyć. Może kiedyś, jak do starych osiedli wprowadzi się nowe
pokolenie ludzi potrafiących bronić swoich interesów.
pozdrawiam
-
Mam parowniki. Dwa stoja w pokoju jeden w kuchni. W kuchni jest kaloryfer 1
metr nad kuchenka gazowa. Efekt taki, ze w dwoch pokojowych odkreconych
kaloryferach zuzywa sie srednio 1/4 kapilarki, w kuchni pomimo zakreconego
kaloryfera (wystarczy ogrzewanie z kuchenki gazowej) przy odczycie pozostaje
okolo 1/10. Prawie cala jest odparowana przez okres letni, podczas normalnego
gotowania obiadu. Jesli ktos wierzy, ze przykrecony kaloryfer da mniejsze
zuzycie parownika, niz 30 stopniowe upaly za oknem jest w bledzie lub wprowadza
w blad, bo ma czysto zlosliwe intencje.
EOT
PS. problem rozwiazalem przeprowadzajac sie wlasnie.
PS2. Jedynym uczciwym sposobem pomiaru ogrzewania bylby miernik przeplywowy,
nie elektryczno parujace ustrojstwa, ktore maja tyle wspolnego ze zuzyciem
ciepla co kodowanie systemow przekazu satelitarnego z pasza dla zwierzat
hodowalnych.
-
Matuchno moja!!! Zrobiliście mi istny zawrót głowy.Widzę, że forumowicze dobrze
znają się na rozliczeniach podzielników ciepła, więc ja bardzo grzecznie
poproszę o pomoc.
Blok jest zbudowany z wielkiej płyty z lat 81, ocieplony, 4 klatkowy.W każdej
klatce 30 mieszkań.Na piętrze po 3.Mieszkanie moje frontowe, usytuowane jest na
ostatnim 10 piętrze.Nie ma nad nim strychu (jak np. u sąsiadów naprzeciw).W
dwóch pokojach mam po dwie ściany frontowe, w jednym pokoju,kuchni i łazience
po jednej.Podzielniki są wyparkowe rozliczane przez firmę "viterra".
I teraz nie rozumiem dlaczego mam tak różne UF. Np.w jednym pokoju mam 1,3; w
drugim 0,875; w trzecim 0,75 a w kuchni 0,325. Przy takim nieszczęśliwym (ale
tylko w sprawie ogrzewania, bo mam za to okna na 3 strony świata) usytuowaniu
mieszkania przyznano mi współczynnik LAF-0,7.
Następnie nie rozumiem co to jest:
1.koszty stałe c.o. 15,312774 PLN x 60,75m2(pow. mieszkania) = 930,25 PLN
2.koszty zużycia c.o. 20,564304 PLN x 28,42(oblicz.jedn.zużycia)= 584,44 PLN
3.koszty rozliczenia 7,381012 PLN x 4,00 liczba urządzeń = 29,52 PLN
Następnie ustalenie jednostek zużycia:
a. stan końcowy 18x1,300(UF)=23,40(jedn.zużycia) x0,7(LAF) = 16,38
B. " " 12x0,325 " = 3,90 " X0,7 " = 2,32(-15 korekta)
C. " " 9x0,875 " = 7,88 " x0,7 " = 5,52
d. " " 8x0,750 " = 6,00 " x0,7 " = 4,20
Czyli poz.a+b+c+d = 28,42
Ale już co i jak to ugryżć to nie mam zielonego pojęcia.Skąd co się bieże,
jakie kwoty i za co? Czy mam prawidłowo przyznane współczynniki?
Gorąco proszę mnie choć trochę oświecić.Bo jak do tej pory to w sezonie
grzewczym bawię się z mężem w kota i myszkę (on zakręca a ja odkręcam
zawory),mam niedogrzane mieszkanie (dawniej krótki rękawek i okno otwarte a
koszty nizsze), płaczę i płace.
Pozdrawiam wszystkich "podzielnikowych fachowców"
-
Najpierw wyjaśnię wspólczynniki. LAF już znasz, jest to stosunek strat ciepła w
mieszkaniu najcieplejszym w budynku do strat ciepła w twoim mieszkaniu (strat
wynikających z położenia mieszkania). Mieszkanie najcieplejsze w bloku ma
LAF=1, najzimniejsze (narożne, szczytowe, północne) u nas ma LAF=0,35 ale w
różnych budynkach różne firmy przyznają się różne wartości. LAF można wyliczyć,
ale żadna firma tego nie robi.
UF - współczynnik mocy kaloryfera. Te współczynniki stosuje tylko Viterra,
Techem np. skaluje odpowiednio podzielniki. Im kaloryfer ma większą moc, tym
wyższy jest wsp. UF. Zależność ta jest wprost proporcjonalna. Viterra bardzo
często oszukuje, zawyżając wsp. UF. Jeżeli znasz moc swoich grzejników, mogę ci
podać jakie powinny być wartości UF. Obliczyłam je mając wiarygodne dane mocy i
wsp. UF dla kilku grzejników i korzystając z zależności liniowej tych wielkości.
Stan cieczy w podzielniku (lub pynkty w podzielnikach elektronicznych) to są
jednostki zużycia, każdy to może sobie odczytać. Jednostki zużycia z każdego
grzejnika, tak jak to napisałaś, mnoży się przez wartość UF i LAF i otrzymuje
się obliczeniowe jednostki zużycia. To one służą do rozliczania kosztów
ogrzewania. U ciebie jest ich 28,42. Wszyscy lokatorzy waszego bloku są
przyłączeni do węzła cieplnego, zaopatrzonego w licznik ciepła. Z tego licznika
elektrociepłownia odczytuje ile ciepła ogółem zużył wasz blok i wystawia za to
ciepło rachunek. Na twoim rozliczeniu ta kwota powinna być umieszczona.
Spółdzielnia, wraz z firmą rozliczającą ustalają jaka część kwoty będzie
stanowiła koszty stałe a jaka koszty zużycia. Koszty stałe wynikają z
ogrzewania: piwnic, strychów, klatek schodowych itd. i są od was (od
podzielników) niezależne więc za ogrzanie pomieszczeń wspólnych, płacicie
wpólnie (także całkowita kwota kosztów stałych powinna być umieszczona na druku
rozliczenia). Viterra dzieli kwotę kosztów stałych przez sumę powierzchni
waszych mieszkań, otrzymując kwotę roczną kosztów stałych na 1 m2 powierzchni
mieszkalnej. U was wynosi ona 15,312774 PLN na 1 m2. Każdy z was ma udział w
kosztach stałych zależny od powierzchni własnego mieszkania. Jest to trochę
dziwna logika, bo nie rozumiem dlaczego lokatorzy większych mieszkań płacą
więcej za ogrzewanie np. piwnicy czy strychu ale taki to system.
Całkowita kwota za ogrzewanie minus kwota kosztów stałych - to koszty zużycia,
które są rozliczane według podzilników. Viterra sumuje obliczeniowe jednostki
zużycia ze wszystkich mieszkań i dzieli przez nie koszty zużycia otrzymując
koszt jednostki zużycia, u was jednostka kosztuje 20,564304 PLN (to nie jest
koszt jednego punktu wybitego na podzielniku, to jest koszt jednostki
obliczeniowej, czyli punktu wymnożonego przez UF i LAF) - koszt jednostki
zużycia wymnożony przez ilość tych jednostek daje w rezultacie kwotę, na którą
ty masz wpływ (przynajmniej teoretyczny) poprzez kręcenie zaworami przy
grzejnikach. Za operację rozliczenia Viterra w waszym przypadku życzy sobie
7,381012 PLN od każdego podzielnika. Masz ich 4 - więc 4x ta kwota. I to już
wszystko jeśli chodzi o technikę rozliczeń. Ale radzę dokładnie przyjrzeć się
całości rozliczenia. Odszukaj na druku całą kwotę, jaką zapłacił wasz budynek,
zobacz jaki jest w tej kwocie udział kosztów stałych i zmiennych. Zobacz też
jaka jest ogólna powierzchnia wszystkich mieszkań w budynku (to też powinno być
na druku) Policz swój procentowy udział w kosztach ogólnych oraz procentowy
udział powierzchni twojego mieszkania, do powierzchni ogólnej, Na tej podstawie
będziesz mogła wysnuć wniosek o wysokości twojego rachunku w stosunku do
rachunków innych lokatorów. A jak ci się nie chce liczyć to spytaj sąsiadów,
ile płacą, jakie ma znaczenie położenia mieszkania, jeżeli mieszkańcy niższych
pięter, mieszkań środkowych płacą rażąco mniej to LAF jest ustalony żle.
Z twoich przytoczonych wyliczeń wynika z cała pewnością jeden wniosek: Koszty
stałe czyli te na które nie macie wpływu są dwa razy wyższe niż koszty zużucia.
Jest to absurd. Bo przy podzielnikowym rozliczaniu ciepła koszty stałe powinny
wynosić mniej niż 50% kosztów ogólnych. W innym przypadku nie stosuje się
podzielników. Z kwoty ok. 1500 zł rocznie ponad 930 zł i tak płacicie
ryczałtem, to jest prawie 70%. Zatrudniacie i płacicie Viterze po to żeby
rozdzieliła 30% kosztów waszego ogrzewania. Nie wiem czy tak jest w skali
całego bloku, możesz to sprawdzić obliczając ogólny stosunek kosztów zużycia do
kosztów stałych, jeżeli ogólnie procent kosztów zużycia jest dużo wyższy, a
tylko w twoim przypadku tak niski, no to twój mąż częściej zakręca niż ty
odkręcasz. Jeżeli faktycznie, w skali budynku koszty stałe wynoszą 60-70% to
podzielniki macie tylko po to, żeby Viterra miała na kim zarabiać. Jak masz
jakieś pytania to chętnie odpowiem.
Pozdrawiam
-
Ja mam podzielniki elektroniczne,podobnoo nie do oszukania.Właśnie dostałam
rozliczenie 450 zł do zwrotu,a sasiedzi ponad 1000.Moja rodzina właściwie tylko
śpi w mieszkaniu,bo cały dzień nie ma nas w domu.Własciwie caly dzien i noc
kaloryfery sa zakrecone.Wiecej do zwrotu maja m inn.osoby z 3 malych
dzieci,ktorzy sa caly dzien w domu i mieszkaja na parterze oraz inni także
niepracujacy.Jedno mieszkanie (50 m2)ma do doplaty ponad 2000.Myśle ze oni nie
oszukuja tych podzielnikow grzeja na full,tylko wystarczy po odczycie wpisac
odpowiednie wartości-przecież podzielniki sa zerowane i nikt nie wie co tam
naprawde bylo.
Tak ze nie zastanawiajcie sie nad oszczedzaniem ,a dogadajcie sie
z "odczytywaczem".Pozdrawiam cieplo.
-
Droga, kochana a-za.Dzieki przeeeolbrzymie za tak wnikliwą i wyczerpującą
odpowiedz.
Od jutra zaczynam WOJNĘ ze SM.Jak zrozumiałam do tej pory dałam się nabijać w
przysłowiową butelkę.Jak dobrze zrozumiałam to szkoda dogadywać się z
odczytującymi, bo suma niebotyczna to właśnie koszty stałe.Dlatego muszę to
ukrócić.Napiszę do nich pismo aby mi odpowiedzieli (na piśmie) dlaczego:
1. są takie wysokie koszty stałe (100% moich kosztów zużycia)
2. wysokie jak na moje mieszkaniw wsp.LAF (czy dobrze rozumuję, że powinno być
nizsze?)
Na rozliczeniu nie ma nic na temat zużycia całkowitego od elektrociepłowni.
Teraz napiszę Ci jakie mam grzejniki aby obliczyć moc:są to stare tradycyjne
grzejniki żeberkowe,żeliwne o wysokości 57 cm:
a.duży pokój ma 24 żeberka (przyznane 1,300 UF)
b.sypialnia ma 14 żeberek (przyznane 0,750 UF)
c.trzeci pokój ma 16 żeberek (przyznane 0,875 UF)
d.kuchnia ma 6 żeberek (przyznane 0,325 UF)
Podzielniki wyparkowe firmy "exemper".
I jeszcze jedno, odczyt nastąpił 28.05.03. Jak wiemy lato było bardzo upalne, u
mnie w domu świece od gorąca powyginały się jak połamane witki.Upał w
mieszkaniu był nie do zniesienia.Przez całe lato siedzieliśmy w mieszkaniu jak
mumie bo nie sposób było się poruszać. Istne piekło.(Nagrzane wszystkie ściany
zewnętrze oraz dach).Mogę, a właściwie nie mogę sobie wyobrazić ile "nabiło" na
podzielnikach!!!
Zabiorę się do pisania do SM, ale poczekam na Twoją odpowiedż, może podpowiesz
mi jeszcze coś istotnego co mam im w tym piśmie wywalić.
Bardzo, bardzo już z góry dziękuję
pozdrawiam
-
Sprawdziłam UF, wartości trzymają się w granicach błędu. Można je uznać za
poprawne. Zanim zaczniesz pisać do SM, warto by było sprawdzić jak się
przedstawia stosunek kosztów stałych do kosztów zużycia u innych mieszkańców
bloku. Szkoda, że na druku rozliczenia nie ma ogólnej sumy dla całego bloku,
trochę to dziwne, bo Viterra wszystkie obliczenia wykonuje w jednej placówce -
w Gliwicach - i wszystkie druki rozliczeń powinny być takie same. U nas te
kwoty są wyszczególnione w pierwszej rubryce rozliczenia. Nakłaniając
mieszkańców do założenia podzielników administracja SM musi wziąć pod uwagę
następujące fakty: podzielniki muszą mieć wszyscy użytkownicy danego węzła,
koszty stałe ogrzewania muszą być niższe niż koszty zużycia. Stosunek kosztów
stałych do kosztów zużucia SM określa szacunkowo, jeżeli klatki schodowe,
strychy, piwnice oraz instalacja grzewcza nie są zabezpieczone przed utratą
ciepła i administracja zdaje sobie z tego sprawę to wtedy ustala koszty stałe
na wysokim poziomie i te koszty są spłacane przez was ryczałtem. Jeżeli w skali
bloku koszty te są ustalone na wyższe niż 50%, to rozliczanie kosztów zużycia
wg podzielników nie ma sensu - zbyt mała suma do rozliczenia w stosunku do
kosztów opomiarowania i rozliczenia. Dlatego musisz wiedzieć jak to się ma w
skali całego bloku. Jak napiszesz tylko o sobie, to ci odpiszą, że korzystasz
bardzo oszczędnie i z tego powodu masz tak niskie koszty zużucia. Ponieważ
system rozliczania wg podzielników jest bardzo niedoskonały i w żaden sposób
nie odzwierciedla faktycznego zużycia ciepła, ponadto doprowadza do konfliktów,
gdy okazuje się że różnice w kosztach ogrzewania dla poszczególnych lokatorów
są rażąco duże, administracje aby "zachować twarz" i podzielniki ustalają
bardzo wysoki udział kosztów stałych, tak aby jak największa kwota była
rozdzielana ryczałtem (czyli tak jak dawniej, metraż razy stała dla wszystkich
kwota). No i koło się zamyka, bo wracamy do starego i dodatkowo ponosimy koszty
rozliczania. I ten fakt właśnie należy zaznaczyć w piśmie do SM.
Jeżeli chodzi o wsp. LAF to faktycznie masz wysoki. U nas te wsp. były ustalane
mięszy SM i Viterra na niższym poziomie, ale nasze bloki mają 43 lata, wtedy
obowiązywała inna technologia budowania, mieszkania szczytowe w ogóle nie były
zabezpieczane przed utratą ciepła, straty wyrównywano ilością żeberek w
grzejnikach, choć sądząc po ilości żeberek w twoich grzejnikach, w twoim
mieszkaniu też zakładano duże straty ciepła (sądząc po mocy grzejników ok. 7500
W) u nas takie mieszkanie ma wsp. LAF = 0,6. Tylko, że to są właśnie te
niedomogi systemu rozliczania, ja z tym walczę od 2001 r., jakie są rezultaty
tej walki napisałam wyżej. Musisz być przygotowano na to, żę sama za dużo nie
zdziałasz, muszą ci pomagać pozostali lokatorzy.
Życzę powodzenia, jak czegoś nie wiesz, pytaj, będę tu zaglądać.
-
Szanowni "Podzielnikowcy",
podaję poniżej linka do artykułu na temat ogrzewania i rozliczania ciepła w
dzisiejszym dodatku Nieruchomozci do Rzeczpospolitej:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_031020/nieruchomosci_a_1.html
Jeszcze tego nie czytałem, ale może tam będzie coś ciekawego.
Jestem pełen uznania dla a_zy, że tak dokładnie poznała system rozliczeń
Viterry i teraz może służyć innym swoja wiedzą. Generalnie, po lekturze postów
w tym wątku dochodze do wniosku, że większość spółdzielni idzie w podzielniki
aby zarabiać na swoich członkach, a to jes zabronione przez prawo spółdzielcze.
Ale z tym powinniśmy dać sobie radę sami.
-
Te podzielniki powracaja co roku na forum, ja natomiast opisze jak rozwiązała sprawe jedna ze spółdzielni(nie podam nazwy i miasta, zeby nie robić niepotrzebnej reklamy :) )
Otóż ta spółdzielnia zamontowała obok zaworów pogodowych na węzłach, jeszcze dodatkowe zawory z jakimiś sterownikami mikroprocesorowymi, przychodzi pan z laptopem wprowadza do sterownika ilość ciepła dla danego budynku (wynika to z mocy zamówionych i norm)i koniec, więcej ciepła nie pójdzie. Lokatorzy nie maja pozielników, każdy grzeje na maxa !!!.
Może ten opis "szarpnie" specjalistami od energrtyki cieplnej, ale ja jestem laikiem i tak to po prostu widziałem. Natomiast tak się składa, że system ten działa na jednej stronie ulicy, druga strona ulicy jest w innej spółdzielni. Bloków jest tyle samo, są takie same - i ta strona z podzielnikami płaci sumarycznie więcej za ciepło. Tą sa obserwacje które potwierdzają wszystkie posty powyżej. Podzielnik > oszczędzanie > niedogrzanie > wychłodzenie budynku > potężny wzrost kosztów stałych(za moc zamówioną trzeba zapłacić, a zamówić trzeba tyle ile wymaga norma i prawo budowlane)
-
bezplatne napisała:
> Te podzielniki powracaja co roku na forum, ja natomiast opisze jak rozwiązała
s
> prawe jedna ze spółdzielni(nie podam nazwy i miasta, zeby nie robić
niepotrzebn
> ej reklamy :) )
> Otóż ta spółdzielnia zamontowała obok zaworów pogodowych na węzłach, jeszcze
do
> datkowe zawory z jakimiś sterownikami mikroprocesorowymi, przychodzi pan z
lapt
> opem wprowadza do sterownika ilość ciepła dla danego budynku (wynika to z
mocy
> zamówionych i norm)i koniec, więcej ciepła nie pójdzie. Lokatorzy nie maja
pozi
> elników, każdy grzeje na maxa !!!.
>
>
Tylko pozazdrościć. U nas wprowadzono podwójny system: zamówienie minimum
normatywnego ciepła + podzielniki. Ten pierwszy pozwala administracji wykazać,
że robimy oszczędności (niższy rachunek ogólny), ten drugi powoduje to co
opisałeś + stałe konflikty na tle ogromnych różnic w opłatach między
poszczególnymi lokatorami. Ale przy tym systemie administracja SM ma swoją
działkę od firmy rozliczającej, a firma - zarobek. I w całym tym szaleństwie
właśnie o to chodzi. Mogę tylko z zazdrością patrzeć, że gdzieś jest normalnie.
U nas na osiedlu jest blok wspólnoty, mają porządnego administratora, on sam
reguluje temperaturę na węźle (w niewielkim zakresie można) i płacą mniej niż
my za nasze wymrożone mieszkania, ich blok w przeciwieństwie do naszego jest
nieocieplony, okna niezmienione a temperaturę w mieszkaniach mają wyższą. Na
zebraniu z administracją SM blok wspólnoty był właśnie jednym z naszych
argumentów przeciwko podzielnikom. Prezes odparł krótko: "Niemożliwe, na pewno
macie złe dane, okłamali was", to ja się pytam - rachunki sfałszowali żeby nas
oszukać? I skąd ta pierwsza myśl prezesa o kłamaniu?
-
Autor "bezplatne@NOSPAM.gazeta.pl najprawdopodobniej widział osobe odczytująca
zużycie ciepła wskazywane przez ciepłomierz. urządzenia te maja specjalne
złącze (RS 232 lum M-Bus)do podłączenia do nich włąsnie laptopa i odczytania
wskazań ciepłomierza. Ilośc pobieranego ciepła ustalana jest przez przcowników
przedsiebiorstwa ciepłowniczego poprzez ustawienie tzw. regulatorów przepływu
powodujących, że budynek nie może pobrać większej mocy. niż zamówiona. Dlatego
tak ważne jest włąściwe okreslenie tej mocy, bo często jest ona dobrana
nieumijetnie. U mnie okazało sie po sprawdzeniu, że np. dla ciepłej wody była
trzykrotnie wieksza,niż potrzeba, a za to się przecież płaci.
Problem poruszany w tym wątku polega na tym, że instaluje się podzielniki,
które zamiast przyczynić sie do zmniejszenia zużycia ciepła i sprawiedliwszego
ich rozliczenia, prowadzą do czegoś wręcz przeciwnego, w każdym razie jeśli
chodzi o sprawiedliwe rozliczenia. A_za podała częć przyczyn tego stanu rzeczy,
do tego dochodzi niefrasobliwość zarządów spółdzielni w dbałości o interes
członków. Być może, dochodzi do tego cicha zmowa spóldzielni i firm
rozliczających zużycie ciepła.
Co tu mówić o uczciwości, skoro prezes w spółdzielni A-zy nie chce słyszec o
zainstalowaniu ciepłomierzy w węźle, których koszt w porównaniu z kosztem
zużytego ciepła jest praktycznie żaden. W moim budynku jest to około 1%
rocznego kosztu ciepła. Coś w tym musi być, skoro zarządy tak bronią się przed
najprostszymi i najbardziej efektywnymi sposobami rozliczeń. Im bardziej
skomplikowany system, tym łatwiej oszukiwać ludzi.
-
Gość portalu: a_za napisał(a):
> Tylko pozazdrościć. U nas wprowadzono podwójny system: zamówienie minimum
> normatywnego ciepła + podzielniki. Ten pierwszy pozwala administracji
wykazać,
> że robimy oszczędności (niższy rachunek ogólny), ten drugi powoduje to co
> opisałeś + stałe konflikty na tle ogromnych różnic w opłatach między
> poszczególnymi lokatorami. Ale przy tym systemie administracja SM ma swoją
> działkę od firmy rozliczającej, a firma - zarobek. I w całym tym szaleństwie
> właśnie o to chodzi. Mogę tylko z zazdrością patrzeć, że gdzieś jest
normalnie.
>
A_ZA, po przeczytaniu całosci wywodów dochodze do wniosku że stosowanie
podzielników nie ma tu nic do rzeczy skoro kantuja Was przy węźle,
a dogłowy przychodzą mi dwie mysli:
1. zamówiona moc jest nie wystarczajaca, przekraczacie ilość zamówiona dla
waszego wymiennika dla tych kilku nieruchomości, a każdy nastepny GJ jest
nieproporcjonalnie droższy (róznica moze siagnąc kilkuset procent)
2. niesprawna jest instalacja ciepłownicza ale juz Wasza, ciepłownia dostarcza
ciepło do wymiennika, a niesprawna instalacja ma np.duze straty lub jest silnie
skorodowana (mały przekrój = niski przepływ) itp. być moze tylko cześć jest
niesprawna np. dotyczy to tylko podwęzła w Twojego bloku (to taka kara prezesa
za to że szumicie) w efekcie wypadacie znacznie gorzej od innych.
-
Gość portalu: Grażyna napisał(a):
> Ja mam podzielniki elektroniczne,podobnoo nie do oszukania.Właśnie dostałam
> rozliczenie 450 zł do zwrotu,a sasiedzi ponad 1000.Moja rodzina właściwie
tylko
>
> śpi w mieszkaniu,bo cały dzień nie ma nas w domu.Własciwie caly dzien i noc
> kaloryfery sa zakrecone.Wiecej do zwrotu maja m inn.osoby z 3 malych
> dzieci,ktorzy sa caly dzien w domu i mieszkaja na parterze oraz inni także
> niepracujacy.Jedno mieszkanie (50 m2)ma do doplaty ponad 2000.Myśle ze oni
nie
> oszukuja tych podzielnikow grzeja na full,tylko wystarczy po odczycie wpisac
> odpowiednie wartości-przecież podzielniki sa zerowane i nikt nie wie co tam
> naprawde bylo.
a w czytaj się o co chodzi w tych LAF'ach, to jest złodziejstwo.
twoji sąsiedzi mieszkaja na parterze więc jakiś "litosciwy mierniczy" przyznał
im może LAF 0,3 Twojego bo przecież maja duże straty bo pod nimi nieogrzewana
piwnica, ciegnie z klatki itp. i efekt jest taki że jak 3razy więzej im
wyparuje to sie dopiero zrówna z Twoim! i to ma być metoda rozliczenia za
zużytą energię to raczej socjalistyczne zasady równości społecznej wdrażane w
naszej kapitalistycznej Najjaśniejszej ;)
-
Gość portalu: crx napisał(a):
> A_ZA, po przeczytaniu całosci wywodów dochodze do wniosku że stosowanie
> podzielników nie ma tu nic do rzeczy skoro kantuja Was przy węźle,
> a dogłowy przychodzą mi dwie mysli:
> 1. zamówiona moc jest nie wystarczajaca, przekraczacie ilość zamówiona dla
> waszego wymiennika dla tych kilku nieruchomości, a każdy nastepny GJ jest
> nieproporcjonalnie droższy (róznica moze siagnąc kilkuset procent)
> 2. niesprawna jest instalacja ciepłownicza ale juz Wasza, ciepłownia
dostarcza
> ciepło do wymiennika, a niesprawna instalacja ma np.duze straty lub jest
silnie
>
> skorodowana (mały przekrój = niski przepływ) itp. być moze tylko cześć jest
> niesprawna np. dotyczy to tylko podwęzła w Twojego bloku (to taka kara
prezesa
> za to że szumicie) w efekcie wypadacie znacznie gorzej od innych.
>
Myślę, że oba te punkty po trochu, ale szczególnie 2. Nasze cztery bloki należą
do najstarszych w osiedlu. 40 lat temu miały lokalną kotłownię. Gdy podłączano
bloki do elektrociepłowni (ok 35lat temu) wykorzystano starą instalację.
Elektrownia "weszła w instalację" w jednym miejscu. Tam gdzie była kotłownia
jest wymiennik. W póżniejszych latach do naszej instalacji dołączono cztery
dalsze bloki. Nasz blok jest najdalej od wymiennika. A trasę instalacji widać
bardzo dokładnie, szczególnie zimą - trawa tam jest zawsze zielona bo ma ciepło
od korzonków, nawet w bardzo mroźną zimę. Rury są o połowę cieńsze od
instalacji elektrociepłowni, przyglądałam się, jak elektrociepłownia wymieniała
swoje rury - ale tylko do wymiennika, mogłam wtedy porównać. Nasze nigdy nie
były nawet płukane. Straty ciepła musząbyć ogromne, szczególnie po dojściu do
naszego bloku, a tego pewnie nie uwzględniono przy szacowaniu wielkości
zapotrzebowania na ciepło. Myślę, że dlatego właśnie spółdzielnia nie chce nam
założyć podliczników w blokach, straty ciepła na instalacji byłyby łatwe do
obliczenia i mogłoby to wywołać oburzenie mieszkańców, tym bardziej że na
termomodernizację płacimy od wielu lat i jeszcze długo będziemy płacić. Ogólnie
coś jest nie tak z tą instalacją, bo szumi, pluska i wydaje przeróżne uciążliwe
odgłosy. Po regulacji w podpionach szum ustaje, ale drastycznie też spada
temperatura i jest jeszcze gorzej. Ta sytuacja chyba była przez prezesa
niezamierzona. Kara nas inaczej - wszystkie prace porządkowe, łącznie z
przycinaniem gałęzi kończą się przed naszym blokiem, dalej zawsze mu funduszu
brakuje. Wymiana okien też najwolniej posuwała się w naszym bloku. Lokatorzy
powymieniali sami, zwrot kosztów przewidziany w najbliższej dziesięciolatce.
Najgorsze jest to, że stosowanie podzielników jest faktycznie bezzasadne, skoro
węzeł pozwala nam ogrzać mieszkania do max. 18 stopni (blok przy wymienniku
może się ogrzać do max. 21). To na czym tu oszczędzać? Tylko na demontażu
podzielników, nie będzie oszukiwania i kosztów rozliczenia. Zimno będzie nadal.
Pozdrawiam
-
Witam Cie a_za bardzo cieplutko.Dzięki wielkie za wszystko. Ale skoro mnie
ośmieliłaś to pytam dalej.
Ściągnęłam rachunki od 2 sąsiadów.Jeden od sąsiada na przeciw nazwijmy go "A",
który ma mieszkanie co prawda tak jak ja na 10 piętrze ale środkowe, drugi
rachunek od sąsiada "B" ktory mieszka w sąsiednim bloku i ma identyczne
mieszkanie jak ja z tym, że na 9 pietrze. Teraz może trochę nudzę ale muszę się
tym z Tobą podzielić ponieważ mam wrażenie, że wspólczynniki dobrane były z
sufitu. Żaden rachunek nie ma sumy dla całego bloku. Adresu "viterry" również.
Polega na prawdzie, że podzielniki mają wszyscy bo to było nakazane przez SM i
nikt się nie miał prawa sprzeciwić. Tak jak piszesz klatki, strychy, piwniece z
całą pewnością nie są zabezpieczone przed utratą ciepła.Nie ma tam regulatorów
więc grzeją zawsze na maksa. I dzieki Tobie już wiem za co tyle płacę kosztów
stałych.I teraz proszę spójrz łaskawym okiem jak to wygląda:
Wszyscy mamy takie same mieszkania jeśli chodzi o metraż i nawet rozkład.
Więc koszty stałe wszyscy mamy identyczne czyli:
kwota jednostkowa 15,312774 PLN x 60,75 m2 = 930,25 PLN
Co do współczynnika LAF to sądzę,żę już jest nie w porządku. Sąsiad "A" z
naprzeciwka,który ma takie samo mieszkanie, też na 0statnim pietrze ale
środkowe i nad sobą strych ma taki sam LAF jak ja czyli 0,7.Natomiast
sąsiad "B", który ma mieszkanie na 9 pietrze ale szczytowe jak ja ma LAF 0,8.
Nastepna sprawa to koszty zużycia. Piszesz w swoim poście, że mam dużo żeberek,
no więc tych żeberek już dawno sama sobie dołożyłam.
A wsp.UF oraz zużycie w porównaniu z sąsiadami (zaznaczam, że wszyscy mamy
takie same kaloryfery żeliwne,żeberkowe) wygląda tak:
pokój 1:
ja 24 żeberka UF-1,300; "A" 15 żeberek UF-0,900; "B" 15 żeberek UF-0,225
na ogrzanie tego pokoju zużyliśmy i zapłacili odpowiednio:
ja 18jedn. = 16,38 j.obl.; "A" 6jedn. = 3,78j.obl.; "B" 7jedn. = 1,26
w sumie wyglada to tak (20,564304 kwota jedn.kosztów zużycia):
ja 28,42jedn.=584,44 PLN, "A" 7,17jedn.=147,45 PLN, "B" 11,58jedn.=238,13
Nadmieniam, że absolutnie moje mieszkanie nie robi za saunę.
W swoim poście piszesz o relacji kosztów stałych do zużycia. Więc jak to się
ma w przypadku np. sąsiada "A", gdzie koszty stałe to kwota 930 złociszy a
koszty zużycia 147. Zaznaczam, że jest to nasz pierwszy rachunek za okres od
1.09.2001 do 31.08.2002. Oczywiście ryczałt płacimy w czynszu, ale kartka którą
spisał przedstawiciel "viterry" już podaje dużo wyższe zużycie za ubiegły rok a
już nie wyobrażam sobie co będzie po tym upalnym lecie. Zwłaszcza u mnie jak
mieszkanie nagrzane przez wszystkie ściany i dach.
Nic więc mi nie pozostaje tylko WOJNA.
Przede wszystkim to powinni gdzieś we wrześniu odczytać podzielniki a nie
okradać ludzi.I ten fakt uważam, że bedzie mocnym argumentem w tej wojnie.
Reasumując zimą muszę więcej grzać aby dogrzać i sąsiadów a latem płacić za to,
że mam szczytowe mieszkanko. Jakby nie patrzeć zawsze mam d... z tyłu.
Serdecznie przepraszam, za zawracanie mądrej główki, bardzo jestem Ci wdzięczna
za pomoc i chylę swoje wysokie czółko przed guru.
Pozdrawiam póki co z cieplutkiego mieszkanka.
-
Gość portalu: a_za napisał(a):
> dalsze bloki. Nasz blok jest najdalej od wymiennika. A trasę instalacji widać
> bardzo dokładnie, szczególnie zimą - trawa tam jest zawsze zielona bo ma
ciepło
>
> od korzonków, nawet w bardzo mroźną zimę.
... zainwestowac w jaką szklarnie przed domem to i pomidorki były by w srodku
zimy :D,
no i co tu sie dziwić i co maja do tego podzielniki 9od samego ich załozenie
ciepła nie przybywa), na moim osiedlu wymiennik ma każdy jeden blok w piwnicy
(trawka tez jest gdzie niegdzie zielona ale to juz sprawa ciepłowni i ich rur),
a tak Wy czy od metra czy od "kreski" i tak płacicie za dużo. Jesli
spółdzielnia nie chce zmodernizować instalacji ciepłowniczej to niech całe
osiedle zrzuca się na na Wasz "wiecznie zielony trawnik" przecież z tych
niezaprzeczalnie pieknych walorów i nie powtarzalnej przyrody :) korzystają
wszyscy, bo kazdy moze sobie popatrzec lub nawet pieska wyprowadzic
na "zielone" w środku zimy :)
Bałwanom mówimy stanowcze NIE! :D
-
Wygląda na to, że nie tylko u nas Viterra prowadzi taką radosną twórczość. Już
myślałam, że to specyfika oddziału łódzkiego. U was poplątali jeszcze lepiej.
Wszystkie twoje wnioski są prawidłowe, UF dla grzejników 15 żeberkowych
powinien wynosić ok. 0,8 (na jedno żeberko przypada u was UF=0,0542; mnożąc tę
wartość przez ilość żeberek otrzymasz właściwe współczynniki dla każdego
kaloryfera w twoim bloku - moc jednego żeberka określono u was na 125 W). To
się naprawdę w głowie nie mieści, żeby największa w Polsce firma nie zrobiła
ani jednego prawidłowego obliczenia, przecież oni dysponują planami budowlanymi
każdego opomiarowanego budynku, chodzą po domach, mierzą grzejniki, liczą
żebarka. Nie potrafię tego inaczej wyjaśnić, jak celowym mieszaniem. No i
oczywiście LAF też się mają nijak do stanu faktycznego, są tylko po to żeby
firma mogła wykazać, że stosuje korektę a jaką i u kogo to nieważne. Im
bardziej podzielą lokatorów, tym lepiej dla nich, skłóceni ludzie nie
porozumiewają się tak łatwo. Nawet pozorów prawidłowości u was nie zachowali,
widać to po stosunku kosztów zużycia do kosztów stałych. Kto ustalił taki
stosunek? Wywalać kupę pieniędzy (waszych) na opomiarowanie, po to żeby
rozliczyć wg podzielników parę procent kosztów zużycia? To ewidentna
niegospodarność ze ztrony władz spółdzielni, no ale oni mają od firmy
rozliczeniowej premie za każdy podzielnik. Koszty stałe są specjalnie ustalane
na tak wysokim poziomie, żeby nie było zbyt dużych różnic między poszczególnymi
mieszkaniami, żeby ludzie za wcześnie się nie zorientowali, że to jedno wielkie
oszustwo. Przecież, gdyby u was ustalono koszty stałe prawidłowo, na poziomie
ok. 40%, a 60% rozliczonoby jako koszty zużycia wg podzielników, różnice między
takimi samymi i tak samo ogrzewanymi mieszkaniami liczyłoby się w tysiącach.
Jeżeli ustalili tak wysokie koszty stałe, to z góry wiedzieli, że te
rozliczenia są o kant d... . Wczoraj w prasie (Dziennik Łódzki) w dziale
interwencji lokatorzy osiedla Żubardź, należącego do tej samej spółdzielni co
ja (Bawełna - jedna z największych w Łodzi) wykazywali absurd rozliczeń, zwroty
za ogrzewanie za poprzedni sezon grzewczy wyniosły 100 tys. zł a dopłaty 500
tys. zł. więc gdzie te oszczędności zapytują lokatorzy, a wiceprezes T.
Szymański odpowiada - oszczędności są i wynoszą 30%. No i koniec, lokatorzy
zbierają dowody niegospodarności, wykazują czarno na białym parokrotny wzrost
kosztów ogrzewania (zdobyć te materiały jest niesłychanie trudno) a prezes
mówi - "mamy oszczędności" i koniec, prasa niestety nie wnika po której stronie
jest prawda. Parę stron dalej, nasz prezes pan Sławomir Pokorski, członek
stowarzysze Ordynacka, jak ten dobry ojciec udziela porad w sprawie zakupu
mieszkania. Niezmiernie rzadko jego nazwisko jest przytaczane w artykułach o
sporach z lokatorami, od niesławy ma zastępcę p. Szymańskiego. My toczymy walkę
od 2001 roku. Bez rezultatów. Ale na pocieszenie dodam, że nie wszędzie
prezesami spółdzielni są takie młoty parowe, w SM Czerwony Rynek wystarczyło
parę pism od lokatorów i ich prezes zrezygnował z rozliczania podzielnikowego.
Życzę ci bardzo dużo powodzenia i wytrwałości. Jesteś dobrze uzbrojona w
argumenty możesz ruszać do walki. Dobrze, gdybyś mogła wciągnąć do tego także i
sąsiadów, tylko w sytuacji jak ty masz najwyższy rachunek, może ci się nie
udać.
Pozdrawiam serdecznie
-
Jeszcze raz wielkie dzięki za wszelkie mądrości. Utwierdzasz mnie w
przekonaniu, że jestem dobrze uzbrojona więc staruję. Muszę tylko wysmarować
sprytne pisemko do spóldzielni bo to co chciałabym im napisać to okazałoby się
niezłą rozprawką.Zobaczymy co wywojuję. Zapewne to potrwa jakiś czas ale
napewno Ci dam znać na tym forum. Więc zaglądaj tu czasem.
Tobie też zyczę abyś z wojny ze SM wróciła na tarczy.
Serdeczne usciski i podziękowania, pozdrawiam
ciekawska Bożena
-
Znam dwa sposoby:
1 Instalacja zaworów odcinających dopływ cieczy i wymiana na zimę (pomiędzy
odczytami)grzejników z podzielnikami na inne bez podzielników
2 Zatkanie dwóch żeberek grzejnika do których przymocowany jest podzielnik.
Moze są jakieś inne sposoby.
Może ktoś umie to "umiejętnie" ściągnąć (elektroniczny) i później założyć?