Gazeta.pl   Forum   Dom   Dom   PCHŁY w mieszkaniu

Dom

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • PCHŁY w mieszkaniuIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: beajka 14.08.08, 10:12 Odpowiedz
    Mieszkam w domku wielorodzinnym, w którym niektórzy domownicy nad
    wyraz kochają kotki i pieski i nie przeszkadza im to,że zwierzaki są
    zapchlone. No i stało się... pchełki przeniosły sie do mieszkania i
    skakają w każdym pomieszczeniu...brrr... Jest to o tyle dla mnie
    trudna sytuacja, że teraz te gady mi najbardziej dokuczają i
    spędzaja sen z powiek, po prostu przeżywam z tego powodu horror. I
    mi głównie zależy, aby pozbyć sie tych pasożytów a nie jest to
    proste i tanie. Stosowałam ektopar, ascyp, chodzę z muchozolem jak
    nawiedzona a pchełki są może w mniejszej ilości ale są nadal!!!! Czy
    ktoś zna skuteczny sposób na pozbycie sie pcheł, zarówno dorosłych
    osobników jak i jajek, poczwarek i czegoś tam jeszcze aby za jakis
    czas nie wylęgły się i nie zaatakowały od nowa. Dodam, że mam
    dwumiesięczne dziecko i poważnie myślę nad wyprowadzką z domu
    rodzinnego, ale nie bardzo mam dokąd ale obcowanie z pchełkami to
    dla mnie koszmarna perspektywa!!!! Proszę o pomoc! Dzięki
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.chello.pl

      Gość: misia1964 29.08.08, 22:48 Odpowiedz
      Witaj wiem jak się czujesz ponieważ też mam w domu te wredne mendy:( I też nie
      jest mi łatwo z nimi żyć bo ciągle mnie gryzą mam już po nich pełno ran. To jest
      dla mnie koszmar nie mogę spać w nocy. A na dodatek mam 2miesięczne dziecko i
      nie raz też mnie ogarnia strach gdy widzę jak po nim chodzą:/brrr...a to
      wszystko przez pieska którego miałam robiłam wszystko żeby on nie miał ale nic
      nie pomagało gdy wkońcu on zachorował musiałam dać go do uspania ale niestety
      pchły nadal są i nie wiem co robić:( błagam niech ktoś mi coś doradzi boję się
      że mi dziecko pogryzą i że ono zachoruje:( niech ktoś mi coś doradzi co mam robić
      • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: malina 30.08.08, 10:02 Odpowiedz
        jak można trzymać w domu zapchlonego psa? Jest masa środków na rynku, na pchły
        działają natychmiast i skutecznie, trzeba tylko co trzy miesiące regularnie
        strosować. Jak się tego nie robi, to takie są efekty. A co pozbycia się pcheł,
        no jak to co robić? Wezwać firmę, która zajmie się tym, skoro domowe środki nie
        pomagają.
      • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.eranet.pl

        Gość: magda 17.12.08, 00:36 Odpowiedz
        witam... u mnie pchły pojawiły się w sierpniu tego roku po raz
        pierwszy byłam wtedy w ciązy w 5 miesiącu. Na początku jak
        zorientowaliśmy się że to są pchły i zaczęliśmy opowiadać o tym
        znajomym nikt nam nie wierzył, mówili że ćoś ty pchła się nie
        utrzyma w domu do czasu aż jedną z moich koleżanek ugryzłą taka
        pchła.Pchły otruliśmy ascypem, niestety na krótko, w niedługim
        czasie pchły znów się pojawiły, kupiliśmy inne środki, które też
        pomogły na krótko.. Jestem tak pogryziona przez te gyzonie że jak
        rodziłam dziecko to pielęgniarka pytała na co estem uczulona że mam
        takie plamy na nogach.. 2 tyg temu wróciłam ze szpitala z nowo
        narodzonym dzieckiem, i oczywiście na powitanie ugryzła mnie pchła..
        straszyłam męża że wyniosę się do mamy dopóki nie zlikwiduje tego
        robactwa, znów kupiliśmy środek który pomógł jak się okazało na
        równe 2 tygodnie bo właśnie dziś ugryzła mnie pchła.. proszę pomóżcie
        • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.adsl2.static.versatel.nl

          Gość: ewa 05.09.11, 19:03 Odpowiedz
          Postaw w misce wielkosci (od zupy) wode z octem i poluz na wode zapalona swieczke
          taka plywajaca swieczke. Pchly wskakuja na bialy kolor a potem sie topia.Zaqpalona swieczka
          emituje odblaski bieli.

          Wypruboj Ewa
        • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.bb.sky.com

          Gość: pchly 09.02.13, 15:39 Odpowiedz
          zlej mnieszkanie octem pozostaw na dwie godziny a potem dokladnie posprzataj i tak kilka razy mi pomogla ja juz nie mam tego w domu a tez mam dwoje malych dzieci
      • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.bb.sky.com

        Gość: pchly 09.02.13, 15:35 Odpowiedz
        WITAM JA MIALAM TEN SAM PROBLEM .PRYSKALAM KILKA RAZY DOM OCTEM POZOSTAWIALAM NA DWIE GODZINY A POTEM TO DOKLADNIE CZYSCILAM .I PO JAKIMS CZASIE PCHLY ZNIKNELY A TEZ MIALA DWOJE MALYCH DZIECI 4M-CE I 4 LATKA
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.eranet.pl

      Gość: ada 30.08.08, 21:52 Odpowiedz
      Pranie wszystkich kocy, narzut itp. Zasypanie środkami przeciwpchelnymi dywanów
      (po wytrzepaniu i wypraniu czy wyczyszczeniu) i tapicerowanych mebli. Konieczne
      może być pranie pościeli i czyszczenie materacy. Bardzo dokładne odkurzenie pod
      meblami i innymi rzadko sprzątanymi miejscami (gdzie jest kurz i
      ciemno)-zwłaszcza wszelki szpary. I umycie i zasypanie tych miejsc środkami
      owadobójczymi (ale uwaga z tym ostatnim gdy jest dziecko w domu-nie wolno!).
      Pchły żerują na zwierzętach, ale bytują i rozmnażają się w otoczeniu.
      Jeśli już nic nie pomoże konieczna może być profesjonalna firma. Bo pchły to nie
      tylko upierdliowość, ale roznoszą choroby (np pasozyty)
      Przydać się może wizyta u lekarza weterynarii, oni z reguły wiedzą jak sobie z
      tymi gadzinami radzić (bo tych choler nie da się załatwić tylko odpchlając
      zwierzęta)
      • Re: PCHŁY w mieszkaniu

        robkar 31.08.08, 21:01 Odpowiedz
        tez miałam pchły, paskudztwo. Wypsikalam całe mieszkanie na noc,
        poszliśmy spać do rodziców , rano wietrzenie i odkurzanie i mycie
        wodą z octem, a wieczorem ponowne psikaanie i zostawiłam płytki na
        robaki. Po paru dniach takich walk wróciliśmy, pchły wrócily
        ponownie po jakimś czasie, ale szybko zaregowaliśmy. Teraz mamy
        spokój... oby nigdy wiecej ich nie widziec
        • Re: PCHŁY w mieszkaniu

          migaczi1 06.09.08, 15:21 Odpowiedz
          W takim wypadku, to chyba może pomóc jakaś firma specjalistyczna. A
          zwierzaki nalezy regularnie odpchlać i odrobaczać
          • Re: PCHŁY w mieszkaniu

            sombreross 06.09.08, 21:55 Odpowiedz
            Znam taki sposób na pchły - wylać ocet na miejsca ich występowania,
            niestety metoda ta jest dość drażniąca dla nosa :)
            • Re: PCHŁY w mieszkaniu

              sombreross 07.09.08, 21:39 Odpowiedz
              Ostatnio dowiedziałem się, że pchły nie lubią zapachu mięty polnej,
              oraz cedrowych trocin... można więc wyłożyć miętę i poczekać na
              efekty
              • PCHŁY w mieszkaniuIP: *.gorzow.mm.pl

                Gość: ana 10.09.08, 19:47 Odpowiedz
                jeżeli moge coś doradzić, to dobrym sposobem na pchły jest
                wystawienie gdzieś na talerzyku kawałka surowej wątroby wieprzowej;
                pchły bardzo ciągną do mięsa, wtedy trzeba wszystko wyrzucić a
                najlepiej spalić
                metoda sprawdzona, pchły zalęgły się od kotów w nowo budowanym domu,
                kilka kawałków mięsa i po problemie
                • Re: PCHŁY w mieszkaniu

                  migaczi1 15.09.08, 12:21 Odpowiedz
                  ilu nas jest, tyle sposobów, a zanim trafi się na właściwy, pchły
                  będą hulać
                  • Re: PCHŁY w mieszkaniu

                    sombreross 15.09.08, 15:22 Odpowiedz
                    Dokładnie tak jak piszę migaczi1, ile ludzi tyle sposobów! Pytanie tylko co lepsze czy domowe sposoby czy środki chemiczne?
                    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.139.146.65.koba.pl

                      Gość: M. 03.12.08, 18:56 Odpowiedz
                      Mieliśmy ten problem w mieszkaniu. Pchły pojawiły się po tygodniowym
                      przechowaniu kota znajomych. To było straszne... Przez ciągłe pogryzienia i z
                      powodu bezsilności po wypróbowaniu miliona sposobów bylismy na skraju depresji.
                      Na pchły podziałało dopiero spryskanie całego mieszkania płynem GETOX. Kupiliśmy
                      go przez internet. Raz spryskane i pchły nie wróciły, potem jeszcze pryskaliśmy
                      ze 2 razy ale nie widzieliśmy już zadnej żywej pchły. Chociaż do dziś, rok po
                      wytępieniu tego cholerstwa jak mnie coś zaswędzi to ciarki mi po plecach
                      przechodzą. Powodzenia! Da się tego pozbyć!!!
                • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: 178.56.137.*

                  Gość: Amelia 28.07.10, 08:35 Odpowiedz
                  Ana a na jak długo trzeba wystawić tą wątrobę wieprzową??
            • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.tktelekom.pl

              Gość: magdazurawka@wp.pl 11.03.10, 20:50 Odpowiedz
              ale czy skuteczna? mam w sypialni pchły a tam jest duzo mebli, dywan, łóżko
              itd..... i do tego drewniana podłoga.....i w jakich miejscach najzęściej chowają
              się pchły??
          • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: 89.174.34.*

            Gość: mobi75 12.04.09, 15:58 Odpowiedz
            co za szajs..a jak nie ma kasy na firmę specjalistyczną a do tego dzieciaki nie pozwalają oddać psa??
            • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.chello.pl

              Gość: ja 02.10.09, 12:21 Odpowiedz
              Witam.

              1. Pchły to pasożyt otoczenia, a nie zwierzaka. Masz pchły w DOMU, a nie Twój
              pupil. One żerują na czym się mogą pożywić przez ok. 2h dziennie.

              2. Nigdy nie używaj środków na pchły na zwierzaku w DOMU !!! Pchły od tych
              środków zeskakują, a nie zdychają w większości przypadków. Poza tym po
              zaaplikowaniu robią się bardziej agresywne. Owszem na zwierzaku wytworzy się
              warstwa ochronna ale na Tobie nie - więc dlatego zaczną atakować Ciebie.

              3. Odkurzanie codzienne.

              4. Nigdy nie pozwolić zwierzakowi leżeć na ubraniach, łóżku, fotelach.

              5. Częste używanie środka na pchły na zwierzaku = uodpornienie ich na ten preparat.

              6. Umyć zwierzaka szamponem na insekty, a następnie wodą z tego podłogę,
              wszystkie szpary itp.

              7. Zastosować środek na pchły w otoczeniu, wypryskać posłania - najlepiej wszystko.

              8. RAID.

              Na zimę może będzie spokój ale to nie znaczy, że już ich nie ma tylko
              przezimowały i od wiosny cięcie od nowa. Najlepiej wynieść się z domu/mieszkania
              i nie mieć zwierząt.
              • Re: PCHŁY w mieszkaniu

                krka7 07.10.09, 08:15 Odpowiedz
                to dopiero kłopot. Jak się zabezpieczyć ?
              • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Gość: ???? 07.10.09, 12:50 Odpowiedz
                "Pchły to pasożyt otoczenia, a nie zwierzaka."
                Wiekszych głupot dawno nie czytałem, człowieku wiesz co to pasożyt, cos co żeruje na organiźmie ŻYWYM, a nie na otoczeniu.


                2. Nigdy nie używaj środków na pchły na zwierzaku w DOMU !!! Pchły od tych
                > środków zeskakują, a nie zdychają w większości przypadków. Poza tym po
                > zaaplikowaniu robią się bardziej agresywne. Owszem na zwierzaku wytworzy się
                > warstwa ochronna ale na Tobie nie - więc dlatego zaczną atakować Ciebie.
                Ludzie, ratunku, skąd Ty bierzesz te rewelacje? Dobry środek aplikuje się na skórę, a pchły pożywiając się krwią, zdychają od niego. Giną wszystkie i bezpowrotnie. Psa trzeba odrobaczać systematycznie.


                Nigdy nie pozwolić zwierzakowi leżeć na ubraniach, łóżku, fotelach.
                Jeśli jest odpchlony, moze leżeć tam, gdzie mu pozwoli pan.


                6. Umyć zwierzaka szamponem na insekty, a następnie wodą z tego mycia, umyć podłogę,
                > wszystkie szpary itp.
                No, tego jeszcze nie grali, a na wodzie z prania gaci ugotuj obiad;D


                7. Zastosować środek na pchły w otoczeniu, wypryskać posłania - najlepiej wszys
                > tko.
                Tu się zgodzę, zastosuj środek z permetryną np. "Muszka" PESS w sprayu, niedroga a bardzo skuteczna. Jesli nie pomoże, wezwij fachowców, albo to oznacza, że pchły przechodzą od sąsiadów.
        • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: 81.210.12.*

          Gość: Basik 21.12.10, 17:26 Odpowiedz
          Witam wszystkich,paskudztwo,miałam ten sam problem nie dawno.Nie wiedziałam co robić,szukałam pomocy w róznych sklepach zoologicznych,i tam mi proponowali preparaty za astronomiczne ceny,najgorsze że nie wiedziałam czy to podziała ,a wydac duża kase na nie wiadomo co to nie zabardzo halo.Kupiłam w Inter Marche preparat Owadobójczy-muszka- firmy pess za osiem złoty.Spryskałam całe mieszkanie i psa,i uwierzcie mi podziałało.Coprawda powtarzam te czynności na razie co dwa tygonie dla pewności ale mam spokój.SZCZERZE POLECAM
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: filozof 25.12.09, 23:05 Odpowiedz
      witam wszystkich..chciałem opisać jak ja sobie poradziłem z tym problemem..otóż
      poszedłem do sklepu budowlanego i kupiłem 5-kilowy młotek i sobie wyobraźcie ,że
      wybiłem wszystkie pchły co do sztuki..no i po problemie
      • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: 109.243.247.*

        Gość: bronti 21.06.10, 17:42 Odpowiedz
        a co z podłogą;-) ? ciagle jest.

        My z dzieckiem i kobieta wyjechalismy na weekend w czystego domu,
        nigdy sie niezdazylo zeby nas cos pogryzlo w tym mieszkaniu, jak
        wrocilismy po czterech dniach, oniemielismy w mieszkaniu byly setki
        jak nie lepiej pcheł, rzuciły sie na nas jak wsciekle, roznej
        wielkosci do tego setki larw jakas masakra jak plaga egipska, szybko
        odkurzacz, worek do smieci natluklismy i gnietlismy sie cala noc rano
        do sklepu po sabunol...bo to nam poradzili. Efekt byl ale ciagle sie
        jakies trafiaja, a to juz 4 pryskanie, dzis po prawie miesiacu
        znalazlem 4 trzy duze jedna mala, zagniotlem. Jutro znowu bede
        pryskal, mam remont w domu wiedz dziecka nie ma.

        Powiem tak strasznie to dziadostwo skaczace denerwuje.

        PS. Z Ania siadamy przy kanapie z gołymi nogami i czekamy az sie
        zleca. Najgorsze jest to ze wszystko mnie teraz gryzie patrze a tu
        nic niema to juz chyba nerwica;-(


        Lubie walke, ale z tym dziadostwem to juz jakas kpina.

        Pozdrawiam

        BRONTI
      • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: 195.205.107.*

        Gość: cps 08.08.10, 20:05 Odpowiedz
        se wleb piznij
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Ewa 30.12.09, 18:23 Odpowiedz
      znam ten problem i poradziłam sobie.Po prostu poszłam do weterynarza
      i kupiłam preparat Puralyl ( 25 zł ) zrobiłam roztwór popsikałam po
      podłodze i jest super.Kota też można tym potraktować bo nie szkodzi
      mu to.
      • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.subscribers.sferia.net

        Gość: Gargamel 18.01.10, 19:59 Odpowiedz
        Pchły się biorą z brudu! Wystarczy nasikać na kurz - i już jest pchła.
        Dlatego koty mają pchły, bo szczą w brudnych piwnicach. A lubią brudne piwnice
        bo kot pochodzi od szczura!
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.sdm.am.gdynia.pl

      Gość: Kaska26 13.05.10, 22:08 Odpowiedz
      W zwalczaniu pcheł w woj. pomorskim polecam firmę STABIO: www.mikrobiolog.pl
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.serv-net.pl

      Gość: Gospodynia 21.07.10, 21:15 Odpowiedz
      w takiej sytuacji radziłabym przenieść się razem z dzieckiem do kogoś z rodziny
      na parę tygodni, a dom poddać pożądnej dezynsekcji ---> specjaliści.
      • Re: PCHŁY w mieszkaniu

        marlenatoja 08.02.11, 00:32 Odpowiedz
        trochę odgrzebałam temat ;) bo mam dylemat
        Chcę nawiązać do wypowiedzi odnośnie tego gdzie żyją pchły,faktem jest to że zwierze to jedynie dla nich posiłek,a bytują w domach i innych miejscach,ja mam pchły w domu od 3 lat- o tak 3 lata,ale problemu nie ma dopóki nie mamy zwierzaka.
        Kocham zwierzaki,wychowywałam się z nimi i nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka.
        Tak na szybko:
        Mieliśmy kota-po 2 miesiącach pojawiły się pchły,poszliśmy do weterynarza,zastosował środek na pchły (na sierść) i dał jakiś zastrzyk.Następnego dnia widziałam już martwe pchly,po 1-2 godz po wizycie u weterynarza pchły dostały szału,bo kot drapał się jak szalony.Kota wyczesaliśmy,a ile roboty z tym mieliśmy :D bo to był brytyjczyk o bardzo gęstej sierści,który nie lubił takich zabiegów pielęgnacyjnych :) pchły znikły,po kilku dniach znowu na kocie latały pchly,ale na krótko,bo szybko znikły-no tak bo skakały kretynki nam po mieszkaniu,łóżku,dywanie-Nas :D i czasami bywały na kocie,które padały...powtórzyliśmy odpchlenie,to wredziole skakały nam po łóżku-poduszkach łaaaaa -to była masakra.
        I tak ciągle,poddaliśmy się,poszliśmy ostatni raz do weterynarza i oddaliśmy kota-u nowych właścicieli pchły się nie pokazały,a u Nas pchły znikły! ciekawe nie :) wyrzuciliśmy łóżko,dywan.

        Mało to czytajcie dalej bo mam lepszą opowieść heh
        metoda młotkowa ze sklepu budowlanego nie zdała egzaminu,dziury w ścianie! a tak na poważnie :) to po ponad roku kupiliśmy piękną rasową szczurzycę,okazało się,że jest ciężarna gdy maluchy się urodziły doglądałam je codziennie by były oswojone,pewnego dnia zauważyłam na jednym malcu robaczki (przy uszku,w okolicy łapy na rzuchu i koło ogona) czarno-bordowe,bynajmniej tak wyglądały :P
        Złapałam i nacisłam paznokciem i strzelił głupek jak pchła...pomyślałam-ZNOWU! ale krwi nie było.
        Czytałam na forum o szczurach i dowiedziałam się,że to może przez trociny-zmieniliśmy na żwirek.Szczurki rosły i już ciężko było dopatrzeć się robaczków z powodu sierści,bo miały kręconą i ciemną.Maluchy powędrowały do nowych domów,matka jak skończyła rok zaczęła chorować i musieliśmy skrócić jej cierpienie.
        Koleżanka jakieś 3 miesiace po tym jechałam do Anglii na tydzień i jej pies był u nas no i powtórka z rozrywki -pchły ! Koleżanka wróciła-zabrała psa i pcheł zero !

        Minęło 1,5 roku i chcemy kupić kota,ale boimy się nawrotu tych kretynek!
    • Re: PCHŁY w mieszkaniu

      xeo2000 09.02.11, 09:50 Odpowiedz
      Jak Ty je zauważasz? :] Kurcze, nigdy nie miałem takiego problemu, ale może przelanie domu jakimś płynem, nie wiem, lizolem ;) no i wyrzuć im te zwierzęta ;]
      --
      Skorzystaj z Programu PIT 2010
      Znajdziesz go również pod nazwą Program Pity 2011
      Wypełnij szybko rozliczenie PIT za 2010.
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.as13285.net

      Gość: beth 24.07.11, 01:07 Odpowiedz
      Witam, u mnie pchły również zagościły. Mam dwa koty, które przebywają tylko w domu, nie wypuszczamy ich na zewnątrz. Regularnie są odrobaczywiane i odpchlane. A jednak pchełki się pojawiły. Mam trójkę dzieci i te wstręciochy strasznie nas pogryzły. Problem został zażegnany dzięki: dodatkowej dawce preparatu na pchly na kotków, spryskaniu mieszkania (dywany, wykładziny, łóżka itd) preparatem "Flea Spray" firmy Bob Martin sprowadzonego z Anglii (przez 2 tygodnie codzienne spryskiwanie) oraz zakup elektrycznych łapek na pchły z ebaya. Do tego codzienne odkurzanie. Po tych zabiegach pozostało leczenie podrapań (swędzi niemiłosiernie). Nadmienię że elektryczne łapki pracują non stop (pobierają niewiele prądu) i dawają wgląd w ewentualność powrotu paskudztwa. Pozdrawiam i życzę zwycięstwa w walce :)
      • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: Ula 31.07.11, 22:10 Odpowiedz
        U MNIE TEŻ SIĘ POJAWIŁY PCHŁY CHOCIAŻ KOT BYŁ ODPCHLONY. ZAUWAŻYŁAM, ŻE KIEDY MYŚLELIŚMY,ŻE POZBYLIŚMY SIĘ PCHEŁ DO DWÓCH BIAŁYCH MISEK KOTA Z WODĄ CODZIENNIE WIECZOREM WPADAJĄ PCHŁY NAWET KIEDY KOTA TAM NIE MA. NIE WIEM DLACZEGO PCHŁY WPADŁY DO TYCH MISEK I PO PROSTU SIĘ POTOPIŁY, A BYŁA ICH TAM OGROMNA ILOŚĆ, PO DWÓCH DNIACH ODKĄD KOT WRÓCIŁ ZE SPACERU Z PCHŁAMI. WYGLĄDA NA TO , ŻE JUŻ ICH NIE MAMY.
        • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.211.46.226.getinternet.no

          Gość: gość portalu 01.08.11, 01:01 Odpowiedz
          Siedzę za granicą od półtora miesiąca. I jak zacząłem czytać o tych pchłach, to mnie wszystko zaczęło swędzieć, chociaż tutaj żadnych pchełek nie ma... :/
          W polskim domu mam pchły. I koty. I miskę z wodą. Tylko te moje jakoś nie chcą się potopić, cwane bestie, albo mam jakąś umiejącą pływać odmianę.
          Niestety, nie znalazłem na nie jeszcze sposobu. Jak znajdę, to z pewnością zamieszczę.
          • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.123.202.187.jotanet.pl

            Gość: Iwona 29.08.11, 22:59 Odpowiedz
            Ja juz ma depresje Wydałam 350zł na rózne srodki i nic Całe lato nic nie robie tylko sprzatam myje topie pryuskam te pchły była nawet pan z firmy Ale porażka wziął 100zł popsikął całe mieszkanie byle jak Zajeło mu to 8 minut a pchły dalej skacza Miałam kilka dni kotka Zanim sie zorientowałam ze mam pchły jestem całą pgryziona było wszyskto srodki nawet od weta jeden taki mały za 30 ł Naftalina terpetyna ocet chlor wszystko podsuwałam meble w kuchni pokojach Totalne sprzatanie i nic Ja juz nie mam siły Załamka To jkaies mutanty nic na nie nie działa Od miesiaca nie spie i ledwo zyje :(Zamiast rechabilitować niepełnosprawne dziecko walcze z wiatrakami!!!!!!!!!!!!!1
          • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.dip0.t-ipconnect.de

            Gość: magda 14.11.12, 20:41 Odpowiedz
            Przyznam tobie 100% racje... te dziady plywaja w kamizelkach... wiem ze to koszmar bo sama je mam /po wizycie kotka ktorego moja corka tylko nakarmic chciala/. Wyprobowalam wiele sposobow... miedzy innymi pozostawienie ich w wodzie na cala noc, bez skutku... tylko zduszajac je paznokieciem o paznokieci pekaja i mozesz byc pewien ze jedna z nich masz z glowy...
    • Re: PCHŁY w mieszkaniu

      rixonss 03.08.11, 13:55 Odpowiedz
      odpchlic zwierzeta i po krzyku
      --
      Nieruchomości Rzeszów
      • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.182.11.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

        Gość: pogromca_pcheł 08.08.11, 23:40 Odpowiedz
        Witam! Jak zobaczyłam w domu pchły (a przytargałam je prawdopodobnie w rzeczach z garażu gdzie spały koty) to myślałam, że mnie szlag trafi. Ja tu za tydzień mam mieć dom pełen gości a tu jakieś insekty wściekle gryzące. Ręcznie wytłukłam chyba setkę. Zastosowałam na raz różne metody. U weterynarza kupiłam roztwór do spryskania domu i kota :). Tam gdzie najwięcej przebywały koty zastosowałam jeszcze muchozol. Przytargałam do domu liście paproci i porozkładałam w szafach i łózkach. Odkurzam codziennie podłogi i tapicerki, wysprzątałam wszystkie kąty. Koce, poduszki, kołdry, większość ubrań wyprałam (zapłacę okropny rachunek za prąd). Myję codziennie podłogi z roztworem do dezynfekcji i octem. To czego nie zdołałam wyprać wsadziłam do zamrażarki a następnie po wyjęciu prasuję. Odpchliłam koty. Narazie pchły wybite, ale weterynarz powiedział, że za 10 dni pryskanie trzeba koniecznie powtórzyć. Jesli po takiej akcji one wrócą to się załamię.
    • policja

      cromwellinzynier 09.08.11, 15:43 Odpowiedz
      NA pewno trzeba wezwać policje, psią Policję tacy co mają psy , jak przyjdą policjanci z psami to ich psy dostaną pcheł , wtedy najlepiej zadzwonić do nich na Policje i powiadomić ich że ich psy są zarażone , wtedy pewnie będą chcieli wszcząc śledztwo i sprawdzą skąd ich psy mają pchły, i wtedy wezwą jakąś firmę specjalistyczną, oczywiście moższesz ją wezwać sama ale to kosztuję a w ten sposób na pewno zaoszczędzisz pieniążków i możesz je wydać na co chcesz np na odkurzacz, mopa albo coś
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: wrotek 30.08.11, 08:53 Odpowiedz
      Niestety skuteczność kosztuje. Polecam skorzystanie ze specjalistycznej firmy i ich środków chemicznych. Nie są szkodliwe dla zwierząt a są skuteczne. Wypsikali mi również wszystkie wykladziny, kąty, piwnicę. Po 2 tygodniach musialam zabieg powtórzyć , bo pojawily sie pchełki z nowego lęgu (preparat działa tylko na dorosle osobniki). Na razie jest Ok. Zwierzaki odpchlilam (frontline i obroże).
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.adsl2.static.versatel.nl

      Gość: EWA 02.09.11, 17:02 Odpowiedz
      Mialam taki sam problem z pchlami, przez koty ktore ocieraja sie po wszystkich zakamarkach.
      Mam dwa sposoby moze nie az takie skuteczne, ale pomagaja.

      1 na podlodze postaw biala miske z woda i poloz mala zapalona swieczke.
      do wody mozesz dolac odrobine octu. Pchly ciagnie do bialego koloru a swieczka powoduje odblaski od bialej miski. Pchly wskakuja i topia sie bo nie maja dyplomu z plywania, a ocet je chwilowo paralizuje.

      2 Bila kartke z drukarki poluz na podlodze i zpryskaj jakims sprejem na pchly.Wskakuja na biale i zostaja sparalizowane. Kartki nalezy klasc prz scianie.

      Pozdrowienia z NL Ewa
      • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: ev 04.10.11, 16:04 Odpowiedz
        Witam, ja miałam pchły w domu, moja kotka załapała to świństwo i zaraz się okociła, z racji na młode obroża i krople na kark nie wchodziły w gre i w tym momencie te mendy rozprzestrzeniły się w całym domu. Po pierwsze nie pozbywać sie zwierzaka!!! Mój bład była kotka zamykana potem w lazience i te mendy zaczeły skakac nam PO NOGACH!! Pierwsze co zrobiłam to kupiłam preparat dla kotka na pchly zakrapiany na kark(gdy kocięta poszły w dobre rece) pies to samo, kota puszczalam w te miejsca gdzie byly te pasozyty, bylo widac po biednej kotce jak skacza na nia wyglodniale, a po ugryzieniu oczywiscie umieraly, wszystkie podlogi w domu wyczyscilam po dwa razy woda z plynem, a potem z chlorem, a w szpary psikalam raidem na takie pasozyty, pod meble wrzucilam pociete obroze dla zwierzat na pchly i zapobiegawczo kupilam plytki ktore wydzielaly gazy wytruwajace pchly. Po ok tyg ani sladu, jak sie jakies wykluly potem to skakaly na kota zywiciela i umieraly. Juz ich nie bylo widac i tak jest do tej pory. Oczywiscie dziecko na czas tych zabiegow z domu. Potem porzadne wietrzenie i z głowy, powodzenia w walce, jest to wykonalne i mozna sie ich pozbyc raz na zawsze, pozdro
        • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.system-net.pl

          Gość: po zabiegu 20.10.11, 19:26 Odpowiedz
          Ja kupiłem Frontline merial 0,50 ml, pomógł mi w zeszłym roku zakropiłem kotu na kark i pusciłem na mieszkanie... wszystkie padły w ciagu 24 godzin polecam
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.multi-ip.pl

      Gość: porada 24.10.11, 12:53 Odpowiedz
      Witam, z własnego doświadczenia na pchły w domu polecam raid max, jak nie pomoże to Ascyp 10 WP (kupiłam w ogrodniczym). Po zastosowaniu ascypu znajdowane pchły kręcą się w kółko i zdychają (można dla pewności jest dobić). Jeśli jest potrzeba stosuje się go co 2 tygodnie. Pamiętajcie o wywietrzeniu mieszkania. Życzę powodzenia w walce.
      • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: gość 23.11.11, 23:24 Odpowiedz
        Miałam 13 lat psa w mieszkaniu i nigdy, powtarzam nigdy, pchły w domu się nie zaloęgły bo pies nosił obrożę, a wiadomo pchły na niego wskakiwały i zdychały. Jak słyszę że ktoś wyrzucił zwierzę po odkryciu pcheł to się nie dziwię że go gryzły, z braku laku dobry i człowiek, pozdro
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.ip.netia.com.pl

      Gość: !Żzzz 31.12.11, 14:59 Odpowiedz
      Wiesz co, ja miałam kiedyś u siebie w domu atak pożerających mnie żywcem pcheł, które nawet na zasłonach siedziały. Męczyłam się chyba z miesiąc żeby je wytępić. Muszę napomknąć, że mam psa, który te pchły przyniósł do domu... Nie wiem, co pomogło ale ja psu kupiłam krople na pchły, które są zależne od wagi, kupiłam szampon na pchły i raz w tygodniu kąpałam psa, ponadto kupiłam spray przeciw pchłom i spryskiwałam mieszkanie i spryskiwałam łóżka, dywany, pościele, pod meblemi, zasłony, firany po prostu wszystko, co się dało oraz codziennie wycierałam podłogę wodą z domestosem (poważnie), i jakoś poszły. Nie wiem jak to będzie wyglądać u Ciebie, bo masz już dzidziusia, a moja siostra dopiero była w ciąży... ale może coś wymyślisz. Powodzenia!
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Auratmort 28.02.12, 07:54 Odpowiedz
      Tez mielismy ten problem. Srodki owadobójcze pomagaly na krotko, bo zabijaly dorosle pchly, a po kilku dniach pojawialy sie nowe. W koncu zastosowalismy preparat przeznaczony do zwalczania pchel, ktory zniszczyl takze jaja i larwy, zakupionego w sklepie zoologicznym. Pomoglo od razu i na dobre. My uzywalismy plynu SABUNOL ale podejrzewam, ze inne plyny tez sa dostepne.
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: kociara 09.08.12, 13:17 Odpowiedz
      Gdy pchły od kotów zalęgły sie w budynku gospodarczym i gdy się wchodziło było ich mnóstwo a nogi do kolan były oblepione czarnymi małymi kropkami i zaczeły skakać po podwórku zaczeła sie walka z nimi. Najlepszym sposobem był płyn na mszyce wywieszany z wodą spryskac wszystko . Uwaga używać maseczki by się nie zatruc. Płyn trzeba dorobić bardzo mocny. powtóżyć po 3dniach.
    • Re: PCHŁY w mieszkaniu

      agat19906 12.09.12, 14:07 Odpowiedz
      Witam. u mnie w mieszkaniu też zalęgły się pchły... Najpierw zauważyłam je u psa więc od razu do weterynarza zakropił mu te krople przeciw pchelne i kleszczowe... tylko one zamiast zdechnąć rozniosły mi się na mieszkanie... Najpierw pogryzły mi dziecko krosta na kroście... potem zaatakowały mi męża, a teraz wzięły się za mnie... Dopiero wczoraj dwie zauważyłam... więc dzisiaj od rana zap... po sklepach i szukałam odpowiedniego preparatu na nie... Zakupiłam bross 007 na owady biegające w sprayu (cena:ok 15zł) .. Najpierw wszystko dokładnie poodkurzałam(łóżka, materace za szafkami gdzie się tylko dało), wymyłam podłogi domestosem i manusanem (płynem do dezynfekcji do kupienia w każdej aptece cena ok 22zł) później spryskałam tym płynem i od raza piorę pluszaki, pościel, ciuchy... Jeszcze tylko dywan dać do prania i zobaczymy może to coś pomoże... na razie ich nie widzę oczywiście nie twierdze że od razu zdechły,ale nie miałam ich tak znowu dużo... Odezwę się niebawem i napisze jaki to miało skutek... Mam nadzieję,że już ich nie będzie...
      P.S Wiadomo,że jeśli koś już je zauważy to trzeba od razu coś zacząć działać bo jak się ich namnoży to współczuję walki z nimi... Pamiętam, że jak byłam dzieckiem mieliśmy w domu tego mnóstwo ojciec wytępił je zwykłym muchozolem ...
      • Re: PCHŁY w mieszkaniu

        agat19906 17.09.12, 12:18 Odpowiedz
        Witam. Tak jak obiecałam piszę... Pozbyłam się ich już po pierwszym "zabiegu" :) jeszcze w tym tyg dla pewności go powtórze...
        • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: 195.116.168.*

          Gość: alga 11.10.12, 14:47 Odpowiedz
          Od niedawna mam ten sam problem, to jest horror, już 10 dni walczę i opadłam z sił , myje odkurzam po kilkanascie godzin dziennie.Wszystkie środki takie jak ocet ,ace , domestos, nie pomagały. Pryskaliśmy muchozolem tylko pomieszczenia gdzie występowały (mam duży dom.)ale przenosiły się dalej .Rozniosły się w całym domu.Dopiero trzy dni zastosowaliśmy środki Raid Max na karaluchy i inne owady ,ale jest strasznie śmierdzący i Muszkę Plus . Jednego dnia raid a drugiego muszka .Muszką spryskałam nawet kanapy, łóżka dywany i dzisiajwidzę promyk nadzieji, ale nie chcę zapeszać.Oczywiście pranie non stop ,ubrania tylko raz założone, zamaczałam w wodzie z octem na chwile potem do prania minimum 60st,podwójne płukanie z octem, prasowanie, pościel co 2 dni zmieniana i skrapiana kroplami miętowymi ( chyba pomagało bo noce mieliśmy spokojne, ) stare meble tapicerowane, dywany wyrzuciłam. Zamówiłam następne Muszki co kilka dni chce powtórzyć zabieg. Myslę nawet jeszcze k upić ozonator , podobno wszystko zabija , ale to juz sprawa przyszłości , nie chciałabym przeżywać tego jeszcze raz.
    • Re: PCHŁY w mieszkaniuIP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: Amanda 08.11.12, 23:29 Odpowiedz
      Jestem po akcji. Kochana Kicia przyniosła takie kwiatki i zaczęły mi się lęgnąć.
      Można się ich pozbyć w 48h.
      1. Zakropić kota fripexem.
      2. Urządzeniem parowym przejechać dokładnie dywan, łóżko i wszystko w okolicach legowiska kici. Samą pchłę łatwo zabić, ale para zabija larwy( potwierdzam, tylko trzeba dokładnie, bo dorosłe larwy potrzebują dużego uderzenia pary by zginąć) Urządzenie jest w 100% skuteczne - nie znalazłam już ani jednej w miejscach gdzie go użyłam.
      3.zainwestować w płytkę przeciw insektom Globola. (OBI 17 zł)

      Pozostaje pozbierać martwe isoty, które w obliczu płytki też zdychają i po pchłach.
      Po 3 miesiącach powtórka z rozrywki.
      Urządzenie to koszt 80 zł, to naprawdę dobra inwestycja, bo kolejne akcje można robić samą parą, bez muchozolu i innych tego typu preparatach.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.