Sezon grzewczy, podzielniki

Dom

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: *.slupiec.sdi.tpnet.pl

    Witam wszystkich. Już niedługo zaczyna się nowy sezon
    grzewczy. Jak wiadomo, często płacimy więcej niż
    powinni zapłacić. Mam pytanie, czy znacie jakieś
    sposoby na zaoszczędzenie na kaloryferach. Co roku,
    opłaty z tego tytułu mnie przygniatają, a nie uważam
    bym zużywała więcej ciepła niż inni lokatorzy mojego
    bloku. Cichłabym, by ten wątek zapoczątkował dyskusje
    na temat podzielników. Co inni o tym sądzą? Może
    wymiana doświadczeń w tej kwestii, spowoduje, że
    będziemy płacić mniej. Pozdrawiam wszystkich.
  • IP: *.jgora.dialog.net.pl

    Gość: Ewa 28.09.03, 12:45 Odpowiedz
    Zajmuję się rozliczaniem c.o. i z doświadczenia wiem, że nie ma idealnej
    metody opomiarowania jak i nie ma jednej idealnej metody na zaoszczędzenie na
    c.o. Każde opomiarowanie ma dobre i złe strony. Aby zaoszczędzić trzebaby
    wiedzieć przede wszystkim kilka podstawowych rzeczy: czy mamy szczelne okna,
    czy nasz budynek jast stary czy nowy i czy jest ocieplony, czy mamy miszkanie
    szczytowe czy wewnętrzne ( i czy stosowane są w rozliczeniu współczynniki Laf
    lub Rm(lub inna nazwa) z tytułu położenia lokalu!!!), czy ogrzewany jest
    korytarz, czy nasi sąsiedzi faktydcznie mieszkają, bo jeśli nie to my zużywamy
    więcej ciepła itd. Jeśli chodzi o opomiarowanie to wg mnie lepsze są
    podzielniki elektroniczne a nie wyparkowe (cieczowe). Pamiętaj jednak, że tak
    naprawdę to podzielniki nie mierzą zużycia ciepła w naszych mieszkaniach tylko
    dzielą koszty (podzielniki kosztów). W każdym sezonie grzewczym koszty ogółem
    są różne, składają się na nie koszty stałe i koszty zmienne. Koszty stałe są
    niezależne od zużycia, więc w zależności ile mamay m2 mieszkania tyle płacimy,
    natomiast koszty zmienne wynikają z faktycznego zużycia (z faktur zakładów
    ciepłowniczych czy gazowni). Koszty zmienne dzielone są przez obliczeniowe
    jednostki zużycia w całym bloku a następnie kwota jednostkowa mnożona jest
    przez jednostki zużycia przypadające na twoje mieszkanie. Administracje
    budynków stosują różny podział kosztów np: 50% - koszty stałe, 50% - koszty
    zmienne, co uważam za oszustwo, ponieważ tutaj cena jedn. będzie ogromna i nie
    ma jak zaoszczędzić, u nas w administracji stosujemy podział 30% - k.s. 70% -
    k.z. i jeśli ktoś nie grzeje na maxa to napewno nie zapłaci dużo albo będzie
    miał przy rozliczeniu zwrot. Pozdrawiam
  • IP: 80.51.83.*

    Gość: xxx 06.10.03, 10:46 Odpowiedz
    Najlepszym sposobem jest zdemontowanie podzielników :)
    W moim miescie sa trzy spółdzielnie mieszkaniowe, wszystkie maja porównywalne
    budynki(wielka płyta lata 65-70). W dwóch spółdzielniach zamontowano
    podzielniki elektroniczne, jedna pozostała przy ryczałcie - i teraz nie
    uwierzycie, najmniej za ogrzewanie płacą lokatorzy spółdzielni niopomiarowanej,
    ciekawe co? Temat podzielników był wałkowany wielokrotnie, według moich
    obserwacji firmy proponujace montaż i rozliczanie mówia w ofertach o
    oszczednosciach rzedu 20% zuzycia dla CAŁYCH ZASOBÓW SPÓŁDZIELNI. Podzielniki w
    moim przypadku montowane były 2,3 lata temu - w chwili obecnej podwyzki cen CO
    zeżarły te oszczedności. jeszcz taka ciekawostka, spółdzielnia odnotowała
    oszczedności ponad 30% - wynika z tego że ludzie siedzą przy zamknietych
    kaloryferach, to powoduje mniejsze zuzycie i w efekcie wzrost cen CO (PEC
    przecież mósi się wyzywić). Jedynym wygranym jest firma montujaca i
    rozliczajaca podzielniki, biznes jak biznes - ktos mósi straci by zarobic mógł
    ktoś :) .
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 06.10.03, 13:04 Odpowiedz
    Gość portalu: xxx napisał(a):

    > Najlepszym sposobem jest zdemontowanie podzielników :)
    >
    Święta racja. Poza tym unikać jak ognia firmy rozliczającej Viterra (oddz. -
    Łódź, ul. Wodna). Rozliczanie kosztów ciepła na podstawie podzielników jest
    jednym wielkim przekrętem. A przekręt zaczyna się w momencie wpuszczenia na
    polski rynek niemieckich firm rozliczających wraz z ich skompromitowanym tam
    systemem rozliczeń. Niemcy się z tego wycofali a my to drogo kupiliśmy. Może
    ciekawym by było wyjaśnienie kto (personalnie) do tego dopuścił, kto z tego
    czerpie kasę, poza firmami rozliczającymi i administracjami spółdzielni.
    Dlaczego tyle skarg, wniosków, próśb i gróźb od pokrzywdzonych lokatorów nie
    dociera wyżej niż do szczebla lokalnej prasy, a wyjątkowo do ogólnokrajowej G
    Wyborczej i to w formie tak delikatnie neutralnej, że z artykułów o
    rozliczeniach podzielnikowych wynika, że jeżeli coś jest nie tak, to tylko
    dlatego, że ludzie nie wiedzą jak to działa. Dlaczego pisma Rzecznika Praw
    Obywatelskich w tej sprawie nie doczekały się odpowiedzi, bo żaden resort nie
    przyznaje się do odpowiedzialności w tej sprawie. Nawet nie wiadomo, kto
    wprowadził ustawowy wymóg montowania podzielników w budynkach wielorodzinnych
    stawianych po 1994 r, bo resort budownictwa też nie poczuwa się do obowiązku
    udzielenia Rzecznikowi odpowiedzi. Jedno jest pewne, ktoś tłucze na tym wielką
    kasę i będzie dalej ją tłukł, bo w hierarchii rządowej jest ustawiony na tyle
    wysoko, że nikt go nie ruszy.
  • IP: *.katowice.pl

    Gość: mac1 06.10.03, 14:29 Odpowiedz
    Co z nim robić ? Do lodówki ? Pzdr.
  • 09.10.03, 05:20 Odpowiedz
    Ja znam temat dosyc dobrze, w moim mieście doszło do "buntu" lokatorów. Dokładnie Jastrzębie Zdrój, spółdzielnia "JAS-MOS". Co się okazało: spółdzielnia podpisała umowę z firmą rozliczającą na 10 lat i teraz nie może sie wycofać, lokatorzy zostali wprowadzeni w bład podczas montazu podzielników, nikt im nie powiedział, że mogą się nie zgodzić na montaż ( do montażu namawiali pracownicy firmy Energosystem, którzy mieli płaconą prowizję za każdy podzielnik). Różnice w budynkach wielkopłytowych osiagały wielkości rzędu 1500 zł na takim samym mieszkaniu w jednym pionie !!!! Ale wydaje mi sie, że jest dosyć dobry sposób jezeli chodzi o spółdzielców - należy postarać sie o odrebną własność, wtedy w razie jakichkolwiek problemów udajemy sie po prostu do sądu (nie jesteśmy ograniczeni prawem spółdzielczym i statutami )
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: pikuś 10.10.03, 14:32 Odpowiedz
    Pikuś to ja. Jeśli chcesz wiedzieć co sądzę o podzielnikach to zajrzyj na
    www.isanit.pl
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 10.10.03, 15:54 Odpowiedz
    Przechodzę pod wskazany adres. Znalazłam forum.
  • 12.10.03, 09:37 Odpowiedz
    Miałem 3 lata temu dopłatę jakieś 800 zł użytkując kaloryfery w moim M-3 tak
    jak zawsze przez ostatnie 25 lat, mało tego budynek został docieplony przed
    sezonem grzewczym więc teoretycznie powinienem oszczędzić na zużyciu ciepła,..
    i co?
    I doszedłem do wniosku że niejaka firma Viterra wraz z Zarządami spółdzielni
    trzepie ogromną kasę żerując na ludzkiej niewiedzy i bezradności.
    Otóż odczyty z elektronicznych podzielników kosztów mają się tak do
    rzeczywistego zużycia ciepła jak np: odczyt wodomierza w toalecie do
    faktycznego zużycia energii elektrycznej w[ kWh] czyli nijak ...
    W związku z tym że urządzenia zwane elektronicznymi podzielnikami kosztów,
    równie dobrze w praktyce jak i z punktu widzenia prawnego można zastąpić np.
    przez zawieszenie na żeberkach grzejnika kalkulatora lub zegarka z kukułką byle
    z wyświetlaczem LCD postanowiłem zdjąć wyżej wymienione z moich "kalafiorów".
    Robimy to "na chama" odciągając siłą plastykową część, przeważnie z drugiej
    strony grzejnika wyskakuje wtedy plomba- plastykowe zabezpieczenie firmowe
    przed demontażem Ha Ha. Nawet jeśli taka plomba pęknie, nic to, musimy ją po
    prostu skleić do kupy np Cyjanopanem E. Nie połapią się / kleję te plomby już 3
    sezony /. Należy oczywiście pamiętać o założeniu tych śmiesznych
    pseudoliczników przed wizytą pana z firmy rozliczającej zużycie przez nas
    ciepła. Po wyjściu pana pozwalamy przez jakiś czas "nastukać" co nieco na
    liczniki, powiedzmy 1 miesiąc , po czym demontujemy je ponownie w opisany wyżej
    sposób nie przejmując się pękaniem plomb.To jedna metoda - jak chce się mieć
    święty spokój i nie dopłacać.
    Można także udać się do sądu ale z tego co mi wiadomo nikt jeszcze w ten
    sposób nie wygrał z e Spółdzielnią - dojarką do pieniędzy. Chociaż w/wym
    podzielniki nie mają zadnej homologacji, mało tego nie istnieją żadne PN ,
    które by normowały dokonywanie obliczen zuzycia ciepła na podstawie
    odczytów.Istnieje tylko niejasny i pogmatwany system stosowania tzw.
    współczynników korekcyjnych zróżnicowanych w zależności od ilości żeberek w
    grzejniku i od powierzchni pomieszczenia ogrzewanego.
    Reasumujac: podzielnik kosztów na naszym grzejniku jest z punktu widzenia
    prawa takim samym urządzeniem jak np klamka, czy parkiet, czy tez inny zawias
    drzwiowy, który można bez konsekwencji prawnych usunąć samemu ze swojego
    grzejnika i np wypierdolić na złom.
    Nie polecam jednak tej metody bo wtedy powstaje drugi problem: jak bowiem
    spółdzielnia ma rozliczyć lokatora za pobrane ciepło jesli nie ma zadnych
    danych.
    I wtedy dopierdolą Ci taki ryczałt że dopiero dopłacisz ... Doliczą domiary ,
    kary za wprowadzenie w błąd , będą straszyć sądami, ale nikt się nie dojebie do
    tego, że Twój podzielnik leży gdzieś w śmietniku bo nie mają podstawy prawnej.
    W kazdym razie sprawa się gmatwa i staje się uciążliwa.
    Zobacz jak firma Viterra usilnie próbuje przekonać biednych ludzi , że
    wszystko jest w zgodzie z prawem i Polskimi Normami ,/ patrz i czytaj uważnie
    kto i za co ręczy /


    www.viterra-es.pl/materialy/1b2.htm

    Niezły numer ...Śmiech na sali ! . Takim świadectwem można co najwyżej
    wytrzeć sobie d ... Prezesi Zarządów... , jakich, k..... pytam zarządów ???
    Przecież to wygląda jak jakiś dokument wewnętrzny, jak jakiś q...a okólnik
    albo ch..j wie co ?!!? ; ...ogłoszenie kierownika zmiany o skróceniu przerwy
    śniadaniowej...
    I nie stanowiący wcale o jakiejkolwiek zgodności z :
    PN EN 834:1999 – „Podzielniki kosztów ogrzewania do rejestrowania zużycia
    ciepła przez grzejniki. Przyrządy zasilane energią elektryczną” z dnia 12 marca
    1999 r.
    Proszę zauważyć ze Polska Norma jest tu nazwana jakimś "dokumentem
    odniesienia" bo inaczej być nazwana nie może . A wszyscy wiemy , ze nic w
    Polsce nie moze działać nie będąc w zgodzie zjakąś PN, BN cz ZN, to są
    podstawowe dokumenty, dopiero po nich są Monitory i Dzienniki itp, itd a
    bynajmniej na razie chyba tak jeszcze jest.
    Równie dobrze można by się odnosić do dokumentacji technicznej windy w PKiN
    w Warszawie i na jakimś świstku potwierdzić zgodność przy pomocy jakiegoś tam
    prezesa z jakiegoś tam zarządu. ale to by nikogo nie przekonało .I jest fajnie
    bo wygląda to to grożnie a o to chodzi
    Celowo piszę wyżej "chyba" gdyż ja nie jestem prawnikiem i tak naprawdę
    biorę to tylko na zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś wie ze jestem w błędzie bardzo
    proszę o pouczenie mnie i skorygowanie moich wywodów. Zwrócę honor i
    przeproszę .

    Konkluzja:
    - Aby nie narażać się na wysokie koszty i dopłaty trzeba zdjąć podzielniki ,
    nie wpuszczac do domu zadnych pajaców z ADM czy Spółdz.Mieszkaniowej , oraz...
    - zakładać przed odczytem, pozostawić na jakiś czas zamontowane ( nastukać
    trochę )
    - zdjąć, zamaskować grzejniki przed wścibskimi, nie chwalic się swoją metodą,
    spokojnie grzać cały sezon na maksa !!! i bezstresowo wietrzyć mieszkanie .
    I jak miło jest mieć nadpłaty które można potrącić z opłat za czynsz.!
    Ogólnie korzystać z dostarczonego ciepełka i miec wszystko gdzieś.

    P.S.

    Nawet Jaśnie Pana Rezydenta, Obieżyświata J. Kropiwnickiego

    Amen !
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: zbyszek 12.10.03, 21:17 Odpowiedz
    U mnie w ciągu trzech lat cena jednej jednostki(z podzielnika) wzrosła
    dwukrotnie.
    Koszty zużycia-sądzę że to koszty realne energii dostarczonej-(całego bloku)
    wzrosły o 60%, a ilość impulsów też (całego bloku) zmalały o 20%.
    PYTANIE:Czy dobrze rozumuję, że wszyscy grzeją coraz więcej, a poblokowane mają
    podzielniki????
    Za 50m2 w tym roku mam zapłacić 2800pln!!!!!!!
    Grzeję normalnie, ale podzielnika nie oszukiwałem, (mam elektroniczny)
    Czy ktoś w tym kraju zapłacił więcej???????????

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: zbyszek 12.10.03, 21:19 Odpowiedz
    Nie było mnie w dpmu przez tydzień, przeczytałem wszystko co napisaliście, ale
    problem zostaje.
    Mam do dopłacenia 1300pln, zapłaciłem juz 1500, więc suma za sezon, za 50m jest
    2800pln.
    Co z tym zrobić. Czuje sie mocno oszukany!!!!!!!!Jakich użyć argumentów??
    Myślę, że jak się zgłoszę do samego prezesa, to powie że tyle wykazały
    podzielniki(bo wykazały)i musze płacić.
    PYTANIA NA KTÓRE CHCIAŁBYM OTRZYMAĆ OD WAS PRADĘ:
    Czy można zrezygnować z podzielników i płacic tak jak zawsze?
    Czy jest sposób na obliczenie-oszacowanie, czy moje kaloryfery mają możliwość
    \"wypluć\" z siebie tyle ciepła w sezonie grzewczym??
    Jeśli na dwa powyższe pytania bedzie nie, to jak oszukac ten podzielnik??
    (ZAKŁADAM, ŻE B.DUŻO OSÓB TO ROBI, A JA NIE I DLATEGO TYLE PŁACĘ)

  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 13.10.03, 13:04 Odpowiedz
    Cieszę się, kiedy spotykam kogoś kto jest równie cięty na Viterrę, a sądząc po
    zakończeniu postu mieszkasz w Łodzi, a w Łodzi jest chyba tylko jeden oddział
    Viterry - na Wodnej. W życiu nie spotkałam tak niekompetentnych i tak
    olewających wszystko i wszystkich pracowników. Wiele bym dała za uzyskanie
    dowodu łapownictwa między RSM Bawełna (prezes Pokorski) a Viterrą. To by
    rozwiązało u nas sprawę podzielników. Wiemy na 200% że prezes bierze i to dużo,
    ale niestety nie złapaliśmy go za rękę. Zaglądaj też na forum
    www.isanit.pl/forum/show.php?id=38
  • 14.10.03, 02:23 Odpowiedz
    Podzielniki to jeden wielki przekręt! Ja mam zainstalowane elektroniczne, w tym
    jeden na zupełnie nieczynnym kaloryferze, a mimo to wyświetlana wartość rośnie!
    Cud techniki! A może płacę za upalną temperaturę w np. w lipcu?
  • 14.10.03, 07:56 Odpowiedz
    że został załozony ten wątek
    i o to moje przemyslenia dotyczące wypowiedzi powyzszych i naszych doswiadczeń
    z podzielnikami

    podzielniki były u nas założone przez jakies 5 lat w zeszłym roku juz ich nie
    było, teraz mieszkam w innym mieszkaniu i mam własne ogrzewanie gazowe

    co do systemu to niezwylke trudny jest prawidłowy pomiar, rozumie to dopiero
    ten kto ma własne ogrzewanie
    dlatego najprostszym podzielnikiem jest :) metr kw lokalu, to tez jest jakis
    podzielnik
    IMHO idelanym rozwiazaniem byłby miernik mierzący ilość przepompowanej wody
    przez kaloryfer przez jej temperaturę
    parowniki i inne takie mierza ilość zuzytego ciepa proporcjonalnie do
    temperatury KALORYFERA (nie mylic z temperatura powietrza w lokalu) z tym że
    wilkość zuzycia nie jest wprost proporcjonalna do wzrostu temp. kaloryfera,
    funkcja moze byc różna w zależnosci od uzytej cieczy, co jest dość brzemienne w
    skutki np wzrost temperatury z 55 do 60 st C , czyli o ok 10% moze powodować
    nawet o 50% szybsze parowanie , jest to zwiazane z wiekszym jednostkowym
    przyrostem energii,

    więc jeżeli ktos uzytkuje kaloryfery tak samo jak dotychczas (czyli tak jak by
    nie było podzielników) to po załozeniu podzielników nic dziwnego ze moze płacic
    więcej zwłascza gdy sąsiedzi rozumieja zasady pomiaru i stosują się do kilku
    wskazówek
    1. aby cokolwiek zaosczędzic niezbedne jest stosowanie skutecznych głowic
    termostatycznych na zaworach kaloryferów , (wiele z dostepnych na rynku to
    zwykłe buble),
    2. zlikwidować wszelkie mozliwe straty, niesczelne drzwi i okna itp.(kaloryfer
    goracy, a nie ma możliwości uzyskania pożądanej temperatury,
    3. wietrzyc krótko a intensywnie, za kazdym razem bezwzglednie wyłączając
    kaloryfer
    4. nigdy nie zostawiac otwartego uchylonego okna w pomieszczeniach gdzie jest
    włączony kaloryfer
    5 suszenie na kaloryferach kosztuje i to duzo!

    i tak sie juz za duzo rospisałam jak na poczatek

    na zakończenie dodam iż NIGDY nie sciagalismy , okladaliśmy lodem itp.
    podzielników, po kazdym sezonie mielismy wiekszy lub mniejszy zwrot, aby w
    mieszkaniu było ciepło rzadko (praktycznie nigdy) kaloryfery nie muszą byc na
    full odkrecone

    dlaczego podzielniki upadły, ponieważ ma to sens gdy absolutnie wszyscy w
    budynku są opomiarowani nasza administracja zrobiła furtke i ten co sie nie
    opomiarowal płacił ryczałt czyli sredni koszt- zupełna bzdura i brak motywacji
    do oszczedzania
  • IP: 158.75.8.*

    Gość: teresa 14.10.03, 08:32 Odpowiedz
    mam pytanie, czy to że mam mieszkanie na ostatnim piętrze tzn., że przy
    rozliczeniu zuzycia ciepla spółdzielnia powinna brac pod uwage jakieś
    wspólczynniki (wspomniane Laf lub Rm)z tyt. położenia lokalu?
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 14.10.03, 10:11 Odpowiedz
    ania011 napisała:

    > że został załozony ten wątek
    > i o to moje przemyslenia dotyczące wypowiedzi powyzszych i naszych
    doswiadczeń z podzielnikami
    >
    > podzielniki były u nas założone przez jakies 5 lat w zeszłym roku juz ich nie
    > było, teraz mieszkam w innym mieszkaniu i mam własne ogrzewanie gazowe
    >
    > co do systemu to niezwylke trudny jest prawidłowy pomiar, rozumie to dopiero
    > ten kto ma własne ogrzewanie
    > dlatego najprostszym podzielnikiem jest :) metr kw lokalu, to tez jest jakis
    > podzielnik
    > IMHO idelanym rozwiazaniem byłby miernik mierzący ilość przepompowanej wody
    > przez kaloryfer przez jej temperaturę
    > parowniki i inne takie mierza ilość zuzytego ciepa proporcjonalnie do
    [...]jeżeli ktos uzytkuje kaloryfery tak samo jak dotychczas (czyli tak jak by
    > nie było podzielników) to po załozeniu podzielników nic dziwnego ze moze
    płacic
    >
    > więcej zwłascza gdy sąsiedzi rozumieja zasady pomiaru i stosują się do kilku
    > wskazówek
    > 1. aby cokolwiek zaosczędzic niezbedne jest stosowanie skutecznych głowic
    > termostatycznych na zaworach kaloryferów , (wiele z dostepnych na rynku to
    > zwykłe buble),
    > 2. zlikwidować wszelkie mozliwe straty, niesczelne drzwi i okna itp.
    (kaloryfer
    >
    > goracy, a nie ma możliwości uzyskania pożądanej temperatury,
    > 3. wietrzyc krótko a intensywnie, za kazdym razem bezwzglednie wyłączając
    > kaloryfer
    > 4. nigdy nie zostawiac otwartego uchylonego okna w pomieszczeniach gdzie jest
    > włączony kaloryfer
    > 5 suszenie na kaloryferach kosztuje i to duzo!
    [...]
    > dlaczego podzielniki upadły, ponieważ ma to sens gdy absolutnie wszyscy w
    > budynku są opomiarowani nasza administracja zrobiła furtke i ten co sie nie
    > opomiarowal płacił ryczałt czyli sredni koszt- zupełna bzdura i brak
    motywacji do oszczedzania

    Aniu011 to nie są twoje przemyślenia tylko cytaty z ulotki reklamującej system
    opamiarowania podzielnikowego. Nam też takie rozdawali. Gdyby to były
    faktycznie twoje przemyślenia, to byś zwróciła uwagę na fakt, że w warunkach
    naszego budownictwa, system nie sprawdza się kompletnie. Mieszkam w starym
    osiedlu, moimi sąsiadami są renciści, z bardzo niewielkimi dochodami. Dziesięć
    razy oglądają każdą złotówkę zanim ją wydadzą, więc gdy ich grzejniki
    wyposażono w zawory i podzielniki i do tego dołączono ulotkę jak z tego
    korzystać, to żeby zaoszczędzić oni tych przepisów SKWAPLIWIE PRZESTRZEGALI.
    Rezultat końcowy był zupełnie niezależny od jakichkolwiek starań. Różnice w
    opłatach dla poszczególnych lokali dochodziły do 500%, co jak wiesz jest
    fizycznie niemożliwe, szczególnie gdy instalacja jest wyposażona w automatykę
    pogodową i najwyższa temperatura jaką można osiągnąć w pomieszczeniu wynosi 18-
    20 stopni. Spróbuj obliczyć, ile musiałaby wynosić najniższa temperatura
    pomieszczeń, żeby można było uzyskać taką różnicę kosztów dla poszczególnych
    mieszkań. Uczestnicy forum dokładnie opisali niedoskonałości tego systemu. I we
    wszystkim mieli rację. Jeżeli płaciłaś mniej, to tylko dlatego, że miałaś
    nadane korzystne współczynniki przeliczeniowe, dogrzewali cię sąsiedzi zza
    ściany, ale na 100% nie był to rezultat twoich starań. Po prostu inni zapłacili
    za ciebie. Ja też płacę stosunkowo niskie rachunki, bo jakiś palant nie
    zauważył, że straty ciepła przez ocieplone ściany szczytowe są dużo niższe niż
    straty na klatkę schodową i nadał nam bardzo korzystny współczynnik położenia
    mieszkania. Za mnie płaci moja sąsiadka z przeciwka, bo przy takiej samej temp.
    pomieszczeń i większym reżimie oszczędzania ciepła, płaci dwa razy więcej za
    ogrzanie 1 m2. W jednym masz rację, w budownictwie wielorodzinnym najlepszym
    podzielnikiem kosztów jest metr kwadratowy, bo miernik ciepła też nie jest
    żadnym rozwiązaniem, w sytuacji gdy ściany działowe nie stanowią żadnej
    izolacji cieplnej. Albo zapłacisz za sąsiada, albo sąsiad za ciebie. Cały urok
    tego podzielnikowego przekrętu polega na tym, że niektórzy są zadowoleni
    kosztem innych, lokatorzy skaczą sobie do oczu - zdjąć, czy zostawić a firmy
    rozliczające, wraz z zarządami i prezesami spółdzielni mieszkaniowych zacierają
    ręce i liczą pieniądze wyciągnięte z naszych kieszeni.
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 14.10.03, 10:22 Odpowiedz
    Gość portalu: teresa napisał(a):

    > mam pytanie, czy to że mam mieszkanie na ostatnim piętrze tzn., że przy
    > rozliczeniu zuzycia ciepla spółdzielnia powinna brac pod uwage jakieś
    > wspólczynniki (wspomniane Laf lub Rm)z tyt. położenia lokalu?

    Tak. Powinnaś mieć współczynnik LAF, korygujący wskazania podzielnika,
    uwzględniający większe straty ciepła w twoim mieszkaniu w stosunku do innych
    mieszkań. Wartość współczynnika waha się w bardzo szerokich granicach i zależy
    od tego z którego rękawa została wytrzepana. U nas mieszkanie szczytowe,
    południowe ma 0,4 - dwa bloki dalej, w identycznym budynku, identycznie
    ocieplonym, mieszkanie spełniające te same warunki ma 0,56. Dla ciekawostki
    przytoczęjak to wytłumaczył lokatorom kierownik administracji - "Bo wasze
    budynki są bardziej na wschodzie, i szybciej na nie słońce grzeje'. I
    faktycznie, są o 200 metrów "bardziej".
  • 14.10.03, 11:10 Odpowiedz
    mówisz z ulotki?
    :) całkiem mozliwe najwyraźniej my sobie wzielismy ja do serca.

    u nas tez byłu przeliczniki co uważałałam za zupełną bzdurę, dlaczego?

    teraz mam własny piec dwufunkcyjny , na klatce schodowej nie ma ANI JEDNEGO
    kaloryfera płacę tyle ile zużyję i nikogo nie obchodzi to czy mam szczelne
    okna czy nie, szczytowe mieszkanie czy nie, placę z energię którą uzyskuję ze
    spalonego gazu,
    uzywanie przliczników do parowników też jest IMHO bez sensu, albo płacę za
    liość ciepła dostarczonego do mojego kaloryfera albo nie zawracajmy sobie głowy
    bo jednemu starcza 3 zeberka do ogrzania pokoju, a drugi potrzebuje 7 i jest mu
    zimno bo jednocześnie ma okno uchylone

    jescze raz powtórze istotę pomiaru: podzielnik nie dzieli kosztów wg
    uzyskanej temp. w pomieszczeniu a wg. odebranej energii, czyli temp. kaloryfera
    jezeli masz automatykę (np. głowicę)która ma zapewnić żądaną temp. w
    pomiesczeniu np. na 18stC, to w momecie gdy otworzysz okno w zimie przy -10, to
    ona otworzy kaloryfery na full temperatura kaloryferu gwałtownie wzrośnie, a
    powietrza obnizy się i w efekcie twoje złotówki ulatuja razem ze zmarnowanym
    ciepłem, kolejna sprawa to bezwładność regulatora nawet po zamknieciu okien i
    wyrównaniu temp. czyli zamknięciu zaworów kaloryfera jego temp. (w wyniku
    wcześniejszego nagrzania) przez dłuższy czas utrzymuje się na dużo wyższym
    poziomie niz optymalny, a ciecz z parownika cały czas paruje w zwiekszonym
    tempie

    mam teraz piec i wiem jak to jest jezeli zostawię go na funkcji zima/grzanie i
    otwieram okna to on automatycznie włącza się ,wszystkie dysze gazowe pracują na
    100% i po co płacic za ten gaz, czyli ZAWSZE zanim zacznę wietrzenie wyłaczam
    piec
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 14.10.03, 12:04 Odpowiedz
    ania011 napisała:

    > jezeli masz automatykę (np. głowicę)która ma zapewnić żądaną temp. w
    > pomiesczeniu np. na 18stC, to w momecie gdy otworzysz okno w zimie przy -10,
    to
    >
    > ona otworzy kaloryfery na full temperatura kaloryferu gwałtownie wzrośnie, a
    > powietrza obnizy się i w efekcie twoje złotówki ulatuja razem ze zmarnowanym
    > ciepłem, kolejna sprawa to bezwładność regulatora nawet po zamknieciu okien i
    > wyrównaniu temp. czyli zamknięciu zaworów kaloryfera jego temp. (w wyniku
    > wcześniejszego nagrzania) przez dłuższy czas utrzymuje się na dużo wyższym
    > poziomie niz optymalny, a ciecz z parownika cały czas paruje w zwiekszonym
    > tempie
    >
    Przede wszystkim - automatyka pogodowa węzła - to nie jest głowica na
    grzejniku. Jak sama nazwa wskazuje - ona jest na węźle ciepłowniczym, a z węzła
    ciepłowniczego czynnik grzewczy jest rozprowadzany do poszczególnych odbiorców,
    czyli do mieszkań. Nasz węzeł ciepłowniczy obsługuje ok. 200 mieszkań, i jeżeli
    ustawiono na nim max. temp. 20 stopni, to znaczy że temperatura czynnika
    grzewczego dopływającego do naszych mieszkań nie pozwoli nam na uzyskanie
    wyższej temperatury niż zadana i to w mieszkaniach o małych stratach ciepła, w
    mieszkaniach szczytowych, przy temp na zewnątrz -6 stopni maksimum co możemy
    osiągnąć w pomieszczeniu to 16 stopni, bo taka jest charakterystyka węzła. W
    takiej sytuacji nikt nie uchyla okien. Jak to sobie wyobrażasz, że chłodzimy
    dodatkowo i tak wychłodzone mieszkania? Po co? My marzniemy i za to marznięcie
    jedni płacą dużo inni mniej. Nie stosować współczynników?? Można - wtedy ciężar
    opłat za ogrzewanie przeniesie się na innych lokatorów i dalej będzie tak samo
    niesprawiedliwy. Mam płacić podwójnie za niedogrzany lokal, tylko dlatego że 40
    lat temu obowiązywały inne przepisy budowlane, że zakładano wentylację przez
    stolarkę okienną i jak się tą stolarkę uszczelni to z mieszkania robi się
    termos i grzyb wchodzi na ścianę. Moje mieszkanie przy zakupie było tak samo
    drogie jak mieszkania środkowe - o znacznie mniejszych stratach ciepła, gdyby
    było tańsze, ze względu na duże straty ciepła to wtedy jest mój wybór - kupuję
    zimne mieszkanie i liczę się z tym że płacę dużo za jego ogrzanie. Lokatorzy
    budownictwa wielorodzinnego nie mieli jednak nigdy takiego wyboru, za wszystkie
    płacili jednakowo drogo i wszyscy ponosili jednakowe koszty ogrzewania 1 m2.
    czy w domku jednorodzinnym założysz na grzejniki podzielniki? Nie ma po co,
    prawda. Tak samo w budownictwie wielorodzinnym, tylko odpowiednikiem pokojów w
    domu jednorodzinnym są poszczególne mieszkania w bloku. Ciepło między nimi
    migruje tak swobodnie, że nie ma mowy o indywidualnym sterowaniu temperaturą
    pomieszczeń i oszczędzaniu kosztów. I jeszcze jedno - u nas nic nie paruje,
    mamy podzielniki elektroniczne, dodatkowo, wszyscy mieszkańcy bloku wymienili
    na własny koszt grzejniki na panelowe o znacznie mniejszej bezwładności. Ani
    cieplej, ani oszczędniej ale za to ładniej.
  • 14.10.03, 13:54 Odpowiedz
    Gość portalu: a_za napisał(a):
    > Nasz węzeł ciepłowniczy obsługuje ok. 200 mieszkań, i jeżeli
    >
    > ustawiono na nim max. temp. 20 stopni, to znaczy że temperatura czynnika
    > grzewczego dopływającego do naszych mieszkań nie pozwoli nam na uzyskanie
    > wyższej temperatury niż zadana

    zakładam sie ze temp. ustawiona jest na 20stC "na powrocie" jesli wiesz o czym
    ja mówię


    > jedni płacą dużo inni mniej.

    >Nie stosować współczynników?? Można - wtedy ciężar
    >
    > opłat za ogrzewanie przeniesie się na innych lokatorów i dalej będzie tak
    samo
    > niesprawiedliwy.
    zgadza się, kiedys nie było wodomierzy, czasmi gazomierzy, energię elektryczną
    też można dzielić przez metry potrzebne do oświetlenia, a może od osoby? i
    najlepiej jescze wyznaczyc różne współczynniki za strone słoneczną bo oni
    poźniej włączja żarówki


    każdy płaci za tyle ile zuzyje energii a jak ja spozytkuje to już jego sprawa


    >Mam płacić podwójnie za niedogrzany lokal, tylko dlatego że 40
    >
    > lat temu obowiązywały inne przepisy budowlane,


    wszyscy razem w sumie w 200 mieszkaniach zapłacicie tyle samo czy będą
    podzielniki indywidualne czy też nie, i jeżeli macie niedocieplony blok, to ta
    suma będzie wyzsza niz w identycznym bloku obok który jest ocieplony, bo węzeł
    jest opomiarowany i mierzy rzeczywistą oddana energię w GJ i nic na to nie
    poradzicie, kiedys wezły w blokach nie były opomiarowane i całość kosztów
    osiedla była dzielona na wszystkich, teraz może być tylko "równość" na poziomie
    bloku, a indywidualne podzielniki pozwalaja rozliczyc koszty w sposób
    proporcjonalny do energii dostarczonej do danego lokalu
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 14.10.03, 15:29 Odpowiedz
    ania011 napisała:

    > wszyscy razem w sumie w 200 mieszkaniach zapłacicie tyle samo czy będą
    > podzielniki indywidualne czy też nie, i jeżeli macie niedocieplony blok, to
    ta
    > suma będzie wyzsza niz w identycznym bloku obok który jest ocieplony, bo
    węzeł
    > jest opomiarowany i mierzy rzeczywistą oddana energię w GJ i nic na to nie
    > poradzicie, kiedys wezły w blokach nie były opomiarowane i całość kosztów
    > osiedla była dzielona na wszystkich, teraz może być tylko "równość" na
    poziomie

    >
    > bloku, a indywidualne podzielniki pozwalaja rozliczyc koszty w sposób
    > proporcjonalny do energii dostarczonej do danego lokalu

    Nareszcie zrozumiałaś. Było właśnie tak: prezes firmy rozliczającej dogadał się
    z prezesem b. dużej SM. Firma wygrała przetarg na opomiarowanie i rozliczanie
    b. dużej sp-ni mieszkaniowej, i prezes SM czerpie z tego powodu b. duże
    profity. Jednakowoż, obaj prezesi mają w d... opomiarowanych lokatorów. Prezes
    SM przykręcił lokatorom ciepełko na węzłach i udowadnia, że opomiarowanie jest
    korzystne, a prezesowi firmy rozliczającej bilans się zgadza i wszystko jest w
    porządku, a że pracownikom firmy od trzech lat nie udało się prawidłowo
    rozliczyć kosztów ogrzewania to już małe piwo, bilans musi wyjść na zero.
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 14.10.03, 15:31 Odpowiedz
    Gdzies ty się kobieto uchowała, że taka naiwna jesteś? W Viterze pracujesz??
  • IP: *.kghm.pl

    Gość: crx 15.10.03, 07:31 Odpowiedz
    tak czytając i z doswiadczenia dookoła, to zawsze jest ten problem bo
    osczednemu to sie opłaci a ktos kto nie chce lub nie umie osczędzić to sie nie
    opłaca

    w mojej spódzielni dawno temu był podobny zazarty bój o wodomierze,
    "a ja nie chce wodomierza i nie dam sobie załorzyc i drzwi nie otworzę", tak
    mówiło wielu, a spółdzielnia została gdzieś tam na węzłach centralnie
    opomiarowana i wodociagi zbierały pieniadze a jak to spbie spółdzielnia
    podzieli to jej sprawa, więc ceny z roku na rok rosły, bo kto miał duze zuzycie
    to jasne ze wolał płacic ryczłt i smał sie w zywe oczy z tych co to tacy
    oszczedni z wodomierzami
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 15.10.03, 08:50 Odpowiedz
    Wodomierze, gazomierze, liczniki prądu - są to urządzenia pomiarowe, mierzą to
    co faktycznie zużyłeś, Możesz nie używać prądu, gazu i wody - wtedy uiszczasz
    tylko koszty stałe przesyłu tych mediów, możesz sobie oszczędzać do woli, to
    będzie tylko twoja sprawa. Podzielnik nie mierzy nic, nie jest urządzeniem
    pomiarowym. Jak zakręcisz grzejniki, to więcej zapłacą twoi sąsiedzi przez
    ścianę, bo będą cię dogrzewać. Zgodnie z prawami fizyki ciepło będzie przenikać
    do pomieszczenia o niższej temperaturze a ściana działowa nie stanowi dla niego
    większej przeszkody. Oni będą musieli zużyć dużo więcej ciepła, żeby ogrzać
    swoje pomieszczenie i twoje. Pomijając wszystkie inne negatywne aspekty systemu
    opomiarowania, ten jeden powinien być wystarczającym argumentem do rezygnacji z
    tego systemu.
  • IP: 217.8.186.*

    Gość: Zenek 15.10.03, 09:44 Odpowiedz
    Kochany mi w tym roku załozyli własnie takie elektroniczne cacko na grzejnki .
    Możecie mi powiedziec jakie macie średnie wyniki na grzejniku na przestrzeni
    roku . Tzn ile wam wskazuje po roku uzywania , czy to jest ok 500 ( tych
    jednostek) czy może 2000 ? Niewiem kiedy mam się zacząc denerować ,że już dużo
    nabiłem.
    dzieki za info
  • 15.10.03, 09:44 Odpowiedz
    Gość portalu: a_za napisał(a):


    > będzie tylko twoja sprawa. Podzielnik nie mierzy nic, nie jest urządzeniem
    > pomiarowym. Jak zakręcisz grzejniki, to więcej zapłacą twoi sąsiedzi przez
    > ścianę, bo będą cię dogrzewać.

    HA, aja juz myslałam że nie rozumiesz o co tu chodzi a ty jesteś cwany lis :p

    więc sam przyznajesz że jednak dzieki temu mozna ustalić kto i ile ciepła
    zużywa, i w którym lokalu jest wieksze jego zużycie, wg mnie jeżeli ktos ma
    zakręcone kaloryfery czyli mniej energii cieplnej odbiera to dlaczego ma płacić
    tyle samo co ten który zuzywa tej energii wiecej i ma zawsze otwrte kaloryfery
    na full,

    ale wydaje mi sie że szkoda prądu na te dyskusję bo zrozumiałe jest że tym
    którzy zuzywaja więcej (czegokolwiek) od przecietnej system równania do
    średniej będzie "na rekę",


  • 15.10.03, 09:53 Odpowiedz
    same jednostki to nie wszystko, wdałam sie w dyskusje z kilkoma znajomymi i
    wszystko zależy od udziału tzw kosztów stałych, dla mnie to głupota i wszystko
    powinno byc rozbite do ilości jednostek i tyle

    znajomi maja np. system "bez dopłat" tzn. jeżeli cały blok zuzyje w roku mniej
    ciepła niż wynika z prognozy to zwroty dostana proporcji do jednostek, ale
    jakos tak sie składa że juz 3 rok i nigdy zwrotu nie było bo z roku na rok
    zuzywają więcej niz prognoza przewidywała, i co roku ryczałt maja podniesiony,
    nie ma rygoru dopłat, więc NIKT nie oszczędza, teraz radzą zeby to zmienić.
  • IP: 217.8.186.*

    Gość: Zenek 15.10.03, 10:27 Odpowiedz
    OK to wszystko rozumiem , ale jaki jest rząd wielkości tych jednostek ? czy
    1000 na kaloryfer to jest duzo ?
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 15.10.03, 10:49 Odpowiedz
    Gość portalu: Zenek napisał(a):

    > OK to wszystko rozumiem , ale jaki jest rząd wielkości tych jednostek ? czy
    > 1000 na kaloryfer to jest duzo ?

    To zależy jakiego typu masz podzielnik. Są różnie wyskalowane. Ja mam doprimo
    (chyba tak się pisze) nabijam ok. 2000 jednostek, na jednym kaloryferze przez
    cały sezon grzewczy. Tylko to nijak się nie ma do kosztów. W przypadku mojego
    mieszkania, ta wielkość jest mnożona przez 0,4 (taki mam wsp. LAF - mieszkanie
    szczytowe) czyli płacę za 800 jednostek, natomiast sąsiadka z I piętra,
    mieszkanie środkowe (uznane przez firmę za najcieplejsze w bloku), nabija ok.
    1800 jednostek, ale tę wielkość mnożą jej przez 1, czyli płaci za 1800
    jednostek. Temperatura pomieszczenia u niej i u mnie jest mniej więcej taka
    sama. Porównaj wskazania twojego podzielnika ze wskazaniami u sąsiadów, rząd
    wielkości powinien być ten sam.
  • IP: 217.8.186.*

    Gość: Zenek 15.10.03, 11:09 Odpowiedz
    o dzięi ja mam LAF 0,8 bo mieszkam na ostatnim pietrze , juz mam jakies pojęcie
  • 15.10.03, 12:16 Odpowiedz
    Gość portalu: a_za napisał(a):



    > W przypadku mojego
    > mieszkania, ta wielkość jest mnożona przez 0,4 (taki mam wsp. LAF -
    mieszkanie
    > szczytowe) czyli płacę za 800 jednostek, natomiast sąsiadka z I piętra,
    > mieszkanie środkowe (uznane przez firmę za najcieplejsze w bloku), nabija ok.
    > 1800 jednostek, ale tę wielkość mnożą jej przez 1, czyli płaci za 1800
    > jednostek. Temperatura pomieszczenia u niej i u mnie jest mniej więcej taka
    > sama. Porównaj wskazania twojego podzielnika ze wskazaniami u sąsiadów, rząd
    > wielkości powinien być ten sam.

    no to rzeczywiście złodziejstwo w biały dzień
    woda do Twojego kaloryfera dochodzi chyba taka sama jak do sąsiadki, a Ty
    płacisz tylko 40% "wartści" jednostki, a ona 100% to jest kpina

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: ZBYSZEK 15.10.03, 13:28 Odpowiedz
    zROBIŁEM TAKA DLA SIEBIE ANALIZĘ, JAK MACIE CZAS TO POPATRZCIE !!
    I JAKIE WNI0SKI??????????
    LUDZISKA KRADNA AZ MILE, TYLKO JA "FRAJER JEDEN " NIE:(


    JPKO WĘZŁA
    2000/2001 2002/2003
    2002/2003


    KOSZTY ZUŻYCIA 63 111,58 zł 106 647,110 zł !
    SUMA JPKO NIERUCHOMOŚCI 399184,29 332298,370
    !
    POW. NIERUCHOMOŚCI 5907,78 6255,250 !
    KOSZT 1JPKO 0,1581014 zł 0,3209378 zł

    JPKO MOJE

    D.P 4107 5010
    !!!!!!!!!!
    M.P. 1509 1639
    (!
    KUCHNIA 2553 3958 (!

    SUMA MOICH JPKO 8169 10607 (!
    SUMA MOICH JPKO SKORYG. X 0,62 5064,78 6576,34 !

    DO ZAPŁATY 800,75 zł 2
    110,60 zł

    IL. JPKO/M2 NIERUCHOMOŚCI 67,56925444 53,12311578
    IL. JPKO/M2 MOJE 1 62,7290837
    211,2948207

    WARTOŚCI OGÓLNE DLA CAŁEGO WĘZŁA (2003 DO 2001 )

    WZROST JPKO% -16,76%
    WZROST KOSZTÓW ZUŻYCIA% 68,98%
    WZROST CENY 1JPKO 102,99%

    WARoTŚCI OGÓLNE MOJE (2003 DO 2001 )

    WZROST JPKO% 29,84%
    WZROST KOSZTÓW ZUŻYCIA% 163,58%


    Stosunek pow.mieszkania/pow.bud. 0,61% 0,47%
    Stosunek jpko mieszkania/jpko bud 2,05% 3,19%
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: ZBYSZEK 15.10.03, 13:31 Odpowiedz
    ZNIKNĘŁY TABULATORY:(
    JEST NIECZYTENE, A SZKODA
    JEŚLI KTOŚ JEST CIEKAWY MOICH WNIOSKÓW, TO WYŚLE TO NA @@ W FORMACIE EXCEL
    POZDRAWIAM
  • IP: *.kghm.pl

    Gość: crx 15.10.03, 13:48 Odpowiedz
    to juz taki naród złodziejski

    ciekawi mnie jak by tak zbadać ile np. prądu wychodzi "bokami", chyba sa tez
    liczniki ogólne na cały budynek
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 15.10.03, 14:46 Odpowiedz
    ania011 napisała:

    > Gość portalu: a_za napisał(a):
    >
    >
    >
    > > W przypadku mojego
    > > mieszkania, ta wielkość jest mnożona przez 0,4 (taki mam wsp. LAF -
    > mieszkanie
    > > szczytowe) czyli płacę za 800 jednostek, natomiast sąsiadka z I piętra,
    > > mieszkanie środkowe (uznane przez firmę za najcieplejsze w bloku), nabija
    > ok.
    > > 1800 jednostek, ale tę wielkość mnożą jej przez 1, czyli płaci za 1800
    > > jednostek. Temperatura pomieszczenia u niej i u mnie jest mniej więcej tak
    > a
    > > sama. Porównaj wskazania twojego podzielnika ze wskazaniami u sąsiadów, rz
    > ąd
    > > wielkości powinien być ten sam.
    >
    > no to rzeczywiście złodziejstwo w biały dzień
    > woda do Twojego kaloryfera dochodzi chyba taka sama jak do sąsiadki, a Ty
    > płacisz tylko 40% "wartści" jednostki, a ona 100% to jest kpina

    No właśnie!! Może jestem nienonormalna, ale ja od dwóch lat toczę wojnę w
    imieniu wszystkich lokatorów i jako ich przedstawicielka, żeby tak nie było. Ja
    zyskałam na tym systemie - niezasłużenie, bo nic w tym kierunku nie robię, ale
    bardzo wielu ludzi straciło, też niezasłużeie. Ja już pisałam gdzie nas ma
    prezes SM i firma rozliczająca, dlatego jedynym rozsądnym wyjściem jest powrót
    do systemu bezpodzielnikowego. Łatwiej skontrolować co nam naliczają, każdy
    może sprawdzić sobie sam. Ja po każdym po sezonie grzewczym sprawdzam ok. 150
    rachonków, które przynoszą mi zrozpaczone i przerażone rencistki. Cała zimę
    marzną, nie wietrzą, a płacą jak nigdy dotąd. I te rozliczenia są naprawdę
    zrobione źle, i tak się składa, że zawsze na niekorzyść lokatorów. Firma
    nagminnie zawyża wsp. UF na kaloryfery, zmienia LAF (zawyża oczywiście). A jak
    byś wytłumaczyła takie zjawisko: Suma kosztów stałych, zmiennych i jakich tam
    jeszcze - czyli to co spółdzielnia jako całość zapłaciła do elektrociepłowni
    wynosi Y, natomiast po zsumowaniu kwot opłat rocznych dla poszczególnych
    lokatorów, za ten właśnie rok wynosi 1,5xY czyli jest o 50% większa. Ja
    rozumiem, że policzono więcej, traktując to jako przedpłatę na następny rok,
    ale w następnym sezonie grzewczym zużyliśmy ogólnie jeszcze mniej energii
    cieplnej a opłaty indywidualne znowu znacznie wzrosły, pomimo, że podwyżka cen
    energi nie była w tym czasie aż tak drastyczna. Dla mnie to jest po prostu
    kryminał i oszustwo, bardzo żal mi tych ludzi, to są przeważnie starsze samotne
    kobiety, którym nikt nie chce pomóc, a administracja olewa je kompletnie. Żeby
    nie być gołosłownym: w 2001 napisałam w imieniu tych ludzi i na ich prośbę 120
    pism z reklamacjami rozliczeń - do firmy rozliczającej, do spółdzielni. Przez
    dwa lata korespondowałam w ich imieniu z tymi instytucjami - rezultat: firma
    zrobiła ponowne rozliczenie, skorygowała błędy ale należnego zwrotu kosztów,
    nieraz wysokości 2000 zł nikt nie dostał. Jedno z naszych osiedli oddało sprawę
    do sądu i czekają już dwa lata, a to sądzia nie przyszedł a to prezes
    zachorował.
  • IP: *.nsm.pl

    Gość: Grażyna 15.10.03, 18:22 Odpowiedz
    Ciesze sie ,ze powstal ten watek.Przyczytalam go pobieznie,ale sobie
    wydrukowalam wszystkie listy i uwaznie przeczytam jak bede miala wiecej
    czasu.Moja spoldzielnia byla pierwsza w Gdansku ktora zalozyla to cudo.Juz
    wymienialismy stare na nowoczesniejsz urzadzenia.Po rozdaniu kartek z
    rozliczeniem(w tym roku jeszcze nas nie rozliczyli ,chyba beda przekrety)
    czesto jest zebranie w spoldzielni,bo jest tyle reklamacji i wtedy przychodza
    chyba wszyscy mieszkańcy.Wyglada wtedy jak na wiecu.
    Ktos porownuje toto do licznikow na wode i gaz.Wobec tego informuje go,ze
    teoretycznie gdy wszyscy beda kradli,a jedna osoba wypali tylko 1 jednostke to
    zaplaci za wszystkich.Pozdrawiam
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: zbyszek 15.10.03, 22:13 Odpowiedz
    JPKO CA£EGO BLOKU (WÊZ£A)
    ”JPKO” TO PUNKTY , KTÓRE ZLICZAJA MOJE PODZIELNIKI

    ………………………………………………………….2000/2001................………2002/2003


    KOSZTY ZUZYCIA..…………63 111,58zl……………………………106 647,110 zl ludziska grzeja wiecej
    SUMA JPKO NIERUCHOMOŒCI 399184,29…………………………332298,370 a liczniki jakby wolniej
    POW. NIERUCHOMOŒCI.………….……5907,78m2……………………………………6255,250m2 to sie nie zmienia
    KOSZT 1JPKO…………………….……..…………0,1581014zl…………………………………0,3209378zl WIEC CENA ROSNIE


    JPKO MOJE,
    A JA FRAJER GRZEJE TAK JAK GRZALEM

    D.P…………………………………..……………………..……4107………………………………………………………………………………………………5010
    KUCHNIA……………………………………………………………1509………………………………………………………………………..……….………1639
    M.P……………………………………………………………….……2553…………………………………………………………………..………….…………3958

    SUMA MOICH JPKO……………………………….……8169…………………………………………………………………….………………………10607
    MOJE MIESZKANIE MA WSPÓ£CZYNNIK KOREKCJI 0,62
    SUMA MOICH JPKO SKORYG…………………..5064,78……………………………………………………………………..……………6576,34
    I PATRZCIE CO SIE DZIEJE

    DO ZAP£ATY……………………………………..…………………800,75 z³………………………………………………………………………2 110,60 z³
    NIEZLY SKOK CO?????


    IL. JPKO/M2 NIERUCHOMOŒCI………..67,56925444……………………………………………………………………53,12311578

    IL. JPKO/M2 MOJE………………………………………162,7290837……………………………………………………………………211,2948207

    A TERZA TAK OGOLNIE
    TU WIDAC, ZE ENERGIA UCIEKA, CZYLI KTOS, A MOZE WSZYSCY??? KRADNA ENERGIE
    (BLOKUJAC PODZIELNIKI)
    WARTOŒCI OGÓLNE DLA CA£EGO WÊZ£A (2003 DO 2001 )

    WZROST JPKO…………………………………………..………-16,76% czyli mniej impulsow w calym budynku
    WZROST KOSZTÓW ZU¯YCIA ciep³a………+68,98% czyli wiecej energii wszyscy zuzywaja!!
    WZROST CENY 1JPKO..………….…………………+102,99% dlatego taki wzrost!!!!!!!!!!

    WARoTŒCI OGÓLNE MOJE (2003 DO 2001 )

    WZROST JPKO%..........................29,84%
    WZROST KOSZTÓW ZU¯YCIA%..............163,58%

    I TERAZ PROSZE WAS WSZYSTKICH
    POTRZEBUJE DOBREJ METODY BY KRASC TEZ
    JEDNAK ZYCIE UCZY CALY CZAS CZLOWIEKA:):):)


  • 16.10.03, 07:42 Odpowiedz
    w sumie to mamy podobne poglądy, czasmi cięzko to tylko "przepalcować" do
    sieci :),

    tez uważam że wszelkie wspołczynniki to tylko mataczenie, a sytuacja taka ze
    suma opłat za ciepło wynosi 1,5Y (gzie Y to należność ciepłowni) moze np.
    swiadczyc że tak drogo bierze ta firma za obsługe całego sysytemu i to jest
    chyba już kryminał bo to działanie na szkodę spółdzilni i spółdzielców, choć
    moze byc też inny powód, że np duzo osób nie płaci czynszów i aby spółdzielnia
    mogła sie wywiazać ze zobowiazań to uczciwej reszcie podnosi :(,

    kolejna sprawa jest zwykłe złodziejstwo (wszędzie to wystepuje) i np u nas było
    tak że jak prąd kradli to i tak wszyscy za to zapłacili, bo licznik ogólny na
    budynku wykazywał wiecej (spora róznica) niz zsumowane liczniki lokatorów i
    szło to w koszty eksploatacji budynku, czyli wszystkim do czynszu doliczyli. (a
    kilku ZŁODZIEJI zaoszczędziło)
  • 16.10.03, 07:51 Odpowiedz

    masz termoregulatory na grzejnikach?
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: zbyszek 16.10.03, 08:42 Odpowiedz
    mam termoregulatory. na noc calkiem zakręcam, bo w nocy lubie jak chlodek:)
    mieszkania chyba nie przegrzewam, choc cieplo lubie i nie zamierzam w po domu
    chodzic w swetrze.w przeciagu dwoch lat w moim bloku nastąpił wzrost poboru
    ciepla (w zlotowkach)o 70%, a podzielniki naliczyly o 17% mniej impulsow.
    zakladając nawet wzrost cen ciepla o 25% to i tak ludziska duzo ukradli.
    cena jednego impulsu wzrosla dwukrotnie!!!!!!!!!.
    ja grzeje, jak grzalem i musze teraz zaplacic o 160% wiecej niz przed dwomaq
    laty.
    Postanowilem wlaczyc sie w ten zlodziejski wyscig szczurow-nie mam innego
    wyjscia.
    Ktos na tej liscie napisal, ze jesli wszyscy beda krasc i to wystarczy jeden
    impuls u uczciwego, by zaplacil za cale cieplo w bloku.
    juz nie zamierzam byc tym uczciwym]
    kwota 3000 za 50m2!!!!!!!!!
    za taka kwote, moja znajoma ogrzewa 300m2 domek,(choc jest to gaz)ale jest to
    jakies porownanie.
    dojrzalem do tego ze niebede juz tyle placil, szukam rozwiazan technicznych.
    Trudno, za mnie zapłaca inni-choc wcale mnie to nie cieszy.


  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Obserwator 16.10.03, 10:16 Odpowiedz
    Szanowni Dyskutanci,
    chociaz nie mam podzielników w domu, bardzo interesuję sęe rozliczaniem kosztów
    ciepła w poszczególnych mieszkaniach czy budynkach mojej spóldzielni i swego
    czasu tez myslałem o podzielnikach. Ale jak zapoznałem sie trochę bardziej z
    nimi, czy prędzej o nich zapomniałem.
    Czytając Wasze posty nasuwa mi się jednak wniosek, że chociaż będzie to bardzo
    trudne, należy wszelkimi siłami walczyć z tymi urządzeniami a raczej z systemem
    rozliczeń opartym o nie. Najlepszym przykładem tego jest jeden z postów, który
    stwierdza, że łaczna suma opłat indywidualnych za ciepło przekracza o 50%
    faktyczne koszty poniesione przez spółdzielnię. I tu jest punkt zaczepienia, bo
    spółdzielnia nie może zarabiać na swoich członkach. Nie wydaje mi sie mozliwe,
    aby firma rozliczająca pobierała za swoje usługi aż 50% kosztu dostarczonego
    ciepła. A przecież zasady opłat za lokale, w tym ciepło, zatwierdza zgodnie z
    prawem rada nadzorcza. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że i ona często idzie na
    pasku zarządu, ale trzeba stanąć na głowie, aby zmienić członków rady nie
    widzących problemu i tolerujących jawne złodziejstwo zarządu. Musicie
    sprawdzić, jak jest rozdysponowana ta 50% nadwyżka opłat za ciepło. Tak duża
    zaliczka na poczet przyszłego roku to przesada. macie prawo żądać tych
    informacji w oparciu o ustawę o dostępie do informacji publicznej. Zarząd, przy
    sygnałech od spółdzielców, że firma rozliczająca podzielniki źle to robi, może
    i powinien ja zmienić, bo winien działać w interesie spółdzielców. A jesli to
    nie pomoże, to trzeba składać doniesienie do prokuratury(dobry prawnik znajdzie
    odpowiedni paragraf). Oczywiście, prokuratura w piereszym ruchu po pewnym
    czasie sprawe umorzy, ale trzeba składać kolejne skargi i pokazać wszem i
    wobec, że nie jest się potulnym tylko do płacenia pieniędzy.
    Próby oszukiwania podzielników to przede wszystkim oszukiwanie sąsiadów, którzy
    są nieudolni i nic temu nie winni i rozbestwianie złodziejstwa spółdzielczego.
    Zaczyna sie na cieple, a później będą was skubać na innych pozycjach opłat.
    Wiem, że nie jest to łatwe, ale trzeba kiedyś zacząć walczyć z tym złodziejskim
    systemem. W najgorszym wypadku pozostaje solidarne zerwanie wszystkich
    podzielników w jednym czasie i nie bardzo wierzę, żeby zarząd poleciał z tym
    gdzieś do sądu, a nawet jeśli tak zrobi, to da do zrozumienia swoim
    spóldzielcom, że działa przeciw nim i zasługuje jedynie na odwołanie.
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 16.10.03, 11:44 Odpowiedz
    Gość portalu: Obserwator napisał(a):

    > Szanowni Dyskutanci,
    > chociaz nie mam podzielników w domu, bardzo interesuję sęe rozliczaniem
    kosztów
    >
    > ciepła w poszczególnych mieszkaniach czy budynkach mojej spóldzielni i swego
    > czasu tez myslałem o podzielnikach. Ale jak zapoznałem sie trochę bardziej z
    > nimi, czy prędzej o nich zapomniałem.
    [...]
    > Zaczyna sie na cieple, a później będą was skubać na innych pozycjach opłat.
    > Wiem, że nie jest to łatwe, ale trzeba kiedyś zacząć walczyć z tym
    złodziejskim
    >
    > systemem. W najgorszym wypadku pozostaje solidarne zerwanie wszystkich
    > podzielników w jednym czasie i nie bardzo wierzę, żeby zarząd poleciał z tym
    > gdzieś do sądu, a nawet jeśli tak zrobi, to da do zrozumienia swoim
    > spóldzielcom, że działa przeciw nim i zasługuje jedynie na odwołanie.

    Siedzę w tym po uszy, wypróbowaliśmy wszystkie opisane przez ciebie metody.
    Cztery bloki zdjęły gremialnie podzielniki, to były małe bloki, z własnymi
    węzłami i lokatorzy łatwo się dogadali. Za karę przez rok mieli płacić karną
    stawkę 3x wyzszą, niż ta wynikająca ze zużycia, podali prezesa do sądu, na
    wynik czekają już ponad rok. W tym roku w prasie wyczytyłam artykuł, że w
    naszej spółdzielni zwyciężyła demokracja, rozpromieniony prezes na łamach prasy
    oświadcza, że jeżeli 30% użytkowników węzła chce zdjąć podzielniki, to może,
    będą liczeni ze średniej na węźle i metrażu, reszta z podzielników. Za parę dni
    czytam następny artykuł - wystarczy, że 70% ludzi nie chce podzielników i
    spółdzielnia zdejmie w całym bloku. Zaraz zrobił się ruch wśród lokatorów,
    zbieranie podpisów itd. W kolejnym artykule w prasie czytamy: prezez oświadcza,
    że do zdjęcia podzielników w bloku musi być 100% chętnych mieszkańców. Ręce
    opadają. Z kilku spraw o niegospodarność, żadna nie doszła do skutku. Ostatnio
    dowiedziałam się dlaczego. Nasz prezes należy do stowarzyszenia Ordynacka -
    jeśli nie wiesz co to jest, to w paru słowach: stowarzyszenie elitarne ludzi
    posiadających wysoki status majątkowy, wpływy i układy. Warunkiem przystąpienia
    do stowarzyszenia jest przynależność w przeszłości do ZMS lub SZMS. W Angorze
    czytałam o nich artykuł, mówią o sobie: "jesteśmy wykształceni, jesteśmy
    bogaci, nie chcemy władzy". Jak my biedni lokatorzy mamy przeskoczyć te
    układy?? Do kogo mamy iść?? Każde nasze działanie jest torpedowane. Sędziowie,
    prokuratorzy - też w znakomitej większości należą do Ordynackiej.
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Obserwator 16.10.03, 12:53 Odpowiedz
    A_za, wiem, że nie jest łatwo, zwłaszcza, jak twój prezes jest zwiazany z
    Ordynacką. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby publicznie mu to wytykać,
    właśnie tu, w Internecie. Należy wymienić go z imienia i nazwiska, jest osobą
    publiczną i napisać, że jego działania dyskredytują całą Ordynacką. Do
    Kwasniewskiego, ich patrona, też warto coś puścić. Skoto SLD ma tyły za
    działalność swoich członków, to podobnie powinno być z Ordynacką. Jak nie
    możesz puszczać postów ze swego kompa, to trzeba to robić z jakiejś kawiarenki,
    koszty nie są duże. Teraz sprawdziłem, masz chyba IP dynamiczny, to chyba nie
    mogą Cie namierzyć, ale upewnij sie jeszcze u jakiegoś znajomego informatyka.

    Mój prezes zapewne nie należy do Ordynackiej, ale też kawał krętacza. W waszym
    konkretnym przypadku jak prezesunio twierdzi, że 100% spółdzielców ma wyrazić
    zgodę na zdjęcie podzielników, to poproście go o podanie podstawy prawnej i
    wtedy zapewne pęknie. Moim zdaniem czegos takiego nie ma, a prezesi lubią
    wciskać ludziom kit. I dlatego należy łączyuć się w wieksze grupy i podjąć
    walkę z bandami prezesowskimi. Poza tym należy zorganizować akcję mailingu do
    Kurczuka, aby "ustawił" wreszcie prokuratury, bo te niezbyt chętnie biorą sie
    za spółdzielczość. Mam nadzieję, że znasz artykuły z WPROST na temat
    spółdzielczości i zacznijmy wreszcie działać wspólnie, bo za nasze pieniadze
    prezesi spotykają sie systematycznie na szkoleniach, jak skutecznie nas skubać
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 16.10.03, 14:27 Odpowiedz
    Poddałeś mi znakomitą myśl. Dotychczas, we wszystkich, wysyłanych do TV i prasy
    postach, pisałam o krzywdzie wyrządzonej lokatorom przez wprowadzenie
    podzielnikowego systemu rozliczeń. Teraz będę pisała o prezesie. Na początek
    podam, że nazywa się Sylwester Pokorski i jest prezesem jednej z największych i
    najstarszych spółdzielni mieszkaniowych w Łodzi - RSM Bawełna. Wysyłając posty
    nie zawsze mogę dziełać anonimowo, zresztą anonimowy post mógłby wyglądać na
    donos. Pisząc do kancelarii Kwaśniewskiego trzeba podać imię, nazwisko, adres.
    Ale mnie to nie przeszkadza, najgorsze, co prezes może mi zrobić, to skreślić z
    listy członków spółdzielni, a tego się nie boję bo członkiem spółdzielni jest
    również mój mąż, a on się nieangażuje w sprawę podzielników, więc nie będzie
    powodu żeby go wyrzucać ze spółdzielni. Dzięki. Spróbuję dotrzeć do jak
    największego grona ważnych ludzi.
  • 16.10.03, 14:57 Odpowiedz
    podzielniki masz elektroniczne czy parujace?

    bo jezeli parujace to "predkość" parowania jest rózna w zależności od
    stosowanej cieczy, która kazdego roku moze być inna, u nas tak było co
    szczególnie było widać przed lub po sezonie grzewczym, w każdym roku były inne
    kolory i troche inne wskazania,

    a dla oszustów najprostszym rozwiazaniem jest dac w łape tym co robia
    odczyt :p, taki kraj :(
  • 16.10.03, 14:59 Odpowiedz
    jeżeli jesteście w wiekszości to na taczki ich i tyle, bo z tego co piszesz to
    jakas banda, albo zebrac sie w jednym bloku zrobic wspólnote i wyłączyć się ze
    spółdzielni
  • IP: *.dami.pl / 172.18.250.*

    Gość: Ewa 16.10.03, 23:37 Odpowiedz
    Chciałam dodać ze siedzę w tych rozliczeniach po same uszy i w życiu nie
    słyszałam o tym żeby rozliczać mieszkańców z kosztów o 50% wyższych niż są
    faktycznie. Ja rozliczając c.o. lub firma rozliczająca bierzemy pod uwagę
    koszty wynikające z:
    - faktur ciepłowni lub gazowni, a w tym:
    * opłata abonamentowa, opłata przesyłowa zmienna i stała i należność za gaz
    wynikająca ze zużycia,
    - dozór kotłowni ( w przyp. kotłowni lokalnych dla 1 lub kilku budynków -
    wynagrodzenie dla osoby pilnujacej kotłowni),
    - energia elektryczna ( potrzebna do oświetlenia kotłowni i pracy niektórych
    urządzeń w kotłowni)
    -inne koszty związane np. z konserwacją - usługą serwisową kotłowni, naprawa
    kotła itp.
    - opłata za rozliczenie pobierana nie przez administrację ale tylko gdy
    rozliczenie kosztów zlecone jest firmie np. Viterra.
    Oczywiście mogą wystąpić inne koszty oprócz tych które wymieniłam ale zdarza
    się to rzadko. Koszty wynikajace ze zuzycia gazu czy energii cieplnej z
    ciepłowni stanowią najczęściej ok. 75% kosztów ogółem, a reszta ok. 25% to
    pozostałe koszty przeze mnie wymienione. Skąd wy wzieliście te 50% więcej????
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 17.10.03, 12:22 Odpowiedz
    Gość portalu: Ewa napisał(a):

    > Chciałam dodać ze siedzę w tych rozliczeniach po same uszy i w życiu nie
    > słyszałam o tym żeby rozliczać mieszkańców z kosztów o 50% wyższych niż są
    > faktycznie. Ja rozliczając c.o. lub firma rozliczająca bierzemy pod uwagę
    > koszty wynikające z:
    > - faktur ciepłowni lub gazowni, a w tym:
    > * opłata abonamentowa, opłata przesyłowa zmienna i stała i należność za gaz
    > wynikająca ze zużycia,
    [...]> - opłata za rozliczenie pobierana nie przez administrację ale tylko gdy
    > rozliczenie kosztów zlecone jest firmie np. Viterra.
    > Oczywiście mogą wystąpić inne koszty oprócz tych które wymieniłam ale zdarza
    > się to rzadko. Koszty wynikajace ze zuzycia gazu czy energii cieplnej z
    > ciepłowni stanowią najczęściej ok. 75% kosztów ogółem, a reszta ok. 25% to
    > pozostałe koszty przeze mnie wymienione. Skąd wy wzieliście te 50% więcej????

    Spróbuję wyjaśnić. Najpierw trochę danych: ciepło spółdzielnia kupuje od
    elektrociepłowni miejskiej, do jednego węzła ciepłowniczego jest podłączonych 8
    bloków (wykorzystano starą instalację, jeszcze z czasów istnienia lokalnej
    kotłowni - ok. 35 lat temu), nie ma podliczników, Viterra traktuje nas jako
    jedną nieruchomość. W pierwszym roku istnienia podzielników Viterra źle
    przypisała wsp. LAF w pionach mieszkalnych i LAF (niskie) dla mieszkań
    szczytowych przypisała mieszkaniom wewnętrznym i odwrotnie, zrobiła to dla 4
    bloków. Wyniknęła z tego wielka awantura, sprawa była opisywana w prasie,
    różnice w opłatach rocznych za ogrzewanie dla lokatorów różnych pionów
    przekraczały 3000 zł., firma długo nie chciała przyznać się do błędu,
    administracja spółdzielni olała nas kompletnie. Jednak presja prasy i
    pokrzywdzonych ludzi zrobiła swoje. Viterra wykonała drugie rozliczenie,
    prawidłowo przypisując LAF. Nauczeni doświadczeniem drugie rozliczenie
    oglądaliśmy po lupą. Znowu, u większości lokatorów były błędy - tym razem
    zawyżono wsp. UF - zależne od mocy grzejników. Uzyskałam dostęp do prawidłowych
    wartości UF dla kilku mocy grzejników(nie jest to łatwe, to tajemnica firmy),
    obliczyłam współczynniki dla każdego grzejnika na osiedlu, rozdałam tabele UF,
    wywiesiłam ogłoszenia na klatkach schodowych, co i gdzie sprawdzać. Sprawdziłam
    też ile naprawdę spółdzielnia zapłaciła elektrociepłowni i rozpoczęłam żmudną
    pracę sumowania kwot za ogrzewanie ze wszystkich rachunków indywidualnych
    dostarczonych mieszkańcom tych czterech bloków. Suma ta stanowiła 75% ogólnych
    kosztów ogrzewania zapłaconych za energię z naszego węzła. To by oznaczało, że
    mieszkańcy pozostałych czterech bloków (u nich nie pomylono LAF) ponieśli tylko
    25% kosztów energii, a w tychże blokach jest ogółem 120 mieszkań i większa
    powierzchnia do ogrzania. Nie sumowałam ich rachunków, nie miałam czasu i sił,
    ale ponieważ wszyscy na osiedlu się znają, wiem, że u nich przeciętnie za
    ogrzanie 1 m2 powierzchni płacą podobnie jak my, tylko różnice pomiędzy
    poszczególnymi lokatorami są dużo mniejsze, stąd i mniejsza ich wnikliwość w
    sprawdzaniu rachunków. Można więc założyć, że ich udział w kosztach ogrzewania
    także wyniósł ok. 75%, co ogółem daje kwotę o 150%, o 50% wyższą od zapłaconej
    elektrociepłowni. Pomimo licznych sygnałów, o nieprawidłowościach dotyczących
    wszystkich (ponownych) rozliczeń, ani Viterra ani administracja nie sprawdziły
    drugich rozliczeń. Mieszkańcy naszej klatki schodowej (12 mieszkań), wystąpili
    bardzo solidarnie i po pół roku walki wszyscy otrzymali ponowne rozliczenia i
    korekty wsp. UF. W pozostałych blokach udało się tylko nielicznym, bo
    występowali pojedynczo. System rozliczeń jest dla większości ludzi
    niezrozumiały, wiedzieli że jest źle, ale nie wiedzieli gdzie. Pomogłam
    kilkudziesięciu lokatorom wykazać błędy i napisać pisma i po następnych
    miesiącach oczekiwania znowu niektórzy otrzymali korekty, ale nie dostali
    zwrotu kosztów, a dlaczego nie - administracja wyjaśnia - BO NIE. A ja wiem
    dlaczego - bo Viterra, robiąc korekty indywidualne nie bilansowała ogółu
    punktów obliczeniowych, a po każdej korekcie przecież ich ubywało więc każdy
    punkt powinien drożej kosztować, bo kwota do elektrociepłowni jest zawsze taka
    sama, tylko podział się zmieniał. Firma zapewnie liczyła na to, że paroma
    korektami uspokoi prowodyrów (to ja) i sprawa ucichnie. I tak naliczyli więcej,
    mieli więc na częściowe zwroty. Gdy okazało się, że sprawa nie cichnie, a wręcz
    przeciwnie - zwroty się urwały, są tylko korekty. W tym czasie minął już
    następny sezon grzewczy, nowe rozliczenia znowu zawierały błędy (sprawdzałam
    ponad setkę). Znów pisma, nerwy. To właśnie system rozliczania podzielnikowego
    wprowadził takie zamieszanie. Do czasu wprowadzenia podzielników płaciliśmy ok.
    1,8 zł/ m2. Po ich wprowadzeniu, pomimo wykazanego, znacznie mniejszego zużycia
    energii, nikt nie zapłacił mniej niż 2,5 zł, a rekordziści mieli nawet
    naliczone ponad 4 zł za metr. Tego nie można wytłumaczyć podwyżkami cen
    energii.
    Trochę przydługi ten post, ale chciałam pokazać, jak można ludzi oszukiwać,
    wykorzystując w tym celu podzielniki.
    Pozdrowienia
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Obserwator 17.10.03, 15:54 Odpowiedz
    Przeczytałem nowy post a_zy o jej walce o sprawiedliwe rozliczenie kosztów
    zużycia ciepła i jedyne co mogę doradzić to jeszcze bardziej skuteczna i
    solidarna walka z tandemem Viterra - spółdzielnia. Z opisu wynika, że obie te
    firmy próbują ordynarnie okraść spółdzielców, bo inaczej tego nie można nazwać.
    Są to stare metody zmęczenia drugiej strony znane i mnie tutaj w Warszawie.
    Zarządy spółdzielni przeważnie starają się ignorować kierowane do nich najpierw
    uwagi i prośby, później ostrzejsze interwencje. Wiedzą doskonale, że nawet jak
    się poleci do sądu, to za pieniądze samych spółdzielców sprawa będzie się
    ciagnąć latami. Przecież jest jakieś duże oszustwo, jeśli opłaty za energię tak
    bardzo wzrosły w porównaniu z okresem przed zainstalowaniem podzielników, bo
    sama energia o tyle nie wzrosła. Dlatego zalecam również kontrolowanie, ile
    energii w gigadżulach dostarczane jest przez elektrociepłownie do
    poszczególnych budynków - do tego potrzebne sąa ciepłomierze w węzłach
    cieplnych. Koszt takiego ciepłomierza nie jest wysoki i warto mieć kontrolę nad
    faktycznie dostarczonym ciepłem. Jeśli to się bedzie znało, to łatwo będzie
    wykazać, że problem leży nie w ilości dostarczonego ciepła ale w złym systemie
    rozliczania jego zużycia w poszczególnych budynkach i lokalach. I wtedy należy
    przeprowadzić bezwzgledną walkę z zarządem, bo jest on od tego, żeby działać w
    interesie mieszkańców. Dodam jeszcze, że uzyskując informacje od
    elektrociepłowni lub spółdzielni powołujcie się na ustawę o dostępie do
    informacji publicznej. Znane mi są już dwa wyroki Naczelnego Sądu
    Administracyjnego na korzyść spółdzielców, którym spóldzielnia nie chciała
    udzielic informacji. A w ostateczności, tak jak już pisałem, solidarnie zerwać
    wszystkie podzielniki albo nie wpuścić Viterry do nastepnego ich zakładania.
    Przeciez chyba z założenia podzielniki miały nie tylko wprowadzić oszczędności
    ale i sprawiedliwiej dzielić koszty. Jeśli tego nie spełniają , to należy po
    prostu z nich zrezygnować. Niemcy pozbyli się tego świństwa i cwaniaczkom udało
    się przekonać w Polsce do nich nie tyle ludzi co stale kombinujące zarządy. Sam
    kiedyś byłem ich zwolennikiem(podzielników), ale dzięki postom na forum w
    sprawie ich stosowania, staram się o nich zapomnieć. Dzięki wpadkom innych mnie
    i moim sąsiadom udało się uniknąć poważnych kłopotów i dlatego czuję się
    zobowiązany, aby coś podpowiedzieć jak z tym walczyć.
  • IP: 212.191.132.*

    Gość: a_za 17.10.03, 19:29 Odpowiedz
    Dziękuję Obserwatorowi za poparcie. Ja właśnie dlatego tyle piszę, żeby ostrzec
    ludzi przed krętactwami i złodziejstwem. To co opisałam w poprzednim poście,
    przedstawiłam na zebraniu spółdzielni zwołanym przez prezesa Pokorskiego
    specjalnie w celu obrony podzielników. W liczbach, procentach, z podziałaem na
    budynki i mieszkania, z rozliczeniem na punkty i na metry kw. Wypisałam te
    wszystkie liczby na tablicy. Chwilę przed moim wystąpieniem naczelny inżynier
    spółdzielni udowadniał w gigadżulach, jak ogromne oszczędności spółdzielnia
    zrobiła na podzielnikach. Zestawienie jego i moich danych było rażące w swej
    niekonsekwencji, a reakcja zarządu i prezesa - satysfakcjonująca. Najpierw się
    śmiali, potem coraz uważniej mnie słuchali, uśmiech spełz im z twarzy, księgowa
    chyłkiem pobiegła po grube księgi i przerzucała nerwowo kartki, szeptali między
    sobą bardzo zaniepokojeni. Po ich zachowaniu widziałam, że się w obliczeniach
    nie pomyliłam. Wywód zakończyłam wnioskiem: podzielniki nijak się mają do
    indywidualnego zużycia energi, nie spełniają swojej roli, należy je zdjąć. Do
    wniosku ustnego lokatorzy dołączyli pismo, w którym żądali (już nie prosimy,
    tylko żadamy) zdjęcia podzielników, założenia podliczników (ciepłomierzy) dla
    poszczególnych bloków i rozliczanie z metra. Prezes podpisał przyjęcie pisma.
    Po czym powiedział, że on nie pozwoli na zdjęcie podzielników. Cytuję słowa
    prezesa: Chcecie iść do Europy bez podzielników?! Ja was nauczę oszczędności!!
    Wy mi nie będziecie dyktować, co ja mam robić!! itd... itp... Fioletowy na
    twarzy, zaperzony, nie kontrolujący swoich reakcji. Pełna kultura. Zabawnie
    było patrzeć, jak wiceprezes spółdzielni ciągnie go za poły marynarki, i prosi:
    wujku usiądź, przestań, już nic nie mów. Dostał od nas huczne brawa. Odpowiedzi
    na nasze pismo oczekujemy do dzisiaj (1,5 roku). Podliczników nam nie założą, a
    jak założą to kiedyś, nie wiadomo kiedy, a może wcale, bo nie ma pieniędzy, bo
    nie ma warunków, bo się nie da. W takiej sytuacji, zdjąć by musieli podzielniki
    wszyscy mieszkańcy 8 bloków (jeden węzeł), 216 mieszkań, a to jest niezmiernie
    trudno przeprowadzić, aż tak solidarni nie jesteśmy. Kilka bloków należących do
    spółdzielni, mających własne liczniki ciepła, zdjęło podzielniki. O ich wojnie
    z Pokorskim pisała Łódzka prasa. Co i rusz zresztą pojawia się nowy artykuł o
    walce Pokorskiego z lokatorami. Niestety, to tylko lokalna prasa, nigdy jego
    nazwisko nie pojawiło się na łamach Wyborczej, choć gazeta opisywała ten
    problem, ale bezosobowo. Myślę, że teraz jest pora wykorzystać wiadomość, że
    Pokorski jest członkiem Ordynackiej. Oni garną się do władzy i przynajmniej na
    początku chcą mieć czyste szeregi. Może skarga skierowana bezpośrednio do nr 1.
    Ordynackiej (prezydent), ewentualnie do stowarzyszenia poskutkuje i prezes
    utemperuje nieco swoje dyktatorskie maniery. O odwołaniu prezesa możemy sobie
    tylko pomarzyć. Może kiedyś, jak do starych osiedli wprowadzi się nowe
    pokolenie ludzi potrafiących bronić swoich interesów.
    pozdrawiam
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: behi 17.10.03, 19:58 Odpowiedz
    Mam parowniki. Dwa stoja w pokoju jeden w kuchni. W kuchni jest kaloryfer 1
    metr nad kuchenka gazowa. Efekt taki, ze w dwoch pokojowych odkreconych
    kaloryferach zuzywa sie srednio 1/4 kapilarki, w kuchni pomimo zakreconego
    kaloryfera (wystarczy ogrzewanie z kuchenki gazowej) przy odczycie pozostaje
    okolo 1/10. Prawie cala jest odparowana przez okres letni, podczas normalnego
    gotowania obiadu. Jesli ktos wierzy, ze przykrecony kaloryfer da mniejsze
    zuzycie parownika, niz 30 stopniowe upaly za oknem jest w bledzie lub wprowadza
    w blad, bo ma czysto zlosliwe intencje.
    EOT

    PS. problem rozwiazalem przeprowadzajac sie wlasnie.
    PS2. Jedynym uczciwym sposobem pomiaru ogrzewania bylby miernik przeplywowy,
    nie elektryczno parujace ustrojstwa, ktore maja tyle wspolnego ze zuzyciem
    ciepla co kodowanie systemow przekazu satelitarnego z pasza dla zwierzat
    hodowalnych.
  • IP: *.bluu.net / *.bluu.net

    Gość: ciekawska 17.10.03, 20:17 Odpowiedz
    Matuchno moja!!! Zrobiliście mi istny zawrót głowy.Widzę, że forumowicze dobrze
    znają się na rozliczeniach podzielników ciepła, więc ja bardzo grzecznie
    poproszę o pomoc.
    Blok jest zbudowany z wielkiej płyty z lat 81, ocieplony, 4 klatkowy.W każdej
    klatce 30 mieszkań.Na piętrze po 3.Mieszkanie moje frontowe, usytuowane jest na
    ostatnim 10 piętrze.Nie ma nad nim strychu (jak np. u sąsiadów naprzeciw).W
    dwóch pokojach mam po dwie ściany frontowe, w jednym pokoju,kuchni i łazience
    po jednej.Podzielniki są wyparkowe rozliczane przez firmę "viterra".
    I teraz nie rozumiem dlaczego mam tak różne UF. Np.w jednym pokoju mam 1,3; w
    drugim 0,875; w trzecim 0,75 a w kuchni 0,325. Przy takim nieszczęśliwym (ale
    tylko w sprawie ogrzewania, bo mam za to okna na 3 strony świata) usytuowaniu
    mieszkania przyznano mi współczynnik LAF-0,7.
    Następnie nie rozumiem co to jest:
    1.koszty stałe c.o. 15,312774 PLN x 60,75m2(pow. mieszkania) = 930,25 PLN
    2.koszty zużycia c.o. 20,564304 PLN x 28,42(oblicz.jedn.zużycia)= 584,44 PLN
    3.koszty rozliczenia 7,381012 PLN x 4,00 liczba urządzeń = 29,52 PLN

    Następnie ustalenie jednostek zużycia:
    a. stan końcowy 18x1,300(UF)=23,40(jedn.zużycia) x0,7(LAF) = 16,38
    B. " " 12x0,325 " = 3,90 " X0,7 " = 2,32(-15 korekta)
    C. " " 9x0,875 " = 7,88 " x0,7 " = 5,52
    d. " " 8x0,750 " = 6,00 " x0,7 " = 4,20
    Czyli poz.a+b+c+d = 28,42
    Ale już co i jak to ugryżć to nie mam zielonego pojęcia.Skąd co się bieże,
    jakie kwoty i za co? Czy mam prawidłowo przyznane współczynniki?
    Gorąco proszę mnie choć trochę oświecić.Bo jak do tej pory to w sezonie
    grzewczym bawię się z mężem w kota i myszkę (on zakręca a ja odkręcam
    zawory),mam niedogrzane mieszkanie (dawniej krótki rękawek i okno otwarte a
    koszty nizsze), płaczę i płace.
    Pozdrawiam wszystkich "podzielnikowych fachowców"





  • IP: 212.191.132.*

    Gość: a_za 18.10.03, 20:17 Odpowiedz
    Najpierw wyjaśnię wspólczynniki. LAF już znasz, jest to stosunek strat ciepła w
    mieszkaniu najcieplejszym w budynku do strat ciepła w twoim mieszkaniu (strat
    wynikających z położenia mieszkania). Mieszkanie najcieplejsze w bloku ma
    LAF=1, najzimniejsze (narożne, szczytowe, północne) u nas ma LAF=0,35 ale w
    różnych budynkach różne firmy przyznają się różne wartości. LAF można wyliczyć,
    ale żadna firma tego nie robi.
    UF - współczynnik mocy kaloryfera. Te współczynniki stosuje tylko Viterra,
    Techem np. skaluje odpowiednio podzielniki. Im kaloryfer ma większą moc, tym
    wyższy jest wsp. UF. Zależność ta jest wprost proporcjonalna. Viterra bardzo
    często oszukuje, zawyżając wsp. UF. Jeżeli znasz moc swoich grzejników, mogę ci
    podać jakie powinny być wartości UF. Obliczyłam je mając wiarygodne dane mocy i
    wsp. UF dla kilku grzejników i korzystając z zależności liniowej tych wielkości.
    Stan cieczy w podzielniku (lub pynkty w podzielnikach elektronicznych) to są
    jednostki zużycia, każdy to może sobie odczytać. Jednostki zużycia z każdego
    grzejnika, tak jak to napisałaś, mnoży się przez wartość UF i LAF i otrzymuje
    się obliczeniowe jednostki zużycia. To one służą do rozliczania kosztów
    ogrzewania. U ciebie jest ich 28,42. Wszyscy lokatorzy waszego bloku są
    przyłączeni do węzła cieplnego, zaopatrzonego w licznik ciepła. Z tego licznika
    elektrociepłownia odczytuje ile ciepła ogółem zużył wasz blok i wystawia za to
    ciepło rachunek. Na twoim rozliczeniu ta kwota powinna być umieszczona.
    Spółdzielnia, wraz z firmą rozliczającą ustalają jaka część kwoty będzie
    stanowiła koszty stałe a jaka koszty zużycia. Koszty stałe wynikają z
    ogrzewania: piwnic, strychów, klatek schodowych itd. i są od was (od
    podzielników) niezależne więc za ogrzanie pomieszczeń wspólnych, płacicie
    wpólnie (także całkowita kwota kosztów stałych powinna być umieszczona na druku
    rozliczenia). Viterra dzieli kwotę kosztów stałych przez sumę powierzchni
    waszych mieszkań, otrzymując kwotę roczną kosztów stałych na 1 m2 powierzchni
    mieszkalnej. U was wynosi ona 15,312774 PLN na 1 m2. Każdy z was ma udział w
    kosztach stałych zależny od powierzchni własnego mieszkania. Jest to trochę
    dziwna logika, bo nie rozumiem dlaczego lokatorzy większych mieszkań płacą
    więcej za ogrzewanie np. piwnicy czy strychu ale taki to system.
    Całkowita kwota za ogrzewanie minus kwota kosztów stałych - to koszty zużycia,
    które są rozliczane według podzilników. Viterra sumuje obliczeniowe jednostki
    zużycia ze wszystkich mieszkań i dzieli przez nie koszty zużycia otrzymując
    koszt jednostki zużycia, u was jednostka kosztuje 20,564304 PLN (to nie jest
    koszt jednego punktu wybitego na podzielniku, to jest koszt jednostki
    obliczeniowej, czyli punktu wymnożonego przez UF i LAF) - koszt jednostki
    zużycia wymnożony przez ilość tych jednostek daje w rezultacie kwotę, na którą
    ty masz wpływ (przynajmniej teoretyczny) poprzez kręcenie zaworami przy
    grzejnikach. Za operację rozliczenia Viterra w waszym przypadku życzy sobie
    7,381012 PLN od każdego podzielnika. Masz ich 4 - więc 4x ta kwota. I to już
    wszystko jeśli chodzi o technikę rozliczeń. Ale radzę dokładnie przyjrzeć się
    całości rozliczenia. Odszukaj na druku całą kwotę, jaką zapłacił wasz budynek,
    zobacz jaki jest w tej kwocie udział kosztów stałych i zmiennych. Zobacz też
    jaka jest ogólna powierzchnia wszystkich mieszkań w budynku (to też powinno być
    na druku) Policz swój procentowy udział w kosztach ogólnych oraz procentowy
    udział powierzchni twojego mieszkania, do powierzchni ogólnej, Na tej podstawie
    będziesz mogła wysnuć wniosek o wysokości twojego rachunku w stosunku do
    rachunków innych lokatorów. A jak ci się nie chce liczyć to spytaj sąsiadów,
    ile płacą, jakie ma znaczenie położenia mieszkania, jeżeli mieszkańcy niższych
    pięter, mieszkań środkowych płacą rażąco mniej to LAF jest ustalony żle.
    Z twoich przytoczonych wyliczeń wynika z cała pewnością jeden wniosek: Koszty
    stałe czyli te na które nie macie wpływu są dwa razy wyższe niż koszty zużucia.
    Jest to absurd. Bo przy podzielnikowym rozliczaniu ciepła koszty stałe powinny
    wynosić mniej niż 50% kosztów ogólnych. W innym przypadku nie stosuje się
    podzielników. Z kwoty ok. 1500 zł rocznie ponad 930 zł i tak płacicie
    ryczałtem, to jest prawie 70%. Zatrudniacie i płacicie Viterze po to żeby
    rozdzieliła 30% kosztów waszego ogrzewania. Nie wiem czy tak jest w skali
    całego bloku, możesz to sprawdzić obliczając ogólny stosunek kosztów zużycia do
    kosztów stałych, jeżeli ogólnie procent kosztów zużycia jest dużo wyższy, a
    tylko w twoim przypadku tak niski, no to twój mąż częściej zakręca niż ty
    odkręcasz. Jeżeli faktycznie, w skali budynku koszty stałe wynoszą 60-70% to
    podzielniki macie tylko po to, żeby Viterra miała na kim zarabiać. Jak masz
    jakieś pytania to chętnie odpowiem.
    Pozdrawiam
  • IP: *.nsm.pl

    Gość: Grażyna 18.10.03, 22:06 Odpowiedz
    Ja mam podzielniki elektroniczne,podobnoo nie do oszukania.Właśnie dostałam
    rozliczenie 450 zł do zwrotu,a sasiedzi ponad 1000.Moja rodzina właściwie tylko
    śpi w mieszkaniu,bo cały dzień nie ma nas w domu.Własciwie caly dzien i noc
    kaloryfery sa zakrecone.Wiecej do zwrotu maja m inn.osoby z 3 malych
    dzieci,ktorzy sa caly dzien w domu i mieszkaja na parterze oraz inni także
    niepracujacy.Jedno mieszkanie (50 m2)ma do doplaty ponad 2000.Myśle ze oni nie
    oszukuja tych podzielnikow grzeja na full,tylko wystarczy po odczycie wpisac
    odpowiednie wartości-przecież podzielniki sa zerowane i nikt nie wie co tam
    naprawde bylo.
    Tak ze nie zastanawiajcie sie nad oszczedzaniem ,a dogadajcie sie
    z "odczytywaczem".Pozdrawiam cieplo.
  • IP: *.bluu.net / *.bluu.net

    Gość: ciekawska 19.10.03, 12:21 Odpowiedz
    Droga, kochana a-za.Dzieki przeeeolbrzymie za tak wnikliwą i wyczerpującą
    odpowiedz.
    Od jutra zaczynam WOJNĘ ze SM.Jak zrozumiałam do tej pory dałam się nabijać w
    przysłowiową butelkę.Jak dobrze zrozumiałam to szkoda dogadywać się z
    odczytującymi, bo suma niebotyczna to właśnie koszty stałe.Dlatego muszę to
    ukrócić.Napiszę do nich pismo aby mi odpowiedzieli (na piśmie) dlaczego:
    1. są takie wysokie koszty stałe (100% moich kosztów zużycia)
    2. wysokie jak na moje mieszkaniw wsp.LAF (czy dobrze rozumuję, że powinno być
    nizsze?)
    Na rozliczeniu nie ma nic na temat zużycia całkowitego od elektrociepłowni.
    Teraz napiszę Ci jakie mam grzejniki aby obliczyć moc:są to stare tradycyjne
    grzejniki żeberkowe,żeliwne o wysokości 57 cm:
    a.duży pokój ma 24 żeberka (przyznane 1,300 UF)
    b.sypialnia ma 14 żeberek (przyznane 0,750 UF)
    c.trzeci pokój ma 16 żeberek (przyznane 0,875 UF)
    d.kuchnia ma 6 żeberek (przyznane 0,325 UF)
    Podzielniki wyparkowe firmy "exemper".
    I jeszcze jedno, odczyt nastąpił 28.05.03. Jak wiemy lato było bardzo upalne, u
    mnie w domu świece od gorąca powyginały się jak połamane witki.Upał w
    mieszkaniu był nie do zniesienia.Przez całe lato siedzieliśmy w mieszkaniu jak
    mumie bo nie sposób było się poruszać. Istne piekło.(Nagrzane wszystkie ściany
    zewnętrze oraz dach).Mogę, a właściwie nie mogę sobie wyobrazić ile "nabiło" na
    podzielnikach!!!
    Zabiorę się do pisania do SM, ale poczekam na Twoją odpowiedż, może podpowiesz
    mi jeszcze coś istotnego co mam im w tym piśmie wywalić.
    Bardzo, bardzo już z góry dziękuję
    pozdrawiam






  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 20.10.03, 10:00 Odpowiedz
    Sprawdziłam UF, wartości trzymają się w granicach błędu. Można je uznać za
    poprawne. Zanim zaczniesz pisać do SM, warto by było sprawdzić jak się
    przedstawia stosunek kosztów stałych do kosztów zużycia u innych mieszkańców
    bloku. Szkoda, że na druku rozliczenia nie ma ogólnej sumy dla całego bloku,
    trochę to dziwne, bo Viterra wszystkie obliczenia wykonuje w jednej placówce -
    w Gliwicach - i wszystkie druki rozliczeń powinny być takie same. U nas te
    kwoty są wyszczególnione w pierwszej rubryce rozliczenia. Nakłaniając
    mieszkańców do założenia podzielników administracja SM musi wziąć pod uwagę
    następujące fakty: podzielniki muszą mieć wszyscy użytkownicy danego węzła,
    koszty stałe ogrzewania muszą być niższe niż koszty zużycia. Stosunek kosztów
    stałych do kosztów zużucia SM określa szacunkowo, jeżeli klatki schodowe,
    strychy, piwnice oraz instalacja grzewcza nie są zabezpieczone przed utratą
    ciepła i administracja zdaje sobie z tego sprawę to wtedy ustala koszty stałe
    na wysokim poziomie i te koszty są spłacane przez was ryczałtem. Jeżeli w skali
    bloku koszty te są ustalone na wyższe niż 50%, to rozliczanie kosztów zużycia
    wg podzielników nie ma sensu - zbyt mała suma do rozliczenia w stosunku do
    kosztów opomiarowania i rozliczenia. Dlatego musisz wiedzieć jak to się ma w
    skali całego bloku. Jak napiszesz tylko o sobie, to ci odpiszą, że korzystasz
    bardzo oszczędnie i z tego powodu masz tak niskie koszty zużucia. Ponieważ
    system rozliczania wg podzielników jest bardzo niedoskonały i w żaden sposób
    nie odzwierciedla faktycznego zużycia ciepła, ponadto doprowadza do konfliktów,
    gdy okazuje się że różnice w kosztach ogrzewania dla poszczególnych lokatorów
    są rażąco duże, administracje aby "zachować twarz" i podzielniki ustalają
    bardzo wysoki udział kosztów stałych, tak aby jak największa kwota była
    rozdzielana ryczałtem (czyli tak jak dawniej, metraż razy stała dla wszystkich
    kwota). No i koło się zamyka, bo wracamy do starego i dodatkowo ponosimy koszty
    rozliczania. I ten fakt właśnie należy zaznaczyć w piśmie do SM.
    Jeżeli chodzi o wsp. LAF to faktycznie masz wysoki. U nas te wsp. były ustalane
    mięszy SM i Viterra na niższym poziomie, ale nasze bloki mają 43 lata, wtedy
    obowiązywała inna technologia budowania, mieszkania szczytowe w ogóle nie były
    zabezpieczane przed utratą ciepła, straty wyrównywano ilością żeberek w
    grzejnikach, choć sądząc po ilości żeberek w twoich grzejnikach, w twoim
    mieszkaniu też zakładano duże straty ciepła (sądząc po mocy grzejników ok. 7500
    W) u nas takie mieszkanie ma wsp. LAF = 0,6. Tylko, że to są właśnie te
    niedomogi systemu rozliczania, ja z tym walczę od 2001 r., jakie są rezultaty
    tej walki napisałam wyżej. Musisz być przygotowano na to, żę sama za dużo nie
    zdziałasz, muszą ci pomagać pozostali lokatorzy.
    Życzę powodzenia, jak czegoś nie wiesz, pytaj, będę tu zaglądać.
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Obserwator 20.10.03, 10:08 Odpowiedz
    Szanowni "Podzielnikowcy",
    podaję poniżej linka do artykułu na temat ogrzewania i rozliczania ciepła w
    dzisiejszym dodatku Nieruchomozci do Rzeczpospolitej:

    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_031020/nieruchomosci_a_1.html
    Jeszcze tego nie czytałem, ale może tam będzie coś ciekawego.

    Jestem pełen uznania dla a_zy, że tak dokładnie poznała system rozliczeń
    Viterry i teraz może służyć innym swoja wiedzą. Generalnie, po lekturze postów
    w tym wątku dochodze do wniosku, że większość spółdzielni idzie w podzielniki
    aby zarabiać na swoich członkach, a to jes zabronione przez prawo spółdzielcze.
    Ale z tym powinniśmy dać sobie radę sami.
  • 20.10.03, 12:47 Odpowiedz
    Te podzielniki powracaja co roku na forum, ja natomiast opisze jak rozwiązała sprawe jedna ze spółdzielni(nie podam nazwy i miasta, zeby nie robić niepotrzebnej reklamy :) )
    Otóż ta spółdzielnia zamontowała obok zaworów pogodowych na węzłach, jeszcze dodatkowe zawory z jakimiś sterownikami mikroprocesorowymi, przychodzi pan z laptopem wprowadza do sterownika ilość ciepła dla danego budynku (wynika to z mocy zamówionych i norm)i koniec, więcej ciepła nie pójdzie. Lokatorzy nie maja pozielników, każdy grzeje na maxa !!!.


    Może ten opis "szarpnie" specjalistami od energrtyki cieplnej, ale ja jestem laikiem i tak to po prostu widziałem. Natomiast tak się składa, że system ten działa na jednej stronie ulicy, druga strona ulicy jest w innej spółdzielni. Bloków jest tyle samo, są takie same - i ta strona z podzielnikami płaci sumarycznie więcej za ciepło. Tą sa obserwacje które potwierdzają wszystkie posty powyżej. Podzielnik > oszczędzanie > niedogrzanie > wychłodzenie budynku > potężny wzrost kosztów stałych(za moc zamówioną trzeba zapłacić, a zamówić trzeba tyle ile wymaga norma i prawo budowlane)
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 20.10.03, 13:31 Odpowiedz
    bezplatne napisała:

    > Te podzielniki powracaja co roku na forum, ja natomiast opisze jak rozwiązała
    s
    > prawe jedna ze spółdzielni(nie podam nazwy i miasta, zeby nie robić
    niepotrzebn
    > ej reklamy :) )
    > Otóż ta spółdzielnia zamontowała obok zaworów pogodowych na węzłach, jeszcze
    do
    > datkowe zawory z jakimiś sterownikami mikroprocesorowymi, przychodzi pan z
    lapt
    > opem wprowadza do sterownika ilość ciepła dla danego budynku (wynika to z
    mocy
    > zamówionych i norm)i koniec, więcej ciepła nie pójdzie. Lokatorzy nie maja
    pozi
    > elników, każdy grzeje na maxa !!!.
    >
    >

    Tylko pozazdrościć. U nas wprowadzono podwójny system: zamówienie minimum
    normatywnego ciepła + podzielniki. Ten pierwszy pozwala administracji wykazać,
    że robimy oszczędności (niższy rachunek ogólny), ten drugi powoduje to co
    opisałeś + stałe konflikty na tle ogromnych różnic w opłatach między
    poszczególnymi lokatorami. Ale przy tym systemie administracja SM ma swoją
    działkę od firmy rozliczającej, a firma - zarobek. I w całym tym szaleństwie
    właśnie o to chodzi. Mogę tylko z zazdrością patrzeć, że gdzieś jest normalnie.
    U nas na osiedlu jest blok wspólnoty, mają porządnego administratora, on sam
    reguluje temperaturę na węźle (w niewielkim zakresie można) i płacą mniej niż
    my za nasze wymrożone mieszkania, ich blok w przeciwieństwie do naszego jest
    nieocieplony, okna niezmienione a temperaturę w mieszkaniach mają wyższą. Na
    zebraniu z administracją SM blok wspólnoty był właśnie jednym z naszych
    argumentów przeciwko podzielnikom. Prezes odparł krótko: "Niemożliwe, na pewno
    macie złe dane, okłamali was", to ja się pytam - rachunki sfałszowali żeby nas
    oszukać? I skąd ta pierwsza myśl prezesa o kłamaniu?
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Obserwator 20.10.03, 13:39 Odpowiedz
    Autor "bezplatne@NOSPAM.gazeta.pl najprawdopodobniej widział osobe odczytująca
    zużycie ciepła wskazywane przez ciepłomierz. urządzenia te maja specjalne
    złącze (RS 232 lum M-Bus)do podłączenia do nich włąsnie laptopa i odczytania
    wskazań ciepłomierza. Ilośc pobieranego ciepła ustalana jest przez przcowników
    przedsiebiorstwa ciepłowniczego poprzez ustawienie tzw. regulatorów przepływu
    powodujących, że budynek nie może pobrać większej mocy. niż zamówiona. Dlatego
    tak ważne jest włąściwe okreslenie tej mocy, bo często jest ona dobrana
    nieumijetnie. U mnie okazało sie po sprawdzeniu, że np. dla ciepłej wody była
    trzykrotnie wieksza,niż potrzeba, a za to się przecież płaci.

    Problem poruszany w tym wątku polega na tym, że instaluje się podzielniki,
    które zamiast przyczynić sie do zmniejszenia zużycia ciepła i sprawiedliwszego
    ich rozliczenia, prowadzą do czegoś wręcz przeciwnego, w każdym razie jeśli
    chodzi o sprawiedliwe rozliczenia. A_za podała częć przyczyn tego stanu rzeczy,
    do tego dochodzi niefrasobliwość zarządów spółdzielni w dbałości o interes
    członków. Być może, dochodzi do tego cicha zmowa spóldzielni i firm
    rozliczających zużycie ciepła.

    Co tu mówić o uczciwości, skoro prezes w spółdzielni A-zy nie chce słyszec o
    zainstalowaniu ciepłomierzy w węźle, których koszt w porównaniu z kosztem
    zużytego ciepła jest praktycznie żaden. W moim budynku jest to około 1%
    rocznego kosztu ciepła. Coś w tym musi być, skoro zarządy tak bronią się przed
    najprostszymi i najbardziej efektywnymi sposobami rozliczeń. Im bardziej
    skomplikowany system, tym łatwiej oszukiwać ludzi.
  • IP: *.kghm.pl

    Gość: crx 20.10.03, 14:04 Odpowiedz
    Gość portalu: a_za napisał(a):
    > Tylko pozazdrościć. U nas wprowadzono podwójny system: zamówienie minimum
    > normatywnego ciepła + podzielniki. Ten pierwszy pozwala administracji
    wykazać,
    > że robimy oszczędności (niższy rachunek ogólny), ten drugi powoduje to co
    > opisałeś + stałe konflikty na tle ogromnych różnic w opłatach między
    > poszczególnymi lokatorami. Ale przy tym systemie administracja SM ma swoją
    > działkę od firmy rozliczającej, a firma - zarobek. I w całym tym szaleństwie
    > właśnie o to chodzi. Mogę tylko z zazdrością patrzeć, że gdzieś jest
    normalnie.
    >
    A_ZA, po przeczytaniu całosci wywodów dochodze do wniosku że stosowanie
    podzielników nie ma tu nic do rzeczy skoro kantuja Was przy węźle,
    a dogłowy przychodzą mi dwie mysli:
    1. zamówiona moc jest nie wystarczajaca, przekraczacie ilość zamówiona dla
    waszego wymiennika dla tych kilku nieruchomości, a każdy nastepny GJ jest
    nieproporcjonalnie droższy (róznica moze siagnąc kilkuset procent)
    2. niesprawna jest instalacja ciepłownicza ale juz Wasza, ciepłownia dostarcza
    ciepło do wymiennika, a niesprawna instalacja ma np.duze straty lub jest silnie
    skorodowana (mały przekrój = niski przepływ) itp. być moze tylko cześć jest
    niesprawna np. dotyczy to tylko podwęzła w Twojego bloku (to taka kara prezesa
    za to że szumicie) w efekcie wypadacie znacznie gorzej od innych.

  • IP: *.kghm.pl

    Gość: crx 20.10.03, 14:11 Odpowiedz
    Gość portalu: Grażyna napisał(a):

    > Ja mam podzielniki elektroniczne,podobnoo nie do oszukania.Właśnie dostałam
    > rozliczenie 450 zł do zwrotu,a sasiedzi ponad 1000.Moja rodzina właściwie
    tylko
    >
    > śpi w mieszkaniu,bo cały dzień nie ma nas w domu.Własciwie caly dzien i noc
    > kaloryfery sa zakrecone.Wiecej do zwrotu maja m inn.osoby z 3 malych
    > dzieci,ktorzy sa caly dzien w domu i mieszkaja na parterze oraz inni także
    > niepracujacy.Jedno mieszkanie (50 m2)ma do doplaty ponad 2000.Myśle ze oni
    nie
    > oszukuja tych podzielnikow grzeja na full,tylko wystarczy po odczycie wpisac
    > odpowiednie wartości-przecież podzielniki sa zerowane i nikt nie wie co tam
    > naprawde bylo.

    a w czytaj się o co chodzi w tych LAF'ach, to jest złodziejstwo.
    twoji sąsiedzi mieszkaja na parterze więc jakiś "litosciwy mierniczy" przyznał
    im może LAF 0,3 Twojego bo przecież maja duże straty bo pod nimi nieogrzewana
    piwnica, ciegnie z klatki itp. i efekt jest taki że jak 3razy więzej im
    wyparuje to sie dopiero zrówna z Twoim! i to ma być metoda rozliczenia za
    zużytą energię to raczej socjalistyczne zasady równości społecznej wdrażane w
    naszej kapitalistycznej Najjaśniejszej ;)
  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 20.10.03, 15:32 Odpowiedz
    Gość portalu: crx napisał(a):

    > A_ZA, po przeczytaniu całosci wywodów dochodze do wniosku że stosowanie
    > podzielników nie ma tu nic do rzeczy skoro kantuja Was przy węźle,
    > a dogłowy przychodzą mi dwie mysli:
    > 1. zamówiona moc jest nie wystarczajaca, przekraczacie ilość zamówiona dla
    > waszego wymiennika dla tych kilku nieruchomości, a każdy nastepny GJ jest
    > nieproporcjonalnie droższy (róznica moze siagnąc kilkuset procent)
    > 2. niesprawna jest instalacja ciepłownicza ale juz Wasza, ciepłownia
    dostarcza
    > ciepło do wymiennika, a niesprawna instalacja ma np.duze straty lub jest
    silnie
    >
    > skorodowana (mały przekrój = niski przepływ) itp. być moze tylko cześć jest
    > niesprawna np. dotyczy to tylko podwęzła w Twojego bloku (to taka kara
    prezesa
    > za to że szumicie) w efekcie wypadacie znacznie gorzej od innych.
    >
    Myślę, że oba te punkty po trochu, ale szczególnie 2. Nasze cztery bloki należą
    do najstarszych w osiedlu. 40 lat temu miały lokalną kotłownię. Gdy podłączano
    bloki do elektrociepłowni (ok 35lat temu) wykorzystano starą instalację.
    Elektrownia "weszła w instalację" w jednym miejscu. Tam gdzie była kotłownia
    jest wymiennik. W póżniejszych latach do naszej instalacji dołączono cztery
    dalsze bloki. Nasz blok jest najdalej od wymiennika. A trasę instalacji widać
    bardzo dokładnie, szczególnie zimą - trawa tam jest zawsze zielona bo ma ciepło
    od korzonków, nawet w bardzo mroźną zimę. Rury są o połowę cieńsze od
    instalacji elektrociepłowni, przyglądałam się, jak elektrociepłownia wymieniała
    swoje rury - ale tylko do wymiennika, mogłam wtedy porównać. Nasze nigdy nie
    były nawet płukane. Straty ciepła musząbyć ogromne, szczególnie po dojściu do
    naszego bloku, a tego pewnie nie uwzględniono przy szacowaniu wielkości
    zapotrzebowania na ciepło. Myślę, że dlatego właśnie spółdzielnia nie chce nam
    założyć podliczników w blokach, straty ciepła na instalacji byłyby łatwe do
    obliczenia i mogłoby to wywołać oburzenie mieszkańców, tym bardziej że na
    termomodernizację płacimy od wielu lat i jeszcze długo będziemy płacić. Ogólnie
    coś jest nie tak z tą instalacją, bo szumi, pluska i wydaje przeróżne uciążliwe
    odgłosy. Po regulacji w podpionach szum ustaje, ale drastycznie też spada
    temperatura i jest jeszcze gorzej. Ta sytuacja chyba była przez prezesa
    niezamierzona. Kara nas inaczej - wszystkie prace porządkowe, łącznie z
    przycinaniem gałęzi kończą się przed naszym blokiem, dalej zawsze mu funduszu
    brakuje. Wymiana okien też najwolniej posuwała się w naszym bloku. Lokatorzy
    powymieniali sami, zwrot kosztów przewidziany w najbliższej dziesięciolatce.
    Najgorsze jest to, że stosowanie podzielników jest faktycznie bezzasadne, skoro
    węzeł pozwala nam ogrzać mieszkania do max. 18 stopni (blok przy wymienniku
    może się ogrzać do max. 21). To na czym tu oszczędzać? Tylko na demontażu
    podzielników, nie będzie oszukiwania i kosztów rozliczenia. Zimno będzie nadal.
    Pozdrawiam
  • IP: *.bluu.net / *.bluu.net

    Gość: ciekawska 20.10.03, 23:17 Odpowiedz
    Witam Cie a_za bardzo cieplutko.Dzięki wielkie za wszystko. Ale skoro mnie
    ośmieliłaś to pytam dalej.
    Ściągnęłam rachunki od 2 sąsiadów.Jeden od sąsiada na przeciw nazwijmy go "A",
    który ma mieszkanie co prawda tak jak ja na 10 piętrze ale środkowe, drugi
    rachunek od sąsiada "B" ktory mieszka w sąsiednim bloku i ma identyczne
    mieszkanie jak ja z tym, że na 9 pietrze. Teraz może trochę nudzę ale muszę się
    tym z Tobą podzielić ponieważ mam wrażenie, że wspólczynniki dobrane były z
    sufitu. Żaden rachunek nie ma sumy dla całego bloku. Adresu "viterry" również.
    Polega na prawdzie, że podzielniki mają wszyscy bo to było nakazane przez SM i
    nikt się nie miał prawa sprzeciwić. Tak jak piszesz klatki, strychy, piwniece z
    całą pewnością nie są zabezpieczone przed utratą ciepła.Nie ma tam regulatorów
    więc grzeją zawsze na maksa. I dzieki Tobie już wiem za co tyle płacę kosztów
    stałych.I teraz proszę spójrz łaskawym okiem jak to wygląda:
    Wszyscy mamy takie same mieszkania jeśli chodzi o metraż i nawet rozkład.
    Więc koszty stałe wszyscy mamy identyczne czyli:
    kwota jednostkowa 15,312774 PLN x 60,75 m2 = 930,25 PLN
    Co do współczynnika LAF to sądzę,żę już jest nie w porządku. Sąsiad "A" z
    naprzeciwka,który ma takie samo mieszkanie, też na 0statnim pietrze ale
    środkowe i nad sobą strych ma taki sam LAF jak ja czyli 0,7.Natomiast
    sąsiad "B", który ma mieszkanie na 9 pietrze ale szczytowe jak ja ma LAF 0,8.
    Nastepna sprawa to koszty zużycia. Piszesz w swoim poście, że mam dużo żeberek,
    no więc tych żeberek już dawno sama sobie dołożyłam.
    A wsp.UF oraz zużycie w porównaniu z sąsiadami (zaznaczam, że wszyscy mamy
    takie same kaloryfery żeliwne,żeberkowe) wygląda tak:
    pokój 1:
    ja 24 żeberka UF-1,300; "A" 15 żeberek UF-0,900; "B" 15 żeberek UF-0,225
    na ogrzanie tego pokoju zużyliśmy i zapłacili odpowiednio:
    ja 18jedn. = 16,38 j.obl.; "A" 6jedn. = 3,78j.obl.; "B" 7jedn. = 1,26
    w sumie wyglada to tak (20,564304 kwota jedn.kosztów zużycia):
    ja 28,42jedn.=584,44 PLN, "A" 7,17jedn.=147,45 PLN, "B" 11,58jedn.=238,13
    Nadmieniam, że absolutnie moje mieszkanie nie robi za saunę.
    W swoim poście piszesz o relacji kosztów stałych do zużycia. Więc jak to się
    ma w przypadku np. sąsiada "A", gdzie koszty stałe to kwota 930 złociszy a
    koszty zużycia 147. Zaznaczam, że jest to nasz pierwszy rachunek za okres od
    1.09.2001 do 31.08.2002. Oczywiście ryczałt płacimy w czynszu, ale kartka którą
    spisał przedstawiciel "viterry" już podaje dużo wyższe zużycie za ubiegły rok a
    już nie wyobrażam sobie co będzie po tym upalnym lecie. Zwłaszcza u mnie jak
    mieszkanie nagrzane przez wszystkie ściany i dach.
    Nic więc mi nie pozostaje tylko WOJNA.
    Przede wszystkim to powinni gdzieś we wrześniu odczytać podzielniki a nie
    okradać ludzi.I ten fakt uważam, że bedzie mocnym argumentem w tej wojnie.
    Reasumując zimą muszę więcej grzać aby dogrzać i sąsiadów a latem płacić za to,
    że mam szczytowe mieszkanko. Jakby nie patrzeć zawsze mam d... z tyłu.
    Serdecznie przepraszam, za zawracanie mądrej główki, bardzo jestem Ci wdzięczna
    za pomoc i chylę swoje wysokie czółko przed guru.
    Pozdrawiam póki co z cieplutkiego mieszkanka.
  • IP: *.kghm.pl

    Gość: crx 21.10.03, 09:35 Odpowiedz
    Gość portalu: a_za napisał(a):

    > dalsze bloki. Nasz blok jest najdalej od wymiennika. A trasę instalacji widać
    > bardzo dokładnie, szczególnie zimą - trawa tam jest zawsze zielona bo ma
    ciepło
    >
    > od korzonków, nawet w bardzo mroźną zimę.

    ... zainwestowac w jaką szklarnie przed domem to i pomidorki były by w srodku
    zimy :D,
    no i co tu sie dziwić i co maja do tego podzielniki 9od samego ich załozenie
    ciepła nie przybywa), na moim osiedlu wymiennik ma każdy jeden blok w piwnicy
    (trawka tez jest gdzie niegdzie zielona ale to juz sprawa ciepłowni i ich rur),
    a tak Wy czy od metra czy od "kreski" i tak płacicie za dużo. Jesli
    spółdzielnia nie chce zmodernizować instalacji ciepłowniczej to niech całe
    osiedle zrzuca się na na Wasz "wiecznie zielony trawnik" przecież z tych
    niezaprzeczalnie pieknych walorów i nie powtarzalnej przyrody :) korzystają
    wszyscy, bo kazdy moze sobie popatrzec lub nawet pieska wyprowadzic
    na "zielone" w środku zimy :)
    Bałwanom mówimy stanowcze NIE! :D

  • IP: *.res-polona.com.pl

    Gość: a_za 21.10.03, 09:54 Odpowiedz
    Wygląda na to, że nie tylko u nas Viterra prowadzi taką radosną twórczość. Już
    myślałam, że to specyfika oddziału łódzkiego. U was poplątali jeszcze lepiej.
    Wszystkie twoje wnioski są prawidłowe, UF dla grzejników 15 żeberkowych
    powinien wynosić ok. 0,8 (na jedno żeberko przypada u was UF=0,0542; mnożąc tę
    wartość przez ilość żeberek otrzymasz właściwe współczynniki dla każdego
    kaloryfera w twoim bloku - moc jednego żeberka określono u was na 125 W). To
    się naprawdę w głowie nie mieści, żeby największa w Polsce firma nie zrobiła
    ani jednego prawidłowego obliczenia, przecież oni dysponują planami budowlanymi
    każdego opomiarowanego budynku, chodzą po domach, mierzą grzejniki, liczą
    żebarka. Nie potrafię tego inaczej wyjaśnić, jak celowym mieszaniem. No i
    oczywiście LAF też się mają nijak do stanu faktycznego, są tylko po to żeby
    firma mogła wykazać, że stosuje korektę a jaką i u kogo to nieważne. Im
    bardziej podzielą lokatorów, tym lepiej dla nich, skłóceni ludzie nie
    porozumiewają się tak łatwo. Nawet pozorów prawidłowości u was nie zachowali,
    widać to po stosunku kosztów zużycia do kosztów stałych. Kto ustalił taki
    stosunek? Wywalać kupę pieniędzy (waszych) na opomiarowanie, po to żeby
    rozliczyć wg podzielników parę procent kosztów zużycia? To ewidentna
    niegospodarność ze ztrony władz spółdzielni, no ale oni mają od firmy
    rozliczeniowej premie za każdy podzielnik. Koszty stałe są specjalnie ustalane
    na tak wysokim poziomie, żeby nie było zbyt dużych różnic między poszczególnymi
    mieszkaniami, żeby ludzie za wcześnie się nie zorientowali, że to jedno wielkie
    oszustwo. Przecież, gdyby u was ustalono koszty stałe prawidłowo, na poziomie
    ok. 40%, a 60% rozliczonoby jako koszty zużycia wg podzielników, różnice między
    takimi samymi i tak samo ogrzewanymi mieszkaniami liczyłoby się w tysiącach.
    Jeżeli ustalili tak wysokie koszty stałe, to z góry wiedzieli, że te
    rozliczenia są o kant d... . Wczoraj w prasie (Dziennik Łódzki) w dziale
    interwencji lokatorzy osiedla Żubardź, należącego do tej samej spółdzielni co
    ja (Bawełna - jedna z największych w Łodzi) wykazywali absurd rozliczeń, zwroty
    za ogrzewanie za poprzedni sezon grzewczy wyniosły 100 tys. zł a dopłaty 500
    tys. zł. więc gdzie te oszczędności zapytują lokatorzy, a wiceprezes T.
    Szymański odpowiada - oszczędności są i wynoszą 30%. No i koniec, lokatorzy
    zbierają dowody niegospodarności, wykazują czarno na białym parokrotny wzrost
    kosztów ogrzewania (zdobyć te materiały jest niesłychanie trudno) a prezes
    mówi - "mamy oszczędności" i koniec, prasa niestety nie wnika po której stronie
    jest prawda. Parę stron dalej, nasz prezes pan Sławomir Pokorski, członek
    stowarzysze Ordynacka, jak ten dobry ojciec udziela porad w sprawie zakupu
    mieszkania. Niezmiernie rzadko jego nazwisko jest przytaczane w artykułach o
    sporach z lokatorami, od niesławy ma zastępcę p. Szymańskiego. My toczymy walkę
    od 2001 roku. Bez rezultatów. Ale na pocieszenie dodam, że nie wszędzie
    prezesami spółdzielni są takie młoty parowe, w SM Czerwony Rynek wystarczyło
    parę pism od lokatorów i ich prezes zrezygnował z rozliczania podzielnikowego.
    Życzę ci bardzo dużo powodzenia i wytrwałości. Jesteś dobrze uzbrojona w
    argumenty możesz ruszać do walki. Dobrze, gdybyś mogła wciągnąć do tego także i
    sąsiadów, tylko w sytuacji jak ty masz najwyższy rachunek, może ci się nie
    udać.
    Pozdrawiam serdecznie
  • IP: *.bluu.net / *.bluu.net

    Gość: ciekawska 21.10.03, 22:29 Odpowiedz
    Jeszcze raz wielkie dzięki za wszelkie mądrości. Utwierdzasz mnie w
    przekonaniu, że jestem dobrze uzbrojona więc staruję. Muszę tylko wysmarować
    sprytne pisemko do spóldzielni bo to co chciałabym im napisać to okazałoby się
    niezłą rozprawką.Zobaczymy co wywojuję. Zapewne to potrwa jakiś czas ale
    napewno Ci dam znać na tym forum. Więc zaglądaj tu czasem.
    Tobie też zyczę abyś z wojny ze SM wróciła na tarczy.
    Serdeczne usciski i podziękowania, pozdrawiam
    ciekawska Bożena
  • IP: *.devs.futuro.pl

    Gość: artur 22.10.03, 13:47 Odpowiedz
    Znam dwa sposoby:
    1 Instalacja zaworów odcinających dopływ cieczy i wymiana na zimę (pomiędzy
    odczytami)grzejników z podzielnikami na inne bez podzielników
    2 Zatkanie dwóch żeberek grzejnika do których przymocowany jest podzielnik.

    Moze są jakieś inne sposoby.
    Może ktoś umie to "umiejętnie" ściągnąć (elektroniczny) i później założyć?
  • IP: 195.245.213.*

    Gość: mokotowo 01.07.13, 17:57 Odpowiedz
    Strzeżcie się Techemu i jego podzielników ciepła (parowników) . Właśnie dowiedziałam się, że musze dopłacić 500 zł za ogrzewanie 2 pokoi (w sumie z zaliczkami 1330 zł). Rachunki wrosły, kiedy wymieniłam okna na superszczelne i zdemontowałam 2 kaloryfery . Im cieplej w domu, tym parowniki szybciej parują, nawet kiedy przykręcasz kaloryfer. Dostałam 5 razy wiekszy rachunek, niz sąsiedzi, którzy mają 4 kaloryfery (ja mam 2). Teraz Techem bedzie mi wpierać, że to przeze mnie, bo na grzejnikach wiszą nawilżacze. Fakt - jest bardzo sucho, na każdym grzejniku powiesiłam po trzy nawilżacze. A gdzie je powiesić? Na suficie? Krześle? Może na drzwiach? I takie to wybitne urządzenia Techemu. Zapłacę za nawilżanie, a nie ogrzewanie. Zresztą teraz, kiedy nie grzeją i nie nawilżam, parowniki już odparowały poniżej zera (zapas na lato). Może mówię za głośno w pobliżu grzejnika?
  • IP: *.play-internet.pl

    Gość: gość 28.11.13, 05:02 Odpowiedz
    1. Zdemontować - tak jak już jeden z gości tej dyskusji opisał (działa, sprawdziłem!)
    2. Wykonać atrapę ze styropianu, pomalować ją na odpowiedni kolor pasujący do pożółkłego podzielnika, następnie w iście artystyczny sposób dokreślić lub wydrukować i dokleić atrapę wyświetlacza, w końcowej fazie przymontować cudo do "kalafiora" na zasadzie "Polak potrafi" tak aby odwiedzający nas sąsiedzi i inne cipy z administracji tudzież spółdzielni się nie kapnęły na pierwszy rzut oka.
    3. Kraść jak reszta sąsiadów, którzy ewidentnie kradną, bo jak wytłumaczyć fakt, że przy - 15 st. wyłażą na balkony w krótkim rękawku i mają uchylone okna nawet w nocy.
    4. Mieć w dupie wszystko i wszystkich, nawet tych nadmiernie uczciwych, mając na pierwszym miejscu zasadę "wolnoć Tomku w swoim domku" i żyjąc według praw człowieka, a nie jak jakiś menel spod mostu, który mając do dyspozycji plan oszczędzania marznie we własnym mieszkaniu.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.